Tak dziecko nadaje zyciu sens
Chcacy czy niechcacy .....nie wazne
:*** Jest naszym najwiekszym szczesciem
Oj Martyna.....nie strzelaj focha i wracaj ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka dla Przyjaciół ;)
Strony Poprzednia 1 … 151 152 153 154 155 … 470 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Tak dziecko nadaje zyciu sens
Chcacy czy niechcacy .....nie wazne
:*** Jest naszym najwiekszym szczesciem
Oj Martyna.....nie strzelaj focha i wracaj ![]()
Marzenko, przyjemności to ja sobie sprawiam
Żyję szybko, może inni jeszcze szybciej, ale mi to przeszkadza - to. że nie mam czasu na rzeczy, które uwielbiam, brakuje mi częstego kontaktu z przyrodą, takiej wolności, kiedy się bierze plecak i idzie przed siebie bez żadnych ograniczeń czasowych...
A za siebie wolę nie zerkać
Przez ostatnie kilka latek niewiele tam było dobrego...
No wlasnie dlatego napisalam abys zerknela za siebie,ale nie za daleko!! Tylko cofnac sie do tego lata minionego nie zauwazonego ,to mialam na mysli
Dobrze,ze przyjemnosci sobie sprawiasz
Skoro ci to nie przeszkadza,to super ![]()
Marzenko, jest tak późno, że nie rozumiemy się ![]()
Faktycznie nie zrozumiałam, że mam na lato patrzeć ![]()
A ty nie zrozumiałaś, że mi to przeszkadza a nie, że nie przeszkadza ![]()
Idę sobie sprawić przyjemność czyli zapalić a potem spać zmykam...
No rzeczywiscie ....przepraszam ze zle cie zrozumialam ehhh....Ale jestesmy fair
Tak pozno juz trzeba zmykac do lozka bo rano robota.... Rzuc to palenie !!! ![]()
DOBRANOC KOCHANA :****
Witam ![]()
Fajnie się czytało, tych parę stron zapisanych marzeniami ![]()
Witaj Bianeczko
:*** I Witajcie Wszyscy
:************
Ciesze sie,ze zapewnilismy Tobie chwile milego czytania
U mnie pogoda juz nie taka ladna jak wczoraj...hmm....
Grunt,aby nie padalo...
Powiem wam,ze mam dzisiaj lenia niesamowitego...nie chce mi sie do pracy isc i nic mi sie nie chce wlasciwie ...
A jak pomysle,co mnie dzisiaj w pracy czeka,to juz wogole bym do lozka wrocila he he
Zycze milego dnia i pozdrawiam
<buziaczki i przytulaski > :********************
PS.Karolinka...moze bys tak wpadla do Irlandii na tydzien albo dwa i narzucila mi rygor,co? Zmusila do biegania...
I pomogla brzuszki robic??
Jakos sie za to zabrac nie potrafie.....ehh... ![]()
Wyspałaś sie?
Ja bym jeszcze pospała, ale szkoda mi dnia na spanie
![]()
Ema to mi nic innego nie zostaje jak życzyć Ci miłej pracy i słonecznej pogody ![]()
Witam i pozdrawiam Cieplutko
Czytalam o czym pisaliscie,Vinga ma dziecko to wspaniale...Czytam ja, osoba pelna optymizmu...lubie takich ludzi..i tak trzymac...
Emcia moj motylek ,Zycze Ci Milego Dnia
![]()
Czesc Bianka ,a ja bylam u lekarza po recepte,powiedzial ze jestem zniemczona <dobre sobie>
Dzisiaj pieknie na dworze
![]()
Cześć Coco, Bianka, Ema i ci, którzy przybędą później się przywitać ![]()
Ja mam dzisiaj wolne. Ale z atrakcjami. Kleszcza rano znalazłam i musiałam lekarza odwiedzić... Miałam wątpliwy zaszczyt być pierwszą pacjentką z kleszczem w tym roku ![]()
Bianko nie wyspalam sie tak jak bym mogla
Dzieki ja tobie tez zycze milego dnia
Grazynko dziekuje Sloneczko :****
Vinnga ...... No gratuluje serdecznie kleszcza ha ha
A swoja droga,gdzie ty sie szwedasz,ze kleszcze cie zlapaly ?
