netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Żonaty mężczyzna

171 odpowiedzi13 877 wyświetleńzałożony przez monika.sl, 26.07.2016

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Żonaty mężczyzna

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 172 ]

66

Odp: Żonaty mężczyzna
Krejzolka82 napisał/a:
monika.sl napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Dokładnie.
Zapewne chce mieć w Tobie kochankę.
Wiesz dlaczego nie robi żadnych aluzji, żadnych propozycji?
Ponieważ wie, że prędzej czy później, to Ty zrobisz aluzję, zaproponujesz coś.

Ciekawa jestem jak długo wytrzyma smile Pisać mogę, smsy mam w pakiecie, a jak go żona wcześniej złapie, to może czegoś się nauczy.

A ja jestem ciekawa, jak długo Ty wytrzymasz? smile

Dobra, a tak serio, gdybyś nie wiedziała, że ma Żonę to co było z Waszą znajomością?

W jakim sensie? Gdyby mnie skutecznie okłamywał, czy gdyby jej faktycznie nie miał?

67

Odp: Żonaty mężczyzna
Piegowata'76 napisał/a:

Pietruszka, daj dziewczynie spokój wink

Nie rozumiesz, że ja jestem na gościa wkurzona ? Nie rozkręca się znajomości mając żonę.

68

Odp: Żonaty mężczyzna
monika.sl napisał/a:

A nie uważasz, że kobieta też się może bawić mężczyzną i niekoniecznie musi do czegoś dojść?

Zabawa drugim człowiekiem? Współczuję.

69

Odp: Żonaty mężczyzna
monika.sl napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
monika.sl napisał/a:

Ciekawa jestem jak długo wytrzyma smile Pisać mogę, smsy mam w pakiecie, a jak go żona wcześniej złapie, to może czegoś się nauczy.

A ja jestem ciekawa, jak długo Ty wytrzymasz? smile

Dobra, a tak serio, gdybyś nie wiedziała, że ma Żonę to co było z Waszą znajomością?

W jakim sensie? Gdyby mnie skutecznie okłamywał, czy gdyby jej faktycznie nie miał?

I to i to.

70

Odp: Żonaty mężczyzna
Wielokropek napisał/a:
monika.sl napisał/a:

A nie uważasz, że kobieta też się może bawić mężczyzną i niekoniecznie musi do czegoś dojść?

Zabawa drugim człowiekiem? Współczuję.


Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie. Sam tego chciał. A na koniec zadenuncjuję go żonie smile

71

Odp: Żonaty mężczyzna
Krejzolka82 napisał/a:
monika.sl napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

A ja jestem ciekawa, jak długo Ty wytrzymasz? smile

Dobra, a tak serio, gdybyś nie wiedziała, że ma Żonę to co było z Waszą znajomością?

W jakim sensie? Gdyby mnie skutecznie okłamywał, czy gdyby jej faktycznie nie miał?

I to i to.


Nie wiem. Na pewno dałabym szansę tej znajomości. Nie mówię, że musiałoby coś z tego być,ale był to mężczyzna, którego naprawdę chciałam poznawać. Do czasu, oczywiście, bo rzeczywistość okazała sie taka a nie inna.

72

Odp: Żonaty mężczyzna
monika.sl napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
monika.sl napisał/a:

W jakim sensie? Gdyby mnie skutecznie okłamywał, czy gdyby jej faktycznie nie miał?

I to i to.


Nie wiem. Na pewno dałabym szansę tej znajomości. Nie mówię, że musiałoby coś z tego być,ale był to mężczyzna, którego naprawdę chciałam poznawać. Do czasu, oczywiście, bo rzeczywistość okazała sie taka a nie inna.

No właśnie i dlatego możliwe, że On o tym wie i czeka na dogodny moment, abyś to Ty zainicjowała coś.

73

Odp: Żonaty mężczyzna
monika.sl napisał/a:

Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie. Sam tego chciał. A na koniec zadenuncjuję go żonie smile

Współczuję, coraz bardziej.

74

Odp: Żonaty mężczyzna
Krejzolka82 napisał/a:
monika.sl napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

I to i to.


Nie wiem. Na pewno dałabym szansę tej znajomości. Nie mówię, że musiałoby coś z tego być,ale był to mężczyzna, którego naprawdę chciałam poznawać. Do czasu, oczywiście, bo rzeczywistość okazała sie taka a nie inna.

No właśnie i dlatego możliwe, że On o tym wie i czeka na dogodny moment, abyś to Ty zainicjowała coś.

Faceci są jednak beznadziejni.

75 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-07-26 21:42:50)

Odp: Żonaty mężczyzna
Wielokropek napisał/a:
monika.sl napisał/a:

Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie. Sam tego chciał. A na koniec zadenuncjuję go żonie smile

Współczuję, coraz bardziej.

A ja teraz nie bardzo rozumiem. A czego chciał, skoro od początku była mowa, że on właśnie podobno nic nie chce?

76

Odp: Żonaty mężczyzna
Wielokropek napisał/a:
monika.sl napisał/a:

Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie. Sam tego chciał. A na koniec zadenuncjuję go żonie smile

Współczuję, coraz bardziej.

To był żart. Ale niezależnie od tego proponuję więcej  emaptii zamiast współczucia. Wczuj się w moje położenie.

77

Odp: Żonaty mężczyzna
monika.sl napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
monika.sl napisał/a:

Nie wiem. Na pewno dałabym szansę tej znajomości. Nie mówię, że musiałoby coś z tego być,ale był to mężczyzna, którego naprawdę chciałam poznawać. Do czasu, oczywiście, bo rzeczywistość okazała sie taka a nie inna.

No właśnie i dlatego możliwe, że On o tym wie i czeka na dogodny moment, abyś to Ty zainicjowała coś.

Faceci są jednak beznadziejni.

Ale czasami kobiety są nie lepsze, niestety.

78

Odp: Żonaty mężczyzna
santapietruszka napisał/a:
Wielokropek napisał/a:
monika.sl napisał/a:

Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie. Sam tego chciał. A na koniec zadenuncjuję go żonie smile

Współczuję, coraz bardziej.

A ja teraz nie bardzo rozumiem. A czego chciał, skoro od początku była mowa, że on właśnie podobno nic nie chce?


Nie wiem po co ze mną pisał żonaty chłop, początkowo nie przyznająć się do tego że jest żonaty, nakręcając znajomość, żeby w końcu powiedziec że ma żonę i nadal do mnie pisać i zawracać głowę. Postanowiłam o to zapytać ale dowiedziałam się że chcę usłyszeć że czekam w głebi duszy na deklarację miłości z jego strony.

