Dziekuje jestes kochana <przytula> :* Rowniez zycze milego wieczoru
A wogole to wlasnie dodalam kolejny powod do tego ze warto zyc... Bo chce po raz czwarty zostac mama ![]()
16,511 2010-06-14 17:41:46
16,512 2010-06-14 17:46:33
I brawo Iza! tak trzymać kochana...
:* eh jak ja Cię lubie... ucałuj tam te Twoje małe szkraby... i pogłaskaj ode mnie się po brzuszku ...
![]()
16,513 2010-06-14 17:49:31
Joasiu ja tez Cie bardzo lubie
Dobrze ucaluje
Ale po brzuszku narazie sie nie chce glaskac.... Zobaczymy co bedzie dalej ![]()
Kurcze musimy sie jakos spotkac dziewczyny zorganizujmy cos...
16,514 2010-06-14 17:49:52 Ostatnio edytowany przez London69 (2010-06-14 17:50:29)
Bardzo dobrze Iza, nie ma to jak pozytywne nastawienie. ![]()
Świetnie by było się spotkać co nie ?
Szkoda tylko, że nasza Marzenka tak daleko mieszka... ![]()
16,515 2010-06-14 17:56:16
A Ci powiem ze ja mam taki straszny instynkt macierzynski,ze mogłabym miec dzieci do starosci...
Moj syn został wczesnie tata,a ja szaleje za jego Oliwcia,
aż sie boje o siebie że za bardzo...
Gdzie tylko jestem i cokolwiek moge kupic to dla niej,a mam jeszcze synka Pawła ma 16 lat..
..
Ale co tam raz sie żyje,trzeba sie cieszyc z tego co jest,
Jak przeczytałam twojego posta to już wiedziałam ze jestes swietna i dobra mama....
Mam podobna koleżanke już ma szescioro dzieci ,a jedno fajniejsze od drugiego...aż miło ja odwiedzic..
Wiec niech sie dzieje jak ma byc,tak chciał los dla Ciebie....
![]()
16,516 2010-06-14 18:03:41
Ja natomiast nie chce mieć dziecka. Może kiedyś...ale to jak znajde stałego partnera( na co sie nie zanosi), bo nie chce by moje dziecko sie wychowywało bez ojca. Prócz partnera potrzebna jest też stały dochód i własne lokum. No bo sory, sama miłość nie wystarczy. Moje dziecko nie bedzie przychodziło do domu z płacze, że dzieci sie naśmiewają, bo jest biedniej ubrane. Dziecku należy zapewnić prócz uczucia godny byt i stabilizację. Nie rozumiem dziewczyn które w wieku nawet 20 lat mają dziecko, a nie mają nawet z czego je utrzymać i mieszkają na garnuszku rodziców. Wszytsko po kolei.
Nie zmienia to faktu, że oglądam sie za dzieciakami w wózkach, zwlaszcza takimi do 1 roku życia ![]()
16,517 2010-06-14 18:05:13
Dziekuje wam kochane kobietki :* Nawet nie wiecie jak mnie wspieracie i podnosicie na duchu ![]()
16,518 2010-06-14 18:06:12 Ostatnio edytowany przez London69 (2010-06-14 18:07:07)
Dobrze napisałaś Grażynko.
Widocznie tak los chciał dla Izy. ![]()
Mam taką ciocię w rodzinie, z resztą też ma Iza na imię.
Straasznie lubi dzieci, ma ich już 7mioro: najstarsza córka 22 lata, kolejna córka 21, syn 19, kolejnych dwóch synów 13,14 lat, przesłodka Zuzka (adoptowana) 4 lata i w listopadzie 2009 ciocia urodziła kolejną niuńkę, która teraz liczy sobie z jakieś 8-9 miesięcy.
A jest to taka super rodzinka, jak tam jeżdżę, to po prostu cały dom tętni życiem.
Ale dłużej niż tydzień nie da się tam być. ![]()
16,519 2010-06-14 18:09:28
Ja natomiast nie chce mieć dziecka. Może kiedyś...ale to jak znajde stałego partnera( na co sie nie zanosi), bo nie chce by moje dziecko sie wychowywało bez ojca. Prócz partnera potrzebna jest też stały dochód i własne lokum. No bo sory, sama miłość nie wystarczy. Moje dziecko nie bedzie przychodziło do domu z płacze, że dzieci sie naśmiewają, bo jest biedniej ubrane. Dziecku należy zapewnić prócz uczucia godny byt i stabilizację. Nie rozumiem dziewczyn które w wieku nawet 20 lat mają dziecko, a nie mają nawet z czego je utrzymać i mieszkają na garnuszku rodziców. Wszytsko po kolei.
Nie zmienia to faktu, że oglądam sie za dzieciakami w wózkach, zwlaszcza takimi do 1 roku życia
Czy myslisz ze skoro moje dzieci wychowuja sie bez ojca bilogicznego to cos zlego??
Nie jest ojcem ten co zobil bo wsadzic i sie spuscic to kazdy potrafi...
Ja nie pracuje i urodzilam pierwsze dziecko w wieku 19lat i co jestem gorsza??
Akurat jestem w takiej sytuacji ze u mnie jest od tylu wszystko (moze tak lubie) nie lubie robic sobie pod gorke ale moje dzieci nigdy nie byly glodne brudne zaniedbane. Wole sobie odjac niz im. Firmowe ciuszki zabaweczki to nie wszystko!!!
