Ej, Beata, tak z innej beczki- ostatni mój post był 13 lutego, ale ktoś jeszcze też zniknął w tym samym czasie, co ja, a był niezwykle aktywną osobistością na forum...wiesz, kogo mam na myśli?
25,416 2013-04-11 17:56:08
25,417 2013-04-11 18:27:24
Beata, a Ty myślisz, że dlaczego mnie tu dwa i pół miesiąca nie było? Zauważyłam swą nadgorliwość i usunęłam się w mrok, ale wróciłam i chyba już zostanę.
No proszę, rozbieżność zeznań nam się wkradła... Poprzednia wersja była, żeś taka zajęta ![]()
Nie wiem kogo masz na myśli. Strzałkę?
25,418 2013-04-11 18:34:16
Masz racje, to chyba uzależnienie, ale świadome i przyjemne.
Co ja poradzę, że ja po prostu z wami tesknie.
Zakwasy... Koszmarne wspomnienie 6weidera i początków mojego biegania.
Oddam wszystko, za amnezję.
25,419 2013-04-11 18:39:06
Nie, Sadie się nie wypowiada.
25,420 2013-04-11 19:10:04
Bieganie - fuj! Nawet w czasach mojej największej aktywności nie umiałam biegać. Bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, że mając żelazną kondycję wypluwałam płuca po przebiegnięciu kilkuset metrów?
Jaga, myślałam, że pytasz o kafejkę. Sadie faktycznie dawno się nie wypowiadała, ale nie ogłosiła (chyba) nigdzie oficjalnego zniknięcia, więc może zabija Niemców jak Ty?
25,421 2013-04-11 19:14:13
Ja codziennie rano do sklepu i spowrotem. W sumie 2,5 km.
25,422 2013-04-11 19:31:55
Bieganie - fuj! Nawet w czasach mojej największej aktywności nie umiałam biegać. Bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, że mając żelazną kondycję wypluwałam płuca po przebiegnięciu kilkuset metrów?
Też nie cierpiałam biegać, a jakoś dziwnym trafem wysyłano mnie na zawody właśnie...w konkurencji biegania
. Na szczęście potem dałam po sobie poznać, że mam też inne talenta sportowe- skok w dal, czy rzuty i wysyłali mnie na te dyscypliny, bo można było tylko w dwóch konkurencjach brać udział.
Jaga, myślałam, że pytasz o kafejkę. Sadie faktycznie dawno się nie wypowiadała, ale nie ogłosiła (chyba) nigdzie oficjalnego zniknięcia, więc może zabija Niemców jak Ty?
No i musiała być ta nutka ironii
? Nie no, naprawdę...A jak w wakacje wyjadę na dwa- trzy miesiące, to pewnie będziecie myśleć, że udaję w Norwegii Breivika i wybijam Muzułmanów oraz Turków i inne nacje
.
25,423 2013-04-11 19:37:14 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-04-11 19:40:31)
Czy lubię zakwasy? Oj nie wiem, czasem fajnie mieć i czuć satysfakcję, że się człowiek zmęczył, ale z drugiej strony jak jest dobra rozgrzewka to można i się zmęczyć i potem nie mieć zakwasów- i chyba tak lepiej, bo korzyści zdrowotne są, ale człowiek lepiej się czuje ![]()
Też nie przepadam za bieganiem. Wiecie jak to na wfie, bieganie rzadko, ciężko było o dobrą kondycję i od razu na ocenę. Biegaliśmy wokół stawu- 1 km, ciężko było. Wolałam takie dystanse na 100 m
Po tym 1 km też wypluwałam płuca. Choć gdybym biegała częściej, to pewnie problemnu, by nie było. A tak to był. Zresztą inne dziewczyny też były zmachane i przystawały podczas biegu tego 1 km
Także tak robią te wfy, że się odechciewa ![]()
Za to lubiłam spacerować. Potrafiłam z chłopakiem np chodzić 4-8 km w jedną stronę, nie był to dla mnie wyczyn (jeszcze parę lat temu). Choć uważam, że to ładny dystans tak pokonać, więc mogę szczerze powiedzieć, że dużo chodziłam i cieszyłam się, że chociaż w tym dobra jestem i dystanse długie niestraszne
A teraz jak mam te różne zaburzenia hormonalne itp, to czasem przejdę pół kilometra i zmachana. A tęsknie za tymi czasami, gdy chodziłam tyle i niewiele się męczyłam.
Parę lat temu byłam na rajdzie rowerowym, kto chciał ten mógł- z kościoła. Co najlepsze, byłam z koleżanką, a ja wtedy parę lat na rowerze chyba nie jeździłam, także rzut na głęboką wodę. A dystanse duże, bo np 30-50 km w dzień, a ja do tamtej pory najdłuższy dystans na rowerze jaki miałam to może 10 km, tak rekreacyjnie. Oj, jakie ja wtedy miałam zakwasy, jaka ja byłam zmęczona. Któregoś dnia po 30 km czy mniej wymiękłam i moja koleżanka też i dalej np pojechałyśmy trochę TIRem, reszta na rowerach. Nie dałyśmy radę dalej z 20 km, zwłaszcza, że pod górę. No, ale i tak byłam z siebie dumna, tyle się wtedy wyjeździłam
A i wygrałam plecak, bo w konkursie religijnym zdobyłam 2 miejsca, a to było spontaniczne, w ogóle nie sądziłam, że wygram
Takie spontaniczne akcje chyba najlepiej mi wychodziły, bo się wtedy po prostu nie denerwowałam, co będzie to będzie
A tak bym się przejmowała jakby to było od dawna zaplanowane.