79

Odp: Żonaty mężczyzna

Autorko, pomyśl sama, proszę.
Żonaty Facet prosi Cię o numer telefonu.
Rozmawia, pisze sms'y do Ciebie.
Jest miły, kulturalny i co najgorsze nie przyznaje Ci się na samym początku, że ma Żonę.
Naprawdę, nie świadczy to o Nim dobrze.

Daj sobie z Nim spokój i tyle.

80

Odp: Żonaty mężczyzna
monika.sl napisał/a:

Nie wiem po co ze mną pisał żonaty chłop, początkowo nie przyznająć się do tego że jest żonaty, nakręcając znajomość, żeby w końcu powiedziec że ma żonę i nadal do mnie pisać i zawracać głowę. Postanowiłam o to zapytać ale dowiedziałam się że chcę usłyszeć że czekam w głebi duszy na deklarację miłości z jego strony.

Bo wiesz, coraz bardziej mam takie wrażenie, po tej deklaracji zemsty z Twojej strony big_smile

Rozumiem zaangażowanie emocjonalne, naprawdę. To Ty na mnie naskoczyłaś, że nie przeżyłam, to nie wiem. Przeżywałam, tylko nie doszłam do takiego etapu, żeby się mścić, kombinować, nakręcać i ostatecznie sprzedać żonie - żart czy nie żart, ale obrazuje Twoje emocje. Jesteś zawiedziona, bo facet Ci się spodobał, a wiesz, że nic z tego. I to jest zrozumiałe. Ale uważam, że kontynuując znajomość z nim sama się nakręcasz, a zasłanianie się jakimś tam poznawaniem przyczyn itd. to tylko taki kamuflaż. Szukasz pretekstu, żeby dalej z nim rozmawiać smile

I nie, nie życzę Ci źle smile Wprost przeciwnie smile

81

Odp: Żonaty mężczyzna

On jest cwaniszy niż nam się wydaje...zwiewaj od niego! Myślisz, że masz nad ta relacją kontrole, ale chyba nie do końca!

82

Odp: Żonaty mężczyzna

Więcej empatii???

Wczułam się. Oto kobieta, która ma nadzieję na związek, i która dowiaduje się, że ten wyśniony, wymarzony jest żonaty i nie ma zamiaru się rozwieść, i która na tyle jest nieprzytomną, że nie rozumie, jaką rolę przygotował jej wyśniony, wymarzony, i która robi wszystko, by nie dopuścić do siebie rzeczywistości i przeżywanych uczuć. Dlatego współczuję.

83

Odp: Żonaty mężczyzna
Krejzolka82 napisał/a:

Autorko, pomyśl sama, proszę.
Żonaty Facet prosi Cię o numer telefonu.
Rozmawia, pisze sms'y do Ciebie.
Jest miły, kulturalny i co najgorsze nie przyznaje Ci się na samym początku, że ma Żonę.
Naprawdę, nie świadczy to o Nim dobrze.

Daj sobie z Nim spokój i tyle.


Ja to wiem. Mnie tylko przeraża fakt, że mój mąż mógłby robić tak samo. Gdzie jest przyczyna? Co się dzieje z tymi facetami że tak robią? Czy to jest normalna kolej rzeczy każdego małżeństwa że facetom odbija i szukają przygód? Dlaczego od razu wiesza się psy na kobiecie?

84

Odp: Żonaty mężczyzna
monika.sl napisał/a:
Piegowata'76 napisał/a:

Pietruszka, daj dziewczynie spokój wink

Nie rozumiesz, że ja jestem na gościa wkurzona ? Nie rozkręca się znajomości mając żonę.

To jaki masz problem? Nie właź w to i już. Boże, jakie te baby są...

85

Odp: Żonaty mężczyzna
Wielokropek napisał/a:

Więcej empatii???

Wczułam się. Oto kobieta, która ma nadzieję na związek, i która dowiaduje się, że ten wyśniony, wymarzony jest żonaty i nie ma zamiaru się rozwieść, i która na tyle jest nieprzytomną, że nie rozumie, jaką rolę przygotował jej wyśniony, wymarzony, i która robi wszystko, by nie dopuścić do siebie rzeczywistości i przeżywanych uczuć. Dlatego współczuję.

To chyba nie w moją sytuację

86

Odp: Żonaty mężczyzna
santapietruszka napisał/a:
monika.sl napisał/a:

Nie wiem po co ze mną pisał żonaty chłop, początkowo nie przyznająć się do tego że jest żonaty, nakręcając znajomość, żeby w końcu powiedziec że ma żonę i nadal do mnie pisać i zawracać głowę. Postanowiłam o to zapytać ale dowiedziałam się że chcę usłyszeć że czekam w głebi duszy na deklarację miłości z jego strony.

Bo wiesz, coraz bardziej mam takie wrażenie, po tej deklaracji zemsty z Twojej strony big_smile

Rozumiem zaangażowanie emocjonalne, naprawdę. To Ty na mnie naskoczyłaś, że nie przeżyłam, to nie wiem. Przeżywałam, tylko nie doszłam do takiego etapu, żeby się mścić, kombinować, nakręcać i ostatecznie sprzedać żonie - żart czy nie żart, ale obrazuje Twoje emocje. Jesteś zawiedziona, bo facet Ci się spodobał, a wiesz, że nic z tego. I to jest zrozumiałe. Ale uważam, że kontynuując znajomość z nim sama się nakręcasz, a zasłanianie się jakimś tam poznawaniem przyczyn itd. to tylko taki kamuflaż. Szukasz pretekstu, żeby dalej z nim rozmawiać smile

I nie, nie życzę Ci źle smile Wprost przeciwnie smile


Jestem zawiedziona bo mnie OKŁAMAŁ a nie że nic z tego nie będzie, a dokładnie nie powiedział od razu prawdy! Żonaty to żonaty a nie że w trakcie on sobie o tym z jakiś przyczyn przypomina,bo na początku mu umknęło.

87

Odp: Żonaty mężczyzna
monika.sl napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Autorko, pomyśl sama, proszę.
Żonaty Facet prosi Cię o numer telefonu.
Rozmawia, pisze sms'y do Ciebie.
Jest miły, kulturalny i co najgorsze nie przyznaje Ci się na samym początku, że ma Żonę.
Naprawdę, nie świadczy to o Nim dobrze.

Daj sobie z Nim spokój i tyle.


Ja to wiem. Mnie tylko przeraża fakt, że mój mąż mógłby robić tak samo. Gdzie jest przyczyna? Co się dzieje z tymi facetami że tak robią? Czy to jest normalna kolej rzeczy każdego małżeństwa że facetom odbija i szukają przygód? Dlaczego od razu wiesza się psy na kobiecie?