16,520 2010-06-14 18:12:49
London swietna masz ta ciocie... Ja moze 7 bym nie chciala bo czasami moja trojka robi za taka gromadke i mi glowa peka ale czworka to ok. Chociaz i tak wiem ze moje dzieci naprawde sa grzeczne nie jedna kolezanka mi mowi ze zazdrosci bo jej jedno robi za cala moja trojke
No coz dobrze wychowuje te swoje Anioly <ale skromna> ![]()
16,521 2010-06-14 18:21:44 Ostatnio edytowany przez London69 (2010-06-14 18:23:15)
Skromna z Ciebie dziewuszka Iza haha
Ale to dobrze.
Ja moją ciocię podziwiam, że daje sobie z nimi radę, co prawda trójka już dorosła, więc jej pomagają, ale niedługo sami pójdą na swoje. Kuzynka moja, ta najstarsza np. w październiku bierze ślub i już szukają mieszkania. Do tego jeszcze ciotka prowadzi własną firmę no ale jak widać daje sobie ze wszystkim radę. Ale jak dla mnie 7 dzieci to już by było za dużo. Lubię dzieci, ale wszystko ma swoje granice. ![]()
Muszę was poinformować, iż od dnia 21-24 czerwca nie będzie mnie TU. Wyruszam na pielgrzymkę ze szkoły.
Pomodle się za was. ![]()
16,522 2010-06-14 18:25:19
Modl sie modl Kochana
Przyda nam sie ![]()
A tak poza tym to ja skromna zawsze bylam
ha ha ha
Glowa do gory i oby do przodu bo co nas nie zabije to nas wzmocni ...
Kochane ja ide kapac moja trojce i polozyc grubego spac bo powoli zasypia na stojaco... Bede za jakies 40minut jak reszta dobranocke zacznie ogladac :*
16,523 2010-06-14 18:30:00
Ok Iza ucałuj dzieciaczki od internetowej cioci Karolci. ![]()
16,524 2010-06-14 18:41:44
Witam wszystkich
Ja też dostanę całusa od cioci Karolci?? ![]()
Tyle tych stron trzepiecie,że czytanie waszej spuścizny od ostatniej swojej wizyty jest a-wykonalne..
OO i nawet widzę nowe niewiasty
Rąsia ![]()
16,525 2010-06-14 18:47:04 Ostatnio edytowany przez monia_3103 (2010-06-14 18:48:17)
Dziekuje wam kochane kobietki :* Nawet nie wiecie jak mnie wspieracie i podnosicie na duchu
Od tego jesteśmy przecież by wspierać i podnosić na duchu :*
Witaj Paweł-1979... Oj od razu niewiasty
ale miło poznać ![]()
16,526 2010-06-14 18:47:39 Ostatnio edytowany przez karpod (2010-06-14 18:50:44)
karpod napisał/a:Ja natomiast nie chce mieć dziecka. Może kiedyś...ale to jak znajde stałego partnera( na co sie nie zanosi), bo nie chce by moje dziecko sie wychowywało bez ojca. Prócz partnera potrzebna jest też stały dochód i własne lokum. No bo sory, sama miłość nie wystarczy. Moje dziecko nie bedzie przychodziło do domu z płacze, że dzieci sie naśmiewają, bo jest biedniej ubrane. Dziecku należy zapewnić prócz uczucia godny byt i stabilizację. Nie rozumiem dziewczyn które w wieku nawet 20 lat mają dziecko, a nie mają nawet z czego je utrzymać i mieszkają na garnuszku rodziców. Wszytsko po kolei.
Nie zmienia to faktu, że oglądam sie za dzieciakami w wózkach, zwlaszcza takimi do 1 roku życiaCzy myslisz ze skoro moje dzieci wychowuja sie bez ojca bilogicznego to cos zlego??
Nie jest ojcem ten co zobil bo wsadzic i sie spuscic to kazdy potrafi...
Ja nie pracuje i urodzilam pierwsze dziecko w wieku 19lat i co jestem gorsza??
Akurat jestem w takiej sytuacji ze u mnie jest od tylu wszystko (moze tak lubie) nie lubie robic sobie pod gorke ale moje dzieci nigdy nie byly glodne brudne zaniedbane. Wole sobie odjac niz im. Firmowe ciuszki zabaweczki to nie wszystko!!!
Mowie ogolnie o ojcu a nie ze konkretnie biologicznym. Poprostu musi byc ojciec ktory wychowuje dziecko i tyle. Nie powiem ze jestes gorsza bo nie jestes, ale nie powiem tez że to super że urodzilas dziecko w wieku 19 lat. Jesli była wpadka to trudno sie mowi, wiaodmo że sie dziecka nie usunie. Ale żeby sie z tego cieszyc, że w wieku nastu lat jest sie matką? nie będe Cie pochwalać za to, to Twoja sprawa i Twoje zycie , ja mam swoje zdanie i bede sie go trzymać i ciesze sie że dotychczas nie zaszłam w ciąże, bo nie wiem co bym zrobiła, mieszkam u rodzicow, oni mnie utrzymują, żyjemy skromnie we trójke. Dziecko by nie wchodziło w gre .
btw to ja nie odnosilam sie w moim poscie do Ciebie przecież:P nie sledzilam dokladnie wsyztskich postów w czasie mojej nieobecnosci w tym i Twoich..załączyl sie temat dziecko to wtrącilam swoje 3 grosze, ale to nie było do Ciebuie skierowane ;]
16,527 2010-06-14 18:50:02
Haha Paweł jasne :* ![]()
16,528 2010-06-14 18:52:31
London to pomódl się, pomódl... Żeby każdej i każdemu z Nas dobrze wiodło ![]()
16,529 2010-06-14 19:02:20 Ostatnio edytowany przez Joanna18 (2010-06-14 19:03:13)
Eh co ja z tym moim małym mam... powiem wam, że ja swojego brata wychowuję... czasem czuję się jakbym to ja była jego matką, boje się o niego, łażę wszędzie, sprawdzam, czy z nim wszystko ok, zabiłabym kogoś kto by mi go skrzywdził, boję się o niego, a znajomi patrzą na mnie jak na wariata...
gdyby nie on, już dawno wyprowadziłabym się, bo w sumie mam gdzie, ale boję się, że jak teraz odejdę to będzie miał przerąbane... dlatego poczekam jeszcze ze dwa lata aż będzie mądrzejszy i wtedy wyjadę... ale daje mi czasem do wiwatu nieźle, ale co ja bym bez niego zrobiła...
