Netkafejka dla Przyjaciół ;) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Strony Poprzednia 1 … 386 387 388 389 390 … 470 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 25,156 do 25,220 z 30,541 ]

25,156 Ostatnio edytowany przez Ema (2013-03-13 23:29:00)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Ania dzięki za piosenkę o poranku,choć ja akurat słuchałam jej po południu tongue

Karola pomysł z ogniskiem wypasiony big_smile Ogrzeje Was ten ogień chyba,już nie bądźcie tacy delikatni tongue

Beata końcówki Ci marzną? Ciekawe czy facetom też marzną wszystkie końcówki,przecież mają o jedną końcówkę więcej ? lol

Monia i zobacz,ja nie urosłam,a Ty się nie roztopiłaś smile  A wmawiali wam,że jak leżąc na podłodze,ktoś przez Was przeskoczy,to nie urośniecie? tongue

Z dziennika Matki Polki

-Kamil przez ostatnie trzy noce chodzi spać ok. 23.00 budzi się na cycka ok. 3.00 i znowu ok. 6.00 lub 7.00 po czym nie śpi do jakieś 12.00 lub 13.00 . Potem ucina sobie tylko drzemki,które trwają od 15 minut do 40 minut hmm W dzień ogólnie mało śpi. Za to ok. 18.00 lub 19.00 włącza mu się spanie i nic na to poradzić nie można. Trzeba go budzić na kąpiel.
Jutro jedziemy na szczepionkę...nie chcę,aby jakiś zimny człowiek dotykał i nakłuwał moje dziecko sad Brr.. to będzie masakra.-

Zobacz podobne tematy :

25,157

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Nie, nie wmawiali mi tego wink Mówili też o czarnej wołdze, że taki samochód porywa dzieci. Tzn zwłaszcza dziewczynki. Kurczę, dziewczynki to mają gorzej, takie bezbronne niby big_smile No nie powiem, uwierzyliśmy i baliśmy się, choć miałam z 11-12 lat, łatwo było nas nabrać, nie znaliśmy świata tongue Dlatego staraliśmy się za długo nie być na dworze, bo mówili, że właśnie wtedy może nas porwać. Jak zobaczyliśmy czarny samochód, to niezłe przerażenie było w naszych oczach. Trochę głupio, że rodzice tak straszą dzieci, no ale cóż tongue
Nie urosłaś Marzenko, a ile masz wzrostu? tongue
Macie drugie imię? Jakie? Ja Ania wink

Dziennik Matki Polki- podoba mi się tongue To widzę, że jak na maleńkie dziecko, to Kamilek chyba dość późno usypia. A w dzień faktycznie mało śpi, bo niektóre dzieci śpią o wiele więcej smile Nie bój się, może to będzie całkiem "ciepły, przyjazny doktor" smile

25,158

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

No patrzcie, a mi wmawiali, że jak się będę chlapać w zimnej wodzie to reumatyzmu dostanę. I...dostałam. Czyżbym miała najbardziej prawdomówną rodzinę?
I nie pamiętam żadnego straszenia. Może coś tam o Babie Jadze i dziadzie co mnie do wora złapie, ale to jakieś mało przekonujące było. Sama się natomiast straszyłam podkradając rodzicom schowane gazetki o śledztwach, trupach itp i potem wszędzie się bałam, że szkielet znajdę. Nawet za zasłonką.
A najbardziej wystraszyła mnie siostra, która mi kiedyś powiedziała w tajemnicy (pewnie z 6 lat wtedy miałam), że jak będę duża to będę musiała się przed chłopakiem rozebrać. Żadna Baba Jaga ani dziad nie wbiły mi się tak do głowy jak ta przerażająca wizja...

Mojemu Mięsku chyba w ogóle nie marzną końcówki. A ponieważ jest mało empatyczny to nie może pojąć dlaczego ja tak piszczę, że mi zimno jak on przebywa w tej samej temperaturze i nie piszczy. Uważa wtedy, że nie założyłam ciepłych gaci. A co mi po gaciach jak mi stopy marzną? Na stopy miałabym te gacie owinąć?

Emcia, też pomyślałam, że panikujesz na wyrost. Jaki zimny obcy człowiek? Obcy może i tak, ale nie wyobrażam sobie, że brykająca koło wrzeszczących dzieci pielęgniarka miałaby być zimna smile

Nie próbowałaś wykąpać Kamilka przed jego wieczorną śpiączką i potem niechby już sobie spał? Przecież godzina kąpieli nie ma znaczenia. Pomijając fakt, że wg niektórych najnowszych trendów dzieci nie powinno się kąpać codziennie smile

Muszę wam powiedzieć, że dzisiaj zaszokowała mnie polska służba zdrowia. Zaszokowała inaczej niż zwykle. Poszłam na pobranie krwi. Miałam wirtualne skierowanie (teraz w naszej przychodni nie drukują tylko siedzi w systemie), więc nie wiedziałam, że się przeterminowało. Pani w rejestracji stwierdziła, że 6 dni po terminie to może jej nie uduszą i mnie zarejestrowała. I nie było absolutnie żadnej kolejki. Normalnie wielkie oczy ze zdziwienia miałam...

A drugiego imienia nie mam. Chociaż bardzo chciałam mieć. Więc Żabie dałam. I teraz przeklinam ten głupi pomysł za każdym razem jak mam wpisać jej dwa długie imiona i długie nazwisko w jakieś urzędowe druczki, gdzie miejsca jest wystarczająco tylko dla kogoś kto się nazywa Olga Kot.

25,159

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Monia mi kiedyś mama opowiadała,że ją za dzieciaka straszono czarną wołgą. Nas straszono cyganami,którzy porywają dzieci do worka! yikes
Kiedyś bawiłam się na podwórku z kolegą i zobaczyliśmy cyganów,nie macie pojęcia jak szybko zapieprzałam do domu ze strachu,byłam przerażona,bo mnie zauważyli. Wpadłam do domu i cała spocona,zasapana krzyczę do rodziców,że cyganów widziałam. Tak mnie nastraszyli tymi cyganami,że teraz oczekiwałam jakiegoś przytulenia,reakcji czegokolwiek,a moja mama na to ; ,,No to co?'' Kopara mi opadla ! Ja naprawdę byłam przerażona .
A brat straszył mnie Bebokiem. hmm
Dorośli chyba nie zdają sobie sprawy jak mocno takie strachy wpływają na dziecko.

Monia na drugie imię mam Danuta. Wzrostu mam 156cm smile A TY? A jakie macie trzecie imię?

Vinnga napisał/a:

A najbardziej wystraszyła mnie siostra, która mi kiedyś powiedziała w tajemnicy (pewnie z 6 lat wtedy miałam), że jak będę duża to będę musiała się przed chłopakiem rozebrać. Żadna Baba Jaga ani dziad nie wbiły mi się tak do głowy jak ta przerażająca wizja...

lol lol lol

Beata skoro Twojemu R.nie marzną końcówki to chyba jest dostatecznie ogrzany przez swoją kobietę big_smile
Co do pielęgniarki to zdarzają się tak zwane zimne su** bez serca tongue

Próbowałam kąpać Kamila przed jego Spiączką tongue Tylko,że zrobił nas w konia! Zamiast zasnąć,to on się rozbudził yikes Ha ha...
A kąpiemy go co drugi dzień. smile

W Polskiej przychodni brak kolejki i miła Babka? Na pewno trafiłaś tam gdzie miałas? tongue

Co do druczków i miejsca na imiona i nazwisko,to rzeczywiście głupota. Przecież niektórzy mają dwa nazwiska.

Uciekamy . MIłego dnia smile

25,160

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Wzrostu 170 cm. Na trzecie imię wzięłam sobie Brygida.
Vinnga, no faktycznie, pozytywne zaskoczenie ze strony służby zdrowia.
Wreszcie trochę słoneczka dzisiaj smile

25,161

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Emcia, i jak to traumatyczne przeżycie z obcymi zimnymi ludźmi? wink

25,162

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Monia to wyższa jesteś niż myślałam smile  A dlaczego Brygida? Ja sobie wybrałam Maria smile
U Ciebie słonko,a u mnie lało cały dzień hmm

Beata przeżycie zaliczam do NIE traumatycznych smile Ale o tym więcej jutro .

Buziaki XXX

25,163

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

W sumie to też spodobał mi się jej życiorys, ale ogólnie spodobało mi się imię Brygida, płytkie, wiem tongue A ja miałam przeczucie, że Ty jesteś wyższa, tak po zdjęciach itp smile
Współczuję :*
Dobranoc smile

25,164

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Monia, tak mi się wydaje, że w naszej kafejce jesteś wielkolud. Tylko Karola jest wyższa - chyba. Jakieś 172 mi się u Londonki kojarzą.