Miałam Cię zapytać, jak Ty byś się czuła, gdyby Twój mąż tak postąpił? tongue

Moim skromnym zdaniem, to Ty się już zaangażowałaś i sama przed sobą boisz się to przyznać.
Jakby Ci nie zależało na tej znajomości to:
- zerwałabyś kontakt, gdy On powiedział Ci o Żonie;
- nie myślałabyś o zemście.

88

Odp: Żonaty mężczyzna
monika.sl napisał/a:

To chyba nie w moją sytuację

Nie? Cóż... pomyliłam się.

Dobrej zabawy. smile

89

Odp: Żonaty mężczyzna

Oczywiście, że nie tylko "ta trzecia" jest winna zdradzie, ale przecież jest jak najbardziej współodpowiedzialna.

90

Odp: Żonaty mężczyzna

Dobra, nieważne. Widzę, że temat ze słowem żonaty jest zawsze spostrzegany jednakowo.

91

Odp: Żonaty mężczyzna

Moniko miałam tą "przyjemność " uwikłać się w takie samo bagno,też zataił prawdę że ma kobietę,dowiedziałam się kiedy byłam już mocno zaangażowana.
Na początku kiedy nie wiedziałam o jego partnerce byliśmy jak normalna para,kiedy się dowiedziałam prawdy przestałam z nim sypiać ale kontakt pozostał jeszcze długo bo byłam bardzo słaba i zakochana niestety.
Kochana gdybym mogła cofnąć czas to nie chciałabym go nigdy poznać,nigdy wejść w tą relacje.
Dlaczego to robi? Z nudów, dla polachtania swojego ego,wiele innych,ale NA PEWNO nie dlatego,że się zaangażowali czy zakochali. To straszni egoiści ich nie obchodzi nic poza nimi. Z całego serca radzę uciekaj bo pózniej cieżko jest odejść..i boli jak cholera a jak trafisz jak ja na manipulatora to Cie psychicznie wykończy..
Aaaa i nie próbuj zrozumieć chorego umysłu,nie da się.

92

Odp: Żonaty mężczyzna

Dla mnie zonaty to tak jakby Neutrum Wykastrowane. Nie interesuje mnie jako facet. Przez takie kobiety jak ty jest na tym swiecie wiele tragedii i rozbitych rodzin.

93

Odp: Żonaty mężczyzna

W autorce postu jest coś bardzo niepokojącego. I nie chodzi stricte o tego żonatego.

94 Ostatnio edytowany przez monika.sl (2016-07-27 12:13:10)

Odp: Żonaty mężczyzna
Gosia1962 napisał/a:

Dla mnie zonaty to tak jakby Neutrum Wykastrowane. Nie interesuje mnie jako facet. Przez takie kobiety jak ty jest na tym swiecie wiele tragedii i rozbitych rodzin.


Przepraszam jakie takie jak ja? Faceci sami sobie rozbijają rodziny swoimi romansami, dowartościowywaniem się, oszukiwaniem żon. Nikt go nie zmusza do tego żeby do mnie pisał i na coś tam wyczekiwał. Jakbyś doczytała to ja mu nie składam żadnych propozycji, nie wypytuję kiedy się dla mnie rozwiedzie. Ja chcę tylko zrozumieć męskie postępowanie, bo pierwszy raz w życiu spotkała mnie ta klasyczna sytuacja.

To ja mam za niego brać odpowiedzialność? Za jego zachowanie  względem mnie samej??

95

Odp: Żonaty mężczyzna

Wodzisz go na pokuszenie. Wkręcasz emocjonalnie. Doskonale wiesz, co robisz. Nie pozwalasz o sobie zapomnieć - albo inaczej - robisz tak, żeby o Tobie pamiętał.

96

Odp: Żonaty mężczyzna
monika.sl napisał/a:

Przepraszam jakie takie jak ja? Faceci sami sobie rozbijają rodziny swoimi romansami, dowartościowywaniem się, oszukiwaniem żon. Nikt go nie zmusza do tego żeby do mnie pisał i na coś tam wyczekiwał. Jakbyś doczytała to ja mu nie składam żadnych propozycji, nie wypytuję kiedy się dla mnie rozwiedzie. Ja chcę tylko zrozumieć męskie postępowanie, bo pierwszy raz w życiu spotkała mnie ta klasyczna sytuacja.

To ja mam za niego brać odpowiedzialność? Za jego zachowanie  względem mnie samej??

Chcesz zrozumieć męskie postępowanie? A mało to książek, artykułów, filmów czy historii z życia? Nie znasz żadnej zdradzanej zony, nie masz przyjaciółki co z żonatym romans sobie ucięła, albo kolegi z pracy co smali cholewy do Kasi z biurka obok? popytaj to ci opowiędza jak to jest i dlaczego.
A jak ci się nie chce to proszę bardzo. W małżeństwie gdy mieszkacie razem,  oprócz randek, upojnych nocy, kolacyjek, romantycznych rozmów po świt i wyjść pojawia się coś takiego jak rzeczywistość dnia codziennego. Wiesz, płacenie rachunków, sprzątanie, wspólne zakupy, patrzenie na drugą osobę w chorobie i w zmęczeniu, problemy w pracy, z rodzicami oraz dziećmi. Wiesz ile jest z nimi zachodu? Szczególnie małymi choć i starsze dają popalić. Ty marzysz o upojnej randce a tu dzieć taki nagle dostaje gorączki i nici z randki a są nerwy i latanie do lekarza. Masz ochotę na wyjazd a tu mąż przychodzi do domu zdenerwowany bo się coś w pracy pochrzaniło i razem przegadujecie cały wieczór co to będzie dalej. Albo pralka się zepsuła, albo jego matka złamała nogę, albo po prostu ktoś ma gorszy dzień itd itp. Rozumiesz?
A tu nagle pojawia się ONA. Ładna jest i coś tam zaiskrzy. To się zaczyna gadać, no bo fajnie jest odetchnąć od tych pralek, dzieci i rodziców, prawda? Ona nie popatrzy zmęczonym wzrokiem, że miesiąc temu obiecałeś, że naprawisz cieknący ran. Nie będzie umawiać się z tobą kto robi zakupy a kto dziecko odwiezie na angielski a kto chorą matkę odwiedzi. ONA będzie śmiała się wdzięcznym śmiechem, flirtowała, rzucała spłoszone spojrzenia. Przecież to jeszcze nie problem, pogadać można, prawda? Wielu mężczyzn zaczyna na tym etapie myśleć jakby to było to nowe ciało zaciągnąć do łózka. Taka czysta przyjemność w odróżnieniu do trudów małżeństwa, wiesz, bez zobowiązań, bez gderania, bez chorych dzieci. Pojmujesz? Jesteś samą przyjemnością. A skoro gadasz z nim godzinami, dalej jesteś przyjazna i otwarta to znaczy, że ci jego stan cywilny nie przeszkadza i kto wie co z tego będzie.
Ty juz widzisz to złe małżeństwo, te ogromne braki i złą żonę co to się nie sprawdza, bo nie chcesz zobaczyć chłopczyka, który chętnie cofnął by się w czasie i znów szalał jak za kawalera.  Jestes jego wehikułem czasu, który go przenosi choć na chwile w tamten czas. Ach ten okres poznawania się, uwodzenia, taki piękny. Te emocje, galopada myśli, wyobrażenia zamiast użerania sie z pociechą i uczenie jej jazdy na rowerku.  Dla niego prosty wybór. A ten seks na końcu drogi? Ach, wisienka na torcie, warto polować nawet 3 miesiące.
A konsekwencje? On o tym w ogóle nie myśli bo on chce znowu poczuć się młody. Potem wróci na łono rodziny robiąc wszystko aby sie nie wydało.
A teraz napisz, że bardzo cię to zadziwiło i pierwszy raz na oczy takie cuda widziałaś.

