netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?

143 odpowiedzi18 301 wyświetleńzałożony przez Boris, 15.07.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 144 ]

66

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?
LunaPARK napisał/a:
Boris napisał/a:
oldorando napisał/a:

A co takiego bys , autorze robil, jak bys byl kobieta...?

( ciekawosc)

Gdybym był kobietą i myślał po męsku smile Chyba byście nie miały o mnie dobrego zdania, ale ja bym robił (robiła) swoje smile

Anal, oral? Poszukaj jakiegoś geja i sam zobaczysz jak taka zabawa wygląda. Może Ci się spodoba. Toż nie musisz w kobietę się zmieniać ;-)

Jak przywróciłem złe wspomnienia to przepraszam

67

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?
Boris napisał/a:
oldorando napisał/a:
Boris napisał/a:

Gdybym był kobietą i myślał po męsku smile Chyba byście nie miały o mnie dobrego zdania, ale ja bym robił (robiła) swoje smile

No, dobra- to zalozmy, ze sa kobiety robiace swoje....
Czy takiej kobiety szukasz?

Chciałbym ją bliżej poznać z czystej ciekawości, jakoś by się wyróżniała, może by miała takie potrzeby, o które nie musiał bym walczyć, nie wiadomo ile, nie wiadomo po co, mogłaby być to to najwspanialsza osoba, pragnąca uczucia, nie kryjąca się z pewnymi potrzebami, tak absolutnie nie oceniam ludzi smile

Nooo, to juz cos mamy:-)

Masz juz kryteria, jakimi mozesz sie kierowac, kiedy bedziesz sie kolejny raz chcial umowic z dziewczyna....
Moze troche poszukasz, ale sukces gwarantowany, nie?

68

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?
oldorando napisał/a:

Na mojej planecie, kobieta komunikuje takie rzeczy wprost, a nie przez " sygnalizowanie"

Myślę, że to właśnie kwintesencja problemu o jaki chodzi autorowi. Że kobiety JEDNAK mają wybitny problem z komunikacją nazwijmy to... bezpośrednią. Bo któż to wie ile razy nie doszło do randki numer dwa tylko dlatego, bo kobieta bała się, że zbyt jasny sygnał... tfu, komunikat zostanie odebrany jako desperacja.

69

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?
Endar Spire napisał/a:
oldorando napisał/a:

Na mojej planecie, kobieta komunikuje takie rzeczy wprost, a nie przez " sygnalizowanie"

Myślę, że to właśnie kwintesencja problemu o jaki chodzi autorowi. Że kobiety JEDNAK mają wybitny problem z komunikacją nazwijmy to... bezpośrednią. Bo któż to wie ile razy nie doszło do randki numer dwa tylko dlatego, bo kobieta bała się, że zbyt jasny sygnał... tfu, komunikat zostanie odebrany jako desperacja.

Endar- uczciwie, ile razy po randce zapytales kobiete wprost o wrazenia, i o chec kontynuowania znajomosci?

70 Ostatnio edytowany przez LunaPARK (2015-07-16 22:34:29)

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?
Boris napisał/a:
LunaPARK napisał/a:
Boris napisał/a:

Gdybym był kobietą i myślał po męsku smile Chyba byście nie miały o mnie dobrego zdania, ale ja bym robił (robiła) swoje smile

Anal, oral? Poszukaj jakiegoś geja i sam zobaczysz jak taka zabawa wygląda. Może Ci się spodoba. Toż nie musisz w kobietę się zmieniać ;-)

Jak przywróciłem złe wspomnienia to przepraszam

Daję Ci ciekawe propozycje jak już tak mi się rozmarzyłeś wink

71 Ostatnio edytowany przez Endar Spire (2015-07-16 22:59:21)

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?

Uczciwie to niemal za każdym razem próbowałem mniej lub bardziej subtelnie wyczuć, tudzież podpytać jak "wrażenia". Ale właśnie "wbudowany" hamulec sprawiał za każdym razem, że uzyskanie przynajmniej w pewnym stopniu wiarygodnej i jednoznacznej odpowiedzi graniczył z cudem. Nie wiem... może Wy już tak po prostu macie.
Najprościej mówiąc - jak się staram to oczekuję, że zostanie to należycie odwzajemnione, albo dostane jasny sygnał, że "nic z tego". Nie lubię tej aury niepewności, którą lubicie nad powstającą relacją rozsiewać.

72

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?
Endar Spire napisał/a:

Uczciwie to niemal za każdym razem próbowałem mniej lub bardziej subtelnie wyczuć, tudzież podpytać jak "wrażenia". Ale właśnie "wbudowany" hamulec sprawiał za każdym razem, że uzyskanie przynajmniej w pewnym stopniu wiarygodne i jednoznacznej odpowiedzi graniczył z cudem. Nie wiem... może Wy już tak po prostu macie.
Najprościej mówić - jak się staram to oczekuję, że zostanie to należycie odwzajemnione, albo dostane jasny sygnał, że "nic z tego". Nie lubię tej aury niepewności, którą lubicie nad powstającą relacją rozsiewać.

Ja Was, endar- zapytalam wprost:
Ile razy, po pierwszej randce ZAPYTALISCIE WPROST o druga randke, o chec kontynuowania znajomosci...?

73

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?
oldorando napisał/a:
Endar Spire napisał/a:

Uczciwie to niemal za każdym razem próbowałem mniej lub bardziej subtelnie wyczuć, tudzież podpytać jak "wrażenia". Ale właśnie "wbudowany" hamulec sprawiał za każdym razem, że uzyskanie przynajmniej w pewnym stopniu wiarygodne i jednoznacznej odpowiedzi graniczył z cudem. Nie wiem... może Wy już tak po prostu macie.
Najprościej mówić - jak się staram to oczekuję, że zostanie to należycie odwzajemnione, albo dostane jasny sygnał, że "nic z tego". Nie lubię tej aury niepewności, którą lubicie nad powstającą relacją rozsiewać.

Ja Was, endar- zapytalam wprost:
Ile razy, po pierwszej randce ZAPYTALISCIE WPROST o druga randke, o chec kontynuowania znajomosci...?

Jak sobie zatem wyobrażasz pytanie wprost? To nie tak, że ja oczekuję deklaracji. Jest sporo mniej lub bardziej subtelnych, acz wystarczająco czytelnych znaków, które mogą wskazywać na chęć kontynuacji znajomości. A dyskusja krąży wokół zagadywania, więc uznajmy, że chodzi o przejaw zainteresowania. Jeśli mi kobieta pasuje, zaimponowała, jestem nią zainteresowany to zabiegam o kontakt z nią i uznaję, że to wystarczające potwierdzenie, że jestem chętny na kontynuację. Natomiast nie chodzę z zeszytem, nie zapisuje ile razy coś takiego zrobiłem.

74

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?

Noo, na mojej planecie...
90% moich spotkan konczylo sie pytaniem ze strony faceta:
" spotkamy sie ponownie?"
" chcesz kontynuowac znajomosc?"

Odpowiadam na tak, albo na nie- i wszystko jasne....

75

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?
oldorando napisał/a:

Noo, na mojej planecie...
90% moich spotkan konczylo sie pytaniem ze strony faceta:
" spotkamy sie ponownie?"
" chcesz kontynuowac znajomosc?"

Odpowiadam na tak, albo na nie- i wszystko jasne....

Ja zawsze odpowiadam "tak", żeby nie psuć wieczoru big_smile

76

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?
LunaPARK napisał/a:
oldorando napisał/a:

Noo, na mojej planecie...
90% moich spotkan konczylo sie pytaniem ze strony faceta:
" spotkamy sie ponownie?"
" chcesz kontynuowac znajomosc?"

Odpowiadam na tak, albo na nie- i wszystko jasne....

Ja zawsze odpowiadam "tak", żeby nie psuć wieczoru big_smile

A ja nie koniecznie...bo jest juz PO wieczorze.....

77

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?
oldorando napisał/a:
LunaPARK napisał/a:
oldorando napisał/a:

Noo, na mojej planecie...
90% moich spotkan konczylo sie pytaniem ze strony faceta:
" spotkamy sie ponownie?"
" chcesz kontynuowac znajomosc?"

Odpowiadam na tak, albo na nie- i wszystko jasne....

Ja zawsze odpowiadam "tak", żeby nie psuć wieczoru big_smile

A ja nie koniecznie...bo jest juz PO wieczorze.....

Ech, lubię jak chłopcy sobie marzą o mnie przed snem. Jak to stoimy razem przed ołtarzem... Takie klimaty big_smile.

78

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?

Powiedzmy, że należę do typu takiego marzyciela, romantyka. Oczekuję chwilami pewnych scen jak w filmie. Jakkolwiek to głupio zabrzmi, udana randka dla mnie to taka, po której pojawia się ten przysłowiowy "błysk w oku". Kiedy wzrok kobiety daje jednoznacznie do zrozumienia, że zainteresowała ją moja osoba i wtedy nie czuję skrępowania, żeby zaprosić ją ponownie.

79

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?
LunaPARK napisał/a:
oldorando napisał/a:
LunaPARK napisał/a:

Ja zawsze odpowiadam "tak", żeby nie psuć wieczoru big_smile

A ja nie koniecznie...bo jest juz PO wieczorze.....

Ech, lubię jak chłopcy sobie marzą o mnie przed snem. Jak to stoimy razem przed ołtarzem... Takie klimaty big_smile.

A u mnie, to zalezy JACY chlopcy.....;-)

80

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?
Endar Spire napisał/a:

Powiedzmy, że należę do typu takiego marzyciela, romantyka. Oczekuję chwilami pewnych scen jak w filmie. Jakkolwiek to głupio zabrzmi, udana randka dla mnie to taka, po której pojawia się ten przysłowiowy "błysk w oku". Kiedy wzrok kobiety daje jednoznacznie do zrozumienia, że zainteresowała ją moja osoba i wtedy nie czuję skrępowania, żeby zaprosić ją ponownie.

No, to jak oczekujesz sygnalow nie wprost, to nie miej pretensji, ze nie masz wraznego komunikatu...

81

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?

Można wysłać jasny komunikat nie wprost, nie widzę tu wykluczenia.

82

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?
oldorando napisał/a:
LunaPARK napisał/a:
oldorando napisał/a:

A ja nie koniecznie...bo jest juz PO wieczorze.....

