netkobietyWszystkie działy
Medycyna naturalna - zioła, zdrowe odżywianie, diety

Schudnę do wakacji!

1 708 odpowiedzi193 747 wyświetleńzałożony przez maoam6, 06.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.


Strony Poprzednia 1 … 5 6 7 8 9 … 27 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 391 do 455 z 1 709 ]

391 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-03-16 23:58:44)

Odp: Schudnę do wakacji!

A propos żywienia, białka, zdrowia i...octu - znalazłam dość ciekawy wykład.

Okazuje się, ze warto pić ocet PRZED posiłkiem (nie na czczo, ale na ok. 15 minut przed posiłkiem), jeżeli ktoś ma ZA MAŁO soków trawiennych.

A żeby sprawdzić czy ma się wystarczająco dużo soków trawiennych można na szybko sprawdzić domową metodą: (najlepiej rano na czczo) pół łyżeczki sody oczyszczonej rozpuszczamy w pół szklanki wody i wypijamy - jeżeli odbije się gazem po mniej niż 90 sek. to żołądek produkuje odpowiednią ilość kwasów żołądkowych. Jeżeli odbicie nastąpi pomiędzy 90 sek a 3 minuty, to soków żołądkowych jest produkowane odrobinę za mało. Jeżeli natomiast odbicie nastąpi po więcej niż 3 minutach jest niedobrze i warto zacząć pić rozcieńczony ocet przed posiłkami bogatymi w białko.

Po wypiciu roztworu sody nie należy nic jeść przez następną godzinę, ponieważ soda całkowicie neutralizuje kwasy żołądkowe i żołądek musi wydzielić nowe - inaczej zgaga murowana big_smile


A a propos węglowodanów w diecie  jeżeli ktoś jest zainteresowany ILE jego organizm potrzebuje węglowodanów to w tym wykładzie jest podane jak w dość prosty sposób to sprawdzić - sposób podany od 11:55'

392 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-03-17 00:29:50)

Odp: Schudnę do wakacji!
Iceni napisał/a:

Po wypiciu roztworu sody nie należy nic jeść przez następną godzinę, ponieważ soda całkowicie neutralizuje kwasy żołądkowe i żołądek musi wydzielić nowe - inaczej zgaga murowana big_smile

Przecież zgaga to nadmiar kwasów a nie ich brak.

393

Odp: Schudnę do wakacji!

bkAGxq - Jaka piękna łapka! smile Uwielbiam takie ręce u mężczyzn, po prostu, mam konkretną szajbę w tym kierunku tongue Super takie żylaste łapsko wink Rozpływam się z zachwytu big_smile

Ale co do wbijania igieł znajoma pielęgniarka mówi, że takie żyły na wierzchu się ruszają na powięziach i wcale takie wygodne do kłucia nie są.

Iceni - ciekawe. Co do kolagenu to ja psu jak rósł gotowałam wszystkie te skóry, gnaty itd, bo wet zalecił żeby zwierza nie pokrzywiło przy gwałtownym wzroście. I wyrósł dorodny i zdrowy. Sama też nie stronię od galaretek, skórek, żelatyny, której ludzie unikają jak ognia nie wiedzieć czemu, bo nie jest szkodliwa w żaden sposób. Stawy i kości zdrowe - nigdy nie miałam złamania, poważnej kontuzji. Pewnie w sporej części to kwestia genów - mam koleżankę, której kolana się posypały, bo budowa taka, a nie inna, więzadła słabe i to u niej w rodzinie jest powszechna wada, lekarz powiedział, że ewidentnie dziedziczna i żadne kolageny, suplementacja itp. nic nie da. Musi nogi oszczędzać.

Wiele też wyjaśnia to, że mnie wielokrotnie straszono skazą białkową jak będę żreć jajka, alergią itd i jakoś się nie doczekałam, a jajek i nabiału nigdy sobie nie  żałowałam, jeszcze na długo zanim się wzięłam za sport. A tu okazuje się, że dopóki żołądek jest ok. nic się nie dzieje. Mój najwyraźniej jest, bo w zasadzie nigdy nie mam problemów z trawieniem. Ale też nie leczę się na żadne refluksy, czy inne pierdoły, jestem zdrowa.

Nietrenujący wyczynowo człowiek białka potrzebuje naprawdę małą ilość żeby normalnie funkcjonować, jak ktoś chce budować mięśnie, albo bardzo silnie je obciąża, to potrzebuje nieraz dwukrotnej dawki niż dla przeciętnego człowieka, więc nie ma jednej, uniwersalnej ilości dla wszystkich, ale to jest tak z wszystkimi składnikami odżywczymi. Nie zaleca się schodzić z 50g tłuszczu dziennie, ale jak ktoś jest duży i ma potężne zapotrzebowanie to i 80g nie będzie pokrywało tego niezbędnego minimum.

Ale z tym cukrem to jest masakra, a ludzie kompletnie nie zdają sobie z tego sprawy - mało, że i tak dużo jedzą pieczywa, owoców itd. To jeszcze piją słodzone napoje, wciągają słodkie jogurty. Z tą fruktozą to w ogóle wychodzi, że jazda bez trzymanki. Ale otyłość to powoduje nadmiar żarcia, ogólnie. Nie tylko fruktoza.

U mnie na treningu dziki obłęd. Morderstwo i sadyzm po prostu big_smile Ale dałam radę i jestem z siebie dumna jak cholera. Ale jednak w głowie jest większość barier, które nas powstrzymują. Nie wolno dopuszczać myśli, że jest się zmęczonym i nie ma się siły. Nogi najgorzej dostały, bo jeszcze czułam co nieco po sobocie, ale się zawzięłam. Jak dotarłam do domu, to mnie po prostu rozłożyło, ale trening przetrzymałam na najwyższych obrotach smile

394

Odp: Schudnę do wakacji!
maoam6 napisał/a:

Chwilowo leżę z grypą w domu...
Chcę zrezygnować ze słodyczy, cukru. Chwilowo cukier zastępuje ksylitolem.
Najgorsze jest to, że lubię dobrze jeść.
Odkąd mieszkamy w Niemczech to ciężko trzymać się w ryzach.
Chcę odstawić śmietany i inne dziwne tłuste rzeczy.
Jestem typowym kawoszem w dodatku ze śmietanką/mlekiem i słodzeniem. Ciężko mi przychodzi picie większych ilości płynów. Chyba, że są to soki, które mają pełno fruktozy. Tak więc planuję zmienić trochę nawyki i zacząć pić herbatki i wodę. 
Pare lat temu na Net Kobietach byłam na dukanie. I zrzuciłam wtedy całkiem ładnie i bez jo jo. Ale do dukana chyba nie chcę wracać nie potrafię się już tak zmotywować i w Niemczech brakuje wielu produktów. Na pewno zwiększę ilość białka i ograniczę tłuszcze ale nie tak restrykcyjnie.
Z racji kolana i kręgosłupa zamierzam pływać i spacerować. Najpierw muszę się jednak wykurować.

Co u was?
Jak weekend?

Tez mi doskwieraja kolana, a od wczoraj i dzisiaj wyje w bólu... Jeszcze chwile powygrzewam, podopieszczam je - no ktoś musi to zrobić wink i rozchodzić je na mieście smile
Od dzisiaj ostry marsz, jutro biegi...
Miałam podobna sytuacje, pomogły wypady w gory . rzecz toksyn i ciezkostrawnych dan jak np.indyka - nikomu nie Polsce tego mięsa,... Baraninka ok. No i u mnie świetnie sprawdza sie waga 51-52 leciutka niedowaga, ale wtedy fruwam.... Czas wrócić do niej. smile
Ps. Nie ufajcie tzw przyjaciółkom co serwują indyka, takie wyprasza się z domu i nigdy więcej do niego nie wpuszcza... Bo murowane zniszczenie organizmu.
Booooli.....

395

Odp: Schudnę do wakacji!
WitchQueen napisał/a:

bkAGxq - Jaka piękna łapka! smile Uwielbiam takie ręce u mężczyzn, po prostu, mam konkretną szajbę w tym kierunku tongue Super takie żylaste łapsko wink Rozpływam się z zachwytu big_smile

Hehe Witch dzięki, aż się boje jak to będzie wyglądać w lecie podczas upału big_smile

Witch używasz jakiejś suplementacji ? Szukam czegoś co pomoże mi się szybciej regenerować aby mógł robić ciężkie treningi dzień po dniu.
Od jakiegoś czasu stosuje BCAA przed treningiem, zauważyłem że wolniej się męczę. Dodatkowo wieczorem często nie mam już apetytu to wprowadziłem białko serwatkowe.

396

Odp: Schudnę do wakacji!