97

Odp: Żonaty mężczyzna

Może zapytaj czy żona wie o rozmowach z Tobą.

98

Odp: Żonaty mężczyzna

On już ma dorosłe dzieci, które mają swoje rodziny. W ogóle to jest dziadkiem. Bardzo młodym zresztą, ale sam wcześniej został ojcem. Nie jestem od niego młodsza o lat kilkanaście i nie rzucam spłoszonych spojrzeń. W domu przebywa bardzo rzadko, zaczyna pracę około 8 nad ranem kończy około 21 wieczorem i tak faktycznie jest-cały dzień poza domem (wiem bo pomagałam mu w sprawach zawodowych).


Zosia1975 Pytałam go o to, czy jego żona nie interesuje się tym że on ciągle jest czymś zajęty wieczorami, odpowiedział że każdy siedzi sobie we własnym pokoju i nikt nikomu nie patrzy na ręce. Nie wiem zatem w jaki sposób on się tak naprawdę z tym ukrywa, o ile faktycznie ukrywa się z tym pisaniem. Ze spotkaniami również nie miał problemu. Może zwala wszystko na pracę. Kto go tam wie...

99

Odp: Żonaty mężczyzna

Autorko, ile Wy macie lat?

100

Odp: Żonaty mężczyzna
Krejzolka82 napisał/a:

Autorko, ile Wy macie lat?

On 40+, ja 30+
Tak bardziej górnych granic wiekowych smile

101

Odp: Żonaty mężczyzna

Dobra, jak już wiesz,że On ma Żonę to dlaczego tego nie zakończysz?
Po co Ci ta znajomość?

102

Odp: Żonaty mężczyzna
Krejzolka82 napisał/a:

Dobra, jak już wiesz,że On ma Żonę to dlaczego tego nie zakończysz?
Po co Ci ta znajomość?


O matko! A dlaczego on to ciągnie? Dlaczego nie przestanie pisać? Dlaczego nie przestał pisać po "przyznaniu się" do małżeństwa? OK. Próbowałam się od niego odsunąć. Zaaranżował przypadkowe spotkanie w miejscu, w którym wiedział, że mnie można spotkać...

103

Odp: Żonaty mężczyzna

Jakbyś chciała urwać kontakt to byś urwała, nie reagowała na zaczepki/telefony/smsy.
Ale widocznie nie potrafisz.

104

Odp: Żonaty mężczyzna
monika.sl napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Dobra, jak już wiesz,że On ma Żonę to dlaczego tego nie zakończysz?
Po co Ci ta znajomość?


O matko! A dlaczego on to ciągnie? Dlaczego nie przestanie pisać? Dlaczego nie przestał pisać po "przyznaniu się" do małżeństwa? OK. Próbowałam się od niego odsunąć. Zaaranżował przypadkowe spotkanie w miejscu, w którym wiedział, że mnie można spotkać...

Ale mnie interesuje dlaczego Ty tego nie zakończysz?
Gdybym miała możliwość to bym Go zapytała, Ciebie mam możliwość więc pytam.

Czyli jednak wychodzi na nasze, Facet chce Cię mieć za kochankę.

A Ty rób z tym co chcesz, Twoje życie (tylko pamiętaj, żebyś nie krzywdziła swoim wyborem innych ludzi).

105

Odp: Żonaty mężczyzna
monika.sl napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Dobra, jak już wiesz,że On ma Żonę to dlaczego tego nie zakończysz?
Po co Ci ta znajomość?


O matko! A dlaczego on to ciągnie? Dlaczego nie przestanie pisać? Dlaczego nie przestał pisać po "przyznaniu się" do małżeństwa? OK. Próbowałam się od niego odsunąć. Zaaranżował przypadkowe spotkanie w miejscu, w którym wiedział, że mnie można spotkać...

Dlaczego Ty nie przestaniesz odpisywać? Gdybyś chciała zakończyć tę znajomość, to byś skończyła...

106

Odp: Żonaty mężczyzna
RavenKnight napisał/a:

Jakbyś chciała urwać kontakt to byś urwała, nie reagowała na zaczepki/telefony/smsy.
Ale widocznie nie potrafisz.

Powitanie na ulicy i rozpoczęcie rozmowy a nie na zaczepkę. Jak Ci się wydaje, jak powinna zachować się dorosła osoba w takiej sytuacji? Mam się zachować nieelegancko i udać, że go nie znam? Tak?

107

Odp: Żonaty mężczyzna
Pokręcona Owieczka napisał/a:
monika.sl napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Dobra, jak już wiesz,że On ma Żonę to dlaczego tego nie zakończysz?
Po co Ci ta znajomość?


O matko! A dlaczego on to ciągnie? Dlaczego nie przestanie pisać? Dlaczego nie przestał pisać po "przyznaniu się" do małżeństwa? OK. Próbowałam się od niego odsunąć. Zaaranżował przypadkowe spotkanie w miejscu, w którym wiedział, że mnie można spotkać...

Dlaczego Ty nie przestaniesz odpisywać? Gdybyś chciała zakończyć tę znajomość, to byś skończyła...

Bo dobrze mi się z nim pisze.

