Natalia ale miałaś widok... Kurcze, sama bym się zszokowała...
16,771 2010-06-15 15:30:34
16,772 2010-06-15 15:54:21
Witaj siladuszy :*
Natalia niezly pokaz mialas ha ha ha
A ja wlasnie stracilam rownowage psychiczna.... Jak zaczelam robic nalesniki wpadla do mnie moja przyjaciolka (od dzis juz byla) zeby poinformowac mnie o tym ze spala z moim bylym
a chu*** mnie to interesuje tak naprawde tzn on ale ona?? Moja przyjaciolka?? chrzesna mojego najmlodszego syna moja swiadkowa na slubie?? No co za suka !!!! Jeszcze bezczelna mowi mi zebym przypadkiem nie mowila jej facetowi.. W dupie go mam i ja tez ale szkoda mi go!!!! A moj byly okazal sie gorzej niz smieciem Ech... Wywalilam ja z domu i powiedzialam zeby zapomniala o moim istnieniu tylko nie wiem co mam powiedziec Mackowi... Czemu nagle Kuba stracil chrzesna a ja swiadkowa... ![]()
16,773 2010-06-15 16:04:18
No dziewczyny same niespodzianki dzisiaj macie,
Natalia,to faktycznie miałas zdarzenie...może ten gosciu sie napalił na konia,i musiał sobie******haha
Izulka już nas nie trzymaj w niepewnosci tylko ZROB TO..
Joanna musze przyznac masz talent...i to wielki..
Witam nowego ludzika siłaDuszy,napewwno pokochasz ta kafejke,my Ciebie też..
Pozdrawiam dziewusie,mamusie,i dzidziusie...
16,774 2010-06-15 16:14:57
Coco ja juz zrobilam test ale nie wyszedl jutro zrobie nowy... jakos po tej akcji z ,,przyjaciolka" odechcialo mi sie wszystkiego...
16,775 2010-06-15 16:18:28
Coco ja juz zrobilam test ale nie wyszedl jutro zrobie nowy... jakos po tej akcji z ,,przyjaciolka" odechcialo mi sie wszystkiego...
Czytałam.... dzisiaj odpocznij...a koleżanka sie nie przejmuj...swoja droga szuja z niej,i jeszcze Ci mowi w oczy....ech ech
16,776 2010-06-15 16:22:20
dziekuję Coco... miło mi:):):*
16,777 2010-06-15 16:24:24 Ostatnio edytowany przez Izulka24 (2010-06-15 16:30:22)
No wlasnie Coco nie wiem co ona chciala zyskac przez to...
Jutro rano ide zrobic spirometrie M mi zalatwil moze wkoncu sie wyjasni co mi jest ...
16,778 2010-06-15 16:29:54
Już jestem ![]()
Witaj siladuszy :*
16,779 2010-06-15 16:40:04
o rany ale pi... jak tak można... na co Ci to wiedzieć Iza.. dobrze zrobiłaś wyrzucając ją...
16,780 2010-06-15 16:47:14
No nie wiem wlasnie... Najgorsze jesto to ze jej ufalam Ech i znowu sie zawiodlam...
16,781 2010-06-15 16:54:47
Dziękuję za miłe przywitanie przez takie grono kobietek ![]()
Wiem, na pewno się uzależnię, będę zawalała obowiązki domowe byle tylko tu posiedzieć
:D:D
Na razie życzę miłego popołudnia, mam troszkę do zrobienia.
Buziaczki
16,782 2010-06-15 16:57:19
masz to już za sobą... myślę, że dobrze, że to teraz wyszło, po co trzymać się z kimś tak dwulicowym i fałszywym, no i chyba niezbyt rozgarniętym...
16,783 2010-06-15 17:17:22
siłaDuszy witaj w kafejce:)
Izulka24 jutro pójdziesz do lekarza to sie wszystko wyjaśni... A co do Twojej "przyjaciolki" to sory, ale niezla z niej su...:/ inaczej nie mozna nazwac takiej osoby... Masakra...
Dobrze, ze za duzo nie pisalyscie bo znowu bym musiala duzo nadrabiac;p ja bez tej kafejki nie wytrzymuje hehe ;p Musze tu codziennie zaglądać ;D Koniecznie!! Spodobalo mi się hehe;) Wrocilam jakieś 20min temu, zjadlam cos no i jestem:) Zarobilam troszke kasy, kupilam sobie bluzke boksereczke zwyklą i dwie pary kolczyków po zetce hehe ;D
16,784 2010-06-15 17:39:07
Ech coś nie piszecie...
