rafik - ty kiedys sypiasz???
Jasne, że tak. ![]()
Dzisiaj w grafiku był sen między 2 a 5:30 i teraz między 13:45 a 15....;););)
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » APCz - Akademia Pozytywnego Człowieka - net cafe ;-) ZapraszaMY...
Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 … 12 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
rafik - ty kiedys sypiasz???
Jasne, że tak. ![]()
Dzisiaj w grafiku był sen między 2 a 5:30 i teraz między 13:45 a 15....;););)
Witam wszystkich Pozytywnych i ew. nie-pozytywnych rowniez - w nadziei, ze sie zmienia... ![]()
Cien2222... dzis rano tez zadalam sobie to pytanie, kiedy Rafik spi... ale chwile pozniej sama sobie na nie odpowiedzialam... Kiedy bylam w wieku Rafika, to tez moglam balowac i malo spac... raz kiedys sobie to odespalam i bylo OK. ... a teraz ... no coz... kazdy wiek ma swoje prawa... ![]()
Cien2222... ja tez mialam toksycznych rodzicow... przede wszystkim matke...
Wybaczyc jej pomoglo mi jedno zadanie, wypowiedziane kiedys przez znanego psychologa w jakims programie tv...
" Wszyscy jestesmy ofiarami OFIAR "
Moze sprobuj Cien2222, tak jak niegdys ja, zastanowic sie nad zyciem swoich rodzicow, siegnac do ich dziecinstwa... popatrzec na to oczami osoby postronnej, bez emocji... jak oni zostali wychowani... jak byli traktowani przez swoich rodzicow... czy dostali od swoich rodzicow to, co Ty od nich chcialas i potrzebowalas ?...
bo jak ktos juz przede mna to pieknie powiedzial ... " NIe mozemy dac drugiemu tego, czego sami nie mamy"...
Wybaczanie jest powinnoscia wobec nas samych... Wybaczamy dla siebie, nie dla kogos...
Wybaczanie jest oczyszczeniem sie z brudow, jakimi sa negatywne emocje... Jesli pozwolimy im tkwic w nas, to zniszcza nas od srodka, powodujac choroby i przyciagajac negatywne zdarzenia...
Chowanie do kogos pretensji, zalu to jak plecak pelen kamieni... Po co nam on ?...
O ile lzej i dalej mozna dojsc w zyciu, gdy sie ten zbedny ciezar odrzuci ... ![]()
Witam Was serdecznie. Bardzo lubię zaglądać do tego zakątka Forum. Aczkolwiek nie uczestniczę w życiu tego forum czynnie. Ale dużo mi daje. Wiele spraw, które czuję instynktownie, Wy potraficie wyrazić, nadać im konkretną formę. I taka moja sugestia. Jest mnóstwo ludzi, którzy tylko narzekają. No i tak jest, latwiej jest narzekać, płakać że coś nam się nie udaje, bo tak naprawda taka postawa nie wymaga od nas wewnętrznych zmian. Przyzwyczajamy się. Szukamy winnych za nasze niepowodzenia.
Próba zmiany w naszym życiu, wymaga swojego rodzaju odwagi. Uświadamiamy sobie, że tak wiele zależy od nas. Może nie wszystko, bo nie mamy wpływu na obiektywne zmiany, które dzieją się w naszym otoczeniu. I to , wydaje mi się, jest punktem zwrotnym w naszym życiu.
Czasem ludzie muszą się uczyć takieg postrzegania świata, gdyż wynieśli zupełnie inny bagać z domu rodzinnego.
Ale warto pracować nad sobą . Jestem o tym głeboko przekonana, gdyż wydaje mi się, że takich zmian ja doświadczam osobiście.
A co do pielęgnowania złych emocji,negatywnych zdarzeń. Jovito zgadzam się z Tobą. Rozpamiętywanie ich nas ogranicza, warto uporządkować je właśnie dla siebie. Gdy tego nie zrobimy zawsze będzemy oglądać się do tyłu.
Pozdrawiam Was serdecznie. Miłego dnia.
Witam wszystkich a w szczególności takiego jednego ŚPIOCHA co już od 28 min powinien być na nogach i taką jedną Różyczkę:) Wróciłam do Was po ciężkich bojach na nartach a później z rodziną i mogę powiedzieć że czuję się pozytywnie bo ból wszystkich mięśni minął i zamiast 90 lat znów mam te dwadzieścia kilka:) a dziś w ramach buntu nie będzie ode mnie ani pół cytaciku:)
Pozdrawiam wszystkich zakręcownych pozytywnie
Jovita masz sporo racji -z tym plecakiem pełnym kamieni a zbędny ciężar trzeba wyrzucić - pozornie u mnie ciężar wyrzucony ale to są tylko pozory - tak dla spokoju dnia codziennego.Odpuszczam w wielu sytuacjach ........... dlatego że staram się aby w domu było ;
p o z y t y w n i e .......tak jak w tym wątku.......i o to chodzi!!!!
