netkobietyWszystkie działy
Medycyna naturalna - zioła, zdrowe odżywianie, diety

Schudnę do wakacji!

1 708 odpowiedzi193 755 wyświetleńzałożony przez maoam6, 06.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.


Strony Poprzednia 1 … 18 19 20 21 22 … 27 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 236 do 1 300 z 1 709 ]

1 236

Odp: Schudnę do wakacji!

Też dzisiaj popłynęłam tongue Wiecie jak to jest, kiedy z "grzeczności" trzeba zjeść kawałek ciasta, a potem lody, no bo przecież gospodyni sie natrudziła, naszykowała tongue
Nawet nie wchodzę na wagę, bo nie chcę się denerwować.
Czy to jest normalne, że kiedy przychodzą upały, to moja waga zamiast spadać, rośnie? Czyżby woda się zatrzymywała w organizmie?
Fakt, że czuję się opuchnięta...

1 237

Odp: Schudnę do wakacji!
LePaulaBB napisał/a:

A lekarz powiedzial mi ze mam stosowac diete watrobowa na tym etapie ciazy.

Niech się więc dzieje wola nieba. Z nią się zawsze zgadzać trzeba. smile

1 238

Odp: Schudnę do wakacji!
Iceni napisał/a:

A ja miałam się ograniczać... a dziś zrobiłam sobie taką pyszną jajecznicę na śniadanie, a na obiad jeszcze pyszniejszą zapiekankę gołąbkową, że znów z ograniczania nici tongue( ...a jeszcze kolacja przede mną!)

Jutro też kalorii nie liczę, bo będzie pyszny kurczak, podietuję sobie od poniedziałku tongue big_smile

I to mi się podoba smile  Od razu widać że normalna kobita, która wie że nie samą dietą człowiek żyje smile

1 239

Odp: Schudnę do wakacji!

No dobra, a więc może w punktach moje pytania, aby było przejrzyściej :

1. Jakie owoce i warzywa dozwolone żeby się odkwasić ??
2. Czy dobrym sposobem aby pozbyć się wszelkich zanieczyszczeń z owoców/warzyw jest płukanie najpierw w roztworze z octu winnego a następnie w sodzie ?
3.l Ile witaminy C - lewoskrętnej można przyjmować u chorego na nowotwór ?
4. I czy witaminę B 17 lepiej jest spożywać " naturalną " tj z pestek moreli, czy lepszy będzie substytut - mam akurat APK Revitalizing Beverage - która zawiera pestkę moreli, winogron, jagody acai, agrestu, siemię lniane, owoc ananasa, zielone kielki jęczmienia,pektyny jabłka, oligosacharydy , koralowca z morskiej wody.
5. Czy lepszy jest olej lniany czy siemię świeżo zmielone ?

To tak na początek i bardzo dziękuję za każdą odpowiedź.

1 240

Odp: Schudnę do wakacji!

Ja dziś też miałam normalny obiad ziemniaki, mizeria, wołowy kotlecik, bardzo rzadko tak jem, ale tak lubię ziemniaczki wink

1 241

Odp: Schudnę do wakacji!

Nie wypowiem się co do wszystkich pytań, ale tak:
1. Wszystkie świeże owoce odkwaszają, najlepiej cytryna i limonka, ale warzywa lepiej smile super-odkwaszaczem jest botwina, zwłaszcza świeża, nie gotowana, brokuły i ogórek,jarmuż (w zasadzie wszystkie warzywa zielone jedzone na surowo - im dłużej gotowane tym więcej wartości tracą).
2. Zależy jakich owoców - wszelkie owoce o gładkiej skórce - (jabłka, cytrusy, mango itd) lepiej jest wyszorować płynem do mycia naczyń i szczoteczką/gąbką bo do ich konserwacji często są używane preparaty na bazie wosku żeby owoce dodatkowo ładnie się błyszczały , a nawet jeżeli nie, to te substancje wiążą się z naturalnym woskiem, który pokrywa skórkę,  (osobiście stosuję bezwzględnie na jabłkach - różnica jest zauważalna ). Z bananami nie ma sensu nic robić , chyba że się zamierza je piec (albo zjeść ze skórką).
3. Nie ma określonej górnej granicy w przyjmowaniu witaminy C - dawki sa ogromne - do ponad 100g na dobę  (bywa, ze dochodzą do 120-140g), Maksymalną dawkę ustala się na zasadzie tzw kalibracji (do momentu wystąpienia biegunki), natomiast robienie tego na własną rękę, bez znajomości tematu to wielkie ryzyko - Witamina C w takich dawkach ma właściwości detoksykacyjne - wiąże niektóre metale ciężkie, ale w ten sam sposób wiąże również wapń, żelazo, miedź i cynk - przy tak dużych dawkach trzeba dokładnie wiedzieć jak suplementować  te minerały, żeby sobie nie zrobić więcej krzywdy niż pożytku.

Natomiast beż większego ryzyka można jednorazowo przetestować się (dokonać kalibracji) - odpowiednie protokoły postępowania można znaleźć w necie (nie będę podawać szczegółów, bo nie mam zamiaru brać na siebie konsekwencji czyjejś ewentualnej głupoty tongue )

4. Na temat wit. B17 nie mam pojęcia tongue Wiem tylko, że ponoć jest dobra  (Jako dziecko zajadałam się pestkami z moreli, bo u mojej ciotki rosły wzdłuż drogi takie zdziczałe - owoce były okropne, ale pestki traktowaliśmy jak orzechy big_smile pomimo zjadania ogromnych mikro-ilości cyjanku - wszyscy mamy się swietnie (a może dlatego?  big_smile )

5. Właściwie lepsze byłoby świeżo mielone świeże siemię ale... mało które siemię w ogólnodostępnej sprzedaży pochodzi od odmian o wysokiej zawartości omega3. Zwykle są to nasiona lnu przemysłowego, które posiadają omega3 w znikomej ilości - jeżeli już, to trzeba szukać w specjalistycznych sklepach. Z tego też względu lepszym rozwiązaniem będzie używanie oleju, najlepiej takiego z pewnego źródła, gdzie na etykiecie jest podana zawartość oleju omega3.

1 242

Odp: Schudnę do wakacji!
mika84 napisał/a:

No dobra, a więc może w punktach moje pytania, aby było przejrzyściej :

1. Jakie owoce i warzywa dozwolone żeby się odkwasić ??
2. Czy dobrym sposobem aby pozbyć się wszelkich zanieczyszczeń z owoców/warzyw jest płukanie najpierw w roztworze z octu winnego a następnie w sodzie ?
3.l Ile witaminy C - lewoskrętnej można przyjmować u chorego na nowotwór ?
4. I czy witaminę B 17 lepiej jest spożywać " naturalną " tj z pestek moreli, czy lepszy będzie substytut - mam akurat APK Revitalizing Beverage - która zawiera pestkę moreli, winogron, jagody acai, agrestu, siemię lniane, owoc ananasa, zielone kielki jęczmienia,pektyny jabłka, oligosacharydy , koralowca z morskiej wody.
5. Czy lepszy jest olej lniany czy siemię świeżo zmielone ?

To tak na początek i bardzo dziękuję za każdą odpowiedź.

