Też dzisiaj popłynęłam
Wiecie jak to jest, kiedy z "grzeczności" trzeba zjeść kawałek ciasta, a potem lody, no bo przecież gospodyni sie natrudziła, naszykowała
Nawet nie wchodzę na wagę, bo nie chcę się denerwować.
Czy to jest normalne, że kiedy przychodzą upały, to moja waga zamiast spadać, rośnie? Czyżby woda się zatrzymywała w organizmie?
Fakt, że czuję się opuchnięta...
1 236 2015-06-13 19:53:26
Podobne tematy
1 237 2015-06-13 21:28:18
A lekarz powiedzial mi ze mam stosowac diete watrobowa na tym etapie ciazy.
Niech się więc dzieje wola nieba. Z nią się zawsze zgadzać trzeba. ![]()
1 238 2015-06-13 21:30:19
A ja miałam się ograniczać... a dziś zrobiłam sobie taką pyszną jajecznicę na śniadanie, a na obiad jeszcze pyszniejszą zapiekankę gołąbkową, że znów z ograniczania nici
( ...a jeszcze kolacja przede mną!)
Jutro też kalorii nie liczę, bo będzie pyszny kurczak, podietuję sobie od poniedziałku
![]()
I to mi się podoba
Od razu widać że normalna kobita, która wie że nie samą dietą człowiek żyje ![]()
1 239 2015-06-13 21:49:29
No dobra, a więc może w punktach moje pytania, aby było przejrzyściej :
1. Jakie owoce i warzywa dozwolone żeby się odkwasić ??
2. Czy dobrym sposobem aby pozbyć się wszelkich zanieczyszczeń z owoców/warzyw jest płukanie najpierw w roztworze z octu winnego a następnie w sodzie ?
3.l Ile witaminy C - lewoskrętnej można przyjmować u chorego na nowotwór ?
4. I czy witaminę B 17 lepiej jest spożywać " naturalną " tj z pestek moreli, czy lepszy będzie substytut - mam akurat APK Revitalizing Beverage - która zawiera pestkę moreli, winogron, jagody acai, agrestu, siemię lniane, owoc ananasa, zielone kielki jęczmienia,pektyny jabłka, oligosacharydy , koralowca z morskiej wody.
5. Czy lepszy jest olej lniany czy siemię świeżo zmielone ?
To tak na początek i bardzo dziękuję za każdą odpowiedź.
1 240 2015-06-13 23:24:45
Ja dziś też miałam normalny obiad ziemniaki, mizeria, wołowy kotlecik, bardzo rzadko tak jem, ale tak lubię ziemniaczki ![]()
1 241 2015-06-13 23:56:46
Nie wypowiem się co do wszystkich pytań, ale tak:
1. Wszystkie świeże owoce odkwaszają, najlepiej cytryna i limonka, ale warzywa lepiej
super-odkwaszaczem jest botwina, zwłaszcza świeża, nie gotowana, brokuły i ogórek,jarmuż (w zasadzie wszystkie warzywa zielone jedzone na surowo - im dłużej gotowane tym więcej wartości tracą).
2. Zależy jakich owoców - wszelkie owoce o gładkiej skórce - (jabłka, cytrusy, mango itd) lepiej jest wyszorować płynem do mycia naczyń i szczoteczką/gąbką bo do ich konserwacji często są używane preparaty na bazie wosku żeby owoce dodatkowo ładnie się błyszczały , a nawet jeżeli nie, to te substancje wiążą się z naturalnym woskiem, który pokrywa skórkę, (osobiście stosuję bezwzględnie na jabłkach - różnica jest zauważalna ). Z bananami nie ma sensu nic robić , chyba że się zamierza je piec (albo zjeść ze skórką).
3. Nie ma określonej górnej granicy w przyjmowaniu witaminy C - dawki sa ogromne - do ponad 100g na dobę (bywa, ze dochodzą do 120-140g), Maksymalną dawkę ustala się na zasadzie tzw kalibracji (do momentu wystąpienia biegunki), natomiast robienie tego na własną rękę, bez znajomości tematu to wielkie ryzyko - Witamina C w takich dawkach ma właściwości detoksykacyjne - wiąże niektóre metale ciężkie, ale w ten sam sposób wiąże również wapń, żelazo, miedź i cynk - przy tak dużych dawkach trzeba dokładnie wiedzieć jak suplementować te minerały, żeby sobie nie zrobić więcej krzywdy niż pożytku.
Natomiast beż większego ryzyka można jednorazowo przetestować się (dokonać kalibracji) - odpowiednie protokoły postępowania można znaleźć w necie (nie będę podawać szczegółów, bo nie mam zamiaru brać na siebie konsekwencji czyjejś ewentualnej głupoty
)
4. Na temat wit. B17 nie mam pojęcia
Wiem tylko, że ponoć jest dobra (Jako dziecko zajadałam się pestkami z moreli, bo u mojej ciotki rosły wzdłuż drogi takie zdziczałe - owoce były okropne, ale pestki traktowaliśmy jak orzechy
pomimo zjadania ogromnych mikro-ilości cyjanku - wszyscy mamy się swietnie (a może dlatego?
)
5. Właściwie lepsze byłoby świeżo mielone świeże siemię ale... mało które siemię w ogólnodostępnej sprzedaży pochodzi od odmian o wysokiej zawartości omega3. Zwykle są to nasiona lnu przemysłowego, które posiadają omega3 w znikomej ilości - jeżeli już, to trzeba szukać w specjalistycznych sklepach. Z tego też względu lepszym rozwiązaniem będzie używanie oleju, najlepiej takiego z pewnego źródła, gdzie na etykiecie jest podana zawartość oleju omega3.
1 242 2015-06-14 08:20:25
No dobra, a więc może w punktach moje pytania, aby było przejrzyściej :
1. Jakie owoce i warzywa dozwolone żeby się odkwasić ??
2. Czy dobrym sposobem aby pozbyć się wszelkich zanieczyszczeń z owoców/warzyw jest płukanie najpierw w roztworze z octu winnego a następnie w sodzie ?
3.l Ile witaminy C - lewoskrętnej można przyjmować u chorego na nowotwór ?
4. I czy witaminę B 17 lepiej jest spożywać " naturalną " tj z pestek moreli, czy lepszy będzie substytut - mam akurat APK Revitalizing Beverage - która zawiera pestkę moreli, winogron, jagody acai, agrestu, siemię lniane, owoc ananasa, zielone kielki jęczmienia,pektyny jabłka, oligosacharydy , koralowca z morskiej wody.
5. Czy lepszy jest olej lniany czy siemię świeżo zmielone ?To tak na początek i bardzo dziękuję za każdą odpowiedź.
1) Wszystkie warzywa i owoce, z małą zawartością cukru i skrobi. Także cytrusy i kiszone warzywa odkwaszają. Ich kwasy są słabe i są metabolizowane do soli potasu i sodu.
2) Takie kombinacje z owocami i warzywami niczemu nie służą.
3) Bez trudu znajdziesz w necie Protokoły Witaminowe Klennera. Jest tam opisana cała procedura postępowania w przypadku nowotworów. Z tego co pamiętam było tam nawet 250 gramów wit C.
Z metod, nad którymi przeprowadzono badania i które takze warto zastosować to terapia Gersona. Jest ona bardzo skuteczna. Metody medycyny akademickiej mają w porównaniu do niej śmiesznie niską skuteczność.
