Nie było Ci przykro,że na tego Twojego smsa odpisał tylko ok? Co do zabaw z 40-letnią kobieta to żebys się nie zdziwiła. ja dobiegam juz do 40-stki a jak wejdę na GG to mnie zaczepiają same małolaty w sprawie seksu zdojrzała kobietą. najmłodszy chłopak jaki mnie zaczepił miał 16 lat. Oczywiście nie ciągne tematu, bo primo- nie interesuje mnie seks z nieznajomymi, sekundo- oni by mogli byc moimi synami. Ale uwierz wielu małlatów szuka seksu ze straszymi babkami,bo jak mi powiedział jeden,że małolaty sa straszne
Podobne tematy
Nie było Ci przykro,że na tego Twojego smsa odpisał tylko ok? Co do zabaw z 40-letnią kobieta to żebys się nie zdziwiła. ja dobiegam juz do 40-stki a jak wejdę na GG to mnie zaczepiają same małolaty w sprawie seksu zdojrzała kobietą. najmłodszy chłopak jaki mnie zaczepił miał 16 lat. Oczywiście nie ciągne tematu, bo primo- nie interesuje mnie seks z nieznajomymi, sekundo- oni by mogli byc moimi synami. Ale uwierz wielu małlatów szuka seksu ze straszymi babkami,bo jak mi powiedział jeden,że małolaty sa straszne
moze nie z taką 40 letnią kobietą
nie nie było mi przykro bo znam go na tyle że te "ok"" to jeden z jego dziecinnych fochów, że śmiałam mu odmówić, od taki z niego nie dojrzały 25 latek
nie raz mi tak pisał, albo nic nie pisał a za 3 dni stękał "tęsknie" znam te jego gierki, ale juz nie bede tańczyła jak mi zagra. ![]()
68 2015-10-22 18:18:52 Ostatnio edytowany przez gagatka0075 (2015-10-22 18:20:17)
Musi wyjsc na czysto.
Jesli w takim ukladzie on dostaje seks( za ktory inaczej by musial zaplacic)
To odwzajemnia sie przyslugami, troska, uwaga....
A ona mysli, ze jemu zalezy- nie. On po prostu czuje, ze jest cos winien. I wychodza nieporozumienia...Tak- pieniadze rozwiazuja problem, chociaz nie mam takich doswiadczen, ale zgadzam sie z elle...
Oldo, ale dlaczego uważasz, że w takim układzie ON dostaje seks...a ona co? Czy nie to samo?
Tez odpłatnych doświadczeń nie mam, choć niewiele brakowało, bo mój "epizod" był młody i szukał starszej, ustawionej babki, która da dach nad głową i odpali kieszonkowe za przyjemność
Ale tak zasadniczo to tego typu układy zawiera dwoje ludzi właśnie po to, by być dla siebie wzajemnie darmowym pogotowiem seksualnym. Inaczej to będzie sponsoring, prostytucja i pan nie będzie zobowiązany do sprawienia kobiecie przyjemności, tylko wykorzysta jej dziurki.
Te układy rzadko się sprawdzają, bo kobietom ciężko jest seksic się bez uczuć, to fakt, choć gdzieś czytałam, że niekoniecznie jest to miłość czy zauroczenie, tylko projekcja, która odbiera jej i temu bzykaniu wrażenie "łatwości".
Joasior- zgadza sie.
Miec maloletnoego kochanka, to chwila- moment
Tylko malo kobiet ok 40 takich chce....
Te po 30 tez raczej szukaja partnera, nie ogiera...
A ty- autorko, nie rzucaj sie tak, ze " dobrze mu tak!"
, ze " wykorzystal cie"
Wszak sama chcialas, sama sie na to zdecydowalas- nie masz o co miec pretensji..
In nie powiedzial, ze szxuka ukladu, a po okreslonym, umowionym czasie, zakocha sie w tobie, nic takiego nie obiecywal.
Jemu pasowalo, tak jak bylo, i nawet mily byl, przyjacielski, az sie sama zastanawialas, czy cos czuje wiecej...
Na prawde, nie mozesz czuc sie oklamana/wykorzystana/zmanipulowana.
Dal ci to, na co sie umowiliscie, z nawiazka nawet....
Po prostu pomysl, czego chcesz, co wymagasz, czego oczekujesz, i czego szukasz...
I nie wchodz wiecej, w jakies uklady, ukladziki, bo szkoda zycia...nie warto..
Sa wprawdzie kobiety, ktore zyja w takich cale zycie.
Jednym jest maz, innym kochanek, a jeszcze inny, awaryjny..do zadnego nie sa tak na prawde przywiazane, zadnego nie kochaja, z kazdego biora adoracje swojej osoby, i pewna gratyfikacje( oplaca im sie miec tych panow), ale ty raczej nie wygladasz na taka.
Ty, szukasz relacji glebszej, moze jestes chwilowo rozczarowana, ale za malo cyniczna, nie nadajesz sie.
Może i jestem troche rozczarowana, nie zaprzeczam. Ale naprawde to paradoks, w przeciagu tych 3 miesiecy, kilka osób było mną żywo zainteresowanych, a ja sie odcinałam bo był on. A teraz poczułam że mogłabym dać szanse jednemu z nich... starał sie o mnie 3 miesiace... tyle ile relacja z tamtym. I stara sie nadal. Bede ostrozna bo mam nauczke , ale dam tez szanse... i nigdy wiecej F&B ![]()
71 2015-10-22 18:28:58 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-10-22 18:31:25)
Oldorando napisał/a:Musi wyjsc na czysto.