" Na każdy kłopot , jaki nosi ziemia,
albo jest lekarstwo, albo też go nie ma.
Jeśli jest, spróbuj je odnaleźć,
jeśli nie ma, nie myśl o tym wcale"
Stare, ale bardzo prawdziwe...;)
Schiz49... rozumiem, ze dzwigasz ten plecak, powtarzajac sobie ... " a co tam... wcale mi nie jest ciezko"... czy tak?... ![]()
Wprawdzie akceptacja sytuacji i usmiech... to tez cos...znacznie wiecej, niz pretensje i narzekanie, ale mimo wszystko... dzwigasz ten ciezar, wiec tracisz sily...
Znam zycie... i wiem, ze czasem z roznych przyczyn... czekamy na odpowiedni moment, by pozbyc sie tych kamieni...
Wiem, ze bardzo latwo jest komus doradzac, co powinien zrobic... ale kazdy musi sam wyczuc wlasciwy dla niego moment...
Nic na sile... Zawsze... w kazdej chwili... mozesz zatrzymac sie i powiedziec : DOSC !!! TERAZ i ani chwili dluzej...
Nikt nie ma prawa do czegokolwiek Cie zmuszac...
To Ty sama zdecydujesz o tym momencie... kiedy poczujesz sie naprawde gotowa...
A kiedy juz to zrobisz i odrzucisz ten plecak daleko za siebie... kiedy poczujesz sie tak cudownie LEKKA i WOLNA, jak nigdy przedtem... wykrzykniesz z radoscia : Boze, jaka ja bylam glupia, ze nie zrobilam tego wczesniej !!! ![]()
NIGDY NIE JEST ZA POZNO na te wspaniala chwile ...
"Do odwaznych swiat nalezy"... ![]()
Jovitko - ale my żyjemy w Polsce!!!
Kiedyś ten "plecak pełen kamieni" sam się urwie!!!!Takie życie!!!
A co ja mam niby zrobić - żeby " świat do odważnych należał????
Wyjechać za granicę - Nie - to nie dla mnie - wiem jak żyją moje koleżanki,jak pracują po 10 godzin lub więcej a przepraszam :
Co mają z życia!!!!- trochę poszaleją jak przyjadą i tyle!!!! Znowu wracają i "arbait",tylko praca i spanie!!!!Nic po za tym!!!!
Nie wiadomo co jutro przyniesie - dlatego żyje dniem codziennym i jest Ok!
A może czekam na Księcia z bajki .........to jest bardzo optymistyczne .....nie wiadomo......Pa!!
Schiz49... zgadzam sie z Toba ... napisalam przeciez, ze rozumiem i ze musi przyjsc wlasciwy moment... i ze kazdy o tym momencie sam decyduje... To jest zawsze sprawa indywidualna... i wymaga starannego przemyslenia...
Nie o to wcale chodzi, zeby sie rzucac do zmian "na leb na szyje"...
Jestem bardzo daleka od wysylania wszystkich za granice... I nie mysl Schiz49, ze tu jest tak latwo... zanim sie czlowiek ustawi, to tez musi walczyc (obcy kraj, obcy jezyk, brak rodziny) i nie kazdemu sie to udaje, nie kazdy to wytrzymuje... Tu masz z czego zyc, ale masz za to inne problemy... Znam wiele osob, ktore sie poddaly i wrocily do Polski...nawet majac juz holenderskie obywatelstwo...
Kazdy musi znalezc takie wyjscie z klopotow, jakie mu odpowiada... Zagranica to nie panaceum na wszystko...
Mnie zawsze pociagal swiat...
A to ostatnie zdanie napisalam tak po prostu... dla "pokrzepienia serc" NAS WSZYSTKICH
i nie bylo ono przeznaczone specjalnie dla Ciebie...
i zapomnialam dodac, ze ja tu nigdy nie pracowalam zarobkowo... ale mam kolezanki, ktore ciezko pracuja... i niektore ledwo chodza, a boja sie isc na zwolnienie, zeby nie stracic pracy...
Cudzoziemcy przyjezdzaja do Holandii, zeby zyc lepiej, a Holendrzy emigruja... Kazdy z nas szuka swojej wlasnej drogi...
I tak to juz jest, ze co jest dobre dla jednego wcale nie musi byc dobre dla drugiego...
""""Gdy myślisz, że coś możesz lub czegoś nie możesz, za każdym razem masz rację """"
Henry Ford
Miłego wieczoru.................
Madre slowa Jani... ![]()
a teraz male sprostowanie ...
