Dbam, ale w dosyć przyjemny sposób - katorżniczego podejścia nie uznaję

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mój kolejny nieudany związek
Strony Poprzednia 1 … 4 5 6
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Dbam, ale w dosyć przyjemny sposób - katorżniczego podejścia nie uznaję

Podobne tematy
Ja swego czasu miałem wielkiego jobla na punkcie diety,siłka,sw te sprawy.Teraz już trochę spasowałem z tematem ale niechęć do ff pozostała.
To ja odwrotnie: ciężary <3<3 zostają, a dieta.. bez ciśnienia ![]()
To ja odwrotnie: ciężary <3<3 zostają, a dieta.. bez ciśnienia
Siła,masa,biała rasa ![]()
Yes.
Ale lubię to bardziej w tym zestawieniu: Siła, pompa, wyj..nie !!
![]()
Witam po dłuższej przerwie.Mała prośba o to,żeby kobiecym okiem ocenić tę konkretną sytuację.
Jakiś czas temu odezwała się do mnie koleżanka z którą chyba z 2 lata nie miałem kontaktu.Ona mieszkała jakiś czas u mnie w mieście a potem wyjechała do siebie i kontakt się urwał,no ale w sumie nic nas nie łączyło poza tym,że spotykaliśmy się na imprezach ze wspólnymi znajomymi.
No i ma niby wpaść na przyszły weekend,zapytała czy gdzieś się wybierzemy i spotkamy.Fajna dziewucha to myślę czemu nie.No i tak sobie pisaliśmy i zaczął się tworzyć klimacik,ona coś podpuszczała,ja jak to ja coś dodawałem i w końcu zapytała czy spędzimy razem cały weekend.Zgodziłem się no i z dnia na dzień było ciekawiej-wiadomo o co chodzi,gadki o seksie,te sprawy,już jej nawijałem co porobimy fajnego a ona jakoś nie protestowała.Myślę sobie laska chętna to i nie wypada nie skorzystać,więc dalej klimacik podkręcałem.
No ale po kilku dniach takiego namiętnego pisania zaczęła się coś jąkać,że ona nie jest na raz i zaczęło wychodzić na to,że ona chce chyba spróbować czegoś więcej,już wcześniej pytała jak to dalej widzę i że ona mnie nie uważa za pierwszego lepszego.Ja szybko zmieniałem temat ale w końcu napisałem że myślałem że tylko tak się spotkamy,spędzimy razem te 2 czy 3 dni i to wszystko.Od przedwczoraj cisza i zero odzewu.
No i dziewczyny jak to widzicie?Bo chyba kolejny raz wyszedłem w oczach kobiety na dupka a ja mojej winy tu za cholerę nie potrafię się dostrzec.Nie wiem co dziewucha teraz sobie myśli,ale wygląda na to,że została zraniona.Dziennie napieprzała sms za smsem a tu nagle cisza i nic.
Bo jesteś cham i prostak. Trzeba było się zachować jak prawdziwy dżentelmen w tym kraju - umówić na romantyczny weekend, zerżnąć w hotelu, a potem powiedzieć, że w następny weekend nie możesz bo jedziesz z żoną i dziećmi do teściów.
Dobra, na poważnie - sam się na tym łapię bo jestem prostolinijny i co w głowie to na języku. Kobiet w tym kraju, w swojej masie, nie można traktować na poważnie, jako rozumnych istot świadomych czego chcą i konsekwencji swoich czynów. Dlatego, żeby czuły się komfortowo trzeba mówić im jakieś z dupy wyjęte banały, że to jest być może początek czegoś pięknego i wartościowego, że zobaczysz, że koniecznie chcesz poznać... blabliblo. I tu nawet nie chodzi o to, żeby ona te banalne banały łyknęła, tylko żeby ona przed samą sobą mogła znaleźć jakieś wytłumaczenie i żeby przed samą sobą nie wyszła na szmatę (przecież idziemy do niego oglądać nową kolekcję znaczków z Polinezji a nie, tak po prostu, na seks, przecież nie jestem taka). Jednym słowem rzyg. Ale kto nie rzyga, nie pije ![]()
Jeszcze kij gdybym to ja nalegał i czynił jakieś propozycje ale to wyszło od niej.Każdy zdrowy i normalny chłop po takich smsach z okazji skorzysta.