Jesli w takim ukladzie on dostaje seks( za ktory inaczej by musial zaplacic)
To odwzajemnia sie przyslugami, troska, uwaga....
A ona mysli, ze jemu zalezy- nie. On po prostu czuje, ze jest cos winien. I wychodza nieporozumienia...Tak- pieniadze rozwiazuja problem, chociaz nie mam takich doswiadczen, ale zgadzam sie z elle...
Oldo, ale dlaczego uważasz, że w takim układzie ON dostaje seks...a ona co? Czy nie to samo?
Tez odpłatnych doświadczeń nie mam, choć niewiele brakowało, bo mój "epizod" był młody i szukał starszej, ustawionej babki, która odpali parę groszy za przyjemnośćAle tak zasadniczo to tego typu układy zawiera dwoje ludzi właśnie po to, by być dla siebie wzajemnie darmowym pogotowiem seksualnym. Inaczej to będzie sponsoring, prostytucja i pan nie będzie zobowiązany do sprawienia kobiecie przyjemności, tylko wykorzysta jej dziurki. ,
Te układy rzadko się sprawdzają, bo kobietom ciężko jest seksic się bez uczuć, to fakt, choć gdzieś czytałam, że niekoniecznie jest to miłość czy zauroczenie, tylko projekcja, która odbiera jej i temu bzykaniu wrażenie "łatwości".
Kochana- ja sie zgadzam, ze ona tez dostaje seks...
I to czesto bardzo dobrej jakosci.
Dlaczego, wiec on czuje, ze cos dostaje za darmo?
Bo kobieta ma tyle propozycji seksualnych na portalu, ze moze przebierac...
A on musi albo, kogos przywiazac do siebie/oklamac/zbajerowac
Albo musi zaplacic. I on o tym wie, ze zawsze go to " kosztuje" fatyge, albo kase...ale zawsze " kosztuje"
Slowem- latwiej kobiecie znalezc chetnego do FB
niz facetowi znalezc chetna kobiete, do czegos takiego...
Serio, nie wiem, czy seks za pieniadze jest kiepski/mechaniczny/przedmiotowy,
Bo po prostu nigdy nie bylam za kase...( nie sprawdzilam osobiscie)
Ale w ukladzie FB seks moze byc bardzo ok..
( oczywiscie, to zalezy, na kogo sie trafi, i czego sie oczekuje, ale raczej nie ma podejscia instrumentalnego)
Tak Oldorado.. seks nie musi być przedmiotowy. U MNIE? Pełen namiętności i czułości. Z naciskiem na wspólną przyjemność. Bardzo dbał by mi było dobrze. Po seksie? Rozmowy do rana, wspolny sen w objęciach. Po seksie zostawał średnio 7 h... by nie wrócić do pustego domu. I te słowa "zostane jeszcze do czasu az mi nie powiesz że mam już iść" wiec nie zawsze F&B to seks mechaniczny i do domu.
73 2015-10-22 18:42:02 Ostatnio edytowany przez gagatka0075 (2015-10-22 18:46:55)
Slowem- latwiej kobiecie znalezc chetnego do FB
niz facetowi znalezc chetna kobiete, do czegos takiego...Serio, nie wiem, czy seks za pieniadze jest kiepski/mechaniczny/przedmiotowy,
Bo po prostu nigdy nie bylam za kase...( nie sprawdzilam osobiscie)
Ale w ukladzie FB seks moze byc bardzo ok..
( oczywiscie, to zalezy, na kogo sie trafi, i czego sie oczekuje, ale raczej nie ma podejscia instrumentalnego)
Ta statystyka zawsze była ciut nielogiczna, bo przecież robią to oboje, czyli 1:1, a kobiet w społeczeństwie jest więcej. Ale fakt, wśród chętnych jest dużo więcej mężczyzn, a zwłaszcza na relacje bez zobowiązań.
Też nie wiem, czy jest bardziej mechaniczny, ale wydaje mi się, że to nie moja bajka, lubię jak jestem konkretnym i ważnym wyborem. A FwB kojarzy mi się źle, właśnie z instrumentalnym, chłodnym, czysto fizycznym podejściem.
I wydaje mi się, że Autorkę też zadowoli jedynie wrażliwszy , bardziej zaangażowany mężczyzna.
EDIT: doczytałam ze ten taki bywał. No to nie jarze, oboje chyba nie do końca wiecie, czego chcecie, choć chyba jeszcze nie jest to stabilizacja.
Hm to.z jednej strony fajnie,ze znasz jego gierki, bo ja jakos nie potrafie rozkminic kiedy facet stosuje gierki. Ja tylko odczytuje to co widze. Natomiast jednego nie rozumiem.Ty chcialas z nim normalnego zwiazku?Bo wlasciwie Ci go zaproponowal
Tak Oldorado.. seks nie musi być przedmiotowy. U MNIE? Pełen namiętności i czułości. Z naciskiem na wspólną przyjemność. Bardzo dbał by mi było dobrze. Po seksie? Rozmowy do rana, wspolny sen w objęciach. Po seksie zostawał średnio 7 h... by nie wrócić do pustego domu. I te słowa "zostane jeszcze do czasu az mi nie powiesz że mam już iść" wiec nie zawsze F&B to seks mechaniczny i do domu.
Dokladnie- tak jest.