Dziewczynki zupelnie nieslusznie mysla, ze jezeli ja mowie o zmianach, to zaraz wysylam je zagranice... ABSOLUTNIE NIE !!!
Oczywiscie ...kto chce niech wyjezdza... swiat jest dla wszystkich... ani nie namawiam ani nie zniechecam...
ale to zupelnie nie o to chodzi, gdzie kto jest, tylko co dla siebie robi...
Pracowac nad soba mozna ZAWSZE i WSZEDZIE !!! To zalezy tylko od nas...
Prace nad soba rozpoczelam lata temu w Polsce i rozwoj duchowy tez... Zrobilam tam dla siebie wszystko, co moglam...
Prosilam Boga o miejsce, gdzie moglabym poswiecic sie mojemu rozwojowi intensywniej, nie muszac walczyc o codzienny byt, bo to mnie rozpraszalo...
Bog mnie wysluchal... ale nie dal mi niczego na tacy do lozeczka... Przeszlam jeszcze wiele testow na hart ducha...
I teraz mam to, o co prosilam ... w mysl "proscie, a bedzie Wam dane"... - spokojne zycie bez finansowych trosk... ale ...
jest to zycie SKROMNE... Dla mnie jest to zycie WSPANIALE ... bo mam mnostwo czasu i mozliwosci, by kontynuowac moj rozwoj...
Ale juz zanim tu przyjechalam przestaly mnie interesowac dobra materialne... tzn. wg zasady : nie to, co chce ego, tylko to, co jest mi naprawde potrzebne... i TO MAM !!!
Holandia to kolejny etap mojego rozwoju... Tu przestalam jesc mieso... Tu przeszlam przygotowanie do odzywiania sie Swiatlem(Boska Energia) i tu ucze sie dalej m.in. cierpliwosci i tolerancji... akceptowania roznych kolorow skory i ludzkich ulomnosci ...
Jezeli wypowiadam sie w kwestiach rozwoju osobistego czy duchowego... to nie ma to NIC wspolnego z miejscem mojego aktualnego zamieszkania... bo to NIE jest wazne...
Kochana Jani... obie jestesmy tego przykladem ... Ty tam ... ja tu... miejsce nie jest wazne... wazny jest CZLOWIEK !!! ![]()
Jovita trafiłaś w sedno.
Kwestia spojrzenia i punkt widzenia zmienia nas na lepsze czy gorsze. To my sami kształtujemy nasz rozwój osobisty niezależnie od miejsca. Ten proces zależny jest od (mówiąc prosto z mostu) jak mamy poukładane w naszej łepetynce.
Jani ... DOKLADNIE !!! ... Jestes WSPANIALA !!! I wlasnie dla CIEBIE zrobie wszystko, zebysmy mogly sie jeszcze tego lata spotkac... bo chce Cie OSOBISCIE usciskac... A jak JA zrobie WSZYSTKO, to Bog mi POMOZE... Na to NIE MA SILY !!! ![]()
Kobietki wyluzujcie - ja ani nie narzekam ani nie chwalę sobie tego co mam - Tak narazie jest i jest Ok!!!!
Z tą zagranicą - tak po prostu - przykład!!! Podziwiam ludzi wszystko kładą na jedną kartę i wyjeżdżają , robią po tyle godzin np. we Włoszech(opieka!!!) są głodzone też tak się zdarza,maja 2 posiłki dziennie,opieka cało dobowa - wychodne o ile jest to w niedzielę na 2-3 godziny, za 600 euro w tym masz spanie często gęsto z podopieczną ,dochodzi sprzątanie i gotowanie.
Postoję dziękuję!!!!Ale jak się zapytasz jak Ci tam - I'm faine Ok!!!!No ale dość tego tematu zagranicy!!!!
Jovitka - to Ty całe życie na koniku patatay - tak mówi mój syncio!!! cha ,cha -tylko bez obrazy w końcu to wątek dla pozytywnie zakręconych!!!!!Pozdrawiam Was Myszki drogie!!!!!
Schiz49...
Jestem absolutnie na luzie... juz od lat... chcialam tylko, zeby bylo jasne, ze moje wypowiedzi nie maja NIC wspolnego z moim miejscem zamieszkania... nic wiecej... W tym, co wiesz o zagrancy jest duzo prawdy... i wiem, ze wiele osob koloryzuje...
Ja pisze Wam szczerze... chyba sie juz sama o tym przekonalas... bo uwazam, ze albo nalezy pisac prawde, albo milczec...
I takie tam zwykle pogaduszki w naszej przemilej kafejce 50+, to cos zupelnie innego, niz tutaj w APCz...
Oczywiscie, jezeli dobrze zrozumialam idee powstania tej Akademii...
