netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Schematycznie...

177 odpowiedzi20 720 wyświetleńzałożony przez meilbox, 16.09.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 178 z 178 ]

131 Ostatnio edytowany przez Zorija (2015-09-16 23:17:23)

Odp: Schematycznie...

Majka, Akaya pisała o "tamtych" babeczkach smile Chyba użyła zbyt dużego skrótu myślowego smile Wnioskuję tak po tej głupiej pipce.
Lepiej Ci po moich wyjaśnieniach?

132

Odp: Schematycznie...
Zorija napisał/a:

Wy tu sobie dalej gruchajcie, a ja idę do łóżeczka smile
Dobranoc wszystkim!
Wybacz Majko, że się do Ciebie przed zaśnięciem nie pomodlę, ale kolana mnie bolą sad Chyba zrozumiesz.....

Nie,nie wybaczam.Ja stosuję Kodeks Hammurabiego lol
Kolorowych Zorka
Ja też zmykam zatem.

133

Odp: Schematycznie...
Zorija napisał/a:

Majka, Akaya pisała o "tamtych" babeczkach smile Chyba użyła zbyt dużego skrótu myślowego smile Wnioskuję tak po tej głupiej pipce.
Lepiej Ci po moich wyjaśnieniach?

Nie...ja chciałam wyjaśnienia tego zagadnienia u źródła!!Samo chwalenie się,nie poparte dowodami mnie nie zadowala lol

134

Odp: Schematycznie...

No ale babeczki, proszę Was tongue Jak napisała Zorija nie miałam na myśli wszystkie kobitki, tylko takie, które.. nawiasem mówiąc same sobie szkodzą. c: reszta jest w moim poscie c:

135

Odp: Schematycznie...

at (koni)
Jakie partnerstwo? Partnerstwo w związku kobiety i mężczyzny jest Św.Graalem feministek,nie ma czegoś takiego jak pełne partnerstwo w związku.Zawsze któreś ma przewagę,ja wolę,żebym to Ją miał,jako mężczyzna,i niech mi któraś kobieta powie,że to Ona woli być dominująca w związku,że woli więcej zarabiać niż mężczyzna,że woli podejmować decyzje za oboje,że woli planować wspólną przyszłość związku i przedstawiać ją swojemu mężczyźnie,tylko do "odfajkowania",że woli "nosić spodnie" w związku.Bullshit.Raz mi się zdarzyło wyskoczyć w którymś z moich związków z pomysłem partnerstwa,szybko się z tego wycofałem.Partnerem można być w spółce z o.o.Ile małżeństw się rozpada przez partnerstwo,przez oddanie steru kobiecie,i nie mówię tu o zniewoleniu kobiety,mężczyzna ma prowadzić ten wspólny okręt.

136

Odp: Schematycznie...

Bartas, no przepraszam Cie bardzo, ale chyba mozna powiedziec zonie, ze warto by kupic drugie firany... smile Nie chce zarabiac wiecej, nie chce kierowac i manipulowac. Facet nie powinien byc ciapa i podnozkiem kobiety, bo mnie to akurat doprowadza do szalu i nie nadaje sie do tego. Chce miec prawo do wlasnego zdania! Dlaczego moje pomysly sa glupie? Dlaczego ja nie mam racji? Dlaczego ja zle robie? A on robi dobrze? On ma racje? No przepraszam, to jest tylko jego opinia i jego przekonanie, ze to ON jest madrzejszy. Kazdy ma prawo do swojego wlasnego zdania. Nie mowie, ze jestem najmadrzejsza, bo tak nie jest. Ale to chyba nie powod, zeby uwazac ze jestem glupia i bezmyslna? Bo mysle inaczej? To znaczy, ze zle? Stad moja wersja malzenstwa jako partnerstwa. Razem podejmujemy decyzje, zeby kupic firany. Ktos wpada na pomysl i druga strona podlapuje "swietny pomysl". Zamiast wypominac, ze nie kupila drugich firan... Glupi przyklad z firanami, ale mam nadzieje ze mnie rozumiesz.. To co chcialam przez to powiedziec. Wkurza mnie takie podejscie. I wiesz co? Zauwazylam, ze lepiej gdy jestem stanowcza i pewna siebie i usiluje rzadzic oraz potrafie odpyskowac. Staje sie wtedy rownym przeciwnikiem. W innym przypadku to jak eliminacja slabych jednostek. Czy tak powinno wygladac malzenstwo? Ciagla walka o dominacje? Wiesz, w pewnym momencie sie tej walki odechciewa, a wtedy nastepuje Twoj koniec. Slabe jednostki nie maja prawa bytu. Ale moze uklad partnerski tez by nie zdal egzaminu... Moze przyciaga nas zawsze to samo i w innym ukladzie nie jestesmy szczesliwi? Jak widzisz, nie manipuluje. Analizuje.

137

Odp: Schematycznie...

