Znalazłem parę (różnych stylistycznie
) przykładowych wypowiedzi z "internetów":
- "Piszę tutaj bez żadnych złośliwości: Tak po prostu jest,kobiety wykorzystują inne obszary mózgu do procesów myślowych a mężczyźni inne.Stąd biorą się różnice w poglądach.
Nie chodzi tu o porównywanie się i inne sprawy ambicjonalne.Jak powyżej jeden men opisał -każdy facet dostaje szoku gdy dowiaduje się ,że jego ten wymarzony skarb, jego ukochana żona już z kimś innym współżyła.
Wyobraźnie wtedy podsuwa koszmarne obrazy,w człowieku narasta ból,cierpi,odechciewa mu się wszystkiego.Przestaje wierzyć w różne rzeczy,staje się krańcowy w ocenach i podejściu do życia.
Często takie osoby zawierają związek małżeński ale ból nie mija, czasem zanika,jest mały aby nagle w jakiejś sytuacji wybuchnąć na nowo.
Moi znajomi byli u psychoterapeuty gdyż coś szwankowało w ich pożyciu, coś zakłócało ich wzajemną komunikację.Nie wiedzieli co leży u podłoża ich problemów.Psychoterapeutka zadała pierwsze pytanie-czy pani mąż był dla pani pierwszym mężczyzną? ..........
I proszę mi nie mówić ,że tzw. "używana" dziewczyna nie ma wpływu na psychikę mężczyzny.Może niewielu to nie obchodzi,bardzo niewielu.Przytłaczająca większość cierpi z tego powodu. Tacy są faceci".
- "Dziewictwo ma ogromne znaczenie, dla każdego normalnego faceta, męża. Jeżeli nie ma, to jest on kundelkiem. Nie łudźcie się! Jak wam ktoś powiedział, że twoja przeszłość seksualna nie ma dla niego takiego wielkiego znaczenia, że to tylko błona, to możesz być pewna, że jest to dowód na obleśność jego serca i brak prawdziwego szacunku do ciebie i siebie samego. Doświadczenie seksu zawsze i na zawsze staje się częścią duszy i serca człowieka. Tu nie chodzi o strach przed byciem porównywanym do innego (żałosne argumenty niektórych). Nieodłączną częścią takiej ''kobiety po kimś ''jest ten inny, jego dotyk, jego ciało i to co robił z jej ciałem, a w szczególności miedzy jej nogami. Zawsze będzie w takim związku, częścią ich współżycia przez to, że będzie w jej umyśle i sercu czyli duszy. Tego się już nie odrzuci od siebie.
Nigdy nie ożenię się z kobietą po innym. W żadnym wypadku. To obrzydliwe i żałosne. Moje małżeństwo będzie intymnym związkiem dwojga kochających się osób.
Nie mam zbytniego szacunku do prawiczków, którzy wzięli po innym i szczycą się swoją żałosną ideologią.
Są tacy, co dali się po prostu złamać. Czytałem posty takich wrażliwych mężczyzn. Nie miałem pojęcia, że tyle ich jest. Wyznają, że oni czekali, ale one już były po. Zgodzili się i teraz cierpią i to prześladuje ich całe życie. Oni w sercu zwyczajnie czyją duchową rzeczywistość i żaden bełkot psychologiczny jej nie zmieni.
Nie dajcie się złamać w chwili samotności żadnej kobiecie, z którą nie staliście na ślubnym kobiercu, choćbyście naprawdę obdarzyli ją uczuciem (zawsze zmieszanym z pociągiem erotycznym i euforią upośledzającą trzeźwe myślenie). Przecież mogła by być mężatką i co w tedy? Tak samo można się wycofać w obu przypadkach. Nigdy nie jest tak, by nie można było znaleźć innej, "niedymanej", także wartościowej dziewczyny, z którą można być naprawdę szczęśliwym. Może nie mieć od razu tego 'coś', co ma "używana". Ale ma to, co tylko prawdziwi mężczyźni doceniają.
Nie dzielę kobiet na dwie kategorie: puszczalskie i cnotliwe. Wiem, że niektóre popełniły straszny błąd, którego żałują, oddając się komuś i myśląc,że to ten na zawsze. Ale to jak z samobójstwem, tego się nie cofnie. Mogą być pod wieloma względami naprawdę bardzo wartościowe. Ale gdyby były w pełni, to cnoty by nigdy nie oddały, nie mając absolutnej pewności, że to facet na resztę życia.