Ech, lubię jak chłopcy sobie marzą o mnie przed snem. Jak to stoimy razem przed ołtarzem... Takie klimaty big_smile.

A u mnie, to zalezy JACY chlopcy.....;-)

Próbowałam odmawiać, ale nie mam jaj, żeby powiedzieć zadowolonemu z randki facetowi, że nie jestem nim zainteresowana. Wolę 3 dni później wykręcić się nagłą emigracją na Madagaskar big_smile. Może jak podrosnę to łatwiej będzie mi zetrzeć uśmiech z twarzy mężczyzny. Tym bardziej, że tak się starają na pierwszych randkach... Ech, nie potrafię sad

83

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?

Endar, a moze.....
Ona po takiej randce sobie mysli" rozczarowal sie mna, nie bedzie chcial ciagu dalszego..."
Wraca do domu, ty nie piszesz, nie dzwonisz,...ona utwierdza sie w przekonaniu porazki...
Zaczyna sobie ciebie " wyrzucac z glowy", poki czas.....

A ty czekasz na sygnaly.....

84

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?
Boris napisał/a:

Umawiam się jedynie przez portale randkowe, teraz nie mam innej opcji. Jak dziewczyna wydaje mi się pusta to nie umawiam się z nią. Zwykle rozmowa nawet bardzo się klei, jest miło są żarty, jednak na końcu zawsze kosz... nie jestem wystarczająco dobrym towarem, aby go kupić smile
Znam swoją wartość i sorki, ale nie mam zamiaru płaszczyć się przed dziewczynami, oczekuje trochę inicjatywy, jak jeden z moich przedmówców stwierdził, ,,nie muszę udawać, że nie jestem wielbłądem''

Boris, no i widzisz, trzeba było tak od razu napisać, bo fakt,  że umawiasz się przez  INTERNET, czego na początku nie napisałeś, jest istotnym czynnikiem dla Twoich dylematów.

Będę to powtarzać do absolutnego znudzenia, że w przypadku portali randkowych trzeba mieć naprawdę sporo cierpliwości, dużo wiary w siebie, odpowiednie nastawienie (grubą skórę i świadomość, że internet wypacza obraz osoby i to w dwie strony) i po prostu odrobinę szczęścia. A na pewno więcej tego wszystkiego niż w kontaktach "realnych".

Pomyśl sobie - przy spotkaniach z netu stają naprzeciw siebie zupełnie obcy ludzie. Nawet jeśli ze sobą piszecie, albo wymieniliście zdjęcia, to dopiero jak człowiek się spotka, to może naprawdę ocenić, czy dana osoba mu odpowiada jako potencjalny partner czy choćby znajomy. Dlatego z założenia dużo z tych spotkań będzie rozczarowujących, nieważne jak skrupulatnie byś wybierał.

I czasem po pierwszym spotkaniu wiadomo, że nic nie będzie z danej znajomości. Ale czasem kobieta faktycznie nie jest przekonana i oczekuje, że na drugim czy trzecim spotkaniu zaiskrzy. (I czasem iskrzy, ale jeszcze częściej nie.) Tak bywa np. w sytuacji, gdy na pierwszym spotkaniu coś nie zagra, ale nie są to rzeczy, które indywidualnie daną osobę dyskryminują. Np. (przykład ogólny, nie do Ciebie) facet, który się spóźnia przeprasza, że przez pracę, a potem cały czas odbiera telefony, bo praca, na mnie zrobi kiepskie pierwsze wrażenie. Ale jeśli pozostałe rzeczy są ok i chcemy się spotkać, to mogę dać mu drugą szansę. W pracy różne rzeczy się zdarzają, jak ludzie są  itd. Tylko że wtedy podczas drugiego spotkania, to niestety to pierwsze wrażenie trzeba będzie zatrzeć...

Inną sprawą jest to, że w randkowych spotkaniach możesz trafiać na dziewczyny, które po poprzednich randkach z internetu mają po prostu włączony hamulec, zwłaszcza na pierwszych kilku spotkaniach. Dlaczego? Poczytaj na tym forum. Pewnie sama Oldorando mogłaby Ci przedstawić kilka historii, jakimi dupkami potrafią być internetowi amanci. Po rozczarowaniach część dziewczyn na pewno przyjmie taktykę, żeby się nie wysilać, dopóki nie wysili się facet. Cierpisz trochę za grzechy innych, ale nic na to nie poradzisz. Czasami po prostu trzeba poudowadniać, że się nie jest wielbłądem, ALE tylko jeśli masz poczucie, że warto.

Oczywiście nie wyklucza to faktu, że trafiasz na księżniczkowate. Ale w przypadku randek z internetu są też inne czynniki wynikające z kanału komunikacyjnego, o których nie możesz zapominać. Moim zdaniem niestety trzeba pogodzić się z tym, że na spotkanie kogoś fajnego przez internet trzeba poświęcić dużo więcej sił i czasu. I że część spotkań to będą "rozmowy kwalifikacyjne". I że nie jest to tyle kwestia tego, jakim towarem jesteś Ty, tylko że w tym supermarkecie nie trafiasz na odbiorcę swojej marki. Ale może będziesz miał szczęście, i trafisz na takową, z którą pójdzie sprawnie i gładko, bo będzie miała takie samo podejście jak Ty. I zaiskrzy bez zbędnego spinania się smile  Czasem po prostu jednak internet lepiej odpuścić i zająć się legendarnym znalezieniem zainteresowań, hobby, żeby poznawać ludzi na żywo.

P.S. Niestety klejąca się rozmowa oznacza tylko, że obydwie strony umieją prowadzić konwersację wink
Ja do takich osób nalezę. Myślę że mnie rozmowa mogłaby się kleić zarówno z Józkiem spod monopolowego jak i Osamą Binladenem, jeśli tylko druga strona wykazywałaby ochotę konwersacji. Po prostu lubię poznawać ludzi, lubię rozmawiać i zawsze znajdę jakiś temat. Ale to nie znaczy, ze z którąś z nich chciałabym znajomość "zacieśniać".
Więc może sugestia: skup się bardziej na swoim samopoczuciu podczas spotkania. Jeśli dobrze się z daną osobą poczułeś i nie masz przeciwwskazań, to próbujesz dalej. Jeśli coś nie gra (spinka, rozmowa kwalifikacyjna), to może nie warto dalej brnąć.

85

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?
Boris napisał/a:

Jak w temacie,
Czemu panie boicie się zagadać pierwsze, pierwsze zaproponować spotkanie itp.

Bo się boją odrzucenia. Dziękuję za uwagę.

86

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?
robingirl napisał/a:
Boris napisał/a:

Umawiam się jedynie przez portale randkowe, teraz nie mam innej opcji. Jak dziewczyna wydaje mi się pusta to nie umawiam się z nią. Zwykle rozmowa nawet bardzo się klei, jest miło są żarty, jednak na końcu zawsze kosz... nie jestem wystarczająco dobrym towarem, aby go kupić smile
Znam swoją wartość i sorki, ale nie mam zamiaru płaszczyć się przed dziewczynami, oczekuje trochę inicjatywy, jak jeden z moich przedmówców stwierdził, ,,nie muszę udawać, że nie jestem wielbłądem''

Boris, no i widzisz, trzeba było tak od razu napisać, bo fakt,  że umawiasz się przez  INTERNET, czego na początku nie napisałeś, jest istotnym czynnikiem dla Twoich dylematów.

Będę to powtarzać do absolutnego znudzenia, że w przypadku portali randkowych trzeba mieć naprawdę sporo cierpliwości, dużo wiary w siebie, odpowiednie nastawienie (grubą skórę i świadomość, że internet wypacza obraz osoby i to w dwie strony) i po prostu odrobinę szczęścia. A na pewno więcej tego wszystkiego niż w kontaktach "realnych".

Pomyśl sobie - przy spotkaniach z netu stają naprzeciw siebie zupełnie obcy ludzie. Nawet jeśli ze sobą piszecie, albo wymieniliście zdjęcia, to dopiero jak człowiek się spotka, to może naprawdę ocenić, czy dana osoba mu odpowiada jako potencjalny partner czy choćby znajomy. Dlatego z założenia dużo z tych spotkań będzie rozczarowujących, nieważne jak skrupulatnie byś wybierał.

I czasem po pierwszym spotkaniu wiadomo, że nic nie będzie z danej znajomości. Ale czasem kobieta faktycznie nie jest przekonana i oczekuje, że na drugim czy trzecim spotkaniu zaiskrzy. (I czasem iskrzy, ale jeszcze częściej nie.) Tak bywa np. w sytuacji, gdy na pierwszym spotkaniu coś nie zagra, ale nie są to rzeczy, które indywidualnie daną osobę dyskryminują. Np. (przykład ogólny, nie do Ciebie) facet, który się spóźnia przeprasza, że przez pracę, a potem cały czas odbiera telefony, bo praca, na mnie zrobi kiepskie pierwsze wrażenie. Ale jeśli pozostałe rzeczy są ok i chcemy się spotkać, to mogę dać mu drugą szansę. W pracy różne rzeczy się zdarzają, jak ludzie są  itd. Tylko że wtedy podczas drugiego spotkania, to niestety to pierwsze wrażenie trzeba będzie zatrzeć...

Inną sprawą jest to, że w randkowych spotkaniach możesz trafiać na dziewczyny, które po poprzednich randkach z internetu mają po prostu włączony hamulec, zwłaszcza na pierwszych kilku spotkaniach. Dlaczego? Poczytaj na tym forum. Pewnie sama Oldorando mogłaby Ci przedstawić kilka historii, jakimi dupkami potrafią być internetowi amanci. Po rozczarowaniach część dziewczyn na pewno przyjmie taktykę, żeby się nie wysilać, dopóki nie wysili się facet. Cierpisz trochę za grzechy innych, ale nic na to nie poradzisz. Czasami po prostu trzeba poudowadniać, że się nie jest wielbłądem, ALE tylko jeśli masz poczucie, że warto.