W dodatku, czasem pomoze ci w domu, cos dla ciebie zalatwi, zatroszczy sie o ciebie...
Jak jestes chora, nie dysponowana, to przyjedzie zrobic ci herbatke, zabrac na obiad...
W zamian domaga sie twojej uwagi, opowiada o sobie, o swoich sprawach, pracy, emocjach...
Czasem pomarudzi, ze jest samotny, albo nie zrozumiany....
I - uwaga!!
Jak mu powiesz, ze nie jest jedyny, to powie, ok.
Pogodzi sie spokojnie z tym, ze spotykasz sie z innymi, on po prostu chce dostawac od ciebie to, co dajesz, nie wymaga wylacznosci, bo nie chce miec ciebie na wylacznosc,...
I moze ci tez opowiadac z kim on sie spotyka, i co go z kim laczy...
Z czasem wlaczy mu sie, ze chce, zebys sie w nim zakochala, ale to wymaga dlugiego czasu...
( od pol roku, do 2)
Raczej jego " kocham cie, chce byc z toba, i tylko z toba" sie nie doczekasz...
Inny status, kolezanka, przyjaciolka, kochanka...
Nie JEGO kobieta- i tyle...
Hm to.z jednej strony fajnie,ze znasz jego gierki, bo ja jakos nie potrafie rozkminic kiedy facet stosuje gierki. Ja tylko odczytuje to co widze. Natomiast jednego nie rozumiem.Ty chcialas z nim normalnego zwiazku?Bo wlasciwie Ci go zaproponowal
Ta sytuacja jest pogmatwana. Praktycznie nie jestem pewna czego on chciał, bo to człowiek który jest asekurantem. Pytał
-mogłabyś ze mna być w związku?
-a Ty ze mna?
_ja pierwszy spytałem
_nie wiem, jak ci nie przedł. Kontraktu albo dostaniesz lepsza propozycje finansowa wyjedziesz, na 6 miesiecy. Ja mam tu bardzo dobra prace, mieszkanie nie zostawie tego wszystkiego. Chyba jest dobrze jak jest , co o Tym myslisz?
-tez tak mysle.
To jest- wbrew pozorom bardzo proste...
KAZDY CHCE CZUC SIE KOCHANY
On wchodzi w taki uklad, bo kobiety zazwyczaj z czasem sie w takim ukladzie zakochuja
( a jak nie, to i tak bylo milo)
Ona ma nadzieje, ze on ja pokocha, i z czasem zaczyna szukac oznak zakochania u niego...
( a jak nie, to czuje sie rozczarowana, wykorzystana)
Generalnie, kobiecie sie to nie oplaca, " ryje jej beret" ( jak by powiedzial pewien pan)
Dlatego tak malo jest chetnych kobiet na cos takiego...
Po prostu- nie warto...
redrosss napisał/a:Tak Oldorado.. seks nie musi być przedmiotowy. U MNIE? Pełen namiętności i czułości. Z naciskiem na wspólną przyjemność. Bardzo dbał by mi było dobrze. Po seksie? Rozmowy do rana, wspolny sen w objęciach. Po seksie zostawał średnio 7 h... by nie wrócić do pustego domu. I te słowa "zostane jeszcze do czasu az mi nie powiesz że mam już iść" wiec nie zawsze F&B to seks mechaniczny i do domu.
Dokladnie- tak jest.
W dodatku, czasem pomoze ci w domu, cos dla ciebie zalatwi, zatroszczy sie o ciebie...
Jak jestes chora, nie dysponowana, to przyjedzie zrobic ci herbatke, zabrac na obiad...
W zamian domaga sie twojej uwagi, opowiada o sobie, o swoich sprawach, pracy, emocjach...
Czasem pomarudzi, ze jest samotny, albo nie zrozumiany....I - uwaga!!
Jak mu powiesz, ze nie jest jedyny, to powie, ok.
Pogodzi sie spokojnie z tym, ze spotykasz sie z innymi, on po prostu chce dostawac od ciebie to, co dajesz, nie wymaga wylacznosci, bo nie chce miec ciebie na wylacznosc,...
I moze ci tez opowiadac z kim on sie spotyka, i co go z kim laczy...Z czasem wlaczy mu sie, ze chce, zebys sie w nim zakochala, ale to wymaga dlugiego czasu...
( od pol roku, do 2)Raczej jego " kocham cie, chce byc z toba, i tylko z toba" sie nie doczekasz...
Inny status, kolezanka, przyjaciolka, kochanka...
Nie JEGO kobieta- i tyle...
Dokładnie... chciałaś miód przywieść Ci? Mam karnet na mecz , po co masz płacić jak ja moge Ci dać. Pomoge Ci z tymi kafelkami w kuchni... ale tak , mowie ze umowilam sie na kawe czy do kina "ooo to randka", byl zazdrosny tylko o przyjaciela z którym chodze na mecze... "po co sie wogole z nim spotykasz" czuly cieply, pomocny ale nie chce dziewczyny... nie potrzebna mi
Wiecie co Wam powiem, Babeczki?
Ja, gdybym tylko miała choć lekko bi skłonności (no, może więcej niż lekko, bo lekko to podejrzewam mam
) to bym się z Kobietą związać spróbowała, a faceta tylko jako odskocznia - do seksu. Bez kitu.
Miałam już propozycję..całkiem sensowną, od znajomej kobiety. Powiem szczerze, że im starsza jestem tym od czasu do czasu, a ostatnio częściej pojawiają się takie myśli..