25,424 2013-04-11 19:42:26
Też nie przepadam za bieganiem. Wiecie jak to na wfie, bieganie rzadko, ciężko było o dobrą kondycję i od razu na ocenę.
To nauczyciel w-fu jakiś niewydarzony był. U nas, gdy było ciepło, to lekcje wychowania na dworze zawsze były w części wykorzystywane na bieganie. Zresztą miałam to szczęście, że wszyscy moi nauczyciele w-fu(oprócz gimnazjum, ale to dłuższa historia) mieli pomysły na lekcje i też zauważali talenty sportowe.
Zresztą, ja wychowanie fizyczne uwielbiałam. Do tej pory odwiedzam moją panią z liceum (dawno u niej nie byłam).
25,425 2013-04-11 19:47:02
To u nas na odwrót. Nie mogę powiedzieć, bym miała fajny wf, a zwłaszcza w liceum. Lekcje odbębnione, najczęściej na zasadzie, że mamy piłkę, grać w siatkówkę, prawie na każdych zajęciach. Nie cierpiałam siatkówki, bo często nie umiałam dobrze zaserwować, a drużyna miała do mnie pretensje i trochę się śmieli, że tego nie potrafię. Przez to nie widziało mi się grać, nie lubiłam wf. Jak rzadko, bo rzadko było chociażby skok w dal, to już lepiej lubiłam czy tenis stołowy- może nie szło mi to też rewelacyjnie, ale sprawiało więcej przyjemności niż ta nieszczęsna siatkówka.
25,426 2013-04-11 19:52:39
Pamiętam, że ja w liceum ciągle grałam w piłkę nożna. Nauczyciel był totalnie zafiksowany na tym punkcie.
Ciągłe turnieje, zawody, rywalizacja, chęć bycia w czołówce. Trzy lata przeżyłam, gdyby mi przyszło wytrzymać z nim o rok więcej, chyba popełniłabym samobójstwo. Po prostu to był tyran, a nie człowiek.
25,427 2013-04-11 20:19:20
Piłkę nożną lubiłam, ale jako bramkarz
Jednak lubiłam pewien rodzaj biegania. 60 i 100m
Bo wtedy zawsze wygrywałam, nawet z chłopakami. Ja po prostu strasznie zawzięta byłam i jak się skupiłam to nie było opcji, żeby jakaś duszyczka mnie przegoniła. Widocznie przy dłuższych dystansach miałam czas do namysłu i motywacja mi spadała ![]()
No i uwielbiałam wszelkie gry zespołowe - tam gdzie była rywalizacja. I rowerek. Kiedyś z niedowierzaniem słuchałam koleżanek, które postanowiły się poodchudzać i opowiadały jak przejechały od wsi x do wsi x rowerem. Były z tego dumne jakby co najmniej maraton przebiegły. Wiedziałam, że to odcinek 25 km. Czasem tamtędy jeździłyśmy z przyjaciółką od niechcenia, kiedy nie wybierałyśmy się "na rower" tylko "poplotkować". A kilka lat później, jak już po mojej kondycji pozostało tylko wspomnienie to brat mnie wyciągnął tamtą trasą. O matko! Chyba z 10 przystanków na odpoczynek zdążyłam zaliczyć... I wróciłam bardziej zdechła niż po przejechaniu Warszawa - Lublin - Warszawa w 2 dni ![]()
Jaga, do wakacji dużo czasu. Zdążymy wymyślić jakąś teorię spiskową z Twoim udziałem ;P
25,428 2013-04-11 20:28:04
Gry zespołowe takie jak piłka można i siatkówka lubię oglądać tylko na stadionie i przez szklany ekranik.
Biegać mogę na każdym dystansie. Chodzić też. Gdy miałam 14 lat zawziełam sie i poszłam na pieszą pielgrzymkę do Częstochowy z Kalisza.
25,429 2013-04-11 21:23:34
Tak myślałam
.
A ja jestem fanem piłki nożnej od urodzenia, mama śmiała się, że prędzej zaczęłam kopać piłkę, niż chodzić
.
Gry zespołowe typu właśnie piłka nożna, ręczna, czy koszykówka to było to, co uwielbiałam. W podstawówce nasz pan też czasem urządzał nam grę w palanta, ale na rzucanie, bez kijów, to była chyba moja ulubiona gra, bo na to naprawdę mocnych nie miałam.
Zmienię temat i zapytam sie Was, drogie dziewczynki- gdzie najbardziej chciałybyście pojechać? Jaki kraj zwiedzić, czy też miasto?
25,430 2013-04-11 21:28:33
Hiszpania - Barcelona
Włochy - Paryż, Milano
To są moje największe marzenia podróżnicze, a jakie są twoje?