Spróbuj ekstraktów z cordyceps sinensis. Znajomi "kolarze" chwalą:D

397

Odp: Schudnę do wakacji!
bkAGxq napisał/a:
WitchQueen napisał/a:

bkAGxq - Jaka piękna łapka! smile Uwielbiam takie ręce u mężczyzn, po prostu, mam konkretną szajbę w tym kierunku tongue Super takie żylaste łapsko wink Rozpływam się z zachwytu big_smile

Hehe Witch dzięki, aż się boje jak to będzie wyglądać w lecie podczas upału big_smile

Witch używasz jakiejś suplementacji ? Szukam czegoś co pomoże mi się szybciej regenerować aby mógł robić ciężkie treningi dzień po dniu.
Od jakiegoś czasu stosuje BCAA przed treningiem, zauważyłem że wolniej się męczę. Dodatkowo wieczorem często nie mam już apetytu to wprowadziłem białko serwatkowe.

Pięknie będzie wyglądać wink

W tej chwili biorę tylko magnez + B6, witaminy - taka zwykła piguła multiwitaminowa. Jak nie wyrabiam się z poziomem białka to też piję białko serwatkowe, albo dodaję sobie miarkę rano do owsianki, czy jakiegoś innego jedzenia, ale równie dobrze można uzupełniać braki normalnym jedzeniem. I to tyle jeśli chodzi o jakiekolwiek suplementy. BCAA pewnie też niedługo wpadnie, bo mam ochotę trenować jeszcze więcej i na pewno nie zaszkodzi smile
Myślę, że zmęczenia po kilku dniach ciężkich treningów zlikwidować się nie da, chyba że jakimś wymyślnym dopingiem. Jednak ciało musi się w końcu zregenerować i będzie próbowało nas do tego zmusić. Ja w piątek, po 4 ostrych treningach zawsze jestem zmęczona. Mniej lub bardziej, ale zawsze. Dopóki jest postęp (a jest) to wszystko jest w porządku. Ale niestety kiedyś się regenerować trzeba i niestety najlepszy sposób to nie robić za wiele. Moja ulubiona opcja nicnierobienia to zdecydowanie jest jacuzzi + sauna smile
Niektórzy się faszerują L-karnityną, ale chyba tyle samo dobrego jak i złego w tym temacie słyszałam. Jedni mówią, że super, inni że gówno, syf i nie brać za żadne skarby.
Koledze kiedyś niechcący babcia się nałykała jego L-karnityny jak trenował kolarstwo. Babcia dostała konkretnego speeda - podobno okna myła wszystkie, ściany chciała malować itd tongue A już była na etapie, że jej się wstać z fotela nie chciało big_smile

Ja wieczorem po prostu nie jem, bo albo się czułam jeszcze bardziej głodna, albo się musiałam zmuszać. No to jem wcześniej i po sprawie.

je veux - a te herezje o indyku to mają jakieś naukowe źródła, czy to kolejny objaw jakiegoś szamaństwa? Jak naukowe to ja poproszę o konkretne info. Ja bym musiała nie mieć kolan w myśl tej teorii, bo indyk często ląduje na talerzu. Jak ktoś ma problem z metabolizowaniem białka, to się może dny moczanowej nabawić i wtedy stawy podobno nieźle bolą, ale to od każdego białka. Nawet roślinnego.

398

Odp: Schudnę do wakacji!

L-karnityna jest spoko, ale przy długich wysiłkach i w dawce minimum 2g;)

399

Odp: Schudnę do wakacji!

Zycze wam wszystkim powodzenia i trzymam kciuki za spektakularne rezulaty!

Iceni, pytanko do ciebie, jesli mozna smile
Dwa razy w ostatnich paru latach bylam na diecie Kopenhaskiej, jest bardzo restrykcyjna ale niesamowicie skuteczna i bez efektu jo-jo. Tym razem chcialam dla urozmaicenia sprobowac innej diety. Zaciekawila mnie ta ktora ty stosujesz, poniewaz rowniez opiera sie na ograniczeniu weglowodanow. Wierze w jej skutecznosc, tym bardziej, ze musze ograniczyc spozywanie slodkosci, na ktore od dwoch lat mam nieodparta ochote! To chyba dlatego, ze zupelnie zrezygnowalam z alkoholu i moj organizm domaga sie zastepstwa, wczesniej slodkosci mogly dla mnie nie istniec!
Pogrzebalam troche w necie, duzo sie dowiedzilam aczkolwiek mam zasadnicze pytanie. Jak dokladnie okreslic ilosci spozywanych produktow? Gdzie moge znalezc informacje na temat konkretnych wielkosci porcji itp? Mozesz mi podac twoje przykladowe menu dzienne albo podsunac jakies artykuly na ten temat? Moga byc po angielsku.
Moja waga to 64kg a chcialabym wazyc 57-58.
Dziekuje ci z gory!

400

Odp: Schudnę do wakacji!

Sienna, Najbardziej zblizoną dietą do diety LCHF jest nasza Polska perełka znana od lat - dieta dr Kwasniewskiego. Wystarczy bazować na pierwszym etapie tej diety, potem wraz z poznaniem swojego ciała można ją delikatnie modyfikować. Zasadniczo w tej diecie nie oblicza się stosunku białka do tłuszczu, tylko wybiera produkty jak najbardziej bogate w tłuszcz (naturalne, nie butelkę oleju! big_smile) a wtedy bilans utrzymuje się sam, ale dla nie wprawionych lepiej jest kontrolować ilości przy pomocy wagi i etykiet wink

Białka je się tyle, co we wszystkich dietach - około 1g na kg masy ciała - im białko lepszej wartości (jajka, wołowina, podroby), tym mniej. Im bardziej intensywny wysiłek tym więcej, przy czym należy pamiętać, że każde nadmiarowe białko może zostać przerobione na węglowodany.
Przy diecie bardzo nisko węglowodanowej  (tzw Very Low Carbo, na której ja sie staram utrzymać) węglowodany stanowię poniżej 10% kcal dziennego zapotrzebowania (lub limitu, jeżeli jesteś na diecie odchudzającej)  Czyli na przykład dla zapotrzebowania na 1600kcal to będzie 160 kcal z węglowodanów, czyli 40g max. Przy dietach mniej rygorystycznych (czyli jednocześnie wolniej działających może to być więcej, przy diecie ketogenicznej (której ja na dłuższa metę jeszcze nie próbowałam) to musi być ok połowy tego limitu.
Na "zwykłej" diecie LC weglowodany moga stanowić 10-20% dziennej sumy kalorii, czyli przykładzie podanym powyżej będzie to w granicach 40-80g wegli na dzień.

Wszystko co powyżej to już dieta średniowęglowodanowa, czyli efekt chudnięcia jest jak na normalnej diecie z ograniczeniem kalorii.

Wbrew pozorom ilośc węglowodanów jest bardzo ważna - im mniej węgli tym mniejsze i rzadsze skoki insuliny - insulina hamuje proces chudnięcia - im jej mniej we krwi, tym chudnięcie następuje płynniej.

Co ważniejsze - i o tym trzeba pamiętać - skoki insuliny mogą powodować też produkty bezwęglowodanowe  na zasadzie odruchu Pawłowa - organizm przyzwyczajony do pewnych produktów na sam smak słodkiego może zacząć wytwarzać insulinę, nawet jeżeli we krwi nie pojawi się cukier. Tak działają niektóre słodziki, napoje gazowane i nabiał. Dlatego należy się obserwować i sprawdzać jakie produkty spowalniają chudniecie, zwłaszcza nabiał, a z nabiału zwłaszcza mleko słodkie.

Wracamy do matematyki smile szukasz kalkulatora (a najlepiej dwóch czy trzech róznych) podstawowej przemiany materii (PPM) wpisujesz swoje dane, oblicza ci dzienne zapotrzebowanie kaloryczne - u ciebie będzie to pewnie około 1400, czyli 140 kcal z węgli = 35g/dzień, białko ok 60g =240kcal;
Pozostaje 1400kcal - (140kcal +240kcal) = 1020 kcal z tłuszczu :9 (9 kcal =1g tłuszczu) = 113.333 czyli tłuszczu w diecie musi być około 110g.

Nie opłaca się redukować kalorii poniżej PPM bo efekt chudnięcia jest niewiele większy i na ktrótko, potem organizm raczej zwalnia przemianę materii, jeżeli się chce podkręcić chudnięcie lepiej jest stosować okresowo (np raz w tygodniu) jeden dzień głodówki lub okresową dietę ketogeniczną (kilka dni na 30g węgla, 2-3 dni na 15g i tak na zmianę)


Wszystkie porady dotyczace diety dr Kwasniewskiego sprawdzają się również na LCHF, bo zasadniczo jest to to samo, róznice są tak niewielkie, ze własciwie nieistotne. W LCHF jest odrobinę więcej białka i odrobinę mniej węgli, co jest wygodniejsze, bo daje większe uczucie sytości smile

Ogólnie o tej diecie możesz poczytać na: dietdoctor.com/lchf.