A Wy co myślicie? ![]()
Wiecie co Wam powiem, Babeczki?
Ja, gdybym tylko miała choć lekko bi skłonności (no, może więcej niż lekko, bo lekko to podejrzewam mam
) to bym się z Kobietą związać spróbowała, a faceta tylko jako odskocznia - do seksu. Bez kitu.
Miałam już propozycję..całkiem sensowną, od znajomej kobiety. Powiem szczerze, że im starsza jestem tym od czasu do czasu, a ostatnio częściej pojawiają się takie myśli..
A Wy co myślicie?
Ja mam 27 lat i już pare razy o Tym myslałam, ze gdybym była bi, miałabym najwspanialszy związek na swiecie ![]()
No.
Ogólnie mam tak, że podobają mi się piękne kobiety. Mam taki typ kobiet, który mnie pociąga - w sensie wizualnie.
Jak da się pogadać do tego..to było by nieźle.
Kiedyś miałam już faceta "na spółę" z inną kobieta, więc można by to połączyć, hahaha.
A co ja poradze, ze jestem hetero...
Calkowicie i tak totalnie, jal tylko sie da( podobno na 100% nigdy nie jest )
Nawet w okresie dojrzewania, nigdy nie lubilam, jak mnie dotykala jakas kolezanka, nigdy nie lubilam bliskosci, dotyku, czulosci ze strony innej kobiety
Daleka jestem od krytyki- po prostu tak mam...
Gdybym byla bardziej bi- chyba byloby mo latwiej...:-(
Ja dotyk, czułość - jak najbardziej ok, ze strony kobiety. Tylko z seksem..ekhem..
Tu sobie do końca nie wyobrażam jakoś. A jak to się mówi - nie da się wprowadzić w życie czegoś, czego nawet nie jesteś sobie w stanie wyobrazić.
I tu jest pies pogrzebany ![]()
Ja dotyk, czułość - jak najbardziej ok, ze strony kobiety. IaTylko z seksem..ekhem..
Tu sobie do końca nie wyobrażam jakoś. A jak to się mówi - nie da się wprowadzić w życie czegoś, czego nawet nie jesteś sobie w stanie wyobrazić.
I tu jest pies pogrzebany
Ja bym mogla miec zwiazek z kobieta, w ktorym obie mialybysmy facetow " od seksu"
Nie, nie bylabym zazdrosna o faceta, bo kobieta mnie nie pociaga...
Tylko, jesli to bedzie kobieta hetero, majaca seks z facetem, to sie w koncu zaangazuje w faceta...
Nie da sie.....
Trudno, musze popracoeac nad swoim cynizmem, jakos uwierzyc, ze faceci maja uczucia, nie sa wyrachowani, hedonistyczni i egoistyczni....zreszta, ja po prostu lubie mezczyzn, lubie meskosc w tym pieknym wydaniu, lubie meski swiat, lubie meski pragmatyzm, sposob myslenia i lubie to w sobie,
Ja sobie daje tak do 40-ki czas na poznanie typu Mena, który mnie zawsze pociągał, ale potem na jakiś czas zanegowałam swoje zainteresowania i od tego typu odskoczyłam. Teraz mi wróciło ze zdwojoną siłą.
No i za jakiś czas, jak ogarnę pewną kwestię, to się rzucam z powrotem na rynek, hahahah
Ja sobie daje tak do 40-ki czas na poznanie typu Mena, który mnie zawsze pociągał, ale potem na jakiś czas zanegowałam swoje zainteresowania i od tego typu odskoczyłam. Teraz mi wróciło ze zdwojoną siłą.
No i za jakiś czas, jak ogarnę pewną kwestię, to się rzucam z powrotem na rynek, hahahah
Rzucaj sie, elle, rzucaj, bo szkoda zycia...
Ze swojej strony, zycze sukcesu....
Rzucaj sie, elle, rzucaj, bo szkoda zycia...
Ze swojej strony, zycze sukcesu....
Podziękowała ![]()
Ty też się rzucaj, bo szkoda życia ![]()
On-WuWuA-83 napisał/a:A dużo będziesz miała do przejechania km. aby zobaczyć ten wyjazdowy mecz?
Jeżeli sporo i on sie dowie że jesteś/byłaś to może uważać że jednak mogłaś ściemniać z tym zakończeniem i ci szkoda tak naprawdę kończyć tą relację na tych zasadach. Bo przecież kto normalny jedzie 400km jak mu nie zależy na "drużynie" której kibicuje![]()
Ponad 200 km, zobaczy bo od roku jestem w strefie kibica, zreszta tam mnie wypatrzył.. czyli wsrod najwierniejszych kibiców i to nie jest mòj pierwszy mecz na wyjeździe
nie raz mu mowilam ze nwt jak sie posypie nasz układ to i tak bede przychodzic na mecze bo to kocham
wiec niech sie buja i mysli co chce
A on wiedział wcześniej, przed "zerwaniem" że będziesz jechać na ten jego mecz ponad 200km (to juz nawet fajna wyprawa
)?
