A TY zawsze będziesz robić wszystko jak on chce i jak mu pasuje?? Głowa do góry nie daj sobie. A i tak uważam, że dobrze zrobiłaś idąc do niedoszłej teściowej z tym upominkiem pokazałaś jej swój szacunek i wdzięczność dla Niej!!!!
16,966 2010-06-16 11:25:08
16,967 2010-06-16 11:28:27
Darka ma racje. Dobrze zrobilas, że poszlaś do niedoszlej teściowej. A jego to *uj obchodzi...
16,968 2010-06-16 11:29:09
Właśnie mi o to chodziło, chciałam być jej wdzięczna, JEJ NIE JEMU!!
Bo ona zawsze taka miła, i pogadała, i wysłuchała i nawet się kiedyś odważyła poradzić mnie... To naprawdę złota kobieta, ja nie rozumiem czemu ma takiego syna...??
16,969 2010-06-16 11:31:30 Ostatnio edytowany przez madziunia (2010-06-16 11:31:53)
Monia niestety trafil jej sie glupi syn, moze po ojcu? Zapewne....:/
16,970 2010-06-16 11:32:42
Kobietki jestem tak wkurzona, że musze się czymś zająć. Zaraz wpadnie kumpela, zrobie jej tipsy gratisowo pobawie sie troche, to mnie odpręża... 3majcie sie! Wroce za jakiś czas i poczytam;***
16,971 2010-06-16 11:37:39
A co do tego lekarza Monia to będzie dobrze!!! Ja byłam rok temu u gina i okazało się że mam małą nadżerkę miesiąc temu ponownie poszłam i okazało się że już nie mam. ![]()
16,972 2010-06-16 11:39:02
Dobra muszę iść przygotować obiadek a potem zakupy więc zajrzę później do Was!!! ![]()
16,973 2010-06-16 11:41:23
NO dobrze, uciekajcie kochane, ja zabiore się za naukę, bo jutro egzamin... Ale wcześniej muszę posprzątać...
Dziękuje kochane... Jakby co to piszcie :*
16,974 2010-06-16 12:34:22
Hej hej... ![]()
Zarażacie uśmiechem?? To ja bym prosiła, bo jestem wściekła jak osa ![]()
16,975 2010-06-16 12:35:43 Ostatnio edytowany przez monia_3103 (2010-06-16 12:39:56)
Hej SiłaDuszy to tak jak ja...
A co się takiego stało??
16,976 2010-06-16 12:47:52
Ludzie mnie denerwują..czuję, że muszę wyjechać..wyciszyć się!!!!
No jestem wręcz wściekła!!! Wrrr....
16,977 2010-06-16 12:54:03
Ja się wkurzyłam na byłego... Dostałam opier... że byłam miła dla jego matki...
Ech no ja jeszcze 2 tyg i jadę do domku, wyciszę się, pojeżdżę po znajomych, zapomnę na chwile ![]()
A ludzie owszem są denerwujący ![]()
16,978 2010-06-16 13:49:27 Ostatnio edytowany przez Antoninaa (2010-07-25 00:06:48)
![]()
16,979 2010-06-16 13:57:38 Ostatnio edytowany przez Izulka24 (2010-06-16 13:58:00)
Juz jestem moje drogie kobietki...
Wiec sprawa wyglada nastepujaca nadal nikt nie wie co mi jest i podejrzewaja coraz wiecej nowych przyczyn ale narazie dostalam skierowanie na RTG klatki i zatok tomografie glowy i do pulmonologa bo nadal podejrzewaja astme na tle nerwowym tylko te bole glowy im nie pasuja stad tomografia... A spirometria wyszla tragicznie zaczelam sie dusic... Ech juz mi nawet ciezko wejsc na pierwsze pietro ![]()
16,980 2010-06-16 13:58:57
Ja się za nim nie uganiam. Nie dzwonię, nie piszę, nie biegam koło jego domu. Ostatni raz spotkaliśmy się w czwartek jak odbierał swoją pracę i tyle, nie piszemy do siebie, nic. Wczoraj natomiast poszłam do jego matki z grzeczności, a nie do niego i to w takich godzinach, w których on jest w pracy. Więc gdzie tu jest uganianie się za facetem??
