netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zostawił mnie... Co zrobić?

271 odpowiedzi23 027 wyświetleńzałożony przez aneta3bit, 23.01.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zostawił mnie... Co zrobić?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 272 ]

131 Ostatnio edytowany przez nerwusek82 (2010-02-06 21:55:53)

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

....

132 Ostatnio edytowany przez nerwusek82 (2010-02-06 21:56:08)

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

...

133

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

No nareszcie!!! Ktos sie w koncu zainteresowal tym jak ona sie czuje!!!

134 Ostatnio edytowany przez nerwusek82 (2010-02-06 21:56:24)

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

...

135

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

Aj tam, rozyczka... Moze i miala troche racji w tym co napisala. W koncu nie wiem jakim desperatem trzeba byc zeby posunac sie do samobojstwa hmm Napewno nie zrobilabym czegos takiego z powodu faceta. Z reszta nie w moim stylu jest robienie czegokolwiek na pokaz, a to ewidentnie bylo. Ale wiadomo, kazdy moze zareagowac inaczej. Jak juz powiedzialam, moim zdaniem faceci nie sa tego warci. Poza tym rozyczka ma swoje lata i pewnie przeszla niejedno, bo bez powodu na tym forum nie jest. Przypuszczam, ze gdy bede w jej wieku, tez bede 20 latkom tak pisala, bo bede miala siecej doswiadczenia, ktore zaczynam zbierac hmm

136

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

oj widzę, że rozmowa dobrze toczy się beze mnie smile no czuję się średnio... mam nadzieję, że nie napiszę nic do niego przynajmniej do czwartku. Idę spać bo tabletki chyba zaczynają działać i senna się zrobiłam. Dobranoc!

137 Ostatnio edytowany przez nerwusek82 (2010-02-06 21:56:42)

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

...

138 Ostatnio edytowany przez nerwusek82 (2010-02-06 21:56:57)

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

....

139

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

Zawalil, nie zawalil, jak mozna zrobic cos takiego?? Przeciez czyms takim nie pomaga sie ani sobie ani tej drugiej osobie. A co jakby wyszlo?? Gdyby jej nie uratowali?? Nikt na tym forum o takiej anetce by nie wiedzial, jej chlopak by sie pewnie obwinia, chociaz nieslusznie, a w rodzinie bylaby tragedia!!! To ze ty o tym myslalas nie swiadczy rowniez dobrze o tobie, bo aneta przynajmniej dziecka nie ma, a ty masz dla kogo zyc!!! Nikt nie powinien byc dla ciebie wazniejszy!!! A napewno nie ktos kto tego dziecka nie akceptuje, ja bym takiego sama pognala!!!

140 Ostatnio edytowany przez nerwusek82 (2010-02-06 21:57:13)

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

...

141

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

Nie, wczesniej bylam z chlopakiem przez 5 lat, z obecnym jestem jakis rok i 3 miesiace

142 Ostatnio edytowany przez nerwusek82 (2010-02-06 21:57:29)

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

...

143

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

Bo go zostawilam. Byl dla mnie za nudny. Ja mam dosc trudny charakter, lubie byc gora i w tamtym zwiazku nie mialam z tym problemow, on na wszystko sie zgadzal, pod kazdym wzgledem mi ulegal, zajmowalam sie wszystkim od zalatwiania jakis pierdol, po finanse. A moim zdaniem facet powinien miec swoje zdanie, a nie sluchac we wszystkim kobiety. Tak samo dziala to w druga strone wiec ja sobie tez nie pozwalam na to zeby ktos mi narzucal swoje zdanie, szczegolnie jezeli jest niesluszne, a dana osoba chce tylko postawic na swoim

144 Ostatnio edytowany przez nerwusek82 (2010-02-06 21:57:46)

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

...