25,431 2013-04-11 21:37:42 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-04-11 21:43:31)
Z racji, że nie byłam jeszcze za granicą (nie licząc przy granicy w Czechach, ale to tylko tyle, tak to cały czas w Polsce, tak wyszło), to wszędzie
Mam co zwiedzać, nie byłam w żadnych z ważnych europejskich miast, także takie stolice to na pierwszy rzut fajnie, by zwiedzić jak Paryż, Londyn, Moskwa itp
No, ale tak najbardziej, to jak Ada Włochy- np Rzym, Mediolan, Barcelonę w Hiszpanii też chętnie (a chłopak to już wtedy byłby wniebowzięty). To jeszcze takie bardziej realne, bo uzbiera się i na pewno w końcu pojedziemy ![]()
Gorzej np z taką Skandynawią, co też bym chciała, tam drożej, tu już będzie kiedyś więcej odkładania, np Norwegia, Szwecja
To było tak, że na koloniach nigdy nie byłam, a wycieczki to raczej klasowe w Polsce, z tym, że nie za fajną klasę miałam zazwyczaj i nie chciałam jeździć. Zresztą nudziło mnie, że tak wszystko według planu. Potem często brak funduszy i za granicy nie było. Wtedy co było przy samej granicy w Czechach, to miała być Praga na tym wyjeździe, ale nie wyszło, mrozy były ogromne, a my byliśmy busem. Także nic wtedy w Czechach nie zwiedziłam, przy granicy było tak samo jak w Polsce, wszyscy znali polski i tylko sklepy. Także nic specjalnego. A żałowałam, bo Praga to by było coś
Może na pierwszy wyjazd zagraniczny tam pojadę z chłopakiem? Kto wie ![]()
Mój znajomy ze studiów (ten co dzisiaj robiliśmy prezentację), ostatnio, w kwietniu był z wycieczką na tydzień w Japonii. Super
Ale tam to trzeba kupę kasy.. Pamiętam, pisałam jakiś czas temu na uczelnię pracę o Japonii, drukowałam ją w kawiarence i tam obsługiwał mnie facet i mówi "O, Japonia, jak wygram w totolotka to tam pojadę" ![]()
25,432 2013-04-11 21:41:38
Też niewiele jeździłam po świecie. Bo ja jestem głęboko patriotyczna. Ale mam te swoje zagraniczne marzenia... Fascynują mnie 2 kierunki: Norwegia i daleka Rosja. To jedyne miejsca, na myśl o których mam ciepło w żołądku
Szczególnie ta Rosja - Bajkał, tajga itp. Kiedyś miałam propozycję wyjechać baaardzo daleko na wschód jako wolontariuszka. I poznałam mojego eks. A on mi zabronił jechać. Chyba niewielu rzeczy tak żałuję w życiu jak tej straconej okazji... Jaga, widzisz tu coś znajomego?
25,433 2013-04-11 21:44:50
Ostatnio znalazłam w Internecie ogłoszenie dotyczące wyjazdu 10-dniowego do Barcelony dla kibiców z wejściem na mecz FC Barcelona - REAL Madryt i jeszcze jeden mecz, w programie jest także spotkanie z reprezentacją Hiszpanii i wiele, wiele mega innych atrakcji . Gdyby nie fakt, że ów wycieczka kosztuje 5000 zł, nie mam z kim córeczki zostawić i nie chce jej zostawiać. No i oczywiście gdyby nie nauka. To bym jechała. a co mi tam ?!?. ![]()
25,434 2013-04-11 21:48:50
JA miałam kiedyś propozycje wyjazdu do LA, a miasto aniołów też jest na mojej liście 10 marzeń podróżniczych, ale byłam wtedy w dosyć juz zaawansowanej ciąży i troszkę sie obawiałam takiej podróży.
W Londynie byłam na wycieczce w liceum. Było cudownie ![]()
25,435 2013-04-11 21:49:45
Muszę Cię Truskaweczko pocieszyć, ponieważ byłam w Szwecji na wakacjach na dwa tygodnie z mamą i jej znajomymi, na nas dwie wyszło coś ok.3000 zł, co nie jest astronomiczną kwotą. I to był wynajęty czerwony, szwedzki domek, a nie jakieś pole namiotowe. Poza tym w Skandynawii jest taki zwyczaj, że jeżeli wybierasz się z namiotem, to możesz wszędzie go rozbić, ale na jeden dzień za darmo, nawet u kogoś na podwórku, a mogę to potwierdzić, bo spotkałyśmy parę studentów z Polski, którzy tak podróżowali, a ludzie sa tam naprawdę uprzejmi i życzliwi, że zwykle się zgadzają.
Mediolan odradzam- nic ciekawego, za to polecam okolice Mediolanu- Bergamo, a już jezioro Como to cudo. Byłyśmy z koleżankami tam w lutym dwa lata temu (4- 7) i temperatura wynosiła ok. 20 stopni. A już jak rok temu byłam w Pizie z chłopakiem w kwietniu, pogoda nie dopisała 5 dni na 7 tam spędzonych było deszczowych. Włochy są cudne.
AdaCzekolada- Paryż to we Francji, a nie Włochy- tam mnie jeszcze nie było
.
Moim marzeniem wielkim jest Kuba lub Jamajka, a takim, który zrealizuję w najbliższym czasie to Słowenia- piękne krajobrazy.
Gdzie byłaś pod czeską granicą, Truskawko? Bo ode mnie do Czech jest 55 km.
25,436 2013-04-11 21:51:43
Beatko, widzę, widzę
. Teraz byś tak nie postąpiła, prawda? Nie można rezygnować z marzeń, bo ktoś zabrania.
25,437 2013-04-11 21:53:26 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-04-11 21:55:40)
O to powiem chłopakowi
Pewnie się wybierzemy ot tak, a jak będzie naprawdę krucho to pod taki namiot
Fajnie ![]()
Powiem Ci szczerze, że nie mam pojęcia. Nawet nie pytałam gdzie jesteśmy, każdy z nas był zrezygnowany, że przy granicy, a nie Praga. A nie mam tego nigdzie na piśmie gdzie to było udokumentowanego wiesz o co chodzi, więc no nie wiem. Wiem tyle, że to było z harcerzami na 3 tygodnie w Sudetach, a z racji, że z harcerzami to wyjazd prawie darmo, zaproponowała mi i koleżance pani w szkole, bo wiedziała chyba, że nam się nie przelewa, a taki wyjazd fajna sprawa. No i właśnie z tych Sudetów miało być do Pragi na jeden dzień jakoś, a wyszło właśnie na jakąś godzinkę przy granicy.
