netkobietyWszystkie działy
Medycyna naturalna - zioła, zdrowe odżywianie, diety

Schudnę do wakacji!

1 708 odpowiedzi193 742 wyświetleniazałożony przez maoam6, 06.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.


Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 … 27 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 261 do 325 z 1 709 ]

261

Odp: Schudnę do wakacji!

Haha tez kiedys chcialam probowac z octem, na szczescie dalam sobie spokoj. Pytalam docentki ze szkoly co powoduje picie octu jablkowego, no coz... opiernicz zebralam, powiedziala, ze jak mam ochote na bialaczke to prosze bardzo. W efekcie zrezygnowalam.

Ja jestem od poniedzialku na diecie, 30g wegli dziennie, i poki co czuje sie duzo lepiej, slodkie sobie zjem tylko na cheatday, do lata malo czasu. Zwiekszylam ilosc cwiczen na brzuch, zmniejszylam troche na ramiona bo moj M. Caly czas krzyczy, ze za duzo robie na rece. Pomierzylam sie, zwazylam, pod koniec miesiaca zobacze efekty. Teraz jeszcze zaczelam praktyki to mam jeszcze w pracy sporo ruchu i wysilku. Jedyne czego mi brakuje teraz to to, ze cardio robie popoludniami, no, ale o 3rano nie zamierzam jezdzic na silownie. Boje sie poprostu

262

Odp: Schudnę do wakacji!

Hej wszystkim, tak tu jakoś cicho, rozumiem że wszyscy odpoczywają po intensywnych treningach tongue

mery90 powodzenia życzę i wytrwałości big_smile

Zaczęłam ćwiczyć od wczoraj i jest całkiem nieźle, wciąż żyje choć podczas ćwiczeń czuję że się powoli wykańczam - ach ta kondycja big_smile
Diety żadnej co prawda nie stosuje, ale staram się jeść mniej a częściej. Dziś niestety zgrzeszyłam, bo wsadziłam w siebie tyle obiadu, że głowa mała, ale chyba raz mogę sobie na to pozwolić big_smile

263 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-03-04 19:40:35)

Odp: Schudnę do wakacji!

Ja właśnie obiad wciągnęłam- duszone mięsko z garścią warzyw, ale niestety nie uda mi się zejść dziś z węglami poniżej 20 bo już nabiłam 35 hmm tongue big_smile

Ale co tam! W końcu jutro też jest dzień - jak mawiała pewna pani wink

Sklarowałam dziś dwie kostki masła, teraz muszę coś wymyślić smacznego na jutro żeby zużyć to, co się zebrało. Zjadam teraz masło w ilościach hurtowych big_smile

Jeszcze się smalcu muszę nauczyć używać tongue

264

Odp: Schudnę do wakacji!

Iceni - a mój żołądek się chyba odzwyczaił od dużych ilości tłuszczu. O ile śmietana, czy sery bez problemu wchodzą, to już na przykład tłuste mięso ostatnio sprawia, że mój śmietnikowy żołądek zaczyna się z lekka buntować. Dziwne, bo nigdy wcześniej tak nie miałam.

Ja sobie dzisiaj na obiad zrobiłam kalmary z pomidorami i razowym makaronem. Cholernie dobre to było smile

Trening jakoś przeżyłam, ale nie był jakiś mega wysiłkowy. Seria na brzuch była mordercza, ale poza tym bez szału. Jeszcze jutro muszę się spiąć i wytrzymać, ale jutro to już tak lekko nie będzie tongue

265

Odp: Schudnę do wakacji!

A mi wczorajszy trening poszedł nadzwyczaj lekko. Aż sam byłem zdziwiony. Ale w niedzielę i tak robię refeed. W końcu Dzień Kobiet to żonkę do restauracji zabieram a i sobie nie będę odmawiał.

266

Odp: Schudnę do wakacji!

Ja mam 163cm i ważę 59kg Chciałabym tak z 9 kg zrzucić do wakacji... Próbuje już od jakiegoś czasu ale jakoś mi to nie idzie... mój organizm jest jakiś oporny na wszelkie moje zabiegi. Ale nie poddam się trzeba szukać innych metod. Najważniejsze żeby się nie poddawać..

267

Odp: Schudnę do wakacji!
regina23 napisał/a:

Ja mam 163cm i ważę 59kg Chciałabym tak z 9 kg zrzucić do wakacji... Próbuje już od jakiegoś czasu ale jakoś mi to nie idzie... mój organizm jest jakiś oporny na wszelkie moje zabiegi. Ale nie poddam się trzeba szukać innych metod. Najważniejsze żeby się nie poddawać..

A probowalas diety cud, ponizej 1000kcal dziennie?

Sorry, nie moglam sie powstrzymac...

268

Odp: Schudnę do wakacji!

Ja jem obecnie 800kcal..... Arnold się na 1000kcal do zawodów szykował. Można to w jego książce przeczytać:D

269

Odp: Schudnę do wakacji!

I jestes w stanie wykonac pelny silowy trening po 800kcal? Np 1.5-2h?
Az jestem ciekawa co Cie spotka jak juz schudniesz ile chcesz i zaczniesz sie normalnie odzywiac

Ja jem 1200-1600kcal i tez chudne hehe

270 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-03-05 21:27:39)

Odp: Schudnę do wakacji!

Np dziś wyciągnąłem 190kg w martwym ciągu;) Po treningu zrobiłem jeszcze interwały.
Nie jest źle. Wiesz to jest cały system, a nie że tylko 800 kcal. Odpowiednie produkty, odpowiedni trening. 95% ludzi nie dałoby rady tego zrobić.
Najważniejszym elementem tego systemu jest właśnie wyjście z takiej kaloryczności;) Żadna z diet tego nie zakłada i to jest problem. Większość diet cud jak piszesz proponuje tylko kaloryczność na okres diety, ale w ogóle nie porusza tematu wyjścia z niej. Ludzie wracają do "normalnego" odżywiania i nadrabiają z nawiązką.
Jeśli interesuje Ciebie ten system to jest książka Lyle McDonald - The Rapid Fat Loss Handbook.
Też mógłbym jeść 1500kcal i chudnąć, ale ja jestem zwolennikiem metod szybkich i skutecznych. Ale tak jak pisałem. Najważniejsze jest wyjście z diety bo można wszystko szybko rozwalić. Arnold w swojej książce Edukacja Kulturysty też pisze, że w latach 70-80 kulturyści odchudzali się na 1000kcal i robili treningi po 2-3 godziny dziennie;)

271

Odp: Schudnę do wakacji!
M?rtainn napisał/a:

Np dziś wyciągnąłem 190kg w martwym ciągu;) Po treningu zrobiłem jeszcze interwały.
Nie jest źle. Wiesz to jest cały system, a nie że tylko 800 kcal. Odpowiednie produkty, odpowiedni trening. 95% ludzi nie dałoby rady tego zrobić.
Najważniejszym elementem tego systemu jest właśnie wyjście z takiej kaloryczności;) Żadna z diet tego nie zakłada i to jest problem. Większość diet cud jak piszesz proponuje tylko kaloryczność na okres diety, ale w ogóle nie porusza tematu wyjścia z niej. Ludzie wracają do "normalnego" odżywiania i nadrabiają z nawiązką.
Jeśli interesuje Ciebie ten system to jest książka Lyle McDonald - The Rapid Fat Loss Handbook.
Też mógłbym jeść 1500kcal i chudnąć, ale ja jestem zwolennikiem metod szybkich i skutecznych. Ale tak jak pisałem. Najważniejsze jest wyjście z diety bo można wszystko szybko rozwalić. Arnold w swojej książce Edukacja Kulturysty też pisze, że w latach 70-80 kulturyści odchudzali się na 1000kcal i robili treningi po 2-3 godziny dziennie;)

Pewnie, że można, tylko trochę trzeba wiedzieć co się robi, a większość ludzi błądzi jak dzieci we mgle. Większość diet cud nie porusza nawet kwestii makroskładników, a co dopiero wychodzenia z diety.

Wyjście z diety to jest moim zdaniem podstawa. Nawet jak ja bym teraz wskoczyła nagle na moje teoretycznie zerowe zapotrzebowanie to podejrzewam, że mogłoby trochę tłuszczu wskoczyć z powrotem. A moja dieta nie jest jakaś drastyczna - standardowa redukcyjna średniowęglowodanowa z dość wysokim białkiem. A mimo to do bilansu na zero będę pewnie parę tygodni dochodzić.

Ja na 800kcal bym padła trupem (pomijając, że do utraty kilku kilogramów dla własnego kaprysu aż tak drastycznych kroków zwyczajnie nie ma sensu podejmować). Na 1600 się ledwo na nogach trzymam. Tyle, że mam świadomość, że do sportów walki 800kcal absolutnie nie, ale na przykład do kulturystyki jak najbardziej, bo polega na treningu siłowym, a cardio i interwały to tylko uzupełnienie treningu. A większość osób na klasycznej diecie 1000kcal robi 2h cardio dziennie w postaci roweru, biegania, pływania, tańca. Poza tym ketogenicznej diety 800kcal nie trzyma się nie wiadomo ile czasu. Ludzie po prostu żyją w schematach, które im wtłoczono gdzieś tam kiedyś do głowy.

Jak z tymi 5 posiłkami dziennie. Ja teraz stosuję system IF do tej mojej diety. Dzisiaj zjadłam wszystko w przedziale czasowym od 10 do 15 i jestem cholernie zadowolona, że się nie muszę zmuszać do jedzenia o 8 rano albo jeść o 22 porcji, którą mogę zjeść wcześniej i przynajmniej się czuć najedzona.

Ja dzisiaj miałam wyjątkowego pecha na treningu, dwa razy dostałam paskudnie w nos i raz się niechcący zderzyłam w parterze głową z kolegą. Do tego dość konkretny but na żebra wszedł, a stłuczone żebra są cholernie nieprzyjemne. Dobrze, że już weekend big_smile

272

Odp: Schudnę do wakacji!

Hahaha pamietam jak ja trenowalam karate, rozne stluczenia, obicia, nogi cale w siniakach, wiecznie zdarte nogi ???????????? to bylo zycie wink
My myslimy z moim M. Czy na mma sie nie wybrac, ale to sie konkretnie pomysli dopiero jak juz wroci do domu

273 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-03-06 08:27:26)

Odp: Schudnę do wakacji!

Witch ma rację. Diety cud typo 1000kcal polecają jeść tylko 1000kcal nie zwracając w ogóle uwagi na makroskładniki. Żeby ta dieta była maksymalnie skuteczna i szybka to kluczem jest tu praktycznie wykluczenie całości węglowodanów zostawiając tylko warzywa niskowęglowodanowe. Wtedy ta dieta ma sens, bo nie jest się na niej rok, tylko 4-8 tygodni i osiąga się zadowalającą formę. Dodatkowo są tzw. refeedy czyli wtedy kiedy jemy co chcemy. U osób z dużą nadwagą jest dozwolony jeden taki posiłek na dwa tygodnie, z mniejszą już 2 posiłki w tygodniu, a jak jest się blisko formy to nawet cały dzień je się co chce i ile chce, nawet powyżej swojego zapotrzebowania bo organizm i tak to wykorzysta na odbudowę i nadkompensację glikogenu;)
No i wyjście. To co pisze Witch. Wyjście z takiej diety, nawet na 0 kaloryczne to szybki sposób odzyskania kilku kg (2-3 i tak wrócą bo wróci woda), dlatego z tej diety wychodzi się zwiększając kalorie stopniowo po 100-200 na tydzień, aż wchodzi się na swoje 0 kalroyczne. Wtedy się nie utyje. Znam człowieka, który wyszedł z tej diety 2 lata temu i cały czas utrzymuje tkankę tłuszczową na poziomie 6-7% jedząc ok 2000 kcal;)
No i znów się muszę zgodzić w Witch. Dieta wcale nie nadaje się pod sporty walki czy dla wytrzymałościowców bo spadek mocy jest duży. Siły może nie tak duży, ale jednak też jest.

274

Odp: Schudnę do wakacji!
mery90 napisał/a:

Hahaha pamietam jak ja trenowalam karate, rozne stluczenia, obicia, nogi cale w siniakach, wiecznie zdarte nogi ???????????? to bylo zycie wink
My myslimy z moim M. Czy na mma sie nie wybrac, ale to sie konkretnie pomysli dopiero jak juz wroci do domu

Ja ostatnio na basenie nie wiedziałam czego ludzie się gapią jakby nie wiem co się stało. A to chyba było, że piszczele i przedramiona mają serię stłuczeń i siniaków od góry do dołu, na udach też sińce. Ja się w zasadzie przyzwyczaiłam i czasami zupełnie zapominam o tym, że to trochę makabrycznie nieraz wygląda tongue Jeszcze większe oczy im się robią jak się pytają co się stało, a ja odpowiadam spokojnie "kumpel mnie kopnął" big_smile

Martainn - Oczywiście pewnie 90% ludzi jak mówisz, że jesteś na 800kcal mało się nie opluje ze zgrozy big_smile Ja już widzę pierwszą lepszą dietetyczkę jak Ci każe chrupki błonnikowe jeść tongue

Faceci jak mają gdzieś 7-10% bf wyglądają zwykle przepięknie moim zdaniem smile Poniżej uważam za przegięcie. Wiem ile to ciężkiej pracy żeby mieć sylwetkę pod zawody, ale wizualnie jakoś mnie to nie bierze mimo, że ja bardzo lubię jak jest "suchy mięsień". Jednak mały procent bf jest nie tylko zdrowy, ale i ładny.
Ale zapotrzebowanie powyżej 2000kcal to ma nawet taki nieduży stwór jak ja tongue . Co prawda jakbym teraz miała wciągać 2000 kcal to bym się czuła jakbym trafiła do raju tongue ale finalnie myślę, że wyjdzie tego co najmniej 2100-2200 żeby być na zero. A możliwe, że więcej.