Jeżeli tak to jeżeli chcesz wyjść tak jak mówisz na tarczy to w życiu bym na taką eskapadę nie pojechał mimo, że na pewno baaardzo bym chciał ponieważ wyjazdowe mecze swojej drużyny to najlepsze co może się przytrafić aktywnemu kibicowi
sam byłem na nie jednym, nawet zagranicznym. Wydaje mi się, że taką decyzją mogła byś się okazać sztuką
twardą jak diament. Chcesz kibicować druzynie a nie jemu ;D bo my tu rozkminiamy niesportowy przypadek haha
Nooo chyba że może jest inaczej aniżeli mówisz ;D
redrosss napisał/a:On-WuWuA-83 napisał/a:A dużo będziesz miała do przejechania km. aby zobaczyć ten wyjazdowy mecz?
Jeżeli sporo i on sie dowie że jesteś/byłaś to może uważać że jednak mogłaś ściemniać z tym zakończeniem i ci szkoda tak naprawdę kończyć tą relację na tych zasadach. Bo przecież kto normalny jedzie 400km jak mu nie zależy na "drużynie" której kibicuje![]()
Ponad 200 km, zobaczy bo od roku jestem w strefie kibica, zreszta tam mnie wypatrzył.. czyli wsrod najwierniejszych kibiców i to nie jest mòj pierwszy mecz na wyjeździe
nie raz mu mowilam ze nwt jak sie posypie nasz układ to i tak bede przychodzic na mecze bo to kocham
wiec niech sie buja i mysli co chce
A on wiedział wcześniej, przed "zerwaniem" że będziesz jechać na ten jego mecz ponad 200km (to juz nawet fajna wyprawa
)?
Jeżeli tak to jeżeli chcesz wyjść tak jak mówisz na tarczy to w życiu bym na taką eskapadę nie pojechał mimo, że na pewno baaardzo bym chciał ponieważ wyjazdowe mecze swojej drużyny to najlepsze co może się przytrafić aktywnemu kibicowisam byłem na nie jednym, nawet zagranicznym. Wydaje mi się, że taką decyzją mogła byś się okazać sztuką
twardą jak diament. Chcesz kibicować druzynie a nie jemu ;D bo my tu rozkminiamy niesportowy przypadek haha
Nooo chyba że może jest inaczej aniżeli mówisz ;D
Nie nie wiedział przed "zerwaniem", wue natomiast ze bede chodzila na mecze bez wzgledu na nasza relacje lub jej brak, bo mu nie raz o tym mowiłam i to juz postanowione że jade w nd ![]()
Slusznie, rozyczko...rob co lubisz/planoealas/chcesz...
Nie odpuszczaj z powodu jakiegos lowelasa...
Jesli uznasz to za wlasciwe, to mecz obejrzyj, a jego olej( jedz na mecz, nie na spotkanie z nim), i przede wszystkim...Nie kieruj sie tym, co on sobie pomysli...
Pomysli, co sobie bedzie chcial, nie masz wplywu na jego myslenie, tylko na swoje...
91 2015-10-22 22:07:32 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-10-22 22:11:14)
OT
Elle, Oldo...
Jak ja Was nie lubię w takim wydaniu. Aż mnie skręca...
Takie czaderskie z Was Sikorki, że nie mogę ścierpieć tych Waszych " trójkątnych" imaginacji!
Zmykajcie stąd! Wy jesteście przeznaczone do NORMALNEJ relacji z równie ciekawymi Osobami, jak Wy.
Proszę mi się tu nie degenerować w wątkach o układach, bo Wam mózg się zarysuje...
Protestuję i naciskam ... Enter! ; - )))
OFF OT
Auroro- kochana...
Ja ci pierwsza racje przyznaje, dlatego postanowilam " powrot do normalnosci"
A, co przezylam, widzialam, tym moge sie podzielic ( bedzie z tego jakis pozytek)
Dlatego pisalam, nie warto!!
I wspominalam, ze walcze o pozbycie sie cynizmu...
" nie trzeba byc cpunem, zeby wiedziec, ze narkotyki to syf.."
Wystarczy uczyc sie na cudzych bledach...
Nie wiem, czy bede z kims, czy pozostane sama, ale na pewno nie wejde juz w zadne podejrzane uklady.
Aurorka, Kochana.. :* Wiesz, że sobie żartuję.
Trójkąty kompletnie mnie nie interesują, możesz być spokojna
Etap "świrowania pawiana" mam dawno za sobą i nie czuję potrzeby testowania.
Bardziej chodziło mi o więź emocjonalną i ostatnie moje doświadczenia mnie jakoś skierowały w stronę tej samej płci , ale to nie przejdzie jako 'full package' z uwagi na aspekt wiadomy
Tak se głośno myślałam i tyle.
Ufff... odetchnęłam z ulgą ;- )))
Ja już rozglądam się za "partiami"dla Was, bo nie mogę zdzierżyć, że takie Szwarne Dziołszki chodzą luźno po tym najlepszym ze światów...
Ufff... odetchnęłam z ulgą ;- )))
Ja już rozglądam się za "partiami"dla Was, bo nie mogę zdzierżyć, że takie Szwarne Dziołszki chodzą luźno po tym najlepszym ze światów...
;*
Ja sobie daje tak do 40-ki czas na poznanie typu Mena, który mnie zawsze pociągał, ale potem na jakiś czas zanegowałam swoje zainteresowania i od tego typu odskoczyłam. Teraz mi wróciło ze zdwojoną siłą.
No i za jakiś czas, jak ogarnę pewną kwestię, to się rzucam z powrotem na rynek, hahahah
Zły pomysł z tym czasem do 40 ki.A co jak nie wyjdzie? Nie można tak sobie narzucac ram czasowych.