Izuś współczuje Ci takiej przyjaciółki... Wiem jak to jest zawieść się na kimś, kto był Ci bliski...
Ale szczerze nie masz co się nią przejmować. Nie wiadomo co chciała tym osiągnąć? Bo zemstą tego nazwać nie można ![]()
Serio miej ją w du...szy!!
16,785 2010-06-15 17:41:35
Monia jak nic nie piszemy;D Czytalam,że spotkanko z "teściową" się udalo. Ciekawe co na to jej syn...
16,786 2010-06-15 17:49:05
Och Madziu po głowie chodzi mi cały czas z nią rozmowa... No bo...
Mam oto pewien problem i nie wiem co zrobić.
Pisałam już w pewnym wątku, że zostawił mnie facet i w ogóle. Innym razem pytałam czy mam pójść z prezentem do byłej teściowej i dać jej prezent (dziś byłam, nie dość ze zaskoczyłam ją, że pamiętałam to miło mi się z nią rozmawiało i wiem, że do mnie nic nie ma).
Ale podczas dzisiejszej rozmowy powiedziała ona coś w rodzaju aluzji... Otóż mój były broni się w piątek i z jej wypowiedzi wyszło, że dobrze byłoby gdybym go poszła wesprzeć. Podobno to małe kroczki byłyby do odbudowy związku. Ponadto wcześniej mógł na mnie polegać i dobrze się z tym czuł, więc czemu teraz nie mogłabym...
Zastanawiam się co zrobić? Od kilku dni on w ogóle nie daje znaku życia, nie pisze (chyba, że chce coś z pracą, którą mu napisałam) itp, wiem jedynie że żyje, bo mamusia mi powiedziała. Ale czy powinnam się pokazać u niego na uczelni?
Chyba, że tylko napisze mu esa z wiadomością, że go wspieram choć na odległość i tyle...
Poradźcie... Co robić??
16,787 2010-06-15 17:55:43
Hm... A czemu się rozstaliscie i jak dawno?? Jeśli wolno spytać...
Może napisz eske, wtedy zobaczy, ze wspierasz go itp i moze to byc jakiś początek ![]()
16,788 2010-06-15 17:58:31
Rozstaliśmy się miesiąc temu... Bo on uznał, że nie umie być w związkach i nie podobają mu się moje humorki podczas okresu...
A mi na nim cholernie zależy i robie z siebie idiotkę. W czwartek przyjechał po gotową prace i nawet dziękuje nie usłyszałam... Nie wiem co robić. Chciałam walczyć, ale on powiedział NIE! Moi znajomi piszą mu, że jest debilem, bo zostawia mnie, a potem gdy będzie chciał wrócić będzie za późno, a on nadal swoje NIE NIE NIE...
Wiem, że na siłe nic nie można... Już całkiem nie wiem co robic ![]()
16,789 2010-06-15 18:01:43
Z takiego powodu Cie zostawil? ...ehh... co za facet. Nie umie byc w zwiazkach?? No prosze Cie... przecież zawsze trzeba spróbować. A dlugo byliscie razem??
16,790 2010-06-15 18:05:22
5 miesięcy...
Ja wiem, że może krótko... Ale on jeden mnie rozumiał, wspierał, był gdy byłam chora, smutna...
Miałam w nim oparcie jak w nikim...
Przy nim uczyłam się wszystkiego na nowo, czułam się bezpiecznie i nagle koniec!
Owszem ostatnio kłóciliśmy się, ale to było spowodowane tym, że ja i on mieliśmy problemy i jakoś na siebie je przerzucaliśmy...
Brakuje mi go cholernie... Ilekroć pomyśle o nim ryczę... A on tak postępuje... Nie chce ratować, nie chce walczyć...
Więc nie wiem co robic... Czy iść czy tylko esa napisać??
16,791 2010-06-15 18:09:13
Hm..może napisz do niego esa... Wtedy może on zaproponuje jakieś spotkanie czy cos ![]()
16,792 2010-06-15 18:10:52
On nigdy nie zaproponuje spotkania, zwłaszcza teraz, kiedy nie jesteśmy razem. A ja nie chce się narzucać...
16,793 2010-06-15 18:17:28
Kurcze..no, ale skad wiesz? Ejj ja mysle, że jego mama coś mu powie:) Zobaczysz!! ![]()
16,794 2010-06-15 18:18:51
No i witam Was wieczorkiem ![]()
16,795 2010-06-15 18:19:12 Ostatnio edytowany przez monia_3103 (2010-06-15 18:20:19)
Powiedzieć to powie, ale nie teraz, bo wszyscy przed jego obroną schodzą mu z drogi... Niech czyta...