No wiesz czy ja wiem, czy można myśleć pozytywnie, gdy są same kłopoty?
16,981 2010-06-16 14:00:16
Oj Izuś no nie za fajnie... Ech ja się boje pomyśleć, co mi 30ego wyjdzie... Jeśli lekarz zaśpiewa mi SZPITAL i na stół, to się załamie... ![]()
16,982 2010-06-16 14:05:30
No niestety najgorsze jest to ze nikt nic nie wie a ja mam dosc latania po przychodniach szpitalach itd... A co Ci jest Kochana??
16,983 2010-06-16 14:16:42 Ostatnio edytowany przez Antoninaa (2010-07-25 00:07:38)
![]()
16,984 2010-06-16 14:18:01 Ostatnio edytowany przez mysiak87 (2010-06-16 14:18:52)
Wydaje mi się, że Ty go kochasz Monika, a jego obojętność wobec Twojej osoby Cię boli.
Czytałam już gdzieś jak pisałaś, że on był Ci jednym z bliższych osób tutaj, a teraz jesteś samotna. Zrozumiałe to jest ![]()
Ale wydaje mi się, że koleś seri na Ciebie na zasługuje. No bo sama zobacz. Może i dawał bezpieczeństwo, może był miły itp.
Ale sorry bardzo, jeśli mój były robiłby mi afery że byłam miła dla jego matki to uznałabym go za psychicznego. Przecież dla Ciebie liczyło się to, żeby sprawić kobiecie przyjemność i to w jej intencji poszłaś, a nie jak uważa Antonina w jego intencji...
Ja nie myślę, że się uganiasz za nim, no bo jak sama dobrze zauważyłaś, kiedy to miało być? To on szukał możliwości spotkania (bo mu prace pisałaś) i na tym koniec było bez podziękowania.
Wczoraj napisałaś, że matka dała Ci aluzję byś go wsparła podczas jego obrony... No miło pomyślała, ale wydaje mi się, że gdybyś napisała do niego esa to wystarczy
nie ma co dawać za dużo.
Wydaje mi się, że facet jest nienormalny i musi się na kimś wyżyć, a że na matce nie wypada to Ty jesteś jego ofiarą...
Co do Izy, nie martw się, na pewno wszystko okaże się dobrze, zaraz po zrobieniu badań... Może serio to na tle nerwowym... Zobaczymy po badaniach, natomiast teraz powinnaś odpocząć ![]()
Miejmy nadzieje, że maluchy nie dadzą Ci bardzo popalić ![]()
Madziu uwierz mi, że gdzieś tam jest idealny facet, który nie jest świną
Wiadome jest, że potrafią być chamscy, wredni itp. Ale znam kilku takich, którzy są wyjatkami i Ty zapewne też takich znasz, więc głowa do góry. Na tym jednym, który boi się świat się nie kończy ![]()
Natomiast do Antoniny... Zaufanie... Hmm... Cięzko je zdefiniować, serio... Widzisz ja np nie muszę upadać by sie uczyć czegoś nowego o sobie, pozwalają mi na to nowe doświadczenia, poznani nowo ludzie, nowe sytuacje z jakimi się spotykam. Uważam, że bez zaufania nie da się żyć. Bo jakby nie patrzeć jesteś np w ciężkich momentach i mówisz o nich osobom, którym ufasz, na których możesz polegać, prawda?? Szczerym nie jest trudno być, lepsza najgorsza prawa niż kłamstwo. Ale czy możliwa jest druga szansa...??