401

Odp: Schudnę do wakacji!
Małpa69 napisał/a:
Iceni napisał/a:

Po wypiciu roztworu sody nie należy nic jeść przez następną godzinę, ponieważ soda całkowicie neutralizuje kwasy żołądkowe i żołądek musi wydzielić nowe - inaczej zgaga murowana big_smile

Przecież zgaga to nadmiar kwasów a nie ich brak.

Teoretycznie tak, tylko jak te kwasy zostaną zobojętnione to co strawi pokarm? będzi tam musiał siedzieć i czekać aż się wytworzy odpowiednia ilość kwasów żeby mógł zostać strawiony, a w końcu jak się to stanie to masa kwasu zaleje już trochę nadtrawiony pokarm (bo odrobina kwasu, która się wytworzy jeden składnik strawi, ale innego nawet nie nadgryzie).

Własnie w którymś z tych filmików było, ze zgagę może powodować zbyt mała ilość kwasów żołądkowych. Facet na tyle mądrze gada, ze chyba wie, co mówi ;P

402

Odp: Schudnę do wakacji!

Ja tez dołączam:)

403 Ostatnio edytowany przez Sienna (2015-03-17 19:37:26)

Odp: Schudnę do wakacji!

Dziekuje ci bardzo Iceni! Jezeli kiedys przyjdzie ci zwatpic w czas, ktory wkladasz w pisanie postow to wiedz, ze ja z nich czerpie ogromne poklady wiedzy i motywacji big_smile !!!
Wydrukuje sobie twoj post i zaczynam od jutra, a teraz poczytam o dietach dr Kwasniewskiego.
Dzieki!

Hej Kociak, a ty ile chcesz zgubic?

404

Odp: Schudnę do wakacji!

Iceni ma rację. Zgagę może powodować zarówno zbyt mała ilość soków jak i zbyt duża. To dość złożony mechanizm:)
Ja dziś gadałem z trenerem i okazuje się, że mój problem z nabraniem wody może być związany ze... zbyt małym użyciem soli. Ja ją wyeliminowałem prawie całkowicie już jakiś czas temu, a na diecie na której jestem powinno się jej stosowac minimum 5g. Teraz na 3-4 dni zwięszam spożycie sodu i woda powinna zejść.

405

Odp: Schudnę do wakacji!

Witch, bo z lkarnitynka jest tak,ze ona faktycznie szkodzi, ale osoba, ktore ja spozywaja a nie maja wysilku fizycznego wink ja ja biore, faktycznie mocy troszke wiecej, poce sie fajnie. Ostatnio dodalam jeszcze kofeine, bo kawy pijam malo, zamienilam poprostu na wode wink jak walne sobie lyczka lkarnityny( w plynie ponoc najlepsza) i jedna tabletke kofeiny to nie wiem w co rece wlozyc na silowni wink moze to i zle,ze tak robie, ale teraz na praktykach dostaje naprawde w dupe, wiec jakos sie wspomagac musze, bo jak juz jestem po pracy to mam wykonczenie materialu wink tak to noe wiem czy dalabym rade zrobic pelny trening bez. Ale jak juz pisalam, wszelka suplementacje stosuje tylko i wylacznie w dni treningu, jak mam przerwe to nie biore.

Dzis stanelam na wage. Zlecialy mi 2kg od kad jestem na praktyce wink moj M. Bardzo pochwalil. Za 2miesiace z hakiem wraca do domu, i dzis mi powiedzial, ze wtedy wezmiemy sie ostro za diety, ze czyms innym zastapi mi podjadanie slodkiego wink;););)

406 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-03-18 01:17:04)

Odp: Schudnę do wakacji!

A jakbyś pojadł trochę kapuchy i kminku? Ładnie ściąga wodę.

Ja biorę blokery produkcji kwasu żołądkowego, właściwie na stałe.

407

Odp: Schudnę do wakacji!
M?rtainn napisał/a:

Iceni ma rację. Zgagę może powodować zarówno zbyt mała ilość soków jak i zbyt duża. To dość złożony mechanizm:)
Ja dziś gadałem z trenerem i okazuje się, że mój problem z nabraniem wody może być związany ze... zbyt małym użyciem soli. Ja ją wyeliminowałem prawie całkowicie już jakiś czas temu, a na diecie na której jestem powinno się jej stosowac minimum 5g. Teraz na 3-4 dni zwięszam spożycie sodu i woda powinna zejść.

Nie wiem, czy w tym wątku, ale gdzieś pisałam kiedyś o tej soli - osoby aktywne fizycznie tracą tyle soli z potem, że nie powinny jej specjalnie ograniczać. Ja normalnie solę wszystko, co powinno być słone. Po prostu sobie w ogóle nie ograniczam tej soli w żaden sposób.

mery90 - właśnie ja trochę tak ostrożnie podchodzę do wszelkich wspomagaczy z tego względu, że skoro organizm daje sygnały, że ledwo ciągnie, to nie należy go faszerować czymś żeby się na chwilę zamknął, tylko zastanowić co dalej - może odpocząć, może witaminy, może żarcia jest za mało, makroskładniki nie takie itp. A nie kofeina z l-karnityną i byle do przodu.
U mnie spore zmęczenie, a jeszcze dwa treningi do zrobienia, ale dzisiaj było bardzo dobrze smile Waga sobie stoi póki co, ale grunt, że nie rośnie tongue W końcu spaść będzie musiała.

408

Odp: Schudnę do wakacji!

Ja nie jadłam soli prawie wcale, bo nie soliłam, jak i nie jem żywności z jej dodatkiem, nie wiem czy to dlatego, ale jest to możliwe pogorszyło mi się TSH, jak jem sól normalnie, a nawet zapomniałam o braniu tabletek, to samo się unormowało (mogłam mieć niedobór jodu). Również nie zauważyłam aby bo dużym spożyciu soli rosło mi ciśnienie hmm

Ja mam problem z trenowaniem takim prawdziwym na maksa, bo raz kręgosłup ogranicza wiele ćwiczeń, wiele z nich jest dla mnie szkodliwych i niestety zdarzało mi się po niektórych lądować na rehabilitacji, niektóre zmienił mi rehabilitant tak bym mogła ćwiczyć nie robiąc sobie krzywdy. Druga sprawa to astma, intensywny wysiłek, to u mnie często problemy z oddychaniem, astmę mam sklasyfikowaną jako ciężką więc i bywa ciężko, dodatkowo mam przewlekłe zapalenie oskrzeli głównie prawostronne, właściwie cały czas. No i najgorsze- cukrzyca, wystarczy 30 minut ćwiczeń z hantlami żeby mi cukier zjechał do 50 a nawet i 40, co stanowi problem bo trzeba go uzupełnić, a niczym innym jak czymś słodkim, co jest złe z dwóch powodów, to co spaliłam uzupełniam, a druga sprawa mam grzybole i wrzody, więc słodkie mi szkodzi i źle się po nim czuje. No i to tak wygląda, także moja walka o utrzymanie wagi, o zdrowie, o mięśnie jest pełna problemów.

409

Odp: Schudnę do wakacji!

Wiesz Witch, zmeczenie organizmu mam ale nie od treningow wink ja robie dwa dni trening i dzien przerwy. Nie dybie przez caly tydzien na silce, i 2czy jeden dzien przerwy wink poprostu sie wspomagam, lkarnityne biore od kad zaczelam chodzic na silownie, jak mialam przerwe to nie pilam wogole. Kofeine zaczelam teraz brac

Malpa, ale czemu podnosic cukier czyms slodkim? Nie masz insuliny? Raczej jak masz stwierdzona cukrzyce powinnas ja dostac od lekarza. Przy odchudzaniu dobrze jest tez utrzymac nizszy cukier, ok 65-70. Wtedy nic sie nie stanie.

410 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-03-18 07:08:24)

Odp: Schudnę do wakacji!

No chyba nie rozumiesz zbytnio tongue

Insulina ma zbijać cukier, a nie go podnosić, skoro cukier mi po ćwiczeniach spada, to po kiego mi insulina? Ja nie mam za wysokiego cukru tylko spadki do wartości grożących śpiączką więc muszę go uzupełniać żeby nie stracić przytomności.

Wartości które podałaś też są totalnie bez sensu, 65 to już poniżej porannej normy na czczo, norma jest do 70, poniżej to już za mało, a w ciągu dnia takie wartości to nieporozumienie. Nie powinno się dopuszczać do spadków cukru poniżej 70. A no i ja się nie odchudam, ja tylko ćwiczę i zdrowo się odżywiam ;P

411

Odp: Schudnę do wakacji!