Oczywiście nie wyklucza to faktu, że trafiasz na księżniczkowate. Ale w przypadku randek z internetu są też inne czynniki wynikające z kanału komunikacyjnego, o których nie możesz zapominać. Moim zdaniem niestety trzeba pogodzić się z tym, że na spotkanie kogoś fajnego przez internet trzeba poświęcić dużo więcej sił i czasu. I że część spotkań to będą "rozmowy kwalifikacyjne". I że nie jest to tyle kwestia tego, jakim towarem jesteś Ty, tylko że w tym supermarkecie nie trafiasz na odbiorcę swojej marki. Ale może będziesz miał szczęście, i trafisz na takową, z którą pójdzie sprawnie i gładko, bo będzie miała takie samo podejście jak Ty. I zaiskrzy bez zbędnego spinania się smile  Czasem po prostu jednak internet lepiej odpuścić i zająć się legendarnym znalezieniem zainteresowań, hobby, żeby poznawać ludzi na żywo.

P.S. Niestety klejąca się rozmowa oznacza tylko, że obydwie strony umieją prowadzić konwersację wink
Ja do takich osób nalezę. Myślę że mnie rozmowa mogłaby się kleić zarówno z Józkiem spod monopolowego jak i Osamą Binladenem, jeśli tylko druga strona wykazywałaby ochotę konwersacji. Po prostu lubię poznawać ludzi, lubię rozmawiać i zawsze znajdę jakiś temat. Ale to nie znaczy, ze z którąś z nich chciałabym znajomość "zacieśniać".
Więc może sugestia: skup się bardziej na swoim samopoczuciu podczas spotkania. Jeśli dobrze się z daną osobą poczułeś i nie masz przeciwwskazań, to próbujesz dalej. Jeśli coś nie gra (spinka, rozmowa kwalifikacyjna), to może nie warto dalej brnąć.

Ok, rozumiem, ale nie mam za bardzo pomysłu jak znaleźć kobietę w innym miejscu jak internet, w tygodniu jestem praktycznie wyjęty z życia przez pracę. A jeśli chodzi chodzi o różnego rodzaju imprezy taneczne nie uważam, że jest to najlepszy pomysł na znalezienie dobrej partii, a większość koleżanek już zajęte, ewentualnie zatwardziałe singielki

87

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?
Boris napisał/a:

Ok, rozumiem, ale nie mam za bardzo pomysłu jak znaleźć kobietę w innym miejscu jak internet, w tygodniu jestem praktycznie wyjęty z życia przez pracę. A jeśli chodzi chodzi o różnego rodzaju imprezy taneczne nie uważam, że jest to najlepszy pomysł na znalezienie dobrej partii, a większość koleżanek już zajęte, ewentualnie zatwardziałe singielki

Boris, ja nie mówię, żeby w ogóle nie szukać przez internet, tylko że taka forma ma niestety i plusy i minusy.
I albo to akceptujesz i nie jęczysz albo odpuszczasz. Nawet szukając w necie można trochę modyfikować metody, np. spotykać się z osobami, które pod pewnymi kryteriami nie do końca są w Twoim obszarze zainteresowań, żeby po prostu poznawać ludzi. I - jak pisze większość - dążyć jak najszybciej do kontaktu bezpośredniego, czyli przynajmniej rozmowy telefonicznej.  Pisanie tony wiadomości nijak się ma czasem do wrażenia na żywo.

A gdzie poza tym szukać dziewczyn? Hmm.... Skoro przez większość czasu siedzisz w pracy, to szczerze mówiąc najprościej byłoby poznać kogoś tam smile (I skąd wnioskujesz, że w Twoim otoczeniu są same zatwardziałe singielki? Dlatego że tak Ci powiedziały? Nie każda kobieta akurat w danym momencie chce być w stałym związku, ale najczęściej to jej się zmienia, jak poznaje kogoś, na kim jej zależy... I jest grono kobiet, które odpuściły, bo im się znudziło aktywne szukanie porządnego faceta).

A gdzie poznawać dziewczyny poza pracą?... Poczytaj poczytaj wątki kobiet "Gdzie poznać porządnego faceta..." i tym podobne:) W zasadzie, to wszędzie. smile Tylko z tym "wszędzie" prościej mają ludzie z dobrą prezencją, miłym usposobieniem i wyczuciem sytuacji oraz relatywnie dużą dozą pewności siebie big_smile

Ale jeśli potrzebujesz konkretów to proszę, kilka poniżej:

Moim zdaniem najlepszą metodą poznawania ludzi jest po prostu chodzenie na imprezy/spotkania ze znajomymi, na piwo, grille itd. Nawet coś samemu zorganizować dla znajomych, ludzi z pracy. Jak się towarzystwo miksuje, to można czasami koleżankę kolegi poznać itd. itp. Warto być uśmiechniętym i otwartym i w takiej niezobowiązującej atmosferze cieszyć się towarzystwem innych. Wiesz, nawet jeśli nikogo nie poznasz, to będziesz się dobrze bawić.

Na imprezach tanecznych (fajne określenie) też można kogoś poznać, tylko tutaj sprawa troszkę się komplikuje. Do klubów  - jeśli taką muzykę lubisz - też chodzą  ""dobre partie" czy po prostu "normalne" dziewczyny, ale nie każda z nich, żeby kogoś poznać. Tu już trzeba trochę wyczucia, żeby rozpoznać sytuację i nie pchać się w układy z góry skazane na porażkę, np. grupa dziewczyn skoncentrowana na zabawie we własnym gronie może w ogóle nie chcieć męskiego towarzystwa. Albo np. dziewczyna, która przed Tobą podziękowała kilku innym facetom itd. itp. Trzeba też uważać, na wrażenie jakie się samemu robi. Wyciągnięta koszula i oddech zionący alkoholem - tylko wtedy jeśli panna ma już rozmazany makijaż i wypiła kilka drinków. Ja imprezuję na małej ilości alkoholu i nie znoszę typów, którzy chcą sobie ze mnie zrobić wieszak do tańczenia albo pijacki konfesjonał. Dodam jedynie rzecz oczywistą, że wyluzowanie, pewność siebie i niezły wygląd na imprezach tanecznych pomagają, ale moim zdaniem bardziej liczy się umiejętność wyboru obiektu adoracji. I pozbycie się uprzedzeń, że nikogo wartościowego się nie pozna tongue

A inne miejsca to zazwyczaj związane są z konkretnymi zainteresowaniami Twoimi własnymi lub "nabytymi". Nie wiem, czym Ty się interesujesz, ale z tych "zainteresowań", które można łatwo nabyć to ja facetom do znudzenia polecam kursy salsy czy innych tańców użytkowych, bo z opowieści koleżanek wiem, że cierpią tam na niedobór partnerów. Festiwale muzyczne czy filmowe to prosta okazja do poznania ludzi o  podobnych zainteresowaniach. Na kursach językowych też można poznać dziewczyny i co więcej, bardzo łatwo znajomość rozwijać, choćby pod pretekstem pożyczenia notatek, tak samo jak na szkoleniach czy kursach poszerzania wiedzy zawodowej.

Oczywiście w porównaniu z powyższymi "sposobami" internet ma tę przewagę, że jest szybszy i wygodniejszy. Od razu masz zestaw kandydatek, od razu wyfiltrowujesz, która może Cię zainteresować. Nie trzeba się nawet ruszać z domu. Wszystkie inne metody wymagają nakładu czasu, autentycznego wysiłku i wyjścia ze strefy własnego komfortu. Nie każdemu się chce, nie każdy ma czas.

88

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?
robingirl napisał/a:
Boris napisał/a:

Ok, rozumiem, ale nie mam za bardzo pomysłu jak znaleźć kobietę w innym miejscu jak internet, w tygodniu jestem praktycznie wyjęty z życia przez pracę. A jeśli chodzi chodzi o różnego rodzaju imprezy taneczne nie uważam, że jest to najlepszy pomysł na znalezienie dobrej partii, a większość koleżanek już zajęte, ewentualnie zatwardziałe singielki

Boris, ja nie mówię, żeby w ogóle nie szukać przez internet, tylko że taka forma ma niestety i plusy i minusy.
I albo to akceptujesz i nie jęczysz albo odpuszczasz. Nawet szukając w necie można trochę modyfikować metody, np. spotykać się z osobami, które pod pewnymi kryteriami nie do końca są w Twoim obszarze zainteresowań, żeby po prostu poznawać ludzi. I - jak pisze większość - dążyć jak najszybciej do kontaktu bezpośredniego, czyli przynajmniej rozmowy telefonicznej.  Pisanie tony wiadomości nijak się ma czasem do wrażenia na żywo.

A gdzie poza tym szukać dziewczyn? Hmm.... Skoro przez większość czasu siedzisz w pracy, to szczerze mówiąc najprościej byłoby poznać kogoś tam smile (I skąd wnioskujesz, że w Twoim otoczeniu są same zatwardziałe singielki? Dlatego że tak Ci powiedziały? Nie każda kobieta akurat w danym momencie chce być w stałym związku, ale najczęściej to jej się zmienia, jak poznaje kogoś, na kim jej zależy... I jest grono kobiet, które odpuściły, bo im się znudziło aktywne szukanie porządnego faceta).

A gdzie poznawać dziewczyny poza pracą?... Poczytaj poczytaj wątki kobiet "Gdzie poznać porządnego faceta..." i tym podobne:) W zasadzie, to wszędzie. smile Tylko z tym "wszędzie" prościej mają ludzie z dobrą prezencją, miłym usposobieniem i wyczuciem sytuacji oraz relatywnie dużą dozą pewności siebie big_smile

Ale jeśli potrzebujesz konkretów to proszę, kilka poniżej:

Moim zdaniem najlepszą metodą poznawania ludzi jest po prostu chodzenie na imprezy/spotkania ze znajomymi, na piwo, grille itd. Nawet coś samemu zorganizować dla znajomych, ludzi z pracy. Jak się towarzystwo miksuje, to można czasami koleżankę kolegi poznać itd. itp. Warto być uśmiechniętym i otwartym i w takiej niezobowiązującej atmosferze cieszyć się towarzystwem innych. Wiesz, nawet jeśli nikogo nie poznasz, to będziesz się dobrze bawić.

