netkobietyWszystkie działy
Medycyna naturalna - zioła, zdrowe odżywianie, diety

Schudnę do wakacji!

1 708 odpowiedzi193 772 wyświetleniazałożony przez maoam6, 06.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.


Strony Poprzednia 1 … 15 16 17 18 19 … 27 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 041 do 1 105 z 1 709 ]

1 041

Odp: Schudnę do wakacji!
Małpa69 napisał/a:

Tarczyca ok, nie byłam opuchnięta i hmm czasami się mierze, spadło mi trochę pod biustem, w ramionach, w biodrach, widzę to zresztą po ubraniach. Raczej nie jem mniej niż norma kaloryczna na dzień, na prawdę dużo ostatnio jadłam, za mało to na pewno nie, wręcz jestem na jakiejś gastrofazie i apetyt mam jak nigdy hmm

Orientacyjnie dziś zjadłam: serek wiejski, 2 kanapki z pełnoziarnistym pieczywem, serem, pomidorem i kiełkami gorczycy, sporą porcję surówki z kapusty z majonezem i tego majonezu sporo dałam i do tego były dwie łyżki kukurydzy z puszki i na pewno dziś jeszcze coś zjem.

Biochemia nie opiera się na cudach. Czasem niedobór jednego mikroelementu hamuje proces powrotu do właściwej wagi.

Biorąc pod uwagę szybkie tempo utraty masy ciała, stawiałbym raczej na utratę wody. Cudów nie ma. Nadmiar węglowodanów zawsze jest przetwarzany na tkankę tłuszczową.

1 042

Odp: Schudnę do wakacji!

Hejka moi kochani!
Chcialam sie tylko przypomniec i zaznaczyc kolejny raz, ze wszystko skrupulatnie czytam i ciesze sie, ze tyle ciekawych rzeczy piszecie!
Ja niestety spasowalam na czas mojego "stanu odmiennego". Mecza mnie niesamowite mdlosci i odrzuca mnie w sumie od wszystkiego co zalecane jest na LC. Jajka - ble. Warzywa- ble. Mieso - ble ble!  Jedyne co mi "wchodzi" to ciemny chleb z serkiem topionym (chyba gorzej juz byc nie moze tongue ) . Zoladek boli mnie caly czas, chociaz to nie przeszkadza mi w przybieraniu na wadze. Juz 3 kg na plusie a to osmy tydzien.
Ciocia Iceni i wyjek Rumpi, prosze trzymac kciuki w poniedzialek, mam pierwsza wizyte i podglad, no i stresu duzo!

Dziewczyny ktore maja problem z tentego (hihih Iceni big_smile ) , wiem co to za bol!. Doskonalym suplementem na te dolegliwosci 
jest Chlorella, polecam! Wystarczy wpisac w google zeby dowiedziec sie wiecej. Naprawde pomaga i dodatkowo jest bogata w witaminy i mineraly. Ja mam teraz ten sam problem, ciaza blokuje moje trawienie i bez chlorelli i blonnika ani rusz.

Powodzenia ludziki! Trzymam kciuki!

1 043

Odp: Schudnę do wakacji!

Rumpel ja nie jem jakoś dużo węgli o nadmiarze to raczej nie ma mowy bo by mi cukier skakał, a mam dobry i niekoniecznie woda ja już miałam kiedyś taki zryw że schudłam 17 kilo w 3 miesiące a stołowałam się wtedy w... fastfoodach, mój organizm jest co by tu nie ukrywać dziwny, a z kolei potrafiłam nie chudnąć jedząc w okolicach 800 kcal.

Sienna ja w ciąży chudłam, ale wtedy byłam otyła więc nie było to niczym szczególnie dziwnym.

1 044

Odp: Schudnę do wakacji!

Ach właśnie Małpo, miałam też do ciebie się odnieść. Wiesz, ja juz takamłoda nie jestem ale ty masz jeszcze czas żeby poukładać wszystko w głowie po stracie ciąży i na spokojnie starac się od nowa. Jeżeli chcesz oczywiście. Mnie troche czas goni yikes
Ja tyje bardzo i w dodatku w poprzedniej ciąży, juz w tych
pierwszych trzech miesiącach dostałam okropnych nóg. Od wewnętrznej strony ud, od kolan w gore mam same bruzdy i uwypuklenia. Tak jakby woda nierówno się rozkladala. Strasznie to wygląda i tylko trochę zeszło po ciąży. Obawiam się, ze teraz znowu sie nasili a zaczęło wyglądać lepiej po paru tygodniach na LC. Wiecie jak to powstrzymac? Unikam cukru, może to była przyczyna.

1 045

Odp: Schudnę do wakacji!
Małpa69 napisał/a:

Rumpel ja nie jem jakoś dużo węgli o nadmiarze to raczej nie ma mowy bo by mi cukier skakał, a mam dobry i niekoniecznie woda ja już miałam kiedyś taki zryw że schudłam 17 kilo w 3 miesiące a stołowałam się wtedy w... fastfoodach, mój organizm jest co by tu nie ukrywać dziwny, a z kolei potrafiłam nie chudnąć jedząc w okolicach 800 kcal.

17 kg mniej w trzy miesiące na fastfoodach to zagadka. Twój organizm nie jest dziwny. Masz po prostu metabolizm popieprzony jak lato z radiem. To skutek gaszenia objawów zamiast leczenia.

Za to zwolniony metabolizm przy podaży 800 kcal na dobę to klasyka.

Kwestia zasadnicza - czym innym jest utrata wagi poprzez poprawę funkcjonowania organizmu, a czymś zupełnie innym jest utrata wagi spowodowana wyniszczaniem organizmu.

1 046

Odp: Schudnę do wakacji!

Rumpel ja jeszcze ważę dobrze i czuje się całkiem jakoś, kręgosłup mi ostatnio doskwiera, ale to i kwestia fatalnej pogody, tak już reaguję, jeszcze około tych 5 kilo mam bezpiecznego zapasu, jeśli będzie nadal spadać to pójdę do lekarza.

1 047

Odp: Schudnę do wakacji!
Małpa69 napisał/a:

Orientacyjnie dziś zjadłam: serek wiejski, 2 kanapki z pełnoziarnistym pieczywem, serem, pomidorem i kiełkami gorczycy, sporą porcję surówki z kapusty z majonezem i tego majonezu sporo dałam i do tego były dwie łyżki kukurydzy z puszki i na pewno dziś jeszcze coś zjem.

Od biedy można to uznać za zdrowe żywienie, bo jest tu dużo rzeczy przetworzonych w stopniu minimalnym.

Za żywienie niskowęglowodanowe uważa się także dietę opartą w większości na produktach pochodzenia roślinnego, jeśli nie są one przetworzone i przez to zawierają małe ilości cukrów.
W każdym razie to co odpisałaś jest przyzwoitym odżywianiem.

1 048

Odp: Schudnę do wakacji!

Ja sobie zdaje sprawę że do ideału to jeszcze, ale jak już kiedyś pisałam unikam przetworzonej żywności, w ogóle nie jadam białej mąki, nie jadam makaronu, nie jadam ziemniaków (prócz okazjonalnie młodych bo mają niższy IG), nie pije słodzonych napojów, bo nawet jakbym chciała to nie mogę, zaraz by mi cukier wyjechał, staram się też jeść więcej mięsa, nie zapominać o tłuszczu i ogólnie nie czuje się jakoś źle, no ostatnie parę dni gorzej przez pogodę bo jest zimno i wilgotno a to źle wpływa i na stawy i kręgosłup jak i na astmę, ale ogólnie jest całkiem nieźle.