Hej Paweł... miło Cię widzieć ![]()
a i London pomódl się by w noc z poniedziałku na wtorek (21/22) była śliczna pogoda i ciepełko... plose
:*;)
16,530 2010-06-14 19:03:33
No nie narzekam
Doceniam co mam
Kobieto....na kelnerke trzeba wygladac ???? To ja nie powinnam nia byc...gdzie ja taki pasztet ?!
Dawaj fote,zaraz ci powiem jak wygladasz
Oj Madzia....dlaczego tak w siebie nie wierzysz ?
Marzenko, Ty pasztet!!! Chyba Cię zatłukę! Jak Ty pasztet to ja salceson
![]()
Hm, Ty pasztecik<myśli>, ale jaki dobry mniam
:)
Śliczny widoczek wkleiłaś
Wrzuciłam sobie go na tapetę na pulpicie
Chyba się nie pogniewasz, że używam tego obrazka. No, ale jak jest taki prześliczny.
Ech pogoda pogoda ale chyba mam wieksze zmartwienie... Nie wiem na sto procent ale chyba jestem w ciazy <placze>
Izka wierzę, że wszystko się ułoży i dasz sobie z wszystkim radę. Masz faceta, który Cię kocha, a co najważniejsze, który Cie wspiera. Po za tym jesteś super mamą ![]()
mmm jak słodko... ja tak strasznie chciałabym być mamą... no ale mam jeszcze czas.....
ale kochający mąż, własny dom i małe dwa szkraby w bliźniaczych łóżeczkach to dla mnie szczyt marzeń... (o wymarzonej pracy nie wspominając
)
Coco jaki słodki bobas...
Ja też chciałabym być mamą i mieć swoje Skarby najdroższe,nie koniecznie bliźniaki,nie wiem czy bym zdołała wszystko ogarnąć, ale pojedynczo jak najbardziej ![]()
Myślę jednak podobnie jak Ty, asiu, że mam na to jeszcze czas. Najpierw szkoła, studia, w trakcie ślub, praca, dzieci. Oto moje marzenia, a na ile się spełnią i czy w takiej kolejności w jakiej podałam?Niewiadomo!
Asia i Madzia, jesteście takie młode
Realizujecie wasze marzenia niech sie spełnią, a dzieci planujecie zrobić po 24-26 roku życia..
Myślę, ze to jest dobry czas by także dorosnac do macierzyństwa ( nie nie, mówie, ze nie jestescie przygotowane, nie nie)
Ale jest to czas, po szkołach, poznaniem zycia, z korzystaniem z niego, i znalezieniem jakies pracy, ktora nam odpowiada.Aha, i poradziłybyście sobie o to sie nie martwcie. My kobiety jesteśmy silne, i to jest nasz duży atut
Święte słowa
nie chcę psuć atmosfery, ale chciałabym was dziewczyny zapytać jaki macie stosunek do aborcji i trzech furtek w naszym polskim prawie antyaborcyjnym.... ?
NIE!! NIE!!
Nie lubię się na ten temat wypowiadać, ale się wypowiem.
Mówię stanowcze NIE aborcji zarówno w przypadku gwałtów, jak i gdy dziewczyna postanawia zrobić to z własnej woli.
Jeśli taka nieodpowiedzialna za przeproszeniem DZIEWUCHA zgadza się na aborcję, to widać, że jest pusta i uczyć w niej brak.
Jest tyle małżeństw, które przez wiele lat staraja się o dziecko, i mimo to nie udaje im się? Cierpią wtedy. A taka (ech wolę nie nazywać tego po imieniu) usunie sobie bękarta, bo popuje on jej zycie i karierę.
Jeśli nie chce tego dziecka to przecież jest sporo domów dziecka, gdzie pojawiają się rodzice gotowi dla tego słodkiego maleństwa stworzyć prawdziwy dom.
Niegdyś nie miałam swojego zdania o aborcji, pewnego czasu natrafiłam na zdjęcia i opisy z wykonywanych aborcji. Przeraziłam się, to jest straszne!
I ten płód, który ma już wykształcony zarys rączek nóżek i te maleńkie główki. Pozbawiać już żyjące istoty życia- BESTIALSTWO
każda w jakimś stopniu jest! a jeśli dziecko ma urodzić sie upośledzona... ja miałam być takim dzieckiem, moja mama przechodziła ciężką różyczkę kiedy była ze mną w ciąży, miała mnie usunąć, to poradziła jej lekarka, prawda, była na podtrzymaniu, ja jestem wcześniakiem, miałam niedotlenienie mózgu, ale teraz jestem normalna, normalnie funkcjonuję, a poza tym co? takie dzieci nie mają prawa istnieć? żyć? czemu mamy decydować za nie...?!
I jak zrozumieć tutaj medycynę?
Mnie się wydaje, że oni biorą wtedy pod uwagę życie matki. Jeżeli wiedzą, że z dzieckiem jest już źle, chcą zawalczyć o życie rodzicielki.
Do końca się z tym nie zgadzam, bowiem każdy powinien mieć szansę pojawić się na tym świecie?
Cieszę się Asiu, że jesteś tutaj z nami ![]()
Pojawił się tutaj temat nastoletnich matek.
