netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

522 odpowiedzi111 081 wyświetleńzałożony przez mambra, 28.12.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 … 9 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 523 ]

66 Ostatnio edytowany przez Elnett (2010-06-06 22:23:58)

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Jestem w totalnym szoku, po tym co tutaj przeczytałam.

Tomek, szukasz dziewczyny idealnej- życzę owocnego szukania.
Najpierw sam stań się "idealnym"aby szukać kogos idealnego...

Reszty nie komentuje.
Tak macie rację, ciężko jest was męzczyzn zrozumieć i vice versa ...

67

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
tomek82 napisał/a:
vinnga napisał/a:

Przeczytaj dokładnie, potem jeszcze raz, i jeszcze - aż zrozumiesz, że to nie ja tego kretyna wymyśliłam...

Ty też przeczytaj dokładnie, potem jeszcze raz, i jeszcze - aż zrozumiesz, że to Ty nazwałaś mnie kretynem. Nie żebym się obrażał, ale to jednak nie świadczy o Tobie zbyt dobrze, a ta agresja z Twojej strony jest mocno podejrzana.

smile smile smile

Mówiłam, żebyś czytał do skutku...

68

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
tomek82 napisał/a:
Martyna777 napisał/a:

Tomek jak rozumiem Ty jesteś prawiczkiem bo tylko w takim przypadku ma to sens.
Co w przypadku jeżeli nie będziesz jej umiał zadowolić albo ona Ciebie?

Oczywiście, że nie jestem, chyba nigdzie nie napisałem inaczej? Nie chce mi się tego tłumaczyć po raz setny, bo Wy zaraz się strasznie oburzacie. Ja wiem, że dla Was nie prawiczek wymagający dziewictwa od dziewczyny to zakłamany hipokryta, ale biedna studentka z akademika szukająca faceta "ze skórą furą i komórą" to myśląca perspektywicznie dziewczyna. To jest równouprawnienie po kobiecemu smile Ale ja się wcale nie obrażam. Przedstawiłem swoje zdanie (i myślę, że większości mężczyzn; choć nie wiedzieć czemu wy twierdzicie, że my jednak wolimy na żony nie dziewice ;p), jak nie chcecie to się ze mną zgadzać nie musicie.

Wypowiadasz się tutaj w imieniu większości facetów. Tak to bynajmniej odbieram. Ale nie wszyscy tak myślą jak ty i znam mnóstwo takich męzczyzn, dla których jest bez znaczenia czy ich przyszła zona jest czy nie jest dziewicą.
Jak na razie poznałam  tylko ciebie o tak odmiennym zdaniu na ten temat!

69

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
vinnga napisał/a:
tomek82 napisał/a:
vinnga napisał/a:

Przeczytaj dokładnie, potem jeszcze raz, i jeszcze - aż zrozumiesz, że to nie ja tego kretyna wymyśliłam...

Ty też przeczytaj dokładnie, potem jeszcze raz, i jeszcze - aż zrozumiesz, że to Ty nazwałaś mnie kretynem. Nie żebym się obrażał, ale to jednak nie świadczy o Tobie zbyt dobrze, a ta agresja z Twojej strony jest mocno podejrzana.

smile smile smile

Mówiłam, żebyś czytał do skutku...

A ja Ci mówię, żebyś Ty czytała. W jednym krótkim zdaniu potrafiłaś nazwać moją dziewczynę głupią a mnie kretynem. Nie mam racji? Zresztą to bez znaczenia, Ty masz problemy nie ja, nie rozumiem tylko dlaczego próbujesz je rozwiązać na forum obrażając innych.

70 Ostatnio edytowany przez a_normalna (2010-06-06 22:26:54)

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Tomek, łopatologicznie:

sam w jednym z postów nazwałeś faceta, który pozbawia dziewczynę dziewictwa i nie bierze z nią ślubu KRETYNEM, a teraz sam przyznałeś, ze sam dokładnie to samo zrobiłeś.

tomek82 napisał/a:

najczęściej to nie kwestia zaufania kretynowi, tylko kretynom, a to nie świadczy najlepiej o kobiecie, bo albo jest taka głupia i naiwna, albo ma "rozrywkowy charakter". A sama chyba przyznasz, że jedno i drugie dyskwalifikuje w takim przypadku jako kandydatkę na żonę.

71

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
Elnett napisał/a:

Wypowiadasz się tutaj w imieniu większości facetów. Tak to bynajmniej odbieram. Ale nie wszyscy tak myślą jak ty i znam mnóstwo takich męzczyzn, dla których jest bez znaczenia czy ich przyszła zona jest czy nie jest dziewicą.
Jak na razie poznałam  tylko ciebie o tak odmiennym zdaniu na ten temat!

Za kilka lat może zrozumiesz smile Jak widzisz, mężczyzna otwarcie przyznający się do tego, że woli dziewice u zdecydowanej większości kobiet wywołuje niechęć a u części nawet agresję, więc chyba nie dziwi Cię fakt, że mężczyźni mówią to co mówią? smile Ja swojej dziewczynie zresztą też powiedziałem, że mi to obojętne i widzę, że bardzo dobrze zrobiłem, bo bym życia nie miał hmm

72

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

A_normalna, on zaraz napisze, że jej dziewictwa nie pozbawił... To nie ma sensu...

73

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
tomek82 napisał/a:

Ja swojej dziewczynie zresztą też powiedziałem, że mi to obojętne i widzę, że bardzo dobrze zrobiłem, bo bym życia nie miał hmm

Tylko to jest kłamstwo, a na kłamstwie związku się nie buduje.

74

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Skoro nie jesteś prawiczkiem to dlaczego zabrałeś komuś szansę na ożenek?
Dziewczyna z którą współżyłeś może też chce mieć rodzinę?

75

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Znam też na żywo takiego jak on że sam zaliczył 3 dziewice a z żadną się nie ożenił. Tacy zdarzają się raz na milion.

Dlaczego w Twoim odczuciu tylko facetowi należy się przyjemność?
Tylko on może korzystać seksu z młodości?
Kobieta nie jest człowiekiem?

76

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
tomek82 napisał/a:

Ja swojej dziewczynie zresztą też powiedziałem, że mi to obojętne i widzę, że bardzo dobrze zrobiłem, bo bym życia nie miał hmm

No bardzo dobrze zrobiłeś - inaczej nie miałbyś szans na znalezienie przytułku w trakcie poszukiwania dziewicy...

77

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
a_normalna napisał/a:

Tomek, łopatologicznie:

sam w jednym z postów nazwałeś faceta, który pozbawia dziewczynę dziewictwa i nie bierze z nią ślubu KRETYNEM, a teraz sam przyznałeś, ze sam dokładnie to samo zrobiłeś.

Jak Twoja koleżanka słusznie zauważyła, nie pozbawiłem jej dziewictwa smile To po pierwsze, a po drugie kretynem nazwałaś Ty, ja Cie tylko zacytowałem smile

"chodzi cały czas o to, że przekreślacie z miejsca kobiety, które w pewnym etapie swojego życia zaufały jakiemuś... kretynowi, "


a_normalna napisał/a:
tomek82 napisał/a:

Ja swojej dziewczynie zresztą też powiedziałem, że mi to obojętne i widzę, że bardzo dobrze zrobiłem, bo bym życia nie miał hmm

Tylko to jest kłamstwo, a na kłamstwie związku się nie buduje.

Gdybyś była facetem, a Twoja dziewczyna zapytałaby Cię, czy ma np; grube nogi co byś odpowiedziała? Jeśli powiesz prawdę, to w najlepszym razie będziesz miała awanturę przez tydzień.

78

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
Martyna777 napisał/a:

Dlaczego w Twoim odczuciu tylko facetowi należy się przyjemność?
Tylko on może korzystać seksu z młodości?
Kobieta nie jest człowiekiem?

Nie chce mi się powtarzać po raz kolejny. Żadnej kobiecie nie zabraniam sypiać z kim chce. Dlaczego więc Wy zabraniacie mi mieć takie a nie inne oczekiwania co do kobiety?

Martyna777 napisał/a:

Skoro nie jesteś prawiczkiem to dlaczego zabrałeś komuś szansę na ożenek?
Dziewczyna z którą współżyłeś może też chce mieć rodzinę?

Może Cię to zdziwi, ale nie każda kobieta marzy o  ślubie.

79

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
vinnga napisał/a:
tomek82 napisał/a:

Ja swojej dziewczynie zresztą też powiedziałem, że mi to obojętne i widzę, że bardzo dobrze zrobiłem, bo bym życia nie miał hmm

No bardzo dobrze zrobiłeś - inaczej nie miałbyś szans na znalezienie przytułku w trakcie poszukiwania dziewicy...

Oczywiście, że dobrze. Niestety większość z Was jest przewrażliwiona na swoim punkcie a już zwłaszcza nie dziewice kiedy mowa o tym, że faceci jednak wolą dziewicę. Rozumiem, że Cię to denerwuje, ale uwierz, że to tylko i wyłącznie Twój problem. I ewentualnie Twojego faceta.
A o mnie martwić się nie musisz, przytułek mi nie grozi bo mam własne mieszkanie.

80

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Rozumiem twoje oczekiwania, że chcesz żeby była dziewicą, ale żeby być wobec niej fair to też powinieneś być prawiczkiem.
Domniemam że jesteś z1982 czyli masz 28 lat. No to chłopie żonkę musisz szukać min 10 lat młodszą i to może być problem żeby była dziewicą.
Nie wiem tylko czy są takie co chcą nie dość że starych to jeszcze z krzywymi poglądami, dla których kobieta nie ma prawa do przyjemności.
No tak nie każda marzy o ślubie, ale to max 0,5% a dziewic może być ok 5% w wieku nadający się do zawarcia związku małżeńskiego. Czyli te 64,5% powinno zostać same?
Dlaczego facet w Twoim odczuciu może współżyć i mieć później rodzinę a kobieta nie?

81

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Tomku, na Forum istnieje opcja "Edytuj". Dalsze dodawanie posta pod postem będzie traktowane jak ignorowanie regulaminu. Zapoznaj się z nim, proszę.
Moderatorka Yvette

82

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
tomek82 napisał/a:
a_normalna napisał/a:
tomek82 napisał/a:

Ja swojej dziewczynie zresztą też powiedziałem, że mi to obojętne i widzę, że bardzo dobrze zrobiłem, bo bym życia nie miał hmm

Tylko to jest kłamstwo, a na kłamstwie związku się nie buduje.

Gdybyś była facetem, a Twoja dziewczyna zapytałaby Cię, czy ma np; grube nogi co byś odpowiedziała? Jeśli powiesz prawdę, to w najlepszym razie będziesz miała awanturę przez tydzień.

Wybacz, ale jak mój narzeczony mówi mi, że ostatnio przytyłam i urósł mi brzuszek, to nie robię mu awantury i dziękuję za szczere słowa. Jeżeli Ty nie możesz powiedzieć swojej dziewczynie prawdy, bo inaczej rozpęta się piekło, to fajny macie "związek".

83 Ostatnio edytowany przez vinnga (2010-06-06 23:09:26)

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
tomek82 napisał/a:

Oczywiście, że dobrze. Niestety większość z Was jest przewrażliwiona na swoim punkcie a już zwłaszcza nie dziewice kiedy mowa o tym, że faceci jednak wolą dziewicę. Rozumiem, że Cię to denerwuje, ale uwierz, że to tylko i wyłącznie Twój problem. I ewentualnie Twojego faceta.
A o mnie martwić się nie musisz, przytułek mi nie grozi bo mam własne mieszkanie.

Nie faceci tak mówią tylko Ty. A dopisywanie swoich poglądów do 50% społeczeństwa faktycznie budzi spore rozdrażnienie.

Słowo "przytułek" użyte tutaj było w znaczeniu "schronienie emocjonalne, uczuciowe, erotyczne - namiastka". Ale kolega nie pierwszy raz udowodnił, że do głębszego spojrzenia zdolny nie jest...

O ślubie - nie jest to szczyt marzeń wszystkich kobiet, ale nawet dla tych, które go nie chcą związek jest pewnego rodzaju deklaracją wspólnej przyszłości - z papierkiem czy bez. Żadna kobieta nie chce być w związku tylko dlatego, że jej mężczyzna szuka dziewicy i tylko dotąd, dopóki jej nie znajdzie...

84

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

tomek82 a powiedz czy od zawsze masz takie poglądy czy tylko teraz Cie tak naszło? Bo podejrzewam ,że jednak nie od zawsze masz takie zdanie.
I jeszcze jedno skoro miałeś tą przyjemność kogoś rozdziewiczyć to czemu nie jesteś z tą kobietą przecież to była dziewica wiec spełniła  to Twoje kryterium idealnej kobiety...a jednak nie wyszło dlaczego?

85

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

chce byc jej ostatnim facetem i h** mnie obchodzi kto byl pierwszy wink

86

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
Martyna777 napisał/a:

Rozumiem twoje oczekiwania, że chcesz żeby była dziewicą, ale żeby być wobec niej fair to też powinieneś być prawiczkiem.
Domniemam że jesteś z1982 czyli masz 28 lat. No to chłopie żonkę musisz szukać min 10 lat młodszą i to może być problem żeby była dziewicą.
Nie wiem tylko czy są takie co chcą nie dość że starych to jeszcze z krzywymi poglądami, dla których kobieta nie ma prawa do przyjemności.
No tak nie każda marzy o ślubie, ale to max 0,5% a dziewic może być ok 5% w wieku nadający się do zawarcia związku małżeńskiego. Czyli te 64,5% powinno zostać same?
Dlaczego facet w Twoim odczuciu może współżyć i mieć później rodzinę a kobieta nie?

Nie przesadzajmy, że muszę szukać minimum 10 lat młodszej. 20 kilku letnie dziewice też są, chociaż rzeczywiście jest ich bardzo mało smile
I tłumaczę poraz klejny: nie zabraniam kobietom sypiać z kim chcą, nie zabraniam takim kobietom zakładać rodzin itd... Naprawdę mało mnie to obchodzi co ktoś robi. Ja tylko twierdzę, że JA NIE CHCĘ BRAĆ ŚLUBU Z TAKĄ DZIEWCZYNĄ! Chyba mam do tego prawo, nie uważasz?
O innych nic nie mówię, tym bardziej, że przecież jest ogrom facetów którzy są z "kobietami po przejściach", (pewnie nie koniecznie dlatego, że o tym marzyli, po prostu nie mieli innego wyjścia, ale jednak nie zmienia to faktu, że takich związku jest bardzo dużo) Nawet dzisiaj o świcie jeden się tutaj udzielił, co to mu niby nie przeszkadza z kim sypiała jego dziewczyna/żona. Przecież ja takim ludziom naprawdę życzę szczęścia i nic mi do tego.

a_normalna napisał/a:

Wybacz, ale jak mój narzeczony mówi mi, że ostatnio przytyłam i urósł mi brzuszek, to nie robię mu awantury i dziękuję za szczere słowa. Jeżeli Ty nie możesz powiedzieć swojej dziewczynie prawdy, bo inaczej rozpęta się piekło, to fajny macie "związek".

