Ważne, żeby osoba słuchająca "użalającej się" osoby umiała wysłuchać i dać pozytywnego kopa
.
Znajdziesz jeszcze kogoś, kto przywróci Ci wiarę w ludzi.
Podobne tematy
67 2015-08-29 17:19:17 Ostatnio edytowany przez trudny_ (2015-08-29 17:35:30)
Rzeczywiście też już zauważyłam, że jesteś jakiś mniej trudny
i nawet odpowiadasz na pytania (wykorzystam to hahah!
).
Nie wiem czy Ci się uda bo jutro znów wracam do realnego świata
To forum to pochłaniacz czasu.
Tylko, żeby jeszcze na rzecz parasola ochronnego nie stracic emocjonalności i czułości, to będzie trudne.
Parasol zawsze w pewnym momencie można odłożyć
Można go też później złożyć. Ważne jednak by na początku jednak był nad głową. Dystans i wymagania warto zachować
by poznać z kim ma się do czynienia.
U mnie jest taki problem, że jak nie ma tej iskry na samym początku znajomości, na pierwszym spotkaniu, to nie mam ochoty poznawac dalej, a to błąd najpewniej, bo odsiew robi się zbyt mocny i niesprawiedliwy.
Jak gość przeleci przez sito i wyląduje w ogródku, a mu zależy to jeszcze się do Ciebie odezwie. Jeszcze da Ci się okazję poznać. Facetowi jak zależy to jest strasznie uparty.
Właśnie, rozbiliśmy trochę wątek. A tak jeszcze poza tematem, uwierzyłeś, że chodzą po Ziemii jeszcze fajne kobiety?
Wierzę, że są jeszcze fajne kobiety tylko trudno taką spotkać. Druga sprawa, że mnie przynajmniej na razie trudno byłoby się przełamać. Chyba chciałbym z potencjalną kandydatką przejść przez wszystkie stopnie: koleżeństwo-przyjaźń-związek. Sam jeszcze nie wiem. Ona musiałaby być bardzo upartą osobą.
Użalanie się nad sobą jest bezsensu, ale trochę łagodzi ból, bo można wszystko zwalic na okrutny los, co rzuca kłody pod nogi i piasek w oczy
. Poza tym trudno przestac się użalac, jak ktoś podkopał wszystkie wartości, pewnośc siebie i wiarę w ludzi.
Ja już bólu nie czuję - zrobiłem się twardy. Co do pewności, podkopanych wartości. Wszystko wróci do normy. Podejrzewam, że ktoś Cię skrzywdził. Co do wiary w ludzi - tej nigdy nie miałem i miał nie będę ![]()
nevertoolate napisał/a:Nie mówię, że to proste ale trzeba spróbować choć otworzyć się na nowe znajomości. Pielęgnowanie w sobie złości, bólu, chęci zemsty to nie jest dobra droga. Zżera mnie to od Srodka a papierosy przepalają krtań...nie chcę tak dłużej!!!!!!!!!!!
Odnowię temat
Nevertoolate widzę, że dostałaś pozytywnego "kopa" do zmian na lepsze i do zostawienia przeszłości za sobą. Mam takie pytanie do Ciebie i innych udzielających się w temacie, czy Wy macie też tak, że po rozstaniu są dni, kiedy wydaje wam się, że wstapiło w Was nowe życie, że możecie góry przenosic, zmieniacie fryzurę, zczynacie biegac, dietę, kurs tańca itd., a dnia następnego jest dno, wraca wszystko, żal, pretensje do siebie i do byłego partnera, tęsknota za dawnym związkiem, niepewnośc siebie i chęc schowania się pod kołdrą i nie wychylania nawet nosa? Ja tak mam od rozstania i zastanawiam się czy to zwyky proces powrotu do normalności.
Hej. Ja tez tak mam i czekam kiedy w końcu te huśtawki przeminą na zawsze. I tak jest trochę lepiej niż na począku, ale niestety wraca. Zauważyłam zwłaszcza , że gdy ex dzwoni to ciśnienie mi skacze do 200 w sekund 5! Potem jak już pojedzie od małej to coś mi się poprzypomina, następnego dnia chodzę nabuzowana ( jakby się pojawił nie w porę to w morde dostanie zanim usłyszy za co ). A potem przychodzi dzień gdy wiem, że o tej godz już raczej nie zadzwoni itd i nagle przychodzi błogi spokój i zapomienie ![]()
Już mnie to huśtanie męczy ....no co za dużo to i świnia nie chce
69 2015-08-29 18:02:11 Ostatnio edytowany przez trudny_ (2015-08-29 18:03:25)
....no co za dużo to i świnia nie chce
ha ha Tego nie znałem. Zanotuję
Dzięki.
Zabłysnę wśród znajomych. ![]()
inaczej_inna napisał/a:Rzeczywiście też już zauważyłam, że jesteś jakiś mniej trudny
i nawet odpowiadasz na pytania (wykorzystam to hahah!
).
Nie wiem czy Ci się uda bo jutro znów wracam do realnego świata
To forum to pochłaniacz czasu.
inaczej_inna napisał/a:O nie, to się muszę spieszyc
![]()
Tylko, żeby jeszcze na rzecz parasola ochronnego nie stracic emocjonalności i czułości, to będzie trudne.
Parasol zawsze w pewnym momencie można odłożyć
Można go też później złożyć. Ważne jednak by na początku jednak był nad głową. Dystans i wymagania warto zachować
by poznać z kim ma się do czynienia.
Taka kontrola nad sobą u kobiety? To wymaga dużo cwiczeń.
inaczej_inna napisał/a:U mnie jest taki problem, że jak nie ma tej iskry na samym początku znajomości, na pierwszym spotkaniu, to nie mam ochoty poznawac dalej, a to błąd najpewniej, bo odsiew robi się zbyt mocny i niesprawiedliwy.
Jak gość przeleci przez sito i wyląduje w ogródku, a mu zależy to jeszcze się do Ciebie odezwie. Jeszcze da Ci się okazję poznać. Facetowi jak zależy to jest strasznie uparty.
Ok, będę się tym kierowac...może, jak mi cierpliwości wystarczy
.
inaczej_inna napisał/a:Właśnie, rozbiliśmy trochę wątek. A tak jeszcze poza tematem, uwierzyłeś, że chodzą po Ziemii jeszcze fajne kobiety?
Wierzę, że są jeszcze fajne kobiety tylko trudno taką spotkać. Druga sprawa, że mnie przynajmniej na razie trudno byłoby się przełamać. Chyba chciałbym z potencjalną kandydatką przejść przez wszystkie stopnie: koleżeństwo-przyjaźń-związek. Sam jeszcze nie wiem. Ona musiałaby być bardzo upartą osobą.
Powyżej napisałeś, że to facet ma byc uparty, a teraz, że to kobieta w zdobywaniu Ciebie. eh skomplikowany
inaczej_inna napisał/a:Użalanie się nad sobą jest bezsensu, ale trochę łagodzi ból, bo można wszystko zwalic na okrutny los, co rzuca kłody pod nogi i piasek w oczy
. Poza tym trudno przestac się użalac, jak ktoś podkopał wszystkie wartości, pewnośc siebie i wiarę w ludzi.
Ja już bólu nie czuję - zrobiłem się twardy. Co do pewności, podkopanych wartości. Wszystko wróci do normy. Podejrzewam, że ktoś Cię skrzywdził. Co do wiary w ludzi - tej nigdy nie miałem i miał nie będę
Ano skrzywdził, nie ukrywam tego, a może ukrywam. To jak chcesz znaleźc kobietę, jak w nią nie wierzysz?
trudny_ napisał/a:inaczej_inna napisał/a:Rzeczywiście też już zauważyłam, że jesteś jakiś mniej trudny
i nawet odpowiadasz na pytania (wykorzystam to hahah!
).
Nie wiem czy Ci się uda bo jutro znów wracam do realnego świata
To forum to pochłaniacz czasu.
inaczej_inna napisał/a:O nie, to się muszę spieszyc
![]()
Tylko, żeby jeszcze na rzecz parasola ochronnego nie stracic emocjonalności i czułości, to będzie trudne.
Parasol zawsze w pewnym momencie można odłożyć
Można go też później złożyć. Ważne jednak by na początku jednak był nad głową. Dystans i wymagania warto zachować
by poznać z kim ma się do czynienia.
Taka kontrola nad sobą u kobiety? To wymaga dużo cwiczeń.
inaczej_inna napisał/a:U mnie jest taki problem, że jak nie ma tej iskry na samym początku znajomości, na pierwszym spotkaniu, to nie mam ochoty poznawac dalej, a to błąd najpewniej, bo odsiew robi się zbyt mocny i niesprawiedliwy.
Jak gość przeleci przez sito i wyląduje w ogródku, a mu zależy to jeszcze się do Ciebie odezwie. Jeszcze da Ci się okazję poznać. Facetowi jak zależy to jest strasznie uparty.
Ok, będę się tym kierowac...może, jak mi cierpliwości wystarczy
.
inaczej_inna napisał/a:Właśnie, rozbiliśmy trochę wątek. A tak jeszcze poza tematem, uwierzyłeś, że chodzą po Ziemii jeszcze fajne kobiety?
Wierzę, że są jeszcze fajne kobiety tylko trudno taką spotkać. Druga sprawa, że mnie przynajmniej na razie trudno byłoby się przełamać. Chyba chciałbym z potencjalną kandydatką przejść przez wszystkie stopnie: koleżeństwo-przyjaźń-związek. Sam jeszcze nie wiem. Ona musiałaby być bardzo upartą osobą.
Powyżej napisałeś, że to facet ma byc uparty, a teraz, że to kobieta w zdobywaniu Ciebie. eh skomplikowany
inaczej_inna napisał/a:Użalanie się nad sobą jest bezsensu, ale trochę łagodzi ból, bo można wszystko zwalic na okrutny los, co rzuca kłody pod nogi i piasek w oczy
. Poza tym trudno przestac się użalac, jak ktoś podkopał wszystkie wartości, pewnośc siebie i wiarę w ludzi.