Dominacja jest naturalna dla mężczyzny,nie dla kobiety.Poza tym miotasz się,z jednej strony nie chcesz faceta ciapy i podnóżka,a z drugiej lubisz rządzić i odpyskować,a na koniec piszesz,że walka o dominację Cię męczy.Więc sobie ją odpuść i pozwól mężczyźnie być mężczyzną,a nie próbuj go zdominować,co i tak skończy się tym,że go olejesz,bo jest ciapą i podnóżkiem.:)

138 Ostatnio edytowany przez meilbox (2015-09-17 21:45:51)

Odp: Schematycznie...

niestety ale w tym wypadku to moja żona była ta ciapą . trywialny przykład firan był wielokrotnie przezemnie poruszany  i do tej pory nie rozumiem jak ta kobieta mogła tyle czasu na jednym komplecie objechać : -) (moja teoria to że jest flejtuchem ) i proszę nie pisać że facet ma firany wybierać... litości :-)
zaś Ja swoje zdanie zawsze miałem  co jej ciągle przeszkadzało...

139 Ostatnio edytowany przez koni (2015-09-17 21:53:19)

Odp: Schematycznie...

Bartas, dlatego uwazam, ze jest jakis schemat tego, z kin sie wiazemy. Kazdy kolejny partner lub ktos, kto nas pociaga, ma te same cechy. Lubie czasem powalczyc o swoje i nie wyobrazam sobie, zeby facet mna calkowicie kierowal i decydowal za mnie. To niewolnictwo. Mam trudny charakter wink. Dlaczego walka meczy? W pewnym momencie czlowiek sie zastanawia, czy nie da sie inaczej? I dochodzi do wniosku, ze nie! Umysl na wysokich obrotach i zawsze gotowa cieta riposta! wink Taki zwiazek ma szanse na przetrwanie? Jak myslisz? Chyba gdyby facet chcial potulnej i poslusznej, to nie bralby upartej i przekornej? Chociaz pewnie czasem wolicie takie ulegle. smile

edit: no a co zlego w wybieraniu firan? wink dla mnie to ma byc niby przyjemne? Zapewniem, ze tez nie jest! smile No ale wracamy do schematu... Ba kobieta to dom i dzieci. A moze malo kobieca jestem?? wink zawsze wiedzialam, ze cos ze  mna nie tak i cos mam meskie cechy charaktru! tongue Maze stad ta chec walki i postawienia na swoim? tongue

140 Ostatnio edytowany przez meilbox (2015-09-26 20:07:48)

Odp: Schematycznie...

Witam
u mnie chyba sytuacja "polepszyła" się.
moja jż jak się okazało od 3 msc w błogim stanie z lowelasem ;p
czyli rozwód na 1 rozprawie ???
zaczynam zabierać cześć rzeczy z domu aby zabezpieczyc sie finansowo... raczej trudno bedzie od niej cos wydebic po rozwodzie... i oczywiscie od zlodzieji zostalem zwyzywany ;p
szkoda mi moich dzieciakow :-(

141

Odp: Schematycznie...

meilbox, blogim czy blogoslawionym??
uwazaj, dziecko moze byc uznane za Twoje. Od rozwodu musi minac okreslona ilosc dni, aby uznac ze ktos inny jest ojcem dziecka. Nie znam dokladnie tych przepisow, ale znam sytuacje gdy problem byl odwrotny. Nowy partner byl ojcem biologicznym, a w papierach figuruje byly malzonek. Sprawa skomplikowana i kosztowna. Musisz dopytac fachowca w tym temacie. O swoje dzieciaki walcz i niech zawsze czuja ze je nadal kochasz. Trzymam kciuki!!

142 Ostatnio edytowany przez Secondo1 (2015-09-27 00:14:01)

Odp: Schematycznie...

Meilbox, a skąd ta pewność że dziecko nie jest Twoje?
Dla sądu jesteś ojcem dziecka, mężem ciężarnej kobiety który ją zostawił.
Na dodatek ma kredyt na pół banki do spłacenia.
Totalnie nieodpowiedzialny, gość który jest winny rozpadu małżeństwa i nie dostanie rozwodu na swój wniosek bez zgody żony, a jeżeli ona się zgodzi lub sama wystąpi z wnioskiem to będzie orzeczenie o jego winie.

Pytam z przekora, żebyś nie popadal w entuzjazm.
Masz dowody?
Jak udowodnisz ze dziecko nie jest Twoje?
Może lepiej poczekać z wnioskiem aż dziecko się urodzi i wtedy zrobić badania DNA, żebyś miał dowód w sadzie.
Myśl intensywnie jak wymagać się z kredytu.
Bank będzie od Ciebie egzekwowal spłatę.
Pomysł o rozdzielczości majątkowej, żebyś nie musiał płacić całości rat. Popytaj prawnika co potem, czy spłacając raty za dom, stajesz się jego wspolwlascicielem.
Zapytaj czy juz teraz, skoro kredyt jest wzięty dzięki Twojej zdolności kredytowej, i spłacasz go, czy masz prawo być dopisany do księgi wieczystej.