Na imprezach tanecznych (fajne określenie) też można kogoś poznać, tylko tutaj sprawa troszkę się komplikuje. Do klubów  - jeśli taką muzykę lubisz - też chodzą  ""dobre partie" czy po prostu "normalne" dziewczyny, ale nie każda z nich, żeby kogoś poznać. Tu już trzeba trochę wyczucia, żeby rozpoznać sytuację i nie pchać się w układy z góry skazane na porażkę, np. grupa dziewczyn skoncentrowana na zabawie we własnym gronie może w ogóle nie chcieć męskiego towarzystwa. Albo np. dziewczyna, która przed Tobą podziękowała kilku innym facetom itd. itp. Trzeba też uważać, na wrażenie jakie się samemu robi. Wyciągnięta koszula i oddech zionący alkoholem - tylko wtedy jeśli panna ma już rozmazany makijaż i wypiła kilka drinków. Ja imprezuję na małej ilości alkoholu i nie znoszę typów, którzy chcą sobie ze mnie zrobić wieszak do tańczenia albo pijacki konfesjonał. Dodam jedynie rzecz oczywistą, że wyluzowanie, pewność siebie i niezły wygląd na imprezach tanecznych pomagają, ale moim zdaniem bardziej liczy się umiejętność wyboru obiektu adoracji. I pozbycie się uprzedzeń, że nikogo wartościowego się nie pozna tongue

A inne miejsca to zazwyczaj związane są z konkretnymi zainteresowaniami Twoimi własnymi lub "nabytymi". Nie wiem, czym Ty się interesujesz, ale z tych "zainteresowań", które można łatwo nabyć to ja facetom do znudzenia polecam kursy salsy czy innych tańców użytkowych, bo z opowieści koleżanek wiem, że cierpią tam na niedobór partnerów. Festiwale muzyczne czy filmowe to prosta okazja do poznania ludzi o  podobnych zainteresowaniach. Na kursach językowych też można poznać dziewczyny i co więcej, bardzo łatwo znajomość rozwijać, choćby pod pretekstem pożyczenia notatek, tak samo jak na szkoleniach czy kursach poszerzania wiedzy zawodowej.

Oczywiście w porównaniu z powyższymi "sposobami" internet ma tę przewagę, że jest szybszy i wygodniejszy. Od razu masz zestaw kandydatek, od razu wyfiltrowujesz, która może Cię zainteresować. Nie trzeba się nawet ruszać z domu. Wszystkie inne metody wymagają nakładu czasu, autentycznego wysiłku i wyjścia ze strefy własnego komfortu. Nie każdemu się chce, nie każdy ma czas.

W pracy dziewczyny w moim wieku też zajęte:)
Widzisz powiedziałaś, że kobiety są kobiety są znudzone  aktywnym poszukiwaniem faceta, ja w to do końca nie wierzę, że poszukują go ,,aktywnie''. Sam już popadam w takie znudzenie, ile można próbować, znam swoją wartość i uważam, że mam prawo liczyć na trochę zaangażowania z drugiej strony. Jeśli fajna dziewczyna odtrąca tylu facetów, znaczy, że jest dla mnie zatwardziałą singielką albo ma zbyt duże wymagania. Ja tak nie wybrzydzam, jestem jak najbardziej gotów nawet na jedną noc zaszaleć, co tez mi niezbyt wychodzi.

89 Ostatnio edytowany przez black_widow (2015-07-21 19:18:00)

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?

A widzisz ja np jestem osobą bezpośrednią, nienawidzę tańców godowych (tzn może mi się podobasz a może nie -domyś się) z żadnej strony. Albo ktoś mi się podoba albo nie. Sytuacja zero jedynkowa. Jak mi się facet podoba to mu mówię że tak jest i ze chciała bym go lepiej poznać. Nigdy nie miałam z tym problemu. Tylko widzisz im wtedy jakby zaczyna mniej zależeć. I w końcu przestaje wcale. Więc np w tej chwili podoba mi się pewien facet ja chyba jemu też, ale już przystopowalam. I naprawdę normalnie napisała bym wiadomość żeby np wiedział że o nim myślę (aktualnie jest do końca sierpnia w pracy za granicą i ma kiepski dostęp do netu) ale nie zrobię tego żeby nie myślał że już mnie ma. Chociaż i tak mi się wydaje ze on już jest pewien i przestaje mu zależeć eh...

Edit: Ja nawet więcej! Aktualnie zastanawiam się jak to zrobić żeby zaczął się zastanawiać czy aby mu się nie wymykam, a jednocześnie żeby nie zaczął uważać że go olalam! Jakiś pomysł? big_smile

90

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?

boris...tak mi przyszlo do glowy, jak cie czytam...(oczywiscie moge sie mylic)

jak ty poznajac dziewczyne masz postawe:
"zaszalejmy, a moze cos z tego wyjdzie, a jak nie, tez ok"
to kobieta odbiera to...raczej negatywnie....

ona nie chce "zaszalec na probe, a jak sie znudzi, to sie ja wymieni"

moze taki odbior ciebie jest jakas przyczna niepowodzen?
ja rozumiem, ze ty nie mowisz tego w zlej woli....ale to odpycha....


black widow- tez to zauwazylam- wszyscy deklaruja , ze oczekuja jasnych przekazow...
a jak powiesz wprost facetowi(z ktorym jeszcze nie jestes w zwiazku), ze ci na nim zalezy.....
to znika, olewa, i szuka takiej, ktora jest niepewna, ktora zwodzi....


od siebie:
byl cieply weekend, chcialam wybyc z domu....
mam w tel. kilka kontaktow, meskich i zenskich...
zenskie weekend spedzaja z rodzina, z facetem...(normalka)
meskie......niby moglabym zaproponowac wspolne wyjscie, ale tego nie zrobie...
czemu?

bo zacznie sie polemika, czy tesknie, co czuje i czego oczekuje...
bo zrobi mi taaaaka laske, ze dal sie z tego domu wywlec...
bo uzna, ze takie poswiecenie wymaga zadoscuczynienia....

czniam...
jeden weekend snulam sie sama, w zieleni...
drugi weekend wyciagnelam dziecia, zeby go troche przeczolgac(na wycieczce rowerowej)

tak to w praktyce wyglada.....

91 Ostatnio edytowany przez black_widow (2015-07-21 19:57:59)

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?

Chyba trzeba zastosować się do rad z książki 'mezczyzni kochają zolzy ' i chociaż na początku udawać, że jestem nie do końca zainteresowana. Ale to jest okropne sad i serio tak jest ze jak ja mówię że mi zależy to panowie robią w tył zwrot. A mam takiego jednego któremu jasno powiedziałam że nic z tego i olewam go raczej a do niego nie dociera sad
To chyba zacznę olewac i tego. Tylko nie wiem jak to zrobić, żeby wyszło dobrze hmm

92 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-07-21 20:00:06)

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?
black_widow napisał/a:

Chyba trzeba zastosować się do rad z książki 'mezczyzni kochają zolzy ' i chociaż na początku udawać, że jestem nie do końca zainteresowana. Ale to jest okropne sad i serio tak jest ze jak ja mówię że mi zależy to panowie robią w tył zwrot. A mam takiego jednego któremu jasno powiedziałam że nic z tego i olewam go raczej a do niego nie dociera sad
To chyba zacznę olewac i tego. Tylko nie wiem jak to zrobić, żeby wyszło dobrze hmm

nooo, ja ci nie doradze....niestety...

93 Ostatnio edytowany przez hans9123 (2015-07-21 20:08:40)

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?
oldorando napisał/a:

boris...tak mi przyszlo do glowy, jak cie czytam...(oczywiscie moge sie mylic)

jak ty poznajac dziewczyne masz postawe:
"zaszalejmy, a moze cos z tego wyjdzie, a jak nie, tez ok"
to kobieta odbiera to...raczej negatywnie....

ona nie chce "zaszalec na probe, a jak sie znudzi, to sie ja wymieni"

moze taki odbior ciebie jest jakas przyczna niepowodzen?
ja rozumiem, ze ty nie mowisz tego w zlej woli....ale to odpycha....


black widow- tez to zauwazylam- wszyscy deklaruja , ze oczekuja jasnych przekazow...
a jak powiesz wprost facetowi(z ktorym jeszcze nie jestes w zwiazku), ze ci na nim zalezy.....
to znika, olewa, i szuka takiej, ktora jest niepewna, ktora zwodzi....


od siebie:
byl cieply weekend, chcialam wybyc z domu....
mam w tel. kilka kontaktow, meskich i zenskich...
zenskie weekend spedzaja z rodzina, z facetem...(normalka)
meskie......niby moglabym zaproponowac wspolne wyjscie, ale tego nie zrobie...
czemu?

bo zacznie sie polemika, czy tesknie, co czuje i czego oczekuje...
bo zrobi mi taaaaka laske, ze dal sie z tego domu wywlec...
bo uzna, ze takie poswiecenie wymaga zadoscuczynienia....

czniam...
jeden weekend snulam sie sama, w zieleni...
drugi weekend wyciagnelam dziecia, zeby go troche przeczolgac(na wycieczce rowerowej)

tak to w praktyce wyglada.....

Ta sama sytuacja u mnie w telefonie dużo żeńskich kontaktów ale nie ma sensu dzwonić pisać bo zacznie się durna polemika ehhh jakby tak ludzie mogli bez zobowiązań wyskoczyć na rower itp.

black-widow chyba lepiej będzie jak pokażesz że masz go w dupie bo jeśli chodzi o kobiety to kiedy mi zaczyna zależeć to wszystko szlag trafia.

94

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?
hans9123 napisał/a:

Ta sama sytuacja u mnie w telefonie dużo żeńskich kontaktów ale nie ma sensu dzwonić pisać bo zacznie się durna polemika ehhh jakby tak ludzie mogli bez zobowiązań wyskoczyć na rower itp.

black-widow chyba lepiej będzie jak pokażesz że masz go w dupie bo jeśli chodzi o kobiety to kiedy mi zaczyna zależeć to wszystko szlag trafia.

Widzisz ja bardzo chętnie wyskoczyła bym z kolegą na rower. Ale chciała bym też wiedzieć że to jest poprostu kolega. Nie było między nami chemii i wiemy, że jesteśmy tylko kolegami. I super. Ale nie wchodzi to w grę kiedy to nie zostało powiedziane. Tzn. Poznaliśmy się, były jakieś podchody i nagle ni z tego ni z owego się skończyły .Nie wchodzi to wtedy w grę.
Ale że co? Całkiem mam go olać? To pomyśli że już nie chcę go poznawać. Przed wyjazdem napisał mi coś takiego, że już kiedyś miał taką sytuację że przed poznał wartościowa dziewczynę, a jak wrócił to już się do niego nie odzywala.

