netkobietyWszystkie działy
Medycyna naturalna - zioła, zdrowe odżywianie, diety

Schudnę do wakacji!

1 708 odpowiedzi193 767 wyświetleńzałożony przez maoam6, 06.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.


Strony Poprzednia 1 … 10 11 12 13 14 … 27 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 716 do 780 z 1 709 ]

716 Ostatnio edytowany przez Sienna (2015-04-28 19:31:11)

Odp: Schudnę do wakacji!

Rumpel, Iceni...jestescie niezastapieni! Dziekuje wam za cenne rady, wskazowki i cierpliwosc w odpowiadaniu na pytaniu. Chyba reszta sie ze mna zgodzi, jestesci niezwykle pomocni smile
Mam dwa pytania, czy ktores z was moze wypowiedziec sie na temat chleba pro-body? Nie moge wstawiac linkow ale wszystko opisane jest na stronie pro body. Ten chleb jest nie tylko popularny w Polsce ale i tutaj gdzie mieszkam, bardzo mi smakuje ale nie wiem czy nie przesadzam z iloscia... od jakiegos czasu waga stoi w miejscu oraz czuje sie strasznie zmeczona i wyssana z energii (to rowniez moze byc zwiazane z cyklem).
Pytanie nr dwa, ile, i jakie plyny nalezy stosowac skoro nie polecacie wody... Rozumiem, ze picie jej przed posilkiem moze nie byc zdrowe ale w ciagu dnia? Czyzby tylu ekspertow cale lata nam kity wciskalo?

Alcybiades, ty masz bardzo dobra wage smile Mi jeszcze dwa, trzy kilo brakuje do szczescia i trudno mi to zrzucic, chyba znowu musze zaserwowac sobie ketoze.

717

Odp: Schudnę do wakacji!

..tak przyznaję Rumpel i Iceni tutaj brylują...waga... tak nie jest zła, chociaż na przemianę materii nie narzekałam nigdy...zdaję sobie jednak sprawę że mój metabolizm po czterdziestce może zacząć szwankować...Sienna ja nie wiem co to jest ketoza..dokształcę się bo czuję dyskomfort czytając niektóre posty...trzy kilo wydawałoby się że mało i żaden problem....

718 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-04-28 19:52:44)

Odp: Schudnę do wakacji!

A mi wychodzi fajny rekomp. Waga stoi w miejscu waha się w okolicach 91-92kg ale wyglądam coraz lepiej o czym choćby obwód pasa. No i znów dziś usłyszałem na siłowni pytanie, jak ja to robię, że taki szybki i widoczny progres jest:)
A ja mówię, że trochę mitów łamię. Trenuję codziennie, jem stosunkowo mało węgli. Czyli dokładnie na odwrót niż się na siłowniach zaleca.

719 Ostatnio edytowany przez Sienna (2015-04-28 19:55:49)

Odp: Schudnę do wakacji!

Alcybiades, podczas ketozy szybko sie chudnie, organizm wchodzi w ten stan przy ograniczniu wegli do minimum. Ja jestem twojego wzrostu pi razy drzwi i waze 60kg, kiedys wazylam 54 no ale tez juz 35 lat mam na karku wiec nie ma co szalec yikes

720

Odp: Schudnę do wakacji!
alcybiades napisał/a:

moja waga 57 kilogramów, wzrost 168 cm...kurcze i tu po głębszym przemyśleniu zdałam sobie sprawę, że ja jem wszystko to co popadnie...rano po przebudzeniu kawa bez śniadania..po drodze do pracy coś kupuję tzn cokolwiek: słodka bułka, sałatka jakieś owoce wszystko na co w danym momencie mam ochotę...po pracy zakupy i tu się nie ograniczam..około 16 sama lub z dziećmi jem.... co?..wszystko i dużo: makaron, łosoś, ser żółty, tłusty wędzony boczek czasem zamawiamy pizzę lub kebab...nie przepadam za gotowaniem, więc wszystko to co szybko i bez większego trudu można zrobić...dzieci obiad jedzą w szkole, więc ja po pracy coś na szybko upichcę: makaron w różnej postaci, naleśniki ostatnio kasza kuskus, ale jem ją tylko ja...nie jemy prawie wcale pieczywa...i tak średnio piję sześć filiżanek kawy...nie palę od miesiąca, wcześniej paczka na dwa dni...miewam niskie ciśnienie i jestem wiecznie zmęczona...aha nie gotuję zup..

Ło matko. Jesteś jedną z lepszych kandydatek na dożywotnią klientkę służby zdrowia i farmacji.
Jutro wieczorem odpowiem na twój post. Dziś za mało czasu.

721

Odp: Schudnę do wakacji!
Sienna napisał/a:

Rumpel, Iceni...jestescie niezastapieni! Dziekuje wam za cenne rady, wskazowki i cierpliwosc w odpowiadaniu na pytaniu. Chyba reszta sie ze mna zgodzi, jestesci niezwykle pomocni smile
Mam dwa pytania, czy ktores z was moze wypowiedziec sie na temat chleba pro-body? Nie moge wstawiac linkow ale wszystko opisane jest na stronie pro body. Ten chleb jest nie tylko popularny w Polsce ale i tutaj gdzie mieszkam, bardzo mi smakuje ale nie wiem czy nie przesadzam z iloscia... od jakiegos czasu waga stoi w miejscu oraz czuje sie strasznie zmeczona i wyssana z energii (to rowniez moze byc zwiazane z cyklem).
Pytanie nr dwa, ile, i jakie plyny nalezy stosowac skoro nie polecacie wody... Rozumiem, ze picie jej przed posilkiem moze nie byc zdrowe ale w ciagu dnia? Czyzby tylu ekspertow cale lata nam kity wciskalo?

Alcybiades, ty masz bardzo dobra wage smile Mi jeszcze dwa, trzy kilo brakuje do szczescia i trudno mi to zrzucic, chyba znowu musze zaserwowac sobie ketoze.

Tu też masę rzeczy do poprawki. To także przełożę na jutro.

Co pić? To co robiły nasze babcie. Kawa zbożowa, kwas chlebowy, kompoty.