Ja już bólu nie czuję - zrobiłem się twardy. Co do pewności, podkopanych wartości. Wszystko wróci do normy. Podejrzewam, że ktoś Cię skrzywdził. Co do wiary w ludzi - tej nigdy nie miałem i miał nie będę
Ano skrzywdził, nie ukrywam tego, a może ukrywam. To jak chcesz znaleźc kobietę, jak w nią nie wierzysz?
Nie mam bladego pojęcia. Samo może się rozwinie i potoczy do przodu.
Jak gość przeleci przez sito i wyląduje w ogródku, a mu zależy to jeszcze się do Ciebie odezwie. Jeszcze da Ci się okazję poznać. Facetowi jak zależy to jest strasznie uparty.
Wierzę, że są jeszcze fajne kobiety tylko trudno taką spotkać. Druga sprawa, że mnie przynajmniej na razie trudno byłoby się przełamać. Chyba chciałbym z potencjalną kandydatką przejść przez wszystkie stopnie: koleżeństwo-przyjaźń-związek. Sam jeszcze nie wiem. Ona musiałaby być bardzo upartą osobą.
Napisałeś, że to facet ma byc uparty, a teraz, że to kobieta w zdobywaniu Ciebie. eh skomplikowany jednak
![]()
trudny_ napisał/a:Jak gość przeleci przez sito i wyląduje w ogródku, a mu zależy to jeszcze się do Ciebie odezwie. Jeszcze da Ci się okazję poznać. Facetowi jak zależy to jest strasznie uparty.
trudny_ napisał/a:Wierzę, że są jeszcze fajne kobiety tylko trudno taką spotkać. Druga sprawa, że mnie przynajmniej na razie trudno byłoby się przełamać. Chyba chciałbym z potencjalną kandydatką przejść przez wszystkie stopnie: koleżeństwo-przyjaźń-związek. Sam jeszcze nie wiem. Ona musiałaby być bardzo upartą osobą.
Napisałeś, że to facet ma byc uparty, a teraz, że to kobieta w zdobywaniu Ciebie. eh skomplikowany jednak
![]()
Dobrze kombinujesz.
Musisz wziąć pod uwagę jeszcze jeden wariant. Facet potrafi być uparty, starać się itp. Ale...
Kobieta potrafi takiego gościa też porządnie przeciągnąć. Potem taki facet już się nie stara dla innej nawet wtedy gdy ta może być tą wartościową godną tych starań. Zniechęcenie przekłada się na wszystkie kobiety. Moje wypowiedzi bardziej nawiązywały do tego, że potrafimy się starać i często to pierwsze wrażenie bywa mylne - może nawet nie wyjść. Iskra, o której wspominałaś może pojawić się też z czasem.
74 2015-08-29 21:18:57 Ostatnio edytowany przez inaczej_inna (2015-08-29 21:21:16)
Dobrze kombinujesz.
Musisz wziąć pod uwagę jeszcze jeden wariant. Facet potrafi być uparty, starać się itp. Ale...
Kobieta potrafi takiego gościa też porządnie przeciągnąć. Potem taki facet już się nie stara dla innej nawet wtedy gdy ta może być tą wartościową godną tych starań. Zniechęcenie przekłada się na wszystkie kobiety. Moje wypowiedzi bardziej nawiązywały do tego, że potrafimy się starać i często to pierwsze wrażenie bywa mylne - może nawet nie wyjść. Iskra, o której wspominałaś może pojawić się też z czasem.
Kobieta, która sobie Ciebie upatrzy, będzie miała trudną przeprawę, żeby odbudowac Twoją wiarę w naszą płec (której nigdy nie miałeś
).
I co, taki facet odpuszcza wartościową kobietę, przez to co było wcześniej?
Nie miałam tak nigdy, że pojawiła się z czasem, ale wszystko jest możliwe.
A co z tą znajomą, o której wcześniej pisałeś, że fajna, ale nie wiesz czy warto? (pamiętliwa jestem)
Kobieta, która sobie Ciebie upatrzy, będzie miała trudną przeprawę, żeby odbudowac Twoją wiarę w naszą płec (której nigdy nie miałeś
).
Raczej na mnie polegnie albo się zniechęci, znudzi.
Wiary nie miałem to fakt. Miałem za to dużo naiwności.
I co, taki facet odpuszcza wartościową kobietę, przez to co było wcześniej?
Nie mam pewności czy jest wartościowa. Chyba nie chce mi się nawet tego sprawdzać
Zobojętniałem.
Nie miałam tak nigdy, że pojawiła się z czasem, ale wszystko jest możliwe.
A co z tą znajomą, o której wcześniej pisałeś, że fajna, ale nie wiesz czy warto? (pamiętliwa jestem)
Właśnie widzę, że jesteś pamiętliwa. Znajoma to trochę za dużo powiedziane. Tzn. ja o Niej wiele wiem ale wydaje mi się, że szkoda na pewne rzeczy zachodu. Może po jakiejś przerwie znów nie będę obojętny na pewne sprawy. W sumie nic mi nie szkodzi spróbować ale ... może niech Ona wyjdzie z inicjatywą. Sam sobie nie będę generował problemu ![]()
inaczej_inna napisał/a:Kobieta, która sobie Ciebie upatrzy, będzie miała trudną przeprawę, żeby odbudowac Twoją wiarę w naszą płec (której nigdy nie miałeś
).
Raczej na mnie polegnie albo się zniechęci, znudzi.
Wiary nie miałem to fakt. Miałem za to dużo naiwności.inaczej_inna napisał/a:I co, taki facet odpuszcza wartościową kobietę, przez to co było wcześniej?
Nie mam pewności czy jest wartościowa. Chyba nie chce mi się nawet tego sprawdzać
Zobojętniałem.
inaczej_inna napisał/a:Nie miałam tak nigdy, że pojawiła się z czasem, ale wszystko jest możliwe.
A co z tą znajomą, o której wcześniej pisałeś, że fajna, ale nie wiesz czy warto? (pamiętliwa jestem)Właśnie widzę, że jesteś pamiętliwa. Znajoma to trochę za dużo powiedziane. Tzn. ja o Niej wiele wiem ale wydaje mi się, że szkoda na pewne rzeczy zachodu. Może po jakiejś przerwie znów nie będę obojętny na pewne sprawy. W sumie nic mi nie szkodzi spróbować ale ... może niech Ona wyjdzie z inicjatywą. Sam sobie nie będę generował problemu
Na co np. szkoda zachodu?
Dlaczego współcześnie mężczyźni liczą na to, że to kobieta przejmie inicjatywę? Sam pisałeś, że powinnam stawiac warunki, no to chyba to jest jeden z nich, że miłoby było gdyby mężczyzna wyszedł z inicjatywą.
Nie przepowiadaj tak, że polegnie i się znudzi, może trafisz na taką upartą, która dopnie swego.
77 2015-08-29 23:11:17 Ostatnio edytowany przez trudny_ (2015-08-29 23:13:24)
Na co np. szkoda zachodu?
Na budowanie relacji.
Chyba jestem w chwili obecnej zbyt zmęczony na to.
Zresztą pewnie nic z tego nie wyjdzie. Jasnowidzem nie jestem ale ...
Dlaczego współcześnie mężczyźni liczą na to, że to kobieta przejmie inicjatywę?
Ja wcale nie liczę na to, że kobieta przejmie stery. Wyjdzie z inicjatywą to wyjdzie. Nie to nie. Nic się nie stanie. Może nawet bym się z Nią spotkał, czas by jakoś zleciał. Ale... jeszcze się gdzie zacznie angażować. Nie chce tego wszystkiego. Zaraz pojawią się te wszystkie trudne tematy, robienie nadziei. Tak jak pisałem wcześniej z potencjalną kandydatką chyba bym przeszedł przez całą drabinę: koleżeństwo-przyjaźń-ewentualny związek.
Sam pisałeś, że powinnam stawiac warunki, no to chyba to jest jeden z nich, że miłoby było gdyby mężczyzna wyszedł z inicjatywą.
Powinnaś stawiać warunki i wymagania. To jest dobre bo daje Ci ochronę przed facetami, którzy chcą Cię np. skrzywdzić, wykorzystać albo są niedojrzali.
Nie przepowiadaj tak, że polegnie i się znudzi, może trafisz na taką upartą, która dopnie swego.
Raczej nie dopnie. Ja mam na co dzień bardzo mało czasu. Moje życie toczy się praktycznie wokół pracy. Zniechęci się. A poglądy mam też jakie mam i prędzej czym później polegnie. Kwestia czasu. Szkoda żeby się biedna szarpała - lepiej niech mnie omija szerokim łukiem
i by znalazła łatwiejszy cel.
Asnika napisał/a:....no co za dużo to i świnia nie chce
ha ha Tego nie znałem. Zanotuję
Dzięki.
Zabłysnę wśród znajomych.
Proszę bardzo! Dopisałabym że prawa autorskie etc...ale w sumie to nie moje, lata temu słyszałam...a może przeczytałam ![]()
trudny_ napisał/a:Asnika napisał/a:....no co za dużo to i świnia nie chce
ha ha Tego nie znałem. Zanotuję
Dzięki.
Zabłysnę wśród znajomych.Proszę bardzo! Dopisałabym że prawa autorskie etc...ale w sumie to nie moje, lata temu słyszałam...a może przeczytałam
Nie ważne skąd pochodzi, ważne, że zapamiętane
Dzięki takim ludziom jak ja pójdzie dalej w świat ![]()
80 2015-08-29 23:19:02 Ostatnio edytowany przez inaczej_inna (2015-08-29 23:24:59)
Dziwi mnie takie podejście, bo z jednej strony pytasz, tak jak ostanio, gdzie spotkac fajną, cokolwiek to znaczy, kobietę, z drugiej strony mówisz że jesteś zmęczony związkami i relacjami i w ogóle to nie ma sensu, a jeszcze z trzeciej, że kobieta powinna byc uparta i zainicjowac jakąś znajomośc.
