netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Żonaty mężczyzna

171 odpowiedzi13 878 wyświetleńzałożony przez monika.sl, 26.07.2016

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Żonaty mężczyzna

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 172 z 172 ]

131

Odp: Żonaty mężczyzna
monika.s napisał/a:

Opisałam temat od mojej strony, bo chciałam żeby był szczery. I jest. Napisałam, to co faktycznie jest między nami i to jakie są rzeczywiście moje wątpliwości. Skoro jesteś taka mądra, to przepowiedz mi, ile on będzie tak czekał z tą wędką żebym w końcu wskoczyła na haczyk? Jaki przewidujesz czas? Pół roku? Rok? Nawet nie zadałaś sobie trudu zapytać ile to już między nami trwa a wyrokujesz z ta inicjatywą o seksie. Powiedz, ile to już miedzy nami trwa?

Pozwolę sobie wkleić swojego posta, którego tutaj już pisałam (jak to dobrze, że w avatarku mam czarne coś, bo szybciej siebie znajduję tongue )

Moim skromnym zdaniem, to Ty się już zaangażowałaś i sama przed sobą boisz się to przyznać.
Jakby Ci nie zależało na tej znajomości to:
- zerwałabyś kontakt, gdy On powiedział Ci o Żonie;
- nie myślałabyś o zemście;
- nie zastanawiałabyś się nad Jego postępowaniem, po prostu pomyślałabyś, że jest skończonym.... i koniec znajomości (to teraz dopisałam).

132

Odp: Żonaty mężczyzna
monika.sl napisał/a:
santapietruszka napisał/a:
monika.sl napisał/a:

Bo mogłoby się okazać, że jest wyjątkowo cierpliwy i wytrwały w urabianiu kobiety tylko na seks. smile Stąd moje pytanie o motywy.

I widzisz, sama teraz potwierdziłaś wszystkie nasze spostrzeżenia smile
Nie licz na to, że się rozwiedzie, niestety... Gdyby chciał, to by już to zrobił smile

Zdecydowanie tak. Na pewno z powodu wieczornych rozmów z inna kobietą. smile A więc po co mu to?

Nie na podstawie wieczornych rozmów z inną kobietą, tylko gdyby naprawdę aż tak źle było z jego małżeństwem, jak Ci mówi. Ciekawe, czy jego żona wie, że ich małżeństwo jest w takiej ruinie i dawno ze sobą nie śpią big_smile

133

Odp: Żonaty mężczyzna
santapietruszka napisał/a:
monika.sl napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

I widzisz, sama teraz potwierdziłaś wszystkie nasze spostrzeżenia smile
Nie licz na to, że się rozwiedzie, niestety... Gdyby chciał, to by już to zrobił smile

Zdecydowanie tak. Na pewno z powodu wieczornych rozmów z inna kobietą. smile A więc po co mu to?

Nie na podstawie wieczornych rozmów z inną kobietą, tylko gdyby naprawdę aż tak źle było z jego małżeństwem, jak Ci mówi. Ciekawe, czy jego żona wie, że ich małżeństwo jest w takiej ruinie i dawno ze sobą nie śpią big_smile

Na pewno nie wie.
To przykre, że można w tak uczuciowy sposób grać na dwa fronty. Faceci są jednak mistrzami hipokryzji, zakłamania. A może to schizofrenicy.

134

Odp: Żonaty mężczyzna
monika.sl napisał/a:

(...) Faceci są jednak mistrzami hipokryzji, zakłamania. (...)

To nie od płci zależy, a od systemu wartości.

135

Odp: Żonaty mężczyzna

Autorko, jeszcze jedno, inaczej byśmy na Ciebie spojrzeli, gdybyś zakończyła tą znajomość i wtedy z ciekawości założyłabyś ten temat.

136

Odp: Żonaty mężczyzna
monika.sl napisał/a:

(...) Faceci są jednak mistrzami hipokryzji, zakłamania. (...)

Twoja postawa także wpisuje się w powyższą ocenę. Nie wiem czy osiągnęłaś już mistrzostwo, ale jesteś na dobrej drodze.

137 Ostatnio edytowany przez diana-1971 (2016-07-27 17:59:09)

Odp: Żonaty mężczyzna

Wątek karuzela big_smile Dyskutanci już nawet nie mają p. Moniko nic do dodania, już zaczynają stare posty wklejać, a Pani drąży i drąży, bo może ktoś w końcu napisze to, co Pani chce przeczytać. big_smile

Zlituje się i napiszę.
Kochaniutka motywem którym kieruje się ten uroczy mężczyzna jest chęć dogłębnego poznania tak wspaniałej istoty jak Ty. Nie chodzi jemu w żadnym razie o seks, nie. Jeśli już kiedyś dojdzie do zbliżenia, będzie to, cielesna celebracja Waszej miłości. Więc, kontynuuj tą fascynującą przygodę, bez wyrzutów sumienia, miłość jest ślepa ( żona ). Kochaj i bądź kochana.
W razie jakiś zgrzytów w ( po ) stosunkach z Lubym, powiesz sobie, miłość rani, wydmuchując nos w chusteczkę, nasmarujesz kolejny temat na forum.
" Jakie miał motywy Misiu, że mnie rzucił."

