To babcia widzę ma humory "ciążowe" ![]()
Ok, to będę czekała na relacje.
Dobranoc ![]()
26,196 2013-07-10 02:00:33
26,197 2013-07-10 10:24:03
Dobre pytanie Monika
Babka otworzyła sklep dla artystów,ma tam farby,bibuły,jakieś różne dekoracje,plastelinę,zestaw do robienia świec itp.ale tego co ja potrzebuje to nigdy nie ma
I zero zaangażowania moim zdaniem. Bo gdybym ja miała sklep i klientkę,która wraca,to zaproponowałabym jej,że spróbuje zamówić dla niej produkt,przecież i tak się do hurtowni jeździ.
Ja też się cieszę,że udaje mi się tu częściej być ![]()
Jaga baba z babcią masz niezłe jazdy nie ma co
O kurczaczek,jeszcze trochę i zasłużę na dżemik
Jest to jakiś awans społeczny ![]()
Monia co tam u Ciebie dziś słychać?
U mnie mgła jest ... ![]()
26,198 2013-07-10 13:05:51
Ojejej, ile wy natworzyłyście...
Odpiszę na to, co mi utknęło w pamięci ![]()
Luc, gdybym wiedziała tyle o Skałce co napisałaś to pewnie bym się tym kościołem głębiej zainteresowała
Pojechałam dokumentnie nieprzygotowana i to był błąd. Ale jakoś łatwiej mi się przygotować do zwiedzania mniejszych lub mniej turystycznych miejscowości. Wtedy jak się np. wkliknie w Google "xxxx zabytki" to wyskakuje kilka pozycji i można sobie o wszystkim poczytać i ocenić czy to interesujące czy nie. A Kraków? Jeden wielki zabytek, więc się zniechęciłam do wklikiwania czegokolwiek ![]()
Drugi dzień w Krakowie zmarnotrawiłam
Miałam w perspektywie męczące łapanie dzieci z różnych autokarów w miejscu przesiadkowym (zapowiadało się kilka ładnych godzin), potem 12 godz. w autokarze, potem jeszcze powrót do Warszawy z Gdańska. Bałam się, że jak się za bardzo nałażę to potem padnę, a padać nie mogłam. Więc siedziałam pół dnia na jakiejś ustronnej ławeczce i rozmyślałam nad sprawami egzystencjalnymi
Ostatecznie uznałam, że nicnierobienie jest jeszcze bardziej męczące i następnym razem (czyli za kilka dni) jednak sobie połażę ![]()
Moje 18 lat nic nie zmieniło. Pewnie dlatego, że mama odpowiednio wcześniej mnie uprzedziła, żebym sobie nie myślała niewiadomoczego
Swoje filozofie doprawiła stanowczym "dopóki mieszkasz pod moim dachem", tak więc po 18-tce byłam tak samo (nie)grzeczna jak przed ![]()
Początek dorosłości datuję więc w momencie rozpoczęcia studiów i wyprowadzenia się spod dachu rodziców ![]()
Yaga (ale fajnie Strzałka wymyśliła), taka zbieżność poglądów z Twoją mamą to nie jest wynik posiadania tego samego imienia tylko faktu, że obie mądre jesteśmy, a to jedyna słuszna teoria była ![]()
No weź się pochwal jaki to kolega ma sobie dopowiadać? Ten od basenu?
Marzenko, przypominam, że Jaga ma tylko 8 słoiczków dżemu, z czego jeden już zarezerwowany. Nie może więc wszystkim rozsyłać. Ale Ty akurat dostałaś szansę rezerwacji drugiego. Liczę, że wykorzystasz (znaczy: będziesz tu często pisać)
Krochmal to nic innego jak mąka ziemniaczana rozpuszczona w wodzie
A więc przygotowanie: wsypać mąkę do naczynia, rozpuścić w wodzie. Podgrzać aż zrobi się konsystencja kisielowata i przelać do miejsca przeznaczenia (np.wanienki Kamila)
Monia, Heidi to powieść dla dzieci
Nie wiem czy by Ci się podobała. Mi mocno grała na emocjach, bo też byłam bardzo związana z dziadkiem (jak bohaterka) i też kochałam wiejskie krajobrazy.
Ania, gdzie na te Mazury i jaki rodzaj wypoczynku? Leżenie plackiem nad jeziorem czy coś bardziej aktywnego?
Ja się nie nudziłam w podstawówce. Ja bardzo dobrze wykorzystywałam fakt, że wszystko już wiem
Nie musiałam się uczyć tego co było w programie, więc poszerzałam dalej wiedzę. No bo kto by mnie zmusił, żebym się uczyła tego co każą? To czego nie kazali chłonęłam jak gąbka. I potem miałam wśród nauczycieli opinię genialnego dziecka. W sumie szkoda, ze nic z tym nie zrobili. Bo ja sama byłam niedoinformowana, że można to dalej rozwijać ![]()
Żaba ma identycznie. Teraz wie znacznie więcej niż rówieśnicy, natomiast skłonić ją do odrobienia pracy domowej z zerówki - to dopiero wyzwanie...
Ugotowałam sobie...ziemniaki. Jak ja strasznie dawno nie jadłam czegoś tak pospolitego
Mniam ![]()
26,199 2013-07-10 20:16:40
Cześć wam. Kolejny wielki powrót. Zawsze do was wracam gdy mi ciężko. Głupia i naiwna jestem.
Mogę do was wrócić? Tym razem na dłużej. Zawsze mi pomagałyście, byłyście wsparciem, a ja już niejednokrotnie się na was wypinalam i Oskarzalam. Wybaczycie mi ?
26,200 2013-07-10 21:25:31
Dobry wieczór wszystkim ![]()
Ugotowałam sobie...ziemniaki. Jak ja strasznie dawno nie jadłam czegoś tak pospolitego
Mniam
To czym się zajadałaś egzotycznym ostatnio?
26,201 2013-07-10 22:42:06 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-07-10 22:51:16)
Ada, ja wybaczę. No, ale faktycznie długo Cię tu nie było. Już nie obawiasz się, że ktoś będzie pisał do Ciebie takie straszne rzeczy? Co tam u Ciebie?
Marzenko, byłam dziś z chłopakiem u tej koleżanki, co na Bemowie teraz jest. Już wcześniej raz u niej byliśmy, pisałam o tym w kafejce, pisałaś, że pewnie niegrzeczni jesteśmy w trójkę. Trochę posiedzieliśmy, a potem połaziłyśmy. Chciałam, by mój chłopak przy okazji poznał taką drugą koleżankę i jej chłopaka, ale teraz ona nie bardzo może wpaść i na razie z chłopakiem tam nie przyjedzie, bo jest z nim pokłócona. Pojechał na obóz jako opiekun, co dziwne, zapłacił za to niemało, a przecież jako opiekun jedzie się za darmo generalnie, a on pojechał z harcerzami.. a ponadto przez to ona z nim już nigdzie na wakacje nie pojedzie.. za to ja z chłopakiem pod koniec lipca chyba pojadę, a potem w sierpniu może z tymi koleżankami, bo one chcą jechać i jakby mi się udało, to też chętnie z nimi pojadę ![]()
Może do tego sklepu malarskiego sprowadzą w końcu u Was coś jeszcze, bo widać oferta nie jest taka bogata ![]()
Ja w podstawówce za to uczyłam się ot, przeciętnie. W sumie zawsze się tak uczyłam. Czwórki, czasem piątki, ale też tróje, dlatego nigdy nie miałam czerwonego paska. Jakby chęci więcej było, to mógłby pewnie być, ale ja zawsze byłam leniwa. Do tego stopnia, że myślałam "ja i studia? w życiu". A jednak bywa, że życie zaskakuje
No albo my sami siebie zaskakujemy. No, ale nie ukrywam, mimo że to były studia zaoczne, to czuję się taka wypalona "naukowo", więc nie wiem czy teraz pójdę na magisterkę. Teraz intensywnie szukam pracy, wiem, że w końcu trzeba, jak znajdę coś dobrego, to pewnie tym bardziej nie będzie chciało mi się teraz wracać na studia i się uczyć, albo i nawet wcale
Zobaczymy ![]()
Beata, ale masz fajnie, że teraz w Krakowie jesteś.
