Martynka, jak pierwszy raz się tutaj pojawiłam i przeczytałam twoje wypowiedzi na twój temat, pomyślałam, że za bardzo się użalasz i jakby na " siłe " patrzysz na wszystko w ciemnych okularach. Teraz jestem zdania, że wpływ na twoje samopoczucie oraz ocenę samej siebie ma wpływ jedynie przeszłość. W rzeczywistości jesteś ciekawą, tajemniczą osóbką, która od pewnego czasu się zagubiła. Nie miałaś wcześniej nikogo, kto mógłby być dla ciebie zyciowym napędem. Stale jesteś jednak przekonana, że taka osoba w twoim zyciu się nie pojawi, bo jest już za późno. Chciałabym, abyś kiedyś zrozumiała, jak bardzo się mylisz.
Coś mi przyszło na myśl, tylko nie wiem czy to powiedzieć...
a zresztą co mi tam...
Martynko, jestem podobnie uparta tak jak ty. Jak już coś sobie wmówię, to zaś wszyscy mają problem przemówić mi, że jest inaczej
Heh