Sposobem na to aby nie dopuścić do przerzutów jest Tlenoterapia Hiperbaryczna + Dieta Ketogeniczna (z ograniczeniem kalorii)
Punkty 4 i 5 można połączyć w jedno http://www.primanatura.pl/czy-siemie-lniane-jest-toksyczne/
Przeczytaj dokładnie to co jest w linku. Postaraj się zrozumieć czym jest cyjanogeneza i w jaki sposób niszczy raka nie naruszając zdrowych komórek.
1 243 2015-06-14 19:49:01
Cholerka. 2 kilo mniej w ciągu miesiąca na keto. Chyba trzeba wychodzić z ketozy. Przynajmniej z tej głębszej ![]()
1 244 2015-06-14 22:24:22 Ostatnio edytowany przez tes_sa10 (2015-06-14 22:26:57)
Dzisiaj miałam bardzo pracowite popołudnie, bo przeczytałam już prawie całą książkę "Życie bez pieczywa"Lutza i kawał wątku "Schudnę do wakacji".
Tak uzbrojona wchodzę w kolejny tydzień ![]()
Rumpel, to Ty sie też odchudzasz? Myślałam, że dieta to już po prostu Twój styl życia ![]()
1 245 2015-06-14 22:56:07
Dzisiaj miałam bardzo pracowite popołudnie, bo przeczytałam już prawie całą książkę "Życie bez pieczywa"Lutza i kawał wątku "Schudnę do wakacji".
Tak uzbrojona wchodzę w kolejny tydzieńRumpel, to Ty sie też odchudzasz? Myślałam, że dieta to już po prostu Twój styl życia
Nie odchudzam się.
Po tym jak zacząłem pisać z M?rtainnem i Iceni o keto, chciałem spróbować wejść w permanentną ketozę na dłuższy czas. Widać się udało bo mięśni przybyło a tkanki tłuszczowej ubyło. Spodnie zrobiły się za szerokie, widać że twarz szczuplejsza, ramiona grubsze. Mimo że mięśnie zastąpiły sadełko to i tak 2 kg mniej.
Samopoczucie bardzo dobre ale to na bank euforia ketozowa.
"Życie bez pieczywa" to bez wątpliwości najlepsza książka o LC.
Lutz zresztą daje wyraźnie do zrozumienia że ketoza jest stanem naturalnym, może nawet bardziej naturalnym od braku ketozy ![]()
Z tych którzy propagowali LC tylko on dożył prawie stu lat, mimo że w młodości przed etapem lc był chorowity, więc trudno nie ufać temu co mówi.
Moim zdaniem, miarą skuteczności danego sposobu odżywiania nie jest masa ciała, ale samopoczucie. Jeśli waga spada a psyche siada to mija się to z celem.
1 246 2015-06-15 09:08:58
"Życie bez pieczywa" to bez wątpliwości najlepsza książka o LC.
Lutz zresztą daje wyraźnie do zrozumienia że ketoza jest stanem naturalnym, może nawet bardziej naturalnym od braku ketozy
Z tych którzy propagowali LC tylko on dożył prawie stu lat, mimo że w młodości przed etapem lc był chorowity, więc trudno nie ufać temu co mówi.Moim zdaniem, miarą skuteczności danego sposobu odżywiania nie jest masa ciała, ale samopoczucie. Jeśli waga spada a psyche siada to mija się to z celem.
Dla takiego laika jak ja, książka nie jest łatwa w odbiorze. Mam na myśli tą część traktującą o biochemii przemian metabolicznych. Nigdy nie byłam z chemii orłem, a teraz żałuję. Problem polega też na tym, że taką książkę dobrze jest przeczytać w całości, a ja ten rozdział czytałam z doskoku i... przed snem, co wiadomo, jak się kończyło
Przyznam się bez bicia, że kiedy kilka lat temu znajomi odchudzali się dietą Kwaśniewskiego, to byłam mocno sceptyczna. Powoli jednak przekonuję się do tego stylu odżywiania, aczkolwiek gdzieś tam z tyłu głowy czają się wątpliwości.
Nie stosuję się (jeszcze) ściśle do proporcji, ale już widzę pierwsze pozytywy.
Jakoś prawie nie mam problemów z żołądkiem, chociaż mam te nieszczęsne helicobacter pylori, a tego się najbardziej obawiałam. Bardzo dobrze czuję się również psychicznie, chociaż na pewno do ketozy nawet przez moment się nie zbliżyłam ![]()
Nie wiem, czy dobry jest dystans, który mam do ketozy. Zdecydowanie boję się mocno schudnąć, a myślę że wiesz dlaczego.
Z drugiej strony, zdaję sobie sprawę, że być może traktuję dietę za bardzo na luzie.
Może dojdę do czegoś metodą prób i błędów ![]()
1 247 2015-06-15 10:13:33 Ostatnio edytowany przez Rumpelstiltskin (2015-06-15 10:14:16)
Dla takiego laika jak ja, książka nie jest łatwa w odbiorze. Mam na myśli tą część traktującą o biochemii przemian metabolicznych. Nigdy nie byłam z chemii orłem, a teraz żałuję. Problem polega też na tym, że taką książkę dobrze jest przeczytać w całości, a ja ten rozdział czytałam z doskoku i... przed snem, co wiadomo, jak się kończyło
![]()
Przyznam się bez bicia, że kiedy kilka lat temu znajomi odchudzali się dietą Kwaśniewskiego, to byłam mocno sceptyczna. Powoli jednak przekonuję się do tego stylu odżywiania, aczkolwiek gdzieś tam z tyłu głowy czają się wątpliwości.
Nie stosuję się (jeszcze) ściśle do proporcji, ale już widzę pierwsze pozytywy.
Jakoś prawie nie mam problemów z żołądkiem, chociaż mam te nieszczęsne helicobacter pylori, a tego się najbardziej obawiałam. Bardzo dobrze czuję się również psychicznie, chociaż na pewno do ketozy nawet przez moment się nie zbliżyłam
Nie wiem, czy dobry jest dystans, który mam do ketozy. Zdecydowanie boję się mocno schudnąć, a myślę że wiesz dlaczego.
Z drugiej strony, zdaję sobie sprawę, że być może traktuję dietę za bardzo na luzie.
Może dojdę do czegoś metodą prób i błędów
Książkę Allana i Lutza trzeba przeczytać kilka razy jeśli się czegoś nie zrozumiało.
Nie można podchodzić do tego całkiem na luzie ale też nie można traktować tego śmiertelnie poważnie.
Co do diety Kwaśniewskiego to trudno mi się wypowiadać. Napewno ze względu na proporcje jest to świetna dieta redukcyjna ale do krotkotrwałego stosowania.
Co do ketozy to patrząc na to jakie wyniki dała na przykład u dr Grega Ellisa czy Nory Gedgaudas to żal by mi było teraz z niej całkiem wychodzić ![]()
Ellis i Gedgaudas też super, w prosty, przystępny sposób wszystko tłumaczą. Niestety chyba nie ma żadnych publikacji w języku polskim. A szkoda bo więcej osób mogłoby skorzystać.
1 248 2015-06-15 10:13:47 Ostatnio edytowany przez chceuciekacstad (2015-06-15 10:17:39)
A dziś ja dla odmiany się pochwalę .. ja w weekend byłam grzeczna że hoho .