1 049 Ostatnio edytowany przez Rumpelstiltskin (2015-05-29 08:28:34)

Odp: Schudnę do wakacji!
Małpa69 napisał/a:

Ja sobie zdaje sprawę że do ideału to jeszcze, ale jak już kiedyś pisałam unikam przetworzonej żywności, w ogóle nie jadam białej mąki, nie jadam makaronu, nie jadam ziemniaków (prócz okazjonalnie młodych bo mają niższy IG), nie pije słodzonych napojów, bo nawet jakbym chciała to nie mogę, zaraz by mi cukier wyjechał, staram się też jeść więcej mięsa, nie zapominać o tłuszczu i ogólnie nie czuje się jakoś źle,

no ostatnie parę dni gorzej przez pogodę bo jest zimno i wilgotno a to źle wpływa i na stawy i kręgosłup jak i na astmę, ale ogólnie jest całkiem nieźle.

W kwestii diety zdaj się bardziej na instynkt. Nisko przetworzone produkty nie wywołują nadmiernego apetytu. Tylko wysokowęglowodanowe przetworzone produkty powodują żarłoczność. Mechanizm tego jest bardzo prosty. Wywołuje ją głód komórkowy. Organizm chce jak najwięcej pożywienia chcąc z niego pozyskać mikro i makroelemrnty, których w przetworzonej żywności nie ma. Dodatkowo do spalania i przetworzenia na tłuszcz tych pustych węgli musi zużyć białko własne, minerały z kości zębów,  selen pobiera z tkanek a jego niedobór powoduje że toksyny zalegają w organizmie, niedobory argininy i glutaminy powodują słabą syntezę glutationu, który jest wołem roboczym oczyszczania i antyoksydacyji.

Na ból stawów krioterapia. Jeśli masz możliwość wciśnięcia się chociaż na ten jeden zabieg to spróbuj.

1 050

Odp: Schudnę do wakacji!
Rumpelstiltskin napisał/a:

Na ból stawów krioterapia.

Podobno ma dobroczynne działanie.
Dobrze też działa na odporność i skórę. Piszę "podobno", bo byłam i jak dla mnie, to zbyt ekstremalne przeżycie.
Chodziła na krio moja mama, mąż i syn i ... wszystkim pasowało smile

1 051

Odp: Schudnę do wakacji!
tes_sa10 napisał/a:
Rumpelstiltskin napisał/a:

Na ból stawów krioterapia.

Podobno ma dobroczynne działanie.
Dobrze też działa na odporność i skórę. Piszę "podobno", bo byłam i jak dla mnie, to zbyt ekstremalne przeżycie.
Chodziła na krio moja mama, mąż i syn i ... wszystkim pasowało smile

Ja potwierdzam !:)
Teraz robię sama w domu , coś co ją minimalnie  przypomina i daje mi efekty choćby w zmniejszeniu bólu stawów .
Najpierw masaż szorstka rękawica - najlepiej na sucho (przed kąpielą ) - ma za zadanie poprawić krążenie i obudzić komórki smile
Później prysznic ciepły, na końcu zimna woda od stóp w górę , oraz plecy z włosami od karku (żeby głowy nie zaziębić ) .. i brzuch , ew. piersi smile
Polecam , można również zrobić masaż w trakcie kąpieli np. kawowy czy sól ...
Ja mam problemy ze stawami dość duże , łykałam glukozaminę i przeciw zapalne żeby ból złagodzić.
Teraz stosuję tą terapię ciepła/zimna woda . Pomaga w zmniejszeniu bólu.

1 052 Ostatnio edytowany przez tes_sa10 (2015-05-29 09:36:12)

Odp: Schudnę do wakacji!
chceuciekacstad napisał/a:
tes_sa10 napisał/a:
Rumpelstiltskin napisał/a:

Na ból stawów krioterapia.

Podobno ma dobroczynne działanie.
Dobrze też działa na odporność i skórę. Piszę "podobno", bo byłam i jak dla mnie, to zbyt ekstremalne przeżycie.
Chodziła na krio moja mama, mąż i syn i ... wszystkim pasowało smile

Ja potwierdzam !:)
Teraz robię sama w domu , coś co ją minimalnie  przypomina i daje mi efekty choćby w zmniejszeniu bólu stawów .
Najpierw masaż szorstka rękawica - najlepiej na sucho (przed kąpielą ) - ma za zadanie poprawić krążenie i obudzić komórki smile
Później prysznic ciepły, na końcu zimna woda od stóp w górę , oraz plecy z włosami od karku (żeby głowy nie zaziębić ) .. i brzuch , ew. piersi smile
Polecam , można również zrobić masaż w trakcie kąpieli np. kawowy czy sól ...
Ja mam problemy ze stawami dość duże , łykałam glukozaminę i przeciw zapalne żeby ból złagodzić.
Teraz stosuję tą terapię ciepła/zimna woda . Pomaga w zmniejszeniu bólu.

Zazdroszczę takiej odporności psychicznej, jeśli chodzi o zimną wodę. Ja nawet do basenu nie lubię wchodzić, bo jest mi za zimno smile
Jeśli chodzi o glukozaminę, to ma różną prasę. Istnieje pogląd, że najbardziej pomaga firmom farmaceutycznym.
Miałam kilka lat temu artroskopię i kilka zabiegów wewnątrz kolana. Potem bardzo długo mnie bolało, puchło, zbierał się płyn itp.
I sama z własnej inicjatywy zaczęłam brać Traumeel, firmy Heel, oczywiście z rozpaczy i bez większej wiary w skutek.
I po kilku miesiącach ustąpiło. Może to zbieg okoliczności, a może ta pogardzana homeopatia coś jednak może?

1 053

Odp: Schudnę do wakacji!
chceuciekacstad napisał/a:

Najpierw masaż szorstka rękawica - najlepiej na sucho (przed kąpielą ) - ma za zadanie poprawić krążenie i obudzić komórki smile
Później prysznic ciepły, na końcu zimna woda od stóp w górę , oraz plecy z włosami od karku (żeby głowy nie zaziębić ) .. i brzuch , ew. piersi .

Bardzo dobry sposób. Naprzemienny ciepły i zimny prysznic działa tak samo jak krioterapia. Pobudza wydzielanie beta endorfin, frakcji opiatów endogennych o najsilniejszym działaniu przeciwbólowym i przeciwzapalnym.

1 054 Ostatnio edytowany przez Rumpelstiltskin (2015-05-29 18:08:54)

Odp: Schudnę do wakacji!
tes_sa10 napisał/a:

Jeśli chodzi o glukozaminę, to ma różną prasę. Istnieje pogląd, że najbardziej pomaga firmom farmaceutycznym.

Może to zbieg okoliczności, a może ta pogardzana homeopatia coś jednak może?

Tak. Najbardziej pomaga firmom farmaceutycznym.
Nie należy wyręczać organizmu. Każde nawilżanie, natłuszczanie, dostarczanie mu stężonych składników, które sam powinien wytworzyć powoduje zaniechanie syntezy wewnątrz organizmu. Czym dłużej to tym gorzej.
Wystarczy dostarczyć organizmowi to czego potrzebuje. Nie trzeba mu pomagać. Wystarczy mu nie utrudniać.

Co do homeopatii to postawiłbym nacisk na dwa słowa, których użyłaś - "może", "zbieg okoliczności" i dodałbym jeszcze "placebo".
Absolutnie nie zamierzam nikogo odwodzić od homeopatii. Tak jak już kilka razy mówiłem - siła sugestii jest wielka i często pomaga. Lepsza homeopatia niż wizyty u szarlatanów, choć to w zasadzie to samo.