Nie wiem mój jak mnie zdradził prosił o drugą szanse, dałam mu ją, ale bardzo ograniczoną... Starał się bardzo długo na nowo odbudować moje zaufanie, ale najwidoczniej zależało mu na mnie skro potrafił walczyć o nią ponad rok. Teraz szykujemy się do ślubu... Wiem po sobie, dam drugą sznase, ale bardzo ograniczoną ![]()
Podsumowując głowa do góry dziewczyny. takie problemy jakie my mamy spotkały każdą z nas, nasze babki, matki, teraz nas a w przyszłości nasze córki... Takie są koleje losu i trzeba się z nimi zmierzyć...
Trzeba w siebie wierzyć a bedzie dobrze ![]()
16,985 2010-06-16 14:31:44
aleście się rozpisały... hej moje miłe... Moniu nie przejmuj się dziadem, powinien zrozumieć, że jego matka jest indywidualną osobą i nie poszłaś do niego, a do niej i tyle..
16,986 2010-06-16 14:38:23 Ostatnio edytowany przez Antoninaa (2010-07-25 00:05:06)
![]()
16,987 2010-06-16 14:39:08
Wiesz co Antonina nie musisz mi wierzyć Twoja sprawa. Tylko pomyśl, dlaczego pomimo, że jak uważasz "uganiam się za nim", poszłam do niej do pracy, a potem do domu, bo miała wolne, zamiast prosto do niego do pracy i za jego pośrednictwem nie dać jej prezentu? Przecież tak by zrobiła dziewczyna, która się ugania, by mieć choćby chwilę czasu z nim - prawda??
Nie zrzucam na niego winy (bo zawsze jest po obu stronach i ja wiem w czym zawiniłam), tyle, że serio nie umiem pojąc jego zachowania i nie ma co się dziwić temu. Byłam z nim zbyt krótko by móc w pełni poznać drugiego człowieka, a jak wiadomo ludzi poznaje się przez całe życie a nie np. rok czy dwa...
Ponadto jestem szczera w tym co piszę, bo brzydzę się kłamstwem. Zależy mi na nim i to bardzo, ale jak powiedział mi w tamten wtorek, że raczej nie ma szans na odbudowę związku, powiedziałam mu - oki, nic na siłę. Od tamtej pory to on się ze mną kontaktował bo pisałam mu prace dyplomową, ja palcem nie ruszyłam, bo nie zamierzam się narzucać, ponadto wiem, że każdemu z nas odpoczynek od siebie dobrze zrobi. Wczoraj czysta grzeczność, a dziś sam zadzwonił i tyle...
Ale wiesz nie musisz mi wierzyć. Żyjemy w wolnym kraju, gdzie każdy ma swoje zdanie na dany temat i może je w pełni wypowiadać...
16,988 2010-06-16 14:44:38
Masz racje Antonina nie musimy się zgadzać. Jak napisała Monia, żyjemy w wolnym kraju i każdy ma możliwośc do własnego zdania. Ale wydaje mi się, że za bardzo naskoczyłaś na nią... Nie wiem czy czytałaś, że ona polegała na nim i był jedną z bliższych jej osób w nowym mieści... Ja jej nie bronie, ale wiem co dziewczyna przeżywa. No może z deczka wyolbrzymia problem, bo w kółko o nim pisze i pisze... Ale jeśli ma jej to w czymś pomóc, jeśli wygadanie się przed obcymi sprawa, że choć na chwilę czuje się ona lepiej - nie mamy prawa jej tego zabraniać ani ją za to karać krytyką.
Portal podobno jest by wspierać się wzajemnie, więc po co kłótnie i krytyka?? Dziewczyny przestańcie!!
No cóż profil może z deczka zszedł na psy...
Wszyscy tu mają złe humorki itp, a na początku było napisane, że jest on dla osób z poczuciem humoru... Ech nie ładnie ![]()
16,989 2010-06-16 14:45:58
Asiu podoba mi się Twój tok myślenia ![]()
A jak tam humorek lepiej?? Bo ostatnio był niezbyt udany - prawda??