138 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2016-07-27 18:01:09)

Odp: Żonaty mężczyzna
Krejzolka82 napisał/a:

Autorko, jeszcze jedno, inaczej byśmy na Ciebie spojrzeli, gdybyś zakończyła tą znajomość i wtedy z ciekawości założyłabyś ten temat.

To jest jedna z tych relacji między ludzich która niezależnie od tego czy się stała czy trwa zawsze oceniana jest surowo. Tak było jest i będzie.

139

Odp: Żonaty mężczyzna
diana-1971 napisał/a:

Wątek karuzela big_smile Dyskutanci już nawet nie mają p. Moniko nic do dodania, już zaczynają stare posty wklejać, a Pani drąży i drąży, bo może ktoś w końcu napisze to, co Pani chce przeczytać. big_smile

Zlituje się i napiszę.
Kochaniutka motywem którym kieruje się ten uroczy mężczyzna jest chęć dogłębnego poznania tak wspaniałej istoty jak Ty. Nie chodzi jemu w żadnym razie o seks, nie. Jeśli już kiedyś dojdzie do zbliżenia, będzie to, cielesna celebracja Waszej miłości. Więc, kontynuuj tą fascynującą przygodę, bez wyrzutów sumienia, miłość jest ślepa ( żona ). Kochaj i bądź kochana.
W razie jakiś zgrzytów w ( po ) stosunkach z Lubym, powiesz sobie, miłość rani, wydmuchując nos w chusteczkę. Smarując kolejny temat na forum.
" Jakie miał motywy Misiu, że mnie rzucił."


Nie oszukujmy się, wszystko już zostało napisane.
A to, że wkleiłam swój post wcześniejszy z korektą, to jest po prostu chęć nabijania ilości postów big_smile tongue big_smile

A serio, chciałabym, żeby Autorka się do tego ustosunkowała.

140 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2016-07-27 18:05:09)

Odp: Żonaty mężczyzna
diana-1971 napisał/a:

Wątek karuzela big_smile Dyskutanci już nawet nie mają p. Moniko nic do dodania, już zaczynają stare posty wklejać, a Pani drąży i drąży, bo może ktoś w końcu napisze to, co Pani chce przeczytać. big_smile

Zlituje się i napiszę.
Kochaniutka motywem którym kieruje się ten uroczy mężczyzna jest chęć dogłębnego poznania tak wspaniałej istoty jak Ty. Nie chodzi jemu w żadnym razie o seks, nie. Jeśli już kiedyś dojdzie do zbliżenia, będzie to, cielesna celebracja Waszej miłości. Więc, kontynuuj tą fascynującą przygodę, bez wyrzutów sumienia, miłość jest ślepa ( żona ). Kochaj i bądź kochana.
W razie jakiś zgrzytów w ( po ) stosunkach z Lubym, powiesz sobie, miłość rani, wydmuchując nos w chusteczkę, nasmarujesz kolejny temat na forum.
" Jakie miał motywy Misiu, że mnie rzucił."

Ale Cie Autorka drażni z tym tematem, co?

141

Odp: Żonaty mężczyzna
SonyXperia napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Autorko, jeszcze jedno, inaczej byśmy na Ciebie spojrzeli, gdybyś zakończyła tą znajomość i wtedy z ciekawości założyłabyś ten temat.

To jest jedna z tych relacji między ludzich która niezależnie od tego czy się stała czy trwa zawsze oceniana jest surowo. Tak było jest i będzie.

Ale przecież, gdyby Autorka to zakończyła, gdy dowiedziała się o Jego Żonie i założyła temat z czystej ciekawości, to przecież "gromy" byłyby tylko i wyłącznie na tego Faceta.

142

Odp: Żonaty mężczyzna
Krejzolka82 napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Autorko, jeszcze jedno, inaczej byśmy na Ciebie spojrzeli, gdybyś zakończyła tą znajomość i wtedy z ciekawości założyłabyś ten temat.

To jest jedna z tych relacji między ludzich która niezależnie od tego czy się stała czy trwa zawsze oceniana jest surowo. Tak było jest i będzie.

Ale przecież, gdyby Autorka to zakończyła, gdy dowiedziała się o Jego Żonie i założyła temat z czystej ciekawości, to przecież "gromy" byłyby tylko i wyłącznie na tego Faceta.


Gdyby, gdyby, gdyby... ale nie założyła tematu właściwego, porządanego, społecznie poprawnego, tylko tak jak napisała szczery i uczciwy. Faktycznie, takie postępowania to błąd.

143

Odp: Żonaty mężczyzna
SonyXperia napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

To jest jedna z tych relacji między ludzich która niezależnie od tego czy się stała czy trwa zawsze oceniana jest surowo. Tak było jest i będzie.

Ale przecież, gdyby Autorka to zakończyła, gdy dowiedziała się o Jego Żonie i założyła temat z czystej ciekawości, to przecież "gromy" byłyby tylko i wyłącznie na tego Faceta.


Gdyby, gdyby, gdyby... ale nie założyła tematu właściwego, porządanego, społecznie poprawnego, tylko tak jak napisała szczery i uczciwy. Faktycznie, takie postępowania to błąd.

No dobra, czy mogłabyś się wypowiedzieć pisemnie co sądzisz o tym temacie?

144

Odp: Żonaty mężczyzna
SonyXperia napisał/a:

Gdyby, gdyby, gdyby... ale nie założyła tematu właściwego, porządanego, społecznie poprawnego, tylko tak jak napisała szczery i uczciwy. Faktycznie, takie postępowania to błąd.