Jeżeli wszystko odbywa się w formie żartów, to oczywiste, że to nie problem, ale nie wierzę, że nie zabolałoby Cię gdyby Ci facet śmiertelnie poważnie powiedział, że np; masz za grube nogi.


vinnga napisał/a:

Nie faceci tak mówią tylko Ty. A dopisywanie swoich poglądów do 50% społeczeństwa faktycznie budzi spore rozdrażnienie.

Słowo "przytułek" użyte tutaj było w znaczeniu "schronienie emocjonalne, uczuciowe, erotyczne - namiastka". Ale kolega nie pierwszy raz udowodnił, że do głębszego spojrzenia zdolny nie jest...

Chcesz znać prawdę o tym co myślą mężczyźni o dziewictwie? To proste zapytaj faceta czy wolałby się ożenić z dziewicą czy nie dziewicą. Musi to być facet z którym możesz szczerze porozmawiać i który:
a) nie jest w związku z "kobietą po przejściach" (jeżeli jest to prawdy Ci nie powie, bo możesz "donieść" jego dziewczynie/żonie)
b) nigdy nie chciał i nie chce z Tobą być, nawet "krótkoterminowo" (bo wygłaszając takie poglądy będzie poniekąd u Ciebie spalony, więc będzie wolał trzymać język za zębami)

Najlepiej zapytaj kilku facetów, wtedy będziesz wiedziała co mężczyźni myślą smile Albo jak nie masz takich pod ręką, to spij jakichś, po procentach ponoć człowiek robi się szczery. Będziesz mocno zaskoczona.

I wybacz, że nie odczytuję Twoich "ukrytych znaczeń", wiem, że powinienem, bo w końcu po godzinach dorabiam jako jasnowidz i zawsze wiem, co miałaś na myśli, ale tym razem po prostu mi nie wyszło.


mirabellka napisał/a:

tomek82 a powiedz czy od zawsze masz takie poglądy czy tylko teraz Cie tak naszło? Bo podejrzewam ,że jednak nie od zawsze masz takie zdanie.
I jeszcze jedno skoro miałeś tą przyjemność kogoś rozdziewiczyć to czemu nie jesteś z tą kobietą przecież to była dziewica wiec spełniła  to Twoje kryterium idealnej kobiety...a jednak nie wyszło dlaczego?

Oczywiście że zawsze. Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że niemal każdy młody chłopak marzy o tym aby być pierwszym dla swojej dziewczyny. Najczęściej wynika to po prostu ze swego rodzaju romantyzmu i młodzieńczego idealizmu, z czasem niektórzy z tego wyrastają inni nie. Ja z romantyzmu i z idealizmu się wyleczyłem, ale ożenić się nadal chciałbym z dziewicą smile

Miałem przyjemność kogoś rozdziewiczyć, ale oboje byliśmy wtedy szczeniakami, poza tym w pewnym sensie to ona ze mną zerwała więc ciężko mówić abym ją wykorzystał, tym bardziej, że kiedy z nią byłem miałem czyste intencje i naprawdę chciałem z nią być na zawsze smile

87

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Kilkanaście lat temu Kevin Smith zrobił film"Chasing Amy", który jest w całości o tym, że mężczyzna nie potrafi pogodzić się z przeszłością swojej kobiety. Będąc naówczas bardzo młodym człowiekiem, mimo zachwytu nad trafnością pewnych spostrzeżeń, nie mogłem zrozumieć problemu głównego bohatera.  Była z kimś to była. Nie pojmowałem jak coś takiego może mieć znaczenie. Aż tu nagle, parę miesięcy temu, rozmawiając z Kobietą Życia zapytałem się o poprzednich jej mężczyzn ("Niby nie chcesz wiedzieć, ale musisz. Takie tam męskie nonsensy"). Wiedziałem oczywiście, że nie była dziewicą, ale gdy usłyszałem z jej ust, że faktycznie robiła to i tamto i trochę tamtego (aczkolwiek nic niezwykłego), momentalnie zacząłem sobie to wizualizować i uderzyło to we mnie jak trzy tony gliny. Zrozumiałem film, zrozumiałem problem, zrozumiałem bohatera. Przy czym zawsze uważałem i uważam, że człowiek wolny jest i robi co mu się podoba i za przeszłość nikogo przepraszać nie musi. Przyznaję kobietom nawet nie równe, ale większe prawa, bo generalnie mają w życiu gorzej. Ja zresztą sam nie jestem święty i swoje za uszami mam. Ale to wszystko nie pomagało. Światopogląd nijak się miał do jakiegoś pierwotnego, samczego instynktu. W głowie non stop nieproszone wizje. W żaden sposób nie zmieniło to mojego uczucia do Kobiety Życia, wciąż chcę mieć z nią dziecko, wciąż chcę się z nią kochać aż pieprzone gwiazdy zgasną. Rzecz w tym, że trzymało mnie to przez dobre kilka tygodni, a i teraz jak sobie pomyślę, to zęby zgrzytają. Nie wiem jak to działa i dlaczego, ale faceci tak mają (choć myślę, że z wiekiem przykładamy do tego mniejszą wagę), że myśl o innym wcześniej budzi w nas ślepą furię. Niczym tak naprawdę nie umotywowaną, bo jak napisałem każdy robił, co uważał za słuszne i nikomu nic do tego. Ale tak mamy i nic tego raczej nie zmieni. Tu nawet (przynajmniej we mnie) nie chodzi o to, że był ktoś wcześniej, ale że po prostu był. Jedyne co mogę doradzić panom to żeby nie zadawali pytań, a paniom żeby, jeśli pytania zostaną zadane, nie odpowiadały.

88

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
Kaszojad napisał/a:

Kilkanaście lat temu Kevin Smith zrobił film"Chasing Amy", który jest w całości o tym, że mężczyzna nie potrafi pogodzić się z przeszłością swojej kobiety. Będąc naówczas bardzo młodym człowiekiem, mimo zachwytu nad trafnością pewnych spostrzeżeń, nie mogłem zrozumieć problemu głównego bohatera.  Była z kimś to była. Nie pojmowałem jak coś takiego może mieć znaczenie. Aż tu nagle, parę miesięcy temu, rozmawiając z Kobietą Życia zapytałem się o poprzednich jej mężczyzn ("Niby nie chcesz wiedzieć, ale musisz. Takie tam męskie nonsensy"). Wiedziałem oczywiście, że nie była dziewicą, ale gdy usłyszałem z jej ust, że faktycznie robiła to i tamto i trochę tamtego (aczkolwiek nic niezwykłego), momentalnie zacząłem sobie to wizualizować i uderzyło to we mnie jak trzy tony gliny. Zrozumiałem film, zrozumiałem problem, zrozumiałem bohatera. Przy czym zawsze uważałem i uważam, że człowiek wolny jest i robi co mu się podoba i za przeszłość nikogo przepraszać nie musi. Przyznaję kobietom nawet nie równe, ale większe prawa, bo generalnie mają w życiu gorzej. Ja zresztą sam nie jestem święty i swoje za uszami mam. Ale to wszystko nie pomagało. Światopogląd nijak się miał do jakiegoś pierwotnego, samczego instynktu. W głowie non stop nieproszone wizje. W żaden sposób nie zmieniło to mojego uczucia do Kobiety Życia, wciąż chcę mieć z nią dziecko, wciąż chcę się z nią kochać aż pieprzone gwiazdy zgasną. Rzecz w tym, że trzymało mnie to przez dobre kilka tygodni, a i teraz jak sobie pomyślę, to zęby zgrzytają. Nie wiem jak to działa i dlaczego, ale faceci tak mają (choć myślę, że z wiekiem przykładamy do tego mniejszą wagę), że myśl o innym wcześniej budzi w nas ślepą furię. Niczym tak naprawdę nie umotywowaną, bo jak napisałem każdy robił, co uważał za słuszne i nikomu nic do tego. Ale tak mamy i nic tego raczej nie zmieni. Tu nawet (przynajmniej we mnie) nie chodzi o to, że był ktoś wcześniej, ale że po prostu był. Jedyne co mogę doradzić panom to żeby nie zadawali pytań, a paniom żeby, jeśli pytania zostaną zadane, nie odpowiadały.

No wreszcie ktoś kto mnie rozumie smile Czuję dokładnie tak samo, niby pogodziłem się z rzeczami na które i tak nie mam wpływu, ale mimo wszystko to jednak boli i szlag mnie jasny trafia jak tylko sobie pomyśle o jej byłych. I jestem niemal pewny, że tak czuje zdecydowana większość facetów, wbrew temu co twierdzą tutaj niektóre panie. Po prostu żaden facet nie przejdzie do porządku dziennego nad faktem, że jego dziewczyna czy żona spała z innymi. Może o tym nie mówić, może próbować o tym nie myśleć, ale tak naprawdę zawsze będzie go to w środku gryzło. Szkoda, że kobiety nie potrafią tego zrozumieć.

PS
Co do wypytywania o szczegóły to zgadzam się w 100% Gdybym je znał, to na pewno bym z nią nie był. Już sam fakt, ze była z innymi dostatecznie mocno mnie męczy, gdyby jeszcze wiedział co z nimi robiła, to już by było dla mnie zdecydowanie za dużo smile

89

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Tomek- nie rozumiem Cię, a jeśli już to w jakimś tylko procencie, bo do łba by mi nie wpadło, by z powodu czyjejś przeszłości (z którą nie miałem nic wspólnego, bo mnie w tym życiu nie było) nie być z kimś, lub traktować to jako jedno z kryteriów w doborze małżonki.

90

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
Kaszojad napisał/a:

Tomek- nie rozumiem Cię, a jeśli już to w jakimś tylko procencie, bo do łba by mi nie wpadło, by z powodu czyjejś przeszłości (z którą nie miałem nic wspólnego, bo mnie w tym życiu nie było) nie być z kimś, lub traktować to jako jedno z kryteriów w doborze małżonki.

Oczywiście, że rozumiesz. Sam napisałeś, że Cię to męczy, jak zresztą chyba każdego normalnego facet. Jedyna różnica między nami jest taka, że Ty się z tym pogodziłeś i uznałeś, że tak musi być, a ja nie palę za sobą mostów, bo wiem, że wiele rzeczy może się jeszcze wydarzyć.

I wbrew temu co twierdzą tutaj kobiety przeszłość jest dla WSZYSTKICH BARDZO WAŻNA, tylko mężczyźni i kobiety inaczej do tego podchodzą. Nie wiem, może kobietom łatwiej zaakceptować, że ich facet miał ileś kobiet, ale czy np; równie łatwo zaakceptowały by fakt, że np; facet siedział w więzieniu? Był młody, głupi, źle zrobił, teraz się nawrócił! Ile kobiet w takim wypadku uznałoby, że nie ma problemu? 10%, może 20%, a reszta?

Co do akceptowania przeszłości, to też nie zaakceptowałbyś wszystkiego. Zaakceptowałbyś np; to, że Twoja dziewczyna była prostytutką albo utrzymanką? Łatwo mówić, trudniej zrobić smile To tak sam jak z osobami które twierdzą, że np; prostytucja to zawód jak każdy inny i nie widzi w tym nic złego. Ale jak pytam kumpla, czy w takim razie zaakceptowałby fakt, że jego córka/matka/siostra tak zarabia, to zaraz się oburza.

PS
Ja jestem z tą kobietą o której pisałem, tyle tylko, że jej przeszłość mnie męczy.

91 Ostatnio edytowany przez Kaszojad (2010-06-07 09:35:56)

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
tomek82 napisał/a:

I wbrew temu co twierdzą tutaj kobiety przeszłość jest dla WSZYSTKICH BARDZO WAŻNA, tylko mężczyźni i kobiety inaczej do tego podchodzą. Nie wiem, może kobietom łatwiej zaakceptować, że ich facet miał ileś kobiet, ale czy np; równie łatwo zaakceptowały by fakt, że np; facet siedział w więzieniu? Był młody, głupi, źle zrobił, teraz się nawrócił! Ile kobiet w takim wypadku uznałoby, że nie ma problemu? 10%, może 20%, a reszta?

Naprawdę nie wiem jaki związek widzisz pomiędzy faktem, że mężczyzna/kobieta był/a kiedyś z jakąś kobietą/mężczyzną (co jest właściwie naturalne i społecznie akceptowalne), a tym że jakiś bliżej nieokreślony facet siedział w więzieniu (co jest wynikiem złamania przez niego prawa! i działania na szkodę społeczeństwa!).


tomek82 napisał/a:

Oczywiście, że rozumiesz. Sam napisałeś, że Cię to męczy, jak zresztą chyba każdego normalnego facet. Jedyna różnica między nami jest taka, że Ty się z tym pogodziłeś i uznałeś, że tak musi być, a ja nie palę za sobą mostów, bo wiem, że wiele rzeczy może się jeszcze wydarzyć.

Tak pogodziłem się, bo nic mi do tego, a poza tym ja do cholery ciężkiej kocham tą Kobietę i nie da się nie zauważyć, że pomimo wcześniejszych partnerów (co za idiotyczne słowo, cytując klasyka- "partnera to ma Kojak") jest teraz ze mną i tylko ze mną.

A tego, że nie palisz za sobą mostów to już w ogóle nie pojmuję, chyba, że masz na myśli to, że może kiedyś trafi się jakaś wyśniona dziewica, więc na wszelki wypadek nie żenisz się z tą teraźniejszą nie-dziewicą, żeby, gdy nadejdzie ten piękny dzień, móc w spokoju zawrzeć związek małżeński, bez martwienia się o jakieś absurdalne formalności rozwodowe czy coś. Na moje oko coś z tymi mostami pobredziłeś.

92

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Jak widać Tomek82 nie tylko kobiet nie rozumie, ale też błędnie odczytuje męskie przesłania... No cóż, wszak jasnowidzem nie jest, a do zrozumienia prostego tekstu widocznie ten dar jest wg niego niezbędny...