W takim razie co innego mówi się o nastolatce, która ma odpowiedniego chłopaka, planuje z nim przyszłość i akurat zaliczą wpadkę, a co innego o dziewczynie, która przez swoją zuchwałość i niewiedzę zostaje sama z dzieckiem.
Przedwczoraj dowiedziałam się, że mojej przyszłej bratowej siostra siedemnastoletnia zaszła w ciążę z 20letnim chłopakiem. Owszem była z nim w związku, ale nie długim. Gdy ten dowiedział się o ciąży, bez wyjaśnień z nią zerwał i wyjechał! Ona za to ma piekło w domu?
Jej ojciec jest chory, tak się zdenerwował, że mało brakowało a dostał by zawału. Tego chłystka z zawodówki nie chce widzieć u siebie w domu, a córce odebrał telefon, rozłączył Internet i zabronił jej się z tym facetem spotykać
Kosmos w kit
Witaj Paweł ![]()
16,531 2010-06-14 19:05:35
Oj a co gdzieś będziesz szaleć tamtej nocy co Asiu??
16,532 2010-06-14 19:13:24
Cześć. JA teraz kiepski humor. Czasem tak bywa, że zawsze pod górkę. I nie wiadomo co robić i myśleć. Kurcze, chciałbym być otwarty i wszystko rozumieć, ale nie potrafię....
Do kitu czasem życie...
16,533 2010-06-14 19:14:21 Ostatnio edytowany przez Joanna18 (2010-06-14 19:14:58)
dziękuję za te słowa Elnet
ale mi się koło serca cieplutko zrobiło ![]()
co do tej nocy... no a jakże... robimy sobie zlot czarownic (7dziewczyn i jeden chłopak) żart...
mamy całonocne ognisko w lesie, daleko od ludzkich zabudowań i mam ochotę sie świetnie bawić, ale to zależy od pogody...
Juniorku co się dzieje??
16,534 2010-06-14 19:18:21
Wiecie co dziewczyny ja to Was normalnie podziwiam
Wasze wypowiedzi są takie wyważone, mądre? Mi samej głupio się robi, gdyż nie mam do końca takiej pewności siebie w wypowiadaniu własnego zdania, choć mam na różne tematy, ale jakby nie patrzeć trochę się boje? Choć nie wiem czemu?
W weekend byłam u znajomych i oni stwierdzili, że po tym jak mnie facet rzucił to jakby mój płomyk przygasł, stałam się bardziej cicha i skryta? Przeraziło mnie to? Nie zauważyłam w sobie takiej zmiany, gdyż zawsze wydawało mi się, że jestem szalona i spontaniczna, a tu nagle się okazuje, że przygasłam, jestem zamknięta w sobie i smutna? Czy naprawdę taka muszę być? Czy odejście mojego eks do takiego stanu mnie doprowadziło??!! ŻAL!!
Ech widzę, że nie tylko ja mam zły humorek, ale coś z Juniorem nie tak się dzieje? Ech kiedy to się wreszcie skończy??!!
16,535 2010-06-14 19:20:52 Ostatnio edytowany przez Izulka24 (2010-06-14 19:23:38)
Karolinko ucalowalam
Gruby juz spi
Witaj Pawle :*
Monisiu dziekuje jeszcze raz :*
Karpod no widzisz Ty mieszkasz z rodzicami ja od 16 roku zycia sama. Akurat moja corka nie byla wpadka ale pewnie i tak nigdy nie zrozumiesz czemu tak chcialam byc matka i jestem z tego dumna ze majac 19 lat zostalam mama bo wiem ze jestem dobra w tej roli a dzieki mojej corce nadal zyje... A co do ojca to ja bylam przez dlugi czas sama z dziecmi i tez jakos dawalam rade uwierz ze lepiej jest go nie miec niz miec takiego skur.... niz ich ojciec. Poza tym jak juz wczesniej pisalam my nie mamy prawa oceniac innych od tego jest kto inny !!!!
Elnett dziekuje :*
ech chyba mnie ponioslo ale sie zdenerwowalam troszke ![]()
Joasiu ale Ci dobrze tez tak chce ![]()
Czesc Junior co sie dzieje?? Glowa do gory :*
Madziu nie mow tak jest ok <przytula>
16,536 2010-06-14 19:24:50 Ostatnio edytowany przez Joanna18 (2010-06-14 19:29:46)
Żal to mi jego, że stracił taki Skarb... TAK SKARB I DO CIEBIE MÓWIĘ MONIA! a znajomym sie mogło zdawać... jeszcze odżyjesz... to przyjdzie z czasem
wierzę w Ciebie, a co do wypowiadania się, wiesz co, jeśli o mnie chodzi, to na żywo nie jestem tak otwarta i nie opowiadam się tak twardo, choć mówię "zbyt dokładnym i ładnym językiem" jak twierdzą moi znajomi... ja po prostu uwielbiam pisać... a Ema się już o tym przekonała... do tej pory cieszę sie na wspomnienie jej komplementu dotyczącego mojego talentu pisarskiego kiedy opisałam jej mój sen ![]()
jeszcze raz dzięki:):*
Izuś to wpadaj do mnie, będzie osiem dziewczyn i Kamil kociokwiku dostanie ![]()
http://ivona180821.wrzuta.pl/audio/2iDE … -_stand_up
tego aktualnie słucham:)
16,537 2010-06-14 19:29:15
Ech wiesz co Iza Tobie również zazdroszę... Masz swoje maluchy i właśnie siłe od nich czerpiesz ![]()
Choć wiem, że czasami bywa trudno to jednak mobilizują Cię do życia (taka dodatkowa dawka kofeiny
)
A ja jakoś nie mam ani siły ani ochoty na nic ![]()
16,538 2010-06-14 19:30:05
Ja myślałem,że jestem silny psychicznie. Tylko jak Ci zależy na kimś to już to nie wygląda jak się chce, jak myśli.Niby można wiele rozumieć, ale też czasem niewiele. Czuję się okropnie. Za bardzo mi na kimś zależy, i nie potrafię zachować dystansu. Cóż wypiję parę piw i zapomnę wtedy o problemach...