Waga ruszyła ! oczywiście chyba jestem na ketozie... bo węgli nie było więcej niż 40 na dzień... nie wiem czy to od pogody ..ale nie mogłam spać.... a ja raczej nalezę do śpiochów ![]()
I najważniejsze dla mnie : czuję się zajefajnie , mogę patrzeć na słodycze i nic! dosłownie słyszę jak mi w głowie głos mówi... że to takie dobre , zjedz sobie trochę ..małe odstępstwo nic nie zaszkodzi .. a ja sobie mówię - NIE .. odchodzę i nie pamiętam już . A kiedys to by mnie męczyło póki bym nie uległa! ![]()
aa.. od czwartku kg mi spadł
wiem, że to pewnie wody więcej ... ale ubrania lepiej leżą , nie wylewa mi się w pasie koło ratunkowe ![]()
A i jeszcze jedno - Rumpelku mój złoty - czy to możliwe że ketoza czy też ten sposób żywienia ma wpływ na stawy ? mam zwyrodnienia , bolesne już ... polecają mi zastrzyki ze sterydów .... a od jakiegoś czasu ból mniej dokucza .. w teraz w weekend zupełnie ustąpił.
Tzn. został tylko przy intensywniejszych ruchach ręki lewej (tu mam duże ).. np. jak próbowałam umyć plecy dokładnie ![]()
1 249 2015-06-15 10:33:11 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-06-15 10:39:09)
Ustapienie bolow w stawach to czesty pozytywny objaw odstawienia pszenicy
Wszystkie wspomniane objawy to wynik wejscia w ketoze - mniejsza potrzeba snu, obojetnosc na slodycze i dobre samopoczucie - to wynik pojawienia sie w krwi cial ketonowych.
-----
Moj organizm jak zwykle ma zasady w nosie - pojadlam sobie w weekend, zeby nie powiedziec nawpierniczalam sie jak glupia, micha golabkow z dokladka, wczoraj z pol kurczaka pieczonedo, do tego 4 banany(!) i co?... I dzis cala woda zeszla, a na wadze pierwszy spadek wagi od 3 tygodni
(co prawda tylko -300g, no ale liczy sie sam fakt ;P)
Znaczy nie wiem z jakiego powodu, ale kryzys minal ![]()
1 250 2015-06-15 10:38:26
Ustapienie bolow w stawach to czesty pozytywny objaw odstawienia pszenicy
![]()
Wszystkie wspomniane objawy to wynik wejscia w ketoze - mniejsza potrzeba snu, obojetnosc na slodycze i dobre samopoczucie - to wynik pojawienia sie w krwi cial ketonowych.
A czy to jest szkodliwe ?
aaa, pieczywo od 20 maja to ja jadłam może z 4-5 razy. .. i jakieś 3 razy ciasto...
makaronów i innych zero.... ziemniaków - raz frytki małe ... ryż zero... heh ![]()
1 251 2015-06-15 10:47:00 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-06-15 10:50:54)
Dla zdrowego czlowieka taki stan jest naturalny.
Nie wchodz tylko w ketoze za bardzo, bo zaczniesz acetonem smierdziec
organizm sie potrafi pozbywac czesci nadmiaru ketonow z potem i moczem - to tez nie jest szkodliwe, ale moze byc nieprzyjemne dla otoczenia ![]()
Dlatego jezeli poczujesz, ze dziwnie pachniesz - zwieksz odrobine wegle ![]()
Do odchudzania gleboka ketoza nie jest wskazana, nie chudnie sie szybciej niz w lekkiej ketozie - dlatego sama zaobserwuj na jakiej ilosci wegli jest ci najlepiej (im wiecej ruchu tym wiecej wegli potrzeba - przykladowo lezac w lozku caly dzien 30g wystarczy, ale przy sporcie czy pracy fizycznej moze byc potrzebne i 50-60g)
postaraj sie zrezygnowac ze zboz calkowicie jezeli masz problemy ze stawami - jezeli juz to decyduj sie na kasze, dziki ryz albo mlode ziemniaki.
Jezeli mozesz to wywal tez z diety slodkie mleko, to tez moze na stawy pomoc.
W ogole dieta niskoweglowodanowa bedzie w tym przypadku korzystna bo zmniejsza wydzielanie insuliny, a insulina dziala pro-zapalnie.
Nie ma skokow insuliny = mniejsze bole.
1 252 2015-06-15 11:11:58
Czyli okazuje się, że muszę zupełnie odstawić pszenicę, bo też mam problemy ze stawami. Ostatnio bolą mnie barki, a ćwiczenia dość że są bolesne, to nie przynoszą ulgi.
Gorzej z odstawieniem mleka ![]()
1 253 2015-06-15 11:26:30
Dla zdrowego czlowieka taki stan jest naturalny.
Nie wchodz tylko w ketoze za bardzo, bo zaczniesz acetonem smierdziec
organizm sie potrafi pozbywac czesci nadmiaru ketonow z potem i moczem - to tez nie jest szkodliwe, ale moze byc nieprzyjemne dla otoczenia
Dlatego jezeli poczujesz, ze dziwnie pachniesz - zwieksz odrobine wegle
Do odchudzania gleboka ketoza nie jest wskazana, nie chudnie sie szybciej niz w lekkiej ketozie - dlatego sama zaobserwuj na jakiej ilosci wegli jest ci najlepiej (im wiecej ruchu tym wiecej wegli potrzeba - przykladowo lezac w lozku caly dzien 30g wystarczy, ale przy sporcie czy pracy fizycznej moze byc potrzebne i 50-60g)
postaraj sie zrezygnowac ze zboz calkowicie jezeli masz problemy ze stawami - jezeli juz to decyduj sie na kasze, dziki ryz albo mlode ziemniaki.
Jezeli mozesz to wywal tez z diety slodkie mleko, to tez moze na stawy pomoc.
W ogole dieta niskoweglowodanowa bedzie w tym przypadku korzystna bo zmniejsza wydzielanie insuliny, a insulina dziala pro-zapalnie.
Nie ma skokow insuliny = mniejsze bole.
Ja mleko to tylko w kawie z ekspresu... ale to tak w weekend tylko..bo tak to czarna rozpuszczalna.
Z mlecznych jem sery twarogowy półtłuste, żółty, jogurt , maślankę , śmietanę kwaśną 18%-12% , no i serek wiejski który bardzo lubię.
zboża prawie całkiem odstawiłam. bałam się strasznie tego , że nie podołam- bo potrafiłam zjeść pół dużego chleba (:D) ciepłego z piekarni z grubo masłem .... uwielbiam go..ale teraz nawet jak pisze to nie odczuwam jakiegoś łaknienia .. tyle, co wspomnienie przyjemności
.
1 254 2015-06-15 11:51:55
Ciekawe jest to, ze juz po raz ktorys to czytam - wiekszosc osob bardzo obawia sie, ze nie podola, a potem "to wcale nie bylo takie trudne" ![]()
Pszenica out! Jezeli juz to grzeszyc ciezkim, zytnim chlebem na zakwasie.
jezeli bardzo czegos wam brakuje zamiast chleba to sobie trzeba poszukac w sieci przepisow na "chlebki" z nasion (bez maki tylko siemie,orzechy, pestki slonecznika/dyni itd.)
Ja takich przepisow nie znam, bo mnie sie nie chce w to bawic - ja jem jenaturalne, z czym sie akurat trafi ![]()
1 255 2015-06-15 12:15:35 Ostatnio edytowany przez tes_sa10 (2015-06-15 12:21:07)
Ciekawe jest to, ze juz po raz ktorys to czytam - wiekszosc osob bardzo obawia sie, ze nie podola, a potem "to wcale nie bylo takie trudne"
Iceni, ja wiem, że dam radę, tylko... boję się, że jak wejdę w ketozę, to będzie mi tak dobrze, że nie będę chciała przestać ![]()
Zostanie ze mnie taki wysuszony rodzynek, a jak na razie trzymam się dość dobrze (jak na swój wiek)
Chciałabyś wyglądać ja rodzynek? ![]()
Wiem, że to wygląda, że "chciałabym, a boję się". Nie złośćcie się więc na mnie, bo naprawdę mam spory dylemat, tym bardziej, że widzę iż ta dieta na mnie działa.