Tomek - zupełnie czymś innym jest "woleć" kobietę bez przeszłości a "skreślać" kobietę z przeszłością. Generalnie często zaprzeczasz sam sobie, np raz pisząc, że to tylko Twój punkt widzenia, a za chwilę ten punkt widzenia przypisujesz wszystkim mężczyznom. Gdybyś po prostu napisał, że TY nie jesteś w stanie przetrawić faktu, że Twoja dziewczyna nie jest dziewicą - nikt by się nie czepiał - w końcu różne są zboczenia na tym świecie. Aczkolwiek wtedy pewnie by się i tak podniosły słuszne głosy oburzenia na fakt, że marnujesz czas dziewczynie, z którą i tak nie planujesz wspólnej przyszłości, o czym jej zapobiegliwie nie raczyłeś poinformować.

Chociaż i tak w to nie uwierzysz - powiem Ci, że znam wiele SZCZERYCH męskich opinii na ten temat. I w żadnej opinii nie występuje dyskryminacja nie-dziewic. Po prostu dla nich jest to bez znaczenia - liczą się inne rzeczy, oni nie rozpatrują przeszłości seksualnej swojej partnerki i nie dręczy ich fakt, że kogoś przed nimi miała. Nawet jeśli w głębi duszy chcieliby być pierwszymi dla swoich kobiet, to fakt, że pierwszymi być nie mogą w najbardziej drastycznym wypadku uznają za malutka rysę na ideale, która w żaden sposób wartości ich kobiet nie umniejsza. I nie przeszkadza im rozpatrywać tych kobiet jako kandydatek na żony i matki.

93 Ostatnio edytowany przez Rafix (2010-06-07 09:49:32)

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Co do tezy, że każdy facet rozmyśla nad przeszłością partnerki nasuwa mi się jeden wniosek. Robi tak tylko facet niepewny siebie i swojej wartości. Facet pewny siebie nie zastanawia się, czy jest lepszy czy może gorszy w łózku, nie boi się jakichkolwiek porównań. Wie, że jest teraz i jest najważniejszy. Na każdej płaszczyźnie. To. co było kiedyś się nie liczy. Podejrzewam, że masz zachwianą pewność siebie i dlatego usilnie szukasz kobiety, która nie będzie mieć porównania smile Oczywiście w samym fakcie spotkania i bycia w związku z dziewicą nie ma nic złego. Jednak fakt stawia dziewictwa jako kryterium to już jakaś psychologiczna wskazówka. Boisz się, że źle wypadniesz w porównaniu z kimś kto był przed Tobą. I nie chodzi tylko o łóżko, ale o cały związek. Kiedyś czytałem książkę o tym, że dziewic szukają faceci z zaburzonym poczuciem własnej wartości. Zgadzam się z tym w 100%. Oczywiście nie liczę nawet, że przyznasz mi rację. Bo osoba z zaburzoną pewnością siebie nie ma pojęcia, że takie zaburzenie u niej występuje smile

A i jeszcze coś. Uciekanie się do drastycznych przykładów (więzienie, prostytucja) to klasyczny objaw tego, że rozmówcy kończą się racjonalne argumenty smile Jeśli takowe w ogóle miał smile

94 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2010-06-07 11:18:19)

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

TA-DAA - Tomku, masz swoją "większość facetów". Chyba faktycznie nie jesteś jednak tym jasnowidzem wink Choć oczywiście zaraz pewnie powiesz, że tu wypowiedziały się same wyjątki od reguły, albo że Kaszojad i Rafix wcale nie myślą tak, jak piszą, że myślą.

Swoją drogą kobietom bywa tak samo trudno przełknąć przeszłość partnera jak facetom, ale jak widzisz to "przełykanie" przeszłości nie zależy od płci, tylko od tego, co ma się pod kopułką.

95

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
Kaszojad napisał/a:

Naprawdę nie wiem jaki związek widzisz pomiędzy faktem, że mężczyzna/kobieta był/a kiedyś z jakąś kobietą/mężczyzną (co jest właściwie naturalne i społecznie akceptowalne), a tym że jakiś bliżej nieokreślony facet siedział w więzieniu (co jest wynikiem złamania przez niego prawa! i działania na szkodę społeczeństwa!).

Związek jest dość oczywisty. Dobitnie świadczy to o tym, że KAŻDY ZWRACA UWAGĘ NA PRZESZŁOŚĆ przyszłej żony/męża. Dla jednego ważna będzie przeszłość seksualna przyszłej żony, dla innego skłonności do alkoholizmu/hazardu, jeszcze innego będzie interesowało to gdzie i w jakiej rodzinie się kto wychował. To bez znaczenia, istotne jest to, że "nasza przeszłość" świadczy o nas i na tej podstawie jesteśmy oceniani. A fakt, że ktoś siedział w więzieniu chyba nie przekreśla człowieka na całe życie? Ponoć ludzie się zmieniają... szkoda, że zazwyczaj na gorsze smile

vinnga napisał/a:

Jak widać Tomek82 nie tylko kobiet nie rozumie, ale też błędnie odczytuje męskie przesłania... No cóż, wszak jasnowidzem nie jest, a do zrozumienia prostego tekstu widocznie ten dar jest wg niego niezbędny...

Nie koniecznie. Kaszojad przecież sam napisał, że to go męczy, a że się z tym pogodził to inna sprawa. Ja tylko twierdziłem i nadal twierdzę, że dla większości mężczyzn jest to bardzo istotne, nigdy natomiast nie twierdziłem, że mężczyźni nie wiążą się z takimi kobietami.


vinnga napisał/a:

Tomek - zupełnie czymś innym jest "woleć" kobietę bez przeszłości a "skreślać" kobietę z przeszłością. Generalnie często zaprzeczasz sam sobie, np raz pisząc, że to tylko Twój punkt widzenia, a za chwilę ten punkt widzenia przypisujesz wszystkim mężczyznom.

Wyjaśnię to łopatologicznie: mój punkt widzenia jest taki, że "skreślam" kobietę po przejściach i uważam, że mam do tego pełne prawo nawet jeśli Wam się to nie podoba. Natomiast twierdzę, że WIĘKSZOŚĆ mężczyzn woli dziewice, co nie oznacza automatycznie, że żenią się z tymi dziewicami. Bo to co wolą to jedno, a życie to drugie i najczęściej po prostu nie ma wyboru.



Rafix napisał/a:

Co do tezy, że każdy facet rozmyśla nad przeszłością partnerki nasuwa mi się jeden wniosek. Robi tak tylko facet niepewny siebie i swojej wartości. Facet pewny siebie nie zastanawia się, czy jest lepszy czy może gorszy w łózku, nie boi się jakichkolwiek porównań. Wie, że jest teraz i jest najważniejszy. Na każdej płaszczyźnie. To. co było kiedyś się nie liczy. Podejrzewam, że masz zachwianą pewność siebie i dlatego usilnie szukasz kobiety, która nie będzie mieć porównania smile

Dziękuję za darmową psychoanalizę, ale obawiam się, że w moim przypadku się mylisz. Nie boję się porównań, jestem ze swoją dziewczyną już dość długo i uważam, że gdyby było jej ze mną źle w łóżku a mimo to nadal by ze mną była... to po prostu bym jej współczuł, nic więcej smile Bo rzecz w tym, że to nie o porównania chodzi, tylko o świadomość, że żenisz się z kobieta która robiła to czy tamto z innymi. Jeżeli Tobie nie przeszkadza, że Twoja żona/przyszła żona robiła laski jakimś kogucikom, to naprawdę tylko i wyłącznie Twoja sprawa. Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że jesteś bardzo twardy psychicznie smile

Rafix napisał/a:

A i jeszcze coś. Uciekanie się do drastycznych przykładów (więzienie, prostytucja) to klasyczny objaw tego, że rozmówcy kończą się racjonalne argumenty smile Jeśli takowe w ogóle miał smile

Przykłady te były podane w całym kontekście dyskusji o znaczeniu przeszłości. Skoro dla części z Was jest nie do pomyślenia, że można kogoś oceniać na podstawie przeszłości, zwłaszcza seksualnej, to pokazałem Wam, że mimo wszystko każdy w jakimś stopniu to robi. Mówisz, że dla Ciebie przeszłość seksualna nie ma znaczenie, odpowiedź więc na proste pytanie: ożeniłbyś się z prostytutką?

Anemonne napisał/a:

TA-DAA - Tomku, masz swoją "większość facetów". Chyba faktycznie nie jesteś jednak tym jasnowidzem wink Choć oczywiście zaraz pewnie powiesz, że tu wypowiedziały się same wyjątki od reguły, albo że Kaszojad i Rafix wcale nie myślą tak, jak piszą, że myślą.

Kaszojad napisał to o czym od dawna mówiłem. Napisał mianowicie, że:
"... trzymało mnie to przez dobre kilka tygodni, a i teraz jak sobie pomyślę, to zęby zgrzytają. Nie wiem jak to działa i dlaczego, ale faceci tak mają (choć myślę, że z wiekiem przykładamy do tego mniejszą wagę), że myśl o innym wcześniej budzi w nas ślepą furię."

To chyba jednak potwierdza mają teorię a nie Twoją smile) Rafix rzeczywiście jest wyjątkiem, ale idę o zakład, że ma "pannę po przejściach" więc co innego ma mówić? smile

96

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
tomek82 napisał/a:

Kaszojad napisał to o czym od dawna mówiłem. Napisał mianowicie, że:
"... trzymało mnie to przez dobre kilka tygodni, a i teraz jak sobie pomyślę, to zęby zgrzytają. Nie wiem jak to działa i dlaczego, ale faceci tak mają (choć myślę, że z wiekiem przykładamy do tego mniejszą wagę), że myśl o innym wcześniej budzi w nas ślepą furię."

To chyba jednak potwierdza mają teorię a nie Twoją smile)

Więc najwyraźniej nie czytasz uważnie. Moja teoria nie mówi, że większości mężczyzn zupełnie nie przeszkadza przeszłość seksualno-uczuciowa ich partnerki, tylko że nie jest to aż tak ważny czynnik, by mógł wpłynąć na to, co czują do tej partnerki i czy wiążą z nią swoją przyszłość (małżeństwo, dzieci). To też mniej więcej napisał Kaszojad dalej, a Ty uczepiłeś się zdania wyrwanego z kontekstu.

tomek82 napisał/a:

Rafix rzeczywiście jest wyjątkiem, ale idę o zakład, że ma "pannę po przejściach" więc co innego ma mówić? smile

Pytanie, czy twierdzi tak, bo ma "pannę po przejściach", czy może jest z "panną po przejściach" właśnie dlatego, że tak twierdzi.

97

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
Anemonne napisał/a:

Więc najwyraźniej nie czytasz uważnie. Moja teoria nie mówi, że większości mężczyzn zupełnie nie przeszkadza przeszłość seksualno-uczuciowa ich partnerki, tylko że nie jest to aż tak ważny czynnik, by mógł wpłynąć na to, co czują do tej partnerki i czy wiążą z nią swoją przyszłość (małżeństwo, dzieci). To też mniej więcej napisał Kaszojad dalej, a Ty uczepiłeś się zdania wyrwanego z kontekstu.

Moim zdaniem jest inaczej: czynnik ten jest dla większości bardzo ważny a mimo to często nie wpływa na uczucie (przynajmniej bezpośrednio). Nie wpływa z powodu o którym pisałem wcześniej: po prostu nie ma wyboru, albo nie-dziewica albo samotność.
Myślę, że jeżeli powiem, że większość facetów marzy o związku z bardzo ładną, wysoką, szczupłą, inteligentną, wykształconą i wrażliwą kobietą to nie skłamię. A mimo to w większości przypadków marzenia idą w odstawkę i zamiast ładnej zgrabnej itd..., facet bierze ślub z przeciętna panienką. Nie dlatego, że o tym marzył, tylko dlatego, że nie miał innego wyboru, bo ta inteligentna piękność nawet by na niego nie spojrzała smile Tak samo jest zresztą z kobietami. Panie marzą o księciu na białym rumaku, a do ołtarza idą z przeciętniakiem w VW Golfie smile

A zdanie nie było wyrwane z kontekstu. Kaszojad kilkukrotnie wspominał, że go to "męczy", więc jak inaczej mam Ci to przedstawić? Jest z ta panną, pogodził się z tym i tyle, nie ma innego wyjścia, co nie oznacza, że na samą myśl o jej byłych szlag go trafia, o czym sam zresztą napisał. Ja mam tak samo i miliony innych też, może, że Ci się to nie podoba.

Anemonne napisał/a:

Pytanie, czy twierdzi tak, bo ma "pannę po przejściach", czy może jest z "panną po przejściach" właśnie dlatego, że tak twierdzi.

Mimo wszystko stawiam na to pierwsze. Zresztą to jego sprawa, skoro czuje się z tym dobrze, to życzę mu szczęścia.

98

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Na początku chciałam jeszcze normalnie z Tobą pogadać, na luzie... ale jak przeczytałam, że mężczyźni i kobiety związują się z przeciętnymi kobietami i mężczyznami tylko dlatego, że nie mają innego wyjścia, to mi ręce opadły. Po prostu zwątpiłam w to, że masz jeszcze odrobinę tzw. "oleju" pod czaszką i w to, że taka rozmowa ma sens.

Widzę, że takie pojęcia jak miłość, szczęście, przyjaźń są nie tylko dla Ciebie mało ważne, ale wręcz chyba Ci obce. Jeśli według Ciebie ludzie związują się ze sobą tylko po to, żeby nie być sami, a związek ma być głównie korzyścią typu: mam fajną laskę, na którą miło popatrzeć, którą miło postukać i którą mogę się pochwalić kumplom, to ja po prostu wysiadam, dziękuję. Biedni, biedni mężczyźni - nie mają szans u Angeliny Jolie, więc muszą się bidoki zadowolić zwykłą Marysią Kowalską (zbieżność nazwisk przypadkowa wink), która ma aparat na zębach, mały biust i pracuje w Biedronce - jak to mawiają Amerykanie, tough luck. A Marysia powinna iść na Jasną Górę na kolanach w podzięce za to, że jakiś facet zgodził się z nią ożenić.