Wyciaganie go nie moglo byc mile :? A ja jeszcze NIGDy w zyciu kleszcza nie mialam...ale bardzo czesto po lesie sie szwedalam....chyba mnie nie lubia ![]()
Dzień doberek w piękny, słoneczny dzień. Zasiadłam przed komputerem z herbatką z cytrynką i poczytam o czym pisaliście
miłego wtorku, całuski :******************************************
Czesc Efilo to milego czytania
Ja zmykam do pracy papaapa :******
Pa pa Marzenko ![]()
Witaj Justynko i miłej lektury
Jak sobie przypomnę część o marzeniach to faktycznie całkiem miłe poczytadło nam wyszło ![]()
Marzenko, ja się lubię szwendać i sporo kleszczyków się do mnie przyczepiało w życiu. Ale pierwszy raz musiałam iść z tym do lekarza bo sama nie umiałam się draństwa pozbyć. A przywiozłam go z moich rodzimych okolic, gdzie się w niedzielę po lesie włóczyłam ![]()
Grażynko, mam 3,5 letnią zmorę zwaną Żabą albo Wiktorią
Dużo razy o niej w kafejce wspominałam ![]()
Beata, a to niemiła niespodzianka
kleszcze trzeba wyciągać od razu, my w rodzinie mamy szwagra, który umie wyciągać kleszcze, w tamtym roku ratował mojego Michała, który nie wiadomo skąd go złapał, prawdopodobnie od psa ![]()
Grażyna a cóż to ten lekarz miał na myśli, mówiąc, że jesteś zniemczona??????????
Vinnga to dobrze ze pozbylas sie tego kleszcza,bo skutki mogly by byc fatalne...ale grzybow jeszcze nie ma
![]()
Czesc Efilo <jak Juleczka i chlopczyk>
Bianeczka jutro posiedzimy na pizamie przed kompem
![]()
Witam sie z reszta zalogi Netinlusa
![]()
Efilo, na mnie kleszcze naprawdę nie robią wrażenia
W końcu wiejskie dziecko byłam
I zawsze sama sobie to paskudztwo wyciągałam. Ale ten był wredny, malutki i przyczepił się z tyłu kolana - nijak drania złapać nie mogłam ![]()
Skusiłaś mnie herbatką z cytrynką - chyba też sobie zrobię ![]()
No herbatka mniam, mam cały dzbanek <częstuję> a może ktoś chce jeszcze soczku malinowego do herbatki ![]()
Dziękuję Grażynko, Julcia i Misiek dobrze, zdrowi są, nareszcie, odpukać...
A co ciekawego u Ciebie, jak rodzinka??? ![]()
Efilo,bo zawsze mu cos przywleklam slodkiego ale dzisiaj nie,bo wszystko zjedlismy...
Vinnga napewno jest taka wesola jak ty,Boze ja ja lubie dzieci..
Zawsze marzylam ze bede miec piecioro dzieci ,a cyganka mi wrozyla 8
![]()
Grazynko jutro posiedzimy w piżamach bo ja już dawno ogarnieta jestem dzis ![]()
Zreszta dziś mam tylko samo chodzenie, do urzędu, muszę do księgowej podejś, no i rehabilitacja.
A ta moja mala zołza leży i marudzi.. dziś lewa nogą wstała ![]()
A ja zawsze śmiałam się, że będę miała jedno więcej niż moja mama, a jest nas pięcioro rodzeństwa, ale chyba życie zweryfikowało moje poglądy, dwójka mi na razie wystarczy, ale kiedyś kto wie...
sześcioro Michałów i Julci
zgłupiałbym ![]()
Grażynko, ja takich zapędów nie mam
Pięcioro dzieci - o zgrozo
Starczy mi jedno, którym i tak podobno się niewłaściwie zajmuję (opinia mojej mamy i siostry, na szczęście zazwyczaj w żartach przedstawiana). No bo ja mam dość lekki stosunek do wychowywania dzieci ![]()
Wyznaję zasadę "szczęśliwa matka to szczęśliwe dziecko". No i mam wesołe, rozbrykane i uparte stworzenie. W sumie tak jak ja ![]()
he he he Efilo
Ja to myślę jeszcze o jednym, ale jak na razie to dziękuje.
