netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

522 odpowiedzi111 082 wyświetleniazałożony przez mambra, 28.12.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 … 9 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 523 ]

131

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
apoteoza23 napisał/a:

A i jeszcze jedno pytanie, czy ona wie, że jest "stanem przejściowym"? tzn jesteś z nia do momentu kiedy pojawi się Twój ideał?

Nie wiem na ile mogę się tutaj wypowiadać, bo zaraz dostanę bana za niepoprawne politycznie poglądy smile Ale nie wiem czy jest "stanem przejściowym" Jestem z nią i tyle, nie wiem czy kiedyś i z jakich powodów się to zmieni, ludzi różne rzeczy sobie obiecują później się rozstają, znów wchodzą w związki... znów sobie coś obiecują i znów się rozstają... tak się to kreci. Ja się po prostu nie zarzekam, że nigdy przenigdy i że to na wieki wieków.

apoteoza23 napisał/a:

Zgodzę się z Tomkiem, że przeszłośc naszego parnera/ki ma znaczenie. Nawet jestem w stanie zgodzić się z założeniem, że większość meżczyzn mając do wyboru dziewice i nie dziewice wybiorą wariant pierwszy. Oczywiście zawsze musi być jakies  "ale" no i w tym wypadku wtrące swoje uwagi smile
Uwazam, że dziewictwo nie jest sprawą pierwszorzędną przy wyborze ( w tym przypadku) partnerki. Każdy ma własne gusta i guściki. Dla jednych sprawą piorytetową przy wyborze będzie wygląd zewnętrzny, dla innych wspólne zainteresowania, a dla innych podobny punkt widzenia... więc to, że dla Ciebie jest ważne dziewictwo to ok, to Twoje kryteria wyboru więc jestem w stanie je uszanować.

DZIĘKUJĘ BARDZO!!! Wreszcie ktoś przedstawił sedno sprawy. Dla mnie dziewictwo jest ważne i tyle, natomiast nigdy nie twierdziłem, że jest sprawą pierwszorzędną. Dla mnie jest ważne, ale nie bardziej ważne niż inteligencja, wykształcenie, wygląd itd...

apoteoza23 napisał/a:

Nie zgodzę się z twierdzeniem , że większość mężczyzn ( w Twoim mniemaniu) porzuci swoją partnerkę w momencie kiedy na horyzoncie pojawi się kopia Angeliny...

Nie mężczyzn a ludzi, bo kobiet dotyczy tow takim samym stopniu smile Ludzie generalnie są dość naiwni i myślą, że jak się zakochali to tak będzie zawsze. Pytanie tylko, dlaczego w takim razie tyle związków się rozpada? smile Odpowiedź jest prosta... bo na horyzoncie pojawił się ktoś lepszy, niekoniecznie oczywiście Angelina czy Brat Pitt, bo u takich przeciętny Kowalski czy Kowalska nie mają szans, ale po prostu ktoś lepszy od obecnego partnera/partnerki. I temu chyba nikt nie zaprzeczy. A gdyby ktoś jednak się buntował to polecam wycieczkę do sądu. Ponad 90% sprawa to sprawy rozwodowe, a większość rozwodów jest z powodu zdrady, czy się to komuś podoba czy nie smile

132

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
tomek82 napisał/a:

Nie wiem na ile mogę się tutaj wypowiadać, bo zaraz dostanę bana za niepoprawne politycznie poglądy smile Ale nie wiem czy jest "stanem przejściowym" Jestem z nią i tyle, nie wiem czy kiedyś i z jakich powodów się to zmieni, ludzi różne rzeczy sobie obiecują później się rozstają, znów wchodzą w związki... znów sobie coś obiecują i znów się rozstają... tak się to kreci. Ja się po prostu nie zarzekam, że nigdy przenigdy i że to na wieki wieków.

pogamtwane ale w miarę sensowne... czyli bez większego szału smile to kolejne pytanko, jesteś z nią bo jesteś, czy kochasz ją ale zwyczajnie nie wypierasz się, że może kiedyś tam to się zmieni z racji, że różne scenariusze życie pisze.

tomek82 napisał/a:

DZIĘKUJĘ BARDZO!!! Wreszcie ktoś przedstawił sedno sprawy. Dla mnie dziewictwo jest ważne i tyle, natomiast nigdy nie twierdziłem, że jest sprawą pierwszorzędną. Dla mnie jest ważne, ale nie bardziej ważne niż inteligencja, wykształcenie, wygląd itd...

ymmm czyli to jest odpowiedź na moje pytanie tyczące się akceptacji Twojej partnerki.  smile

133 Ostatnio edytowany przez tomek82 (2010-06-10 21:06:24)

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
apoteoza23 napisał/a:

pogamtwane ale w miarę sensowne... czyli bez większego szału smile to kolejne pytanko, jesteś z nią bo jesteś, czy kochasz ją ale zwyczajnie nie wypierasz się, że może kiedyś tam to się zmieni z racji, że różne scenariusze życie pisze.

Nie wiem czy kocham... może jakoś na swój sposób.  Ale pewności, że będę z nią zawsze nie mam, więc nie wiem czy to "prawdziwa miłość" :-)

apoteoza23 napisał/a:

ymmm czyli to jest odpowiedź na moje pytanie tyczące się akceptacji Twojej partnerki.  smile

Dla mnie odpowiedź jest bardzo prosta, ale nie wiem czy inni to zrozumieją. Jej przeszłość nie przeszkadza mi na tyle abym nie mógł z nią być, ale wystarczająco abym nie chciał się z nią ożenić.

134

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

hmm ona wie, że Ty masz takie podejście do Waszego związku, wie o tym , że nie jesteś pewny czy ją kochasz?

Oczywiście to Twoja sprawa na jakich fundamentach się opiera Wasz związek i jeśli czujecie się szczęśliwi to bardzo się ciesze. Gorzej jeśli Twoja partnerka ma "wizję" dotyczącą Waszej wspólnej przyszłości i  angażuje się w ten związek....

tomek82 napisał/a:

Dla mnie odpowiedź jest bardzo prosta, ale nie wiem czy inni to zrozumieją. Jej przeszłość nie przeszkadza mi na tyle abym nie mógł z nią być, ale wystarczająco abym nie chciał się z nią ożenić.

tak dla jasności, to nie chcesz się z nią żenić tylko i wyłącznie dlatego, że nie była dziewicą?

135

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

A ja przeczytałem całą dyskusję od początku do końca i uważam, że Tomek od samego początku jest atakowany. Dziwne, że gdyby kobieta powiedziała, że nie chce 'maczo', to byście jej przyklasnęli i pewnie jeszcze wręczyli nagrodę Nobla za wybitne osiągnięcia. Mylę się?

Ja też jestem z kobietą, która nie jest dziewicą i w głębi chciałbym dziewicę. Też oficjalnie jestem tolerancyjny, z prostego powodu, gdybym mówił otwarcie, że wolę dziewice, to byłbym atakowany tak, jak tutaj jest atakowany Tomek. Najprawdopodobniej żadna kobieta by mnie nie chciała.

Nie uważam, żeby ktoś musiał być prawiczkiem, jeśli chce dziewicę. Z prostego powodu. Chcę również, żeby moja kobieta była subtelna, delikatna, kobieca - przy czym ja sam taki nie jestem. W związku NIGDY nie ma fifty-fifty, jedna osoba daje zupełnie inne cechy, wartości, niż druga osoba i to jest całkowicie naturalne. Dziwne, że akurat kwestia seksualności podlega równouprawnieniu. To ja żądam, żeby moja kobieta wniosła do związku tyle samo aktywnego zaangażowania i decyzyjności, co ja. A, zapomniałem, przecież to rola mężczyzny smile.

Nie zrozumieliście Tomka. Mężczyźni rozmawiają ze sobą o rzeczach, których swoim kobietom nie powiedzą - ta ma za małe piersi, ta mogłaby przytyć, chciałbym żeby była dziewicą, boli mnie, że miała innych partnerów. Kobiety też rozmawiają o swoich sprawach. Przy czym, oficjalnie, rozmiar penisa nie ma znaczenia, tak samo jak dziewictwo, wygląd itd - liczy się tylko miłość. Tyle tylko, że to WERSJA OFICJALNA, poprawna politycznie, żeby kogoś nie urazić, nie zostać wyrzuconym na ubocze.

To proste jak budowa cepa.

Ponadto, gdy kobieta wybiera mężczyznę, to pomyślmy czym się kieruje...
wygląd zewnętrzny, to musi być brunet, fajnie gdyby to był obcokrajowiec (najlepiej Włoch!), musi być wysportowany, musi być inteligentny itd... zabawne, że kobiety nie widzą w tym nic złego, materialistycznego, wręcz jest to romantyczne, i takie w stylu romansideł,

natomiast gdy mężczyzna chce piękną kobietę, wysportowaną itd, dziewicę - to jest to traktowane jako złe, materialistyczne, seksistowskie, nietolerancyjne i w ogóle samo dno piekła. Z jakiej paki?

Przecież wszyscy mamy jakieś kryteria wyboru partnera i każdy może sobie mieć takie cechy jakie chce, ale nie wszyscy muszą to akceptować. Nawet jak akceptują, to mają świete prawo decydowania kogo chcą wpuścić do swojego życia intymnego i nic nikomu do tego.

Choć w sumie jedno mi przychodzi do głowy. Po prostu kobiety były bardzo długo uczone, że wszystko im się należy przy zerowym wysiłku, żeby na to zapracować, a dadzą im to mężczyźni. Mylę się? Wątpię.

136

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Ja nigdy nie chciałbym być pierwszym dla przyszłej dziewczyny...

137

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Czyli wychodzi pół na pół - nie dopatrzylam się jasnej odpowiedzi na to, czy chłopaki wolą być tym pierwszym... Bo czasami nachodzą mnie myśli, że przyszłemu chłopakowi nie chciałabym sie przyznawać ze jestem dziewicą (tak, głupie i dziecinne), bo myślę, że by się albo wystraszył albo uznał za jakąś dziwną. Strasznie idiotyczne mam myślenie? smile

138

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Wydaje mi się że w Polsce nadal funkcjonuje zacoface podejście do sexu wyciągnięte z chrześcijańskiej kultury. Nie podoba i się podejście facetów którzy chcą za wszelką cenę "niewinną" dziewczynkę a sami szaleją na maksa. Kobieta też ma prawo do życia i do przyjemności w życiu. A skoro facet upiera się przy dziewicy to najwyraźniej boi sie porównania i chce aby ona myślała że jest najlepszy a nie oszukujmy się często facet ma w du... potrzeby kobiety. Kobiety która ma doświadczenia seksualne ma też wymagania, ana swoje ciało i swoje potrzeby.
Ja osobiście mogę powiedzieć z własnego doświadczenia że gdybym wyszła za mąż za mojego piwrwszego chłopaka to po jakimś czasie ciągneło mi mnie do innego. Nie wierze w bezgraniczną miłość do grobowej deski, w życiu pojawiają się problemy i one nas zmieniają, zaczynamy też dostrzegać pewne rzeczy i nasze punkty widzenia sie zmieniają. Uważam że obie strony zarówno kobieta jak i mężczyzna powinny się "wyszaleć" (nie mam na myśli setki patrnetów ale spróbowanie kilku opcji) oboje wtedy będą wiedzieć jakie maja oczekiwania w stosunku do partnera i będą będą mogli się tymi oczekiwaniami podzielić.

139

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

panowie przywiazuja wage do dziewictwa bo chca byc pierwsi a jak jest błona to i gwarancja ,ze sa pierwszymi.efekt pierwszensta polega na tym ,ze chłopak bedac pierwszym bedzie czuł sie wyjatkowym bo kobiety swoj pierwszy raz z reguły chca przezyc z tym jedynym wyjatkowym chłopakiem.Panowie o tym wiedza z tad ta pogon za dziewicami.Ja jako prawiczek gdybym miał sie zwiazac na całe zycie z nie dziewica to nie wiem czy dał bym rade.Kobiety tez czesto wiedza o tym i dlatego prawiczkow unikaja...niestety, no chyba ,ze chca sie z nim tylko pobawic ale na dłuzsza mete nie przepadaja za prawiczkami.
dziewice chca przewarznie prawiczki

140

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
mhmm napisał/a:

Ja też jestem z kobietą, która nie jest dziewicą i w głębi chciałbym dziewicę. Też oficjalnie jestem tolerancyjny, z prostego powodu, gdybym mówił otwarcie, że wolę dziewice, to byłbym atakowany tak, jak tutaj jest atakowany Tomek. Najprawdopodobniej żadna kobieta by mnie nie chciała.

Nie uważam, żeby ktoś musiał być prawiczkiem, jeśli chce dziewicę. Z prostego powodu. Chcę również, żeby moja kobieta była subtelna, delikatna, kobieca - przy czym ja sam taki nie jestem. W związku NIGDY nie ma fifty-fifty, jedna osoba daje zupełnie inne cechy, wartości, niż druga osoba i to jest całkowicie naturalne. Dziwne, że akurat kwestia seksualności podlega równouprawnieniu. To ja żądam, żeby moja kobieta wniosła do związku tyle samo aktywnego zaangażowania i decyzyjności, co ja. A, zapomniałem, przecież to rola mężczyzny :).

Nie zrozumieliście Tomka. Mężczyźni rozmawiają ze sobą o rzeczach, których swoim kobietom nie powiedzą - ta ma za małe piersi, ta mogłaby przytyć, chciałbym żeby była dziewicą, boli mnie, że miała innych partnerów. Kobiety też rozmawiają o swoich sprawach. Przy czym, oficjalnie, rozmiar penisa nie ma znaczenia, tak samo jak dziewictwo, wygląd itd - liczy się tylko miłość. Tyle tylko, że to WERSJA OFICJALNA, poprawna politycznie, żeby kogoś nie urazić, nie zostać wyrzuconym na ubocze.