Elle88 napisał/a:Ja sobie daje tak do 40-ki czas na poznanie typu Mena, który mnie zawsze pociągał, ale potem na jakiś czas zanegowałam swoje zainteresowania i od tego typu odskoczyłam. Teraz mi wróciło ze zdwojoną siłą.
No i za jakiś czas, jak ogarnę pewną kwestię, to się rzucam z powrotem na rynek, hahahah
Zły pomysł z tym czasem do 40 ki.A co jak nie wyjdzie? Nie można tak sobie narzucac ram czasowych.
Racje, racje.
Z tym "do 40-ki" to nie wiem czemu się tak uczepiłam, ale bardziej chodziło mi o wiek, kiedy jeszcze czuje się z ciała 'dziewczyną'
w sensie, że sprężyste, zadbane, no niezbyt nadkąśnięte "zębem czasu"
![]()
To zalałam.. "Jak łysy o beton" heheee
autorka wciska nam głodne kawałki jak to jej nie zależy... hahaha. Ciekawe czy po weekendzie podzieli się doświadczeniami upojnej nocy do której ją przekona (jakie tam przekona, kiwnie palcem) jej adonis...
Bardzo z niej niezależna kobieta, taka co to rozkminia czy wybranek jej serca ją dupcy bo ją kocha, czy (jak pewnie podświadomie wyczuwa) nic lepszego się nie nasunęło. A jej odpowiedź sms - szczyt żenady. teraz koleś widzi jaka z niej desperatka - poudaje może nawet troszkę uczucia, skoro to takie dla niej ważne.
autorka wciska nam głodne kawałki jak to jej nie zależy... hahaha. Ciekawe czy po weekendzie podzieli się doświadczeniami upojnej nocy do której ją przekona (jakie tam przekona, kiwnie palcem) jej adonis...
Bardzo z niej niezależna kobieta, taka co to rozkminia czy wybranek jej serca ją dupcy bo ją kocha, czy (jak pewnie podświadomie wyczuwa) nic lepszego się nie nasunęło. A jej odpowiedź sms - szczyt żenady. teraz koleś widzi jaka z niej desperatka - poudaje może nawet troszkę uczucia, skoro to takie dla niej ważne.
kobieto, czyś Ty się czegoś naćpała?
Skąd tyle agresji w Tobie? Co Ci ta dziewczyna zrobiła?
Jesteś jedną z tych kobiet, które cieszą sie na każde potknięcie i nieszczęście innej? Czy o co Ci, do uja pana, chodzi?
100 2015-10-22 23:37:44 Ostatnio edytowany przez rossanka (2015-10-22 23:39:44)
rossanka napisał/a:Elle88 napisał/a:Ja sobie daje tak do 40-ki czas na poznanie typu Mena, który mnie zawsze pociągał, ale potem na jakiś czas zanegowałam swoje zainteresowania i od tego typu odskoczyłam. Teraz mi wróciło ze zdwojoną siłą.
No i za jakiś czas, jak ogarnę pewną kwestię, to się rzucam z powrotem na rynek, hahahah
Zły pomysł z tym czasem do 40 ki.A co jak nie wyjdzie? Nie można tak sobie narzucac ram czasowych.
Racje, racje.
Z tym "do 40-ki" to nie wiem czemu się tak uczepiłam, ale bardziej chodziło mi o wiek, kiedy jeszcze czuje się z ciała 'dziewczyną'
w sensie, że sprężyste, zadbane, no niezbyt nadkąśnięte "zębem czasu"
![]()
To zalałam.. "Jak łysy o beton" heheee
Heh,mam nadzieję,że za dwa lata nagle nie sflaczeje i nie pokurcze się jak rodzynka ![]()
Ja mam teraz tak , że zupełnie już nic nie zakładami w stylu:za rok postaram się osiągnąć to i to ..skupiłam się bardziej na teraz.A z reszta i tak mam teraz takiego "nerwa", że wszelkie poszukiwania kogostam spłynęły na drugi żeby nie powiedzieć trzeci plan.
101 2015-10-22 23:39:27 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-10-22 23:39:47)
Heh,mam nadzieję,że za dwa lata nagle nie sflaczeje i nie pokurcze się jak rodzynka big_smile
Ją ma teraz tak że zupełnie już nic nie zakładami w stylu:za rok postarał się osiągnąć to i to ..skupiłam się bardziej na teraz.A z reszta i tak mam teraz takiego "nerwa", że wszelkie poszukiwania kobietami spłynęły na drugi żeby nie powiedzieć trzeci plan.
Dlatego napisałam, że to taka granica umowna. Każde ciało starzeje się indywidualnie. Ja mam, dzięki dobrym genom chyba, kilka lat w zapasie
także taka cezura mi przyszła do głowy akurat. No mniejsza.
Co do samych 'poszukiwań' to ja po prostu za jakiś czas dam się znaleźć
na tej zasadzie.
Dokladnie- panna...
Strasznie agresywna jestes...
Moze i masz troche racji, ale po co tyle agresji??
Heh,mam nadzieję,że za dwa lata nagle nie sflaczeje i nie pokurcze się jak rodzynka big_smile
Ją ma teraz tak że zupełnie już nic nie zakładami w stylu:za rok postarał się osiągnąć to i to ..skupiłam się bardziej na teraz.A z reszta i tak mam teraz takiego "nerwa", że wszelkie poszukiwania kobietami spłynęły na drugi żeby nie powiedzieć trzeci plan.Dlatego napisałam, że to taka granica umowna. Każde ciało starzeje się indywidualnie. Ja mam, dzięki dobrym genom chyba, kilka lat w zapasie
także taka cezura mi przyszła do głowy akurat. No mniejsza.