108

Odp: Żonaty mężczyzna

A tak z innej beczki, jak zrobić wielokrotne cytowanie w jednym poście? smile Nie wychodzi mi sad

109 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2016-07-27 15:44:19)

Odp: Żonaty mężczyzna
monika.sl napisał/a:

A tak z innej beczki, jak zrobić wielokrotne cytowanie w jednym poście? smile Nie wychodzi mi sad

Musisz za każdym razem napisać w kwadratowym nawiasie quote= i podać nick użytkownika, którego chcesz zacytować a potem zamknąć nawias kwadratowy. Następnie treść, którą chcesz zacytować  i na koniec otworzyć nawias kwadratowy /quote i zamknąć nawias kwadratowy.

110

Odp: Żonaty mężczyzna

Ludzie autorka nie chce nic kończyć, autorka ma żal, bo spotkała swój ideał, już snuła w wyobraźni plany od białej sukni ( przed 40-stką jeszcze wypada ), przez wspólny domek z ogródkiem, do dopóki śmierć nas nie rozłączy. A tu hokus - pokus i kapelusza ( sms ), żona, dzieci i wnuki wyskakują.
I autorka szok przeżyła, zgłupiała i bladego pojęcia nie ma, czego ten żonaty od Niej chce? Po co do Niej pisze, flirtuje i jak Ona ma takie zachowanie rozumieć? No jak!
Autorka nie chce rozbijać Jego rodziny, nie chce być jego kochanką, nie chce z Nim seksu, Ona się tylko w tą znajomość zaangażowała (!)) już dawnooo, zanim powiedział o żonie.
Teraz już nie ma siły z tym zerwać, nie kulturalnie jest nie odpowiadać na zaczepki, a już szczytem chamstwa będzie, powiedzenie - daj mi spokój.

Pisz kobieto, jak Ci z tym dobrze, może za rok lub 10 dowiesz się o co kochasiowi chodziło.

111

Odp: Żonaty mężczyzna
diana-1971 napisał/a:

Ludzie autorka nie chce nic kończyć, autorka ma żal, bo spotkała swój ideał, już snuła w wyobraźni plany od białej sukni ( przed 40-stką jeszcze wypada ), przez wspólny domek z ogródkiem, do dopóki śmierć nas nie rozłączy. A tu hokus - pokus i kapelusza ( sms ), żona, dzieci i wnuki wyskakują.
I autorka szok przeżyła, zgłupiała i bladego pojęcia nie ma, czego ten żonaty od Niej chce? Po co do Niej pisze, flirtuje i jak Ona ma takie zachowanie rozumieć? No jak!
Autorka nie chce rozbijać Jego rodziny, nie chce być jego kochanką, nie chce z Nim seksu, Ona się tylko w tą znajomość zaangażowała (!)) już dawnooo, zanim powiedział o żonie.
Teraz już nie ma siły z tym zerwać, nie kulturalnie jest nie odpowiadać na zaczepki, a już szczytem chamstwa będzie, powiedzenie - daj mi spokój.

Pisz kobieto, jak Ci z tym dobrze, może za rok lub 10 dowiesz się o co kochasiowi chodziło.

No i po co ten sarkazm i jad? Czy jakaś cierpliwa przed 40 w końcu doczekała się białej suknie u boku Twojego ex?

112 Ostatnio edytowany przez Gosia1962 (2016-07-27 16:19:44)

Odp: Żonaty mężczyzna

Autorko, nie zrozum mnie zle. Oczywiscie, ze do tanga trzeba dwojga. Ja nie obarczam ciebie za to, ze sobie tak sobie ladniuchno pisujecie. Oboje robicie to, co  moze doprowadzic do zdrady. I to mialam na mysli: dla mnie facet zonaty, to facet bez przyrodzenia, bez erotyki, neutralny. Tak jest lepiej, bo z takich niewinnych pisanych ukladzikow moze wyjsc cos, co nie jest na miejscu. I nie przekonasz mnie, ze to jest niewinne pisanie, jak z kolezanka. Po jakiego wujaszka pytal o stan cywilny? jesli byscie pisali o polityce Baracka Obamy, tudziesz o populacji losia w Finlandii, to nie bylaby mu potrzebna wiadomosc, czys wolna, czy nie....
I ja znam tysiac takich sytuacji, gdzie maz/zona gadaja, ze to malzenstwo jest tylko na papierku. A co ma pisac? "kocham zone, ale juz jej nie dupcze, bo mi sie znudzila. Zreszta ona chce za rzadko. I chce tylko tak i siak, a ja chcialbym sie pomiziac inaczej".
On jest moze inteligentny i szykuje podloze, czyli sprawdza twoja gotowaosc.

Oboje nalezycie do gatunku ludzkiego tzw. Rozwalaczy  Malzenstw.

Zrob eksperyment:

Napisz mu dzika wiadomosc, ze masz ochote na fajny seks i nic na to nie poradzisz. Ze jestes tu i tam i ze na niego czekasz.
Zaklad?
Za 10 minut on juz tam jest.....

113 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2016-07-27 16:23:16)

Odp: Żonaty mężczyzna
Gosia1962 napisał/a:

Zrob eksperyment:

Napisz mu dzika wiadomosc, ze masz ochote na fajny seks i nic na to nie poradzisz. Ze jestes tu i tam i ze na niego czekasz.
Zaklad?
Za 10 minut on juz tam jest.....


Ryzykowny ten eksperyment dla Wszystkich.

114

Odp: Żonaty mężczyzna
Gosia1962 napisał/a:

Zrob eksperyment:

Napisz mu dzika wiadomosc, ze masz ochote na fajny seks i nic na to nie poradzisz. Ze jestes tu i tam i ze na niego czekasz.
Zaklad?
Za 10 minut on juz tam jest.....

no!!! w końcu pani monika dostała radę, o której skrycie marzyła wink:)

115 Ostatnio edytowany przez Gosia1962 (2016-07-27 16:23:49)

Odp: Żonaty mężczyzna

Niech poczeka, co jej ten niewinny Malzonek odpisze na ta propozycje.
Jesli mial czyste zamiary, czyli popisanie o pogodzie, to elegancko z tego wybrnie. I ona mu wtedy napisze : chcialam cie sprawdzic, to byl test.

Ale do tego nie dojdzie- do tej elegancji.

Bo facet wezmie prysznic, podgoli siwego wasa, zonie da buzi i pojdzie "z kolegami na karty".

116 Ostatnio edytowany przez monika.sl (2016-07-27 16:31:42)

Odp: Żonaty mężczyzna
_v_ napisał/a:
Gosia1962 napisał/a:

Zrob eksperyment:

Napisz mu dzika wiadomosc, ze masz ochote na fajny seks i nic na to nie poradzisz. Ze jestes tu i tam i ze na niego czekasz.
Zaklad?
Za 10 minut on juz tam jest.....

no!!! w końcu pani monika dostała radę, o której skrycie marzyła wink:)


Jasne, bo pani monika dawno nie uprawiała seksu i nie może się doczekać kiedy on go w końcu zaproponuje. smile wink

Nie ma to jak temat o żonatym. Tu moża zabłysnąć poczuciem humoru prawdziwego znawcy ludzkich dusz

117

Odp: Żonaty mężczyzna
monika.sl napisał/a:

No i po co ten sarkazm i jad? Czy jakaś cierpliwa przed 40 w końcu doczekała się białej suknie u boku Twojego ex?

