kolor oczu ma podstawowe znaczenie. Nie wiem dlaczego tak mam, a mam tak od zawsze i juz nie wnikam, ze mezczyzna z ciemnymi oczami nie ma u mnie szans bo po prostu mi sie nie podoba i chocby obiektywnie byl najprzystojniejszym ciachem swiata, to dla mnie nie istnieje pod wzgledem atrakcyjnosci erotycznej. A juz tzw, typ Włocha, ciemne oczy, wlosy i karnacja... jest przezroczysty dla mnie.
Dokładnie.
I tak jak kooralik napisał: facetowi jak podstawisz kawałek tyłka/nogi/cycka i twarz, która mu pasuje pod nos to większość zgodzi się praktycznie na wszystko. Choćby największy absurd, mimo że będzie 'na logikę' zaprzeczał.
U kobiet jest to trochę inaczej - dużo "poświęcimy" często dla poczucia bezpieczeństwa ze strony faceta i nie wymagamy tyle w kwestii wyglądu, wbrew pozorom. Wzrost i twarz (zadbane ciało) to nic w porównaniu z wymaganiami facetów, bądźmy szczerzy
No wiadomo ze kobieta ma prawo do wymagan to wiadomo ale po co mowic ze dam komus szanse, jak to brzmi jak jakas laska po co chcesz byc z kims z laski bo to dla mnie troche dziwne.
Szczerze to ja ci powiem ze mi tam na samym wygladzie nie zalezy az tak, najgorsze co mozna wygrac to super laska ma nie rowno pod sufitem ![]()
Rozwin co dla ciebie konkretnej znaczy poczucie bezpieczenstwa, bo kazdy na to inaczej patrzy.
Ja jestem niższy od mojej żony. Co prawda jakieś 2 cm ledwo ale jednak. Nigdy na to nie zwracaliśmy uwagi:D
Ja też jestem dość "duży". Mam lekką nadwagę, ale w ubraniach tego w ogóle nie widać, bo mam szerokie plecy i barki i sporą klatę. To brzucha nie widać wcale:D I zwracam uwagę, co sam zaobserwowałem jak już zbudowałem tę dość dużą sylwetkę. Natomiast jest prawdą, że na siłowni jest teraz cała masa chudzielców, którzy chodzą i chodzą i efektów tego chodzenia nie widać. Teraz wydaje mi się, że mieć kartę do klubu to po prostu taka moda. A wyniki są na drugim miejscu. Chodzą bo chodzą i tyle. Omijają najcięższe ćwiczenia, to i efektów nie ma. Jest duży wzrost trenującej ciężko płci pięknej. Często panie trenują znacznie ciężej niż chudzielce.
tez zaobserwowalam, ze duzo kobiet na silowni jest. Co prawda rzadko chodze, bo nie przepadam za taka forma aktywnosci, ale jak ostatnio bylam to masa kobitek, nawet chyba wiecej niz facetow. Panie to glownie na orbitrekach dzialaly a panowie wyciskali sztange :-)
69 2016-03-01 22:24:06 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2016-03-01 22:26:04)
Ostatnio namnożyły się tematy o Penisach. Jedni mają problemy ze zbyt małymi członkami, inni zaś ze zbyt dużymi. Odłóżmy na chwilę na bok ten drażliwy temat i zastanówmy, co tak naprawdę na pierwszym miejscu najbardziej podnieca kobiety. Przecież panowie na pierwszym spotkaniu zazwyczaj nie pokazują swoich klejnotów
Chodzi mi tylko i wyłączenie o wygląd.
Wzrost, przystojność, muskularna sylwetka?
Wiele kobiet z pewnością powie, że wzrost jest ważny. Przeważnie każda kobieta szuka choćby trochę wyższego od siebie faceta.
No ale z drugiej strony, gdyby twarz nie miała żadnego znaczenia, to po co dziewczyny klasyfikowałby facetów na tych przystojnych i niezbyt przystojnych.
Co się liczy dla was najbardziej?
Caloksztalt wygladu, trudno ocenic jeden wyizolowany element z faceta. Ale tak najbardziej w ciele meskim intryguja mnie /zwracaja moja uwage:
Oczy - duze, smutne, kroj ust, generalnie rysy twarzy (uwielbiam ostro zarysowane kosci policzkowe np.), lubie delektowac sie widokiem rak mezczyzny, a konkretnie koscmi na rekach, smuklymi, bialymi, nieowlosione dlonmi, koscmi na biodrach.
Gdy przygladam sie facetowi ktory mi sie podoba, to wlasnie przy wyzej wymienionych elementach najdluzej zatrzymuje oczy.
Z innych rzeczy, fizycznosci rozumianej szerzej :
glos (lubie jak facet mowi do mnie delikatnie, spokojnie) zapach, sposob poruszania sie.