Co do samych 'poszukiwań' to ja po prostu za jakiś czas dam się znaleźć
na tej zasadzie.
Ciekawe podejście. Też to mi kiedyś przemknęło przez głowę.Plus jeszcze inna myśl : że mówi się,że każdy ma na świecie swoją połówkę. Nie czulam się nigdy połówka tylko całością. Do całości połówka nie pasuje. Taki zgryz.
Ale nic to .
ale ja nie jestem agresywna. udzielam info zwrotną bez słodkiej otoczki, to wszystko. a im szybciej autorka się uwolni tym lepiej dla niej, po co ją mamić kawałkami jaka jest super i niezależna. każdy dzień w tym związku da jej dwa dni rehabilitacji psychicznej, jak spotka wybranka z inną, albo on zwinie żagle a ona nadal będzie czkać. bo z jej postów, mimo tego co pisze, bije desperacja i pragnienie, żeby on jej jednak chciał.
Panna, ale my jej nie cukrujemy, nie schlebiamy i nie podziwiamy...
Generalnie, zgadzamy sie z tym, ze rehabilitacja czeka...
Dlatego pisalam, ze masz troche racji, tylko ja widze w autorce, nieco splatana dziewczyne, ktorej kopy nie sa potrzebne( tylko rehabilitacja wlasnie)
Ona nie robi nikomu krzywdy, nie widze powodu jej upokorzyc....
A nie mam tez potrzeby wyzywac sie...
106 2015-10-22 23:52:53 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-10-22 23:53:26)
pannapanna, Jeśli jesteś trochę na Forum to mogłaś zauważyć, że ja jestem pierwszą osobą, która nie praktykuje cukrowania.
Ale bywam dosłowna i nieco bardziej agresywna tylko w przypadkach gdy widzę, że ktoś odleciał do świata fantazji na tyle, że zapiera się prawdy jak wariat psychiatryka. Tymczasem tutaj dziewczyna od początku kuma co jest grane, a jedynie miała nadzieje na coś. Ale nie udało się, trudno.
Tutaj nie ma męczenia d..y i użalania się i dlatego należy jej się spokój od 'pojazdów' ![]()
Pannapanna widze że siedzisz mi w umyśle? Widze ròwnież że jedziesz nie tylko mnie, ale i inne dziewczyny w podobnych wątkach... brawo czujesz sie lepiej?
Co do weekendu? Bede miała podwojną satysfakcje, jak napisze że sie dobrze bawiłam, bez względu na to czy on tam był czy nie...
Nie kazda kobieta wchodzi.w taki uklad i.nie może z niego.wyjść. Ja nie jestem masochistką... i kobiety w końcu mòwią dość i ja właśnie powiedziałam.
A wwczoraj kobietki spędziłam miły wieczòr z pewnym uroczym Panem
kino, spacer
było bardzo miło ![]()
Ps. Co do mojej relacji F&B patrzac na to trzeźwo... przekonałam się że seks był fajny, ale seks gdy dwie osoby sie kochają jest o niebo lepszy
( bylam kiedys w 5 letnim związku ,mam poròwnanie )wiec szukam czegos lepszego ![]()
Wiecie co Wam powiem, Babeczki?
Ja, gdybym tylko miała choć lekko bi skłonności (no, może więcej niż lekko, bo lekko to podejrzewam mam
) to bym się z Kobietą związać spróbowała, a faceta tylko jako odskocznia - do seksu. Bez kitu.
Miałam już propozycję..całkiem sensowną, od znajomej kobiety. Powiem szczerze, że im starsza jestem tym od czasu do czasu, a ostatnio częściej pojawiają się takie myśli..
A Wy co myślicie?
Elle to ja jestem mocno zszokowany Twoim postem 
Podczytuje zawsze Twoje wypowiedzi i wiem, że jesteś bardzo mądrą i rozsądną kobietą.
Ale żeby kobieta patrzyła ( w tym sensie) na inna kobietę
, to dla mnie szok, a zwłaszcza u Ciebie.
Ja też jestem starszy i wierz mi, że nigdy nie przyszła mi myśl do głowy aby rozglądać się za facetem.
Mnie zawsze pociągały kobiety i na nie patrzyłem.
Gejów nie trawię i potraktowałbym ich jak Hitler żydów.
Lesbijki, no cóż, na nie patrzę trochę inaczej, ale też tego nie akceptuję.
A wwczoraj kobietki spędziłam miły wieczòr z pewnym uroczym Panem
kino, spacer
było bardzo miło
Ps. Co do mojej relacji F&B patrzac na to trzeźwo... przekonałam się że seks był fajny, ale seks gdy dwie osoby sie kochają jest o niebo lepszy( bylam kiedys w 5 letnim związku ,mam poròwnanie )wiec szukam czegos lepszego
Szukaj, a na bank znajdziesz i będziesz miała dla siebie szacunek oraz każdemu będziesz mogła spojrzeć prosto w oczy.