Widzę, że pozwiedzałaś Jaga
Fajnie. Ja z racji tego, że nie byłam za granicą, to nawet samolotem, promem nie leciałam. Co czasem wydaje mi się dziwne, bo już niewiele osób znam nawet w moim wieku, które by nie były za granicą itp, coraz bardziej chyba jesteśmy "obywatelami świata". No nic, nadrobi się
Fajnie, że masz takie doświadczenia, jakby co będę pamiętać gdzie się warto wybrać, a gdzie nie. Za to w Polsce wiadomo, trochę więcej zwiedziłam, ale bardzo dużo też nie, bo np nie byłam w tak znanych miastach jak Zamość, Wrocław, co też mam zamiar nadrobić, bo jednak to jeszcze nie takie duże koszty przecież, a miasta piękne (podobno) ![]()
25,438 2013-04-11 22:09:00
Jaga, zerknęłam w google maps i widzę, że masz blisko do Kędzierzyna. Mam tam zapomnianą rodzinę, znaczy siostrę mojej babci ![]()
No teraz bym podjęła zupełnie inną decyzję
Bo doświadczenie pokazuje, że faceci się zmieniają, a niespełnione marzenia zostają
A potem już nie zawsze jest jak. Przecież Żaby do Archangielska nie wywiozę
Ciepłe kraje zupełnie mnie nie pociągają. Nie lubię słońca i upałów
No i po jakiemu miałabym się z nimi porozumiewać?
Tak "rekreacyjnie" to poza granicami mało bywałam. Dzięki pracy w biurze podróży mogłam przejechać się po Chorwacji, włoskich Alpach, francuskich Alpach, szwajcarskich, poszwendać się po bułgarskich kurortach i przejechać niemiecką autostradą
Ot i tyle. Z moim mężczyzną byłam raz w Budapeszcie (taki trochę szkoleniowy wyjazd) i Popradzie. Jako studentka byłam na dalekiej Ukrainie rozdawać dary polskim rodzinom. No i na Słowacji byłam wychowawcą na obozie narciarskim. Chyba wszystko wymieniłam ![]()
Ale w Polsce nie jestem w stanie wymienić miejsc, w których byłam. Kilka lat temu miałam na ścianie mapę Polski z zaznaczonymi drogami, którymi przejeżdżałam. Właściwie cała była pogryzmolona ![]()
25,439 2013-04-11 22:17:40 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-04-11 22:17:57)
To i tak w wielu miejscach byłaś vinnga
No, ale z biura podróży, to fajnie miałaś.
Ja to skoro nie byłam nigdzie za granicą, to mogę na razie chwalić się tylko gdzie byłam w Polsce
No, ale Polska też piękna
Byliśmy z chłopakiem np na 1 dzień, bo jeden, ale zawsze w Biebrzy, dokładniej Biebrzański Park Narodowy, fajnie, można tam obserwować ptaki, przy odrobinie szczęścia zobaczyć wilka, łosia. Nam się nie udało, ale i tak super, że choć na parę godzinek tam byliśmy (z taką wycieczką, z Internetu znalazłam i zaproponowałam). Byliśmy rok temu w Kazimierzu Dolnym, Nałęczowie, w Zakopanem- to są miejsca, gdzie mogę wracać i wracać
No i Krynica Morska np, co też zdjęcia widzieliście. No, ale to prawda, nie warto rezygnować z planów dla faceta, zwłaszcza, gdy to coś wniesie w nasze życie
Macie rację w tym co piszecie, całkowitą ![]()
25,440 2013-04-11 22:22:19
Ooo, mi się jeszcze marzy Kamczatka, to też daleka Rosja, nie Beatka
? Chciałabym zobaczyć ten region ze względu na ciekawe geologicznie miejsce.
Ano miałam i mam to szczęście, że moja mama wakacji nie traktowała tak, jak rodzice moich znajomych na wymianę okien, płota, dachu, tylko jest zdania, że lepiej zwiedzić, niż zastawić się, a postawić się, żeby sąsiedzi podziwiali nowy płot. I gdy powiedziałam mamie o tych Indiach, to już chciała wykładać kasę, żebym mogła lecieć, ale cóż- auto się rozsypuje, a też nie chcę już brać od mamy kasy na moje podróże.
Teraz to ja chcę zarobić na naszą Kubę. Tzn. to jest nasze marzenie nie ze względu na upały, i że to Karaiby, ale głównie, żeby poczuć klimat kolonialnej Hawany- ta muzyka, staruszki z cygarami, tańczący salsę młodzi ludzie i zabytkowe auta...
Ciekawe Beatko, czy drogą nr 45 przez moje miasto przejeżdżałaś. A Chorwację też polecam- przepiękny kraj. I da się za małe pieniądze tam pojechać.
Truskawko, też byłam z harcerzami w Sudetach na 3 tygodnie
.