Wcale Cie nie odebralam, Schiz49... jako narzekajacej... przeciwnie... masz okreslona zyciowa sytuacje (tylko Tobie znana)... jestes pewnych rzeczy swiadoma i probujesz sie w tym ustawic, jak najlepiej mozna... i TO jest jak najbardziej porzadku...
APCz propaguje pozytywne myslenie i ... co sie z tym scisle wiaze ... prace nad soba czyli rozwoj osobisty... przynajmniej ja tak TO rozumiem ... Czy sie myle Rafik ?...
I moje wypowiedzi ida w tym kierunku... chodzi tylko uswiadamianie... o danie do myslenia... o prace nad soba ...
I nikt NIE MUSI sie tu przed nikim ze swojego zycia TLUMACZYC... to nie o to chodzi ... Kazdy postepuje tak jak SAM uwaza...
Nie wiem, Schiz... o masz dokladnie na mysli piszac " Ty to cale zycie na koniku patatay", bo to jest bardzo dwuznaczne... ![]()
Oczywiscie o obrazie nie ma mowy, bo ja mam ogromne poczucie humoru... ![]()
Nie, kochana Schiz49... tej PODROZY nie odbywa sie na "koniku"... te PODROZ odbywa sie pieszo...
Jestem WEDROWCEM ... i ... KOCHAM WEDROWAC ... ![]()
Jani... serdeczne dzieki ... juz "zamowilam" bilet...
na pewno przyjade...
Do Schiz49 Cytat:""Jovitka - to Ty całe życie na koniku patatay ""
Pytanie kto jest tym konikiem a kto na jego grzbiecie jeździ.
Czasami nie zastanawiamy się nad sensem własnej wypowiedzi a przecież lubimy ze sobą być i prowadzić konwersację.
Jovita cytat: "Jani... serdeczne dzieki ... juz "zamowilam" bilet... smile na pewno przyjade...""
Jovitko właśnie oznajmiłam mojemu lubemu, że spotkamy się latem. Bardzo się cieszę.
"Od marzeń do realizmu może być całkiem blisko."
"""Rzeczy zmieniają się wokół nas, zmieniają się także i ludzie, którzy zniżają się do poziomu rzeczy, ale nie zmieniają się przyjaciele """
Dobranoc!
Jani... serdeczne dzieki...
swoimi slowami poszerzylas moje rozumienie wypowiedzi Schiz49...
Dla mnie aluzja byla tak wyrazna, ze ograniczylam sie tylko do postrzegania mojej zyciowej drogi z tych dwoch przeciwstawnych punktow widzenia (jej i mojego)... i nie pomyslalam o tej drugiej osobie...
I znowu...po raz kolejny ta sytuacja wspaniale potwierdza korzysci plynace z dyskusji ... daje nam mozliwosc widzenia sprawy z roznych stron...
Kto chce niech korzysta z dobrodziejstwa tworczej dyskusji... przymusu oczywiscie nie ma...
Hej dziewczynki ![]()
Jani , Jovitko oraz Schiz ![]()
Z uśmiechem przyglądam się jak sobie tutaj wygodnie siedzicie i rozmawiacie. ![]()
kusi mnie, żeby włączyc się do dyskuzji, ale nie zrobię tego ![]()
Mam teraz wieczór wyciszeniowy . Jutro czeka mnie mało miłe doświadczenie - 1 sprawa rozwodowa.
Trzymajcie kciuki i wyślijcie pozytywną energię, abyśmy oboje z byłą żoną nie dali ponieść się negatywnym emocjom.
Czekam na tę energię jutro od 14:00
Dzięki wielkie ![]()
A teraz małe przesłanie ( mimo smutnych akcentów jednak pozytywne )
Rozwód należy rozpatrywać jako bardzo cenną naukę. I ja jako taką go postrzegam. Przynajmniej w tej chwili, w 6,5 miesiąca od rozstania.
Lekcję bardzo trudną , bolesną, zabierająco bardzo dużo czasu oraz energii emocjonalnej i fizycznej.
To zdarzenie które wywołuje bardzo silne emocje, gdyz mamy najczęściej do czynienia z nieodwzajemnionym uczuciem miłości, zawiedzionymi nadziejami, zburzonymi marzeniami.
Ale tak jak burza działa oczyszczająco w przyrodzie, tak i u nas przychodzi czas na oczyszczenie, wyciszenie, refleksje.
Oczywiście jeśli sobie na to pozwolimy i nad tym popracujemy.
Coś się zamyka, czegoś nowego dowiadujemy się o sobie, ale i coś nowego się otwiera.
Czasem całkiem nowe marzenia, czasem tylko modyfikacja starych, często następuje zmiana w hierarchi wartości, przekonań i celów życiowych.
To chyba tyle na teraz.