No i nagle wyskakuje jak filip z konopi i zaczyna się smucenie co dalej,co potem,co po weekendzie dodając,że nie jest na raz i nie jest łatwa.
Po smsach szło całkiem inne wrażenie odnieść.No i walę prosto z mostu jak to widzę a tu je* i cisza od dwóch dni i pewnie obraza na całego.Gdzie tu logika hehe ![]()
O jeju Dziewczę chcę związku, tylko chciała zacząć od d...py strony.
Może się odezwie dzisiaj z propozycją spotkania ![]()
Aha, czemu Ty już zakładasz, że z tego nic nie będzie?
Dobra, na poważnie - sam się na tym łapię bo jestem prostolinijny i co w głowie to na języku. Kobiet w tym kraju, w swojej masie, nie można traktować na poważnie, jako rozumnych istot świadomych czego chcą i konsekwencji swoich czynów. Dlatego, żeby czuły się komfortowo trzeba mówić im jakieś z dupy wyjęte banały, że to jest być może początek czegoś pięknego i wartościowego, że zobaczysz, że koniecznie chcesz poznać... blabliblo. I tu nawet nie chodzi o to, żeby ona te banalne banały łyknęła, tylko żeby ona przed samą sobą mogła znaleźć jakieś wytłumaczenie i żeby przed samą sobą nie wyszła na szmatę (przecież idziemy do niego oglądać nową kolekcję znaczków z Polinezji a nie, tak po prostu, na seks, przecież nie jestem taka). Jednym słowem rzyg. Ale kto nie rzyga, nie pije
Ja też się łapię na tym, że jestem prostolinijna (jak na kobietę). I mężczyzn w swojej masie, często deklarujących, że cenią szczerość, nie lubią gierek, wolą bezpośrednie komunikaty od kobiet, też raczej nie powinno się traktować poważnie. Bo jak przyjdzie co do czego, to jednak wolą, żeby im serwować jakieś z dupy wyjęte banały, rzucać aluzję, zaoferować ciekawą gierkę plus deserek na końcu. Bo zawsze to przyjemniej poczuć się jak ktoś wyjątkowy, pożądany i zdobywany, nawet jeśli celem jest seks, niż jak substytut wibratora, któremu się mówi prosto w oczy "schowaj te znaczki Polinezji, bo z takim hobby to na drzewo, a wyciągaj bardziej interesujące sprzęty'. Czyżby rzyg?
(BTW - przenośnię o rzygu kradnę, bo przydatna
)
Wayne - jak dla mnie na tym etapie nie wyszedłeś na dupka, tylko na faceta, który wie czego chce i przynajmniej się z tym nie kryje. A dziewczę milczy, bo pewnie sobie teraz przeżywa odrzucenie jej poważnych zamiarów, ustala swoje priorytety i rozważa, czy faktycznie potrzebuje od Ciebie związku czy jednak przygoda jej wystarczy. Tak więc Krejzolka może mieć rację i jeszcze będzie ciąg dalszy. I wtedy ewentualnie będziesz miał okazję do zweryfikowania się. Bo wiedząc jakie są jej prawdziwe potrzeby, możesz się domyśleć, że wszelkie niezobowiązujące oferty z jej strony to raczej mało wiarygodne będą...
Wayne, tak jak sugeruje robingirl - z tymi znaczkami to był słaby motyw.
Powinieneś wybrać coś, o czym będziesz mógł mówić z pasją... https://www.youtube.com/watch?v=pmTyizVfCng
Wayne, tak jak sugeruje robingirl - z tymi znaczkami to był słaby motyw.
Powinieneś wybrać coś, o czym będziesz mógł mówić z pasją... https://www.youtube.com/watch?v=pmTyizVfCng
Czemu kobiety są takie?
Ogólnie to mam wyj*bkę na to czy ona przyjedzie czy nie a bardziej chodzi o tego typu zachowanie a to chyba normalne nie jest.Skoro kobieta decyduje się na pisanie takich rzeczy a było w pewnych momentach hardkorowo to chyba ma świadomość tego jak druga strona ją odbiera-nie koniecznie jak dzi*** ale raczej kobietę która wie czego chce,jest bezpośrednia i po prostu chce się zabawić,rozerwać.
Po czym mija trochę czasu i zaczynają się jakieś pytania i tłumaczenia,że ona nie jest łatwa i nie jest na raz i nie idzie do łóżka z pierwszym lepszym.Z tego wywnioskować można,że chciałaby czegoś więcej ale zaczęła tak jak to napisała koleżanka wyżej od dupy strony a teraz foch bo myślała,że jak mi da to ja już będę jej a ona moja.I tak się zachowuje dorosła 31 letnia kobieta.
