Groźby z morderstwami, co ja tu robię 
Oj Beatko, byłaś miła, a jakże inaczej! Ale wiesz, jak ja bardzo strachliwa dziewoja jestem, haha 
Czekoladkę zjadłam, ba, nawet dwie. Została jeszcze jedna. I pewnie milion dodatkowych kilogramów
A za życzonka dziękuję :*
Wiecie co? Jak ostatnio się notorycznie nudziłam i siedziałam w domu, tak na dzisiaj mnie zasypali znajomi milionami propozycji. Komu nie odmówię, to i tak stracę. Pomorduję, tym razem ja
Beatka się boi?! Liceum? Chyba tylko, że wpadnie Ci w oko jakiś bożyszcze nastolatek
I nie będziesz mogła rączek przy sobie utrzymać nimfomanko, hahah.
Truskaweczko, jak się uczyłaś, to będzie dobrze. Nie masz się co stresować, bo to tylko szkodzi. Co ma być, to będzie, już trochę za późno na martwienie się. Tak czy owak trzymam kciuki 
Ojojoj, aż mi się buzia cieszy Londonko, jak czytam Twojego posta
Widzisz, zaliczysz, zaliczysz, innej opcji nie ma. I same plusy, masz teraz czas, odpoczniesz. Wiesz, nie można mieć wszystkiego, więc się nie wkurzaj, nadrobisz tam kiedyś
Gdzie na praktyki się wybierzesz? W sumie chyba bym poszła do Izby Dziecka albo ew. zakładu karnego. Te ośrodki szkolno-wychowawcze. Porażka! Kiedyś był taki jeden, na moim osiedlu. Szkoła średnia, chyba technikum i przyłączony do tego właśnie taki ośrodek. Dzieciaki w przeróżnym wieku, od 8-18 lat jakoś chyba. Wszystkie to paliło, przeklinało. Człowiek spokojnie ulicą idąc zawału mógł dostać. Pamiętam, że raz mi popsuli randkę
Jakimiś tam głupimi komentarzami. Ale wiadomo, nie wszyscy byli tacy, z niektórymi dzieciakami dało się pogadać, wyjątki. Ja wiem, że oni mają problemy, że dlatego są w takich miejscach. Ale trochę rozumu. Po co młode dziewczyny zaczepiać, po co starszych wyklinać? Wiem, wiem, temat rzeka, można by gadać i gadać, ale jak mi się przypomni, to od razu nerwy. Mało to ja takich znałam, co ciężko było, a na ludzi wyrośli...
Teraz bardziej optymistycznie!
Za życzenia nie-dziękuję, podziękuję jak się wszystko pospełnia, haha :* Ale cwaniara, co? 
Przerobiłam na razie 784, bo do 785 zajrzę potem. Trzymajcie się!
A właśnie. Wiecie co. Ostatnio słyszałam piosenkę w radiu. Nigdy w życiu nie słuchałam takiej muzyki, no bo po prostu nie mój klimat. Ale tak mi to dziadostwo w głowie siedzi, że zwariuję! Macie, może nie tylko mnie będzie wkurzać
http://www.youtube.com/watch?v=gAjR4_CbPpQ