99

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
tomek82 napisał/a:

Bo rzecz w tym, że to nie o porównania chodzi, tylko o świadomość, że żenisz się z kobieta która robiła to czy tamto z innymi. Jeżeli Tobie nie przeszkadza, że Twoja żona/przyszła żona robiła laski jakimś kogucikom, to naprawdę tylko i wyłącznie Twoja sprawa. Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że jesteś bardzo twardy psychicznie smile

Super, a jej ma nie przeszkadzać że Ty posuwałeś inne? Jej ma nie przeszkadzać że Ty im nie wiadomo co robiłeś?
Wiesz co jak tak wychodzisz z założenia to ja na jej miejscu nie pozwoliłabym żeby wszedł we mnie taki co był już w innej, że o wzięciu do ust nie wspomnę, że tak powiem wylizanego nie biorę tongue

100

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
Anemonne napisał/a:

Na początku chciałam jeszcze normalnie z Tobą pogadać, na luzie... ale jak przeczytałam, że mężczyźni i kobiety związują się z przeciętnymi kobietami i mężczyznami tylko dlatego, że nie mają innego wyjścia, to mi ręce opadły. Po prostu zwątpiłam w to, że masz jeszcze odrobinę tzw. "oleju" pod czaszką i w to, że taka rozmowa ma sens.

Rozumiem, ze to dla Ciebie szok, ale chyba zdajesz sobie sprawę, że to nie moja "teoria". Obrażać możesz się na naukowców nie na mnie. Nie od dzisiaj wiadomo, że większością ludzkich zachowań kierują popędy czy instynkty, najprościej rzecz ujmując każdy chce przekazać swoją pulę genetycznie dalej, podświadomie więc wybieramy takie partnerki/partnerów z którymi mamy szansę te gany dalej przekazać, nie "startujemy" zaś do tych u których nie mamy szans, dość sensowne, prawda? Naprawdę mi przykro, że tak brutalnie Cię uświadomiłem, ale wydawało mi się, że zdajesz sobie sprawę z tego, że ta Twoja Marysia Kowalska wiąże się z Jasiem Nowakiem tylko dlatego, że u przystojnego, znanego i bogatego nie ma szans. Gdyby miała, to by na biednego Jasia nawet nie spojrzała smile


Martyna777 napisał/a:

Super, a jej ma nie przeszkadzać że Ty posuwałeś inne? Jej ma nie przeszkadzać że Ty im nie wiadomo co robiłeś?
Wiesz co jak tak wychodzisz z założenia to ja na jej miejscu nie pozwoliłabym żeby wszedł we mnie taki co był już w innej, że o wzięciu do ust nie wspomnę, że tak powiem wylizanego nie biorę tongue

A czy ja kobietom odbieram prawo do wyboru życiowego partnera? Nie, ja w przeciwieństwie do Was rozumiem taką decyzję i szanuję i skoro kobieta twierdzi, że woli prawiczka to jej sprawa. Mnie to ani nie dziwi, ani tym bardziej nie bulwersuje. Każdy ma swoje życie i może wybrać sobie takiego partnera jaki mu odpowiada. Nawiasem mówiąc ten Wasz brak tolerancji dla innych poglądów jest w pewnym sensie przerażający smile Tyle szumu, tyle agresji, tylko dlatego, że są faceci którzy wolą dziewice. W życiu bym nie pomyślał, że można aż tak reagować.

101 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2010-06-07 19:09:56)

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
tomek82 napisał/a:

[...] wybieramy takie partnerki/partnerów z którymi mamy szansę te gany dalej przekazać, nie "startujemy" zaś do tych u których nie mamy szans, dość sensowne, prawda? Naprawdę mi przykro, że tak brutalnie Cię uświadomiłem, ale wydawało mi się, że zdajesz sobie sprawę z tego, że ta Twoja Marysia Kowalska wiąże się z Jasiem Nowakiem tylko dlatego, że u przystojnego, znanego i bogatego nie ma szans. Gdyby miała, to by na biednego Jasia nawet nie spojrzała smile

Nie tyle mnie uświadomiłeś, co przekonałeś, że widzisz świat wyłącznie czarno-biało i masz na tyle ciasny umysł, by po prostu nie ogarniać innych punktów widzenia i sprowadzać wszystko do jednej, prostej zasady - a niestety nie wszystko, co istnieje, da się do takowej sprowadzić. Uświadomiłeś mnie jedynie w takim sensie, że teraz już wiem, że nasza rozmowa to jak rozmowa ślepego z głuchym - zbyt duża różnica punktów widzenia (tudzież siedzenia). Ja jak najbardziej rozumiem, że człowiek jest tylko zwierzęciem, ale moje doświadczenia życiowe są akurat takie, że Twoja teoria nijak mi nie pasuje - sama jestem wyjątkiem od tej reguły, więc siłą rzeczy ciężko mi tę regułę przyjąć i zaakceptować.

tomek82 napisał/a:

Nawiasem mówiąc ten Wasz brak tolerancji dla innych poglądów jest w pewnym sensie przerażający smile Tyle szumu, tyle agresji, tylko dlatego, że są faceci którzy wolą dziewice. W życiu bym nie pomyślał, że można aż tak reagować.

Kolejny raz udowadniasz, że mówienie do Ciebie to jak rzucanie grochem o ścianę - nie słuchasz (tzn. nie czytasz ze zrozumieniem). Jest duża różnica pomiędzy stwierdzeniem "są faceci, którzy wolą dziewice" (i z tym się jak najbardziej zgodzę i nie mam nic do tego), a stwierdzeniem "większość facetów woli dziewice". Jestem bardzo ciekawa, jakie masz podstawy statystyczne i empiryczne, żeby wysuwać takie tezy. Zapytałeś, dajmy na to, 15 znajomych mężczyzn i to jest podstawą Twojego myślenia?
Nie masz podstawowej wiedzy na temat kobiet i mężczyzn, różnic i podobieństw między nimi, schematów funkcjonowania ich mózgów, a gdaczesz najgłośniej na całym podwórku.

102

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
Anemonne napisał/a:

Nie tyle mnie uświadomiłeś, co przekonałeś, że widzisz świat wyłącznie czarno-biało i masz na tyle ciasny umysł, by po prostu nie ogarniać innych punktów widzenia i sprowadzać wszystko do jednej, prostej zasady - a niestety nie wszystko, co istnieje, da się do takowej sprowadzić. Uświadomiłeś mnie jedynie w takim sensie, że teraz już wiem, że nasza rozmowa to jak rozmowa ślepego z głuchym - zbyt duża różnica punktów widzenia (tudzież siedzenia). Ja jak najbardziej rozumiem, że człowiek jest tylko zwierzęciem, ale moje doświadczenia życiowe są akurat takie, że Twoja teoria nijak mi nie pasuje - sama jestem wyjątkiem od tej reguły, więc siłą rzeczy ciężko mi tę regułę przyjąć i zaakceptować.

Powtarzam Ci po raz kolejny, że to nie moja teoria, ale uważam ją za sensowną i jak najbardziej się z nią zgadzam. Ty jeśli nie chcesz wcale nie musisz, możesz sobie wierzyć, że Zosia kręci z Krzysiem dlatego, że to jedyna i wieczna"prawdziwa miłość" a nie dlatego, że u księcia Williama nie miała szans smile


Anemonne napisał/a:

Kolejny raz udowadniasz, że mówienie do Ciebie to jak rzucanie grochem o ścianę - nie słuchasz (tzn. nie czytasz ze zrozumieniem). Jest duża różnica pomiędzy stwierdzeniem "są faceci, którzy wolą dziewice" (i z tym się jak najbardziej zgodzę i nie mam nic do tego), a stwierdzeniem "większość facetów woli dziewice". Jestem bardzo ciekawa, jakie masz podstawy statystyczne i empiryczne, żeby wysuwać takie tezy. Zapytałeś, dajmy na to, 15 znajomych mężczyzn i to jest podstawą Twojego myślenia?

Z doświadczenia własnego i znajomych. Nie wiem dlaczego, Wy kobiety wychodzicie z założenia, że znacie mężczyzn lepiej niż my sami siebie. My nigdy nie usłyszymy tego, o czym Wy rozmawiacie na "babskich ploteczkach" a Wy nigdy nie usłyszycie tego o czym my mówimy przy piwku. Nigdy nie twierdziłem, że WSZYSCY faceci wolą dziewice, ale generalnie tendencja jest taka, że im mniej facetów miała wcześniej kobieta tym lepiej, a najlepiej jak jest dziewicą. I wcale nie musi Ci się to podobać, nie musisz nawet w to wierzyć, Twoja sprawa. Ja wiem swoje i mogę się założyć z Tobą o co chcesz, że nigdy nie usłyszę od faceta : "jak to dobrze, że moja żona spała wcześniej z tym czy tamtym" Niejednokrotnie natomiast słyszałem, że faceta cieszył fakt, że jest pierwszym dla swojej dziewczyny/żony.

103

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Znów czarne/białe - nigdy nie twierdziłam, że ktokolwiek cieszy się z faktu, że jego/jej partner/-ka miał/-a przedtem innych kochanków. Napisałam tylko, że moim zdaniem tej Twojej teorii (używam sformułowania "Twoja teoria" dla ułatwienia, w sensie "teoria, z którą się zgadzasz" a nie "teoria, której jesteś autorem") po prostu nie można odnieść do większości, jeśli nie ma się możliwości sprawdzenia, co ta większość naprawdę myśli.

I nie uważam, że znam mężczyzn lepiej niż siebie - ba, nie stwierdziłabym nawet, że znam i rozumiem kobiety. Apeluję tylko o to, byś wypowiadał się wyłącznie w swoim imieniu, a nie większości mężczyzn. I naprawdę rozumiem, że Ty masz takie a nie inne zasady - nic mi do tego, możesz nawet mieć takie wymagania, żeby Twoja przyszła żona miała 12 palców u rąk, Twoja sprawa, nie boli mnie to. Natomiast nie chcę, byś twierdził, że być może mój mężczyzna mniej mnie szanuje przez moją przeszłość seksualną lub jest ze mną tylko dlatego, że nie ma lepszej na oku (bo skoro uważasz, że tak ma większość mężczyzn, to mój partner ma spore szanse do tej większości należeć przecież). Doskonale przy tym wiem, że mojego partnera boli moja przeszłość seksualna (mimo, że to właśnie on mnie rozdziewiczył), a mnie boli jego przeszłość seksualna - nigdy nie twierdziłam, że nie. Jednak myślę, że dla nas obojga ten związek opiera się na czym innym i dlatego właśnie jest nam ze sobą dobrze pomimo tego, że czasem ciężko jest przełknąć pewne fakty.

A więc, podsumowując: nie neguję tego, że faceci wolą dziewice - neguję to, że tylko faceci wolą dziewice (a kobietom jest obojętne, czy ich przyszły mąż jest prawiczkiem bądź są wręcz nastawione do dziewictwa nieprzychylnie - bzdura) i to, że większość facetów nie traktuje poważnie kobiet, które dziewicami nie są. Mam nadzieję, że teraz moje stanowisko jest jasne.

104

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

to meżczyzni. ich nie zrozumiemy

105

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Po pierwsze - zastanawiam się, który z wcześniejszych forumowych zakapiorów występuje teraz pod nickiem tomek82..

Po drugie - przeprowadziłam ankietę (liczba ankietowanych - na razie tylko 9). Pytanie brzmiało: "czy wolałbyś ożenić się z dziewicą?". Odpowiedzi: 4 - "a jakie to ma znaczenie czy dziewica czy nie?", 2 - "ja chcę z moją xxx", 1 - "skąd ci przyszło do głowy takie głupie pytanie?", 2 - "w żadnym wypadku, bo by nie wiedziała, co się z tym robi". Oczywiście odpowiedzi skróciłam na potrzeby forum.

Po trzecie: my kobiety uważamy, że znamy mężczyzn z prostej przyczyny, że to my się z nimi zadajemy, my rozpatrujemy ich jako potencjalnych partnerów, w związku z czym próbujemy zrozumieć ich psychikę i zachowania. Ponieważ jesteśmy bardziej wrażliwe, więc mężczyźni łatwiej się przed nami otwierają niż przed kumplami. Przed nami nie muszą zgrywać macho, ani przechwalać się nieprawdziwymi "sukcesami". I w końcu: ponieważ my czytamy też między wierszami, a faceci rozumieją tylko to co słyszą (większość przynajmniej tak ma - jak widać na przykładzie Tomka, niektórzy nie umieją zrozumieć nawet tego, co mają powiedziane czarno na białym). Głównie mam tu na myśli relacje damsko-męskie na stopie koleżeńskiej czy przyjacielskiej - jestem na 100% pewna, że potrafię się więcej dowiedzieć o moim bliskim koledze podczas jednego wyjścia na piwo niż jego kumple wiedzą o nim po kilku "męskich spotkaniach".

Po czwarte - z teorii Tomka wynika, że większość facetów jest ze swoimi Marysiami tylko dlatego, że u Angeliny J.nie ma szans. Ale cały czas mają w planach Marysię porzucić, jeśli tylko Angelina się do nich uśmiechnie...

Po piąte - dlaczego ideałem Jasia ma być akurat piękna i bogata Angelina? Tomek chyba nie pojmuje, że WIĘKSZOŚĆ woli jednak zwykłą Marysię, która potrafi zapewnić ciepło i poczucie bliskości...

106 Ostatnio edytowany przez tomek82 (2010-06-07 20:20:07)

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
Anemonne napisał/a:

Znów czarne/białe - nigdy nie twierdziłam, że ktokolwiek cieszy się z faktu, że jego/jej partner/-ka miał/-a przedtem innych kochanków. Napisałam tylko, że moim zdaniem tej Twojej teorii (używam sformułowania "Twoja teoria" dla ułatwienia, w sensie "teoria, z którą się zgadzasz" a nie "teoria, której jesteś autorem") po prostu nie można odnieść do większości, jeśli nie ma się możliwości sprawdzenia, co ta większość naprawdę myśli.

Wiesz, ja się może na badaniach nie znam, ale wydaje mi się, że skoro taka teoria funkcjonuje w świadomości sporej części ludzi i jest dość powszechnie znana i akceptowana, to chyba naukowcy na ten temat jakieś badania robili. Oczywiście, że w jakimś stopniu opiera się na uproszczeniach i uogólnieniach, bo ciężko "przebadać" wszystkich ludzi, ale ta teoria w dość prosty sposób pokazuje nasze funkcjonowanie w społeczeństwie.

Anemonne napisał/a:

Natomiast nie chcę, byś twierdził, że być może mój mężczyzna mniej mnie szanuje przez moją przeszłość seksualną lub jest ze mną tylko dlatego, że nie ma lepszej na oku (bo skoro uważasz, że tak ma większość mężczyzn, to mój partner ma spore szanse do tej większości należeć przecież). Doskonale przy tym wiem, że mojego partnera boli moja przeszłość seksualna (mimo, że to właśnie on mnie rozdziewiczył), a mnie boli jego przeszłość seksualna - nigdy nie twierdziłam, że nie.

