Za gruba żona - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 141 z 141 ]

131

Odp: Za gruba żona
shqiptare napisał/a:

Jeszcze ta "Twoja" żona schudnie, będzie piękną kobietą, a Ty poczujesz żal. Powrotu nie będzie, bo baby nie są tak walnięte.

Schudnie, jak on ją zostawi. Tak, jakby nie mogła teraz. Cóż, częsty przypadek, że ludzie biorą się za siebie, jak już jest za późno.

Sam charakter nie wystarczy. Bez wzajemnego pociągu seksualnego żaden związek się nie utrzyma.

Zobacz podobne tematy :

132

Odp: Za gruba żona
_ossi_ napisał/a:

to po co w ogóle zakładałeś ten wątek. Skoro jej już nie kochasz, bo zapewne przez to, że nabrała kilka kg i nie jest żoną idealną, to po cholerę brałeś z nią ślub. Rozwiedź się chłopaku i daj jej ułożyć sobie życie, bo przy Tobie szczęścia z pewnością nie zazna.

Nie ja założyłem ten wątek. Po cholerę brałem ślub? Wszystko masz napisane powyżej. Tak jak już pisałem dziś tego żałuję. Może się rozwiodę, może ona poda o rozwód, nie wiem. Szczęścia z tego raczej nie będzie, zgadzam się.

_ossi_ napisał/a:

Zatem uciekaj do tej innej kobiety, która tak wspaniale Cię traktuje.

To nie jest takie proste. Ciężko zaufać komuś kogo się dobrze nie zna i ogólnie ciężko jest wywrócić życie do góry nogami. Jednak chyba będę musiał się z tym wszystkim zmierzyć.

Monoceros napisał/a:

Nauczka na przyszłość i ogóle coś, czego powinni uczyć wszystkich: nie powinno się "znosić rzeczy w imię miłości". Bo mam wrażenie, że to wspólny wątek 90% tutaj trudnych związków - człowiek wychodzi z podejścia "dam wszystko, zapomnę o sobie". Tylko ile można o sobie zapominać? Rok, dwa? Ty jesteś superbohaterem, 10 lat znosiłeś i siebie gdzieś spychałeś w kąt. Z tego nie będzie miłości. Miłość to NIE poświęcenie.

A czemu opowiadała te wszystkie rzeczy? Bo wielu ludzi tak ma, że żeby nie zostać samej/samemu powiedzą wszystko i obiecają wszystko, "tylko mnie nie zostawiaj". Być może zdawała sobie sprawę, że jej obietnice są bez pokrycia, a z twojej strony nie było sprawdzania, czy z obietnic się wywiązuje.

Ucieczka przed samotnością to chyba najgorszy doradca związków.

100% racji. Głównym błędem jest wybór małżonka którego tak naprawdę nie podziwiamy i do końca nie kochamy. To się czuje a nie analizuje że może kiedyś będzie lepiej.

shqiptare napisał/a:

No, to, autorze, mam rozumieć, że już się odkochałeś z powodu jej wyglądu? Z czasem zrozumiesz, że charakter jest najważniejszy smile
Bo te "idealne" babki to nie są na serio. Bawią się facetami, lubią być adorowane i tak zawsze będzie wink
Jeszcze ta "Twoja" żona schudnie, będzie piękną kobietą, a Ty poczujesz żal. Powrotu nie będzie, bo baby nie są tak walnięte.

Nie jestem autorem wątku. Charakter jest równoważny z wyglądem. Idealnych kobiet nie ma i nie będzie. Bawią się facetami, to prawda, ale też nie wszystkie. Na początku i tak nie można nikomu ufać. Żona schudnie? Ona już miała schudnąć przed ślubem, miała nawet operację robić smile Wiesz kiedy ona schudnie? Po rozwodzie, jak z żalu nie będzie mogła jeść. Powrotu nie będzie i nie musi być bo i tak z tego nic nie będzie.

133

Odp: Za gruba żona

Heh i po co komu te głupie śluby? wink Nic tylko ludzie po nich odpuszczają, obrastają tłuszczem i siadają na laurach. Rozumiem choroba chorobą ale autor pisał że żona się nie leczy i nie trzyma diety? No bez jaj.

134

Odp: Za gruba żona
ronnypaua napisał/a:

Heh i po co komu te głupie śluby? wink Nic tylko ludzie po nich odpuszczają, obrastają tłuszczem i siadają na laurach. Rozumiem choroba chorobą ale autor pisał że żona się nie leczy i nie trzyma diety? No bez jaj.