95

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?
oldorando napisał/a:

black widow- tez to zauwazylam- wszyscy deklaruja , ze oczekuja jasnych przekazow...
a jak powiesz wprost facetowi(z ktorym jeszcze nie jestes w zwiazku), ze ci na nim zalezy.....
to znika, olewa, i szuka takiej, ktora jest niepewna, ktora zwodzi.....

To takich facetów trzeba zwyczajnie olać.
Ja bym się ucieszył jakbym dostał taki jasny sygnał ze dziewczynie też zależy i relacja wskoczyła by na kolejny poziom ale cóż, ciągle trafiałem na takie niedostępne co lubią bawić się facetami.

96

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?
oldorando napisał/a:

boris...tak mi przyszlo do glowy, jak cie czytam...(oczywiscie moge sie mylic)

jak ty poznajac dziewczyne masz postawe:
"zaszalejmy, a moze cos z tego wyjdzie, a jak nie, tez ok"
to kobieta odbiera to...raczej negatywnie....

ona nie chce "zaszalec na probe, a jak sie znudzi, to sie ja wymieni"

moze taki odbior ciebie jest jakas przyczna niepowodzen?
ja rozumiem, ze ty nie mowisz tego w zlej woli....ale to odpycha....


black widow- tez to zauwazylam- wszyscy deklaruja , ze oczekuja jasnych przekazow...
a jak powiesz wprost facetowi(z ktorym jeszcze nie jestes w zwiazku), ze ci na nim zalezy.....
to znika, olewa, i szuka takiej, ktora jest niepewna, ktora zwodzi....


od siebie:
byl cieply weekend, chcialam wybyc z domu....
mam w tel. kilka kontaktow, meskich i zenskich...
zenskie weekend spedzaja z rodzina, z facetem...(normalka)
meskie......niby moglabym zaproponowac wspolne wyjscie, ale tego nie zrobie...
czemu?

bo zacznie sie polemika, czy tesknie, co czuje i czego oczekuje...
bo zrobi mi taaaaka laske, ze dal sie z tego domu wywlec...
bo uzna, ze takie poswiecenie wymaga zadoscuczynienia....

czniam...
jeden weekend snulam sie sama, w zieleni...
drugi weekend wyciagnelam dziecia, zeby go troche przeczolgac(na wycieczce rowerowej)

tak to w praktyce wyglada.....

Wybacz, ale nie jestem w stanie tego zrozumieć, moja logika tego nie pojmuje....
Po pierwsze - Ja takich rzeczy nie mówię, jak to widać proszę na to jakieś dowody?
Po drugie - Lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu, jak nie wyjdzie na stałe, czemu nie raz, zawsze rozważam taką opcję, i nie uważam, że to coś złego kto tak zrobił, nie ma prawa mi wypomnieć

Uważam, że kobieta, też ma prawo mieć ochotę na seks, i nie uważam ją za żadną puszczalską itp.
Czy naprawdę są tak ważne opinie innych?
Czy ten kac moralny jest naprawdę tak ciężki?
Liczy też się jakaś bliskość, choćby na chwilę
Przepraszam , ale czytając, niektóre posty powątpiewam czy kobiety mają emocje, czy są ludźmi smile

97

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?
PaniRedaktor napisał/a:

2 m-ce temu zarejestrowałam sie na kilku portalach randkowych w celu poznania faceta. Przeglądałam użytkowników i zagadywałam do tych, którzy mi się podobali. Niektórzy nawet zachęcali na swoich profilach do kontaktu. I co? Może 1 odpisał. Na kilku- kilkunastu, do których zagadałam. Nie jestem zezowata ani kulawa, mam w profilu ładne zdjęcie, umiem napisać maila z sensem. No cóż... Gdy opowiedziałam to koleżance, ona z dezaprobatą stwierdziła, że kobieta zagadująca facetów w necie uważana jest za desperatkę, dlatego nigdy, przenigdy nie należy się odzywać jako pierwszej. No cóż- tak jak Czarna- lubię brać sprawy we własne ręce, nie jestem specjalnie nieśmiała, a zagadywanym panom nie proponowałam miłości aż po grób, ale niezobowiązującą kawę.

Z tym się nie zgodzę - kobiety zagaduja i nie sa traktowane jak desperatki. Mysle, ze pisalas do takich ludzi, ktorzy jakas slodka dziewczynke owijali sobie wokol palca i nie mieli czasu odpisac(chociaz faktem jest, ze brak odpisania nawet w stylu "nie mam czasu" albo "nie takiej kobiety szukam" jest brakiem kultury i oglady).
Testowo mozna zalozyc konto na tym profilu faceta i wysylac 100 wiadomosci - jesli zdjecia nie byly robione w BMW albo na jachcie to na 100 wiadomosci otrzyma sie najwyzej kilka zwrotek a czesto moze nawet zadnej.


PaniRedaktor napisał/a:

Mamy kryzys męskości. Gdy w jakimś wątku na tym forum opisałam swoje internetowe "podboje", to faceci odpisywali, że odstraszam mężczyzn, bo jestem zbyt pewna siebie. Więc, Autorze Wątku, masz odpowiedź, dlaczego kobiety nie mają ochoty zagadywać.

Z tym sie zgodze - mamy kryzys meskosci.

98

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?

Boris, zle mnie zrozumiales....
Ja cie nie krytykuje, jak dla mnie, mozesz sobie sypiac nawet z babcia emerytka....

Ja po prostu spotykam sie czasem z taka postawa panow z portalu, ze sa zainteresowani seks relacja, i dopuszczaja mozliwosc, ze z tego cos bedzie...

Tym samym, przedstawiam ci punkt widzenia drugiej strony- kobiety zadko sa zainteresowane seks ukladem z nieznajomym, ( nawet z opcja, ze moze kiedys poznaja sie blizej)

W ich odbiorze, to jest traktowanie ich przedmiotowo- to prawie tak, jak bys powiedzial" sluchaj, nie stac mnie na kurwy, to moze ty mi bedziesz dupy dawac?"
Ubierz to w takie slowa, i zobacz jak to brzmi?

Uwierz mi- kobiety w necie maja po uszy takich propozycji...i zazwyczaj nie sa zainteresowane...

Nie wiem, jak ty z tymi kobietami gadasz...ale przyszlo mi na mysl, ze mozesz byc tak odbierany, i moze ci to utrudniac poznanie kogos...

PS nie chodzi o opinie, kaca, czy pozory...
Bo, jesli jakac dziewczyna bedzie chciala sie przespac z nieznajomym z netu, to pozostanie to tylko jej wylaczna sprawa...problem w tym, ze ona zazwyczaj NIE CHCE seksu z kims, do kogo nic nie czuje....

99

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?
an0nim napisał/a:
PaniRedaktor napisał/a:

2 m-ce temu zarejestrowałam sie na kilku portalach randkowych w celu poznania faceta. Przeglądałam użytkowników i zagadywałam do tych, którzy mi się podobali. Niektórzy nawet zachęcali na swoich profilach do kontaktu. I co? Może 1 odpisał. Na kilku- kilkunastu, do których zagadałam. Nie jestem zezowata ani kulawa, mam w profilu ładne zdjęcie, umiem napisać maila z sensem. No cóż... Gdy opowiedziałam to koleżance, ona z dezaprobatą stwierdziła, że kobieta zagadująca facetów w necie uważana jest za desperatkę, dlatego nigdy, przenigdy nie należy się odzywać jako pierwszej. No cóż- tak jak Czarna- lubię brać sprawy we własne ręce, nie jestem specjalnie nieśmiała, a zagadywanym panom nie proponowałam miłości aż po grób, ale niezobowiązującą kawę.

Z tym się nie zgodzę - kobiety zagaduja i nie sa traktowane jak desperatki. Mysle, ze pisalas do takich ludzi, ktorzy jakas slodka dziewczynke owijali sobie wokol palca i nie mieli czasu odpisac(chociaz faktem jest, ze brak odpisania nawet w stylu "nie mam czasu" albo "nie takiej kobiety szukam" jest brakiem kultury i oglady).
Testowo mozna zalozyc konto na tym profilu faceta i wysylac 100 wiadomosci - jesli zdjecia nie byly robione w BMW albo na jachcie to na 100 wiadomosci otrzyma sie najwyzej kilka zwrotek a czesto moze nawet zadnej.


PaniRedaktor napisał/a:

Mamy kryzys męskości. Gdy w jakimś wątku na tym forum opisałam swoje internetowe "podboje", to faceci odpisywali, że odstraszam mężczyzn, bo jestem zbyt pewna siebie. Więc, Autorze Wątku, masz odpowiedź, dlaczego kobiety nie mają ochoty zagadywać.

Z tym sie zgodze - mamy kryzys meskosci.

Sluchajcie...
Facet chce " wyrwac panne", w wersji dla dojrzalych" oczarowac kobiete"....
Nie zdazy sie zdecydowac, a ona mu z grubej rury wyskakuje z propozycja ...kawy...
( no, trudno mu myslec, ze namowil ja na kawe, ze zachecil ja do spotkania, )
Gorzej- ona mu po pierwszej rozmowie wysyla nr. Tel.( to moj przypadek)
Jak on moze myslec, ze " zdobyl jej numerek"

Jak on sie z ta pania umowi, to ona go uwiedzie, zgwalci, i za wlosy zawlecze do oltarza...
A on, jak ten bezwolny worek, nie bedzie mial w tym nic do powiedzenia- on stawia opor juz na starcie tej babskiej inicjatywy..
To ich po prostu kastruje...tu nie ma sie o co starac...o co zabiegac....

Zrodlo:
Badoo
50% panow, ktorym dalam swoj numer przed spotkaniem, ochrzanilo mnie , ze jestem " zdzira", latwa, i wycofalo sie ze spotkania.....
To daje do myslenia....

100 Ostatnio edytowany przez mglisty (2015-07-22 02:24:16)

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?

Lubię kobiety, które nie boją się pierwsze zagadać. Zawsze to miła odmiana. Prawdopodobnie nigdy nie poznałbym swojej dziewczyny, gdyby nie podeszła i nie zaproponowała spotkania smile A jeżeli jakiś delikwent twierdzi, że takie panie są łatwe, to jest delikatnie mówiąc ograniczony umysłowo. Należy takiego osobnika ignorować, a najlepiej omijać z daleka.