722

Odp: Schudnę do wakacji!

O kurcze Rumpel, az tak źle? yikes Chyba dzis nie zasne wink
Mam opory przed stawianiem tutaj pytań bo nie wiada czego sie dowiem albo czy durnia z siebie nie zrobie ale co tam...kto pyta nie błądzi smile

723

Odp: Schudnę do wakacji!

Sienna!! Jak miło cię tu widzieć! Już nawet zastanawiałam się, czy nie wymiękłaś tongue

Mnie wyjście z ketozy zrujnowało dietę na prawie miesiąc :S Najpierw był ponad tydzień zastoju, potem waga spadała ledwo-ledwo, jakieś 0,5kg przez 2 tygodnie, dopiero teraz, w ubiegłym tygodniu stał się cud i w ciągu kilku dni zniknęło mi 1,5kg tongue

Tak ze ja z ketozy nie wychodzę póki mnie coś do tego nie zmusi. (A już zauważyłam, że jednorazowy wyskok do ok 40g w. i 60-70g w ciągu całego dnia ketozy nie psuje. Ostatnio coś mnie napadło i zjadłam całą tabliczkę czekolady (znaczy wino mnie napadło, bo wcześniej wypiłam pół butelki big_smile ) a rano nie dość, ze była nadal ketoza, to jeszcze -300g na wadze.

Na temat chleba pro-body nic nie wiem, bo właściwie od miesiąca nie używam już nic mącznego z wyjątkiem czasem odrobiny mąki jaglanej do zagęszczenia sosu oraz komosy ryżowej, której dawno temu sobie ugotowałam pół kilo i zamroziłam i jak mi braknie ludzkiego jedzenia, to w desperacji używam niewielkiej ilości tej komosy. Tak to już tylko białko, tłuszcz i warzywa.

A codo picia, to ja się nie wypowiadam za głośno, bo to, co mówi teoria, a to, co ja robię to niebo a ziemia big_smile
Właściwie nie piję czystej wody. Nigdy. Chyba, ze nie ma nic innego, albo jest upał i tylko to jest pod ręką. Czysta woda mi nie smakuje, chociaż lubię wodę gazowaną.  Zwykle pijam...kawę big_smile big_smile Rozpuszczalną (w pracy) lub parzoną (jeżeli jest taka możliwość) z kofeiną lub bez. 4-5-6 w ciągu dnia.Nie pijam herbaty w ogóle. Nie lubię, a zielona to dla mnie jak piołun.  Pijam też wodę ze squashem (to taki... hm... koncentrat na bazie soku, bez cukru, słodzony aspartamem (niestety, wiem, trucizna...). Woda najlepiej mi wchodzi w postaci kawy albo zupy big_smile

Nie uznaję żadnych wytycznych dotyczących minimalnego dziennego spożycia wody, bo takie nie istnieją - człowiek traci wodę na wiele sposobów i nie można przewidzieć, czy wypoci 300ml, a wysika 1600, czy może wypoci 1300 i wysika 2000 ml - na to wszystko ma wpływ i temperatura (np jak spada temperatura otoczenia człowiek zaczyna marznąć to organizm automatycznie wysikuje całą dostępną w danym momencie wodę, żeby niepotrzebnie nie tracić kalorii na utrzymywanie jej temperatury, a jak temperatura rośnie, to nawet jak ma jej pod dostatkiem, to ją zatrzymuje, bo tak jest zaprogramowany) dlatego dla mnie jedynym wyznacznikiem czy piję wystarczającą ilość jest kolor mojego moczu:D ma być jasnożółty i to oznacza, ze jest ok. Nikt w mojej rodzinie nie miał chorych nerek więc istnieje minimalne prawdopodobieństwo, ze z moimi się coś stanie.

(Właściwie nie wiem dlaczego napisałam całą ten elaborat, bo zajrzałam na forum w całkiem innym celu big_smile, ale skoro już popełniłam ten wpis, to niech zostanie big_smile )

P.S. Martainn, czyli ja cię już jakiś czas temu łyknęłam wagowo big_smile podniosło mnie to lekko na duchu, bo jednak bycie cięższą od faceta jest lekko upokarzające tongue

724 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-04-28 22:21:45)

Odp: Schudnę do wakacji!
alcybiades napisał/a:

Rumpelstilskin..moja waga 57 kilogramów, wzrost 168 cm...

alcybiades - zacznij od tego, że od jutra zaczynasz spisywać w s z y s t k o co w siebie wrzucasz,każdą łyżeczkę cukru, kromkę chleba, pomidora, kawę, plaster sera itd... im będziesz skrupulatniejsza tym lepiej. Nie musisz wazyć sałaty, ale czy zjesz jedno jabłko, czy dwa, to jest już różnica, którą trzeba uwzględnić, czy zjadłaś pół piersi kurczaka, czy panierowany schab... itd.

W niczym się nie ograniczaj i niczego nie zmieniaj - zrób spis z przynajmniej z tygodnia, potem zrób tego bilans i zobacz jaką masz średnią składników odżywczych. Czasem to może być zaskakujące, kiedy człowiek ma czarno na białym co w siebie wrzuca.

Ty się akurat ketoza nie przejmuj teraz, bo w twoim wypadku nie o chudnięcie chodzi, a o poprawę samopoczucia, a decyzja o diecie ketogenicznej w takim przypadku musi być podjęta z odpowiednich powodów.

...I się zapomniałam zedytować tongue

725 Ostatnio edytowany przez Sienna (2015-04-28 22:40:48)

Odp: Schudnę do wakacji!