145

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

To skoro jestes kochana, to gdzie jest twoj problem?? Mysle ze jestes po prostu niedowartosciowana po pierwszysm zwiazku i myslisz ze jak juz facet cie nie bije to jest idealny!!! A wiesz co ci powiem, wolalabym byc z alkoholikiem, czy z kim kto mnie bije czy z kims kto ma jeszcze jakis inny nalog!!! Wtedy przynajmniej wiedzialabym na czym stoje, a z moim charakterem bym sobie nie pozwolila na takie traktowanie i bez wahania bym odeszla. Ale nie jestem z nikim takim, jestem z facetem, ktory z pozoru jest idealny, zaradny zyciowo, towarzyski, madry, inteligentny i NIEZDECYDOWANY!!! I to jest najgorsze. Z kims takim sie nie wie czy sie bedzie czy nie

146 Ostatnio edytowany przez nerwusek82 (2010-02-06 21:58:02)

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

...

147

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

Chyba tak, bo jak inaczej mozna tlumaczyc jego zachowanie. Chociaz wlasciwie mozna tlumaczyc tym ze mnie nie kocha, w koncu nigdy mi tego nie powiedzial, przy ostatnim rozstaniu usluszalam tylko, a wlasciwie przeczytalam, bo wyslal mi smsa, ze mnie nie kocha i nie pokocha. I nie namyslajac sie spakowalam i wyprowadzilam, a on po 2 dniach chcial zebym wrocila. Jezeli mnie nie kocha to po co, po to zeby dalej na zlosc mi robic, mowic mi takie rzeczy, wyjezdzac samemu na wczasy, chce zebym na to wszystko patrzyla?? Chyba wolalabym zeby sie fizycznie nade mna znecal a nie psychicznie

148 Ostatnio edytowany przez nerwusek82 (2010-02-06 21:58:19)

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

...

149

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

Moja ostatnia wypowiedz w tym watku.  Aneto3bit załozyłas watek i ja na niego odpisałam, jeśli moje słowa uraziły ciebie  to przepraszam . Mówiłam z punktu widzenia starszej i zbyt doswiadczonej przez zycie osoby. Nie musiałam byc tak chłodna , i za to przepraszam. Mam nadzieje ze ułoży ci się wszystko jak chcesz.                                                                                                                                                                                                                    Co do nerwuska to jak mówiłam nic do pani nie mam, nie oceniam pani i nie obgaduje . W ogóle nic nie wypowiadałam sie o pani wręcz jeśli pani pamięta podnosiłam na duchu. Jeśli mimo to nadal pani czuje się tym urażona to tagże przepraszam.

150 Ostatnio edytowany przez nerwusek82 (2010-02-06 21:58:36)

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

....

151

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

a ja to nawet już nie wiem co napisać...

152

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

Dziewczyny, trzymajcie się tematu wątku.

153

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?
Agatka napisał/a:

Dziewczyny, trzymajcie się tematu wątku.

Dobrze Agatko! smile

154

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

Witam Was serdecznie dziewczyny - naprawde nie wiem czy sie cieszyc czy plakac nad tym, ze ktos ma identyczne przezycia do mnie... Swoja historie opisalam w innym watku - jak by ktos chcial przeczytac
to opisalam w watku o uczuciach po rozstaniu.
Musze przyznac ze podziwiam Ewe - naprawde jej wypowiedzi sprawiaja, ze czuje sie silniejsza. Swoja droga tez bylam w zwiazku w ktorym bylam za silna, nie bylo to napewno dobre i nic sie nie rozwijalo. Wiec chlopak przez ktorego teraz placze byl zupelnie inny - silny prawdziwy facet, ktory lubi postawic na swoim. Co do Anetki - takie histerie to ja tez mialam - tylko powiedzmy trzymalam sie dobrze przez tydzien - przychodzila niedziela lapal mnie straszny kryzys, wiec myslalam sobie - nie poddam sie bede walczyc, bo musze cos zrobic - rozne sposoby probowalam, ale placzem i histeria przy nim i proba wyjasnienia mu ze przeciez kocham i ze bede sie starac i ze wiele sie zmieni na lepsze - NIC TO NIE DAWALO, a to co on mi mowil z dolku w jakim bylam pograzalo mnie w jeszcze wiekszy dolek. Wiec znowu tydzien probowalam byc silna, jak sie widzielismy w gronie znajomych staralam sie usmiechac i pokazywac mu jaka jestem fajna, choc juz mi serce krwawilo, bo widzialam ze juz pisze z inna... W koncu zalamalam sie calkiem i blagalam zeby dal mi szanse, przeciez ktos z kim byl tyle lat co ze mna powinien sie bardziej liczyc niz jakas dziewczyna co zna ja kilka tyg! Ale okazuje sie ze kazdy z tych chlopakow jest taki sam i nasze lzy ich nie wzruszaja! A moj do tego znalazl sobie nowa dziewczyne w moje urodziny przedstawil ja wszystkim znajomych i spedzil z nia noc w naszym lozku itp itd... Wiec naprawde moja sytuacja jest jeszcze gorsza niz Wasza. Nie ma teraz co gdybac gdyby bylo gdyby bylo... Ale zgadzam sie z Ewa - NIE WOLNO PISAC nie mozna sie ponizac, bo chlopak nie chce takiej placzki, moze zrozumie co straci jak zobaczy zadbana usmiechnieta kobiete, ktora pragnal by niejeden facet... Sama sobie tak wmawiam, chociaz nie potrafie sobie z soba poradzic. Karmie sie teraz zloscia do niego i do tego jak mnie potraktowal po tylku latach - juz pomijam to, ze ukada sobie zycie. No coz do tego ma prawo. Wole sobie narazie nie wyobrazac co zrobie jak ich zobacze razem i ja posiadajaca wszystko co ja stracilam:(