25,441 2013-04-11 22:26:28 Ostatnio edytowany przez Jaga Baba07 (2013-04-11 22:28:22)
25,442 2013-04-11 22:28:55
Pomóżcie wkleić mi to zdjęcie :,(
25,443 2013-04-11 22:30:21
25,444 2013-04-11 22:45:52
Ja nie umiem z fb skopiować, więc Ci nie pomogę. Więc lepiej wykasuj i pozapraszaj nas do znajomych ![]()
25,445 2013-04-11 22:56:04
Jaga, świetne zdjęcia
Mogę Cię zaprosić? Monika jestem tak w ogóle, możesz też tak pisać jakbyś chciała ![]()
25,446 2013-04-11 23:03:49
Proszę, zapraszam do swojego świata na fb
.
25,447 2013-04-11 23:57:13
To super, dziękuję za zaproszenie do znajomych
Miło Cię zobaczyć na zdjęciach, świetnie wyglądasz, a te miejsca w których byłaś przepiękne!
Dobrej nocy ![]()
25,448 2013-04-12 08:11:09
Wstawać śpiochy ![]()
Jaga, masz zaproszenie ode mnie.
A droga nr 45 jechałam na pewno. Nie pamiętam tylko gdzie. Ale jako pilot wycieczek zapamiętuję numery dróg ![]()
25,449 2013-04-12 08:16:45
Ja już dawno wstałam, do szkoły idę
. Przyjęłam Cię, Beatko.
Moniko, ależ Twoje słowa wyzwolił u mnie gdzieś głęboko drzemiącą skromność- dziękuję
.
Ale mi się nie chce...A trzeba się ubierać, brzydka pogoda i w ogóle do bani
. Chyba dopadł mnie wirus złego humoru.
Mam nadzieję, że u Was nastroje dopisują
. Miłego dnia.
25,450 2013-04-12 09:16:27
Jaga, Twój wygląd najbardziej odpowiada moim wyobrażeniom spośród dotychczas obejrzanych wirtualnych znajomych
No, jeszcze Marzenkę sobie wyobrażałam podobnie jak wygląda. Najbardziej zaskoczyła mnie Monia, bo w mojej głowie ona zupełnie inaczej wyglądała.
Ty wyglądasz...magicznie ![]()
Też mam wirusa lenia. Nie mogę tylko powiedzieć, ze mnie dopadł. On we mnie siedzi od dawna
Ale dzisiaj muszę ruszyć tyłek i wybrać się na poszukiwanie prezentów. Bo weekend imprezowy się szykuje. Jutro idę z Żabą na urodziny jej kolegi z klasy. A w niedzielę na urodziny mojej koleżanki. Też z Żabą, więc trochę pseudoimprezowo, ale cóż ![]()
25,451 2013-04-12 09:57:54
Hej kobietki
Ja od rana już sprzątam
Zadzwonili do mnie z tego banku dziś jadę na kolejną rozmowę
i zobaczymy co z tego będzie.
Ogólnie nastrój dziś dopisuje
Aczkolwiek muszę coś przemyśleć...
Miłego dnia !
25,452 2013-04-12 11:26:21 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-04-12 11:28:02)
Wstawać śpiochy
Jaga, masz zaproszenie ode mnie.
A droga nr 45 jechałam na pewno. Nie pamiętam tylko gdzie. Ale jako pilot wycieczek zapamiętuję numery dróg
Pobudka nie podziałała
Dopiero wstałam parę minut temu
Dziś przyjeżdża chłopak. Także trzeba się ogarnąć ![]()
A no właśnie vinnga, jak Ty sobie mnie wyobrażałaś? No bo nie pamiętam dokładnie czy pisałaś, a ciekawa jestem.
25,453 2013-04-12 19:41:49
Ale cisza...
A ja Was tez sobie inaczej wyobrażałam.
Tzn. głównie Vinngę, bo Monika udostępniła na wcześniejszej stronie swe jakże miłe oblicze
.
Beata, ale Ciebie to wyobrażałam sobie jako blondynę, która ma bujną i nieco rozwichrzoną czuprynę
.
25,454 2013-04-12 19:58:36
Niedawno mój facet pojechał. Jaga, jak to na wcześniejszej stronie pokazałam swoje miłe oblicze? Nie rozumiem ![]()
Jaga, a Ty mnie jak sobie wyobrażałaś? Ja Ciebie w sumie podobnie, właśnie, że dużo podróżujesz i że tak mniej więcej wyglądasz ![]()
25,455 2013-04-12 21:03:36
Więc widzę, ze nie tylko ja uwielbiam zakwasy. ![]()
Gdzie najbardziej chciałabym pojechać? Nie wiem... Chyba do Grecji. Zawsze marzyłam o wyjeździe tam i byłam w Grecji, Korinos, malutkie miasteczko nadmorskie, przepiękne. I wróciłabym tam znów z wielką chęcią.
W Mediolanie też byłam, ładnie, ale tłoczno i było za gorąco... Monaco, tam też bym wróciła! Nigdy nie zapomnę tych eleganckich ludzi tam wokół kasyn, a my całą wycieczką w dresach ![]()
Na majówkę jak wypalą plany to jedziemy ze znajomymi nad jezioro, a w czerwcu jadę do Paryża za 'grosze' na 3 dni: http://www.perfektstrony.pl/wyjazd-do-paryza-2013/
Moi znajomi już byli na tym parę razy i bardzo polecają.
Jaga bardzo miło wyglądasz
Czeka na Ciebie zaproszenie ode mnie ![]()
Dziś rano ćwiczyłam (wiem, żadna nowość), ale pierwszy raz ćwiczyłam tak, że lało mi się z czoła strumieniami
Znalazłam nowe ćwiczenia, po których już czuję, że będę miała zakwasy!