Znajoma mi kiedyś powiedziała, że najlepsza antykoncepcja: zrobić sobie jedno dziecko
![]()
Bianko, czasem nawet nie trzeba robić sobie dziecka
Jak Żaba choruje to zostawiam ją z taką moją młodziutką koleżanką M. Po kilku dniach z Żabą M. twierdzi, że ona wstrzemięźliwość seksualną zachowywać będzie, bo nie zniesie minimalnego prawdopodobieństwa, że może jej się dziecko przytrafić
![]()
Bianka, powiem szczerze na własnym przykładzie, że wcale nie najlepsza, Misiek był planowany, a za 6 miesięcy okazało się, że znowu jestem w ciąży, planowaliśmy więcej dzieci ale nie tak szybko, w sumie teraz nie żałuję, że są w tak małym odstępie czasu, bo kto wie czy dziś Misiek nie byłby jedynakiem
Bozia wie co robi
ale teraz uważam jak się bawię tymi zabawkami ![]()
Mi sie wydaje, ze lepiej jest mieć dzieci w mniejszym odstępie czasowym, niż po 15 latach od pierwszego znowu siedzieć w pieluchach... zresztą sama nie wiem, mam siostrę młodsza o 10 lat ![]()
Ja w bliższe przyszłości nie planuje żadnej pociechy..
Fajnie mieć rodzeństwo
Oczywiście brat czy siostra niezbyt drastycznie różniący się wiekiem zapewniają więcej wspomnień z dzieciństwa niż jak się pamięta tylko smarkacza w pieluchach...
Ja mam siostrę młodszą o 2 lata i super, że taką mam. Kiedyś się ciągle biłyśmy i kłóciłyśmy, potem byłyśmy przyjaciółkami, a teraz ona pełni rolę mojego "anioła stróża" trochę
W każdym razie dobry kontakt miałyśmy zawsze i jest nadal
Mam też brata. 9 lat różnicy, więc jak się wyprowadzałam z domku to on dzieciak był straszny. Ale fajnie było zaszczepiać smarkaczowi upodobanie do włóczęgi, do wypraw rowerowych... Od kilku lat dzieciak stał się pożyteczny. Można z nim pogadać, naprawi komputer i doradzi w sprawach technicznych, nauczy palić fajkę wodną i inne używki przyniesie
No i dobrze, że nie jestem jedyną czarną owcą w rodzinie dzięki niemu ![]()
W sumie chyba faktycznie tak jest lepiej, jedno przy drugim się wychowa, mam przykład szwagierki, gdzie różnica między córkami wynosi prawie 5 lat, mimo,że to dziewczynki, za nic się zgodzić nie mogą, jedna ma 12 lat, więc to już pannica i z młodszą nie chce się pobawić ![]()
Dziewczyny, fajnie się gada ale obowiązki wzywają <obiad> może wpadnę później
całuski :***********
He he he ![]()
Beata zgadzam sie z Toba, fajnie mieć rodzeństwo. Ja oprócz najmłodszej mam brata o 2 lata starszego, siostrę o 3 lata młodsza ![]()
Jak byliśmy mniejsi strasznie sie biliśmy i w ogóle, fajne wspomnienia, np brat zamknął mnie w beczce i sobie poszedł, do dzis boje sie małych pomieszczeń
Dziś każdy z nas się rozjechał po świecie, ale są momenty kiedy się spotykamy i paplamy, he he he ![]()
Ja z siostrą mieszkam i pracuję więc możemy paplać kiedy chcemy ![]()
I u nas to ja byłam ta okrutna. Kiedyś przywiązałam siostrę do drzewa i jabłkami w nią rzucałam. Innym razem złamałam jej rękę, co mi do dzisiaj wypomina
I straszyłam pająkami, których ona się panicznie boi a ja strasznie lubię. I koleżanki jej odbijałam, bo uczyłam je po drzewach łazić, więc wolały ze mną spędzać czas...
Jak to czytam to myślę, że strasznie złe dziecko ze mnie było ![]()
No i co nie masz dosc siostry, raze mieszkacie razem pracujecie? Nie maci konfliktów?
Z mojego rodzeństwa my wszyscy bardzo sie od siebie różnimy..
Brat jako rodzynek wszystko zawsze mial, i brutalnie zmierzył sie z rzeczywistością, siostra chciała się wyrwać, na początku hulaj duszo piekła nie ma, później troszkę lipka a teraz juz ma samo życie, studia praca..
Ja zawsze byłam poukładana, miałam swój własny świat i dużo ludzi wokół..
Szybko wyszlam z domu a siostra chciała życ tak jak ja , tylko wtedy jej to nie wyszło.. cuż..