No tak, w tym wieku, to rzeczywiście trudno o nie robienie sobie nadziei, bo o przyjaźń raczej nie chodzi między facetem i dziewczyną. Kobiety trudniej znoszą takie przechodzenie płynne od koleżeństwa do związku, bardziej niecierpliwe są.
Dziwi mnie takie podejście, bo z jednej strony pytasz, tak jak ostanio, gdzie spotkac fajną, cokolwiek to znaczy, kobietę, z drugiej strony mówisz że jesteś zmęczony związkami i relacjami i w ogóle to nie ma sensu, a jeszcze z trzeciej, że kobieta powinna byc uparta i zainicjowac jakąś znajomośc.
No tak, w tym wieku, to rzeczywiście trudno o nie robienie sobie nadziei, bo o przyjaźń raczej nie chodzi między facetem i dziewczyną. Kobiety trudniej znoszą takie przechodzenie płynne od koleżeństwa do związku, bardziej niecierpliwe są.
Inaczej Inna ( fajny nick ) ja mam wrażenie że mam podobne nieco skołowane podejście do sprawy jak Trudny.
Zasanawiam się gdzie można spotać fajnego faceta ( bo to co widzę to napawa mnie takim pesymizmem, że niedługo będę się sama z podłogi zbierać )
Jestem zmęczona relacjami, związkami itd ( tak, zaczęło mi się robić wygodnie samej...robię co chcę i kiedy chcę, mam więcej czasu dla siebie albo może w końcu dopiero mam czas )
I trzecie : no u mnie facet powinien być uparty bo po prostu boje się po moich przejściach, straciłam wiarę i w takim wpadku chciałabym żeby znalazł się taki jeden uparty co będzie tą moja wiarę odbudowywał a biorąc pod uwagę fakty to powinien mieć mentalność osła ze Shreka - ja go drzwiami to on oknem ![]()
Dziwi mnie takie podejście, bo z jednej strony pytasz, tak jak ostanio, gdzie spotkac fajną, cokolwiek to znaczy, kobietę, z drugiej strony mówisz że jesteś zmęczony związkami i relacjami i w ogóle to nie ma sensu, a jeszcze z trzeciej, że kobieta powinna byc uparta i zainicjowac jakąś znajomośc.
No tak, w tym wieku, to rzeczywiście trudno o nie robienie sobie nadziei, bo o przyjaźń raczej nie chodzi między facetem i dziewczyną. Kobiety trudniej znoszą takie przechodzenie płynne od koleżeństwa do związku, bardziej niecierpliwe są.
Asnika trafiła w samo sedno.
inaczej_inna napisał/a:Dziwi mnie takie podejście, bo z jednej strony pytasz, tak jak ostanio, gdzie spotkac fajną, cokolwiek to znaczy, kobietę, z drugiej strony mówisz że jesteś zmęczony związkami i relacjami i w ogóle to nie ma sensu, a jeszcze z trzeciej, że kobieta powinna byc uparta i zainicjowac jakąś znajomośc.
No tak, w tym wieku, to rzeczywiście trudno o nie robienie sobie nadziei, bo o przyjaźń raczej nie chodzi między facetem i dziewczyną. Kobiety trudniej znoszą takie przechodzenie płynne od koleżeństwa do związku, bardziej niecierpliwe są.
mam wrażenie że mam podobne nieco skołowane podejście do sprawy jak Trudny.
Zasanawiam się gdzie można spotać fajnego faceta ( bo to co widzę to napawa mnie takim pesymizmem, że niedługo będę się sama z podłogi zbierać )
Jestem zmęczona relacjami, związkami itd ( tak, zaczęło mi się robić wygodnie samej...robię co chcę i kiedy chcę, mam więcej czasu dla siebie albo może w końcu dopiero mam czas )
I trzecie : no u mnie facet powinien być uparty bo po prostu boje się po moich przejściach, straciłam wiarę i w takim wpadku chciałabym żeby znalazł się taki jeden uparty co będzie tą moja wiarę odbudowywał a biorąc pod uwagę fakty to powinien mieć mentalność osła ze Shreka - ja go drzwiami to on oknem
W sumie tak, masz rację, jak się zastanowię, to mam podobnie ze wszystkim.
Dobrze, że po 24:00 znów przełączę się w cynika. Zostało jeszcze 10 minut.
Przeobrażę się znów w pięknego motyla ![]()
85 2015-08-29 23:56:14 Ostatnio edytowany przez inaczej_inna (2015-08-29 23:57:21)
Dobrze, że po 24:00 znów przełączę się w cynika. Zostało jeszcze 10 minut.
Przeobrażę się znów w pięknego motyla
haha zostały mi jeszcz 3 min., żeby wykorzystac sympatycznego trudnego_, a potem przepadło
![]()
Chociaż w sumię wolę złośliwców ![]()
trudny_ napisał/a:Dobrze, że po 24:00 znów przełączę się w cynika. Zostało jeszcze 10 minut.
Przeobrażę się znów w pięknego motyla
haha zostały mi jeszcz 3 min., żeby wykorzystac sympatycznego trudnego_, a potem przepadło
![]()
Chociaż w sumię wolę złośliwców
3 minuty właśnie mięły
Jestem sobą.
Dziwi mnie takie podejście [...]
Jeszcze wiele rzeczy Cię w życiu zdziwi
i zaskoczy oby pozytywnie ![]()
Tym o to pięknym sposobem o 24:00 zostaję dobrym duszkiem forum. To mój 100 post. Podejrzewam, że ostatni.
Wracam do świata realnego.
Tobie też to polecam
Fajnie się gadało. Jesteś fajna ![]()
Pamiętaj o parasolu ![]()
87 2015-08-30 00:04:17 Ostatnio edytowany przez inaczej_inna (2015-08-30 00:04:54)
inaczej_inna napisał/a:trudny_ napisał/a:Dobrze, że po 24:00 znów przełączę się w cynika. Zostało jeszcze 10 minut.
Przeobrażę się znów w pięknego motyla
haha zostały mi jeszcz 3 min., żeby wykorzystac sympatycznego trudnego_, a potem przepadło
![]()
Chociaż w sumię wolę złośliwców
3 minuty właśnie mięły
![]()
![]()
Jestem sobą.
inaczej_inna napisał/a:Dziwi mnie takie podejście [...]
Jeszcze wiele rzeczy Cię w życiu zdziwi
i zaskoczy oby pozytywnie
Tym o to pięknym sposobem o 24:00 zostaję dobrym duszkiem forum. To mój 100 post. Podejrzewam, że ostatni.
Wracam do świata realnego.
Tobie też to polecam
Fajnie się gadało. Jesteś fajna
Pamiętaj o parasolu
Ja jestem w świecie realnym
i sobie dzielnie żyję w nim. Myślę, że parasola nie będę używac, ale będę miała pancerz, jak pancernik.
Drugi raz mi mówisz/piszesz, że fajna jestem. Mam CI się tym samym odwzięczyc ? ![]()
A ja nawet nie zauważyłam, że też się stałam dobrym duszkiem
)
trudny_ napisał/a:inaczej_inna napisał/a:haha zostały mi jeszcz 3 min., żeby wykorzystac sympatycznego trudnego_, a potem przepadło
![]()
Chociaż w sumię wolę złośliwców
3 minuty właśnie mięły
![]()
![]()
Jestem sobą.
inaczej_inna napisał/a:Dziwi mnie takie podejście [...]
Jeszcze wiele rzeczy Cię w życiu zdziwi
i zaskoczy oby pozytywnie
Tym o to pięknym sposobem o 24:00 zostaję dobrym duszkiem forum. To mój 100 post. Podejrzewam, że ostatni.
Wracam do świata realnego.
Tobie też to polecam
Fajnie się gadało. Jesteś fajna
Pamiętaj o parasolu
Ja jestem w świecie realnym
i sobie dzielnie żyję w nim. Myślę, że parasola nie będę używac, ale będę miała pancerz, jak pancernik.
Drugi raz mi mówisz/piszesz, że fajna jestem. Mam CI się tym samym odwzięczyc ?Właściwie to nie lubię określenia fajny/a, bo nic nie oznacza konkretnie.
A ja nawet nie zauważyłam, że też się stałam dobrym duszkiem
)
Ja jestem w świecie realnym
i sobie dzielnie żyję w nim. Myślę, że parasola nie będę używac, ale będę miała pancerz, jak pancernik.
Drugi raz mi mówisz/piszesz, że fajna jestem. Mam CI się tym samym odwzięczyc ?
Nie
Źle bym się z tym czuł. Tacy jak ja nie lubią ciepłych słówek. Zresztą nawet mnie nie znasz.
Pancerz też jest ok. Ja mam skorupę jak kasztan ![]()
A ja nawet nie zauważyłam, że też się stałam dobrym duszkiem
)
Widzisz, już Cię coś w życiu mile zaskoczyło ![]()
Dobrej nocy ![]()
inaczej_inna napisał/a:Ja jestem w świecie realnym
i sobie dzielnie żyję w nim. Myślę, że parasola nie będę używac, ale będę miała pancerz, jak pancernik.
Drugi raz mi mówisz/piszesz, że fajna jestem. Mam CI się tym samym odwzięczyc ?Nie
Źle bym się z tym czuł. Tacy jak ja nie lubią ciepłych słówek. Zresztą nawet mnie nie znasz.
Pancerz też jest ok. Ja mam skorupę jak kasztaninaczej_inna napisał/a:A ja nawet nie zauważyłam, że też się stałam dobrym duszkiem
)
Widzisz, już Cię coś w życiu mile zaskoczyło
Dobrej nocy
Kasztan... w dzieciństwie to u nas była obelga
A ja nie lubię określenia fajna
, bo można je powiedziec komuś, kogo się nie zna. A Ty przecież też mnie nie znasz zupełnie. Dobranoc
91 2015-08-30 16:13:46 Ostatnio edytowany przez trudny_ (2015-08-30 16:33:07)
Kasztan... w dzieciństwie to u nas była obelga
![]()
A ja nie lubię określenia fajna, bo można je powiedziec komuś, kogo się nie zna. A Ty przecież też mnie nie znasz zupełnie. Dobranoc
Wpadłem tu tylko na chwilę.
