Następnym razem pobawię się w hostele w centrum
To Ci miałam zaproponować. Jest kilka hosteli w świetnych miejscach na Starym Mieście i w niezłych cenach.
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka dla Przyjaciół ;)
Strony Poprzednia 1 … 401 402 403 404 405 … 470 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Następnym razem pobawię się w hostele w centrum
To Ci miałam zaproponować. Jest kilka hosteli w świetnych miejscach na Starym Mieście i w niezłych cenach.
O muchomorek... teraz jak nic się nie odnajdę w tych postach ![]()
Dziś u mnie lato było na chwilę,na chwilę bo pewnie do jutra się zwinie ![]()
Prowadząc wózek opaliłam sobie ręce ! Niesamowite wręcz,bo słońce mnie nie chce łapać ![]()
Beata,historia z Krakowem jest krótka. Byłam w Krakowie tylko raz w życiu z klasą,to była klasa 4. Okropniście mi się tam spodobało. Obiecałam sobie,że kiedyś tam wrócę. W końcu od Gliwic do Krakowa daleko nie jest,ale wyszło tak,że nie udało mi się tam nigdy pojechać ponownie. I tak tęskni moje serce od dziecinstwa
POZDRAWIAM ! ![]()
O muchomorek... teraz jak nic się nie odnajdę w tych postach
Obiecałam sobie,że kiedyś tam wrócę. W końcu od Gliwic do Krakowa daleko nie jest
Za dużo nas? Sorry ![]()
Właśnie, to przecież tak blisko. Można zrobić jednodniowy wypad do Krakowa.
No tak Marzenko, a teraz z Irlandii do Krakowa trochę masz, a to obowiązki, a to to.. Czasem tak bywa. No, ale zgadzam się, świetne miasto, mi też się podobało i wrócę tam!
A dzisiaj w stolicy spacerowałam sobie z chłopakiem, ostatnio udaje nam się widywać niemal codziennie-super ![]()
luc, a byłaś może na wystawie "The human body"?
My dzisiaj mieliśmy ten dzień trochę rozwalony.
Ok. 18 znowu ojciec przyszedł, jednak nie pojechał do szpitala.
Ale tym razem go nagrałam, nie wzywałyśmy z mamą policji, a dziadek spał.
Kazałam mamie nieco go sprowokować i udało się
! Mam wszystko ładnie nagrane, jak grozi śmiercią dziadkowi.
Także jakiś dowód jest, a nie tylko puste słowa.
Beata, pytałaś się o babcię. No cóż...
To jest moja babcia, powinnam mieć dla niej dobre słowo, ale uważam ją za chytrą egoistkę. Patrzy tylko na siebie, i żeby jej było dobrze.
Nie rozumie, że nie chcemy mieć w zasadzie nic wspólnego z ojcem.
Pięć lat temu, gdy siłą go zabrali do szpitala, po tym jak pobił dziadka i zdemolował nam mieszkanie, potrafiła zadzwonić z prośbą, że któregoś dnia mogłabym mu podrzucić rzeczy do szpitala, bo nie miał nawet czasu się spakować.
Wtedy mama ostro zareagowała.
Dzisiaj też, gdy ojciec dzwonił z jej numeru domowego, to poprosił mnie o to samo, bo on wszystkiego nie weźmie. Zapewne to była jej sprawka.
Na szczęście na poprawę humoru kupiłam makrelkę, którą sobie usmażyłam. Pycha
!
Monia, fajnie masz, że codziennie z chłopakiem się widujecie. A pogoda jest świetna na spacery we dwoje.
Beata, nalewkę rozcieńczałaś wódką, czy wodą
? To istotna sprawa
.
Marzena, Ty się nie bój, zawsze, gdy znajdziesz się w patowej sytuacji, uciekasz
. Trzeba stawić czoła i odpisać na każdego posta
.
Co do Krakowa (mam nadzieję, że luc się nie obrazi), niby ma klimat, jest pięknym miastem, ale moje serce wybiera Warszawę.
Wiele osób jej nie lubi, a ja ją uwielbiam.
No, pogoda świetna. Po dwa lody w budce sobie kupiliśmy
Tzn mój facet trzy ![]()
No i tak w stolicy sobie chodziliśmy, blisko Starówki ![]()
Mój to teraz wręcz nawet jak byłam w czytelni i do licencjatu ostatnio robiłam, to nawet na chwilę przyjechał, by się spotkać
To fajnie
Czasem widzieliśmy się rzadziej, bo on ma różnie z tą pracą i czasem dłużej pracował i nie było już czasu. Teraz trochę więcej luzu ![]()
Warszawę też lubię, ale swoim klimatem bardziej jednak przyciągnął mnie Kraków i jego rynek. Może dlatego, że Warszawę tak dosyć często widzę. No, ale kiedyś to ja wręcz nie lubiłam, przerażała mnie swoją wielkością i tłokiem.
Świetnie, że nagrałaś ojca! ![]()
Co do Krakowa (mam nadzieję, że luc się nie obrazi), niby ma klimat, jest pięknym miastem, ale moje serce wybiera Warszawę.
Wiele osób jej nie lubi, a ja ją uwielbiam.
Żartujesz? Czemu miałabym się obrazić? ![]()
Nawet jakbyś napisała, że nie lubisz Krakowa to też bym się nie obraziła.
Kraków ma klimat, który mi odpowiada, Warszawa go nie ma.
Kraków jest trochę mieszczański, trochę konserwatywny. Ja to lubię.
Duży, ale nie zanadto.
I oczywiście Stare Miasto i Kazimierz. Te nie mają sobie równych.
Kraków, w przeciwieństwie do Warszawy, miał to szczęście, że nie został zniszczony w czasie II wojny. Tu z każdego zakątka wygląda historia.
Warszawa przed wojną była ponoć przepięknym miastem.
Drugim miastem, które mi się też podoba jest Wrocław.
Są też rzeczy, które mi w Krakowie nie odpowiadają, ale przeważają te dobre - dla mnie.
Mój syn wybiera Warszawę do studiowania, to może będę miała okazje się z nią bliżej zapoznać.
Siemka
Widzę, że dzisiaj wszystkie nocne Marki już śpią, po za Jagą, która szwenda się po forum. ![]()
A u mnie akurat dzisiaj odwołali nockę, wyspałam się w dzień i teraz sobie trochę popiszę.
Emcia, no nie. Ja miałabym się na Ciebie obrazic? Mam wielkie oczy, bo nie mam pojęcia za co. Ale myślę sobie, że jesteś do mnie podobna. Czasem też tak mam, że jak ktoś dłużej się nie odzywa to od razu przychodzi mi na myśl, że pewnie się pogniewała.
Teraz zapamiętaj sobie, że ja na nikogo się nie obrażam, co najwyżej mogę miec czasem focha
, który mija jeszcze szybciej niż się pojawił.
Ja już sobie np wbiłam do głowy, że Vinnga nigdy się na mnie nie obraża, może nie miec czasu, lub weny do pisania, ale nie jest zła.
Emcia ode mnie dla Ciebie :* i czyżbyś zapomniała, że Cię bardzo lubię
Ucałuj Kamilka ![]()
Beata ileż można gadac w kółko o trunkach, jakoś mi się to zle wszystko kojarzy i bierze mnie na odruch wymiotny. ![]()
Ja mam oranżadę i dwie słomki. Jak szalec to szalec
.
Współczuję z powodu ograniczeń tego co lubisz, a co jednocześnie jest ble ![]()
Yaga, dobre jest w tym wszystkim to, że nie załamujesz się z powodu ojca. Wiadomo, rodziców się nie wybiera, choc każdy chciałby inaczej. Mam nadzieję, że ten koszmar nie będzie się ciągnął w nieskończonośc.
Monika, miło jest czytac o wszystkim co daje Ci radośc, wtedy jakby lepiej jest na duszy. Optymizm zaraża
Luc, czyżbyś właśnie gotowała jakiś obiad, bo tak wyczytałam, że u Ciebie czasem tak jest
Mi by się nie chciało teraz gotowac, czy sprzątac, ale za to w nocy jak tu siedzę to wciąż coś wcinam i co rusz zastanawiam się, w której szafce jeszcze poutykałam słodycze ![]()
A gdzie nasi Panowie? Czyżby poczuli weekend i imprezują gdzieś w uroczych miejscach, przy blasku księżyca?
Witaj Strzało czyżbyś też zaliczała się do grona nocnych marków?
Luc, czyżbyś właśnie gotowała jakiś obiad, bo tak wyczytałam, że u Ciebie czasem tak jest
Jutro sobota, więc nie muszę nocą gotować ![]()
Tylko zabejcowałam mięso - jutro goście. Gorzej bo pogoda się skiepściła ![]()
Wiesz, Strzało, jakby człowiek miał się załamywać, to chyba wpadałby za każdym razem w depresję.
Ale mam taką rodzinę, która zapewniała i zapewnia mi szczęście
.
luc, może to jest też tak, że z Warszawą jestem związana przez siostrę babci i bardzo często tam bywałam. Kojarzy mi się z pięknymi chwilami.
Tak, Kraków miał to szczęście, że nie został zniszczony w czasie wojny.
Gdy bywałam w stolicy, to zawsze w mojej głowie plątały się myśli, jak ona wyglądała przed wojną. Lubię wyobrażać sobie, że w danym miejscu przed laty stała kamienica albo po tym chodniku kilka dekad wcześniej przechadzali się młodzi ludzie, którzy zmierzali na zabawę do Adrii...