101

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?
Boris napisał/a:

W pracy dziewczyny w moim wieku też zajęte:)
Widzisz powiedziałaś, że kobiety są kobiety są znudzone  aktywnym poszukiwaniem faceta, ja w to do końca nie wierzę, że poszukują go ,,aktywnie''. Sam już popadam w takie znudzenie, ile można próbować, znam swoją wartość i uważam, że mam prawo liczyć na trochę zaangażowania z drugiej strony. Jeśli fajna dziewczyna odtrąca tylu facetów, znaczy, że jest dla mnie zatwardziałą singielką albo ma zbyt duże wymagania. Ja tak nie wybrzydzam, jestem jak najbardziej gotów nawet na jedną noc zaszaleć, co tez mi niezbyt wychodzi.

Boris, napisałam, że są kobiety które ODPUŚCIŁY aktywne szukanie faceta, a nie że są tym znudzone. Dla mnie to różne pojęcia. Odpuszczenie polega na tym, że nie starasz się aktywnie przyciągnąć uwagi faceta np. pisząc czy zapraszając gdzieś, chyba że trafi się ktoś naprawdę godny uwagi. A jak się nie trafi, to trudno. Znudzenie kojarzy mi się z byciem księżniczką i robieniem komuś łaski, że poświęci mu się trochę czasu i widocznym niezadowoleniem, że nie trafił się jeszcze książę. Na portalach pewnie są i jedne i drugie.

Natomiast odnoszę wrażenia, że zaczynasz trochę marudzić? Przez trzy strony ludzie Ci piszą różne rzeczy próbując pomóc Ci zrozumieć przyczynę sytuacji, a Ty nadal swoje: : "ile można próbować, znam swoją wartość i uważam, że mam prawo liczyć na trochę zaangażowania z drugiej strony".  (Mnie swoją drogą ciekawią fakty, tzn. ile było tych prób umówienia się np. w ciągu ostatniego miesiąca? Ile z nich zaowocowało spotkaniem? ile spotkań było fajnych DLA CIEBIE? (Okres możesz wydłużyć do dwóch miesięcy).)

Oczywiście masz prawo liczyć na zaangażowanie z drugiej strony. Tylko że biorąc pod uwagę realia (ogólne nastawienie kobiet, podrywanie przez portal) prawdopodobieństwo spełnienia Twoich oczekiwań nie jest tak duże jakbyś chciał. Na to nie masz wpływu. Możesz spróbować zmienić tylko swoje podejście
Przeczytać, co Ci tu ludzie napisali jeszcze raz. Może odpuścić na jakiś czas randki z netu? Może - tutaj spekuluję - zweryfikować swoje oczekiwania? A może jednak zmienić styl życia?
Albo iść do szamana, żeby jakimś wspomagającym zaklęciem pomógł Ci trafić na dziewczynę, która będzie wystarczająco dobrą partią, wyglądała odpowiednio i jeszcze Cię zaczepi i będzie uwodzić w sposób przez Ciebie oczekiwany. I jeszcze spotkasz ją w necie. tongue 


Na koniec: proszę nie uogólniaj. Mnie niebotycznie irytują komentarze pt. "fajna dziewczyna odtrąca tylu facetów, znaczy, że jest dla mnie zatwardziałą singielką albo ma zbyt duże wymagania". Dużo w tym stwierdzeniu ogólników, a wydźwięk negatywny.
Bo:
Co to znaczy TYLU FACETÓW? 5 na miesiąc? 10 na tydzień? 1  na dzień?
I co znaczy ODTRĄCA? Nie chce się z nimi umawiać na spotkania we dwoje czy nie chce z nimi ciągnąć dłuższej relacji? Czy może nie chce jej się wysłuchiwać komplementów i zaproszeń od nieatrakcyjnych dla niej facetów? Zwłaszcza posiadających dziewczyny/żony/dzieci?
I co to są ZBYT DUŻE WYMAGANIA? Zapytałeś jakie ma/mają? A może jak je porównasz ze swoimi, to wcale nie wyjdą na takie duże? (Na ten temat na wielu wątkach jest sporo dyskusji, gdzie i faceci i kobiety narzekają jedni na drugich. I faktycznie są sytuacje, gdzie oczekiwania są wysokie i niewiele jednostek je spełnia, np. dziewczyna ma być domatorką i intelektualistka, ale powinna umieć również brylować w dyskotece i zrobić striptiz. I tak dalej.  Ale często ludzie nie rozumieją, że wymagania sa kwestią indywidualną.
Zapytałabym, co jeszcze znaczy FAJNA DZIEWCZYNA, ale zakładam, że chodziło Ci to te koleżanki, które znasz i które są same i uważasz je za fajne (w necie pojęcie fajna to chyba "ma ładne zdjęcia i dobry opis"). Tylko zwróć też uwagę, że ktoś może być fajnym znajomym, ale niestety - z różnych powodów - trudnym partnerem w związku i trudno mu znaleźć partnera, który z nim wytrzyma.

102 Ostatnio edytowany przez mariusz30 (2015-07-22 17:05:00)

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?

Czytając ten wątek nasówa mi się takie pytanie. Dlaczego w dzisiejszych czasach jest tak trudno dogadać się z płcią przeciwną? Skąd biorą się te wszystkie problemy typu - Nie zaproszę go/ją na rower, nie wyślę sms-a  bo sobie za dużo pomyśli, nie pokażę jemu/jej, że mi zależy bo mnie oleje itp. To jakies chore jest wszystko. Musimy tak grać i robić podchody? Nie można się traktować zwyczajnie po ludzku? Z 30 lat temu chyba tak nie było, z tego co starsi ludzie opowiadają? Wiadomo, że nie każy z każdym do siebie pasuje, ale to co się teraz dzieje to jakaś masakra, podobnych tematów wciąż przybywa!

103 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-07-22 17:13:37)

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?
mariusz30 napisał/a:

Czytając ten wątek nasówa mi się takie pytanie. Dlaczego w dzisiejszych czasach jest tak trudno dogadać się z płcią przeciwną? Skąd biorą się te wszystkie problemy typu - Nie zaproszę go/ją na rower, nie wyślę sms-a  bo sobie za dużo pomyśli, nie pokażę jemu/jej, że mi zależy bo mnie oleje itp. To jakies chore jest wszystko. Musimy tak grać i robić podchody? Nie można się traktować zwyczajnie po ludzku? Z 30 lat temu chyba tak nie było, z tego co starsi ludzie opowiadają? Wiadomo, że nie każy z każdym do siebie pasuje, ale to co się teraz dzieje to jakaś masakra!

Wypowiem sie w imieniu starszych ludzi...;-)

Taki jest odbior- jak sie cos powie/zrobi to jest szukanie ukrytych przekazow...czemu?

Bo kobiety tak robia, wiec mezczyzni sa nauczeni tych ukrytych sygnalow szukac.
Skoro panowie szukaja ukrytych sygnalow, kobiety kombinuja z sygnalami...

I to sie tak nakreca...
Zobaczcie sobie watek" zerwanie kontaktu, szybkie pytanie"

Jak ja bym chciala " dac facetowi do zrozumienia, ze mi na nim zalezy",
To bym palnela cos w stylu
" lubie twoje towarzystwo"
" dobrze sie bawilam"
" chetnie spedzam z toba czas"
" jestes fajnym czlowiekiem"
" lubie cie"
Lubie cos tam...np twoje poczucie humoru"
( cholera- takie deklaracje, na pewnym etapie znajomosci wydaja mi sie normalne, toz to nie oswiadczyny, to nie deklaracja zwiazkowa- to prosty przekaz, ktory mowi dokladnie to, co co mowi- bez dwuznacznosci)

A nie opowiadala o moich kontaktach z innymi facetami, i zadawala podchwytliwe pytania.....
Ale, widac, to ja jestem nienormalna, i ogolnie dinozaur....

104

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?

Ja też raczej mówię prosto z mostu co uważam, czego chcę. Niestety, wielu facetów wymięka w obliczu takiej bezpośredniości i zapomina języka w gębie. Jak gdyby oczekiwali nieustających gierek. Mnie na nie szkoda czasu.

105

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?
PaniRedaktor napisał/a:

Ja też raczej mówię prosto z mostu co uważam, czego chcę. Niestety, wielu facetów wymięka w obliczu takiej bezpośredniości i zapomina języka w gębie. Jak gdyby oczekiwali nieustających gierek. Mnie na nie szkoda czasu.

I dlatego pisalam w twoim watku, ze ciezko ci bedzie...
Ze odstraszasz....
Absolutnie nie chcialam cie obrazic, wyzwac od babochlopow, i zrobic z ciebie modliszke!!
Po prostu widze, jak jest, widze, jaka masz postawe, i wesze klopoty.....

Sama sie przekonujesz, ze flirtem, dwuznacznoscia, podchodami i gierkami przyciagasz uwage- otwarta postawa odstraszasz...

Niestety- nie pomoge, bo sobie tez pomoc nie umiem....

106 Ostatnio edytowany przez mariusz30 (2015-07-22 18:00:43)

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?
PaniRedaktor napisał/a:

Ja też raczej mówię prosto z mostu co uważam, czego chcę. Niestety, wielu facetów wymięka w obliczu takiej bezpośredniości

Bo jak po kilku randkach nawijasz już o ślubie itp. to się nie dziw. Ja miałem taką sytuację. Bezpośredniość jest dobra, ale trochę trzeba mieć wyczucie, jaki temat w jakim czasie poruszyć.

107 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-07-22 18:01:01)

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?
mariusz30 napisał/a:
PaniRedaktor napisał/a:

Ja też raczej mówię prosto z mostu co uważam, czego chcę. Niestety, wielu facetów wymięka w obliczu takiej bezpośredniości

Bo jak po kilku randkach nawijasz już o ślubie itp. to się nie dziw. Ja miałem taką sytuację. Bezpośredniość jest dobra ale trochę trzeba mieć wyczucie jaki temat w jakim cvzasie poruszać.

Podalam przyklady mojej bezposredniosci...( w poscie 103)
Uwazasz ze sa " odstraszajace"?