Żaden jad, podsumowanie 3 stron bezproduktywnego pisania.
Nie jesteś płochą młódką aby nie wiedzieć, jak działa mechanizm, żonaty podrywa na boku i po co to robi.

Szukasz tutaj tylko rozgrzeszenia, że TY nie robisz nic złego, nie jesteś niczemu winna i co ma być, to będzie. A jak już się stanie, cóż trudno. Nie miałaś na nic wpływu, biedactwo.

118 Ostatnio edytowany przez monika.sl (2016-07-27 16:56:52)

Odp: Żonaty mężczyzna
diana-1971 napisał/a:
monika.sl napisał/a:

No i po co ten sarkazm i jad? Czy jakaś cierpliwa przed 40 w końcu doczekała się białej suknie u boku Twojego ex?

Żaden jad, podsumowanie 3 stron bezproduktywnego pisania.


I po co dodatkowo obrażasz wszystkich uczestników tej dyskusji - bo niby Twoje błyskotliwe podsumowanie wnosi najwięcej do tematu? Pytanie dotyczyło motywów postępowania żonatego mężczyzny a nie oceny postępowania piszącej z nim kobiety. Ale hasło "żonaty" rozpala emocje, rozumiem.

119 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-07-27 16:59:56)

Odp: Żonaty mężczyzna

Autorko, Twoja agresja na Dianę - jak i wcześniej każdego, kto ma podobne zdanie do Diany - świadczy o tym, że Diana ma rację smile

Twoje natychmiastowe zaprzeczenia zresztą, że przecież Ty tylko pytasz o motywy - również smile

120 Ostatnio edytowany przez monika.sl (2016-07-27 17:10:24)

Odp: Żonaty mężczyzna
santapietruszka napisał/a:

Autorko, Twoja agresja na Dianę - jak i wcześniej każdego, kto ma podobne zdanie do Diany - świadczy o tym, że Diana ma rację smile

Twoje natychmiastowe zaprzeczenia zresztą, że przecież Ty tylko pytasz o motywy - również smile

Czy Diana ma przywilej ciętej riposty? Odpowiedź Diany nie odnosiła się do pytania a do oceny mojej osoby, postępowania, tego co czuję, wiem, myślę i czego bym chciała. Ja pytałam o motywy drugiej strony a nie prosiłam o uświadamianie mnie czego ja chcę a czego mi w życiu zabrakło.
Przecież tak jest naprościej - przejechac sie po kobiecie, napisać coś o sukience,marzeniach o ślubie.

Czy jeżeli zostanie założony temat "Dlaczego mężczyźni zdradzają, uwodzą?" to czy ktoś tam będzie twierdził, że dlatego bo ich kochnaki marzą o ślubie. Wątpię. Ale w temacie jest "żonaty" no to są emocje

121

Odp: Żonaty mężczyzna
monika.sl napisał/a:

Pytanie dotyczyło motywów postępowania żonatego mężczyzny a nie oceny postępowania piszącej z nim kobiety. Ale hasło "żonaty" rozpala emocje, rozumiem.

O motywy postępowania zapytaj swojego Mena, skąd obcy ludzie mają wiedzieć, co jemu w łbie siedzi.
Albo idź na męskie forum, tam siedzą cale tabuny żonatych z Paniami na boku, wyłuszczą Ci o co kama. smile

122

Odp: Żonaty mężczyzna
monika.sl napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Autorko, Twoja agresja na Dianę - jak i wcześniej każdego, kto ma podobne zdanie do Diany - świadczy o tym, że Diana ma rację smile

Twoje natychmiastowe zaprzeczenia zresztą, że przecież Ty tylko pytasz o motywy - również smile

Czy Diana ma przywilej ciętej riposty?

Nie, ale jak wspomniałam, Ty nie tylko do Diany tak skaczesz big_smile
I nie, Twoje odpowiedzi nie są ciętą ripostą, Ty w kółko usiłujesz wmówić wszystkim - w tym i sobie - że Ciebie wyłącznie motywy postępowania tego faceta interesują. Nie, Ciebie interesuje TEN FACET, a nie jego motywy. Kombinujesz, jak to zrobić, żeby on nie czekał na inicjatywę z Twojej strony, tylko sam zaczął, wtedy będziesz mogła dalej powtarzać jak mantrę - ja nie odpowiadam za jego małżeństwo, on do mnie pisał, on szukał kontaktu, samo poszło...
A on, jak już było wspomniane wcześniej - sieć zarzucił, czeka na inicjatywę z Twojej strony. Po to, żeby z kolei on mógł potem powiedzieć swojej żonie - ja nie chciałem, to ona...
I tak sobie tańczycie. Wasza sprawa smile Obawiam się jednak, że Ty w końcu tą inicjatywę podejmiesz, choćbyś nie wiem, ile razy jeszcze się zarzekała, że absolutnie, bo interesują Cię wyłącznie motywy, a my mamy chore emocje, bo dla nas żonaty tylko z jednym się kojarzy smile

Chcesz wpaść w bagno, to sobie wpadaj. Ale nie oczekuj, że wszyscy Cię będą za to chwalić. I forum jest otwarte, każdy ma prawo wypowiedzieć swoje zdanie, niekoniecznie zgodne z Twoim tokiem myślenia. Więc Twoja agresja jest tu zupełnie zbędna smile

123

Odp: Żonaty mężczyzna

To moze ja spróbuje wytłumaczyć Ci to inaczej Autorko. Czemu żonaty mężczyzna z Toba utrzymuje kontakt mimo ze przyznał sie to posiadania zony?
Ano dlatego ze taki był zapewne plan. Przywiązać Cie do siebie kontaktem, zainicjować więź a dopiero potem wyznać prawdę. Gdyby wypalił z ta informacja od razu pewnie zabiłabym go śmiechem i nie byłoby tematu. A tak...sama przyznałas ze sie przywiązałas i teraz cieżko jest uciąć to od tak mimo ze wiesz o zonie.
On natomiast ma idealna sytuacje. Rzucił przynętę, ryba chwyciła. Teraz powiedział prawdę o zonie ale z cicha nadzieja ze nie zerwiesz sie z haczyka. Od tej pory ma prosto. Bo jesli nawet dalszy scenariusz o którym on marzy sie zisci i skończy sie na sexie to na koniec on moze powiedzieć " hej nooo wiedziałaś ze jestem zajęty, znałaś zasady gry". A ze taki byłby finał jego zaangażowania to raczej pewne bo facet przed 50 nie będzie wariować jak nastolatek i sie rozwodzić skoro moze tylko pokorzystac na boku.
Także Autorko jesli nawet nie interesują Cie argumenty innych dotyczące tego ze to jest nie fair względem zony to pomysl ze to będzie te zle dla Ciebie. Zonę zdradzi, Ciebie wykorzysta a sam podpompuje ego i pójdzie dalej zadowolony. Serio warto?