Poza tym mama też pokazywała mi miejsca, które zapamiętywała jako dziecko, np. pamięta jeszcze ruiny niektórych kamienic.
To chyba nostalgia i żal, że Warszawa tak została zniszczona.
Luc, był taki czas, że chyba byłam największym nocnym markiem
Pamiętam te sytuacje, jak forum było już puściutkie nad ranem, a tylko ja jedna dostępna. I to wcale nie obierało mi siły, bo spałam po 3,4 godz i nie czułam zmęczenia. Teraz to z uwagi na pracę trzyzmianową nie jest możliwe, a zresztą teraz łatwiej zasypiam i czuję potrzebę snu.
Tak wyglądam przez okno i nie widzę popsutej pogody, trochę wieje chłodny wiaterek. Ale coś gwiazd nie widac, widocznie się zachmurzyło. Nie słuchałam nawet prognozy.
Jakaś szczególna okolicznośc jutro, czy sobotnie grillowanie?
Tak wyglądam przez okno i nie widzę popsutej pogody, trochę wieje chłodny wiaterek. Ale coś gwiazd nie widac, widocznie się zachmurzyło. Nie słuchałam nawet prognozy.
Jakaś szczególna okolicznośc jutro, czy sobotnie grillowanie?
Niestety u mnie przeszła burza, teraz pada i się wyraźnie ochłodziło ![]()
Zaległe imieniny. Goście czasem przychodzą ratami.
Trochę to moja wina, bo gdy miałam imieniny to przyjechali goście z zagranicy (nie na imieniny
) i odwołałam wszystkich "tubylców".
Piękno Warszawy przedwojennej widać na starych zdjęciach i filmach.
luc, jeżeli Twój syn zacznie studiować w Warszawie, to koniecznie musisz odwiedzić Muzeum Powstania Warszawskiego. Ale tylko w Warszawie można poczuć klimat dawnego miasta. Co prawda tylko szczegóły o tym przypominają.
Strzała, to teraz ja przejęłam pałeczkę
. Jestem na tym etapie, że mogę przesiedzieć na forum całą noc.
Oby do nas burza nie zawitała z Krakowa
...
Imieniny?
Choc spóznione, ale szczere, najserdeczniejsze życzenia. I nie bądz smutna, może po burzy będzie słońce ![]()
I to też dla Ciebie
Dawno się już wybieram do Muzeum Powstania Warszawskiego i ciągle brak czasu ![]()
Ale tylko w Warszawie można poczuć klimat dawnego miasta.
Tego nie rozumiem. Chodzi Ci o to, że w innych miastach tego nie ma?
Strzała dzięki ![]()
Ja nie jestem smutna
Rzadko bywam.
luc, a jak zabejcowałaś mięso ? Może podzielisz się jakimś przepisem
?
Teraz szukam, czy można gdzieś dostać prawdziwych paluszków krabowych, a nie tylko surimi, które udają kraba.
Chcę zrobić sałatkę.
Tego nie rozumiem. Chodzi Ci o to, że w innych miastach tego nie ma?
Nie, nie, chodziło mi o to, że żeby poczuć klimat starej Warszawy, trzeba w niej być i uważnie obserwować, bo szczegóły przypominają o jej dawnej świetności.
W innych miastach oczywiście, że jest. Na przykład Cieszyn jest bardzo klimatyczny, to chyba jedno z moich ulubionych miast. Przepiękna starówka.
Jaga,a w dzień też nie śpisz?
U mnie burzy ani śladu, nic się nie zapowiada. Kraków daleko.
luc, a jak zabejcowałaś mięso ? Może podzielisz się jakimś przepisem
?
To taka kompilacja różnych pomysłów.
Musztardę mieszam z sosem sojowym. Sól, pieprz, mielona papryka. Czasem też inne przyprawy. Na koniec oliwa.
Jeżeli bejcuję mięso drobiowe to dodaję soku z cytryny, jeżeli mięso czerwone - to odrobinę oleju balsamicznego.
Czasem dodaję miodu. Czasem piwa.
Za każdym razem bejcuję trochę inaczej.
Ale zawsze bejcuję na dobę przed grillem. Także mięso na obiad (zwłaszcza wołowinę). Ma zupełnie inny smak.
Nie, w dzień też nie śpię.
Czasem mi się zdarzy oczywiście, ale muszę być niewiarygodnie zmęczona. Szkoda mi dnia na spanie.
Ogólnie od prawie tygodnia mam problem z zasypianiem.
Zawsze byłam nocnym Markiem, już w dzieciństwie lubiłam długo "przesiadywać".
Ooo, jeszcze takiej kombinacji smaków nie stosowałam, a brzmi smakowicie.
Poza tym bardzo lubię sos sojowy.
Powoduje, że piersi z kurczaka są soczyste. Muszą tylko przez godzinę być marynowane.
Nie, nie, chodziło mi o to, że żeby poczuć klimat starej Warszawy, trzeba w niej być i uważnie obserwować, bo szczegóły przypominają o jej dawnej świetności.
W innych miastach oczywiście, że jest. Na przykład Cieszyn jest bardzo klimatyczny, to chyba jedno z moich ulubionych miast. Przepiękna starówka.
Teraz rozumiem ![]()
W Polsce jest mnóstwo takich miast, zwłaszcza małych. Lubimy się z mężem powłóczyć po Polsce i często odkrywamy perełki.
W Cieszynie niestety nie byłam.
Z Krakowa do Cieszyna nie jest tak daleko, a naprawdę warto. Tylko od razu uprzedzam- nie ma co tracić czas na czeski Cieszyn, bo tam może spotkać zawód. Ok. 20 km od Cieszyna jest czeska Karwina i jeżeli ktoś czytał "Czarną Julkę" Gustawa Morcinka, to zapewne wyjazd do tego mista będzie nie lada gratką.
Może podzielisz się też miastami- perełkami
?
Może podzielisz się też miastami- perełkami
?
Pisałabym do jutra ![]()
Tak na gorąco: w Twojej okolicy - Paczków (ale pewno znasz).
Lwówek Śląski - uroczy ratusz.
Z ostatnich wakacji - Reszel na Warmii. Okropna dziura z pięknymi zabytkami, nawet kamiennym mostem średniowiecznym.
Golub-Dobrzyń: i zamek i ryneczek z okolicznymi uliczkami.
Tykocin.
Z większych miast - Grudziądz.
Od dawna jestem zakochana we Fromborku, ale ostatnio go zbyt komercjalizują. Podobnie jest z Włodawą.
Chyba muszę zacząć odkrywać uroki Polski.
Nie powiem, żebym po naszym kraju nie jeździła, ale mam zaległości.
Paczków oczywiście znam.
Jeszcze Otmuchów jest godny polecenia oraz Nysa.
Następnym razem, gdy będę planować wyjazd, pomyślę o Polsce.
Aczkolwiek lubię zagraniczne wojaże. Włochy mogę odkrywać do końca życia!
Dzisiaj na tym etapie zakończę konwersację, ponieważ chcę spróbować zasnąć o "normalnej" porze.
Udanych zaległych imienin
!
Dobranoc dziewczyny.
Strzała, to fajnie
No, ale Ciebie chyba optymizmem nie trzeba zarażać, Ty już masz go wiele w sobie ![]()
A Warszawa, to fakt, że została zniszczona. Mój chłopak mówi, że gdyby nie to, to na pewno byłaby o wiele ładniejsza. On tu urodził się, spędził wiele swojego życia, to dla niego miasto rodzinne. Cóż, ja swoje miasto też uwielbiam, mimo że nie jest jakieś nowoczesne i że na ogół wiele się nie dzieje. No, ale obok siebie mam dosyć fajnie: sporo przytulnych sklepów, kościół tuż obok, park, całkiem ładnie
Kiedyś właśnie Warszawa przerażała mnie swoją wielkością, zgubiłam się kiedyś tam gdzie podziemia. Po prostu przestałam trzeźwo myśleć, ja dziewczyna z małego miasta, spanikowałam. A teraz? Znam sporo miejsc w Warszawie, jest 'oswojona', też właśnie w dużej mierze to zasługa mojego chłopaka, który pokazał, że niby duża, ale nawet taka osoba ze słabą orientacją jak ja może sobie dać w niej radę ![]()
Byliście kiedyś w Warszawie w kinie Muranów? Ja dawno z klasą. Bardzo podobało mi się tam. Niby blisko, ale jeszcze nie byłam ponownie. Pewnie to 'wygoda', multipleksy obok i tam wiele seansów, nie trzeba czekać za długo itp. Zwłaszcza mój chłopak się wkurza jak długo czekania na seans
No, ale na pewno przekonam go i któregoś razu tam pójdziemy ![]()
Też podobał mi się Frombork, choć do tej pory byłam tylko raz z chłopakiem. Ja też mam duże zaległości miast polskich.. Tych co luc wymieniła chyba nie odwiedziłam, a tych co Jaga to już na pewno nie. A za granicą jak Wam pisałam jeszcze nie byłam.
Jaga, sporo za granicą jeździłaś, więc w razie gdybym chciała jechać za granicę kiedy i tam i sporo pozwiedzać, to gdzie według Ciebie najbardziej warto?