Rafik... o Ciebie jestem spokojna ... Ty z Twoim rozumieniem zycia na pewno sobie poradzisz...
Wspieram Cie pozytywna energia, abys "przekonal" do podobnej dojrzalej i "pozytywnej" postawy te druga strone...
To wydaje mie sie najwazniejsze dla Was trojga, choc byc moze nie wszyscy (mam na mysli Twoja byla zone) zdajecie sobie z tego sprawe...
Kazdy czlowiek ma prawo do szczescia, byleby przy tym nie krzywdzil innych ...
Dobranoc Rafiku ... i szczesliwego rozwiazania (dla Was wszystkich) jutro ...
Dobranoc Pozytywne Duszki ... ![]()
Dzień dobry ! ![]()
Zmykam do pracy,
ale wcześniej czeka mnie kawka w zestawie z przytulankami w uroczym towarzystwie ![]()
Przemiłego dnia ludki !!! ![]()
![]()
Ja ostatnio co ranek doładowuje się i kołyszę w rytm piosenki, którą dostaliście też wczoraj
:P:P
No Hey ! Witam wtorkowo w APCz!!!!!!
Widzę ,że rozbawił Was mój "konik- patatay! Kobitki ależ macie kudłate myśli!!!!!To można zinterpretować w różny sposób - no ale jesteście pozytywne więc nie ma problemu!!!!
Rafik - nie ciekawy przed Tobą dzień ale pamiętaj : Nie ma złego - co by na dobre nie wyszło!!!!!
U mnie się to sprawdza i u wielu ludzi!!!! Będzie dobrze!!!!!
Dziękuję pięknie za wsparcie i ciepłe słowa
;);)
Doceniam to i dużo to dla mnie znaczy
;)
"Chciano za szczęściem rozesłać list gończy,
ale nikt nie potrafił podać rysopisu...
Witam Karol_cia_s... w gronie Pozytywnych... ![]()
Witam Jani i Schiz...
Schiz49... wiesz... ja to jestem z tych, co im sie wszystko kojarzy z "jednym"... (jak w tym starym dowcipie), a moj syn... !!! ![]()
Jak sie we dwojke zbierzemy, to leca same "dialogi na cztery nogi"... Potrafimy rozmawiac calkiem powaznie, zabarwiajac niemal kazde zdanie dwuznacznoscia... Mamy swoj wlasny jezyk pelen slow i calych zwrotow, zapozyczonych z naszych ulubionych dowcipow i anegdot... Z nikim sie tak nigdy nie ubawilam, jak z moim synem i jest to wzajemne... no bo mamy ten sam typ poczucia humoru... ![]()
No... Pozytywne Dziewczynki... dochodzi 14.00 ... zaczynamy wysylac pozytywna energie naszemu "staremu" ... no bo przeciez tak sie okresla pieszczotliwie szefa ... nie ?... ![]()
A wiec do dziela... skupiajmy sie !!! ![]()
Hey Jovita -witam - serduszko!!!!!!
Dla Rafika - moc Kaszpirowskiego- Adin, Dwa, Tri !!!!!!
Trzymamy kciuki!!!
I wszystko będzie Ok!! Na pewno napisze!!!!!Pa!
Pominęłam Jani - strażniczkę tego forum APCz - sorki - witam jeszcze raz!!!!
Oj, tak, tak... Schiz49 ... jeszcze tego Kaszpirowskiego pamietam (jak przez mgle)...
Siedzialam przed telewizorem w oczekiwaniu na cud, a tu nic...
No, ale my jestesmy mocniejsze ... bo w kupie sila ... ![]()
A poza tym Sentymentalna Jani wyslala juz tego pieknego "pershinga", naladowanego nasza pozytywna energia...
Jak doleci to caly dostojny sad bedzie skakal z radosci i sie cieszyl, ja po rozpyleniu gazu rozweselajacego... ![]()
Czytam Jovitko twoje relacje z synem - są unikatowe - super.
Mój syn to taki aparacik w swoim rodzaju. Samodzielny i odpowiedzialny za swoją rodzinę aż do bólu. Jest nad wyraz poważny jak na chłopa po trzydziestce ale ma jedną słabość. Zawsze dążył aby być blisko swojej mamy czyli mnie. Chociaż bywa, że tydzień nie widzimy siebie ( i w jednym domu mieszkamy) to świadomość tego, że jestem blisko daje mu esencję do życia. Z zewnątrz tego nie widać ale ja matka doskonale wiem, że tak jest.
Jani... to tez pieknie (Ty i syn)...
Kazdy czlowiek jest inny, wiec potrzebuje innego rodzaju kontaktu z matka...
Ja z moim synem jestesmy kumplami... no ale akurat tacy jestesmy obydwoje... ze to jest mozliwe...