Jeszcze 6 dni i obrona, bo 16 mam. Jutro zacznę robić jakieś drobne powtórki.
Przeczytałam opis "Heidi". Myślę, że najbardziej mogłaby mi się ta powieść spodobać, myślę, że to ten rodzaj, że niby dla dzieci, ale tak naprawdę uniwersalna. Ja swojego dziadka nie miałam okazji poznać, ale to nie znaczy, że zepsułoby mi to radość czytania. Mimo że go nie poznałam, to czuję się w pewien sposób z nim emocjonalnie związana.
A co do Krakowa, to jak dobrze poszukasz to może znajdziesz obiady u babci Maliny na rynku, tylko jakoś takie trochę ukryte. Polecam, bo byłam wtedy jak z klasą i było tanio, a smacznie, tak domowo ![]()
26,202 2013-07-10 22:49:53
Ada, oskarżanie sobie przypominam, ale, powiedzmy, że nieświadoma byłaś
Wypinanie się możemy uznać za niezauważone ![]()
Coś tam znowu nawywijała w swoim pokręconym młodym żywocie?
Luc, egzotycznego to chyba nic. Chyba, że policzymy chińszczyznę w jakimś barze w Krakowie, średnio udaną. Ale ciągle jakieś McDonaldsy, kebaby, zapiekanki itp. Paskudztwo na dłuższą metę.
Monia, a gdzie te rozbudowane i niepewne plany wakacyjne miałyby Cię zaprowadzić?
Pierwszy raz słyszę, że opiekunowie na koloniach płacą za swój pobyt. Z założenia to im się płaci...
I wcale nie jestem teraz w Krakowie
Jestem koło mojego łóżeczka i bardzo mnie to cieszy. W sobotę znowu do Krakowa...
26,203 2013-07-10 22:52:35
Z chłopakiem nad morze do Łeby, a jak uda się z koleżankami to chyba też nad morze, ale Gdańsk
No właśnie.. ja też nie słyszałam o czymś takim, także zaskoczona byłam jak koleżanka dziś nam to powiedziała.
26,204 2013-07-10 23:42:27
Teraz już się tym nie przejmuje. Niech sobie piszą co chcą, ja to po prostu będę ignorowała. Nie mam zamiaru zakładać nowego maila bo ktoś wysłał kilka maili o niezbyt miłej treści. Jeśli to się będzie powtarzało to po prostu zawiadomie policje, bo to będzie jedyne wyjście z danej sytuacji.
Cieszę się, ze mogę do was wrócić.
W moim życiu sporo się zmieniło. Wróciłam do polski z Gabrysia, razem zaczynamy nowy etap w naszym życiu. Całkowicie zeszłam ze ścieżki wojennej z rodzicami:-D teraz dogadujemy się lepiej niż kiedykolwiek wcześniej. No i zaczęłam wakacje
a co u was słychać ciekawego ? Jakieś zmiany?! Opowiadajcie wszystko. Jestem bardzo ciekawa ![]()
26,205 2013-07-10 23:48:10
U mnie nie ma wielkich zmian. A co z ojcem Gabrysi ? Układacie związek dalej na nowo?
26,206 2013-07-11 11:08:42
Z tym człowiekiem nie da się nic zaczynać na nowo. Z tym człowiekiem nie da się normalnie.
Bynajmniej ja juz tak nie potrafię. Być m oże to moja wina, ale nic na to nie poradzę.
26,207 2013-07-11 15:50:13
Ada, tak mi się coś wydaje, że apelowałyśmy do Ciebie o rozum i trzymanie "tego człowieka" na dystans. Ale wiesz co? Uważam, że bardzo dobrze się stało. Spróbowałaś, nie wyszło, już wiesz, że tamten rozdział należy zamknąć. Zdecydowanie lepiej, że tak szybko wyszło szydło z worka - Gabrysia za mała, żeby przeżywała rozstanie rodziców, Ty młodziutka i możesz sobie wszystko układać od nowa...
Więc ciesz się wakacjami, odnalezionym na nowo porozumieniem z rodzinką i Gabrysią, która na pewno daje najwięcej powodów do radości ![]()
26,208 2013-07-11 16:33:06
Też się cieszę, że stało się tak jak się stało. Adusia dostała po dupie i się otrząsnęła- jak zwykle zresztą.
Zawsze taka byłam, najpierw robiłam co chciałam, a później była rozpacz. Głupia jestem i tyle.
26,209 2013-07-11 16:52:17
Jeśli będziesz tak samo głupia koło 40-tki to zaczniesz się martwić. Na razie to zwykła nauka na błędach.
A co z Twoją szkołą? Ty chyba uczyłaś się nie w Polsce?
26,210 2013-07-11 17:18:25
Szkołę skończyłam rok temu, na studia nie poszłam. Zostałam w domu z Gabrysia. Na przełomie sierpnia i września wracamy do Polski .
a od października zaczynam studia.
26,211 2013-07-11 22:45:01
Ada, najważniejsze, że się opamiętałaś. To, że próbowałaś odbudować z nim związek to nic złego, a teraz ten rozdział wiesz, że jest zamknięty. Jak pisze Beata ułożysz sobie życie ![]()
26,212 2013-07-12 10:10:51 Ostatnio edytowany przez London69 (2013-07-12 10:12:43)
Hej wszystkim!
Troszkę mnie tu nie było i troszkę się u mnie pozmieniało... Postanowiłam dać szansę mojemu byłemu, zobaczymy czy ją wykorzysta. ![]()
Ani w Krakowie ani w Warszawie nie byłam, ale mam nadzieje, że odwiedze niebawem. ![]()
We wtorek i w środę byłam nad morzem, we wtorek w Międzywodziu a w środę wodolotem do Świnoujścia. Pogoda nam się trafiła.
Czekoladko cieszę się, że wszystko u Ciebie układa się po dobrej myśli! ![]()
Beatko a Ciebie czekają jeszcze jakieś wycieczki z grupami turystów? ![]()
Jak Wam mijają wakacje?
Miłego dnia!
26,213 2013-07-12 22:53:17
Karolcia, to Ty masz jakiegoś byłego? Byłam święcie przekonana, że za młoda i za ładna jesteś, żeby dać się komukolwiek uwiązać ![]()
Jeśli nie byłaś ani w Krakowie ani w Warszawie to gdzie Ty byłaś?
Wycieczek z grupami turystów na razie nie mam. Teraz mam grupy młodzieży w przelocie - znaczy jak jadą na wakacje i jak z nich wracają. Jak ich wiozę "tam" to są tacy spokojni i nieśmiali, jak ich wiozę "z powrotem" to doznają całkowitej przemiany
Wakacje? To słowo jest mi znane tylko z powodu podanego akapit wyżej ![]()
26,214 2013-07-12 22:57:17
Ale miałam dzień
...
26,215 2013-07-12 23:15:00
Dziadek dzisiaj rano przyszedł z Kotynką.
Jeżeli nie wiecie, to moje koty są, jak moje dzieci.
Więc dziadek wszedł z Kotynką i powiedział ze łzami w oczach- "Kotynka ma chyba złamaną łapkę."
"Złamana łapka" na pierwszy rzut oka nie wyglądała tylko na złamaną, a na zmiażdżoną. Poza tym Kotynka była taka zmoknięta, wyziębiona, sierść była nastroszona. Pierwsza myśl, to że auto ją potrąciło.