Jak pisałam, mam wiele do zobaczenia jeszcze, a uwielbiam zwiedzać - to dla mnie priorytet
Dobranoc ![]()
Monika, zawsze to powiem, że staram się patrzec optymistycznie i z reguły (mimo dołków) to mi wychodzi. ![]()
Warszawy nie znam za dobrze. Tyle o ile pamiętam z dzieciństwa wizyty do Dziekanowa Leśnego, począwszy od Dworca Wschodniego.
A ostatnie wycieczki kojarzę z lat szkolnych.
Mieszkam na wsi, choc to prawie miasto, bo wszystko tutaj jest i lubię tą okolice. Najbliższe miasto znajduje się 12 km ode mnie. Też nie jest duże, ale i nie najmniejsze, znane mi od dziecka.
Miłej nocki ![]()
To bardzo dobrze, ja również staram się być optymistką
To pomaga w życiu, bo często nas nie rozpieszcza. Niewielu ludzi jest chyba tak naprawdę "w czepku urodzonych", że większość nieszczęść ich omija. Warto, więc być na to uodpornionym.
No tak, zazwyczaj bardzo się lubi swoje miejsca rodzinne, dla kogoś mogą być nieidealne, nieciekawe, ale dla nas wspaniałe i zazwyczaj przywołują miłe wspomnienia
Blisko mnie mieszka babcia i zawsze np na jej podwórku bawiłam się z koleżankami, wtedy byłam ja i mnóstwo dzieci tam. Są huśtawki, piaskownica, to takie nasze miejsce było. Świetne wspomnienia, aż chciałoby się wrócić do tamtych czasów. Po prostu będąc dzieckiem jakoś nie bardzo chciałam dorastać, mniej zmartwień, wokół Ciebie dzieci, które są po prostu ciekawe świata ![]()
Wzajemnie ![]()
A za granicą jak Wam pisałam jeszcze nie byłam.
Jeszcze zdążysz ![]()
W Twoim wieku (boże jak to brzmi!
) też wiele za granicą nie bywałam: tylko kraje demoludów.
Zaczęłam jeździć później.
truskaweczka19 napisał/a:A za granicą jak Wam pisałam jeszcze nie byłam.
Jeszcze zdążysz
W Twoim wieku (boże jak to brzmi!) też wiele za granicą nie bywałam: tylko kraje demoludów.
Zaczęłam jeździć później.
No z pewnością zdążę
Co u Was?
Jestem sobie w Krakowie. stwierdzam, że wylądowałam na jakims krakowskim zadupiu - sklepów czynnych w okolicy brak. Kolega sie wybrał autobusem szukac sklepu to może mi pasztet upoluje. Jesli nie to na kolację i śniadanie mam wodę ![]()
Ale dzisiaj bardziej myslę o spaniu niż jedzeniu. A jutro będzie wyprawa do cywilizacji
Moje polskie perełki to Byczyna, Drohiczyn, Tykocin. Uwielbiam miejscowści zatrzymane w czasie. Perełek jest dużo więcej, ale ja dzisiaj słabo wiem jak się nazywam, wiięc i nazwy perełek umknęly.
Z zagranicznych - Lwów.
Warszawa mi się nie podobała zupełenie. Ale tak z miesiąc temu szukałam przychodni na Starym Mieście i, ni z gruszki, ni z pietruszki, stwierdziłam, że Warszawa ma jednak klimat i urok. Przez 13 lat nie widziałam ![]()
Pisanie na moim przenośnym sprzęcie jest uciązliwe, przewijanie jeszcze bardziej, wiec na tym zakończe na razie twórczość.
Beata, komunikację pewnie tak masz tam dobrą, to niedługo będziecie wiedzie gdzie sklepy
Na pewno na obrzeżąch gdzieś jesteście. W sumie i dobrze, bo tam pewnie taniej, jeśli chodzi o noclegi
Na pewno na kolację Ci kolega coś upoluje, woda to trochę mało ![]()
My wczoraj właśnie spacerowaliśmy Nowym Światem, Krakowskim Przedmieściem, potem Stare Miasto
Tam mi się podoba ![]()
Za dużo nas? Sorry
![]()
Właśnie, to przecież tak blisko. Można zrobić jednodniowy wypad do Krakowa.
Za dużo tekstu do nadrobienia
A ja nawet przeczytać wszystkiego nie mam czasu..ale mną się nie przejmuj
No tak Marzenko, a teraz z Irlandii do Krakowa trochę masz, a to obowiązki, a to to.. Czasem tak bywa. No, ale zgadzam się, świetne miasto, mi też się podobało i wrócę tam!
Musimy wrócić tam razem i na browarka się umówić
Jaga baba Twoje życie trochę kryminał przypomina
Marzena, Ty się nie bój, zawsze, gdy znajdziesz się w patowej sytuacji, uciekasz tongue. Trzeba stawić czoła i odpisać na każdego posta
No wiesz ? Tak przy wszystkich?!
Ale zapraszam do siebie,chętnie odpocznę,kiedy Ty będziesz zajmować się moim synkiem,zobaczymy ile wolnego czasu uda ci się wysupłać
No, pogoda świetna. Po dwa lody w budce sobie kupiliśmy wink Tzn mój facet trzy
Zaszaleliście na maxa
A my wczoraj też byliśmy na lodach,i kupiłam sobie gałkę ciasteczkowych,które wcale ciasteczkami nie smakowały...
Do tego poprosiłam o bita śmietanę na górę,a babka źle usłyszała i dała mi lody z maszyny na górę! Na pierwszy rzut oka wygląda to tak samo i dopiero jak zaczełam jeść zauważyłam,ale pomyślałam,że nie będę robić wiochy na wiosce i nie upomnę się.
Ice cream a fresch cream brzmi podobnie więc wybaczam jej to ten jeden raz ![]()
Strzała to kamień z serca,że się nie pogniewałaś na mnie
Ucałuję Kamilka oczywiście ![]()
Buziaki for you :* :* :*
Ja ostatnio pierwszy raz od roku napiłam się %%%
Desperados to jest to ! Siekło mnie haha ![]()
Dziewczyny,a gdybym odwiedziła każdą z was,to w jakie miejsce byście mnie zaciągnęły znając mnie na tyle ile tutaj się udało,aby mi się to podobało ?
I Jaga nie wyskakuj mi tutaj z wystawą na ludzkich szczątkach
Nie doczytałam wszystkiego,ale musze uciekać ! Beata pij wodę będziesz wielka !! ![]()
No Marzenko, chętnie bym się z Tobą umówiła ![]()
Ja jadłam jedne takie duże włoskie śmietankowe, drugie dwie kulki z białą czekoladą i wanilią
Bardzo lubię takie smaki, a jak chyba kiedyś wspomniałam mój chłopak bardziej owocowe, więc raczej takie wybierał. Lody ciasteczkowe też bardzo lubię czy np straciatella z tym, że wiadomo, trzeba trafić na dobre, bo czasem w ogóle to jest nie do zjedzenia. Lubię Grycana choć najtańszy nie jest, u nas też jest taka firma w Złotych Tarasach- Fragola i bardzo lubię. Świetne lody, są też naleśniki itp, nie jadłam, ale podobno świetne. Zielona Budka też niezła, a te włoskie to jedliśmy w Soprano, może trochę gorsze od tamtych, ale jak np biorę dużego loda za 6 zł, to jest ogromny jak nigdzie indziej.
Hmmm, może do jakiegoś ładnego parku bym Cię zabrała.. albo na kawkę? Tylko kurczę nie pamiętam czy lubisz. No postarałabym się by to było świetne miejsce ![]()
Jaga, sporo za granicą jeździłaś, więc w razie gdybym chciała jechać za granicę kiedy i tam i sporo pozwiedzać, to gdzie według Ciebie najbardziej warto?
Jak pisałam, mam wiele do zobaczenia jeszcze, a uwielbiam zwiedzać - to dla mnie priorytet
Ojej Truskaweczko, wiele jest pięknych miejsc.
Jednakże mnie zachwyciły Włochy. Ale one są całe piękne, więc nie mogę Ci wskazać jednego miejsca.
Bardzo miło wspominam weekend w Lombardii, ale ominęłabym Mediolan. Żałujemy, że straciłyśmy dzień na to miasto. Lepiej przeznaczyć czas na Bergamo i miejscowości, które są nad jeziorem Como. Jednakże poleciałam tam na początku lutego i można było wtedy poczuć klimat, bo wiadomo- w lutym nie ma w ogóle ludzi.
Co jeszcze? Szwecja. Też piękny kraj. Tam z kolei uderza zieleń, lasy. Podobna do Kanady, lecz bardziej mi się podobała. Ludzie przesympatyczni, sami do nas zagadywali i dopytywali się, skąd jesteśmy. Poza tym te czerwone domki...No przepiękny kraj i ta cisza.
Chorwacja też jest piękna. Podobna do Włoch. Z tym, że wydaje mi się, że woda w morzu bardziej przejrzysta i to był plus, bo ja uwielbiam nurkować z maską.
Marzena, spokojnie, ja nie z kryminału. Ojca się niestety nie wybiera. Ale powiem Wam, że gdy dawał nam popalić, zawsze tryskałam optymizmem i humorem, lecz w środku mocno to przeżywałam i miałam myśli, żeby mu coś zrobić, za co mogłabym trafić do więzienia.
Muszę pomyśleć, gdzie bym Cię wzięła. Zapewne tam, gdzie mogłabyś fotografować. Ooo, Podlasie ! Tam bym Cię zabrała
.