275

Odp: Schudnę do wakacji!

Ja tak mam teraz po pracy wink cale nogi w siniakach, ze na dobra sprawe wstyd na silowni sie przebierac, pacjenci ciagle atakuja, wczoraj malo co a bym nozem dostala hahahaha

Dlatego tez pewnie sa ogolnie te tzw cheatdaye tak wazne, zeby organizm sie calkiem nie odzwyczail. Chociaz moj juz zle przyjmuje zbyt duza dawke wegli, zaraz mam brzuch jak balon. Czasami, zwlaszcza przed @ pozwalam sobie na cos slodkiego czy jakiegos kebaba, ale staram sie rzadko.
wczoraj mialam taka ochote na slodkie wieczorem.... myslalam, ze wymiekne, ale sie udalo, przetrwalam, nie kupilam nic slodkiego wink
dzis na obiad ryba po grecku, uwielbiam. Najgorsze jest to, ze czasami brakuje mi juz pomyslow na jedzenie, bo o piersi z kurczaka np moge zapomnic, bierze mnie na wymioty

276

Odp: Schudnę do wakacji!

Ja teraz jadę drastycznie bo doszedłem do wniosku, ze chcę się wyciąć na maksa i zobaczyć co będzie, a potem powoli budować na normalnych kaloriach.

277

Odp: Schudnę do wakacji!

Ja sobie dzis kupilam nowa wage kuchenna, bo stara mi sie popsula jakis czas temu i przez ostatnie dwa tygodnie jadlam tak na oko i o ile zeszly tydzien ogarnelam dobrze, bo jadlam duzo rzeczy paczkowanych z podana dokladna waga (typu twarog, tunczyk, burger itp) to w tym tygodniu byly juz prawie normalne obiady (typu pieczony kurczak, karkowka z grilla i tym podobne "domowe" zarelko) ktorych wage na oko trudno ocenic tongue  Moje oko najwidoczniej ma tendencje przesadzania in plus, bo jak sie dzis zwazylam to bilans tygodniowy wyszedl na zero tongue

Co mi sie nie podoba hmm

Za to w przyszlym tygodniu bedzie karny rezim big_smile (w weekend nie ma sensu, nie bede sie az tak umartwiac big_smile)

278 Ostatnio edytowany przez bkAGxq (2015-03-06 12:08:07)

Odp: Schudnę do wakacji!

Ja walczę o taką sylwetkę big_smile

https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpf1/v/t1.0-9/10407924_728823187225427_8491478355972780905_n.jpg?oh=00a38243b4a915fda111a209c29249ec&oe=557CC048&__gda__=1435270946_0af893bcbc14cc165938a6e0689184b5

Perfekcyjny wytop.

279

Odp: Schudnę do wakacji!

Dla mnie za chudo;)
Ja celują coś w ten deseń:
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

280

Odp: Schudnę do wakacji!

Dla mnie zbyt dużo mięśni, nie wskazane na rowerze smile

281

Odp: Schudnę do wakacji!

A zapomniałem;) Ty jesteś kolarz;)

282

Odp: Schudnę do wakacji!

Dżizus... weźcie mnie nie straszcie z samego rana tongue
Nie mozecie wygladac jakos bardziej... normalnie? ;P

283

Odp: Schudnę do wakacji!
Iceni napisał/a:

Dżizus... weźcie mnie nie straszcie z samego rana tongue
Nie mozecie wygladac jakos bardziej... normalnie? ;P

Dokładnie smile chociaż sylwetka Martainn nie jest zła, może trochę za bardzo umięśniony, natomiast sylwetka bkAGxq jest straszna i niezbyt zdrowo wygląda, ale co kto lubi smile

284

Odp: Schudnę do wakacji!
Iceni napisał/a:

Dżizus... weźcie mnie nie straszcie z samego rana tongue
Nie mozecie wygladac jakos bardziej... normalnie? ;P

Nie. Ja nie jestem normalny to i normalnie nie mogę wyglądać:D

285

Odp: Schudnę do wakacji!
vigawia napisał/a:

natomiast sylwetka bkAGxq jest straszna i niezbyt zdrowo wygląda, ale co kto lubi smile

To nie moja wink To akurat skrajność. Bardzo niski poziom tkanki tłuszczowej.
Ale uważam że triatloniści i pływacy ze wszystkich sportowców mają najbardziej harmonijną, zdrową sylwetkę.

286

Odp: Schudnę do wakacji!
bkAGxq napisał/a:
vigawia napisał/a:

natomiast sylwetka bkAGxq jest straszna i niezbyt zdrowo wygląda, ale co kto lubi smile

To nie moja wink To akurat skrajność. Bardzo niski poziom tkanki tłuszczowej.
Ale uważam że triatloniści i pływacy ze wszystkich sportowców mają najbardziej harmonijną, zdrową sylwetkę.

A ilu z nich dozywa starosci w zdrowiu i zachowujac sprawnosc? Bez endoprotez i garsci srodkow przeciwbolowych co rano?

Bo takie osoby wygladaja ladnie przez jakies 20 lat, a potem?...

287 Ostatnio edytowany przez bkAGxq (2015-03-06 14:17:48)

Odp: Schudnę do wakacji!
Iceni napisał/a:

A ilu z nich dozywa starosci w zdrowiu i zachowujac sprawnosc? Bez endoprotez i garsci srodkow przeciwbolowych co rano?

Bo takie osoby wygladaja ladnie przez jakies 20 lat, a potem?...

Pomijając wygląd bo to rzecz względna, ale czytałem badania wskazujące że zawodowi sportowcy żyją dłużej oraz w lepszym zdrowiu niż reszta społeczeństwa.
Nie wiem czy wynika to jedynie z faktu uprawiania kiedyś sportu, czy również z większej wśród nich świadomości odnośnie zdrowia, diety itp.

Tutaj jakiś mały przykładowy artykuł na ten temat:
http://www.biomedical.pl/aktualnosci/francuscy-kolarze-z-tour-de-france-zyja-dluzej-niz-reszta-populacji-11853.html

288

Odp: Schudnę do wakacji!