155 Ostatnio edytowany przez aneta3bit (2010-01-26 17:02:42)

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?
majkap4 napisał/a:

Ale zgadzam sie z Ewa - NIE WOLNO PISAC

O z tym już się nie zgodzę. Nie zawsze takie coś podziała... To nie jest tak że każdy facet jest taki sam. Ja mojego byłego znam już kupę czasu i postanowiłam jednak coś pisać... i myślę że wyszło mi to na dobre... pojawiły się jakieś szanse, których przed napisaniem nie było... i teraz łatwiej mi porządkować swoje życie po tym jak obróciło się do góry nogami po rozstaniu... wiem, że muszę to zrobić, żeby być (jakby co) przygotowana na to, że da mi kolejną szansę. Muszę starać się zmienić i uporządkować to co zostało rozsypane, żeby znowu nie popełnić jakiegoś błędu... Nadzieja (przynajmniej dla mnie) jest największą motywacją do zmiany... Jeśli doczekam kiedyś chwili, gdy on znowu będzie chciał być ze mną to nie chce żeby musiał znowu znosić moje histerie.. taka zmiana to chyba największy dowód miłości...... przynajmniej tak mi się wydaje smile

Ach... dzisiaj jestem pełna nadziei i optymizmu... oby tylko tak zostało...

156

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?
aneta3bit napisał/a:

wiem, że muszę to zrobić, żeby być (jakby co) przygotowana na to, że da mi kolejną szansę.

Nie uważasz, że to głupie? Być przytgotowaną? To co teraz będziesz czekać jak łaskawie Pan i Władca wróci i skinie palcem i ty polecisz jak grzeczny piesek merdając ogonkiem. Fakt, że dałaś mu do wiwatu, ale jak narazie nie jesteście razem i powinnaś uszanować tą decyzję, nawet ze względu na to uczucie które was łączyło. On chce mieć spokój więc mu go daj.
Zadręczając go tylko sie poniżasz i sprawiasz, że jeszcze chwila i będzie się bał patrzeć na wyświetlacz komórki w obawie czy to znowu nie Ty.
Jak dla mnie powinnaś odpuścić i poczekać na jego krok. On ma swój rozum i jak będzie chciał się do ciebie odezwać to z pewnością zrobi to sam, nie potrzebuje podpowiedzi.

157 Ostatnio edytowany przez nerwusek82 (2010-02-06 21:52:43)

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

...

158 Ostatnio edytowany przez nerwusek82 (2010-02-06 21:53:00)

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

...

159

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

Nie zgodze się. Kontakt można utrzymywać jasne, ale po jakimś czasie jak emocje opadną, a jej utrzymywanie kontaktu jest nienaturalne. I dobrze o tym wiesz. Po prostu jest tęsknotą za nim i namiastką tego co było. Założe sie, że to ona wychodzi z inicjatywą ciagle a on nawet raz nie zadzownił czy napisał z własnej woli.