Nie wiedziałem, że kasztan ma takie znaczenie w slangu ulicznym ![]()
Dlatego postanowiłem poprawić swój wpis:
Mam skorupę twardą jak orzech włoski ![]()
A słowo fany/a/e to taki gniot językowy
i dlatego jest takie fajne ![]()
inaczej_inna napisał/a:Kasztan... w dzieciństwie to u nas była obelga
![]()
A ja nie lubię określenia fajna, bo można je powiedziec komuś, kogo się nie zna. A Ty przecież też mnie nie znasz zupełnie. Dobranoc
Wpadłem tu tylko na chwilę.
Nie wiedziałem, że kasztan ma takie znaczenie w slangu ulicznymDlatego postanowiłem poprawić swój wpis:
Mam skorupę twardą jak orzech włoskiA słowo fany/a/e to taki gniot językowy
i dlatego jest takie fajne
Nie musisz się tłumaczyc, że wróciłeś na chwilę
.
W slangu ulicznym może nie. Tobie powinno pasowac, bo przecież nie lubisz czułych słówek
.
Jednak pozostaję przy tym, że nie jest fajne, a że gniot to się zgadzam.
Nie musisz się tłumaczyc, że wróciłeś na chwilę
.
To nie było tłumaczenie tylko dobre maniery. My cynicy też je posiadamy ![]()
.... czasami
W slangu ulicznym może nie. Tobie powinno pasowac, bo przecież nie lubisz czułych słówek
.
Jednak pozostaję przy tym, że nie jest fajne, a że gniot to się zgadzam.
Trochę wywrócę tok dyskusji.
Tak sobie myślę jak patrzę na to forum, wielu ludzi ciągle na nim przesiaduje, zamiast wyjść do ludzi.
Cóż w internecie wszystko smakuje lepiej...
Ty pewnie też już swoje przyrządy celownicze skalibrowałaś i masz upatrzony potencjalny cel. ![]()
Z tego co widzę, nasza rozmowa rozbiła rzeczowość głównego tematu. Może ktoś powróci do meritum.
94 2015-08-30 20:32:45 Ostatnio edytowany przez inaczej_inna (2015-08-30 20:34:36)
inaczej_inna napisał/a:Nie musisz się tłumaczyc, że wróciłeś na chwilę
.
To nie było tłumaczenie tylko dobre maniery. My cynicy też je posiadamy
.... czasamiinaczej_inna napisał/a:W slangu ulicznym może nie. Tobie powinno pasowac, bo przecież nie lubisz czułych słówek
.
Jednak pozostaję przy tym, że nie jest fajne, a że gniot to się zgadzam.Trochę wywrócę tok dyskusji.
Tak sobie myślę jak patrzę na to forum, wielu ludzi ciągle na nim przesiaduje, zamiast wyjść do ludzi.
Cóż w internecie wszystko smakuje lepiej...
Ty pewnie też już swoje przyrządy celownicze skalibrowałaś i masz upatrzony potencjalny cel.Z tego co widzę, nasza rozmowa rozbiła rzeczowość głównego tematu. Może ktoś powróci do meritum.
Dla mnie to jednak tłumaczenie, że ja wcale nie przesiaduję na forum, tylko tak na chwilę wpadłem
. Mnie to nie przeszkadza. Też potrafię byc cyniczna ![]()
Masz rację, też to zauważyłam. Ja dopiero raczkuję w takiej "działalności" internetowej, to mój pierwszy raz
. Myślę, że tu się spotykają głównie ludzie pokrzywdzeni w realnym świecie i usiłują przeczekac, aż nie będą się obawiac znów wyjśc do świata. Ja tak mam, nie ukrywam, a że pracuję teraz głównie na laptopie, więc na forum jestem często.
Cel czego, bo nie rozumiem za bardzo?
Czekam aż jakiś admin nas stąd wywali za rozwijanie rozmów nie w temacie
. To ja nie mogę wrócic do tematu, bo jeszcze nie szukam faceta, ale staram się skończyc z użalaniem się
.
trudny_ napisał/a:inaczej_inna napisał/a:Nie musisz się tłumaczyc, że wróciłeś na chwilę
.
To nie było tłumaczenie tylko dobre maniery. My cynicy też je posiadamy
.... czasamiinaczej_inna napisał/a:W slangu ulicznym może nie. Tobie powinno pasowac, bo przecież nie lubisz czułych słówek
.
Jednak pozostaję przy tym, że nie jest fajne, a że gniot to się zgadzam.Trochę wywrócę tok dyskusji.
Tak sobie myślę jak patrzę na to forum, wielu ludzi ciągle na nim przesiaduje, zamiast wyjść do ludzi.
Cóż w internecie wszystko smakuje lepiej...
Ty pewnie też już swoje przyrządy celownicze skalibrowałaś i masz upatrzony potencjalny cel.Z tego co widzę, nasza rozmowa rozbiła rzeczowość głównego tematu. Może ktoś powróci do meritum.
Dla mnie to jednak tłumaczenie, że ja wcale nie przesiaduję na forum, tylko tak na chwilę wpadłem
. Mnie to nie przeszkadza. Też potrafię byc cyniczna
Masz rację, też to zauważyłam. Ja dopiero raczkuję w takiej "działalności" internetowej, to mój pierwszy raz
. Myślę, że tu się spotykają głównie ludzie pokrzywdzeni w realnym świecie i usiłują przeczekac, aż nie będą się obawiac znów wyjśc do świata. Ja tak mam, nie ukrywam, a że pracuję teraz głównie na laptopie, więc na forum jestem często.
Cel czego, bo nie rozumiem za bardzo?Czekam aż jakiś admin nas stąd wywali za rozwijanie rozmów nie w temacie
. To ja nie mogę wrócic do tematu, bo jeszcze nie szukam faceta, ale staram się skończyc z użalaniem się
.
Wielu ludzi chyba usiłowało przeczekać, a po pewnym czasie zwyczajnie się zasiedziało. Dla mnie to jednak jest trochę dziwne.
Admin jest bardzo pobłażliwy to fakt ![]()
Minie Ci
Zahartujesz się tak jak ja ![]()
W sumie to nie sprawiasz wrażenia osoby, która by się użalała nad sobą.
Skoro tak często tu zaglądasz to słabo chyba Ci ta praca wychodzi
No chyba, że Ty jesteś Panią administrator. To wtedy tłumaczy wszystko. ![]()
inaczej_inna napisał/a:trudny_ napisał/a:To nie było tłumaczenie tylko dobre maniery. My cynicy też je posiadamy
.... czasamiTrochę wywrócę tok dyskusji.
Tak sobie myślę jak patrzę na to forum, wielu ludzi ciągle na nim przesiaduje, zamiast wyjść do ludzi.
Cóż w internecie wszystko smakuje lepiej...
Ty pewnie też już swoje przyrządy celownicze skalibrowałaś i masz upatrzony potencjalny cel.Z tego co widzę, nasza rozmowa rozbiła rzeczowość głównego tematu. Może ktoś powróci do meritum.
Dla mnie to jednak tłumaczenie, że ja wcale nie przesiaduję na forum, tylko tak na chwilę wpadłem
. Mnie to nie przeszkadza. Też potrafię byc cyniczna
Masz rację, też to zauważyłam. Ja dopiero raczkuję w takiej "działalności" internetowej, to mój pierwszy raz
. Myślę, że tu się spotykają głównie ludzie pokrzywdzeni w realnym świecie i usiłują przeczekac, aż nie będą się obawiac znów wyjśc do świata. Ja tak mam, nie ukrywam, a że pracuję teraz głównie na laptopie, więc na forum jestem często.
Cel czego, bo nie rozumiem za bardzo?Czekam aż jakiś admin nas stąd wywali za rozwijanie rozmów nie w temacie
. To ja nie mogę wrócic do tematu, bo jeszcze nie szukam faceta, ale staram się skończyc z użalaniem się
.
Wielu ludzi chyba usiłowało przeczekać, a po pewnym czasie zwyczajnie się zasiedziało. Dla mnie to jednak jest trochę dziwne.
Admin jest bardzo pobłażliwy to fakt
Minie Ci
Zahartujesz się tak jak ja
W sumie to nie sprawiasz wrażenia osoby, która by się użalała nad sobą.Skoro tak często tu zaglądasz to słabo chyba Ci ta praca wychodzi
No chyba, że Ty jesteś Panią administrator. To wtedy tłumaczy wszystko.
No tak. Dzięki, że pilnujesz, żebym się nie zasiedziała
. Heh użalam się tylko do przyjaciół albo wewnętrznie
.
Fakt słabo, ale idzie, to ważne
.
Nie odpowiedziałeś o co chodziło z namierzaniem celu, czy jak to było.
trudny_ napisał/a:inaczej_inna napisał/a:Dla mnie to jednak tłumaczenie, że ja wcale nie przesiaduję na forum, tylko tak na chwilę wpadłem
. Mnie to nie przeszkadza. Też potrafię byc cyniczna
Masz rację, też to zauważyłam. Ja dopiero raczkuję w takiej "działalności" internetowej, to mój pierwszy raz
. Myślę, że tu się spotykają głównie ludzie pokrzywdzeni w realnym świecie i usiłują przeczekac, aż nie będą się obawiac znów wyjśc do świata. Ja tak mam, nie ukrywam, a że pracuję teraz głównie na laptopie, więc na forum jestem często.
Cel czego, bo nie rozumiem za bardzo?Czekam aż jakiś admin nas stąd wywali za rozwijanie rozmów nie w temacie
. To ja nie mogę wrócic do tematu, bo jeszcze nie szukam faceta, ale staram się skończyc z użalaniem się
.
Wielu ludzi chyba usiłowało przeczekać, a po pewnym czasie zwyczajnie się zasiedziało. Dla mnie to jednak jest trochę dziwne.
Admin jest bardzo pobłażliwy to fakt
Minie Ci
Zahartujesz się tak jak ja
W sumie to nie sprawiasz wrażenia osoby, która by się użalała nad sobą.Skoro tak często tu zaglądasz to słabo chyba Ci ta praca wychodzi
No chyba, że Ty jesteś Panią administrator. To wtedy tłumaczy wszystko.