16,990 2010-06-16 14:58:13 Ostatnio edytowany przez Antoninaa (2010-07-25 00:05:46)
![]()
16,991 2010-06-16 15:03:56
Oj dziewczyny... Kazda z nas lubi czasem sie uzalac troche... Monisiu ja Cie doskonale rozumiem wiem ze jest Ci ciezko ale fakt trzeba zaczac trzezwo myslec i nie dawac sie poniesc emocjom... Wyluzuj troche i tyle.
Hmmm Antonina czy chcesz przez to powiedziec ze ja tez sie uzalam caly czas??
16,992 2010-06-16 15:11:33
Mi nie chodzi aby jej współczuć. Zrozumiałe jest, że wiele osób ma problemy i umie sobie z tym poradzić raz dwa, ale może ona po prostu potrzebuje trochę więcej czasu niż inni ludzie, a sposobność wygadania przed obcymi daje jej możliwość spojrzenia na to wszystko teraz inaczej...?
Każdy jest indywidualną jednostką i inaczej podchodzi do pewnych spraw, inaczej je odczuwa i myśli. My nie mamy prawa tego podważać, wyśmiewać czy krytykować wyborów innych, gdyż jesteśmy tolerancyjnym społeczeństwem - prawda??
Zauważyłam, że wcześniej pisaliście na bardzo ciekawe tematy
nawet niektóre były dość intrygujące. Mówisz, że nie ma czym pisać. Wprowadziłaś ciekawy temat zaufania... Niech on się rozkręci
Jestem za
A żeby nie było smutków, trzeba mobilizować społeczeństwo Netkobiet do tego by wypowiadały się o wszystkim nie tylko na temat smutków - liczę, że chociaż w małej odrobinie się ze mną zgodzisz ![]()
16,993 2010-06-16 15:15:13
Witajcie.. :* Moje zakupy dość udane. Co prawda musiałam objechać cały Gdańsk, ale mam to, co chciałam.
Poza tym nogi mi zaraz odpadną..
W biurze dzisiaj było masę pracy.
16,994 2010-06-16 15:17:33
Witaj Natalko i co ciekawego kupilas? ![]()
16,995 2010-06-16 15:17:40
Dziękuje Mysiak, że stanęłaś w mojej obronie ale to nie było potrzebne
Antonina ma pełne prawo powiedzieć co myśli na dany temat.
Prawdą jest natomiast to, że potrzebuje trochę więcej czasu. Jednak niedługo wakacje i odpocznę sobie
coś zrobię dla samej siebie ![]()
Postaram się Was więcej nie zamęczać swoimi problemami dotyczącymi byłego, bo choć wyrzucenie z siebie tego wszystkiego przyniosło naprawdę ulgę najwyraźniej w pewnym stopniu męczy pewne osoby. Więc postaram się milczeć...
16,996 2010-06-16 15:20:56 Ostatnio edytowany przez mysiak87 (2010-06-16 15:22:17)
Masz rację Izo, każda ma swoje lepsze i gorze dni... Każda z nas lubi się pośmiać, każda też lubi się poużalać nad sobą, taka już nasza osobowość ![]()
No Antonina co z tym tematem zaufania?? Jestem ciekawa zdania innych kobietek
Ja swoje zdanie już wyraziłam... Choć może z deczka chaotycznie, ale jednak ![]()
16,997 2010-06-16 15:23:13 Ostatnio edytowany przez Izulka24 (2010-06-16 15:25:09)
Monia ale przeciez po to tu piszemy zeby czasami mozna bylo cos z siebie wyrzucic jak nam zle..
Ja tez mam czasami ochote pouzalac sie nad soba wyrzucic z siebie jaki to mialam popier*** dzien ze dzieci doprowadzaja mnie do szalu ze denerwuje mnie to ze M za duzo pracuje ze nie wiem co mam ze soba zrobic bo moje zdrowie jest nie do okreslenia w danej chwili itd itp I chociaz nie oczekuje ze ktos sie bedzie nade mna litowal to wiem ze moge sobie tu napisac i wywalic to z siebie bo przeciez nie bede opowiadal o tym swoim dzieciom...