Choć w sumie jedno mi przychodzi do głowy. Po prostu kobiety były bardzo długo uczone, że wszystko im się należy przy zerowym wysiłku, żeby na to zapracować, a dadzą im to mężczyźni. Mylę się? Wątpię.

mhmm napisał/a:

Ponadto, gdy kobieta wybiera mężczyznę, to pomyślmy czym się kieruje...
wygląd zewnętrzny, to musi być brunet, fajnie gdyby to był obcokrajowiec (najlepiej Włoch!), musi być wysportowany, musi być inteligentny itd... zabawne, że kobiety nie widzą w tym nic złego, materialistycznego, wręcz jest to romantyczne, i takie w stylu romansideł,

Czuję pewne zrozumienie. Jesteśmy inaczej zbudowani. Czasem ciężko dogadać się, wyrazić coś za pomocą słów. Moj chłopak, gdy go pozanałam był prawiczkiem, ja byłam dziewica. Przyczyna tego stanu rzeczy z obu stron była podobna - obydwoje chcielismy tego juz duzo wczesniej, ale jednoczesnie potrzebowalismy pewnosci, ze to ta własciwa osoba. Dla niego bardzo ważne było, zeby byc tym pierwszym. Bez tego czułby się jak ktoś, kto nie zasługuje by jego dziewczyna dawała mu to co ma najlepsze. Bez tego czułby się niekochany. Było to do tego stopnia, ze cieżko byłoby mu wtedy zaakceptowac(jak mowi: głową potrafiłby, ale psychicznie by się z tym męczył) nawet biedną dziewczynę, ktora była wcześniej z kims szczerze, z miłości, ale im nie wyszło. Nie ukrywam, ze głowa potrafiłam to zrozumiec, ale psychicznie męczyło mnie to;) nie podobało mi się takie podejście(nadal tak jest, choc moze z minimalnie większą wyrozumiałościa), wydawało się mało szlachetne, mało chwalebne i nie dodawłalo wrażenia, ze mam wyjatkowego faceta, który potrafi takie jaskiniowe instynkty przezwycieżyć.
Ciekawy przykład dla zrównoważenia mi podał: ,,Dlaczego wy dziewczyny nie potraficie być z chłopakiem, ktory jest 'ciapowaty', 'nieporadny', mino że "jest bardzo fajny, taki kochany, wrażliwy, ma ciekawe zainteresowania.... taki fajny ale mnie nie pociąga...". Mężczyźni nie maja takich problemów w stosunku do kobiet. Niektórzy wręcz tylko takich szukaja, moga poczuć się przy nich męsko. Uważam, ze faktycznie jesteśmy fifty-fifty, choć to troche mało romantycznie brzmi...
Osobiście chyba wolałabym, by mój chłopak miał bardziej 'lajtowe' podejscie do tego tematu, nie musiałby być tak mocno monogamiczny, bo-to znowu brzydko zabrzmi słowami - to zbyt uciążliwe. Nie miałabym nic przeciwko, by facet miał dziewczyny przede mna(nie mam tutaj na mysli przelatywaczy - ten typ mnie nie łechce). Mam wrażenie, ze wtedy byłby pewniejszy siebie w tych sprawach, 'górowałby nade mna', co akurat trafiałoby w mój typ kobiecości, dawałoby poczucie poczucie, ze mam coś wartościowego, skoro podobał się tylu kobietom. Dla mnie np. niezrozumiałym było na poczatku, dlaczego chłopak może uwazać ze dostał cos wartościowego, skoro nikt tego wcześniej nie chciał na tyle by to zdobyc. Nie znaczy to, że maja tak wszystkie dziewczyny, tak samo jak nie znaczy, że wszyscy mężczyźni łakną dziewic, jednak taka tendencja wydaje się być obecna. Nie znaczy to też, że mam jakiś wewnętrzny głeboki żal ukryty, ze byłam jego pierwsza - to akurat na swój sposób tez jest sympatyczne, wartosciowe i nie robi mi zadnej róznicy, dopóki nie prowadzi to do jakiegoś chorobliwego układu i męczących wymagań.

141

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Dla mnie chorobliwa chęć bycia "tym pierwszym/tą pierwszą" jest zwyczajnie nienormalna i świadczy o wewnętrznych problemach danej osoby. Co innego, gdy ktoś miał wcześniej np. 10 partnerek/partnerów, wtedy można nabrać podejrzeń, że taka osoba ma dość zwierzęce podejście do seksu. Ale bez przesady! Jeśli jest się w poważnym związku, to normalne, że w pewnym momencie pojawia się seks. To dowód miłości i zaufania. A jak jest się młodym to się nie myśli "I tak nam nie wyjdzie, na pewno się rozstaniemy", jest się przekonanym, że ten związek jest na całe życie. I właśnie dla mnie osoba, która się z seksem wstrzymuje, bo "nie wiadomo, czy będziemy ze sobą na zawsze" nie jest niejako godna związku, bo z góry skazuje nas oboje na niepowodzenie, bo nie wierzy w naszą miłość. To jakiś totalny absurd, ta mania dziewictwa. Jakbym teraz była singlem i poznała zainteresowanego mną faceta, który po dowiedzeniu się, że miałam 3 facetów przed nim stwierdził, że nie może ze mną być, to uznałabym, że jest idiotą i dobrze, że wiem to od razu. Na szczęście mam fantastycznego faceta, któremu moi poprzedni 2 nie przeszkadzają. Mi jego 8, czy ileś tam wcześniejszych już trochę bardziej przeszkadza, bo nie wszystkie jego dziewczyny były na poważnie, ale nie ma to tak naprawdę większego znaczenia, bo teraz jest ze mną i wiem, że mnie kocha. A to się liczy najbardziej.

142

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

A co tam napiszę i to co mnie po głowie chodzi.

Dziewictwo, fakt wielu facetów jara się tym, a raczej samym faktem, że są pierwsi. I to właśnie jest ta odrażająca część facetów, tych którzy jak już są tymi pierwszymi i pieczęć "została zerwana" zostawiają tą dziewczynę i szukają kolejnej. Szczerze to wiem żeby nie życzyć drugiemu co tobie nie miłe ale niech takich .... trafi.

Część z Pań mówi o równouprawnieniu i tu oczywiście popieram TO powinno działać w obie strony. I Panowie też nie powinni zaliczać wszystkiego co nie ucieka na drzewo, a potem liczyć na romantyczne uniesienia.
Ja jestem za równouprawnieniem więc sobie czekam żeby uczciwie było chociaż nic mi nie brakuje.

Czym jest dziewictwo dla mnie. Jest tylko faktem może jakąś gwarancją, że nie jestem tym 2,3,5 itd. że oboje nie wiemy jak to jest i nikt nie będzie nikogo oceniał, że mogę nie usłyszę od jakiegoś palanta "wiesz posuwałem twoją dziewczynę niezła jest", a i nie chodzi mi jakąś błonę, czy co tam kto sobie palcem robi tylko o sam fakt poprzednich kolesi.

I błagam drogie Panie nie w mówicie mi, że na tekst "ale masz farta twój koleś jest super w łóżku" ciśnienie by wam do 200 nie skoczyło. I pewien jestem, że każda z Was ma jakieś swoje wątpliwości w tym temacie. Chociaż z tego co czytam potraficie wiele wybaczyć.

A jak to jest z Paniami, które ktoś właśnie uwiódł i wykorzystał, więc uważam, że można spokojnie to wybaczyć jak to był jeden raz z jakimś kolesiem, który po prostu grał żeby osiągnąć cel. To przecież nie umniejsza wartości takiej dziewczyny nic złego nie zrobiła chciała być tylko szczęśliwa czy to źle. Jak szczerze się kocha to można wiele wybaczyć. I wolałbym usłyszeć o czymś takim po prostu od niej bo wtedy człowiek wie, że druga osoba chce dobrze i nic nie ukrywa. Prawda najważniejsza.

Gorzej jak jednak się spodobało i eksperymentowało z 2,3,5 itd. to ma swoje nazwy jak "seksoholizm" choćby. Sex to nie to samo co dłubanie w nosie, tak przynajmniej uważam. W przypadku takich kobiet/mężczyzn istnieje duże prawdopodobieństwo, że dostaniemy kopa.

Także każdy inaczej to odbiera ja bym chciał żeby kobieta, z którą będę nie musiała zastanawiać się nad moimi byłymi ani ja nad jej.

143

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Nigdy nie miałem paria na to by być pierwszym.

144

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
kaisa_malene napisał/a:

To dowód miłości i zaufania. A jak jest się młodym to się nie myśli "I tak nam nie wyjdzie, na pewno się rozstaniemy", jest się przekonanym, że ten związek jest na całe życie. I właśnie dla mnie osoba, która się z seksem wstrzymuje, bo "nie wiadomo, czy będziemy ze sobą na zawsze" nie jest niejako godna związku, bo z góry skazuje nas oboje na niepowodzenie, bo nie wierzy w naszą miłość.

nie godna związku jest osoba utozsamiajaca zwykły związek z seksem. tego typu podejsice rodzi same problemy ,ktore maja odbicie w licznych wpadkach i rozwodach. bez komentarza.


kaisa_malene napisał/a:

Mi jego 8, czy ileś tam wcześniejszych już trochę bardziej przeszkadza, bo nie wszystkie jego dziewczyny były na poważnie, ale nie ma to tak naprawdę większego znaczenia, bo teraz jest ze mną i wiem, że mnie kocha. A to się liczy najbardziej.

najpierw niech niech Pani odpowie sobie na pytanie czym jest miłosc a czym zauroczenie....







krewzalewa napisał/a:

A co tam napiszę i to co mnie po głowie chodzi.

Dziewictwo, fakt wielu facetów jara się tym, a raczej samym faktem, że są pierwsi. I to właśnie jest ta odrażająca część facetów, tych którzy jak już są tymi pierwszymi i pieczęć "została zerwana" zostawiają tą dziewczynę i szukają kolejnej. Szczerze to wiem żeby nie życzyć drugiemu co tobie nie miłe ale niech takich .... trafi.

pisze Pani o facetach niedojrzałych i z naleciałosciami narcystyczno-psychopatycznymi( to tacy rozdziewiczaja dla sportu) tak jak by tacy wszyscy byli.troche obiektywizmu.

145

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
researcher and discoverer napisał/a:
kaisa_malene napisał/a:

To dowód miłości i zaufania. A jak jest się młodym to się nie myśli "I tak nam nie wyjdzie, na pewno się rozstaniemy", jest się przekonanym, że ten związek jest na całe życie. I właśnie dla mnie osoba, która się z seksem wstrzymuje, bo "nie wiadomo, czy będziemy ze sobą na zawsze" nie jest niejako godna związku, bo z góry skazuje nas oboje na niepowodzenie, bo nie wierzy w naszą miłość.

nie godna związku jest osoba utozsamiajaca zwykły związek z seksem. tego typu podejsice rodzi same problemy ,ktore maja odbicie w licznych wpadkach i rozwodach. bez komentarza.

Przecież nigdzie nie napisałam, że związek=seks. Chodziło mi o to, że seks jest naturalnym następstwem uczucia, bo chce się być z taką osobą jeszcze bliżej. Nie mówię o tym, by wskakiwać komuś od razu do łóżka w dowód miłości, ale jeśli się kogoś kocha to prędzej, czy później to nastąpi. A o rozwodach wiem dostatecznie dużo, nie potrzebuję pouczeń w tych kwestiach.


researcher and discoverer napisał/a:
kaisa_malene napisał/a:

Mi jego 8, czy ileś tam wcześniejszych już trochę bardziej przeszkadza, bo nie wszystkie jego dziewczyny były na poważnie, ale nie ma to tak naprawdę większego znaczenia, bo teraz jest ze mną i wiem, że mnie kocha. A to się liczy najbardziej.

najpierw niech niech Pani odpowie sobie na pytanie czym jest miłosc a czym zauroczenie....

Kolejny facet, który wie lepiej ode mnie jak wygląda mój związek, mimo że na oczy mnie nie widział... Nie mam 15 lat, żeby sikać w majtki, bo ktoś mi się podoba. Wiem co to znaczy kochać. I to właśnie miłość łączy mnie z moim facetem, pomimo jego wcześniejszych doświadczeń, m.in. seksualnych.

146

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Dlatego że chce być dla swojej wybranki kimś wyjątkowym, a nie tylko kolejnym na liście. Ale osobiście uważam, że facet w takim wypadku też powinien ofiarować swoje prawictwo tej jedynej i tak zamierzam zrobić.

147

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Mi osobiście nie przeszkadzałaby bujna przeszłość seksualna mojej partnerki. No, chyba, żeby moi znajomi skomentowali jej obecność w moim życiu" to puszczalska, mieliśmy ją, bardzo wielu ją przed tobą miało, jesteś jeleniem, że o tym nie wiesz ", to wtedy wściekłbym się na nią, że ukrywała swoją przeszłość przede mną. Doświadczenie zaś w łózku u kobiety może być bardzo podniecające ( jest bardziej wyrozumiała niż kobiety z niewielkimi doświadczeniami czy zgoła dziewice ).
Tak samo dziewictwo może być sexy, jeżeli tylko dziewica jest otwarta na seks i ( z tak seksownym wstydem ), będzie w stanie wyartykułować swoje pragnienia.