No tak. Dzięki, że pilnujesz, żebym się nie zasiedziała
. Heh użalam się tylko do przyjaciół albo wewnętrznie
.
Fakt słabo, ale idzie, to ważne.
Nie odpowiedziałeś o co chodziło z namierzaniem celu, czy jak to było.
Nie odpowiedziałem bo w innym wątku mnie obraziłaś
że niby czytać ze zrozumieniem nie umiem.
Doszedłem do wniosku, że rzeczowo na pytanie też pewnie nie umiem odpowiedzieć. Doprowadziłaś do tego, że zamknąłem się w sobie. ![]()
98 2015-08-30 20:58:15 Ostatnio edytowany przez inaczej_inna (2015-08-30 21:00:06)
inaczej_inna napisał/a:trudny_ napisał/a:Wielu ludzi chyba usiłowało przeczekać, a po pewnym czasie zwyczajnie się zasiedziało. Dla mnie to jednak jest trochę dziwne.
Admin jest bardzo pobłażliwy to fakt
Minie Ci
Zahartujesz się tak jak ja
W sumie to nie sprawiasz wrażenia osoby, która by się użalała nad sobą.Skoro tak często tu zaglądasz to słabo chyba Ci ta praca wychodzi
No chyba, że Ty jesteś Panią administrator. To wtedy tłumaczy wszystko.
No tak. Dzięki, że pilnujesz, żebym się nie zasiedziała
. Heh użalam się tylko do przyjaciół albo wewnętrznie
.
Fakt słabo, ale idzie, to ważne.
Nie odpowiedziałeś o co chodziło z namierzaniem celu, czy jak to było.Nie odpowiedziałem bo w innym wątku mnie obraziłaś
że niby czytać ze zrozumieniem nie umiem.
Doszedłem do wniosku, że rzeczowo na pytanie też pewnie nie umiem odpowiedzieć. Doprowadziłaś do tego, że zamknąłem się w sobie.
Haha nie obraziłam, tylko wytknęłam, że nie zrozumiałeś, bo nie zrozumiałeś przecież i jeszcz mi napisałeś, że bluźnię, a raczej wypowiedź była jasna
. Jesteśmy 1:1, z tego co pamiętam, też mnie raz obraziłeś
.
Odpowiedz, proszę.
trudny_ napisał/a:inaczej_inna napisał/a:No tak. Dzięki, że pilnujesz, żebym się nie zasiedziała
. Heh użalam się tylko do przyjaciół albo wewnętrznie
.
Fakt słabo, ale idzie, to ważne.
Nie odpowiedziałeś o co chodziło z namierzaniem celu, czy jak to było.Nie odpowiedziałem bo w innym wątku mnie obraziłaś
że niby czytać ze zrozumieniem nie umiem.
Doszedłem do wniosku, że rzeczowo na pytanie też pewnie nie umiem odpowiedzieć. Doprowadziłaś do tego, że zamknąłem się w sobie.Haha nie obraziłam, tylko wytknęłam, że nie zrozumiałeś, bo nie zrozumiałeś przecież i jeszcz mi napisałeś, że bluźnię, a raczej wypowiedź była jasna
. Jesteśmy 1:1, z tego co pamiętam, też mnie raz obraziłeś
.
Odpowiedz, proszę.
Zobaczyłem, Cię na tym wątku - spójrz na tytuł. Myślałem, że pierwsza część tytułu Cię nie dotyczy tylko druga.
Tzn. myślałem, że jesteś na etapie kalibrowania celownika i brania kogoś na muszkę. Czytaj dosłownie, zaglądania w marketowe koszyki.
(Nie wiem czy pamiętasz
)
100 2015-08-30 21:23:20 Ostatnio edytowany przez inaczej_inna (2015-08-30 21:32:39)
A tu zaskoczenie, nie szukam faceta...jeszcze. Tak pamiętam, ale zapomniałam o tym będąc w sklepach. Na razie zauważam tylko biednych facetów w sklepie z ciuchami, dreptających za swoimi wybrankami i czekających wiernie pod przymierzalnią. Biedaki.
Kurcze, muszę od przyszłego tygodnia zrobic akcję koszyk ;P.
Teraz żebym któregoś wzięła na celownik, to musiałby byc tak wyjątkowy jak Fisz albo Emade
. Już nie jestem myśliwym.
A tu zaskoczenie, nie szukam faceta...jeszcze. Tak pamiętam, ale zapomniałam o tym. Na razie zauważam tylko biednych facetów w sklepie z ciuchami, dreptających za swoimi wybrankami i czekających wiernie pod przymierzalnią. Biedaki.
Kurcze, muszę od przyszłego tygodnia zrobic akcję koszyk ;P.Teraz żebym któregoś wzięła na celownik, to musiałby byc tak wyjątkowy jak Fisz albo Emade
. Już nie jestem myśliwym.
Tej płyty dla dzieci rzeczywiście nie znałem. Słuchałem od dziecka muzyki przeznaczonej dla dorosłych i to raczej takie cięższe klimaty. Chyba mnie sporo ominęło.
Na siłę nie ma co szukać. Z tym braniem na celownik to chyba mamy trochę podobnie. Tylko, że ja przestałem już całkiem polować. Jestem myśliwym - w pracy i tu rzeczywiście się spełniam. Nawet aż za bardzo. Chyba kosztem innych dziedzin.
Żeby to było wiadomo z góry z kim się ma do czynienia i czy cel jest tego wart. ehh ![]()
inaczej_inna napisał/a:A tu zaskoczenie, nie szukam faceta...jeszcze. Tak pamiętam, ale zapomniałam o tym. Na razie zauważam tylko biednych facetów w sklepie z ciuchami, dreptających za swoimi wybrankami i czekających wiernie pod przymierzalnią. Biedaki.
Kurcze, muszę od przyszłego tygodnia zrobic akcję koszyk ;P.Teraz żebym któregoś wzięła na celownik, to musiałby byc tak wyjątkowy jak Fisz albo Emade
. Już nie jestem myśliwym.
Tej płyty dla dzieci rzeczywiście nie znałem. Słuchałem od dziecka muzyki przeznaczonej dla dorosłych i to raczej takie cięższe klimaty. Chyba mnie sporo ominęło.
Na siłę nie ma co szukać. Z tym braniem na celownik to chyba mamy trochę podobnie. Tylko, że ja przestałem już całkiem polować. Jestem myśliwym - w pracy i tu rzeczywiście się spełniam. Nawet aż za bardzo. Chyba kosztem innych dziedzin.
Żeby to było wiadomo z góry z kim się ma do czynienia i czy cel jest tego wart. ehh
Nigdy nie jest za późno na nadrabianie
. Ja miałam dobrą edukację muzyczną w domu. Co to znaczy cięższe?
Jesteś myśliwym? haha Co to znaczy byc myśliwym w pracy? Coraz więcej mężczyzn odpuszcza kobiety na rzecz pracy, przykre.
Wtedy nie byłoby całej zabawy, podchodów, za proste by to było. Choc w tej chwili też jestem zmęczona tymi "grami", może przejdzie kiedyś.
Dla mnie wystarczyłoby, jakby ludzie nie kłamali i już byłoby prościej znacznie.
Nigdy nie jest za późno na nadrabianie
. Ja miałam dobrą edukację muzyczną w domu. Co to znaczy cięższe?
Teksty trudniejsze w odbiorze. Utwory, których prawie nigdy nie usłyszysz w komercyjnych stacjach radiowych. Co do gatunku to głównie rock.
Jesteś myśliwym? haha Co to znaczy byc myśliwym w pracy?
Polować na zysk, wyznaczać nowe cele i je osiągać. Wypatrywać nowych możliwości i je realizować.
Jak coś osiągniesz to Cię w sumie nie cieszy. Ważne, że upolowane, że dajesz radę.
Coraz więcej mężczyzn odpuszcza kobiety na rzecz pracy, przykre.
Wtedy nie byłoby całej zabawy, podchodów, za proste by to było.
przykre i głupie w dodatku
Choc w tej chwili też jestem zmęczona tymi "grami", może przejdzie kiedyś.
Ja też nie lubię tych wszystkich gierek. Wydaje mi się, że to kwestia znalezienia odpowiedniej osoby. Wtedy to wszystko pójdzie jakoś lżej, naturalnie, płynnie...
Dla mnie wystarczyłoby, jakby ludzie nie kłamali i już byłoby prościej znacznie.
Ludzie zawsze kłamali i będą kłamać. Ja należę akurat do osób bardzo nieufnych. Wiele się o ludziach nauczyłem.
104 2015-08-30 22:02:44 Ostatnio edytowany przez inaczej_inna (2015-08-30 22:30:16)
inaczej_inna napisał/a:Nigdy nie jest za późno na nadrabianie
. Ja miałam dobrą edukację muzyczną w domu. Co to znaczy cięższe?
Teksty trudniejsze w odbiorze. Utwory, których prawie nigdy nie usłyszysz w komercyjnych stacjach radiowych. Co do gatunku to głównie rock.
inaczej_inna napisał/a:Jesteś myśliwym? haha Co to znaczy byc myśliwym w pracy?
Polować na zysk, wyznaczać nowe cele i je osiągać. Wypatrywać nowych możliwości i je realizować.
Jak coś osiągniesz to Cię w sumie nie cieszy. Ważne, że upolowane, że dajesz radę.inaczej_inna napisał/a:Coraz więcej mężczyzn odpuszcza kobiety na rzecz pracy, przykre.
Wtedy nie byłoby całej zabawy, podchodów, za proste by to było.przykre i głupie w dodatku
inaczej_inna napisał/a:Choc w tej chwili też jestem zmęczona tymi "grami", może przejdzie kiedyś.
Ja też nie lubię tych wszystkich gierek. Wydaje mi się, że to kwestia znalezienia odpowiedniej osoby. Wtedy to wszystko pójdzie jakoś lżej, naturalnie, płynnie...
inaczej_inna napisał/a:Dla mnie wystarczyłoby, jakby ludzie nie kłamali i już byłoby prościej znacznie.