Gdyby chciał się spotkać napisał by, a tak od czwartku milczy, jak wyszedł nawet nie dziękując za napisanie mu 120 stron pracy dyplomowej...
Temu nie wiem co robic...
Czy sie narzucać czy nie...
Ech ponadto chciałabym wiedzięc czy moge walczyć nadal, ale nie wiem czy jemu na mnie zależy ![]()
16,796 2010-06-15 18:21:36
ehh faceci.. Kurcze nie wiem... A może idź do niego? Najwyżej.. Może jak pokażesz że Ci zależy to coś go ruszy i sie bedziecie spotykac? Zaryzykuj!
16,797 2010-06-15 18:23:38
Ale iśc na obronę??
16,798 2010-06-15 18:24:03
Kto nie ryzykuje ten nie ma! !
Witaj Bianeczko:) Co tam slychac?
16,799 2010-06-15 18:25:16
Nie Monisiu, do niego. Dzień przed obroną, albo pare godzin przed... ![]()
16,800 2010-06-15 18:26:13 Ostatnio edytowany przez bianka25 (2010-06-15 18:26:58)
Siedze na podłodze, czytam Was.
Ola mnie pluje, bo próbuje przejać kompa.
A przy okazji słucham jeszcze mojej narzekajacej siostry ![]()
16,801 2010-06-15 18:28:07
Ucaluj Olunie ;** I przytul...
Ile ma lat?:)
16,802 2010-06-15 18:30:09
Tak ucałuj małą ![]()
Ech no nie wiem... Zastanawiam się cały czas...
A może ktoś zgodzi się z Madzią?? Lub coś innego poradzi??
16,803 2010-06-15 18:30:27
MA 2 latka ![]()
Witam Cię Beatko ![]()
16,804 2010-06-15 18:34:05
Uu;D Dwa latka:) Maluśka jeszcze:) Slodkie są takie dzieciaczki:)
Monisiu rob jak uważasz, moze ktoś inny Ci poradzi też.. Nie wiem, ja bym walczyla...
16,805 2010-06-15 18:38:50
No skoro mnie Bianko wychwyciłaś to muszę się przywitać ![]()
Cześć dziewczyny ![]()
Ale ja tylko czytam, żeby zaległości nie mieć (lubię być na czasie
) a teraz otrzymałam rozkaz natychmiastowego włączenia "Muminków"... Kiedy one się w końcu Żabie znudzą? Bo, mimo, że jest ich 50 odcinków to mi już zbrzydły dokumentnie..
16,806 2010-06-15 18:39:18
Ja też chce walczyć, ale jego obojętność boli i czasami tracę siły do tego wszystkiego. A za 2 tygodnie wyjeżdżam na wakacje i nie będziemy się widzieć przez 3 miechy!! Więc jeśli teraz nic nie wyjdzie po wakacjach na pewno zapomni o tym, że istniałam ![]()
16,807 2010-06-15 18:40:38
Oj na pewno nie zapomni o Tobie, bez przesady!
Kurcze no nie wiem, ja bym poszla.
A wy kobietki co byscie zrobily ??
16,808 2010-06-15 18:44:45
POMÓŻCIE MI, PORADŹCIE CO ROBIĆ??
Iść na obronę do byłego, pokazać, że mi zależy, czy tylko napisać esa??
16,809 2010-06-15 18:44:55 Ostatnio edytowany przez bianka25 (2010-06-15 18:45:44)
No ja też pomykam, bo Ola już doszla do rękoczynów ![]()
Ja bym napisała esa.
16,810 2010-06-15 18:46:23
Hehe;) Bije mamusie? Oj oj! ![]()
16,811 2010-06-15 18:47:27
Monia, mimo, że jestem zdecydowaną przeciwniczką takich metod - proponuję ci na razie dać sobie z nim spokój, zacząć spotykać się z innymi chłopakami. Jakoś tak mi intuicja podpowiada, że ten twój chłopczyk potrzebuje takiej dziecinnej metody, żeby swoje dziecinne nie, nie, nie przemyśleć... A jeśli wtedy też będzie nie to nie pozostanie ci nic innego jak się z tym pogodzić...
16,812 2010-06-15 18:51:57
Hm..Ajj sama nie wiem. Monika rob jak chcesz, zeby nie bylo na mnie...:/ Ja tam zawsze sie myle. Nie sluchaj mnie...
16,813 2010-06-15 18:54:22
Kobietki idę pojeździć na rowerku tak 30min i zaraz do Was wracam:)
16,814 2010-06-15 18:59:32
Tutaj nie chodzi, że źle radzicie...