1 055

Odp: Schudnę do wakacji!
Rumpelstiltskin napisał/a:
chceuciekacstad napisał/a:

Najpierw masaż szorstka rękawica - najlepiej na sucho (przed kąpielą ) - ma za zadanie poprawić krążenie i obudzić komórki smile
Później prysznic ciepły, na końcu zimna woda od stóp w górę , oraz plecy z włosami od karku (żeby głowy nie zaziębić ) .. i brzuch , ew. piersi .

Bardzo dobry sposób. Naprzemienny ciepły i zimny prysznic działa tak samo jak krioterapia. Pobudza wydzielanie beta endorfin, frakcji opiatów endogennych o najsilniejszym działaniu przeciwbólowym i przeciwzapalnym.

Zainspirował mnie hammam smile stosuję to od roku i np. problem z cellulitem mam niemal za sobą smile
ogólnie skóra jest dużo ładniejsza .

1 056

Odp: Schudnę do wakacji!
chceuciekacstad napisał/a:
Rumpelstiltskin napisał/a:
chceuciekacstad napisał/a:

Najpierw masaż szorstka rękawica - najlepiej na sucho (przed kąpielą ) - ma za zadanie poprawić krążenie i obudzić komórki smile
Później prysznic ciepły, na końcu zimna woda od stóp w górę , oraz plecy z włosami od karku (żeby głowy nie zaziębić ) .. i brzuch , ew. piersi .

Bardzo dobry sposób. Naprzemienny ciepły i zimny prysznic działa tak samo jak krioterapia. Pobudza wydzielanie beta endorfin, frakcji opiatów endogennych o najsilniejszym działaniu przeciwbólowym i przeciwzapalnym.

Zainspirował mnie hammam smile stosuję to od roku i np. problem z cellulitem mam niemal za sobą smile
ogólnie skóra jest dużo ładniejsza .

Muszę się przemóc i spróbować, ale ciężko będzie. Największy problem mam z polewanie górnych partii ciała.
A masaż zimą wykonywałam sucha szczotką z włosia, właśnie przed kąpielą. To taka metoda chyba z Japonii. Muszę do tego wrócić i połączyć z polewaniem wodą... zimna też, brrr wink

1 057

Odp: Schudnę do wakacji!

Rumpel, ale żeby placebo działało, to trzeba wierzyć, że leczy, a ja byłam nastawiona mocno sceptycznie...
To może jednak zbieg okoliczności... Niech Ci będzie smile

1 058 Ostatnio edytowany przez mika84 (2015-05-29 11:37:14)

Odp: Schudnę do wakacji!

Mój wczorajszy bilans:     1 567,3 kcal   -    białka: 101,6 g (25,9%)    węglowodany: 93,1 g (23,8%)  tłuszcze: 87,6 g (50,3%)
Dziś pewnie będzie podobnie, bo przygotowałam na 2 dni tongue
Zrobiłam sobie na śniadanie sałatkę z tuńczyka w oleju, 4 jajek, ogórków, pomidora, zieleniny z  MAJONEZEM! ( na 2 porcje podzieliłam ) Którego unikałam jak ognia od prawie 1,5 roku. I powiem Wam, że czułam się pełna po takim śniadanku, tak samo jak po mojej ukochanej owsiance smile więc białkiem i tłuszczykiem tez można się najeść smile

Tylko co mnie niepokoi, że mam ciągle wydęty brzuch ... Jakbym balon połknęła hmm Próbuję wybadać co jest tego przyczyną, ale jeszcze do tego nie doszłam ...

1 059

Odp: Schudnę do wakacji!

Ogórek świeży może powodować wzdęcia.

U mnie na przyklad powoduje. Pomaga zmiekczenie w solance, ale i tak mnie po ogórkach wzdyma.

Inna sprawa, że na początku może w ogóle być takie uczucie przepełnienia. Musi się organizm przyzwyczaić.

Większa niż dotychczaas ilość surowych warzyw też może powodować balon w brzuchu. Trzeba się wtedy wspierać gotowanymi (polecam fasolkę szparagowa i brokuły).

1 060

Odp: Schudnę do wakacji!

Rumpel z tą krioterapią to średnio, bo raz astma, dwa ja mam słabe krążenie jestem zimna tongue, wiem też że przeciwwskazaniem są parestezje i polineuropatie, a ja niestety je mam no i kwestia dostania się na taki zabieg, gdybym chciała iść w ramach funduszu to raczej mogę zapomnieć, od lat chodzę prywatnie na rehabilitację bo u nas nie szło się dostać, albo nie chcieli mi dać skierowania, a jak dostałam raz skierowanie na laser na stopę, i to było na początku roku to babka mi powiedziała że nie ma w tym roku już miejsc...

Rehabilitacja u tego faceta mi bardzo pomaga, ale nie chodzę do niego co chwila bo tani też nie jest 100 za wizytę bierze, ale na prawdę jest dobry i po wizycie u niego czuje się tak jakby mi ktoś nowy kręgosłup wstawił.

A przy takiej pogodzie jak ostatnio to niestety, wilgoć, chłód to u mnie się nasila wszystko i astma także bo najgorzej reaguję na przechodzenie z ciepłego do zimnego, z zimnego do ciepłego i ogólnie na wilgotne i zimne powietrze.

No nic pozostaje mi czekać aż będzie trochę cieplej big_smile


Iceni ma rację ogórek zwłaszcza jeśli ktoś ma skłonności do problemów gastrycznych, potrafi być morderczy, jak miałam problemy z żołądkiem (wrzody z wymiotami) to po ogórku był dramat i nawet moja mama która ma skłonności do wzdęć mówi że ogórek lekkostrawny wcale nie jest.

1 061

Odp: Schudnę do wakacji!

A, jeszcze napiszę o jednym - zwłaszcza, że tu większość kobiet big_smile

Jeżeli będziecie się ważyć regularnie bierzcie pod uwagę to, że waga może się zmieniać skokowo. jest to związane z działaniem cyklu menstruacyjnego.

I ze względu na to powinnyscie pamiętać o dwóch sprawach - przed okresem możecie odczuwać wzmożony apetyt i raczej należy wtedy zaufać instynktowi i nie obcinac za bardzo kalorii. Nie ma sensu, bo organizm jest nastawiony na zabezpieczanie strat jakie wiążą się z utratą krwi i chudł będzie minimalnie - nie ma sensu dokładać sobie stresu.

Ale za to tuż po okresie jest kilka dni w których organizm chudnie bardzo efektywnie - warto to wykorzytywac i ograniczać się do minimum.

To samo zjawisko można występuje również po owulacji, chociaż w mniejszej skali.

Dlatego jeżeli bedziecie kontrolować spadek wagi najbardziej miarodajny wynik to ten ok 2. dnia po okresie - wtedy w ciele jest najmniej wody i pomiary będą najbardziej miarodajne.

(Oczywiście przy braniu tabletek anty ten efekt zostaje zaklocony lub w ogóle zanika.)

1 062 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-05-29 15:52:36)

Odp: Schudnę do wakacji!

No ja podczas okresu mogę mieć 4 kilo więcej i czuje się jak balon tongue

1 063

Odp: Schudnę do wakacji!
Małpa69 napisał/a:

Rumpel z tą krioterapią to średnio, bo raz astma, dwa ja mam słabe krążenie jestem zimna

A przy takiej pogodzie jak ostatnio to niestety, wilgoć, chłód to u mnie się nasila wszystko i astma także bo najgorzej reaguję na przechodzenie z ciepłego do zimnego, z zimnego do ciepłego i ogólnie na wilgotne i zimne powietrze.