Iceni, oj jak mi sie miło zrobilo, ze zauważyłaś brak mojej skromnej osoby! Absolutnie nie zrezygnowałam,  planowalam zgubic 5kg i pomalu wracać do normalnego jedzenia z ograniczeniem kalorii ale low carb na dobre mnie wciągnęło i szkoda mi opychac sie znowu cukrem. Czuje sie dobrze ale w ketozie raczej nie jestem,  podejrzewam ze to efekt jedzenia tego chleba, on ma bardzo malo wegli i duzo bialka ale...no nie wiem. Przestane go jesc na jakis czas i zobacze czy cos sie zmieni. Ważenie sie przy koncu cyklu w sumie tez nie jest najlepszym pomyslem bo zawsze mialam okolo 2kg na plusie, odczekam pare dni i zwaze sie ponownie. Byc może waga mnie zaskoczy aczkolwiek od polowy marca schudlam 5kg i jak do tej pory, nic więcej. Oczywiście super plusem jest to, ze w ogóle nie chodzę glodna,  jem ile chce i nie tyje.
Możliwe ze te ostatnie kg mozolniej schodzą. Parę ostatnich dni pije mniej wody bo ciągle jestem w biegu ale na co dzień tez nie pije jej wiadrami. Aha, biore chlorelle i jestem pod ogromnym wrazeniem jak ulatwila mi pobyty w toalecie. Wreszcie odkrylam cos dzieki czemu nie musze się martwic o wyproznianie. Co za odmiana!
Bardzo mnie jednak dziwi spadek energii ostatni tydzień. Cos nie tak robię,  w trakcie ketozy mialam tyle powera a teraz blada d...Spac mi sie chce i zero sił.
Hehe, az sie boje co na to Rumpel tongue

726

Odp: Schudnę do wakacji!

No ketoza działa lekko euforycznie, to po wyjściu z keto może brakować tego uczucia tongue

Kontrolujesz ilość białka, jakie wciągasz? Jeżeli ten chleb zawiera też białko, to możne go wrzucasz w siebie trochę za dużo i stąd te objawy dziwne?
Ja ostatnio genialnie chudnę na gulaszu i schabie:D - wspomniane 1,5 kg sypnęło właśnie po takiej czysto mięsno-warzywnej diecie. (no, były jeszcze jajka, śmietana i czekolada big_smile )

727 Ostatnio edytowany przez Rumpelstiltskin (2015-04-29 11:04:19)

Odp: Schudnę do wakacji!
Iceni napisał/a:

Ja ostatnio genialnie chudnę na gulaszu i schabie:D - wspomniane 1,5 kg sypnęło właśnie po takiej czysto mięsno-warzywnej diecie. (no, były jeszcze jajka, śmietana i czekolada big_smile )

Bo diabeł tkwi w szczegółach wink
Mleczne produkty są glukogenne. Jajka także ale w mniejszym stopniu. Dlatego najłatwiej wejść w ketozę na diecie mięsno-warzywnej. Jest to w dodatku najlepsza wersja LC.

Dlaczego niektórzy nie chudną na LC choć teoretycznie powinni? Dlaczego energii na tego typu diecie ubywa, choć powinno być odwrotnie? Dlaczego warto być cierpliwym?

Przyczyn jest kilka. Chcecie wyjaśnień prostych, zrozumiałych dla każdego? Musiałbym założyć nowy temat bo to wykraczałoby poza temat odchudzania.
Jeśli chcecie takiego tematu to wieczorem się tym zajmę.

728 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-04-29 12:01:14)

Odp: Schudnę do wakacji!

Ja chcę! Ostatnio pewne aspekty odchudzania/odzywiania staly się dla mnie fascynujace, bo im bardziej się zaglebiam w ten temat tym bardziej się okazuje, ze powszechnie znane "prawdy" sa g*** warte tongue

729

Odp: Schudnę do wakacji!
Iceni napisał/a:

Ja chcę! Ostatnio pewne aspekty odchudzania/odzywiania staly się dla mnie fascynujace, bo im bardziej się zaglebiam w ten temat tym bardziej się okazuje, ze powszechnie znane "prawdy" sa g*** warte tongue

He he smile idź do lekarza albo dietetyka a bajkę Ci opowie smile
Ok. Wieczorem założę nowy temat.

730 Ostatnio edytowany przez Sienna (2015-04-29 14:12:29)

Odp: Schudnę do wakacji!

Ja tez chce, ja tez! Wydrukuje sobie wasze posty, pewnie sie z tego niezla dyskusja edukacyjna wywiaze pomiedzy Rumpel i Iceni wink  big_smile Bardzo mnie te tematy interesuja, mam wrazenie ze dopiero teraz widze swiatelko w tym ciemnym tunelu tongue

731

Odp: Schudnę do wakacji!

Również z chęcią poczytam, chociaż zdaje mi się, że przeczytałem już wszystko co możliwe o paleo, lc, czy keto:D

732 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-04-29 14:31:16)

Odp: Schudnę do wakacji!

Wiecie jak kiedyś schudłam 17 kilo w 3 miesiące, jedząc same śmieciowe jedzenie typu Macdonald czy chipsy wink

A na zdrowym jedzonku bywało różnie mogłam jeść tyle co myszka i same zdrowe niskokaloryczne rzeczy i tygodniami stać w miejscu.

Dawno mnie nie było, ostatnio olałam dietę, jestem dalej u rodziców i jem to co oni, więc i ziemniaki i naleśniki i inne, ale nie przytyłam i to w moim wypadku wystarczy, cukry też się jakoś trzymają ale biorę metforminę, bo niestety po ziemniaczkach bez leku byłoby źle wink

733 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-04-29 18:21:04)

Odp: Schudnę do wakacji!

Małpo... "kiedyś" to ja na smieciowym jedzeniu nawet nie tyłam, ale jednak czas robi swoje tongue

____________

Ja dziś zaszalałam - nie wiem jakim sposobem, ale całkowicie wypadło mi z głowy, że istnieje coś takiego, jak wątróbka big_smile
Poszłam do sklepu, patrzę, a tam wątróbka drobiowa i jagnięca. Jagnięca z nowozelandzkich owieczek, to wybrałam jagnięca, bo mi się jakoś lepiej kojarzy niż angielskie kurze fermy tongue

Opakowanie 500g, to wrzuciłam na patelnię połowe - zapomniałam zupełnie już prawie jak się przyrzadza wątróbkę, tym bardziej jagnięcą. Wyszła jak drewno, ale cebulka była pyszna big_smile W każdym razie zjadłampołowę tego, co przygotowałam, bo w połowie byłam pełna i poczułam, że jeszcze kęs i zwymiotuję big_smile Mega-sycące. trochę dałam psu, trochę wywaliłam.