Problem bardziej leży w tym, że Autorka wcale nie była do końca szczera w tym wątku smile a nie że temat społecznie niepoprawny smile

145

Odp: Żonaty mężczyzna
santapietruszka napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Gdyby, gdyby, gdyby... ale nie założyła tematu właściwego, porządanego, społecznie poprawnego, tylko tak jak napisała szczery i uczciwy. Faktycznie, takie postępowania to błąd.

Problem bardziej leży w tym, że Autorka wcale nie była do końca szczera w tym wątku smile a nie że temat społecznie niepoprawny smile

Właśnie zauważyłam, że większość wypowiadających się tutaj osób wie lepiej, co myśli sama Autorka smile  Większość jednak ją ocenia a nie sytuację od strony faceta.

146

Odp: Żonaty mężczyzna
SonyXperia napisał/a:

Ale Cie Autorka drażni z tym tematem, co?

Drażni mnie, że autorka dostała multum odpowiedzi i dalej pyta o coś, na co odpowiedz zna tylko ten facet.
Motywy, motywy, motywy, a skąd ktoś postronny ma znać jego motywy? Można się jedynie domyślać.
Może nie chodzi Panu o seks.
Może urabia aby zaciągnęła pożyczkę, bo jemu się marzy zabrać żonę w rocznicę ślubu na Hawaje, a kasy nie ma.
Może chce ją wciągnąć do sekty.
Może urabia jeszcze 10 innych Pań.

A może, autorka powinna po prostu zapytać faceta, jakie ma motywy?

147

Odp: Żonaty mężczyzna
monika.sl napisał/a:

Opisałam temat od mojej strony, bo chciałam żeby był szczery. I jest. Napisałam, to co faktycznie jest między nami i to jakie są rzeczywiście moje wątpliwości. Skoro jesteś taka mądra, to przepowiedz mi, ile on będzie tak czekał z tą wędką żebym w końcu wskoczyła na haczyk? Jaki przewidujesz czas? Pół roku? Rok?

Litości dziewczyno! On to, on tamto, siamto, na haczyk, łapie, manipuluje, aby mieć seks?
A może w końcu powiedz czego TY byś chciała tak jak napisałem w poście wcześniej?
Wiesz chociaż co byś chciała?

PS. tylko nie mów, że chciałabyś aby on był wolny, bez żony -- takie nie są fakty

148

Odp: Żonaty mężczyzna
diana-1971 napisał/a:

A może, autorka powinna po prostu zapytać faceta, jakie ma motywy?

Powinna, ale nie może tego zrobić, bo tym samym dałaby znak, że ona sama czegoś od tej relacji oczekuje. A to kłóciłoby się z "ja nie jestem za nic odpowiedzialna" smile

SonyXperia - Autorka potwierdziła na samym końcu nasze przypuszczenia, prawdopodobnie niechcący, więc to nie jest tak do końca, że "my wiemy lepiej" smile Po prostu wyciągamy wnioski smile

149

Odp: Żonaty mężczyzna
Krejzolka82 napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Ale przecież, gdyby Autorka to zakończyła, gdy dowiedziała się o Jego Żonie i założyła temat z czystej ciekawości, to przecież "gromy" byłyby tylko i wyłącznie na tego Faceta.


Gdyby, gdyby, gdyby... ale nie założyła tematu właściwego, porządanego, społecznie poprawnego, tylko tak jak napisała szczery i uczciwy. Faktycznie, takie postępowania to błąd.

No dobra, czy mogłabyś się wypowiedzieć pisemnie co sądzisz o tym temacie?


Facet utrzymuje jakąś patową sytuację. Jak dla mnie on sam nie wie czego chce, nie może się zdecydować co z tym zrobić.  Coś mu sie przytrafiło i tak chciałby zjeść ciastko i mieć ciastko.

150

Odp: Żonaty mężczyzna
santapietruszka napisał/a:
diana-1971 napisał/a:

A może, autorka powinna po prostu zapytać faceta, jakie ma motywy?

Powinna, ale nie może tego zrobić, bo tym samym dałaby znak, że ona sama czegoś od tej relacji oczekuje. A to kłóciłoby się z "ja nie jestem za nic odpowiedzialna" smile

SonyXperia - Autorka potwierdziła na samym końcu nasze przypuszczenia, prawdopodobnie niechcący, więc to nie jest tak do końca, że "my wiemy lepiej" smile Po prostu wyciągamy wnioski smile

Przypuszczenia i prawdopodobnieństwa, to jednak nie to samo co pewność (takie zobczenie zawodowe smile )

151

Odp: Żonaty mężczyzna
santapietruszka napisał/a:

No, nie przeżyję, bo ja takie znajomości ucinam, jak się dowiaduję, że kolo jest zajęty smile A Ty ciągniesz dalej smile


O to tez mi chodzilo.
Dowiadujesz sie, ze zonaty i mowisz ...nie mozemy kontynuowac takiej znajomosci, gdyz mam swoje zasady.
I urywam bez wzgledu na to, co by mi jeszcze probowal tlumaczyc i przekonywać o nieudanym małżeństwie.
Byc moze im sie nie uklada, ale flirtujac...krzywdzisz inna kobiete.
Zreszta widzisz jaki.jest....ma zone, a jednak umila sobie czas flirtujac z Toba...
Ten typ tak ma.
Miej honor i urwij to.
Nie badz jego lekiem

152

Odp: Żonaty mężczyzna
SonyXperia napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Gdyby, gdyby, gdyby... ale nie założyła tematu właściwego, porządanego, społecznie poprawnego, tylko tak jak napisała szczery i uczciwy. Faktycznie, takie postępowania to błąd.