Łeee... a czytales o porozwalanych stawach i zwyrodnieniach? tongue

Ok, ale nie bede sie wymadrzac - mnie sie takie sylwetki totalnie nie podobaja, no ale wiadomo, ze co osoba to inny gust big_smile

Zwlaszcza, ze ja do milosnikow sportu nie naleze i dla mnie rower to tylko srodek transportu big_smile

289

Odp: Schudnę do wakacji!

Akurat to zdjęcie wklejone wcześniej to faktycznie ekstremum. Maksymalnie wycieniowanie do jakichś zawodów..

Ale nie uwierzę że nie podoba Ci sie taka sylwetka: http://www.tri2b.com/xfiles_a6/1299774611_15b.jpg
Przecież to normalna, zdrowa, szczupła sylwetka wink

290

Odp: Schudnę do wakacji!
M?rtainn napisał/a:

Dla mnie za chudo;)
Ja celują coś w ten deseń:
https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/23 … 799bb2.jpg

Moj M. Jest podobnej budowy smile teraz chce troche przybrac na masie. Ehhh, zeby to sie tak dalo oddac mu kilka kg ode mnie wink

Ehh dzis cos mialam kiepski dzien na silowni i w pracy, nie wiem dlaczego... organizm chyba odzwyczail sie przez szkole do takiego wysilku. Siedzialam pol dnia na tylku, pozniej silownia i to wszystko, a teraz codziennie w pracy ruch i jeszcze trening. No, ale jutro przerwa, i od niedzieli znowu, pewnie bedzie juz lepiej

291

Odp: Schudnę do wakacji!
M?rtainn napisał/a:

Dla mnie za chudo;)

Dla mnie trochę też, aczkolwiek ja do chudych nic nie mam, niektórzy spoko wyglądają, ale lubię jak mięśni trochę więcej jednak facet ma. Ja po prostu lubię wysportowane sylwetki. Lepiej trochę za chudy niż za gruby.

A zauważyłam, że większości facetów sylwetki kobiet kulturystek w ogóle się nie podobają, jak sześciopak za mocno widać itd.

Iceni - zawodowy sport to często są już wspomagacze różnego typu, kontuzje, przetrenowanie, ale człowiek nie robiący kompletnie nic tak samo sobie może zrobić identyczną kontuzję jak się potknie na schodku na przykład. Ludzki organizm bardziej jest przystosowany do tego żeby się dużo ruszać niż do tego żeby nic nie robić. Strasznie się wygodni zrobiliśmy i jest od groma chorób cywilizacyjnych z tego wynikających.
Jak ja sobie przypomnę jak funkcjonowało moje ciało jak nie uprawiałam żadnego sportu, a jak funkcjonuje teraz, to jest niebo, a ziemia. Nawet się przeziębiam dużo rzadziej, przestał mnie kręgosłup boleć, bo mięśnie tułowia są mocne, nie mam zadyszek, nierozruszanych stawów, nierozciągniętych ścięgien, mam więcej siły, więcej energii. Kaleką, to ja byłam zanim się zabrałam za sport. Pewnie, że nieraz jestem przetrenowana, mam nadwyrężoną rękę, zakwasy itd. ale to jest chwilowe i przechodzi samo, z dnia na dzień.

292

Odp: Schudnę do wakacji!

Znow sie z Toba zgodze Witch wink
u mnie w pracy odczuwam ogromna roznice miedzy czasami koedy nic nie robilam, a teraz. Miarka sie przebrala, jak mialam 4razy w ciagu dnia pacjentke, 140kg wagi, ja u niej sama i nie umialam jej polozyc na boku, zeby umyc itd. Nie wspomne juz o wyjmowaniu ludzi 70kg wagi z lozka na wozek inwalidzki... to byla dla mnie katorga. Teraz? Raz dwa i pacjent umyty, "przerzucany" ze strony na strone bez problemu, i pacjent 100kg nie stanowi dla mnie az tak duzego problemu jak kiedys, zeby go wyjac z lozka. Kolezanki z pracy pytaja jaka ja technike na to wymyslilam, odpowiadam, ze zadna, robie klasyczna, ale do tego cwicze.
W moim zawodzie kobiety sa strasznie rozleniwione, i czasami nie dziwie sie, ze w domu starcow do osoby, ktora robie sama, chodza we dwie,czasem we trzy.... a szkoda, bo to sa kobiety w moim wieku, a motywacji do ruchu zero... a jak mowie to chodz na silownie ze mna, zostaje wysmiewana, wiec propozycji z mojej strony 0

293 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-03-08 10:52:03)

Odp: Schudnę do wakacji!
WitchQueen napisał/a:

A zauważyłam, że większości facetów sylwetki kobiet kulturystek w ogóle się nie podobają, jak sześciopak za mocno widać itd.

No nie podobają się;) Mi też się nie podobają. Zresztą sylwetki kulturystów też mi się nie podobają. Bardziej już ta nowa kategoria men's physique.
A z kategorii kobiecych to moim ideałem jest Stephanie Davis:
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Natomiast jej sylwetka na zawodach podoba mi się już dużo mniej;)

294

Odp: Schudnę do wakacji!

Stephanie Davis rzeczywiście wygląda super, przynajmniej na tej fotce. Tu wygląda naprawdę zdrowo, na zawodach większość kobiet nijak zdrowo nie wygląda. Imponująco, owszem, ale nie zdrowo. No i w ogóle nie ogarniam smarowania się bronzerem na zawodach. Wszyscy są pomarańczowi albo wyglądają jakby zasnęli w solarium tongue To nawet ładnie nie wygląda.

295

Odp: Schudnę do wakacji!

Muszą się smarować, bo przy dobrym świetle ciemna skóra daje wrażenie pełniejszych i bardziej wyciętych mięsni. A kulturystyka na tym polega. To taki konkurs piękności dla facetów z aksamitnymi stringami. Jak byłem mały to może i mi się to podobało, ale wtedy inne sylwetki królowały;) Np. Serge Nubret. Ale dziś i on dla mnie jest za duży. Zresztą czym dłużej się w tym siedzi tym więcej się wie, że bez konkretnego dopingu takiej sylwetki natural nie zrobi:)

296

Odp: Schudnę do wakacji!

Witch... ale po między sportem zawodowym/wyczynowym, a kompletnym brakiem ruchu jest morze możliwości ;P Naprawdę, żeby mieć dużo ruchu nie trzeba uprawiać sportu niemal wyczynowo, ani spędzać godzin na siłowni  (ja na siłownię na pewno nie pójdę big_smile). Tak samo jak  jeśli chodzi o samą kwestię zdrowotną to nie trzeba tej tkanki tłuszczowej zbijać do kilku-kilkunastu procent wagi - to już są kwestie kosmetyczne, a nie zdrowotne.

297

Odp: Schudnę do wakacji!