1 256 2015-06-15 12:47:25
To znaczy tak: jezeli przy ograniczeniu wegli chudniesz i czujesz sie lepiej to nie ma jakiejs koniecznosci wchodzenia w ketoze. Samo w sobie nie jest to konieczne, to tylko pomaga w niektorych sytuacjach.
wbrew pozorom nawet w ketozie zeby chudnac jest potrzebny deficyt kaloryczny - to nie ketoza odchudza tylko niedobor kalorii
jezeli je sie odpowiednio duzo tluszczu to nawet w ketozie waga stoi.
To nie jest tak, ze poki sie jest w ketozie, to sie chudnie - ketoza to tylko pewien stan metaboliczny - na YT kiedys ogladalam wypowiedz kulturysty, ktory opowiadal, ze na diecie ketogenicznej jest od 14 lat
Aczkolwiek to tez nie jest tak, ze absolutnie kazdy bedzie na takiej diecie czul sie super - sa ludzie z metabolizmem, ktory woli weglowodany.
Nie powinnas sklaniac sie ku ketozie tylko dlatego, ze my ja lubimy
jezeli kiedys przyjdzie ci ochota sprobowac - to sprobujes. Jezeli nie czujesz takiej potrzeby/ciekawosci - nie musisz.
Juz przy jakichs 70g mozna fajnie sie czuc i widziec efekty.
Powyzej 100 to wedlug mnie juz za duzo i nie czuje sie calego "dobrostanu" LC.
1 257 2015-06-15 12:58:59 Ostatnio edytowany przez chceuciekacstad (2015-06-15 13:02:24)
Iceni napisał/a:Ciekawe jest to, ze juz po raz ktorys to czytam - wiekszosc osob bardzo obawia sie, ze nie podola, a potem "to wcale nie bylo takie trudne"
Iceni, ja wiem, że dam radę, tylko... boję się, że jak wejdę w ketozę, to będzie mi tak dobrze, że nie będę chciała przestać
Zostanie ze mnie taki wysuszony rodzynek, a jak na razie trzymam się dość dobrze (jak na swój wiek)
Chciałabyś wyglądać ja rodzynek?Wiem, że to wygląda, że "chciałabym, a boję się". Nie złośćcie się więc na mnie, bo naprawdę mam spory dylemat, tym bardziej, że widzę iż ta dieta na mnie działa.
U mnie to raczej sprawa głowy... czytałam kilka razy tą pozycję co polecacie - niektóre rozdziały to a głos , żeby sens zrozumieć ..i urządzałam dyskusje na argumenty z synem (chemia, biologia - jest w temacie odżywiania komórkowego, zapalony siłownik i trener ) i prawie mężem.. poza tym mam koleżankę dietetyka , na szczęście uświadomionego... i z nią sobie ostatnio kilka godzin gadałam .. wyjaśniła kilka kwestii jak chłop krowie
co do glutenu, chleba, owoców , mięsa i innych...
I teraz zanim coś wezmę do ust
..to mi musi to do filozofii tej pasować
mięcho najlepiej się nadaje ![]()
I jeszcze jedno - każdy kto wchodzi na tą ścieżkę powinien jednak dość mocno trzymać się zasad- jak nie jadłam nic z listy zakazanych to nie było problemu, nie było napadów łaknienia węgli.
Miałam jednak w głowie, że małe odstępstwa nie szkodzą ...i guzik bo na początku szkodzą !
Każde wykroczenie w pierwszych 2 tyg kończyły się ...przegięciem, bo mi w głowie krzyczało!! jedz , jedz..to nie zaszkodzi przecież cały dzień się pilnowałaś .
Najlepiej zrobić sobie wytyczne na jakiś okres- i się trzymać. ![]()
1 258 2015-06-15 12:59:55
To znaczy tak: jezeli przy ograniczeniu wegli chudniesz i czujesz sie lepiej to nie ma jakiejs koniecznosci wchodzenia w ketoze. Samo w sobie nie jest to konieczne, to tylko pomaga w niektorych sytuacjach.
wbrew pozorom nawet w ketozie zeby chudnac jest potrzebny deficyt kaloryczny - to nie ketoza odchudza tylko niedobor kalorii
jezeli je sie odpowiednio duzo tluszczu to nawet w ketozie waga stoi.
To nie jest tak, ze poki sie jest w ketozie, to sie chudnie - ketoza to tylko pewien stan metaboliczny - na YT kiedys ogladalam wypowiedz kulturysty, ktory opowiadal, ze na diecie ketogenicznej jest od 14 lat![]()
Aczkolwiek to tez nie jest tak, ze absolutnie kazdy bedzie na takiej diecie czul sie super - sa ludzie z metabolizmem, ktory woli weglowodany.
Nie powinnas sklaniac sie ku ketozie tylko dlatego, ze my ja lubimy
jezeli kiedys przyjdzie ci ochota sprobowac - to sprobujes. Jezeli nie czujesz takiej potrzeby/ciekawosci - nie musisz.
Juz przy jakichs 70g mozna fajnie sie czuc i widziec efekty.
Powyzej 100 to wedlug mnie juz za duzo i nie czuje sie calego "dobrostanu" LC.
Masz rację, jak zwykle zresztą
Myślę, że nam ten stan, tylko zapomniałam jak to jest. Przy wysokobiałkowej, którą stosowałam niegdyś, bywało że, czułam euforię, więc pewnie niechcący wpadałam w ketozę ![]()
Myślę, że to dlatego, iż nigdy nie ważyłam produktów, jadłam "na oko", przed tłuszczem się nie wzbraniając.
1 259 2015-06-15 13:12:09
U mnie to raczej sprawa głowy... czytałam kilka razy tą pozycję co polecacie - niektóre rozdziały to a głos , żeby sens zrozumieć ..i urządzałam dyskusje na argumenty z synem (chemia, biologia - jest w temacie odżywiania komórkowego, zapalony siłownik i trener ) i prawie mężem.. poza tym mam koleżankę dietetyka , na szczęście uświadomionego... i z nią sobie ostatnio kilka godzin gadałam .. wyjaśniła kilka kwestii jak chłop krowie
co do glutenu, chleba, owoców , mięsa i innych...
I teraz zanim coś wezmę do ust..to mi musi to do filozofii tej pasować
mięcho najlepiej się nadaje
I jeszcze jedno - każdy kto wchodzi na tą ścieżkę powinien jednak dość mocno trzymać się zasad- jak nie jadłam nic z listy zakazanych to nie było problemu, nie było napadów łaknienia węgli.
Miałam jednak w głowie, że małe odstępstwa nie szkodzą ...i guzik bo na początku szkodzą !
Każde wykroczenie w pierwszych 2 tyg kończyły się ...przegięciem, bo mi w głowie krzyczało!! jedz , jedz..to nie zaszkodzi przecież cały dzień się pilnowałaś .
Najlepiej zrobić sobie wytyczne na jakiś okres- i się trzymać.
No to jesteś pilna, a może bardziej zdeterminowana. Zawstydziłaś mnie
i teraz już skończę ją niebawem (książkę).