160 Ostatnio edytowany przez nerwusek82 (2010-02-06 21:53:19)

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

...

161

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

Czasami ludzie się rozstaja i już. Tak było, jets i będzie. Widać coś nie grało. Ja nie mówię, żeby ona się do niego nie odzywała do końca dni swoich i zapomniała w ciagu 2 dni, tylko żeby to zrobiła po jakimś czasie. teraz jest pełna żalu tęsknoty, targana silnymi emocjami, a rzeczową rozmowę można tylko przeprowadzić na spokojnie.
Jak to ty byś odeszła, to nie wiem czy byś była zadowolona z ciągłych sms-esów i telefonów byłego, który by cie przepraszał i wmawiał co chwile, że sie zmienił i ze teraz będzie inaczej. Z pewnością  z czasem byś przestała odbierać jego telefony i z przerażaniem patrzyła na wyświetlacz. A nie o to chodzi.
Chodzi, żeby zatęsknił, żeby poczuł jak jest bez niej i że może roztsanie to jednak błąd. Każdy po takim wydarzeniu potrzebuje pobyć samemu i błagania i (niestety sorki ale tak to wygląda) usilne podtrzymowanie kontaktu jest słabym wyjściem.

162 Ostatnio edytowany przez aneta3bit (2010-01-26 19:25:30)

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

chomej! Czy Ty w ogóle czytasz co piszę? Cały czas masz własną historyjkę ułożoną...
Przecież piszę ,że wychodzi na dobre... możesz się założyć że on nic nie napisał z własnej woli? To przegrany zakład! Naprawdę to co tutaj się dzieje jest żałosne... każdy uważa się za najmądrzejszego a jak widać wasze rady g* dały... i skąd możesz wiedzieć, że to utrzymywanie kontaktu jest nienaturalne?! Naprawdę, wku**a mnie to już...

I na serio dokładasz sobie już... kto tu powiedział o ciągłych smsach i telefonach??!! kto tu mówi o usilnym błaganiu??!! kto tu mówi o nękaniu??!! Losie... co za ludzie...

I powiem jeszcze jedno... gdybym posłuchała się tych rad to jestem na 100% pewna że bym go już straciła... naprawdę jakoś mało obiektywne są te sugestie...

163 Ostatnio edytowany przez nerwusek82 (2010-02-06 21:53:35)

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

...

164

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

oj bo kurcze wymyślają jakieś własne historie... ehh a już taki dobry humor miałam...

165 Ostatnio edytowany przez nerwusek82 (2010-02-06 21:53:54)

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

...

166

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

ale widzisz, ja się zgadzam z tym że nie wolno płakać przy nich itp. zgadzam się też, że to nasza wina, ale to co pisze chomej to jest coś wymyślonego...

Chodzi, żeby zatęsknił, żeby poczuł jak jest bez niej i że może roztsanie to jednak błąd.

Nawet jakby zatęsknił to wątpie żeby się do tego otwarcie przyznał... przecież wiesz, że Przemek jak taki jak Twój Łukasz. Więc wydaje mi się że dobrze jest żebym ja od czasu do czasu prowokowała sytuacje kiedy łatwiej by mu było "poniżyć się" i przyznać do błędu... I nikt tu nie mówi o "ciągłych sms-ach i telefonach"!! A wierzcie mi że dla niego kilka dni bez kontaktu ze mną to i tak jest dużo...

167

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?
aneta3bit napisał/a:

chomej! Czy Ty w ogóle czytasz co piszę? Cały czas masz własną historyjkę ułożoną...
Przecież piszę ,że wychodzi na dobre... możesz się założyć że on nic nie napisał z własnej woli? To przegrany zakład! Naprawdę to co tutaj się dzieje jest żałosne... każdy uważa się za najmądrzejszego a jak widać wasze rady g* dały... i skąd możesz wiedzieć, że to utrzymywanie kontaktu jest nienaturalne?! Naprawdę, wku**a mnie to już...