No nic pozostaje mi czekać aż będzie trochę cieplej.

Nie chodziło mi o komorę kriogeniczną ale o miejscowe schładzanie.

1 064

Odp: Schudnę do wakacji!
mika84 napisał/a:

Mój wczorajszy bilans:     1 567,3 kcal   -    białka: 101,6 g (25,9%)    węglowodany: 93,1 g (23,8%)  tłuszcze: 87,6 g (50,3%)
Dziś pewnie będzie podobnie, bo przygotowałam na 2 dni tongue
Zrobiłam sobie na śniadanie sałatkę z tuńczyka w oleju, 4 jajek, ogórków, pomidora, zieleniny z  MAJONEZEM! ( na 2 porcje podzieliłam ) Którego unikałam jak ognia od prawie 1,5 roku. I powiem Wam, że czułam się pełna po takim śniadanku, tak samo jak po mojej ukochanej owsiance smile więc białkiem i tłuszczykiem tez można się najeść smile

Tylko co mnie niepokoi, że mam ciągle wydęty brzuch ... Jakbym balon połknęła hmm Próbuję wybadać co jest tego przyczyną, ale jeszcze do tego nie doszłam ...

Przyczyny mogą być różne. Zmieniona mikroflora jelit, albo twój organizm nie przedstawił się jeszcze z metabolizmu ukierunkowanego na trawienie węglowodanów na trawienie większej ilości tłuszczu i białka. Z czasem zacznie wytwarzać większe ilości enzymów trawiące białko i tłuszcz.

1 065

Odp: Schudnę do wakacji!

Na problemy ze stawami i kręgosłupem bardzo polecam końską maść jest w wersji z mentolem (chłodzącej) jak i wersji z chilli (rozgrzewającej), dodatkowo ta chłodząca świetnie sprawdza się na zmęczone i opuchnięte nogi smile I nie jest droga koło 15 zł w aptekach i w rossmanie też mają.

1 066 Ostatnio edytowany przez Ewa SC (2015-05-29 21:06:40)

Odp: Schudnę do wakacji!

Za to nazwa mało przyjemna.

1 067

Odp: Schudnę do wakacji!

Oto mój pierwszy "przeliczony" dzień! Dzień, w którym próbowałam jeść bardziej dietetycznie smile Te tabele są naprawdę dużym ułatwieniem.
No i co mi wyszło? Ano zjadłam prawie 1800 kalorii !!!:P
Białka zjadłam ok 22%, węgli 45%, a tłuszczu 33%. Wiem, że nawet jak na początek to za dużo węglowodanów, a za mało tłuszczu.
A tak się starałam. Rozepchany żołądek dopychałam zielonymi liśćmi i teraz również mam brzuch jak balon tongue

1 068

Odp: Schudnę do wakacji!
Małpa69 napisał/a:

Na problemy ze stawami i kręgosłupem bardzo polecam końską maść jest w wersji z mentolem (chłodzącej) jak i wersji z chilli (rozgrzewającej), dodatkowo ta chłodząca świetnie sprawdza się na zmęczone i opuchnięte nogi smile I nie jest droga koło 15 zł w aptekach i w rossmanie też mają.

Nie wiem jak u Ciebie wygląda sprawa tego kręgosłupa i czy masz zdiagnozowaną chorobę reumatyczną, ale takie mazidła może i mają jakieś działanie, ale naprawdę niewielkie.
Ja całe życie przesiedziałam przy biurku, a trochę już żyję na tym świecie i dorobiłam się dużych zwyrodnień.
I wierz mi, ta cała fizykoterapia, smarowidła i leki są półśrodkami.
Kręgosłup jest skomplikowanym rusztowaniem, które aby dobrze funkcjonowało potrzebuje elastycznych i silnych mięśni.
Jeśli są jakieś zmiany, to wystarczy kiedy jakiś element się posypie, to sypie się cały system.
Fizykoterapia i leki pomagają tylko do pewnego czasu, ale najważniejsza jest gimnastyka. I to nie jakieś tam banalne rozciąganie, ale porządne wzmacnianie.

1 069 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-05-29 22:58:21)

Odp: Schudnę do wakacji!

Ewo ta maść nie jest z konia, nie trzeba się jej obawiać, nazywa się tak bo "końskie zdrowie" wink

Tes, reumatyzmu jako takiego nie mam, mam skłonności do stanów zapalnych ale nie jest to typowy reumatyzm, bo nie leci symetrycznie. Kręgosłup jeśli już o tym tutaj nie pisałam to dla przypomnienia, patologiczna kifoza, patologiczna lordoza, skolioza, przepuklina szyjnego i przepuklina w odcinku lędźwiowym, przykurcze, uciski nerwowe, skutkujące bólami głowy, drętwieniem, mrowieniem kończyn, zaburzonym czuciem w rękach, drgawki na tle neurologicznym, neuralgia żebrowa, trzęsienie się nóg przy przeciążeniu kręgosłupa itd...

Tes u mnie jedyne co mi zostało to tak na prawdę operacja, a dokładnie kilka operacji, ale odmówiłam.

Mięśnie mam mocne, mam przykurcze mięśniowe, bo moje mięśnie się prawidłowo nie rozciągają, ale ogółem mięśnie mam silne, niestety silne mięśnie już na tak rozległe zmiany nie pomogą, cudów nie ma, niestety, nauczyłam się z tym żyć, każdy swój krzyż niesie

1 070

Odp: Schudnę do wakacji!

Wybacz, nie zaskoczyłam, a co do operacji też bym nie zaryzykowała.

1 071

Odp: Schudnę do wakacji!
Małpa69 napisał/a:

Ewo ta maść nie jest z konia, nie trzeba się jej obawiać, nazywa się tak bo "końskie zdrowie" wink

Tes, reumatyzmu jako takiego nie mam, mam skłonności do stanów zapalnych ale nie jest to typowy reumatyzm, bo nie leci symetrycznie. Kręgosłup jeśli już o tym tutaj nie pisałam to dla przypomnienia, patologiczna kifoza, patologiczna lordoza, skolioza, przepuklina szyjnego i przepuklina w odcinku lędźwiowym, przykurcze, uciski nerwowe, skutkujące bólami głowy, drętwieniem, mrowieniem kończyn, zaburzonym czuciem w rękach, drgawki na tle neurologicznym, neuralgia żebrowa, trzęsienie się nóg przy przeciążeniu kręgosłupa itd...

Tes u mnie jedyne co mi zostało to tak na prawdę operacja, a dokładnie kilka operacji, ale odmówiłam.

Mięśnie mam mocne, mam przykurcze mięśniowe, bo moje mięśnie się prawidłowo nie rozciągają, ale ogółem mięśnie mam silne, niestety silne mięśnie już na tak rozległe zmiany nie pomogą, cudów nie ma, niestety, nauczyłam się z tym żyć, każdy swój krzyż niesie

Brzmi nieciekawie, ale aż tak się nie znam.
Jesteś jeszcze bardzo młoda i ten kręgosłup musi Cię przenieść przez całe życie.
Operacja na kręgosłupie, to brzmi groźnie, ale to zależy w jakim zakresie i przez kogo wykonywana.
Bardzo dobrzy specjaliści pracują w Klinice Neurochirurgii w Łodzi. Mama moja miała tam operację, właśnie na kręgosłup.