Ludzie zawsze kłamali i będą kłamać. Ja należę akurat do osób bardzo nieufnych. Wiele się o ludziach nauczyłem.
Myślałam, że jeszcze cięższe jakiś hard core albo heavy metal
.
To dobre podejście w pracy. Masz ciągłą motywację i mobilizację do działania.
Ja lubię gierki, jeśli mają one na celu zaintrygowanie siebie nawzajem, a nie skrzywdzenie. Hm może masz rację z ta odpowiednią osobą, że obejdzie się bez podchodów.
To że kłamią obce osoby, trudno, ale że najbliższa, to już przegięcie i nie pojmuję.
trudny_ napisał/a:inaczej_inna napisał/a:Nigdy nie jest za późno na nadrabianie
. Ja miałam dobrą edukację muzyczną w domu. Co to znaczy cięższe?
Teksty trudniejsze w odbiorze. Utwory, których prawie nigdy nie usłyszysz w komercyjnych stacjach radiowych. Co do gatunku to głównie rock.
inaczej_inna napisał/a:Jesteś myśliwym? haha Co to znaczy byc myśliwym w pracy?
Polować na zysk, wyznaczać nowe cele i je osiągać. Wypatrywać nowych możliwości i je realizować.
Jak coś osiągniesz to Cię w sumie nie cieszy. Ważne, że upolowane, że dajesz radę.inaczej_inna napisał/a:Coraz więcej mężczyzn odpuszcza kobiety na rzecz pracy, przykre.
Wtedy nie byłoby całej zabawy, podchodów, za proste by to było.przykre i głupie w dodatku
inaczej_inna napisał/a:Choc w tej chwili też jestem zmęczona tymi "grami", może przejdzie kiedyś.
Ja też nie lubię tych wszystkich gierek. Wydaje mi się, że to kwestia znalezienia odpowiedniej osoby. Wtedy to wszystko pójdzie jakoś lżej, naturalnie, płynnie...
inaczej_inna napisał/a:Dla mnie wystarczyłoby, jakby ludzie nie kłamali i już byłoby prościej znacznie.
Ludzie zawsze kłamali i będą kłamać. Ja należę akurat do osób bardzo nieufnych. Wiele się o ludziach nauczyłem.
Myślałam, że jeszcze cięższe jakiś hard core albo heavy metal
.
To dobre podejście w pracy. Masz ciągłą motywację i mobilizację do działaniaJa lubię gierki, jeśli ona mają na celu zaintrygowanie siebie nawzajem, a nie skrzywdzenie. Hm może masz rację z ta odpowiednią osobą, że obejdzie się bez podchodów.
To że kłamią obce osoby, trudno, ale że najbliższa, to już przegięcie i nie pojmuję.
heavy metal
nie lubiłem, nie lubię i raczej nie polubię ![]()
Praca - podejście może i dobre ale proporcje zachwiane.
Skrzywdzenie... mnie się chyba nie da skrzywdzić. Nigdy się nie bałem i nie boję o siebie tylko cały czas w głowie jest to by Jej nie skrzywdzić. Mnie w sumie nic nie rusza.
Kłamstwo... jest obrzydliwe i ohydne. Zawsze sobie ceniłem szczerość. To, że ktoś bliski kłamie... Może warto się zastanowić czy pojęcie bliski jest w tym wypadku właściwe. Sam nie wiem. Każdy jakieś błędy jednak też popełnia.
heavy metal
nie lubiłem, nie lubię i raczej nie polubię
Praca - podejście może i dobre ale proporcje zachwiane.
Skrzywdzenie... mnie się chyba nie da skrzywdzić. Nigdy się nie bałem i nie boję o siebie tylko cały czas w głowie jest to by Jej nie skrzywdzić. Mnie w sumie nic nie rusza.
Kłamstwo... jest obrzydliwe i ohydne. Zawsze sobie ceniłem szczerość. To, że ktoś bliski kłamie... Może warto się zastanowić czy pojęcie bliski jest w tym wypadku właściwe. Sam nie wiem. Każdy jakieś błędy jednak też popełnia.
Nooo praca nie pogłaszcze, nie przytuli i nie ogrzeje w nocy
, więc się zastanów nad proporcjami.
Nie wierzę, że się nie da, a przynajmniej na pewno kiedyś się dało, bo ten cynizm z czegoś wynika. Taki pancerzyk ochronny sobie tworzysz, tzn. skorupę orzecha włoskiego.
Czy było właściwe. Jednostronnie pewnie było.
Nooo praca nie pogłaszcze, nie przytuli i nie ogrzeje w nocy
, więc się zastanów nad proporcjami.
Chyba na pewne rzeczy trochę zobojętniałem i wyrzuciłem je z mózgu i ze swojego koszyka potrzeb . Przemyślę.
Podświadomie wiem, że masz rację. Podejrzewam, że tą wymianą zdań też zachwialiśmy czyjeś proporcje zawodowe. Tym razem nie moje ![]()
Nie wierzę, że się nie da, a przynajmniej na pewno kiedyś się dało, bo ten cynizm z czegoś wynika. Taki pancerzyk ochronny sobie tworzysz, tzn. skorupę orzecha włoskiego.
Raczej się nie da.
Pancerzyk nie jest w fazie tworzenia. Już długo jest w użyciu. Nosi nawet znamiona zużycia. Pewnie zmienię go kiedyś na orzech kokosowy
uwielbiam metafory, bawią mnie ![]()
Czy było właściwe. Jednostronnie pewnie było.
Rentgena w oku nikt nie ma. Chociaż w niektórych wypadkach lepsza byłaby umiejętność przeczytania czyiś myśli. Ewentualnie wariograf też pewnie zdałby w niejednym wypadku egzamin. Ehh znów czarny humor powrócił.
108 2015-08-30 22:54:24 Ostatnio edytowany przez inaczej_inna (2015-08-30 23:01:03)
Racja, ale nie zawodowe, tylko trochę inne.
Jakie to przydatne, żeby umiec tak wyrzucac i wrzucac do koszyka. Jesteś jak robot w kokosowej skorupie.
Hm, nie zaprzeczyłeś, że się dało, więc trafiłam, że musiało bolec bardzo. Metafory są super, najbardziej takie "plastyczne".
Nom, może da się to jakoś zamontowac do oka? A najlepiej takie urządzenie, które zapobiegałoby zdarzeniom, które wymuszają kłamstwa, to byłoby coś.
Racja, ale nie zawodowe, tylko trochę inne.
Jakie to przydatne, żeby umiec tak wyrzuca i wrzucac do koszyka. Jesteś jak robot w kokosowej skorupie.
Bardzo mnie to rozbawiło ![]()
Hm, nie zaprzeczyłeś, że się dało, więc trafiłam, że musiało bolec bardzo. Metafory są super, najbardziej takie "plastyczne".
Może coś po prostu przeoczyłem albo o czymś zapomniałem. Muszę teraz zasiać ziarno niepewności by jakoś wybrnąć. By nie okazało się, że przez moja skorupę wpadł promień światła. Chociaż to już chyba bez sensu. Twojego czujnego oka już nic nie oszuka. Informacja została przetworzona w Twoim mózgu i poległem. ![]()
Nom, może da się to jakoś zamontowac do oka? A najlepiej takie urządzenie, które zapobiegałoby zdarzeniom, które wymuszają kłamstwa, to byłoby coś.
Przemyślę wynalezienie takiego urządzenia
Skoro piszesz z robotem
to coś takiego chyba będę w stanie stworzyć. Jak mi się uda na pewno wyślę Ci prototyp. Będziesz beta testerem, sam chętnie się przekonam o jego skuteczności.
Dobra ja kończę bo chyba się zaczynam zasiadywać (to raczej nie jest odpowiednia forma, ale sens wiadomy
). Pora byśmy podreperowali te nasze proporcje w świecie realnym. Nie wiem czy tu jeszcze będę zaglądał. Napisałbym tego gniota językowego ale... skoro go nie lubisz to sobie tym razem daruję. ![]()
Dobranoc ![]()
110 2015-08-31 14:42:27 Ostatnio edytowany przez inaczej_inna (2015-08-31 14:42:49)
Bardzo mnie to rozbawiło
Dzień dobry. Bawią Cię roboty w skorupach? ![]()
Może coś po prostu przeoczyłem albo o czymś zapomniałem. Muszę teraz zasiać ziarno niepewności by jakoś wybrnąć. By nie okazało się, że przez moja skorupę wpadł promień światła. Chociaż to już chyba bez sensu. Twojego czujnego oka już nic nie oszuka. Informacja została przetworzona w Twoim mózgu i poległem.
Twój cynizm jest bezlitosny, ale i tak jesteś FAJNY ![]()
Przemyślę wynalezienie takiego urządzenia
Skoro piszesz z robotem
to coś takiego chyba będę w stanie stworzyć. Jak mi się uda na pewno wyślę Ci prototyp. Będziesz beta testerem, sam chętnie się przekonam o jego skuteczności.
Będę zaszczycona mogąc przeciwiczyc Twoje dzieło, a nie ukrywam, że by mi się coś takiego przydało bardzo, zaoszczędziłabym wiele czasu.
Dobra ja kończę bo chyba się zaczynam zasiadywać (to raczej nie jest odpowiednia forma, ale sens wiadomy
). Pora byśmy podreperowali te nasze proporcje w świecie realnym. Nie wiem czy tu jeszcze będę zaglądał. Napisałbym tego gniota językowego ale... skoro go nie lubisz to sobie tym razem daruję.
![]()
Dobranoc
Widzę po innych tematach, że jednak nie potrafisz się z nami rozstac
. Nie dziwię się, tyle wspaniałych kobiet w jednym miejscu.
Możesz posilic się o jakiegoś innego gniota (podpowiem, sympatyczna jest tak samo beznadziejne, a może nawet bardziej).
Dzień dobry. Bawią Cię roboty w skorupach?
Dzień dobry.