Sport zawodowy to doping. Prawie w każdej dyscyplinie sportu. Nie oszukujmy się. Ciągłe rekordy świata. Ludzki organizm też ma swoje możliwości. Owszem pojawiają się fenomeny raz na kilka lat, ale to są jednostki. Jeśli chcesz się liczyć w sporcie zawodowym to musisz korzystać z farmakologii. Kiedyś świetnie podsumował to Marco Pantani. Ale wbrew pozorom Ci ludzie nie mają problemów ze zdrowiem, bo nad nimi działa cały sztab lekarzy i specjalistów, którzy na zawodników chuchają i dmuchają.
A w kulturystyce wbrew obiegowej opinii wcale tak dużo dopingu nie ma, jak w niektórych innych dyscyplinach. Ale wystarczy są porównać sylwetki kulturystów naturalnych (te mi się dużo bardziej podobają) i tych startujących w zawodach gdzie nie ma kontroli. Różnica jest ogromna. Jak dla mnie na korzyść naturali.

298

Odp: Schudnę do wakacji!

A tak swoją drogą, to się zastanawiam jak takie treningi siłowe wpływają na wygląd kobiet w późniejszym wieku. No bo jak się ma 20 - 30 lat, to super. Sylwetka wyrzeźbiona, szczuplutka, piękne mięśnie... A co potem? Za kolejne 20 lat?

Głownie to mnie przerażają te żylaste ręce niektórych kobiet - sztandarowym przykładem jest Madonna. Czy trzeba mieć jakieś specjalne predyspozycje genetyczne, czy to jest nieodłączny skutek spędzania godzin na siłowni?

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

299

Odp: Schudnę do wakacji!

Iceni - Dla mnie to, że ktoś posprząta w domu albo wejdzie po schodach ze dwa razy na dzień to nadal jest skandalicznie mało aktywny tryb życia, jeżeli ktoś ma aktywną pracę, to nie można powiedzieć, że się nie rusza w ogóle, ale jak ktoś siedzi w biurze, to nie rusza się przez większą część doby. Nikt nikomu nie każe chodzić na siłownię. Ja na samej siłowni też bym nie mogła bazować, bo podejrzewam, że szybko by mi się to znudziło. Nawet wyprowadzanie psa na spacer to jest jakiś ruch, lepsze to, niż nic. Ja jeździłam konno przez wiele lat i mnie się wydawało, że ja mam mocne ciało, dobrą kondycję itd. Jak pierwszy raz zrobiłam trening interwałowy to do mnie dotarło, że byłam w błędzie. Prawda jest taka, że bycie w formie uzależnia - człowiek może dużo więcej zrobić zanim w ogóle zacznie odczuwać zmęczenie, a to jest przyjemne.
Pewnych grup mięśni w ogóle człowiek nie wzmocni jak nad nimi nie popracuje tak solidnie i z premedytacją, bo jak ma wzmocnić mięśnie grzbietowe jak siedzi całymi dniami albo leży i czasem się gdzieś przejdzie. A potem dziwne, że od schylania się kręgosłup boli. No boli, ma prawo boleć jak go nic nie stabilizuje jak należy.

O wpływie poziomu tkanki tłuszczowej na zdrowie pisałam wcześniej - u kobiet schodzenie poniżej 17-18% może powodować zaburzenia hormonalne, ale to jest już etap zawodowej kulturystyki. Podobnie jak za duży poziom może być szkodliwy, tak samo za mały może powodować problemy.

Co do żylastych rąk - ja dużo robię na ręce, bo i drążek i pompki i czasem hantle sobie chwycę i sztangę jak mam okazję i moje ręce wyglądają normalnie - nie ma żadnych żył na wierzchu, lubię moje ręce. Oczywiście mięśnie widać, widać, że ja coś robię z tymi rękoma, ale żył na powięziach nie mam. Na łydkach jak mocno napnę to mi się żyła z lekka uwidocznia, ale to też nie jest taki stan, że ją wypchało na powięź do góry, że wygląda jakby nogę kablem owinąć. Myślę, że to kwestia w pewnym stopniu genetyczna, ale Madonna na tej fotce to ma jakiś tak skandalicznie niski poziom tkanki tłuszczowej, że dziwne jakby tych żył jednak nie było widać. W ogóle to nie są moim zdaniem "zrobione" ręce. To są ręce wychudzonego człowieka.

Co do wieku - skoro wysportowane ciało wygląda lepiej od niewysportowanego jak się ma 20, czy 30 lat to i lepiej będzie wyglądało jak się będzie miało 40 i 50. Ja mam kilku kolegów na treningu, co już dobrze czterdziestkę przekroczyli. Nie wszyscy mają nie wiadomo jakie fit sylwetki, ale nie zmienia to faktu, że wyglądają o wiele lepiej niż przeciętny 40, czy 50 latek, który nie uprawia żadnego sportu. Nie trzeba zaraz wyglądać jak model fitness z reklamy, ale nikt mi nie wmówi, że ciało kogoś, kto sportu nie uprawia będzie wyglądało lepiej, bo nie będzie. Nawet jak tej tkanki tłuszczowej trochę będzie, to napięcie i wygląd skóry będzie inne, sylwetka ogólnie wygląda lepiej, postawa się robi fajniejsza.

Martainn - Mnie też się dużo bardziej podoba naturalna kulturystyka.
Dopingu najwięcej jest w sportach wytrzymałościowych - pływacy, biegacze, kolarze, narciarze biegowi. Człowiek w którymś momencie dochodzi tam do ściany - jego ciało nie jest w stanie przekroczyć pewnej granicy samo. No to się to ciało do tego motywuje farmakologicznie tongue Pomijając kwestie etyczne, prawne itd. ci ludzie zwykle mają pełną świadomość, że to się może skończyć źle, ale wynik jest ważniejszy od zdrowia. A bywa i tak, że jest to robione na tyle pod nadzorem i z głową, że po skończeniu kariery nic im nie jest z tego tytułu. Zwłaszcza obecnie, bo jak medycyna sportowa była jeszcze w powijakach, to sporo rzeczy na sportowcach po porostu testowano jak na królikach w laboratorium.

300 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-03-08 13:57:57)

Odp: Schudnę do wakacji!

Witch, no ty nie masz żył na rekach, bo masz 24 lata - przecież pisałam o tym wyraźnie - chodzi mi o kobiety 20- 30 lat póżniej. To, że tobie teraz żył nie widać to żaden argument wink bo nie pytałam o kobiety dwudziestoparoletnie. Pytałam o to, czy w PÓŹNIEJSZYM  wieku zawsze się tak dzieje, że te żyły są jak kable na rękach, czy tylko u osób, które mają jakieś genetyczne skłonności.

Mozna wyglądać tak jak Madonna, można wyglądać na przykład tak:
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obie panie sa w podobnym wieku. Osobiście wolę wersję drugą. I dla mnie Madonna mimo swojej muskulatury ( a może własnie dlatego) bardzo mi się nie podoba. bo dla mnie to ona wygląda jak skrzyżowanie kulturystki z G.I. Joe.

