Netkafejka dla Przyjaciół ;) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Strony Poprzednia 1 … 396 397 398 399 400 … 470 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 25,806 do 25,870 z 30,541 ]

25,806

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Aj dziewczyny, ja już swoje dzisiaj wypłakałam. Nie dokładajcie mi...
Taki temat sobie wybrałam i zdawałam sobie sprawę, że będę musiała te szczury uśpić. Nie będę pisała pracy na temat, który mnie nie interesuje, praktycznie 80% kolegów i koleżanek z roku zajmuje się czymś, co ich nie ciekawi.
Jedno jest dobre w tym wszystkim- nie męczyły się, od razu zasypiały i w śnie umierały, żadnego niepotrzebnego cierpienia nie doznały.
Teraz wyszłyśmy na fajkę i łasica przebiegła. Akcja- latarka i musiałyśmy sprawdzić zabezpieczenia.

A żywego chyba sobie sprawię, bo to naprawdę urocze stworzonka smile. Co do słów mamy- w moim domu jest sześć kotów, więc kolejna żywa szóstka, na dodatek szczury nie wchodziłaby w grę tongue.
Cieszę się, że rodzina mi pomaga, pomimo tego, że zwierzęta uwielbiają i wolą je żywe. I mama, i dziadek zaangażowali się w pomoc.

Zobacz podobne tematy :

25,807 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-05-24 22:45:24)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Wysłałam zdjęcie- Beacie, Jadze, Marzence. Karola, podaj mi mejla, bo mi się zapodział chyba sad

25,808

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

No to się Monia rozpisała tongue.

Ale miałam dzisiaj przygodę. Z parkowaniem.
Musiałam odebrać fakturę za te szczury, a że w moim mieście jest dużo aut, to i pod sklepem nie było miejsca, więc musiałam 50 metrów dalej zaparkować. Auta stały pod murem, trzeba było zaparkować równolegle. Z racji tego, że mama dalej walczy z prawkiem, to i omawiałyśmy parkowanie równoległe, tzw. zatoczkę. A ja oczywiście zaczęłam udawać wprawnego kierowcę i pomyślałam- "Ach, co to dla mnie?".
Tak stanęłam, że nie potrafiłam drzwi otworzyć, bo było zbyt blisko muru, więc zaczęłam wyprostowywać auto i tak prostowałam, że jeszcze bliżej muru byłam. Wszystko obserwował jakiś pan z pieskiem, podszedł do mnie i zapytał się, czy mi pomóc. Trzeba było wysiąść od strony pasażera i wejść w ten sam sposób. W każdym razie wyjechał mi autem i wyratował z opresji smile. Nie wyjechałabym za Chiny.

25,809

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Przepraszam, że nie napisałam więcej, ale byłam już zmęczona.
Co u Was? U mnie męczący dzień na uczelni, ale jest nawet ok. Siedzę nad moim licencjatem. Potem kolacja i do spania, bo rano wstaję znów na uczelnię.
Jaga, dobrze, że miły pan Ci pomógł smile Każdemu przecież może się zdarzyć, a dobrze, gdy ludzie sobie pomagają (a wydaje mi się, że już to coraz rzadziej spotykane). Czy czujecie się lepiej w dużych miastach, gdzie nikt prawie się nie zna, jest anonimowo czy raczej w małych miejscowościach, gdzie większość osób Was kojarzy? Ja mieszkam w średnim mieście, wszyscy się nie znamy, ale też trochę osób znam. Warszawę w miarę lubię, ale jest straszna anonimość i tak dziwnie iść, iść, takie skupisko ludzi, nikt się nie zna, dla mnie w pewien sposób to jest wada. Znowu na wsi bym się czuła "na językach".

25,810

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hejka !

Ja na sekundę niestety. My już po Chrzcinach,goście wrócili do Polski. Teraz wszystko się uspokoi. Dzień dziecka idzie...nie mam pojęcia co kupić dzieciakom hmm
Truskawa dostałam zdjęcia,ale skąd one są?

Pozdrawiam Was wszystkie !!! Buziaki XXXXXXXXXX

25,811

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Z Płocka, większość to miasto, Stare Miasto Płocka, też zoo, wnętrza secesyjne smile

25,812

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Marzena, ojejejejej smile

Podawałaś daty, ale i tak jestem zaskoczona, że już po chrzcinach... Udało się wszystko? Jaką sukienkę ostatecznie wybrałaś? Założę się, żę zupełnie inną niż nam pokazywałaś smile
Jakie dzieci masz do obkupienia? Ja nie wiem nawet co Żabie kupić... Ostatnio na tobie były Zooblesy, ale dostała 2 komplety, więc znowu trzeba myśleć...

Jaga, kup sobie 2 żywe szczury. Odmiennej płci. Będziesz miała dużo szczurków do doświadczeń tongue
A tak serio - szczury są bardzo fajne. Tylko te hodowlane okrutnie krótko żyją. Więc niczego specjalnego nie pozbawiłaś tej szóstki... Jaki Ty masz temat pracy, że musisz do tego szczury mordować?
Parkowanie... Jakiś czas temu byłam świadkiem jak jedna pani wyjeżdżała z parkingu, uszkodziła samochód drugiej pani i sobie odjechała. Nie lubię takiego zachowania, więc zapisałam tej drugiej pani nr rejestracyjny pierwszej pani smile Teraz do mnie z komisariatów wydzwaniają i proszą o zeznania. Chyba pierwsza pani się nie przyznaje... Ale kilka dni temu inna pani wjechała w tył naszego zaparkowanego samochodu. I...zostawiła karteczkę ze swoim nr tel. Czyżby w myśl zasady, że jak się komuś zrobi dobrze to to wraca?

Monia, fajne te zdjęcia jak na tak pospolite miasto jak Płock smile

Gdzie ja się lepiej czuję? Z krwi i kości jestem wiejskie dziewczę. Najlepiej czuję się więc na wsi. Nie znoszę natomiast mniejszych miast. W wielkim mieście żyję z konieczności i na podstawie wyboru sprzed lat. Przywykłam. Ale małe miasteczka budzą we mnie takie dziwne uczucia - bo to ani porządne miasto, ani moja uwielbiana wieś. Namiastek nie lubię smile
W mojej rodzinnej wsi nie czuję się "na językach". Ale to duża wieś, nie znam wszystkich mieszkańców i mnie wszyscy nie znają. Najbliżsi sąsiedzi są natomiast dość nowocześni. Nie siedzą w oknach zastanawiając się po co, gdzie i do kogo właśnie wychodzę przez furtkę. Wprost przeciwnie - każdy obsadza płot jakimiś krzakami, żeby zachować intymną przestrzeń smile

25,813

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Beata, to Twoja wieś zdecydowanie mogłaby mi się spodobać smile
Ja nie mieszkam w dużym mieście, ale jakby nie patrzeć jest to co mi najbardziej potrzeba- sklepy z ciuchami, spożywcze (i to sporo), bary gastronimiczne też są i tam jakieś sushi, różne pizzerie, fryzjerzy, banki, poczty, wszystko można więc załatwić smile Z kulturalnych rzeczy, to kina nie mamy, ale zawsze mogę pojechać do Wawy, daleko nie mam i połączenie dobre, a i u nas czasem robią takie darmowe seanse filmowe w domu kultury i czasem chodzę smile Mamy dni naszego miasta, dożynki- coś się czasem dzieje smile
Pamiętam, jak kiedyś, jako nastolatka pierwszy raz przyjechałam chyba sama do Wawy. Zgubiłam się w centrum, spanikowałam, zadzwoniłam po tatę i przyjechał big_smile Takie duże miasto przerażało mnie. Teraz trafię w wiele miejsc w Warszawie, bo przyzwyczaiłam się i nie panikuję tak jak wtedy. Jak nie wiem jak gdzieś dojechać sprawdzam na mapie.

25,814

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Heh..Monia ja za dzieciaka bywałam co roku w Płocku na wakacjach,bo moja babcia tam mieszka i co roku byłam w zoo. Chyba pomysłów na rozrywkę im brakło. Zdjęcia są super,dzięki :*

Chrzciny się bardzo udały! A Kamil ani razu nie zapłakał ! Ani podczas mszy,ani podczas obiadu.
Sukienkę ubrałam tę,którą pokazywałam. Ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu była luźna! A jak kupiłam to byla dopasowana..wychodzi na to,że w ciągu 3 tygodni z rozmiaru 10 wróciłam do 8.  yikes yikes  To był szok.  I nie wygladała już na mnie tak jak powinna,ale olałam to. Coś na siebie wrzucić było trzeba,miałam juz wszystko do sukienki dopasowane,to nie mogłam już jej zmienić.