148 Ostatnio edytowany przez Abizer (2013-10-24 23:34:05)

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Ilu jest ludzi na ziemi tyle będzie różnych poglądów na temat spraw wszelakich. Jedna widzi coś tak, druga inaczej, dla jednego ważne jest coś, co dla innego nie ma kompletnie żadnego znaczenia. I nawet jakby w tym wątku padła odpowiedź sformułowana przez 100 najznamienitszych mędrców świata specjalizujących się w dziedzinie "Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?" to i tak nic by to nie dało, bo każdy z nas, każda kobieta i każdy mężczyzna, ma inny (w niektórych aspektach bardzo podobny, zbliżony a w niektórych zgoła odmienny) światopogląd i to determinuje jego sposób postrzegania, dokonywanie wyborów, działania (nie tylko w sferze uczuć, związku, ale ogólnie- w życiu). I tutaj moim zdaniem nie ma co nawet zbytnio polemizować, a na pewno oceniać tego akurat aspektu poglądów ludzkich poruszonego w wątku w kategoriach lepszy/gorszy (co najwyżej po prostu "inny") bo każdy ma prawo myśleć o różnych sprawach "po swojemu" i raczej logiczne jest, że człowiek ten będzie szukał czy to partnera czy to ogólnie otoczenia ludzi podobnych sobie. I tak jest ten świat zrobiony, że jak dobrze poszuka to znajdzie. Nie ma prawa tylko przez to swoje myślenie wyrażone w działaniach odznaczać się hipokryzją i krzywdzić drugą istotę (niekoniecznie ludzką). I tego się trzymajmy wink

149

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
mambra napisał/a:

Pytałam już o to kilku mężczyzn, ale zadne jakos mnie nie przkonal. Jestem dziewczyna i osobiście nie przeszkadza mi, ze nie bylabym tą pierwsza mojego mezczyzny. Nie potrafię więc zrozumieć dlaczego jest to takie ważne dla Was panowie. Moglibyście mi to jakoś łopatologicznie wyłożyc? Dziękuję.

Szczerze mówiąc to zawsze miałem gdzieś to czy jestem pierwszy i z tego co się orientuję w gronie moich znajomych też specjalnie nikomu na tym nie zależy, więc skąd takie spostrzeżenia?

150

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

A tak zupełnie szczerze to dziewice mnie nawet bardziej odpychają niż przyciągają, jakoś wolę kobiety które wiedzą co lubią i nie mają tysiąca kompleksów ani obaw nie wiadomo o co.

151

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Mi jest to zupelnie obojetne. Porownlbym to do picia wody ze studni : nie ma znaczenia kto i ile razy czerplal z niej wode wczesniej, wazne, ze dostaje sie nowa porcje.

Ponadto doswiadczona dziewczyna wiecej potrafi i jest bardziej bezpruderyjna.

152

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Niewszyscy faceci oczekują zeby ich kobieta byla dziewica choc dla niektórych jest to warunek konieczny, zwlaszcza dla tych dosc religijnych, z jednej strony moge to zrozumiec..ale to troche hipokryzja

153

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
Promykslonca napisał/a:

Nie wszyscy faceci oczekują zeby ich kobieta byla dziewica choc dla niektórych jest to warunek konieczny, zwlaszcza dla tych dosc religijnych, z jednej strony moge to zrozumiec..ale to troche hipokryzja

Jeśli już to nie oczekują dziewictwa tylko po prostu szukają kobiety, która poza posiadaniem innych ważnych dla nich cech właśnie z nikim jeszcze nie współżyła z jakichś dla innych mniej dla innych bardziej racjonalnych powodów i własnych poglądów nawet niekoniecznie religijnych, a nie ze względu na stan zdrowia czy atrakcyjność a właściwie jej brak. Raczej nie można oczekiwać od kobiet dziewictwa. To sprawa indywidualna każdej kobiety (a także faceta) jakie ma poglądy na temat swojej seksualności, jak podchodzi do tych spraw i jakie ma to odzwierciedlenie w ich "działaniach". I na tym między innymi polega dobieranie się w pary przedstawicieli obojga płci z gatunku Homo sapiens, że mają oni zdefiniowane parametry i priorytety poszukiwań partnera którymi się kierują w doborze. I mają do tego prawo. 
Co według Ciebie jest tutaj hipokryzją?

154

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Nie zgodzę się, że nie można od kobiety oczekiwać dziewictwa. Można. Tak jak można sobie ustalić, że koniecznie ma być ruda. Rudość widać od razu, o dziewictwo w takim przypadku trzeba pytać PRZED związkiem. I kończyć znajomość, jeśli delikwentka nie spełnia podstawowego kryterium. Krew mi burzą jedynie wypowiedzi w stylu "od roku jestem w związku ze wspaniałą dziewczyną, ale nie mogę pogodzić się z tym, że kogoś miała przede mną". O wrrr.

155 Ostatnio edytowany przez Abizer (2013-10-25 18:08:28)

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Rozumiem, co chcesz przez to powiedzieć. Chodzi mi o to samo,  jedynie chciałem zwrócić uwagę na sposób wyrażania się. Dla mnie przynajmniej sama fraza "Oczekiwanie dziewictwa od kobiety" brzmi trochę dziwnie i mi kojarzy się z uogólnianiem tego typu "oczekiwań" do wszystkich kobiet i poniekąd do dzielenia ich na lepsze czy gorsze przez taki pryzmat. A przecież tu nie o to chodzi. Sam uważam także, że o ile faceci mają prawo chcieć związać się z dziewicą, chociaż sami pierwszy i kolejne razy mają już za sobą, to facet który poczeka z tym tak jak jego wybranka jest w pewien sposób bardziej fair wobec niej. Jeżeli chodzi o kolor włosów to jest to pewien przykład, chociaż z tym kolorem włosów to bywa tak, że można go milion razy zmieniać kiedy się chce albo powrócić do stanu wyjściowego zmywając farbę. Ja podałbym tutaj zgoła inny przykład, aby pokazać męskie myślenie, a mianowicie- samochód tongue (Oczywiście moje asocjacje NIE mają na celu w tym momencie uprzedmiotawiać kobiet, nie ma tu żadnych aluzji). Samochód dla mężczyzny to też swego rodzaju partner, z którym łączy go jakaś tam więź i który także wymaga należytego traktowania. Facet troszczy się o niego, konserwuje, myje, woskuje jedzie nim na przegląd, to jego towarzysz w drodze z którym spędza dużo czasu, bez niego trudno by się było np dostać do pracy Po prostu niektórzy faceci szukają samochodu, którym jeszcze nikt nie jeździł. (Celowo unikam tutaj słów nowy/używany, z drugiej ręki itd bo mają w tym momencie wydźwięk pejoratywny a nie o to mi chodzi i nie chcę temu aspektowi nadać takiego charakteru.). Oglądało go wielu, patrzyli  na jego funkcje, sprawdzali wyposażenie itp, ale pierwsza i kolejne wspólne jazdy, (aż do zezłomowania kierowcy bądź samochodu tongue) będzie miała miejsce W ODPOWIEDNIM MOMENCIE tylko z nim. I ten facet nie twierdzi, że samochód którym kiedyś już przez jakiś czas jeździł jakiś kierowca jest gorszy. Jest po prostu inny, różny od jego priorytetów.

156

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Ja uważam, że będąc w związku nie ma znaczenia czy ona jest czy nie dziewicą. Jeśli stara się, zależy jej, ma uczucie - to nie myśli się o tym ilu miała partnerów czy też zero. W związku jest się dla kogoś, a nie dla seksu samego.
A dlaczego dla mężczyzn ważne jest być tym pierwszym? Cóż, niezapomniane wspomnienia, zero porównań, nawet jak się jest nie najlepszym to i tak najlepszym, bo jedynym znanym, podnosi samoocenę,bo czekała na kogoś wyjątkowego...
Z drugiej strony jednak - prawdopodobnie zna tylko masturbację, umiejętności małe, bo skąd, fantazje duże, zagrożenie, że chcesz sprawdzać więcej, bo ciekawe jak to z kimś innym.
Niemniej wybór jest prosty - co nowe to nowe smile

157

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Abizer, ale w przypadku samochodu zazwyczaj chodzi też o to, że taka "nówka sztuka nieśmigana" jest na gwarancji, kojarzy się z tym, że wszystko ma sprawne i długo będzie bezawaryjnie służyć właścicielowi. Dziewica czy nie gwarancji nie posiada, stopień sprawności nijak się ma do przebiegu, awaryjność też nie ma związku ze zużyciem tongue

Generalnie moja logika obojętnie podchodzi do sformułowania "oczekiwać od kobiety dziewictwa". A niech sobie oczekuje. Nawet, jeśli sam wszystkie agencje towarzyskie w okolicy zaliczył. Dla mnie kluczowe jest to, żeby kobieta wiedziała o jego "oczekiwaniu" i mogła świadomie wyrazić (lub nie) na nie zgodę. I żeby ta konkretna kobieta mogła samodzielnie ocenić czy to jest wobec niej fair czy nie.

Remi napisał/a:

A dlaczego dla mężczyzn ważne jest być tym pierwszym? Cóż, niezapomniane wspomnienia, zero porównań, nawet jak się jest nie najlepszym to i tak najlepszym, bo jedynym znanym

Marnie to świadczy o pewności siebie danego mężczyzny...

Remi napisał/a:

podnosi samoocenę,bo czekała na kogoś wyjątkowego...

Albo siedziała latami na forum ubolewając, że jej nikt nie chce...

158

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Odpowiedź na to pytanie może być zupełnie prozaiczna. A w sumie nawet poza naszą świadomością. Może być genetycznie uwarunkowana od setek czy nawet tysięcy lat.
Kobieta jako dziewica była w dawniejszych czasach postrzegana jako bardziej wartościowa przede wszystkim dlatego że facet który "obcował" z nią płciowo pierwszy raz miał gwarancje że jeśli zajdzie w ciążę to dziecko będzie jego.
W czasach feudalnych na wyspach brytyjskich funkcjonowało tzw "prawo pierwszej nocy" kiedy to pan feudalny miał prawo spędzić pierwszą noc z panną młodą która wychodziła za mąż na terenach pod jego jurysdykcją - to tak tytułem ciekawostki.
Zwyczajnie kiedyś nie było metod które precyzyjnie potrafiłyby określić ojcostwo małego dziecka. Najważniejszym dowodem że dziecko pierworodne jest dzieckiem danego mężczyzny było dziewictwo kobiety.
Takie dziwne uwarunkowanie mogło w naszych genach przetrwać do naszych czasów. Nie bardzo mi się chcę dalej o tym rozpisywać. Chcę tylko powiedzieć że w naszych czasach odchodzi to coraz bardziej w niebyt. Sex stracił swój jedynie prokreacyjny charakter a i obyczaje się bardzo zmieniły.

159

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Z mojego odczucia kobieta ktora decyduje sie na  pierwszy raz ma do niego ogromne zaufanie, daje jemu cos czego nikt inny juz nie bedzie mial, czastke siebie i pomimo tego czy bylo super czy beznadziejnie pamieta to cale zycie. Podobnie jest z mezczyznami, zaden mezczyzna nie zazna juz takiego samego odczucia jak wtedy gdy pierwszy raz wspolzyl z kobieta, i podobnie zapadnie to w pamieci kazdego z nas na cale zycie.

Z drugiej strony wszyscy ktorzy nie sa ze swojimi pierwszymi partnerami czy z biegiem czasu nie macie odczucia ze tego czegos zabraklo, gdy wda sie w zycie rutyna, dzieci, codzienne obowiazki, nie macie takiego odczucia ze zadne z was nie mialo sie tylko i wylacznie dla siebie, co w lepszej wersji ze oboje daliscie sobie cos czego nikt inny nie mial nie dostal i juz nigdy nie dostanie....

Mysle ze to ma duzo wspolnego z duma i charakterem danego czlowiek, nie tylko mezczyzny bylo juz tu wiele kobiet na tym forum ktore nie mogly sie z tym pogodzic ze ich najukochansza druga polowa nie dale jej tego co najcenniejsze, ze nie maja tego wspomnienia razem.

Takze badzmy obiektywni nie tylko nam mezczyzna pasuje taka sytuacja, i malo to sie ma z tym czy mamy niska samoocene, czy tez jestesmy pewni siebie.

Jak to mowia jeden lubi coreke a drugi tesciowa, najwazniejsze aby nie ukrywac takich faktow przed druga osoba, byc fair i grac w otwarte karty.

160

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Myślę że to pewnie taki kompleks i tyle.

161

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Bo panowie nie lubią konkurencji big_smile
Biorąc dziewicę mają pewność, że ona nie będzie ich oceniać, ani porównywać do innych pod względem umiejętności seksualnych i wielkości przyrodzenia, bo nie ma żadnego punktu odniesienia wink

162

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
Hechicera napisał/a:

Bo panowie nie lubią konkurencji big_smile
Biorąc dziewicę mają pewność, że ona nie będzie ich oceniać, ani porównywać do innych pod względem umiejętności seksualnych i wielkości przyrodzenia, bo nie ma żadnego punktu odniesienia wink

A kobiety ktore chca byc pierwszymi partnerkami mezczyzny czego sie obawiaja, bo takie tez chyba sa, wielkosci przyrodzenia, porownania, dlaczego zawsze jak mowa o prownaniu to mezczyzna sie tego boji???

Skad wiec te posty kobiet ktore pisza o obrzydzeniu ze facet mial kilka partnerek???

Owszem inny umysl kobiety pozwala jej szybciej sobie to w jakis sposob ulozyc w glowie, ale skoro takowe powstaja to problem nie lezy chyba tylko po jednej stronie.