Jeśli "trzecie imię" to imię z bierzmowania to ja mam Anna. Strasznie mi się to imię kiedyś podobało. Zdecydowanie przestało podobać, kiedy poznałam R. i imię jego byłej żony tongue Nawet poznanie Strzałki nie zmieniło mojego stosunku do tego okropnego imienia tongue

Monia, a czego Ty jej współczujesz? Nie traumatycznego przeżycia, imienia Maria czy wzrostu? big_smile

25,165

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Tego współczuję, że lało u Marzenki cały dzień.
Hehe, a ja bardzo lubię imię Ania. Tak też moja przyjaciółka ma na imię, ale nawet, gdy jej nie znałam, to lubiłam jej imię.

25,166

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Brygida jest oryginalna smile

A ja nie przepadam za tymi najpopularniejszymi imionami takimi jak Ola,Ala,Magda,Kasia,Ania itp. One są takie pospolite i takie zwykłe...

Co do wczorajszego szczepienia:
Przyjechaliśmy do przychodni. I z łatwością znaleźliśmy ,,stoisko'' (stolik,a przy nim Pani) z wielkim napisem ,,BCG'',to nazwa tej szczepionki.
Pani dała druczek do wypełnienia. Oddałam. I postanowiłam,że najpierw pójdę zarejestrować narodziny Kamila,bo jak po szczepieniu będzie marudny,to będzie masakra. Pani powiedziała,że spoko i żebym wróciła do niej jak skończymy. Rejestracja łącznie trwała jakieś 15 minut.
Wróciliśmy do Pani,zaprowadziła nad do malutkiej poczekalni i kazala przygotować lewe ramionko małego do szczepienia,w tej poczekalni było z nami jeszcze kilka mam z dziecmi. Potem przyszła do nas Pani opowiedzieć co to za szczepienie i czego oczekiwać po nim. Po czym weszliśmy na szczepienie,Pielęgniarki bardzo miłe i przyjemne smile Mały się rozryczał jak go ukłuli,ale nie było tragedii,po 5 minutach jak dałam mu cycka to sie uspokoił. Bo są tam specjalne małe pokoiki dla mam karmiących piersią. Co mnie zaskoczyło i ucieszyło. Po szczepieniu trzeba z dzieckiem zostać jakieś 15 minut i można jechać do domu. Powiedzieli,że dziecko nie będzie miało temperatury ani żadnych innych objawów.

Jestem niesamowicie zadowolona jaka tam była super organizacja.Nigdzie na nic nie czekałam,wszystko przebiegło bardzo płynnie.

smile

Co dziś u Was słychać Brygido i Anno:P

25,167

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Dzień dobry czy za tydzień to już wiosna? Wybieracie się świętować dzień wagarowicza?
Ja sobie chyba zrobię wagary od garów.

Marzena za granicą jest jak widać inne podejście do pacjentów , nie ważne czy malutkich jak Kamil czy starszych. U nas dostała byś zjebkę od pielegniar że mały płacze. Przynajmniej w moim szpitalu, wiem bo chodziłam na szczepienia z moją bratową i malutką Juleczką.

Emcia Kamil to taki słodziak, no totalnie nie mogłam się przestać gapić na niego pół niedzieli.
Jest mieszanka was obojga, fajny chłopak .

Ze spaniem to teraźniejsze maluch tak mają, zupełnie można im wybić z głowy spanie w dzień, nie wiem może za dużo atrakcji, kolorowych zabawek czy innych rzeczy rozpraszających?
Obserwuję  to po kilku maluszkach  w mojej rodzinie, robią dokładnie jak Kamil, w dzień krótkie drzemki a wieczorem padają.

Ja mam jedno imię za to niestety tez długie, a z bierzmowania mam Magdalena. smile

25,168

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hej dziewczyny smile Szukam opiekunki, która mogłaby zaopiekować się dzieckiem, wtedy kiedy musiałabym wyjść(np. do lekarza). To byłoby naprawdę dorywczo ale pilne.. Warszawa a najlepiej Ursus bądź okolice. Znacie kogoś kto lubi dzieci i mgółby się zaopiekować? Jak coś piszcie na maila ok? nadya24@wp.pl     big_smile

25,169

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Ja cię kręcę..jak się dziwnie poczułam czytając swoje imię Marzena ! Niesłychanie rzadko ktoś się do mnie tak zwraca tongue Zawsze jest Marzenko i się przyzwyczaiłam,a tutaj to i Emcia lub Em smile

To na serio jest zabawne zjawisko! Jak ktos się zwraca do mnie Marzena,to mi się wydaje wredne i takie surowe. tongue Naprawdę nie wiem,dlaczego zawsze ludzie mówią do mnie Marzenko,ale przez całe życie tak jest. Hi hi

Różyczko podejście do pacjenta na pewno inne i przyjemniejsze niż w PL. Ja jestem naprawdę zadowolona z opieki w szpitalu jak i z lekarza rodzinnego.
A przypomniało mi się,że miałam Wam napisać jakie jedzenie było w szpitalu serwowane,ale to może potem. smile

róża napisał/a:

Emcia Kamil to taki słodziak, no totalnie nie mogłam się przestać gapić na niego pół niedzieli.
Jest mieszanka was obojga, fajny chłopak .

Dzięki smile Zastanawiałam się czy doszło smile

Też się załatwiłaś drugim długim imieniem tongue

A tak w ogóle to co sądzicie o nowym Papieżu?

25,170

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Dokładnie, niestety u nas ze służbą zdrowia nie jest tak kolorowo. Tzn może i jest dobrze, ale dla bogatych. Chciałam zapisać się do endokrynologa na NFZ i czekanie do lipca, także dziękuję, wolę iść prywatnie, mus to mus, ale jest to też problematyczne, bo wizyty drogie. Dlatego czasem nie ma się na wizytę i już. Oczywiście, znam fajnych lekarzy, ale z tego co widzę to chyba mniejszość, przynajmniej w moim otoczeniu. Większość czy to patrzy na zegarek czy zbywa, to już chyba więcej dowiem się z Internetu. A często było tak, żę jak byłam na badaniach, to z wielkiej łaski robili, a wyobraźcie sobie, że jak miałam mieć prześwietlenie kolana bodajże, to nawet nic ochronnego nie chcieli mi dać, dopiero upomniałam się i dali, ja myślałam, że to standard, by człowiek mniej był narażony na promieniowanie Roentgena.

Także, u nas trzeba dobrze trafić i tyle. A to niełatwe.
Marzenko, cieszę się bardzo, że u Ciebie lepiej pod tym względem. Naprawdę fajnie smile U nas to jest taka internistka np, która podobno kiedyś powiedziała, jak przyszedł ojciec ze swoim dzieckiem do lekarza, że co to ma być, że matka powinna być, bo bardziej się nadaje big_smile Poglądy ze średniowiecza i zero podejścia do pacjenta. Wielu lekarzy jest za bardzo łasych na kasę, wydaje się, że na prywatnych wizytach powinni być lepsi, a często zupełnie inaczej, 5 minut i tylko zbywają pacjenta, jak problematyczną osobę. Mam fajną lekarkę rodzinną i tu dobrze trafiłam, ale do niej to trzeba się starać, by trafić, nie jest tak łatwo, bo właśnie dlatego, że dobra, to czasem nie ma tzw. numerków. No, ale zawsze staram się iść do niej i nawet poczekać dłużej na wizytę, bo pacjentów dużo, ale iść do niej. Ciepła, kompetentna, nie patrzy nerwowo na zegarek, nie żałuje skierowania na badania kontrole, wie jakie są ważne, doradzi, wysłucha, no super jest.

Nayda, nie znam nikogo takiego, niestety, ale jak bym miała jakieś namiary, to dam znać.

Zgadzam się z Różyczką, Kamilek to słodziak smile Taki malutki i śliczny, jak cukiereczek, serio smile Nie każde dziecko jest tak słodkie i ma taką fajną minkę do tego.

Nowy papież wydaje mi się w porządku, tzn podobna mi się jego skromność. Mam nadzieję, że będzie pomagał ludziom tak jak tym biedniejszym bodajże w Argentynie. A co Wy myślicie?