Do obkupienia mam mojego chrzśniaka lat 5 i jego brata lat 2.  Chciałam też cos kupić córkom brata lat 3 i 9 ale chyba finansowo nie wydolę po tych chrzcinach,więc dam sobie siana. No i mojemu szkrabowi tez coś malutkiego musze kupic,a co! tongue

Jestem wykończona powiem Wam..spadam spać. DOBRANOC

25,815

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Marzenko, jak miło, że wpadłaś smile
To widzę, że schudłaś. No no szybko Ci kg lecą smile
To już zaplanowane, w ten piątek znowu jedziemy do Płocka- może na 2 dni, a jak się nie uda, to znowu na 1 dzień. Mamy jeszcze parę rzeczy do zwiedzenia i chcemy jeszcze tam pojechać smile Jedziemy takim busikiem z Warszawy.
Dobrej nocy Marzenko i Wam wszystkim smile

25,816

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Marzenko, a nie możesz im kupić jakiś drobiażdżków? Dzieciaki cieszą się z każdej drobnostki. Czasem tylko rodzice patrzą krzywo "mogła się bardziej wysilić" smile Chyba nie muszę tłumaczyć o co chodzi smile
Dobrze, że wszystko się udało smile Pamiętam, że też miałam sporego stresa przed chrzcinami, a potem odetchnęłam z ulgą, żę do czasu komunii święty spokój z tego typu rodzinnymi szopkami smile

Monia, bo moja wiocha jest fajna smile Twojej nie znam, ale np. z takich podwarszawskich miasteczek to ostatnio odkryłam Legionowo. Zobaczyłam coś więcej niż ekrany wyciszające przy głównej trasie i stwierdziłam, że tam nawet fajnie jest. Właśnie to co mówisz - są sklepy, różne inne miejsca potrzebne współczesnemu człowiekowi do życia, nie ma natomiast charakterystycznego dla Warszawy hałasu i atmosfery pośpiechu. Wybitnie nie podobają mi się natomiast te niby odrębne, ale przyklejone do stolicy: Raszyn, Ząbki itp. To taka dojazdówka do Warszawy, maleńskie działeczki, powpychane w nie wielkie domy (bo w większości pokoje do wynajęcia) i w ogóle okropieństwo.
W ramach ciekawostki powiem, że kiedy mam coś załatwić (a nawet coś kupić) to wolę w moich rodzinnych stronach smile Bo tam jest jakoś wszystko wyselekcjonowane smile W urzędach jacyś bardziej przyjaźni ludzie, a w sklepach jakieś takie produkty bardziej odpowiednie dla człowieka. Np. żebym sobie w Warszawie kupiła buty to musze tydzień po różnych sklepach chodzić. Niby wybór ogromny, a wszystkie fasony na jedno kopyto zrobione i w dodatku nie na moje smile A poza stolicą idę do głównego sklepu obuwniczego moich rodzimych stron i zawsze coś się tam znajdzie co mi się spodoba. Nie wiem na czym ten fenomen polega.

25,817

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Dziewczyny, a co się daje na chrzciny? Zostałam zaproszona na tą niedzielę i nie mam pojęcia, co mogłabym sprezentować. Pytanie kieruję głównie w kierunku Marzeny z racji jej ostatnich doświadczeń, ale pewnie Wy też możecie mi pomóc.

A ja mieszkam w mieście, gdzie jest ok. 20 tysięcy mieszkańców. Lubię też moje miasto, bo nie czuję się, jak na wsi u chłopaka, gdzie każdy o każdym wie wszystko i, gdy przyjeżdżałam do niego na początku naszej znajomości, czułam się, jak jakieś zwierzę w zoo. Każdy na mnie patrzył albo nie, inaczej- wytrzeszczali gały, jakbym miała banana na czole.
U mnie w mieście tego nie ma. Poza tym, jakby nie patrzeć, to okoliczne wsie są przedłużeniem miasta.

Nie lubię natomiast Gogolina, ja się tam uczyłam, mama tam pracuje. To jest dziwne miasto...Takie jakieś zbytnio ułożone, wysprzątane. Ludzi też stamtąd nie lubię. Każdy o każdym wie wszystko. Co prawda dopiero od 1967 roku Gogolin uzyskał prawa miejskie, więc jest dla mnie większą wiochą, ale słowo wiocha pasuje w 100%.
Duże miasta uwielbiam, może dlatego, że do Warszawy od małego przyjeżdżałam do cioci i do Warszawy czuję sentyment, uwielbiam to miasto.
Ale żadnego regionu tak nie ubóstwiam, jak Podlasia. To są moje klimaty- drewniane domki, cerkwie, zieleń, bociany, swojski klimat (wierzcie mi- Opolszczyzna to takie drugie Niemcy).

25,818

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hej wink
Co u Was?
Ja dzisiaj uczę się do egzaminu, żeby już mieć z głowy i umieć. 8 czerwca mam egzamin.
Nie chcę już na ostatnią chwilę zostawiać. A pogoda paskudna u nas dzisiaj, to i tak wychodzić mi się nie chce.

No tak, Jaga w takim 20 tysięcznym mieście wszyscy się nie znają, podobnie jak u mnie- u mnie miasto ok 55 tysięczne.

Jak byłam za to u babci na wsi, to tam wszyscy byli ciekawi, do kogo przyjechałam itp i też takie wytrzeszczone gały tongue

25,819

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hej kochane smile

Jadzia nie dziwię się Tobie z tymi szczurami, chyba też bym się rozkleiła tongue

Monia nie czytam codziennie takich pisemek, ale czasem jak jadę na uczelnie czy do pracy albo jak wracam, to kupuję do poczytania w autobusie smile

U mnie wszystko ok, troszkę jeszcze głosu nie mam po tych Juwenaliach, ale i tak już jest lepiej, został kaszel, katar no i troszkę ten pijacki głos... tongue A trzeba się leczyć, bo w piątek i sobotę dni mojego miasta big_smile W tym tygodniu mam troszkę wolnego, więc odpoczywam. Tzn u mnie odpoczynek wygląda tak, że latam po sklepach, spotykam się ze znajomymi i w rezultacie i tak się nie wysypiam big_smile

25,820

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Beata, czy mogłabyś usunąć moje zdjęcia z tego posta --> http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?pid=1538756#p1538756  post numer 37?
Kto miał widzieć moje zdjęcie to już widział, a dziś trochę dziwną sytuację w pociągu miałam, więc wolałabym jednak, żeby było usunięte.

25,821

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Mówisz i masz smile
Opowiedz sytuację z pociągu, jeśli możesz, bo mnie ciekawość zżera? smile

25,822

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Jakaś kobieta przyczepiła się, tzn zerkała co pisze w zeszycie.. zamknęłam go.. taka koło 30stki. Potem zaczęła coś wypytywać, taka wścibska była i mówiła, że czasem mnie w pociągu widuje.. Poczułam się dziwnie.. Dlatego im mniej informacji czy zdjęć tym chyba lepiej, bo wydawała się nawiedziona jakaś.
Dzięki smile

25,823 Ostatnio edytowany przez London69 (2013-05-29 21:56:46)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Faktycznie, dziwna sytuacja. Ja tam do takich ludzi wolę być na dystans. Czasem nawet mnie przerażają. big_smile Kiedyś na przystanku autobusowym jakaś kobieta zapytała kogoś o godzinę i ten ktoś nie miał akurat zegarka, więc ja odpowiedziałam. Zaczęła ze mną rozmawiać, usiadła ze mną w autobusie. Wysiadła na tym samym przystanku co ja, dalej ze mną rozmawiając. Ale jak już szła w stronę mojego osiedla to zaczełam jej się bać big_smile Okazało się, że tu mieszka od niedawna. Dlatego jej nie kojarzyłam. tongue

Wszystko u Was ok? smile

Ja dziś pracowałam do 18:00 i jutro mam wolne, a w piątek idę na rano do 13:00 smile Więc troszkę luzów teraz mam. wink

25,824

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

No, ale z milszych spraw: jutro wieczorem jadę z chłopakiem na Płocka, będziemy nocować jedną noc i wracamy pojutrze wieczorem. Pogoda niby ma być niefajna, ale zawsze coś tam zobaczymy np katedrę i więcej czasu będzie niż wtedy, bo nocleg.

25,825

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Mogę kupić drobiażdżki,a nawet drobiażdżeczki big_smile  I chyba nie mam innej opcji.