I na serio dokładasz sobie już... kto tu powiedział o ciągłych smsach i telefonach??!! kto tu mówi o usilnym błaganiu??!! kto tu mówi o nękaniu??!! Losie... co za ludzie...

I powiem jeszcze jedno... gdybym posłuchała się tych rad to jestem na 100% pewna że bym go już straciła... naprawdę jakoś mało obiektywne są te sugestie...

No chyba troche przesadziłaś. Nie mam już nic do powiedzenia w twojej sprawie. A piszemy tu bo sama chciałaś, trzeba było się nie udzielać skoro tak źle znosisz krytykę. Piszemy mając w głowie własne doświadczenia. Powodzenia życzę.

168 Ostatnio edytowany przez nerwusek82 (2010-02-06 21:54:11)

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

...

169

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

aj tam. Koniec tematu... najlepiej usunąć wątek...

170

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?
aneta3bit napisał/a:

aj tam. Koniec tematu... najlepiej usunąć wątek...

Usunięcie wątku nie sprawi, że inni zapomną jaka jesteś bezsensownie agresywna i że dyskusja z Tobą nie ma sensu. Forum jest po to, żeby swoje zdanie wypowiedzieć, zresztą zazwyczaj ludzie zamieszczają tutaj swoje historie właśnie po to, żeby usłyszeć odmienne opinie...
Szkoda, że tego nie rozumiesz, Anetko

171

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

Usunięcie wątku nie sprawi, że inni zapomną jaka jesteś bezsensownie agresywna i że dyskusja z Tobą nie ma sensu. Forum jest po to, żeby swoje zdanie wypowiedzieć, zresztą zazwyczaj ludzie zamieszczają tutaj swoje historie właśnie po to, żeby usłyszeć odmienne opinie...
Szkoda, że tego nie rozumiesz, Anetko

Bezsensownie agresywna? Dyskusja nie ma sensu? Masz rację...

Masz racje, forum po to jest... właśnie się o tym dowiedziałam. To był mój pierwszy i ostatni wątek...

A tak w ogóle po raz kolejny powtarzam, że nie chodzi o to że opinia jest taka jakiej bym nie chciała... tylko że jest bezpodstawna i na każdym kroku dodawane są mi rzeczy, które kompletnie nie mają miejsca... Więc szkoda że i Ty tego nie rozumiesz... Ale widać nie jestem stworzona na "forumowanie"...

172

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

Taki fajny temat a zapowiada się jego koniec hmm Wielkaa szkoda drogie użytkowniczki.

173 Ostatnio edytowany przez nerwusek82 (2010-02-06 21:54:30)

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

,,,

174 Ostatnio edytowany przez nerwusek82 (2010-02-06 21:54:56)

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

...

175

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

Hej dziewczyny myślę, że nie warto się kłócic, ale nie o tym chcę napisać ;-)
Anetko i nerwusku po przeczytaniu wszystkich waszych wątków mogę stwierdzić, ze mam bardzo podobne zdanie do waszego
podziwiam was, ze mimo wszystko nie poddałyście się i walczycie, bo przecież w życiu i związku nie chodzi tylko o to żeby brać i nic z siebie nie dawać .... ;-) ode mnie odszedł mężczyzna już jakieś 2 miesiące temu trochę z mojej winy ;/ dlatego tak mnie zadziwia, ze macie siłę jeszcze walczyć ja tez bym chciała, ale nie wiem, czy dam rade, czy jeśliby się nie udało potrafiłabym to ponownie znieść w sumie nic nie tracę, ale nie wiem jak mam ''walczyć'' ....;-(
Anetko bardzo dobrze zrobiłaś, że z nim utrzymujesz kontakt i piszesz, aby niech on też czasami sam coś napisze i się pierwszy odezwie, bo tylko wtedy to będzie miało sens i możliwy powrót do siebie... wierze, ze wam się uda i będziecie jeszcze długi czas szczęśliwą parą... ;-)

176 Ostatnio edytowany przez nerwusek82 (2010-02-06 21:50:44)

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

...