To jest bardzo indywidualne, bo kazdy ma inny charakter i inne potrzeby.... Najwazniejsze, zeby czulo sie te szczegolna wiez...
Rozmawiam z synem nie tak czesto... 2 -3 razy w m-cu siedzimy na skypie z godzinke albo troche dluzej...
W ubieglym roku byl u mnie 2 razy, w tym moze bedzie nawet 3 .... Ale bywaly czasy, ze nie widzialam go 2 lata...
i nigdy nie mielismy poczucia rozlaki...
Nawet do niedawna nie mielismy swoich zdjec, tak zeby komus pokazac... Wszyscy sie dziwili, jak to mozliwe... ze ja matka nie mam zdjecia mojego jedynego dziecka...Nigdy nie odczuwalam takiej potrzeby... syn tez nie ...
Czujemy na codzien nasza bliskosc... dystans nie istnieje...
Kiedy jutro sie zobaczymy, bedziemy czuli sie tak, jakby syn wrocil z pracy po kilku godzinkach nieobecnosci w domu...
Tak zwyczajnie... nie bylo miedzy nami ROZSTANIA, to i nie ma POWROTU... ![]()
Moj syn, Jani, ma 31 lat ... w tym roku skonczy 32, ale dopiero w listopadzie... i z ta odpowiedzialnoscia przez lata nie bylo u niego najlepiej... ale w koncu jakos dojrzal i teraz jest w porzadku...
Jest "wolnym ptaszkiem" tak zreszta, jak wszyscy jego przyjaciele.... ![]()
Ale ja jestem spostrzegawcza !?!... dopiero teraz zauwazylam, ze mamy tutaj tez malenki jubileuszek - 10-ta strone... ![]()
"""" Aby być szczęśliwym z mężczyzną, trzeba go bardzo dobrze zrozumieć i trochę kochać. Aby być szczęśliwym z kobietą, trzeba ją bardzo kochać i w ogóle nie próbować zrozumieć. """"""
? Witold Zechenter
Jani ... coz moge na to powiedziec... PIEKNE i MADRE... jak TY...
Jesli cytujemy kogos... to nie ma znaczenia, ze nie my same wymyslilysmy ten tekst... wazne, ze zgadzamy sie z nim i przez to on staje sie nasz wlasny...po prostu my czujemy to, co ktos inny ubral w slowa... i to jest jedyna roznica miedzy autorem, a cytujacym... ![]()
Uwielbiam Twoje cytaty... ![]()
Rafik cos sie dlugo nie pokazuje... chyba nie rozsadzil go nadmiar naszej pozytywnej energii... ![]()
Witajcie ![]()
Jestem, nareszcie znalazłem chwilkę skupienia, aby do Was napisać. ![]()
Bardzo Wam dziękuję za pozytywną energię jaka wysłaliście do mnie.
Bardzo duzo to dla mnie znaczy. ![]()
Fajnie jest mieć taka ekipę pozytywnych ludzików.
Od wczoraj jestem rozwiedziony, dostaliśmy orzeczenie o rozwiązaniu związku małzeńskiego na 1 rozprawie.
Skład sędziowski był pełen życzliwości dla Nas, nawet śmiał się , że skoro jesteśmy tacy zgodni, to co My tu robimy? dlaczego się rozwodzimy?
Było duuuuużo lepiej niz przypuszczałem. Byłem spokojny, opanowany i konkretny.
Z sądu zaś wyleciałem jak na skrzydłach, lekki jak ptaszek. Poczułem się jakby spadł mi spory ciężar z serca.
No a poza tym czekała mnie przemiła wizyta 2 sympatycznych i przeuroczych kobitek. Jedna 28 letnia, druga 3 letnia...
Spędzilismy w swoim towarzystwie ponad 2 godzinki, a było cudnie...
No właśnie... Coś czuję, że oto los przy pomocy tych 2 istotek przygotował dla mnie kolejną niełatwą lekcję....
Może kiedyś napiszę o tym wiecej... O tym co mam na myśli... Póki co to tyle...
Idę spać ...
RAfik ciieszę się,że tak pozytwnie poszlo... z tego co widzę to żona doceni teraz co staciła
" nie taki diabel straszny.." spij dobrze ucałuj od nas swoją córeczkę N. trzymałyśmy kciuki i wysyłały
pozytywną energie było WARTO.
dobrej nocy Tobie i Wszystkim miłym Poztywnym Kobietkom....... śpijcie spokojnie ,
... nie imprezujcie tyle od 3 dni wytrzeźwieć nie można w 40+ impreza !!! w 50+ obchodzą 100 str. impreza
teraz Tu 10 str. Dziewczyny, Chłopaki ......prr zwolnijcie tempo picia
dopiero początek tygodnia...