Trzeba było tak od razu. To czy Cię szanuje czy nie, to wie tylko on.

Anemonne napisał/a:

A więc, podsumowując: nie neguję tego, że faceci wolą dziewice - neguję to, że tylko faceci wolą dziewice (a kobietom jest obojętne, czy ich przyszły mąż jest prawiczkiem bądź są wręcz nastawione do dziewictwa nieprzychylnie - bzdura) i to, że większość facetów nie traktuje poważnie kobiet, które dziewicami nie są. Mam nadzieję, że teraz moje stanowisko jest jasne.

Cieszę się, że nie negujesz tego, że faceci wolą dziewicę, wreszcie doszliśmy do porozumienia smile
Nigdy za to nie twierdziłem, że TYLKO faceci wolą dziewice. Jednak w przeciwieństwie do większości wypowiadających się tutaj Pań, nie jestem ekspertem od kobiecego umysłu (tak jak kobiety od męskiego ;p) i nie wiem co wolą kobiety, ale niejednokrotnie już pisałem, że gdyby nawet wolały prawiczków, to ani mnie to nie dziwi, ani tym bardziej nie bulwersuje.
Co do niepoważnego traktowania. Nie wiem czy większość traktuje nie-dziewice nie poważnie. Pewnie nie, ale nie dlatego, że pogodzili się z tym, że ich dziewczyna sypiała z innymi, tylko dlatego, że nie mają innego wyboru (teoria którą przytoczyłem i z która z grubsza się zgodziłaś... a przynajmniej nie odrzuciłaś)

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


vinnga napisał/a:

Po pierwsze - zastanawiam się, który z wcześniejszych forumowych zakapiorów występuje teraz pod nickiem tomek82..

Żaden, jestem tutaj pierwszy raz, a mają obecność tutaj zawdzięczacie tylko i wyłącznie temu, że skręciłem nogę w kostce i mnie boli, w związku z tym nie mogę wychodzić z domu. A moja dziewczyna na kilka dni wyjechała, więc nie mam nic lepszego do roboty, prócz wykłócania się z Wami, choć szczerze przyznam, że dziwi mnie to (a trochę bawi) z jaką agresją reagujecie smile

vinnga napisał/a:

Po drugie - przeprowadziłam ankietę (liczba ankietowanych - na razie tylko 9). Pytanie brzmiało: "czy wolałbyś ożenić się z dziewicą?". Odpowiedzi: 4 - "a jakie to ma znaczenie czy dziewica czy nie?", 2 - "ja chcę z moją xxx", 1 - "skąd ci przyszło do głowy takie głupie pytanie?", 2 - "w żadnym wypadku, bo by nie wiedziała, co się z tym robi". Oczywiście odpowiedzi skróciłam na potrzeby forum.

A po trzecie chyba nie sądzisz, że ktokolwiek Ci uwierzy? smile) Ja zapomniałem powiedzieć, że też przeprowadziłem ankietę na reprezentatywnej grupie 90 osób. 89 odpowiedziało: TYLKO DZIEWICA, a jedne rzekł: jestem gejem i mnie to zwisa smile

vinnga napisał/a:

Po trzecie: my kobiety uważamy, że znamy mężczyzn z prostej przyczyny, że to my się z nimi zadajemy, my rozpatrujemy ich jako potencjalnych partnerów, w związku z czym próbujemy zrozumieć ich psychikę i zachowania. Ponieważ jesteśmy bardziej wrażliwe, więc mężczyźni łatwiej się przed nami otwierają niż przed kumplami. Przed nami nie muszą zgrywać macho, ani przechwalać się nieprawdziwymi "sukcesami". I w końcu: ponieważ my czytamy też między wierszami, a faceci rozumieją tylko to co słyszą (większość przynajmniej tak ma - jak widać na przykładzie Tomka, niektórzy nie umieją zrozumieć nawet tego, co mają powiedziane czarno na białym). Głównie mam tu na myśli relacje damsko-męskie na stopie koleżeńskiej czy przyjacielskiej - jestem na 100% pewna, że potrafię się więcej dowiedzieć o moim bliskim koledze podczas jednego wyjścia na piwo niż jego kumple wiedzą o nim po kilku "męskich spotkaniach".

Nawet nie chce mi się komentować, bo to same bzdury. Znacie nas lepiej bo jesteście super wrażliwe, otwarte, czytacie między wierszami (jakby mężczyźni mówili szyfrem hehehe) itd... zatem skoro jesteście takie dobre, to skąd tyle rozwodów, zdradzonych kobiet? Nie musisz odpowiadać smile  A Twój kolega powie Ci dokładnie to co chcesz usłyszeć, chyba, że jesteś brzydka... ale z drugiej strony wtedy też skłamie, bo i po co ma robić  z siebie palanta?

vinnga napisał/a:

Po czwarte - z teorii Tomka wynika, że większość facetów jest ze swoimi Marysiami tylko dlatego, że u Angeliny J.nie ma szans. Ale cały czas mają w planach Marysię porzucić, jeśli tylko Angelina się do nich uśmiechnie...

A po piąte to nie moja teoria o czym już mówiłem. Tak to już jest, że ludzie dobierają sobie partnerów na miarę swoich możliwości a nie na miarę marzeń.

vinnga napisał/a:

Po piąte - dlaczego ideałem Jasia ma być akurat piękna i bogata Angelina? Tomek chyba nie pojmuje, że WIĘKSZOŚĆ woli jednak zwykłą Marysię, która potrafi zapewnić ciepło i poczucie bliskości...

Tak bardzo woli ta Marysię, że jeśli tylko na horyzoncie pojawi się wyrób Angelinopodobny to Marysia idzie w odstawkę smile) Nie mówię, ze to dobrze, ale taka jest ludzka natura i nic na to nie poradzimy.

107

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
tomek82 napisał/a:

Wiesz, ja się może na badaniach nie znam, ale wydaje mi się, że skoro taka teoria funkcjonuje w świadomości sporej części ludzi i jest dość powszechnie znana i akceptowana, to chyba naukowcy na ten temat jakieś badania robili. Oczywiście, że w jakimś stopniu opiera się na uproszczeniach i uogólnieniach, bo ciężko "przebadać" wszystkich ludzi, ale ta teoria w dość prosty sposób pokazuje nasze funkcjonowanie w społeczeństwie.

Chętnie zapoznam się z tą teorią i zapewne nie tylko ja. Może nam jakieś źródło podasz?

tomek82 napisał/a:

Cieszę się, że nie negujesz tego, że faceci wolą dziewicę, wreszcie doszliśmy do porozumienia smile

Wątpię.

tomek82 napisał/a:

Co do niepoważnego traktowania. Nie wiem czy większość traktuje nie-dziewice nie poważnie. Pewnie nie, ale nie dlatego, że pogodzili się z tym, że ich dziewczyna sypiała z innymi, tylko dlatego, że nie mają innego wyboru (teoria którą przytoczyłem i z która z grubsza się zgodziłaś... a przynajmniej nie odrzuciłaś)

Pogodzili się, ale nie dlatego, że żadna dziewica ich nie chce tylko dlatego, że kochają swoje kobiety i nie zamieniliby ich na żadną inną, bez względu na to, czy byłaby dziewicą czy nie.

108

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
vinnga napisał/a:

Chętnie zapoznam się z tą teorią i zapewne nie tylko ja. Może nam jakieś źródło podasz?

Oczywiście, już podaję, bo ja przecież kolekcjonuje wszystkie artykuły na ten temat, to wręcz moja pasja smile
A tak na serio, jak znajdę to może podrzucę, ale jak Cię to tak ciekawi to najlepiej sama poszukaj.


vinnga napisał/a:

Pogodzili się, ale nie dlatego, że żadna dziewica ich nie chce tylko dlatego, że kochają swoje kobiety i nie zamieniliby ich na żadną inną, bez względu na to, czy byłaby dziewicą czy nie.

O ludzka naiwności smile Już wyżej napisałem, co się dzieje kiedy tylko wyrób Angelinopodbny pojawia się na horyzoncie.

109

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Tomku, chyba zaczynają Ci się już ulewać bokiem te wszystkie rozumy, które pozjadałeś... smile
Niesamowite, z jaką niezachwianą pewnością siebie można mówić o rzeczach, których nawet nie może się sprawdzić, potwierdzić, a na pewno nie można ich po prostu WIEDZIEĆ. Nie wiem tylko, gdzie leży źródło tej pewności siebie - bo na pewno nie w rzeczywistości. Powiedziałabym, że raczej w Twoim umyśle - tylko i wyłącznie.

110

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Tomku psychoanalityku smile Powiadasz, że chodzi o świadomość, że partnerka robiła to czy tamto z innym/innymi. Popiszę troszkę Twoim językiem. Jaką masz pewność, że ta Twoja wymarzona dziewica nie robiła loda innym kogucikom na każdej imprezie? Sprawdzisz to jakoś? Założe się, że dziewictwa też nie rozpoznasz zawsze w 100%, chyba że skończyłeś ginekologię. Nie myl bycia twardym psychicznie z byciem pewnym siebie. Ja po prostu nie siedzę i nie rozmyślam godzinami, co moja dziewczyna robiła wcześniej. Mówiąc znowu Twoim językiem zwisa mi to i wyobraź sobie nie jestem gejem. Dopóki nie robiła niczego naprawdę strasznego jak choćby prostytucja, to nie muszę wiedzieć. Wiesz jaki jest główny problem z prostytucją? Nie sam fakt, że kobieta uprawia seks z wieloma mężczyznami. Są przecież kobiety jak to ktoś pisał na forum wyzwolone, które lubią się bawić i nie są w związkach. Problem prostytucji to fakt, że kobieta godzi się na bycie z każdym za określoną kwotę pieniędzy. Wycenia swoją intymność, więc pieniądz dla niej jest najważniejszy i uważa, że wszystko jest na sprzedaż. To jest straszne w takiej osobie. Dla mnie skreśla taką osobę brak moralności i tyle. Nie widzę jaki związek ma Twoje pytanie o ślub z prostytutką do głównego tematu. Chyba, że stawiasz na równi każdą kobietę, która przespała się z więcej niż jednym facetem z prostytutką.

Kolejny problem, to Twoje określenie "kobieta po przejściach". Piszesz o takich kobietach, jakby to były gorsze osoby. Może dla Ciebie są. Dla mnie nie. Dla wielu mężczyzn, których znam także nie. Uważasz, że wiesz co myśli każdy facet? Jak mówi tak jak Ty jest szczery, jak mówi naczej to ma powód by nie mówić prawdy. Ciekawa teoria doprawdy.

Moje poglądy są moje więc subiektywne. Ty starasz się udowodnić, że Twoje poglądy to poglądy powszechne. Jesli facet ma inne, o jest gejem - tak można wywnioskować z Twoich wypowiedzi.

Nadal uważam, że jesteś albo prowokatorem albo strasznie zakompleksionym facetem, któremu brakuje pewności siebie. Nie widzę sensu po co miałbyś pisać tak żarliwie na ten temat na kobiecym forum. Przedstawić swoje racje to jedno, ale bronić ich z fanatyczną zaciekłością to coś innego. I wybacz, ale to Twoje uzasadnienie jak trafiłeś na forum. Skręciłeś kostkę i Twoja dziewczyna wyjechała, stąd siedzisz na tym forum. Czyli rozumiem, że Twój cały wolny czas pochłania dziewczyna, zaś kiedy siedzisz już w domu z jakiegoś powodu i jej akurat nie ma, musisz wchodzić na różne fora internetowe, by zabić czas? I akurat zupełnym zrządzeniem losu wybrałeś takie forum. To tak samo jakbym Cie zapytał, czemu dłubiesz w nosie (nic nie sugeruje smile ), a Ty byś odpowiedział bo nie chce mi się trzymać ręki w kieszeni.

Wybacz dla mnie jesteś zupełnie niewiarygodny. Do tego Twoje poglądy są dziwne. Widać, że dla Ciebie najwazniejszy jest wygląd w życiu. O kobietach wiesz mało, albo prawie nic, bo jest naprawdę mnóstwo kobiet, które wolą tego Krzysia od księcia Williama. Te kobiety, o których piszesz to puste materialistki. Wiesz jak się uprę to mogę twierdzić, że wszystko potwierdza moją teorię. Tak jest u Ciebie. Mógłbyś równie dobrze napisać, że fakt, iż faceci częściej szukają młodszych kobiet potwierdza, że podświadomie szukają dziewic. A inaczej twierdzą tylko ci faceci, którzy są z kobietami starszymi. Ale co mają mówić skoro z nimi są? smile

Fajne masz teorie, bo z gumy i wszystko można do nich naciągnąć smile

A na koniec złota myśl: "ludzie dobierają sobie partnerów na miarę swoich możliwości a nie na miarę marzeń"
Sam to wymyśliłeś? Nieźle. Jeśli marzysz o dziewicy Angelinie to nic dziwnego, że tak myslisz smile

111

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
mambra napisał/a:

Pytałam już o to kilku mężczyzn, ale zadne jakos mnie nie przkonal. Jestem dziewczyna i osobiście nie przeszkadza mi, ze nie bylabym tą pierwsza mojego mezczyzny. Nie potrafię więc zrozumieć dlaczego jest to takie ważne dla Was panowie. Moglibyście mi to jakoś łopatologicznie wyłożyc? Dziękuję.

nie wiem dlaczego, ale dla mnie jest to bardzo wazne. nie sadzę abym wziął ślub z dziewczyną która była z innymi. jednego może jeszcze bym jakoś przeżył, ale wiekszej ilosci na pewno nie. nie wiem z czego to wynika ale tak po prostu już mam

112

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Wiecie co mi się wydaje ze Wam chodzi o kontrolę. Posiadanie w całości. A tak się nie da.

113

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
Rafix napisał/a:

Tomku psychoanalityku smile Powiadasz, że chodzi o świadomość, że partnerka robiła to czy tamto z innym/innymi. Popiszę troszkę Twoim językiem. Jaką masz pewność, że ta Twoja wymarzona dziewica nie robiła loda innym kogucikom na każdej imprezie?

Mniej więcej taką samą, jak Ty, że Twoja nie była prostytutką smile


Rafix napisał/a:

Dopóki nie robiła niczego naprawdę strasznego jak choćby prostytucja, to nie muszę wiedzieć. Wiesz jaki jest główny problem z prostytucją? Nie sam fakt, że kobieta uprawia seks z wieloma mężczyznami. Są przecież kobiety jak to ktoś pisał na forum wyzwolone, które lubią się bawić i nie są w związkach. Problem prostytucji to fakt, że kobieta godzi się na bycie z każdym za określoną kwotę pieniędzy. Wycenia swoją intymność, więc pieniądz dla niej jest najważniejszy i uważa, że wszystko jest na sprzedaż. To jest straszne w takiej osobie.