A zmieniajac temat to ostatnio wam pisalam na temat swojej matki i dzis mi sie snila nie wiem co ma to oznaczac ale czulam sie dziwnie jak sie obudzilam... niezbyt komfortowo bo jakos nie jest mi milo myslec o niej...
Joasiu kochana czytalam Twoje opowiadania sa super bardzo sie wciagnelam pisz nastepne bardzo chetnie poczytam :*
Wlasnie Mysiaku kazda z nas ma lepsze i gorsze dni nikt nie powiedzial ze codziennie mamy chodzic usmiechniete jak bysmy zjadly banana w poprzek...
A co do zaufania dla mnie to temat rzeka... Ja ogolnie malo komu ufam ale to przez to jak mialam w zyciu
16,998 2010-06-16 15:24:43
Witaj Natalko i co ciekawego kupilas?
Takie fajne spodenki. W sam raz na lato. ![]()
16,999 2010-06-16 15:27:53
Dziękuje Izuś za zrozumienie :*
Ja również czytałam opowiadanie Asiu, super jest
Tak mnie wciągnęło, ze musiałam poszukać pewnego innego z dziecinnych lat... Kiedyś mama mi dała do przeczytania ![]()
Hmm... sen bardzo ciekawy nie powiem. W senniku jak śni się ktoś kto żyje to znaczy, że dana osoba ma przed sobą długie życie. Więc Twoja mamusia jeszcze trochę popędzie na ziemi... Ale rozumiem, że mogłaś dziwnie się poczuć po tym śnie
17,000 2010-06-16 15:30:25
Kobietki nie ma co sie klocić. Każda z nas ma problemy i każda chce się wyżalić... Także spokojnie. Każda chce jakiejś rady.
17,001 2010-06-16 15:31:13 Ostatnio edytowany przez mysiak87 (2010-06-16 15:34:33)
Hahaha już sobie Iza wyobraziłam tego banana
wątpię bym umiała takiego zmieścić ![]()
Przypomniała mi się sytuacja w moim mieście. Otóż raz wracałam ze znajomymi taxą po imprezie i zaczęliśmy gadać czy można włożyć żarówkę do ust i ją wyjąć. Chłopaki zaczęli się zakładać, pobiegli do nocnego kupili żarówkę i jeden włożył ją do ust, ale nie dało rady ją wyciągnąć. Więc na pogotowie. Posiedzieliśmy tam trochę, wychodząc patrzymy a nasz taksówkarz ma żarówkę w ustach ![]()
Jakie pomysły mają ludzie ![]()
Zgadzam się z Tobą Magdo... Temu ja np. nie mam za złe, że Monika tak pisała i pisała. Czekałam jedynie, kiedy wreszcie ulży jej (wiem z doświadczenia, że każdy potrzebuje czasu, więc jej dałam) Jak przyznała przed chwilą, że dobrze jej to zrobiło takie wyrzucenie z siebie wszystkiego - to najważniejsze
Teraz przed nią wakacje, nabierze to tego na pewno dystansu i po wakacjach będzie nową babeczka
hi do schrupania ![]()
17,002 2010-06-16 15:31:52
Izulka24 co do zaufania no to ja tak jak Ty też malo komu ufam... A facetom w ogole nie umiem zaufać....
17,003 2010-06-16 15:34:47
Izulka24 co do zaufania no to ja tak jak Ty też malo komu ufam... A facetom w ogole nie umiem zaufać....
Ehh.. Też mam z tym problem.. Ale staram się ufam mojemu kochanemu jak najbardziej.
17,004 2010-06-16 15:37:39
Ja nie mam ukochanego, wiec nie mam komu ufać, ale trochę potrwa zanim zaufam jakiemuś facetowi....