Szybko wykonałyśmy telefon do naszej pani weterynarz i umówiłyśmy się na wizytę.
Pani doktor zerknęła na łapkę i stwierdziła, że ona nic nie może zrobić, ale umówi nas do swojego kolegi w Opolu, ale stwierdziła, że nie chce wyrokować, ale trzeba będzie wykonać amputację.
Poza tym obrażenia wyglądają na sprawkę sideł...Mamy takich sąsiadów- działkowiczów, którzy mogliby takie okrutne "zabawki" zastawiać, bo im koty "srają"...Zwyrodnialcy!
Pojechałyśmy do domu ze łzami w oczach tylko poinformować dziadka, jak usłyszał o amputacji, to zaczął płakać.
Weterynarz w Opolu wykonał zdjęcie łapki, ale szczęście w nieszczęściu, że była złamana, ale niefortunnie, bo nad nadgarstkiem i trzeba było operować. Operacja- 500 złotych, ale chcemy ratować kończynę. Nie wiemy, co z tego wyjdzie, bo naczynia krwionośne i zapewne unerwienie mogły zostać trwale uszkodzone, a jak są uszkodzone, to w grę wchodzi tylko amputacja. Wszystko okaże się za tydzień, gdy pojedziemy na kontrolę.
Na razie Kotyna leży przy moim łóżku, jeszcze jest pod wpływem narkozy. Ma kołnierz.
Teraz musimy załatwić jakąś klatkę, bo nie może nadwyrężać łapy...Musi być w klatce przez cztery tygodnie.
26,216 2013-07-12 23:23:59
Biedna kicia
A Ci, którzy podkładają sidła, to brak mi słów. Okrucieństwo...
26,217 2013-07-13 14:29:35
Moje 18 lat nic nie zmieniło.
A moje tak. Jak tylko skończyłam 18 to zaraz się wyniosłam z domu
Marzenko, przypominam, że Jaga ma tylko 8 słoiczków dżemu, z czego jeden już zarezerwowany. Nie może więc wszystkim rozsyłać. Ale Ty akurat dostałaś szansę rezerwacji drugiego. Liczę, że wykorzystasz (znaczy: będziesz tu często pisać)
A to chyba Ty swój słoiczek zarezerwowałaś drogą prywatną,bo tutaj żadnego zamówienia nie widziałam ![]()
Poza tym jak rozda jeden więcej,to nic się nie stanie. Najwyżej sobie dorobi ![]()
Dzięki za przepis na krochmal ![]()
Witaj ponownie Miętowaczekolada ![]()
Truskawko fajnie się masz,że odwiedzasz koleżanki z chłopakiem czy bez,czy też one spotykają się z Tobą ![]()
Ja tutaj nie mam tak wspaniale niestety. Irlandki które znam,mieszkają zbyt daleko aby do nich na herbatę wpaść,a samochodu nie mam.
Jeśli o Polki chodzi,to jedna taka mieszka blisko mnie nawet mnie na herbatę zapraszała,ale ja do niej jakiś dystans czuję.Ma roczną córeczkę. A druga też mi nie podchodzi,ona zaś ma dwuletniego synka. Jej facet jest taki gburowaty i nieprzyjemny ,że tam na pewno nie pójdę ![]()
A inne mieszkają dalej,albo są jakieś dziwne ![]()
W podstawówce uczyłam się chyba też przeciętnie. Tyle,że z matmy zawsze miałam dwóje albo tróje i te tróje były naprawdę najlepszą oceną,jesli chodzi o ten przedmiot. Lubiłam język Polski najbardziej. A cała reszta to jakoś szła.Najlepiej szło mi z w-fem ![]()
Jakoś nie zaobserwowałam nigdy nauczyciela z powołaniem ![]()
Jak ta obrona ma wyglądać? Będziesz ustnie odpowiadać czy co? ![]()
Troszkę mnie tu nie było i troszkę się u mnie pozmieniało... Postanowiłam dać szansę mojemu byłemu, zobaczymy czy ją wykorzysta.
NO WIEM !!!!
Ciężko uwierzyć,że komuś udało się Ciebie złapać na dłużej
Czy to zasługa Twojej koszulki,może ten chłopak postanowił odpowiedzieć na napis na niej ?
Jaga dobrze,że ja tego twojego kotka nie widzę,bo na jego widok jak nic,poryczałabym się
Biedulek. Miejmy nadzieje,że łapkę uda się uratować. XXX
Byłam w robocie w czwartek i piątek. Wszystko spoko,jeśli chodzi o moją starą szefową.Dzisiaj idę na 17.00 do 21.00 na recepcje i jutro też,trochę mam stresa,bo nie wiem czy wszystko pamiętam
W razie co,udam że nie rozumiem i ucieknę hahaha
Co do szefowej od restauracji to szkoda słów. Prawie 4 tygodnie temu byłam u niej,aby przypomnieć,że wracam. Jakieś półtora tygodnia przed powrotem zadzwoniłam do niej,aby spytać kiedy pracuję,a ona mi na to,że ona myślała,że ja wracam 13 a nie 11. I powiedziała,że grafiku jeszcze nie ma. Tylko,że ja wiem,że grafik jest tworzony na dwa tygodnie do przodu. Ale to,że ona kłamie jest normą. Powiedziała,że da mi znać,kiedy mam przyjść. Od zeszłego piątku milczała,więc we wtorek napisałam do niej smsa,kiedy mam przyjść,zero odpowiedzi. A w czwartek już powinnam byc wstawiona. Jęsli nie miała dla mnie godzin w tym tygodniu,to przynajmniej wypadało by mnie poinformować co i jak. Ja nie będę się 5 razy pytać o to samo. W końcu poszłam do pracy tylko do Martiny.
Spotkałam tam Jennifer i oczekiwałąm,że powie mi,kiedy jestem na grafiku i przeprosi,że na smsa nie odpisała czy coś.
NIC. Ja sobie pomyślałam,że mam ją gdzieś,prosić o godziny się nie zamierzam! Ile razy można pytac? Stałam jeszcze chwilę w biurze z nadzieją,że odezwie się do mnie na temat mojej pracy,ale nic się nie wydarzyło to sobie poszłam do domu. Jak ona mnie wkurza !
W piątek Martina mi powiedziała,że Jennifer do niej z tekstem: ,, A co Marzena się na mnie obraziła? Nie odzywa się do mnie? " Czujecie?!
Jeszcze poczuła się urażona ! Nie dość,że kompletnie mnie zignorowała to potem jeszcze przekręca wszystko ! A najlepsze jest to,że kiedy poszłam na urlop,to ona sobie wymyśliła nowy system pracy. BO ja dla niej zawsze pracowałam od 7.30 do 12.00 a potem szłam do Martiny na pokoje. A teraz nie ma juz takiej zmiany. Teraz sie pracuje do 14.00,co mi nie pasuje,bo o 12 musze iść na pokoje. I Ona dobrze o tym wie!
Wiedziała,że wrócę w końcu do pracy. Wiedziała,że u Martiny też będę pracować. Martina miała umowę z Jennifer kiedy ta przyszła otwierać restauracje,że mnie musi zatrzymac na sniadaniach i tylko do 12 bo pokoje. Jestem jedynym takim pracownikiem w takiej sytuacji,a Jennifer dobrze o tym wiedząc niech kombinuje. Dodam tylko,że jestem jedynym pracownikiem,który pracuje tam ponad 6lat,cała reszta jest tam od momentu otwarcia resturacji.
Nadal nie wiem kiedy mam iść do pracy. Nie dała mi znać,a obiecała,że da. Więc czekam,upominać się nie będę. Jeszcze przyjdzie koza do woza,kiedy uczniowe do szkoły wrócą.
POZDRAWIAM !!