25,171

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Emulec ( smile ), naprawdę jestem pod wrażeniem nie-traumatycznego przeżycia smile Kurcze, zupełnie inaczej niż w Polsce. Wprawdzie jakoś specjalnie dramatycznie nie było, tam gdzie chodziłam na szczepienia z Żabą były zawsze sympatyczne pielęgniarki (to była przychodnia tylko dla dzieci), było ciepło i całkiem przyjazny klimat, ale na pewno nie tak jak u Ciebie. Pokoik do karmienia? Stoisko dla konkretnej szczepionki? Informacje co do za szczepionka i czego się spodziewać? Kosmos smile

Monia, ja mam wrażenie, że do państwowych przychodni trafiają cudaki, których nikt nigdzie indziej nie chciał lub się nie nadają (mówię o lekarzach). W sumie najlepiej trafić do jakiejś młódki świeżo po studiach - taka ma zwykle świeżą wiedzę, mnóstwo zapału i jakieś chęci. Emeryci lekarze też nie są źli. Ale jeśli w przychodni pracuje lekarz w średnim wieku to niemal na pewno coś z nim nie tak, że tam siedzi.
Moja lekarka rodzinna była na wychowawczym (a ja muszę co 3 miesiące iść po receptę), więc sobie pozwiedzałam gabinety najbliższej przychodni. Byłam u większości tamtejszych lekarzy i...katastrofa. Jedna (młoda) tylko nawiedzona pozytywnie, a cała reszta to "na odwal". zresztą system im to trochę narzucił, bo kiedyś po recepty na stałe leki wystarczyło napisać karteczkę w rejestracji i potem z rejestracji odebrać a teraz trzeba iść na wizytę. I zdecydowana większość jest właśnie po receptę, więc lekarze zamienili się w maszyny do pisania...

Papież niezbyt mnie interesuje. Moim zdaniem jest to stanowisko wyłącznie formalne i tradycyjne, wielkiego wpływu na nic nie ma, więc kim by nie był i jakich by nie miał poglądów to za dużo nie zdziała. Ale jako człowiek zrobił na mnie pozytywne wrażenie. I fajne jest to, że jest z Argentyny, takiego kraju na uboczu wielkiego świata.

25,172

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Emulec ? Prawie jak szpikulec tongue

Pamiętam jeszcze Polską służbę zdrowia niestety tongue Ale uwierzcie tutaj pacjenci są traktowani naprawdę bardzo dobrze z taką przyjaźnią bym powiedziała,zawsze jest uśmiech. smile Można zadać milion pytań i jest troska.

Co do Papieża,to całkowicie jak nie ja oglądałam transmisję w tv big_smile Nie należę do osób jakiś tam bardzo religijnych,ale dziwne dreszcze mnie przeszły jak Papież się pokazał w oknie Papieskim. Też mnie to specjalnie nie interesuje. Za to zupełnym idiotyzmem dla mnie jest to,co się teraz dzieje w mediach. Zaczynają grzebać w jego przeszłości i jakieś stare sprawy wyciągają. Beznadzieja.

Monia,a co ochronnego na to prześwietlenie się daje?

Przez kilka lat miałam tutaj swojego lekarza rodzinnego w wieku ok.60 lat,przynajmniej tak wygląda tongue
A kiedy zaszłam w ciążę,to tenże lekarz przekazał mnie swojemu synowi,który zaczął tam pracę. Mają to samo nazwisko,więc tylko imię w papierach trzeba zmienić. I powiem Wam,że mimo tego iż lekarz-ojciec zawsze był miły i przyjazny,to teraz kiedy chodzę do lekarza-syna widzę ten zapał do pacjenta o jakim pisze Beata względem młodych lekarzy,bo syn na oko ma jakieś 30 lat. Uwierzcie,że on jest taki sympatyczny i taki dokładny w badaniach,że aż miło.
A najlepsze,że można z nim pogadać. Zawsze sie pytam o jego żonę i córkę i rozmowa jest fajna i przyjemna smile Tak się złożyło,że jego żona urodziła pierwsze dziecko 3 miesiące przede mną .

25,173

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Ochronna plandeka na klatkę piersiową była Marzenka, dokładnej nazwy nie znam.
Vinnga, myślę podobnie o lekarzach.
Zmęczona po szkole jestem, miłych snów smile

25,174

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Siemka smile

Właśnie się objadam i czytam co tutaj napisałyście.
Ja dopiero niestety z pracy wróciłam. I znowu mam mało spania, bo na 6 mam inną pracę.Pocieszam się, że na dniach ta dodatkowa praca się skończy, bo długo nie pociągnę.
A po niedzieli teraz mam przecież nocki.

Powiem Wam coś o lekarzach.
Nie tak dawno mój synek rozchorował się i miał wysoką gorączkę. Po za tym żadnych innych objawów przeziębienia. Podałam mu leki, gorączka spadła. To był czwartek.
Następnego dnia rano gorączki nie miał i ja pojechałam do pracy. Wróciłam i mały znowu miał gorączkę. Pojechałam z nim do naszej przychodni, w której przyjmowała akurat jedna doktor, czyli właścicielka całej przychodni. Stwierdziła, że ona już na dzisiaj kończy pracę i nas nie przyjmie (była godz 15). Nie dyskutowałam z nią, powiedziałam -dziękuję i wyszłam. Wróciłam z małym do domu . Gorączka raz była, raz znikała całkowicie. Miałam w domu leki.
W poniedziałek pojechałam z samego rana znowu do tej samej przychodni. Oprócz tamtej doktor przyjmowała jeszcze druga i do tej drugiej zarejestrowała nas pielęgniarka.
Gdy wyszłam z synem już z gabinetu, wtedy wyszła pielęgniarka i powiedziała mi, że doktor(właścicielka) przychodni prosi mnie do swojego gabinetu..
Weszłam i doktor zaczęła mnie bardzo przepraszac za to, że nas w piątek nie przyjęła. Tłumaczyła się rozdrażnieniem i mówiła,m że cały wieczór o nas potem rozmyślała.
Dodam, że ta doktor bardzo dobrze nas zna, ale to chyba bez różnicy.
Poczułam się trochę w szoku, że ona tak nas przeprasza. Ogólnie lubię tą doktor, ale cóż wiadomo, że w razie czegoś złego, ona by za to mogła odpowiadac.

Co do papieża to jak dla mnie jest ok.
Zasługuje u mnie na podziw i szacunek. Cenię jego skromnośc i nieprzywiązywanie się do dóbr materialnych.
Chyba każdy ksiądz mógłby brac z niego przykład.

25,175 Ostatnio edytowany przez London69 (2013-03-17 11:38:19)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hej kochani smile

Ognisko będzie, może nawet w tym tygodniu. big_smile A co tam, raz się żyje.

Czyli Kamilek pewnie ze szczepienia też zadowolony. Kurcze, żeby u nas była taka atmosfera w przychodniach tongue

Nadya , gdyby to był Szczecin i okolice, chętnie bym się zaopiekowała, ale jak widać niestety nie możesz na mnie liczyć... Powodzenia w poszukiwaniach!

Nowy papież może być.

Akurat w środę, kiedy wybierali papieża, byłam na imprezce, domówce, więc mieliśmy co opijać. big_smile

Z piątku na sobotę byłam z koleżanką na nocnym czuwaniu nad morzem. Bardzo fajnie było, więcej tańców i śpiewów niż modlitwy, tylko na koniec była msza o 3:00, gdzie wszyscy już prawie usypiali. big_smile

Dziś moja mamcia ma 40ste urodzinki, dostała ode mnie i taty blender i zastawę naczyń. Bardzo zadowolona. Na 13:00 przychodzi rodzinka na obiad.

Buziak! smile

25,176

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Aniu zastanawiam się czy Ty masz czas na inne rzeczy niż praca? yikes Czy Ty widujesz swoją rodzinę?

Londonka Twoja mamcia to jeszcze młoda laska,co to jest 40 lat smile Happy Birthday dla niej big_smile

POZDRAWIAM

25,177

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hahaha, o opijaniu wyboru papieża to ja jeszcze nie słyszałam smile Chociaż słyszałam, że każda okazja jest dobra do imprezowania smile

Strzałko, myślę, że w opisanej przez Ciebie sytuacji to, że owa pani dr Cię zna miało ogromne znaczenie. Nie wyobrażam sobie jakoś tłumaczenia swojego rozdrażnienia przed obcym pacjentem. Zresztą w Warszawie kwitnie spychologia - ja kończę pracę, idź sobie babo szukać innego lekarza. W mniejszych miejscowościach jest jakoś inaczej. Do tej pory wolę załatwiać różne sprawy w mojej wsi niż tutaj. Zresztą nadal jestem tam zameldowana. I Żaba też smile Bo wiejskie urzędy są bardziej przyjazne niż anonimowa biurokracja warszawska.

Monia, podobno promieniowanie roentgenowskie ma mniejszy wpływ na organizm człowieka niż promieniowanie, któremu człowiek jest poddawany w samolocie. Tak twierdzi moja przyjaciółka, która nadziwić się nie mogła, że w ciąży prześwietlenia robić nie chcą a do samolotu ciężarne wpuszczają bez problemów...