17,005 2010-06-16 15:39:38
Też miałam ten problem, jak już na nowo się zakochałam.. Było ciężko i chyba nadal jest, ale się staram. ![]()
17,006 2010-06-16 15:48:36
Ja ufałam mojemu facetowi bardzo, ale stracił to zaufanie zdradzając mnie.
Zerwałam z nim, prosił o szanse. Powiedziałam, że dostanie ją jak odzyska moje zaufanie. Postawiłam mu warunek że zaczynamy od koleżeństwa i niech nie liczy na coś więcej...
Starał się rok
i nawet bardzo się starał... Zmienił się i na nowo go pokochałam, chyba jeszcze bardziej. Planujemy teraz ślub, jednak moje zaufanie jest jeszcze ograniczone... Ale odbudował je na tyle, że wiem iż mogę za niego wyjść za mąż, bo widząc jak się stara, jak walczy przekonało mnie, że naprawdę mu na mnie zależy i nie chce mnie stracić ![]()
17,007 2010-06-16 15:51:33
mysiak87 podziwiam, ja juz bym chyba nie zaufala po zdradzie...:/
17,008 2010-06-16 15:57:41
mysiak87 podziwiam, ja juz bym chyba nie zaufala po zdradzie...:/
Ja też nie..
17,009 2010-06-16 16:00:57 Ostatnio edytowany przez London69 (2010-06-16 16:03:38)
Ja nigdy bym po zdradzie nie zaufała... Moim zdaniem,jak zdradził raz to kolejny zdradzi...
Witajcie znów ![]()
Joasia świetne opowiadania, nie marnuj się dziewczyno tylko zrób coś z tym talentem. ![]()
17,010 2010-06-16 16:01:24
Ja normalnie nie umiem zaufać facetom, a co dopiero po zdradzie..
17,011 2010-06-16 16:01:57
Już po zakupach nogi mi odmawiają posłuszeństwa!!! A moja Córka zasnęła mi w samochodzie.
A jeśli chodzi o zaufanie to również się przejechałam i teraz podchodzę z dystansem do ludzi!!!
17,012 2010-06-16 16:04:09
Ja też na początku myślałam, że nie umiem. Ale mój Arek nie dawał mi spokoju... Heh jak się dowiedziałam o zdradzie uciekłam do domu, nie odbierałam telefonów nic. A dowiedziałam się w wakacje...
Następnego dnia patrze przez okno a on klęczy przed bramą mojego domu, jak zapytałam co robi, powiedział, że będzie klęczał do momentu jak mu wybacze... Więc odwróciłam się na pięcie i poprosiłam każdego z rodziny by ignorowali go...
Klęczał tak do następnego dnia, dobrze że miał znajomych co mu jedzenie przynieśli i kurtkę na noc... A potem były róże, listy, prezenty. W końcu spotkania na korytarzu uczelni, na imprezach i tak małymi kroczkami...
17,013 2010-06-16 16:04:38
Witaj London kochana. ![]()
Darina wiem co czujesz.
Obecnie przeżywam to samo co Ty..
17,014 2010-06-16 16:06:04
Ja też na początku myślałam, że nie umiem. Ale mój Arek nie dawał mi spokoju... Heh jak się dowiedziałam o zdradzie uciekłam do domu, nie odbierałam telefonów nic. A dowiedziałam się w wakacje...
Następnego dnia patrze przez okno a on klęczy przed bramą mojego domu, jak zapytałam co robi, powiedział, że będzie klęczał do momentu jak mu wybacze... Więc odwróciłam się na pięcie i poprosiłam każdego z rodziny by ignorowali go...
Klęczał tak do następnego dnia, dobrze że miał znajomych co mu jedzenie przynieśli i kurtkę na noc... A potem były róże, listy, prezenty. W końcu spotkania na korytarzu uczelni, na imprezach i tak małymi kroczkami...