124 Ostatnio edytowany przez monika.sl (2016-07-27 17:25:16)

Odp: Żonaty mężczyzna
santapietruszka napisał/a:
monika.sl napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Autorko, Twoja agresja na Dianę - jak i wcześniej każdego, kto ma podobne zdanie do Diany - świadczy o tym, że Diana ma rację smile

Twoje natychmiastowe zaprzeczenia zresztą, że przecież Ty tylko pytasz o motywy - również smile

Czy Diana ma przywilej ciętej riposty?

Nie, ale jak wspomniałam, Ty nie tylko do Diany tak skaczesz big_smile
I nie, Twoje odpowiedzi nie są ciętą ripostą, Ty w kółko usiłujesz wmówić wszystkim - w tym i sobie - że Ciebie wyłącznie motywy postępowania tego faceta interesują. Nie, Ciebie interesuje TEN FACET, a nie jego motywy. Kombinujesz, jak to zrobić, żeby on nie czekał na inicjatywę z Twojej strony, tylko sam zaczął, wtedy będziesz mogła dalej powtarzać jak mantrę - ja nie odpowiadam za jego małżeństwo, on do mnie pisał, on szukał kontaktu, samo poszło...
A on, jak już było wspomniane wcześniej - sieć zarzucił, czeka na inicjatywę z Twojej strony. Po to, żeby z kolei on mógł potem powiedzieć swojej żonie - ja nie chciałem, to ona...
I tak sobie tańczycie. Wasza sprawa smile Obawiam się jednak, że Ty w końcu tą inicjatywę podejmiesz, choćbyś nie wiem, ile razy jeszcze się zarzekała, że absolutnie, bo interesują Cię wyłącznie motywy, a my mamy chore emocje, bo dla nas żonaty tylko z jednym się kojarzy smile

Chcesz wpaść w bagno, to sobie wpadaj. Ale nie oczekuj, że wszyscy Cię będą za to chwalić. I forum jest otwarte, każdy ma prawo wypowiedzieć swoje zdanie, niekoniecznie zgodne z Twoim tokiem myślenia. Więc Twoja agresja jest tu zupełnie zbędna smile


Opisałam temat od mojej strony, bo chciałam żeby był szczery. I jest. Napisałam, to co faktycznie jest między nami i to jakie są rzeczywiście moje wątpliwości. Skoro jesteś taka mądra, to przepowiedz mi, ile on będzie tak czekał z tą wędką żebym w końcu wskoczyła na haczyk? Jaki przewidujesz czas? Pół roku? Rok? Nawet nie zadałaś sobie trudu zapytać ile to już między nami trwa a wyrokujesz z ta inicjatywą o seksie. Powiedz, ile to już miedzy nami trwa?

125 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-07-27 17:28:40)

Odp: Żonaty mężczyzna
monika.sl napisał/a:

Opisałam temat od mojej strony, bo chciałam żeby był szczery. I jest. Napisałam, to co faktycznie jest między nami i to jakie są rzeczywiście moje wątpliwości. Skoro jesteś taka mądra, to przepowiedz mi, ile on będzie tak czekał z tą wędką żebym w końcu wskoczyła na haczyk? Jaki przewidujesz czas? Pół roku? Rok? Nawet nie zadałaś sobie trudu zapytać ile to już między nami trwa a wyrokujesz z ta inicjatywą o seksie.

A po co mi do tego wiedza, ile to już trwa? Zdążyłaś się zaangażować na tyle, że nie zerwałaś kontaktu po uzyskaniu informacji, że jest żonaty, więc kompletnie nie ma znaczenia, czy to trwa 2 tygodnie, czy 20 lat smile
Co więcej - Ty nic nie robisz z tym, żeby to swoje zaangażowanie jakoś zlikwidować. Ty je podsycasz i nazywasz to ładnie "szukaniem motywów" smile
Bo przecież Ty nie jesteś za nic odpowiedzialna. Tylko on.

126

Odp: Żonaty mężczyzna
santapietruszka napisał/a:
monika.sl napisał/a:

Opisałam temat od mojej strony, bo chciałam żeby był szczery. I jest. Napisałam, to co faktycznie jest między nami i to jakie są rzeczywiście moje wątpliwości. Skoro jesteś taka mądra, to przepowiedz mi, ile on będzie tak czekał z tą wędką żebym w końcu wskoczyła na haczyk? Jaki przewidujesz czas? Pół roku? Rok? Nawet nie zadałaś sobie trudu zapytać ile to już między nami trwa a wyrokujesz z ta inicjatywą o seksie.

A po co mi do tego wiedza, ile to już trwa?.

Bo mogłoby się okazać, że jest wyjątkowo cierpliwy i wytrwały w urabianiu kobiety tylko na seks. smile Stąd moje pytanie o motywy.

127

Odp: Żonaty mężczyzna
Araquelle napisał/a:
monika.sl napisał/a:

Przepraszam jakie takie jak ja? Faceci sami sobie rozbijają rodziny swoimi romansami, dowartościowywaniem się, oszukiwaniem żon. Nikt go nie zmusza do tego żeby do mnie pisał i na coś tam wyczekiwał. Jakbyś doczytała to ja mu nie składam żadnych propozycji, nie wypytuję kiedy się dla mnie rozwiedzie. Ja chcę tylko zrozumieć męskie postępowanie, bo pierwszy raz w życiu spotkała mnie ta klasyczna sytuacja.

To ja mam za niego brać odpowiedzialność? Za jego zachowanie  względem mnie samej??