Co do prezentu na Chrzciny to jest wiele opcji. Chrzestni zazwyczaj dają złoty medalik czy święty obrazek. Kamil dostał jeszcze sporo ubranek na potem,zabawki,ręcznie wyszywane pamiątki,pierwszy zestaw sniadaniowy smile  I dostał super pociąg ! Chciałam mu kupić taki,ale już nie muszę big_smile
Nie wiem jak to wygląda cenowo,ale myślę,że mogłabyś coś takiego kupić smile  Zobacz --->>

[img]src=http://www.sendspace.pl/file/pic/a6d70d3effdb5bdda6dadbb/3[/img]

25,826

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Ja się Chrzcinami nie stresowałam. Wszystko załatwiłam jak należy,wiedziałam,że będzie dobrze,tylko że kilka dni przed okazało się,że autobusy w Irlandii strajkują,a Robert potrzebował autobus,aby dojechać na lotnisko po gości z Polski,na szczęście strajk się skończył,ale stres byl ! Do tego matka chrzestna wzięła na siebie załatwienie chrzcionki i świecy dla Kamila z Polski i to przyszło na ostatnią chwilę,ale bardzo ładne. Bałam się,że nie zdąży dojść,a mówiłam,że sama sobie załatwię to się uparła,że ona kupi... No i jeszcze do tego wszystkiego jej 5letni synek wylądował na dwie noce w szpitalu przez chrzcinami,odwodnił sie chłopak.

Ale na szczęście wszystko sie udało.  Tort robiłam sama. Obiad był u mnie w pracy w restauracji. I mam dla Was rewelacje big_smile

To może być dla Was dziwne. Załatwiłam na Chrzciny Księdza z innej parafi,który chrzcił mojego chrzesniaka kilka lat wczesniej. Jest to już bardzo stary ksiądz,ale okropnie sympatyczny. Wie,że my po angielsku wszystkiego byśmy nie zrozumieli,więc przymykał na to oko. Modliliśmy sie po Polsku. Cała ceremonia trwała może 20 minut bez mszy. Nikt nie musiał sie spowiadać ani dawać różnych dziwnych idiotycznych zaświadczen,jak to zazwyczaj jest w POlsce.
Księdza zaprosiłam na obiad po chrzcinach i zadnych pieniędzy nie wziął.

smile

25,827

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

A u mnie mieszka około 1000 osób i nie znam wszystkich tongue

25,828

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Monia, faktycznie dziwna sytuacja. Nie wiem, czy można to łączyć z forum, ale dla komfortu psychicznego warto usunąć zdjęcia.

Mam jeszcze kilka dni do tych chrzcin, nie jestem chrzestną i tak nie byłabym dobrą matką chrzestną ze względu na swoje poglądy religijne, to jest synek przyjaciółki, więc może jakieś ciuszki albo zabawki kupię...Zobaczę. Nie chcę też szastać pieniędzmi.

Mnie coś grypa łapie. Wczoraj było bardzo zimno, ale na dwór nie wychodziłam, ale dzisiaj na wszelki wypadek ubrałam się...no trochę zimowo, czego na początku żałowałam, ale potem gdy zaczęło mną telepać, cieszyłam się ze swojej przezorności, ale nie powiem, dziwnie czułam się w botkach za kostkę, gdy inni byli w adidasach albo sandałkach tongue.

Muszę się pochwalić- mieliśmy zaliczenie z laboratorium z hematologii, pani wzywała nas po dwie osoby. Wczoraj zdawali ci "bardziej pilni", którzy byli na każdym wykładzie, a tych "leserów" w tym i mnie zostawiła sobie na dzisiaj, aczkolwiek żadnych zajęć laboratoryjnych nie opuściłam, a i raczej dałam się poznać jako osoba ciekawa przedmiotu. Musiała mnie zapamiętać, w każdym razie z pozytywnej strony, ponieważ dostałam 5 big_smile. Większość dostała 3.

Ale potem mój promotor nieco skomplikował mi dzień, gdyż stwierdził, że jeżeli moje szczury nie zaczęły się rozkładać, dobrze by było, gdybym umieściła je w zamrażarce, czego nie uczynię, gdyż lodówkę mam przeznaczoną na jedzenie, a nie zwłoki szczurów. Skoro chce, żebym je zamroziła, to niech udostępni mi lodówkę.

25,829 Ostatnio edytowany przez London69 (2013-05-30 13:20:26)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Truskawko udanego wyjazdu! smile I niech pogoda Wam sprzyja, u mnie dziś troszkę słońca, więc wysyłam je z myślą o Was do Płocka smile

Marzenko to świetnie Wam się udało z tymi chrzcinami. smile U nas w Polsce to pełno biegania, załatwiania przed, tak samo z resztą jak i ze ślubami.

Jaga gratuluję 5! Trzymaj się i zdrowiej, wiem co czujesz, bo ja też coś rozłożona przez chorobę... I cholerstwo nie chce się odczepić.

Miłego dnia wszystkim! smile

25,830

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Czy wy jakieś cherlawe jesteście, żeby chorować w maju/czerwcu? Karola, a Tobie się czasem kac z chorobą nie myli?

Marzenko, ja z kolei pamiętam, że na chrzcinach Żaby dominowały prezenty gotówkowe. Potem nie za bardzo wiedziałam co mam z tymi pieniążkami zrobić, więc wydałam je na szczepionkę na pneumokoki tongue
To co nazywasz dziwnym pomysłem bardzo mi się podoba. Nie jest to na pewno typowe posunięcie, ale niesamowicie sympatyczne.
Brak świecy i czegośtam, strajk w komunikacji a ta spokojna i bez stresu... No cóż, podziwiać tylko smile

Jaga, szczury w zamrażalniku to chyba jednak jest lekkie przegięcie nawet jak na moją tolerancyjną postawę smile Jaki temat ma ta praca, która wymaga poświęcenia istot żywych? wink

25,831 Ostatnio edytowany przez London69 (2013-05-30 22:19:55)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Nie, nie, kac to już minął. big_smile Ten kaszel tak strasznie mnie męczy, że mam już dosyć... tongue Oczywiście to mnie nie powstrzyma przed imprezowaniem jutro i pojutrze. Ciepło się ubiorę (bo te koncerty to na powietrzu) i jazda. Oby tylko nie padało. Bo dziś cały dzień prawie leje...

25,832

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Ooo, wypraszam sobie- miałam jednodniową słabość organizmu, już wczoraj góry mogłam przenosić, ale w środę myślałam, że mnie rozłoży.
Mój temat pracy to "Sukcesja entomofauny ze szczególnym uwzględnieniem muchówek na zwłokach szczura". Nie chce mi się już o tym pisać.

Wczoraj byłyśmy u ojca na urodzinach, bo miał w środę. Było nawet fajnie, tata nawet dobrze się sprawował. Zrobił udka, miał ciasto, orzechówkę z Soplicy. O dziwo, podobało mi się.

Ale z dzisiejszego dnia jestem strasznie zadowolona, ponieważ kupiłyśmy już prezent na chrzciny, wyślę Wam później zdjęcia, w każdym razie najpierw chciałyśmy Lego Duplo kupić, ale mama stwierdziła, żeby zadzwoniła do Ewci i się zapytała. Ewcia chciała body niemowlęce na lato, bo nie ma, ale oczywiście my, jak to my na body nie skończyłyśmy i tym sposobem kupiłyśmy cały komplet ubranek od stópek do główki big_smile. A jakie słodkie, godzinę w sklepie spędziłyśmy i dobierałyśmy, żeby było z tej samej serii smile.

Idę gotować obiad, a potem wrzucę te zdjęcia.

Jutro jest Dzień Dziecka, ciekawe, jaką mama mi zrobi niespodziankę wink. A Wy? Obchodzicie jeszcze Dzień Dziecka, czy to już za Wami dawno. Oczywiście wiem, że dla swoich pociech coś szykujecie, ale czy Wasze mamy pamiętają o tym dniu?

25,833

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

To całość.

http://img248.imageshack.us/img248/6250/20130531275.jpg

To ogrodniczki, które według mnie są słodkie. My zwracamy uwagę na detale, a na prawej nogawce na spodenkach jest wyhaftowana pszczółka, poza tym z tyłu na kieszonce ma naszyty emblemat z misiem i króliczkiem. To są pierdoły, które sprawaiją, że ubranko ma to coś. Już widzę te grubiutkie nóżki z wałeczkami w tych spodniach smile.

http://img89.imageshack.us/img89/587/20130531271.jpg
http://img194.imageshack.us/img194/3048/20130531268.jpg
http://img197.imageshack.us/img197/829/20130531272.jpg

Wszystko jest w beżach, a z takiego mięciutkiego materiału, że na pewno maluchowi będzie się dobrze nosiło.
http://img832.imageshack.us/img832/3869/20130531266.jpg

25,834

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

http://img20.imageshack.us/img20/4585/20130531270.jpg

25,835

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Fajne ubranka smile Ostatnio uznałam, że trochę mi szkoda, że Żaba juz taka duża i etap kupowania tego typu słodkości mam za sobą smile No ale za kilka miesięcy będę mogła kupowac siostrzeńcowi lub siostrzenicy smile

Jaga, rozumiem, że Twój tata z wami nie mieszka? Mogę spytać od jak dawna? Jeśli pytanie jest zbyt niedelikatne - uznaj, że nie widzisz. Jako matka dziecka, które ojciec biologiczny ma gdzieś mam lekką schizę na punkcie tego tego tematu. Lekko chorobliwie wyszukuję w otoczeniu przykłady dzieci, które wychowywały się bez ojca i wyrosły na fajne dorosłe osoby - stąd moja wścibskość.