Wcale nie trzeba zapierniczać na siłowni, żeby mieć odpowiednią dawkę ruchu (w moim wypadku jest to jedynie 20 km na rowerze dziennie, a jednak robi swoje). Natomiast tych kabli na rekach a la Madonna nie chciałabym mieć za nic, bo dla mnie to wygląda po prostu obrzydliwie. Tyle, ze ja nie pytałam o to, czy ktoś wygląda lepiej czy gorzej bo ćwiczy/nie ćwiczy, tylko czy od czegoś zależy to wyłażenie żył spod skóry.

Nie zafiksowuj się tak na tym, ze ty lubisz trenować big_smile ja o tym wiem. wink

301

Odp: Schudnę do wakacji!

Iceni, widzialas obecne zdjecia np Jeniffer Lopez? Masz przyklad kobiety po40tce, ktora praktycznie caly czas cwiczy. No i po ciazy blizniaczej wink

302

Odp: Schudnę do wakacji!

Iceni - ale to nie zależy od wieku. Jakbym się odchudziła na przykład do 40kg to na bank by było widać te wszystkie żyły, moja kuzynka, która jest bardzo chuda miała żyły na rękach widoczne w wieku 30 lat, a żadnego sportu nie uprawia i nie uprawiała. Teraz też widać, wcześniej było widać, bo jest bardzo chuda po prostu. Na rękach te żyły jednak są dość płytko, zwłaszcza w okolicach dłoni i nadgarstków.

Przecież jazda na rowerze to też sport, a 20km dziennie to jest konkretna trasa.

Ja się nie zafiksowuję, bo nie muszę. Ja nie mam na nic ciśnienia, nie robię tego co robię żeby ludzie mnie podziwiali, tylko dla swojej własnej, egoistycznej przyjemności.

Ta pani na drugim zdjęciu też moim zdaniem wygląda lepiej od Madonny. Jest szczupła, ale normalnie, nie jest wychudzona.

303 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-03-08 14:28:28)

Odp: Schudnę do wakacji!
mery90 napisał/a:

Iceni, widzialas obecne zdjecia np Jeniffer Lopez? Masz przyklad kobiety po40tce, ktora praktycznie caly czas cwiczy. No i po ciazy blizniaczej wink

No, na jej przykładzie to wychodziłoby, że jednak w przypadku kobiety lepiej sobie zostawić trochę tego tłuszczyku tu i ówdzie, to nie dość, że sylwetką piękna, to jeszcze taka miło kobieca, miękka, a nie wyżyłowana jak u wyścigowego charta big_smile

Edit:
Znaczy te żyły, to tylko i wyłącznie z powodu chudości? Może to naiwne pytanie, ale w swoim otoczeniu nie mam kobiet ani młodszych, ani starszych, które byłyby chociaż w połowie tak żylaste jak Madonna big_smile może dlatego mnie to tak przeraża big_smile

304

Odp: Schudnę do wakacji!
Iceni napisał/a:
mery90 napisał/a:

Iceni, widzialas obecne zdjecia np Jeniffer Lopez? Masz przyklad kobiety po40tce, ktora praktycznie caly czas cwiczy. No i po ciazy blizniaczej wink

No, na jej przykładzie to wychodziłoby, że jednak w przypadku kobiety lepiej sobie zostawić trochę tego tłuszczyku tu i ówdzie, to nie dość, że sylwetką piękna, to jeszcze taka miło kobieca, miękka, a nie wyżyłowana jak u wyścigowego charta big_smile

Edit:
Znaczy te żyły, to tylko i wyłącznie z powodu chudości? Może to naiwne pytanie, ale w swoim otoczeniu nie mam kobiet ani młodszych, ani starszych, które byłyby chociaż w połowie tak żylaste jak Madonna big_smile może dlatego mnie to tak przeraża big_smile

Tak, żyły widać jak tłuszczu jest skandalicznie mało, czyli jak nawet ta tkanka tłuszczowa w miejscach, gdzie normalnie schodzi na końcu już dawno zeszła. Na dolnej części brzucha też można mieć widoczne żyły - to dopiero paskudnie wygląda big_smile Ręce to przy tym pikuś. Słyszałam, że kulturyści jak schodzą na 4% bf to im widać żyły na pośladkach - nie widziałam tego nigdy co prawda i chyba nie chcę widzieć, mimo, że u mężczyzn żylaste przedramiona baaaardzo mi się podobają.

Ja bym się całkiem odtłuścić nie chciała - cycki i tyłek muszą przecież jakoś wyglądać wink Właśnie Jenifer Lopez to jest dobry przykład na kobietę wysportowaną, ale nie zagłodzoną.
Mnie się też Jessica Biel bardzo podoba jeśli chodzi o sylwetkę. Wszystko tam jest wyrobione, ale nie ma w tym przesady, nie ma wystających żył, cycki i pośladki takie jak być powinny.

305

Odp: Schudnę do wakacji!

Baaaaa, na Madonne to ja wogole od dluzszego czasu patrzec nie moge... nie podoba mi sie ani troche. Jest jeszcze jedna ktora budzi we mnie obrzydzenie tylko juz nie pamietam ktora...


Dzis pierwszy raz od kad jezdze na silownie udalo mi sie zrobic 50min na cross trainerze big_smile nigdy nie sadzilam, ze dam tyle rade. Zawsze robilam 50min rower i 20min crosstrainer, a dzis na odwrot big_smile niby nic, a cieszy jak nie wiem. Jutro typowo silowy trening, nozki tylek i brzuch. Moze tez uda mi sie pokonac sama siebie smile

306 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-03-08 16:15:03)

Odp: Schudnę do wakacji!

Witch z tymi pośladkami to chodzi o mięśnie prążkowane, gdzie dokładnie te prążki widać. Chociaż jak dla mnie to mało estetyczne jest. Żyły na wierzchu są w każdym wieku i zależy to właśnie jak pisze Witch od poziomu tkanki tłuszczowej.

307 Ostatnio edytowany przez WitchQueen (2015-03-08 16:48:57)

Odp: Schudnę do wakacji!

Ja mam jutro podsumowanie technik obrony przed napastnikiem z kijem. A co będzie poza tym, to tylko trener wie tongue Podejrzewam, że może być interwałowa ogólnorozwojówka, ale może być tak, że wymyśli coś gorszego big_smile Ja wreszcie miałam weekend spędzony całkowicie na odpoczynku, ale już się musiałam zmusić, bo łokieć zaczynał dokuczać, a w piątek, to miałam wrażenie, że się świat kończy tak się słabo czułam - definitywnie przegięłam pałę.
Tzn. wczoraj byłam na strzelnicy przez pół dnia, ale leżenia z karabinem i strzelania nie rozpatruję w kategorii jakiegokolwiek wysiłku fizycznego, bo zmęczyć się tym ciężko, można co najwyżej zmarznąć.