Zapominasz o tym, że są różne prostytutki. Być może większość robi to z biedy czy z głupoty, nie wnikam, ale z pewnością są też takie które robią to bo lubią, a że przy tym zarabiają to co w tym złego? Po prostu mają hobby z które czerpią korzyści materialne smile Ty takie hobby akceptujesz, więc ciężko zrozumieć dlaczego nie akceptujesz faktu, że ktoś na tym zarabia.

Rafix napisał/a:

Nadal uważam, że jesteś albo prowokatorem albo strasznie zakompleksionym facetem, któremu brakuje pewności siebie. Nie widzę sensu po co miałbyś pisać tak żarliwie na ten temat na kobiecym forum. Przedstawić swoje racje to jedno, ale bronić ich z fanatyczną zaciekłością to coś innego.

Obaj bronimy swojego zdania z "fanatyczną zaciekłością" Ja go bronię, bo takie mam zdanie w tym temacie, Ty, bo na 99,9% masz panienkę "po przejściach" Mów co chcesz, ale założę się, że gdybyś miał wybór to wolałbyś mimo wszystko aby Twoja dziewczyna/żona nie była po przejściach. A że nie masz wyboru to mówisz to co mówisz smile


Rafix napisał/a:

I wybacz, ale to Twoje uzasadnienie jak trafiłeś na forum. Skręciłeś kostkę i Twoja dziewczyna wyjechała, stąd siedzisz na tym forum. Czyli rozumiem, że Twój cały wolny czas pochłania dziewczyna, zaś kiedy siedzisz już w domu z jakiegoś powodu i jej akurat nie ma, musisz wchodzić na różne fora internetowe, by zabić czas? I akurat zupełnym zrządzeniem losu wybrałeś takie forum.

Ja wiem, że są faceci którzy będąc w domu (i nie mogąc z niego wyjść z takich czy innych powodów) gotują obiadki, prasują skarpetki, odkurzają pluszowe misie. Ja do tej grupy niestety nie należę smile Tak się niestety złożyło, że siedzę w domu sam i nie mogę wychodzić bo mnie boli noga. Po prostu się nudzę, ale wierzyć mi nie musisz.

Rafix napisał/a:

A na koniec złota myśl: "ludzie dobierają sobie partnerów na miarę swoich możliwości a nie na miarę marzeń"
Sam to wymyśliłeś? Nieźle. Jeśli marzysz o dziewicy Angelinie to nic dziwnego, że tak myslisz smile

Nie ja to wymyśliłem, tylko ewolucja he he he. I nic na to nie poradzisz, że mimo wszystko jest w tym sedno problemu. Gdyby ludzie mogli być z wymarzonymi partnerami, to nie byłoby zdrad, rozwodów, ludzi po przejściach itd... Większość bierze co jest i nie kręci nosem, Ty zapewne do nich też należysz, tak jak i ja zresztą smile


alaclaudie napisał/a:

Wiecie co mi się wydaje ze Wam chodzi o kontrolę. Posiadanie w całości. A tak się nie da.

Nie wiem jak innym, ale mnie o żadną kontrolę nie chodzi. Raczej o świadomość tego, że nie ożeniłem się z dyskotekową panienką, którą iluś żelusi miało na "jeden strzał" smile

114

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Myślę, że mimo wszystko przykład z prostytutką nietrafiony. Skąd wyczytałeś, że ja akceptuję prostytucję? Poproszę o cytat skoro tak lubisz cytować smile Napisałem "dopóki nie robiła czegoś naprawdę strasznego jak choćby prostytucja". To swiadczy, że akceptuję?
Nie obchodzą mnie przyczyny, bo nie akceptuję i tyle. Proste. Ale to nie prostytucja stanowi temat tego wątku. Chyba o tym zapominasz.

Świetnie, już wiesz z kim jestem i co bym wolał. Co jeszcze o mnie wiesz? smile Albo lepiej nie mów, po co inni mają też wiedzieć. Zachowaj dla siebie.

Ja w domu mam tysiąc ciekawszych rzeczy do roboty niż te wymienione przez Ciebie. Jeśli siedze na jakimś forum to odwiedzam je, bo lubie. Ale nie zakładam kont na forach i nie loguje się gdzieś tylko po to, by toczyć dyskusję na temat z góry skazany na porażkę. Może następnym razem jak coś skręcisz wejdź na forum dla wędkarzy i postaraj się ich przekonać, że w gruncie rzeczy każdy wędkarz marzy, by łowić ryby prądem, bo jest prościej i szybciej.

Nie ma kogoś takiego jak wymarzony partner. Pokaż mi swój ideał, a ja założe się, że po miesiącu bycia razem będziesz widział w niej kilka rzeczy które Cie denerwują i kilka, które Ci się nie podobają. Nie ma ideałów. A marzenia są po to by je spełniać.

Na koniec dwa pytania. Nie musisz odpowiadać jresli uznasz, że zbyt osobiste. 
W ilu dotąd byłeś związkach? Mam na myśli takie trwające jakiś czas, a nie 2 tygodnie czy miesiąc.
Jak szybko od momentu poznania kobiety jesteś w stanie się zorientować czy jest dziewicą?

115 Ostatnio edytowany przez tomek82 (2010-06-08 12:48:42)

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
Rafix napisał/a:

Myślę, że mimo wszystko przykład z prostytutką nietrafiony. Skąd wyczytałeś, że ja akceptuję prostytucję?

A gdzie napisałem, że akceptujesz? Napisałeś, że akceptujesz "rozrywkowe kobiety" zapytałem więc, dlaczego nie można przy tym dorobić, skoro ktoś i tak to robi i tak. A co ważniejsze, robi to bo chce i lubi.


Rafix napisał/a:

Ja w domu mam tysiąc ciekawszych rzeczy do roboty niż te wymienione przez Ciebie. Jeśli siedze na jakimś forum to odwiedzam je, bo lubie. Ale nie zakładam kont na forach i nie loguje się gdzieś tylko po to, by toczyć dyskusję na temat z góry skazany na porażkę.

No widzisz, Ty masz tysiące ciekawszych rzeczy a ja ze 2 albo 3. Seks chwilowo się skończył, na konsoli nie będę przecież grał non stop a spać mi się nie chce. To moje 3 ulubione zajęcia którymi się zajmuję w domu smile A temat skazany na porażkę nie jest. Póki co oburzyły się niektóre kobiety (co było do przewidzenia) i facet z dziewczyną po przejściach (co też było do przewidzenia)

Rafix napisał/a:

Na koniec dwa pytania. Nie musisz odpowiadać jresli uznasz, że zbyt osobiste. 
W ilu dotąd byłeś związkach? Mam na myśli takie trwające jakiś czas, a nie 2 tygodnie czy miesiąc.
Jak szybko od momentu poznania kobiety jesteś w stanie się zorientować czy jest dziewicą?

Z takich dłuższych to w trzech (wliczając okres szczenięcy i obecny związek)
Jak szybko "poznam" dziewicę? Po 2-3h rozmowy i najczęściej trafiam smile Chociaż nie wiem co to ma do rzeczy.

116

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
tomek82 napisał/a:

Nie wiem jak innym, ale mnie o żadną kontrolę nie chodzi. Raczej o świadomość tego, że nie ożeniłem się z dyskotekową panienką, którą iluś żelusi miało na "jeden strzał" :)

Innych niż na "jeden strzał" możliwości nie widzisz? Jakieś związki, miłości, cokolwiek? Nic?

tomek82 napisał/a:

Mniej więcej taką samą, jak Ty, że Twoja nie była prostytutką smile

No więc ja taką pewność mam, a próba przekonania mnie, że mieć nie mogę i że wszystko jest możliwe (bo tyle z tego co napisałeś i co możesz napisać wynika) traktuję jako obrazę Kobiety mojego życia, a na to się godzić nie zwykłem. Pohamuj się więc i nie prowokuj w tak chamski sposób.

tomek82 napisał/a:

Zapominasz o tym, że są różne prostytutki. Być może większość robi to z biedy czy z głupoty, nie wnikam, ale z pewnością są też takie które robią to bo lubią, a że przy tym zarabiają to co w tym złego? Po prostu mają hobby z które czerpią korzyści materialne smile Ty takie hobby akceptujesz, więc ciężko zrozumieć dlaczego nie akceptujesz faktu, że ktoś na tym zarabia.

A mi ciężko zrozumieć dlaczego nie widzisz różnicy pomiędzy posiadaniem kochanków, a posiadaniem klientów. Rozumiem za to, że Ty za jakikolwiek seks, który był Twoim udziałem, bez przeszkód wziąłbyś pieniądze.

Rozumiem też, że w sytuacji znalezienia już spełniającej wszystkie kryteria (z dziewictwem na czele) kandydatki, mając z nią dzieci (mój Boże, jakże straszna to myśl!), dom i psa dowiesz się, że jednak z niejednego pieca chleb jadła (bo np: błony dziewiczej nie straciła, tak jak mówiła, u ginekologa), to rozstaniesz się z nią, podzielisz majątek, a dzieci porzucisz, bo przecież nie będziesz wychowywał dzieci kurwy. Dobrze rozumiem?

Tomek, jestem zmęczony Twoją osobą, Twoimi postami i Twoimi prowokacjami. Życzę jak najszybszego powrotu do zdrowia, znalezienia dziewicy i bycia przez nią porzuconym.

117

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
Kaszojad napisał/a:

Innych niż na "jeden strzał" możliwości nie widzisz? Jakieś związki, miłości, cokolwiek? Nic?

Jasne, że widzę. Ale jak dziewczyna ma powiedzmy 20 lat i 5 facetów na koncie... to musi być baaaardzo kochliwa. A taka na żonę też się nie nadaje, przynajmniej dla mnie, bo innym oczywiście nie bronię smile

Kaszojad napisał/a:

No więc ja taką pewność mam, a próba przekonania mnie, że mieć nie mogę i że wszystko jest możliwe (bo tyle z tego co napisałeś i co możesz napisać wynika) traktuję jako obrazę Kobiety mojego życia, a na to się godzić nie zwykłem. Pohamuj się więc i nie prowokuj w tak chamski sposób.

Ja Cię do niczego przekonywał nie będę. Rafix zapytał jaką mam pewność, że dziewica nie robiła lodów, to mu odpowiedziałem smile Takie rzeczy się po prostu wie. Już wcześniej pisałem, w dziewictwie błona jest najmniej ważna, a po charakterze kobiety bez trudu można poznać z kim mamy do czynienia.

Kaszojad napisał/a:

A mi ciężko zrozumieć dlaczego nie widzisz różnicy pomiędzy posiadaniem kochanków, a posiadaniem klientów. Rozumiem za to, że Ty za jakikolwiek seks, który był Twoim udziałem, bez przeszkód wziąłbyś pieniądze.

Oczywiście, że widzę, jeśli mówimy o typowej prostytutce. Jeżeli natomiast o kobiecie która "lubi ten sport", sypia tylko z facetami którzy jej się podobają itd... to różnica znikoma. Mnie przynajmniej to nie bulwersuje tak jak Was smile


Kaszojad napisał/a:

Rozumiem też, że w sytuacji znalezienia już spełniającej wszystkie kryteria (z dziewictwem na czele) kandydatki, mając z nią dzieci (mój Boże, jakże straszna to myśl!), dom i psa dowiesz się, że jednak z niejednego pieca chleb jadła (bo np: błony dziewiczej nie straciła, tak jak mówiła, u ginekologa), to rozstaniesz się z nią, podzielisz majątek, a dzieci porzucisz, bo przecież nie będziesz wychowywał dzieci kurwy. Dobrze rozumiem?

Nie. Z jednego prostego powodu. Jeżeli nie będę pewny kobiety w 100% to się z nią nigdy nie ożenię.

Kaszojad napisał/a:

Tomek, jestem zmęczony Twoją osobą, Twoimi postami i Twoimi prowokacjami. Życzę jak najszybszego powrotu do zdrowia, znalezienia dziewicy i bycia przez nią porzuconym.

Nie martw się, mam urlop do poniedziałku smile Poza tym to nie prowokacje, wydawało mi się, że toczymy ciekawą dyskusję. To piękne, kiedy ludzie o zupełnie różnych opiniach mogą kulturalnie ze sobą rozmawiać smile

118

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
tomek82 napisał/a:

No widzisz, Ty masz tysiące ciekawszych rzeczy a ja ze 2 albo 3. Seks chwilowo się skończył, na konsoli nie będę przecież grał non stop a spać mi się nie chce. To moje 3 ulubione zajęcia którymi się zajmuję w domu smile A temat skazany na porażkę nie jest. Póki co oburzyły się niektóre kobiety (co było do przewidzenia) i facet z dziewczyną po przejściach (co też było do przewidzenia)

Ja nie jestem kobietą po przejściach damsko męskich a mimo to czuję się oburzona.
Wyraźnie podkreślasz, że lubisz seks, że to robisz, to dlaczego, twojej kobiecie nie wolno tego lubi i robić?
Dlaczego ona nie może a Ty mogłeś sobie wcześniej poszaleć?

Chłopie zastanów się co Ty tu opowiadasz traktujesz kobietę tak podmiotowo, że to się w głowie nie mieści. Takie podejście jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego! To jest jawna dyskryminacja!