Małpa - Przy tej ilości schorzeń ja Cię podziwiam, że ty dajesz radę i Tobie się cokolwiek chce, bo ja nie jestem w stanie sobie wyobrazić nawet jak bym miała ogarniać rzeczywistość. Nieraz zupełnie zdrowi ludzie sobie wiecznie szukają wymówek, a ty jeszcze próbujesz ćwiczyć na tyle, na ile możesz. Twarda babka z Ciebie smile

Ja ma niedociśnienie, odziedziczone po mamie. Nie jakieś nie wiadomo jakie, ale 100/60 to jest u mnie normalny stan rzeczy, przy którym czuję się dobrze. Też nie zauważyłam żeby akurat sól mi jakoś istotnie to ciśnienie podnosiła. Często mi jest zimno po prostu z powodu niskiego ciśnienia, ręce mam bardzo zimne, ale nie mdleję, nie jest mi słabo, widać tak po prostu jest.

412

Odp: Schudnę do wakacji!

Ja mam refluks i ibs:D Ale ostatnio jakoś lżej, przy diecie niskowęglowodanowej praktycznie nie odczuwam ich skutków.
Znowu jestem na + na wadze i na - w pasie:D Od zeszłego tygodnia jestem +3kg - 3 cm:) Szok. Ale w sumie to chyba nie ma nad czym płakać:D

413 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-03-18 16:11:23)

Odp: Schudnę do wakacji!

Też mam refluks no i wrzody zaleczone, ale przy pewnych produktach zwłaszcza przy zupach to odczuwam, to akurat efekt wielu antybiotyków jakie brałam, bo przy tym całym miksie chorobowym to odporność leci strasznie. Najgorzej było jak nie wiedziałam że mam cukrzycę, waga leciała do góry, ciągle byłam chora i nie wiedziałam co mi jest.

Witch musze być twarda, nie mam zamiaru wykitować w wieku 30 lat ;p

414

Odp: Schudnę do wakacji!
Małpa69 napisał/a:

No chyba nie rozumiesz zbytnio tongue

Insulina ma zbijać cukier, a nie go podnosić, skoro cukier mi po ćwiczeniach spada, to po kiego mi insulina? Ja nie mam za wysokiego cukru tylko spadki do wartości grożących śpiączką więc muszę go uzupełniać żeby nie stracić przytomności.

Wartości które podałaś też są totalnie bez sensu, 65 to już poniżej porannej normy na czczo, norma jest do 70, poniżej to już za mało, a w ciągu dnia takie wartości to nieporozumienie. Nie powinno się dopuszczać do spadków cukru poniżej 70. A no i ja się nie odchudam, ja tylko ćwiczę i zdrowo się odżywiam ;P

Radzilabym sie doksztalcic troche Kochana w przypadku cukrzycy smile wtedy bedziesz wiedziala, ze to co pisze jest prawda wink ale okej, spierac sie nie bede, najwidoczniej moi docenci to kretyni i zle mnie ucza wink

415 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-03-18 16:58:37)

Odp: Schudnę do wakacji!

Chyba sobie żarty robisz.... Jak można gadać że na spadki cukru bierze się insulinę? Jakby ktoś Cię posłuchał to mógłby umrzeć. Może również powiesz że ludzie ustalający normy cukru we krwi to idioci, a to Ty masz rację mówiąc że cukier poniżej normy to dobry poziom?

Cała moja rodzina to cukrzycy, a Ty mi powiesz że komuś komu spadł cukier podaje się insulinę, a nie cukier? Oby nikt Twoich rad nie wziął sobie do serca, bo to grozi śmiercią.

Pozwoliłam sobie przekopiować z wiki:

Insulina produkowana jest przez komórki beta (?) wysp trzustki. Najważniejszym bodźcem do produkcji insuliny jest poposiłkowe zwiększenie stężenia glukozy we krwi. Dzięki zwiększeniu wytwarzania insuliny i jej wpływowi na komórki efektorowe (miocyty, adipocyty, hepatocyty) zwiększa się transport glukozy do wnętrza komórek, co obniża poziom glukozy we krwi. (OBNIŻA, więc nie bierze się jej na SPADEK cukru, bo to grozi spiączką, a nawet śmiercią)

I jeszcze z polskiej strony dla cukrzyków:

Hipoglikemię rozpoznaje się przy obniżeniu stężenia glukozy we krwi poniżej 70 mg/dl (3,9 mmol/l), niezależnie od występowania objawów.

Glikemia 55-70 mg/dl wymaga przeciwdziałania dalszemu jej spadkowi, niezależnie od wystąpienia objawów czy też ich braku. Stanowi to uzasadnienie dla wyznaczenia wartości granicznej dla zagrażającej hipoglikemii na poziomie 70 mg/dl.


Czyli jak widzisz dane te, wykluczają Twoją teorię na ten temat.

416

Odp: Schudnę do wakacji!

A ja nic nie mam tongue Aż mi głupio przy was sad

417 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-03-18 18:57:25)

Odp: Schudnę do wakacji!

Spokojnie na pewno masz robaki jeśli Cię to pocieszy wink albo jakiegoś pierwotniaczka

418 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-03-18 19:32:12)

Odp: Schudnę do wakacji!
mery90 napisał/a:
Małpa69 napisał/a:

No chyba nie rozumiesz zbytnio tongue

Insulina ma zbijać cukier, a nie go podnosić, skoro cukier mi po ćwiczeniach spada, to po kiego mi insulina? Ja nie mam za wysokiego cukru tylko spadki do wartości grożących śpiączką więc muszę go uzupełniać żeby nie stracić przytomności.

Wartości które podałaś też są totalnie bez sensu, 65 to już poniżej porannej normy na czczo, norma jest do 70, poniżej to już za mało, a w ciągu dnia takie wartości to nieporozumienie. Nie powinno się dopuszczać do spadków cukru poniżej 70. A no i ja się nie odchudam, ja tylko ćwiczę i zdrowo się odżywiam ;P

Radzilabym sie doksztalcic troche Kochana w przypadku cukrzycy smile wtedy bedziesz wiedziala, ze to co pisze jest prawda wink ale okej, spierac sie nie bede, najwidoczniej moi docenci to kretyni i zle mnie ucza wink

Najwidoczniej. Podawanie insuliny przy niskim poziomie cukru to prosta droga do śpiączki cukrzycowej i śmierci.

Śpiączka hipoglikemiczna jest skutkiem znacznego spadku stężenia glukozy we krwi, występuje nagle i poprzedzona jest niedocukrzeniem. Może być spowodowana podaniem zbyt dużej dawki insuliny, brakiem posiłku przez przyjęciem insuliny oraz nadmiernym wysiłkiem fizycznym.
Jeżeli jesteśmy świadkami hiperglikemii bądź hipoglikemii (poprzedzających śpiączkę cukrzycową) i nie mamy możliwości zmierzenia poszkodowanemu poziomu cukru we krwi, to powinniśmy:
gdy poszkodowany jest przytomny ? podać cukier rozpuszczony w herbacie lub inny mocno osłodzony napój.
gdy poszkodowany jest nieprzytomny ? kontrolować podstawowe funkcje życiowe takie jak oddech i tętno, ułożyć go w pozycji bocznej bezpiecznej, zadzwonić po karetkę i utrzymywać ciepłotę ciała(np. okrywając kocem).

Chyba, że chcesz go zabić. To wtedy możesz podać insulinę. Gwarantowana szybka śmierć.

419

Odp: Schudnę do wakacji!
Małpa69 napisał/a:

Spokojnie na pewno masz robaki jeśli Cię to pocieszy wink albo jakiegoś pierwotniaczka

Dzięki! Od razu mi lepiej tongue big_smile

420 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-03-18 19:43:33)

Odp: Schudnę do wakacji!

big_smile

A co do cukrzycy to tak jak kolega napisał, nic dodać nic ująć, wolę się docukrzać batonikiem niż insuliną wink
BTW ja nie biorę insuliny, tylko jak byłam w ciąży to planowali mi włączyć, ale nie było takiej potrzeby, tabletek ostatnio też nie biorę bo sama dieta i ćwiczenia wystarczają (brałam metformax i glucobay), insulinę dostałam tylko raz kiedy miałam kwasicę ketonową, ale to akurat był efekt silnej infekcji i antybiotyków i nie specjalnie to miało związek z tym co zjadłam, no i oczywiście chodziło o zbyt wysoki cukier, a nie za niski.

Ogólnie mogę powiedzieć że zdrowa dieta i ruch bardzo pozytywnie wpływają na zdrowie, a przy cukrzycy pozwalają zmniejszyć lub nawet zrezygnować z lekarstw, oczywiście to też zależy od samej choroby i jej zaawansowania. Mi się udało ładnie ustabilizować i nawet jeśli sobie zgrzeszę w granicach rozsądku to nic strasznego się nie dzieje. Dla asmatyków ruch też jest dobry, dotlenia, zwiększa wydolność płuc, redukuje stany zapalne, dlatego w sumie nie rozumiem czemu jeszcze te kilka lat temu wypisywało się zwolnienia chorym na astmę.

Cukrzyca może być albo straszną chorobą, albo pierdołą, zależy od podejścia i tego co sami z nią zrobimy, ja się jej zjeść nie dałam ;P

421 Ostatnio edytowany przez mery90 (2015-03-18 21:53:12)

Odp: Schudnę do wakacji!