26,218 2013-07-13 15:09:48 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-07-13 15:11:47)
Ojej, obrona.. już się stresuję.. Wiem, że pewnie nie ma czym, ale jednak.. Obrona to mniej więcej 3 pytania, zazwyczaj z pracy. No i tyle. Tylko ja niestety nie wiem jakie będą te pytania, nawet mniej więcej, także trzeba się przygotować, czego jeszcze za bardzo nie zrobiłam, a już we wtorek.
Ja z matmy też byłam kiepska, w liceum miałam dwie poprawki, z czego jedną oblałam. Potem poszłam wieczorowo do liceum, żeby nie powtarzać klasy (bo inaczej bym musiała) i ten facet od matematyki nauczył mnie z niej więcej niż wszyscy nauczyciele razem wzięci i sporo zaczęłam rozumieć i na maturze z matmy zdobyłam 60%, co na mnie to dużo ![]()
Mówisz, że czujesz dystans do tej sąsiadki. No ale może jednak warto wpaść n a herbatę? Czasem ktoś nas od razu nie przekonana, ale potem coś zaskoczy ![]()
A jutro kino letnie u nas znowu i idę z koleżankami ![]()
26,219 2013-07-13 17:36:58
Opamiętałam się i to chyba w ostatniej chwili.
Juz tak bardzo nie boli.
Jest lepiej niż na początku. Jeszcze chwile i uniose się trzy metry nad niebem, ale to za chwilkę. ![]()
26,220 2013-07-13 19:06:58
Ah..to taka ta obrona
Nie martw sie,obronisz sie na pewno !
Na egzaminie czeladniczym jest podobnie.
No widzisz Truskawka,jak sie trafi nauczyciel z powolaniem,to od razu wszystko staje sie takie zrozumiale,prawda? ![]()
Do sasiadki czuje dystans,bo znam ja dosc dlugo.Kiedys byla spoko,potem zostala awansowana na wyzsze stanowisko i w moim odczuciu lekko jej odbilo,kontakt sie urwal.Teraz kiedy urodzila corke chyba jej rozum wrocil.
Taka dziwna to osoba
Moze kiedys sie do niej przejde,zobaczymy.
Moze Kamil sobie dziewczyne na przyszlosc zalatwi haha
Baw sie dobrze w kinie ![]()
Mietowa czekolada dobrze,ze sie opamietalas. Tak trzymac ![]()
Siedze w robocie i lekko mi sie nudzi. Do tego nie ma na klawiaturze polskich znakow.
Buziaki xxx
26,221 2013-07-13 20:00:36
Dzięki Marzenko, zazwyczaj stresuje się wszelkimi egzaminami, już przed, jak teraz, choć niby wiem, że to zbędne. No, ale ciężko się opanować
Nerwusek taki ze mnie w tych kwestiach ![]()
No no, Kamilek mały, a Ty mu już dziewczynę załatwiasz
Troskliwa mama hehe ![]()
Dzięki za umieszczenie mi na tablicy tego obrazka dla truskawy, to bardzo miłe i fajnie zrobione ![]()
To dobrze, że w pracy nudy
Jak ci idzie? Niczego pewnie w pracy nie zapomniałaś ![]()
26,222 2013-07-13 20:30:06
Nie martw sie,ja mam to samo. Niby nie ma sie czym martwic,ale stres obowiazkowy musi byc ![]()
No co? Trzeba chlopaka ustawic na przyszlosc haha
Nie ma sprawy za obrazek,wiedzialam,ze sprawi Ci on przyjemnosc ![]()
W pracy juz nie nudy
Przyjelam wszystkich gosci. jedni to Filipinczycy strasznie mili!
Jeszcze tylko poltorej godziny i do domu ![]()
26,223 2013-07-13 20:36:05 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-07-13 20:36:23)
To fajnie, że niedługo do domu. U WAs godzina wcześniej niż u nas jest, prawda? ![]()
No, wiesz jak sprawić przyjemność
Jeszcze raz dziękuję ![]()
Cieszą mnie też nowe zdjęcia Kamilka w Twojej galerii
Rośnie
A ładny jak jego rodzice ![]()
26,224 2013-07-13 20:46:32
Bo sie zaczerwienie Truskawa ![]()
Kamil rosnie jak na drozdzach
Teraz jest na etapie podciagania swoich stopek do buzi ![]()
Tak u nas jest teraz 19.49
26,225 2013-07-13 22:11:57
No i dobrze, bo ja samą prawdę piszę
Nie mogę się na niego i na Was napatrzeć ![]()
No rośnie szybko. Zawsze ma bardzo fajny wyraz twarzy, a gdy o nim opowiadasz, to robi się cieplej na sercu. Jesteś mamą, która jak widzę, i poświęca czas dziecku, ale też sobie i swoim potrzebom, co jest bardzo ważne
Wiele kobiet o sobie zapomina niestety.
26,226 2013-07-13 22:30:26
Staram się nie zapominać o sobie
Choć pierwsze 3 miesiące były całe dla Kamila ![]()
Jestem już w domu.
Dobranoc i do jutra
A Ty się nie stresuj ![]()
26,227 2013-07-13 23:41:29
No rozumiem
Na początku dziecko potrzebuje szczególnie mamy i nic dziwnego, że byłaś cała dla niego. Też bym tak wtedy zrobiła
Ok
Dziękuję za słowa otuchy, już mi lepiej i mniej się stresuję, masz rację, nie ma po prostu czym ![]()
Dobranoc ![]()
26,228 2013-07-14 12:17:02
26,229 2013-07-14 15:13:51
Hej
.
Ja wczoraj byłam na tym basenie. Co prawda kolega zabrał ze sobą jeszcze dwóch kolegów(jest dosyć nieśmiały), ale było bardzo fajnie
. Popluskaliśmy się, a potem poszliśmy do restauracji. Wróciłam do domu ok. 00.30
.
Ale znacie to uczucie niepewności, kiedy to zastanawiacie się, czy napisze, a jak napisze, to jaka będzie treść? Czy się podobacie? Czy nie popełniłyście jakiejś gafy?
Jestem właśnie w takim stanie
.
A co z tamtym? No, jeszcze na fb widnieję "w związku", ale zerwaliśmy w czwartek. Aczkolwiek było to bardzo dziwne rozstanie. Jak wiecie nie rozpaczam z tego powodu, chciałam tego
.
Kotynka ma się już lepiej, ale musi być w tym kołnierzu. Dzisiaj pierwszy raz zjadła, tzn. sama podeszła do miseczek.
Kupiłam jej same droższe karmy
. Takie zalecenie dostałam od mamy
. A więc nasza Kotynka dostaje Purinę i Shebę
.
Chce wyjść na dwór, ale nie może, więc gdy odchodzi od drzwi, idzie do łóżka, gdzie posłany mięciutki kocyk. Boimy się, gdy chodzi, bo łapką sunie po podłodze i co najgorsze- wskakuje na okno
, a nie może.
Jest traktowana przez całą rodzinę, jak księżniczka.
Zaraz może pójdziemy na spacer z pieskiem i piwkiem w torbie
. A potem zrobię dżem morelowy.
Monia, Ty lepiej ucz się, a nie do kina chadzasz
.
Ema, jak tam się czujesz jako pracująca mama?
26,230 2013-07-14 16:25:17 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-07-14 16:26:03)
Jaga, uczę się teraz, a potem kino. No, ale też wiem, że mogłam zacząć innego dnia, bo tak to tylko dwa dni na naukę, a ten mój temat obszerny jest.No, ale cóż, ja zazwyczaj tak mam, że obiecuję sobie, że zrobię coś wcześniej, a robię i tak na ostatnią chwilę. Spotykam się z koleżankami o 19, kino o 21:30, ale tak o 20:00 planujemy tam być, bo już się wtedy rozstawiają i trzeba być wtedy, by zająć dobre, wygodne leżaki
Pozdrawiam ![]()
26,231 2013-07-14 19:28:50
Jak tam niedziela wam leci dziewczynki. Ja muszę przyznać, że jest to najbardziej znienawidzony przeze mnie dzień tygodnia. Jest zdecydowanie najdłuższy. Doba nie ma 24h tylko 48 albo nawet i więcej h .:)
26,232 2013-07-15 12:21:47 Ostatnio edytowany przez Ema (2013-07-15 12:22:53)
Hello ![]()
Jaga Ty+trzech facetów i do domu wracasz tak wcześnie?