Dnia Dziecka w stosunku do mojej osoby nie obchodzę. Ale zawsze jakiś upominek od rodziców dla starych dzieci się znajdzie smile I całkiem urocze to jest. Żaba chciała na Dzień Dziecka pójśc do kina na "Tajemnice Zielonego Królestwa" - film, na którym była ostatnio z klasą i strasznie jej się podobał. Na wsi kina nie ma, więc prezent do realizacji dopiero po powrocie do Warszawy.

25,836

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Beatko, pytanie nie jest niedelikatne, nie ukrywałam tego i ukrywać nie będę, że od urodzenia wychowywała mnie mama, babcia i mój opa(tzn. po polsku dziadek). Ojciec nie mieszkał nigdy z nami, ponieważ jest chory i jego mama ( a moja babcia), gdy dowiedziała się, że mama jest w ciąży, powiedziała jej o tym. Mama już wcześniej zauważała, że coś jest nie tak z ojcem, ale babcia na dodatek poradziła jej, żeby nawet nie myślała o zakładaniu rodziny z moim tatą. Kontakt z babcią i dziadkiem ze strony taty mam od początku, z ojcem także, zresztą on mnie naprawdę kocha,ale praw do mnie nie ma, mama mu je odebrała, gdy byłam mała. Po prostu chciała mieć pewność, że tylko ona będzie decydować o moim losie.

Tata zły nie jest, ale choroba czasem go łapie i bywa nieobliczalny.

25,837 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-06-01 11:52:55)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hej smile
Wczoraj wróciłam z Płocka, umyłam się i spałam, bo w sumie tam źle spałam. Jeżeli chodzi o spanie, to nie ma jak w domu wink Wczoraj byłam przez to bardzo niewyspana.
Jednak mimo tego było bardzo fajnie i jak macie ochotę, to któregoś dnia prześlę Wam resztę zdjęć. Trochę tylko dziwna była babka na kwaterze, jak wyjeżdżaliśmy, to sprawdzała pokój nasz przy chłopaku moim i nawet łazienkę (która była na korytarzu i nie tylko my z niej korzystaliśmy). Zachowywała się, jakbyśmy bałagan zostawili, a ładnie sprzątnęliśmy. I tam były trochę małe łóżka, więc spaliśmy oddzielnie, z tym, że myśleliśmy, że pod łóżko coś wpadło, więc na chwilę podnieśliśmy i trochę przesunęliśmy, potem odsunęliśmy z powrotem. Może nie dosunęło się do końca, ale to milimetr. Ona zdążyła to zauważyć (wprawne oko nie ma co, hehe) i zaczęła mieć pretensje, że łóżka zsuwamy i nie dała sobie nic wytłumaczyć...

Ja na Dzień Dziecka dostaje pieniądze, i od babci, teraz też dostałam. Jak byłam mała, to też gdzieś mnie zabrali smile

Jaga, Twoja mama dobrze zrobiła. Trzeba sobie powiedzieć szczerze, ile to kobiet, które decydują się być dalej z partnerem mimo tego, że potrafi nie wiem, np czasem zrobić krzywdę.. A potem cierpi dziecko. Wierzę w to, że Twój tata nie jest zły, ale jeśli serio bywa nieobliczalny, nawet przez chorobę, to Twoja mama dobrze zrobiła.

25,838

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hello !

Beata to w Polsce się płaci za szczepionkę na pneumokoki ??!!  yikes  A za resztę szczepień też? 
Bo tutaj te szczepienia są na fundusz zdrowia. Pierwsze to było pobranie krwi ze stópki,potem jedno szczepienie w ramionko jak miał 4 tygodnie. Jak miał 2 miesiąca miał dwie szczepionki naraz,w obie nóżki a konkretnie uda. Za dwa tygodnie idę na kolejne szczepienie. Potem jeszcze jak będzie miał 6 miesięcy,12 i 13.  Przecież te szczepienia są bardzo ważne,jak można żądać za to kasę?!

Jaga napisał/a:

"Sukcesja entomofauny ze szczególnym uwzględnieniem muchówek na zwłokach szczura".

O matko ! Nic z tego nie kumam tongue Czy nie lepiej byłoby eksperymentować na biedronkach? big_smile

Ja w dzień dziecka nie jestem już rozpieszczana odkąd skończyłam 9 lat. Od tamtej pory zero nawet życzeń czy sympatycznego gestu.
Kiedy jeszcze byłam z moim ex to jego mama zawsze na dzień dziecka dawała nam symbolicznie po czekoladzie big_smile To było super miłe.
Za to ja lubię rozpieszczać innych big_smile

Jaga ubranka są boskie ! big_smile Ja wielbię ogrodniczki ! Dzieci w nich wyglądają tak strasznie uroczo,że bardziej sie chyba nie da.
Detale na ubrankach są śliczne,Kamil też ma wdzianko z pszczółkami,tylko,że to jest bluzeczka i spodenki big_smile

Truskawa a gdzieś Ty trafiła,że taka baba ci się trafiła? tongue Mój brat z żoną kiedyś wynajmowali mieszkanie od takiej babci i wyobraź sobie,że ona do nich przychodziła i sprawdzała jakim detergentem myją toaletę i jakim podłogę w łazience buahaha lol Długo tam nie wytrzymali i uciekli tongue

Z pamiętnika Matki Polki;

Kamilek waży już 5,5 kg big_smile Jakoś chłopaka w górę ciągnie,a nie w wszerz jak większość bobasów.
Ostatnie dwie noce przespał całe big_smile

Beata napisał/a:

To co nazywasz dziwnym pomysłem bardzo mi się podoba. Nie jest to na pewno typowe posunięcie, ale niesamowicie sympatyczne.

I jeszcze dał mi całą butelkę wody święconej big_smile

Beata napisał/a:

Brak świecy i czegośtam, strajk w komunikacji a ta spokojna i bez stresu... No cóż, podziwiać tylko big_smile

Niczyje życie nie było zagrożone,to i nie było sie czym przejmować smile Po co nerwy tracić na takie bzdety tongue

POZDRAWIAM WAS !

25,839 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-06-02 00:52:50)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Marzenko, to była kwatera w domu prywatnym. A babka taka ok. 50 stki na oko, niby uśmiechnięta, wydawało się, że miła, ale na końcu zostawiła jednak niezbyt miłe wrażenie, gdy nie była już zbyt miła. Mój chłopak mówił mi też, że w pokoju czuł się obserwowany jakby kamera była big_smile Pomyśleliśmy oboje o tym samym, bo nie wiem czemu, ale też miałam takie wrażenie. Babka niby miła na początku się wydawała, ale chyba przeczuliśmy, że jednak"coś na rzeczy" i że jest jakaś dziwna. My tylko na jedną noc, ale ciężej byłoby z tą kobietą dłużej na pewno big_smile Do tego jak wracało się z kwatery, to trzeba było zadzwonić, by otworzyła bramę...

Uważam, że to niewygodne, bo przecież ktoś może chcieć wrócić w nocy.. a potem by pewnie narzekała, że budzimy ją, bo "musi być na czatach". Powiem szczerze, że jak byliśmy na innych kwaterach, to właśnie mieliśmy taki klucz i bramy otwierać nie musiała. A tutaj tak dziwnie. Jak przyjechaliśmy, to też sprawdzała i spisywała do swojego dużego zeszytu dane z mojego dowodu, moi rodzice powiedzieli, że nawet w kwaterach prywatnych to standard. A ja pierwszy raz się z tym spotkałam. No, ale ok, tu miała pełne prawo, jest skrupulatna i pewnie woli uważać na oszustów- w tej kwestii mogę zrozumieć.


Łeee, tylko tyle z pamiętnika MNatki Polki? smile Fajnie jak więcej pisałaś o rozwoju Kamilka. Super, że rośnie smile

25,840

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Monia, to że spisywała dane z dowodu to nie jest dziwne. Tak mieliśmy we Włoszech, tak mieliśmy w Wiśle, tak było w Krynicy Górskiej, w Czechach i tak miałyśmy w Chorwacji.
Ale to, że Wam kluczy nie dała, to już było dziwne.
Człowiek czuje się psychicznie obciążony i chcąc nie chcąc wraca do pokoju przed 22, żeby broń Boże nie obudzić właścicieli. Jakby był ten klucz, to jednak mielibyście komfort.
Drugie- to ta nadmierna kontrola, jakbyście tam narobili nie wiadomo czego. I o pierdoły się czepiała.