Głupie to, ale jak sobie człowiek nie radzi, to nic nie zostaje
16,539 2010-06-14 19:31:53 Ostatnio edytowany przez Joanna18 (2010-06-14 19:35:59)
znam ten okres otępienia ale spróbuj rano wstać i uśmiechnąć się do siebie, albo wściec tak porządnie na coś... ja wtedy puszczam muzykę na ful i sprzątam cały dom... i wszyscy schodzą mi z drogi, a jak już skończę sprzątać to padam i czuje się o wiele lepiej... łącze przyjemne z pożytecznym
cholercia... co do miłości to ja Ci nie mogę pomóc... nigdy nie kochałam i choć z natury jestem romantyczką, to nie potrafię zrozumieć jak można kogoś tak strasznie kochać, żeby nie móc zapomnieć... nie przeżyłam i nie wiem... wierzę, że coś takiego istnieje, ale jeszcze tego ie doświadczyłam... ale nie znając istoty problemu to nikt Ci nie pomoże... ona nie chce czy jak?
braciak kawkę mi zrobił... jak miło... ciekawe czego mój Szymuś chce.. ![]()
![]()
16,540 2010-06-14 19:35:12
Joasiu nie kus bo naprawde przyjade nie mam dzieci w ten weekend ![]()
Monisia musisz uwierzyc w siebie bedzie dobrze jestes fajna wartosciowa kobietka glowka do gory kochana :* :* :* Czasami mobilizuja a czasami nie mam sily ale coz ja bym bez nich zrobila???
Junior nie wiem co Ci powiedziec bo juz dzis opisywalam podobna sytuacje ze swoim przyjacielem... Nie pij to nic nie da.
Ide powiesic firanki bo Dawid mi zerwal i chyba czas na lampke winka ![]()
16,541 2010-06-14 19:36:41
Dzięki Asiu za miłe słowa, ilekroć słyszę jakim on był palantem coś powoduje że mam uśmiech na twarzy... Dziś obejrzałam jakiś program w którym facet przyznał się, że swoją pannę tresował na maszynę: przynieś, podaj, pozamiataj... Ona mówiła, że jej nie docenia, jaki ból jej sprawia... Normalnie ryczałam razem z nią ![]()
Rozumiem Cię Junior, ja mam podobnie... Nie umiem nabrać i dostosować się do dystansu, jaki został mi narzucony... Niestety muszę z tym walczyć, choć czuje się okropnie, bo to boli... Zależy mi, a muszę być oddalona... Moim zdaniem kilka piw pozwoli Ci zapomnieć jedynie na dłuższą chwilę... Ale co potem?? To będzie wracać, a piwem tego nie złagodzisz
16,542 2010-06-14 19:38:17
Może i nic nie da. Jedno pewne, człowiek wtedy nie tak długo myśli, nie rozważa tyle. Po prostu zaśnie. Każdy ma swój sposób na ciężkie chwile, prawda? I każdy sposób dobry, by nie myśleć....
Dziękuję Iza.
16,543 2010-06-14 19:39:38
tak alkohol to nie wyjście... można sie pochorować a problemy zostaną... poza tym ja nienawidzę alkoholu... to co wyczynia z życiem ludzi i moim to po prostu makabra... ostatnio przez niego nawet nie miałam u kogo szukać pomocy...! a zawsze kiedy ojciec wraca pijany jestem tak przerażona, że strach mnie paraliżuje więc nie!
16,544 2010-06-14 19:45:37
Owszem alkohol to nic dobrego. Może i pomaga żeby nie myśleć, ale rano się budzisz i wszystko wraca...
No nie wiem co poradzić. Ja np. płakałam przez ten czas, a potem znajomi gdzieś mnie wyciągali żebym tylko na stancji nie siedziała i nie myślała. A to wypad na grilla, a to dyskoteka, a to na pizze...
16,545 2010-06-14 19:46:51
Przestań Asia. Wszystko jest dobre, by zapomnieć, by nie martwić chwilę, by nie myśleć, by nic nie czuć. Alkohol wtedy pomoże. Problemy, one są większe niż jeden wieczór z alkoholem. One są dziś i będą jutro. Ale na dziś nie będą. I gdy człowiek strasznie smutny to wszystko dobre. Poza tym alk, lepszy niż nie jedno
16,546 2010-06-14 19:48:35
Junior, właśnie, procenty wywietrzeją a co później. Weź się w garść, idź na spacer... Popatrz troszkę na świat i pomyśl czy warto w ogóle się starać, za każdym razem, mozolnie , gdy jednak ta osoba rozumie to w inny sposób niż my rzeczywiście jej przekazujemy ![]()
Moniś, ja wierzę, że jeszcze troszkę a z tego się otrząśniesz
Jesteś super babeczką i na prawdę temu twojemu eks zycze, aby wkrótce przejrzał na oczy i żal zaczął mi dupe ściskać ![]()
16,547 2010-06-14 19:50:54
Izulka, owszem, nie rozumiem Cie. A od tego jest forum by mówić co sie myśli, wiec Twoje nerwy są niepotrzebne
16,548 2010-06-14 19:50:58
Juniorku alez nie ma za co
A nie wydaje Ci sie ze lepiej stawic czola problemom niz topic je w piwku??