25,178 Ostatnio edytowany przez London69 (2013-03-17 15:28:38)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Przekazałam mamci Marzenko, podziękowała big_smile

Jak dla mnie każda okazja jest dobra hihi. Z resztą w sumie nieważna okazja, czy trunek, ale ważni ludzie, z którymi się świętuje big_smile http://demotywatory.pl/4076007/A-bo-w-piciu-widzisz-nie-trunek-liczy-sie-a-towarzystwo-od-tego-smak-zalezy ekhem... big_smile

:*

25,179

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
Vinnga napisał/a:

Chociaż słyszałam, że każda okazja jest dobra do imprezowania smile

Ja też. Np. O takich jak wtorek czy środa big_smile

Vinnga napisał/a:

Strzałko, myślę, że w opisanej przez Ciebie sytuacji to, że owa pani dr Cię zna miało ogromne znaczenie.

A może ona posiada sumienie? Hmm..rzadko spotykane,ale możliwe tongue

Beata promieniowanie w samolocie??? yikes

Super Londonka,że przekazałaś smile  Dobry demot big_smile

Mało jesteście rozpisane ostatnio. Ja mam usprawiedliwienie,a Wy? tongue

PS> POrażka totalna z moimi aniołami. Po dłuższym wiszeniu z dala od grzejnika wszystkie anioły zrobiły się miękkie sad sad sad sad sad
Do du** z takim biznesem sad

25,180

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Emcia, ale dlaczego? Może przepis był niedoskonały? A może kobiety w ciąży nie mogą robić aniołów? wink

Ja też mam usprawiedliwienie. Apatia wiosenna tongue

25,181 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-03-17 18:22:42)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hej smile
Wróciłam jakiś czas temu z uczelni. Karola, wszystkiego dobrego dla Twojej mamy <swoją drogą kolejna okazja do opicia, hehe> tongue
Marzenko, masz jakieś nowe aniołki może? smile
Piękne nowe zdjęcia Kamila tak w ogóle, właśnie oglądam.

25,182

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Beata nie wiem dlaczego anioły wymiękły sad Myślę,że masa solna jest w porządku.Może to dlatego,że w Irlandii powietrze jest o wiele bardziej wilgotne niż w Polsce? A może to przez lakier? Lakier jest moim pierwszym podejrzanym. Bo pamiętam jak pokryłam anioły pierwszą warstwą lakieru i one się lekko miękkie zrobiły wtedy,ale myślałam,że jak je wysuszę to się utwardzą. No i się utwardziły,ale z dala od grzejnika zmiękły. hmm

Monia nie mam nowych aniołów. To znaczy są wypieczone,ale żadnego nie miałam czasu nawet pomalować.

Apatia wiosenna? Marne usprawiedliwienie .

25,183

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hej smile

Może faktycznie to przez wilgotność powietrza. A może trzeba zmodyfikować recepturę robienia. Nie wiem. No, ale wiadomo trzeba uważać, bo to nietrwałe. Na pewno następne będą się lepiej trzymać, zobaczysz.

25,184

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Jak znajdę czas to pokombinuję z tymi aniołami.

Co u Was dzisiaj słychać?

25,185

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

U mnie słychać to, że dzisiaj byłam nieziemsko pożyteczna. Jak na mnie, oczywiście smile Właściwie dopiero teraz przykleiłam się do komputera.
może pokontynuuję dobrą passę i np. zrobię prasowanko? To by było dopiero ekstremalne zjawisko. Nie pamiętam kiedy ostatnio miałam żelazko w rękach smile

Od kilku dni mam natchnienie na porządki. Nie takie odkurzanie itp, bo tego nie cierpię. Ale grzebanie w szafkach i wywalanie niepotrzebnych rzeczy sprawia mi mnóstwo przyjemności. Myślę, że psycholog miałby tu sporo do powiedzenia tongue

Czy macie potrzebę witania wiosny? Ja np. odczuwam potrzebę przyniesienia jakiegoś chwasta do wazonu i generalnie chciałabym mieć w chałupce jakieś wiosenne akcenty. Na razie potajemnie pozbierałam akcenty zimowe (lampki choinkowe, które mieliśmy rozwieszone w całym mieszkaniu). Musiałam potajemnie, bo Mięsko by mi nie dało jakby zobaczyło smile Postawiony przed faktem dokonanym jest zbyt leniwy, żeby powiesić je z powrotem smile Ale z wiosennych akcentów na razie mam tylko szczypior na parapecie smile

Marzenko, a kiedy Ty znajdziesz czas? Chyba za jakieś 18 lat smile

25,186 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-03-18 20:43:02)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Dzisiaj nic ciekawego, mam kobiece dni i na nic nie mam siły. No ale cieszę się, bo w czwartek mój znowu będzie na noc wink Zazwyczaj nocował sporadycznie, a teraz po około 2 tygodniach znowu, co mnie bardzo cieszy. A rodziców oczywiście też pytałam, bo wiadomo, trzeba się zawsze dogadać. Mój chłopak nie jest kłopotliwym gościem, no ale zrozumiałe.. smile Dziś byśmy się spotkali, np przyjechałby, ale pracował daleko i nie było jak.


Hehe, ja akurat wolę odkurzać niż wywalać jakieś stare rzeczy - do nich często mam zbyt wiele sentymentu tongue Tak, psycholog na pewno miałby pole do popisu, zawsze coś na kogoś by znalazł tongue Hihi big_smile Prasowanie nie jest takie złe, o ile nie jest to sterta ciuchów. A zmywanie naczyń czasem wręcz odpręża, bo jednak niefajnie mieć gary w zlewie i widzieć, że nie ma już wolnej szklanki big_smile Jednak sprzątać nie lubię, zdecydowanie wolałabym, żeby sprzątał ktoś inny big_smile No, ale czasem trzeba smile Okien myć nie lubię też.


Jakaś potrzeba jest, ale tej wiosny nie widać, nie widać. Podobno cieplejszych dni możemy spodziewać się dopiero w okolicach kwietnia, co trochę mnie zasmuca. O niczym innym nie marzę niż zdjęcie kurtki i ogólnie, by było dużo słoneczka za oknem, już bez śniegu. Narciarze się już najeździli, starczy tego tongue Was też ta zima już tak męczy?

25,187

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

No ja już bardzo czekam na wiosnę, bo zepsułam suwak mojej zimowej kurtki i zamierzam chodzić rozpięta do wiosny smile Ale dzisiaj tak wściekle wiało, że odrobinkę mi ten brak suwaka dokuczał...

Monia, moi rodzice to właściwie dopiero niedawno zaakceptowali fakt, że jakiś obcy mężczyzna może nocować pod ich dachem. Ale i tak staram się nie nadużywać ich świeżo obudzonej tolerancyjności i nocujemy u nich z Mięskiem właściwie tylko z okazji świąt, na które razem przyjeżdżamy. Mięsko śpi wtedy na podłodze smile

Prasowanie jest skomplikowane. Trzeba deskę wyciągnąć zza łóżka. A deska się rozpada. Trzeba odszukać nieużywane żelazko i znaleźć kontakt, z którego da się kabel w odpowiednie miejsce dociągnąć. Potem trzeba zdecydować, które ze sterty pomiętolonych rzeczy należy uprasować. Samo prasowanie jest fajne. Ale potem znowu trzeba deskę złożyć i upchnąć za łóżko. I nie wleźć na gorące żelazko dopóki nie ostygnie...

Do mycia okien mam mieszany stosunek. Od kiedy mam do dyspozycji porządny płyn i ręczniki papierowe - właściwie nawet lubię się powyginać przy tych moich 3 oknach oknach. Ale okna to taka moja lekka trauma z dzieciństwa - u mamusi było do umycia 6 wielgachnych okien (z czego 2 z drzwiami balkonowymi, starodawne, więc podwójne - czyli tak naprawdę 12 standardowych) i 5 takich mniejszych... I u babci 2 wielkie podwójne i 2 mniejsze. Ręczniki papierowe wtedy na wieś jeszcze nie dotarły, więc się je dobłyszczało starymi szmatami.  Ręce i wszystko odpadało po takiej akcji smile

Nie znoszę odkurzać. Więc to robi Mięsko.

Ostatecznie zdecydowałam się odłożyć prasowanie na bliżej nieokreśloną przyszłość. Zrobiłam ciasto marki krówka smile

25,188

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Ja też mam usprawiedliwienie - uczelnia, praca, teraz dużo pracy z powodów prywatnych pracodawczyni, jestem bardziej i dłużej w ciągu dnia potrzebna do dzieci tongue

Monisia mama dziękuję smile
Teraz męczy mnie pytaniami skąd wszyscy wiedzą o jej urodzinach big_smile

Ja mam potrzebę koniecznie przywitania wiosny ogniskiem i czekam w końcu, a jak się doczekam, to chyba zostanę do ostatniej wypalonej gałązki big_smile

Idę spać, bo dopiero co wróciłam z pracy. Buźka!