Okej moj blad wink pomieszalam poprostu nazwy wink wiesz, ja moge tu nazwami lekow wyskakiwac, dla mnie zastrzyk z typowego cukrzycowego pena to zastrzyk, i wlasnie chodzi mi o to, ze dlaczego nie bierzesz zastrzykow na uregulowanie cukrow. A uwierz mi, przy 65 nikt jeszcze w spiaczke nie zapadl wink ba, nawet przy 45, przynajmniej ja sie jeszcze z tym nie spotkalam wink a z cukrzykami mam duzo wspolnego
ale spoko, jesli jestes w stanie uregulowac jedzeniem cukier to wporzadku. W sumie ja sama jestem za ostatecznym braniem jakichkolwiek lekow.

422

Odp: Schudnę do wakacji!

Nie bierze się zastrzyków na niedocukrzenie, o czym ty mówisz? Zastrzyki na podniesienie poziomu cukru podaje się tylko wtedy kiedy chory jest nieprzytomny, lub gdy jest bardzo agresywny i nie daje mu się wyperswadować że musi zjeść, dopóki odruch połykania jest zachowany, nie robi się żadnych zastrzyków. Skąd Ty bierzesz takie rewelacje? Na podniesienie poziomu cukru podaje się zastrzyk z glukagonem, ale tylko wtedy gdy nie ma innej możliwości, pierwszym krokiem jest jedzenie (zawsze!).

Ja wpadłam w śpiączke mając cukru 43, przy 63 byłam już splątana i gadałam od rzeczy.

Niby masz kontakt z cukrzykami a gadasz totalne bzdury, nie wiem skąd bierzesz takie informacje, ale Twoje źródło albo jest jednak nie do końca ok, albo Ty nie do końca rozumiesz o co chodzi.

423

Odp: Schudnę do wakacji!

Jestem w dupke z praca semestralną i zażeram stres.... Jutro się ważę i mam nadzieje ze waga chociaż stoi w miejscu....
W ogóle tu w Niemczech ciepło się zrobiło 3 dzień temeratury oscylują koło 17 i budki z lodami się otwarły... takimi od Włocha na śmietanie... FUCK...
Stres i wiosenne rozprężenie to kiepskie połączenie na diecie...

424

Odp: Schudnę do wakacji!

Uwielbiam lody zmiksowane razem z mlekiem big_smile taki szejk.

U nas ładnie słonecznie, ale noce mroźne, zdradliwa pogoda, staram się uważać, bo mam słabą odporność, a grypa czai się tuż za rogiem wink

425

Odp: Schudnę do wakacji!
Małpa69 napisał/a:

Uwielbiam lody zmiksowane razem z mlekiem big_smile taki szejk.

U nas ładnie słonecznie, ale noce mroźne, zdradliwa pogoda, staram się uważać, bo mam słabą odporność, a grypa czai się tuż za rogiem wink

Lody zawsze są dobre smile

Mnie się wydawało dzisiaj, że jest ciepło i przyjemnie, ale niestety. Ja nie jestem specjalnie chorowita, ale po treningach jednak staram się uważać żeby mnie nie przewiało, ostygnąć porządnie zanim wyjdę. No i czapka. Porządna czapa to jest podstawa jak trzeba wyjść z salki na dwór, a włosy wciąż wilgotne od potu.

Mam zakwasy wszędzie. Nogi, brzuch, ręce, plecy. Wszystko zajechane po prostu. Jeszcze jutro trzeba będzie jakoś się pozbierać. Obawiam się, że jakaś konkretniejsza suplementacja to będzie niebawem po prostu konieczność.

426

Odp: Schudnę do wakacji!

Mnie dziś tylko plecy bolą, przeciążyłam, niestety do tego stopnia że i chodzić mi ciężko, często tak mam, ale przyzwyczaiłam się już, nie biorę żadnych leków, żołądka mi szkoda.

427

Odp: Schudnę do wakacji!

Dziewczyna chyba nie wie, że jest cukrzyca insulinozależna, gdzie insulina musi być podawana z zewnątrz i insulinoniezależna gdzie nie musi być podawana i może być kontrolowana dietą:)

428 Ostatnio edytowany przez mery90 (2015-03-19 08:44:33)

Odp: Schudnę do wakacji!
M?rtainn napisał/a:

Dziewczyna chyba nie wie, że jest cukrzyca insulinozależna, gdzie insulina musi być podawana z zewnątrz i insulinoniezależna gdzie nie musi być podawana i może być kontrolowana dietą:)

Wiecie co, chcecie, to robcie ze mnie kretynke dalej, nie ma sprawy smile ja sie wyklocac na upartego nie bede, nie bede tez na sile hdowadniac, ze mam racje, bo albo mi ktos wierzy albo nie. Moze jakby mi zalezalo na ktoryms z was to bym ciagnela ta dyskusje, bym sie starala udowodnic swoja racje, ba, nawet bym otworzyla ksiazke i wskazala palcem "popatrz, i przeczytaj co tu jest napisane". A tak to mowie pas. Wiem ze swoja racje mam i przy tym pozostane. Jak dla mnie koniec tematu, dziekuje smile

429 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-03-19 09:06:52)

Odp: Schudnę do wakacji!

To nie kwestia wiary, a wiedzy. Możesz mi pokazać, ja 2 piętra wyżej mam wydział ochrony zdrowia. Poza tym mój ojciec choruje od 18 lat na cukrzycę insulinozależną, więc wiem o niej bardzo dużo żeby wiedzieć co robić jak dzieje się coś złego. Tylko, że z naszej strony póki co pojawiły się same fakty cytowane, a z Twojej "ja swoje wiem". Wybacz ale jesteśmy ludźmi dorosłymi i poważnymi, a poważni ludzie dyskutują na fakty. Możesz mi nawet zeskanować ten kawałek o podawaniu insuliny. Chętnie przeczytam. Potrafić przyznać się do błędu to cnota niespotykana dziś zbyt często. Lepiej zabrać zabawki jak 6 letnie dziecko i opuścić piaskownicę co nie?

430

Odp: Schudnę do wakacji!
maoam6 napisał/a:

Ktoś chciałby się się przyłączyć?
Przez kilka miesięcy przytyłam 15 kg. Moje felerne kolana i kręgosłup zdecydowanie na to narzekają.
Moje hormony zbzikowały jakiś czas temu. Dostałam tabletki, waga stanęła ale co z tego kiedy widzę 80kg na wadze...
Samej ciężko zabrać się za siebie, więc szukam wsparcia.

chudne, szybko jedno ale, jak przeżyć dzisiejszy dzień...
Ratunku.. Brzuch zaczyna bolec!
Godzina w pieleszach i może uda się.. Godzin na snu, powinna być dobra tabletka sad

431

Odp: Schudnę do wakacji!
je veux napisał/a:

chudne, szybko jedno ale, jak przeżyć dzisiejszy dzień...
Ratunku.. Brzuch zaczyna bolec!
Godzina w pieleszach i może uda się.. Godzin na snu, powinna być dobra tabletka sad

Chyba nie do końca rozumiem co chcesz tu przekazać.

432 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-03-19 15:22:05)

Odp: Schudnę do wakacji!

Mój dziadek też nie bierze insuliny, mimo że ma insulinozależną po zapaleniu trzustki, ale jego trzustka jeszcze działa, tylko nie do końca tak jak powinna, bierze tabletki i się pilnuje.

Ja mam cukrzycę, ale moja trzustka ma się dobrze, mój organizm nie reaguje na insulinę tak jak powinien, kwestia genetyczna (u mnie każdy prócz młodszej siostry ma cukrzycę), druga sprawa przytyłam 50-60 kilo w ciągu jednego roku, tarczyca, sterydy na astmę, potem cukrzyca o której nie wiedziałam prawdopodobnie kilka lat, więc miałam wciąż za wysoki cukier, a to powoduje tycie, bo organizm zamiast z cukru korzystać ładuje go w tłuszcz.

Chudnąć już nie muszę jestem tu bo jestem żywym dowodem na to, że można, nawet będąc chorym, schudłam 60 kilo, sama, bez operacji, bez pomocy dietetyka. Lubię pomagać innym i wiem jakie to ważne, ja od swojego lekarza słyszłam "nie uda się Pani już schudnąć" zmieniłam lekarza.

Mery nie jest wstydem się mylić, wstydem jest nie mieć racji i nie umieć się do tego przyznać i kłócić się że rację się ma, kiedy jest inaczej. I te głupie tłumaczenia "podałabym z encyklopedii" Nie podałabyś nawet jakbyś chciała, bo się mylisz, to nie jest przedszkole.