Jak spartolisz, to możesz w końcu :
- płacić alimenty na dziecko gacha
- płacić alimenty na żonę
- spłacać nie Twój dom, w którym będzie urzędowania gach
Nie mówiąc o alimentach na Twoje dzieci.

Bierz się do roboty, i nie skap na prawnika.
Samo się nie stanie.
Po drugiej stronie barykady każdy masz cwane, bezwzględne bestie.
Gach ma doświadczenie w takich sprawach.
Inaczej nie szedł by na "calosc" bez zabezpieczenia z 3 kobieta.
Nie lekcewaz przeciwnika.

POBUDKA!!
Jesteś na WOJNIE!!

143 Ostatnio edytowany przez meilbox (2015-09-27 09:40:24)

Odp: Schematycznie...

Błogosławionym oczywiście :-)
Już wszystko z adwokatem mam dokładnie wyjaśnione, za to ma te kilka tysiakow zapłacone przecież.

To żona złożyła pierwsza pozew bez orzekania po  2 tygodniach od mojej wprowadzki , ja go w całości odrzuciłem/zmienilem :-)

Do 300 dni po rozwodzie dziecko może być uznane za moje :-(

Nie jestem ojcem, jż ostatni raz doykałem pod koniec kwietnia, więc albo moje pojemniki posiadają nadprzyrodzone moce lub lunatykowałem :-)

Wojna i to jaka :-)

Termin porodu wypada w moje urodziny :-)

Już myślałem że większego burdelu jż sobie nie zafunduje...

144

Odp: Schematycznie...
Secondo1 napisał/a:

Meilbox, a skąd ta pewność że dziecko nie jest Twoje?
Dla sądu jesteś ojcem dziecka, mężem ciężarnej kobiety który ją zostawił.
Na dodatek ma kredyt na pół banki do spłacenia.
Totalnie nieodpowiedzialny, gość który jest winny rozpadu małżeństwa i nie dostanie rozwodu na swój wniosek bez zgody żony, a jeżeli ona się zgodzi lub sama wystąpi z wnioskiem to będzie orzeczenie o jego winie.

Pytam z przekora, żebyś nie popadal w entuzjazm.
Masz dowody?
Jak udowodnisz ze dziecko nie jest Twoje?
Może lepiej poczekać z wnioskiem aż dziecko się urodzi i wtedy zrobić badania DNA, żebyś miał dowód w sadzie.
Myśl intensywnie jak wymagać się z kredytu.
Bank będzie od Ciebie egzekwowal spłatę.
Pomysł o rozdzielczości majątkowej, żebyś nie musiał płacić całości rat. Popytaj prawnika co potem, czy spłacając raty za dom, stajesz się jego wspolwlascicielem.
Zapytaj czy juz teraz, skoro kredyt jest wzięty dzięki Twojej zdolności kredytowej, i spłacasz go, czy masz prawo być dopisany do księgi wieczystej.

Jak spartolisz, to możesz w końcu :
- płacić alimenty na dziecko gacha
- płacić alimenty na żonę
- spłacać nie Twój dom, w którym będzie urzędowania gach
Nie mówiąc o alimentach na Twoje dzieci.

Bierz się do roboty, i nie skap na prawnika.
Samo się nie stanie.
Po drugiej stronie barykady każdy masz cwane, bezwzględne bestie.
Gach ma doświadczenie w takich sprawach.
Inaczej nie szedł by na "calosc" bez zabezpieczenia z 3 kobieta.
Nie lekcewaz przeciwnika.

POBUDKA!!
Jesteś na WOJNIE!!

Święte słowa! Widać wyraźnie,że jż nie ma żadnych skrupułów fundując sobie ciążę w trakcie rozwodu.Za mało miała "armat",to wytoczyła kolejne "działo" ;)To na bank jest wykalkulowane,albo z kochankiem albo z prawnikiem.Uff...przyznam,że nie chciałbym się znaleźć w takiej sytuacji.

145 Ostatnio edytowany przez meilbox (2015-09-27 09:56:19)

Odp: Schematycznie...

Przed rozwodem.
Skalkulowane... no nie wiem ... raczej moja Z to tępa dzida...  całe życie się nie zabezpieczala,  W mailach z K ten jej obiecywał że nie muszą się zabezpieczać bo jej GWARANTUJE że w ciąży z nim nie będzie ....:-)

Wiem ze sytuacja  chyba już gorsza być nie może ... aczkolwiek gdyby urodził się mały afroamerykanin...

146

Odp: Schematycznie...