25,841

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Marzenko, większość szczepionek jest bezpłatnych. Wszystkie te podstawowe i obowiązkowe. Czasem jednak trzeba zapłacić za szczepionki zintegrowane, bo fundusz refunduje np. 3 szczepionki oddzielnie, a jeśli się chce je w jednej dawce (czuli jedna wizyta i jedno ukłucie) to już nie są refundowane. Są jednak takie, których NFZ nie uznaje za niezbędne, więc w ogóle nie ma ich w możliwościach bezpłatnego szczepienia. Taką szczepionka była 6 lat temu szczepionka na pneumokoki. Nie wiem jak jest teraz. Wtedy była ona kosmicznie droga, ponad 1000zł kosztowała. Mój brat w dzieciństwie miał zapalenie opon mózgowych (m.in. tej chorobie ma zapobiegać ta szczepionka), więc stwierdziłam, że warto Żabę na toto zaszczepić.

Monia, prawie wszędzie spisują dane z dowodu. Chyba jest nawet taki wymóg prawny. Ja się raczej patrzę dziwnie jak tego nie robią smile

Wielokrotnie zdarzało się gdzieś coś turytycznie wynajmować. Stwierdzam, że niektórzy właściciele kwater czy obiektów noclegowych nigdy nie powinni zarabiać w ten sposób, bo się do tego zwyczajnie nie nadają. To właśnie takie podejrzliwe, wścibskie małpy. Chyba nikt nie lubi z założenia być traktowany jak złodziej lub wandal. I chyba nikt u nich więcej niz raz z noclegu nie korzysta smile
Swego czasu dużo znajomych wynajmowało w Warszawie jakieś pokoje czy inne odmiany stancji. Też trafiały się takie typy właścicieli. Wtedy to dopiero przechlapane smile Moja siostra np. wynajmowała z chłopakiem pokoj u takich ludzi, którym przeszkadzało mycie po 21 (o późnych powrotach nie wspominająć), zimą nie było opcji, żeby chociaz na chwilę otworzyć okno, nie było możliwości, żeby ktokolwiek ich odwiedził... Kolezanka miała podobne warunki - równiez prawie jak w jakimś obozie.

Strasznie się nie wyspałam dzisiaj. Chyba zaraz pójdę spać ponownie smile

25,842

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Jaga jak Ci smakuje orzechowa Soplica? Bo mi baardzo, aż mi smaka narobiłaś smile
Prezent na chrzciny już masz, super, przynajmniej z głowy wink
Śliczne ubranka! Kocham wszelkie odmiany brązu, więc beże też.

Ja na dzień dziecka też zwykle jakieś czekoladki albo pieniądze dostaję. I tak jak Monia, jak byłam mała, to zawsze mnie gdzieś zabierali smile I zawsze jakoś na Dzień Dziecka wypadają dni mojego miasta, więc też są jakieś atrakcje. Koncerty teraz były super, błoto jak na Woodstocku, więc moje białe trampki nie są już białe. smile

Pozdrawiam serdecznie!

25,843 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-06-02 20:47:55)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Tak, to dobrze, że spisała dane, rozumiem ją w tym przypadku, choć myślałam, że tylko w hotelach i motelach to robią, a nie w kwaterach prywatnych. No, ale to po prostu dlatego, że jeszcze tak wiele nie jeździłam i byłam dopiero w kilku kwaterach. Jeżeli chodzi o same doświadczenia z kwaterami to moje pierwsze średnie doświadczenie, więc nie jest źle. Gdybyśmy byli w tym pokoju tydzień, to kontrola pewnie byłaby jeszcze ostrzejsza, a tu tylko jeden dzień i tuż po wprawne oko już chciało się przyczepić tongue

Beata, to faktycznie masakra. Jak na jakimś obozie, że powrót przed 22 musi być itp tongue O takich wymogach powinni informować przed przyjazdem, żeby gość mógł powiedzieć czy mu pasuje. Gdyby mi tak powiedzieli, to wtedy nie brałabym tej kwatery smile

Najlepiej chyba wspominam kwatery w Zakopanem. Ludzie za każdym razem byli tam tacy sympatyczni. Pani wszystko dokładnie objaśniła i nie było opcji sprawdzania pokoju tongue My jesteśmy porządni ludzie, nie zostawiamy po sobie syfu, jak widać tamta babka i tak znalazła powód do przyczepienia się smile Podobno chyba jeszcze wydawało jej się, że stolik był w trochę innym położeniu. No, ale przykro mi, ale stolika wcale nie ruszaliśmy, więc przewrażliwiona. Strach cokolwiek nawet niechcący przesunąć, choćby o milimetr tongue Choć przyznam pokój mieliśmy nawet fajny, z balkonem, łazienka na korytarzu, to w cenie 70 zł za dwoje, z łazienką w pokoju byłoby 100 zł. A chcieliśmy zaoszczędzić. No, ale łazienka super, wanna trochę podobna do jacuzzi, do tego prysznic, wszystko czyściutkie. No więc muszę przyznać poczułam "odrobinę luksusu", nie to co moja maleńka łazienka big_smile

Aż dziwne, że ta właścicielka nie czepiała się, że często chodzę na siusiu, bo tak już mam big_smile Wiecie, wydawało się, że jest takim szpiegiem i że wyśledzi wszystko tongue

25,844 Ostatnio edytowany przez Jaga Baba07 (2013-06-03 08:46:32)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Oj, trochę się działo przez ten weekend.
Ogólnie w moim nieco nudnawym przez ostatnie lata życiu coś się zaczyna dziać smile.
I nie powiem- podoba mi się to strasznie.

Na Dzień Dziecka poszłyśmy do sklepu i wybierałyśmy koszulki dla mnie, była jakaś promocja i jak się kupiło jedną rzecz, to druga byłą o połowę tańsza, więc kupiłam koszulę miętową i do tego t-shirt, a i jeszcze do tego naszyjnik.

Co do chrzcin- było super big_smile.
W tej miejscowości był wczoraj jakiś pokaz aut sportowych, więc ludzi było co niemiara.
W każdym razie, gdy wysiadałam ze swojej "bryki", podjechało jakieś auto i pan pytał się, gdzie jest jakiś całodobowy sklep, odpowiedziałam mu, że w mojej miejscowości, i że to 15 km, a pan nagle wypalił, że bardzo ładnie wyglądam, że w ogóle ładna, tylko szkoda,że nie w mini, ale i tak ładnie. Podziękowałam, zaczerwieniłam się troszkę, ale miło mi się bardzo zrobiło, bo dawno nie słyszałam, żeby jakiś pan sypnął mi komplementem.

No i a propos panów trochę się dzieje, broń Boże jakiś romans, ale na chrzcinach był brat mojej przyjaciółki, młodszy od nas o 4 lata, zawsze gdy do niej przyjeżdżałam w czasach gimnazjum i liceum, to z nami spędzał trochę czasu. Zawsze go lubiłam, ale to był młodszy brat przyjaciółki.
I wczoraj siedziałam w obok niego, zaczęliśmy rozmawiać. Wyrasta na przystojnego chłopaka, który też mi sypał komplementami i to jakimi wink.
Zresztą, gdy wróciłam do domu, odezwał się do mnie.
Ja go zawsze miałam za dzieciaka, a tu młody zaczyna ze mną flirtować !

Aha, ktoś inny też zaczyna ze mną niewinny flirt, ale to już mi się trochę mniej podoba...
Jestem zła tongue.

Ale kurczę, podoba mi się to big_smile.

Po prostu miałam zastój w tych sprawach od ponad trzech lat, od trzech lat też nie czułam, żebym się komuś podobała (z małymi wyjątkami), a tu nagle, jak się nie sypnie tongue...Jak grzyby po deszczu big_smile.
Byłam bardziej skupiona na sytuacji w domu- babci, ogarnianiu różnych spraw, szkołą, że zapomniałam nieco o sobie.

25,845

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
Marzena napisał/a:
Jaga napisał/a:

"Sukcesja entomofauny ze szczególnym uwzględnieniem muchówek na zwłokach szczura".

O matko ! Nic z tego nie kumam tongue Czy nie lepiej byłoby eksperymentować na biedronkach? big_smile

Nie, nie, ja do Biedronki wchodzę po zakupy, badań robić na biedronce nie muszę tongue.

Marzena napisał/a:

I jeszcze dał mi całą butelkę wody święconej big_smile

Eee, to słabo, jakby dał butelkę wody ognistej, to by było co innego big_smile.


A propos- Sopilca o smaku orzecha laskowego jest mniam (jeżeli tak o wódce można napisać) big_smile. A piłaś malinową albo pigwową Soplicę? Ale Finlandią też nie pogardzę tongue.

25,846

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Ooo a malinowej i pigwowej jeszcze nie piłam. Finlandię też lubię, smakową smile Bo jak czysta to tylko Krupnik. big_smile

Ja pamiętam,  jak byłam na campingu na wakacjach to w jedną noc dostałyśmy z koleżanką mały opierdziel od właścicielki, ale to tylko dlatego, że za głośno się zachowywałyśmy jak wrociłyśmy z imprezy. big_smile A poza tym była w porządku, nie było wyznaczonych godzin itd., nawet powiedziała nam, że o 23:00 zamyka bramkę, ale jak coś to przez płot mamy przechodzić. tongue

25,847

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Jaga, to faktycznie się działo smile
Komplementy są naprawdę miłe smile Widać, że umiesz je przyjmować, i słusznie smile

25,848

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hej co u Was?
U mnie dalej pisanie pracy, mam z 35 stron, idzie teraz powoli, bo też edycją musiałam się zająć.
Do tego nauka na egzaminy, a tej nauki sporo.