Jestem prawiczkiem wyznającym te poglądy niegdyś jako ateista, a teraz jako chrześcijanin. W Biblii jest napisane, że dwoje staje się jednym tylko i wyłącznie przez współżycie. Nie ma tam nic o żadnych ślubach i sakramentach małżeństwa. Uwodziciel dziewicy miał obowiązek pojąć ją za żonę. Dziewictwo to wielki Boży dar dający przepustkę do czystego świętego małżeństwa.
Pozdrawiam cieplutko podobnie myślących.
Nie rezygnuj nigdy z warunku dziewictwa. Wielu, którzy zrezygnowali z warunku dziewictwa płacze po cichu resztę życia. A ci co dymali ich żony, wyśmiewają ich, że im to przeszkadza. Pozdrawiam
PS Zajrzyj do serca, a nie pytaj tych co dymali twoją dziewczynę."
- "Pomyśl o sytuacji w której jakiś facet mówi Ci w twarz, że "brał twoją żone od tyłu", ty patrzysz na żone, i po jej spojrzeniu wiesz, że to prawda. jeżeli byłbys w stanie to przecierpiec a ją kochasz (z wzajemnością) jeśli jesteś pewien że chcesz spędzić z tą kobietą reszte życia w wierności,bez chęci odegrania sie i momentów "zawiasu" i rozmyslan o tym fakcie to nie widze problemu aby sie z nia związać na "dobre i złe"
- "Młodymi facetami często rządzi tylko i wyłącznie testosteron , ponieważ agencje towarzyskie są stosunkowo drogie , własna ręka zbyt trywialna , potrzebują kobiet , które czesto naiwnie szukają akceptacji poprzez łatwe oddawanie się facetom. Sa to często dziewczęta , które po takich aktach spelnienia czują do siebie jeszcze większą niechęc niż uprzednio
Nie ma potrzeby ich obrażać bo wychodzą one na przeciw społecznym oczekiwaniom.Wystarczy trochę zrozumienia dla odmienności płci ,a dialog okaże się o wiele spokojniejszy.
Kobiety również wykazują niezrozumienie dla odmienności facetów .Im się wydaje ,bo sądzą mężczyzn po sobie, że jak kocha to taki szczegół jak partner seksualny z przeszłości nie powinien stanowić przeszkody.Tymczasem mężczyzni są inni ,gdy kochając kobietę dowiadują się , że już jakiś penis miał w niej wytrysk przeżywają szok.Dla kochającego męża nie ma bardziej obrzydliwego widoku niż świadomość , że ten jego skarb był kiedyś pojemnikiem na spermę dla jakiegoś niewyżytego samca."
- "Rozmowy na te tematy z kobietami są bezcelowe gdyż , jak trafnie to zauważył \"obiektywny\" , nie zrozumieja tego.Inaczej myśli kobieta ,inaczej mężczyzna.To fakt.
Zgadzam się z \"obiektywnym\" w 100%."
- "Czy komuś jeszcze przychodzi do głowy nie p...rdolenie się przed ślubem ? Bo o to chyba chodzi. Czy naprawdę wszyscy , którzy nie grzmoc.ą z przypadku to nienormalni ? Przecież jest dokładnie odwrotnie. A później potrzebujecie zrozumienia i akceptacji - spadajcie."
- "Macie racje dzisiaj są inne czasy. Teraz jest tak że kobieta myśli sobie: miłość i poświęcenie mogę dać temu jedynemu, przyszłemu mężowi ale dupy dam nie tylko wybrankowi ale jeszcze innemu (lub kilku innym). Dla faceta już w tym momencie ona traci na wartości. Prawda jest taka, że każdy chciałby mieć żonę nie wydymaną przez innych. I nie wrzucać normalnych facetów z tymi którzy zaliczają wszystkie jakie się nawiną do jednego wora."
- "to przykre ale nie każdy facet jest taki. Żona dziewica to największy skarb i taki ktoś jest śmieciem skoro nie potrafi tego docenić. "
- "Oczywiście mozna mieć złudzenia dotyczące kolejnych \"partnerów\" co do których beda towarzyszyły kobietom nadzieje \"że to ten wspaniały mężczyzna, bez kompleksów\", - który przecież później okaże się takim samym jak i my na tym forum facetem i odejdzie.