108

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?
mariusz30 napisał/a:
PaniRedaktor napisał/a:

Ja też raczej mówię prosto z mostu co uważam, czego chcę. Niestety, wielu facetów wymięka w obliczu takiej bezpośredniości

Bo jak po kilku randkach nawijasz już o ślubie itp. to się nie dziw. Ja miałem taką sytuację. Bezpośredniość jest dobra, ale trochę trzeba mieć wyczucie, jaki temat w jakim czasie poruszyć.

Rozumiem, że bezpośredniość jest tylko dobrze widziana, gdy niewiasta proponuje "weź mnie tu i teraz" big_smile? Każdy popycha inicjatywę w stronę, którą jest najbardziej zainteresowany wink

109

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?

Uważam , że są ok. Ale pod warunkiem, że za często tego nie mówisz. Np. z trzy razy na jednej randce to może być odstraszające.

110

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?
LunaPARK napisał/a:

Rozumiem, że bezpośredniość jest tylko dobrze widziana, gdy niewiasta proponuje "weź mnie tu i teraz" big_smile?

Wiesz "głodnemu chleb na myśli" big_smile

111

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?
mariusz30 napisał/a:
LunaPARK napisał/a:

Rozumiem, że bezpośredniość jest tylko dobrze widziana, gdy niewiasta proponuje "weź mnie tu i teraz" big_smile?

Wiesz "głodnemu chleb na myśli" big_smile

Głodny głodnemu wypomni wink

112

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?
mariusz30 napisał/a:

Uważam , że są ok. Ale pod warunkiem, że za często tego nie mówisz. Np. z trzy razy na jednej randce to może być odstraszające.

Pisalam o sytuacji, kiedy juz sie troche znamy...

Tylko nie ma w tym, nic intrygujacego, tajemniczego, niedopowiedzianego, ...brak tu bajeru- dlatego to pomylka...

Swoja droga, zastanawia mnie, jesli faceci tak lubia podchody, to moze sami je robia?

113

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?
oldorando napisał/a:

Swoja droga, zastanawia mnie, jesli faceci tak lubia podchody, to moze sami je robia?

Mylisz się. Faceci nie lubią podchodów. Bynajmniej większość.
Z szczerością i otwrtością też jest różnie. Szczerość do bólu może zaszkodzić. Zależy od sytuacji, mimo wszystko jednak lepiej być szczerym niż owijać...

114 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-07-22 18:42:01)

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?

Opisze tu sytuacje ze spotkania:

Facet fajny, nie powiem...czaruje, bajeruje, uwodzi....
Widze jego wysilek- chce pomoc...mowie wprost, ze prosta jestem jak konstrukcja cepa, i do mnie trzeba wprost.
On mi na to, ze nie, nie prawda, jestem natura niezwykle skomplikowana...
Ja mu- ze przeciez mnie nie zna, a serio- podchody zaprowadza go wylacznie na manowce..
On odpowiada, ze ja oczekiwalam zaprzeczenia....

( gadaj glupi z kolowatym)

Po jakims czasie dowiedzialam sie, ze:
Chce byc dla mnie wyzwaniem
Szuka zwiazku
Nie jest gotowy na zwiazek
Bardzo mnie ceni
Nie chce mnie
Innej tez nie chce
Ale w ogole to kogos chce
Ze mial i ma wiele kobiet
Ze jest samotny
Ze chce, zebym tesknila
Ze nie chce mnie zranic..


( to tylko czesc)
Oczywiscie- ja sobie odpuscilam.
Zadzwoni, to pogadamy, nie, to nie...

PS odzywa sie co jakis czas i opowiada o swich podbojach
Konia z rzedem, kto to zrozumie

115 Ostatnio edytowany przez mariusz30 (2015-07-22 18:48:37)

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?

No to jakiś pajac chyba. Kogoś chce a za chwilę, że ma wiele kobiet gada? On może ma, ale coś z głową smile Widocznie masz pecha, że na takich trafiasz albo przyciągasz jakoś takich dziwnych typków. Nie wiem.
Tylko też nie rozumiem na jakiej podstawie Ty go postrzegasz, że to fajny facet? Jak odwala takie szopki to w życiu bym nie stwierdził, że jest to spoko gość.

116

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?
mariusz30 napisał/a:

No to jakiś pajac chyba. Kogoś chce a za chwilę, że ma wiele kobiet gada? On może ma, ale coś z głową smile Widocznie masz pecha, że na takich trafiasz albo przyciągasz jakoś takich dziwnych typków. Nie wiem.

Chyba przyciagam...bo to byl i tak lekki przypadek...

117

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?

Piszecie: trzeba to, trzeba tamto, nie można tego i tamtego. A prawda jest taka: jak się komuś NAPRAWDĘ podobasz, to nic nie musisz robić, wystarczy spektakularnie nie spieprzyć. A "zdobywanie" kogoś jest skuteczne tylko na krótką metę. Do czasu aż ten ktoś, kogo zdobyłeś/zdobyłaś pozna kogoś kto mu się NAPRAWDĘ podoba. Dlatego te całe narzekanie na chłopaków czy dziewczyny, że nie odpisali czy za późno odpisali, że unikają, że zachowują się dziwnie, to wynika z tej prostej przyczyny, że im się tak NAPRAWDĘ, tak na sto procent, nie podobamy. It is as simple as that.

118

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?
wont napisał/a:

Piszecie: trzeba to, trzeba tamto, nie można tego i tamtego. A prawda jest taka: jak się komuś NAPRAWDĘ podobasz, to nic nie musisz robić, wystarczy spektakularnie nie spieprzyć. A "zdobywanie" kogoś jest skuteczne tylko na krótką metę. Do czasu aż ten ktoś, kogo zdobyłeś/zdobyłaś pozna kogoś kto mu się NAPRAWDĘ podoba. Dlatego te całe narzekanie na chłopaków czy dziewczyny, że nie odpisali czy za późno odpisali, że unikają, że zachowują się dziwnie, to wynika z tej prostej przyczyny, że im się tak NAPRAWDĘ, tak na sto procent, nie podobamy. It is as simple as that.

To, tyz prowda...

Ale z drugiej strony, mialam i takie randki( pierwsze i ostatnie) na ktorych facet planowal slub i reszte zycia razem..

Na 100% pasowalo, i uciakalam, az sie kurzylo.....

119

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?
oldorando napisał/a:

Ale z drugiej strony, mialam i takie randki( pierwsze i ostatnie) na ktorych facet planowal slub i reszte zycia razem..

Na 100% pasowalo, i uciakalam, az sie kurzylo.....

To się zalicza do kategorii "spektakularnie spieprzyć" wink

120

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?
wont napisał/a:
oldorando napisał/a:

Ale z drugiej strony, mialam i takie randki( pierwsze i ostatnie) na ktorych facet planowal slub i reszte zycia razem..

Na 100% pasowalo, i uciakalam, az sie kurzylo.....

To się zalicza do kategorii "spektakularnie spieprzyć" wink

Nie, to sie zalicza do kategorii- uciekac przed popaprancem!!
Hahaha...

121

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?
oldorando napisał/a:
wont napisał/a:
oldorando napisał/a:

Ale z drugiej strony, mialam i takie randki( pierwsze i ostatnie) na ktorych facet planowal slub i reszte zycia razem..

Na 100% pasowalo, i uciakalam, az sie kurzylo.....

To się zalicza do kategorii "spektakularnie spieprzyć" wink

Nie, to sie zalicza do kategorii- uciekac przed popaprancem!!
Hahaha...

Te dzisiejsze kobiety to w ogóle nie są za grosz romantyczne. A o miłości od pierwszego wejrzenia do grobowej deski słyszała? smile

Nie? Ja słyszałem. Ale nie widziałem... smile

122

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?
wont napisał/a:
oldorando napisał/a:
wont napisał/a:

To się zalicza do kategorii "spektakularnie spieprzyć" wink

Nie, to sie zalicza do kategorii- uciekac przed popaprancem!!
Hahaha...

Te dzisiejsze kobiety to w ogóle nie są za grosz romantyczne. A o miłości od pierwszego wejrzenia do grobowej deski słyszała? smile

Nie? Ja słyszałem. Ale nie widziałem... smile

Slyszalam slyszalam...

Slyszalam tez o UFO i piorunie kulistym...:-) :-) :-) :-)

123

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?
oldorando napisał/a:
wont napisał/a:
oldorando napisał/a:

Nie, to sie zalicza do kategorii- uciekac przed popaprancem!!
Hahaha...

Te dzisiejsze kobiety to w ogóle nie są za grosz romantyczne. A o miłości od pierwszego wejrzenia do grobowej deski słyszała? smile

Nie? Ja słyszałem. Ale nie widziałem... smile

Slyszalam slyszalam...

Slyszalam tez o UFO i piorunie kulistym...:-) :-) :-) :-)

Też słyszałem o UFO. A wiesz jaka jest różnica pomiędzy UFO a miłością-od-pierwszego-wejrzenia-do-grobowej deski?

UFO istnieje smile

Łojezuuu jaaki suchar, sorki smile

124

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?
oldorando napisał/a:

To, tyz prowda...

Tak z ciekawości zapytam. Ty jesteś śląsko dziołcha czy górolka?

125

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?
mariusz30 napisał/a:

Czytając ten wątek nasówa mi się takie pytanie. Dlaczego w dzisiejszych czasach jest tak trudno dogadać się z płcią przeciwną? Skąd biorą się te wszystkie problemy typu - Nie zaproszę go/ją na rower, nie wyślę sms-a  bo sobie za dużo pomyśli, nie pokażę jemu/jej, że mi zależy bo mnie oleje itp. To jakies chore jest wszystko. Musimy tak grać i robić podchody? Nie można się traktować zwyczajnie po ludzku? Z 30 lat temu chyba tak nie było, z tego co starsi ludzie opowiadają? Wiadomo, że nie każy z każdym do siebie pasuje, ale to co się teraz dzieje to jakaś masakra, podobnych tematów wciąż przybywa!

Mariusz,

dylematy i trzydzieści i pięćdziesiat lat temu moim zdaniem były te same. Odezwać się czy nie, poprosić do tańcza czy nie, lubi nie lubi. Tylko teraz zamiast gadać o tym  z kolegą/koleżanką ludzie piszą w necie...