177 Ostatnio edytowany przez aneta3bit (2010-01-26 22:09:31)

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

Bonita: Bardzo dziękuję za miłe słowa. Opowiedz jak to się stało u Ciebie. Dlaczego się rozstaliście?

cholera, znowu taki dół złapał... ehh... chyba trzeba się położyć niedługo spać żeby czegoś nie napisać do niego wink

178

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

tez uwazam, ze dobrze ze sie odezwalas, ale zwroccie uwage na to, ze to on do niej jakis czas temu na gg napisal, wtedy ona go przytrzymla troche i teraz napisala, bo nie przypominam sobie, zeby napisala cos przed tym smile i nie martwcie sie, ja nie jestem robotem, dzis sie rozkleilam hmm

179 Ostatnio edytowany przez nerwusek82 (2010-02-06 21:51:04)

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

...

180

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

Nie twierdzilam nigdy, ze nie odzywac sie do konca smile Skoro on sie odezwal, to wiadomo ze trzeba odpowiedziec. Przeciez wtedy, gdy na gg do niej napisal, to rowniez bylam za tym zeby odpisala, ale skoro wytrzymala dluzej, to chwala jej za to. Nie mialoby sensu nie odzywanie sie w nieskonczonosc, tylko trzeba doprowadzic do tego, zeby to jemu zalezalo na podtrzymuwaniu kontaktu a nie nam

181

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

właśnie o to mi cały czas chodzi... że nikt nawet nie czyta dokładnie co piszę... to on się odezwał...teraz raz na dzień napisze krótko jak tam nauka czy coś... rozmowa trwa 3-5 min i na tym się kończy... i to jest zadręczanie smsami i telefonami? Więc jeśli już ktoś coś pisze to niech nie dokłada niczego po to żeby tylko po mnie pojeździć i nagadać jaka to ja straszna i jak okropnie traktowałam mojego eks...

182 Ostatnio edytowany przez nerwusek82 (2010-02-06 21:51:22)

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

....

183

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

hmm, powiem ci tak. jak moj chlopak mnie zostawil pierwszy raz, tez tak to wygladalo, ze pisal kazdego dnia co slychac itp. i wiesz jakby to sie skonczylo?? ze zostalibysmy znajomymi, on do tego dazyl. po 2 takich tygodniach powiedzialam koniec!!! albo w ta albo w tamta, ze nie chce byc jego przyjaciolka, napewno nie teraz, ze moze za kilka lat, ale jezeli sie rozstaniemy, to nie chce z nim utrzymywac kontaktu. i mnie zostawil hmm i nic nie pisalam i on tez nic nie pisal, przez caly tydzien, w ktorych nawet nie mialam iskierki nadziei ze cos sie zmieni. ani slowa, nic!!! po 8 dniach zadzwonil i chcial wrocic. pisalam juz to, ale naprawde uwazam, ze tylko cos takiego zadziala, bo takie pisanie do siebie o niczym do niczego wlasciwie nie prowadzi, on tylko sie upewni ze z toba juz wszystko ok, ze nic juz sobie nie zrobisz i obawiam sie ze na takiej stopie pozostaniecie hmm

184

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

hmm.. no teraz Ewo przyznam rację, że może tak być... ale wiesz, ja chciałam też pokazać, że można jeszcze ze mną normalnie rozmawiać... bo ostatnim razem widział jak płaczę i histeryzuję... więc po co mu zostawiać taki końcowy "obraz mnie"? Takie nic nie pisanie przez jakiś czas jest może i skuteczne ale myślę że najpierw powinien wiedzieć o tym, że nie siedzę teraz w domu i nie gryzę poduszki żeby tylko do niego nie pisać... niech wie, że staram wziąć się w garść i że moje emocje opadły (przynajmniej trochę). Teraz jak będzie chciał się spotkać to będzie wiedział, że może liczyć na normalną rozmowę a nie taką jaką by miał w pamięci jako ostatnia...
Trochę zamotałam...