Joasiu rozumiem Cie bo tez nie lubie alkoholu... Ale teraz czas na pozytywne myslenie wieczor sie zaczyna moje potwory spia moj M jedzie i dojechac nie moze
ale jest ok dzien z wami poprawil mi humor ![]()
16,549 2010-06-14 19:53:36
Elnett, co spacer da...
Idzie się i myśli wtedy. Nawet jak psa zabrać. Idzie się, patrzy na drzewa, na parki, na niebo i się zastanawia - czemu gdy coś się usłyszało - fala gorąca przeszła i ręce drżały i uczucie bezsilności i paskudnie. No nie jest dobrze. A to nie moja wina. Wtedy najlepiej zapomnieć, bo każdy to lubi mówić, a słuchać już niewielu... ![]()
16,550 2010-06-14 19:53:53
Izulka, owszem, nie rozumiem Cie. A od tego jest forum by mówić co sie myśli, wiec Twoje nerwy są niepotrzebne
Karpod ja sie nie denerwuje ja jestem bardzo spokojna i opanowana ale nie lubie jak ktos kogos ocenia nie znajac ani jego ani jej sytuacji. Ja nie mowie ze Ty jestes taka czy owaka bo nie chcesz miec dzieci. Nie potepiam Cie za to wiec Ty nie potepiaj mnie za to ze urodzilam dziecko w wieku 19 lat bo to naprawde nie Twoja sprawa.
16,551 2010-06-14 19:54:03
Moniś, ja wierzę, że jeszcze troszkę a z tego się otrząśniesz
Jesteś super babeczką i na prawdę temu twojemu eks zycze, aby wkrótce przejrzał na oczy i żal zaczął mi dupe ściskać
Jasne, że otrząsne
niedługo wakacje, nie bede mieć czasu na myśli o nim, no chyba, że wyląduje w szpitalu i będziemy się widzieć codziennie ;/
ale mam pewne plany na te 3 miechy...
1. pogadać z mamą i polepszyć sobie z nią kontakt
2. odnowić kontakt z dawnymi znajomymi
3. zaszaleć sama ze sobą, może coś zmienić w wyglądzie ![]()
16,552 2010-06-14 19:55:09
Elnett, co spacer da...
Idzie się i myśli wtedy. Nawet jak psa zabrać. Idzie się, patrzy na drzewa, na parki, na niebo i się zastanawia - czemu gdy coś się usłyszało - fala gorąca przeszła i ręce drżały i uczucie bezsilności i paskudnie. No nie jest dobrze. A to nie moja wina. Wtedy najlepiej zapomnieć, bo każdy to lubi mówić, a słuchać już niewielu...
Juniorku ja Cie poslucham ![]()
16,553 2010-06-14 19:55:13
Juniorku alez nie ma za co
A nie wydaje Ci sie ze lepiej stawic czola problemom niz topic je w piwku??
Fajnie. Lecz gdy pojawiają się emocje, uczucia, to raczej trudno myśleć racjonalnie...
16,554 2010-06-14 19:55:44
Junior, najgorsze jest to co ludzie po alkoholu robią, a od takiego jednorazowego topienia problemów w piwku się zaczyna... proszę nie pij...
16,555 2010-06-14 19:58:12
Junior tak masz racje ja sama jestem dokladnym przykladem tego ze jak kloce sie z M to mowie co mi slina na jezyk przyniesie a mysle dopiero jak ochlone ale pamietaj ze masz nas i z nami mozesz pogadac. Prawda Joasiu?? ![]()
16,556 2010-06-14 19:58:22
Elnett, co spacer da...
Idzie się i myśli wtedy. Nawet jak psa zabrać. Idzie się, patrzy na drzewa, na parki, na niebo i się zastanawia - czemu gdy coś się usłyszało - fala gorąca przeszła i ręce drżały i uczucie bezsilności i paskudnie. No nie jest dobrze. A to nie moja wina. Wtedy najlepiej zapomnieć, bo każdy to lubi mówić, a słuchać już niewielu...
Ale my tutaj jesteśmy od tego by słuchać ![]()
Ja wiem co czujesz, nie tak dawno facet ze mną zerwał... Z dnia na dzień wszystko co było budowane się rozpadło, bariera, samotność... Nic się nie chce. Ja starałam się wybywać ze stancji, bo gdzie nie spojrzałam tam mój eks...
Niestety takie są koleje losu... Ale nie uważaj siebie za bezsilnego. Dziewczyny tu mi nie raz pisały, że nie ma nic gorszego niż widzieć w sobie negatywne strony ![]()
Zastanów się dlaczego ta osoba tak postanowiła i pomyśl, czy na siłę warto coś zdobywać? Bo z doświadczenia wiem, że najlepiej nic na siłe...
16,557 2010-06-14 20:00:44
Junior, ale czy ja cię nie słucham?
Przecież chcę jak wszyscy tutaj abyś wylał co ci na serduszku leży...
Swoją wypowiedzią chciałam pomóc, coś zaproponować...
i nie mówię tylko.... co miałabym powiedzieć, nie wysłuchając cie wcześniej.