Ja schudłam pół kilo chociaż nie miałam tego w planach, ale lepiej do dołu niż do góry wink No i oczywiście dalej praca nad kondycją, codziennie 1h rower, 1h ćwiczeń siłowych, aktualnie dalej łapki oraz uda i dolna partia brzucha, no i około 1,5 h szybkiego marszu z moim piesem, robi się coraz cieplej więc chętnie łazikujemy po lesie, a że pieso pełen energii to i spacerek bardziej jak marszobieg wink

433

Odp: Schudnę do wakacji!

Mnie się marzy jakaś fajna wyprawa w góry, cały dzień marszu z plecakiem z dala od cywilizacji, albo całodniowy rajd konny. Robi się ciepło, więc mam nadzieję, że już niedługo.

Dzisiejszy trening zaliczony, sił o dziwo starczyło. Jest super smile Mam nadzieję, że w weekend coś tam więcej uda mi się poćwiczyć, bo mam ochotę na jeszcze więcej.

434 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-03-19 22:52:16)

Odp: Schudnę do wakacji!

Muszę się dowiedzieć ile u nas za koniki, jeszcze tutaj na koniach nie byłam, ciekawe czy mój też mógł by pojeździć. Jest jakiś limit wagowy do jazdy na koniu? Bo mój waży 120 kilo (nie jest otyły i nie wygląda na tyle, kiedyś dużo trenował sztuki walki i mase ma, ale nie że galaretka).

On jeździł konno jak był w bractwie, ale na koniu przystosowanym do targania wielkich facetów w zbrojach, dlatego się zastanawiam czy zwykły koń go utrzyma (tu takich  nie widziałam)

435

Odp: Schudnę do wakacji!
Małpa69 napisał/a:

Muszę się dowiedzieć ile u nas za koniki, jeszcze tutaj na koniach nie byłam, ciekawe czy mój też mógł by pojeździć. Jest jakiś limit wagowy do jazdy na koniu? Bo mój waży 120 kilo (nie jest otyły i nie wygląda na tyle, kiedyś dużo trenował sztuki walki i mase ma, ale nie że galaretka).

On jeździł konno jak był w bractwie, ale na koniu przystosowanym do targania wielkich facetów w zbrojach, dlatego się zastanawiam czy zwykły koń go utrzyma (tu takich  nie widziałam)

No żeby takiego byka udźwignąć to właśnie musi być spory koń, bo taki przeciętny może nie dać rady niestety. Ale są przecież wyrośnięte konie, zimnokrwiste, takie w typie roboczym. Czasami w niektórych klubach mają takie jakieś większe zwierzaki żeby konkretnej postury faceci też mogli sobie pojeździć.

A mnie właśnie dopadło zmęczenie big_smile Wydawało mi się, że nie jest tragicznie, byłam nawet zdziwiona, że czwartek wieczór, a ja mam jeszcze siłę, ale jak wzięłam prysznic i siadłam na kanapie to po prostu jak kaleka - do kuchni ciężko się wybrać po herbatę tongue

436 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-03-20 00:27:36)

Odp: Schudnę do wakacji!

U mnie spoko, no trochę plecy dają się we znak bo prócz ćwiczeń są też gruntowne porządki, więc się narobiłam tongue

No te konie tutaj to tak biednie wyglądają i kurduple straszne, bardziej jak kucyki niż jak konie, ale się przejdę może mają coś większego.

437 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-03-20 01:46:57)

Odp: Schudnę do wakacji!

Ja nie mam cukrzycy, ale muszę się pilnować (no bo mam zespół policystycznych jajników, no i miałam też za wysoką insulinę, no i fakt potem też długo źle jadłam, teraz staram się to zmienić), ale z tego co ja też wiem cukier 65 to jednak raczej mało, a 45 to już zwłaszcza. Na czczo lepiej jest właśnie mieć od tych 70 do 100 chyba góra, ale wiadomo najlepiej coś pomiędzy. Ja mam zazwyczaj na czczo jak mam mierzone w przychodni - 84, 86 czy 88 i to są dobre wartości. Kiedyś miałam mierzone też dłuższy czas po posiłku już w ciągu dnia i miałam 100 - to też dobra wartość.

438

Odp: Schudnę do wakacji!

Wracam na chwilę do tematu: udało mi się przez ostatnie 3 tygodnie schudnąć 1,5kg (byłoby więcej, ale pojechałam na 1 weekend do domu, nawpieprzałam się jak głupia i się przytyło...) i pierwszy raz od ładnych kilku miesięcy ważę poniżej 70kg. Mam nadzieję, że do końca maja będzie 64, a na jesień 60.

439 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-03-20 10:04:44)

Odp: Schudnę do wakacji!

Ja powoli zaczynam tracić tę wodę i wychodzi, że jednak fat pali się nadal ładnie;) Ta woda trochę mnie zaniepokoiła ale jak schodzi to widzę, że znów jest lepiej. Ale i tak taką restrykcję pociągnę max 2,5 tygodnia do świąt i po świętach coś bardziej kalorycznego, ale nadal z deficytem:) Ja już nie określam swojego celu wagowego bo totalnie nie wiem. Myślałem, że przy tych 93 kg które mi teraz wlazły (zdjęcie sprzed kilku stron) będę wyglądał dużo gorzej, a wyglądam lepiej niż przy 90 pół roku temu:D Więc patrzę na lustro i obwody. Waga przy okazji.

440

Odp: Schudnę do wakacji!
Cayenne81 napisał/a:

Ja też za wodą nie przepadam, ale wciskam cytrynę i jakoś idzie wink

Dokładnie też tak robię, z cytryną lepiej wchodzi tongue

Koleżanka poleciła mi też( nie wiem, czy to skuteczne) dodawanie możliwie do każdej potrawy otrębów, bo zawiera błonnik, zapycha, mniej można zjeść. Jeszcze myślałam o jedzeniu siemienia lnianego... Aczkolwiek i tak najważniejszy ruch, ćwiczenia hmm

441 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-03-20 13:05:54)

Odp: Schudnę do wakacji!
truskaweczka19 napisał/a:

Ja nie mam cukrzycy, ale muszę się pilnować (no bo mam zespół policystycznych jajników, no i miałam też za wysoką insulinę, no i fakt potem też długo źle jadłam, teraz staram się to zmienić), ale z tego co ja też wiem cukier 65 to jednak raczej mało, a 45 to już zwłaszcza. Na czczo lepiej jest właśnie mieć od tych 70 do 100 chyba góra, ale wiadomo najlepiej coś pomiędzy. Ja mam zazwyczaj na czczo jak mam mierzone w przychodni - 84, 86 czy 88 i to są dobre wartości. Kiedyś miałam mierzone też dłuższy czas po posiłku już w ciągu dnia i miałam 100 - to też dobra wartość.

Truskaweczko, a czy ty wiesz, że diety typu low carb daja bardzo dobre rezultaty przy PCOS? Nie dosc, ze waga leci, to jeszcze pomagaja regulowac gospodarke hormonalna wink

Nie to, żebym cie jakos bardzo namawiala, ale moze kiedys sobie sprobuj tak na 2-3 tygodnie zjechac z wegli ponizej 100 i mniej?

___________
A z dobrych wiadomosci - moja dieta nadal mnie cieszy, nadal sie czuje jak na lekkim haju big_smile. Ostatnio przeczytalam, że tłuszcz i cholesterol (!) dziala antydepresyjnie - to moze dlatego? big_smile big_smile big_smile

442

Odp: Schudnę do wakacji!

Iceni ona wie, już jej to wszystko mówiłam big_smile


Mi ostatnio też wody przybyło, ale ja tam mam chorobowo, puchną mi ręcę i stopy, mam nawet proszki na to- Toramide, sika się po nich jak głupi ale woda schodzi, u mnie bywa że nawet 10 cm w łydkach hmm ale mi nawet gęba puchnie. Czasami rano mój mówi "nie wychodź z psem, ja wyjdę bo wyglądasz jakbym Ci gębę obił" tongue i serio czasami tak jest.

443

Odp: Schudnę do wakacji!

Aha, znaczy oporna sztuka big_smile

444 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-03-20 16:14:45)

Odp: Schudnę do wakacji!

Z tego co wiem wprowadza zmiany stopniowo i cukry się unormowały smile
Ja zaczęłam chudnąć, chociaż jak mówiłam nie miałam tego w planach, ale póki co niedowaga mi jeszcze nie grozi więc niech sobie spada tongue Chociaż oby nie za dużo, bo jednak ja nie lubie siebie w dolnej granicy, źle wtedy wyglądam, gęba zapadnięta, obojczyki wywalone, wolę nieco krągłości jednak mieć.

445

Odp: Schudnę do wakacji!
Iceni napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

Ja nie mam cukrzycy, ale muszę się pilnować (no bo mam zespół policystycznych jajników, no i miałam też za wysoką insulinę, no i fakt potem też długo źle jadłam, teraz staram się to zmienić), ale z tego co ja też wiem cukier 65 to jednak raczej mało, a 45 to już zwłaszcza. Na czczo lepiej jest właśnie mieć od tych 70 do 100 chyba góra, ale wiadomo najlepiej coś pomiędzy. Ja mam zazwyczaj na czczo jak mam mierzone w przychodni - 84, 86 czy 88 i to są dobre wartości. Kiedyś miałam mierzone też dłuższy czas po posiłku już w ciągu dnia i miałam 100 - to też dobra wartość.