1 072

Odp: Schudnę do wakacji!
tes_sa10 napisał/a:

Ja całe życie przesiedziałam przy biurku, a trochę już żyję na tym świecie i dorobiłam się dużych zwyrodnień.
I wierz mi, ta cała fizykoterapia, smarowidła i leki są półśrodkami.
Kręgosłup jest skomplikowanym rusztowaniem, które aby dobrze funkcjonowało potrzebuje elastycznych i silnych mięśni.
Jeśli są jakieś zmiany, to wystarczy kiedy jakiś element się posypie, to sypie się cały system.
Fizykoterapia i leki pomagają tylko do pewnego czasu, ale najważniejsza jest gimnastyka. I to nie jakieś tam banalne rozciąganie, ale porządne wzmacnianie.

Tak jest w istocie. Zdrowie opiera się na kilku filarach. Dieta zgodna z tym czego ludzki organizm potrzebuje, to tylko jeden z tych filarów. Nie należy wierzyć że odpowiednią dietą da się wszystko naprawić. Współczesny człowiek łamie wiele praw natury,  nie tylko tych związanych z odżywianiem.

1 073

Odp: Schudnę do wakacji!

Zgadzam się, że nie tylko w temacie żywności człowiek obrał złą drogę. Brakuje mu ruchu, świeżego powietrza i czasu, a w zamian ma nadwyżkę stresu, z którego wynikają najróżniejsze zaburzenia, a nawet choroby psychiczne. Dostarczamy skórze mnóstwo chemii, która oczywiście jest szkodliwa zamiast potrzebnych jej substancji, które by pomagały. Najgorsze, że to tylko wierzchołek góry lodowej.

1 074 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-05-30 22:33:43)

Odp: Schudnę do wakacji!

Czy ja coś ostatnio pisałam o jedzeniu "na oko"? big_smile
No to tak mnie coś zdziwiło, że jakiś zastój na wadze mam - tak z pół kilo mniejszy spadek niż się spodziewałam tongue
I tak mnie coś tknęło, sprawdziłam sobie bilans makroelementów i wyszło idealnie w proporcjach... ale nie w limicie big_smile

Jedząc przez jakiś czas na wyczucie dziś dobiłam do     2200 kcal, w tym: 104B 43W    176T - może to i jest idealnie, ale przy dobrze ponad 2 tys. kcal to ja będę chudnąć dwa lata big_smile

Wracam do ważenia porcji i cięcia tłuszczu w granicach rozsądku do jakichś 1600-1700 kcal:P

Uznam, że przez ten tydzień podkręcałam sobie przemianę materii big_smile

1 075

Odp: Schudnę do wakacji!
Iceni napisał/a:

Czy ja coś ostatnio pisałam o jedzeniu "na oko"? big_smile
No to tak mnie coś zdziwiło, że jakiś zastój na wadze mam - tak z pół kilo mniejszy spadek niż się spodziewałam tongue
I tak mnie coś tknęło, sprawdziłam sobie bilans makroelementów i wyszło idealnie w proporcjach... ale nie w limicie big_smile

Jedząc przez jakiś czas na wyczucie dziś dobiłam do     2200 kcal, w tym: 104B 43W    176T - może to i jest idealnie, ale przy dobrze ponad 2 tys. kcal to ja będę chudnąć dwa lata big_smile

Wracam do ważenia porcji i cięcia tłuszczu w granicach rozsądku do jakichś 1600-1700 kcal:P

Uznam, że przez ten tydzień podkręcałam sobie przemianę materii big_smile

Nie można przecież tak się cały czas znęcać nad sobą wink
Ja dzisiaj byłam na grillu i jadłam szaszłyki z truskawkami, zapijając to colą, bo gospodyni wody nie kupiła!!
Nawet tego w tabele kaloryczne nie wrzucam, bo śmiech na sali.
Jutro przecież też jest dzień i zawsze możemy się poprawić, oczywiście nie na szerokość wink

1 076

Odp: Schudnę do wakacji!

Weekend to jednak trudny okres dla diety sad Czy ktoś też tak ma?

1 077 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-06-01 02:18:08)

Odp: Schudnę do wakacji!

Ja to mam ciągle pod górkę, bo mój mi ciągle przynosi czekolady, wie że mam cukrzyce, ale chyba nie do końca sobie zdaje sprawę z tego co to oznacza i ciągle mówię "przestań mi kupować te czekolady" a on dalej swoje, a ja sama sobie nie kupię, ale jak ktoś mi położy pod nosem to wiecie... Swoją drogą Tes jeśli raz w tygodniu zjesz coś czego niby nie powinnaś to raczej nic złego się z tego powodu nie stanie wink

1 078

Odp: Schudnę do wakacji!
Małpa69 napisał/a:

Ja to mam ciągle pod górkę, bo mój mi ciągle przynosi czekolady, wie że mam cukrzyce, ale chyba nie do końca sobie zdaje sprawę z tego co to oznacza i ciągle mówię "przestań mi kupować te czekolady" a on dalej swoje, a ja sama sobie nie kupię, ale jak ktoś mi położy pod nosem to wiecie... Swoją drogą Tes jeśli raz w tygodniu zjesz coś czego niby nie powinnaś to raczej nic złego się z tego powodu nie stanie wink

Może jesteś mało przekonywująca w sprawie tych czekolad ?;)
Wiem, raz w tygodniu to byłoby ok, ale przez sobotę i niedzielę trochę się uzbierało... niestety.
Tym bardziej, że wczoraj rano musiałam upiec ciasto z okazji Dnia Dziecka. Taki apetyczny biszkopcik, z bitą śmietaną, truskawkami i galaretką.
No i jak tu zachować wstrzemięźliwość???:D

1 079 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-06-01 08:51:18)

Odp: Schudnę do wakacji!
tes_sa10 napisał/a:

Weekend to jednak trudny okres dla diety sad Czy ktoś też tak ma?

Trudny, ja się wczoraj ratowałam domowymi lodami ze śmietany i żółtek, i tak się ratowałam, że oprócz tych lodów prawie nic nie jadłam:D

Aaaale... chciałam się pochwalić, że wyszłam z otyłości -już mam "tylko" nadwagę tongue
Zawsze coś...

1 080 Ostatnio edytowany przez tes_sa10 (2015-06-01 09:10:21)

Odp: Schudnę do wakacji!
Iceni napisał/a:
tes_sa10 napisał/a:

Weekend to jednak trudny okres dla diety sad Czy ktoś też tak ma?

Trudny, ja się wczoraj ratowałam domowymi lodami ze śmietany i żółtek, i tak się ratowałam, że oprócz tych lodów prawie nic nie jadłam:D

Aaaale... chciałam się pochwalić, że wyszłam z otyłości -już mam "tylko" nadwagę tongue
Zawsze coś...

Gratuluję smile To naprawdę cieszy, kiedy nasze wysiłki przynoszą efekty. I niech sobie co poniektórzy mówią, że "kochanego ciała nigdy dość". To nie jest miłe, kiedy pani w sklepie informuje, że posiadamy tylko do numeru... tongue
A w przymierzalni dostaje się ciężkiej cholery, na widok tego ciałka, którego nijak nie daje się wtłoczyć do spodenek, bądź innej garderoby wink

Co do lodów, to śmietankę już zakupiłam, ale byłam tak zapracowana i zajęta (tak niestety spędzałam ten weekend), że nie miałam możliwości ich zrobić.

1 081

Odp: Schudnę do wakacji!
tes_sa10 napisał/a:

Weekend to jednak trudny okres dla diety sad Czy ktoś też tak ma?

Noo dokładnie , zwłaszcza jak impreza cało weekendowa ...
No ale od dziś restrykcje ... bo aż się źle czuję . Mogłam nie jeść  ziemniaków , klusek śląskich.. pierogów .. i innych mącznych... ale cista ? tak ładnie do mnie mówiły ... patrzyły ..