A jutro do pracy...
25,456 2013-04-12 21:08:37
Ja blondyna? Nigdy w życiu. Mało razy (i na krótko) zmieniałam mój kolor włosów, ale zawsze na taki prawie czarny, nigdy na jaśniejszy od tego co mam
A bujną i rozwichrzoną czuprynę miałam jak byłam w Twoim wieku. Na starość nieco wyłysiałam. Żaba przejęła pałeczkę. Śliczne ma włosy, jakby mi z połowę oddala to obie byśmy miały dużo
Monia, ja Ciebie wyobrażałam sobie jako zdecydowanie brzydszą. Chyba przez to, że sporo udzielałaś się w wątkach różnych zakompleksionych i opisywałaś swoje walory jakoś mało atrakcyjnie
Mało mnie było, bo taki dość żwawy dzień miałam. Trochę spraw do załatwienia, przestawiłam ponownie meble w pokoju (jednak nie mogę wytrzymać jak mi niewygodnie przed komputerem
). Moje Mięsko dzisiaj wyjeżdża na weekend, więc po 23 mam święty spokój i może sobie tutaj zajrzę ![]()
25,457 2013-04-12 21:12:44
O, Karola
Supertani ten wyjazd! Tyle, że jakbym chciała dołączyć to podróż do Szczecina i z powrotem by mnie więcej wyniosła niż cała reszta ![]()
Wczoraj postanowiłam "poćwiczyć". Włączyłam moją playlistę o chlubnej nazwie "fitness" i po 3 piosenkach wygibasów miałam tętno jak na Mount Everest. Ale jaki komplement mnie spotkał - Żaba popatrzyła jak na wariatkę co ja zamierzam robić, ale potem dodała "wow, te twoje ruszanie się to jak tancerka" ![]()
25,458 2013-04-12 21:19:13 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-04-12 21:21:05)
Rozumiem
Pisałam np o diastemie 5mm między jedynkami
Jak zobaczysz na linijce - to sporo. Chyba to największy kompleks dzieciństwa, wtedy nie uśmiechałam się za bardzo przez to, teraz mniej z tym problemu. Mam też szparki między innymi zębami, dlatego śmiało i szczerze pisałam, że nie widziałam osoby z podobnie krzywymi zębami, a z taką diastemą to może jedną udało mi się spotkać, a tak jak widziałam to najwyżej z minimalnymi diastemami, jak porównać np do Madonny, to ona ma minimalna, więc takiej to bym się nigdy nie wstydziła, ale mam większą. No, ale na aparat zbieram
Rodziców po prostu nie było stać. Zawsze coś mi wyprostują, choć ortodontka kiedyś mówiła, że całkiem nie będzie się dało, ale zawsze coś, bo te zęby naprawdę często psują efekt
Na zdjęciach wiadomo tu nie widać, bo tutaj nie uśmiechałam się z ząbkami
Super wyjazd, aż szkoda, że nie jestem z okolic Szczecina ![]()
Świetny komplement od Żaby ![]()
Karola, oj to zakwasy będą, hehe
Co takiego ćwiczyłaś? ![]()
25,459 2013-04-12 21:25:38
Ooo, ja się zaczynam zastanawiać nad tym wyjazdem, bo ten mój chłopak mieszka blisko...
Monia, żebyś Ty widziała moje zęby...Gdy straciłam lewą, górną mleczną jedynkę na jej miejscu wyrósł kieł, taki jak u psów, czy wilków i przez to reszta zębów jest bardzo krzywa. Do tej pory ich nie wyprostowałam. Kła nie mam, ale w jego miejsce wyrosła stała jedynka obrócona o 90 stopni, trochę się wyprostowała, ale...Jest krzywo i mi to nie przeszkadza.
25,460 2013-04-12 21:52:07 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-04-12 21:52:35)
Rozumiem, to dobrze
Mi teraz też za bardzo nie. Skorygować skoryguję i nie przeczę poczuję się wtedy na pewno lepiej sama ze sobą, ale teraz to nie jest dla mnie takim kompleksem jak kiedyś, często się śmieje itp, nie bojąc się, że ktoś zobaczy, bo szkoda życia
Poza tym jest to mocno widoczne i nawet, gdybym mocno zakrywała, to byłoby zauważone. Raz właśnie spotkałam babkę z diastemą podobnej wielkości, na praktykach, ona zaczepiła mnie i miała chyba dać adres dobrego ortodonty chyba, bo sama miała się wybierać, a zauważyła, że mam ten sam problem
Na początku było mi głupio, ale potem uznałam, że to miło, bo przecież chciała dobrze
A taki namiar się przyda jak będzie uzbierana sumka ![]()
Co tam więcej u Was? Jaga, już nie zabijasz Niemców? ![]()
25,461 2013-04-12 23:22:00
Jaga, wysłałam Ci moje 2 fotki - jedną kiedy byłam w Twoim wieku z czupiradłem na głowie, a druga bardziej aktualna od tej na fb ![]()
Monia, w różnych wątkach się wypowiadałaś. Coś tam o grubości, coś tam o zębach - generalnie budowałaś swój średnio atrakcyjny wizerunek. A ty jesteś ładniutka ![]()
Też mam przerwę między zębami. Nie jakąś szczególnie ogromną, ale kiedyś nie lubiłam tego. Na wsi panowało porzekadło, że dziewczyna z takimi zębami będzie miała powodzenie wśród płci przeciwnej. Jakoś na początku mi się nie sprawdzało
Potem nadrobiło z nawiązką
Jest natomiast jeden niezaprzeczalny plus - luźno osadzone ząbki zmniejszają prawdopodobieństwo próchnicy.