Truskaweczko, a czy ty wiesz, że diety typu low carb daja bardzo dobre rezultaty przy PCOS? Nie dosc, ze waga leci, to jeszcze pomagaja regulowac gospodarke hormonalna wink

Nie to, żebym cie jakos bardzo namawiala, ale moze kiedys sobie sprobuj tak na 2-3 tygodnie zjechac z wegli ponizej 100 i mniej?

___________
A z dobrych wiadomosci - moja dieta nadal mnie cieszy, nadal sie czuje jak na lekkim haju big_smile. Ostatnio przeczytalam, że tłuszcz i cholesterol (!) dziala antydepresyjnie - to moze dlatego? big_smile big_smile big_smile

Aaa coś wiem, chyba tak spróbuję, ale stopniowo, bo jak się odchudzałam i znowu przytyłam, to ja właśnie chyba od razu za bardzo obcięłam węgle i potem po diecie chyba dlatego też tak rzuciłam się na jedzenie. Nie to, że tak się tłumaczę, to moja wina, brak silnej woli też, ale jednak lepiej teraz jak stopniowo to zrobię, to organizm będzie mniej się domagał.

446

Odp: Schudnę do wakacji!

Iceni! Znowu cie troche pomęczę! Sorry, ze cie stalkuje ale mam pytanko a widze ze jestes expertem w low carb. Od czterech dni jestem na tej diecie i juz widze rezultaty, jestem wybredna co do miesa i jadam tylko boczek i kielbaski jak narazie, jajecznice z grzybami na boczku np. Tutaj moje pierwsze pytanie, czy mozna jesc mielone mieso i grzyby? Drugie pytanie, uwielbiam jogurty, kefiry itp  teraz jem tylko prawdziwy jogurt grecki i robie z niego deser. Dodaje troszeczke Stevii i wiorki ciemnej czekolady (85% kakao), to jest tak pyszne, ze obawiam sie czy mozna to w ogole wlaczyc w diete big_smile
Ile jogurtu greckiego moge zjesc dziennie i czy mozna uzywac Stevii i ciemnej czekolady? Czy mozna pic kefiry i maslanke? Aaaa, no i mascarpone ze stevia i np surowym jajkiem, mozna czy nie?
Chce wiedziec bo na samym miechu i jajkach nie przetrwam kolejnych dni smile .
Podsumowujac: pierwsze dwa dni strasznie brakowalo mi cukru, nawet slabo mi sie robilo. Dzien trzeci i czwarty, musze sie zmuszac do jedzenia bo w ogole nie czuje glodu. Po salatce z serem i szynka oraz salata lodowa, moge na pare godzin zapomniec o jedzeniu, ochota na slodkie rowniez przeszla aczkolwiek brakuje mi jogurtow i czegos lekkiego.

447

Odp: Schudnę do wakacji!

Zależy jakie ramy węgli sobie obierzesz na low carb. Generalnie jogurty niesłodzone i naturalne są dopuszczalne w rozsądnych ilościach bo nie mają za dużo węgli. Trzeba wybierać takie które mają ich mało. Chyba, że nie dbasz o ketozę to można jeść więcej. Wszystko zależy od ram jakie sobie obrałaś.

448

Odp: Schudnę do wakacji!

Martainn, dzieki. Generalnie chcialabym zadbac o ketoze ale nie zalezy mi na bardzo restrykcyjnej formie low carb ktora to bazuje tylko na miesie, rybach i jajach. Musze czasem zjesc cos mlecznego bo inaczej paw murowany big_smile

449 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-03-21 13:45:23)

Odp: Schudnę do wakacji!

Dla mnie ketoza brzmi jakoś strasznie, znaczy wiem o co chodzi, ale po kwasicy ketonowej, ketony kojarzą mi się ze szpitalem tongue i wydaje mi się to niezbyt zdrowym pomysłem. Czy to czasem nie obciąża nerek? Organizm stara się pozbyć tego co znajduje się w ciałach ketonowych, a jest szkodliwe, przez nerki, przez płuca.

450 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-03-21 14:48:54)

Odp: Schudnę do wakacji!
Sienna napisał/a:

Iceni! Znowu cie troche pomęczę! Sorry, ze cie stalkuje ale mam pytanko a widze ze jestes expertem w low carb. Od czterech dni jestem na tej diecie i juz widze rezultaty, jestem wybredna co do miesa i jadam tylko boczek i kielbaski jak narazie, jajecznice z grzybami na boczku np. Tutaj moje pierwsze pytanie, czy mozna jesc mielone mieso i grzyby? Drugie pytanie, uwielbiam jogurty, kefiry itp  teraz jem tylko prawdziwy jogurt grecki i robie z niego deser. Dodaje troszeczke Stevii i wiorki ciemnej czekolady (85% kakao), to jest tak pyszne, ze obawiam sie czy mozna to w ogole wlaczyc w diete big_smile
Ile jogurtu greckiego moge zjesc dziennie i czy mozna uzywac Stevii i ciemnej czekolady? Czy mozna pic kefiry i maslanke? Aaaa, no i mascarpone ze stevia i np surowym jajkiem, mozna czy nie?
Chce wiedziec bo na samym miechu i jajkach nie przetrwam kolejnych dni smile .
Podsumowujac: pierwsze dwa dni strasznie brakowalo mi cukru, nawet slabo mi sie robilo. Dzien trzeci i czwarty, musze sie zmuszac do jedzenia bo w ogole nie czuje glodu. Po salatce z serem i szynka oraz salata lodowa, moge na pare godzin zapomniec o jedzeniu, ochota na slodkie rowniez przeszla aczkolwiek brakuje mi jogurtow i czegos lekkiego.

Możesz jeść każdą dowolną postać białka zwierzęcego - przy tym sposobie odżywiania nie ma "niewłasciwego" mięsa ani jakiejkolwiek innej formy białka zwierzęcego. Jednakże.. należy uważać ze wszystkimi produktami mlecznymi - mleko i jego pochodne mają działanie insulinogenne (tzn u niektórych osób mogą pobudzać wydzielanie insuliny. Nie jest to szkodliwe samo w sobie, ale może odrobinę spowalniać chudnięcie lub powodować przestoje wagi.

Grzyby są jak najbardziej dopuszczalne, a nawet wskazane big_smile

Osłabienie na początku też jest normalne, twój organizm musi przestawić się z paliwa węglowodanowego na paliwo tłuszczowe - musi się "zaaklimatyzować". Potem objawy negatywne ustępują. Jeżeli zauważysz, ze gwałtownie spada ci waga - znaczy zaczniesz pozbywać się wody używaj trochę więcej soli niż zwykle (tak do 5 g), żeby nie zaburzyć równowagi elektrolitycznej (możesz po prostu wysikać za dużo soli z organizmu big_smile ), bo będziesz się źle czuła.

Brak apetytu na początku jest też normalny. To się będzie utrzymywać przez kilka tygodni  - u mnie się to dopiero teraz reguluje i dopiero teraz zaczynam odczuwać głód taki spowodowany brakiem pożywienia zamiast takiego spowodowanego spadkiem cukru we krwi. Ba, u mnie to nawet nie tylko był brak apetytu, ale wprost pewna niechęc do jedzenia - bywały dni że przez to ledwie wpychałam w siebie w granicach 1000 - 1200 kcal - mija po pewnym czasie (wydaje mi się, ze jest to spowodowane pewnym przeładowaniem tłuszczem i białkiem - metabolizm po prostu nie daje rady z tak gwałtowna zmianą i musisz przeczekać aż wytworzy odpowiedni balans hormonalny. Najlepiej po prostu słuchać co podpowiada organizm - odrzuca cię na widok tłuszczu - nie jedz go tego dnia. Odrzuca cię na widok białka - odstaw do następnego dnia. Czujesz się przepełniona zjedz jogurt z pomidorami i jakimiś liśćmi.

Pamiętaj też o piciu odpowiedniej ilości płynów, wraz z apetytem czasem znika też pragnienie - jak nie będziesz pić to będzie ci sie zatrzymywać woda. Ale też nie trzeba pić wiadrami - normalne, typowe 2l na dobę są ok.

Co do ketozy - najlepiej sobie kupić paski do badania moczu i utrzymywać się na średnim poziomie, wtedy waga spada najefektywniej, zbyt wysoki poziom ketonów nie ma sensu - nie zwiększa efektów. Ja się obywam bez pasków, bo ja raczej bujam się na granicy ketozy, aż tak mi nie zalezy na ekspresowym chudnięciu dlatego najczęściej bujam się w granicach 40g węgli, co raczej wyklucza ketozę.