1) Wszystkie warzywa i owoce, z małą zawartością cukru i skrobi. Także cytrusy i kiszone warzywa odkwaszają. Ich kwasy są słabe i są metabolizowane do soli potasu i sodu.
2) Takie kombinacje z owocami i warzywami niczemu nie służą.
3) Bez trudu znajdziesz w necie Protokoły Witaminowe Klennera. Jest tam opisana cała procedura postępowania w przypadku nowotworów. Z tego co pamiętam było tam nawet 250 gramów wit C.
Z metod, nad którymi przeprowadzono badania i które takze warto zastosować to terapia Gersona. Jest ona bardzo skuteczna. Metody medycyny akademickiej mają w porównaniu do niej śmiesznie niską skuteczność.
Sposobem na to aby nie dopuścić do przerzutów jest Tlenoterapia Hiperbaryczna + Dieta Ketogeniczna (z ograniczeniem kalorii)

Punkty 4 i 5 można połączyć w jedno http://www.primanatura.pl/czy-siemie-lniane-jest-toksyczne/
Przeczytaj dokładnie to co jest w linku. Postaraj się zrozumieć czym jest cyjanogeneza i w jaki sposób niszczy raka nie naruszając zdrowych komórek.

1 243

Odp: Schudnę do wakacji!

Cholerka. 2 kilo mniej w ciągu miesiąca na keto. Chyba trzeba wychodzić z ketozy. Przynajmniej z tej głębszej smile

1 244 Ostatnio edytowany przez tes_sa10 (2015-06-14 22:26:57)

Odp: Schudnę do wakacji!

Dzisiaj miałam bardzo pracowite popołudnie, bo przeczytałam już prawie całą książkę "Życie bez pieczywa"Lutza i kawał wątku "Schudnę do wakacji".
Tak uzbrojona wchodzę w kolejny tydzień wink

Rumpel, to Ty sie też odchudzasz? Myślałam, że dieta to już po prostu Twój styl życia smile

1 245

Odp: Schudnę do wakacji!
tes_sa10 napisał/a:

Dzisiaj miałam bardzo pracowite popołudnie, bo przeczytałam już prawie całą książkę "Życie bez pieczywa"Lutza i kawał wątku "Schudnę do wakacji".
Tak uzbrojona wchodzę w kolejny tydzień wink

Rumpel, to Ty sie też odchudzasz? Myślałam, że dieta to już po prostu Twój styl życia smile

Nie odchudzam się.
Po tym jak zacząłem pisać z M?rtainnem i Iceni o keto, chciałem spróbować wejść w permanentną ketozę na dłuższy czas. Widać się udało bo mięśni przybyło a tkanki tłuszczowej ubyło. Spodnie zrobiły się za szerokie, widać że twarz szczuplejsza, ramiona grubsze. Mimo że mięśnie zastąpiły sadełko to i tak 2 kg mniej.
Samopoczucie bardzo dobre ale to na bank euforia ketozowa.

"Życie bez pieczywa" to bez wątpliwości najlepsza książka o LC.
Lutz zresztą daje wyraźnie do zrozumienia że ketoza jest stanem naturalnym, może nawet bardziej naturalnym od braku ketozy wink
Z tych którzy propagowali LC tylko on dożył prawie stu lat, mimo że w młodości przed etapem lc był chorowity, więc trudno nie ufać temu co mówi.

Moim zdaniem, miarą skuteczności danego sposobu odżywiania nie jest masa ciała, ale samopoczucie. Jeśli waga spada a psyche siada to mija się to z celem.

1 246

Odp: Schudnę do wakacji!
Rumpelstiltskin napisał/a:

"Życie bez pieczywa" to bez wątpliwości najlepsza książka o LC.
Lutz zresztą daje wyraźnie do zrozumienia że ketoza jest stanem naturalnym, może nawet bardziej naturalnym od braku ketozy wink
Z tych którzy propagowali LC tylko on dożył prawie stu lat, mimo że w młodości przed etapem lc był chorowity, więc trudno nie ufać temu co mówi.

Moim zdaniem, miarą skuteczności danego sposobu odżywiania nie jest masa ciała, ale samopoczucie. Jeśli waga spada a psyche siada to mija się to z celem.

Dla takiego laika jak ja, książka nie jest łatwa w odbiorze. Mam na myśli tą część traktującą o biochemii przemian metabolicznych. Nigdy nie byłam z chemii orłem, a teraz żałuję. Problem polega też na tym, że taką książkę dobrze jest przeczytać w całości, a ja ten rozdział czytałam z doskoku i... przed snem, co wiadomo, jak się kończyło wink

Przyznam się bez bicia, że kiedy kilka lat temu znajomi odchudzali się dietą Kwaśniewskiego, to byłam mocno sceptyczna. Powoli jednak przekonuję się do tego stylu odżywiania, aczkolwiek gdzieś tam z tyłu głowy czają się wątpliwości.
Nie stosuję się (jeszcze) ściśle do proporcji, ale już widzę pierwsze pozytywy.
Jakoś prawie nie mam problemów z żołądkiem, chociaż mam te nieszczęsne helicobacter pylori, a tego się najbardziej obawiałam. Bardzo dobrze czuję się również psychicznie, chociaż na pewno do ketozy nawet przez moment się nie zbliżyłam smile
Nie wiem, czy dobry jest dystans, który mam do ketozy. Zdecydowanie boję się mocno schudnąć, a myślę że wiesz dlaczego.
Z drugiej strony, zdaję sobie sprawę, że być może traktuję dietę za bardzo na luzie.
Może dojdę do czegoś metodą prób i błędów wink

1 247 Ostatnio edytowany przez Rumpelstiltskin (2015-06-15 10:14:16)

Odp: Schudnę do wakacji!
tes_sa10 napisał/a:

Dla takiego laika jak ja, książka nie jest łatwa w odbiorze. Mam na myśli tą część traktującą o biochemii przemian metabolicznych. Nigdy nie byłam z chemii orłem, a teraz żałuję. Problem polega też na tym, że taką książkę dobrze jest przeczytać w całości, a ja ten rozdział czytałam z doskoku i... przed snem, co wiadomo, jak się kończyło wink

Przyznam się bez bicia, że kiedy kilka lat temu znajomi odchudzali się dietą Kwaśniewskiego, to byłam mocno sceptyczna. Powoli jednak przekonuję się do tego stylu odżywiania, aczkolwiek gdzieś tam z tyłu głowy czają się wątpliwości.
Nie stosuję się (jeszcze) ściśle do proporcji, ale już widzę pierwsze pozytywy.
Jakoś prawie nie mam problemów z żołądkiem, chociaż mam te nieszczęsne helicobacter pylori, a tego się najbardziej obawiałam. Bardzo dobrze czuję się również psychicznie, chociaż na pewno do ketozy nawet przez moment się nie zbliżyłam smile
Nie wiem, czy dobry jest dystans, który mam do ketozy. Zdecydowanie boję się mocno schudnąć, a myślę że wiesz dlaczego.
Z drugiej strony, zdaję sobie sprawę, że być może traktuję dietę za bardzo na luzie.
Może dojdę do czegoś metodą prób i błędów wink

Książkę Allana i Lutza trzeba przeczytać kilka razy jeśli się czegoś nie zrozumiało.
Nie można podchodzić do tego całkiem na luzie ale też nie można traktować tego śmiertelnie poważnie.
Co do diety Kwaśniewskiego to trudno mi się wypowiadać. Napewno ze względu na proporcje jest to świetna dieta redukcyjna ale do krotkotrwałego stosowania.

Co do ketozy to patrząc na to jakie wyniki dała na przykład u dr Grega Ellisa czy Nory Gedgaudas to żal by mi było teraz z niej całkiem wychodzić smile
Ellis i Gedgaudas też super, w prosty, przystępny sposób wszystko tłumaczą. Niestety chyba nie ma żadnych publikacji w języku polskim. A szkoda bo więcej osób mogłoby skorzystać.

1 248 Ostatnio edytowany przez chceuciekacstad (2015-06-15 10:17:39)

Odp: Schudnę do wakacji!