Od jutra liczę węgle skrupulatnie, bo dzisiaj już przekroczyłam limit ![]()
1 260 2015-06-15 13:24:40
chceuciekacstad napisał/a:U mnie to raczej sprawa głowy... czytałam kilka razy tą pozycję co polecacie - niektóre rozdziały to a głos , żeby sens zrozumieć ..i urządzałam dyskusje na argumenty z synem (chemia, biologia - jest w temacie odżywiania komórkowego, zapalony siłownik i trener ) i prawie mężem.. poza tym mam koleżankę dietetyka , na szczęście uświadomionego... i z nią sobie ostatnio kilka godzin gadałam .. wyjaśniła kilka kwestii jak chłop krowie
co do glutenu, chleba, owoców , mięsa i innych...
I teraz zanim coś wezmę do ust..to mi musi to do filozofii tej pasować
mięcho najlepiej się nadaje
I jeszcze jedno - każdy kto wchodzi na tą ścieżkę powinien jednak dość mocno trzymać się zasad- jak nie jadłam nic z listy zakazanych to nie było problemu, nie było napadów łaknienia węgli.
Miałam jednak w głowie, że małe odstępstwa nie szkodzą ...i guzik bo na początku szkodzą !
Każde wykroczenie w pierwszych 2 tyg kończyły się ...przegięciem, bo mi w głowie krzyczało!! jedz , jedz..to nie zaszkodzi przecież cały dzień się pilnowałaś .
Najlepiej zrobić sobie wytyczne na jakiś okres- i się trzymać.No to jesteś pilna, a może bardziej zdeterminowana. Zawstydziłaś mnie
i teraz już skończę ją niebawem (książkę).
Od jutra liczę węgle skrupulatnie, bo dzisiaj już przekroczyłam limit
nie wiem moja droga czy to pilność ...
taki typ
ja nigdy nie umiałam nic ot tak .. wszystko muszę najpierw zrozumieć... i po swojemu przetłumaczyć... cel w tym i sens znaleźć.
Powiem tak, dla codziennego życia to mój charakter jest strasznie uciążliwy.. i dla mnie i dla otoczenia...bo analiza analizę pogania...do tego tezy i wnioski.... obserwacje i od nowa....
A Rumpel napisał że cierpliwym trzeba być... że to nie tak od razu .. więc pokornie się stosuję ![]()
1 261 2015-06-15 14:56:49
Obiecane Wyniki Małpy
:
RTG piersiowego: Wnęki poszerzone naczyniowo, poza tym płuca w normie. Serce w całości powiększone. Prawowypukła skolioza odcinka piersiowego. Kifoza piersiowa spłycona. Wysokość trzonów i krążków m-k rtg w normie.
Krew:
Morfologia w normie prócz:
- Za niskie: MCV 77,1, MCH 24,4, MCHC 31,7, CH 24,1
- Za wysokie: Erytrocyty
Hemoglobina, leukocyty, Hematokryt, płytki i reszta w normie
Próby wątrobowe w normie
CK w normie
OB- 22
Kwas moczowy w normie
RF w normie
CRP podwyższone 13,21 (norma do 5)
1 262 2015-06-15 15:05:33
CRP podwyższone 13,21 (norma do 5)
Oj. Tak cudownie podobno jest bo Ci dochtóry "ustabilizowały" cukrzycę a tu stan zapalny i to nie jest od pryszcza na tyłku ale coś większego.
Pisałem Ci że to co robisz to gówniany kompromis.
1 263 2015-06-15 15:10:38 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-06-15 15:20:30)
Rumpel to CRP to mi takie wychodzi od jakiegoś czasu i się tym zbytnio nikt nie zainteresował
lekarz stwierdził że to pewno od astmy i machnął ręką (jak ostatnio byłam) teraz nawet nie pójdę bo mój lekarz ma urlop i jest taki wysyp ludzi że drugi lekarz nie wyrabia.
A te poszerzone wnęki naczyniowe to co to za licho? Umieram czy jeszcze nie
?
1 264 2015-06-15 16:53:14
A te poszerzone wnęki naczyniowe to co to za licho? Umieram czy jeszcze nie
?
Poszerzenie tylko naczyniowe więc tragedii nie ma bo nowotwory można wykluczyć.
Nie umierasz więc zdążysz jeszcze kiedys zrobić TK klatki piersiowej co rozwieje wiele twoich watpliwości, kiedy udasz się z wynikami do specjalisty.
Zresztą co to za śmierć, umrzeć na raka. Taka śmierć jaką opisywał Frank Drebin w "Nagiej broni" czyli Wykrwawić się tracąc jaja w seksie oralnym z jakąś Tajką. To jest śmierć. He he ![]()
1 265 2015-06-15 17:04:53 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-06-15 17:39:39)
Raka nawet nie podejrzewałam, myślałam że to jakaś niewydolność związana z krążeniem czy coś zwłaszcza że mi tak jakoś ostatnio żyły powyłaziły.
A na raka jeśli kiedyś zachoruję, to sobie palnę w łeb, nawet nie zamierzam podchodzić do leczenia, dość się już napatrzyłam... dziękuję ![]()
Czy TK klatki piersiowej robi się z kontrastem? Pewnie tak, to też dziękuję mam alergie
No może nie alergię tylko jak to nazwać, kiedyś miałam tk głowy to potem wymiotowałam, miałam potworne zawroty głowy i ogólnie było nieciekawie.
A na serio to podejrzewam że i tak będzie tak jak zawsze, lekarz stwierdzi oczywistą oczywistość, że mam krzywy kręgosłup i na tym się skończy ![]()
A Rumpel tak sobie czytałam i kiedyś mi lekarz powiedział że gorsety i korekcja poprzez gimnastykę ma sens tylko u młodzieży, że jestem za stara, tymczasem widziałam gorsety dla dorosłych zarówno do leczenia skoliozy jak i nadmiernej kifozy, myślisz że to działa czy pic na wodę?
1 266 2015-06-15 17:42:33
Raka nawet nie podejrzewałam, myślałam że to jakaś niewydolność związana z krążeniem czy coś zwłaszcza że mi tak jakoś ostatnio żyły powyłaziły.
Czy TK klatki piersiowej robi się z kontrastem? Pewnie tak, to też dziękuję mam alergie .
Takie pytania kieruje się do lekarza, który ma przed sobą historię przebytych chorób. Inaczej można bawić się tylko w wyliczanki.
Chorujesz wiele lat więc to co opisałaś to podręcznikowe skutki astmy. O niewydolnym układzie krążenia była już mowa.
Trzeba się wrócić kilka o kilka postów.
1 267 2015-06-15 17:52:56
A Rumpel tak sobie czytałam i kiedyś mi lekarz powiedział że gorsety i korekcja poprzez gimnastykę ma sens tylko u młodzieży, że jestem za stara, tymczasem widziałam gorsety dla dorosłych zarówno do leczenia skoliozy jak i nadmiernej kifozy, myślisz że to działa czy pic na wodę?
Po co się ściskać gorsetem przy tak kiepskim krążeniu? Chyba tylko po to żeby jeszcze go pogorszyć.
Chcesz odciążyć kręgosłup i układ krążenia? Postaraj się spędzać w wodzie tyle czasu ile możesz. Nie chodzi o bicie rekordów w pływaniu na czas ale ćwiczenia które możesz robić w wodzie.