Chcesz zrozumieć męskie postępowanie? A mało to książek, artykułów, filmów czy historii z życia? Nie znasz żadnej zdradzanej zony, nie masz przyjaciółki co z żonatym romans sobie ucięła, albo kolegi z pracy co smali cholewy do Kasi z biurka obok? popytaj to ci opowiędza jak to jest i dlaczego.
A jak ci się nie chce to proszę bardzo. W małżeństwie gdy mieszkacie razem,  oprócz randek, upojnych nocy, kolacyjek, romantycznych rozmów po świt i wyjść pojawia się coś takiego jak rzeczywistość dnia codziennego. Wiesz, płacenie rachunków, sprzątanie, wspólne zakupy, patrzenie na drugą osobę w chorobie i w zmęczeniu, problemy w pracy, z rodzicami oraz dziećmi. Wiesz ile jest z nimi zachodu? Szczególnie małymi choć i starsze dają popalić. Ty marzysz o upojnej randce a tu dzieć taki nagle dostaje gorączki i nici z randki a są nerwy i latanie do lekarza. Masz ochotę na wyjazd a tu mąż przychodzi do domu zdenerwowany bo się coś w pracy pochrzaniło i razem przegadujecie cały wieczór co to będzie dalej. Albo pralka się zepsuła, albo jego matka złamała nogę, albo po prostu ktoś ma gorszy dzień itd itp. Rozumiesz?
A tu nagle pojawia się ONA. Ładna jest i coś tam zaiskrzy. To się zaczyna gadać, no bo fajnie jest odetchnąć od tych pralek, dzieci i rodziców, prawda? Ona nie popatrzy zmęczonym wzrokiem, że miesiąc temu obiecałeś, że naprawisz cieknący ran. Nie będzie umawiać się z tobą kto robi zakupy a kto dziecko odwiezie na angielski a kto chorą matkę odwiedzi. ONA będzie śmiała się wdzięcznym śmiechem, flirtowała, rzucała spłoszone spojrzenia. Przecież to jeszcze nie problem, pogadać można, prawda? Wielu mężczyzn zaczyna na tym etapie myśleć jakby to było to nowe ciało zaciągnąć do łózka. Taka czysta przyjemność w odróżnieniu do trudów małżeństwa, wiesz, bez zobowiązań, bez gderania, bez chorych dzieci. Pojmujesz? Jesteś samą przyjemnością. A skoro gadasz z nim godzinami, dalej jesteś przyjazna i otwarta to znaczy, że ci jego stan cywilny nie przeszkadza i kto wie co z tego będzie.
Ty juz widzisz to złe małżeństwo, te ogromne braki i złą żonę co to się nie sprawdza, bo nie chcesz zobaczyć chłopczyka, który chętnie cofnął by się w czasie i znów szalał jak za kawalera.  Jestes jego wehikułem czasu, który go przenosi choć na chwile w tamten czas. Ach ten okres poznawania się, uwodzenia, taki piękny. Te emocje, galopada myśli, wyobrażenia zamiast użerania sie z pociechą i uczenie jej jazdy na rowerku.  Dla niego prosty wybór. A ten seks na końcu drogi? Ach, wisienka na torcie, warto polować nawet 3 miesiące.
A konsekwencje? On o tym w ogóle nie myśli bo on chce znowu poczuć się młody. Potem wróci na łono rodziny robiąc wszystko aby sie nie wydało.
A teraz napisz, że bardzo cię to zadziwiło i pierwszy raz na oczy takie cuda widziałaś.

Araquelle bardzo ładnie i wyczerpująco odpowiedziała na Twoje pytania (jakbyś sama nie wiedziała?). Ty jednak już zdecydowałaś, więc nie wiem czego jeszcze oczekujesz od forum?
Baw się nadal udając, że nie wiesz o co mu chodzi, rozgrzeszaj sama siebie, masz ogromne szanse  awansować na boczniarę. Na więcej raczej nie liczyłabym.
W końcu to on dąży do zdrady (spytasz DLACZEGO? patrz wyżej).

128 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-07-27 17:35:07)

Odp: Żonaty mężczyzna
monika.sl napisał/a:
santapietruszka napisał/a:
monika.sl napisał/a:

Opisałam temat od mojej strony, bo chciałam żeby był szczery. I jest. Napisałam, to co faktycznie jest między nami i to jakie są rzeczywiście moje wątpliwości. Skoro jesteś taka mądra, to przepowiedz mi, ile on będzie tak czekał z tą wędką żebym w końcu wskoczyła na haczyk? Jaki przewidujesz czas? Pół roku? Rok? Nawet nie zadałaś sobie trudu zapytać ile to już między nami trwa a wyrokujesz z ta inicjatywą o seksie.

A po co mi do tego wiedza, ile to już trwa?.

Bo mogłoby się okazać, że jest wyjątkowo cierpliwy i wytrwały w urabianiu kobiety tylko na seks. smile Stąd moje pytanie o motywy.

I widzisz, sama teraz potwierdziłaś wszystkie nasze spostrzeżenia smile
Nie licz na to, że się rozwiedzie, niestety... Gdyby chciał, to by już to zrobił smile

129

Odp: Żonaty mężczyzna
santapietruszka napisał/a:
monika.sl napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

A po co mi do tego wiedza, ile to już trwa?.

Bo mogłoby się okazać, że jest wyjątkowo cierpliwy i wytrwały w urabianiu kobiety tylko na seks. smile Stąd moje pytanie o motywy.

I widzisz, sama teraz potwierdziłaś wszystkie nasze spostrzeżenia smile
Nie licz na to, że się rozwiedzie, niestety... Gdyby chciał, to by już to zrobił smile

Zdecydowanie tak. Na pewno z powodu wieczornych rozmów z inna kobietą. smile A więc po co mu to?

130 Ostatnio edytowany przez Gosia1962 (2016-07-27 17:41:28)

Odp: Żonaty mężczyzna

Autorko...pienisz sie, bo nasza "ocena" tej sytuacji ci nie odpowiada.

Nie mozna wyrzucic z kontekstu  i calej tej relacji TWOJEGO postepowania. To jest relacja OBU ludzi. Jak mozna ustosunkowac sie tylko do tego, jak on tu dziala, a to, co robisz TY wylaczyc z  kontekstu?
Jestes na najlepszej drodze, by rozkrecila sie tu relacja facet-kochanka-zdradzona zona.
Jesli tego nie pojmujesz mimo twojego wieku, nikt ci tu juz nie pomoze.

Pytasz po co mu?
Bo go juz zona po tylu latach nie jara seksualnie. Nie prawi mu komplementow, moze przytyla/schudla...Bog wie co. Moze nie uprawia juz seksu, jak przed 25 laty...bo nie prawi mu komplementow. Nie ma czasu na "glebokie rozmowy przy blasku swiec", bo musi ogarnac chalupe. Bo moze ma Klimakterium i sama ma ze soba problemy.

Ty go jarasz. Jestes mila. Chrzanisz mu romantyczne pierdolamento. To mu sie podoba.

Przygotowuje grunt na dziki seks.
Naprawde nie pojmujesz????

Posty [ 66 do 130 z 172 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Żonaty mężczyzna

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026