No dobra, czy mogłabyś się wypowiedzieć pisemnie co sądzisz o tym temacie?


Facet utrzymuje jakąś patową sytuację. Jak dla mnie on sam nie wie czego chce, nie może się zdecydować co z tym zrobić.  Coś mu sie przytrafiło i tak chciałby zjeść ciastko i mieć ciastko.

Dzięki.

A jak dla mnie, Facet doskonale wie co robi.
Jeżeli będzie tak, jak w tym momencie, to prędzej czy później Autorka zostanie Jego kochanką.

No przecież Facet nie jest głupi i wie, że ma "zielone światło" od Autorki.
Po prostu pomalutku sobie działa w tym kierunku.

153

Odp: Żonaty mężczyzna
Krejzolka82 napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

No dobra, czy mogłabyś się wypowiedzieć pisemnie co sądzisz o tym temacie?


Facet utrzymuje jakąś patową sytuację. Jak dla mnie on sam nie wie czego chce, nie może się zdecydować co z tym zrobić.  Coś mu sie przytrafiło i tak chciałby zjeść ciastko i mieć ciastko.

Dzięki.

A jak dla mnie, Facet doskonale wie co robi.
Jeżeli będzie tak, jak w tym momencie, to prędzej czy później Autorka zostanie Jego kochanką.

No przecież Facet nie jest głupi i wie, że ma "zielone światło" od Autorki.
Po prostu pomalutku sobie działa w tym kierunku.


Chyba, że ona w międzyczasie pozna kogoś innego. Zauważ, że ona jest wolna, a to coś międyz nimi ma efemeryczny kształt, do którego ona jeszcze ma wątpliwości hmm

154

Odp: Żonaty mężczyzna
josz napisał/a:
monika.sl napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

No, nie przeżyję, bo ja takie znajomości ucinam, jak się dowiaduję, że kolo jest zajęty smile A Ty ciągniesz dalej smile

Nie chodziło mi o mnie, tylko o niego. Dlaczego mężczyźni nawiązują i ciągną takie znajomości. Co takiego jest w tych małżeństwach że mężowie chcą zdradzać, że szukają odskoczni, pocieszenia, zabawy?

Ja się nie czuję odpowiedzialna za jego małżeństwo. To jest dorosły, dojrzały mężczyzna, i nie jest ubezwłasnowolniony. Jest świadomy tego co robi i z kim robi. Ciekawią mnie męskie motywy.

Nie mów, że nie znasz męskich motywów w tych kwestiach, przecież nie jesteś już dzierlatką, nie żyjesz na pustyni.
"nie przyznał się od początku, żona zła i w ogóle im się nie układa, nie jesteś odpowiedzialna z jego małżeństwo, przyjacielski flirt" to Twoje argumenty dla których kontynuujesz tę znajomość, bo szkoda tracić okazji, a lata już nie te...
Dlaczego on to robi? Dobrze wiesz dlaczego, ale być może chciałabyś od nas usłyszeć, że żona to totalna pomyłka, od dawna jest nieszczęśliwy i całe życie czekał na taką kobietę jak Ty.
Być może wkrótce to usłyszysz od niego, a potem całe lata będziesz czekała, aż on się rozwiedzie.

A jak juz osiagnie swoj cel to wezmie nogi za pas lub zaczmie szukac odskoczni od Moniki. Ten typ tak ma.

155

Odp: Żonaty mężczyzna

Autorko,powtórzę po raz drugi,mimo iż się zaangażowałaś chociaż nie chcesz sie do tego przyznać,mimo że boli bo ciągnie Cię do niego jak diabli to odpuść ten temat!
Może zapytaj go w prost kim dla niego jesteś i dlaczego to robi? Może jak usłyszysz,że jesteś koleżanką z którą fajnie mu się pisze,dotrze do Ciebie to,że on nie czuje tego co Ty. Traktuje jak czasoumilacz.
Próbuje Ci to wytłumaczyć najprościej jak można! Nie odejdzie od żony nawet jeżeli jesteś młodsza i piękna zrozum to dziewczyno. Wszystko co mówi o Tobie Twoim wyglądzie bierz przez palce bo powie dokładnie to co chcesz usłyszeć..książę w tym temacie mogę napisać,doprowadził mnie do takiego stanu,że podchodzę do facetów jak do jeży. Odpuść zanim zrobisz sobie krzywdę bo zapewniam bedzie bolało.

156

Odp: Żonaty mężczyzna
SonyXperia napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Facet utrzymuje jakąś patową sytuację. Jak dla mnie on sam nie wie czego chce, nie może się zdecydować co z tym zrobić.  Coś mu sie przytrafiło i tak chciałby zjeść ciastko i mieć ciastko.

Dzięki.

A jak dla mnie, Facet doskonale wie co robi.
Jeżeli będzie tak, jak w tym momencie, to prędzej czy później Autorka zostanie Jego kochanką.