Teraz już wiem, że 150g surowej wystarczy mi na obiad w zupełności big_smile

Ale właściwie nie o tym chciałam... taka wątróbka kosztuje tu 2,5?/kg ...tyle co kg jabłek albo 2l coli. Nerki 3?.  Kurka, jak dobrze pokombinuję to wyjdzie taniej mi jeść nowozelandzką baraninę, włączając podroby, niż tutejsze popularne mięsa.

Łudzę się, że ta nowozelandzka baranina jednak jest ciut zdrowsza od krów karmionych kukurydzą i licho wie czym jeszcze...

734

Odp: Schudnę do wakacji!

Iceni, ja juz dokladnie wiem dlaczego nie chudne tyle, ile bym mogla. Po prostu nie lubie miesa, no nie przepadam i koniec. Jak pisalas o tych watrobkach to mna zatrzeslo big_smile . Jedyne co mi wchodzi to jakies pieczone na patelni kielbasy i jeden sort szynki ktora tutaj mozna kupic. W ogole w Belgii nie maja dobrych kielbas a ja je akurat moglabym wcinac bez umiaru. Tesknie za dobra, sucha kielbaska od mojego rzeznika w Pl...
Za to uwielbiam sery a tutaj tego akurat pod dostatniem, wszystkie ksztalty, rodzaje, kolory, francuskie, holenderskie, belgijskie...palce lizac.
Befsztyki, kurczki, indyki, ble ble; Jedynie mielone mi smakuje i ewentualnie pieczen schabowa albo z szynki ale to u mamy wink
I co tu robic, co???

735

Odp: Schudnę do wakacji!

O dzizas... watrobka... chyba z 10lat nie jadlam... az mi slinka poleciala wink
ja cos od jakiegos czasu nie umiem odmowic sobie raz na jakis czas slodkiego. Od ostatniego @ tak mnie trzyma... ale od jutra powiedzialam sobie DOSC.
Smiac mi sie chce z samej siebie, bo wczoraj mialam popoludniowke, dzisiaj na rano, 5h snu, ciezki dzien w pracy, po pracy szkolenie, i pomyslalam, ze dzis odpuszcze trening i zrobie cheat day, kupilan chrupki serowe, 500g ciastek owsianych, 2kg arbuza, 1kg winogron, i mialam zamiar to wszystko za przeproszeniem wdupic, i isc spac... po czym zaczelam pisac z moim M., ktory mial dokladnie to samo bedac na zakupach, tylko roznica jest taka, ze on nie wyrzucil w smieci ok 10?, a ja tak. Powiedzial mi, ze lato sie zbliza,trzeba dbac o forme, i zdrowo jesc. Nie wiem, M. Czasami kilkoma slowami umie mnie konkretnie zmotywowac. O godzinie 17 wsadzilam dupsko w samochod(tak, jezdze na silownie autem, mam ponad 15km;) ), pojechalam na silownie, trening brzucha zrobilam intensywny, jakiego dawno nie udalo mi sie wykonac, i troche bicka, ramiona, i klate. I tak naprawde poczulam sie o niebo lepiej, niz zapewne czylabym sie po moim planowanym cheat mealu wink jestem naprawde wdzieczna losowi, ze zeslal mi M. Na moja droge, ktory tak naprawde jako jedyny umie mnie zmotywowac do dzialania.

Ale ta watrobka.... dzizas, zezarlabym pewnie i pol kg wink ja dzis kupilam zeberka, mama robi wspaniale w sosie wlasnym z cebulka. Ah jak szalec to szalec. Lepiej miesem niz slodkim wink

736

Odp: Schudnę do wakacji!

Łe nie cierpię wątróbki wink Lubiłam jak byłam dzieckiem potem mi przeszło, podrobów w ogóle nie jadam. Chociaż zjadłam kiedyś płuca, ale dowiedziałam się że je zjadłam po fakcie w pierogach i powiem że dobre były tongue

737

Odp: Schudnę do wakacji!

wlasnie mialam pisac, ze mi pluca to tylko w pierogach smakuja wink
my z bracmi mielismy taki okres, ze jak mama pytala co na obiad to chcielismy watrobke. W rezultacie byla codziennie przez ponad tydzien haha. Taki wymysl diablow wink od tamtej pory chyba tylko raz wlasnie ok 10lat temu jadlam.
Musze sie nauczyc baranine robic. Tutaj w de u Turkow mozna czasami naprawde fajna kupic. Ale to prawda, ze pozniej cala chalupa baranina smierdzi?

738

Odp: Schudnę do wakacji!

Jak się dobrze zrobi to nie śmierdzi;)

739

Odp: Schudnę do wakacji!

Ja jestem strasznie 'obrzydliwa'. Żadne wątroby,  pluca, mozgi, ozory, kupry, szyjki a tfu...we mnie nie wejdą yikes . Kiedyś zeberka jadalam ale i to mi sie paręnaście lat temu przedstawiło. Generalnie mieso bez kości,  ryba bez ości. Baranina to w ogole przegięcie,  jedzie trupaszczakiem na kilometr tongue albo cholera wie czym. Jedynie dobrze przyrządzona shwoarma ujdzie w tłumie. Pare lat temu ogladalam program jak pozbywają sie kurczaków bo grypa panowala i od tamtego czasu i tego mięsa duzo nie jem. Ewentualnie mielone z kurczaka... W sumie to problem bo lc to głównie mięso. Bede sie musiala przejsc do dobrego rzeźnika i popatrzeć co maja bo pomysłów mi brak.
Milego dzionka.

740

Odp: Schudnę do wakacji!
mery90 napisał/a:

wlasnie mialam pisac, ze mi pluca to tylko w pierogach smakuja wink
my z bracmi mielismy taki okres, ze jak mama pytala co na obiad to chcielismy watrobke. W rezultacie byla codziennie przez ponad tydzien haha. Taki wymysl diablow wink od tamtej pory chyba tylko raz wlasnie ok 10lat temu jadlam.
Musze sie nauczyc baranine robic. Tutaj w de u Turkow mozna czasami naprawde fajna kupic. Ale to prawda, ze pozniej cala chalupa baranina smierdzi?