Dzięki Jaga ![]()
Też myślę kiedyś np o Włochach, myślę, że jest tam fajny klimat i pewnie wiele do zwiedzania ![]()
My wzorowałyśmy się na tej stronie --> http://tambylstwo.blogspot.com/2011/01/ … arkow.html
To jest blog chłopaka, który poluje na tanie loty i daje rady, jak podróżować tylko z bagażem podręcznym.
Bardzo przydatna strona.
A na tym opisie pt. "Odkrywanie alpejskich zakamarków" wzorowałyśmy się. Aczkolwiek nieco zmodyfikowałyśmy naszą podróż. Pierwszą noc spędziłyśmy w pięknym pensjonacie w Bergamo- L'Angolo del Poeta. Budynek pochodzi z XV wieku, właściciele niezwykle mili i pomocni- miałyśmy wątpliwości, czy udać się nad jezioro Como, a oni nam powiedzieli, żebyśmy tam jednak pojechały, bo będziemy żałować. Znaleźli nam godziny odjazdów pociągów do Varenny mimo, że nie prosiłyśmy ich o to.
Sobota była jota w jotę taka, jak ta z blogu. Ale zdjęcia nie oddają klimatu. Takie wąskie uliczki, które prowadzą wprost do promenady, to jest to, co uwielbiam...Małe miasteczko w każdym calu urokliwe- a takie są wszystkie miejscowości nad jeziorem. Poza tym samo jezioro otoczone jest alpejskimi szczytami- były one jakby polane lukrem
.
Był 5 luty, a temperatura wskazywała 19 stopni powyżej zera.
Ten drugi hotel- Britannia Excelsior to nie moje klimaty, zdecydowanie bardziej odpowiadałby mi pensjonat,lecz poza sezonem tylko tam mogłyśmy dostać nocleg. Mi nie odpowiada sztuczny blichtr, a to właśnie takie miejsce. Aczkolwiek łóżko było bardzo wygodne
.
No i w tym samym czasie nocowali w tym hotelu brytyjscy emeryci, którzy dostarczyli nam niezwykły wieczór- najpierw jeden pan zaczął opowiadać nam o swoich podróżach, a potem cała grupka się do nas dosiadła (żeby nie było-grupa mieszana
). Okazało się, że nie mają o nas- Polakach tak złego zdania. Wręcz przeciwnie. Wzruszyłyśmy się, gdy jeden z nich, kiedy już szłyśmy do swojego pokoju zatrzymał nas i powiedział, że jest dumny, że młodzi Polacy mają w końcu takie same możliwości odkrywania świata, jakie mają nasi rówieśnicy z Wielkiej Brytanii. Znał bardzo dobrze naszą historię- zapewne lepiej od niektórych moich koleżanek, czy kolegów.
W niedzielę postanowiłyśmy zobaczyć Mediolan. Gdy wsiadłyśmy do autobusu z Cadenabbi do miasta Como, a potem do pociągu do Mediolanu, czułyśmy, że będziemy tego żałować. Dlaczego to był błąd? W przeciwieństwie do Cadenabbii, czy Bergamo- Mediolan zawsze jest oblegany przez turystów. Więc po pierwsze tłok, a po drugie klimat urokliwych miasteczek znad jeziora Como znikł bezpowrotnie. Fotografowałyśmy co i rusz z okna po raz ostatni jezioro, żeby uchwycić jeszcze ostatnie chwile w tamtym miejscu.
Do katedry kolejka, w której straciłyśmy godzinę. Byłyśmy pod La Scalą, ale szybko wróciłyśmy do Bergamo, w którym w końcu złapałyśmy oddech.
I tę noc spędziłyśmy na lotnisku, co nie było wcale niemiłym doświadczeniem. Poznałyśmy kolegów z Litwy oraz Portugalii, z którymi przegadałyśmy całą noc.
To był niesamowity weekend.
O dzięki, od razu widzę, że ciekawy blog, poczytam sobie jutro ![]()
Świetne wspomnienia macie i fajnie, że nie wszyscy źle myślą o Polakach ![]()
Mediolan, no takie znane miasto, na pewno jest oblegany. Jak widać nawet w lutym.
Dobranoc ![]()
Aha, zapomniałam dodać, że samo Bergamo jest bardzo pięknym miastem.
Citta Alta, czyli stare miasto leży na wzgórzu. Wjeżdża się nań kolejką.
Muszę kiedyś koniecznie zabrać tam mamę.
Za lot tam i z powrotem zapłaciłam 140 zł.
Rok temu do Pizy tam i powrót wyniósł mnie dokładnie 202 zł.
Gdy ma się trochę gotówki, warto poszperać w internecie w poszukiwaniu tanich lotów.
Hotele, a raczej pensjonaty typu B&B wyszukałam przez stronę booking.com. Często z tej strony rezerwuję noclegi, nigdy nie miałam niemiłych niespodzianek.
Następny kierunek, na który poluję, to Słowenia. Chyba, że kiedyś wynajdę tani lot do kolejnego włoskiego miasta.
Od dwóch dni myślę o mojej przyjaciółce. W piątek poleciała na pięć tygodni do Indii. Ciekawe, jak jej minie jej wymarzona podróż.
A jak tam niedziela się u Was zapowiada?
My chcemy wieczorkiem grilla zrobić.
Nałaziłam się po Krakowie aż mi nogi w tyłek wlazły ![]()
Jaga, Ty jesteś strasznie światowa
Aż trochę zazdroszczę. Ja niewiele wytykałam nosek poza granice - pewnie dlatego, że jak się człowiek wychowuje na wsi to podporządkowuje się mentalności, że "zagranica" jest daleko, jeździ się tam co najwyżej w celach zarobkowych, przeciętnego ludzia na wyjazd wypoczynkowy tam nie stać, no i jest niebezpiecznie ![]()
Dopiero praca w biurze podróży sprawiła, że trochę Europy obejrzałam w czasie kilku delegacji. Najczęściej z okiem=n samochodu, ale widoki widziałam śliczne
Najładniejsze - w Chorwacji i w szwajcarskich Alpach. Ale za serducho chwyciły mnie Alpy w Austrii, mimo, że nie byly takie wysokie i malownicze jak we Włoszech czy Szwajcarii. Czytalyście (oglądałyście) kiedyś "Heidi"?
Ja czytałam książkę chyba ze 100 razy. W jakich ona Alpach mieszała? Może to byłam ja w poprzednim wcieleniu i stąd ta miłość do skromnych wysokościowo Alp astriackich?
Z tym gdzie zaprosić Marzenę nie miałabym chyba problemu. Najpierw na wino grzane z przyprawami korzennymi a potem na lody z cynamonem ![]()
Nałaziłam się po Krakowie aż mi nogi w tyłek wlazły
"zagranica" no i jest niebezpiecznie
Najładniejsze - w Chorwacji i w szwajcarskich Alpach. Ale za serducho chwyciły mnie Alpy w Austrii,
1. Opowiadaj ![]()
Bardzo jestem ciekawa co Ci się podobało, a co nie.
2. Nie wszędzie jest niebezpiecznie ![]()
A miejsc gdzie mogłoby tak być trzeba unikać. Nie zawsze się da, to fakt. Mnie się zdarzyło niechcący zapuścić w "nieciekawe" okolice, ale obyło się bez przygód.
2. Mnie też podobają się austriackie Alpy. Wprawdzie nie widziałam Szwajcarskich na żywo, więc nie mam porównania.
Mąż jeździ do Szwajcarii na konferencje i on się tamtejszymi widokami zachwyca. Zresztą zachwyca się Szwajcarią w ogóle.
Nałaziłam się po Krakowie aż mi nogi w tyłek wlazły
Teraz to ja zazdroszczę.
Jaga, Ty jesteś strasznie światowa
Aż trochę zazdroszczę.
Beatko, byłam światowa
. Dzisiaj mój świat polega na podcieraniu tyłka babci. Mam pierwszy dzień, że po prostu płakać mi się chce.
Babcia dwa razy do majtek narobiła. Na dworze piękna pogoda, a ja siedzę w domu. Nie mam nawet, z kim wyjść na spacer. Ciągle jestem z mamą, tzn. koleżanki są, ale daleko.
W tym roku ani razu nad jeziorem nie byłam, a tak uwielbiam pływać.
W kinie ostatnio byłam dwa i pół roku temu.
Czuję się, jak pani w średnim wieku...A gdzie- panie w średnim wieku prowadzą często bardziej rozrywkowy tryb życia.
Poza tym nie widać na horyzoncie żadnego kolegi, a potrzebuję kogoś, z kim mogłabym gdzieś wyjść.
Ja niewiele wytykałam nosek poza granice - pewnie dlatego, że jak się człowiek wychowuje na wsi to podporządkowuje się mentalności, że "zagranica" jest daleko, jeździ się tam co najwyżej w celach zarobkowych, przeciętnego ludzia na wyjazd wypoczynkowy tam nie stać, no i jest niebezpiecznie
No właśnie, i to jest stereotyp. Bo wcale nie trzeba wydawać majątku, by wyjechać zagranicę. Często wydatki są porównywalne do wczasów spędzonych w kraju. Trzeba tylko umieć szukać. I właśnie organizować samemu wyjazd, aczkolwiek nam z mamą udało się pojechać do Chorwacji na 9 dni za 1000 zł od osoby z biura podróży.
Czytalyście (oglądałyście) kiedyś "Heidi"?
Ja czytałam książkę chyba ze 100 razy. W jakich ona Alpach mieszała? Może to byłam ja w poprzednim wcieleniu i stąd ta miłość do skromnych wysokościowo Alp astriackich?