No przecież Facet nie jest głupi i wie, że ma "zielone światło" od Autorki.
Po prostu pomalutku sobie działa w tym kierunku.


Chyba, że ona w międzyczasie pozna kogoś innego. Zauważ, że ona jest wolna, a to coś międyz nimi ma efemeryczny kształt, do którego ona jeszcze ma wątpliwości hmm

Ale, jakie ma wątpliwości?

On jest zajęty i to jest istotne.
Ona nie powinna mieć żadnych wątpliwości.

157

Odp: Żonaty mężczyzna

Prawdopodobnie Autorka sie tu juz nie pojawi.

Nie uslyszala wymarzonego tekstu, ze dobrze robi, ze zona stara i nudna, a malzenstwo przeciez i tak juz od przynajmniej 30 lat nie funkcjonuje, to nie ma sie co szczypac. Ze facet kocha ja nad zycie, tylko jest niesmialy i nie wie, jak to wyrazic. Ze jest  nieszczesliwy i ona ma mu pomoc. Ze beda zyli dlugo i szczesliwie. A zona im potem podziekuje i przyjdzie do nich na huczne wesele.

Nie to Forum na takie odpowiedzi.
Tu od zarania dziejow zdrade-nawet ta w zalazku- sie potepia.

A pytania typu: co on ma na mysli? czemu to robi? nalezy skierowac do wrozki. Bo tu sie tego nie wie.
Ale wie sie jedno:

On ze wzgledu na wiek jest cwany. Pomalutku i bez porywow dazy do celu. Bo i potencja juz nie ta, wiec nie bedzie parl na natychmiastowy seks. On ma czas. On poczeka. Rozkocha w sobie kobitke i nie bedzie juz powrotu.

Bedzie tylko nowy temat na Forum: " Wydupczyl, zostawil, co robic, bo ja kocham".

158

Odp: Żonaty mężczyzna
Gosia1962 napisał/a:

Prawdopodobnie Autorka sie tu juz nie pojawi.

Nie uslyszala wymarzonego tekstu, ze dobrze robi, ze zona stara i nudna, a malzenstwo przeciez i tak juz od przynajmniej 30 lat nie funkcjonuje, to nie ma sie co szczypac. Ze facet kocha ja nad zycie, tylko jest niesmialy i nie wie, jak to wyrazic. Ze jest  nieszczesliwy i ona ma mu pomoc. Ze beda zyli dlugo i szczesliwie. A zona im potem podziekuje i przyjdzie do nich na huczne wesele.

Nie to Forum na takie odpowiedzi.
Tu od zarania dziejow zdrade-nawet ta w zalazku- sie potepia.

A pytania typu: co on ma na mysli? czemu to robi? nalezy skierowac do wrozki. Bo tu sie tego nie wie.
Ale wie sie jedno:

On ze wzgledu na wiek jest cwany. Pomalutku i bez porywow dazy do celu. Bo i potencja juz nie ta, wiec nie bedzie parl na natychmiastowy seks. On ma czas. On poczeka. Rozkocha w sobie kobitke i nie bedzie juz powrotu.

Bedzie tylko nowy temat na Forum: " Wydupczyl, zostawil, co robic, bo ja kocham".

A ja myślę, że on jej nie zdąży smile jak to ujęłaś "wydupczyć".  Z tym się nie zwleka. A on... no cóż...

159

Odp: Żonaty mężczyzna
Gosia1962 napisał/a:

Prawdopodobnie Autorka sie tu juz nie pojawi.

Nie uslyszala wymarzonego tekstu, ze dobrze robi, ze zona stara i nudna, a malzenstwo przeciez i tak juz od przynajmniej 30 lat nie funkcjonuje, to nie ma sie co szczypac. Ze facet kocha ja nad zycie, tylko jest niesmialy i nie wie, jak to wyrazic. Ze jest  nieszczesliwy i ona ma mu pomoc. Ze beda zyli dlugo i szczesliwie. A zona im potem podziekuje i przyjdzie do nich na huczne wesele.

Nie to Forum na takie odpowiedzi.
Tu od zarania dziejow zdrade-nawet ta w zalazku- sie potepia.

A pytania typu: co on ma na mysli? czemu to robi? nalezy skierowac do wrozki. Bo tu sie tego nie wie.
Ale wie sie jedno:

On ze wzgledu na wiek jest cwany. Pomalutku i bez porywow dazy do celu. Bo i potencja juz nie ta, wiec nie bedzie parl na natychmiastowy seks. On ma czas. On poczeka. Rozkocha w sobie kobitke i nie bedzie juz powrotu.

Bedzie tylko nowy temat na Forum: " Wydupczyl, zostawil, co robic, bo ja kocham".

I znowu pudło. Jego żona nie jeste stara i nudna, bo jest jego drugą żoną i 30 lat za sobą nie mają. smile Ale oczywiście nie znając sytuacji wyciąga się szablonowe i typowe wnioski przesiąknięte moralizowaniem.  I uwierz naprawdę nie rozmawiamy na temat tego, co będzie z tym małżeństwem ani tego co będzie z nami i czy bedzie. Ale Ty chyba nie potrafisz zrozumieć, że coś może być jakieś dziwne i kogoś po prostu intrygować.