Możesz chodzić na basen czy w jakiekolwiek inne miejsce gdzie kąpiel jest dozwolnona, najlepiej razem ze swoim chłopakiem. Rodzaj ćwiczeń i zakres ruchu niech określi jakiś lekarz rehabilitacji medycznej albo fizjoterapeuta.
1 268 2015-06-15 18:07:19 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-06-15 18:09:52)
U nas nie ma basenu, najbliższy jest prawie 50 km stąd, a o rekordach w pływaniu to nawet mowy nie ma bo pływać nie umiem i już raczej się nie nauczę ![]()
Gorset który oglądałam to raczej system taśm, nie jest sztywny nie ogranicza ruchu, jakaś nowa technologia jak sądzę, w połowie refundowany na NFZ
wygląda tak:
Wiesz ja już sama głupieje, mam wrażenie że jestem zapędzona w kozi róg i nie ucieknę
1 269 2015-06-15 18:47:27
Wiesz ja już sama głupieje, mam wrażenie że jestem zapędzona w kozi róg i nie ucieknę
Więc zacznij od początku, małymi krokami, tak jak Ci już na samym początku mówiłem. A Ty skaczesz od tematu do tematu, chciałabyś wszystko a skutkiem będzie wielkie nic.
Zacznij od metody Buteyki, kup sobie inhalator Forłowa, bardzo tanie i proste urządzenie.
Najpierw zapoznaj się dokładnie z tym na czym metoda Buteyki polega i jak używać inhalatora Forłowa. Jeśli nie pozbędziesz się astmy to napewno ją tą metodą złagodzisz w bardzo dużym stopniu.
1 270 2015-06-15 19:17:53 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-06-15 19:19:11)
Ok poczytam jak będę mogła się w pełni na tym skupić bo brzmi to dość skomplikowanie na pierwszy rzut oka.
Ciekawe bo jak mam atak astmy to intuicyjnie zakrywam gębę koszulką i staram się wolniej (ale nie głęboko) i spokojniej oddychać i to mi wtedy pomaga takie oddychanie przez coś, sama to wymyśliłam więc nie pytaj czemu to robię, tak kiedyś zrobiłam intuicyjnie.
1 271 2015-06-17 13:46:15
Chciałam się pochwalić że dostałam skierowanie na gimnastykę, fizjoterapię i laser
hurra (podobno nawet terminy są znośne i powinnam załapać się w tym roku).
1 272 2015-06-17 13:53:25
Chciałam się pochwalić że dostałam skierowanie na gimnastykę, fizjoterapię i laser
hurra (podobno nawet terminy są znośne i powinnam załapać się w tym roku).
Gratulacje, laser, dobra rzecz.
Ale co do gimnastyki, to mam złe doświadczenia. Kiedyś chodziłam na gimnastykę i był tak niski poziom, że paralityk dałby radę ![]()
Sama lepszą bym wymyśliła. Ale może będziesz miała więcej szczęścia.
1 273 2015-06-17 14:37:10
Dla mnie to akurat dobre takie dla paralityka bo jak jestem zbyt dynamiczna to się kończy "ałaaaa" bo coś trzasło, wczoraj np kolanem zamykałam zamrażalnik i coś chyba krzywo nogę po tym ruchu postawiłam i mi coś strzeliło, taki pierdołek ze mnie
Ogólnie to mam laser, gimnastykę i coś co się nazywa dynamic coś tam (mam problem rozczytać) po 10 godzin każdego póki co, zawsze coś jakby mi przyszło iść prywatnie na to wszystko to 30x 100= 3000, a wiem że w tym szpitalu pracuje też mój rehabilitant (ten co prywanie chodzę) to może do niego trafię ![]()
Dostałam też receptę na lex Aclexa ale nie wiem czy go będę brać, przeczytałam ulotkę i jakoś opcja często: zawał serca nie brzmi zachęcająco ![]()
1 274 2015-06-17 14:56:08 Ostatnio edytowany przez tes_sa10 (2015-06-17 14:56:22)
Diadynamik, to taki zabieg z prądem
, chyba między elektrodami.
1 275 2015-06-17 17:30:36
Brzmi strasznie ![]()
1 276 2015-06-18 21:03:34 Ostatnio edytowany przez tes_sa10 (2015-06-18 21:33:10)
Od wczoraj zastanawiam się, czy poprosić o radę, czy dalej samej czytać i kombinować.
Wiadomo, jak to na początku, mam mnóstwo wątpliwości. Czytam Waszą dyskusję z wątków i coraz więcej mi się rozjaśnia, ale takiego przypadku jak mój jeszcze nie przerabialiście ![]()
Nie dość, że macie bądź co bądź do czynienia ze starszą panią (patrząc z Waszego punktu widzenia) i na dodatek uprawiającą fitness ![]()
W związku z powyższym i moje dylematy sa trochę innej materii.
Sprawa wygląda następująco.
Kończę dzisiaj 53 lata i moja gospodarka hormonalna pozostawia wiele do życzenia. Sześć lat temu z powodu rozchwiania emocjonalnego zaczęłam brać HTZ, ale od pół roku już nie biorę. Po odstawieniu pojawiły sie po pewnym czasie tylko uderzenia gorąca, zwłaszcza dość uciążliwe w nocy. Teraz kiedy ograniczyłam węglowodany, wydaje mi się, ze jest lepiej.
Intensywne ćwiczenia wydaja się nie mieć wpływu na ten stan rzeczy.
Rozmawiałam wczoraj po treningu ze znajomą, która ma pojęcie na temat sportu i żywienia i radziła mi w dniach treningowych (czyli jak dla mnie 2 do trzech razy w tygodniu) na dwie godziny przed zjeść trochę węglowodanów złożonych, najlepiej bez glutenu, a po treningu zjeść jednego, dwa banany, zależnie od czasu i intensywności treningu, bo inaczej zacznę palić własne mięśnie.
Chciałam zaznaczyć, że najczęściej chodzę na zajęcia ze spinningiem, a potem na jakąś zwykłą gimnastykę, typu pilates lub TBC i wydatek energetyczny na takich zajęciach teoretycznie może sięgnąć 1.200 kcal.
Zastanawiam się, czy dobrze mi doradziła, bo te banany i jagły(np) nie pokrywają wydatku energetycznego, ale odbudowują glikogen w mięśniach?? Może nie mam racji, ale jeszcze się gubię ![]()
Z drugiej strony jak pisałam mam te helicobactery paskudne, a nie chcę brać antybiotyków, bo od lat męczą mnie nawracające grzybice. Przez kilka lat brałam nawet flumycon i dużo innych leków. Efekt był krótkotrwały. Na bakterie żołądkowe też oczywiście brałam antybiotyki. I znowu je mam. Nie będę więc leczyć się konwencjonalnie, bo szkoda zdrowia.
Może w związku z tym powinnam niziutko zejść z węglami, odrzucić nabiał, owoce, tak na chociaż miesiąc i próbować wejść w ketozę?
Może takie radykalne posunięcie uwolniłoby mnie od tego paskudztwa? ![]()
Bardzo proszę o radę ![]()
Zdaje sobie sprawę, że dla Ciebie Iceni, to już bułka z masłem taka dieta, a Rumpelkowi znudziło sie być pogotowiem ratunkowym
, ale mam nadzieję, że nie nadużywam Waszej życzliwości.
Marainn, jeśli tu jeszcze zaglądasz, to proszę podziel sia wiedzą na temat tych węgli potreningowych. Będę dozgonnie wdzięczna ![]()
I jeszcze jedno. Chce abyście wiedzieli, że ja nie tylko teoretyzuję
Ważę, liczę przez dwa dni udało mi się zbić węgle do 70gr, przy kaloryczności w granicach 1.800. Wczoraj tylko po treningu byłam wściekle głodna i słaba i musiałam dobić węglowodany do 120, a kaloryczność do 2.400.