119

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Ehh Tomku, musisz byc bardzo nieszczęśliwym człowiekiem. Smutnym, zakompleksionym i patrzącym na wszystko przez szare okulary. Świadczy o tym fakt jakie masz ,,podejście,, do miłości (dla Ciebie jak wnioskuję ona nie istnieje) oraz to jak ograniczone masz pomysły na spędzanie czasu w domu (seks, konsola, spanie ? Podziwiam za kreatywność ;P ) Współczuję Ci takiego światopoglądu. Na samą myśl o tym, co tu wyskrobałeś na temat szukania swojej połówki nie wiem czy płakać czy się śmiać. To jest po prostu żałosne. W zyciu nie zamieniłabym mojego ukochanego na żadnego śmiesznego Brada Pitta czy Jamesa Bonda, którzy to są ideałami dla wielu nastolatek. To był tylko przykład bo NIE MA takiego, który by mojemu M dorównał - nie dlatego, że jest idealny pod każdym względem (bo ideałów nie ma) tylko dlatego, że go KOCHAM. Ale widzę, że to pojęcie jest ci zupełnie obce. Mój facet podoba się kobietom i miał wiele okazji by związać się z (moim zdaniem) ładniejszą i bardziej interesującą kobietą ode mnie (choć nie brakuje mi pewności siebie, potrafię dostrzec pewne fakty) - nie zrobił tego nigdy co w konsekwencji daje nam szczęśliwe wspólne lata. Straszne to jest, że wg Ciebie każdy kto napotka osobę ,,lepszą,, od poprzedniej nie będzie się wahał. Widzisz, są ludzie dla których istnieją takie pojęcia jak miłość, przywiązanie, przyjazń, szczęście, zaufanie itd. Dla Ciebie liczy się jedynie wygląd fizyczny, status materialny, skończony kierunek studiów no i dziewictwo wink Albo jesteś tak bardzo ograniczony -  i pozostaje nam tylko Ci współczuć, albo robisz sobie z nas wszystkich jaja. Nie wdaję się już w dyskusję na temat dziewictwa partnera bo w jakiś sposób jestem w stanie to zrozumieć. Dla niektórych jest to faktycznie istotne, ale żeby to świadczyło o wartości człowieka to już w głowie mi się nie mieści. Piszesz, że musisz być pewien w 100% swojej kobiety by ją poslubić. Człowieku, w jaki sposób? Nie jesteś Duchem Świętym by znać jej absolutną przeszłość, myśli i być pewnym, że jest z Tobą szczera. Nie zakładam od razu, że będzie kłamać, ale pewnym w zupełności nie można być nawet samego siebie. Dla mnie osobiście taki koleś, który oceniałby mnie przez pryzmnat mojej przeszłości nie byłby wart mojego czasu - mimo iż takowej przeszłosci nie posiadam i piszę teoretycznie. Choć na to nie zasługujesz to życzę Ci abyś prawdziwie się zakochał, wtedy przekonasz się, że ciało nie jest najważniejsze.

120

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

tomek....to po co teraz ci dziewczyna? ot tak do sportu do zaspokajania twoich zachcianek? dziwne masz myślenie...wspólczuję twojej dziewczynie, po co ty z nia jesteś wogóle? Kojarzysz mi sie tylko jako zwykły wykorzystywacz...

121

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
Martyna777 napisał/a:

Wyraźnie podkreślasz, że lubisz seks, że to robisz, to dlaczego, twojej kobiecie nie wolno tego lubi i robić?
Dlaczego ona nie może a Ty mogłeś sobie wcześniej poszaleć?

Gdzie ja napisałem, że mojej kobiecie nie wolno lubić seksu? Wręcz przeciwnie, powinna lubić, bo z taką co nie lubi to bym nie był. Uprawiać seks i szaleć też może, a nawet musi... ale ze mną smile

Martyna777 napisał/a:

Chłopie zastanów się co Ty tu opowiadasz traktujesz kobietę tak podmiotowo, że to się w głowie nie mieści. Takie podejście jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego! To jest jawna dyskryminacja!

Wybacz, ale w imię źle pojętej poprawności politycznej raczej nie zmienię swoich poglądów. Ja kobietom niczego nie zabraniałem i nie zabraniam, ale trochę śmieszne jest, kiedy ktoś mi mówi, jaka powinna być moja "idealna" partnerka.

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Mrs M napisał/a:

Ehh Tomku, musisz byc bardzo nieszczęśliwym człowiekiem. Smutnym, zakompleksionym i patrzącym na wszystko przez szare okulary. Świadczy o tym fakt jakie masz ,,podejście,, do miłości (dla Ciebie jak wnioskuję ona nie istnieje) oraz to jak ograniczone masz pomysły na spędzanie czasu w domu (seks, konsola, spanie ? Podziwiam za kreatywność ;P )

Dziękuję za kolejną darmową psychoanalizę smile Ale obawiam się, że i Ty się mylisz. Jestem wesołym facetem i bardzo lubię swoje życie. Pomysły na wolny czas w domu rzeczywiście mam ograniczone, ale nic na to nie poradzę, że właśnie to sprawia mi przyjemność. Tak z Ciekawości, Ty co robisz w wolnym czasie? Szydełkujesz? Grasz w warcaby?

Mrs M napisał/a:

Widzisz, są ludzie dla których istnieją takie pojęcia jak miłość, przywiązanie, przyjazń, szczęście, zaufanie itd. Dla Ciebie liczy się jedynie wygląd fizyczny, status materialny, skończony kierunek studiów no i dziewictwo wink Albo jesteś tak bardzo ograniczony -  i pozostaje nam tylko Ci współczuć, albo robisz sobie z nas wszystkich jaja.

Rozumiem, że dla Ciebie wygląd, wykształcenie, podejście do życia i inne "przyziemne" rzeczy w ogóle się nie liczą? Ty żyjesz tylko i wyłącznie miłością, nią się żywisz i nią oddychasz? smile Może, nie przeczę. W takim razie czym Ci zaimponował facet, skoro na wygląd i pozostałe "pierdoły" nie zwracałaś uwagi, bo nie są one ważne?

Mrs M napisał/a:

Nie wdaję się już w dyskusję na temat dziewictwa partnera bo w jakiś sposób jestem w stanie to zrozumieć. Dla niektórych jest to faktycznie istotne

Dziękuję. Nawet nie wiesz jak się cieszę, że mnie rozumiesz.

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Bliźniaczka22 napisał/a:

tomek....to po co teraz ci dziewczyna? ot tak do sportu do zaspokajania twoich zachcianek? dziwne masz myślenie...wspólczuję twojej dziewczynie, po co ty z nia jesteś wogóle? Kojarzysz mi sie tylko jako zwykły wykorzystywacz...

Jak to po co? Bo lepiej (i przyjemniej ;p) być z kimś niż samemu smile Nie rozumiem dlaczego mówisz, że ją wykorzystuję. Do niczego jej nie zmuszam, jest ze mną bo tego chce, ja też z nią jestem bo chce, więc gdzie tutaj widzisz wykorzystywanie?

122

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Lubię dyskutować rzeczowo, ale nie lubię kiedy ktoś wkłada mi w usta słowa, których nie wypowiedziałem/napisałem. Najpierw napisałeś, że ja rzekomo lubię u kobiet takie "hobby" jak prostytucja, później dodałeś, że lubię "rozrywkowe kobiety". Rozumiem, że potrafisz wskazać cytat? Bo jak nie, to zwyczajnie mnie obrażasz.

Twoje domowe zajęcia pominę, bo szkoda komentować. Jak znajdziesz chwilę pomiędzy seksem, graniem na konsoli i spaniem, pomyśl co piszesz. Przydałaby się chwila refleksji. Myślę, że to do Ciebie pasuje idealnie określenie "facet po przejściach". Nie wiem jakich, ale pewnie jakiś ciężkich skoro potrafisz wypisywać totalne bzdury i jeszcze wmawiać, że tak myślą wszyscy faceci.

Byłeś dotąd w 3 związkach poważnych, a jak sam piszesz po 2-3 godzinach rozmowy przeważnie trafnie oceniasz, czy kobieta jest dziewicą. Sugeruje to, że takich spotkań troszkę miałeś skoro piszesz, że przeważnie trafiasz. I ciekawi mnie jak później przekonujesz się o tym? Jak rozumiem lądujecie w łóżku, byś mógł się przekonać, a to i tak nie masz 100% pewności.

Robisz z siebie znawcę kobiet, a idę o zakład, że niewiele o nich wiesz. Życie uczy, że krowa co głośno muczy, mało mleka daje. Czy ktoś Tobie mówi jaka ma być Twoja partnerka? Nie. To Ty wmawiasz innym, że chcieliby w głębi duszy kogoś innego, lepszego, ale są z kim są bo z braku laku.....Zwyczajnie obrażasz ludzi w ten sposób. Wyobraź sobie, że znam ludzi tak zakochanych, że nie w głowie im myśleć o kimś innym. Nie rozdrabniają się nad tym, czy ktoś jest dziewicą. Mają ważniejsze rzeczy na glowie.

Całe podsumowanie Twojej osoby to ostatnia wypowiedź. Odpowiedź na pytanie po co ci dziewczyna - bo lepiej i przyjemniej być z kimś niż samemu. Egoizm w czystej postaci. Nie jesteś z kimś, bo kochasz czy Tobie zależy, bo nie widzisz świata poza tą osobą. Nawet jak wymieniasz rzeczy, które robisz w domu, to nie piszesz spędzanie czasu z ukochaną, ale seks. Po prostu chodzi o seks. Wiadomo zaspokajasz swoje potrzeby, a jak się pojawi lepszy model na horyzoncie to zmienisz partnerkę. Masz takie podejście do życia, to fajnie. Tylko nie wmawiaj nam, że wszyscy tak robią. Może kiedyś zrozumiesz o co chodzi w związku. A póki co szukaj sobie wymarzonej dziewicy, oczywiście w czasie wolnym od seksu, spania i konsoli smile

Z mojej strony koniec, bo Twoja pisanina stała się zwykłą prowokacją na jedną nutę. Żyj sobie jak chcesz i nie wmawiaj innym że są tacy sami jak Ty smile Życzę, by kostka szybko się zaleczyła smile

123

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

,, Jestem wesołym facetem i bardzo lubię swoje życie. Pomysły na wolny czas w domu rzeczywiście mam ograniczone, ale nic na to nie poradzę, że właśnie to sprawia mi przyjemność. Tak z Ciekawości, Ty co robisz w wolnym czasie? Szydełkujesz? Grasz w warcaby?,,

Muszę Cie rozczarować bo nie zgadłeś wink Mam tysiąc ciekawych pomysłów, na które niestety rzadko starcza mi czasu, a kiedy go już mam staram się spożytkować go jak najciekawiej i kreatywnie. Dużo tego, nie wiem czy chciałoby Ci się czytać.

,,Rozumiem, że dla Ciebie wygląd, wykształcenie, podejście do życia i inne "przyziemne" rzeczy w ogóle się nie liczą? Ty żyjesz tylko i wyłącznie miłością, nią się żywisz i nią oddychasz? smile Może, nie przeczę. W takim razie czym Ci zaimponował facet, skoro na wygląd i pozostałe "pierdoły" nie zwracałaś uwagi, bo nie są one ważne?,,


Dokłądnie tak jak piszesz - widzisz mój facet jest brzydki jak noc, głupi i w dodatku ma strasznie niedojrzałe podejście do życia, ale ja mimo to chodzę w chmurach i oddycham miłością bo rzeczy te nie mają dla mnie żadnego znaczenia. Zadowolony? Hehe, oczywiście sobie ironizuję bo nie wiem czy na Twoje - jak dla mnie głupie pytanie - można odpowiedzieć poważnie. Czy ja gdzieś napisałam, że wygląd, wykształcenie itd nie mają dla mnie ŻADNEGO znaczenia????? Nie! Oczywiście, że mają. Mój Ukochany baaaardzo mi się podoba, kręci mnie niesamowicie, w dodatku imponuje mi jego inteligencja. Ale to całokształt JEGO. Takiego go pokochałam od początku nie rozdrabniając na części pierwsze jego cech i wartości. I przede wszystkim mając w d... jego przeszłość. Dla Ciebie natomiast ten nieszczęsny wygląd Angeliny, kierunek studiów (byle opłacalny) i inne są priorytetem. Okej, niech Ci będzie ale nie wmawiaj innym, że każdy kto miałby możliwość zamiany swojego partnera na kogoś lepszego pod względem wyglądu czy wykształcenia zrobiłby to bez wahania! Bo EWOLUCJA i takie takie tam... Człowieku ludzie mają uczucia i nie zawsze są ze sobą jak to określiłeś: ,, Bo lepiej (i przyjemniej ;p) być z kimś niż samemu ,, - nie dla każdego liczy się tylko seks i zaspokajanie własnych potrzeb fizycznych. Nie wiem po co Ci to tłumaczę i tak nie zrozumiesz.

Zgadzam się z tym co napisał Rafix i dołączam się do życzeń szybkiego powrotu do zdrowia. Jak najszybszego.

124

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Bardzo proszę o kulturalną wymianę zdań. Na naszym forum nie ma miejsca na obrażanie się nawzajem. I prosze się trzymać tematu wątku.

125

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
Rafix napisał/a:

Lubię dyskutować rzeczowo, ale nie lubię kiedy ktoś wkłada mi w usta słowa, których nie wypowiedziałem/napisałem. Najpierw napisałeś, że ja rzekomo lubię u kobiet takie "hobby" jak prostytucja, później dodałeś, że lubię "rozrywkowe kobiety". Rozumiem, że potrafisz wskazać cytat? Bo jak nie, to zwyczajnie mnie obrażasz.

Jeśli już, to napisałem, że lubisz u kobiet takie "hobby" jak swobodne podejście do życia seksualnego. Zapytałem zatem, dlaczego swobodne podejście do życia seksualnego jest ok a dorobienie przy tym paru groszy już nie jest ok.


Rafix napisał/a:

Twoje domowe zajęcia pominę, bo szkoda komentować. Jak znajdziesz chwilę pomiędzy seksem, graniem na konsoli i spaniem, pomyśl co piszesz. Przydałaby się chwila refleksji. Myślę, że to do Ciebie pasuje idealnie określenie "facet po przejściach". Nie wiem jakich, ale pewnie jakiś ciężkich skoro potrafisz wypisywać totalne bzdury i jeszcze wmawiać, że tak myślą wszyscy faceci.

Moje faktycznie możesz przemilczeć, podziel się za to swoimi smile Ja lubię seks, konsole i spanie, rozumiem, że ty masz "tysiące innych" ulubionych zajęć w domu. Bardzo jestem ciekawy jakich.


Rafix napisał/a:

Byłeś dotąd w 3 związkach poważnych, a jak sam piszesz po 2-3 godzinach rozmowy przeważnie trafnie oceniasz, czy kobieta jest dziewicą. Sugeruje to, że takich spotkań troszkę miałeś skoro piszesz, że przeważnie trafiasz. I ciekawi mnie jak później przekonujesz się o tym? Jak rozumiem lądujecie w łóżku, byś mógł się przekonać, a to i tak nie masz 100% pewności.

Zdziwi Cię to, ale nie. Po pierwsze grubo ponad 90% kobiet które poznałem nie były dziewicami, a po drugie to, że poznaję jakąś kobietę nie oznacza, że chce się z nią związać. Z większością z nich się przyjaźnię, a to czy ktoś był w związku/związkach wychodzi po czasie. Ja tylko mówię, że po 2-3h wiem czy kobieta jest dziewicą czy nie. Po kilku tygodniach/miesiącach moje przypuszczenia najczęściej są potwierdzane, chociaż to i tak bez znaczenia.