Co poszło nie tak?
Twój stan ze wczoraj dobrze znam,jeszcze pamiętam.
Mój stan aktualny można określić jako więdnący kwiat ![]()
Jakoś nikomu nie chce się tego kwiata podlewać.
A powiedz,czy Ty dzis nadal jesteś w tym samym stanie,czy on się jakoś przepoczwarzył już? ![]()
Twój kotek ma sie lepiej niż ja !
Dżem morelowy? Zamawiam jeden słoik ![]()
Jako pracująca mama czuję się świetnie. Jeszcze jakby tak nikt mnie nie wkurzał,to by było super ![]()
Monia jutro Twój wielki dzień,będę trzymac kciuki.
XX A jak było w kinie? ![]()
Czekolada dlaczego niedziela Ci się tak dłużyła? Znienawidzony dzień tygodnia ogólnie,czy konkretnie ta wczorajsza? ![]()
Czy znacie to uczucie kiedy macie OGROMNĄ ochotę komuś przyfandzolić w ryja,a nie możecie?
Grr...
26,233 2013-07-15 13:18:29
Ja ja tez nie lubie niedziel. Bo po niedzieli jest poniedziałek i wszystko zaczyna sie od nowa
praca, sprzątanie, gotowanie, i bieganie
W sobote grill, w poniedziałek praca, to niedziela to takie zawieszenie jest pomiedzy przyjemnościa a obowiazkem ![]()
Marzenko to lepiej dziś Ci z drogi schodzić trzeba, a ja sie tak narażam
Bo raz jestem a raz mnie nie ma, i ani bee ani mee..
Oj, nie mam nic na swoje usprawiedliwienie, bo nic poważnego sie nie działo ![]()
Pozdrawiam wszystkich i Nowych I Starych znajomych ![]()
26,234 2013-07-15 15:16:26
Ale super Cię widzieć !!
Dla mnie niedziela jest takim nijakim dniem. W dzieciństwie bardziej się to odznaczało,bo ładna sukienka,lakierki,kościół,obiad niedzielny. A teraz niedziela do roboty ![]()
Bianko jak Twoja Oleńka się ma?
I jak tam zdrówko u was obu? ![]()
Weź nabazgrol cos więcej ![]()
My kupiliśmy lodówkę używaną od znajomych. Dziś mają przywieźć,właśnie czekam.
Gdzie jesteście Wszystkie?
26,235 2013-07-15 18:04:09
Emcia, zapomniałaś, że Bianka ma nie tylko Oleńkę
Więc dopytuj o całą trójkę. Możesz jeszcze czwartego obrzucić zainteresowaniem, ale na pewno jest okropny jak każdy mężczyzna, więc nie ma potrzeby
Od dawien dawna niedziela u mnie jest dniem jak każdy inny. Może tylko troszkę mniej mam wtedy wyrzutów sumienia, że nic nie robię - przecież trzeba odpoczywać ![]()
Marzenko, uczucie kiedy chcę komuś dać w dziób a nie mogę jest mi raczej obce. Możliwe, że gdybym czuła taką niezmierną chęć to bym ją wcieliła w życie.
Jaga, gratulacje z okazji odzyskania formalnej wolności ![]()
26,236 2013-07-15 20:48:54
O matko...ale gafa ! Tylko,że ja słabo pamiętam fakty...Ola to chyba braciszka się doczekała,coś kojarzę,ale pewności nie mam ![]()
Każdy mężczyzna jest okropnym omamiaczem i wykorzystuje kobiece szczere uczucia,więc nic dodać nic ująć.
Nie wszystko można wcielić w życie,,czasem trzeba się powstrzymać dla dobra sprawy ![]()
26,237 2013-07-15 21:59:16 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-07-15 22:21:33)
Marzenko, kino letnie nawet ok, ale był "Mroczny Rycerz", zamiast "Mroczny rycerz powstaje", a ja to kiedyś oglądałam i koleżanki też, to nie byłyśmy na całym seansie. A potem na stronie przeprosili za pomyłkę i "Mroczny rycerz powstaje" będzie wyświetlony kiedy indziej.
Jutro obrona o 13, także trzymajcie kciuki ![]()
Jaga, pewnie, czasem ma się ochotę komuś przyłożyć
No, ale coś jednak powstrzymuje, nie wypada i człowiek to chowa w sobie, hehe
Ja też gratuluję zakończenia związku! Czego innego życzyć, skoro już dawno nie byłaś szczęśliwa? Od razu wiadomo, że sobie poradzisz. Bardzo zaradna z Ciebie dziewczyna ![]()
Karola, na fb masz fajne zdjęcia, zazdroszczę Ci tego morza
Na pewno było świetnie. A Tobie powodzenia z chłopakiem
Dobranoc ![]()
26,238 2013-07-16 01:42:33
Marzena, jak ja nie lubię takich ludzi, jak ta Twoja Jennifer...Zresztą imię ma brzydkie, to i czego się spodziewać po niej
?
Taka dwulicowa żmija- tu się łasi, tu coś miłego powie, ale jak przychodzi co do czego, to obsmaruje tył za plecami.
Ja nigdy niedziel nie lubiłam- pewnie dlatego, że do kościoła się chodziło...No, ale teraz od 6 lat moja stopa nie przekroczyła dobrowolnie progu świątyni, tzn. nie poszłam do kościoła sama z siebie (zresztą nigdy tam nie chodziłam z potrzeby
), ale jak były jakieś "obowiązkowe" uroczystości typu ślub lub miesiąc temu chrzciny.
Ogólnie niedziela jest rozlazłym dniem. Zdecydowanie zawsze lubiłam piątki, a najbardziej soboty
.
Jaga Ty+trzech facetów i do domu wracasz tak wcześnie?
Co poszło nie tak?
Marzenko, to miała być kulturalna sobota, czyli nie popijawa do 4 nad ranem, dlatego tak wcześnie wróciłam
.
A powiedz,czy Ty dzis nadal jesteś w tym samym stanie,czy on się jakoś przepoczwarzył już?
Nie, my dochodzimy do pewnych poziomów tip-topami
. Także dalej jestem na etapie poczwarki, o ile nie jaja
.
Twój kotek ma sie lepiej niż ja !
![]()
Bez przesady, popatrz na zdjęcie. Chciałabyś tak leżeć we wstrętnym kołnierzu, który ogranicza świat i z łapką, którą najprawdopodobniej w piątek stracisz
?

Dżem morelowy? Zamawiam jeden słoik
Jak tak dalej pójdzie, to ja w ogóle nie spróbuję swoich przetworow, bo dżemu morelowego wyszło 6 słoików
.
Jako pracująca mama czuję się świetnie. Jeszcze jakby tak nikt mnie nie wkurzał,to by było super
Czy znacie to uczucie kiedy macie OGROMNĄ ochotę komuś przyfandzolić w ryja,a nie możecie?
Grr...
To jej przywal, będzie po kłopocie
. Tylko wtedy będziesz jedynie mamą
. Aaa, to pozostań w sferze chęci i fantazji.
Witaj Bianko, my chyba nie miałyśmy okazji poznać się
.
Możesz jeszcze czwartego obrzucić zainteresowaniem, ale na pewno jest okropny jak każdy mężczyzna, więc nie ma potrzeby
Beata, z góry zakładasz, że każdy mężczyzna jest okropny
?