A dziś ja dla odmiany się pochwalę .. ja w weekend byłam grzeczna że hoho .
Waga ruszyła ! oczywiście chyba jestem na ketozie... bo węgli nie było więcej niż 40 na dzień... nie wiem czy to od pogody ..ale nie mogłam spać.... a ja raczej nalezę do śpiochów smile

I najważniejsze dla mnie : czuję się zajefajnie , mogę patrzeć na słodycze i nic! dosłownie słyszę jak mi w głowie głos mówi... że to takie dobre , zjedz sobie trochę ..małe odstępstwo nic nie zaszkodzi .. a ja sobie mówię - NIE .. odchodzę i nie pamiętam już . A kiedys to by mnie męczyło póki bym nie uległa! smile

aa.. od czwartku kg mi spadł smile wiem, że to pewnie wody więcej ... ale ubrania lepiej leżą , nie wylewa mi się w pasie koło ratunkowe big_smile

A i jeszcze jedno - Rumpelku mój złoty - czy to możliwe że ketoza czy też ten sposób żywienia ma wpływ na stawy ? mam zwyrodnienia , bolesne już ... polecają mi zastrzyki ze sterydów .... a od jakiegoś czasu ból mniej dokucza .. w teraz w weekend zupełnie ustąpił. 
Tzn. został tylko przy intensywniejszych ruchach ręki lewej (tu mam duże ).. np. jak próbowałam umyć plecy dokładnie smile

1 249 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-06-15 10:39:09)

Odp: Schudnę do wakacji!

Ustapienie bolow w stawach to czesty pozytywny objaw odstawienia pszenicy smile

Wszystkie wspomniane objawy to wynik wejscia w ketoze - mniejsza potrzeba snu, obojetnosc na slodycze i dobre samopoczucie - to wynik pojawienia sie w krwi cial ketonowych.

-----

Moj organizm jak zwykle ma zasady w nosie - pojadlam sobie w weekend, zeby nie powiedziec nawpierniczalam sie jak glupia, micha golabkow z dokladka, wczoraj z pol kurczaka pieczonedo, do tego 4 banany(!) i co?... I dzis cala woda zeszla, a na wadze pierwszy spadek wagi od 3 tygodni big_smile (co prawda tylko -300g, no ale liczy sie sam fakt ;P)

Znaczy nie wiem z jakiego powodu, ale kryzys minal big_smile

1 250

Odp: Schudnę do wakacji!
Iceni napisał/a:

Ustapienie bolow w stawach to czesty pozytywny objaw odstawienia pszenicy smile

Wszystkie wspomniane objawy to wynik wejscia w ketoze - mniejsza potrzeba snu, obojetnosc na slodycze i dobre samopoczucie - to wynik pojawienia sie w krwi cial ketonowych.

A czy to jest szkodliwe ?


aaa, pieczywo od 20 maja to ja jadłam może z 4-5  razy. .. i jakieś 3 razy ciasto...
makaronów i innych zero.... ziemniaków - raz frytki małe ... ryż zero... heh smile

1 251 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-06-15 10:50:54)

Odp: Schudnę do wakacji!

Dla zdrowego czlowieka taki stan jest naturalny.

Nie wchodz tylko w ketoze za bardzo, bo zaczniesz acetonem smierdziec big_smile organizm sie potrafi pozbywac czesci nadmiaru ketonow z potem i moczem - to tez nie jest szkodliwe, ale moze byc nieprzyjemne dla otoczenia big_smile

Dlatego jezeli poczujesz, ze dziwnie pachniesz - zwieksz odrobine wegle wink

Do odchudzania gleboka ketoza nie jest wskazana, nie chudnie sie szybciej niz w lekkiej ketozie - dlatego sama zaobserwuj na jakiej ilosci wegli jest ci najlepiej (im wiecej ruchu tym wiecej wegli potrzeba - przykladowo lezac w lozku caly dzien 30g wystarczy, ale przy sporcie czy pracy fizycznej moze byc potrzebne i 50-60g)

postaraj sie zrezygnowac ze zboz calkowicie jezeli masz problemy ze stawami - jezeli juz to decyduj sie na kasze, dziki ryz albo mlode ziemniaki.

Jezeli mozesz to wywal tez z diety slodkie mleko, to tez moze na stawy pomoc.

W ogole dieta niskoweglowodanowa bedzie w tym przypadku korzystna bo zmniejsza wydzielanie insuliny, a insulina dziala pro-zapalnie.

Nie ma skokow insuliny = mniejsze bole.

1 252

Odp: Schudnę do wakacji!

Czyli okazuje się, że muszę zupełnie odstawić pszenicę, bo też mam problemy ze stawami. Ostatnio bolą mnie barki, a ćwiczenia dość że są bolesne, to nie przynoszą ulgi.
Gorzej z odstawieniem mleka tongue

1 253

Odp: Schudnę do wakacji!
Iceni napisał/a:

Dla zdrowego czlowieka taki stan jest naturalny.

Nie wchodz tylko w ketoze za bardzo, bo zaczniesz acetonem smierdziec big_smile organizm sie potrafi pozbywac czesci nadmiaru ketonow z potem i moczem - to tez nie jest szkodliwe, ale moze byc nieprzyjemne dla otoczenia big_smile

Dlatego jezeli poczujesz, ze dziwnie pachniesz - zwieksz odrobine wegle wink

Do odchudzania gleboka ketoza nie jest wskazana, nie chudnie sie szybciej niz w lekkiej ketozie - dlatego sama zaobserwuj na jakiej ilosci wegli jest ci najlepiej (im wiecej ruchu tym wiecej wegli potrzeba - przykladowo lezac w lozku caly dzien 30g wystarczy, ale przy sporcie czy pracy fizycznej moze byc potrzebne i 50-60g)

postaraj sie zrezygnowac ze zboz calkowicie jezeli masz problemy ze stawami - jezeli juz to decyduj sie na kasze, dziki ryz albo mlode ziemniaki.

Jezeli mozesz to wywal tez z diety slodkie mleko, to tez moze na stawy pomoc.

W ogole dieta niskoweglowodanowa bedzie w tym przypadku korzystna bo zmniejsza wydzielanie insuliny, a insulina dziala pro-zapalnie.

Nie ma skokow insuliny = mniejsze bole.

Ja mleko to tylko w kawie z ekspresu... ale to tak w weekend tylko..bo tak to czarna rozpuszczalna.
Z mlecznych jem sery twarogowy półtłuste, żółty, jogurt , maślankę , śmietanę kwaśną 18%-12% , no i serek wiejski który bardzo lubię.

zboża prawie całkiem odstawiłam. bałam się strasznie tego , że nie podołam- bo potrafiłam zjeść pół dużego chleba (:D) ciepłego z piekarni z grubo masłem .... uwielbiam go..ale teraz nawet jak pisze to nie odczuwam jakiegoś łaknienia .. tyle, co wspomnienie przyjemności smile.

1 254

Odp: Schudnę do wakacji!

Ciekawe jest to, ze juz po raz ktorys to czytam - wiekszosc osob bardzo obawia sie, ze nie podola, a potem "to wcale nie bylo takie trudne" big_smile
Pszenica out! Jezeli juz to grzeszyc ciezkim, zytnim chlebem na zakwasie.

jezeli bardzo czegos wam brakuje zamiast chleba to sobie trzeba poszukac w sieci przepisow na "chlebki" z nasion (bez maki tylko siemie,orzechy, pestki slonecznika/dyni itd.)

Ja takich przepisow nie znam, bo mnie sie nie chce w to bawic - ja jem jenaturalne, z czym sie akurat trafi big_smile

1 255 Ostatnio edytowany przez tes_sa10 (2015-06-15 12:21:07)

Odp: Schudnę do wakacji!
Iceni napisał/a:

Ciekawe jest to, ze juz po raz ktorys to czytam - wiekszosc osob bardzo obawia sie, ze nie podola, a potem "to wcale nie bylo takie trudne" big_smile

Iceni, ja wiem, że dam radę, tylko... boję się, że jak wejdę w ketozę, to będzie mi tak dobrze, że nie będę chciała przestać big_smile
Zostanie ze mnie taki wysuszony rodzynek, a jak na razie trzymam się dość dobrze (jak na swój wiek)
Chciałabyś wyglądać ja rodzynek? big_smile

Wiem, że to wygląda, że "chciałabym, a boję się". Nie złośćcie się więc na mnie, bo naprawdę mam spory dylemat, tym bardziej, że widzę iż ta dieta na mnie działa.