Może zamiast przechylac puszki z piwem zostań tutaj z nami i pogadajmy ![]()
16,558 2010-06-14 20:00:50
karpod napisał/a:Izulka, owszem, nie rozumiem Cie. A od tego jest forum by mówić co sie myśli, wiec Twoje nerwy są niepotrzebne
Karpod ja sie nie denerwuje ja jestem bardzo spokojna i opanowana ale nie lubie jak ktos kogos ocenia nie znajac ani jego ani jej sytuacji. Ja nie mowie ze Ty jestes taka czy owaka bo nie chcesz miec dzieci. Nie potepiam Cie za to wiec Ty nie potepiaj mnie za to ze urodzilam dziecko w wieku 19 lat bo to naprawde nie Twoja sprawa.
owszem, nie moja, ale sama na mnie naskoczyłaś za to co piszę, a już mówiłam że nie było to konkretnie do Ciebie bo nie czytalam Twojego posta.. potępiam ogólnie młode matki i nie zamierzam tego ukrywać. A że bierzesz sobie to do siebie to już Twoja sprawa. Btw, moja znajoma stwioerdzila dziś, że gdyby teraz zaszla w ciąże (st w moim wieku) to by usunęła
16,559 2010-06-14 20:02:11 Ostatnio edytowany przez Joanna18 (2010-06-14 20:06:01)
prawda prawda Izuniu... jak tak pomyśleć, to czasem człowiek bardziej przejmuje się cudzymi problemami niż swoimi.... ale zawsze chętnie Cie wysłuchamy Junior... na prawdę... możesz piwko zastąpić nami... na prawdę... wyrzuć to z siebie...
karpod matka matce nie równa, dziewczyna może mieć 18 i być dojrzalsza od 30laki i nie ma o czym mówić, każdy ma inną sytuację życiową i tyle wiemy o sobie na ile nas sprawdzono, nie wiesz co byś zrobiła, bo w danej sytuacji z człowiekiem dzieją się różne rzeczy, łatwo jest nam oceniać, ale sami nie wiemy jak się zachowamy.. można powiedzieć - usunęłabym, a tu nagle jestem w ciąży, czuję to co czuję i nie zrobię tego... nie kłóćcie się...
16,560 2010-06-14 20:02:50
Elnett dobrze mówi...
Mamy całą noc przed sobą, pisz co myślisz, co czujesz... Wylej swoją złość, wszystkie uczucia... My Cię z chęcią wysłuchamy, bo od tego jesteśmy ![]()
16,561 2010-06-14 20:05:58
Karpod ja na Ciebie nie naskoczylam ok kazdy ma prawo miec swoje zdanie. Ja na przyklad potepiam takie kobiety jak Twoja znajoma. A za co tak naprawde potepiasz mlode matki?? Kazdy w innym tepie dojrzewa do tego. Nie mozna ich potepiac czy to wpadka czy tez nie.... Ja planowalam bo dzieki mojej corce jeszcze zyje... Ale takie ktore usuwaja to bym osobiscie wykastrowala. Chyba wiedza jakie sa skutki bzykania sie bez zabezpieczen wiec skoro tak to niech je wychowaja albo oddadza do adopcji ale nigdy kur... nie usuwac bo nikt z nas nie ma prawa odbierac zycia drugiemu czlowiekowi!!!
16,562 2010-06-14 20:07:21
Pomyślcie, czuje się że kogoś się dotknęło, że czuło pod koniuszkami palców ciepło twarzy, blask skóry, widziało uśmiech. Potem nadchodzi dzień, gdy jednak ktoś inny to robi... Gdy ma się uczucie, ono jest całkowite. I gdybym miał powiedzieć kobiecie, co kocham - bądź szczęśliwa. To ok. , ale jak pomyślę, że beze mnie, to czuję się jakbym tracił świat, to nie tak. I dziś usłyszałem coś, co sam zaproponowałem, a coś co zmroziło krew we mnie. I nic już sie nie liczy, pozostaje zapomnieć o tym dniu.
16,563 2010-06-14 20:07:25
karpod matka matce nie równa, dziewczyna może mieć 18 i być dojrzalsza od 30laki i nie ma o czym mówić, każdy ma inną sytuację życiową i tyle wiemy o sobie na ile nas sprawdzono, nie wiesz co byś zrobiła, bo w danej sytuacji z człowiekiem dzieją się różne rzeczy, łatwo jest nam oceniać, ale sami nie wiemy jak się zachowamy.. można powiedzieć - usunęłabym, a tu nagle jestem w ciąży, czuję to co czuję i nie zrobię tego... nie kłóćcie się... mówię to od serca...:)
16,564 2010-06-14 20:07:51
Joasiu my sie nie klocimy tylko wymieniamy poglady ![]()
Junior wywal to z siebie jestesmy z Toba <przytula> :*
Ja mam czas bo moj M jeszcze jednak w pracy... ![]()
16,565 2010-06-14 20:09:10 Ostatnio edytowany przez Elnett (2010-06-14 20:12:06)
Dziewczyny przestańcie się kłócić.
zresztą wcale nie dziwię się Izie że się oburzyła, bowiem sama bym podobnie zareagowała.
Karpod, daruj sobie więc kolejne zbędne komentarze na ten temat. Masz swoje zdanie, powiedziałaś je raz- i więcej razy powtarzać go nie musisz...
No i poszedł na to piwo! Tyle nas posłuchał...
Ja dodaje posta, a tu pełno kolejnych odpowiedzi.
No i Junior wrócił.
Już się obawiałam, że jednak na to piwo poszedłeś.
Co takiego usłyszałes?
16,566 2010-06-14 20:10:05 Ostatnio edytowany przez Joanna18 (2010-06-14 20:12:08)
och Junior... kolejny wrażliwy facet... no cóż, to faktycznie trudne... ja na prawdę nie wiem co powiedzieć, nienawidzę czuć się bezradna...a na tym gruncie niestety jestem... <tuli mocno>
ehh a czy baby powinno się słuchać...