Ludzie, co się na tym świecie wyprawia, za dobrze pipy mają to im się w dupach przewraca. Meilbox mam nadzieję, że rozwód przebiegnie po Twojej myśli, a potem ułożysz sobie życie od nowa i będziesz bardzo szczęśliwy. No i będziesz cały czas super tatą:). Powodzenia.

147

Odp: Schematycznie...
meilbox napisał/a:

Przed rozwodem.
Skalkulowane... no nie wiem ... raczej moja Z to tępa dzida...  całe życie się nie zabezpieczala,  W mailach z K ten jej obiecywał że nie muszą się zabezpieczać bo jej GWARANTUJE że w ciąży z nim nie będzie ....:-)

Wiem ze sytuacja  chyba już gorsza być nie może ... aczkolwiek gdyby urodził się mały afroamerykanin...

Tępa czy nie,nie zmienia to Twojej sytuacji.Nie lekceważ Jej tylko dlatego,że uważasz Ją za głupią.Być może to prawda,ale Jej kochanek już taki głupi nie jest widocznie.W każdym razie działają wspólnie i tak,więc nie ma większego znaczenia,które tam jest mózgiem operacji.I tak jest dwoje na jednego.
No z tym murzynem to już pojechałeś...;)

148

Odp: Schematycznie...
Nigdy napisał/a:

Ludzie, co się na tym świecie wyprawia, za dobrze pipy mają to im się w dupach przewraca. Meilbox mam nadzieję, że rozwód przebiegnie po Twojej myśli, a potem ułożysz sobie życie od nowa i będziesz bardzo szczęśliwy. No i będziesz cały czas super tatą:). Powodzenia.

Świat opiera się na władzy,dupie i pieniądzach.

149

Odp: Schematycznie...

Nie lekceważe przeciwników pod żadnym względem .
Zwyczajnie nigdy w życiu  nie przypuszczał bym że znajdę się w tak abstrakcyjnej sytuacji ...

150 Ostatnio edytowany przez Mike86 (2015-09-27 13:20:40)

Odp: Schematycznie...

Nie tylko Ty jeden meilbox smile Nikt z nas pewnie nie zakładał scenariusza, w którym się aktualnie znalazł.

Będąc już jednak w takiej sytuacji jaka jest, trzeba poprowadzić to tak, by finał okazał się happy endem, a nie kolejnym dramatem.

151

Odp: Schematycznie...
meilbox napisał/a:

Nie lekceważe przeciwników pod żadnym względem .
Zwyczajnie nigdy w życiu  nie przypuszczał bym że znajdę się w tak abstrakcyjnej sytuacji ...



meil - to co teraz jest dramatem , za niedługo przekujesz w sukces. Więc spokojnie niebawem sam będziesz rozdawał karty. Ale musisz solidnie odrobić lekcje.

152

Odp: Schematycznie...

no Panie i Panowie... jeszcze żonie puściły wodze fantazji ...
od dzisiaj ją jestem winny :-)
- uzależniony od komputera, tabletu, komórki, TV (zabrakło lodówki )
- zmuszałem do współżycia (bo będę chodził do prostytutek) traktowalem ją przedmiotowo
- źle wyrażałem się na temat jej wyglądu przy dzieciach
- krzyczałem i obrażałem dzieci
- małe zainteresowanie życiem przedszkolnym
- jestem materialista i złodziejem
- niechętnie uczestniczylem w imprezach rodzinnych
- nigdzie nie chciałem wychodzić
tak oto wygląda facet który pracuje na zmianach  po 6 dni w tygodniu tylko po to aby zapewnić byt rodzinie i każdy grosz w zębach oddawał :-)
Hit to rozkład pożycia spowodował że powódka zwiazała sie z nowym partnerem.
chyba liczyła że będzie brana po dwa razy dziennie...
będzie bal proszę Państwa  .

153

Odp: Schematycznie...
meilbox napisał/a:

no Panie i Panowie... jeszcze żonie puściły wodze fantazji ...
od dzisiaj ją jestem winny :-)
- uzależniony od komputera, tabletu, komórki, TV (zabrakło lodówki )
- zmuszałem do współżycia (bo będę chodził do prostytutek) traktowalem ją przedmiotowo
- źle wyrażałem się na temat jej wyglądu przy dzieciach
- krzyczałem i obrażałem dzieci
- małe zainteresowanie życiem przedszkolnym
- jestem materialista i złodziejem
- niechętnie uczestniczylem w imprezach rodzinnych
- nigdzie nie chciałem wychodzić
tak oto wygląda facet który pracuje na zmianach  po 6 dni w tygodniu tylko po to aby zapewnić byt rodzinie i każdy grosz w zębach oddawał :-)
Hit to rozkład pożycia spowodował że powódka zwiazała sie z nowym partnerem.
chyba liczyła że będzie brana po dwa razy dziennie...
będzie bal proszę Państwa  .

Czyli nadal schematycznie...
Jesteś przygotowany na ostre balowanie?