Martainn - na klacie też widać dobrze prążkowanie i też to potrafi mocno średnio wyglądać. W ogóle to jest przesada, co ci ludzie robią, ale jeżeli ich to uszczęśliwia to super. Na szczęście nie moja estetyka. Normalnie się cieszę, że mnie się tak przebudowane ciała nie podobają.

308

Odp: Schudnę do wakacji!

Wiem, że na klacie widać, ale na pośladkach to jak piszesz oznacza ekstremalnie niski poziom tkanki tłuszczowej i co gorsza maksymalne odwodnienie.

309

Odp: Schudnę do wakacji!
M?rtainn napisał/a:

Wiem, że na klacie widać, ale na pośladkach to jak piszesz oznacza ekstremalnie niski poziom tkanki tłuszczowej i co gorsza maksymalne odwodnienie.

Ja wiem, że ty wiesz big_smile Nie zarzucam Ci niewiedzy w tym temacie w żaden sposób.
Właśnie odwadnianie się przed zawodami najbardziej mnie przeraża - to już jest na pograniczu zdrowego rozsądku, ze zdrowiem nie ma zupełnie nic wspólnego. Nie wyobrażam sobie żeby celowo się doprowadzić do takiego stanu.

310 Ostatnio edytowany przez Azaliż (2015-03-08 20:20:02)

Odp: Schudnę do wakacji!

Chciałbym wyglądać tak, jak ten w środku smile
Od jutra powracam do ścicłej diety jak i treningów, zobaczymy co się uda osiągnąć.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

311

Odp: Schudnę do wakacji!

Azaliż - to życzę powodzenia wink Takich ładnych klat powinno na tym świecie być jak najwięcej. Żadnemu z panów na tym foto niczego nie brakuje co prawda, ale środkowy rzeczywiście wygląda imponująco.

312

Odp: Schudnę do wakacji!

Dlatego piszę, że kulturystyka to nie sport a konkurs piękności:D

313

Odp: Schudnę do wakacji!
Iceni napisał/a:

Znaczy te żyły, to tylko i wyłącznie z powodu chudości? Może to naiwne pytanie, ale w swoim otoczeniu nie mam kobiet ani młodszych, ani starszych, które byłyby chociaż w połowie tak żylaste jak Madonna big_smile może dlatego mnie to tak przeraża big_smile

Ja jak zacząłem uprawiać sport to jak schudłem jakieś 10-15 kg na początku i pojawiły mi się żyły na rękach to się przeraziłem że coś się ze mnę dzieje big_smile
Swoją drogą pół roku temu furorę w internecie zrobiło zdjęcie nóg Bartosza Huzarskiego po upalnym etapie Tour de France:
http://sport.tvn24.pl/kolarstwo,129/kable-jak-zaba-skad-takie-nogi-u-kolarza-nie-bede-mial-nog-jak-pani-marysia-z-warzywniaka,453544.html

To są dopiero kable smile

314

Odp: Schudnę do wakacji!
bkAGxq napisał/a:
Iceni napisał/a:

Znaczy te żyły, to tylko i wyłącznie z powodu chudości? Może to naiwne pytanie, ale w swoim otoczeniu nie mam kobiet ani młodszych, ani starszych, które byłyby chociaż w połowie tak żylaste jak Madonna big_smile może dlatego mnie to tak przeraża big_smile

Ja jak zacząłem uprawiać sport to jak schudłem jakieś 10-15 kg na początku i pojawiły mi się żyły na rękach to się przeraziłem że coś się ze mnę dzieje big_smile
Swoją drogą pół roku temu furorę w internecie zrobiło zdjęcie nóg Bartosza Huzarskiego po upalnym etapie Tour de France:
http://sport.tvn24.pl/kolarstwo,129/kable-jak-zaba-skad-takie-nogi-u-kolarza-nie-bede-mial-nog-jak-pani-marysia-z-warzywniaka,453544.html

To są dopiero kable smile

Mniejsza o estetykę, ale naprawdę niesamowicie to wygląda, aż trudno uwierzyć, że człowiekowi się to może zrobić. Ale to takie powysiłkowe rozszerzenie żył, jak wstaje z łóżka, to na bank tak nie ma. U przeciętnego człowieka można uwidocznienie żył zobaczyć na stopach po całodziennym marszu, zwłaszcza jak jest upał.

315

Odp: Schudnę do wakacji!

Mi wychodza zyly na rekach jak sie przeciaze w robocie, albo wlasnie latem.

Boze, wczoraj wycisk w robocie, bylismy we3jke, cale 8h bez przerwy, juz bylam padnieta, dzis powtorka z rozrywki. Jeszcze wczoraj poszlam na silownie prosto po pracy, mialam takiego zgona, ze myslalam, ze do domu nie zajade big_smile jeszcze jedna czesc kolonii zamknieta, to jechalam w jedna i druga strone godzine czasu ;/
dzis zakwasy na brzuchu i nogach hehe lubie to wink wtedy wiem, ze zyje

316

Odp: Schudnę do wakacji!

Założyłam wątek, żeby znaleźć ludzi z podobnym "problemem" jak mój a tutaj wszyscy jak maszyny do zabijania smile
Nawet nie mam się czym pochwalić bo przy waszej orce nie ma czym sad

317

Odp: Schudnę do wakacji!

Nie martw sie, ja wczoraj nawet z piżamy nie wyszlam i tez swietnie sie czuje big_smile

Na dodatek moja waga lazienkowa szaleje, bo w odstepie 15 minut potrafi pokazac wyniki rozne o 1,5 kg, wiec sie nie ważę, zeby sie nie stresowac tylko mierzę, i to, co pokazuje miarka mi musi wystarczyć  wink

318

Odp: Schudnę do wakacji!