Stan ketozy poczujesz po takiej lekkiej euforii. Będziesz się czuła naładowana energią z nie wiadomo jakiego powodu. Jak w pewnej chwili poczujesz, ze chce ci się wstać i coś robić, cokolwiek ale musisz wstać, to będzie to stan lekkiej ketozy big_smile
Jak zaczniesz śmierdzieć acetonem (ale to dopiero po kilku dniach na zero, albo długim czasie minimum węgli /tak na poziomie 10-15/ to znaczy, że jesteś w głębokiej ketozie, czyli poszłaś za daleko i trzeba zwiększyć ilość węgli. W krótkim czasie nie jest to groźne, ale stanie się groźne jak potrwa za długo. Lekką ketozę z tego co czytam po forach możesz mieć przez lata big_smile Ale tego jeszcze nie sprawdziłam tongue

Kwasica ketonowa jest bardzo szkodliwa, po to się bada mocz paskami, żeby sprawdzić jaką robotę musza nerki czynić, żeby się ich pozbyć. Lekki stan ketozy przy zdrowych nerkach i wątrobie nie jest groźny. I wbrew pozorom stan ketozy jest bardzo trudno utrzymać jedząc "normalne" jedzenie, czyli takie, które nie jest typowo 0 carb (jak na przykład mięso), bo każda roślina, większość nabiału, przypraw, dodatków jednak coś tych węgli zawiera, a stosując typowy schemat "ortodoksyjnej' diety czyli mięso (tzn  szerzej - białko zwierzęce) + warzywa niskowęglowe najczęściej oscyluje się dobowo na poziomie 20-30g węgli. Zejście poniżej tej granicy, czyli wejście w ostrzejszą fazę ketonową to już jest ograniczanie warzyw i dodatków - a my mówimy o diecie, nie o katowaniu się big_smile

Normalne też jest jedzenie 2-3 posiłków w ciągu dnia. Ja teraz zazwyczaj wypijam kawę ze śmietanką i olejem kokosowym (#0g śmietanki 18% +5g oleju) ok 10 rano, potem ok 11 - 11.30 jem śniadanie, obiad dopiero po powrocie do domu z pracy czyli ok. 16.30 i bywa, ze to jest ostatni posiłek tego dnia, jeżeli nie, to ok 20 jeszcze wciągam coś lekkiego na kolację (zwykle kontroluję bilans na tabele-kalorii.pl i dobijam to, czego w danym dniu było za mało - jak białka to plasterek szynki czy sera żółtego, jak tłuszczu to bita śmietana z owocami). 

(Wczoraj pierwszy raz odkąd jestem na diecie dobiłam do 2000kcal, bo miałam jakiś atak głodu big_smile ana dodatek wieczorem dobiłam się masłem orzechowym big_smile ponieważ mam takie niskowęglowodanowe, ma tylko 6g węgli na setkę, to zjadłam pełne 2 łychy big_smile - to taki substytut czekolady był wink no a połowa masła to tłuszcz big_smile

Kiedyś miałam problemy żeby wcisnąć w siebie 80-100g tłuszczu, teraz 150 nie sprawia już zadnego kłopotu.

W wolnych chwilach podczytuje sobie opowieści osób, które na tych dietach żyją po kilka, kilkanaście lat  big_smile z wersją dr Kwaśniewskiego włącznie.

451

Odp: Schudnę do wakacji!
Małpa69 napisał/a:

Dla mnie ketoza brzmi jakoś strasznie, znaczy wiem o co chodzi, ale po kwasicy ketonowej, ketony kojarzą mi się ze szpitalem tongue i wydaje mi się to niezbyt zdrowym pomysłem. Czy to czasem nie obciąża nerek? Organizm stara się pozbyć tego co znajduje się w ciałach ketonowych, a jest szkodliwe, przez nerki, przez płuca.

Ketoza i kwasica ketonowa to nie jest to samo. Ketoza występuje przy niedoborze glukozy i jest stanem, który zdrowemu człowiekowi jakoś bardzo nie zagraża (oczywiście też w pewnych granicach), kwasica ketonowa jest w momencie jak brakuje insuliny. Glukoza krąży we krwi, więc organizm chcąc się jej pozbyć zaczyna ją wydalać przez układ moczowy - w efekcie dochodzi do odwodnienia osmotycznego, utraty elektrolitów, obniżenia pH krwi, w końcu śpiączka i zgon.

Ketoza sama z siebie u zdrowego metabolicznie organizmu nie jest jakąś szczególną masakrą, ale też można przegiąć i doprowadzić do hipoglikemii, zakwaszenia krwi, a wtedy nerki dostają w dupę - zwłaszcza w sytuacji gdy ktoś bardzo intensywnie uprawia sport, zwłaszcza z rodzaju wytrzymałościowych. To też się nie dziej u zdrowego człowieka od razu, bo organizm ma różne mechanizmy buforujące pH krwi, dlatego diety Low Carb u wiedzących co robią ludzi nie powodują jakichś negatywnych skutków. Poza tym normalny człowiek się wiecznie na tym bardzo ekstremalnym Low Carb nie trzyma, robi ładowanie węglowodanami co jakiś czas. Każdą dietą sobie można zaszkodzić jak się nie zna opamiętania.
Nerkom i stawom może się też oberwać jak się człowiek przebiałkuje przy bardzo małej ilości węglowodanów, dlatego bywało, że komuś na Dukanie siadły nerki - osoba mało aktywna tego białka naprawdę malutko potrzebuje.

A ja dzisiaj byłam na rolkach pierwszy raz w tym roku, bo pogoda piękna, ciepło, przyjemnie. Mam zakwasy nawet na karku, plecy dalej jak jeden wielki zakwas, więc góra dzisiaj odpoczywa, a nogi sobie trochę popracowały.

452 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-03-21 15:01:18)

Odp: Schudnę do wakacji!

Tzn. ja jeszcze na tyle biochemii nie kumam, żeby się swobodnie poruszać w tych wszystkich terminach, jednakże sprawa jest jasna - jak zaczyna człowiek śmierdzieć acetonem, to znaczy, ze przesadził.  big_smile big_smile big_smile

Tak wysoki poziom ciał ketonowych nie przyspiesza utraty wagi (gdzieś mi się nawet rzuciły w oczy badania) a tylko obciąża organizm.

______________________
A tak już poza chudnięciem to jestem zaskoczona jak bardzo ta dieta ma wpływ na ogólne samopoczucie. Nie miałam pojęcia jak nadmiar węglowodanów może osłabiać. Zniknęła jakakolwiek senność po posiłkach, budzę się rano przed budzikiem, wystarcza mi jedna kawa dziennie (chyba już bardziej z przyzwyczajenia niż z potrzeby, bo ostatnio pijam pół na pół z bezkofeinową i jest ok.

453

Odp: Schudnę do wakacji!

Co do ketozy to są wieloletnie badania potwierdzające jej absolutne bezpieczeństwo u osób bez chorób metabolicznych. Są dlatego ponownie stosowane w leczeniu epilepsji, bo sama dieta jest skuteczniejsza niż leki, które dodatkowo mają sporo skutków ubocznych. Dieta ketogeniczna jest niebezpieczna i niezalecana u osób z chorobami metabolicznymi. U pozostałych nie powoduje żadnych szkód. Sama ketoza nie spala dodatkowo tłuszczu natomiast chroni mięśnie dlatego tak chętnie jest stosowana przez kulturystów.

454 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-03-21 15:21:53)

Odp: Schudnę do wakacji!
WitchQueen napisał/a:

Ketoza i kwasica ketonowa to nie jest to samo.

Witch ja wiem że to nie jest to samo, nie musisz mi tego tłumaczyć, tylko tak czy tak z ciał ketonowych uwalniają się szkodliwe substancje, więc stąd moje wątpliwości czy to takie dobre. Podejrzewam, zresztą nie muszę, że lecę na ketozie i tak i tak, bo węgli nie jem prawie wcale, zresztą mój glukometr mierzy ketony również, taki cwany drań tongue Natomiast mam wątpliwości czy utrzymywanie tego stanu jest takie dobre, bo jednak czy tak czy siak w ciałach ketonowych są produkty szkodliwe i nie mówię że dieta ta jest nieskuteczna bo sama wiem że jest, ale jednak czy to na dłuższą metę nie będzie szkodliwe.

Skoro mówisz że bezpieczna to ok smile Na pewno lepsza ketoza niż nadwaga czy otyłość.

455

Odp: Schudnę do wakacji!

Iceni, dziekuje ci bardzo! Przy stosowaniu diety kopenhaskiej mialam podobne odczucia. Mnostwo energii i dobry humor, wszyscy sie dziwili jak to mozliwe przy tak ograniczonym menu smile

Posty [ 391 do 455 z 1 709 ]

Strony Poprzednia 1 … 5 6 7 8 9 … 27 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026