154

Odp: Schematycznie...
meilbox napisał/a:

Hit to rozkład pożycia spowodował że powódka zwiazała sie z nowym partnerem.

Ona w piśmie do sądu przyznała sie że ma nowego partnera ???

155

Odp: Schematycznie...

Meilbox, potrafię sobie wyobrazić jaki szok przeżyłeś, bo sama nie tak dawno przeżyłam podobny...
co jak co, ale zawsze myślałam, że mój jm to ma klasę i jest wyważonym, poważnym gościem... i nigdy do głupich kłamstw by się nie zniżył...
nigdy bym w to nie uwierzyła!
on zawsze miał zasady...

teraz już tak nie uważam tongue

jeśli Twoja jm przyznała się do kochanka, to bardzo dobrze dla Ciebie rokuje...
mój jm wyparł się nowej zdziry... mnie będzie trudniej...
no nic... żyjemy dalej smile wink

156

Odp: Schematycznie...

Jak miała się wyprzeć kochanka jak to widać gołym okiem - rośnie brzuszek.
Jej prawnik dobrze kombinuje a teraz pora na ruch twojego prawnika Mailbox.

157 Ostatnio edytowany przez wesolywojtek (2015-10-15 12:39:00)

Odp: Schematycznie...

heh, faktycznie wszędzie ten sam schemat. Komputer,sex,wychodzenie,komplementy,brak czasu (praca, bo dziecko za rok)...
Moja ex dawała mi sygnały przed odejściem do kochasia po 6 latach (do dziś oficjalnie mi o tym nie powiedziała) wykrzykując "Traktuj mnie jak kobietę!". To była jej cała rozmowa ze mną. A jej nowy fagas nie dość, że na "odległość" (mieszka dom w dom przy jej rodzinie, Ona tu 600 km od rodziny), to jeszcze 12 lat starszy, znany jako manipulant, bajerant, dłużnik, rozwodnik, dziecko, były przyjaciel brata mojej ex....
Dodam jeszcze troszkę o mojej ex, nawiązując do "firanek". Zasłona zerwana 2 lata po jednej stronie, nisko zawieszony żyrandol (kula) nie umyty ANI RAZ przez 6 lat, lodówka umyta 2 razy, podłoga w kuchni może 4 razy, zmianę pościeli tylko ja inicjowałem, że już czas, prasowanie u niej praktycznie nie istniało, zjeść byle co...wymieniać dalej?
Do tego wszystkiego mnóstwo fobii oraz lęków, dramatycznie niskie poczucie własnej wartości (smutne, bo jest śliczna i kochana), doskonałe maskowanie się z problemami.
Co najlepsze jej mama ostrzegała mnie "Ona nic nie potrafi robić". Jej tata po rozstaniu "Powinieneś ją wyrzucić z domu już 3 lata temu..". Większość osób, jej rodzina trzymają kciuki, ponieważ wierzą, że do siebie wrócimy. hmmm...
Szkoda tego wszystkiego, ponieważ jej zalety negują wady, przynajmniej tak mi się wydaje.

158

Odp: Schematycznie...

moja jż pomija bardzo dużo faktów oraz nagina rzeczywistość do rozmiarów galaktyki...
powołała mamucie i tatusia na świadków...
i osoby które nigdy z nami wspólnie czasu nie spędzały ... w zasadzie obcy...
próbować może... sędzia głupi przecież nie jest :-) zresztą w poniedziałek się okaże :-)

159

Odp: Schematycznie...

Wesoływojtek a gdzie jest napisane, że żona ma myć żyrandole albo lodówkę? To się nie bierze żony tylko sprzątaczkę najmuje jak się jest leniem i samemu tego nie ogarnia. Na służbę ją brałeś? To jest może powód rozpadu małżeństwa?
Przy takim facecie to żadna nie będzie się czuła jak kobieta.
Mailbox mam nadzieję, że ty w ten sposób żony nie traktowałeś.

160 Ostatnio edytowany przez meilbox (2015-10-15 14:07:47)

Odp: Schematycznie...

miałem żonę . nie sprzątaczkę ... ale może też się tak czasem czuła... lecz wielokrotnie moje pomoce były traktowane wręcz z niezadowoleniem ...

161

Odp: Schematycznie...
bet napisał/a:

Wesoływojtek a gdzie jest napisane, że żona ma myć żyrandole albo lodówkę? To się nie bierze żony tylko sprzątaczkę najmuje jak się jest leniem i samemu tego nie ogarnia. Na służbę ją brałeś? To jest może powód rozpadu małżeństwa?
Przy takim facecie to żadna nie będzie się czuła jak kobieta.
Mailbox mam nadzieję, że ty w ten sposób żony nie traktowałeś.