Dobranoc wszystkim pozdrawiam cieplutko Julia
Cześć Wam ![]()
Myślałam i myślałam czy się tutaj do Was zgłosić... czy jestem pozytywnym człowiekiem i hmm... w sumie myślę że po części tak,
po mimo swych problemów na głowie które zaprzątają mi dużą część moje spontaniczności i optymizmu to moje zwariowanie i radość płynąca czasem z błahostek jest czasem nie do ogarnięcia i przewyższa wszystkie normy mierzalne ![]()
tak więc gotowość zgłasza Kami- Kamila- Kamilka
lat no prawie 20 ![]()
i życzę Wam miłego dnia
Cześć Wam
Myślałam i myślałam czy się tutaj do Was zgłosić... czy jestem pozytywnym człowiekiem i hmm... w sumie myślę że po części tak,
po mimo swych problemów na głowie które zaprzątają mi dużą część moje spontaniczności i optymizmu to moje zwariowanie i radość płynąca czasem z błahostek jest czasem nie do ogarnięcia i przewyższa wszystkie normy mierzalne
tak więc gotowość zgłasza Kami- Kamila- Kamilkalat no prawie 20
i życzę Wam miłego dnia
Witaj na pokładzie siostrzyczko ![]()
Zaglądaj do Nas jak najczęściej
I pisz, pisz, pisz
Wszyscy chcemy poznać świat z perspektywy "trochę młodszej pozytywnej wariatki"
Jesteś pozytywnym ludkiem i mówię Ci to jam Rafik, twój netowy braciszek. Choć tak naprawdę nie raz rozmawiając godzinami na gg, czułem jak bym rozmawiał z młodszą siostrzyczką, której mogę ukazać życie z troszkę starszej perspektywy i czasem podpowiedzieć jakies rozwiązanie ![]()
Dziekuję Ci za ten czas który spędzilismy razem na gg. Myslę, że obojgu dał nam on wiele materiału do przemyśleń, a często po prostu dawał Nam mozliwość wygadania się przed życzliwą duszyczka. A wtedy problem jakby stawał się mniejszy. ![]()
Witaj jeszcze raz Wśród Nas i czuj się tu miło i bezpiecznie
;);)
Witam i życzę miłego dnia.
Trzeba przyznać Rafik, że całkiem kulturalnie rozeszły się wasze drogi, bez wytykania i wyciągania " brudów" i ciągnięcia tego w nieskończoność po to aby jeden drugiemu mógł jak najwięcej dokopać. To się nazywa "Wyższa kultura".
To się z niczego nie bierze to się po prostu ma.
Pozostaje mi w tej kwestii życzyć tobie lepszej drogi życiowej a doświadczenie jakiego doznałeś pozwoli ci życie zweryfikować.
Witam cię Kami90. Pewnie nam powiesz dlaczego awatarek ma podobiznę "Antonio Banderasa" chyba to twój ulubieniec. Ale to najmniej istotne, ważne, że chcesz z nami dyskutować i tu przebywać. Zapraszamy !!!
P.s.
Cześć piękna Julio 24
Hej ludki ![]()
Jesteśmy juz tydzień czasu na antenie Netkobiet.pl, i nie zamkneli Nas jeszcze za szerzenie pozytywnej propagandy ![]()
To dobrze wróży
A może i nie, bo zamkna wątek po tych słowach
:P:P hahahaha ![]()
![]()
To dobra okazja, żeby wypić odrobinkę jakiegoś miłego drineczka ![]()
Wczorajszy dla mnie na relaksik był pyszny
i wcale nie mocny
:rolleyes::rolleyes:
Jani moja droga gospodyni, zapodasz coś fajnego dla wszystkich ??? ![]()
Dziękuję Ci pięknie, za Twoje zaangażowanie i wsparcie
Jest dla mnie nieocenione i bezcenne ![]()
Przemiłego Dnia dla Wszystkich naszych obecnych i przyszłych gości ![]()
Już wkrótce startujemy naprawdę, bo póki co się tylko rozgrzewaliśmy ![]()
Mam całe szafy scenariuszy dla Nas do realizacji
;);)
Także zapraszam Wszystkich serdecznie
Zaglądajcie do Nas, zostawcie jakiś pozytywny ślad po sobie ![]()
A najlepiej zostawiajcie je codziennie
Com i ja nieniejszym postem czynię ![]()
Rzekłem ![]()
A na koniec i początek przemiła piosenka ![]()
Mój number one od lat ![]()
Specjalnie dla Państwa spiewają wybitni artyści:
We Are The World - Michael Jackson Lionel Richie Cindy Lauper Steve Wonder Bruce Springsteen... i inni...
http://www.youtube.com/watch?v=jzw6GiqZ … xt_from=PL
Cieszmy się swoja bliskością , życzliwościa i sympatią
Bo to ma sens
Głęboki sens ![]()
Witam Wszystkich Pozytywnych (Rafik, Sentymentalna Jani, Julia24)
... no i szczegolnie nasza nowa kolezanke Kami90... ![]()
Kami90... jezeli jest w Tobie odrobina optymizmu, to DOBRZE... Nasza Akademia PCz jest dla wszystkich, ktorzy chca isc droga pozytywnego myslenia... a nie dla ludzi bez problemow... bo takich praktycznie nie ma...