16,567 2010-06-14 20:13:35
Ja również czuje się bezradna, bo jak czytam o tym co się przydarzyło Juniorowi mam łzy w oczach, gdyż przypomina mi się wszystko co ja miałam... Ja pier... jestem do dupy... Powinnam mieć faceta głęboko, a jednak mam nadal w sercu... To chyba wszystko przez to, że był mi tak bliski, że był przy mnie kiedy innych nie było ![]()
16,568 2010-06-14 20:15:32 Ostatnio edytowany przez Izulka24 (2010-06-14 20:17:55)
Junior kiedys moj M powiedzial mi ze gdyby wiedzial ze z kims innym byla bym bardziej szczesliwa niz z nim to nawet minuty by sie nie zastanawial zabolalo mnie to cholernie bo bardzo go kocham ale teraz wiem ze powiedzial to z milosci i wiem ze nigdy nie bedzie musial nawet o tym myslec... Wiem co czujesz ale nie mozesz sie poddawac, jestem z Toba
Dziekuje Elnett poraz kolejny ![]()
Madziu wcale nie jestes do dupy wiem przez co przechodzisz ja tez tak mialam ale wkoncu i u mnie zaswiecilo slonce u Ciebie tez tak bedzie <przytula> :*
16,569 2010-06-14 20:16:23 Ostatnio edytowany przez karpod (2010-06-14 20:17:41)
Ja tez nie pochwalam tego, że by usuneła. Ale ją rozumiem i w pewnym sensie dobrze, że nie cche mieć teraz dziecka. Ma bardzo imprezowego chłopaka, sama tez jest imprezowa, mieskza z rodzicami, nie ma stałej pracy. To nie są warunki do wychowania dziecka. Czemu potępiam mlode matki? bo zazwyczaj sa to dziewczyni nie do konca dojrzale nie tylko psychicznie. Chodzi o stabilizacje zyciową. Ja widze dziecko w pełnej rodzinie, gdzie rodzice mają własne lokum i prace, która pozwoli na zapewnieie warunkow dziecku, chocby te ciuchy i zabawki, nie muszą byc wcale markowe,wystarczy ze będą. Dziecku nie może niczego brakowac, zarowno w sensie duchowym jak i materialnym. Sama chcialabym wpierw zdobyc wyksztalcenie i znalezc godziwa prace, dopiero potem myslec o rodzince. Wszystko powinno byc zaplanowane, a nie, że jest wpadka w młodym wieku i nagle stres co zrobić.
Elnett, powtarzam tyle razy ile mam ochote
jakby Iza nie pociągnela tego tematu to by sie skonczylo na jednym poscie
16,570 2010-06-14 20:18:45 Ostatnio edytowany przez Joanna18 (2010-06-14 20:21:29)
monia znam to... tyle, że koleś był moim bliskim przyjacielem, w sumie nadal jest, jak tylko dowiedział sie, ze mam problem to mimo tego, że mu zabraniałam, mimo tego, że to był nowy ro, zaraz po Sylwestrze, mógł być na kacu i zmęczony, to przyjechał do mnie 13km pociągiem, bo chciał być przy mnie, chciał mi pomóc, a Ci których miałam na miejscu nie mieli dla mnie czasu... powiedział mi wtedy coś czego nie zapomnę... "jeśli będziesz nad przepaścią i będziesz się chwiać - krzyknij... ja Cię złapię..." do tej pory mam łzy w oczach ja to sobie przypominam...
Moni, bo jak Cię trzepnę, co to za określenia... jak tak można... ?? buuu...
16,571 2010-06-14 20:21:11
Karpod a myslisz ze lepiej jest jak dziecko patrzy na codziennie placzaca mame i klotnie rodzicow czy jak jest tylko z matka ktora jest usmiechnieta i szczesliwa i dziecko tez jest szczesliwe. Ja wiem po swoich dzieciach ze lepiej im tak jak jest niz jak bylam z ich ojcem... Rozumiem ze trzeba zapewnic dziecku wszystko ale jest wiele matek a nawet pelnych rodzin ktore maja ciezko ale dzieci sa szczesliwe
16,572 2010-06-14 20:26:43
Mówie o pełnej rodzinie. Dosłownie, bo tego co teraz powiedziałas w pierwszym zdaniu nie można nazwać rodziną. Ale ja od małego słysze awantury rodzicow i wyzwiska i jakoś żyje, bardziej liczą sie dla mnie inne rzeczy niż spokoj w rodzinie, da sie przyzwyczaic do wielu rzeczy
16,573 2010-06-14 20:28:18
Moni, bo jak Cię trzepnę, co to za określenia... jak tak można... ?? buuu...
A trzep, jak dosięgniesz
Można można... Jak człowiek musi to można, ale mojego przezwiska już nie musiałaś używać
Buu ![]()
16,574 2010-06-14 20:30:37 Ostatnio edytowany przez Joanna18 (2010-06-14 20:33:31)
Karpod znam to z autopsji i wiem, że do awantur można się przyzwyczaić, ale zmiany w psychice dziecka, kompleksy, a najbardziej to, ze wyżywało sie na nim w dzieciństwie mają ogromny wpływ na późniejsze życie....
a jakoś tak mi się napisało Monisiu... czasem trzeba odrobinę samokrytyki wprowadzić, ale zdrowej, a to, że jesteś uczuciowa, stała w uczuciach i dojrzała to nie jest powód do krytyki...
i Junior uciekł... ehh
16,575 2010-06-14 20:33:36
Karpod czyli myslisz ze skoro ja ylam z moimi dziecmi sama to nie bylismy rodzina?? To czym do cholery bylismy?? Ja nigdy nie mialam ojca i wiem ze na dobre mi to wyszlo. Przynajmniej jestem twarda i daje w zyciu rade. Dla mnie spokoj moich dzieci jest najwazniejszy ale skoro Tobie by odpowiadalo takie zycie jakie ja mialam z ich ojcem to ok nie mam wiecej pytan....
Monisiu bo ja sie przylacze do Joasi i naprawde dostaniesz w ucho...
Ale ktos mi dupcie obrabia uszy mnie pieka...