Jak dla mnie jest kilka powodów Jej zachowania:
1. Może faktycznie zdała sobie sprawę, że przegięła w tych sms'ach i teraz chce Ci pokazać, że nie jest z tych "łatwych".
2. Takimi pytaniami czy też tekstami "bada" czy jesteś zainteresowany związkiem czy tylko niezobowiązującym sexem.
Czasami na własne życzenie komplikujemy sobie życie.
No dobra, a spotkasz się z Nią, jak się odezwie?
Maniek, jakie? ![]()
Jak dla mnie jest kilka powodów Jej zachowania:
1. Może faktycznie zdała sobie sprawę, że przegięła w tych sms'ach i teraz chce Ci pokazać, że nie jest z tych "łatwych".
2. Takimi pytaniami czy też tekstami "bada" czy jesteś zainteresowany związkiem czy tylko niezobowiązującym sexem.Czasami na własne życzenie komplikujemy sobie życie.
No dobra, a spotkasz się z Nią, jak się odezwie?
Wayne, bardzo ładnie Ci Krejzolka wytłumaczyła
Dodałabym jeszcze, że się po prostu rozmyśliła, bo stwierdziła, że nie warto.
I tak się zachowuje dorosła 31 letnia kobieta.
Powtórzę tutaj ten truizm, że metryka nijak się ma do dojrzałości, świadomości własnych celów, potrzeb itd. Gdyby wszyscy ludzie zachowywali się przewidywalnie, spójnie i logicznie, to by nie było tego forum. Ale wtedy można by mieć podejrzenie, że świat opanowały roboty ![]()
Maniek, jakie?
Tak se zartowalem ale czasami sie dziwie jak ludzie (tu kobiety) sobie tlumacza swoje wlasne postepowanie (spotkalem sie tez z tym oczywiscie). Mysle, ze "mistrzowie" uwodzenia wlasnie bazuja
na takich "wytlumaczeniach" podajac je kobietom.
Ona się nie rozmyśliła, tylko spękała. Chce być wyzwolona ale jej podświadomość ją blokuje. Do tego jej wartość opiera się nie na tym jak ona o sobie myśli tylko jak pomyśli o niej facet. Foch to próba osiągnięcia jej celu, czyli zmiany podejścia do niej i do całej sytuacji , i niejako do jakiejś deklaracji.
Kobiety są trudne ![]()
Elle88 napisał/a:Maniek, jakie?
Tak se zartowalem ale czasami sie dziwie jak ludzie (tu kobiety) sobie tlumacza swoje wlasne postepowanie (spotkalem sie tez z tym oczywiscie). Mysle, ze "mistrzowie" uwodzenia wlasnie bazuja
na takich "wytlumaczeniach" podajac je kobietom.
Jasne, że na tym bazują. To działa w dwie strony.
Najpierw ktoś musi chcieć pewne obietnice (kłamstwa) usłyszeć, żeby ktoś musiał chcieć je wypowiadać
Nie odwrotnie.
Pisałam już o tym: Wiele kobiet od samego początku oszukują same siebie deklarując coś, czego tak naprawdę w głębi nie chcą. Nie wierzą, że mają prawo mieć jakieś oczekiwania, potrzeby, dlatego wstydzą się je wypowiedzieć na głos -ba! same przed sobą nie chcą się przyznać, że czegoś tam chcą lub nie chcą.
Wtedy pakują się w relacje z niedopasowanymi do nich oczekiwaniami/potrzebami facetami, a potem wyją po kątach (w najlepszym wypadku).
Tutaj dziewczyna ewidentnie chce czegoś więcej niż przygodny seks, a ponieważ podświadomie nie wierzy, że może dostać to, czego chce działając jawnie, więc zaczęły się kombinacje, które w efekcie były strzałem we własne kolano.
Dlatego uważam, że pierwszą rzeczą, jaka powinno się młodym kobietom (czy kobietom w ogóle) tłuc w kółko do głowy, to to, żeby nie wstydziły się, że czegoś chcą gdy tego chcą i nie próbowały "równać" do oczekiwań randomowych mężczyzn, z nadzieją, że któryś w końcu da się przekonać.
maniek_z_maniek napisał/a:Elle88 napisał/a:Maniek, jakie?