Ale uważam też, że rozwiązywanie tych problemów było prostsze, bo:P

- ludzie więcej czasu spędzali ze sobą w bezpośrednim kontakcie, np. rozmawiając. Dwie godziny czatowania czy smsowania (wersja rozpowszechniona w dzisiejszych czasach) nigdy nie będą tak treściwe dla relacji międzyludzkiej jak dwie godziny rozmowy, gdzie oprócz słów masz jeszcze gesty i mimikę
- ludzie cześciej się ze sobą spotykali, takze w większych grupach bo nie mieli takich rozrywek jak internet - siłą rzeczy musieli się socjalizować, uczyć siebie nawzajem lepiej lub gorzej
- ludzie poświęcali sobie więcej czasu i uważniej słuchali, bo świat otaczający ich tak nie rozpraszał - mieli czas inwestować w relację, choćby po to żeby ją sprawdzić
- kobiety i mężczyźni mieli bardziej wyraźne role społeczne i tego się trzymali (wyjatki były zawsze, ale nie było aż takiej różnorodności jak teraz). Podejrzewam, że żaden facet 30 lat temu nie żaliłby się, że musi się wysilać i laski wyrywać i generalnie chciałby, żeby to jego zaczepiały, bo jemu się znudziły nieskuteczne podboje. A jakby się żalił, to by go kumple zabrali na imprezę z koleżankami ich dziewczyn i tyle. A w dzisiejszych czasach robimy psychoanalizę w internecie. Ale skoro jest popyt to jest i podaż...

Żyjemy w ciekawych czasach, ale ma to wpływ na zmianę relacji międzyludzkich, które cierpią przez brak czasu i uwagi dla drugiej osoby. Mozna to próbować indywidualnie u siebie zmieniać, ale generalnie taki mamy klimat...

126

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?
mariusz30 napisał/a:
oldorando napisał/a:

To, tyz prowda...

Tak z ciekawości zapytam. Ty jesteś śląsko dziołcha czy górolka?

Nie.
To powiedzonko z takiego goralskiego dowcipu...
Jest babska prowda,
Meska prowda,
I tyz prowda....

127

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?
wont napisał/a:
oldorando napisał/a:
wont napisał/a:

Te dzisiejsze kobiety to w ogóle nie są za grosz romantyczne. A o miłości od pierwszego wejrzenia do grobowej deski słyszała? smile

Nie? Ja słyszałem. Ale nie widziałem... smile

Slyszalam slyszalam...

Slyszalam tez o UFO i piorunie kulistym...:-) :-) :-) :-)

Też słyszałem o UFO. A wiesz jaka jest różnica pomiędzy UFO a miłością-od-pierwszego-wejrzenia-do-grobowej deski?

UFO istnieje smile

Łojezuuu jaaki suchar, sorki smile

A co?
Nie wierzysz?
Mamy tu na forum takiego amanta, co na 2 , 3 spotkaniu wyskoczyl z pierscionkiem z diamentem...
Serio, - panna sie zmyla, a on wszedl zapytac czemu....

( a ja sie zmywalam bez bizutrii...:-(  )

128

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?
oldorando napisał/a:

A co?
Nie wierzysz?
Mamy tu na forum takiego amanta, co na 2 , 3 spotkaniu wyskoczyl z pierscionkiem z diamentem...
Serio, - panna sie zmyla, a on wszedl zapytac czemu....

( a ja sie zmywalam bez bizutrii...:-(  )

Wierzę, wierzę. Czytałem tamten wątek. W to, że on wierzył, że to miłość, wierzę.

A mogłaś czekać na zaręczyny i zmywać się z pierścionkami smile

129

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?
wont napisał/a:
oldorando napisał/a:

A co?
Nie wierzysz?
Mamy tu na forum takiego amanta, co na 2 , 3 spotkaniu wyskoczyl z pierscionkiem z diamentem...
Serio, - panna sie zmyla, a on wszedl zapytac czemu....

( a ja sie zmywalam bez bizutrii...:-(  )

Wierzę, wierzę. Czytałem tamten wątek. W to, że on wierzył, że to miłość, wierzę.

A mogłaś czekać na zaręczyny i zmywać się z pierścionkami smile

Ano- widzisz, moglam...
A ja glupia zawsze stawiam sprawe jasno...:-(

A tak calkiem serio- to my gadamy o 2 roznych rzeczach:
Ja o zwiazku od pierwszego wejrzenia...
Ty o milosci od pierwszego wejrzenia....

W tym kontekscie- tamten pan wierzyl w zwiazek, nie w milosc...;-)

130 Ostatnio edytowany przez Boris (2015-07-22 22:31:42)

Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?
robingirl napisał/a:
Boris napisał/a:

W pracy dziewczyny w moim wieku też zajęte:)
Widzisz powiedziałaś, że kobiety są kobiety są znudzone  aktywnym poszukiwaniem faceta, ja w to do końca nie wierzę, że poszukują go ,,aktywnie''. Sam już popadam w takie znudzenie, ile można próbować, znam swoją wartość i uważam, że mam prawo liczyć na trochę zaangażowania z drugiej strony. Jeśli fajna dziewczyna odtrąca tylu facetów, znaczy, że jest dla mnie zatwardziałą singielką albo ma zbyt duże wymagania. Ja tak nie wybrzydzam, jestem jak najbardziej gotów nawet na jedną noc zaszaleć, co tez mi niezbyt wychodzi.

Boris, napisałam, że są kobiety które ODPUŚCIŁY aktywne szukanie faceta, a nie że są tym znudzone. Dla mnie to różne pojęcia. Odpuszczenie polega na tym, że nie starasz się aktywnie przyciągnąć uwagi faceta np. pisząc czy zapraszając gdzieś, chyba że trafi się ktoś naprawdę godny uwagi. A jak się nie trafi, to trudno. Znudzenie kojarzy mi się z byciem księżniczką i robieniem komuś łaski, że poświęci mu się trochę czasu i widocznym niezadowoleniem, że nie trafił się jeszcze książę. Na portalach pewnie są i jedne i drugie.

Natomiast odnoszę wrażenia, że zaczynasz trochę marudzić? Przez trzy strony ludzie Ci piszą różne rzeczy próbując pomóc Ci zrozumieć przyczynę sytuacji, a Ty nadal swoje: : "ile można próbować, znam swoją wartość i uważam, że mam prawo liczyć na trochę zaangażowania z drugiej strony".  (Mnie swoją drogą ciekawią fakty, tzn. ile było tych prób umówienia się np. w ciągu ostatniego miesiąca? Ile z nich zaowocowało spotkaniem? ile spotkań było fajnych DLA CIEBIE? (Okres możesz wydłużyć do dwóch miesięcy).)

Oczywiście masz prawo liczyć na zaangażowanie z drugiej strony. Tylko że biorąc pod uwagę realia (ogólne nastawienie kobiet, podrywanie przez portal) prawdopodobieństwo spełnienia Twoich oczekiwań nie jest tak duże jakbyś chciał. Na to nie masz wpływu. Możesz spróbować zmienić tylko swoje podejście
Przeczytać, co Ci tu ludzie napisali jeszcze raz. Może odpuścić na jakiś czas randki z netu? Może - tutaj spekuluję - zweryfikować swoje oczekiwania? A może jednak zmienić styl życia?
Albo iść do szamana, żeby jakimś wspomagającym zaklęciem pomógł Ci trafić na dziewczynę, która będzie wystarczająco dobrą partią, wyglądała odpowiednio i jeszcze Cię zaczepi i będzie uwodzić w sposób przez Ciebie oczekiwany. I jeszcze spotkasz ją w necie. tongue 


Na koniec: proszę nie uogólniaj. Mnie niebotycznie irytują komentarze pt. "fajna dziewczyna odtrąca tylu facetów, znaczy, że jest dla mnie zatwardziałą singielką albo ma zbyt duże wymagania". Dużo w tym stwierdzeniu ogólników, a wydźwięk negatywny.
Bo:
Co to znaczy TYLU FACETÓW? 5 na miesiąc? 10 na tydzień? 1  na dzień?
I co znaczy ODTRĄCA? Nie chce się z nimi umawiać na spotkania we dwoje czy nie chce z nimi ciągnąć dłuższej relacji? Czy może nie chce jej się wysłuchiwać komplementów i zaproszeń od nieatrakcyjnych dla niej facetów? Zwłaszcza posiadających dziewczyny/żony/dzieci?
I co to są ZBYT DUŻE WYMAGANIA? Zapytałeś jakie ma/mają? A może jak je porównasz ze swoimi, to wcale nie wyjdą na takie duże? (Na ten temat na wielu wątkach jest sporo dyskusji, gdzie i faceci i kobiety narzekają jedni na drugich. I faktycznie są sytuacje, gdzie oczekiwania są wysokie i niewiele jednostek je spełnia, np. dziewczyna ma być domatorką i intelektualistka, ale powinna umieć również brylować w dyskotece i zrobić striptiz. I tak dalej.  Ale często ludzie nie rozumieją, że wymagania sa kwestią indywidualną.
Zapytałabym, co jeszcze znaczy FAJNA DZIEWCZYNA, ale zakładam, że chodziło Ci to te koleżanki, które znasz i które są same i uważasz je za fajne (w necie pojęcie fajna to chyba "ma ładne zdjęcia i dobry opis"). Tylko zwróć też uwagę, że ktoś może być fajnym znajomym, ale niestety - z różnych powodów - trudnym partnerem w związku i trudno mu znaleźć partnera, który z nim wytrzyma.

Czy ja marudzę. Na portalach cały czas zagaduje dziewczyny, szkoda, że nawet nie chcą nawet opisać....

Ja nie mam w stosunku do kobiet żadnych wymagań tzn. nie jest dla mnie ważne czy
-lubi chodzi do teatru czy na koncerty
-lubi spędzać czas aktywnie czyn jest typem domatora
-czy jest osoba spokojną czy imprezowiczką
-czy lubi gotować czy nie
-ile ma wzrostu

Chciałbym tylko jednego, aby traktowała mnie na równo po partnersku, a nie jak towar, który się jak w supermarkecie, czy jak pracodawca na rozmowie kwalfikacyjnej.
Czy to dużo? za dużo?

I jeszcze jedno rozumiem, że ktoś może być fajnym znajomym, ale trudnym partnerem w związku, ale w takim razie co stoi na przeszkodzie na jedną noc ewentualnie kilka:)?
Hello?

Posty [ 66 do 130 z 144 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026