Jasne, ale czy to przede wszystkim nie kobieta powinna na to zwracać uwagę? Ona wolała siedzieć przed laptopem, z piwem w ręku bo piątek, odpocząć musi bo weekend, bo ma teraz wakacje.....litości. Każdy ma lenia, ja także, ale normalny człowiek widzi lepiącą podłogę, kurz na 1 cm, ubabrane włączniki świateł czy oblepioną w środku lodówkę to przynajmniej reaguje na taki stan rzeczy słowem "kurcze, sprzątamy w ten weekend bo syf", a ona miała to w dupie.

162

Odp: Schematycznie...
wesolywojtek napisał/a:
bet napisał/a:

Wesoływojtek a gdzie jest napisane, że żona ma myć żyrandole albo lodówkę? To się nie bierze żony tylko sprzątaczkę najmuje jak się jest leniem i samemu tego nie ogarnia. Na służbę ją brałeś? To jest może powód rozpadu małżeństwa?
Przy takim facecie to żadna nie będzie się czuła jak kobieta.
Mailbox mam nadzieję, że ty w ten sposób żony nie traktowałeś.

Jasne, ale czy to przede wszystkim nie kobieta powinna na to zwracać uwagę? Ona wolała siedzieć przed laptopem, z piwem w ręku bo piątek, odpocząć musi bo weekend, bo ma teraz wakacje.....litości. Każdy ma lenia, ja także, ale normalny człowiek widzi lepiącą podłogę, kurz na 1 cm, ubabrane włączniki świateł czy oblepioną w środku lodówkę to przynajmniej reaguje na taki stan rzeczy słowem "kurcze, sprzątamy w ten weekend bo syf", a ona miała to w dupie.

Mam pytanie . A czy takiego lenistwa kobiety nie widac przed ślubem ?  Chociażby jak mieszkała z rodzicami jak wyglądał jej pokój ?? Czy podczas mieszkania razem przed ślubem??

163

Odp: Schematycznie...
ryba81 napisał/a:
wesolywojtek napisał/a:
bet napisał/a:

Wesoływojtek a gdzie jest napisane, że żona ma myć żyrandole albo lodówkę? To się nie bierze żony tylko sprzątaczkę najmuje jak się jest leniem i samemu tego nie ogarnia. Na służbę ją brałeś? To jest może powód rozpadu małżeństwa?
Przy takim facecie to żadna nie będzie się czuła jak kobieta.
Mailbox mam nadzieję, że ty w ten sposób żony nie traktowałeś.

Jasne, ale czy to przede wszystkim nie kobieta powinna na to zwracać uwagę? Ona wolała siedzieć przed laptopem, z piwem w ręku bo piątek, odpocząć musi bo weekend, bo ma teraz wakacje.....litości. Każdy ma lenia, ja także, ale normalny człowiek widzi lepiącą podłogę, kurz na 1 cm, ubabrane włączniki świateł czy oblepioną w środku lodówkę to przynajmniej reaguje na taki stan rzeczy słowem "kurcze, sprzątamy w ten weekend bo syf", a ona miała to w dupie.

Mam pytanie . A czy takiego lenistwa kobiety nie widac przed ślubem ?  Chociażby jak mieszkała z rodzicami jak wyglądał jej pokój ?? Czy podczas mieszkania razem przed ślubem??

Akurat ja nie miałem z nią ślubu. Tak, widziałem jej pokój i byłem przerażony. Kurz i bałagan nie z tej ziemi.
Co prawda duuużo się nauczyła przy mnie, ale chyba ją to przerosło. Ja za dużo wymagałem, a jej bałaganiarstwo mnie irytowało. Bałem się, że nie poradzimy sobie z tym po ślubie, z dzieckiem.

164

Odp: Schematycznie...
wesolywojtek napisał/a:
ryba81 napisał/a:
wesolywojtek napisał/a:

Jasne, ale czy to przede wszystkim nie kobieta powinna na to zwracać uwagę? Ona wolała siedzieć przed laptopem, z piwem w ręku bo piątek, odpocząć musi bo weekend, bo ma teraz wakacje.....litości. Każdy ma lenia, ja także, ale normalny człowiek widzi lepiącą podłogę, kurz na 1 cm, ubabrane włączniki świateł czy oblepioną w środku lodówkę to przynajmniej reaguje na taki stan rzeczy słowem "kurcze, sprzątamy w ten weekend bo syf", a ona miała to w dupie.

Mam pytanie . A czy takiego lenistwa kobiety nie widac przed ślubem ?  Chociażby jak mieszkała z rodzicami jak wyglądał jej pokój ?? Czy podczas mieszkania razem przed ślubem??

Akurat ja nie miałem z nią ślubu. Tak, widziałem jej pokój i byłem przerażony. Kurz i bałagan nie z tej ziemi.
Co prawda duuużo się nauczyła przy mnie, ale chyba ją to przerosło. Ja za dużo wymagałem, a jej bałaganiarstwo mnie irytowało. Bałem się, że nie poradzimy sobie z tym po ślubie, z dzieckiem.