No i mężczyzna mi pojechał. Jeszcze wczoraj strasznie bym się cieszyła, ale dzisiaj on jakiś taki fajny był i teraz mi trochę smętnie
Ależ baby to są głupie stworzenia ![]()
25,462 2013-04-12 23:35:10
Ja właśnie miałam odpowiedzieć Moni o moim wyobrażeniu. I podobnie, jak Beata po Twoich wypowiedziach miałam Twój obraz nieco zaburzony. Bo Ty tak nas wprowadzasz specjalnie w błąd, żebyśmy potem stwierdziły, że ładna jesteś. Masz takie duże niebieskozielone oczy, których ci zazdroszczę bardzo. I gdy się uśmiechasz, robią Ci się dołeczki, a to jest cecha bardzo pożądana u kobiet
. Wyglądasz bardzo sympatycznie, zresztą na forum to pokazujesz często
. Nie rozumiem Twoich kompleksów. Co ma powiedzieć ta pani?

Karola, Ty to masz chochliki w oczkach
. Pewnie niejeden się zagapił
.
Beata, zaraz sprawdzę
.
25,463 2013-04-12 23:54:49
Jaga, Monia nie ma kompleksów! A przynajmniej nie ma oficjalnych. Ona się wypowiadała w wątkach osób z kompleksami, żeby przedstawić jaka ona paskudna i jak się tym nie przejmuje ![]()
Czego Ty chcesz od tej pani? Weź, bo wpadnę w anoreksję. Gdyby mnie w taką kieckę ubrał to bym dopiero wyglądała jak postrach. Ooo, jak czerwona Buka bym wyglądała. Twarz ma nieco drętwą, ale to chyba można zmienić miną i fryzurą ![]()
25,464 2013-04-12 23:58:18
Dzięki vinnga
Wiem jednak co to zmagać się z wagą, ważyłam 86 kg, a na tych zdjęciach co widziałaś ok 20 kg mniej
Problemy hormonalne dały się we znaki i kiedyś jedząc bardzo dużo nie tyłam, a potem jednak tak i tak mi poszło, późno się zabrałam też za gubienie tego. No, ale dzięki
Ja ogólnie z efektu się teraz cieszę, nie przeczę.
25,465 2013-04-12 23:58:34 Ostatnio edytowany przez Jaga Baba07 (2013-04-12 23:59:40)
Ej Beata, ale z tą magią przesadziłaś
. Czuję się, jak czarownica
. Ej, jakie miałaś wyobrażenie o Marzenie,która teraz penie teraz wygląda, jak kapeć
? Ciekawe czy góralski, czy taki bambosz
?
Beata, kobieta jest, jak wino i skrzypce. U Ciebie to się sprawdza w stu procentach
. Ty sie robisz coraz młodsza- tak, jak porównuję zdjęcie z czupryną i zdjęcia teraźniejsze.
Ale powiedz mi, czy lubiłaś tamten sweter, ten na tym zdjęciu z długimi włosami?
25,466 2013-04-13 00:02:05
Ale tej już nic nie pomoże...Nawet gdyby się wyprowadziła w czasie nocy polarnej na północ Norwegii albo do Finlandii
.
25,467 2013-04-13 00:04:16 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-04-13 00:05:07)
Teraz jestem obcięta na boba, dość krótko, ale nie mam jak wysłać, bo problemy z aparatem. No, ale na pewno wiecie jaka fryzurka.
Może też czasem nie bardzo wierzyłam w siebie, bo wiecie zwłaszcza w podstawówce dzieciaki są okrutne, nagadywały ciągle na moje zęby i przerwę, chłopaki też często powtarzali, że kiepsko wyglądam, ogólnie nigdy powodzenia nie miałam. Dlatego ciężko było mi uwierzyć w swoją fajność z wyglądu
No, ale uznałam "ok, nawet jak nie wyglądam super, to nie będę się tak bardzo tym przejmować", takie podejście chyba zaczęłam uskuteczniać.
A w sumie to tak jest, że często wyobrażamy sobie kogoś inaczej
Vinnga na pewno jest uśmiechnięta, bardzo sympatyczna i ma super uśmiech.
Vinnga, wysłałabyś mi też te zdjęcia? No bo ja nie wiem czy je widziałam
A chciałabym ![]()
25,468 2013-04-13 00:04:39
Przepraszam, Monia, ale Ty tak zawsze podkreślałaś swoją wagę...A naprawdę nie ma, czego podkreślać. Poza tym podobają Wam się wieszaki i moda na wieszaki? Wszyscy teraz do tego dążą...Tzn. nie wszyscy, ale gdy ktoś już odbiega od normy, to zaczyna się wytykanie.
25,469 2013-04-13 00:06:01
a ja Wam wyślę, jak się roztyłam w Kanadzie...
25,470 2013-04-13 00:06:54 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-04-13 00:09:30)
No w sumie racja, za często o tym pisałam
Nigdy nie byłam wieszakiem, ale gdy tyle przytyłam, to poczułam się niefajnie. Na studiach też usłyszałam wtedy parę uwag odnośnie wagi... Chociaż potem zrozumiałam, że nie ma co takich ludzi słuchać
Niech gadają
Oczywiście ja też uważam, że każdy jest inny i nie powinno się wtykać, bo nie wygląda jak panie na okładkach, każdy ma inny metabolizm itp, a mając trochę kg więcej też można wyglądać super. No, ale tak, ludzie potrafią być bezlitośni.