1 082

Odp: Schudnę do wakacji!
Iceni napisał/a:

Czy ja coś ostatnio pisałam o jedzeniu "na oko"? big_smile
No to tak mnie coś zdziwiło, że jakiś zastój na wadze mam - tak z pół kilo mniejszy spadek niż się spodziewałam tongue
I tak mnie coś tknęło, sprawdziłam sobie bilans makroelementów i wyszło idealnie w proporcjach... ale nie w limicie big_smile

Jedząc przez jakiś czas na wyczucie dziś dobiłam do     2200 kcal, w tym: 104B 43W    176T - może to i jest idealnie, ale przy dobrze ponad 2 tys. kcal to ja będę chudnąć dwa lata big_smile

Wracam do ważenia porcji i cięcia tłuszczu w granicach rozsądku do jakichś 1600-1700 kcal:P

Uznam, że przez ten tydzień podkręcałam sobie przemianę materii big_smile

Iceni, czyli teraz będziesz liczyć kalorie ?
Bo ja mam problemy z tymi przeliczeniami.. mam wrażenie że za dużo jem sad

1 083

Odp: Schudnę do wakacji!

Dzisiaj po południu mam gastroskopię.
Możecie trzymać za mnie kciuki? smile

1 084 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-06-01 10:56:21)

Odp: Schudnę do wakacji!

Nie tyle będę liczyć kalorie, co będę ważyć co niektóre składniki,głównie te zawierające tłuszcze, czyli na przykład masło, śmietanę, oliwę, tłuste sery, boczek itd.  po to, żeby ograniczyć kaloryczność - znaczy żeby palić własny tłuszcz, a nie ten z obiadu big_smile

Reszta się nie zmienia.

1700 kcal to dla mnie taka dolna granica, przy której nie chodzę glodna.

Innymi słowy, żeby nie obliczać kalorii, oznaacza to, że będę ważyć tłuszccz, by nie przekraczać 100-120g na dobę (a nie jak teraz 160-180g, czyli te brakujące 50g tłuszczu będzie pochodzić z moiich własnych, podskornych zapasów, a nie z talerza big_smile)

Jak masz problemy z liczeniem i ukladdaniem proporcji to pisz!


_________
Tes_sa, oczywiście będę trzymać!

1 085 Ostatnio edytowany przez Aleksandra81 (2015-06-01 12:07:37)

Odp: Schudnę do wakacji!

Hej wszystkim,
Czytam sobie ten wątek od pewnego czasu, gdyż zastanawiam się nad zmianą sposobu kdżywiania mojej rodziny. Chciałabym wprowadzić do naszej diety więcej tłuszczy i białka kosztem węglowodanów. Nie musimy chudnąć gdyż nasze BMI waha dię w granicach 20-25. Wszystko tu kumam, ale zastanawiam się, co dzieje się z nadwyżką kaloryczną ponad zapotrzebowanie, która pochodzi z tłuszczy i białek?
Wiem, że następuje samoregulacja zapotrzebowania i apetytu, ale załóżmy dłuhookredową nadpodaż tłuszczy i białek.

1 086

Odp: Schudnę do wakacji!
Aleksandra81 napisał/a:

Hej wszystkim,
Czytam sobie ten wątek od pewnego czasu, gdyż zastanawiam się nad zmianą sposobu kdżywiania mojej rodziny. Chciałabym wprowadzić do naszej diety więcej tłuszczy i białka kosztem węglowodanów. Nie musimy chudnąć gdyż nasze BMI waha dię w granicach 20-25. Wszystko tu kumam, ale zastanawiam się, co dzieje się z nadwyżką kaloryczną ponad zapotrzebowanie, która pochodzi z tłuszczy i białek?
Wiem, że następuje samoregulacja zapotrzebowania i apetytu, ale załóżmy długookredową nadpodaż tłuszczy i białek.

1 087

Odp: Schudnę do wakacji!

Ja jestem przekonywująca, ale on po prostu uporczywie chce sprawiać mi przyjemność i chyba nie do końca sobie zdaje sprawę z tego że dla mnie jest to szkodliwe, nie ze względu na wagę bo to już nie jest problemem, ale ze względu na cukrzycę, a jednak taka czekolada to głównie cukier i zwyczajnie nie powinnam jej jeść i sama z siebie sobie nie kupuję, ale jak mi leży takie przed nosem.... wink

1 088

Odp: Schudnę do wakacji!
Iceni napisał/a:

Nie tyle będę liczyć kalorie, co będę ważyć co niektóre składniki,głównie te zawierające tłuszcze, czyli na przykład masło, śmietanę, oliwę, tłuste sery, boczek itd.  po to, żeby ograniczyć kaloryczność - znaczy żeby palić własny tłuszcz, a nie ten z obiadu big_smile

Reszta się nie zmienia.

1700 kcal to dla mnie taka dolna granica, przy której nie chodzę glodna.

Innymi słowy, żeby nie obliczać kalorii, oznaacza to, że będę ważyć tłuszccz, by nie przekraczać 100-120g na dobę (a nie jak teraz 160-180g, czyli te brakujące 50g tłuszczu będzie pochodzić z moiich własnych, podskornych zapasów, a nie z talerza big_smile)

Jak masz problemy z liczeniem i ukladdaniem proporcji to pisz!


Dzięki za pomoc!

nie wiem czy to woda mi się zatrzymała (jestem przed okresem ) , czy to efekt luźnego weekendu co do  jedzenia .. ale mam +1 kg sad
I ogólnie nie czuję się za fajnie.

Zaczęłam sprawdzać te kalorie..no i szok - 100 ml śmietanki 36% ma 344 kalorii ... więc dziś zjadłam serek wiejski 200gram z dodatkiem tej śmietanki co dało mi już 544 kalorii ... w tym jest 46 Tłuszczu + 7 węgli + 26 białka .
Kalorie tez musze pilnować... bo ja z pewnością przekraczałam ilości mi potrzebne ( mam siedzącą pracę )..i dlatego mizerne efekty.


_________
Tes_sa, oczywiście będę trzymać!

1 089

Odp: Schudnę do wakacji!

Skoki wagi są normalne, mierz się dodatkowo centymetrem, będziesz wiedziała czy to woda, czy tyjesz.

U mnie przed okresem +2,5kg to norma, potem samo chodzi.

500 kcal to u mnie na śniadanie norma. 1000 na obiad plus jakiś drobiazg na kolacje.

Wzrost wagi może też być spowodowany kłopotami z wyproznieniem.

1 090 Ostatnio edytowany przez tes_sa10 (2015-06-01 12:42:24)

Odp: Schudnę do wakacji!
Małpa69 napisał/a:

Ja jestem przekonywująca, ale on po prostu uporczywie chce sprawiać mi przyjemność i chyba nie do końca sobie zdaje sprawę z tego że dla mnie jest to szkodliwe, nie ze względu na wagę bo to już nie jest problemem, ale ze względu na cukrzycę, a jednak taka czekolada to głównie cukier i zwyczajnie nie powinnam jej jeść i sama z siebie sobie nie kupuję, ale jak mi leży takie przed nosem.... wink

To wytłumacz mu, żeby wymyślił inny, zdrowszy sposób na robienie przyjemności wink

1 091

Odp: Schudnę do wakacji!

Obawiam się że to niewykonalne, nie choruję od wczoraj, a on dalej swoje wink

1 092

Odp: Schudnę do wakacji!