25,849

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Jak mnie moje dziecko potrafi wykończyć,wyssać energię...czuję się jak glista wydłubana z ziemi,wytelepana na wszystkie strony świata i wrzucona z powrotem tongue

Miałam plan,aby napisać dziś coś więcej,ale nie podołam...

Dobranoc XXXXXXX

25,850

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

O kurcze sad Aż strach mi się odezwać! Witam dziewczęta moje kochane! Nie zabijajcie, że tak zaniedbałam.

W sumie w większości tego czasu biegałam po lekarzach, albo ze sobą, albo z bliskimi! Aktualnie brat naderwał jakieś ścięgna i chodzić nie może, babci skończyło się zapalenie żył głębokich, a ja sama gorsze wyniki tej śmiesznej anemii, zaostrzenie astmy, no bo wiosna, pyłki i inne głupoty(wiecie, to wszystko dlatego, żebyście się nade mną zlitowały big_smile ).

Na wstępie powiem, że widzę, że życie tutaj tętni wink Bardzo mnie to cieszy, baaardzo. Ostatnio(czytajcie: zanim nie zniknęłam) było tu coraz to puściej. Aż smutno. Pamiętacie te czasy(hoho, wypowiadam się, jakbym była nie wiadomo jak starym bywalcem big_smile), gdy pisałyyśmy długie posty, co chwilę, wyprzedzając się nawzajem? big_smile Całkiem to było miłe i niesamowicie się stęskniłam! Aż bym dała kilka buziaków, ale Beatka się wystraszy i ucieknie, haha big_smile


Przyszła, i jak zwykle musi się przyczepić! Na dobry początek, tego cytatu, pod postami Emci. Serio zgadzacie się z tym, że szczęścia nie można znaleźć gdzie indziej? Ja uważam, że fakt, żeby być szczęśliwym, trzeba najpierw zaakceptować siebie, pokochać się takim, jakim się jest i tak dalej, ale bez tej drugiej osoby tego szczęścia nie będzie. Na pewno nie w pełni. Dlatego, raczej uważam, że to szczęście jest uzależnione, przynajmniej w jakimś stopniu, od drugie osoby. Tak czy owak, ludzie są zwierzętami stadnymi - tak brzydko mówiąc. Hm, znacie kogoś, kto jest sam, taki naprawdę sam i jest szczęśliwy? Bo ja osobiście nie. Człowiek musi dla kogoś/ew. czegoś/ żyć. Trochę mojego gadania jak zwykle, mam nadzieję, że się nie odzwyczaiłyście big_smile

Witam wszystkie nowe osóbki, fajnie, że jesteście wink

O, i widzę, że Londonka powróciła! smile

Ouu, o tych szczurach, to ja nie mogę czytać. Moje kochanie 21 lipca będzie ze mną trzeci rok, a Wy tu o jakimś usypianiu hmm Okropieństwo! Wiem, wiem, cele naukowe, edukacyjne, cokolwiek, ale...Wiecie, to wspaniałe zwierzaczki, genialni przyjaciele. Biega bez smyczy, wchodzi po nodze, siedzi na ramieniu, tylko ludzie różnie reagują. Tym bardziej, jak czasem wychodzę z wielkim psem znajomego(większy niż Labrador, a mam jakieś 1,60  ale małe jest piękne big_smile) ii z maleńkim, białym szczurem na ramieniu. Kiedyś Wam chyba dawałam nawet fotki mojego maleństwa. Dobra, tyle o nim. smile

Beatko, karma wraca! Te szwy na nodze, to za męczenie świnki morskiej w wiadrze, mówię Ci, haha big_smile A rower też swój wyciągnęłam. Znaczy się, podreperowałam, oponki napompowane i te sprawki. A teraz możecie się śmiać ze mnie. Ostatnio korzystając z pogody, wytargałam stare rolki. Dawno nie jeździłam, wiecie, trochę strachu, że zęby wybije, no ale ubieram na nogi, i siuup. big_smile Śmigam sobie po mieście spokojnie, prawie się wyrżnęłam, ale co mi tam, jadę dalej! Eskapada kończy się jakieś 1/2km od domu. A czemu? Nie wiem, jak to zrobiłam, ale jedna z rolek się dosłownie rozpadła. Nie było opcji nałożenia jej na nogę z powrotem. Butów na przebranie nie mam. Doczłapałam się na ławkę, na nieszczęście oczywiście spotykając znajomego, który mial niezły ubaw. Chcąc czy nie chcąc, siedziałam na ławce jakieś 20minut, czekając na butki. Zawsze miałam opcje wracać w skarpetkach, ale wiecie - i tak ludzie z osiedla mają mnie za niepełną rozumu, czasem, a ryzykować jakiegoś choróbska i niedopranych skarpetek też nie chcialam big_smile Koniec końców, czeka mnie wydatek, bo jeździ się fajnie, a pogoda ostatnio miła smile

Hohoh, Beatka i e-fajka? Jakoś mi to śmieszne takie się wydaje big_smile No, ale smaki całkiem fajne. Próbowałam sobie kilku, najbardziej lubię chyba arbuza, o numerku 18, bo inne za słabe. Ale wiecie, ja palaczem nie jestem, więc to taki eksperymencik tylko smile

I na koniec wybaczcie mi znów, że tak krótko. Pobieżnie tylko spojrzałam na to, co tutaj było. Postaram się już nie uciekać na długo i czytać Was uważnie. Nie zabijajcie tylko smile

25,851

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
Ema napisał/a:

Jak mnie moje dziecko potrafi wykończyć,wyssać energię...czuję się jak glista wydłubana z ziemi,wytelepana na wszystkie strony świata i wrzucona z powrotem tongue

To jest najbardziej oryginalny opis zmęczenia jaki widziałam smile
Czujemy się zaszczycone, że wytelepana glista do nas zajrzała smile

Dziwne wy wszystkie jesteście. Orzechowa Soplica mi nie smakowała. Jakaś taka strasznie piekąca. Aczkolwiek ja ostatnio strasznie delikatna się zrobiłam i zaczynam preferować delikatne trunki zamiast spirytualiów...

Wczoraj był Rammstein smile Całkiem fajnie było. Pewnie byłoby fajniej gdyby nieopatrznie nie wyszło tak, że byłam tam całkowicie trzeźwa smile To mój pierwszy koncert wykonawcy "światowego". Robił wrażenie smile

25,852

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Dzieciom marnotrawnym poświecę oddzielny post smile

magda02 napisał/a:

O kurcze sad Aż strach mi się odezwać! Witam dziewczęta moje kochane! Nie zabijajcie, że tak zaniedbałam.

Chwilowo zostajesz żywa, ale to jeszcze nic pewnego.

magda02 napisał/a:

Na wstępie powiem, że widzę, że życie tutaj tętni wink

Odkąd Kamil jest na świecie to życie tętni gdzieś w irlandzkiej chatce, a tutaj czasem jakiś okruch życia się pojawia smile

magda02 napisał/a:

Serio zgadzacie się z tym, że szczęścia nie można znaleźć gdzie indziej? Ja uważam, że fakt, żeby być szczęśliwym, trzeba najpierw zaakceptować siebie, pokochać się takim, jakim się jest i tak dalej, ale bez tej drugiej osoby tego szczęścia nie będzie. Na pewno nie w pełni. Dlatego, raczej uważam, że to szczęście jest uzależnione, przynajmniej w jakimś stopniu, od drugie osoby. Tak czy owak, ludzie są zwierzętami stadnymi - tak brzydko mówiąc. Hm, znacie kogoś, kto jest sam, taki naprawdę sam i jest szczęśliwy? Bo ja osobiście nie. Człowiek musi dla kogoś/ew. czegoś/ żyć.