1 256

Odp: Schudnę do wakacji!

To znaczy tak: jezeli przy ograniczeniu wegli chudniesz i czujesz sie lepiej to nie ma jakiejs koniecznosci wchodzenia w ketoze. Samo w sobie nie jest to konieczne, to tylko pomaga w niektorych sytuacjach.

wbrew pozorom nawet w ketozie zeby chudnac jest potrzebny deficyt kaloryczny - to nie ketoza odchudza tylko niedobor kalorii big_smile jezeli je sie odpowiednio duzo tluszczu to nawet w ketozie waga stoi.
To nie jest tak, ze poki sie jest w ketozie, to sie chudnie - ketoza to tylko pewien stan metaboliczny - na YT kiedys ogladalam wypowiedz kulturysty, ktory opowiadal, ze na diecie ketogenicznej jest od 14 lat big_smile

Aczkolwiek to tez nie jest tak, ze absolutnie kazdy bedzie na takiej diecie czul sie super - sa ludzie z metabolizmem, ktory woli weglowodany.

Nie powinnas sklaniac sie ku ketozie tylko dlatego, ze my ja lubimy big_smile jezeli kiedys przyjdzie ci ochota sprobowac - to sprobujes. Jezeli nie czujesz takiej potrzeby/ciekawosci - nie musisz.

Juz przy jakichs 70g mozna fajnie sie czuc i widziec efekty.
Powyzej 100 to wedlug mnie juz za duzo i nie czuje sie calego "dobrostanu" LC.

1 257 Ostatnio edytowany przez chceuciekacstad (2015-06-15 13:02:24)

Odp: Schudnę do wakacji!
tes_sa10 napisał/a:
Iceni napisał/a:

Ciekawe jest to, ze juz po raz ktorys to czytam - wiekszosc osob bardzo obawia sie, ze nie podola, a potem "to wcale nie bylo takie trudne" big_smile

Iceni, ja wiem, że dam radę, tylko... boję się, że jak wejdę w ketozę, to będzie mi tak dobrze, że nie będę chciała przestać big_smile
Zostanie ze mnie taki wysuszony rodzynek, a jak na razie trzymam się dość dobrze (jak na swój wiek)
Chciałabyś wyglądać ja rodzynek? big_smile

Wiem, że to wygląda, że "chciałabym, a boję się". Nie złośćcie się więc na mnie, bo naprawdę mam spory dylemat, tym bardziej, że widzę iż ta dieta na mnie działa.

U mnie to raczej sprawa głowy... czytałam kilka razy tą pozycję co polecacie - niektóre rozdziały to a głos , żeby sens zrozumieć ..i urządzałam dyskusje na argumenty z synem (chemia, biologia - jest w temacie odżywiania komórkowego, zapalony siłownik i trener ) i prawie mężem.. poza tym mam koleżankę dietetyka , na szczęście uświadomionego... i z nią sobie ostatnio kilka godzin gadałam .. wyjaśniła kilka kwestii jak chłop krowie big_smile co do glutenu, chleba, owoców , mięsa i innych...
I teraz zanim coś wezmę do ust tongue ..to mi musi to do filozofii tej pasować big_smile mięcho najlepiej się nadaje big_smile

I jeszcze jedno - każdy kto wchodzi na tą ścieżkę powinien jednak dość mocno trzymać się zasad- jak nie jadłam nic z listy zakazanych to nie było problemu, nie było napadów łaknienia węgli.
Miałam jednak w głowie, że małe odstępstwa nie szkodzą ...i guzik bo na początku szkodzą !
Każde wykroczenie w pierwszych 2 tyg kończyły się ...przegięciem, bo mi w głowie krzyczało!! jedz , jedz..to nie zaszkodzi przecież cały dzień się pilnowałaś .
Najlepiej zrobić sobie wytyczne na jakiś okres- i się trzymać.
smile

1 258

Odp: Schudnę do wakacji!
Iceni napisał/a:

To znaczy tak: jezeli przy ograniczeniu wegli chudniesz i czujesz sie lepiej to nie ma jakiejs koniecznosci wchodzenia w ketoze. Samo w sobie nie jest to konieczne, to tylko pomaga w niektorych sytuacjach.

wbrew pozorom nawet w ketozie zeby chudnac jest potrzebny deficyt kaloryczny - to nie ketoza odchudza tylko niedobor kalorii big_smile jezeli je sie odpowiednio duzo tluszczu to nawet w ketozie waga stoi.
To nie jest tak, ze poki sie jest w ketozie, to sie chudnie - ketoza to tylko pewien stan metaboliczny - na YT kiedys ogladalam wypowiedz kulturysty, ktory opowiadal, ze na diecie ketogenicznej jest od 14 lat big_smile

Aczkolwiek to tez nie jest tak, ze absolutnie kazdy bedzie na takiej diecie czul sie super - sa ludzie z metabolizmem, ktory woli weglowodany.

Nie powinnas sklaniac sie ku ketozie tylko dlatego, ze my ja lubimy big_smile jezeli kiedys przyjdzie ci ochota sprobowac - to sprobujes. Jezeli nie czujesz takiej potrzeby/ciekawosci - nie musisz.

Juz przy jakichs 70g mozna fajnie sie czuc i widziec efekty.
Powyzej 100 to wedlug mnie juz za duzo i nie czuje sie calego "dobrostanu" LC.

Masz rację, jak zwykle zresztą smile Myślę, że nam ten stan, tylko zapomniałam jak to jest. Przy wysokobiałkowej, którą stosowałam niegdyś, bywało że, czułam euforię, więc pewnie niechcący wpadałam w ketozę big_smile
Myślę, że to dlatego, iż nigdy nie ważyłam produktów, jadłam "na oko", przed tłuszczem się nie wzbraniając.

1 259

Odp: Schudnę do wakacji!
chceuciekacstad napisał/a:

U mnie to raczej sprawa głowy... czytałam kilka razy tą pozycję co polecacie - niektóre rozdziały to a głos , żeby sens zrozumieć ..i urządzałam dyskusje na argumenty z synem (chemia, biologia - jest w temacie odżywiania komórkowego, zapalony siłownik i trener ) i prawie mężem.. poza tym mam koleżankę dietetyka , na szczęście uświadomionego... i z nią sobie ostatnio kilka godzin gadałam .. wyjaśniła kilka kwestii jak chłop krowie big_smile co do glutenu, chleba, owoców , mięsa i innych...
I teraz zanim coś wezmę do ust tongue ..to mi musi to do filozofii tej pasować big_smile mięcho najlepiej się nadaje big_smile



I jeszcze jedno - każdy kto wchodzi na tą ścieżkę powinien jednak dość mocno trzymać się zasad- jak nie jadłam nic z listy zakazanych to nie było problemu, nie było napadów łaknienia węgli.
Miałam jednak w głowie, że małe odstępstwa nie szkodzą ...i guzik bo na początku szkodzą !
Każde wykroczenie w pierwszych 2 tyg kończyły się ...przegięciem, bo mi w głowie krzyczało!! jedz , jedz..to nie zaszkodzi przecież cały dzień się pilnowałaś .
Najlepiej zrobić sobie wytyczne na jakiś okres- i się trzymać.
smile