Ja polecam stopniowe zmiany jeśli nie macie motywacji żeby ostro ruszyć z kopyta:) Ja zaczęłam od zmniejszenia ilości łyżeczek cukru , które wsypuje do kawy/herbaty. Słodziłam 2,5, teraz wcale. Mleczną czekoladę zamieniłam na gorzką, powyżej 65% kakao:) Cole , pepsi i inne śmieci zastąpiłam wodą:) Polubiłam zieloną herbatę:) Ciemne pieczywo i makaron:) Zaczęłam jeść mniej i częściej. I tym sposobem kiedyś potrafiłam zjeść dwie bułki, popchnąć czymś słodkim , teraz zjem jedną mniejszą i jestem najedzona. Dużo warzyw i owoców ( mamy jeszcze sezon na pomelo- POLECAM ! pyszne i sycące:) ) Śmietanę zastąpiłam jogurtem naturalnym:) Takie małe zmiany, oczywiście odczuwalne i chwilę musiałam się przyzwyczajać:) Osiągnęłam swój cel i schudłam. Ale nawyki zostały:)

319

Odp: Schudnę do wakacji!
Iceni napisał/a:

Nie martw sie, ja wczoraj nawet z piżamy nie wyszlam i tez swietnie sie czuje big_smile

Na dodatek moja waga lazienkowa szaleje, bo w odstepie 15 minut potrafi pokazac wyniki rozne o 1,5 kg, wiec sie nie ważę, zeby sie nie stresowac tylko mierzę, i to, co pokazuje miarka mi musi wystarczyć  wink

Ja się ważę tylko na czczo, z rana. A jak czuję, że może być jakieś wahanie, to się nie ważę dla własnego zdrowia psychicznego big_smile Poza tym ja już czuję kiedy mi się woda zatrzyma, wiem kiedy zeszła itp, więc już wiem kiedy jakieś wahania wagi wynikają po prostu z szalejących hormonów w trakcie cyklu. Mierzyć też się mierzę, ale nie częściej niż raz na tydzień. Póki co u mnie super. Dzisiaj w ramach relaksu grabiłam ogródek bo ładna pogoda, za godzinkę lecę na trening smile Ciepło się zrobiło, wiosna i mnie aż nosi żeby coś robić. Chyba ten wyjątkowo leniwy weekend finalnie dobrze na mnie wpłynął.
W niedzielę zeszłam na próbę prawie całkiem z węglowodanów - jakieś 20g w sumie zjadłam i bardzo mocno woda zeszła po tym jednym dniu. Może spróbuję w dni nietreningowe sobie te węgle na rzecz tłuszczu mocno obniżać i zobaczymy jak to będzie działać.

A dzisiaj sobie zrobiłam tosty francuskie z pełnoziarnistego chleba ze słonecznikiem, do tego ser ricotta, sałata i papryka. Pyszne śniadanie. Nawet się nie spodziewałam, że to będzie takie dobre. Ostatnio strasznie mi smakuje surowa papryka, a kiedyś nie lubiłam.

320 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-03-10 16:42:15)

Odp: Schudnę do wakacji!

A, ze od wody waga sie waha, to normalne, ale moja waga, ktora stoi na podlodze i pokazuje wynik tez sie waha - i raz pokazuje jeden wynik, po czym jak za kilka minut wejde ponownie to juz pokazuje inny big_smile dlatego sie przestalam wazyc zeby nie zglupiec; bo pojecia teraz nie mam ktory wynik jest prawidlowy tongue

A, a ta woda, ktora schodzi na LC to wraca jak wrocisz do normalnego poziomu wegli.

321

Odp: Schudnę do wakacji!

Tylko, że u mnie ta woda, to jest mniej niż 0,5kg w jedną albo drugą stronę, więc czy wróci, czy nie to w sumie wszystko jedno. Ale mnie ciekawi czy nie będzie tłuszczyk szybciej schodził jak sobie obniżę te węgle w weekend.

To ja też miałam kiedyś taką wagę, że pokazywała różnie, ale wywaliłam w cholerę, teraz mam nową i jest super i bardzo dokładnie pokazuje. Za to kuchenna mi się zrąbała i wszystko teraz muszę odmierzać na łyżki, szklanki, na oko itd. Ale rachunek błędu nie jest na szczęście na tyle duży żeby mógł mi realnie zaszkodzić.

322 Ostatnio edytowany przez mery90 (2015-03-10 18:57:46)

Odp: Schudnę do wakacji!

Ja od niecalych 2tyg tak naprawde jade caly czas na LC, efekt fajny smile czuje sie obecnie o wiele lepiej niz w dni kiedy tych wegli daje organizmowi wiecej.

Po pracy polozylam sie spac, boze... teraz to dopiero mi zakwasy wyszly... ledwo z lozka wstalam, nog, tylka i brzucha nie czuje hahaha to co bylo rano to pikus wink

Maoam6 pisz o swoich postepach smile nie patrz na nas hehehe

mnoe czasami lapie ochota na cole czy inne slodkie napoje, ale staram sie nie ulegac i tak jak zawsze pije wode niegazowana, tak wtedy kupuje 6cio pak malej wody gazowanej i mi chec mija smile
dzis zgrzeszylam i zjadlam troche orzechow nerkowca, ale trudno, odbije sobie wink jutro cardio wiec nie bedzie po nich sladu wink

Witch, pol kg to jest nic wink jak we mnie sie zbiera przedokresowo,to waga wynosi nawet 3kg na +. Ale ja zawsze bylam dobrym zbieraczem wody hmm

323

Odp: Schudnę do wakacji!

U mnie wiele pomogły zmiany nawyków żywieniowych. Praktycznie odstawiłam słodycze (raz na jakiś czas, bo jednak trudno wytrzymać wink ), staram się unikać smażonego jedzenia, makaronów, ziemniaków i innych ciężkich potraw, a także jem regularnie 3 posiłki dziennie, z czego ostatni po 18. W miesiąc schudłam 4 kg i teraz jak się ociepla pewnie zacznę biegać.

324

Odp: Schudnę do wakacji!

mery90 - ja jak mam ochotę na colę, to kupuję bezcukrową. Raz na jakiś czas sobie wypiję puszkę i tyle. Fajnie mi to ogranicza ochotę na słodkie. Słodzików się nie obawiam. Odżywki białkowe też są słodzikami dosładzane, nie są słodkie z kosmosu, więc uznaję, że cola mnie nie zabije.

Orzechy to jakiś straszny grzech chyba nie jest, zwłaszcza jak nie wrąbałaś nie wiadomo ile.

Wahania 3 kg mnie się nigdy nie zdarzają. Nawet jak się nażrę porządnie jak jest cheat day, to bywa, że waga jaka była taka jest na następny dzień. Kilogram to jest u mnie maksimum.

Wróciłam z treningu, skopana jestem jak nie wiem co, nawet mam bieżnik od czyjegoś buta odbity nad kolanem tongue Plecy czuję, więc jest nieźle. Poligon był równy, ale było miło smile Serie pompek i uderzeń w międzyczasie żeby się nam czasem nie zdążyło zacząć nudzić tongue Boli mnie, cholera, wszystko. Mam jeszcze trochę pracy, więc nie mogę się niestety walnąć do łóżka i pójść spać.

325 Ostatnio edytowany przez kejter (2015-03-11 12:01:43)

Odp: Schudnę do wakacji!

WitchQueen, jak uprawiasz regularnie sport to masz dzięki temu podkręcony metabolizm i nie jest wtedy tak łatwo przytyć, nawet przy cheat dayu:)

Posty [ 261 do 325 z 1 709 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 … 27 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026