Tak tu cicho... Puk puk! No wiem, wiem, realizujecie się w innych tematach smile
Chciałam tylko napisać, że gastroskopię przeżyłam, jak widać, tylko mam obdrapane gardło. Coś tam mi wyszło, bo pobrali wycinek do badania, ale wydaje mi się, że nic groźnego. Dowiem się, kiedy mi to pani doktor przetłumaczy, z medycznego bełkotu, na ludzki język wink
Oczywiście mam również helicobacter pylori. Ale antybiotyków nie zamierzam brać. Będę się leczyć dietą, a czuję się coraz lepiej.
Wprawdzie stwierdzenie, iż stosuje się do zaleceń low carb, byłoby dużym nadużyciem, ale.... zmierzam w tym kierunku.
Staram się ograniczać węglowodany, a zwiększać poziom białek i tłuszczu.
Moim jak na razie najlepszym wynikiem było: 24% białka, 33% węglowodany i 43% tłuszcze.
Może coś źle mierzę i obliczam, ale uczę się.
I wydaje mi się, że moja waga ruszyła w dół. Pewnie to woda, ale zawsze cieszy.
Rumpel- książka ciekawa, tylko czytam po kawałku, bo nie mam kiedy. Trochę w międzyczasie podczytuję wasze starsze dyskusje, a trochę staram się zorientować, o czym tak zażarcie dyskutujecie w tej chwili.
Pozdrawiam nieobecnych big_smile

1 093 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-06-03 22:06:41)

Odp: Schudnę do wakacji!

Hej, tes_sa!
Ja ostatnio cicho siedzę, bo mam tendencje zwyżkową na wadze i chociaż wiem, że to tylko woda, to i tak te dodatkowe 2 kg mnie irytują big_smile

Oprócz tego czytam sobie o skrobi opornej - znaczy się będę dorzucać do diety zimne ziemniaki i niedojrzałe banany tongue

Oraz znalazłam na YouTube takie fajne eksperymenciki:
wysokowęglowodanowa:

niskowęglowodanowa

Jak widać i na low carb mozna utyc, ale... kilka razy mniej niż na diecie wysokoweglowodanowej wink

1 094 Ostatnio edytowany przez tes_sa10 (2015-06-03 22:39:31)

Odp: Schudnę do wakacji!

Iceni- wydaje mi się, że do gubienia nadwagi nie można podchodzić tak ambitnie i codziennie się ważyć, chociaż sama tak robię big_smile
Nie pamiętam jak to było kiedyś, gdy ostatnio tak na poważnie się odchudzałam. W tej chwili, gdy ktoś pyta o moją wagę, to mogę tylko powiedzieć "około".
W niedzielę wieczorem, kiedy co nieco zgrzeszyłam, ważyłam 74 kg, w poniedziałek przed zabiegiem 73, a dzisiaj po dniu z dietą... 75.
No i co powinnam myśleć? Najlepiej nie myśleć i zająć się czymś innym, a waga i tak z czasem zacznie spadać.
Wydaje mi sie, że tak będzie również u Ciebie. Masz pewnie chwilowy zastój (no dobra wzrost, ale to woda).

1 095 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-06-04 00:11:02)

Odp: Schudnę do wakacji!

A To ja to wszystko teoretycznie wiem, ale i tak czasem po trzy razy dziennie na wagę wskakuję big_smile i nawet jak stoję na tej wadze, to tak w głowie mi się zapala "No i czego się głupia spodziewasz?" ale i tak następnego dnia znowu wchodzę big_smile big_smile ( rano ważę się zawsze - siusiu i hyc na wagę - taki rytuał big_smile )

1 096

Odp: Schudnę do wakacji!
tes_sa10 napisał/a:

Iceni- wydaje mi się, że do gubienia nadwagi nie można podchodzić tak ambitnie i codziennie się ważyć, chociaż sama tak robię big_smile
Nie pamiętam jak to było kiedyś, gdy ostatnio tak na poważnie się odchudzałam. W tej chwili, gdy ktoś pyta o moją wagę, to mogę tylko powiedzieć "około".
W niedzielę wieczorem, kiedy co nieco zgrzeszyłam, ważyłam 74 kg, w poniedziałek przed zabiegiem 73, a dzisiaj po dniu z dietą... 75.
No i co powinnam myśleć? Najlepiej nie myśleć i zająć się czymś innym, a waga i tak z czasem zacznie spadać.
Wydaje mi sie, że tak będzie również u Ciebie. Masz pewnie chwilowy zastój (no dobra wzrost, ale to woda).

LC w fazie redukcyjnej jest tak samo trudna jak inne diety. Przynajmniej dla większości.
Mnie przestawienie się na lc przyszło bez bólu, zareagowałem prawidłowo czyli utratą chęci na słodycze. Tak to ma właśnie działać że na widok torcików, cukiereczków robi się niedobrze.

Brak podtępów to także kwestia glukogenności mlecznych produktów, o czym niedawno w tym temacie pisaliśmy. Jednak sposób odżywiania a la paleo jest naprawdę dla wytrwałych.

Mało kogo przekonują argumenty że człowiek tak jak inne zwierzątka powinien zakończyć przygodę z mlekiem kiedy przestanie ssać pierś.
Jakiejkolwiek pojawiające się nagle objawy skórne, katar w środku lata, kiedy po przebudzeniu czyjemy że nos jest zapchany jak dawno nie czyszczony komin, obniżony nastrój i wiele innych objawów, świadczą o tym że mleczne demolują nam organizm.

Szkocja jest regionem o najwyższym na świecie odsetku zachorowań na SM. Kiedyś sprawdziłem z ciekawości jak wygląda tam sytuacja z innymi chorobami z autoagresji. Też nie jest wesoło. A bez czego Szkoci nie wyobrażają sobie dnia? Bez owsianki na mleku.

To są proste zależności ale choroby i otyłość to ogromny biznes więc te proste zależności nigdy nie będą uznane za oficjalną przyczynę.

1 097

Odp: Schudnę do wakacji!
Iceni napisał/a:

A To ja to wszystko teoretycznie wiem, ale i tak czasem po trzy razy dziennie na wagę wskakuję big_smile i nawet jak stoję na tej wadze, to tak w głowie mi się zapala "No i czego się głupia spodziewasz?" ale i tak następnego dnia znowu wchodzę big_smile big_smile ( rano ważę się zawsze - siusiu i hyc na wagę - taki rytuał big_smile )

Po prostu musisz znaleźć sobie jeszcze inne hobby big_smile
Domyślam się, że bardzo Ci zależy, bo poczułaś już, jak to fajnie być szczupłą laską wink A tu takie coś... 2 kilo na plus tongue
Wiesz co mi przyszło do głowy? Nie wiem jak dużo jesz surowych warzyw, ale na przykład na mnie zwiększenie surowizny świetnie działa. Mówię tu o takich warzywach, jak kapusta pekińska, marchew, sałata lodowa, seler naciowy, czy rzodkiewka. W jakiś sposób podnosi to mój metabolizm, a w jaki, to Ty musisz mi odpowiedzieć, bo nie ja tu jestem fachowcem smile
Może to większa ilość błonnika, sole mineralne, no i fakt, że czuje się to w żołądku objętościowo, to i tyle się innych rzeczy nie zje. Ja na przykład, nigdy nie mogę jeść samego białka solo. Muszę to czymś przegryzać. I jeżeli nie mogę chlebkiem, to chociaż pomidorem.
No i te Twoje smaczne lody big_smile Myślę, że można czasem zastąpić nimi posiłek, ale moim zdaniem tylko "czasem", bo jedzenie zbyt często, psuje dyscyplinę wewnętrzną wink Też kocham lody, to rozumiem....