Już jest mnie mniej 5 kg. Chociaż wiem, ze to w większości woda, to i tak cieszy ![]()
1 277 2015-06-18 22:01:34
Koleżanka ci dobrze doradziła, jeżeli jesteś na niskich węglach, ale nie w ketozie, to powinnaś w czasie treningowym zwiększyć ilość węgli. Ketoza chroni mięśnie przed spalaniem, ale kiedy jej nie ma, a węgle są niskie faktycznie mięśnie na tym ucierpią.
Natomiast nie mam pojęcia jak się trenuje w ketozie - ja raczej unikam nadmiaru ruchu
Z drugiej strony 3h intensywnego pedałowania na rowerze nie jest dla mnie problemem na tej diecie. Nie wiem jak było z moją wytrzymałością na wysokich węglach, bo nigdy mi do głowy nie przyszło wcześniej żeby przypedałować 40 km nawet jak miałam znacznie lepszy rower niż obecnie. Teraz mi się chce ![]()
Nie mam pojęcia czy na helico pomaga ketoza - raczej nie, skoro Martainn się z tym męczy.
Ale może imbir, kurkuma i lukrecja DGL?
P.S. Wszystkiego najlepszego : )))
1 278 2015-06-18 23:20:30
Dziękuję ![]()
Mówiła jeszcze, że powinnam brać omega 3. Ze dwa razy robiłam podejście do tego, ale mi się cały dzień rybami odbijało ![]()
Próbuję dodawać trochę gdzie się da świeżo zmielonego złotego lnu, ale muszę jeszcze poczytać, jak to jest z tym cyjankiem.
A z kolei czytałam, że olej lniany ma niezwykle krótki okres przydatności do spożycia, po którym robi się szkodliwy. Jeśli jest gorzkawy, to juz jest niedobry. Ten, który miałam od początku był gorzkawy, a kupiłam go w aptece.
Zastanawiam się też, jak lc może wpływać na zagrożenie osteoporozą.
Wiesz, ja poza tym, że lubię tak się zmęczyć na maxa, to mój kręgosłup to lubi
Jeżdżenie na rowerze w terenie, już mi tak nie służy, jak jeżdżenie na rowerach stacjonarnych w grupie. Może dlatego, że na tych zajęciach połowę czasu jeździ się na stojąco? ![]()
1 279 2015-06-19 00:01:01
Zamiast oleju lnianego możesz używać nasion chia.
1 280 2015-06-19 03:12:30 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-06-19 03:13:07)
Najlepszego Tes ![]()
Jeśli chodzi o tran może spróbuj innej firmy mi po niektórych też się odbijało, możesz też popijać dobry jakościowo olej nie tylko lniany ale np z dyni.
1 281 2015-06-19 07:11:58
Najlepszego Tes
Jeśli chodzi o tran może spróbuj innej firmy mi po niektórych też się odbijało, możesz też popijać dobry jakościowo olej nie tylko lniany ale np z dyni.
Dziękuję bardzo ![]()
Muszę spróbować.
1 282 2015-06-19 07:46:37
Mam straszne skoki poziomu wody w organiźmie. Organizm ze mną walczy, żebym nie przekroczył tych 90kg:D Wczoraj 90,2. Nigdy nie ważę się codziennie, ale mówię. Wejdę dziś i w końcu po latach przekroczę tę granicę. Dupa. 91,1:D
1 283 2015-06-19 08:18:26
Rumpelkowi znudziło sie być pogotowiem ratunkowym
Nie znudziło mi się. Po prostu brak czasu na rozpisywanie się na tematy medyczne.
Wbrew pozorom bardzo trudno jest pisać w zrozumiały dla każdego sposób o zagadnieniach z zakresu medycyny.
1) helico to zasługa dysbiozy. Dopóki twojego przewodu pokarmowego nie zasiedlą te mikroorganizmy, które nie dopuszczają do rozwoju patologicznych bakterii i grzybów, to nic nie da Ci ketoza. Antybiotyki to wylewanie wody z dziurawej łódki. Krtoza może wspomagać ale nie jest lekarstwem na helico.
2) osteoporoza nie jest zagrożeniem na lc. To mit. Osteoporoza postępuje na żywieniu wysokowęglowodanowym, mimo tych cudów na kiju z apteki.
Ruch na słońcu i odpowoednia ilość białka i tłuszczu to jest sposób na odteoporozę. Prawo Wolffa, wit D, białko z którego zbudowane są kości, to podstawa. Poza tym nie wapń tu jest istotny a niedobory magnezu i krzemu.
Dotychczas bardzo sprawnie utrudniałaś sobie powrót do zdrowia. Może jeśli nauczysz się działać w sposób przeciwny to coś z tego będzie.
Czasem zmiany są nieodwarcalne. Trzeba o tym pamiętać i nie dawać komuś złudnych nadziei ani nie mieć wielkich oczekiwań, wtedy każdy mały postęp cieszy.
U Ciebie nie jest źle. Myślę że większość da się naprawić.
1 284 2015-06-19 08:59:32
Ruch na słońcu i odpowoednia ilość białka i tłuszczu to jest sposób na odteoporozę. Prawo Wolffa, wit D, białko z którego zbudowane są kości, to podstawa. Poza tym nie wapń tu jest istotny a niedobory magnezu i krzemu.
Dziękuję bardzo za komentarz
Wiedziałam, że można na ciebie liczyć ![]()
Ostatnio dużo przebywam na dworze (spacer z psem, rower), a odżywianie w właśnie zmieniłam.
Dotychczas bardzo sprawnie utrudniałaś sobie powrót do zdrowia. Może jeśli nauczysz się działać w sposób przeciwny to coś z tego będzie.
Utrudniałam sobie powrót do zdrowia braniem leków? Hormonów? Myślę, że to miałeś na myśli, bo jak napisałam wyżej nie dam się na razie wrobić w żadne antybiotyki na żołądek. Dotychczasowe doświadczenie pokazało mi, że to droga donikąd.
Węglowodany coraz mniej mnie ciągną i myślę, że takie żywienie może stać się moim sposobem na życie, a nie tylko metodą na zgubienie paru kilogramów ![]()
Pewnie jeszcze niejeden raz będę miała wątpliwości, ale postaram się nie pytać o rzeczy oczywiste ![]()
Jeszcze raz dziękuję ![]()
1 285 2015-06-19 10:59:38
Utrudniałam sobie powrót do zdrowia braniem leków? Hormonów? Myślę, że to miałeś na myśli, bo jak napisałam wyżej nie dam się na razie wrobić w żadne antybiotyki na żołądek.
Pytanie i odpowiedź w jednym
Jesteś samowystarczalna w tej materii
Zadając sobie pytania ijednocześnie na nie odpowiadając, masz pewność że rozmawiasz z najbardziej kompetentną osobą ![]()
Nie jestem cyniczny. Napisałem to w formie żartu, ale trzeba też potraktować to poważnie.
Nikt nie powie Ci tyle o stanie twojego organizmu co on sam. Trzeba wsłuchać się w sygnały jakie daje organizm i nauczyć się je interpretować.
1 286 2015-06-19 11:17:40
Ja śmigam na fintess 3 razy w tyg od 3 miechów i jestem bardzo zadowolona.