To była Niemra
. Czysta Niemra z długim blond warkoczem
. I mieszkała w Bayerach, pewnie jodłowała.
Luc, a więc najbardziej podobał mi się cmentarz żydowski. Niesamowity klimat - taka namacalna przeszłość i mnóstwo refleksji.
Włóczyłam się z koleżanką, która jest przewodnikiem. Tyle, że po Toruniu. Ale zboczenie zawodowe ma - przewlokła mnie po wszystkich chyba kościołach na Kazimierzu. Niemożliwe, żeby było ich tam więcej
Bardzo mi się podobało, bo ona wychwytuje takie rzeczy, które przeciętny śmiertelnik ominąłby obojętnie. A więc napatrzyłam się na detale ![]()
Rozczarował mnie natomiast kościół na Skałce. Kiedyś go widziałam i zapamiętałam jako monumentalny. A to taki przeciętniak - zarówno rozmiarami, jak i wystrojem. Za to aromat źródełka św. Stanisława zapamiętam na pewno. I jestem ciekawa czy są odważni, którzy decydują się napić tej cudownej wody?
Tym razem najpopularniejsze atrakcje turystyczne Krakowa ominęłam. Przeszłam się jedynie po tych kramikach na rynku. Nigdy nic tam chyba nie kupiłam, ale zawsze mnie jakoś urzekają ![]()
Jutro, jak znajdę sposób na pozbycie się moich tobołów to mam ochotę na Cmentarz Rakowicki. Jeśli plecak mi zostanie do noszenia to jednak się nie podejmuję, żeby za bardzo się nie wykończyć przed pracującym popołudniem, nocą i porankiem ![]()
Jaga, smętne to co piszesz. Ale na pewno wiesz, że w znacznym stopniu jest to wynik Twojej własnej postawy. Bo jestem przekonana, że możesz wyjść do kina. Możesz nawet jechać nad jeziorko. Zresztą...sama znam ten stan, kiedy się twierdzi, że nic się nie da i nic nie można. Ale można. Ty to chłopa sobie najpierw znajdź, takiego z prawdziwego zdarzenia - chyba to byłoby najlepsze antidotum na Twoje przedwczesne poczucie zdziadzienia...
Monika Ty nawet nie wiesz jak chętnie ja bym się z Tobą spotkała
Żyjmy nadzieją,że kiedyś się nam to uda ![]()
Lodów z białą czekoladą tu nie ma,ale pamiętam jeszcze za czasów nastoletnich kupowałam sobie w Tesco białą czekoladę z wiórkami kokosowymi. To był istny obłęd ! Najzwyklejsza czekolada za 90gr a tak mi smakowała barrrdzo !
A straciatella to ja lubię jogurt Danio ![]()
Nie jadłam nigdy lodów Grycana albo jadłam,a nawet nie wiem
Oj Truskawa byłabyś w siódmym niebie u mnie,jeśli chodzi o lody. U mnie na wiosce lód z maszyny,ten całkiem najmniejszy jest dla mnie zbyt wielki do pożarcia! Ogólnie nie żałują ![]()
Zabrałabyś mnie do ładnego parku i na kawę?
Z największą przyjemnością poszłabym do tego parku i chyba wlazłabym na drzewo,aby posiedzieć tam kilka godzin,wsłuchiwałabym się w śpiew ptaków,szum liści. Tutaj cierpię na brak drzew,roslinności..tu jest tak pusto.
Niby są jakieś krzaki tu i tam,ale w Polsce te drzewa są wszędzie i tak wspaniale szumią gdy wieje
Cholernie mi brakuje takiego klimatu.
Czyli jakbym Cię kiedyś nawiedziła,to idziemy do parku na kawę cappucino albo latte z cynamonem,bo zwykłej kawy nie pijam
Widzę już to oczami mojej wyobraźni ![]()
Jaga baba nie wiedziałam,że Ty taka światowa dziołcha jesteś !
WOW! Ja bym chciała zobaczyć inne kraje,ale jakby dało się wykluczyć podróżowanie,nie lubię tego okropnie. Najlepiej się teleportować ![]()
Musisz mieć wiele zdjęć ?? (ślinka cieknie) Chciałabym zobaczyć (prosi) ![]()
I jeszcze nurkujesz? No proszę ![]()
A byłaś w Egipcie może? A ja byłam w Lanzarote
Tralala...
Że ojca się nie wybiera czy matki to akurat doskonale wiem
Niestety . Poniekąd rozumiem jak się czujesz.
Strasznie mnie wkurza fakt,że jedna osoba potrafi zatruć życie całej rodzinie,oj jak mnie to wkurza!
Też fajny pomysł z tym Podlasiem. Napstrykałabym fotek,że hej ! Ale grzańca byś postawiła koleżance? ![]()
Poczochrałybyśmy się na trawie ![]()
Booking.com. ? Mój Hotel a właściwie Guest house jest na tej stronie
Kto wie,może Cię kiedyś przywieje do Irlandii
-->>
http://www.booking.com/hotel/ie/waterfront-house.pl.html?aid=356998;label=gog235jc-index-XX-XX-XX-unspec-ie-com;sid=c2fce800cca8ea7a62dbe0f7a78edfd4;dcid=1
Moja szefowa Martina jest tak obrzydliwie miła dla gości,że prawie każdy wspomina jej imię w komentarzach ![]()
W Indiach podobno jest pięknie i kolorowo ![]()
Robiłaś dziś tego grilla? Mmm..też bym zrobiła,ale aktualnie nie mam gdzie
Moja niedziela? To było tak...
6.00 Kamil się obudził więc i ja musiałam
6.20 Kamil dudni butlę
Potem się bawimy
Jem śniadanie
małe sprzatanko
8.05.Kamil walnął drzemkę do 9.30
9.40 Kamil je kaszkę
Bawimy się
11.05. Kamil dudni butlę
11.40. Kamil wali drzemkę do 13.10
13.50. Kamil je marchewkę z jabłkiem
Bawimy się
15.10 Kamil pije herbatkę
15.30. Kamil dudni butlę
15.40 Idziemy na spacer,Kamil śpi,wracamy o 17.00
Bawimy się
Myje i odparzam butelki w międzyczasie jem rosół
19.00. Kamil się kąpie,a potem dudni butlę
Bawimy się
20.40 Kamil poszedł spać
Mama pije herbatę
A jeszcze gdzieś po drodze piłam cappucino z cynamonem ![]()
Kamil się właśnie przebudził,więc jeszcze tu wrócę !
Beatamogłyby mi w tyłek nogi włazić,jeśli to byłby efekt szwędania się po Krakowie ![]()
A byłaś w Bramie Michalikowej czy coś z tym stylu? ![]()
Tą to w świat wypuścić ! Tyle do obejrzenia,a ona się po cmentarzach szlaja !
Beata a gdzie Ty byś mnie zabrała na wino grzane z przyprawami korzennymi a potem na lody z cynamonem ??
Na pewno bym nie odmówiła!!! Nigdy dość cynamonu
Kurczę,Wy za dużo o mnie wiecie !
Jaga baba a czy nie dałoby rady zatrudnić jakieś pomocy do babci? Czy to wykluczone?
A co do Jeziora,to pociesz się tym,że ja też już bardzo długo nigdzie nie byłam ![]()
Luc ja Ciebie bardzo przepraszam,że nic nie piszę w Twoim kierunku,ale muszę się przyznać,że poumykały mi fakty dotyczące Ciebie.
Chyba mieszkasz w Krakowie? Imienia chyba nie podałaś? Masz dorosłego syna
I pisałaś o samochodach. Pomóż mi please
Dziewczyny w czwartek wracam do pracy.
Dobranoc ![]()
Siema ![]()
O Emcia, ale to takie piękne jest co piszesz.
Spoko, jeszcze trochę to będziesz biegała za Kamilkiem, bo będzie chciał wszystko sam robic. ![]()
Dumam , gdzie bym Cię zaprosiła. Bo jeśli chodzi o miejsca z dzieciństwa to pewnie były by to wszystkie nasze zakamarki, tam gdzie się najwięcej się biegało, bawiło, czasem rozrabiało. Na pewno byłby to las i obok wielka żwirownia. A wiesz, jaka to adrenalina rozpedzic się z górki i leciec w dół na złamanie karku?
Oprócz tego jeszcze można by pójśc nad rzekę, też ciekawe dla mnie miejsce. Tam się nauczyłam pływac i każde wakacje tam spędzaliśmy.
Piwko też by się znalazło ![]()
Emcia, a czy robisz coś, żeby mały usnął, czy sam zasypia?
Luc, zapomniałam zapytac , czy pogoda Ci dopisała wczoraj i jak Twoja imprezka udała się ?
Yaga, tak, normalnie jesteś światową dziewczyną
Ja nie wychyliłam się jeszcze po za granice naszego kraju. Zresztą jak jestem daleko od domu to trochę się boję.
Vinnga, kojarzę z młodości film "Heidi", ale z moja sklerozą to nie mogę sobie przypomniec, o czym to było.
Monia, czy ja dobrze zrozumiałam,czy Ty też szwendasz się po Krakowie?
Muszę kończyc , bo jutro o 5 mam pobódkę.
Za tydzień będę miała urlopik i wyjeżdzamy rodzinnie na Mazury na kilka dni, 15 km od Mikołajek ![]()
Wiecie co, tak się nie raz zastanawiam, czy nadejdzie taki dzień, że spotkamy się wszystkie, chciałabym tego ![]()
Teraz pa pa.