To dobre założenie, bo to prawda
. A jak któraś dziewczyna twierdzi inaczej, to pewnie jest akurat zakochana
. Ale potem i tak wszystko wraca do rzeczywistości
.
Monia, w środę masz obronę, pamiętam, że wspominałaś o 17 lipca. Pewnie dasz radę
. Dobrze, że znajdujesz czas na spotkania z koleżankami, żeby się rozerwać, bo to jest ważne
.
Do mnie jutro przyjeżdża koleżanka- ta, u której ja byłam w zeszłym tygodniu. Jest już pewne, że robimy grilla
. Ma być w końcu ładna pogoda. Trzeba tylko po świeżą karkówkę i kiełbaskę skoczyć z rana, ugotować zupę pomidorową, kupić piwko i jeszcze jakieś inne wiktuały i będzie impreza
.
26,239 2013-07-16 01:52:32 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-07-16 01:53:11)
Jeszcze weszłam na chwilę, bo mi się zeszło z myciem itp. Tzn, ja może i tak napisałam, ale obrona jutro, więc jutro trzymanie kciuków za Monię
No pewnie, spotkanie ze znajomymi, chłopakiem też są ważne i dla nich zawsze znajdę czas
To zawsze chwila relaksu, z nimi nie da się nudzić
Biedna kicia ![]()
26,240 2013-07-16 13:30:28
Monia właśnie się broni
Trzymam kciuki ![]()
A ile kosztował ten bilet do kina?
Jaga jaka ta Twoja kicia biedulka. Leży sobie taka smutna i wydaje się myśleć,dlaczego trafiło na nią
Żal mi jej strasznie.
Jennifer dwulicowa żmija? No co Ty,przecież ona jest najwspanialszym szefem jakiego miałam !
Nic,tylko w ryja dać i tyle ![]()
Marzenko, to miała być kulturalna sobota, czyli nie popijawa do 4 nad ranem, dlatego tak wcześnie wróciłam
A no to jak kulturalna,to zmienia postać rzeczy ![]()
Jaga a to bardzo źle,że te moje fantazje ze strzeleniem z liścia szefowej sprawiają mi przyjemność ?
To dobre założenie, bo to prawda
A jak któraś dziewczyna twierdzi inaczej, to pewnie jest akurat zakochana
I ja się pod tym stwierdzeniem podpisuje rękami i nogami ![]()
POzdrawiam
26,241 2013-07-16 15:18:35
Ciekawe, jak Moni obrona? Monia, pochwal się!
Marzenko to bardzo dobrze, że masz chęć jej przywalić. Szkoda tylko, że to pozostaje w sferze marzeń...Jakby świat był inaczej urządzony, to bez skrupułów mogłabyś jej wlać
.
Idę sprzątać dalej, bo za godzinkę Sabinka przyjeżdża, a u mnie, jak zwykle burdel
.
Byłyśmy z Kotynką u lekarza, bo cóż mam napisać? Łapka śmierdzi...Trafiłyśmy naprawdę na super weterynarza.
26,242 2013-07-16 17:46:00
Dziękuję za trzymanie kciuków. Byłam też u fryzjera. Obroniłam się na 4. Byłoby wyżej, ale nie bardzo wiedziałam jakie będę miała pytania i tak dukałam, a na trzecie pytanie nie znałam odpowiedzi (są 3 odpowiedzi), dlatego od recenzenta 3plus, a promotora na wyrost 5, bo wiadomo jest promotorem i chce, bym miała jak najwyżej, nawet jak moja odpowiedź zbyt dobra nie była ![]()
Także zsumowane i 4 jest, jestem zadowolona ![]()
Każdej osobie z komisji dałam po truflach mieszka, bo nie chciało mi się jednak taszczyć i kupować kwiatów. Bronił jeszcze mó kolega, on lepiej, bo 2 piątki od recenzenta i promotora, bo lepiej umiał, hehe, ale ma 4plus, bo ze średniej mu do piątki zabrakło. No co rozumiem, bo ja ze średniej też bym na 5 nie miała, bo trzeba mieć 4,7 u nas. A moja obrona była dla mnie stresująca, mimo żę komisja miła, to nawet jak gadałam, to cały czas duży stres był
No, ale jest ok
Marzenko, te kino jest darmowe
Tak zazwyczaj jest z tymi kinami plenerowymi ![]()
26,243 2013-07-16 21:28:28 Ostatnio edytowany przez bianka25 (2013-07-16 21:29:27)
Hej
Monia gratulacje z 4
Moja Olinda ma się dobrze, skończyła 5 lat w czerwcu i się już wypuszcza poza bramy podwórka. ( Ha, ta co chodzić nie miała, a prawie że biega
) Daje ją na pól dnia do przedszkola, teraz w wakacje, ale coś jest przeziębiona, i jest na antybiotyku, i tak się od niej odzwyczaiłam, że nie mogłam sie końca dnia doczekać.
No jest jeszcze Dawid (2l.) Dziś głowę rozwalił, zaraz nad łukiem brwiowym. Dużo krwi, mało płaczu. A tak mnie smarkacz denerwuje, nie przejdzie obok jakiegoś dziecka, bo musi uderzyć, zaczepić. Nie chce mówić, to chyba ze względu na Ole, bo Ola krzyknie, stęknie a ja wiem co chce. Ale po swojemu Dawidek tak mi pyskuje, ze ja mam wrażenie, że z Ola jest dużo łatwiej. K* to mu perfect wychodzi ![]()
A mój luby tylko je i puchnie
Facetów powinno wymieniać się co 10lat, bo potem już nie mają ważności ![]()
Mój jest cesarzem kanapy, i Panem pilota
he he.. Jak na razie trzy lata w abstynencji po miesięcznym ciągu alkoholowym.
Kupiliśmy meble do salonu, i do pokoju dziecinnego. Teraz mam ekstra w domu, możecie na kawkę wpaść, ale po ścianach nie patrzeć bo wszędzie są łapy moich dzieci. Każda sciana jest innego koloru od niebieskiego, limonkowego, pomarańczowego, żółtego itd. a to ze względu na temperament naszych charakterów. Zimna Bianka, ciepły Grzesiek. ![]()
26,244 2013-07-16 21:32:38 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-07-16 21:33:43)
Dzięki bianka. Dawno Cię chyba nie było. Fajnie, że wpadłaś
Beata, to kiedy masz czas na spotkanie? ![]()
26,245 2013-07-17 21:06:24
Monia, jeszcze raz gratuluję
To co Ty teraz jesteś? Głupie jest to, że po licencjacie nie ma sensownego tytułu. Dlatego zrobiłam magisterkę
Monia, planujesz tez się o mgr przed nazwiskiem postarać?
Jaga, biedna ta twoja Kotynka. Ale...koty jakoś lekko znoszą takie sprawy. Ich właściciele chyba bardziej przeżywają. Myślę, że Kotynce najbardziej przeszkadza kołnierz. Do łapki, nawet do jej braku się przyzwyczai. Kiedyś miałam kotkę, której odpadł ogonek. Chyba ktoś ją za ten ogonek pociągnął jak była młodziutka. Przestał rosnąć, przestała nim ruszać, zrobił się martwy i krzywy. W mojej wsi nikt kota do weterynarza by nie zaniósł w tamtych czasach, więc kotka dorosła sobie z takim dziwnym ogonkiem. Wydawać by się mogło, że to nic nie znaczący uraz. Ale kot bez ogona jest kaleką. Nie umie chodzić po drzewach bo nie łapie równowagi. Normalnie kotka sobie super radziła, ale jak ją coś wystraszyło i uciekła na drzewo to nie umiała z niego zejść ![]()
Jaga, a może los tej łapki nie jest jeszcze przesądzony?