163 Ostatnio edytowany przez Klawesyn1 (2013-11-23 08:50:12)

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Pisze z pozycji faceta, ktorego Dziewczyna  byla jego pierwsza i on byl Jej pierwszym (calkiem niedawno). Na wstepie zaznacze, ze nei jestem religijnym fundamentalista, w zadnego boga nie wierze. Nie potrzebowalem co prawda wiedzy o tym, jaka jest Jej przeszlosc, by sie zakochac. Ale prawda jest taka, ze jak ja opowiedziala, to bardzo 'urosla w moich oczach' smile Wiele pozytywnych cech, ktore w niej widzialem odpowiadaja rowniez za jej dziewictwo- podejscie do milosci/brak seksu bez zwiazkow/bardzo powazne podejscie do partnera itd. Sam nie potrafilbym robic tego bez zobowiazan albo zalozenia, ze to nie bedzie matka moich dzieci, mam do siebie i do drugiej strony zbyt duzy szacunek. Wtrace jeszcze, ze jestesmy juz dawno po dwudziestce, inne 'oferty' odrzucalismy i nie wiem jak w Jej przypadku, ale u mnie bylo ich calkiem sporo.

Doskonale rozumiem facetow, ktorzy 'wymagaja' tego od kobiety, z ktorej chca wziac slub i miec dziecko. Jesli ktos nie zwraca na to uwagi, to pewnie ma mniej niz 25 lat i nie mysli jeszcze o powaznych zwiazkach z kobietami. Zasada wsrod facetow jest czesto taka, ze do plytkiej relacji na kilka miesiecy opartej na seksie wystarczy kobieta bez chorob wenerycznych (i taka dobra w te klocki jest lepsza), a do budowania domku z bialym plotkiem - dziewica. Mam ubaw szczegolnie z panow (bo drogie Netkobiety graja pod swoja agende sugerujac, ze brak dziewictwa nic nie znaczy), ktorzy tak glosno krzycza, ze przeszlosc jest niewazna i ktos oceniajacy kobiete w ten sposob jest niepewny siebie/ma malego siurka. Prawda jest taka, ze top 10% facetow bierze w dzisiejszych czasach wlasnie takie 'materialy na zone', ktore nie maja przebiegu. Bo po prostu sa najlepsi i zasluguja na najlepsze. Dlatego instytucja malzenstwa z normalnosci przechodzi juz cos zarezerwowanego dla ludzi o 'wyzszym statusie', widac to juz na Zachodzie (wstaw kropki zamiast spacji theweek com/article/index/248456/is-marriage-becoming-a-status-symbol-in-america) i taki trend wchodzi tez do Polski. I z cala pewnoscia to panowie pewni siebie i bez kompleksow (nie mam zamiaru sie reklamowac, jestem zajety i poteznie zakochany od bardzo dawna w mojej przyszlej Zonie i matce mych dzieci :>), do tego o wyzszej wartosci rynkowej.

A dlaczego wybieraja dziewice? Czy to tylko durny, pierwotny instynkt i podwojny standard? Otoz nie, panowie wiedza, co robia i chocby bylo to dyktowane hormonami, zwyczajnie dziala. Juz dawno temu udowodniono, ze jesli jestes pierwszym partnerem seksualnym swojej zony, szanse na udane malzenstwo wynosza ponad 80%!. Kiedy przed nami byl chociaz jeden- szanse spadaja do 50-kilku procent. Badania przeprowadzaono na podstawie danych z amerykanskiego cenzusu, gdzie ilosc rozwodow jest duzo wieksza, niz u nas (ale gonimy zachod dzielnie) i niech w glowach 'tolerancyjnych' panow utrwali sie ten obrazek:

[wstawic kropki w miejsce spacji]
i imgur com/KNAOqzv jpg

Polecam sprawdzenie zrodla grafiki celem zbadania wiarygodnosci:
socialpathology blogspot com/2010/09/sexual-partner-divorce-risk html

Jesli ktos ma zamiar kwestionowac metodologie badania, grupe kontrolna itd. To niech zrobi to konstruktywnie. Wspominalem, ze tego typu badan jest duzo, wynik zawsze ten sam.

Roznica jest przeogromna i czynnik kulturowy mozna tutaj latwo odrzucic, poniewaz stabilnosc zwiazku maleje z kazdym kolejnym partnerem.

Tego typu badan bylo sporo i z jednego z nich wynika, ze kobieta z 3 partnerami jest ekwiwalentem mezczynzy z 20 partnerkami. Kobiety sa bardziej emocjonalnie przywiazane po seksie (ta prawda krazaca po swiecie, ze kobiety czesto lacza seks z miloscia a mezczyzni nie to... po prostu prawda:) ) stad tez taki straszny podwojny standard, ktory drogim Paniom sie nie podoba.

Jest tak wiele danych, ktore popieraja teze o wiekszej wiernosci kobiet z mala iloscia partnerow seksualnych i ogromna wiernoscia dziewic, ze kazdy SZANUJACY SIE FACET bedzie szukal takiej. Maja prawo do wlasnych standardow i tak samo do wiedzy, ktora sie podzielilem. Nie musze w akcie rozpaczy i desperacji oklamywac kobiety, ze przeszlosc jest niewazna i byc ich podnozkiem liczac, ze sie ze mna przespia/napompuje sflaczale ego, dlatego pisze prosto z mostu. Nie musicie sie ze mna zgadzac, mnie to za bardzo nie obchodzi bo ja swoja relacje mam i na rynek nie wracam smile Po prostu wstyd mi, ze jestem facetem jak czytam te wynaturzenia net-kolesi, jak to niby ilosc partnerow sie nie liczy. Zwyczajnie nigdy PRAWDZIWIE sie nie zakochaliscie i nigdy nie przechodziliscie przez faze "a co jesli robila to z tym/tamtym/wieloma", lub- co gorsza- dowiadujecie sie, ze faktycznie tak robila i w Waszych glowach pojawiaja sie rozne natretne mysli. Pogadajcie z kolegami, ktorzy maja takie dziewczyny, to otwiera oczy.


Jeszcze jedno. Osoby o wysokim IQ sa wierniejsze, tworza szczesliwsze zwiazki, czesciej wyznaja monogamie. Osoby w stabilnych zwiazkach zyja dluzej, sa zdrowsze i bardziej zadowolone ze swojego zycia seksualnego, co chyba oczywiste. Kto dziewictwo/prawictwo traci pozniej? Osoby o wyzszym IQ smile [znowu spacje] gnxp com/blog/2007/04/intercourse-and-intelligence php
Milej soboty ;]

164 Ostatnio edytowany przez wont (2013-11-23 08:30:21)

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

"Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?"

Nie wiem, być może są tacy mężczyźni dla których ważne jest by być pierwszym. Dla mnie ważne jest być być pierwszym tego wieczoru.

EDIT: I ostatnim. smile

165

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
Klawesyn1 napisał/a:

....Po prostu wstyd mi, ze jestem facetem jak czytam te wynaturzenia net-kolesi, jak to niby ilosc partnerow sie nie liczy. Zwyczajnie nigdy PRAWDZIWIE sie nie zakochaliscie i nigdy nie przechodziliscie przez faze "a co jesli robila to z tym/tamtym/wieloma", lub- co gorsza- dowiadujecie sie, ze faktycznie tak robila i w Waszych glowach pojawiaja sie rozne natretne mysli. Pogadajcie z kolegami, ktorzy maja takie dziewczyny, to otwiera oczy.....

Liczy się, czy się nie liczy, jest sprawą osobniczo indywidualną.
Jak się dla kogoś liczy, niech robi po swojemu - osobiście mam w rzyci prawdy objawiające się fanatykom.
Jak dla mnie, wynaturzeniam są wywody kolesia, zmierzające do wykazania własnej i jedynie słusznej prawdy.
Gratuluje wiedzy, o fakcie mojego zakochania lub jego braku.
No i dzięki za genialną poradę nabywania informacji o własnej partnerce od kolegów.

166

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
N4VV napisał/a:
Klawesyn1 napisał/a:

....Po prostu wstyd mi, ze jestem facetem jak czytam te wynaturzenia net-kolesi, jak to niby ilosc partnerow sie nie liczy. Zwyczajnie nigdy PRAWDZIWIE sie nie zakochaliscie i nigdy nie przechodziliscie przez faze "a co jesli robila to z tym/tamtym/wieloma", lub- co gorsza- dowiadujecie sie, ze faktycznie tak robila i w Waszych glowach pojawiaja sie rozne natretne mysli. Pogadajcie z kolegami, ktorzy maja takie dziewczyny, to otwiera oczy.....

Liczy się, czy się nie liczy, jest sprawą osobniczo indywidualną.
Jak się dla kogoś liczy, niech robi po swojemu - osobiście mam w rzyci prawdy objawiające się fanatykom.
Jak dla mnie, wynaturzeniam są wywody kolesia, zmierzające do wykazania własnej i jedynie słusznej prawdy.
Gratuluje wiedzy, o fakcie mojego zakochania lub jego braku.
No i dzięki za genialną poradę nabywania informacji o własnej partnerce od kolegów.

Oooo, dzięki za zwrócenie uwagi na wpis Klawesyna. Nie wiem, być może rzeczywiście, tak jak pisze Klawesyn, nigdy prawdziwie się nie zakochałem, ale ja zawsze wolałem bardzo doświadczone partnerki. Po pierwsze dlatego, że właśnie były bardzo doświadczone. A po drugie dlatego, że jakoś podświadomie byłem zadowolony z tego, że skoro dziewczyna, która z tylu pieców chleb jadła, wybiera i chwali właśnie MOJE wypieki (bagietkę i dwie małe pszenne bułeczki) i wraca po więcej, to znaczy, że NAPRAWDĘ jestem dobrym piekarzem. A niedoświadczona kobieta? Trzeba ją długo uczyć jeść, żeby za bardzo nie nakruszyła, a jak jej smakuje to nie wiesz czy smakuje jej dlatego, że jej naprawdę smakuje, czy po prostu nie poznała jeszcze innych smaków. smile

167

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
Klawesyn1 napisał/a:

Wiele pozytywnych cech, ktore w niej widzialem odpowiadaja rowniez za jej dziewictwo- podejscie do milosci/brak seksu bez zwiazkow/bardzo powazne podejscie do partnera itd. Sam nie potrafilbym robic tego bez zobowiazan albo zalozenia, ze to nie bedzie matka moich dzieci, mam do siebie i do drugiej strony zbyt duzy szacunek.

Nigdy nie rozumiem budowania podziału na linii: poważne podejście do seksu = poważne podejście do życia. Można się puszczac na lewo i prawo a mieć poważne podejście do życia np. w pracy, karierze naukowej, stosunku do innych ludzi. Może też być bardzo wiernym jednemu partnerowi a być alkoholikiem, lub po prostu przepuszczać pieniądze. To moim zdaniem różne obszary życia: seks i reszta obowiazków.


Klawesyn1 napisał/a:

Doskonale rozumiem facetow, ktorzy 'wymagaja' tego od kobiety, z ktorej chca wziac slub i miec dziecko. Jesli ktos nie zwraca na to uwagi, to pewnie ma mniej niz 25 lat i nie mysli jeszcze o powaznych zwiazkach z kobietami. Zasada wsrod facetow jest czesto taka, ze do plytkiej relacji na kilka miesiecy opartej na seksie wystarczy kobieta bez chorob wenerycznych (i taka dobra w te klocki jest lepsza), a do budowania domku z bialym plotkiem - dziewica

Dlaczego związek oparty o seks ma być płytki ? To jakieś gloryfikowanie stałych związków. Jeśli jestem z kimś głównie z powodu seksu, ale w czasie znajomości pojawiają się i inne uczucia, robi się razem wiele rzeczy, jest się szczęśliwym, to czy to też jest "płytka znajomość" ?

Klawesyn1 napisał/a:

. Mam ubaw szczegolnie z panow (bo drogie Netkobiety graja pod swoja agende sugerujac, ze brak dziewictwa nic nie znaczy), ktorzy tak glosno krzycza, ze przeszlosc jest niewazna i ktos oceniajacy kobiete w ten sposob jest niepewny siebie/ma malego siurka. Prawda jest taka, ze top 10% facetow bierze w dzisiejszych czasach wlasnie takie 'materialy na zone', ktore nie maja przebiegu. Bo po prostu sa najlepsi i zasluguja na najlepsze.

To bardzo wygodne podejście ale wcale moim zdaniem tak nie musi być i nie jest. Pamiętajmy o ogromnej rzeczy ludzi którzy po prostu mają małe potrzeby seksualne lub nie są one dla nich ważne. Tacy po prostu wezmą pierwszego lepszego wolnego partnera, szybko się zwiążą i mają poczucie, że się ustawili i nic więcej do szczęścia nie potrzebują. Po prostu nie pociąga ich już żaden inny partner to ten jeden to aż nadto. Czy to "najlepsze" dziewczyny? Dlatego, że były dziwicami? To śmieszne. Każdy może wyrazic ocenę jakie są najlepsze. Jedynym wystarczy, że były dziewicami, innnym potrzeba jeszcze jak są inteligentne, na ile ambitne, ile mają pasji, co robią w życiu itd.

Klawesyn1 napisał/a:

Dlatego instytucja malzenstwa z normalnosci przechodzi juz cos zarezerwowanego dla ludzi o 'wyzszym statusie', widac to juz na Zachodzie (wstaw kropki zamiast spacji theweek com/article/index/248456/is-marriage-becoming-a-status-symbol-in-america) i taki trend wchodzi tez do Polski. I z cala pewnoscia to panowie pewni siebie i bez kompleksow (nie mam zamiaru sie reklamowac, jestem zajety i poteznie zakochany od bardzo dawna w mojej przyszlej Zonie i matce mych dzieci :>), do tego o wyzszej wartosci rynkowej.