Miłych snów ![]()
"Heidi"? Nie znam, ale jak Beata polecasz to chętnie poznam ![]()
Marzenko, ja też widzę to, byłoby super! Ja również mam nadzieję, że nasze plany się ziszczą i spotkamy się
Dlatego ok, wtedy zabiorę Cię na kawę latte czy jaką tylko lubisz
Ja też zwykłej kawy nie lubię. A w kawiarniach zazwyczaj jest wybór czy kawa czy herbata czy lemioniada, jest w czym wybierać
Ja niedawno wróciłam z kina letniego z "Nietykalnych". Oglądałam 2 raz, ale wiedziałam, że jest warto. To taki film, który warto oglądać nawet wiele razy. Nadal mnie nie nudził i śmieszył. Czasem wzruszający, czasem śmieszny. Ach, polecam, jeżeli nie oglądaliście, bo warto samemu zobaczyć
Byłam z trzema koleżankami ![]()
Strzała, nie, ale właśnie kilka razy byłam w Krakowie, w tym raz na 5 dni, więc zobaczyłam wtedy nieco więcej niż na "standardowej" wycieczce na 1 dzień ![]()
Jaga, przyłączam się do pytania Marzenki. Ja rozumiem, że masz ochotę gdzieś wyskoczyć, choćby z koleżanką. Każdy tego potrzebuje. Pomoc by Wam się niewątpliwie przydała. Stąd pytanie, czy jest taka osoba, która mogłaby pomóc?
Beata, a widziałaś może Kopiec Kościuszki? Ja właśnie wtedy na wycieczce z klasą, to był w sumie pierwszy punkt wycieczki
Dobranoc ![]()
Witajcie nocną porą.
Widzę, że dziś zanadto nocne marki nie dopisały.
Luc ja Ciebie bardzo przepraszam,że nic nie piszę w Twoim kierunku,ale muszę się przyznać,że poumykały mi fakty dotyczące Ciebie.
Chyba mieszkasz w Krakowie? Imienia chyba nie podałaś? Masz dorosłego synaI pisałaś o samochodach. Pomóż mi please
Nie masz za co przepraszać ![]()
W końcu dopiero niedawno tu weszłam.
Jak widzisz żadne fakty Ci nie pouciekały. Czy syn jest dorosły? Nie wiem
Wg niego tak bo 18 lat skończył 3 miesiące temu.
Z jednej strony jest bardzo dojrzały, a z drugiej czasem zachowuje się mało poważnie. Ale ogólnie to fajny z niego gość.
Mam jeszcze starszą córkę.
Strzała miło, że pytasz. Impreza się udała, pogoda na szczęście dopisała, w przeciwieństwie do komarów ![]()
Vinnga Ja mam do Skałki sentyment. Tyle wybitnych osób tam spoczywa, począwszy od Długosza, wśród pozostałych: Kraszewski, Lenartowicz, Wincenty Pol, Asnyk, Wyspiański, Malczewski (choć ponoć chciał być pochowany na Salwatorze), Karol Szymanowski, Ludwik Solski. Ostatni raz tam byłam jak chowano Miłosza.
jakie plany na jutro/dziś jeśli nie dasz rady pójść na Cmentarz Rakowicki?
Będziesz też ze swoją koleżanką? Bo jeżeli tak to zapewne sama Ci opowie o nim.
Cmentarz Rakowicki nie jest najstarszym cmentarzem w Krakowie (otwarty w 1803 r.), starszy jest Cmentarz Podgórski (między 1786 r. a 1792 r.).
Cmentarz Podgórski został wpisany do ASCE - stowarzyszenia skupiającego najważniejsze cmentarze w Europie.
Natomiast na Cmentarzu Rakowickim spoczywa cała plejada znokomitości, od polityków, osób kultury, działaczy etc. M.in. Jan Matejko, Axentowicz, Ignacy Daszyński, Michał Bałucki, Jerzy Bińczycki, Andrzej Bursa (poeta wyklęty), Maciej Słomczyński (znany też pod pseudonimem Joe Alex- pisanie kryminałów to oczywiście nie jedyna jego działalność, a nawet nie główna. Dla mnie pozostanie tłumaczem Jamesa Joyce'a oraz jedynym tłumaczem na świecie, który przetłumaczył WSZYSTKIE dzieła Szekspira), Oskar Kolberg, Helena Modrzejewska, Czerny-Stefańska, Leszek Herdegen,rodziny Estreicherów, Kossaków, Ingardenów ( w tym Roman Ingarden - filozof). Rzeźby i pomniki są autorstwa znanych artystów. W ostatniej dekadzie pochowano m.in. Piotra Skrzyneckiego (twórca Piwnicy Pod Baranami), Marka Grechutę, Tadeusza Kantora, Ludwika Jerzego Kerna.
Przepraszam trochę się rozpisałam.
Aniu nie mogę się doczekać,aż Kamil będzie żywym srebrem ![]()
Z Tobą wlazłabym w każdy zakamarek
Nawet ten najbardziej mroczny,a jakby jeszcze piwko się znalazło to ho ho ! ![]()
Emcia, a czy robisz coś, żeby mały usnął, czy sam zasypia?
Na samym początku zasypiał sam w łóżeczku. Potem do niedawna tylko na rękach usypiał
A od jakiegoś tygodnia nauczyłam go zasypiać w wózku
Mogę go też uśpić na rękach i odłożyć do łóżeczka. Ale w nocy za Chiny ludowe nie chce spać u siebie,więc śpi z nami. Mogłabym go nauczyć oczywiście,ale na ten moment jest to nie możliwe,bo on w nocy jak się przebudzi to strasznie się drapie po głowie i twarzy. Jak śpi u nas to przytrzymuje mu rączki. Jeszcze do końca ta ciemieniucha mu nie przeszła,może to go swędzi? Wie ktoś jak się robi krochmal? Może tym go potraktuje.. A te krosty na buzi się goją,bardzo powoli,ale jednak tylko martwię się czy blizny mu nie zostaną ![]()
Zazdroszczę urlopu na Mazurach
Baw się dobrze :*
Truskawa wiesz co jest najlepsze w kawiarniach? Że zazwyczaj można tam zamówić dobre ciacho ![]()
Doopy nam urosną,ale co tam ![]()
Luc Czyli dzieci odchowane. Ja dopiero na poczatku tej drogi
Tak,pamiętam,że jak skończyłam lat 18 to się poczułam bardzo dorosła ![]()
Dziewczyny pisałam już Wam,że chcę zacząć bawić się w docpuege ? (nie wiem jak się to pisze
)
Anioły te co mam,wymaluje do końca,porozsyłam po Polsce ![]()
Może docupege się tutaj przyjmie,zobaczymy. Zacznę od moich doniczek.
POZDRAWIAM !!!
Luc Czyli dzieci odchowane. Ja dopiero na poczatku tej drogi
Tak,pamiętam,że jak skończyłam lat 18 to się poczułam bardzo dorosła
Mówisz odchowane? Tylko fizycznie
(chociaż Młody jeszcze rośnie).
Poza tym to jeszcze trochę. Córka jest w połowie studiów, syn dopiero zdał maturę.
Ja nie czułam żadnego skoku w dorosłość gdy skończyłam 18 lat. Może dlatego, że właściwie wcześniej, wielkich ograniczeń ze strony rodziców nie miałam. Starszy brat "przetarł szlak" ![]()
W jakim wieku jest Twoje dziecko?
Wydaje mi się, że nie mieszkasz w Polsce?
Pewno dziewczyny to wiedzą.
Vinnga jak dalszy pobyt w Krakowie?
Aniu nie mogę się doczekać,aż Kamil będzie żywym srebrem
Z Tobą wlazłabym w każdy zakamarekNawet ten najbardziej mroczny,a jakby jeszcze piwko się znalazło to ho ho !
Anna napisał/a:Emcia, a czy robisz coś, żeby mały usnął, czy sam zasypia?
Na samym początku zasypiał sam w łóżeczku. Potem do niedawna tylko na rękach usypiał
A od jakiegoś tygodnia nauczyłam go zasypiać w wózku
Mogę go też uśpić na rękach i odłożyć do łóżeczka. Ale w nocy za Chiny ludowe nie chce spać u siebie,więc śpi z nami. Mogłabym go nauczyć oczywiście,ale na ten moment jest to nie możliwe,bo on w nocy jak się przebudzi to strasznie się drapie po głowie i twarzy. Jak śpi u nas to przytrzymuje mu rączki. Jeszcze do końca ta ciemieniucha mu nie przeszła,może to go swędzi? Wie ktoś jak się robi krochmal? Może tym go potraktuje.. A te krosty na buzi się goją,bardzo powoli,ale jednak tylko martwię się czy blizny mu nie zostaną
Zazdroszczę urlopu na Mazurach
Baw się dobrze :*
Truskawa wiesz co jest najlepsze w kawiarniach? Że zazwyczaj można tam zamówić dobre ciacho
Doopy nam urosną,ale co tamLuc Czyli dzieci odchowane. Ja dopiero na poczatku tej drogi
Tak,pamiętam,że jak skończyłam lat 18 to się poczułam bardzo dorosła
Dziewczyny pisałam już Wam,że chcę zacząć bawić się w docpuege ? (nie wiem jak się to pisze
)
Anioły te co mam,wymaluje do końca,porozsyłam po Polsce
Może docupege się tutaj przyjmie,zobaczymy. Zacznę od moich doniczek.POZDRAWIAM !!!