Już usłyszałam radę, by iść do jego matki z życzeniami i prezentem i dobrze na tym wyszłam.
Widzicie ja nie umiem ratować własnego związku i radzić sobie samej, ale innym to umiem jak nikt. Przyjaciołom uratowałam związek 2 tyg.przed ślubem, koleżance radziłam w sprawach faceta...
A samej sobie nie umiem. Temu się Was radzę...
16,815 2010-06-15 19:07:51
Hej. Mam doła i na malo co mam ochote. I to by bylo na tyle
milego wieczoru
16,816 2010-06-15 19:18:00
Witaj Karpod ![]()
A co się takiego stało, że masz doła?
16,817 2010-06-15 19:28:36
Monia, cholernie trudno jest coś mądrego doradzić wiedząc tak niewiele... Najlepiej byłoby chyba sobie chłopaka odpuścić - nie chce to nie. Ale to się łatwiej mówi niż robi...
Karpod, ja też mam doła. To tak na pocieszenie. Z bardzo konkretnym powodem - w pracy było dzisiaj paskudnie! I nie mogę jechać tam gdzie chciałam bardzo i miałam jechać, bo tego dnia będę musiała być w pracy...
A twój dół też ma konkretny powód?
16,818 2010-06-15 19:36:28
Cześć. Dziękuję dziewczynom, co się zainteresowały, bo nie zawsze jest wesoło. Iza, Monia, Asia, czy Elnett dzięki wam łatwiej było przeżyć wczorajszy wieczór. Doceniam to. No i podziękowania tej, co ma śliczny głos... I potrafi sprawić, że zapomina się o problemach. Pozdrowienia dla jednej z was, która wczoraj spowodowała mój uśmiech
Dziś lepiej i spokojniej. Pozdrawiam was ![]()
16,819 2010-06-15 19:36:36
Jestem
30min na rowerku i już czuje sie lepiej hehe;D Ojj faceci...
Z nimi same problemy, ja tez nie wiem co zrobić....
Karpod co sie stalo ?? Vinnga a gdzie mialas jechac??
16,820 2010-06-15 19:40:48
Junior nie masz za co dziękować, od tego jesteśmy przecież ![]()
16,821 2010-06-15 19:44:25
nmzc Junior
ale mam nadzieję, że nie piłeś?? hmm uspokój mnie i powiedz, że nie ![]()
Moni to dla Ciebie (dla innych też
)
http://w146.wrzuta.pl/audio/0WNtjsFZFBs … roi_soleil
a co do tej obrony, tonie wiem, jeśli nie żywisz do niego urazy (a za tą magisterkę ja bym żywiła) to myślę, że mogłabyś skoczyć i zobaczyć...
16,822 2010-06-15 19:46:29
Koleżanka puściła mi film z wesela jej kuzynki i nie powiem, że nie chciałabym, jak każda wyjsc za mąż kiedys. Ale nie wiem czy mi sie uda. Jak do tej pory płec męska trzyma sie odemnie z daleka;] i nagle mialo by sie coś zmienić? ogólnie boje sie że nic dobrego mnie nie spotka.
A jutro do pracy na 13 godzin i być może vinga podziele Twoj los, tyle ze u mnie sprawa dotyczy atmosfery w pracy oraz tych 13 długich godzin.
16,823 2010-06-15 19:47:58 Ostatnio edytowany przez monia_3103 (2010-06-15 19:53:09)
Asiu nutka cudna :*:* Dziękuje :* A jakie tłumaczenie ![]()
Ech nie wiem naprawdę co zrobię... Jutro jeszcze mam do lekarza
wszystko na głowie jednej... ![]()
16,824 2010-06-15 19:49:10
Karpod... co nagle to po diable... w końcu spotkasz tego kogoś.... ![]()
16,825 2010-06-15 19:49:11
Asia, jednak tak
Za dużo myśli, za dużo złego nastroju... Ale nie za dużo i to nie pomogło, bo im więcej człowiek pije, to tym więcej myśli, niestety... Niemniej dziś ja troszkę bardziej weselszy, bo wiem, że ktoś pomoże choćby słowem jednym. Fajnie znać tu was ![]()
16,826 2010-06-15 19:53:36
karpod nie martw się... wyjdziesz za mąż:) Na pewno! Ja mam to gdzieś..nie chce męża nie bede sie wiązać na cale zycie z jednym facetem
Ja chce faceta, ale nie męża. Faceci bywają chamscy(bez urazy) ale niestety są nam potrzebni... Kto by nas wspieral, przytulal, calowal itp...No cóż.. Może nam się kiedyś poszczęści, ja w swoje szczęście raczej nie wierze, ale.. w innych tak:)
16,827 2010-06-15 19:55:43 Ostatnio edytowany przez Joanna18 (2010-06-15 20:00:24)
och... i czemu taka wrażliwa a zarazem (w domyśle)mądra płeć przeciwna mnie rozczula co?? makabra.. mam nadzieję, że miałeś porządnego kaca (przynajmniej moralnego) i nie popełnisz tego błędu później... Ciebie też dobrze znać. (wrrr nie znoszę określenia "fajne" to takie bezbarwne... ) ![]()
Madzia wiesz co mi to przypomina... ? taką moją znajomą... starsza o 3 lata babka zarzekała się, że nie, bo nie, bo zagorzała feministka, a dziś... mąż i trojka dzieci... ![]()
uważaj bo zapeszysz
16,828 2010-06-15 19:58:52 Ostatnio edytowany przez monia_3103 (2010-06-15 20:00:34)
Jasne, że pomoże...