A dlaczego wybieraja dziewice? Czy to tylko durny, pierwotny instynkt i podwojny standard? Otoz nie, panowie wiedza, co robia i chocby bylo to dyktowane hormonami, zwyczajnie dziala. Juz dawno temu udowodniono, ze jesli jestes pierwszym partnerem seksualnym swojej zony, szanse na udane malzenstwo wynosza ponad 80%!. Kiedy przed nami byl chociaz jeden- szanse spadaja do 50-kilku procent. Badania przeprowadzaono na podstawie danych z amerykanskiego cenzusu, gdzie ilosc rozwodow jest duzo wieksza, niz u nas (ale gonimy zachod dzielnie) i niech w glowach 'tolerancyjnych' panow utrwali sie ten obrazek:

Pytanie tylko o jakość takich małżeństw. Znane są też statystyki, że są np. kobiety które nawet wiele lat bite się nie rozwodzą. Czy i one są tu ujęte? Sam fakt braku rozwodu to jeszcze nie udane małżeństwo. Zwłaszcza, że dzeiwice takie nie muszą miec dużych potrzeb seksualnych.

Klawesyn1 napisał/a:

Jest tak wiele danych, ktore popieraja teze o wiekszej wiernosci kobiet z mala iloscia partnerow seksualnych i ogromna wiernoscia dziewic, ze kazdy SZANUJACY SIE FACET bedzie szukal takiej.

Facet ma prawo wybrać, czy woli dużą finezję w seksie czy dziewicę. I nawet nie będąc z dziewicą może uznać, że się szanuje. Nie rozumiem takiego podziału - jedna parterka w życiu ma oznaczać, że się szanuję?

Klawesyn1 napisał/a:

Po prostu wstyd mi, ze jestem facetem jak czytam te wynaturzenia net-kolesi, jak to niby ilosc partnerow sie nie liczy. Zwyczajnie nigdy PRAWDZIWIE sie nie zakochaliscie i nigdy nie przechodziliscie przez faze "a co jesli robila to z tym/tamtym/wieloma", lub- co gorsza- dowiadujecie sie, ze faktycznie tak robila i w Waszych glowach pojawiaja sie rozne natretne mysli. Pogadajcie z kolegami, ktorzy maja takie dziewczyny, to otwiera oczy.

Może raczej Ty masz problem a nie inni faceci? Tekst, że " w Waszych glowach pojawiaja sie rozne natretne mysli" uważam tu za kluczowy - Ty po prostu jesteś ogromnie zazdrosny o przeszłośc dziewczyny i nie zniósłbyś że ktoś ją wcześniej dotykał. To jest najważniejsze, żadne tam statystyki szczęścia. Tymczasem innym kobietom i facetom bywa to po prostu obojętne, można do tego podchodzić jak do studni z wodą: nie ważne ilu piło wcześniej, ważne, że teraz woda jest wyśmienita i nadal w dużej ilości.

Klawesyn1 napisał/a:

Kto dziewictwo/prawictwo traci pozniej? Osoby o wyzszym IQ smile tworza szczesliwsze zwiazki, czesciej wyznaja monogamie.

No ja chyba mam bardzo wysokie, bo straciłem mając 32 lata... a mimo to się nie zgadza i nie mam związku a tym bardziej szczęśliwego. Po prostu nie wyszalałem się niestety z dziewczynami mając 20 czy nawet 25 lat i nadal nie mam za bardzo ochoty na stały związek (nie wierzę w udany seks w stałym związku), zwłaszcza z dziewicą. Moim zdaniem dużo lepiej życiowo wychodza jednak Ci, którzy puszczali się na lewo i prawo mając około 20-25 lat i po prostu im się znudziło.


Klawesyn1 napisał/a:

Osoby w stabilnych zwiazkach zyja dluzej, sa zdrowsze i bardziej zadowolone ze swojego zycia seksualnego, co chyba oczywiste. [znowu spacje] gnxp com/blog/2007/04/intercourse-and-intelligence php
Milej soboty ;]

To raczej kwestia diety, ruchu, zarządzania emocjami. Kobieta sama w sobie nie daje zdrowia. Nie zgodze się też, jakoby posiadanie związku zwłaszcza z dziewicą czyniło "oczywistym, że są zadowolone ze swojego życia seksualnego". To skąd zdrady? Czy nie ważniejszy jest charakter i wygląd? W łożku takich par może być nuda (oczywiście sami się tego wyprą) ale po prostu nie mają większych potrzeb.

Podsumowując: tego typu opinie przypominają mi raczej wychwalanie przez kogoś np. tego, że całe życie spędził  w jednej pracy. Jest mu wygodnie. Może się czuć jak TOP 10%, ale prawda jest taka, że nawet nie chciał sie sprawdzić na innych, np. zagranicznych rynkach.

168

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Pierwszy partner... wstrzemięźliwość... choroby weneryczne... idealne małżeństwo... tratatata...
Absolutnie się zgadzam z podsumowaniem przez Facet79 wypowiedzi Klawesyna... dodam jeszcze coś od siebie, choć to temat-rzeka smile
Po pierwsze: fakt, że ludzie są dla siebie pierwszymi partnerami seksualnymi nie oznacza, że ostatnimi. Niekoniecznie związek kończy się małżeństwem. Jeśli nawet tak się stanie nie ma ŻADNEJ gwarancji, że przetrwa.
Po drugie: nie ma pewności, że para do siebie pasuje pod względem seksualnym, skoro tego nie sprawdziła... miłość miłością, ale samym platonicznym uczuciem nie da się żyć, więc małżeństwo takie się rozpadnie jeśli coś się nie zgra (temperamenty, finezja, wygląd/wielkość narządów, wzajemne oczekiwania itp.).  A co jeśli to wypielęgnowane poczucie wielkiej wartości i gloryfikacji cnoty przyniesie jedno wielkie rozczarowanie? Chwila, bum, i po sprawie... zostaje problem z partnerem, który nas całkowicie rozczarował? W myśl wyznawanej zasady należy go "brać", bo w końcu to ta pierwsza osoba! I aż do śmierci (o zgrozo!). Poza tym na czym opieramy ten związek? Na jakich wartościach? Jedynie na posiadaniu błony dziewiczej i nietkniętego Wacka? A co z charakterem, wrażliwością, zdolnością do zgodnego pożycia, wyrozumiałością, umiejętnością zawierania kompromisów, dobrocią i wieloma innymi wartościami? Jeśli facet twierdzi, że dziewica to wszystko posiada tylko z racji, że nią jest, to jest po prostu naiwny (powiedziałabym inne słowo, ale moderator będzie niezadowolony wink ). Związek małżeński/partnerski to nie tylko wspólne pierwsze seksualne podejście, ale mnóstwo innych czynników.
Gwarantuję, że jest cała masa osób, które całkowicie zmieniły zdanie jak tylko pozbyły się tego "wielkiego skarbu" i  palma im odbiła. Jestem jak najbardziej za tym, żeby nie zmieniać parterów jak rękawiczki, nie "szlajać się", ale nie popadajmy w skrajności wink
Fakt, że ktoś przetestuje jednego, czy drugiego nie skreśla go z listy "osób wartościowych" z którymi warto wchodzić w związek małżeński!
Jeśli partnerzy postanowili razem zaczekać do ślubu i skonsumować w noc poślubną - bardzo pięknie... ja jednak nie miałabym tyle odwagi, żeby po ślubie odkryć jakie uroki, czy ich braki ma mój wybraniec. Równie dobrze mogłabym wtedy wyjść za mąż za pierwszego lepszego z ulicy, z zakrytą twarzą i zobaczyć go po ślubie big_smile
Z perspektywy czasu postawę "prawiczka z przerośniętym ego" oceniam jako tchórzliwą. Według mnie mężczyzna, który ma takie podejście do sprawy ma zwyczajnie niskie libido i poszukuje podobnej partnerki, ewentualnie jest tak nieśmiały i "zielony", że strach paraliżuje go przed tym krokiem... inaczej zacząłby współżycie zanim zdążyłby nabrać jakichkolwiek oporów moralnych, zanim obrósłby w te górnolotne idee.
Normalny, zdrowy młody facet odczuwa popęd. Jeśli jest się w stanie powstrzymywać aż do ślubu (który może nastąpi za rok, dwa, pięć, dziesięć lat - bo przecież może jeszcze nie znalazł cnotliwej partnerki?) to świadczy o jego bardzo małych potrzebach, problemach w tej dziedzinie, ewentualnie jest aseksualny. Górnolotne dyrdymały są dla mnie jedynie upiększającym kamuflowaniem tego stanu. Jeśli facet ma blokadę to w większości wypadków, jak tylko "ptaszek zerwie się z uwięzi" jest gorszym gagatkiem niż niejeden zdrowo myślący. Jeśli niskie libido to mając szczęście natrafi na dziewicę z porównywalnym do swoich potrzeb niskim libido i wtedy małżeństwo będzie kwitnąć - w przeciwnym razie jego rogi będą strącać samoloty.

169

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Dla mnie, odkąd byłem kilka razy u "agentki" to przeszłość seksualna ewentualnej partnerki przesłała już mieć większe znaczenie - i tak nie będę jej kochał i nawet nie mam zamiaru ;-]

170 Ostatnio edytowany przez Abizer (2013-11-23 19:04:07)

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
Hechicera napisał/a:

Pierwszy partner... wstrzemięźliwość... choroby weneryczne... idealne małżeństwo... tratatata...
Absolutnie się zgadzam z podsumowaniem przez Facet79 wypowiedzi Klawesyna... dodam jeszcze coś od siebie, choć to temat-rzeka smile
Po pierwsze: fakt, że ludzie są dla siebie pierwszymi partnerami seksualnymi nie oznacza, że ostatnimi. Niekoniecznie związek kończy się małżeństwem. Jeśli nawet tak się stanie nie ma ŻADNEJ gwarancji, że przetrwa.
Po drugie: nie ma pewności, że para do siebie pasuje pod względem seksualnym, skoro tego nie sprawdziła... miłość miłością, ale samym platonicznym uczuciem nie da się żyć, więc małżeństwo takie się rozpadnie jeśli coś się nie zgra (temperamenty, finezja, wygląd/wielkość narządów, wzajemne oczekiwania itp.).  A co jeśli to wypielęgnowane poczucie wielkiej wartości i gloryfikacji cnoty przyniesie jedno wielkie rozczarowanie? Chwila, bum, i po sprawie... zostaje problem z partnerem, który nas całkowicie rozczarował? W myśl wyznawanej zasady należy go "brać", bo w końcu to ta pierwsza osoba! I aż do śmierci (o zgrozo!). Poza tym na czym opieramy ten związek? Na jakich wartościach? Jedynie na posiadaniu błony dziewiczej i nietkniętego Wacka? A co z charakterem, wrażliwością, zdolnością do zgodnego pożycia, wyrozumiałością, umiejętnością zawierania kompromisów, dobrocią i wieloma innymi wartościami? Jeśli facet twierdzi, że dziewica to wszystko posiada tylko z racji, że nią jest, to jest po prostu naiwny (powiedziałabym inne słowo, ale moderator będzie niezadowolony wink ). Związek małżeński/partnerski to nie tylko wspólne pierwsze seksualne podejście, ale mnóstwo innych czynników.
Gwarantuję, że jest cała masa osób, które całkowicie zmieniły zdanie jak tylko pozbyły się tego "wielkiego skarbu" i  palma im odbiła. Jestem jak najbardziej za tym, żeby nie zmieniać parterów jak rękawiczki, nie "szlajać się", ale nie popadajmy w skrajności wink
Fakt, że ktoś przetestuje jednego, czy drugiego nie skreśla go z listy "osób wartościowych" z którymi warto wchodzić w związek małżeński!
Jeśli partnerzy postanowili razem zaczekać do ślubu i skonsumować w noc poślubną - bardzo pięknie... ja jednak nie miałabym tyle odwagi, żeby po ślubie odkryć jakie uroki, czy ich braki ma mój wybraniec. Równie dobrze mogłabym wtedy wyjść za mąż za pierwszego lepszego z ulicy, z zakrytą twarzą i zobaczyć go po ślubie big_smile
Z perspektywy czasu postawę "prawiczka z przerośniętym ego" oceniam jako tchórzliwą. Według mnie mężczyzna, który ma takie podejście do sprawy ma zwyczajnie niskie libido i poszukuje podobnej partnerki, ewentualnie jest tak nieśmiały i "zielony", że strach paraliżuje go przed tym krokiem... inaczej zacząłby współżycie zanim zdążyłby nabrać jakichkolwiek oporów moralnych, zanim obrósłby w te górnolotne idee.
Normalny, zdrowy młody facet odczuwa popęd. Jeśli jest się w stanie powstrzymywać aż do ślubu (który może nastąpi za rok, dwa, pięć, dziesięć lat - bo przecież może jeszcze nie znalazł cnotliwej partnerki?) to świadczy o jego bardzo małych potrzebach, problemach w tej dziedzinie, ewentualnie jest aseksualny. Górnolotne dyrdymały są dla mnie jedynie upiększającym kamuflowaniem tego stanu. Jeśli facet ma blokadę to w większości wypadków, jak tylko "ptaszek zerwie się z uwięzi" jest gorszym gagatkiem niż niejeden zdrowo myślący. Jeśli niskie libido to mając szczęście natrafi na dziewicę z porównywalnym do swoich potrzeb niskim libido i wtedy małżeństwo będzie kwitnąć - w przeciwnym razie jego rogi będą strącać samoloty.

Aha, czyli jak facet odznacza się wrażliwością, zdolnością do zgodnego pożycia, wyrozumiałością, umiejętnością zawierania kompromisów, dobrocią i wieloma innymi wartościami, a jego wacek jest o 15 stopni odchylony w lewo i o 1 cm zaniża średnią krajową to się nie zgrają z kobietą i kicha. big_smile

Gęba też nie jest tylko od tego, żeby rzeczonego wacka w nią pchać, ale aby porozmawiać za wczasu o swojej intymności, urokach i brakach. Ewentualnie można "unaocznić" w celu potwierdzenia.