O tak, o tym też pomyślałam- dobre ciacho to jest to
Luc, bardzo ciekawie opowiadasz, aż się chce teraz pojechać do tych miejsc ![]()
Z decopauge świetny pomysł ![]()
Ooo, kurczę, ile do odpisywania
!
To może zacznę od dzisiejszego dnia? Tzn. wczorajszego, bo już jest 9
.
Albo nie- niedziela, bo wtedy miałam doła i bla, bla. Zaraz jak Wam to napisałam, to mama wróciła, mi łzy popłynęły, a ona mi powiedziała dokładnie to samo, co Beata napisała. No tak, w końcu mama to też Beata
.
Ja od razu zaczęłam po koleżankach pisać i w środę jestem umówiona na wyjazd do Sabinki (ta, z którą miałam do pracy jechać). Jadę do niej, jedziemy nad jezioro, a potem wracamy i pewnie będziemy siedzieć do nocy przy winku
. Także pierwszy powód do poprawy humoru.
Za chwilę odezwał się do mnie kolega z dyskoteki i w sobotę jestem z nim umówiona na basen
. Może będzie, z kim do kina jeździć
?
Grilla nie zrobiłyśmy, ale pojechałyśmy z pieskiem nad jezioro.
A dzisiaj najważniejszą informacją jest to, że ojca zabrali do szpitala. Mamy spokój
. Choć w nocy i rano jeszcze dawał o sobie znać.
Potem załatwiałam sprawy na mieście.
Ale gdy wróciłam, wzięło mnie na kulinarne ekscesy. Postanowiłam ugotować bogracz, bo w sobotę kupiłam pieczarki i paprykę, a pogoda jest taka, że musiałam je wykorzystać, bo mogły się zepsuć.
No i z racji, że jadę w sobotę na ten basen z kolegą, a kolega że tak się wyrażę, jest lekko wymuskany, to i ja postanowiłam się zacząć muskać
.
Postanowiłam pojeździć na rowerze, przy okazji zahaczyłam o Tesco i kupiłam cukier żelujący.
Jutro, tzn. dzisiaj chcę zrobić dżem. Kupiłam maliny i moja morela obrodziła w tym roku, więc też zrobię dżem morelowy
.
Co do babci, to nie myślałyśmy nad nikim, kto przychodziłby do domu. Ale w moim mieście jest terapia zajęciowa. Zabieraliby babcię ok.8 rano i wracałaby popołudniu. Zastanawiamy się nad tym mocno.
A byłaś w Egipcie może?
Nie, jakoś nigdy mnie tam nie ciągnęło. A teraz, gdy są tam zamieszki związane z odwołaniem prezydenta Mursiego, to już w ogóle odrzuca mnie od tego kraju.
Wiem, że jest tam rafa, ale Egipt kojarzy mi się z wakacjami typu "All inclusive", a mnie takie wycieczki nie interesują.
Też fajny pomysł z tym Podlasiem. Napstrykałabym fotek,że hej ! Ale grzańca byś postawiła koleżance?
Poczochrałybyśmy się na trawie
No ba, grzańca, ale też i Żubrówkę, bo na Podlasiu żubry sikają na takie specjalne trawy i potem z tego wychodzi Żubrówka
.
A potem, jakbyśmy się napiły, to heja na trawę i czochrałybyśmy się, aż byśmy wytrzeźwiały
.
Marzena, co Ty mi za hotel pokazujesz
? Toż tam ceny z kosmosu. Jak przyjadę do Irlandii, to się wproszę do Ciebie na Guinnessa albo to zielone piwo
.
Twój dzień jest bardzo podobny do mojego
.
Ja też jestem lodziara
! Wiecie, gdzie są dobre lody? W Lidlu, są różne smaki, ale pycha- truskawkowe są z kawałkami truskawek, czekoladowe z kawałkami czekolady, orzechowe z orzechami (pyszne!),straciatella to wiadomo, ale te najmniej mi smakują. No i najlepsze według mnie- waniliowe.
Muszę je niestety ograniczyć teraz
. Czego się nie robi, żeby chłopakowi się podobać
?
A takie z lepszych, jakie jadłam, to ciasteczkowe w Złotych Tarasach w kawiarni La Fragola (?). Codziennie tam musiałam być, żeby kupić gałkę, tzn. gałeczkę, bo u nas w przeciwieństwie do innych krajów- im drożej gałka kosztuje, tym jest mniejsza
.
Dumam , gdzie bym Cię zaprosiła. Bo jeśli chodzi o miejsca z dzieciństwa to pewnie były by to wszystkie nasze zakamarki, tam gdzie się najwięcej się biegało, bawiło, czasem rozrabiało. Na pewno byłby to las i obok wielka żwirownia. A wiesz, jaka to adrenalina rozpedzic się z górki i leciec w dół na złamanie karku? Oprócz tego jeszcze można by pójśc nad rzekę, też ciekawe dla mnie miejsce. Tam się nauczyłam pływac i każde wakacje tam spędzaliśmy. Piwko też by się znalazło
Eee, to ja się też wpraszam. Jeżeli można, przywiozę Żubrowkę
! Ale zbiegać będę na trzeźwo, bo po piwku mogłabym faktycznie złamać kark
.
Dziewczyny w czwartek wracam do pracy.
Daj znać, jak było.
Za tydzień będę miała urlopik i wyjeżdzamy rodzinnie na Mazury na kilka dni, 15 km od Mikołajek
Ooo, Mazury to kolejny region Polski, w którym jeszcze ludzi nie straszyłam
. No to szykuje się Wam fajny urlop
. Tylko pogody Wam życzyć.
Truskawa wiesz co jest najlepsze w kawiarniach? Że zazwyczaj można tam zamówić dobre ciacho
Doopy nam urosną,ale co tam
No a kawa? W kawiarniach jest najlepsza.
Ach, gdyby nie te doopy, to by człowiek mógł jeść i pić wszystko, a tak trzeba się ograniczać
.
Ja niedawno wróciłam z kina letniego z "Nietykalnych". Oglądałam 2 raz, ale wiedziałam, że jest warto. To taki film, który warto oglądać nawet wiele razy. Nadal mnie nie nudził i śmieszył. Czasem wzruszający, czasem śmieszny. Ach, polecam, jeżeli nie oglądaliście, bo warto samemu zobaczyć Byłam z trzema koleżankami
Oglądałam, oglądałam
! Super film, jeden z nielicznych, do którego mogę wracać. Francuzi to jednak robią kawał dobrego kina, nie Monia ?
luc, Twój syn poszedł do szkoły w wieku 6 lat? Bo zwykle maturę zdaje się w wieku 19 lat.
Dziwne, ja się czułam właśnie wieku 18 lat bardziej dorosła, niż obecnie. Teraz wydaje mi się, że dalej mam 17 lat, a tu licznik nabija, jak szalony
.
Beata, czy Ty dalej siedzisz na cmentarzu
?
To się rozpisałam, a teraz idę spać, bo chcę w końcu na ten basen z rana pojechać. Dobranoc
.
Witajcie nocą, choć pewno piszę sama do siebie ![]()
w Egipcie może?Nie, jakoś nigdy mnie tam nie ciągnęło.
Wiem, że jest tam rafa, ale Egipt kojarzy mi się z wakacjami typu "All inclusive", a mnie takie wycieczki nie interesują.luc, Twój syn poszedł do szkoły w wieku 6 lat? Bo zwykle maturę zdaje się w wieku 19 lat.
Beata, czy Ty dalej siedzisz na cmentarzu
?
1. Mnie w Egipcie pociągają starożytne pozostałości. Rafa jak rafa, mogę się obejść.
Też nie jeżdżę na żadne zorganizowane wycieczki bo nie lubię robić wszystkiego na komendę.
Sami sobie organizujemy wyjazdy. Więcej z tym zachodu, ale sympatyczniej. I taniej.
2. Tak, syn poszedł wcześniej do szkoły bo on taki mały geniusz był (i jest) ![]()
Teraz jeszcze jest z niego filozof
Aż mnie czasem do szału doprowadza.
W szkole doprowadzał też do szału nauczycieli.
Zobaczymy jak mu pójdzie na uniwerku, tam już pewno nie podskoczy ![]()
Vinnga Cmentarz Rakowicki "zaliczony"?
1. Mnie w Egipcie pociągają starożytne pozostałości. Rafa jak rafa, mogę się obejść.
Też nie jeżdżę na żadne zorganizowane wycieczki bo nie lubię robić wszystkiego na komendę.
Sami sobie organizujemy wyjazdy. Więcej z tym zachodu, ale sympatyczniej. I taniej.
Wiadomo, że Luksor bym koniecznie obejrzeć musiała, ale teraz to niebezpieczne.
To zależy, jakie są te organizowane wycieczki. Bo można pojechać na organizowaną gonitwę przewodnika, a można wybrać taką wycieczkę, że ma się zapewniony tylko dojazd i nocleg i samemu jest się panem. Nikt nie goni, nikt nie ustala nam dnia.
Ale wychodzę z założenia, że gdy samemu zorganizuje się wycieczkę, ma się więcej radości.
Rok temu właśnie zorganizowałam tygodniowy wyjazd do Toskanii z moim chłopakiem. Takie wycieczki kosztują w biurach podróży grubo ponad 1000 zł. Nas lot i noclegi wyniosły coś ok.650 zł.