25,189

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Czy to normalne,że ja się nie mogę doczekać,aż wrócę do pełnej formy,aby móc wreszcie poukładać w szafkach i poszorować tu i ówdzie kąty w domu? Co prawda Robert dba o dom,ale ja bardzo bym chciała już móc też sprzątać. Robię już lekkie rzeczy,ale mi chodzi o takie typowe szorowanie prysznica albo coś w ten deseń. big_smile Znając życie rozdrobnię się i utknę w szufladach i porządki zamiast kilku godzin zajmą mi kilka dni tongue

Beata dobrze,że jeszcze pamiętasz do czego żelazko służy big_smile

Nie mam potrzeby witania wiosny.Ja mam wiosnę w sercu tongue Ale lubię mieć kwiaty w domu. I wiecie co? Kupiłam sobie ten bukiet,który miałam kupić big_smile
A kiedy się topi Marzannę?

Beata to Wy jeszcze ozdoby Bożonarodzeniowe mieliście na wierzchu? ! yikes

Monia na moje szczęście u nas zazwyczaj zmywa R. big_smile A odkurzać lubię. Okien nienawidziłam myć,ale odkąd w pracy raz na tydzień musieliśmy myć wszystkie okna w hotelu to teraz ta nienawiść mi jakoś przeszła. Bo jak trzeba to trzeba i koniec. smile

Vinnga napisał/a:

Mięsko śpi wtedy na podłodze smile

Dlaczego ??

Londonka Ty nawet nie wiesz jak bardzo chciałabym być w Wami na tym ognichu !

Mam smaka na ciasto z owocami i galaretką,chyba dziś ukręcę. smile

A mam pytanie. smile  Czy Wasi bliscy albo znajomi albo ktokolwiek wie o tym,że urzędujecie tutaj na forum? Mówiliście komuś czy to raczej taka wasza potajemna ucieczka ?  smile

25,190

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hej smile

Moja mama wie, że pisze na forum, tata w sumie też, choć jego to mniej obchodzi tongue Mamie nawet pochwaliłam się, że mam taką znajomą z Irlandii i że to od niej ta kartka świąteczna smile Z moją mamą można fajnie pogadać, o wszystkim. Mój chłopak też wie, nie wypowiada się tu, ale zna mój nick, dla mnie to nie tajemnica smile Czasem mówiłam mu o jakimś temacie na forum tongue Razem obmawialiśmy sprawę hehe tongue Mama nie widziała, co piszę na forum, ale ogólnie wie. Moja przyjaciółka też wie, że pisze na forum, kiedyś coś jej tu pokazywałam i swój nick też. Reszcie osób raczej nie mówię, bo nie są to też tak bliskie relacje, żeby musieli wiedzieć. A Wy?

Marzenko, to normalne. Teraz musisz odpoczywać, ale to też w końcu męczy, bo np nie ma się siły na tyle rzeczy co wcześniej. No, ale siły Ci wrócą i weźmiesz się za pucowanie mieszkania smile Jeszcze Ci się wtedy odechcę hehe big_smile A powiedz mi Kamilek często i dużo płacze? Ja podobno tak, rodzice mieli ciężko jak byłam niemowlakiem tongue

A jaki bukiecik kupiłaś? Tulipany czy inne kwiaty? tongue

25,191

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Marzenko, Mięsko śpi na podłodze u moich rodziców bo ja wtedy śpię z Żabą na łóżku. A zdaniem moich rodziców na tym ogromniastym łóżku jest za mało miejsca dla 3 osób i gdyby Mięsko wlazło do łóżka to by się ich uwielbiana wnusia nie wyspała tongue

O mojej działalności forumowej wie Mięsko, które samo mi forum pokazało 3 lata temu. Wie moja siostra, ale nie czytuje. Wie mój brat (nie mam pojęcia skąd) i coś tam czytał z moich wpisów. Wie moja przyjaciółka, ale ona nie wie nawet jaki mam tu login. I też nie czyta forum.

Marzannę topi się w pierwszy dzień kalendarzowej wiosny, czyli 21 marca.

Emcia, ale przecież Ty już możesz utknąć w tych szufladach skoro masz taką potrzebę smile Prysznic jednak zostaw na później smile

25,192

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Halo?

Gdzie się podziewacie? tongue

Trochę dziś słońce wyszło u nas smile

25,193

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Witam Was w

http://liczniki.org/gif2/an-PierwszyF20dzieFc5F84F20wiosnyF20F21-6600ccffffffxxxxxx28002-2-1-200-multi016.gif

O tym,że ja urzęduję na forum wie Robert,ale wcale go to nie interesuje tongue I w sumie tylko on wie,bo jakoś nie miałam ani potrzeby,ani okazji nikomu więcej mówić. A i wie jeden kolega i zna mój nick,ale nie wiem czy czyta.

Monia zazdroszczę mamy w takim razie smile Z pewnością to super mieć przyjaciółkę w mamie smile
Powiem szczerze,że Kamilek płacze chyba w miarę mało. Czasem tylko jak go męczą wiaterki to płacze,bo go boli. Ale tak to paniki nie ma smile

A bukiecik z różowych różyczek z tymi białymi malutkimi kwiatuszkami,nie wiem jak to się nazywa,ale chyba wiecie o co chodzi smile

Beata ja już nawet spróbowałam utknąć w szufladach,ale to się średnio sprawdza jak na razie,bo Kamilek coś chce co chwilę. Zaatakowałam niewielką szufladę z papierami i dokumentami. Normalnie by mi to zajęło jakieś 15 minut,aby uporządkować,ale z dzieckiem nie jest to takie proste i po jakiś 2 godzinach szuflada była dopiero uporządkowana hmm

25,194

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Emcia, to Ty szybka jesteś smile Gdybym ja się zabrała za szufladę to po dwóch godzinach na środku pokoju leżałaby zawartość wszystkich szuflad. I tkwiłaby tam przez najbliższy tydzień. Wiem co mówię, bo niedawno miałam taki napad sprzątający.

Dzisiaj miałam starcie z biurokracją (zapisanie Żaby do pierwszej klasy). Ustawowo dzieci są objęte obowiązkiem szkolnym, za nie posłanie dziecka do szkoły rodzicowi grożą konsekwencje prawne, ale żeby to dziecko zapisać to normalnie droga przez mękę. Po 3 wizytach w sekretariacie dopełniłam formalności. Teraz pozostaje się postresować 2 tygodnie do czasu ogłoszenia wyników rekrutacji...

Marny ten pierwszy dzień wiosny w stolicy. Bardzo zimowo on wygląda.

25,195

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Twoje napady sprzątające wymagają terapii tongue Kiedy szuflady leżały na środku to przez tydzień przez nie skakaliście? tongue

A dlaczego byłaś w szkole aż trzy razy? I czy od razu wybrałaś konkretną szkołę,czy był jakiś wybór?
I nie rozumiem,że trzeba czekać na wyniki. Przecież nie może braknąć miejsca w szkole dla pierwszaka. Rozumiem żłobek czy przedszkole,ale szkoła? Podobno mało dzieci w Polsce teraz i szkoły zamykają hmm

Widziałam w Tv,że u Was nie zbyt przyjemna ta wiosna .

25,196

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Marzenko, twierdzisz, że masz bardziej wiosenną wiosnę za oknem?

Wiesz, u mnie stan normalny czasem niewiele się rożni od stanu kiedy sprzątam szuflady smile Więc to coś na środku nie robiło wielkiego wrażenia. Przejście zostawiłam, więc nie trzeba było skakać smile

Dzisiaj natomiast przesadzałam kwiatki. Zaczęłam i skończyłam, wróciły na miejsce bez tygodniowej aklimatyzacji ich w nowych doniczkach na podłodze smile

Szkoły nie wybierałam za bardzo - Żaba chodzi do zerówki w najbliższej szkole, więc do I klasy też ją bym tam chciała wysłać. Zapisy do szkoły w Warszawie to jest jakiś cyrk. Jest elektroniczny system, gdzie trzeba wprowadzić wszystkie dane. Potem trzeba formularz wydrukować i zanieść do szkoły, która się wybiera. Szkołę teoretycznie można wybrać dowolną, ale każde dziecko jest przyporządkowane do tzw. szkoły obwodowej wg swojego miejsca zameldowania. Są przyznawane punkty za 3 rzeczy: czy jest to szkoła obwodowa, czy jest w dzielnicy zamieszkania, czy jest w odległości mniejszej niż 3km od miejsca zamieszkania. Najwięcej punktów (chyba 800 jest za to, że jest to szkoła obwodowa). Za pozostałe 2 rzeczy jest po 300 punktów. I tu się zaczęły schody, bo Żaba jest zameldowana (jak i ja) u moich rodziców 100km od szkoły, którą wybrałam. Więc punkty za szkołę obwodową jej się automatycznie nie naliczają. Powinnam do 6 marca przynieść do sekretariatu jakieś udokumentowanie, że mieszkam tu gdzie mieszkam. Ale o tym informacja była na zebraniu dla rodziców 12 marca! Więc teraz pani sekretarka kazała mi przynieść umowę, że wynajmuję tu mieszkanie. Zaniosłam. Kazała napisać oświadczenie. Potem musiałam iść szukać ksero, żebym tę umowę mogła skserować, bo w szkole 2 kartek skserować nie mogą... Potem się dopatrzyła, że nie ma podpisu ojca. Więc musiałam pisać kolejne oświadczenie dlaczego tego podpisu nie ma. Jak już przebrnęłam tę drogę przez mękę to mam nadzieję, że mi te cholerne punkty za miejsce zamieszkania wiedźma dopisała.
Najzabawniejsze jest to, że podobne atrakcje miałam przy zapisywaniu Żaby do zerówki. Ale wtedy wystarczyło oświadczenie o adresie. A teraz baba się dziwi, że mi wróżka nie powiedziała, że do 6 marca trzeba było dokumenty przynieść jak zapisy w systemie od 7 marca były a zebranie informacyjne 12 marca... Chyba rodzic bez zameldowania musi cały rok szkolny spędzać na poszukiwaniu informacji jak biurokrację uszczęśliwić...