I rzeczywiścnie nie wiem jakie jest to forum... od zarania dziejów big_smile

160

Odp: Żonaty mężczyzna

To skoro wiesz,że facet ma drugą żonę to pewnie było z nią podobnie jak z Tobą,pierwsza się znudziła to wymienił na drugą..chcesz być trzecią,którą wymieni na czwartą? Zrozum to taki typ co ciągle potrzebuje nowych kobiet,które beda go dowartościowały.

161 Ostatnio edytowany przez Gosia1962 (2016-07-28 09:23:13)

Odp: Żonaty mężczyzna

Ano widzisz. Jakze sie pomylilam! taka niewinna pisanina, mloda jeszcze zonka, a ja sie czepiam....

Zonaty facet z toba "cieplo flirtuje" (=mniej-wiecej twoje slowa), z zonka mu sie nie uklada (klasyk), znalazl w tobie zapewne bratnia dusze i dlatego tak sobie ladniuichno piszecie. Niedlugo bedziecie wymieniac recepty na placek sliwkowy, toz to sezon sie zbliza.

Dodatkowo powiem ci tak:

Gdyby moj maz pisal z jakas lalunia "cieplym flirtem", to ja bym sie  tez do tego dialogu  odpowiednio dopisala.
Bo mile flirtowanie z zonatym facetem/z mezatka jest nie na miejscu. Kazda normalna (powtarzam: NORMALNA) kobieta, ktora ma zasady moralne nie flirtuje z zonatym. A przynajmniej juz wtedy, gdy powiedzial, ze ma Zone, zapytalaby: masz zone? na czym polegac ma nasza znajomosc, bo ja pod tym wzgledem jestem ostrozna.
Ale to jest stary wyga. Zmienia modele, teraz ty jestes w kolejce.

Pytasz o powody, dla ktorych on z toba pisze. Powody moga byc rozne.
Czemu pytasz na Forum, jesli na wszystko masz juz odpowiedz? Co chcialabys uslyszec? Nasze odpowiedzi to same pudla. Ty wiesz lepiej! Wiesz= po co pytasz????

Tu nie ma ludzi naiwnych i kazdy normalny czlowiek weszy tu nadchodzacy uklad damsko-meski. Chyba ze jest impotentem, a wiec gawedziarz, ktoremu Matka Natura odebrala sile, ale mysli jeszcze ma.
Idz do wrozki. Za jakies 50 PLN otrzymasz odpowiedz.

162

Odp: Żonaty mężczyzna
monika.sl napisał/a:

Opisałam temat od mojej strony, bo chciałam żeby był szczery. I jest. Napisałam, to co faktycznie jest między nami i to jakie są rzeczywiście moje wątpliwości. Skoro jesteś taka mądra, to przepowiedz mi, ile on będzie tak czekał z tą wędką żebym w końcu wskoczyła na haczyk? Jaki przewidujesz czas? Pół roku? Rok? Nawet nie zadałaś sobie trudu zapytać ile to już między nami trwa a wyrokujesz z ta inicjatywą o seksie. Powiedz, ile to już miedzy nami trwa?

Widać że Monice znudziło się czekac na ten wymarzony seks i już przebiera nogami z niecierpliwością:)

163

Odp: Żonaty mężczyzna
Ola_la napisał/a:
monika.sl napisał/a:

Opisałam temat od mojej strony, bo chciałam żeby był szczery. I jest. Napisałam, to co faktycznie jest między nami i to jakie są rzeczywiście moje wątpliwości. Skoro jesteś taka mądra, to przepowiedz mi, ile on będzie tak czekał z tą wędką żebym w końcu wskoczyła na haczyk? Jaki przewidujesz czas? Pół roku? Rok? Nawet nie zadałaś sobie trudu zapytać ile to już między nami trwa a wyrokujesz z ta inicjatywą o seksie. Powiedz, ile to już miedzy nami trwa?

Widać że Monice znudziło się czekac na ten wymarzony seks i już przebiera nogami z niecierpliwością:)

You made my day smile

164

Odp: Żonaty mężczyzna
monika.sl napisał/a:

Ciekawa jestem jak długo wytrzyma smile Pisać mogę, smsy mam w pakiecie, a jak go żona wcześniej złapie, to może czegoś się nauczy.

Bawi ciebie ta sytuacja? Rzeczywiście jesteś bezmyślną dziewuchą...Bo jak mogę zrozumieć ze ci zależy, ze się zakochałaś, tak nijak nie mogę zrozumieć flirtu z żonatym dla zabawy, dla zabicia nudy i dla ciekawości. On jest tez człowiekiem i tez ma swoje uczucia, pomijając już wszystko jaki jest wobec żony.

165

Odp: Żonaty mężczyzna
Ola_la napisał/a:
monika.sl napisał/a:

Ciekawa jestem jak długo wytrzyma smile Pisać mogę, smsy mam w pakiecie, a jak go żona wcześniej złapie, to może czegoś się nauczy.

Bawi ciebie ta sytuacja? Rzeczywiście jesteś bezmyślną dziewuchą...Bo jak mogę zrozumieć ze ci zależy, ze się zakochałaś, tak nijak nie mogę zrozumieć flirtu z żonatym dla zabawy, dla zabicia nudy i dla ciekawości. On jest tez człowiekiem i tez ma swoje uczucia, pomijając już wszystko jaki jest wobec żony.

