Ja tez z tych, co skrupulatnie wszystko wyliczają 
Tylko ciągle wydaje mi się za dużo węgli ... A i tak ciachnęłam je ile mogłam - zero pieczywka, owsiankę co parę dni ( tak to codziennie ) ...
Wczorajszy mój bilans np :
Śniadanie - białko:27,4 g , węglowodany:31,0 g , tłuszcze: 19,6 g.
II śniadanie - b. : 8,6 g , w. : 29,3 g , t.: 5,8 g
Przekąska - b. 0,7 , w.: 18,4 g , t. : 0,7 g
Obiad - b. : 27,0 g, w.: 50,3 g , t.: 31,2 g
Przed treningiem - b.: 5,8 g , w.: 18,0 g , t.: 3,0 g
Kolacja : b.: 21,0 g, w.: 5,3 g , t.: 12,3 g.
Czyli łącznie : Białko : 90,5 g Węglowodany : 152,2 g Tłuszcze : 72,5 g.
Tak do setki przydałoby się ciachnąć węgle, prawda ?
O, tez rzucę okiem na ten kalkulator 
Wczoraj przed treningiem pierwszy raz wypróbowałam guaranę - dodałam do koktajlu bananowego i powiem Wam, że poczułam po czasie przypływ dodatkowej energii, tylko czy przy codziennym łykaniu jej jest bezpieczna ?
No i co mnie ostatnio martwi, to moje zaparcia ... Potrafię 3-4 dni kibelka nie odwiedzać
Zastanawiam się tylko, czy może miec to związek z rzuceniem palenia ? Kupiłam babkę płesznik i od wczoraj stosuję. Po jakim czasie mogę liczyć na częstsze wizyty w wc ??