Wyobraziłem sobie coś takiego i mnie to rozbawiło. Ten robot jest trochę na wyrost ale jednak jest ciekawym stwierdzeniem.
Twój cynizm jest bezlitosny, ale i tak jesteś FAJNY
Po prostu jest.
Będę zaszczycona mogąc przeciwiczyc Twoje dzieło, a nie ukrywam, że by mi się coś takiego przydało bardzo, zaoszczędziłabym wiele czasu.
Raczej jestem słabym konstruktorem. Twoje ryzyko... Ale skoro piszesz się na takie testy będę pamiętał. Ja zawsze zanim coś sam kupię wolę by ktoś inny to dobrze przetestował, a potem się zobaczy ![]()
Widzę po innych tematach, że jednak nie potrafisz się z nami rozstac
. Nie dziwię się, tyle wspaniałych kobiet w jednym miejscu.
Możesz posilic się o jakiegoś innego gniota (podpowiem, sympatyczna jest tak samo beznadziejne, a może nawet bardziej).
Mam dobry ubaw z tego forum
Czy nie potrafię się z nim rozstać? Potrafię, mogę to zrobić w każdej chwili. Już patrzyłem jak skasować nawet konto. Wiem, że takie rzeczy potrafią uzależnić/przywiązać. Wszystko jest dla ludzi tak jak np.alkohol... tylko ludzie muszą do pewnych rzeczy dojrzeć i potrafić zachować umiar i dystans. Tekst nie jest światem naturalnym tylko jakimś wyidealizowanym. Co do tych kobiet to trochę się rozmarzyłaś. Ale nie przejmuj się też mi się to czasami zdarza.
Ty może masz naturę marzycielki, poetki - może powinnaś zacząć pisać wiersze
hm gdybyś dostała literackiego Nobla, pamiętaj jednak kto Ci ten pomysł podsunął. ![]()
Po prostu jest.
Cynizm jest dobry, jeśli jest tylko wierzchnią warstwą i nie zawędrował do środka.
Będę zaszczycona mogąc przeciwiczyc Twoje dzieło, a nie ukrywam, że by mi się coś takiego przydało bardzo, zaoszczędziłabym wiele czasu.
Raczej jestem słabym konstruktorem. Twoje ryzyko... Ale skoro piszesz się na takie testy będę pamiętał. Ja zawsze zanim coś sam kupię wolę by ktoś inny to dobrze przetestował, a potem się zobaczy
Kurcze, miałam nadzieję, że jesteś konstruktorem dla amerykańskiego wywiadu. Teraz nie wiem, czy się pakowac w to testowanie, nie zginę przy tym?
Mam dobry ubaw z tego forum
Czy nie potrafię się z nim rozstać? Potrafię, mogę to zrobić w każdej chwili. Już patrzyłem jak skasować nawet konto. Wiem, że takie rzeczy potrafią uzależnić/przywiązać. Wszystko jest dla ludzi tak jak np.alkohol... tylko ludzie muszą do pewnych rzeczy dojrzeć i potrafić zachować umiar i dystans. Tekst nie jest światem naturalnym tylko jakimś wyidealizowanym. Co do tych kobiet to trochę się rozmarzyłaś. Ale nie przejmuj się też mi się to czasami zdarza.
Ty może masz naturę marzycielki, poetki - może powinnaś zacząć pisać wiersze
hm gdybyś dostała literackiego Nobla, pamiętaj jednak kto Ci ten pomysł podsunął.
A skąd wniosek, że marzycielka? F..k trafiłeś z tymi wierszami, ale żeby dostac Nobla, to musiałabym ciągle cierpiec, bo wtedy mi najlepsze wychodzą. A ponoc to kobiety są interesowne :PPP
A skąd wniosek, że marzycielka? F..k trafiłeś z tymi wierszami, ale żeby dostac Nobla, to musiałabym ciągle cierpiec, bo wtedy mi najlepsze wychodzą. A ponoc to kobiety są interesowne :PPP
Wiersze powiadasz... hm Z chęcią bym coś przeczytał.
Wychodzi na to, że jesteś taneczną skomplikowaną poetką ![]()
..... i marzycielką ![]()
inaczej_inna napisał/a:A skąd wniosek, że marzycielka? F..k trafiłeś z tymi wierszami, ale żeby dostac Nobla, to musiałabym ciągle cierpiec, bo wtedy mi najlepsze wychodzą. A ponoc to kobiety są interesowne :PPP
Wiersze powiadasz... hm Z chęcią bym coś przeczytał.
Wychodzi na to, że jesteś taneczną skomplikowaną poetką
..... i marzycielką
Z takim opisem stworzonym przez CIebie, to już na pewno nie znajdę faceta
.
Przeczytał i skrytykował....nie ma takiej opcji.
Z tą marzycielką nadal nie rozumiem, nie wiem, jakie masz niby przesłanki, żeby tak oceniac? Uważaj, bo jak ja w 3 słowach stworzę Twój portret psychologiczny to będzie zabawnie
.
Cześć Wam!
Wtrącę się w wątek ... Co do uzależnienia od forum, hmm prawda. Ja co prawda rzadko piszę, ale czytam jak tylko mogę. Was tez tu podczytuję, nawet stworzyłam Wam nazwy własne : Inaczej Trudna i Inny Trudny ![]()
Masz super podejście .Po 3,5 latach rozstałam sie z facetem minęły 3 tygodnie a ja dalej myśle .Caly czas zaglądam w tel czy napisał wierze ze wrócimy do siebie chociaż z drugiej strony wiem ze to niemożliwe Nie potrafię zapomnieć cały czas go kocham ogladam zdjecia i płacze Wszystkich facetów porównuje do niego żaden mi sie nie podoba .Ja juz do końca zycia chyba bede sama bo nie bede umiała pokochać na nowo.Ale super ze masz takie myslenie tez bym tak chciała
Z takim opisem stworzonym przez CIebie, to już na pewno nie znajdę faceta
.
Przecież pisałaś, że nie szukasz. Ale może właśnie przez taki opis wpadniesz w oko jakiemuś tanecznemu, przystojnemu wydawcy i wyda przy okazji tomik Twojej poezji
Jeszcze mi za ten opis kiedyś podziękujesz ![]()
Przeczytał i skrytykował....nie ma takiej opcji.
Aaa już od razu skrytykował... jak jeszcze nawet nie przeczytał
ehh Na pewno można o nich powiedzieć, że są fajne albo dobre, a autorka sympatyczna
Ehh typowa poetka... napisze i schowa do szuflady.
Z tą marzycielką nadal nie rozumiem, nie wiem, jakie masz niby przesłanki, żeby tak oceniac?
hmm przesłanki są słabe
ale jednak są
Na marginesie to, chyba wszystkie kobiety są marzycielkami ale każda się tego wyprze.
Uważaj, bo jak ja w 3 słowach stworzę Twój portret psychologiczny to będzie zabawnie
.
Nie ukrywam, że jestem ciekaw ale może lepiej jednak nie
Wystarczy, że tak często bywam na tym babskim forum - to już jest wystarczająco zabawne ![]()
Cześć Wam!
Wtrącę się w wątek ... Co do uzależnienia od forum, hmm prawda. Ja co prawda rzadko piszę, ale czytam jak tylko mogę. Was tez tu podczytuję, nawet stworzyłam Wam nazwy własne : Inaczej Trudna i Inny Trudny
Jak to czytasz to pewnie masz niezły ubaw
Dobrze, że nie czytałaś innych moich postów bo pewnie następna kobieta chciałaby mnie resocjalizować.
Masz super podejście .Po 3,5 latach rozstałam sie z facetem minęły 3 tygodnie a ja dalej myśle .Caly czas zaglądam w tel czy napisał wierze ze wrócimy do siebie chociaż z drugiej strony wiem ze to niemożliwe Nie potrafię zapomnieć cały czas go kocham ogladam zdjecia i płacze Wszystkich facetów porównuje do niego żaden mi sie nie podoba .Ja juz do końca zycia chyba bede sama bo nie bede umiała pokochać na nowo.Ale super ze masz takie myslenie tez bym tak chciała
Wydaje mi się, że 3 tygodnie to raczej niewiele czasu. Spokojnie wszystko wróci do normy. ![]()
Masz super podejście .Po 3,5 latach rozstałam sie z facetem minęły 3 tygodnie a ja dalej myśle .Caly czas zaglądam w tel czy napisał wierze ze wrócimy do siebie chociaż z drugiej strony wiem ze to niemożliwe Nie potrafię zapomnieć cały czas go kocham ogladam zdjecia i płacze Wszystkich facetów porównuje do niego żaden mi sie nie podoba .Ja juz do końca zycia chyba bede sama bo nie bede umiała pokochać na nowo.Ale super ze masz takie myslenie tez bym tak chciała
3 tygodnie to malutko, musisz niestety odcierpiec swoją, jak ja to nazywam żałobę. Potem będzie lepiej, zaczniesz zauważac świat poza nim, bez niego. Trudno mi się to pisze teraz, kiedy do mnie to równiez wraca jak niechciany bumerang, ale wierzę w to co napisałam, że minie.
Czytam te wszystkie wpisy ... różne wątki i dochodzę do wniosku, że świat jest trudny, a kobiety skomplikowane.
Przecież pisałaś, że nie szukasz. Ale może właśnie przez taki opis wpadniesz w oko jakiemuś tanecznemu, przystojnemu wydawcy i wyda przy okazji tomik Twojej poezji
Jeszcze mi za ten opis kiedyś podziękujesz
Teraz nie szukam
. A właściwie dostałam właśnie takiego kopa, że pewnie szukac nie będę.
taaaa chyba wydawca Życia na gorąco albo Faktu. Na każdym kroku interesy robisz, pewnie tantiemy sobie zażyczysz.
Aaa już od razu skrytykował... jak jeszcze nawet nie przeczytałehh Na pewno można o nich powiedzieć, że są fajne albo dobre, a autorka sympatyczna
Ehh typowa poetka... napisze i schowa do szuflady.