A ja się z cytatem zgadzam w całej rozciągłości: "Szczęście nie jest rzeczą łatwą; trudno je znaleźć w sobie, a nie sposób gdzie indziej". Uważam, że szczęście dla każdego człowieka jest czymś innym. Część osób na pewno łączy je z miłością, drugim człowiekiem - ale nie wszyscy. Dodatkowo - bardzo wiele osób, które są w związku (a nawet ten związek jest udany) - patrząc na całokształt swojego życia nie są szczęśliwymi osobami. A więc dla mnie szczęście to jest wewnętrzny stan, który zależy od postrzegania świata przez człowieka. Piszę to też na własnym przykładzie. Najszczęśliwsza byłam w początkowym okresie studiów, kiedy spełniały się moje marzenia, realizowałam plany bo w końcu byłam niezależna od rodziców. Drugi bardzo szczęśliwy okres w moim życiu to czas po zakończeniu związku z moim eks. Znowu czułam się wtedy szczęśliwa, bo byłam niezależna od nikogo. Z tego wniosek, że dla mnie szczęściem jest wolność i niezależność. Ale jest też głębszy wymiar - uważam, że to poczucie wolności sprawiało, że patrzyłam na świat wściekle optymistycznie. A więc znajdowałam szczęście w sobie - tak jak w cytacie tongue

magda02 napisał/a:

Beatko, karma wraca! Te szwy na nodze, to za męczenie świnki morskiej w wiadrze, mówię Ci

Myślę, że mam na koncie mniej humanitarne rzeczy od tej świnki, więc jak już to może za powieszone żaby?

magda02 napisał/a:

Zawsze miałam opcje wracać w skarpetkach, ale wiecie - i tak ludzie z osiedla mają mnie za niepełną rozumu, czasem, a ryzykować jakiegoś choróbska i niedopranych skarpetek też nie chcialam big_smile

Nie miałabyś niedopranych skarpetek. Nie ma opcji, żeby skarpetki przetrwały taki spacer. Chyba, że byś szła po trawnikach, ale wtedy ta substancja, w której upaprane by były skarpetki na pewno by Cię skutecznie zniechęciła do ich prania i byś wolała się z nimi pożegnać tongue

magda02 napisał/a:

I na koniec wybaczcie mi znów, że tak krótko. Pobieżnie tylko spojrzałam na to, co tutaj było. Postaram się już nie uciekać na długo i czytać Was uważnie. Nie zabijajcie tylko smile

No wpadaj częściej... Żeby faktycznie trochę bardziej to życie tętniło smile

25,853

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

A ja tylko opiszę sytuację z wczoraj.

Kładłam babcię do łóżka, przykrywałam ją- kocem, kołdrą i znowu kocem, a ona ze złością do mnie "Ale nie musisz tak trzepać.", na co moja mama jej odpowiedziała- "Mamo, przecież ona Ci trzepie, żeby było Ci dobrze." big_smile

I jak tu być normalnym tongue?

25,854

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Tak poza tym sesji jeszcze nie ma, ale u nas już jest tongue. Tzn. w tym tygodniu codziennie coś mieliśmy albo będziemy mieć, a potem już tylko zostaną do zaliczenia dwa egzaminy.

25,855

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Ostatnio kiepsko się czułam i nadal, ale wiem co może być z jedną przyczyn, dostanę okres, jestem nieźle osłabiona, do tego deprecha, nieszczęsny pms sad
My też już zaraz egzaminy.
Marzenko, współczuję :* Jednak miło, że napisałaś smile

magda02, faktycznie ciężko znaleźć kogoś, kto jest szczęśliwy całkiem sam. Zazwyczaj, gdy ktoś nie ma bliskiej osoby, to wiadomo, ciężko mu znaleźć szczęście w sobie i nie dziwię się. Pamiętam w podstawówce, byłam taka odosobniona, niezbyt lubiana, dziwnie traktowana, to nie był dobry czas i źle się czułam w swojej klasie. Za to jak chyba w 2-3 klasie podstawówki poznałam koleżanki na podwórku odżyłam. W szkole, z klasą nadal czułam się kiepsko, co innego na podwórku z fajnymi osobami smile Czasem pomaga sama bliskość kogoś czy rozmowa. To poczucie, że nie jesteśmy sami. Nie chodzi nawet o partnera, ale o przyjaciela/przyjaciółkę, kogoś kto zawsze chętnie znajdzie dla Ciebie czas i wysłucha, jakby Twoje problemy były najważniejszymi na ziemi smile
Bardzo miło, że jesteś. Właśnie ostatnio pomyślałam sobie, że kiedyś często pisałaś, a teraz cisza i miałam właśnie o tym napisać smile

25,856 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-06-05 21:40:41)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Przepraszam, za dubel posta... Chciałam drugi post napisać w innym wątku, a się pkmyliłam.

25,857

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Cześć Wampirki big_smile

Beatka napisał/a:

A więc znajdowałam szczęście w sobie

- tak, tak, ja zupełnie rozumiem. Ale mi chodzi o to, czy na dłuższą metę można być szczęśliwym zupełnie samym? I ja osobiście szczęścia z miłością nie łączę wink

Oj, truskaweczko, naprawdę dziękuję za miłe słowa wink PRzynajmniej, nie grozisz mi śmiercią, jak co NIEKTÓRZY! I właśnie o tym mówię. Człowiek mimo wszystko potrzebuje drugiej osoby. Gdy jest wiecznie sam, w głowie rodzi się pytanie "co jest ze mną nie tak?".

Wiecie co? Zgłodniałam! Wiecie co? Mam pysznąąą, wielką czekoladę Milkę, z karmelem i orzechami. Bo ostatnio miałam urodznki <chwali się, dawać spóźnione życzenia -> 02.06> i mam pełno słodyczy. Miałam się trochę odchudzać. Znaczy wiecie, świetna sylwetka do wakacji takie tam..i co? Codzinnie pudełko lodów i czekolada big_smile

Dobrej nocki smile

25,858

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Ooo, wszystkiego najlepszego, rok starsza kobieto smile

Ala, a ja to nie byłam zadowolona z Twojego pojawienia się i nie byłam miła? No chyba Cię zaraz zamorduję jednak...

Większość ludzi, zdecydowana większość, potrzebuje drugiej osoby. Ale wtedy też nie zawsze są szczęśliwi. Więc muszą szukać tego szczęścia w sobie smile Sama obecność drugiego człowieka nie wystarczy. Ale mogę się mylić smile

Sama sobie jedz tę czekoladę! Jakbyś miała kiełbasę to bym była chętna...

Jaga, fajną sygnaturkę sobie wpisałaś smile Pasuje do opowieści o babci smile

Monia, wiesz, ja w sumie mogę się do Ciebie przyłączyć w kwestii samopoczucia. Od kilku dni jestem jakaś zgnębiona życiem. Zaczęło się od trzech zarwanych nocek, więc żyję nadzieją, że jak się wyśpię to mi te depresyjne nastroje miną. Ale póki co, jak widać, niewiele czynię w kierunku wyspania się tongue

25,859

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Wszystkiego najlepszego wink
A tą czekoladą to smaka narobiłaś tongue

No jasne, sama obecność drugiego człowieka nic nie załatwi. Można być samotnym wśród ludzi. Tak idealnie to bycie spełnionym samemu ze sobą oraz ludzie wokół, z którymi dobrze się czujemy.

Rozumiem, dzięki za przyłączenie się :* Ostatnio pisałam do Ciebie, Beata Ty byłaś ostatnio też jako pilot wycieczki?

25,860

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Monia, wolałabym nie mieć powodów do przyłączania się do Ciebie w kwestii smętnego samopoczucia tylko np. Cię trochę popocieszać jako ta z lepszym nastrojem smile

Tak, ostatnio też jako pilot. I w poniedziałek jadę znowu. Tak zabawnie wyszło bo pierwsza wycieczka była z podstawówką, potem gimnazjum, teraz liceum. Ale liceum to ja się chyba boję...

Idę spać.
Dobranoc, robaczki nocne (ćmy?) big_smile

25,861

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

No wiadomo, każdy by wolał. No, ale wiesz, możemy się razem powspierać, w grupie raźniej tongue
E tam, nie bój, wydaje mi się, że obecnie to gimnazja najgorsze, zachowanie itp. Wiele takich gimnazjalistów stoi u nas pod klatkami i interwencje straży miejskiej niewiele dawały big_smile Znają więcej przekleństw niż niejeden dorosły, jak chcesz przejść, to nawet przesunąć się nie chcą tongue Ostatnio siedmiu takich chłopaków stało w kółeczku i weź przejdź tongue
Także nic się nie martw tongue
Dobranoc ćmy, hehe big_smile

25,862

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Ludzie, jak dawno mnie tu nie było
Przepraszam, za nieobecność, ale nie obiecuję, ze będę wpadała częściej.
Nauki ogrom, 20 czerwca jedziemy do Polski, wracamy dopiero w sierpniu.
Goście mi się nieco uspokoili, więc mamy troszkę wytchnienia.