A mówiłyśmy, żeby nie pić, to się Junior nie posłuchał... <nonono> Niegrzeczny
Ale nie odbieraj to jako krytyki (broń Boże), w żartach napisałam ![]()
No wiadomo, że fajnie, bo każdy z nas ma trochę pozytywnej energii, a gdy się wszystko połączy to niezła ilość tej energii wychodzi ![]()
Co do małżeństwa - mam podobne zdanie, nigdy nie znajdzie się taki, który by mnie chciał...
Heh Klub Samotnych Kobiet założe ![]()
16,829 2010-06-15 20:00:59
ja sie pierwsza do niego zapisze;p
16,830 2010-06-15 20:03:03
Hm...ide na wesele za tydzien:/ Nie mam z kim iść... Mam na oku kumpla, ale zastanawiam się. Jedni mówią, że powinnam z nim iść inni że nie. W skrócie : kiedys pisalismy ze soba, on sie domyslil, ze cos czuje do niego i zerwal kontakt, odezwal sie po trzech latach, przeprosil i piszemy.Spotkalismy sie dwa razy, ale w sumie nie sami... I ogolnie lubie go, ale sama nie wiem
![]()
16,831 2010-06-15 20:03:36
ja sie pierwsza do niego zapisze;p
Spoko, to jest już 2 ![]()
16,832 2010-06-15 20:04:27
Ja druga sie zapisuje:) Joasiu.. ja nie chce męża.. i dzieci też nie. Wierz mi. I nie mowie tego tak sobie, po prostu... mam powód.. Ja chcialam miec kiedys meza, dzieci, dom z ogrodkiem... i w ogole.. Ale juz nie wierze w bajeczki..i tyle.
16,833 2010-06-15 20:05:16
Asia, z ranka głowa bolała kurcze, nie wiem czy od piwa, czy myśli może. Nic nie pomogło piwo jednak. I nie powoduje zmiany nastroju wcale. Nie chcę już pić piwa jak smutny jestem...
Ps. Monia. Niegrzecznym być, to raczej w nocy
A bardzo sie ciesze, że pomogłyście.
16,834 2010-06-15 20:06:29 Ostatnio edytowany przez monia_3103 (2010-06-15 20:09:52)
Hm...ide na wesele za tydzien:/ Nie mam z kim iść... Mam na oku kumpla, ale zastanawiam się. Jedni mówią, że powinnam z nim iść inni że nie. W skrócie : kiedys pisalismy ze soba, on sie domyslil, ze cos czuje do niego i zerwal kontakt, odezwal sie po trzech latach, przeprosil i piszemy.Spotkalismy sie dwa razy, ale w sumie nie sami... I ogolnie lubie go, ale sama nie wiem
![]()
Idź ![]()
Ja np mam dobrego znajomego z czasów studiów (licencjatu). Ale od kiedy ja poszłam na inne studia, on na inne kontakt się zerwał. Spotkaliśmy się na weekendzie znów, poszliśmy na dyskotekę i okazało się, że świetnie się razem bawimy, a że ma wesele w lipcu to idę z nim, bo jego panna będzie w tym czasie w UK w pracy... Więc pozwolenie z góry mamy ![]()
Nie dość, że się rozumiemy, to umiemy się razem dobrze bawić ![]()
Jeśli go lubisz i wiesz, że będziecie się razem fajnie bawić - nic nie stoi na przeszkodzie ![]()
16,835 2010-06-15 20:08:39
Hi widzę, że mój pomysł się spodobał
Cieszę się ![]()
Serio w nocy?? Wiesz Junior ja z osób, które uwierzą dopiero jak zobaczą ![]()