No to jesteś pilna, a może bardziej zdeterminowana. Zawstydziłaś mnie wink i teraz już skończę ją niebawem (książkę).
Od jutra liczę węgle skrupulatnie, bo dzisiaj już przekroczyłam limit wink

1 260

Odp: Schudnę do wakacji!
tes_sa10 napisał/a:
chceuciekacstad napisał/a:

U mnie to raczej sprawa głowy... czytałam kilka razy tą pozycję co polecacie - niektóre rozdziały to a głos , żeby sens zrozumieć ..i urządzałam dyskusje na argumenty z synem (chemia, biologia - jest w temacie odżywiania komórkowego, zapalony siłownik i trener ) i prawie mężem.. poza tym mam koleżankę dietetyka , na szczęście uświadomionego... i z nią sobie ostatnio kilka godzin gadałam .. wyjaśniła kilka kwestii jak chłop krowie big_smile co do glutenu, chleba, owoców , mięsa i innych...
I teraz zanim coś wezmę do ust tongue ..to mi musi to do filozofii tej pasować big_smile mięcho najlepiej się nadaje big_smile



I jeszcze jedno - każdy kto wchodzi na tą ścieżkę powinien jednak dość mocno trzymać się zasad- jak nie jadłam nic z listy zakazanych to nie było problemu, nie było napadów łaknienia węgli.
Miałam jednak w głowie, że małe odstępstwa nie szkodzą ...i guzik bo na początku szkodzą !
Każde wykroczenie w pierwszych 2 tyg kończyły się ...przegięciem, bo mi w głowie krzyczało!! jedz , jedz..to nie zaszkodzi przecież cały dzień się pilnowałaś .
Najlepiej zrobić sobie wytyczne na jakiś okres- i się trzymać.
smile

No to jesteś pilna, a może bardziej zdeterminowana. Zawstydziłaś mnie wink i teraz już skończę ją niebawem (książkę).
Od jutra liczę węgle skrupulatnie, bo dzisiaj już przekroczyłam limit wink

nie wiem moja droga czy to pilność ...
taki typ
ja nigdy nie umiałam nic ot tak .. wszystko muszę najpierw zrozumieć... i po swojemu przetłumaczyć... cel w tym i sens znaleźć.
Powiem tak, dla codziennego życia to mój charakter jest strasznie uciążliwy.. i dla mnie i dla otoczenia...bo analiza analizę pogania...do tego tezy i wnioski.... obserwacje i od nowa....

A Rumpel napisał że cierpliwym trzeba być... że to nie tak od razu .. więc pokornie się stosuję big_smile

1 261

Odp: Schudnę do wakacji!

Obiecane Wyniki Małpy tongue :

RTG piersiowego: Wnęki poszerzone naczyniowo, poza tym płuca w normie. Serce w całości powiększone. Prawowypukła skolioza odcinka piersiowego. Kifoza piersiowa spłycona. Wysokość trzonów i krążków m-k rtg w normie.


Krew:
Morfologia w normie prócz:
- Za niskie: MCV 77,1, MCH 24,4, MCHC 31,7, CH 24,1
- Za wysokie: Erytrocyty

Hemoglobina, leukocyty, Hematokryt, płytki i reszta w normie

Próby wątrobowe w normie
CK w normie

OB- 22

Kwas moczowy w normie
RF w normie

CRP podwyższone 13,21 (norma do 5)

1 262

Odp: Schudnę do wakacji!
Małpa69 napisał/a:

CRP podwyższone 13,21 (norma do 5)

Oj. Tak cudownie podobno jest bo Ci dochtóry "ustabilizowały" cukrzycę a tu stan zapalny i to nie jest od pryszcza na tyłku ale coś większego.

Pisałem Ci że to co robisz to gówniany kompromis.

1 263 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-06-15 15:20:30)

Odp: Schudnę do wakacji!

Rumpel to CRP to mi takie wychodzi od jakiegoś czasu i się tym zbytnio nikt nie zainteresował tongue lekarz stwierdził że to pewno od astmy i machnął ręką (jak ostatnio byłam) teraz nawet nie pójdę bo mój lekarz ma urlop i jest taki wysyp ludzi że drugi lekarz nie wyrabia.

A te poszerzone wnęki naczyniowe to co to za licho? Umieram czy jeszcze nie wink?

1 264

Odp: Schudnę do wakacji!
Małpa69 napisał/a:

A te poszerzone wnęki naczyniowe to co to za licho? Umieram czy jeszcze nie wink?

Poszerzenie tylko naczyniowe więc tragedii nie ma bo nowotwory można wykluczyć.
Nie umierasz więc zdążysz jeszcze kiedys zrobić TK klatki piersiowej co rozwieje wiele twoich watpliwości, kiedy udasz się z wynikami do specjalisty.

Zresztą co to za śmierć, umrzeć na raka. Taka śmierć jaką opisywał Frank Drebin w "Nagiej broni" czyli Wykrwawić się tracąc jaja w seksie oralnym z jakąś Tajką. To jest śmierć. He he smile

1 265 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-06-15 17:39:39)

Odp: Schudnę do wakacji!

Raka nawet nie podejrzewałam, myślałam że to jakaś niewydolność związana z krążeniem czy coś zwłaszcza że mi tak jakoś ostatnio żyły powyłaziły.

A na raka jeśli kiedyś zachoruję, to sobie palnę w łeb, nawet nie zamierzam podchodzić do leczenia, dość się już napatrzyłam... dziękuję wink

Czy TK klatki piersiowej robi się z kontrastem? Pewnie tak, to też dziękuję mam alergie tongue No może nie alergię tylko jak to nazwać, kiedyś miałam tk głowy to potem wymiotowałam, miałam potworne zawroty głowy i ogólnie było nieciekawie.
A na serio to podejrzewam że i tak będzie tak jak zawsze, lekarz stwierdzi oczywistą oczywistość, że mam krzywy kręgosłup i na tym się skończy hmm

A Rumpel tak sobie czytałam i kiedyś mi lekarz powiedział że gorsety i korekcja poprzez gimnastykę ma sens tylko u młodzieży, że jestem za stara, tymczasem widziałam gorsety dla dorosłych zarówno do leczenia skoliozy jak i nadmiernej kifozy, myślisz że to działa czy pic na wodę?

1 266

Odp: Schudnę do wakacji!
Małpa69 napisał/a:

Raka nawet nie podejrzewałam, myślałam że to jakaś niewydolność związana z krążeniem czy coś zwłaszcza że mi tak jakoś ostatnio żyły powyłaziły.

Czy TK klatki piersiowej robi się z kontrastem? Pewnie tak, to też dziękuję mam alergie .

Takie pytania kieruje się do lekarza, który ma przed sobą historię przebytych chorób. Inaczej można bawić się tylko w wyliczanki.
Chorujesz wiele lat więc to co opisałaś to podręcznikowe skutki astmy. O niewydolnym układzie krążenia była już mowa.
Trzeba się wrócić kilka o kilka postów.

1 267

Odp: Schudnę do wakacji!
Małpa69 napisał/a:

A Rumpel tak sobie czytałam i kiedyś mi lekarz powiedział że gorsety i korekcja poprzez gimnastykę ma sens tylko u młodzieży, że jestem za stara, tymczasem widziałam gorsety dla dorosłych zarówno do leczenia skoliozy jak i nadmiernej kifozy, myślisz że to działa czy pic na wodę?

Po co się ściskać gorsetem przy tak kiepskim krążeniu? Chyba tylko po to żeby jeszcze go pogorszyć.

Chcesz odciążyć kręgosłup i układ krążenia? Postaraj się spędzać w wodzie tyle czasu ile możesz. Nie chodzi o bicie rekordów w pływaniu na czas ale ćwiczenia które możesz robić w wodzie.
Możesz chodzić na basen czy w jakiekolwiek inne miejsce gdzie kąpiel jest dozwolnona, najlepiej razem ze swoim chłopakiem. Rodzaj ćwiczeń i zakres ruchu niech określi jakiś lekarz rehabilitacji medycznej albo fizjoterapeuta.

