WitchQueen napisał/a:Ketoza i kwasica ketonowa to nie jest to samo.
Witch ja wiem że to nie jest to samo, nie musisz mi tego tłumaczyć, tylko tak czy tak z ciał ketonowych uwalniają się szkodliwe substancje, więc stąd moje wątpliwości czy to takie dobre. Podejrzewam, zresztą nie muszę, że lecę na ketozie i tak i tak, bo węgli nie jem prawie wcale, zresztą mój glukometr mierzy ketony również, taki cwany drań
Natomiast mam wątpliwości czy utrzymywanie tego stanu jest takie dobre, bo jednak czy tak czy siak w ciałach ketonowych są produkty szkodliwe i nie mówię że dieta ta jest nieskuteczna bo sama wiem że jest, ale jednak czy to na dłuższą metę nie będzie szkodliwe.
Skoro mówisz że bezpieczna to ok
Na pewno lepsza ketoza niż nadwaga czy otyłość.
Tylko, że ty masz cukrzycę, czyli schorzenie metaboliczne, przy którym z tego co mi się udało wyczytać mądrego diety ketogeniczne nie są wskazane właśnie ze względu na możliwy brak insuliny i w konsekwencji kwasicę.
No właśnie to co z ketonów zostaje też musi przejść przez wątrobę i nerki niestety, dlatego ja sceptycznie podchodzę do rzekomego całkowitego braku szkodliwości. Ketoza to jest normalny stan fizjologiczny w przypadku głodu, braku pożywienia bogatego w węglowodany, tylko, że człowiek w tym stanie nie bujał się nie wiadomo ile czasu, bo jak znalazł tylko cokolwiek zdatnego do żarcia i bogatego w cukry - owoce, korzonki i inne pierdoły, to nie myślał o tym, że się będzie trzymał na ketozie tylko wpierniczał. Indianie amazońscy mają genetyczną nadwrażliwość na słodkie, bo w naturalnym środowisku cukier w postaci owoców to było coś, z powodu czego właziło się na czubek drzewa byle to dostać, źródło łatwo przyswajalnej energii. Dlatego teraz jak dostają normalny cukier od białych ludzi, to nie potrafią się opanować i żrą jak wściekli, więc mają teraz plagę próchnicy.
Iceni - z tym acetonem to fakt. Jak krowa przy ketozie śmierdzi acetonem, to może w krótkim czasie zdechnąć.
Z człowiekiem chyba aż tak źle nie jest, ale wątpię, że to jest takie całkiem nieinwazyjne i zdrowe.