1 287 2015-06-19 12:02:06
Ja śmigam na fintess 3 razy w tyg od 3 miechów i jestem bardzo zadowolona.
A ja od 13 lat i jestem bardzo...uzależniona ![]()
1 288 2015-06-19 12:08:00
Zamiast oleju lnianego możesz używać nasion chia.
Ciekawe te nasionka. Nigdy o nich nie słyszałam.
1 289 2015-06-19 12:41:53 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-06-19 12:43:54)
ja_ja napisał/a:Ja śmigam na fintess 3 razy w tyg od 3 miechów i jestem bardzo zadowolona.
A ja od 13 lat i jestem bardzo...uzależniona
A ja jestem zdziwiona ![]()
...że można to robic z wlasnej, nieprzymuszonej ![]()
-------
Chia jest fajne - pecznieje i zageszcza chyba jeszcze lepiej niz siemie
1 290 2015-06-19 13:25:31
A ja od 8 lipca zaczynam gimnastykę i elektrowstrząsy
ale laser dopiero 19 października.
Moja mama miała helikoptery i brała masę antybiotyków, gucio to generalnie dało i w końcu machnęła ręką...
1 291 2015-06-19 13:42:51
Ja się ostatnio natknelam na opinie, ze helico wcale nie sa takie straszne jak się je maluje, a całą nagonka na nie może być nie do końca uzasadniona.
Okazuje się, ze są ludzie, którzy mają helico i absolutnie zdrowy zoldek, jak i tacy, u których choroba wrzodowa postępuje, a helico nie maja. Trochę tak jak z cholesterolem - ktoś znalazł "winnego" zawałów i swiat medyczny za tym ruszył przestając zwrcac uwage na inne możliwości.
Tak i w tym wypadku dzieje się obecnie z chorobami zoladdka - lekarze nie szukają przyczyn tylko helico - znajdą helico i uważają, ze rozwiazali problem przestajac zwwracac uwagę w ogóle na inne kwestie.
1 292 2015-06-19 13:59:27 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-06-19 14:18:31)
Bo to chyba zależy od stanu żołądka, równowagi, tego czy mamy odpowiednią ilość dobrych bakterii, tego czy żołądek ma odpowiednie pH. Ludzie bez problemów też mają helico i nic im ona nie robi prawdopodobnie dlatego, że ich żołądek, odporność działają dobrze, problem się robi w przypadku kiedy organizm jest słaby coś jest nie tak, nie ma równowagi.
Identyczna opcja jak z gronkowcem złocistym, 70 % ludzi ma go w kulfonie, a mało który choruje z tego powodu, problem pojawia się wtedy gdy organizm jest osłabiony np u chorych przewlekle. Gronkowiec też siedzi na skórze, u zdrowych ludzi sobie jest i tyle, ale u osłabionych atakuje i tworzą się wtedy czyraki.
1 293 2015-06-19 14:35:06 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-06-19 14:36:53)
No i może w tym rzecz - idziesz do lekarza z problemami z zoladkiem a ten cię kieruje na gastroskopie i znajduje helico. Wtedy zazwyczaj zaczyna się antybiotykoterapia, która być może wybije helico, a na pewno wybije większość przyjaznej flory.
A układ pokarmowy bez flory bakteeryjnej oznacza ogromne problemy z trawieniem (=niedobory witamin i minerałów =spadek opornosci, =podatność na infekcje).
Więc może zamiast leczyć się z helico powinni się skupiac na zwiekszaniu odporności?
----
A propos gronkowca - ja się go dorobilam w zeszłe lato, zastanawiam się czy właśnie nie przez problemy z cukrem. Nie mam go nigdzie tylko w okolicach ramiączek od stanika - i zastanawiam się czy iść z tym do lekarza, czy jeszcze poczekać. Mam z tym dylemat - nie wiem czy fundować sobie antybiotyk, czy czekać a może sobie sam poradzi z moja pomoca
(A w ciągu ostatnich 25 lat antybiotyk miałam raz więc jakoś mi niespieszno ;P)
1 294 2015-06-19 14:47:16 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-06-19 15:04:24)
A jak to wygląda? (może coś doradzę, bo mam z dziadostwem do czynienia)
A gronkowiec na cukier reaguje idealnie
Pierwszy raz kiedy zaczęłam myśleć o cukrzycy był u chirurga podczas usuwania jednego ropnia i wtedy zapytał "a nie ma pani cukrzycy?" a ja na to " ależ skąd wiedziałabym" hahah no cóż...
1 295 2015-06-19 15:04:37
A to sa takie mniejsze lub wieksze grudki pod skora - czasem dosc gleboko i sie nie zmieniaja, a czasem wygladaja bardziej jak pryszcz, trzy razy zrobil sie normalny czyrak (z tym, ze raz na posladku
)
1 296 2015-06-19 15:19:54
Jak masz to też pod ramiączkiem, to staraj się w domu nie chodzić w staniku żeby tego dodatkowo nie podrażniać, albo odczep ramiączka, czyraki możesz smarować maścią ichtiolową, ogrzewać i jak wyjdzie to najlepiej to po prostu przekłuć. Są maści z antybiotykami u nas można mniejsze opakowania kupić bez recepty może u Ciebie też?
Antybiotyków doustnych bym nie brała, mi lekarz zamordował nimi odporność, żołądek... bez sensu, bo to błędne koło, odporność spadnie i zaraz znowu się jakieś badziewie zrobi. Ostatnio coś wyczytałam że maść ichtiolowa ma właściwości rakotwórcze, ale myślę że nie należy się tym przejmować, bo żadnych badań na ten temat nie znalazłam ![]()
Z tym że mówisz że masz to od zeszłego lata, to dość długo z tym chodzisz ![]()
1 297 2015-06-19 15:30:01
No bo wczesniej to bylo kilka-kilkanascie krostek, to kto lata z kilkunastoma krostkami na plecach do lekarza? ![]()
Najpierw je mialam tylko tak jak ramiaczka od stanika na plecach i kolo zapiecia, z czasem pojawily sie tez na ramionach. W zasadzie dopiero w zimie pojawilo sie ich wiecej, czyraki dopiero niedawno, jak sie zaczelam odchudzac.
Antybiotykow brac nie zamierzam, bo poki co to taki gronkowiec jest mniej szkodliwy niz skutki uboczne leczenia go
ostatnio wyczytalam, ze dobra na czyraki jest pasta z kurkumy - juz zaczelam ja dodawac do czego sie da, teraz bede sie nia jeszcze smarowac ![]()
1 298 2015-06-19 15:32:00
Wiesz Mój miał czyraki na udach, tyłku i dostał od lekarza taki płyn robiony na zamówienie i po kilku dniach była już znaczna poprawa, lekarz wypisał receptę a w aptece zrobili ten płyn, ale niestety to było już kilka lat temu i nie pamiętam co dokładnie w nim było, ale bardzo pomogło, zawsze możesz pójść do lekarza i zaznaczyć że nie chcesz brać doustnych antybiotyków, są też inne metody leczenia.
1 299 2015-06-19 15:45:55
No i chyba tak zrobie, bo lato a tu poligon na plecach ![]()
(czyraki sie same czybko pogoily, ale te krostki sie pojawiaja nadal
)
1 300 2015-06-19 16:27:30
Najlepiej jak pójdziesz do lekarza i przecież na siłę Ci tych antybiotyków nie da, a może da Ci coś zewnętrznie, a już na prawdę długo z tym chodzisz, skoro nie przeszło samo do tej pory to już raczej samo nie przejdzie ![]()