171 Ostatnio edytowany przez Klawesyn1 (2013-11-23 19:56:15)

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Widzicie, wrzucam tutaj twarde dane jako dowod, a wy nadal probujecie ze mna dyskutowac i jeszcze uzywacie jakichs dowodow anegdotalnych (skoro ja mialam tak, ja mialem tak, to wszyscy tak mieli). Juz nie bede rozwodzil sie nad szczegolami typu sugestie, ze w malzenstwie sa bite tylko dziewice:D Wolalbym jakis twardy dowod na to, ze sie myle smile Przedstawiam statystyki z moim subiektywnym komentarzem, po co wdawac sie w dyskusje?

Ty po prostu jesteś ogromnie zazdrosny o przeszłośc dziewczyny i nie zniósłbyś że ktoś ją wcześniej dotykał.

Nie wiem, nie musialem wystawiac swojej zazdrosci na probe. Ale nie wykluczam, nie mam zamiaru oszukiwac ani siebie, ani nikogo tutaj, bo niby po co? Jesli tak, to co? Czy zmienia to fakt, ze mniejszy bagaz kobiety= bardziej trwale (moim zdaniem to oznacza lepsze) malzenstwo? To clou mojego postu. Faceci czesto sa zazdrosni i terytorialni, szczegolnie w zwiazku, ktory ma byc dlugoterminowy. Milosci czesto towarzyszy zazdrosc i lek, szczegolnie w poczatkowej fazie.

tego typu opinie przypominają mi raczej wychwalanie przez kogoś np. tego, że całe życie spędził  w jednej pracy. Jest mu wygodnie. Może się czuć jak TOP 10%, ale prawda jest taka, że nawet nie chciał sie sprawdzić na innych, np. zagranicznych rynkach

I oczywiscie masz prawo do tej opinii. Siebie calkowicie wykreslam z rownania i nie probuje czuc sie z czyms lepiej. Ciesze sie, ze na cos zasluzylem i wcale nie uwazam, ze jestem w jakims top 10%, ale jesli chcesz mnie odbierac jako przechwalajacego sie barana, nie mam nic przeciwko. To nie ma nic wspolnego z informacjami, ktore chcialem przekazac smile



Po pierwsze: fakt, że ludzie są dla siebie pierwszymi partnerami seksualnymi nie oznacza, że ostatnimi. Niekoniecznie związek kończy się małżeństwem. Jeśli nawet tak się stanie nie ma ŻADNEJ gwarancji, że przetrwa.

No jasne, nikt nie daje gwarancji, ale jesli Twoj pierwszy raz byl z przyszlym mezem/przyszla zona to szanse sa wyzsze. Nie ma utartej sciezki, ale sa jakies pryncypia. Nie ma zadnej gwarancji, ze przechodzac na zielonym swietle nikt Cie nie przejedzie, ale lepiej isc na zielonym, niz czerwonym. Kazda prostytutka byla kiedys dziewica, ale to nie znaczy, ze chcialbym z nia wziac slub.

Po drugie: nie ma pewności, że para do siebie pasuje pod względem seksualnym, skoro tego nie sprawdziła...

Mi sie tam wydaje, ze latwiej dopasowac do siebie dziewice/prawiczka pod tym wzgledem niz szukac kogos, kto ma podobne poglady. Pytasz facetow na pierwszej randce, co mysla o trojkatach miedzyrasowych?

Poza tym na czym opieramy ten związek? Na jakich wartościach? Jedynie na posiadaniu błony dziewiczej i nietkniętego Wacka? A co z charakterem, wrażliwością, zdolnością do zgodnego pożycia, wyrozumiałością, umiejętnością zawierania kompromisów, dobrocią i wieloma innymi wartościami?

Nikt nie powiedzial, ze jedynym kryterium jest kawalek blony big_smile Ale przy pozostalych czynnikach niezmienionych, faceci CZESTO wybiora kobiete bez przebiegu. A kompromisy/wrazliwosc? Panuje takie przekonanie wsrod wielu facetow, ze nie warto uprawiac seksu z dziewicami, bo po wszystkim bardzo sie przykleja i nie dadza spokoju. Kompromisy wypracowuje sie bardzije z milosci, a nie dopasowania, ale to tam moje zdanie. Jesli kobieta czekala na 'tego jedynego', to czesto bedzie o niego walczyla, nawet jesli to ostatni dupek. Widze po swojej dziewczynie (no ale to dowod anegdotalny), ze gdybym byl teraz dla niej straszny to i tak by sie nie poddala i walczyla do konca, a ma bardzo silny charakter. Oczywiscie, nigdy nie wystawie go na probe smile

Według mnie mężczyzna, który ma takie podejście do sprawy ma zwyczajnie niskie libido i poszukuje podobnej partnerki, ewentualnie jest tak nieśmiały i "zielony", że strach paraliżuje go przed tym krokiem... inaczej zacząłby współżycie zanim zdążyłby nabrać jakichkolwiek oporów moralnych, zanim obrósłby w te górnolotne idee.

Powiedzmy, ze nie mam problemu ani z wielkoscia siusiaka, ani z jego wygladem, ani z libido, ani ze swoim wygladem (ale przeciez kazdy na necie tak pisze). Moja partnerka ma wysokie libido, zero powodow do kompleksow. Nasze zycie lozkowe jest od samego poczatku bardziej urozmaicone, niz osob z duzym przebiegiem. Dowod anegdotalny za dowod anegdotalny raz jeszcze. Nigdy nie bylem niesmialy i nie mialem do tego powodow. Nie uwazam tego za gornolotne idee tylko za szacunek do siebie i myslenie dlugoterminowe. Propozycji mialem bardzo duzo. Swoja droga to zabawne, ze przekreslilabys kogos z powodu ptaszka big_smile

Normalny, zdrowy młody facet odczuwa popęd. Jeśli jest się w stanie powstrzymywać aż do ślubu (który może nastąpi za rok, dwa, pięć, dziesięć lat - bo przecież może jeszcze nie znalazł cnotliwej partnerki?) to świadczy o jego bardzo małych potrzebach, problemach w tej dziedzinie, ewentualnie jest aseksualny.

Albo po prostu oznacza, ze ma w zyciu cos innego do roboty a nie tylko rozmyslanie o seksie? Niektorzy faceci nie zatrzymali sie w rozwoju na poziomie 16 lat i nie zyja tylko imprezami, wyrywaniem dupeczek i wiecznym gadaniu o tym z kolegami? Facet ma o tyle latwo, ze swoje potrzeby moze rozladowac w piec minut i nie potrzebuje do tego partnerki, dlatego gadka o aseksualnosci czy problemach w tej dziedzinie nie ma sensu. No i gadamy tu o dziewicach, a dziewica z niskim popedem raczej nie zdradzi, bo -nawet jesli odejmiemy ten specjalny rodzaj przywiazania z 'jej pierwszym'- wszelkie jej potrzeby beda zaspokojone w obrebie zwiazku. Jesli facet ma wyzsze libido? Niech radzi sobie z tym, jesli zdradzi to jest fajfusem, szkoda dziewczyny.

Jeśli facet ma blokadę to w większości wypadków, jak tylko "ptaszek zerwie się z uwięzi" jest gorszym gagatkiem niż niejeden zdrowo myślący.

Moj ptaszek zerwal sie z uwiezi, ale nadal jest tylko jedno cialo, ktore powoduje u jego wlasciciela wskoczenie na tak wysokie obroty. No ale znasz sie na naszej plci lepiej.

Abizer
Wiesz, z ludźmi jest tak, że nie przekonasz. Na szczęście owi ludzie są różni, jest ich od cholery na tej kulce w kosmosie i niektórych nie musisz przekonywać bo mają poglądy takie jak Twoje, bądź bardzo zbliżone. Czy słuszne? Czas pokaże.

Alez oczywiscie! Nie dyskutuje tutaj w celu przekonania kogos do moich pogladow, po prostu ten watek beda czytali inni panowie, szukajacy odpowiedzi na rozne pytania. W dzisiejszych czasach pietnuje sie facetow, ktorzy maja jakiekolwiek wymogi wzgledem kobiet, co uznaje za paranoje. Sami musimy miec tyle i tyle wzrostu, takiego wacka, taki brzuch, tyle kasy na koncie. Faceci musza zdac sobie sprawe, ze nikt im laski nie robi proponujac zwiazek i maja prawo do swoich standardow. Przedstawiam poglad inny, niz ten lansowany przez panie, ktore po prostu bronia wlasnego interesu: grube tez piekne, wyglad sie nie liczy, przeszlosc nie ma znaczenia, samotne matki sa super itd. Ja swojego interesu nie bronie, bo juz go zabezpieczylem.

Czas oczywiscie pokaze, ale w zyciu zawsze liczy sie proces, a nie wynik. Mozemy byc dobrymi ludzmi i nic z tego nie dostaniemy, co nie znaczy, ze popelnilismy jakis blad :-)

172 Ostatnio edytowany przez Abizer (2013-11-23 20:07:16)

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Wiesz, z ludźmi jest tak, że nie przekonasz. Na szczęście owi ludzie są różni, jest ich od cholery na tej kulce w kosmosie i niektórych nie musisz przekonywać bo mają poglądy takie jak Twoje, bądź bardzo zbliżone. Czy słuszne? Czas pokaże.


Edit:  @up- Akurat w pewnych kwestiach byśmy się zgodzili wink

173 Ostatnio edytowany przez kaa_siaa (2013-11-23 21:54:37)

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Dlaczego?
Wypowiem się za swojego chłopaka.
Cieszy się i jest mi wdzięczny nie tyle z faktu posiadania dziewicy, co z faktu bycia tym pierwszym spośród tylu mężczyzn, w którym ujrzałam coś wyjątkowego, co skłoniło mnie do oddania mu swojego ciała, tylko jemu. Uważa, że napawa go to dumą:p
A teraz odpowiem za siebie. MOIM zdaniem, przeszłość seksualna ma znaczenie, nawet bardzo duże znaczenie.

Czy nie jest tak, kiedy kochamy kogoś szczerą miłością, pragniemy być dla tej osoby tym/tą jedyną?

174 Ostatnio edytowany przez N4VV (2013-11-23 22:06:52)

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
Klawesyn1 napisał/a:

Widzicie, wrzucam tutaj twarde dane jako dowod, a wy nadal probujecie ze mna dyskutowac i jeszcze uzywacie jakichs dowodow anegdotalnych ...

Kolego, ze względu na nieanegdotalny protekcjonizm Twoich wypowiedzi, rozmowa z Tobą jest tożsama dyskusji z burakiem.

kaa_siaa napisał/a:

...
Czy nie jest tak, kiedy kochamy kogoś szczerą miłością, pragniemy być dla tej osoby tym/tą jedyną?

Co ma piernik do wiatraka?

175

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
N4VV napisał/a:
kaa_siaa napisał/a:

...
Czy nie jest tak, kiedy kochamy kogoś szczerą miłością, pragniemy być dla tej osoby tym/tą jedyną?

Co ma piernik do wiatraka?

Dla Ciebie może są to relacje piernik-wiatrak. W tym wypadku nie oczekuje zrozumienia z Twojej strony.

176

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
kaa_siaa napisał/a:
N4VV napisał/a:
kaa_siaa napisał/a:

...
Czy nie jest tak, kiedy kochamy kogoś szczerą miłością, pragniemy być dla tej osoby tym/tą jedyną?

Co ma piernik do wiatraka?

Dla Ciebie może są to relacje piernik-wiatrak. W tym wypadku nie oczekuje zrozumienia z Twojej strony.

A z czyjej?

177

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Może z mojej? big_smile

178

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
N4VV napisał/a:
kaa_siaa napisał/a:
N4VV napisał/a:

Co ma piernik do wiatraka?

Dla Ciebie może są to relacje piernik-wiatrak. W tym wypadku nie oczekuje zrozumienia z Twojej strony.

A z czyjej?

Wieeeedziałam!
Rozumiem, ze czasem podczas wymiany poglądów wypada coś napisać. Ot tak , byle co, może aby nie wyjść trochę na przegranego.
No ale sorry, może coś bardziej sensownego ? Wtedy z miłą chęcią dokonam starań by udzielić odpowiedzi.

179 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-11-24 00:44:47)

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
Abizer napisał/a:

Aha, czyli jak facet odznacza się wrażliwością, zdolnością do zgodnego pożycia, wyrozumiałością, umiejętnością zawierania kompromisów, dobrocią i wieloma innymi wartościami, a jego wacek jest o 15 stopni odchylony w lewo i o 1 cm zaniża średnią krajową to się nie zgrają z kobietą i kicha. big_smile

Manipulacja moimi słowami i odwracanie kota ogonem! Czytaj ze zrozumieniem.

Abizer napisał/a:

Gęba też nie jest tylko od tego, żeby rzeczonego wacka w nią pchać, ale aby porozmawiać za wczasu o swojej intymności, urokach i brakach. Ewentualnie można "unaocznić" w celu potwierdzenia.

Coś sugerujesz?
Od dawna nie jestem podjaraną nastolatą, a rzeczonego wacka w gębę pchałam po ślubie... i to długo po nim... i żeby nie było - byłam dziewczyną "bez przebiegu" jeśli chodzi o ścisłość!

Klawesyn1 napisał/a:

Powiedzmy, ze nie mam problemu ani z wielkoscia siusiaka, ani z jego wygladem, ani z libido, ani ze swoim wygladem (ale przeciez kazdy na necie tak pisze). Moja partnerka ma wysokie libido, zero powodow do kompleksow. Nasze zycie lozkowe jest od samego poczatku bardziej urozmaicone, niz osob z duzym przebiegiem. Dowod anegdotalny za dowod anegdotalny raz jeszcze. Nigdy nie bylem niesmialy i nie mialem do tego powodow. Nie uwazam tego za gornolotne idee tylko za szacunek do siebie i myslenie dlugoterminowe. Propozycji mialem bardzo duzo.