2. Tak, syn poszedł wcześniej do szkoły bo on taki mały geniusz był (i jest)
Teraz jeszcze jest z niego filozofAż mnie czasem do szału doprowadza.
W szkole doprowadzał też do szału nauczycieli.
Zobaczymy jak mu pójdzie na uniwerku, tam już pewno nie podskoczy
Koleżanki w pracy mamy proponowały jej, żebym też poszła w wieku 6 lat do szkoły, ale mama jako nauczycielka w klasach 1- 3, jest przeciwniczką wcześniejszego posyłania dzieci do szkoły.
A mogłam pójść, bo w zerówce się niemiłosiernie nudziłam... Już czytałam płynnie (mama mnie nauczyła czytać, jak miałam 5 lat) i liczyłam- nie pamiętam, czy w zakresie 100 ( bo do stu liczyłam, jak 3 lata miałam), czy 1000.
A napisz, jaki kierunek wybrał Twój syn. Jeżeli pójdzie na UW, to raczej nie podskoczy.
Dzień dobry wszystkim.
JagaBaba - też co do zasady jestem przeciwna posyłania 6-latków do szkoły. Ale już indywidualne przypadki są inne. Młody strasznie się garnął do szkoły. Pewno głównie dlatego, że do szkoły chodziła już jego starsza (4 lata) siostra, która w tym czasie była jego idolką - uczył się równo z nią. I dobrze się stało. Sama piszesz, że się na początku nudziłaś w szkole. To samo było z moim synem. Nawet mimo tego, że był młodszy, to przerastał niektórych uczniów w klasie. Nie wzrostem, bo z tym akurat było odwrotnie.
Wiem, że na uniwerku nie podskoczy, ale da sobie spokojnie radę. Już w gimnazjum rozwiązywał zadania z podręczników uniwersyteckich.
Ale już na pewno nie będzie lepszy od nauczycieli (co się w szkole zdarzało - niestety) ![]()
Wybrał Międzywydziałowe Indywidualne Studia Matematyczno-Przyrodnicze.
Jeszcze rok temu wybierał się na studia do USA, ale zaniechał tego pomysłu. Nie wiem dlaczego, chyba przez dziewczynę. Żałuję bo to byłby świetny wybór (o ile by się dostał oczywiście).
Luc mieszkam w Irlandii. A mój synek ma 5 miesięcy ![]()
Truskawko wczoraj byłam w mieście i znalazłam świetne serwetki do decopauge. Ale kiedy doszłam z nimi do kasy,to po ujrzeniu kolejki i tylko jednej starszej pani na kasie,zawróciłam i poszłam. Nie miałam czasu,aby tylko z powodu serwetek stać w kolejce. Autobus by mi zwiał ![]()
A szkoda,bo te serwetki miały piękne wzory.
Jaga baba świetnie,że mama Cię rozumie i wspiera
Co do kolegi i kina,to uważaj aby w chłopaku nadzieji nie rozbudzić na coś więcej,bo oni lubią sobie dopowiadać różne rzeczy,których wcale nie ma ![]()
A propo pieska i jeziora,to coś mi się przypomniało. Miałam kiedyś psa. Pojechałam kiedyś nad jezioro. Sugerując się tym,że każdy pies umie pływać,wrzuciłam go do jeziora. A on się zaczął topić ! Tak się wystraszyłam,że w ubraniu wskoczyłam go ratować ![]()
Muszę kończyć na ten czas,bo Kamil się obudził. Wrócę później i napiszę resztę ![]()
Miłego dnia życzę .
A mój synek ma 5 miesięcy
To jeszcze długa droga przed Tobą ![]()
Jaga no to będziecie miały spokój od ojca na jakiś czas.
A co to bogracz? Już biegnę do wujka Google zapytać
...... Mmmm zupa gulaszowa.Wygląda pysznie ![]()
Czy Was też wkurza to,że codziennie trzeba coś na obiad wymyślić? No mi już brakuje pomysłów czasem ![]()
A ta terapia zajęciowa to dobry pomysł ! Tylko pewnie drogo?
Powiem Ci,że ja nawet za darmo bym do Egiptu się nie wybrała. Przez te wszystkie afery odechciało mi się na amen.
Nie przepadam za żubrówką,sorry ![]()
Pokazuje hotel w którym pracuje
A wiesz,że ja nawet uwagi na ceny nigdy nie zwróciłam ? Cena ceną,ale hotel stoi przy samym oceanie,widok jest tak piękny gdy zachodzi słońce,że chyba warto tam się zatrzymać choć na jedną dobę ![]()
Beata to chyba postanowiła się wczuć w klimaty cmentarza i może leży gdzieś pod drzewem ![]()
Marzenko, to następnym razem weź koniecznie te serwetki. Po tych aniołkach, które nam pokazywałaś szczerze Ci mówię, że masz talent i nie powinnaś się na tym zatrzymywać
Warto byś spróbowała decopauge. U nas, np w Empiku jest masa rzeczy do decopauge i zawsze, gdy je widzę żałuję, że nie mam talentu do manualnych rzeczy. Wiele razy próbowałam, ale nie wychodzi mi nic ciekawego. Nigdy też ładnie nie rysowałam, nie będzie przesadą, jak napiszę, że rysuję jak dziecko z podstawówki. Interesuje się kulturą, sztuką, wszelkimi wytworami, ale to zainteresowanie z boku, mogę o tym opowiadać itp, ale np malarką nie będę
No, ale tak bywa, np mieliśmy kiedyś panią od plastyki, która sama nie bardzo umiała rysować, ale sztuki interesowała się na tej zasadzie co ja, lubiła o tym opowiadać, podziwiać dzieła, choć sama nie stworzyłaby nic wspaniałego.
Jaga, o właśnie, o Fragoli pisałam
Też mi smakują ich lody, choć gałki są malutkie
Ciężko się nacieszyć, bo już zaraz go nie ma. No, ale jak mówisz, często im droższy tym tak jest.
Mnie też Egipt tak się kojarzy, a jak pisałam, nie mogłabym cały dzień sączyć drinka czy leżeć na plaży, a tak mi się kojarzy. W końcu każdy inaczej lubi wypoczywać na wakacjach
No, ale nie wykluczam, że kiedyś polecę, ale wtedy po prostu zburzę ten stereotyp, będę szukać ciekawych zabytków, które na pewno są.. a i na pewno wielką atrakcją są piramidy, ogromne cudo
A i Marzenka, ma rację, uważaj, bo kolega sobie coś dopowie
Gdzieś czytałam, że faceci częściej sobie dopowiadają, bo skoro gdzieś w genach mają zapładnianie samic, to nie mogą przeoczyć żadnej okazji, muszą sobie dopowiadać wręcz. Coś takiego.
Dziewczyny, zrobiłam pyszny dżem malinowy. Co prawda wyszło tylko 8 słoiczków, ale pycha
.
Biorę jutro jeden dla koleżanki na spróbowanie. Ona z kolei obiecała mi słoiczek dżemiku z czerwonej porzeczki.
Ależ dziewczyny, o to chodzi, że kolega ma sobie coś dopowiedzieć...
.
Potem napiszę więcej, bo chcę Wam odpowiedzieć, tylko muszę babcię zrobić, tzn. umyć, ubrać w piżamę i zaprowadzić do łóżka.
<puk puk> witam dziewczyny ;p
Ok Jaga, to ja czekam na dalsze opowieści.
justynka, napisz coś o sobie ![]()
Truskawa ja też nie umiem rysować. Moja krowa wygląda jak pies podobno.. ![]()
Dzięki za miłe słowa,coś podziałam z tą techniką
Byłam w specjalnym sklepie z różnymi akcesoriami do malowania itp. Tak kuźwa nic nie ma ! Kiedys chciałam kupić farby do malowania na szkle,Baba na mnie wielkie gały i nie wie o czym ja mówię. Raz chciałam kupić farbę w sprayu,a ona znowu nie wie o co kaman,a wczoraj chcialam klej do docupage i ona znów...Co to za sklep ja się pytam?
Moja pani od plastyki,jak do nas mówiła,to zawsze się gapiła w sufit,a my nie moglismy sie od smiechu powstrzymac.
Jaga przesłałabys sloiczek dżemu,a nie tylko się nim chwalisz ![]()
Luc,no tak dopiero zaczełam drogę rodzica
To jest świetne ![]()
Justynka witam ciepło. Też proszę abyś coś nam o sobie napisała
Nie musi byc wiele,potem i tak się rozkręcisz,bo z nami się inaczej nie da ![]()
BUZIAKI XXXX
Kurczę, to co w tym sklepie jest?
Myślałam, że za granicą w Irlandii to dużo jest, bo przecież nie to co Polska, zacofana w wielu aspektach. Zaskoczyłaś mnie ![]()
Marzenko, nawet nie wiesz jak się cieszę, że teraz częściej zaglądasz na forum i piszesz ![]()
Chciałam Wam napisać, ale mi się już nie chce,tzn. napiszę Wam tylko, że moja babcia zastanawiała się, czy nie jest w ciąży
...Muszę rano wstać.
Napiszę Wam w czwartek albo piątek.
Też mnie cieszy częstsza obecność Marzeny
. Jak tak dalej będzie grzecznie pisać na forum, to serio jej wyślę jakiś słoik dżemu
.
Strony Poprzednia 1 … 401 402 403 404 405 … 470 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka dla Przyjaciół ;)
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024