Czyli widziy gały co brały a teraz narzekanie ???

165

Odp: Schematycznie...

Miłość nie wybiera. Zresztą mniejsza z tym sprzątaniem czy brakiem kobiecej ręki w naszym mieszkaniu.

166

Odp: Schematycznie...
meilbox napisał/a:

moja jż pomija bardzo dużo faktów oraz nagina rzeczywistość do rozmiarów galaktyki...
powołała mamucie i tatusia na świadków...
i osoby które nigdy z nami wspólnie czasu nie spędzały ... w zasadzie obcy...
próbować może... sędzia głupi przecież nie jest :-) zresztą w poniedziałek się okaże :-)

rzucasz monetą i wierzysz że dobra sędzina ją złapie po właściwej stronie ?

Albo jesteś dobrze przygotowany w argumenty, ustawiony psychicznie jak się zachować, masz adwokata ze sobą itd ?

Żona pewnie zagra biedną, zmaltretowaną przez Ciebie kobietę.
Myślisz, ze sędziowie nie łapią się na takie rzeczy ?

Rzeczywistość w sądzie, jest tak, jak się ją przedstawi, udokumentuje.
Wszelkie środki dozwolone.

Zdaje się lekce podchodzisz to tematu, a potem będziesz płakał ze sądy są niesprawiedliwe.

167 Ostatnio edytowany przez meilbox (2015-10-15 23:58:30)

Odp: Schematycznie...

nie lekceważe tematu, widziałem od początku co kombinowane będzie... słowo przeciw słowu, świadek przeciw świadkowi ... do sądu przychodzimy po wyrok a nie po sprawiedliwość.  pewne fakty a już dostępne i nie do obalenia , wiem że będę musiał jej każdy argument odrzucać, lecz większość z nich to sprawy które w normalnym małżeństwie załatwia się rozmową.

168

Odp: Schematycznie...

Meilbox i dobrze , ze nie lekceważysz tematu , będzie tak jak piszesz , tym bardziej , ze Ona postąpiła nie chce używać tutaj niecenzuralnych słów , więc pominę, ale pamiętaj , że Ona może Cie jeszcze zaskoczyć i przede wszystkim na to się przygotuj , bo sama to przeżyłam i wiem co mówie , zostałam tak zaskoczona przez eks , ze nie potrafiłam powiedzieć słowa na sali rozpraw , więc pogrzeb tam w swoim wnętrzu dobrze  i pomyśl co może jeszcze ta Pani wyciągnąć  z Waszego życia. Powodzenia !!

169

Odp: Schematycznie...

jutro rozprawa... jakieś ostanie rady... :-/

170

Odp: Schematycznie...
meilbox napisał/a:

jutro rozprawa... jakieś ostanie rady... :-/

nie pij !
wyprasuj sobie koszulę, przygotuj spodnie, wyczyść  buty.

171

Odp: Schematycznie...

done... :-) dzięki za wsparcie :-)

172 Ostatnio edytowany przez meilbox (2015-10-19 16:30:21)

Odp: Schematycznie...

już po... tylko zabezpieczenie kontaktów... i przesłuchanie odnośnie dzieci... okazało się że kurator już był u JŻ  dwa tygodnie temu... dzisiaj dostalismy opinię ... jestem super tata :-) nic nie ograniczono wszystko ustalono tak jak chciałem ... sedzina juz chyba ma opinię na temat JŻ ... Jz kilkakrotnie  próbowała mnie oczernic ... ale sąd ją od razu do parteru :-) za 3 miechy świadkowie ... całe 4h zarezerwowane ... muszę dodać moich rodziców oraz sąsiadów ... będzie bal... wiem jedna jaskółka wiosny nie czyni ;-)

173

Odp: Schematycznie...
meilbox napisał/a:

już po... tylko zabezpieczenie kontaktów... i przesłuchanie odnośnie dzieci... okazało się że kurator już był u JŻ  dwa tygodnie temu... dzisiaj dostalismy opinię ... jestem super tata :-) nic nie ograniczono wszystko ustalono tak jak chciałem ... sedzina juz chyba ma opinię na temat JŻ ... Jz kilkakrotnie  próbowała mnie oczernic ... ale sąd ją od razu do parteru :-) za 3 miechy świadkowie ... całe 4h zarezerwowane ... muszę dodać moich rodziców oraz sąsiadów ... będzie bal... wiem jedna jaskółka wiosny nie czyni ;-)

Trzymam kciuki smile

Sędzina chce zapewne zakończyć sprawę , dlatego 4 h zarezerwowane...ale to też świadczy o tym że już ma opinię smile i nie przewiduje zwrotów akcji .
No ale jak to mówią , nie ma co jeszcze gratulować smile.
Mała podpowiedź , zapisuj , rejestruj każdą próbę nierealizowania /utrudniania kontaktów. Bo laska może złośliwie robić .

smile

174

Odp: Schematycznie...