Każdemu wg jego potrzeb i upodobań. Nie chcesz ślubu? Nie bierz. Nikt Cię nie zmusza smile

135

Odp: Za gruba żona
Lady Loka napisał/a:
ronnypaua napisał/a:

Heh i po co komu te głupie śluby? wink Nic tylko ludzie po nich odpuszczają, obrastają tłuszczem i siadają na laurach. Rozumiem choroba chorobą ale autor pisał że żona się nie leczy i nie trzyma diety? No bez jaj.

Każdemu wg jego potrzeb i upodobań. Nie chcesz ślubu? Nie bierz. Nikt Cię nie zmusza smile

Nie zamierzam. Dziwię się tylko że faceci się wciąż decydują na taki krok kiedy są z tego samego minusy...

136

Odp: Za gruba żona
ronnypaua napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
ronnypaua napisał/a:

Heh i po co komu te głupie śluby? wink Nic tylko ludzie po nich odpuszczają, obrastają tłuszczem i siadają na laurach. Rozumiem choroba chorobą ale autor pisał że żona się nie leczy i nie trzyma diety? No bez jaj.

Każdemu wg jego potrzeb i upodobań. Nie chcesz ślubu? Nie bierz. Nikt Cię nie zmusza smile

Nie zamierzam. Dziwię się tylko że faceci się wciąż decydują na taki krok kiedy są z tego samego minusy...

Nie ma samych minusów smile jest też sporo plusów. Ale to kwestia myślenia. Jak się czegoś nie chce to zawsze są same minusy.

137

Odp: Za gruba żona
ronnypaua napisał/a:

Nie zamierzam. Dziwię się tylko że faceci się wciąż decydują na taki krok kiedy są z tego samego minusy...

Sądzisz, że w drugą stronę działa to jakoś inaczej? wink Tym niemniej nic na siłę i każdemu wedle potrzeb jego. Jednym ze ślubem dobrze, innym nie, na szczęście dziś nie ma już takiej presji społecznej, jaka panowała jeszcze dwa pokolenia wstecz.

138

Odp: Za gruba żona

porozmawiaj z nią. Wesprzyj, pomóż....

139 Ostatnio edytowany przez relf (2018-06-07 22:40:06)

Odp: Za gruba żona
ronnypaua napisał/a:

Heh i po co komu te głupie śluby? wink

Ślub nie jest niczym głupim pod warunkiem że z odpowiednią osobą. Niestety ja czułem się po części naciskany na ten ślub (nie byłem pewien) ale o tym już pisałem.

malala napisał/a:

porozmawiaj z nią. Wesprzyj, pomóż....

Staram się ale trudno kogoś wesprzeć i pomóc jeśli już się niewiele do niego czuje, chyba że na zasadzie samej miłości bliźniego. Ale ona już i tak tego nie chce. To się już sypie.

140 Ostatnio edytowany przez relf (2022-05-14 21:31:08)

Odp: Za gruba żona

Już po rozwodzie. Niestety sytuacja tak jak pisałem mnie przerosła, nie chciałem się do niczego zmuszać. Ona nie poprawiła się względem chamstwa a także jej rodzina (dzieci) dała mi nieźle w kość.

Jak już pisałem poznałem sympatyczną dziewczynę, nie jest poniżej moich oczekiwań, jest fajnie. Spotykamy się już jakiś czas. Wreszcie ktoś normalny z którym można pożartować, powygłupiać się i nie czuję jej oddechu na plecach. Odetchnąłem z ulgą.

141

Odp: Za gruba żona
puchaty34 napisał/a:

Od biegania się nie chudnie.

Jak to się nie chudnie? smile Jeśli jesz mniej niż dzienne zapotrzebowanie kaloryczne i dorzucasz bieganie, to chudniesz jak cholera. Szczególnie pierwsze kilka tygodni gdy schodzi woda.

Do autora wątku: zaproponuj żonie że wspólnie pójdziecie na siłownię, basen, albo właśnie pobiegać. Nie zmuszaj jej ani nie sugeruj bo odbierze to personalnie. Zaproponuj jej że od czasu do czasu ugotujesz też coś zdrowego i razem zjecie, bo Ty też chcesz zadbać o siebie.
I nie mów mi że wrzucenie łososia do piekarnika czy ugotowanie warzyw przewyższa Twój kulinarny skill:)

Powodzenia:)

Posty [ 131 do 141 z 141 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024