Bianko, strasznie długi u Ciebie ten okres przydatności faceta... Ja stwierdzam, że faceta powinno się wymieniać co 2, max 3 lata. Tylko wtedy ten produkt natury zachowuje świeżość i przydatność do spożycia.
Bianuś, ta abstynencja się chwali... Ja się nigdy nadziwić nie mogłam jak Ty sobie z tym wszystkim radzisz.
A ja? Wymiętolona, niewyspana, zmęczona nieziemsko i...zadowolona z życia ![]()
26,246 2013-07-17 22:04:33 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-07-17 22:05:23)
Tak, planuję, ale myślę, że za rok będę składać papiery, przez ten rok poszukam pracy i zastanowię się jakie studia dalej. No nie wiem, licencjonowana kulturoznawczyni chyba haha ![]()
Tak jak napisałam to średnio mi poszła ta obrona, więc nie w pełni zasłużone, ale jest ![]()
26,247 2013-07-17 22:11:22
Oj, Monia, bo to takie trochę niesprawiedliwe jest. Np. ja mam magisterkę na 5 (licencjat też 4, z uwagi na średnią). Nauki - zero. Stresu - zero. Czas włożony w napisanie pracy - jakieś 2 tygodnie. Talent do zmyślania, lania wody, umiejętność przekonywania, że trawa jest niebieska bo powinna być niebieska - rozwinięte do perfekcji. Moje koleżanki z roku pisały miesiącami swoją pracę, powtarzały materiał, stresowały się ja nie wiem co - ja wymyśliłam, że trzeba być totalnym kretynem albo kupić pracę, żeby się nie obronić. Totalną kretynką nie jestem, pracę pisałam sama - nie było więc czym się stresować.
Z tego co pisałaś wcześniej - wystąpienia, przemówienia i egzaminy ustne nie są Twoją mocną stroną. Więc chyba jednak całkiem nieźle Ci poszło ![]()
26,248 2013-07-17 22:17:36
Vinngo
Przy zadowoleniu z życia, nic nie jest męczące.
Moja siostra miała kiedyś kota bez ogona, i jak wyskoczył na stół to miał problemy z równowagą. Śmialiśmy sie z niego jak sobie radził, a także było go troszkę zal.
Jakiś czas temu jadąc autobusem, rozmawiałam z jedna panią o jej córce, która ma autyzm. Do rozmowy wtrąciła sie inna pani, tekstem do mnie że nie wyglądam na matkę, która ma dziecko niepełnosprawne z nie małymi problemami. Powiedziałam jej, ze no fakt rano zapomniałam napisać sobie tego na czole.
No tak, miałam na sobie krótkie spodenki, bluzkę na ramiączkach, tenisówki, i wysoko spięte włosy. Miałam słuchawki w uszach a w tle "Paktofonike"
Nawet nie zdajemy sobie sprawy jak szybko ludzie nas szufladkują, jak oceniają tylko po wyglądzie. Zresztą my pewnie też tak robimy ![]()
26,249 2013-07-17 22:25:28
Bianko, oczywiście, że oceniamy. Przecież musimy sobie jakiś pogląd o człowieku, którego nie znamy na początku wyrobić. Ale np.ja jestem świadoma tego, że to pierwsze wrażenie może być całkowicie mylne i taką głębszą ocenę opieram jednak na innych przesłankach ![]()
Jak powinna wyglądać matka niepełnosprawnego dziecka? Jak ona wyglądała?
26,250 2013-07-17 22:41:08 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-07-17 22:44:56)
Tak, wystąpienia publiczne to nie jest moja dobra strona
Nawet znajomy z roku kiedyś powiedział, że faktycznie po mojej mimice widać, że się stresuję. A moja koleżanka tak mówi, że i 4, i 5 na obronie to dobra ocena, ja też tak myślę teraz, cieszę się tak bardzo, że już po obronie
A tak jak pisałam promotor dał mi 5 na wyrost jak to promotor, a recenzent 3 plus, bo już bardziej krytycznie i obiektywnie to ocenił. No, ale ważne, że już jest, a te 3 lata studiów to zleciały, że aż szkoda. Tzn, średnio lubiłam tych ludzi, ale mimo wszystko te zjazdy i klimat im towarzyszący to było całkiem ciekawe
Wiadomo- nadal można się spotkać itp, ale to zdecydowanie nie to samo co zjazdy, ta specyficzne atmosfera ![]()
26,251 2013-07-17 22:56:01
Znam wiele matek ktore maja problemy podobne do moich. Ale tylko z jedna potrafiłam się jako tako zaprzyjaźnić. problem Matek Dz.Niep. polega na tym, ze nie umieja się pogodzic z choroba dziecka, ktora jest np. nie uleczalna. To nie pozwala normalnie żyć, matce ani dziecku.
Moja Ola ma swoje życie, i ja mam swoje. Ja miałam ten problem, ze nie moglam sie pogodzić z tym, ze ona odbierze mi cała moja wolność. Więc dałam ja do przedszkola, do szkoy nie pojdzie, bo w tej chorobie dzieci maja znacze upśledzenie umysłowe, ale oddam ja do dziennego osrodka, jak będzie chciała i dobrze sie będzie w nim czuła.
Znam matkę, której córka ma 15 lat (zesp. downa) a jej świat to podwórko, sama ma cięzko depresje.
Kol. ma syna, którego nie wypuszcza z domu przez 6 lat bo mówi ze jej dziecko jest najbardziej w swiecie chore. (mówi, rozumie, biega)
Młoda kobieta, a wiecznie zmęczona, zdenerwowana, itd.
Dziewczyny, są wakacje, a co z Waszymi urlopami?
Mój coś planuje pod koniec sierpnia, ae tak szczerze to marzy mi sie by pojechał do rodziców sam na jakiś tydzień, uff ale bym sobie odpoczęła. ![]()
26,252 2013-07-17 23:16:40
Ja, jak pisałam, jak nam się uda, to do Łeby pod koniec lipca ![]()
26,253 2013-07-18 00:15:52
Jestem rozczarowana moim telefonem,a raczej siecią. Ponieważ wysłałam smsa do Ciebie Truskawo z gratulacjami,a że kiedyś miałam już problemy z siecią,bo moje smsy nie dochodziły,to włączyłam sobie raporty. No i po wysłaniu smsa czekałam na raport,który nie przychodził. A dziś rano dostałam raport,że sms nie dotarł grr. Ale czemu to już nie napisali
I na kogo ja teraz wyszłam...na ostatnią ![]()
Czwórka to świetny stopień ! Jak ja lubię trufle!
Monia spisałaś się,ale przecież wiadomo było,że pójdzie ci dobrze ![]()
Idę sprzątać dalej, bo za godzinkę Sabinka przyjeżdża, a u mnie, jak zwykle burdel
Ale burdel czy raczej bałagan,bo to zasadnicza różnica ![]()
Bianka to Ty masz ręce pełne roboty
Wierzę,że są chwile kiedy chcesz pobyć sama i odpocząć,ale taki już nasz los matek
A dlaczego Ola na przeziębienie ma antybiotyk aż? ![]()
Facetów powinno się wymieniać co dwa lata ! Kiedy jeszcze tak pięknie obiecują i kłamią,bo potem to jakaś amnezja ich dotyka ![]()
Swoją drogą po co obiecują i kombinują zamiast być sobą? Aha..wtedy żadna by ich nie chciała ![]()
Życzę Wam,aby ta abstynencja trwała na amen ![]()
Jeśli na ścianach w twoim domu nie ma jeszcze odbić stópek dzieci,to nie jest źle ![]()
A ja? Wymiętolona, niewyspana, zmęczona nieziemsko i...zadowolona z życia
Jak zadowolona to widocznie ktoś odpowiednio wymiętolił ![]()
A w sumie to się dziwię. Zadowolona z życia,a na mahjongu Cię nie było od 47 dni !