Szkoły zamykają, ale te na wsiach. W Warszawie raczej nie. Jeśli będzie mniej chętnych niż miejsc to wtedy na pewno Żabę by przyjęli i bez tych punktów. Do zerówki jednak było trochę więcej dzieci niż miejsc. Więc mam stresa.. .

25,197

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Pierwszy dzień wiosny, a wiosny nie widać tongue Także macie rację, śnieg pada i tyle.

Sprzątnąć szafki w dwie godziny to nie tak źle. No, ale rozumiem, że Kamilek przeszkadzał.

Marzenko, faceci też bywają ciekawscy tongue R pewnie czyta to co piszesz hehe big_smile Nie no, żartuję, dla nich to pewnie czarna magia, jak to kobiety mogą na forum dużo się rozpisać big_smile

25,198

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Beata ośmielę się stwierdzić,że u mnie wiosna jest bardziej wiosenna tongue Pomimo tego,że pada i jest zimno. A dziś to chyba sztorm jest bo wieje jak masakra ! Tak czy siak u mnie do minusowej temperatury dużo brakuje no i poza tym wiosna kalendarzowa tutaj przyszła dawno temu smile

Vinnga napisał/a:

Przejście zostawiłam, więc nie trzeba było skakać

Buahaha lol Dobre!

Hmm..a moje kwiatki więdną hmm Nic nie poradzę,że nie mam ręki do kwiatów . Oh,przecież nie mogę być idealna i tak jestem zajebista wystarczająco lol

Tak się zastanawiałam właśnie czy szkoła zależy od rejonizacji. Jak poczytałam tą opowieść biurokratyczną to aż mi się przypomniała ta Polska biurokracja i ciarki mnie przechodzą . Jak sobie przypomnę jak się użerałam w urzędzie miasta albo w urzędzie pracy to rzygać mi się chce BRRR hmm
Sprawa z punktami jak dla mnie to czysty idiotyzm ! yikes To jest zdrowo popaprane !
No a jakby wynikła sytuacja,że Żaba się nie dostanie do danej szkoły to co wtedy? Przecież szkoła MUSI mieć miejsca dla dziecka. hmm
Skoro jest obowiązek szkoły,to szkoła nie powinna utrudniać. Szkoła powinna się dostosować do liczby uczniów. Hmm.

Z kursami w urzędzie pracy w Pl też jest wesoło. Nie wiem czy ktoś z Was próbował kiedyś ?
Ja chciałam zrobić kurs na kasę fiskalną. Ale trzeba było czekać,aż uzbiera się 20 osób na ten kurs! Pani mnie poinformowała,że jak będę miała szczęście to za pół roku powinnam się doczekać ! No porażka,aby tyle czekać. Czekałam rok i się nie doczekałam hmm
Mój były szukał pracy i w jednym miejscu powiedzieli,że jak zrobi kurs na wózek widłowy to go przyjmą. Poszedł więc do urzędu aby postarac się o ten kurs. Musiał czekać tak jak ja a poza tym,aby w ogóle się na ten kurs dostać,to musiał sie wrócić do tej firmy i pobrać oświadczenie,że jak zrobi kurs,to że rzeczywiście go przyjmą. Musze mówić,że się nie doczekał? Czekał 7 miesięcy i dawno znalazł inna pracę. Tak oto Polska pomaga swoim obywatelom.
Naprawdę mam wrażenie,że Idioci powymyslali te wszystkie zasady. I tak w Polsce ze wszystkim. hmm

Monia,a Ty gdzie???

DOBRANOC XXX

25,199

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

O i jest Monia big_smile

No co Ty ! Roberta kompletnie nie interesuje co ja tutaj piszę i z kim. Ja mu tylko mówię jak pyta co robię,że jestem na forum i on odpowiada,że Aha i tyle. Zero pytań.
Ostatnio pisałam smsa do Ciebie i on się pyta komu odpisuje,to mu mówię,że Truskawie,a on na to,że komu?? lol

25,200

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

A co robicie z jajkami w Wielkanoc ? Malujecie,skrobiecie czy coś?

25,201 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-03-22 00:18:24)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Nie robiłam, ale nie dziwi mnie to. Podobnie jest ze służbą zdrowia.

Hehe dobre tongue To sobie pomyślał, że piszesz z truskawką big_smile Hehe tongue Tak, dla faceta to nie do ogarnięcia, te nicki itp big_smile

Mojemu też czasem mówię, że siedzę na forum, ale nic więcej.

Od paru lat nic z nimi nie robię, nie przepadam za rysowaniem/ malowaniem i się nie chcę. A Ty?

Wcześniej byłam z chłopakiem, więc jestem usprawiedliwiona tongue A chłopak jednak nie wpadnie na noc w czwartek jak chyba pisałam, a w sobotę. Wiecie, jaki młyn ma w pracy. No ale nic, dzisiaj się spotkaliśmy, byłam na dworze, śnieg nieźle po oczach dawał.

Dobranoc smile

25,202

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Marzenko, gdyby Żaba nie dostała się do żadnej szkoły to wtedy pewnie powinnam wrócić do mamusi, bo w tamtej szkole gdzie jest zameldowana mają obowiązek ją przyjąć. Ale mam nadzieję, że jest to tylko takie robienie rodzicom pod górkę i że wszystko się poukłada.

Od kilku lat zawsze strasznie chcę pomalować z Żabą pisanki i jakoś nigdy nie starcza mi czasu... W zeszłym roku wsadziłyśmy kilka jajek do farbek - Żabie się niezmiernie podobało smile A jak była całkiem mała to mój malutki braciszek nadmuchał mnóstwo wydmuszek i Żaba je paćkała plakatówkami. Też jej się strasznie podobało i nawet kilka wydmuszek można było uznać za pomalowane. Jednak większość uległa zgnieceniu podczas obróbki malarskiej smile

Moje Mięsko czyta forum czasem. Jak widzę to wrzeszczę "nie czytaj, ten wątek jest głupi" i zasłaniam tematy gdzie się wypowiadałam i on wtedy twierdzi, że zapamięta ów głupi wątek i przeczyta jak nie będę patrzyła smile

Kiedy byłam zarejestrowana w Urzędzie Pracy to na nic od nich nie liczyłam. Chodziło mi tylko o ubezpieczenie. Zarejestrowana byłam rok. Przez ten czas moje oczy nie widziały żadnej propozycji pracy, szkolenia, stażu ani nic. Ja się cieszyłam, bo wcale nie chciałam propozycji pracy w miejscu zameldowania położonym 100km od miejsca zamieszkania smile Moje koleżanki bardziej liczyły na pomoc ze strony urzędu. Jedna dopytywała się o jakiś staż to ciągle słyszała, że nie ma pieniędzy na staże i żeby zapytała za kilka miesięcy. Druga czekała na propozycje pracy i nawet jedną dostała. W miasteczku 20 km od jej wioski. Niby taka odległość to nic strasznego, ale to była praca od 4 rano smile I biedna M. nijak na tę godzinę nie miała szans się do swego miejsca pracy dostać - chyba, że rowerem smile Jedyną osobą, która skorzystała z UP był mój eks, któremu zaproponowali kurs na wózki widłowe. Dzięki temu kursowi potem znajdował zawsze pracę, mimo, że z każdej kolejnej go wyrzucali...

Drugi dzień wiosny u mnie jest paskudniejszy od pierwszego. Jest totalnie biało, wieje i prószy śnieg...

25,203

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Monia,a czym zajmuje się Twój się chłopak,jeśli to nie tajemnica? smile

Ja co roku farbuję jajka na kilka kolorów i tyle. Choć nie przepadam za Wielkanocą to fajnie jest mieć takie kolorowe jajka big_smile
Pamiętam z dzieciństwa,że mama farbowała jajka skorupkami z cebuli,a my potem skrobaliśmy coś na nich. Mieliśmy też specjalne naklejki na jajka.