A ta solara niezła
hehe, na zajęciach informatycznych raz facet powiedział, że pokażę nam stronę po której będziemy mieć traumę- wiocha.pl ![]()
Pani na zdjęciu w czerwonym nie jest zła, to chyba tylko wiocha, że tak na tv pozuje ![]()
25,471 2013-04-13 00:08:07
Zzz piękna noc ![]()
25,472 2013-04-13 00:09:47
a ja Wam wyślę, jak się roztyłam w Kanadzie...
a dokładniej w jakim miejscu mieszkasz w Kanadzie?
25,473 2013-04-13 00:13:12
Nie nie lubiłam tego swetra
To był sweter do sprzątania a zdjęcie robione na stancji przy okazji jakiś wygłupów. Wybrałam to, ponieważ chciałam czupiradło zademonstrować, a ze zdumieniem zauważyłam, że większość fotek mam jednak ze spiętymi włosami ![]()
Ale tak na marginesie - jako studentka naprawdę zawsze byłam źle ubrana. To był taki mój mały kompleksik tamtych czasów. Po prostu nie miałam kasy. W czasach licealnych w domu była bida i to taka piszcząca, więc były czasy kiedy posiadałam jedne spodnie (dosłownie). Potem było trochę lepiej, ale ja się uniosłam honorem i sama postanowiłam się utrzymywać. Było nieźle, mogłam sobie kupić więcej niż jedną parę spodni ![]()
Przypomniało mi się jeszcze jak kiedyś na studiach moja koleżanka obejrzała moje zdjęcie w dowodzie i powiedziała coś takiego jak Ty: "o, widzę, że czas działa na twoją korzyść"
Monia, wyślę też Tobie te same dwie fotki. A masz ![]()
25,474 2013-04-13 00:17:42
Monia, zaproponowałam wysłanie fotek zanim zobaczyłam Twoją prośbę po edycji postu
W gratisie dostaniesz ode mnie zdjęcie Mięska, które dawno temu obiecywałam Tobie i Marzenie. Wspólnych zdjęć nie znalazłam ![]()
25,475 2013-04-13 00:17:54
Jaga Baba07 napisał/a:a ja Wam wyślę, jak się roztyłam w Kanadzie...
a dokładniej w jakim miejscu mieszkasz w Kanadzie?
Nie mieszkam w Kandzie, mieszkam w Polsce. Byłam tam 5 lat temu. Mam tam trzy ciocie- jedną w Ontario- Toronto, drugą w Quebecu- w Montrealu, a trzecia w prowincji alberta- Edmonton.
I rozwiewam wątpliwości- już nie jestem roztyta
. Schudłam, jak tylko wróciłam.
To tak gwoli ścisłości.
25,476 2013-04-13 00:18:18
Jaga, jak wejdziesz na maila i mi odpiszesz, to Ci wyślę jeszcze jakieś zdjęcie oprócz tych na fb, bo dziewczynom pokazałam parę z wakacji, to Tobie też mogę ![]()
Vinnga, jeszcze nic nie mam, także czekam na zdjęcia.
25,477 2013-04-13 00:23:26
Aaaa, facet! Chcemy go tutaj?
Chyba nie? ![]()
Ale już uciekł.
Jaga, gdzie ta roztyła fotka? Zakładam, że jakbym ze 20kg schudła to bym była równie otyła ![]()
Wieszaków nie mogę lubić, bo musiałabym wpaść w kompleksy. Ale trochę bym schudnąć chciała, bo za dużo spodni nieużywanych mam w szafie...
Właściwie to od zawsze uważałam, że jestem za gruba. Jak zobaczę na swoje historyczne zdjęcia to nie wiem gdzie ja tę grubość widziałam.
A mężczyźni tego świata przekonali mnie skutecznie, że faceci lubią nie-wieszaki
Monia, podkreślasz, bo jesteś dumna ze swojego osiągnięcia. I masz z czego, bo ja Ci zazdroszczę ![]()
25,478 2013-04-13 00:27:18
W Kanadzie jest pięknie
ale zimy bardzo ostre
no to ja tak coś napisze od siebie. Zachmurzenie duze nie widać gwiazd nawet Jowisz się nie przebija dzisiaj.
Coldplay- Dont Panic
troche zmęczony ale wytrzymuje ![]()
wiosną zawitała, deszcz też był. Nareszcie weekend i plany na odpoczynek. Praktycznie dla mnie taka pogoda jak dzis mogłabybyć caly rok
reszta troche marudzi że jeszcze za zimno i ten deszcz...
Spać mi się nie chce a kompletnie nie wiem co mam robić...
spacer nocą i chyba trzeba bedzie pobiegac.
25,479 2013-04-13 00:28:42
Na szczęście nie jestem gruby. ![]()
25,480 2013-04-13 00:28:52 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-04-13 00:30:41)
No tak, jestem zadowolona
Zrobiłam coś dla zdrowia i ogólnie lepiej się teraz czuję, wyglądam ![]()
Trzeba mieć dużo motywacji, to prawda. No, ale potem z górki. Kiedyś nie lubiłam i nie piłam wody- teraz piję dużo, a jest zdrowa, więc robię coś dla zdrowia.
Vinnga, gdzie te fotki? ![]()
Tak, pogoda dopisuje, ja też jestem zadowolona.