To teraz Kasku84 uśmiechnij śmiej :-) Kiedy ostatni raz go widziałaś?
U mnie się układa...nowy przyjaciel jest super opiekuńczy i przede wszystkim ZAWSZE ma dla mnie CZAS. Powiedział że zależy mu na mnie i ja jestem najważniejsza. Najważniejsza=numer jeden!
Tak pragnęłam kogoś poznać by było mi łatwiej i przestałam się łudzić, myślałam że nikt się nie trafi..a tu proszę. Nie wiem czy nie odejdzie mi od dupy ale póki co czuję się dobrze, Mój żonaty odszedł w cień.Bedzie wracało na bank..mam nadzieję że nie zgłupieję i nie spotkam się z nim, bo wiem, że to jest bardzo kruchy lód..Jak narazie on również się nie odzywa, po ostatnim jego zaproszeniu na obiad odpisałam: "mam inne plany". Myślę, że on chce dać mi spokój bym mogła ułożyć sobie życie. O ile łatwiej mi jest gdy on nie dzwoni i czuję że to ja zadecydowałam? skończyłam? urwałam...?????
Widziałam Go w sobotę, przez ułamek sekundy. I nie ukrywam- tęsknię za Nim. Jeszcze jutro muszę wyjechac, jak ja Tam wytrzymam? Zdaję sobie sprawę że nie zadzwonię ja ani On do mnie... Ale na pewno bedę myślec...
Zaś co do Ciebie, to cieszę się Twoim szczęsciem
I myślę że uda Ci się pokonać wszelkie przeszkody które stoją na trasie do szczęścia. Jednak gdy ma się kogoś obok jest łatwiej, na pewno nie zadręcza się wtedy człowiek myślami. Nie potrzebnymi myślami. Jesteś dzielna, ja nie wiem czy na Twoim miejscu na zaproszenie Jego odpisałabym "mam inne plany"- najwyraźniej jeszcze to nie ten czas i pora...
)