Baranina to mięso jak każde inne - jak smażysz rybę, wieprzowinę czy steki wołowe to w domu potem smażonym nie śmierdzi? big_smile Śmierdzi! Jeżeli napchasz do tego czosnku i innych przypraw, a potem przypalisz to śmierdzi tym bardziej.

gotowana baranina podczas gotowania też śmierdzi tak samo intensywnie jak gotowana wieprzowina czy wołowina. Nawet kura gotowana zanim stanie się rosołem to bardziej śmierdzi niż pachnie - tak jest ze wszystkimi mięsami, z baraniną też.

Poza tym jada się bardziej jagnięcinę niż baraninę.


________________
Ja jestem obrzydliwa wybiórczo - wątróbkę, nerki, serce, żołądek - wciągam bez żadnego problemu. Mózgu, płuc i innych wynalazków nie ruszę.

741

Odp: Schudnę do wakacji!

Iceni zaproponowala u mnie zwiekszenie tluszczu i bialka. To nie będzie tak ze przytyje albo bede miec problemy ze schudnieciem jesli będę stosowac ją po ciąży?  Jak mój zoladek zareaguje na taką ilosc tluszczu?

742

Odp: Schudnę do wakacji!

Ja poległam kilka dni temu. Po prostu poczułam, że nie dam rady wepchnąć w siebie ani grama więcej smażonego. Ani grama więcej tłustego. No nie da rady i już. Szkoda mi trochę bo dobrze się czułam na LC.

Mam problemy skórne i wiem że wynikają one na pewno z tego co się dzieje w środku. Jak dotąd nikt nie jest w stanie mi pomóc. Dermatolodzy przepisują kolejne maści sterydowe, maści z antybiotykami itd. A ja smaruję się tym żeby mieć jak wyjść do ludzi. Był czas kiedy "podleczyłam" się bez tych specyfików jedząc codziennie kapsułki z probiotykiem, ale ok 6 mcy po urodzeniu drugiego dziecka egzema wróciła i męczę się z nią do tej pory. Lekarzom nie chce się kierować mnie na badania, ja sama nie wiem gdzie szukać i koło się zamyka. Myślałam, że może ta dieta będzie dla mnie pomocna, ale nie umiem na niej wytrwać. Nie znoszę zapachu smażonego, nie jem podrobów, smalcu itd. Rumpel, jeśli masz pomysł co mogłabym zrobić, to BARDZO proszę o radę..... Dodam, że karmię jeszcze.

743 Ostatnio edytowany przez Rumpelstiltskin (2015-05-01 11:02:17)

Odp: Schudnę do wakacji!
Mulein napisał/a:

Ja poległam kilka dni temu. Po prostu poczułam, że nie dam rady wepchnąć w siebie ani grama więcej smażonego. Ani grama więcej tłustego. No nie da rady i już. Szkoda mi trochę bo dobrze się czułam na LC.

Mam problemy skórne i wiem że wynikają one na pewno z tego co się dzieje w środku. Jak dotąd nikt nie jest w stanie mi pomóc. Dermatolodzy przepisują kolejne maści sterydowe, maści z antybiotykami itd. A ja smaruję się tym żeby mieć jak wyjść do ludzi. Był czas kiedy "podleczyłam" się bez tych specyfików jedząc codziennie kapsułki z probiotykiem, ale ok 6 mcy po urodzeniu drugiego dziecka egzema wróciła i męczę się z nią do tej pory. Lekarzom nie chce się kierować mnie na badania, ja sama nie wiem gdzie szukać i koło się zamyka. Myślałam, że może ta dieta będzie dla mnie pomocna, ale nie umiem na niej wytrwać. Nie znoszę zapachu smażonego, nie jem podrobów, smalcu itd. Rumpel, jeśli masz pomysł co mogłabym zrobić, to BARDZO proszę o radę..... Dodam, że karmię jeszcze.

To jestem jakieś wielkie nieporozumienie.
Kto powiedział że LC to zapychanie się tłuszczem i smażonym mięsem?  Przecież podkreślam że to błąd.

Przyczyna twoich problemów jestem prosta. Wyrzuć z diety wszystko co z mleka, co do grama, nawet śmietankę do kawy.

744

Odp: Schudnę do wakacji!
Mulein napisał/a:

Mam problemy skórne i wiem że wynikają one na pewno z tego co się dzieje w środku. Jak dotąd nikt nie jest w stanie mi pomóc.

Chcesz pozbyć się zmian skórnych i zapomnieć o nich całkowicie?
Musisz zastosować się do kilku prostych zasad żywienia. Możesz wybrać albo sterydy albo zmiany w sposobie odżywiania. Jeśli nie czujesz że jesteś w stanie tego zmienić nic z tego nie wyjdzie.

Nie znam przpadku w którym osoba która zastosowała się w pełni do kilku prostych zasad nie pozbyła się zmian skórnych.

745

Odp: Schudnę do wakacji!
Mulein napisał/a:

Ja poległam kilka dni temu. Po prostu poczułam, że nie dam rady wepchnąć w siebie ani grama więcej smażonego. Ani grama więcej tłustego. No nie da rady i już. Szkoda mi trochę bo dobrze się czułam na LC.

Mam problemy skórne i wiem że wynikają one na pewno z tego co się dzieje w środku. Jak dotąd nikt nie jest w stanie mi pomóc. Dermatolodzy przepisują kolejne maści sterydowe, maści z antybiotykami itd. A ja smaruję się tym żeby mieć jak wyjść do ludzi. Był czas kiedy "podleczyłam" się bez tych specyfików jedząc codziennie kapsułki z probiotykiem, ale ok 6 mcy po urodzeniu drugiego dziecka egzema wróciła i męczę się z nią do tej pory. Lekarzom nie chce się kierować mnie na badania, ja sama nie wiem gdzie szukać i koło się zamyka. Myślałam, że może ta dieta będzie dla mnie pomocna, ale nie umiem na niej wytrwać. Nie znoszę zapachu smażonego, nie jem podrobów, smalcu itd. Rumpel, jeśli masz pomysł co mogłabym zrobić, to BARDZO proszę o radę..... Dodam, że karmię jeszcze.