Beata,no to trzymam kciuki,aby Żaba się dostała smile
Lepiej znajdź ten czas na malowanie pisanek,bo jak Ci to zajmie kolejne kilka lat,to nim się obejrzysz Żaba będzie nastolatką i ostatnią rzeczą jaką będzie chciała robić ze starą to malowanie pisanek tongue

W naszym urzędzie pracy było można odmówić pracy jeśli była zbyt duża odległość. Ale kiedy ja byłam zarejestrowana(chyba dwa razy) to też się nie doczekałam żadnej oferty pracy. A to co mnie poraziło w tym urzędzie to konieczność ponownej rejestracji,przechodzenie przez wszystkie pytania jeszcze raz. Czy nie łatwiej by było gdyby wygrzebali moje papiery z pierwszej rejestracji i po prostu spytali czy coś się w danych zmieniło? Porażka. Życie utrudniają ludziom.

Jestem pod wrażeniem,że Twój eks doczekał się kursu big_smile

U mnie cała noc wiało bardzo mocno. Około godziny 22.00 jakiś kretyn coś wiercił w naszym budynku !
Pogoda typowa barowa dzisiaj...nic tylko w domu się kisić w ciepełku .

25,204

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Mój chłopak pracuje jako monter kabli telekomunikacyjnych. Sama dobrze się na tym nie znam tongue No, ale montuje kable, przeciąga itp, fizyczna praca. Szuka czegoś innego, ale z tym na razie ciężko.

Też słyszałam, że niby Urząd Pracy, a z ofertami to ciężko. Dlatego nie jestem zarejestrowana. Jak jestem tam praca, to może dla ludzi po szkole zawodowej, nawet przeglądałam oferty naszego Urzędu Pracy, to wiem. No albo czasem były inne ale kosmiczne wymagania, aż nieadekwatne do stanowiska.

25,205

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Cześć Dziewczyny co u Was dzisiaj?

Różyczko buziaczki dla Ciebie XXXX

25,206

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Dziewczyny, Różyczka poprosiła o przeedytowanie jej postów. Ponieważ nie wiem co ona by tam uznała za stosowne a co nie - wyrzuciłam wszystko. My wiemy co się wydarzyło, Różyczka teraz ma wolność wyboru, czy jej pisanie o tym pomoże czy woli nic nie mówić. W kafejce nie musi być ciągłości wypowiedzi i nie wszystko musi mieć ręce i nogi.

Co u mnie? Mam nalot sprzątający. Bez związku ze świętami - po prostu syf mi się zrobił i postanowiłam zabrać się za rzeczy, które miesiącami są nie ruszane - np. wnętrze szafek kuchennych, bo wymyśliłam, że jak się tam wkłada czyste naczynia to jest duża szansa na to, że one się wybrudzą...

Napisałam sobie listę takich właśnie rzeczy do zrobienia. Lista liczy 60 punktów. Dodam tylko, ze trochę porozdrabniałam te rzeczy, żeby móc więcej skreślić zrobionych smile A więc zamiast napisać np. "umyć okna" to ja mam 3 punkty, bo 3 okna smile

25,207 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-03-24 19:40:06)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

A kiepsko się dzisiaj czuję,  jakaś słaba jestem. Chłopak podobnie, więc przyjedzie innym razem. Na święta chyba wreszcie ma być ciepło smile

25,208

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Beata muszę przyznać,że Twoja lista jest dobrym pomysłem. Powodzenia z porządkami .

Monia mam nadzieję,że samopoczucie dziś lepsze ?

Nie wiem czy wspominałam,że szukamy nowego domu do wynajęcia? Wczoraj byliśmy obejrzeć dwa. Totalna masakra w jakim one są stanie . Porażka.
Poszukiwań ciąg dalszy hmm

POzdrawiam !

25,209

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Ojej, chyba z tydzień mnie tu nie było. Uczelnia, praca, imprezy i dodatkowo rozchorowałam się na weekend. tongue Już odnoszę się do postów smile

Marzenko u mnie to jest tak, że w sumie bliscy wiedzą, że urzęduję na forum, ale nie wiedzą konkretnie na jakim i wiedzą też, że mam tu wspaniałych ludzików :* Przyjaciółki wiedzą, ale nie wchodzą i nie czytają.

No i już mamy święta... Powiem Wam, że tak jak czułam Boże Narodzenie, tak Wielkanocy nie czuję w ogole. tongue Chyba przez tą pogodę big_smile Zamiast topić marzannę, dzieci powinny lepić bałwana. big_smile

U mnie zawsze jajka są barwione albo ozdabiane jakimiś specjalnymi naklejkami. I w końcu w tym roku chyba będę miała rzeżuchę do święconki, bo wcześniej mama robiła albo za wcześnie, albo za późno, no a przecież z ziarenkami nie pójdę do kościoła. big_smile

25,210

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Dziękuję wam wszystkim za ciepłe słowo, wsparcie. Dziękuję, pomogło mi to na pewno,tu nie było nikogo prócz męża by podniósł mnie  na duchu.

Beatko dziękuję że zrobiłaś jak prosiłam,i dobrze że usunęłaś całość to było tylko dla was do informacji.

Dziś mój umysł wpadł w jakieś odrętwienie,ciągle mi potwornie trzęsą się ręce.To objawy czysto fizyczne a z resztą ta ważniejszą strona duchową uporam sie powolutku z czasem.
Życie musi i gna do przodu,jesteśmy wszyscy jak maleńkie drobinki piasku,nie wiadomo co nam los przyniesie.

Jeszcze raz dziewczyny dziękuję , czas uleczy moje rany niema innego wyjścia .

25,211

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Niby to tylko świat wirtualny, ale ludzie są prawdziwi. Podobnie jak z podekscytowaniem przeżywałyśmy tutaj narodziny Kamila, tak też przeżywamy to, co Ciebie spotkało, Różyczko... Emocje trzeba przeżyć, a resztę robi czas...

Karola, rzeżucha do kościoła? Na mojej wsi nie ma takiego obyczaju... We wsi Warszawa chyba też nie. W mojej wsi nosi się do kościoła jajka, chleb, kiełbasę, sól. Koszyki ozdabia się borówkami z lasu lub asparagusem jak ktoś ma w domu. W Warszawie do przystrojenia więcej fantazji wykorzystują, ale rzeżucha? W jakiej postaci ona ma być w koszyku? Wiem tylko, że nie ziarenek smile

Emcia, wspominałaś o domu. Przypominają mi się teraz wszystkie filmy o duchach, które oglądam w ramach usypiacza w nocy. Tam zawsze rodzina przeprowadza się do wymarzonego domu (a to są często filmy brytyjskie tongue ) i potem okazuje się, ze ten dom jest nawiedzony. Oczywiście są też pewnie na wyspach i nie-nawiedzone domy do wynajęcia tongue

Listy sprzątające robię zawsze. Nawet moje Mięsko robi, bo lubi skreślać smile Wczoraj zrobiłam 14 z 64 punktów. Ale dzisiaj 7 dopisałam... Na razie wywlokłam lodówkę z wnęki, w której tkwi odkąd tu mieszkam. Czyli przynajmniej 5 lat nie ruszana. Ależ atrakcji za nią było. I koty z kurzu, wielkością niewiele ustępujące prawdziwemu kocurowi... Zabieram się za ciąg dalszy.

25,212

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Tak, dziś samopoczucie lepsze smile

Powodzenia w poszukiwaniach. W jakim stanie były te mieszkania? Opowiadaj.

Różyczko, nie ma za co. Wiele z nas wie co przeżywasz. Te objawy fizyczne są naturalne, organizm tak odreagowuje. Możesz na nas liczyć :* Jakbyś cokolwiek potrzebowała, to pisz.


Karola, ja też nie czuję tych świąt. Zero klimatu, tak jak w święta Bożego Narodzenia brak śniegu tongue

Świetnie z tymi punktami vinnga, też będę musiała coś takiego zrobić! smile

25,213

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Monia, ja normalnie nie wierzę, ze można się uchować nigdy nie robiąc sprzątającej listy... To po co sprzątać, jak nie można nic wykreślić?

Czego marudzisz, Truskawa? Toż masz bardzo świąteczny śnieg. Nieważne, że to nie te święta tongue

25,214

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

No nie robiłam list, zazwyczaj sprzątam zrywami i staram się zrobić to co jest do sprzątnięcia, ale różnie bywa tongue

No niby racja tongue Świąteczny, zimowy klimat hehe smile

Dobranoc smile

25,215

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Witajcie :*

Najpierw kilka słów do naszej Różyczki. Bardzo mi przykro Kochana sad Przyjmij moje wyrazy współczucia i trzymaj się ciepło.