1 098

Odp: Schudnę do wakacji!
Rumpelstiltskin napisał/a:

Brak podtępów to także kwestia glukogenności mlecznych produktów, o czym niedawno w tym temacie pisaliśmy. Jednak sposób odżywiania a la paleo jest naprawdę dla wytrwałych.

Mało kogo przekonują argumenty że człowiek tak jak inne zwierzątka powinien zakończyć przygodę z mlekiem kiedy przestanie ssać pierś.
Jakiejkolwiek pojawiające się nagle objawy skórne, katar w środku lata, kiedy po przebudzeniu czyjemy że nos jest zapchany jak dawno nie czyszczony komin, obniżony nastrój i wiele innych objawów, świadczą o tym że mleczne demolują nam organizm.

Szkocja jest regionem o najwyższym na świecie odsetku zachorowań na SM. Kiedyś sprawdziłem z ciekawości jak wygląda tam sytuacja z innymi chorobami z autoagresji. Też nie jest wesoło. A bez czego Szkoci nie wyobrażają sobie dnia? Bez owsianki na mleku.

To są proste zależności ale choroby i otyłość to ogromny biznes więc te proste zależności nigdy nie będą uznane za oficjalną przyczynę.

Też z trudem wyobrażam sobie śniadanie bez owsianki big_smile No ostatecznie może być kanapeczka z masełkiem, białym serem i dżemem wiśniowym big_smile
Po prostu od dzieciństwa uwielbiam mleko i wszystko co mleczne. Nie zauważyłam, aby przynajmniej mój przewód pokarmowy źle to odbierał. Może w innej kwestii mleko mi szkodzi, na przykład odporność, ale tego nie jestem w stanie zauważyć.
Rumpel, czy Ty mieszkasz w Szkocji? Iceni, z tego co tu zauważyłam, mieszka w Anglii... To się tu międzynarodowo zrobiło smile

Zdaję sobie sprawę, że być może na wiele moich wątpliwości znalazłabym odpowiedź w Waszych postach, ale nie jetem w stanie przeczytać wstecz wszystko, bo trochę tego jest.

1 099 Ostatnio edytowany przez Sienna (2015-06-04 12:00:27)

Odp: Schudnę do wakacji!

Tess, w dalszym ciągu bardzo ci kibicuje!

Ciotka, chcialam sie tobie pochwalić, ze chrzesniak ma się dobrze i za cztery tygodnie będzie sie musiał dac mierzyć na genetycznym więc dopiero wtedy, jak wszystko będzie dobrze to odetchnę.

Rumpel, mam do ciebie pytanie w sprawie mojej mamy. Ona juz biedna całe lata męczy się z helico. Nie może się tego cholerstwa pozbyć, niedługo ma kolejną gastro no i być może znowu inne leczenie. Nie bardzo się tym interesowalam wiec nie wiem jakie kuracje juz przeszła. Czy mógłbyś mi powiedzieć jakie produkty musi absolutnie wykluczyc z diety? Miewa takie bóle żołądka, że aż żal patrzeć. Smażone i tłuste to dla niej morderstwo a co z przetworami mlecznymi?

Miłego dnia wam życzę, tu w Belgii gorąco a jutro ma być 30 stopni!

1 100 Ostatnio edytowany przez tes_sa10 (2015-06-04 11:42:25)

Odp: Schudnę do wakacji!
Sienna napisał/a:

Tess, w dalszym ciągu bardzo ci kibicuje!

A dziękuję bardzo. Nawet mnie to bawi big_smile

Miłego dnia wam życzę, tu w Belgii gorąco a jutro ma być 30 stopni!

No proszę, a Ty aż w Belgii. Ale nam się świat skurczył wink Mam tam chrześniaka. Pracuje w Holandii, a mieszka w Belgii.
Pewnie Rumpel jest dużo bardziej kompetentny w tej materii, ale ja też mam od dawna to świństwo, co Twoja mama. I zauważyłam, że dieta typu lc bardzo pomaga mi na żołądek, chociaż jem dużo surowych warzyw oraz ciężkostrawnego mięsa. Myślę, że taki misz masz węglodanowo-tłuszczowy powodował u mnie niestrawność. Jednak pomimo, iż wdawało mi się, że po węglowodanach czułam się lepiej, to było to krótkotrwałe wrażenie, bo potem dochodziło do nadprodukcji kwasów.
Ale jak powiedziałam, mogę się mylić.

Również życzę miłego dnia i gratuluję.

1 101

Odp: Schudnę do wakacji!

Tak Tess, świat jest coraz mniejszy a Europa to w ogóle smile
Mama też ma nadkwasote, obawiam się tylko, ze to ten rocznik który za chiny nie da sobie wmówić, że lepiej nie jeść chleba czy pyr tongue
Dzięki za gratulacje!

1 102

Odp: Schudnę do wakacji!
Sienna napisał/a:

Tak Tess, świat jest coraz mniejszy a Europa to w ogóle smile
Mama też ma nadkwasote, obawiam się tylko, ze to ten rocznik który za chiny nie da sobie wmówić, że lepiej nie jeść chleba czy pyr tongue
Dzięki za gratulacje!

Sienna, to nie kwestia rocznika, a przynajmniej nie do końca (patrz na mój tongue )
Mam w swoim otoczeniu dużo młodych ludzi, którzy zachowują się jak emeryci. Mało aktywni, mało ciekawi życia i niereformowalni. Może część z nich z czasem się obudzi i dozna olśnienia. Czytałam gdzieś, że "Człowiek ma dwa życia. Drugie zaczyna się, kiedy uświadomimy sobie, że mamy tylko jedno" wink

1 103

Odp: Schudnę do wakacji!
Sienna napisał/a:

Mama też ma nadkwasote, obawiam się tylko, ze to ten rocznik który za chiny nie da sobie wmówić, że lepiej nie jeść chleba czy pyr tongue
Dzięki za gratulacje!

Najlepiej nie jeść ani tego ani tego.

1 104

Odp: Schudnę do wakacji!
tes_sa10 napisał/a:

Po prostu musisz znaleźć sobie jeszcze inne hobby big_smile
Domyślam się, że bardzo Ci zależy, bo poczułaś już, jak to fajnie być szczupłą laską wink A tu takie coś... 2 kilo na plus tongue

http://m.youtube.com/watch?v=aRuBZefAQVI smile

1 105

Odp: Schudnę do wakacji!
Sienna napisał/a:

Rumpel, mam do ciebie pytanie w sprawie mojej mamy. Ona juz biedna całe lata męczy się z helico. Nie może się tego cholerstwa pozbyć, niedługo ma kolejną gastro no i być może znowu inne leczenie. Nie bardzo się tym interesowalam wiec nie wiem jakie kuracje juz przeszła. Czy mógłbyś mi powiedzieć jakie produkty musi absolutnie wykluczyc z diety? Miewa takie bóle żołądka, że aż żal patrzeć. Smażone i tłuste to dla niej morderstwo a co z przetworami mlecznymi?

Przywrócić prawidłowy mikrobiom. Wtedy wyprze helico.
Kiszonki, kiszone ogórki, buraczki, kapusta, surowe żółtka bo zawierają immunoglobuliny, cebula i czosnek mają działanie antybiotyczne ale działają wybiórczo i nie niszczą autochtonicznej mikroflory.
Można wspomagać się suplami: laktoferyna, kwas mlekowy.

Posty [ 1 041 do 1 105 z 1 709 ]

Strony Poprzednia 1 … 15 16 17 18 19 … 27 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026