Hehe.
Nieźle. Ale wątpię, że na mnie by to podziałało.. Myślę, że jeszcze bardziej drażniło.
17,015 2010-06-16 16:08:18
Mysiak, a my chyba nie miałyśmy okazji się poznać, jesli byłaś już tu wcześniej. Karolina jestem ![]()
Cześć Natalka ![]()
17,016 2010-06-16 16:08:27
No wiesz, ale dla mnie potrafił zrobić z siebie jeszcze większego idiote. Wyobraź sobie co ludzi myśleli jak przechodzili obok mojego domu i tu nagle chłopak klęczy całe 24h
17,017 2010-06-16 16:11:24
No nie miałyśmy Mysiak tzn Anka ![]()
17,018 2010-06-16 16:12:06
O mój Boże...
Ja bym sobie pomyślała "Co za desperat.... " ![]()
17,019 2010-06-16 16:12:12
He he he Mysiak niezle mialas z nim pod ta brama ![]()
Co do zaufania to fakt ja nie ufam sama sobie czasami <smiech> a facetom to juz wogole chociaz nie powiem mojemu M ufam i nawet nie jestem az tak zazdrosna ale to zupelnie inny typ faceta od moich bylych...
A jesli chodzi o sen to nie wiem czy mam sie cieszyc ze jeszcze dlugo bedzie mnie dreczyla moja ,,mamusia"
17,020 2010-06-16 16:13:51
Heh desperat... Jak dziś pamiętam, że mój brat się zapytał czy w nocy nie dać mu kawy na rozgrzanie z arszenikiem... Tak znienawidził Arka... A teraz najlepsi kumple... ![]()
17,021 2010-06-16 16:14:52
Tak bywa. ![]()
17,022 2010-06-16 16:15:02
Dziękuję Mysiak.. dobrze... teraz o wiele lepiej, zaczęłam się uśmiechać i patrzeć na wszystko bardziej optymistycznie, Twój mail bardzo mi pomógł, tak jak rozmowy i rady wielu ludzi tutaj... dziękuję wszystkim.. ale zauważyłam, że zeszłyśmy na temat związków i to się strasznie ciągnie...
17,023 2010-06-16 16:17:06
Iza, ja też mam problem z zaufaniem do facetów...
17,024 2010-06-16 16:17:18
Hmm... Związków no cóż... Zaczęło się od zaufania, gdzieś tam przez Antoninę podane nim nie była wymiana zdań dość ostra, teraz ja opisałam dziewczynom jak mój robił z siebie kretyna..
17,025 2010-06-16 16:20:13
ha ha ha faceci sa ogolnie zalosni ale dobrze ze jest jeszcze kilka takich co nie wyginelo i sa normalni...
Natalia widze ze mamy dosc podobne poglady w kilku sprawach ![]()
17,026 2010-06-16 16:20:30
Tak to już jest, jak się na kimś przejedziesz, to później ciężko komukolwiek zaufać..
17,027 2010-06-16 16:21:33
Izulka też to zauważyłam. ![]()
17,028 2010-06-16 16:21:52
Ha racja, ale np. nienawidzę facetów, którzy mają podwójne życie... Taki jeden koleś ode mnie ze studiów jest z jedną 6 lat a z drugą gdzieś ok. 8 miesięcy... ?? To jest cham!!
17,029 2010-06-16 16:23:02
Ha racja, ale np. nienawidzę facetów, którzy mają podwójne życie... Taki jeden koleś ode mnie ze studiów jest z jedną 6 lat a z drugą gdzieś ok. 8 miesięcy... ?? To jest cham!!
Może ma jakieś rozdwojenie jaźni?
Bo dla mnie to jest chore na maxa..
17,030 2010-06-16 16:23:34
No dokladnie ciezko jest ale wiecie co sobie niedawno uswiadomilam... Ze uwielbiam sie znecac nad swoimi bylymi
Wredna suczka ze mnie ![]()