Mulein, ale dllaczego ty cokolwiek w siebie wpychasz? Ty masz sluchac siebie. Nic się nie stanie jeżeli dzien czy dwa bedziesz na samych warzywach. Albo zamiast kotleta wypijesz kubek rosolu. Niechec do bialka jest najczesciej pierwszym objawem przeladowania bialkiem - zrob jeden dzien warzywny (surowki z winegretem, gotowane warzywa z lyzka masla itp.  albo duzo kiszonek -kapusty, ogorkow) nastepnego dnia zjedz tylko "sladowe ilosci" bialka typu 2 jajka czy plasterek szynki, kolejnego znow odroobine wwiecej, tak ze 20g i w koncu apetyt wroci, bo się organizm odtruje z nadmiaru bialka.

Brak apetytu i odruch wymiotny na widok jedzenia mimo glodu to taki sztandarowy sygnal nadmiaru bialka. Zapamietaj to i się obserwuj, naucz się rozpoznawac kiedy przychodzi ten moment i slyszysz w glowie sygnal "kurde, nie chcę... "

746

Odp: Schudnę do wakacji!
Rumpelstiltskin napisał/a:
Mulein napisał/a:

Mam problemy skórne i wiem że wynikają one na pewno z tego co się dzieje w środku. Jak dotąd nikt nie jest w stanie mi pomóc.

Chcesz pozbyć się zmian skórnych i zapomnieć o nich całkowicie?
Musisz zastosować się do kilku prostych zasad żywienia. Możesz wybrać albo sterydy albo zmiany w sposobie odżywiania. Jeśli nie czujesz że jesteś w stanie tego zmienić nic z tego nie wyjdzie.

Nie znam przpadku w którym osoba która zastosowała się w pełni do kilku prostych zasad nie pozbyła się zmian skórnych.

Ciekawe, bo moja skora też troche cierpi i jeszcze nie wiem jak to roozgryzc.

Tuz po przejsciu na lc pojawil mi się czyrak - wywalilo go mi w kilka dni, wygoil się, zostala tylko mala palamka. Za miesiac powtorka - kolejny czyrak. I teraz trzeci. Tuz przed okresem wywala mi gdzies na skorze czyraka. NIGDY wczesniej ich nie mialam, wiec jest to jakoś zwiazane z dieta. Być moze nie z samym lc, ale z iloscia toksyn, ktore się uwalniaja z mojej wlasnej tkanki tluszczowej. W kazdym raazie poki się nie nasila, to bede czekac i obserwowac co dalej.

747 Ostatnio edytowany przez Rumpelstiltskin (2015-05-01 12:58:19)

Odp: Schudnę do wakacji!
Iceni napisał/a:
Rumpelstiltskin napisał/a:
Mulein napisał/a:

Mam problemy skórne i wiem że wynikają one na pewno z tego co się dzieje w środku. Jak dotąd nikt nie jest w stanie mi pomóc.

Chcesz pozbyć się zmian skórnych i zapomnieć o nich całkowicie?
Musisz zastosować się do kilku prostych zasad żywienia. Możesz wybrać albo sterydy albo zmiany w sposobie odżywiania. Jeśli nie czujesz że jesteś w stanie tego zmienić nic z tego nie wyjdzie.

Nie znam przpadku w którym osoba która zastosowała się w pełni do kilku prostych zasad nie pozbyła się zmian skórnych.

Ciekawe, bo moja skora też troche cierpi i jeszcze nie wiem jak to roozgryzc.

Tuz po przejsciu na lc pojawil mi się czyrak - wywalilo go mi w kilka dni, wygoil się, zostala tylko mala palamka. Za miesiac powtorka - kolejny czyrak. I teraz trzeci. Tuz przed okresem wywala mi gdzies na skorze czyraka. NIGDY wczesniej ich nie mialam, wiec jest to jakoś zwiazane z dieta. Być moze nie z samym lc, ale z iloscia toksyn, ktore się uwalniaja z mojej wlasnej tkanki tluszczowej. W kazdym raazie poki się nie nasila, to bede czekac i obserwowac co dalej.

A co mówiłem?  Chudnąć powoli. Inaczej będzie wywalać toksyny w każdy możliwy sposób.
Dieta w przypadku zmian skórnych różnego typu powinna zawierać: tłuste gotowane mięsa, smażyć z umiarem bez panierki na słoninie a nie smalcu.
Ogólnie mięsa i podroby, żółtka bez limitu, można robić okresowe odpoczynki od jajek, orzechy, pestki słonecznika i dyni, olej kokosowy, wiórki kokosowe, warzywa najlepsze tego które rosną w klimacie w którym się mieszka, OWOCE KRAJOWE TE KTÓRE DOJRZAŁY W SŁOŃCU, BO TE EGZOTYCZNE Z DOJRZEWALNI NIE MAJĄ ENZYMÓW POMAGAJĄCYCH NAM W PRZEMIANACH METABOLICZNYCH I POBIERAJĄ JE OD NAS! Wtedy jest kicha, bo organizm jest zmuszony do większej pracy niż podczas trawienia dużo ciężej strawnych produktów niż owoce.
Wyjątkiem są owoce cytrusowe.

Wykluczyć mleczne łącznie z masłem, węglowodany rafinowane, wszystkie zboża. JEST TO WARUNEK BEZ KTÓREGO NIE BĘDZIE EFEKTÓW.

Mięso kupować surowe i gotować w domu. Poczuje się wtedy różnicę jak smakuje sklepowy boczek gotowany a ten ugotowany w domu. Rosoły wskazane z warzywami wrzucanymi do niego pół godziny przed końcem gotowania.
Wszystkie kremy z filtrem uv do kosza!  Bez prawidłowego poziomu witaminy D3 nie ma zdrowej skóry!  Zażywać kąpieli słonecznych bo niedobory witaminy D to brak energii, spadek libido,  depresja, nowotwory.