Czyli jednak uprawiacie seks!

Klawesyn1 napisał/a:

Swoja droga to zabawne, ze przekreslilabys kogos z powodu ptaszka big_smile

Nie powiedziałam tego - to Twoja nadinterpretacja, ale skoro nalegasz...
Nie chciałabym trafić na faceta z mikro penisem i związać się z nim na całe życie. Zawsze zastanawiałbym się jak to jest z facetem o normalnej budowie i nieustannie fantazjowałabym na ten temat co mogłoby skończyć się nieciekawie. Z kolei "co za dużo to niezdrowo" i są przypadki, kiedy z powodu zbyt dużego przyrodzenia odbycie stosunku jest zwyczajnie niemożliwe. Nie należę do kobiet o budowie typu "studnia bez dna" więc byłoby to dla mnie mało komfortowe, lub wykluczałoby jakiekolwiek pożycie małżeńskie. Analogicznie nie uważam tego za zabawne...

180 Ostatnio edytowany przez Abizer (2013-11-24 00:07:09)

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Nie muszę tutaj nic manipulować. Jest napisane przez Ciebie jasno i czarno na białym. I ja nie twierdzę, że mówiąc łopatologicznie- swoje narządy płciowe, i ich ewentualne defekty trzeba sobie "przedstawić" dopiero po zawarciu małżeństwa.  A to, że jeśli facet powstrzyma swój popęd do ślubu, czy tam przez ileś lat to jest z nim coś nie tak jest dla mnie bzdurą. Mogę tylko zadać w sumie retoryczne pytanie- Ma się bzykać co jakiś czas z kim popadnie bo ma popęd? big_smile Uczucie zakochania, miłość- to jedno, a facet nie czuje popędu seksualnego jedynie w czasie bycia w związku.
BTW: Twoje życie intymne mnie mało obchodzi bo... jest Twoje i nic mi do tego.

181

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
kaa_siaa napisał/a:
N4VV napisał/a:
kaa_siaa napisał/a:

Dla Ciebie może są to relacje piernik-wiatrak. W tym wypadku nie oczekuje zrozumienia z Twojej strony.

A z czyjej?

Wieeeedziałam!
.....

Hehe... big_smile
Nadsterowna jesteś.

182

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
Hechicera napisał/a:

Czyli jednak uprawiacie seks!

Jasne, ze tak. Gdyby seks przedmalzenski wplywal negatywnie na jakosc samego zwiazku, to bym Jej do slubu nie dotknal. Ale nie ma takiej korelacji, dlatego nie widze sensu we wstrzemiezliwosci. Swoja droga brak tej korelacji wskazuje, ze czynniki kulturowe (czyli wyznawana przez katolikow zasada 'seks po slubie') nie maja wplywu na wyniki badan.

183 Ostatnio edytowany przez spider123 (2013-11-24 00:48:07)

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
kaa_siaa napisał/a:

Dlaczego?
Wypowiem się za swojego chłopaka.
Cieszy się i jest mi wdzięczny nie tyle z faktu posiadania dziewicy, co z faktu bycia tym pierwszym spośród tylu mężczyzn, w którym ujrzałam coś wyjątkowego, co skłoniło mnie do oddania mu swojego ciała, tylko jemu. Uważa, że napawa go to dumą:p
A teraz odpowiem za siebie. MOIM zdaniem, przeszłość seksualna ma znaczenie, nawet bardzo duże znaczenie.

Wzruszyła mnie ta historia tongue

kaa_siaa napisał/a:

Czy nie jest tak, kiedy kochamy kogoś szczerą miłością, pragniemy być dla tej osoby tym/tą jedyną?

Nie, a po co? Co mnie obchodzi z iloma ktośtam był przede mną? Tu i teraz jest ze mną i to jest ważne. Powiem po chamsku - nawet szczerze i uczciwie wolę kogoś z "przebiegiem" jak to się uroczo tutaj określa, bo miałabym obawy, że prawiczek prędzej czy później zacznie fantazjować o innych. Chyba nawet kazałabym komuś takiemu iść się przespać z inną żeby spać spokojnie. Może jestem zbyt wielkim cynikiem, ale nie kupuję tych gadek o wielkich uczuciach, oddawaniu się na zawsze ani nawet statystyk Klawesyna1. A związek IQ z wiekiem stracenia dziewictwa mnie rozwalił na łopatki. W takim razie cały kler powinien się przenieść do Mensy jak leci. No, przynajmniej ci, których nie skusiły wdzięki ministranta (oj, będę się smażyć w piekle) tongue

Odnośnie tematu wątku - na pewno nie dla wszystkich to jest takie ważne. Np. mój współlokator dziewic nie cierpi i by takiej nie dotknął. Być może właśnie z uwagi na to, że potem mogłaby się przykleić na stałe i nie odpuścić, nie wnikałam. No i wrażenia zapewne nieocenione - ta obawa, czy się nie zrobi krzywdy, ta krew... Sexy!

Podsumowując (również po chamsku): ci, co wolą dziewice muszą mieć jakieś kompleksy, nie widzę innego wyjścia. Boją się porównań. Albo nie chce im się wysilać. Ja bym się cieszyła, że ktoś z doświadczeniem potrafi mnie docenić, ale to tylko moje zdanie.

184 Ostatnio edytowany przez Abizer (2013-11-24 00:59:42)

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

@Klawesyn1 A jak byście jednak po jakimś czasie przed ślubem stwierdzili, że to nie to i się rozeszli to znowu szukałbyś dziewicy?
Pytam z ciekawości.

spider123 napisał/a:

nawet szczerze i uczciwie wolę kogoś z "przebiegiem" jak to się uroczo tutaj określa, bo miałabym obawy, że prawiczek prędzej czy później zacznie fantazjować o innych. Chyba nawet kazałabym komuś takiemu iść się przespać z inną żeby spać spokojnie.

Nom, a potem on zacząłby fantazjować już nie o tej "innej" z którą się za Twoim przyzwoleniem (wręcz rozkazem) przespał, tylko o następnych, z gwiazdami porno i sąsiadkami włącznie. Bo przecież one to inna inszość big_smile


spider123 napisał/a:

Ja bym się cieszyła, że ktoś z doświadczeniem potrafi mnie docenić, ale to tylko moje zdanie.

Albo by Cię właśnie nie docenił, bo może i jego trzecia dziewczyna była wredną suką na co dzień, rozstali się, ale w łóżku była lepsza  big_smile


Sorry za sarkazm, ale takie gadki i tego typu oklepane stereotypowe wypowiedzi zwyczajnie mnie bawią.... big_smile

185

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
Abizer napisał/a:

@Klawesyn1 A jak byście jednak po jakimś czasie przed ślubem stwierdzili, że to nie to i się rozeszli to znowu szukałbyś dziewicy?
Pytam z ciekawości.

spider123 napisał/a:

nawet szczerze i uczciwie wolę kogoś z "przebiegiem" jak to się uroczo tutaj określa, bo miałabym obawy, że prawiczek prędzej czy później zacznie fantazjować o innych. Chyba nawet kazałabym komuś takiemu iść się przespać z inną żeby spać spokojnie.

Nom, a potem on zacząłby fantazjować już nie o tej "innej" z którą się za Twoim przyzwoleniem (wręcz rozkazem) przespał, tylko o następnych, z gwiazdami porno i sąsiadkami włącznie. Bo przecież one to inna inszość big_smile


spider123 napisał/a:

Ja bym się cieszyła, że ktoś z doświadczeniem potrafi mnie docenić, ale to tylko moje zdanie.

Albo by Cię właśnie nie docenił, bo może i jego trzecia dziewczyna była wredną suką na co dzień, rozstali się, ale w łóżku była lepsza  big_smile


Sorry za sarkazm, ale takie gadki i tego typu oklepane stereotypowe wypowiedzi zwyczajnie mnie bawią.... big_smile

Słaby sarkazm, ale wybaczam. Mnie z kolei bawi idealizowanie. Ale po kolei:

1. W takim razie niech mi o tym powie i możemy swingować czy coś. Mam świadomość tego, że "przy jednej dziurze to i kot zdechnie". Podstawy biologii. Nie sądzę, żebym miała z tym większy problem, byle by wszystko było jasno i uczciwie, bez kłamstw i hipokryzji.

2. Jakby mi ktoś powiedział, że jego była dziewczyna była ode mnie lepsza w łóżku, tobym się starała ją przebić big_smile W końcu samorozwój jest bardzo ważny w każdej dziedzinie życia.

186 Ostatnio edytowany przez Abizer (2013-11-24 02:21:52)

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
spider123 napisał/a:
Abizer napisał/a:

@Klawesyn1 A jak byście jednak po jakimś czasie przed ślubem stwierdzili, że to nie to i się rozeszli to znowu szukałbyś dziewicy?
Pytam z ciekawości.

spider123 napisał/a:

nawet szczerze i uczciwie wolę kogoś z "przebiegiem" jak to się uroczo tutaj określa, bo miałabym obawy, że prawiczek prędzej czy później zacznie fantazjować o innych. Chyba nawet kazałabym komuś takiemu iść się przespać z inną żeby spać spokojnie.

Nom, a potem on zacząłby fantazjować już nie o tej "innej" z którą się za Twoim przyzwoleniem (wręcz rozkazem) przespał, tylko o następnych, z gwiazdami porno i sąsiadkami włącznie. Bo przecież one to inna inszość big_smile


spider123 napisał/a:

Ja bym się cieszyła, że ktoś z doświadczeniem potrafi mnie docenić, ale to tylko moje zdanie.

Albo by Cię właśnie nie docenił, bo może i jego trzecia dziewczyna była wredną suką na co dzień, rozstali się, ale w łóżku była lepsza  big_smile


Sorry za sarkazm, ale takie gadki i tego typu oklepane stereotypowe wypowiedzi zwyczajnie mnie bawią.... big_smile

Słaby sarkazm, ale wybaczam. Mnie z kolei bawi idealizowanie. Ale po kolei:

1. W takim razie niech mi o tym powie i możemy swingować czy coś. Mam świadomość tego, że "przy jednej dziurze to i kot zdechnie". Podstawy biologii. Nie sądzę, żebym miała z tym większy problem, byle by wszystko było jasno i uczciwie, bez kłamstw i hipokryzji.

2. Jakby mi ktoś powiedział, że jego była dziewczyna była ode mnie lepsza w łóżku, tobym się starała ją przebić big_smile W końcu samorozwój jest bardzo ważny w każdej dziedzinie życia.

...I nie jest powiedziane, że by Ci się ją kiedykolwiek przebić udało big_smile.

No i przy tym swingowaniu, oczywiście w związku małżeńskim, jeśli w ogóle byłby Ci potrzebny, Twój ( o ile tak mogę jeszcze  powiedzieć) facet mógłby Ci jasno i uczciwie powiedzieć, że jedna z ( bo zakładam, że na jednej nie musi się kończyć) swingujących pań, (taka trochę surogatka ) jest bardziej urodziwa i chciałby mieć z nią Wasze dziecko,  ale oczywiście Ty i tylko Ty jesteś jego wybranką. No, ewentualnie jakiś jego ( i pewnie w myśl uczciwości małżeńskiej także i Twój) seksik bez zobowiązań oczywiście pod Twoim patronatem, bo gdzieżby szanowny partner śmiał coś przed Tobą ukrywać big_smile. Słowem- ""związek" (cudzysłów nie bez przyczyny big_smile) otwarty na świat" big_smile

187

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Jak zwykle przychodzę, żeby dementować plotki o "wierności dziewic". Ja czekałam na tego "jedynego", nadal z nim jestem, ale fantazjuję o innych i żałuję, że czekałam i nie "wyszalałam się" przed wejściem w poważny związek. Nie popieram zdrady, brzydzi mnie ona, ale faktem jest, że mój mężczyzna w porównaniu do facetów, których do tej pory spotykałam, jest niczym S-klasa przy Golfie. Ale gdybym spotkała kogoś lepszego... "tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono".

Ale mężczyźni to mężczyźni - załóżmy, że jestem w stanie zrozumieć, że ktoś pragnie i szuka dziewicy, z przyczyn religijnych, bo tak mówią statystyki naukowców z juesendej, czy po prostu dlatego, że mężczyźni mają tak ułożone w głowach przez naturę. Cokolwiek.

Ale dosłownie oburza mnie, jak dziewczyna pisze, że dziewictwo to jest to najlepsze, najważniejsze, najbardziej wartościowe, co kobieta może zaoferować mężczyźnie. Serio? Ta błonka między nogami to jest to najlepsze w kobiecie? Po takim stwierdzeniu  poczułabym się płytka jak kałuża. Ja zawsze wewnętrznie wiedziałam, że mogę zaoferować mężczyźnie znacznie więcej, niż tylko tą wątpliwą przyjemność z defloracji. Tym bardziej, że jest to obosieczna broń - bo to dziewictwo, czy po ślubie, czy przed ślubem, ale prędzej czy później się traci - więc stając się nie-dziewicą automatycznie jest się gorszą od dziewicy, i to we własnych oczach.