Bianko, bywają dni, że widujemy się tylko w pracy, bo w domu się "rozmijamy" ![]()
Konflikty jakieś bywają, ale drobne. Właściwie to tylko o moje dziecko czasem się ścieramy, bo moja siostruś ma zadatki na typową nadopiekuńczą Matkę Polkę. No i np trudno jej wytłumaczyć, że ma nie dawać małej pączka, bo ja wolę, żeby nic nie zjadła i zgłodniała niż ma się zapchać bezwartościowym pączkiem...
Bo chyba trudno za konflikt uznać wrzaski od czasu do czasu typu "zeżarłaś mój serek", "zdejmuj natychmiast moją koszulkę i masz ją uprać" czy "zabieraj te swoje glany bo się o nie zabijam jak do łazienki idę" ![]()
Kochana ciocia dla małej ![]()
Vinnga ja zmykam ide cos porobić ![]()
Dodam jeszcze, że mieszkałam przez rok z przyjaciółką i z nią było więcej konfliktów. Jednak z siostrą wychodzi się z jednego domu, ma się sporo podobnych przyzwyczajeń i to ułatwia sprawę.
A generalnie to jesteśmy z siostrą trochę podobne a jednocześnie bardzo różne. Ona jest grzeczna a ja mam pstro w głowie
I o wszystkim donosi mamusi ![]()
Zmykaj Bianko. Ja też powinnam się zabrać za coś pożytecznego ![]()
Do później ![]()
Witajcie wszyscy ![]()
Ale przyjemnie się czytało wasze marzenia ! Mi się marzy mieć kochającą i szczęśliwą rodzinkę i jakiś domek w spokojnym, zacisznym miejscu. Chciałabym też ukończyć studia (a wcześniej zdać maturę
), znaleźć pracę i duużo podróżować.
Co do dzieci to bym była wniebowzięta gdybym miała bliźnięta.
:P
Bianka, Beata i reszta, którzy mają rodzeństwo- zazdroszczę
Zawsze chcialam mieć siostę albo brata. I najlepiej starszych ode mnie. Ale niestety ja sama urodziłam się dosyć wczesnie więc na starsze rodzństwo nie było szans
:D Pamiętam, że jak moja ciocia urodziła pierwsze dziecko, później następne, to cieszyłam się że jestem jedynaczką, a jeszcze bardziej się cieszyłam jak ciocia się wyprowadziła na swoje z tymi małymi wrzeszczącymi stworkami
Więc kuzynostwo mi chyba wystarczy. A te "małe wrzeszczące stworki" baardzo kocham i cieszę się, że mam takich wspaniałych kuzynów. ![]()
Ale się rozpisałam upss..
:P Buziaki skarby :*
Stuk puk, dobry wieczór, ehhh, tylko echo mi odpowiada ![]()
Spokojnej nocki i kolorowych snów dla wszystkich ![]()
Rodzenstwo jest potrzebne po to,aby gdy rodzice umra nie zostac samemu .
Ja tak tylko na chwilke wpadam, jak tornado dziewuszki ![]()
Życzę wam miłej nocki i udanego dnia jutro, niestety uciekam bo też jutro pora wstać o mojej "ulubionej" godzinie... :***********
Dobranoc Karola .
Cześć Marzenko
Chyba tylko my dziś tutaj jesteśmy. Jak samopoczucie dzisiaj? Jak po pracy humorek?
Czesc Raf....przepraszam Ciebie.....jestem co prawda...ale najlepszym towarzystwem dzisiaj chyba nie bede
Co u ciebie ??
U mnie jak u mnie, nuda w tygodniu. Coś się stało?
A nic...... tylko czuje sie dzisiaj tak.....beznadziejnie nikomu nie potrzebna,niewidoczna....i tesknota mi serce rozdziera.....ehhh...Moja sila mnie na chwile opuscila.....A nie wazne....
Widzialam,byles u Adama? ( Juz nie samotnego)
Ej no przestań! Na tym forum wszystkich zarażasz swoim optymizmem. Masz prawo czasem czuć się gorzej, ale nie myśl, że jesteś niepotrzebna czy niewidoczna. Smutno mi, że się smucisz ![]()
A Adam jak to było do przewidzenia kogoś sobie znalazł ![]()
P.S. wysłałem Tobie coś ![]()
Ty sie nie smuc...do jutra mi przejdzie....taki dzien...w koncu nie jestem z kamienia...
zaraz sprawdze.
Hej moi drodzy, Em ja nie odpuszczę dajesz mi i innym tyle ciepła że nie możesz uciekać w skorupę wszyscy chcieli by ci pomoc.
Raf...Slodki Rodzynku...odbierz.