748 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-05-01 13:11:12)

Odp: Schudnę do wakacji!

Pewnie masz racje tongue
Ale za to mimo wszystko na twaarzy skora mi się bardzo poprawila - normalnie bylabym piekna, gdyby to było mozliwe big_smile big_smile

Wyglada na to, ze teraz przed okresem zamiast stadka malych pryszczy na twarzy wywala mi jeden wielki na d*** big_smile big_smile

Jakby nie było, zawsze jakas korzysc... tongue

749

Odp: Schudnę do wakacji!
Iceni napisał/a:

Wyglada na to, ze teraz przed okresem zamiast stadka malych pryszczy na twarzy wywala mi jeden wielki na d*** big_smile big_smile

Jakby nie było, zawsze jakas korzysc... tongue

Widocznie twój organizm uznał że tamtędy najefektywniej się oczyści he he smile
Korzyść jest napewno bo to miejsce którego nie odkrywasz w miejscach publicznych, a w domu to się możesz z czyrakiem na dupie chodzić i nic innym do tego smile Może nawet znalazłby się taki co ma taki fetysz wink

Top of the top roślinnych wspomagaczy oczyszczania to czosnek, cebula, czarna rzepa, rzodkiewka, chrzan, gorczyca.
Kilka z nich zawiera związki siarkowe które są bezkonkurencyjne w kategorii oczyszczanie.

750

Odp: Schudnę do wakacji!

Dziękuje za odzew Rumpel i Iceni!
Widzę, że ja nie umiem wymyślać sobie potraw po prostu... Najchętniej tak naprawdę jadłabym właśnie jogurty, twaróg, śmietanę, owsiankę na mleku... Czyli wszystko to co Rumpel kazał wykluczyć. Faktycznie przez te prawie dwa tygodnie jedzenia LC skóra swędziała zdecydowanie mniej, ale jadłam śmietanki i białe sery. Krem z filtrem 50 to u mnie podstawa, bo mam takie plamy na twarzy po słońcu, że wyglądam jak pantera! I libido! Cóż to jest libido? hehe już nie pamiętam nawet sad Cholera. Wszystko co robię w takim razie działa na szkodę dla mojego organizmu. Rumpel, jeśli znalazłbyś chwilę, napisz proszę przykładowe "potrawy" które mogłabym jeść. A skąd brać wapń jeśli nie z mleka??
Powiem szczerze, że jestem mocno podłamana stanem skóry. Najgorsze są ręce i nogi. Nogi jakoś przeżyję. Ale robi się coraz cieplej, a ja nie wiem czy wyjdę z domu w krótkim rękawie sad
I jeszcze jedno, podczas tych kilkunastu dni próby LC smażyłam na klarowanym maśle placuszki optymalne z jajek, twarogu i mąki. Nie mam pojęcia co miałabym jeść zamiast nich. Cebulę i czosnek uwielbiam! Najbardziej na chlebie z masłem wink

Przepraszam, że tak chaotycznie, ale dzieci mnie "osaczyły" a chcę napisać wszystko co mi się przypomina.

751

Odp: Schudnę do wakacji!
Mulein napisał/a:

Dziękuje za odzew Rumpel i Iceni!
Widzę, że ja nie umiem wymyślać sobie potraw po prostu... Najchętniej tak naprawdę jadłabym właśnie jogurty, twaróg, śmietanę, owsiankę na mleku... Czyli wszystko to co Rumpel kazał wykluczyć. Faktycznie przez te prawie dwa tygodnie jedzenia LC skóra swędziała zdecydowanie mniej, ale jadłam śmietanki i białe sery. Krem z filtrem 50 to u mnie podstawa, bo mam takie plamy na twarzy po słońcu, że wyglądam jak pantera! I libido! Cóż to jest libido? hehe już nie pamiętam nawet sad Cholera. Wszystko co robię w takim razie działa na szkodę dla mojego organizmu. Rumpel, jeśli znalazłbyś chwilę, napisz proszę przykładowe "potrawy" które mogłabym jeść. A skąd brać wapń jeśli nie z mleka??
Powiem szczerze, że jestem mocno podłamana stanem skóry. Najgorsze są ręce i nogi. Nogi jakoś przeżyję. Ale robi się coraz cieplej, a ja nie wiem czy wyjdę z domu w krótkim rękawie sad
I jeszcze jedno, podczas tych kilkunastu dni próby LC smażyłam na klarowanym maśle placuszki optymalne z jajek, twarogu i mąki. Nie mam pojęcia co miałabym jeść zamiast nich. Cebulę i czosnek uwielbiam! Najbardziej na chlebie z masłem wink

Przepraszam, że tak chaotycznie, ale dzieci mnie "osaczyły" a chcę napisać wszystko co mi się przypomina.

Żeby odpowiedzieć na twoje pytania potrzebuję spokojnej godziny żeby usiąść przed kompem i wyszczególnić wszystkie zagadnienia.
Wyjaśnię Ci wszystko w prosty sposób jutro.

Potwierdzam. Robiłaś do tej pory wiele przeciwko własnemu organizmowi. To nie jest twoja wina. Słuchałaś lekarzy i oszołomów z massmediów i było tak że wiódł ślepy kulawego...

752

Odp: Schudnę do wakacji!

Rumpel, zdaje sobie sprawe, ze prosze Cie o poswiecanie wolnego czasu ale naprawde czuje ze potrzebuje żeby ktoś mi pomógł wystartować, od czegoś zacząć. Bardzo proszę o jakąś listę produktów które mogę jeść czy potraw. Przynajmniej na początek, potem jak już się wciągnę będzie mi łatwiej. Powiem szczerze, że wykluczenie zarówno nabiału jak i zbóż mnie przeraża, ale to co dzieję się na mojej skórze przeraża mnie zdecydowanie bardziej.
Co do wit D, czy mogę ją suplementować? W jakiej ilości??
Czy mogę pić jakieś zioła karmiąc piersią??

753

Odp: Schudnę do wakacji!

A w jakim wieku jest teraz twoje dziecko? Czy możesz jeść już wszystko, czy ze względu na dziecko musisz unikać jakichś potraw?