Pamiętajcie kobiety: - brak błony to żaden problem. Problemem jest to że ktoś was rżnął i doszedł za pomocą waszych ciał.
Oczywiście \"jad\" tego tekstu skierowny jest do kobiet które miały wielu partnerów, (a slub jeden albo i wcale) w wyniku: własnego \"puszczalstwa\", uwierzenia w \"reguły nowej epoki\" lub nadwrażiwości na \"czułe kłamliwe słówka\" i \"ładne oczy\". Czasami niezjadliwie pisac się nie da. Zachiało się \"doświadzcenia\", \"wyszalania sie w młodości\", \"wyjścia z Ciemnogrodu\"... Dziś wiele kobiet czeka los bohaterek serialu \"SEX IN THE CITY\", czyli latanie od partnera - rozporka, do innego partnera - rozporka. I tak aż do 40-stki kiedy skończą się złudzenia. Jeden z odcinków \"Sex In The City\" nosił nawet podtytuł \"Czy jesteśmy dziwkami?\". Warte przemyślenia prawda?."
- "A kto wie, czy to, co te wszystkie przechodzone puszczalskie wypisują o zakompleksionych facetach nie jest spowodowane tym, że ktoś jawnie mówi, ze dla niego są absolutnym zerem. A takie, jak ona widac musza być kochane przez wszystkich. Jak ktoś sie nimi nie zachwyca, to jest tragedia. Przyzwyczaiły się, ze zawsze były oblegane, ale przecieztny królik - ruchacz zawsze puszczalskeij będzie komplementy prawić w zamian za darmowe spuszczenie z kija. Przyzwyczaiły się do tego, a teraz powoli zaczynaa poznawać sprawę taką, jaką jest ona w rzeczywistości"
- " co to za osiągnięcie bawić się grą wstępną i przerywać tuż przed pełną penetracją, a potem się napawać własną świętością, świeżością, niewinnością, czy jeszcze tam czymś. Wyczyn polega na odłożeniu sfery seksualnej (działania seksualnego) do momentu zawarcia małżeństwa i skupieniu się na budowaniu prawidłowych relacji i związku na solidnych, trwałych podstawach do tego momentu."
- "każdy ma prawo wymagać tego samego od innych czego wymaga od siebie
jeśli mężczyzna z nikim nie wspóżył i to nie wynikało tylko z przypadku ale z jego zasad, to normalne a nie żadne podłe jest, że oczekuje od dziewczyny i przyszłej żony tego samego. Nie ma w tym nic dziwnego"
- "wyobraźcie sobie sytuację, spacerujecie z żoną i przechodzący wypierdek (podpity) mówi: - stary, jak robiła mi @@@ z połykiem to aż jej oczy na wierzch wyłaziły, i wiecie że to prawda, co byście zrobili? pobić go za mówienie prawdy? stanąć w obronie honoru żony? jakiego honoru?"
- "Ogromne.Ci co mówią,że im jest obojętne czy ich kobieta miała oraz ilu facetów po prostu nie są autentyczni.
Być może szukają sprzymierzeńców by zagłuszyć ból,by się pocieszyć, by sobie coś wmówić.
Jest to temat do długich rozważań."
- "Powiedzcie mi panowie, jak to jest gdy Wasza dziewczyna lub żona była dmuchana już przez kogoś ? Chciałbym się dowiedzieć co czujecie gdy macie przed oczami obrazy swej lubej w łóżku z innym fagasem?
Co myślicie gdy wyobrażacie sobie jak jakiś facio wsadzał penisa do cipki waszej kobiety ?
Czy czujecie się wtedy dumni czy raczej poniżeni?
Jest mi to obce doświadczenie więc pytam tych herosów dla których nie ma problemów z przeszłością kobiety."
- "I ja tez chetnie sie dowiem jak to jest?. Wyobrażacie sobie przymkniete oczka swojej lubej i napinajace się posladki jej poprzednika. Widzicie jak czubek jego penisa oblizuje z nasienia wasza dziewczyna? - jak to jest?. Słyszycie ich wspólne cięzkie oddechy i jęki ekstazy? - jak to jest?"
- "Gwałt i inny przymus się nie liczy. To wiadome. Poprzednie małżeństwo, rozwod też. Ożenek to nie byle co. Ale mogło coś sie zadziac, po jakims czasie u faceta ujawniła sie "niereformowalność" i kobieta musiala z takiego małżeństwa uciekac."
Ot- takie cuś.