1 268 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-06-15 18:09:52)

Odp: Schudnę do wakacji!

U nas nie ma basenu, najbliższy jest prawie 50 km stąd, a o rekordach w pływaniu to nawet mowy nie ma bo pływać nie umiem i już raczej się nie nauczę wink

Gorset który oglądałam to raczej system taśm, nie jest sztywny nie ogranicza ruchu, jakaś nowa technologia jak sądzę, w połowie refundowany na NFZ

wygląda tak:
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Wiesz ja już sama głupieje, mam wrażenie że jestem zapędzona w kozi róg i nie ucieknę

1 269

Odp: Schudnę do wakacji!
Małpa69 napisał/a:

Wiesz ja już sama głupieje, mam wrażenie że jestem zapędzona w kozi róg i nie ucieknę

Więc zacznij od początku, małymi krokami, tak jak Ci już na samym początku mówiłem. A Ty skaczesz od tematu do tematu, chciałabyś wszystko a skutkiem będzie wielkie nic.

Zacznij od metody Buteyki, kup sobie inhalator Forłowa, bardzo tanie i proste urządzenie.
Najpierw zapoznaj się dokładnie z tym na czym metoda Buteyki polega i jak używać inhalatora Forłowa. Jeśli nie pozbędziesz się astmy to napewno ją tą metodą złagodzisz w bardzo dużym stopniu.

1 270 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-06-15 19:19:11)

Odp: Schudnę do wakacji!

Ok poczytam jak będę mogła się w pełni na tym skupić bo brzmi to dość skomplikowanie na pierwszy rzut oka.

Ciekawe bo jak mam atak astmy to intuicyjnie zakrywam gębę koszulką i staram się wolniej (ale nie głęboko) i spokojniej oddychać i to mi wtedy pomaga takie oddychanie przez coś, sama to wymyśliłam więc nie pytaj czemu to robię, tak kiedyś zrobiłam intuicyjnie.

1 271

Odp: Schudnę do wakacji!

Chciałam się pochwalić że dostałam skierowanie na gimnastykę, fizjoterapię i laser big_smile hurra (podobno nawet terminy są znośne i powinnam załapać się w tym roku).

1 272

Odp: Schudnę do wakacji!
Małpa69 napisał/a:

Chciałam się pochwalić że dostałam skierowanie na gimnastykę, fizjoterapię i laser big_smile hurra (podobno nawet terminy są znośne i powinnam załapać się w tym roku).

Gratulacje, laser, dobra rzecz.
Ale co do gimnastyki, to mam złe doświadczenia. Kiedyś chodziłam na gimnastykę i był tak niski poziom, że paralityk dałby radę wink
Sama lepszą bym wymyśliła. Ale może będziesz miała więcej szczęścia.

1 273

Odp: Schudnę do wakacji!

Dla mnie to akurat dobre takie dla paralityka bo jak jestem zbyt dynamiczna to się kończy "ałaaaa" bo coś trzasło, wczoraj np kolanem zamykałam zamrażalnik i coś chyba krzywo nogę po tym ruchu postawiłam i mi coś strzeliło, taki pierdołek ze mnie wink Ogólnie to mam laser, gimnastykę i coś co się nazywa dynamic coś tam (mam problem rozczytać) po 10 godzin każdego póki co, zawsze coś jakby mi przyszło iść prywatnie na to wszystko to 30x 100= 3000, a wiem że w tym szpitalu pracuje też mój rehabilitant (ten co prywanie chodzę) to może do niego trafię big_smile

Dostałam też receptę na lex Aclexa ale nie wiem czy go będę brać, przeczytałam ulotkę i jakoś opcja często: zawał serca nie brzmi zachęcająco wink

1 274 Ostatnio edytowany przez tes_sa10 (2015-06-17 14:56:22)

Odp: Schudnę do wakacji!

Diadynamik, to taki zabieg z prądem smile , chyba między elektrodami.

1 275

Odp: Schudnę do wakacji!

Brzmi strasznie tongue

1 276 Ostatnio edytowany przez tes_sa10 (2015-06-18 21:33:10)

Odp: Schudnę do wakacji!

Od wczoraj zastanawiam się, czy poprosić o radę, czy dalej samej czytać i kombinować.
Wiadomo, jak to na początku, mam mnóstwo wątpliwości. Czytam Waszą dyskusję z wątków i coraz więcej mi się rozjaśnia, ale takiego przypadku jak mój jeszcze nie przerabialiście wink
Nie dość, że macie bądź co bądź do czynienia ze starszą panią (patrząc z Waszego punktu widzenia) i na dodatek uprawiającą fitness wink
W związku z powyższym i moje dylematy sa trochę innej materii.
Sprawa wygląda następująco.
Kończę dzisiaj 53 lata i moja gospodarka hormonalna pozostawia wiele do życzenia. Sześć lat temu z powodu rozchwiania emocjonalnego zaczęłam brać HTZ, ale od pół roku już nie biorę. Po odstawieniu pojawiły sie po pewnym czasie tylko uderzenia gorąca, zwłaszcza dość uciążliwe w nocy. Teraz kiedy ograniczyłam węglowodany, wydaje mi się, ze jest lepiej.
Intensywne ćwiczenia wydaja się nie mieć wpływu na ten stan rzeczy.
Rozmawiałam wczoraj po treningu ze znajomą, która ma pojęcie na temat sportu i żywienia i radziła mi w dniach treningowych (czyli jak dla mnie 2 do trzech razy w tygodniu) na dwie godziny przed zjeść trochę węglowodanów złożonych, najlepiej bez glutenu, a po treningu zjeść jednego, dwa banany, zależnie od czasu i intensywności treningu, bo inaczej zacznę palić własne mięśnie.
Chciałam zaznaczyć, że najczęściej chodzę na zajęcia ze spinningiem, a potem na jakąś zwykłą gimnastykę, typu pilates lub TBC i wydatek energetyczny na takich zajęciach teoretycznie może sięgnąć 1.200 kcal.
Zastanawiam się, czy dobrze mi doradziła, bo te banany i jagły(np) nie pokrywają wydatku energetycznego, ale odbudowują glikogen w mięśniach?? Może nie mam racji, ale jeszcze się gubię tongue

Z drugiej strony jak pisałam mam te helicobactery paskudne, a nie chcę brać antybiotyków, bo od lat męczą mnie nawracające grzybice. Przez kilka lat brałam nawet flumycon i dużo innych leków. Efekt był krótkotrwały. Na bakterie żołądkowe też oczywiście brałam antybiotyki. I znowu je mam. Nie będę więc leczyć się konwencjonalnie, bo szkoda zdrowia.
Może w związku z tym powinnam niziutko zejść z węglami, odrzucić nabiał, owoce, tak na chociaż miesiąc i próbować wejść w ketozę?
Może takie radykalne posunięcie uwolniłoby mnie od tego paskudztwa? tongue

Bardzo proszę o radę smile
Zdaje sobie sprawę, że dla Ciebie Iceni, to już bułka z masłem taka dieta, a Rumpelkowi znudziło sie być pogotowiem ratunkowym big_smile , ale mam nadzieję, że nie nadużywam Waszej życzliwości.
Marainn, jeśli tu jeszcze zaglądasz, to proszę podziel sia wiedzą na temat tych węgli potreningowych. Będę dozgonnie wdzięczna smile

I jeszcze jedno. Chce abyście wiedzieli, że ja nie tylko teoretyzuję smile Ważę, liczę przez dwa dni udało mi się zbić węgle do 70gr, przy kaloryczności w granicach 1.800. Wczoraj tylko po treningu byłam wściekle głodna i słaba i musiałam dobić węglowodany do 120, a kaloryczność do 2.400.
Już jest mnie mniej 5 kg. Chociaż wiem, ze to w większości woda, to i tak cieszy big_smile

1 277

Odp: Schudnę do wakacji!