Napisałam już wcześniej, że to ja poczułam się jak zabawka, bo nie od razu przyznał się, że jest żonaty. Ja też jestem człowiekiem i też mam swoje uczucia. Najwyraźniej każdą nową znajomość trzeba zaczynać od pytania "Czy jesteś żonaty?" smile

166 Ostatnio edytowany przez Gosia1962 (2016-07-28 10:02:21)

Odp: Żonaty mężczyzna

Ach...czyli piszesz juz o uczuciach. Zabawne.
Nie, nie nalezy zaczynac znajomosci od pytania, czy jest zonaty.
Ale znajomosc zakonczyc, jesli jest zonaty.
Albo przynajmniej zadac mu pytanie o rodzaj znajomosci, bo "jestem ostrozna, jesli chodzi o zaobraczkowanych".
A nie truc dupy na Forum i bez konca pytac o jego zamiary.
Do mnie przypimpal sie kiedys tako gosciu na FB. Bylam w grupie "Emigranci, Polacy za granica". Mialam na FB atrakcyjne zdjecie (udalo sie :-) i pisal mi na priv.Taki lekarzyk z Gorzowa Wlkp. Pare razy mu odpisalam, bo byl wesoly i fajnie pisal. Zadnych pdtekstow, zadnego "cieplego flirtu", jak to jest u ciebie. Nie dopuszczam do tego, bo mam meza, jestem lojalna i neipotrzebny mi zaden dupek na boku. Gdy dowiedzialam sie, ze ma zone i jeszcze po tym, jak jednak zaczal prawic mi komplementy, napisalam mu pare slow.... takich roznych.

Aha...z zona tez mu sie "nie ukladalo". Klasyk....
Ale ciagle -do dzis- wstawia fotki urlopowe z cieplych krajow z zona.

Nie obraz sie: dla mnie jestes typowa rozbijaczka malzenstw.
A przynajmniej na najlepszej drodze do tego.

167

Odp: Żonaty mężczyzna
monika.sl napisał/a:
Ola_la napisał/a:
monika.sl napisał/a:

Ciekawa jestem jak długo wytrzyma smile Pisać mogę, smsy mam w pakiecie, a jak go żona wcześniej złapie, to może czegoś się nauczy.

Bawi ciebie ta sytuacja? Rzeczywiście jesteś bezmyślną dziewuchą...Bo jak mogę zrozumieć ze ci zależy, ze się zakochałaś, tak nijak nie mogę zrozumieć flirtu z żonatym dla zabawy, dla zabicia nudy i dla ciekawości. On jest tez człowiekiem i tez ma swoje uczucia, pomijając już wszystko jaki jest wobec żony.

Napisałam już wcześniej, że to ja poczułam się jak zabawka, bo nie od razu przyznał się, że jest żonaty. Ja też jestem człowiekiem i też mam swoje uczucia. Najwyraźniej każdą nową znajomość trzeba zaczynać od pytania "Czy jesteś żonaty?" smile

Dokładnie - trzeba. Ja o to pytam, bo mnie taki jeden żonaty poderwał.  Rzecz w tym ze nie wiedziałam że jest żonaty. Po 3 mcach a jak się dowiedziałam to wyszłam i nie wróciłam. I po sprawie.
A dlaczego oni  tak robią?
Bo poderwie 10 babek.  Po info o żonie 8 go odpuści ale 2 zostaną. Z tych 2 jedna będzie jego kochanką bo on ją rozkocha /omota albo to będzie egoistka.  Tak czy siak pobzyka na boku.
Weź pod uwagę ze to jego 2 żona a on flirtuje na boku. A więc raczej recydywista.
A Tobie się może wydawać że się nie angażujesz ale z każdym sms angażujesz się bardziej w tę niestety toksyczna relację. Dla niego to nie novum i raczej nie będzie cierpiał. Szykujesz sobie właśnie dużo cierpienia na przyszłość.
Od początku ta relacja oparta jest na kłamstwie,  nie wchodź w relacje z klamczuchem bo Ciebie też okłamie.
Pomyśl o tym w ten sposób - szkoda Twojego czasu. Po prostu. Szkoda emocji, czasu na zastanawianie się, czekanie na jego smsy.

168

Odp: Żonaty mężczyzna

Monika... :-)
Nie obraź się, ale to co pannapanna napisała to 100% prawda....

To forum ma swoje skrzywienia itp. Natomiast to co w Twoim wątku napisano to czysta esencja...
Ty już jesteś zaintrygowana, za jakiś czas to ciepło, to nic nie chce itp rozmiękczy Cię do stopnia gdzie tylko Twój własny rozsądek uratuje Cię przed wdepnięciem w szajs... :-)

Nie jedną dokładnie taką historię słyszałem i widziałem na żywo... :-)
To co on robi, to stopniowe urabianie Ciebie :-)

169

Odp: Żonaty mężczyzna

to zdecydowanie najlepsze wyjście.  Po prostu zerwać znajomość i  tyle.