Rafix napisał/a:

Robisz z siebie znawcę kobiet, a idę o zakład, że niewiele o nich wiesz. Życie uczy, że krowa co głośno muczy, mało mleka daje. Czy ktoś Tobie mówi jaka ma być Twoja partnerka? Nie. To Ty wmawiasz innym, że chcieliby w głębi duszy kogoś innego, lepszego, ale są z kim są bo z braku laku.....Zwyczajnie obrażasz ludzi w ten sposób. Wyobraź sobie, że znam ludzi tak zakochanych, że nie w głowie im myśleć o kimś innym. Nie rozdrabniają się nad tym, czy ktoś jest dziewicą. Mają ważniejsze rzeczy na glowie.

Wmawiam innym a Ciebie to aż tak bardzo boli? smile Czyżby jednak była w tym odrobina prawdy? Chyba tak, bo gdyby Ci rzeczywiście brak dziewictwa Twojej żony/dziewczyny nie przeszkadzał to byś się tutaj nie produkował. Mnie przeszkadza i tego nie kryję, Ty mówisz, że Ci nie przeszkadza, ale chyba jednak coś Cię boli, skoro tak się tym przejmujesz smile

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Mrs M napisał/a:

Muszę Cie rozczarować bo nie zgadłeś wink Mam tysiąc ciekawych pomysłów, na które niestety rzadko starcza mi czasu, a kiedy go już mam staram się spożytkować go jak najciekawiej i kreatywnie. Dużo tego, nie wiem czy chciałoby Ci się czytać.

Ależ oczywiście, że chciałoby mi się czytać smile Ja nie wiem jak to jest, wszyscy piszecie, że macie tysiące pomysłów, ale ani jednego konkretu? Ja nie wiem, wstydzicie się tego co robicie w domu czy jak? Ja zgodnie z prawda napisałem, co najbardziej lubię, teraz Wasza kolej smile Oby tylko nie wyszło, że jesteście jeszcze bardziej płytcy niż ja he he he

Mrs M napisał/a:

Człowieku ludzie mają uczucia i nie zawsze są ze sobą jak to określiłeś: ,, Bo lepiej (i przyjemniej ;p) być z kimś niż samemu ,, - nie dla każdego liczy się tylko seks i zaspokajanie własnych potrzeb fizycznych. Nie wiem po co Ci to tłumaczę i tak nie zrozumiesz.

A gdyby Twój facet był po podstawówce, bez zębów i z garbem to też "miałabyś dla niego uczucia" smile Tak tylko z ciekawości pytam, ale odpowiadać nie musisz, bo ja wiem, że to tylko "zewnętrzna powłoka" a dla Was liczy się to co w środku smile


------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Agatka napisał/a:

Bardzo proszę o kulturalną wymianę zdań. Na naszym forum nie ma miejsca na obrażanie się nawzajem. I prosze się trzymać tematu wątku.

Dokładnie smile Nie naskakujcie tak na mnie, bo widzę, że poziom agresji sięga zenitu. Ja naprawdę, wole dziewice i wasze oburzenie tego nie zmieni. Rozumiem, że tak bardzo rozsierdziła Was moja opinia, że WIĘKSZOŚĆ FACETÓW też woli. No cóż, taka jest moja opinia, która opieram na rozmowach ze znajomymi. Jeżeli Wy myślicie inaczej to Wasza sprawa, ja się przecież z tego powodu nie będę oburzał smile

126

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Tomku nie rób z siebie ofiary, że jesteś atakowany i obrażany, bo sam zacząłeś. Lubię dyskutować na ciekawe tematy i dopóki trzymałeś się merytorycznej wymiany argumentów było spoko. Niestety zacząłeś być złośliwy i ciągle coś sugerujesz.  Wybacz, ale ze swojego hobby nie muszę się Tobie opowiadać. I tak obrócisz kota ogonem i wyjdzie na Twoje smile I wreszcie uświadomię Cie, że nie boli mnie to co piszesz. Ani troszkę. Raczej razi, że można być tak opornym na zdanie innych smile Jakbyś chciał zawsze możesz prześledzić wątki, w których aktywnie się wypowiadam i zobaczysz, że lubię tematy z lekką nutką kontrowersji smile Gdyby bolało mnie, to co ludzie piszą w tych watkach chodziłbym cały obolały wink Zrozum wreszcie mam gdzieś, co Ty sobie prywatnie myślisz. Gdybyś napisał moim zdaniem tylko dziewica to odpowiedni materiał na żonę, nawet bym tu słowa nie napisał. Niestety piszesz, że wszyscy faceci myślą tak jak Ty. Kobiety się z Tobą nie zgadzają - piszesz, ze co one mogą wiedzieć o naturze faceta. Jak dwóch facetów pisze, że nie masz racji, piszesz że ci faceci są jacyś wybrakowani i lewi i pewnie piszą tak, bo muszą smile

Generalnie temat wątku powinien brzmieć "Dlaczego dla niektórych mężczyzn tak waznym jest bycie tym pierwszym?".
Życzę Tobie takiego szczęścia jakie mnie spotkało w moim związku.

teraz żeby nie irytować Moderatorek znikam z tego tematu, co miałem napisać już napisałem smile

127

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Umieszczam na Forum ostatnie upomnienie dla obrażających się osób. Tomku, wyraziłeś swoje zdanie. Dalsze naskakiwanie na wszystkich, którzy się z nim różnią doprowadza Cię jedynie do tego, że otrzymujesz moderatorskie upomnienie, którego ignorowanie zakończy się banem.
Pozdrawiam
Moderatorka Yvette

128

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Też nie chce mi się produkować na tak jałowe dyskusje, napiszę więc ostatni raz i spadam.

Nie będę opisywac ci moich zainteresowań bo to nie na temat. Ty za to pierwszy wyjechałeś z tym, ze jedyne co masz w domu do roboty to seks, gierki i spanie. Dobra, Twoja sprawa. Nie o to w tym temacie chodzi.

,,A gdyby Twój facet był po podstawówce, bez zębów i z garbem to też "miałabyś dla niego uczucia" smile Tak tylko z ciekawości pytam, ale odpowiadać nie musisz, bo ja wiem, że to tylko "zewnętrzna powłoka" a dla Was liczy się to co w środku,,

A ten znowu swoje... Ty naprawdę wyłapujesz z pisanych tu wypowiedzi tylko zdania wyrwane z kontekstu i obracasz je w taki sposób by ośmieszyć tu piszących i myślących inaczej. Powtarzam po raz drugi : Gdzie napisałam, że jego wygląd i inteligencja nie ma dla mnie znaczenia?? To chyba oczywiste, że ktoś z kim jestem i jest mi z nim tak dobrze musi mi się podobać, pociągać mnie fizycznie i muszę się z nim dogadywać (szkoła nie ma akurat dla mnie znaczenia mimo iż mój M faktycznie skończył studia, ale to jest mało istotne), nie zainteresowałabym się nim gdybym myślała o nim, że jest głupi. Podkreślam jedynie, że nie zgadzam się z Twoim stwierdzeniem, że KAŻDY spotykając na swojej drodze osobę atrakcyjniejszą fizycznie czy intelektualnie bez wahania porzuciłby tą poprzednią. Uwłacza to moim wartościom. Co z tego, że teoretycznie miałabym szanse u jakiegoś wypacykowanego modela o umyśle Einsteina skoro nie łączyłoby mnie z nim żadne uczucie, przywiązanie, przyjazń itd. Dla mnie mój mężczyzna jest idealny bo łączy nas nie tylko fascynacja swoim wyglądem ( co występuje zazwyczaj jedynie na początku związku) ale mnóstwo innych rzeczy. Więc proszę nie wmawiaj mi, że KAŻDY człowiek jest taki sam bo ewolucja i te pierdoły. Chcesz to sobie w to wierz, ale wiedz, że niektórzy mogą mieć zgoła odmienne poglądy.
Jeszcze jedno, nie wiem o jakiej agresji Ty tu piszesz i robisz z siebie ofiarę. To chyba zrozumiane, że nie każdy będzie się z Tobą zgadzał i Ci potakiwał, niektórych mogą Twoje wypowiedzi bulwersować i to chyba naturalne.
Tyle z mojej strony. Mam nadzieję, że w końcu zrozumiesz, że Twoje poglądy są jedynie TWOIMI poglądami, a każdy człowiek jest INNY. Pozdrawiam.

129

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?
Rafix napisał/a:

Tomku nie rób z siebie ofiary, że jesteś atakowany i obrażany, bo sam zacząłeś. Lubię dyskutować na ciekawe tematy i dopóki trzymałeś się merytorycznej wymiany argumentów było spoko. Niestety zacząłeś być złośliwy i ciągle coś sugerujesz.  Wybacz, ale ze swojego hobby nie muszę się Tobie opowiadać. I tak obrócisz kota ogonem i wyjdzie na Twoje smile

Ale sam widzisz jak ta merytoryczna wymiana zdań wygląda. Ja mówię, że w domu najbardziej lubię seks, granie na konsoli i spanie. Stwierdziliście, że jestem płytki i ok. Tylko kiedy ja pytam, co w takim razie Wy robicie w wolnym czasie, to odpowiadacie: "ja mam tysiące ciekawszych zajęć, ale to nie Twoja sprawa i nie muszę Ci się spowiadać" Rzeczywiście bardzo merytoryczne. A nie pytałem złośliwie, tylko z czystej ciekawości, bo ciężko mi sobie wyobrazić te tysiące rzeczy, ale ja w sumie płytki jestem, więc wcale się sobie nie dziwię, interesowało mnie tylko co ludzie bardziej "uczuciowi" robią smile


Rafix napisał/a:

I wreszcie uświadomię Cie, że nie boli mnie to co piszesz. Ani troszkę. Raczej razi, że można być tak opornym na zdanie innych smile Jakbyś chciał zawsze możesz prześledzić wątki, w których aktywnie się wypowiadam i zobaczysz, że lubię tematy z lekką nutką kontrowersji smile

Skoro Cię to nie boli, to po co właściwie wdajesz się w te dyskusje? Ja o sprawach które mnie nie interesują nie rozmawiam, bo i po co? A jeśli już to na pewno nie z takim zacietrzewieniem smile


Rafix napisał/a:

Gdybyś napisał moim zdaniem tylko dziewica to odpowiedni materiał na żonę, nawet bym tu słowa nie napisał. Niestety piszesz, że wszyscy faceci myślą tak jak Ty. Kobiety się z Tobą nie zgadzają - piszesz, ze co one mogą wiedzieć o naturze faceta. Jak dwóch facetów pisze, że nie masz racji, piszesz że ci faceci są jacyś wybrakowani i lewi i pewnie piszą tak, bo muszą smile

A to nie do tego cała dyskusja się sprowadza, że "tylko dziewica to odpowiedni materiał na żonę"? Poza tym nigdzie nie pisałem, że wszyscy. Uważałem i nadal uważam, że większość. Myślę, że warto też abyś zwrócił uwagę na drobny szczegół. Większość wypowiadających się tutaj facetów podziela w mniejszym lub większym stopniu moje zdanie a nie Twoje i Kaszojada, nawet niektóre kobiety przyznają, że dla mężczyzn jest to ważne.

yvette napisał/a:

Umieszczam na Forum ostatnie upomnienie dla obrażających się osób. Tomku, wyraziłeś swoje zdanie. Dalsze naskakiwanie na wszystkich, którzy się z nim różnią doprowadza Cię jedynie do tego, że otrzymujesz moderatorskie upomnienie, którego ignorowanie zakończy się banem.
Pozdrawiam
Moderatorka Yvette

Może zanim zostanę zbanowany wskażesz jakieś konkrety? Bo nie zauważyłem, żebym kogoś tutaj wyzywał czy obrażał? I dlaczego ostrzeżenie kierujesz tylko do mnie, skoro inni pozwalają sobie na "osobiste wycieczki" w stylu: jesteś zakompleksiony, niedojrzały, ograniczony, zacofany, płytki itd... Nie chce mi się nawet wszystkiego wymieniać. I dla ścisłości: jeśli ja "naskakuję" na wszystkich którzy mają odmienne zdanie, to co robią Ci wszyscy odpowiadając na moje posty?

130

Odp: Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Zgodzę się z Tomkiem, że przeszłośc naszego parnera/ki ma znaczenie. Nawet jestem w stanie zgodzić się z założeniem, że większość meżczyzn mając do wyboru dziewice i nie dziewice wybiorą wariant pierwszy. Oczywiście zawsze musi być jakies  "ale" no i w tym wypadku wtrące swoje uwagi smile
Uwazam, że dziewictwo nie jest sprawą pierwszorzędną przy wyborze ( w tym przypadku) partnerki. Każdy ma własne gusta i guściki. Dla jednych sprawą piorytetową przy wyborze będzie wygląd zewnętrzny, dla innych wspólne zainteresowania, a dla innych podobny punkt widzenia... więc to, że dla Ciebie jest ważne dziewictwo to ok, to Twoje kryteria wyboru więc jestem w stanie je uszanować.
Nie zgodzę się z twierdzeniem , że większość mężczyzn ( w Twoim mniemaniu) porzuci swoją partnerkę w momencie kiedy na horyzoncie pojawi się kopia Angeliny... Podam na własnym przykładzie. Równie dobrze ja mogę być Angeliną dla mojego partnera jak on dla mnie Bradem Pittem smile
Nikt nie jest bez wad, każdy ma swoją właną przeszłość i każdy z nas popełniał błędy, a w życiu liczy sie to co jest teraz, nie można skreślać człowieka tylko ze względu na przeszłość.

Jeszcze jedno co mi rzuciło się w oczy... Jesli Twoja partnerka miała kogoś przed Tobą i nadal z nią jestes to oznacza, że nie ciązy Ci tak jej przeszłosć...? Zrozumiałabym jakbyś jej się brzydził, nie mógł na nią spojrzeć, dotknąc bo ciągle  miał byś  przed oczyma ją z innym facetem ale Ty uprawiasz z nią seks, w jakimś stopniu równiesz akceptujesz jej przeszłość, i wsumie wszystko jest ok..więc po co Ci dziewica?

A i jeszcze jedno pytanie, czy ona wie, że jest "stanem przejściowym"? tzn jesteś z nia do momentu kiedy pojawi się Twój ideał?

Posty [ 66 do 130 z 523 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 … 9 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Dlaczego dla męzczyzn tak waznym jest by byc tym pierwszym?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026