Koleżanka ci dobrze doradziła, jeżeli jesteś na niskich węglach, ale nie w ketozie, to powinnaś w czasie treningowym zwiększyć ilość węgli. Ketoza chroni mięśnie przed spalaniem, ale kiedy jej nie ma, a węgle są niskie faktycznie mięśnie na tym ucierpią.
Natomiast nie mam pojęcia jak się trenuje w ketozie - ja raczej unikam nadmiaru ruchu big_smile Z drugiej strony 3h intensywnego pedałowania  na rowerze nie jest dla mnie problemem na tej diecie. Nie wiem jak było z moją wytrzymałością na wysokich węglach, bo nigdy mi do głowy nie przyszło wcześniej żeby przypedałować 40 km nawet jak miałam znacznie lepszy rower niż obecnie. Teraz mi się chce big_smile

Nie mam pojęcia czy na helico pomaga ketoza - raczej nie, skoro Martainn się z tym męczy.
Ale może imbir, kurkuma i lukrecja DGL?

P.S. Wszystkiego najlepszego : )))

1 278

Odp: Schudnę do wakacji!

Dziękuję smile
Mówiła jeszcze, że powinnam brać omega 3. Ze dwa razy robiłam podejście do tego, ale mi się cały dzień rybami odbijało tongue
Próbuję dodawać trochę gdzie się da świeżo zmielonego złotego lnu, ale muszę jeszcze poczytać, jak to jest z tym cyjankiem.
A z kolei czytałam, że olej lniany ma niezwykle krótki okres przydatności do spożycia, po którym robi się szkodliwy. Jeśli jest gorzkawy, to juz jest niedobry. Ten, który miałam od początku był gorzkawy, a kupiłam go w aptece.
Zastanawiam się też, jak lc może wpływać na zagrożenie osteoporozą.
Wiesz, ja poza tym, że lubię tak się zmęczyć na maxa, to mój kręgosłup to lubi wink Jeżdżenie na rowerze w terenie, już mi tak nie służy, jak jeżdżenie na rowerach stacjonarnych w grupie. Może dlatego, że na tych zajęciach połowę czasu jeździ się na stojąco? big_smile

1 279

Odp: Schudnę do wakacji!

Zamiast oleju lnianego możesz używać nasion chia.

1 280 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-06-19 03:13:07)

Odp: Schudnę do wakacji!

Najlepszego Tes smile

Jeśli chodzi o tran może spróbuj innej firmy mi po niektórych też się odbijało, możesz też popijać dobry jakościowo olej nie tylko lniany ale np z dyni.

1 281

Odp: Schudnę do wakacji!
Małpa69 napisał/a:

Najlepszego Tes smile

Jeśli chodzi o tran może spróbuj innej firmy mi po niektórych też się odbijało, możesz też popijać dobry jakościowo olej nie tylko lniany ale np z dyni.

Dziękuję bardzo smile
Muszę spróbować.

1 282

Odp: Schudnę do wakacji!

Mam straszne skoki poziomu wody w organiźmie. Organizm ze mną walczy, żebym nie przekroczył tych 90kg:D Wczoraj 90,2. Nigdy nie ważę się codziennie, ale mówię. Wejdę dziś i w końcu po latach przekroczę tę granicę. Dupa. 91,1:D

1 283

Odp: Schudnę do wakacji!
tes_sa10 napisał/a:

Rumpelkowi znudziło sie być pogotowiem ratunkowym big_smile

Nie znudziło mi się. Po prostu brak czasu na rozpisywanie się na tematy medyczne.
Wbrew pozorom bardzo trudno jest pisać w zrozumiały dla każdego sposób o zagadnieniach z zakresu medycyny.
1) helico to zasługa dysbiozy. Dopóki twojego przewodu pokarmowego nie zasiedlą te mikroorganizmy, które nie dopuszczają do rozwoju patologicznych bakterii i grzybów, to nic nie da Ci ketoza. Antybiotyki to wylewanie wody z dziurawej łódki. Krtoza może wspomagać ale nie jest lekarstwem na helico.
2) osteoporoza nie jest zagrożeniem na lc. To mit. Osteoporoza postępuje na żywieniu wysokowęglowodanowym, mimo tych cudów na kiju z apteki.
Ruch na słońcu i odpowoednia ilość białka i tłuszczu to jest sposób na odteoporozę. Prawo Wolffa, wit D, białko z którego zbudowane są kości, to podstawa. Poza tym nie wapń tu jest istotny a niedobory magnezu i krzemu.

Dotychczas bardzo sprawnie utrudniałaś sobie powrót do zdrowia. Może jeśli nauczysz się działać w sposób przeciwny to coś z tego będzie.
Czasem zmiany są nieodwarcalne. Trzeba o tym pamiętać i nie dawać komuś złudnych nadziei ani nie mieć wielkich oczekiwań, wtedy każdy mały postęp cieszy.
U Ciebie nie jest źle. Myślę że większość da się naprawić.

1 284

Odp: Schudnę do wakacji!
Rumpelstiltskin napisał/a:

Ruch na słońcu i odpowoednia ilość białka i tłuszczu to jest sposób na odteoporozę. Prawo Wolffa, wit D, białko z którego zbudowane są kości, to podstawa. Poza tym nie wapń tu jest istotny a niedobory magnezu i krzemu.

Dziękuję bardzo za komentarz smile Wiedziałam, że można na ciebie liczyć smile
Ostatnio dużo przebywam na dworze (spacer z psem, rower), a odżywianie w właśnie zmieniłam.

Rumpelstiltskin napisał/a:

Dotychczas bardzo sprawnie utrudniałaś sobie powrót do zdrowia. Może jeśli nauczysz się działać w sposób przeciwny to coś z tego będzie.

Utrudniałam sobie powrót do zdrowia braniem leków? Hormonów? Myślę, że to miałeś na myśli, bo jak napisałam wyżej nie dam się na razie wrobić w żadne antybiotyki na żołądek. Dotychczasowe doświadczenie pokazało mi, że to droga donikąd.
Węglowodany coraz mniej mnie ciągną i myślę, że takie żywienie może stać się moim sposobem na życie, a nie tylko metodą na zgubienie paru kilogramów wink

Pewnie jeszcze niejeden raz będę miała wątpliwości, ale postaram się nie pytać o rzeczy oczywiste wink

Jeszcze raz  dziękuję big_smile

1 285

Odp: Schudnę do wakacji!
tes_sa10 napisał/a:

Utrudniałam sobie powrót do zdrowia braniem leków? Hormonów? Myślę, że to miałeś na myśli, bo jak napisałam wyżej nie dam się na razie wrobić w żadne antybiotyki na żołądek.

Pytanie i odpowiedź w jednym wink Jesteś samowystarczalna w tej materii wink Zadając sobie pytania ijednocześnie na nie odpowiadając, masz pewność że rozmawiasz z najbardziej kompetentną osobą wink
Nie jestem cyniczny. Napisałem to w formie żartu, ale trzeba też potraktować to poważnie.
Nikt nie powie Ci tyle o stanie twojego organizmu co on sam. Trzeba wsłuchać się w sygnały jakie daje organizm i nauczyć się je interpretować.

1 286

Odp: Schudnę do wakacji!

Ja śmigam na fintess 3 razy w tyg od 3 miechów i jestem bardzo zadowolona.

1 287

Odp: Schudnę do wakacji!
ja_ja napisał/a:

Ja śmigam na fintess 3 razy w tyg od 3 miechów i jestem bardzo zadowolona.