mamy najzdolniejsze , najkochańsze i najpiękniejsze dziecko na świecie . gabrysia po każdym przewijaniu wynosi swojego pampersa do śmieci krzywiąc się przy tym i sapiąc . kiedy nakruszy ciastkiem albo bułą , sama sięga po szufelkę i zmiotkę i pięknie zamiata ( czasami podjadając okruszki , żeby się nie zmarnowało ) , kiedy wyleje picie biegnie po ścierkę ( do wycierania naczyń , ale pracujemy nad tym! ) i zaczęła zamykać mi przed nosem szafkę ze słodyczami , mam wrażenie , że probuje mi coś zakomunikować : ) pięknie karmi wszystkie swoje lale , tuli je i robi 'aaa' . nauczyła się kręcić główką i wołać 'nie' , jej tańce codziennie wzbogacają się o nowe ruchy , pięknie przesypia noce od 19 do 8 rano . Jest strasznym głodomorem , szczególnie , kiedy idzie do mojej mamy , potrafi zjeść chyba więcej ode mnie , a i tak najchętniej nie przestawałaby wołać 'am!' . Najchętniej na śniadanie jadłaby tylko płatki z mlekiem , jajecznicę i oczywiście parówki , a obiad koniecznie musi mieć w sobie chociaż posmak pomidorów . mamy już 11 ząbków i 12 w drodze , więc coraz bliżej do końca ( nareszcie ! ) . gabrysi znudziło się chodzenie więc zaczęła biegać , szczególnie , kiedy zobaczy piłkę . Gania za nią jak szalona , aż w końcu spocona i zasapana pada na kolanka błagając o picie . Bardzo dużo potrafi już powiedzieć i pokazać , coraz łatwiej nam się z nią dogadać . Jest straszną przylepą , kiedy tylko najdzie ją ochota . Przytula się wszędzie , dzie uda jej się wcisnąć i rozdaje obślinione buziole do których nieraz zmusza ludzi siłą . Mamy z nią tyle śmiechu i radości , że sami nie możemy w to uwierzyć . Małe ( może już wcale nie aż tak ? ) prawie 14-miesięczne szczęście , które wywróciło nam świat do góry nogami . Czy może być coś piękniejszego niż prostota miłości rodziców do dziecka ?

25,863

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Mądra ta Wasza Gabrysia smile A co do tych słodyczy, to widać, że to jest tak: zazwyczaj rodzice pilnują dzieci, by nie przesadziły ze słodyczami, a tu na odwrót tongue Mała już dba o Twoje zdrowie i figurę tongue
Świetnie, że jesteś smile
a ciekawe gdzie Pati (mrowencja)?

25,864 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-06-07 13:47:37)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Co tam u Was? Ja jutro mam egzaminy, ostatni zjazd, uczyłam się, ale ciężko wiedza wchodzi. No i idę dalej pisać do licencjatu, teraz kontakt z promotorem będzie głównie mejlowy, żeby wysyłać mu do licencjatu. Pewnie będę miała licencjat na lipiec lub wrzesień, bo przez brak systematyczności mam dużo roboty, a teraz mam tak, że nie potrafię od razu zrobić tak wiele, szybko się męczę, gorzej koncentruję (to chyba ta tarczyca), dlatego jak nie uda mi się na teraz, to obronię później (tak jak pisałam wtedy lipiec lub wrzesień). No, ale będę się starała, żeby było na teraz! smile

25,865

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Zauważyłam brak jej wpisów.
Zamiast ja uczyć ją, to ona uczy mnie.

25,866

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Czekoladko, jak Ty ślicznie piszesz o Gabrysi...

Mało się odzywam bo cierpię na chroniczny brak czasu. Bynajmniej nie jest on spowodowany nadmiarem pracy. Bardziej postawą "nicmisięnieche", która dopadła mnie jakiś czas temu...

Zabieram sie za pożyteczności.

25,867

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hej! Licencjat muszę złożyć do lipca, więc biorę się ostro do pracy. Do września nie bardzo, promotor woli teraz, a jednak mam niecałe 30 stron, bo po edycji tak mniej więcej tak wyszło.
Co u Was?

25,868 Ostatnio edytowany przez London69 (2013-06-10 21:43:55)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hej! smile

U mnie teraz jakiś taki zabiegany czas, ostatnie 2 tygodnie pracy, bo do Austrii nie mogę z nimi jechać, bo akurat wtedy mam sesje na uczelni... Wkurzyłam się. Co prawda tylko 2 egzaminy, ale przez nie nie mogę jechać. Poza tym oddałam już rozdział licencjatu, w czwartek, mam nadzieję, że zaliczę. Zajęć już nie mam, same wpisy, więc do południa mam luzy i w końcu mogę się wysypiać. Muszę też się ubezpieczyć zanim zacznę praktyki no i najpierw ogarnąć te praktyki. W tym roku mamy do wyboru: zakład karny, ośrodki wychowawcze, areszt śledczy, ośrodki uzależnień, policja, izba dziecka. Stąd ubezpieczenie potrzebne. wink

Poza tym, pierwsza opalenizna już jest u mnie. Pogodę mamy piękną! smile

magda02 , boże, jak miło Cię tu widzieć! Nawet jak zasłużyłaś na lincz za nieobecność, to nie mam śmiałości Cię ukarać, bo tak bardzo ucieszyła mnie Twoja obecność, o! big_smile
I spóźnione, ale oczywiście szczere życzenia, zdrowia, szczęścia i spełnienia wszystkich marzeń bez żadnych wyjątków! :*

Czekoladko cieszę się, że jesteś szczęśliwa, że Twoja mała kruszynka daje Ci tyle szczęścia smile

Jaga tekst Twojej mamy o 'trzepaniu' powalił mnie na łopatki hahahah big_smile

Cieszę się, że u Was wszystkich wszystko ok smile

Buziaki! smile

25,869 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-06-10 21:58:19)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Licencjat tak w ogóle to i tak mam przedłużony, bo pierwotnie to termin oddania do 14 czerwca, a ja mam do lipca (w sumie prawie każdy u nas ma przełożone, nawet jak ma całą pracę, bo formalności ich przerażają, mnie też, one są chyba najgorsze).

Karola, szkoda, że Ci nie wyszło z tą Austrią, ale siła wyższa. Może kiedyś jeszcze ci się uda tam z nimi pojechać.

25,870 Ostatnio edytowany przez Jaga Baba07 (2013-06-11 11:48:47)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

W zasadzie zaniedbałam Was, ale musiałam chwilę odczekać, bo nic szczególnego się nie działo, a przecież nie będę ciągle o babci pisać tongue. Dzisiaj stwierdziła, ze jesteśmy fajnymi siostrami big_smile. No, jakby nie liczyć tej różnicy wieku, to faktycznie- niczym siostry.

No to tak...Od czego by tu zacząć?

W sobotę idę na urodziny do koleżanki, której synek miał tydzień temu chrzciny. Jej brat będzie (:D).
Brat do mnie pisze, tzn. od czwartku nie pisał, bo był za granicą, ale wczoraj się odezwał. Tak, tak- ten młodszy.

Na uczelni? W sumie nic, sesja trwa, czyli zajęć nie ma i jest fajnie smile. Mam tylko dwa egzaminy i jedno zaliczenie, którego nie zdałam, jak wróciłam z Podlasia, ale zaliczę i będzie święty spokój.

Muszę napisać cv, do 17 mam czas, a mój laptop od kilku tygodni jest w naprawie, tzn. kolega kolegi przyjeżdża i co i rusz wychodzi coś nowego. Przez co nie mam Microsoft Office'a i nie mogę zrobić cv. Poza tym w sobotę chciał przywrócić system,a le ja nie mam jakiejś płytki i przywrócił system z laptopa kolegi. Co spowodowało, że mój laptop z Della stał się Acerem.
Nie czaję tego, ale jest to teraz Acer w opakowaniu Della tongue. I na dodatek ma dziwną rozdzielczość. Przypomina mi to stare Windowsy- 98 i 2000 tongue.

No i najważniejsze- dostałam namiary na ponoć świetnego ortopedę, ordynatora w wojewódzkim centrum medycznym. Wczoraj dzwoniłam się umówić (prywatnie oczywiście) i pani powiedziała, że dopiero na 4 lipca może mnie umówić (:O), ale uspokoiła mnie, że mam jeszcze dzisiaj zadzwonić. Zadzwoniłam i mam wizytę za tydzień w poniedziałek big_smile. Może w końcu jakiś normalny lekarz zobaczy, co mi jest, że mnie łopatka boli w każdej pozycji, że czasem nie wytrzymuję z bólu, że strzela tak, że jak to robię w miejscu publicznym, to ludzie się dziwnie na mnie patrzą (jakby strzelającej łopatki nie słyszeli tongue). Bo lekarz w moim mieście, nie wiem, czy pamiętacie, ale stwierdził, że to ból mięśniowy (a on zamiast peni...tzn. zamiast palca ma kaktusa tongue). I na dodatek stwierdził, ze łopatka to płaska kość i nie może boleć...Szkoda, że nie pomyślał, ze łopatka łączy się z kością barkową i ramienną, czyli ma de facto stawy.
Muszę poczytać anatomię i fizjologię człowieka, żeby mnie żaden lekarz w bambuko nie robił.

Posty [ 25,806 do 25,870 z 30,541 ]

Strony Poprzednia 1 … 396 397 398 399 400 … 470 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024