Chodzi o PODEJSCIE PODEJSCIE do naszych zyciowych problemow... bo najwazniejsze jest wlasnie podejscie... ![]()
Rafik... ja tez sie ciesze, ze wczorajsza sprawa znalazla pozytywne rozwiazanie... ![]()
Zgadzam sie z Jani... jesli pierwsza rozprawa byla jednoczesnie ostatnia (u mnie tez tak bylo), to znaczy, ze Twoja byla zona jest rozsadna i pozytywna osoba... i ze w przyszlosci wszelkie sprawy w taki kulturalny, dojrzaly i pozytywny sposob bedziecie rozwiazywac... Gleboko w to wierze i z calego serca Wam tego zycze...
Wy dorosli sobie poradziecie, a przyszlosc Waszej coreczki jest w Waszych rekach... ![]()
Dla Wszystkich buziaczki ... ![]()
wnosze poprawke do mojego postu - mialo byc nie PODEJSCIE PODEJSCIE, a POZYTYWNE PODEJSCIE... przepraszam ... ![]()
Rafik nas tu, Jani, do picia namiawia od samego rana, a do wieczora jeszcze daleko...
No ale widze ten dobry szampanik, ktory Jani serwowala wczoraj wieczorem,... to chociaz troche umocze usta... mniam...
,
Rafik nas tu, Jani, do picia namiawia od samego rana, a do wieczora jeszcze daleko...
No ale widze ten dobry szampanik, ktory Jani serwowala wczoraj wieczorem,... to chociaz troche umocze usta... mniam...,
To nie Jani
To Ja namawiam do świętowania
hehehe ![]()
Moczmy dzioby, a co tam
Tylko uwaga potem na wizerunek zewnętrzny, bo można wyglądać o tak ----->>>
:rolleyes::rolleyes:
wnosze poprawke do mojego postu - mialo byc nie PODEJSCIE PODEJSCIE, a POZYTYWNE PODEJSCIE... przepraszam ...
Jovitko, na dole każdego swojego posta masz opcję EDYTUJ. Wykorzystujesz ją zawsze wtedy kiedy chcesz cos poprawic, zmienic lub dopisac do posta.
Spóbuj to łatwe.
Dzieki Rafik... nie wiedzialam do czego to sluzy... nastepnym razem sprobuje ... ![]()
Witajcie. Poproszę o dodatkową porcję pozytywnej energii bo mam dziś jeszcze 3 kolokwia a na dodatek wyparowała ze mnie cała pozytywna energia pod wpływem wypowiedzi pewnego pana D. na innym wątku. Więc moi drodzy dostawy przyjmuję od zaraz.
a w podzięce cytatcik:
"Szczęście jest spełnieniem najskrytszych marzeń"
Wydawałoby się, że 20-latka już z urzędu jest nosicielką dobrej energii. Jest młoda na pewno ładna, zdolna a jej podejście z racji młodości ma prawo zmieniać kierunki myślowe. Jej wszystko wypada i we wszystkim ładnie. Bo jest młoda!!!!!.
Więc karol_cia_s wierz mi, że młodość sama w sobie to połowa sukcesu. !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Jani docenię młodość za jakieś 20 lat:) ale póki co to nie widzę (dziś) żadnych pozytywów bycia młodym
To twoje subiektywne odczucie i fakt masz prawo ze mną polemizować. Ja pewnie też kiedyś tak myślałam.
Ważne natomiast jest dla każdego przedziału wiekowego wypełnianie życia treścią w miarę przyjemną a smutki i tak będą cię dopadać.
Odsuwać je od siebie jak najdalej. Tego ci życzę.
"Jak ptak jest stworzony do lotu
tak człowiek stworzony jest do szczęścia"
Jani ja nie zamierzam polemizować. Dziś się po prostu nie za ciekawie czuje psychicznie i dlatego zajrzałam do Was. I dziękuję za życzenia
Zaglądaj do nas karol_cia_s a będziemy starali cię rozweselać.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Jasne że będę zaglądać:) Bo Rafik to by mi nie wybaczył jakbym się tu nie pokazywała:)
Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 … 12 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » APCz - Akademia Pozytywnego Człowieka - net cafe ;-) ZapraszaMY...
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024