A ja od 13 lat i jestem bardzo...uzależniona wink

1 288

Odp: Schudnę do wakacji!
Iceni napisał/a:

Zamiast oleju lnianego możesz używać nasion chia.

Ciekawe te nasionka. Nigdy o nich nie słyszałam.

1 289 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-06-19 12:43:54)

Odp: Schudnę do wakacji!
tes_sa10 napisał/a:
ja_ja napisał/a:

Ja śmigam na fintess 3 razy w tyg od 3 miechów i jestem bardzo zadowolona.

A ja od 13 lat i jestem bardzo...uzależniona wink

A ja jestem zdziwiona tongue

...że można to robic z wlasnej, nieprzymuszonej big_smile


-------

Chia jest fajne - pecznieje i zageszcza chyba jeszcze lepiej niz siemie

1 290

Odp: Schudnę do wakacji!

A ja od 8 lipca zaczynam gimnastykę i elektrowstrząsy wink ale laser dopiero 19 października.

Moja mama miała helikoptery i brała masę antybiotyków, gucio to generalnie dało i w końcu machnęła ręką...

1 291

Odp: Schudnę do wakacji!

Ja się ostatnio natknelam na opinie, ze helico wcale nie sa takie straszne jak się je maluje, a całą nagonka na nie może być nie do końca uzasadniona.

Okazuje się, ze są ludzie, którzy mają helico i absolutnie zdrowy zoldek, jak i tacy, u których choroba wrzodowa postępuje, a helico nie maja.  Trochę tak jak z cholesterolem - ktoś znalazł "winnego" zawałów i swiat medyczny za tym ruszył przestając zwrcac uwage na inne możliwości.

Tak i w tym wypadku dzieje się obecnie z chorobami zoladdka - lekarze nie szukają przyczyn tylko helico - znajdą helico i uważają, ze rozwiazali problem przestajac zwwracac uwagę w ogóle na inne kwestie.

1 292 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-06-19 14:18:31)

Odp: Schudnę do wakacji!

Bo to chyba zależy od stanu żołądka, równowagi, tego czy mamy odpowiednią ilość dobrych bakterii, tego czy żołądek ma odpowiednie pH. Ludzie bez problemów też mają helico i nic im ona nie robi prawdopodobnie dlatego, że ich żołądek, odporność działają dobrze, problem się robi w przypadku kiedy organizm jest słaby coś jest nie tak, nie ma równowagi.

Identyczna opcja jak z gronkowcem złocistym, 70 % ludzi ma go w kulfonie, a mało który choruje z tego powodu, problem pojawia się wtedy gdy organizm jest osłabiony np u chorych przewlekle. Gronkowiec też siedzi na skórze, u zdrowych ludzi sobie jest i tyle, ale u osłabionych atakuje i tworzą się wtedy czyraki.

1 293 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-06-19 14:36:53)

Odp: Schudnę do wakacji!

No i może w tym rzecz - idziesz do lekarza z problemami z zoladkiem a ten cię kieruje na gastroskopie i znajduje helico.  Wtedy zazwyczaj zaczyna się antybiotykoterapia, która być może wybije helico, a na pewno wybije większość przyjaznej flory. 

A układ pokarmowy bez flory bakteeryjnej oznacza ogromne problemy z trawieniem (=niedobory witamin i minerałów =spadek opornosci, =podatność na infekcje).

Więc może zamiast leczyć się z helico powinni się skupiac na  zwiekszaniu  odporności?

----
A propos gronkowca - ja się go dorobilam w zeszłe lato, zastanawiam się czy właśnie nie przez problemy z cukrem.  Nie mam go nigdzie tylko w okolicach  ramiączek od stanika - i zastanawiam się czy iść z tym do lekarza, czy jeszcze poczekać.  Mam z tym dylemat - nie wiem czy fundować sobie antybiotyk, czy czekać a może sobie sam poradzi z moja pomoca tongue

(A w ciągu ostatnich 25 lat antybiotyk miałam raz więc jakoś mi niespieszno ;P)

1 294 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-06-19 15:04:24)

Odp: Schudnę do wakacji!

A jak to wygląda? (może coś doradzę, bo mam z dziadostwem do czynienia)

A gronkowiec na cukier reaguje idealnie tongue Pierwszy raz kiedy zaczęłam myśleć o cukrzycy był u chirurga podczas usuwania jednego ropnia i wtedy zapytał "a nie ma pani cukrzycy?" a ja na to " ależ skąd wiedziałabym" hahah no cóż...

1 295

Odp: Schudnę do wakacji!

A to sa takie mniejsze lub wieksze grudki pod skora - czasem dosc gleboko i sie nie zmieniaja, a czasem wygladaja bardziej jak pryszcz, trzy razy zrobil sie normalny czyrak (z tym, ze raz na posladku tongue)

1 296

Odp: Schudnę do wakacji!

Jak masz to też pod ramiączkiem, to staraj się w domu nie chodzić w staniku żeby tego dodatkowo nie podrażniać, albo odczep ramiączka, czyraki możesz smarować maścią ichtiolową, ogrzewać i jak wyjdzie to najlepiej to po prostu przekłuć. Są maści z antybiotykami u nas można mniejsze opakowania kupić bez recepty może u Ciebie też?

Antybiotyków doustnych bym nie brała, mi lekarz zamordował nimi odporność, żołądek... bez sensu, bo to błędne koło, odporność spadnie i zaraz znowu się jakieś badziewie zrobi. Ostatnio coś wyczytałam że maść ichtiolowa ma właściwości rakotwórcze, ale myślę że nie należy się tym przejmować, bo żadnych badań na ten temat nie znalazłam tongue

Z tym że mówisz że masz to od zeszłego lata, to dość długo z tym chodzisz big_smile

1 297

Odp: Schudnę do wakacji!

No bo wczesniej to bylo kilka-kilkanascie krostek, to kto lata z kilkunastoma krostkami na plecach do lekarza? tongue

Najpierw je mialam tylko tak jak ramiaczka od stanika na plecach i kolo zapiecia, z czasem pojawily sie tez na ramionach. W zasadzie dopiero w zimie pojawilo sie ich wiecej, czyraki dopiero niedawno, jak sie zaczelam odchudzac.

Antybiotykow brac nie zamierzam, bo poki co to taki gronkowiec jest mniej szkodliwy niz skutki uboczne leczenia go tongue

ostatnio wyczytalam, ze dobra na czyraki jest pasta z kurkumy - juz zaczelam ja dodawac do czego sie da, teraz bede sie nia jeszcze smarowac big_smile

1 298

Odp: Schudnę do wakacji!

Wiesz Mój miał czyraki na udach, tyłku i dostał od lekarza taki płyn robiony na zamówienie i po kilku dniach była już znaczna poprawa, lekarz wypisał receptę a w aptece zrobili ten płyn, ale niestety to było już kilka lat temu i nie pamiętam co dokładnie w nim było, ale bardzo pomogło, zawsze możesz pójść do lekarza i zaznaczyć że nie chcesz brać doustnych antybiotyków, są też inne metody leczenia.

1 299

Odp: Schudnę do wakacji!

No i chyba tak zrobie, bo lato a tu poligon na plecach tongue

(czyraki sie same czybko pogoily, ale te krostki sie pojawiaja nadal hmm )

1 300

Odp: Schudnę do wakacji!

Najlepiej jak pójdziesz do lekarza i przecież na siłę Ci tych antybiotyków nie da, a może da Ci coś zewnętrznie, a już na prawdę długo z tym chodzisz, skoro nie przeszło samo do tej pory to już raczej samo nie przejdzie tongue

Posty [ 1 236 do 1 300 z 1 709 ]

Strony Poprzednia 1 … 18 19 20 21 22 … 27 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026