A że w życiu pewna jest tylko śmierć, to jedynym rozsądnym wyjściem jest tylko i wyłącznie czekanie do ślubu. I tu dziewczyna Klawesyna popełniła błąd - bo jeśli Klawesyn ją rzuci, albo ona rzuci jego, to już właściwie pozostaje kula w łeb. Bo jak się trafi taki Klawesyn nr 2, w którego oczach nie-dziewica jest gorsza, to ona nie będzie się już nadawała na matkę i żonę. No, może tylko z braku innych możliwości, ale oczywiście Klawesyn nr 2 nigdy nie pozwoli jej zapomnieć, że jest gorsza, bo przecież dała się wykorzystać Klawesynowi nr 1, a mogła przewidzieć przyszłość i grzecznie poczekać na tego "jedynego". Bo przecież oni wszyscy mają wypisani na czole, że o to to, to właśnie ten dziewczyno, jemu możesz się oddać, to ostatni przystanek, dalej nie jedziem.

A tak jeszcze używając barwnych porównań ze świata motoryzacji - zdecydowanie wolałabym 10-letnie auto klasy premium od plastikowego resoraka, choćby prosto z salonu.

188 Ostatnio edytowany przez spider123 (2013-11-24 02:30:00)

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
Abizer napisał/a:

...
...I nie jest powiedziane, że by Ci się ją kiedykolwiek przebić udało big_smile.

No i przy tym swingowaniu, oczywiście w związku małżeńskim, jeśli w ogóle byłby Ci potrzebny, Twój ( o ile tak mogę jeszcze to powiedzieć) facet mógłby Ci jasno i uczciwie powiedzieć, że jedna z ( bo zakładam, że na jednej nie musi się kończyć) swingujących pań jest bardziej urodziwa i chciałby mieć z nią Wasze dziecko,  ale oczywiście Ty i tylko ty jesteś jego wybranką. No, ewentualnie jakiś jego ( i pewnie w myśl uczciwości małżeńskiej także i Twój) seksik bez zobowiązań oczywiście pod Twoim patronatem, bo gdzieżby szanowny partner śmiał coś przed Tobą ukrywać big_smile. Słowem- ""związek" (cudzysłów nie bez przyczyny big_smile) otwarty na świat" big_smile

No, jeśli jej "lepszość" byłaby spowodowana tym, że kręciły ją rzeczy, które dla mnie są nieakceptowalne (jakieś dziwactwa typu pissing czy inne cholerstwo), to wydaje mi się, że podziękowałabym amatorowi takich zabaw już na wstępie, bez wnikania, czy jego byłe to lubiły, czy nie. Brzmi sensownie?
A jeśli byłoby to spowodowane tym, że miała większe cycki, czy coś... no to trudno, musiałabym z tym żyć (oh, the horror... not), tylko nie wiem, czego taki facet szukałby u mnie, skoro jedyną wskazówką w odróżnieniu moich pleców od przodu to zapięcie stanika tongue

Eee, skoro już się tak zagłębiamy w to teoretyzowanie (bo ja osobiście takiego układu nigdy nie praktykowałam), to po diabła facet miałby przede mną ukrywać cokolwiek, skoro mu wszystko wolno? Nielogiczne. A jeśli pozna inną, fajniejszą, z którą chciałby mieć dziecko ( zwłaszcza, jeśli chciałby mieć jakieś dziecko, bo ja nie chcę) to niech do niej odchodzi, co, bez swingerstwa takie sytuacje się nie zdarzają? Działu "rozstanie, flirt, zdrada, rozwód" nie czytałeś?

189 Ostatnio edytowany przez Abizer (2013-11-24 02:44:21)

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Urodziwa- znaczy po prostu ładna.

A po co miałby odchodzić? Z nią- tylko dziecko, a z Tobą ...reszta tego małżeństwa i związku (cokolwiek by  z tej reszty wyłącznie dla Ciebie jako tej "wybranki" zostało. Bo seks nie tylko z Tobą, dziecka nie chcesz, czyli tylko ta jakaś tam miłość big_smile no i obowiązki "żony" big_smile )


Jak można być tak staroświeckim... big_smile

190 Ostatnio edytowany przez spider123 (2013-11-24 03:05:30)

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
Abizer napisał/a:

Urodziwa- znaczy po prostu ładna.

A po co miałby odchodzić? Z nią- tylko dziecko, a z Tobą ...reszta tego małżeństwa i związku (cokolwiek by  z tej reszty wyłącznie dla Ciebie jako tej "wybranki" zostało. Bo seks nie tylko z Tobą, dziecka nie chcesz, czyli tylko ta jakaś tam miłość big_smile no i obowiązki "żony" big_smile )


Jak można być tak staroświeckim... big_smile

Nie jestem tak egocentryczna, żeby się uważać za najpiękniejszą na świecie...

Dziecko wymaga ponoć dużo czasu, więc prędzej czy później cokolwiek by zostało i tak by się rozwaliło.
Aczkolwiek, za chwilę wysuniesz pewnie teorię, że byłoby to tylko zostawienie gdzieś genów i alimenty - na to się nie zgodzę, bo bez sensu wydawać pieniądze, które moglibyśmy wydać wspólnie na jakiegoś aliena. No chyba, że zostawienie genów + brak alimentów + nie muszę tego dziecka na oczy oglądać ani nic o nim słyszeć + teoretyczny partner nadal jest i mieszka ze mną, choć może od czasu do czasu zaliczać matkę tego czegoś. Hm... trochę ciężko to zwizualizować, ale wydaje się w porządku.

191

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
Klawesyn1 napisał/a:

Doskonale rozumiem facetow, ktorzy 'wymagaja' tego od kobiety, z ktorej chca wziac slub i miec dziecko. Jesli ktos nie zwraca na to uwagi, to pewnie ma mniej niz 25 lat i nie mysli jeszcze o powaznych zwiazkach z kobietami. Zasada wsrod facetow jest czesto taka, ze do plytkiej relacji na kilka miesiecy opartej na seksie wystarczy kobieta bez chorob wenerycznych (i taka dobra w te klocki jest lepsza), a do budowania domku z bialym plotkiem - dziewica. Mam ubaw szczegolnie z panow (bo drogie Netkobiety graja pod swoja agende sugerujac, ze brak dziewictwa nic nie znaczy), ktorzy tak glosno krzycza, ze przeszlosc jest niewazna i ktos oceniajacy kobiete w ten sposob jest niepewny siebie/ma malego siurka. Prawda jest taka, ze top 10% facetow bierze w dzisiejszych czasach wlasnie takie 'materialy na zone', ktore nie maja przebiegu. Bo po prostu sa najlepsi i zasluguja na najlepsze. Dlatego instytucja malzenstwa z normalnosci przechodzi juz cos zarezerwowanego dla ludzi o 'wyzszym statusie', widac to juz na Zachodzie (wstaw kropki zamiast spacji theweek com/article/index/248456/is-marriage-becoming-a-status-symbol-in-america) i taki trend wchodzi tez do Polski. I z cala pewnoscia to panowie pewni siebie i bez kompleksow (nie mam zamiaru sie reklamowac, jestem zajety i poteznie zakochany od bardzo dawna w mojej przyszlej Zonie i matce mych dzieci :>), do tego o wyzszej wartosci rynkowej.

Kurcze, jestem wyzszym statusem big_smile


Klawesyn1 napisał/a:

A dlaczego wybieraja dziewice? Czy to tylko durny, pierwotny instynkt i podwojny standard? Otoz nie, panowie wiedza, co robia i chocby bylo to dyktowane hormonami, zwyczajnie dziala. Juz dawno temu udowodniono, ze jesli jestes pierwszym partnerem seksualnym swojej zony, szanse na udane malzenstwo wynosza ponad 80%!. Kiedy przed nami byl chociaz jeden- szanse spadaja do 50-kilku procent. Badania przeprowadzaono na podstawie danych z amerykanskiego cenzusu, gdzie ilosc rozwodow jest duzo wieksza, niz u nas (ale gonimy zachod dzielnie) i niech w glowach 'tolerancyjnych' panow utrwali sie ten obrazek:

Cholerka a mnie sie zawsze wydawalo ze do udanego malzenstwa potrzeba takich drugorzednych rzeczy jak milosc, zrozumienie, tolerancja, komunikacja, szacunek...A jednak okazuje sie ze blona gwarancja udanego malezenstwa! big_smile
Jak wytlumaczyc fenomen mojego zwiazku? Ani maj maz nie byl pierwszym ani drugim ani trzecim....a jakos jestesmy szczesliwi.
Czy ktos robil jakies badania na ten temat? smile


Klawesyn1 napisał/a:

Roznica jest przeogromna i czynnik kulturowy mozna tutaj latwo odrzucic, poniewaz stabilnosc zwiazku maleje z kazdym kolejnym partnerem.

A po ilu partnerach maleje do zera?


Klawesyn1 napisał/a:

Jest tak wiele danych, ktore popieraja teze o wiekszej wiernosci kobiet z mala iloscia partnerow seksualnych i ogromna wiernoscia dziewic, ze kazdy SZANUJACY SIE FACET bedzie szukal takiej. Maja prawo do wlasnych standardow i tak samo do wiedzy, ktora sie podzielilem. Nie musze w akcie rozpaczy i desperacji oklamywac kobiety, ze przeszlosc jest niewazna i byc ich podnozkiem liczac, ze sie ze mna przespia/napompuje sflaczale ego, dlatego pisze prosto z mostu. Nie musicie sie ze mna zgadzac, mnie to za bardzo nie obchodzi bo ja swoja relacje mam i na rynek nie wracam smile Po prostu wstyd mi, ze jestem facetem jak czytam te wynaturzenia net-kolesi, jak to niby ilosc partnerow sie nie liczy. Zwyczajnie nigdy PRAWDZIWIE sie nie zakochaliscie i nigdy nie przechodziliscie przez faze "a co jesli robila to z tym/tamtym/wieloma", lub- co gorsza- dowiadujecie sie, ze faktycznie tak robila i w Waszych glowach pojawiaja sie rozne natretne mysli. Pogadajcie z kolegami, ktorzy maja takie dziewczyny, to otwiera oczy.

Jednym slowem mamy z toba nie dyskutowac? smile
To sie da zrobic smile


Klawesyn1 napisał/a:

Jeszcze jedno. Osoby o wysokim IQ sa wierniejsze, tworza szczesliwsze zwiazki, czesciej wyznaja monogamie. Osoby w stabilnych zwiazkach zyja dluzej, sa zdrowsze i bardziej zadowolone ze swojego zycia seksualnego, co chyba oczywiste. Kto dziewictwo/prawictwo traci pozniej? Osoby o wyzszym IQ smile

Najlepsza bzdurka lechcaca chyba twoje sflaczela ego smile

192 Ostatnio edytowany przez Abizer (2013-11-24 12:36:21)

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
spider123 napisał/a:

No chyba, że zostawienie genów + brak alimentów + nie muszę tego dziecka na oczy oglądać ani nic o nim słyszeć + teoretyczny partner nadal jest i mieszka ze mną, choć może od czasu do czasu zaliczać matkę tego czegoś. Hm... trochę ciężko to zwizualizować, ale wydaje się w porządku.

Tak, spoko, w porządku układ. Na tym można by się zatrzymać big_smile. "Zostawiacz genów" może od czasu zaliczać surogatkę, która  wydaliła poza swój organizm "to coś". No i Ty oczywiście jako "prawowita partnerka" niezmiennie stoisz na piedestale wartości życiowych i miłości big_smile


Gratuluję big_smile

193 Ostatnio edytowany przez spider123 (2013-11-24 12:53:50)

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
Abizer napisał/a:
spider123 napisał/a:

No chyba, że zostawienie genów + brak alimentów + nie muszę tego dziecka na oczy oglądać ani nic o nim słyszeć + teoretyczny partner nadal jest i mieszka ze mną, choć może od czasu do czasu zaliczać matkę tego czegoś. Hm... trochę ciężko to zwizualizować, ale wydaje się w porządku.

Tak, spoko, w porządku układ. Na tym można by się zatrzymać big_smile. "Zostawiacz genów" może od czasu zaliczać surogatkę, która  wydaliła poza swój organizm "to coś". No i Ty oczywiście Ty jako "prawowita partnerka" niezmiennie stoisz na piedestale wartości życiowych i miłości big_smile


Gratuluję big_smile

Albo mi się wydaje albo wyczuwam ironię. Powtarzam, nigdy mi się coś takiego nie przytrafiło, ja jedynie teoretyzuję i rozważam różne opcje. Do tej pory faceci, z którymi miałam do czynienia byli urażeni na samą sugestię, że mogliby iść się przespać z inną, bo cośtam, więc chyba mało prawdopodobne jest wystąpienie takiej sytuacji. Czemu tak cię boli, że ktoś może być do tego stopnia wyluzowany (cyniczny, jak kto woli), żeby nie łączyć ściśle seksu z miłością? W końcu to li jedynie czynność fizjologiczna, tylko rodzaj ludzki ma zdumiewający dar do gloryfikowania normalnych rzeczy, jak choćby wałkowana tutaj utrata dziewictwa. Oprócz ludzi błonę dziewiczą mają również krety - ciekawe, czy samice kretów też mają wybór: być do końca życia z samcem, który jej przerwał czy narażać się na szkalowanie i samotność do końca życia smile

194 Ostatnio edytowany przez Abizer (2013-11-24 13:15:50)

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

To każdego indywidualna sprawa co z czym łączy i jaką temu nadaje wartość. Mało mnie obchodzi, że ten ktoś nie łączy miłości z seksem. ( W ogóle ten ktoś bardzo mało mnie w tej kwestii obchodzi big_smile) I ma do tego prawo. Samym tym faktem jeszcze nikogo nie krzywdzi. Ktoś może np. nie łączyć miłości ściśle z poszanowaniem, zrozumieniem, poświęceniem. Od siebie powiem tylko tyle, że akurat sam fakt braku posiadania jakiejś błony między nogami nie ma dla mnie żadnego znaczenia.

195

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

No, ale od początku rzuciłeś się na mnie z niejasnych przyczyn. Spoko, lubię eksperymenty myślowe.

Posty [ 131 do 195 z 523 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 … 9 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026