Tylko teraz tak. On wyjeżdża za jakiś tydzień do tej pracy. Ja będę się starała żeby wytrzymać i się z nim nie spotkać... tzn żeby tego nie proponować...
Ale jeśli by on zaproponował, żeby jeszcze przed jego wyjazdem się spotkać, to co?
Mnie osobiście wydaje się, że lepiej odmówić... bo teraz pewnie wydaje mu się, że po co się spotykać dziś czy jutro, jak można się spotkać wtedy kiedy jemu najdzie ochota... bo jestem pewna że on dobrze zdaje sobie sprawę z tego, że jak poprosi o spotkanie to ja się zgodzę...
Pewnie nawet nie przejmuje się tym, że wyjedzie na te 2-3 miesiące i wcześniej mnie nie zobaczy, bo wie, że jak będzie chciał to zobaczy w każdej chwili...
Hmm.. znowu zamotałam...

185

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

Nie sadze ze bylabys w stanie posunac sie tak daleko jak ja, zeby zapytac go czy chce byc z toba czy nie, a jak nie to nie jestes gotowa na to zeby byc jego przyjaciolka i ze nie potrafisz w dalszym ciagu utrzymywac z nim kontaktow. Wiem, ze to jest ciezkie i nie wiem czy zawsze skutkuje. U mnie podzialalo, tylko wtedy ja sie tego nie spodziewalam, zrobilam tak dlatego, bo wiedzialam, ze nie bede w stanie byc tylko jego przyjaciolka, to byloby nawet ponad moje sily. Potem naprawde bylama zadowolona ze swojej decyzji smile Dodam, ze moj chlopak tez jest kierowca, a tacy maja duuuuzo czasu zeby sie zastanawiac nad swoim popapranym zyciem smile

186

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

Jezeli sie wierzy dalej ze jest milosc i jest nadzieja na powrot to wiadomo, ze sie pisze. A juz jezeli on napisze to jasne, ze sie odpisuje. Ale jezeli tej nadzieji juz nie ma i tak naprawde same siebie oszukujemy to pisanie i czekanie jest tylko dla nas  meczarnia. Bo im szybciej sie pogodzimy ze strata tym szybciej staniemy na nogi. A obwinianie sie, ze przeciez to moja wina ze ten zwiazek sie rozpadl tez nie jest do konca sluszne. Chociaz ja teraz tez widze bardzo duzo winy ze swojej strony:( To jednak nigdy nie jest tak, ze to tylko z jednej strony byl problem i ze tylko jedna strona ma sie starac zeby wszystko ratowac. Zawsze mozna probowac pomoc szczesciu - czasem chlopak wraca i wszystko sie uklada, a czasem niestety wraca, a pozniej znow odchodzi i wszystko boli jeszcze bardziej. I teraz ja zadaje sobie pytanie, co mi dal ten powrot i troche tego szczescia, skoro teraz jest jeszcze gorzej, a tak to moze juz dawno byla bym szczesliwa. Wiekszosc naszych problemow to sprawy indywidualne, ale jednak patrzac na nasze podobne reakcje i podobne reakcje facetow - wydaje mi sie, ze jednak jest w tym jakis schemat

187

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

Myślę, że nie byłabym w stanie...
Pytałam czy chce być ze mną czy nie... to odpowiadał, że na pewno nie teraz, że musi sobie poukładać wszystko ale że nadzieja jest...
myślę, że by nie kłamał...
oj już cholera go wie... na razie poczekam czy będzie chciał się spotkać przed wyjazdem... jeśli nie, to się trochę zdziwię...
Ale wtedy jak już przyjedzie postawię sprawę jasno: albo jesteśmy razem albo żegnaj...
Pomimo tego, że nie widać po nim tego wydaje mi się, że nieźle to przeżywa... jednak spędzaliśmy ze sobą jakieś 8-10 godzin dziennie (oczywiście nie licząc wyjazdów do pracy). Chyba niemożliwe żeby go już przestało to wszystko obchodzić...
a może chciał mi dać nauczkę? żebym już tak go nie traktowała... sama nie wiem...
ehh gubię się w tym wszystkim, za dużo myślę... powinnam tak jak on, nie rozważać tego tak dokładnie i myśleć o czymś innym ( na przykład o tuńczyku wink )

188

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

Nie chciala bym Cie dolować, bo teoretycznie kazdy facet inaczej mysli. Ale Na poczatku jak lapalam kontakt z moim i rozmawial ze mna i pisal niby normalnie to powiedzial dokladnie to co Twoj: ze moze kiedys - ale napewno nie teraz. I po 2 tyg mial nowa. I tez myslalam, ze przeciez napewno go obchodze, bo tyle lat razem i mieszkalismy razem, wiec coedziennie razem zasypialismy... Ale niestety chyba tylko faceci potrafia tak latwo odciac sie od przeszlosci...