Cichutkie (na razie) gratulacje Mailbox smile
Dobrze, że z dziećmi wyszło ok.
4 godziny - długo... może zakończyć... a ilu masz świadków?
Mnie też kazał na next raz przeznaczyć b. dużo czasu - cały dzień (tak to ujął)...

175 Ostatnio edytowany przez meilbox (2015-10-19 19:11:54)

Odp: Schematycznie...

w sumie 9 świadków po obu stronach... kilku moich się dubluje z jej (z mojej strony poświadcza na udane pożycie , ona twierdzi że będzie inaczej... dziwną logika się posługuje ... ale to cała ona ) jeszcze dorzuce 3 skoro nie wstyd jej swoich rodziców powoływać to nie będę dłużny ...

pierwsze pytanie ... kiedy się pani wyprowadziła ... ha się nie wyprowadziła ... aha ..
jest pani w ciąży .... tak ... aha ...
co do dzieci to otrzymała reprymendę ..  ja to przynajmniej tak odczytałem ... gdyż powinna poszerzać kontakty z ojcem a nie z kochasiem... chciała mi "darować" każdy piątek całe 3h i jeden weekend ... sedzina się jej pyta jak często maja kontakt z gachem ... ona 3 razy w tygodniu i weekendy popołudniu... sama się dobiła...
dlaczego nie chce aby dzieci nigdy nie mogly spędzic wigilii z ojcem... bo tak czuje ... znów samobójstwo ....  mówi że dziecko plakalo i je niby na siłę zabiegalem... sedzina a czyji to był weekend... ojca... a stało się cos dziecku.... ona... no nie ... więc w czym problem .... :-) 
dlaczego nie czwartek ... bo dziecko chodzi na msze szkolne :-) a czy teraz uczęszcza ... no nie... i tak ją tylko i wyłącznie Pani sędzina punktowala ... z uśmiechem na ustach...  najlepsze hasło bo dzieci są zbuntowane ją wracają od ojca ... sędzina ... chyba normalne że takiej sytuacji nie czują się komfortowo...

176

Odp: Schematycznie...

A jesteś pewien, że taka bliska rodzina zrobi dobre wrażenie na sądzie?
U mnie na pierwszej rozprawie już zeznawał jeden świadek - powołany przez jm - właśnie jego brat... i sprawiło to takie kiepskie wrażenie, kręcił, gubił się... chciał za wszelką cenę pomóc.... ale mu nie wyszło... a wrażenie zostało... że to brat...
A na początku sąd go zapytał, czy chce zeznawać (bo jako brat nie musi)... i to też było... słabe... jak on z takim zaangażowaniem potwierdził, że tak tak, chce, oczywiście!

Pamiętaj też, że sąd nie lubi ani za dużo świadków... ani jak kilku świadków potwierdza wciąż to samo....

Zostaw ją... jej nie wstyd... a Ty nie zniżaj się do tego poziomu - rób po swojemu, tak jak Ty to czujesz.

Mój jm napisał takie bzdury, że w głowie się to nie mieści... podejrzewałam go o wiele, ale nie o to, że zniży się do poziomu takich kłamstw...
I ja też miałam taką pokusę, by - zwolniona z jakichkolwiek moralnych zobowiązań - polecieć w kosmos... ale się opanowałam. Ja będę mówić tylko prawdę. Nic nie dodam ani nie przekoloryzuję.
Nie chcę być taka jak on. A prawda - mam nadzieję - wyjdzie sama.....

177 Ostatnio edytowany przez meilbox (2015-10-19 19:13:16)

Odp: Schematycznie...

moja rodzina to zupełnie inny poziom... w sensie na plus, twarde charaktery ... jedna osoba to nauczycielka wczesnoszkolna , matka dyrektor w dużej formie budowlanej ma doświadczenie z sądownictwem... reszta to znajomi... chrzestni etc. sami normalni ludzie... nie żadne koleżanki które nawet godziny w naszym towarzystwie nigdy nie spędziły... jak w przypadku moje JŻ ...
mam twarde dowody i już szczerze mi to wisi czy zrobię z JŻ vilede czy nie ... może zmieknie przez te 3 miesiące ..

zresztą pgadam z mecenas ... napisze moje odpowiedzi i zobaczymy czy jest sens się paprac... póki co cwicze dykcję ... przez ten syf strasznie cicho gadam ... problem chyba w głowie ...do rozwiazania ;-)

tak teraz myszkę że te jej szlochy wynikałyz informacji kryte do niej w końcu dotarły... sędzia już ma swoje zdanie...

178

Odp: Schematycznie...

I stało się... rozwód z orzeczeniem wyłącznej winy powódki, alimenty tak jak chciałem kontakty również. Panowie jedna rada nie dać się nigdy prowokować , poświęcić uczucia dzieciom i nie popuszczać na niczym.

Posty [ 131 do 178 z 178 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026