Jak żyjesz z tą świadomością,że dawno nikomu nie skopałaś doopy? ![]()
Co do urlopu,to ja dopiero wróciłam do pracy po macierzyńskim,więc urlop za rok
Jennifer w końcu łaskawie dała mi godziny. W piątek,sobotę & niedzielę na 7.30 do 12.00 . I to jeszcze dobrze,że w niedzielę ją spytałam,bo gdyby nie to,to nadal by mnie na grafiku nie było
Ogladałąm dziś film. Był dziwny albo ja go nie zajarzyłam
,, Zakochana na zabój'',ogladał ktoś?
DOBRANOC ![]()
PS> Aha,Monia co robiłaś z włosami?
26,254 2013-07-18 00:41:56 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-07-18 00:43:58)
Dziękuję ![]()
Na telefon faktycznie nie dostałam smsa od Ciebie. Nic nie szkodzi. Coś z siecią pewnie. Nie i tak jestem wdzięczna za trzymanie kciuków, gratulacje i ogólnie za wszystko.
Podcięte, wycieniowane, grzywka na skos.
Beata, to tak, jak w smsie Ci napisałam, daj znać jak będziesz miała czas, to się wtedy umówimy ![]()
Dobranoc ![]()
26,255 2013-07-18 00:52:07
Siemka ![]()
Na wstępie oczywiście wielkie gratulacje dla Moniki ![]()
Wpadam do Was tak w ostatniej chwili, bo o 5 mam pobudkę.
Wyjeżdżam właśnie na Mazury tj 15 km od Mikołajek, konkretnie miejscowośc -Górkło.
W niedzielę pojechała tam moja córka z całą grupą dzieci pod opieką siostry z chóru kościelnego.
My właśnie mamy do nich dojechac.
Także wakacje na spokojnie, ale to mi jest akurat najbardziej wskazane
.
Jak zwykle trochę przeżywam i nie mogę zasnac,a przecież to ja kieruję.
Ale droga jest prościutka przez Łomżę, Pisz itd..
Nie mówcie tylko, że o Was zapomniałam, czasem nie mam tylko weny do pisania.
Uściski i pozdrówka dla;
Emci
Beti
Moniki
Różyczki
London
Yagi
Miętowej Czekoladki
Bianki
Luc
i facetów co już znikli...
Trzymajcie się ![]()
26,256 2013-07-18 19:23:49
Jednak mam kota z trzema łapkami.
Ale miałam kota bez ogona, to teraz mam kotka bez łapki.
Martwica się wdała i godzinkę temu wróciłyśmy od weterynarza.
A co do kota bez ogona, to mój Bezogonek pewnego dnia wrócił bez ogona, trzy dni przeleżał pod łóżkiem, po czym wyszedł. Dziadek znalazł ogon na ulicy przy naszym domu. Co się stało? Nigdy się nie dowiemy.
Gdy doszedł do siebie, żył normalnie. Oczywiście na początku były problemy z równowagą, ale po jakimś czasie skakał po drzewach, biegał, bawił się, jak sprawny kot. Nawet kilka miesięcy później okazało się, że Bezogonek to Bezogonka, bo bezceremonialnie zaczęła rodzić na brzuchu mojego dziadka
.
Niestety w 2006 roku tuż po porodzie zdechła, miała zatrucie ciążowe. A maluchy musieliśmy wykarmić.
U mnie nie ma urlopu, długo nie będzie, na razie nie mam, z kim jechać na wakacje, a poza tym brak funduszy i czasu. Ale swoje już zwiedziłam, za jakiś czas znów do tego wrócę, bo to uwielbiam.
Ale burdel czy raczej bałagan,bo to zasadnicza różnica
Na razie mam tylko bałagan
. Jeszcze za alfonsowanie się nie wzięłam, bo trzeba mieć dziewczyny, a żadna się nie zgłosiła
.
26,257 2013-07-18 21:02:46
Jaga, no cóż, teraz pozostaje mieć nadzieję, że szybko się przyzwyczai do zmniejszonej liczby łapek i nie będzie jej to przeszkadzać. A ile lat ma Kotynka? To stary czy młody kotek?
Marzenko, widzę, że Ty masz podobne podejście do mężczyzn jak ja - 2 lata i następny
I, również tak jak ja, męczysz sie po więcej lat, mimo, że wiesz iż masz zepsuty towar pod dachem ![]()
Filmu, o którym mówisz nie oglądałam. Ale ja nie jestem mocna w tematyce filmowej. Jakoś nie przepadam za filmami. Chyba, że ktoś mi poleci, że to koniecznie trzeba zobaczyć. Albo jak zobaczę fajny zwiastun w kinie.
Bianko, w moim bloku mieszka pani z niepełnosprawnym synem. Syn juz dorosły lub może na granicy dorosłości. Ona właśnie wysyła go do takiego dziennego ośrodka. Codzinnie wyprowadza go pod blok i stamtąd zabiera go busik dowożący do jakiegoś ośrodka. Po południu go odbiera. Ale ta pani wygląda na strasznie zmęczoną życiem.
Na urlop? Nie da się mieć urlopu jak się nie pracuje. Jak się pracuje to się nie ma czasu na urlopowanie. Jakieś dziwne to moje życie zawodowe
Ale mogę poudawać, że mam urlop przez 5 dni w tygodniu kiedy to przemierzam całą Polskę od morza do Krakowa i pomagam pakowac wielkie walizki. Nieważne, że nie moje ![]()
26,258 2013-07-19 08:31:19
O jacie, jak Was tak czytam to ja faktycznie mam jakiegoś "zbuka" w domu
![]()
Tylko mi jest wygodnie, posprząta, i z dziećmi się pobawi, i do pracy pójdzie ![]()
Ostatnio zastanawiałam się nad zmywarką do naczyń, czy nie sprawić sobie trochę wygody w kuchni, ale doszłam do wniosku, że mam taka na dwóch nogach, co nawet blaty po wyciera, tylko czasami pilot sie zacina ![]()
Dawid jeszcze spi, a wybieram się do lekarza po receptę i czekam na niego. Ola w przedszkolu, a ja troszkę zamulona, bo do pózna byłam u kol. i za mało wypiłam, no ale od czasu do czasu trzeba nerki przepłukać ![]()
Pogoda słoneczna.
Beata, troche zazdroszczę Ci takiego ruchu w pracy.
Palisz, czy już masz to za sobą?
U mnie bez zmian, papierosek, kawka i ja ![]()
Marzenko, Ola ma b.słaby antybiotyk, na czerwone gardło. Z nią jest tak, ze jak tylko się przeziębi to już cała się powoli rozlatuje. A Ona mnie może mieć gorączki po wyzej 38C bo dostaje drgawek. Więc jak lekarz jej przepisuje to już jej daje ![]()
Jak Ty w pracy to mały jest z kim?
Miłego dnia, wszystkim zycze ![]()
26,259 2013-07-19 20:02:37
Hej ![]()
Gdzie się podziewacie? ![]()
Ja dziś miałam się spotkać z chłopakiem, ale nie wypaliło, więc innego dnia. Kiepsko dziś czuł się pracy. Za to z koleżanką się widziałam
a co u Was?
26,260 2013-07-19 21:57:04
A ja tu ![]()
Bianko, to praca tylko wakacyjna. Nie wiem czy jest czego zazdrościć - godziny w pociągach lub autokarach, brak snu, bolące kości z braku ruchu... Ale...wyrwanie się z domu bezcenne ![]()
Wpadłaś tutaj po x czasu i od razu wystosowałaś najsensowniejsze pytanie do Marzeny - no właśnie, kto się Kamilem zajmuje jak Ty w pracy?
Monia, a co by było gdybyś któregoś dnia nie spotkała się ani z chłopakiem ani z koleżanką jakąś? Ty masz jakąś nadruchliwość? ![]()