111 2015-10-23 10:39:47 Ostatnio edytowany przez redapples (2015-10-23 10:48:54)
Hello,
Co do układów bardzo dziwna sytuacja kiedyś mnie spotkała dopiero teraz ja rozumiem. Po 8 letnim związku szukałam kogoś świadomie na związek, podświadomie nie byłam na to gotowa dlatego tez przyciągnęłam faceta będącego tylko w układach z kobietami, bardzo się sprawdziła sytuacja dostajesz to czego podświadomie oczekujesz. Przystojny jak sam Adonis, całkiem rozgarnięty, ale to nie mogło się udać, jak już zrozumiałam do czego to wszystko prowadzi a było to po jednej wspólnej nocy, 'oduroczylam' sie od kopa, nie czułam się w porządku wobec siebie(tez nie było mi w smak jak opowiadał np o dziewczynie na związek, jaka poznał), normalnie w jeden dzień facet stracił na atrakcyjności, wynika to z tego, ze do układów ja się zupełnie nie nadaje, potrzebuje więzi emocjonalnej i wyłączności, a nie czystego pożądania. Odcięłam się od gościa w zupełności, nie wodziłam tęskno oczami za nim i tak pewnie różyczka tez ma, albo szybko będzie mieć, jeżeli zrozumie co dla niej w relacji jest ważniejsze.
Nie żałuje tej sytuacji to była kolejna cegiełka by zrozumieć swoje potrzeby i dobrze ze trafiło na takiego gościa a nie nieszczęśnika, który prawdopodobnie zostałby 'plasterkiem'. Zresztą facet sam po jakim czasie do mnie zadzwonił i zaproponował normalne spotkanie bez podtekstów, mówiąc mi ze ja na układ się nie nadaje i chętnie zmieniłby kierunek relacji, dla mnie juz pobite gary.
Wiec jestem w stanie zrozumieć Rozyczke ze chce iść na mecz, żyć swoim życiem i nie koniecznie inwestować w gościa który nie rokuje na dany moment.
Hello,
Co do układów bardzo dziwna sytuacja kiedyś mnie spotkała dopiero teraz ja rozumiem. Po 8 letnim związku szukałam kogoś świadomie na związek, podświadomie nie byłam na to gotowa dlatego tez przyciągnęłam faceta będącego tylko w układach z kobietami, bardzo się sprawdziła sytuacja dostajesz to czego podświadomie oczekujesz. Przystojny jak sam Adonis, całkiem rozgarnięty, ale to nie mogło się udać, jak już zrozumiałam do czego to wszystko prowadzi a było to po jednej wspólnej nocy, 'oduroczylam' sie od kopa, nie czułam się w porządku wobec siebie(tez nie było mi w smak jak opowiadał np o dziewczynie na związek, jaka poznał), normalnie w jeden dzień facet stracił na atrakcyjności, wynika to z tego, ze do układów ja się zupełnie nie nadaje, potrzebuje więzi emocjonalnej i wyłączności, a nie czystego pożądania. Odcięłam się od gościa w zupełności, nie wodziłam tęskno oczami za nim i tak pewnie różyczka tez ma, albo szybko będzie mieć, jeżeli zrozumie co dla niej w relacji jest ważniejsze.
Nie żałuje tej sytuacji to była kolejna cegiełka by zrozumieć swoje potrzeby i dobrze ze trafiło na takiego gościa a nie nieszczęśnika, który prawdopodobnie zostałby 'plasterkiem'. Zresztą facet sam po jakim czasie do mnie zadzwonił i zaproponował normalne spotkanie bez podtekstów, mówiąc mi ze ja na układ się nie nadaje i chętnie zmieniłby kierunek relacji, dla mnie juz pobite gary.Wiec jestem w stanie zrozumieć Rozyczke ze chce iść na mecz, żyć swoim życiem i nie koniecznie inwestować w gościa który nie rokuje na dany moment.
Oojeej jaki to balsam dla mojej duszy te słowa
tak dokładnie jest
tylko że mi to zajeło dużo wiecej czasu. TAKIE OTRZEPANIE SIE. I tak jak mówi redapples gdyby on mi powiedział że chciałby spróbować innej relacji, głębszej... to bym powiedziała NIE... bo facet mi sie całkiem odwidział...
Mnie zawsze pociągały kobiety i na nie patrzyłem.
Gejów nie trawię i potraktowałbym ich jak Hitler żydów.
Lesbijki, no cóż, na nie patrzę trochę inaczej, ale też tego nie akceptuję.
Cóż tu komentować.. W wielu kwestiach się z Tobą nie zgadzałam do końca, ale miałam Cię za osobę o otwartym umyśle, bez uprzedzeń rodem z 12 wieku. Pomyliłam się. Bywa ![]()
A mój wpis był lekko żartobliwy. Tak czy inaczej, Twoje podejście do tematu gejów/lesbijek woła o pomstę.
Ale to nie temat na ten wątek.
Hej dziewczynki melduje co u mnie
1. Nie uleglam i powiedzialam basta zadnego F&B juz nie bedzie, i konsekwentnie sie tego trzymam
2. Bardzo dobrze se poszlam na mecz bo swietnie sie bawilam ![]()
3. Porozmawialismy szczerze... i okazalo sie ze jest od 10 lat patologicznym hazardzista... ze jest na skraju wyczerpania psychicznego, ze dlatego mu pasowal taki uklad, milczal bo nie chcial bym odeszla bo to bylby.impuls do grania i przepier... kasy. Poprostu bal mi sie powiedziec. I wykazal checi leczenia i poprisil o pomoc... jak przyjsciòłka... Nie wiem nie wiem boje sie triche bo wiem co to hazard