170

Odp: Żonaty mężczyzna

Wg mnie 1) albo facet przechodzi kryzys wieku średniego . nie chce odejść od żony, ale  chce mieć na boku kochankę,  chce sie zabawić , pieprzy głupoty nt. żony, która pewnie jest fajna i  bogu ducha winna   / 2 ) facet nie chce odejść od żony, przez przypadek  złapał nić porozumienia z inną osobą, z którą sie zwyczajnie zaprzyjaźnił  i nie robi propozycji bo to przyjażń w której płeć nie odgrywa roli , ale samotne babeczki wyobarazją sobie że to od razu wielka miłosc ....  / 3) facet ma problemy psychiczne.  Tak się nad tym zastanawiam  i z perspektywy żony, o którą mąż dba trudno wytropić taki proceder. Seks super ( normalny facet moźe zawsze i wszędzie, np. rano bzyka kochankę a w nocy żonę. Spokojnie zdąży się zregenerować smile, kłótni brak, dba o dom  , tylko  w pracy dużo pracy więc musi jechać wcześniej lub później wrócić, kochający, pozwala np. zdrzemnąć sie wieczorem lub popołudniu a sam w tym czasie mógłby wysyłać smsy lub z samochodu. Z chęcią biega po zakupy - tam też mógłby rozmawiac z kochanką, wyszukuje romantyczne piosenki niby dla żony, ale przy okazji dla kochanki, w delegacje pojedzie, kosiarkę weźmie żeby wystrzyc trawe w domu kochanki , ale powie, ze pożycza koledze...  Zrobi foty obiadu który będzie za chwilkę jadł z rodziną, ale przy okazji wysle z kibla Tobie, zebyś myslała, zę dla Ciebie gotuje  :0 itp, itd   Także takie wielogodzinne bajerownaie jest wg mnie do osiągnięcia dla faceta bez problemu. A co chce osiągnać? Wg. mnie jest egoistą, który jak kot spadnie na cztery łapy a i TY i zona będziecie zawiedzione.

171

Odp: Żonaty mężczyzna
monika.sl napisał/a:
santapietruszka napisał/a:
monika.sl napisał/a:

Czy Diana ma przywilej ciętej riposty?

Nie, ale jak wspomniałam, Ty nie tylko do Diany tak skaczesz big_smile
I nie, Twoje odpowiedzi nie są ciętą ripostą, Ty w kółko usiłujesz wmówić wszystkim - w tym i sobie - że Ciebie wyłącznie motywy postępowania tego faceta interesują. Nie, Ciebie interesuje TEN FACET, a nie jego motywy. Kombinujesz, jak to zrobić, żeby on nie czekał na inicjatywę z Twojej strony, tylko sam zaczął, wtedy będziesz mogła dalej powtarzać jak mantrę - ja nie odpowiadam za jego małżeństwo, on do mnie pisał, on szukał kontaktu, samo poszło...
A on, jak już było wspomniane wcześniej - sieć zarzucił, czeka na inicjatywę z Twojej strony. Po to, żeby z kolei on mógł potem powiedzieć swojej żonie - ja nie chciałem, to ona...
I tak sobie tańczycie. Wasza sprawa smile Obawiam się jednak, że Ty w końcu tą inicjatywę podejmiesz, choćbyś nie wiem, ile razy jeszcze się zarzekała, że absolutnie, bo interesują Cię wyłącznie motywy, a my mamy chore emocje, bo dla nas żonaty tylko z jednym się kojarzy smile

Chcesz wpaść w bagno, to sobie wpadaj. Ale nie oczekuj, że wszyscy Cię będą za to chwalić. I forum jest otwarte, każdy ma prawo wypowiedzieć swoje zdanie, niekoniecznie zgodne z Twoim tokiem myślenia. Więc Twoja agresja jest tu zupełnie zbędna smile


Opisałam temat od mojej strony, bo chciałam żeby był szczery. I jest. Napisałam, to co faktycznie jest między nami i to jakie są rzeczywiście moje wątpliwości. Skoro jesteś taka mądra, to przepowiedz mi, ile on będzie tak czekał z tą wędką żebym w końcu wskoczyła na haczyk? Jaki przewidujesz czas? Pół roku? Rok? Nawet nie zadałaś sobie trudu zapytać ile to już między nami trwa a wyrokujesz z ta inicjatywą o seksie. Powiedz, ile to już miedzy nami trwa?

Nie nie, nie ma co się lenić smile sama podsumuj smile na karteczce smile

172

Odp: Żonaty mężczyzna
monika.sl napisał/a:
Ola_la napisał/a:
monika.sl napisał/a:

Ciekawa jestem jak długo wytrzyma smile Pisać mogę, smsy mam w pakiecie, a jak go żona wcześniej złapie, to może czegoś się nauczy.

Bawi ciebie ta sytuacja? Rzeczywiście jesteś bezmyślną dziewuchą...Bo jak mogę zrozumieć ze ci zależy, ze się zakochałaś, tak nijak nie mogę zrozumieć flirtu z żonatym dla zabawy, dla zabicia nudy i dla ciekawości. On jest tez człowiekiem i tez ma swoje uczucia, pomijając już wszystko jaki jest wobec żony.

Napisałam już wcześniej, że to ja poczułam się jak zabawka, bo nie od razu przyznał się, że jest żonaty. Ja też jestem człowiekiem i też mam swoje uczucia. Najwyraźniej każdą nową znajomość trzeba zaczynać od pytania "Czy jesteś żonaty?" smile

Niekoniecznie smile Tylko należy ją sensownie ukierunkowywać smile bez naiwności nie przystającej do... no choćby wieku smile

Posty [ 131 do 172 z 172 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Żonaty mężczyzna

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026