Już na tyle Cię poznałam, że wiem, bez krytyki sie nie obejdzie. Ale mnie drażnisz
sam jesteś sympatyczny!
hmm przesłanki są słabe
ale jednak są
Na marginesie to, chyba wszystkie kobiety są marzycielkami ale każda się tego wyprze.
Wypieram się.
Nie ukrywam, że jestem ciekaw ale może lepiej jednak nie
Wystarczy, że tak często bywam na tym babskim forum - to już jest wystarczająco zabawne
Pewnie dostaniesz taki za jakiś czas. Ja Cię niby usiłuję resocjalizowac? ![]()
Teraz nie szukam
. A właściwie dostałam właśnie takiego kopa, że pewnie szukac nie będę.
taaaa chyba wydawca Życia na gorąco albo Faktu. Na każdym kroku interesy robisz, pewnie tantiemy sobie zażyczysz.
Gdzieś trzeba zadebiutować. Już nie udawaj, że nie czytasz kolorowej prasy. Każda kobieta się wypiera i ją krytykuje ale jak tylko nikt nie widzi każda z Was ją czyta. Potem tylko mówicie, że to tak żeby się odstresować albo odmóżdżyć. Nic bym sobie nie zażyczył, po prostu pewne rzeczy bym Ci delikatnie zasugerował. A dobra kultura i wychowanie od człowieka wymaga ... ![]()
Już na tyle Cię poznałam, że wiem, bez krytyki sie nie obejdzie. Ale mnie drażniszsam jesteś sympatyczny!
To słowo akurat lubię. Nie zapominaj, że istnieje też krytyka konstruktywna. Ze mną osiągnęłabyś literacki sukces. Co nieco musiałoby tylko opuścić szufladę ![]()
Wypieram się.
I tak swoje wiem.
Pewnie dostaniesz taki za jakiś czas. Ja Cię niby usiłuję resocjalizowac?
Czasami takie odnosiłem wrażenie ale spokojnie nie boję się o siebie. Wiem, że jestem niereformowalny. ![]()
Muszę iść teraz spać bo coś mnie na tym forum zastanowiło, pobudziło do refleksji i muszę to przemyśleć. hmm
Dobranoc ![]()
123 2015-09-01 00:29:39 Ostatnio edytowany przez zwiazkowy_len (2015-09-01 00:29:55)
Masz super podejście .Po 3,5 latach rozstałam sie z facetem minęły 3 tygodnie a ja dalej myśle .Caly czas zaglądam w tel czy napisał wierze ze wrócimy do siebie chociaż z drugiej strony wiem ze to niemożliwe Nie potrafię zapomnieć cały czas go kocham ogladam zdjecia i płacze Wszystkich facetów porównuje do niego żaden mi sie nie podoba .Ja juz do końca zycia chyba bede sama bo nie bede umiała pokochać na nowo.Ale super ze masz takie myslenie tez bym tak chciała
3 tydzień to był czas, kiedy brakowało mi kolejnych 3 tygodni, aby dotarł do mnie fakt rozstania.
Skoro raz odszedł to dlaczego by nie miał odejść drugi raz? Oczywiście wszystko jeszcze zależy od zaistniałej sytuacji, od powodu o podjęciu takiej, a nie innej decyzji. Także nie przeczę, że zejście się i miłość do grobowej deski nie jest możliwa. Ale to kolejne iksy, igreki i zety, a tego z tarota już nie wywróżysz. Zapewnij sobie dużo aktywności fizycznej, pomaga.
Wiem ze trzy tygodnie to jeszcze za mało ale obawiam sie ze traz to juz latami bede cierpieć .Nie moge jesc spać ciagle myśle o nim gdzie jest co robi Teskonota mnie zabija nie radzę sobie kompletnie
125 2015-09-01 08:34:00 Ostatnio edytowany przez inaczej_inna (2015-09-01 08:35:14)
taaaa chyba wydawca Życia na gorąco albo Faktu. Na każdym kroku interesy robisz, pewnie tantiemy sobie zażyczysz.
Gdzieś trzeba zadebiutować. Już nie udawaj, że nie czytasz kolorowej prasy. Każda kobieta się wypiera i ją krytykuje ale jak tylko nikt nie widzi każda z Was ją czyta. Potem tylko mówicie, że to tak żeby się odstresować albo odmóżdżyć. Nic bym sobie nie zażyczył, po prostu pewne rzeczy bym Ci delikatnie zasugerował. A dobra kultura i wychowanie od człowieka wymaga ...
Raz zrobiłam ten błąd i na długą podróż pociągiem kupiłam takową, wystarczyło mi na 20 min., a potem ponad 6 godzin nie miałam co czytać. Już się nauczyłam
, że tak się nie robi, ale wiem jak dobierac lakier do paznokci do sandałków hahah.
Już na tyle Cię poznałam, że wiem, bez krytyki sie nie obejdzie. Ale mnie drażniszsam jesteś sympatyczny!
To słowo akurat lubię. Nie zapominaj, że istnieje też krytyka konstruktywna. Ze mną osiągnęłabyś literacki sukces. Co nieco musiałoby tylko opuścić szufladę
Już tam się nie upominaj o moją wątpliwej jakości twórczość
, bo pewnie będziesz żałował.
Wypieram się.
I tak swoje wiem.
Odwieczny problem, że do mężczyzny się mówi, a On i tak wie swoje.
Pewnie dostaniesz taki za jakiś czas. Ja Cię niby usiłuję resocjalizowac?
Czasami takie odnosiłem wrażenie ale spokojnie nie boję się o siebie. Wiem, że jestem niereformowalny.
Może na początku, ale już dawno zauważyłam, że to bezcelowe
.
Muszę iść teraz spać bo coś mnie na tym forum zastanowiło, pobudziło do refleksji i muszę to przemyśleć. hmm
Dobranoc
Pierwszy raz mnie naprawdę zaintrygowałeś, co wywołało u Ciebie refleksje? Myślisz przez sen?? Jednak robot
.
126 2015-09-01 19:57:15 Ostatnio edytowany przez inaczej_inna (2015-09-01 22:34:21)
Wiem ze trzy tygodnie to jeszcze za mało ale obawiam sie ze traz to juz latami bede cierpieć .Nie moge jesc spać ciagle myśle o nim gdzie jest co robi Teskonota mnie zabija nie radzę sobie kompletnie
Nie powinnaś tak się programowac na to, że będziesz latami cierpiec. Sama sobie przedłużasz praces rozstania przez to. Opłacz związek, ale potem odetnij się, zajmij sobą, zrób coś czego nigdy nie robiłaś, albo czego nie mogłaś z byłym partnerem. Skup się na sobie i na swoim rozwoju, a życie nie znosi pustki i Ci kogoś podsunie na pewno.
Trzymam za Ciebie kciuki.
127 2015-09-01 21:40:22 Ostatnio edytowany przez trudny_ (2015-09-01 21:45:26)
Już tam się nie upominaj o moją wątpliwej jakości twórczość
, bo pewnie będziesz żałował.
hm rąbka Twórczego talentu mogłabyś uchylić
ale naciskał nie będę ![]()
Pierwszy raz mnie naprawdę zaintrygowałeś, co wywołało u Ciebie refleksje? Myślisz przez sen?? Jednak robot
.
W sumie to już nie ma znaczenia - jestem po przemyśleniach. Temat przemyśleń jednak pozostanie moją tajemnicą ![]()
W zasadzie to już mało z tego pamiętam. ![]()
Ponad 6 godzin w pociągu. Aż dziw bierze, że kobieta nie bała się sama udać w tak daleką podróż
Świat jest taki wielki, a ludzie tacy źli
Ona taka delikatna z kolorowymi paznokciami w sandałkach
tancerka, marzycielka i poetka ![]()
128 2015-09-01 22:30:41 Ostatnio edytowany przez inaczej_inna (2015-09-01 23:05:37)
W sumie to już nie ma znaczenia - jestem po przemyśleniach. Temat przemyśleń jednak pozostanie moją tajemnicą
W zasadzie to już mało z tego pamiętam.Ponad 6 godzin w pociągu. Aż dziw bierze, że kobieta nie bała się sama udać w tak daleką podróż
Świat jest taki wielki, a ludzie tacy źli
Ona taka delikatna z kolorowymi paznokciami w sandałkach
tancerka, marzycielka i poetka
Chociaż odrobinę mógłbyś zdradzic. Ujawnia się moja ciekawskośc...może ciekawośc.
Masz coraz więcej elementów
. Może i z kolorowymi paznokciami, ale pazurki też mam, jak trzeba. A do podróży przyzwyczajona jestem i 6 godzin to tylko preludium do podróży
. Właśnie świat jest taki wielki!
?To gułupie prowadzic taką wymianę zdań publicznie i to już zupełnie poza tematem głównym? ![]()
129 2015-09-01 23:10:05 Ostatnio edytowany przez trudny_ (2015-09-01 23:10:43)
[...]
To gułupie prowadzic taką wymianę zdań publicznie i to już zupełnie poza tematem głównym.
Masz rację. Trochę się pośmialiśmy i chyba wygłupiliśmy. Może komuś dostarczyliśmy dobrego humoru, a to też jest dobre. Temat raczej nie jest już dla nas. Ani ja ani Ty nie mamy problemu z użalaniem się. Ja już się tutaj nie wypowiadam. Zostawiam go osobom, które potrzebują porady w zakresie głównego wątku.
inaczej_inna napisał/a:[...]
To gułupie prowadzic taką wymianę zdań publicznie i to już zupełnie poza tematem głównym.Masz rację. Trochę się pośmialiśmy i chyba wygłupiliśmy. Może komuś dostarczyliśmy dobrego humoru, a to też jest dobre. Temat raczej nie jest już dla nas. Ani ja ani Ty nie mamy problemu z użalaniem się. Ja już się tutaj nie wypowiadam. Zostawiam go osobom, które potrzebują porady w zakresie głównego wątku.
Poczułeś się urażony, że tak poważnie odpowiadasz?
O przepraszam, ja właśnie się użalam nad sobą i to bardzo mocno. Chyba niewiele na tym forum ludzi użalających się, bo nikt nie chce pociągnąc tematu.