Tak se zartowalem ale czasami sie dziwie jak ludzie (tu kobiety) sobie tlumacza swoje wlasne postepowanie (spotkalem sie tez z tym oczywiscie). Mysle, ze "mistrzowie" uwodzenia wlasnie bazuja
na takich "wytlumaczeniach" podajac je kobietom.Jasne, że na tym bazują. To działa w dwie strony.
Najpierw ktoś musi chcieć pewne obietnice (kłamstwa) usłyszeć, żeby ktoś musiał chcieć je wypowiadaćNie odwrotnie.
Pisałam już o tym: Wiele kobiet od samego początku oszukują same siebie deklarując coś, czego tak naprawdę w głębi nie chcą. Nie wierzą, że mają prawo mieć jakieś oczekiwania, potrzeby, dlatego wstydzą się je wypowiedzieć na głos -ba! same przed sobą nie chcą się przyznać, że czegoś tam chcą lub nie chcą.
Wtedy pakują się w relacje z niedopasowanymi do nich oczekiwaniami/potrzebami facetami, a potem wyją po kątach (w najlepszym wypadku).Tutaj dziewczyna ewidentnie chce czegoś więcej niż przygodny seks, a ponieważ podświadomie nie wierzy, że może dostać to, czego chce działając jawnie, więc zaczęły się kombinacje, które w efekcie były strzałem we własne kolano.
Dlatego uważam, że pierwszą rzeczą, jaka powinno się młodym kobietom (czy kobietom w ogóle) tłuc w kółko do głowy, to to, żeby nie wstydziły się, że czegoś chcą gdy tego chcą i nie próbowały "równać" do oczekiwań randomowych mężczyzn, z nadzieją, że któryś w końcu da się przekonać.
Stawiajac od razu sprawe jasno autorka mogla spotkac sie z takim samym rezultatem w postaci pojscia faceta do innej, bo tak byloby mu latwiej niz jakby musial czekac i to z duzym prawdopodobienstwem a jednoczesnie oddajac sie mu, wiedzialaby ze przekresla szanse na trwaly zwiazek gdzie bylaby wiernosc i oddanie. Dokladnie wczesniej powinna postawic sobie pytanie czy swiadomie chce miec takiego faceta (tego w sensie takich cech i zachowan jakich nie oczekuje) czy nieswiadomie jakiegos (ktory sie trafil i sie zainteresowal - ale czym?). Wogole to swiadome wybieranie jest problemem dla mlodego pokolenia. Chyba to jest moje najwieksze zmartwienie w odniesieniu do moich dzieci.
Stawiajac od razu sprawe jasno autorka mogla spotkac sie z takim samym rezultatem w postaci pojscia faceta do innej, bo tak byloby mu latwiej niz jakby musial czekac i to z duzym prawdopodobienstwem a jednoczesnie oddajac sie mu, wiedzialaby ze przekresla szanse na trwaly zwiazek gdzie bylaby wiernosc i oddanie. Dokladnie wczesniej powinna postawic sobie pytanie czy swiadomie chce miec takiego faceta (tego w sensie takich cech i zachowan jakich nie oczekuje) czy nieswiadomie jakiegos (ktory sie trafil i sie zainteresowal - ale czym?). Wogole to swiadome wybieranie jest problemem dla mlodego pokolenia. Chyba to jest moje najwieksze zmartwienie w odniesieniu do moich dzieci.
To prawda. Mogła powiedzieć jasno, czego poszukuje, albo przynajmniej czego nie.
Sęk w tym, że ona na początku miała nadzieję, że jej sam seks wystarczy, a potem się sama siebie wystraszyła - tak jak napisała Misha.
Żeby iść w takie układy trzeba mieć określone cechy psychiki na wejściu albo nauczyć się 'przestawiać ' swoje podejście, tak jak przestawia się program w tiwi: pstryk - tu jestem dla czystej zabawy, pstryk - a tu mogę się bardziej zaangażować np. Wyczucie kiedy pstryknąć przychodzi z czasem ![]()
Wiadomo, że to są podświadome wybory w przyp. 90% kobiet. Zresztą - kobiet, ludzi ogólnie. Ale można nad tym zapanować, tylko trzeba chcieć wyjść z roli ofiary ![]()
Strony Poprzednia 1 … 4 5 6
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mój kolejny nieudany związek
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026