Marzenko, nic mi się nie pochwaliłaś, że zmieniacie mieszkanko? Rozumiem na większe? Opowiadaj co zastaliście w tych ruderach?
Marzenko, a Ty w niedzielę też robisz takie śniadanko jak tutaj w Polsce?

O Beata zabrała się za wiosenne porządki big_smile Zdąrzysz Kochana, zamknąć tę listę do świąt?

Karola, widzę żyjesz na pełnych obrotach big_smile Jak na uczelni? Gdzie pracujesz, jakoś nie doinformowana jestem tongue

Truskaweczko, a Ty czym się zajmujesz?

Zaniedbałam to forum... oj biję się w pierś ;/ u mnie praca, dom, praca, dom w weekendy szkoła... czasami jakaś imprezka. Zaraz będę się szykować do pracy smile Jestem zła, bo Wielką Sobotę też spędzam w pracy tak jak i w zeszłym roku. Pracuję na zmianę z szefową a ona w piatek wyjeżdza do szklarskiej i ja zostaję sama. Myślałam, że w tym roku przynajmnej pojadę na dłużej do domu... ale nie pojadę tylko na niedzielę aby w pn wieczorem wrócić hmm Postanowiłam jednak, że wkrótce bedę zmieniać tę pracę. Muszę odbyć jeszcze praktyki studenckie, a szefowa nie chce mnie puścić... także nie mam wyjścia muszę postawić wszystko na jedną kartę.. Napiszę o tym wieczorkiem jak wróce.

Pozdrawiam i życzę miłego dnia :*
Marta ^^

25,216

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

W Irlandii na Wielkanoc nic się do kościoła nie nosi poza sobą samym tongue Nie ma koszyczka,święconki,palmy ani nic z tych rzeczy.

Beata mam nadzieję,że jak uda nam się wynająć dom,to nie będzie w nim straszyć smile

Dziewczyny domy,które obejrzeliśmy w niedzielę były straszne. Ściany potrzebują świeżej farby . Podłogi są stare i bardzo zniszczone,a do tego podłoga w kuchni zalana od lodówki jak podejrzewam i jest czarna . Sprzęty w kuchni takie jak kuchenka,lodówka czy pralka są tak brudne,że aż strach dotknąć,do tego w jednym z domów w kuchence brakuje przycisków i jest szybka z piekarnika wybita hmm
Ogólnie domy są całe brudne i strasznie zaniedbane. Ogródki są całe w śmieciach.Łóżka śmierdzą. Prysznice tragiczne.
Jeszcze nie zdałam kluczy do tych domów,będę dziś w pobliżu to wejdę tam i zrobię zdjęcia,to Wam pokażę ! No nie uwierzycie.

Chcę też wstawić zdjęcia sukienek,potrzebuję Waszych opinii,ale to jak znajdę więcej czasu. smile

Marta na święta będę miała gości,więc śniadanie świąteczne będzie. Mieszkanie ogólnie chcemy zmienić na większe,z wanną i ogródkiem. Ale głównym powodem jest to,że tu gdzie mieszkamy jest duża wilgoć i pojawia się pleśń.

Dziewczyny więcej napiszę później albo jutro w zależności kiedy będę miała czas. Kamilek się trochę przestawił jeśli chodzi o nocne spanie. hmm

Różyczko buziaki dla Ciebie xxxxxxxxx

25,217

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hej smile

Magdo, studiuję zaocznie, szukam pracy. W tym roku też pisanie pracy licencjackiej.

Marzenko, jestem w szoku. Takie rudery.. A pewnie jeszcze cena niemała, nie wiadomo za co.. Jak coś takiego można sprzedawać. No, a wiadomo, że Wam zależy też bardzo ze względu na Kamilka.

Buziaki :*

25,218

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Tak, tak Beatko , jest u mnie taka hmm tradycja? Nosimy rzerżuchę w jakimś pojemniczku, w koszyczku. Wyrośniętą już, rzecz jasna. big_smile

Ja nie wiem co sie stało Różyczko , ponieważ nie zdążyłam przeczytać, ale co by nie bylo, wiedz, że i na mnie możesz liczyć, na moje współczucie, wsparcie i na wszystko. Trzymaj się...

Martuś , na uczelni ok, właśnie jutro idę sobie na wf (planowo mam w czwartek) do innej grupy, żeby od czwartku już mieć wolne. A pracuje u pewnej rodzinki jako niania. smile 2 letniej dziewczynki i 5 letniego chłopca.
Widzę chcesz zmieniać pracę, a myślałaś już na jaką? wink

Marzenko czyli szukacie domów dalej, tak?

Dziś towarzyszyłam koleżance z uczelni w egzaminie na prawko, biedna, oblał ją egzaminator. Jak czekałam tam na nią, to wróciły do mnie moje wspomnienia z walki o prawko. big_smile Jak ja się cieszę, że mam to już za sobą.

W czwartek zabieram się za świąteczne porządki. wink

25,219

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hej:*

Tak więc, obiecałam, że napiszę co z tą moją pracą. Na drugim roku studiów musimy odbyć praktyki, w moim przypadku np. w biurze rachunkowym. Zależy mi na tym aby je zrobić i poznać trochę praktyki, po zatym już coś będę mogła wpisać w CV smile Ale problem pojawił się u mnie w pracy. Nie ma mnie kto zastąpić. Próbowałam kogoś znaleźć na swoje miejsce, ale nie udało się... Szefowa nawet nie chce słyszeć o tym, że zostawiłabym ją z wszystkim na miesiąc. Także postanowiłam porozmawaić z nią po świętach, że udaję się na praktyki, że niech da ogłoszenie o pracę na moje miejsce i kogoś szuka, ja jestem nawet gotowa przyuczyć tę osobę kilka dni... potem jeśli bedzie chciała mogę do niej wrócić... jeśli niee to trudno... bedę szukać nowej pracy... Muszę w ten sposób to rozegrać, bo jednak zależy mi na tych praktykach...Owszem czasami można załatwić sam podpis jakiejś firmy, że odbywało się tam praktyki, a w rzeczywistości nie chodziło się tam, przecież nikt tego nie sprawdzi, ale ja po prostu tak nie chcę. Jedyne moje obawy to, że przez m-c nie będę miala wypłaty i pozostanę bez środków finansowych. Praktyki są bezpłatne. A szkoła, mieszkanie, zycie w Poznaniu kosztuje... mama mówi, że mi pomoże... ale mnie tak głupio brac teraz od mamy, jak zawsze radziłam sobie tutaj sama i od nikogo nie pozyczałam...
Może być ciężko... ale mam nadzieję, że dam sobie radę... A Wy co sądzicie? Dobrze robię, że tak palę się na  te praktyki, może pozbawiając się stałej pracy i narażając się na stres zw z poszukiwaniem nowej pracy?

Truskaweczko, jestem Marta smile A Ty, Monika, tak? Ja w tym roku też zabieram się za pisanie pracy licencjackiej, choć jestem jeszcze na 2 roku, ale normalnie mamy już seminaria i mamy już wiedziec o czym  chcemy pisać. A co studiujesz i skąd jesteś?

Marzenko, jak przygotowania do chrzcin? Kiedy konkretnie je organizujecie? Pokaż te mieszkanka, chyba nie umiem sobie ich wyobrazić...;/ Rzeczywiście jeśli macie tam wilgoć to warto poszukać czegoś nowego smile przede wszystkim ze względu na Waszą Kryszynkę big_smile a i ogród - super smile Kamilek miałby się gdzie bawić smile

Dobranoc :**

25,220

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Marto, kulturoznawstwo i jestem z okolic Warszawy. Jesteś na facebooku? Jak tak to możemy się pozapraszać. A skąd Ty jesteś? wink Może gdzieś blisko? wink Fajnie by było. Tak jestem Monika smile

Ciężko powiedzieć, bo to trudna sprawa. Szkoda, że u siebie w pracy nie możesz wziąć podpisu, u mnie niektórzy tak robili. No, ale zrozumiałe jest, że chciałabyś odbyć prawdziwe praktyki i czegoś się nauczyć. Z drugiej strony dla szefowej miesiąc to dużo. A kiedy chciałabyś je zacząć? Może poczekaj jeszcze chwilę i znajdziecie kogoś na zastępstwo? Teraz ciężko o pracę, więc możliwe, że ktoś się zgłosi. Nie wiem, sama musisz przemyśleć. Może tak się uda smile A jak nie to taki bilans zysków i strat, choć wiadomo, co nie wybierzesz, możesz nie być w pełni zadowolona, bo taka sytuacja.

dobranoc smile

Posty [ 25,156 do 25,220 z 30,541 ]

Strony Poprzednia 1 … 386 387 388 389 390 … 470 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024