189

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

nie sadze ze on o tym nie mysli, napewno mysli caly czas smile Nawet wiem jak ostatnio u mnie bylo. Poklocilismy sie i 4 dni nie rozmawialam z nim. Zawsze jak sie kladziemy do lozka, wlaczamy jakis film i on po 3 minutach spi smile A przez te 4 dni potrafil 2 filmy pod rzad obejrzec!!! Napewno mysla o tym. I dlatego uwazam, ze postawienie sprawy jasno jest najlepszym rozwiazaniem. Mi tez nie bylo latwo hmm Ale teraz zyjesz w niepewnosci i uwierz mi ze to bardziej wykancza czlowieka niz cokolwiek!!! Jak on by ci powiedzial ze to koniec, to bys nie czekala i dobrze, ale wyobraz sobie jakbys sie milo rozczarowala gdyby wrocil smile I nie powinnas na to czekac az 3 miesiecy, najlepiej byloby to zrobic jak juz wyjedzie, od razu, chyba ze do tego czasu sprawa sama sie rozstrzygnie smile

190

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?
aneta3bit napisał/a:

Bonita: Bardzo dziękuję za miłe słowa. Opowiedz jak to się stało u Ciebie. Dlaczego się rozstaliście?

cholera, znowu taki dół złapał... ehh... chyba trzeba się położyć niedługo spać żeby czegoś nie napisać do niego wink

Rozstaliśmy się, a właściwie on to skończył jakieś 2 miesiące temu z powodu braku mojego zaangażowania w związek... że zawsze to on wychodził z inicjatywą do wszystkiego z jednej strony miał racje tak jak teraz o tym pomyśle z drugiej mógł najpierw o tym ze mną porozmawiać choc sama nie wiem jakbym się zachowała na jego miejscu....;-)
Za każdym razem, gdy go widzę teoretycznie codziennie (ta sama uczelnia) i ta wymian spojrzeń prosto w oczy.... ;/ a czasami przejdzie obojętnie obok nawet nie zauważając mnie....;-(
Dlatego podziwiam was dziewczyny Ciebie nerwusku, że miałaś siłę i odwagę jechać na 2 koniec Polski do niego. Ciebie Anetko, że cały czas walczysz i chcesz to naprawić, ja tez bym bardzo chciała, myślę, że zaraz po rozstaniu jakbym to zostawiła i do niego nie podeszłą zamienić najmniej znaczące zdanie teraz nawet byśmy nie byli znajomymi... czasem on się odezwie ale to wszystko takie ''koleżeńskie'' ja tak nie chce... ale czasami myślę, ze narazie lepsze to niż nie mieć go w ogóle bo zawsze jest szansa na powrót.... albo chociaż nadzieję  na to ;-)

191

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

Bonita: Wydaje mi się, że też powinnaś postawić sprawę jasno... tak jak mówi Ewa...

192

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

No tak... Ewa ma bardzo dużo racji w tym co pisze ;-) myślę, ze to naprawdę dobre rozwiązanie postawić sprawę jasno...aby, że nie wiem czy znajdę na tyle odwagi, aby to zrobić boje się kolejnego odrzucenia i rozczarowania chociaż ciągłe czekanie do niczego nie prowadzi ....;/

193

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

Dokladnie czekanie do niczego nie prowadzi. Lepiej juz wiedziec na czym sie stoi i poznac prawde nawet ta przykra.

194 Ostatnio edytowany przez nerwusek82 (2010-02-06 21:51:42)

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

,,,

195

Odp: Zostawił mnie... Co zrobić?

no mój humor troche gorszy niż wczoraj sad ale nie jest tragicznie... A jak u Ciebie Anetko?:)

Posty [ 131 do 195 z 272 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zostawił mnie... Co zrobić?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026