Hej Afro jak mija ci dzień? Mnie dziś nawiedziło stado telefonów, no ciągle ktoś czegoś chce.
Ultra pytasz o definicje tego czegoś co nas pociąga w jednych a zupełnie nie działa na drugich?
Tak jak mówiła Em u każdego jest to coś innego u mnie np jest to wyraz jego oczu gdy się uśmiecha, sposób w jaki przechyla głowę gdy słucha co mówię. Ponieważ to ja poderwałam jego i to otwarcie niezmiernie zafascynował mnie niewinny sposób w jaki patrzył w stylu < to mnie na prawdę mnie chcesz na randkę zaprosić> takie słodkie niedowierzanie i rozszerzone źrenice .
Do tej pory uwielbiam sprawiać że ma zaszokowane jak dziecko oczy co dostaje upragniony prezent na gwiazdkę.
Cholernie jak ja to mówię uwielbiam psuć tego aniołeczka , deprawować pomysłami.
Ale to co podobało mi się u niego to u innych partnerów już nie, w ich przypadku inna rzecz była ta właściwą.
Więc głównej definicji nie ma oczywiście.I to jest bardzo fajne bo każda następna osoba wydaje się nam ciekawa i chcemy dowiedzieć się czy ma to coś.