Czesc Roza. Naprawde...czym ja sobie zasluzylam na wasza uwage.....
Tym, co tak ładnie opisała Różyczka
Dlatego nie damy spokoju.
Cześć Róża.
Kochani jestescie :*****
Część kujawiaku jak minął ci dzień? Czy papierkowa praca jest dla ciebie ciekawa?
Cześć ![]()
Krucze Rafał mi uciekł a miałam mu coś napisać.
O jest i Różyczka. Nie piszę tylko o moim dole o tym jak mi źle i ciężko zdarza mi się napisać o czymś zupełnie innym. Będę wdzięczna jak nie będę utożsamiana z księżniczką ciemności która wszystko widzi źle i w czarnych barwach.
No Różyczko wiesz praca papierkowa to bardziej praca z laptopem i aktami sądowymi
Ale różnie bywa. Nie jest niby źle, ale nie wiem czy to chcę właśnie robić w życiu. Cały chyba problem, że nie tak wyobrażałem sobie swoją pracę po studiach.
Hej Martyna
Co chciałaś mi napisać ?
Kazimierz to przepiękne miasto i nie tylko dla zakochanych czy zauroczonych, bo na mnie też zrobiło wrażenie, a w żadnym z tych stanów nie byłam.
Może się jeszcze tam wybiorę w sumie nie wiem po co, no ale może, kto wie.
A jak wyobrażałeś sobie swoją pracę po studiach?
Chciałem być adwokatem, a nie pracować w sądzie. Bardziej z ludźmi niż z aktami. Mieć pracę w nieregulowanych godzinach, a nie od 7:30 do 15:30. Hmm no po prostu inaczej o tym wszystkim myślałem. Ale życie się potoczyło tak a nie inaczej. Dalej się toczy, tylko nie wiem w jakim kierunku.
A do Kazimierza można pojechać zawsze, nawet w pojedynkę ![]()
Dałeś się zamknąć za biurkiem?Pewnie myślałeś ze będziesz aktywnie pomagał może w sadzie albo coś podobnego?
Rafał obcykany jesteś w kompie powiedz jak zablokowuje sie kogoś na gg?
Jeszcze możesz nim zostać ![]()
No samej to mi się nie bardzo chce
Zresztą to nawet dziwnie jechać gdzieś sama, po co?
Może się kiedyś trafi jakaś chętna koleżanka, która jakimś cudem tam nie była jeszcze.
Przynajmniej spokojniejsza praca niż jako adwokat
Różyczko - chyba w głównym oknie najeżdżasz na kontakt i prawym myszki i robisz ignoruj. Chyba o to chodzi. Czasem biorę udział w rozprawach, ale głównie pisanie, pisanie i czytanie i znowu pisanie, szukanie przepisów i pisania postanowień i wyroków. Nuuuuuda czasem.
Martyna - kiedyś byłem w Paryżu - sam jak palec. Owszem czułem się podle, tak wyobcowany. Ale tego, co zobaczyłem nikt mi nie odbierze. Warto było. A adwokatem nie wiem czy mogę jeszcze zostać. Stary się robię ![]()
Są ludzie którzy później to zaczynają i co, mają marzenia i je realizują ![]()
Tak, ale w tym miejscu to ja już byłam i co było do zobaczenia to zobaczyłam ![]()
Mój kuzyn był w podróży poślubnej w Paryżu i jedno określił ze jest to brudne miasto pełne psów w każdej kamienicy i mieszkaniu. Ja niby mam jechać do paryża na dwa tyg kursu i nie uśmiecha mi się.
Jest wiele miejsc, które można odwiedzić.
Są podstawowe kryteria.
Cena
Na jak długo chce się jechać
Z kim się jedzie . Raczej inne są miejsca na wyjazd rodzinny a na wyjazd ze znajomymi, zleży też w jakim wieku są Ci ludzie.
Jak ktoś to lubi to można zwiedzać do woli
(ograniczonej oczywiście czasem i finansami )
Tez bym do Paryza pojechala.....kiedys ktos mi mowil,ze iles tam lat temu....Paryz byl zalany i ciala,ze cmentarza plywaly po miescie i zapach nieciekawy....Chyba dobrze napisalam i nic nie pokrecilam....
Marzenko czy Ty wiesz że nasz Adam mam kogoś, a wszyscy mówili że to cieżki przypadek.
Nawet inaczej pisze tak ciepł hmmm
Strony Poprzednia 1 … 151 152 153 154 155 … 470 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka dla Przyjaciół ;)
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024