754

Odp: Schudnę do wakacji!

Iceni, od dawna jem wszystko. Dziecko ma 13 mcy.

755 Ostatnio edytowany przez twisted87 (2015-05-04 09:01:43)

Odp: Schudnę do wakacji!

Ach ta motywacja, wytrwałość! sad

Tyle "dobrych rad", "specyfików" itp., a mimo to motywacja i wytrwałość to jedyne rzeczy, które mogą pomóc w walce z kg hmm
Ważę 61 - 63 kg przy wzroście 163 cm i źle mi z tą wagą. Najgorzej jest wtedy, kiedy idę na zakupy i widzę, że nie mieszczę się w ciuchy lub moje boczki i fałdki odznaczają się pod ubraniem. Wtedy jest mega dół, płacz i postanowienia... i na tym się kończy. I jeszcze moje nastawienie, że: "ja muszę", a nie "ja chcę" ćwiczyć, zdrowo się odżywiać itp.

Motywacjo przybądź do mnie!
sad

756 Ostatnio edytowany przez Rumpelstiltskin (2015-05-04 19:25:08)

Odp: Schudnę do wakacji!
Mulein napisał/a:

Dziękuje za odzew Rumpel i Iceni!
Widzę, że ja nie umiem wymyślać sobie potraw po prostu... Najchętniej tak naprawdę jadłabym właśnie jogurty, twaróg, śmietanę, owsiankę na mleku... Czyli wszystko to co Rumpel kazał wykluczyć. Faktycznie przez te prawie dwa tygodnie jedzenia LC skóra swędziała zdecydowanie mniej, ale jadłam śmietanki i białe sery. Krem z filtrem 50 to u mnie podstawa, bo mam takie plamy na twarzy po słońcu, że wyglądam jak pantera! I libido! Cóż to jest libido? hehe już nie pamiętam nawet sad Cholera. Wszystko co robię w takim razie działa na szkodę dla mojego organizmu. Rumpel, jeśli znalazłbyś chwilę, napisz proszę przykładowe "potrawy" które mogłabym jeść. A skąd brać wapń jeśli nie z mleka??
Powiem szczerze, że jestem mocno podłamana stanem skóry. Najgorsze są ręce i nogi. Nogi jakoś przeżyję. Ale robi się coraz cieplej, a ja nie wiem czy wyjdę z domu w krótkim rękawie sad
I jeszcze jedno, podczas tych kilkunastu dni próby LC smażyłam na klarowanym maśle placuszki optymalne z jajek, twarogu i mąki. Nie mam pojęcia co miałabym jeść zamiast nich. Cebulę i czosnek uwielbiam! Najbardziej na chlebie z masłem wink

Przepraszam, że tak chaotycznie, ale dzieci mnie "osaczyły" a chcę napisać wszystko co mi się przypomina.

Najchętniej jadłabyś to co wywołuje zmiany na twoje skórze bo to mechanizm znany od dawna. Apetyt na to co wywołuje chorobę nie jest niczym szczególnym. Obserwowałem to w wielu rodzajach schorzeń. Ci których uczulało białko mleka zachowywali się jak uzależnieni po jego odstawieniu. Ci z celiakią nie wyobrażali sobie życia bez chleba naszego powszedniego.

Po co chcesz suplementować wit D i płacić duże pieniądze za syntetyk kiedy wyjdziesz w kostiumie kąpielowym na pęłne słońce i twój organizm wytworzy (lekko licząc) 10 000 jm wit D NATURALNEJ.
Wit D jest hormonem o silnym działaniu przeciwzapalnym. To jest conditio sine qua non żeby powrócić do zdrowia.

Napisałem co możesz jeść a czego nie możesz. Posiłki masz z tego komponować sama wedle uznania.

Mięsa, podroby, jajka, ryby, orzechy, warzywa, owoce wszelkie ale najlepiej te z naszego klimatu.
Oliwa z oliwek, olej kokosowy, tłuszcze zwierzęce, ryb, olej lniany.
Najwięcej wit D syntetyzuje się w nawodnionej skórze z odbudowanym naturalnym płaszczem lipidowym.

Posiłki na LC mają być proste, pożywne. Czy to wymaga wielkiej fantazji zrobić jajka z majonezem na przykład groszkiem?

757

Odp: Schudnę do wakacji!
Mulein napisał/a:

Iceni, od dawna jem wszystko. Dziecko ma 13 mcy.

Mulein, to zrób sobie prosty gulasz - kup z kilogram wieprzowiny do duszenia, najlepiej tłustej, możesz też kupić chudsze mięso i kawałek słoniny oraz pół kilo wieprzowiny. Jeżeli będziesz używać słoniny wytop z niej tłuszcz najpierw (jak nie umiesz wytapiać smalcu ze słoniny, to kup kostkę gotowego, jest taniutki, pokrój słoninę w kosteczkę (możesz ją wcześniej zamrozić, będzie łatwiej pokroić) rzucasz tę kosteczkę na łyżkę rozgrzanego (ale nie za bardzo, tak tylko żeby ładnie pływał) smalcu i powoli wytapiasz smalec. Jak już skwarki zrobią się złociste (Uważaj, bo smalec bardzo pryska!)  to je wybierz z tłuszczu, a na powstałym tłuszczu obsmażasz szybciutko pokrojone w duża kostkę mięso (tak, żeby się mięso pościnało) wrzucasz na tłuszcz po kilka kawałków, obsmażasz tylko żeby się ścięło i przerzucasz do drugiego garnka. Jak obsmażysz całe mięso (może się w  tym czasie już dusić, będzie puszczać swój sok) dodajesz przyprawy - pieprz, ziele angielskie, listek laurowy, ziarna kolendry, gałkę muszkatołowa jak lubisz - lub inne, które lubisz i które pasują do pomidorów + dużo słodkiej suszonej papryki. Dusisz mięso na bardzo wolnym ogniu około 1,5 godziny po czym dodajesz główkę cebuli, jedną małą marchewkę, kawałek rzepy jeżeli lubisz (jak nie wiesz czy lubisz, to nie ryzykuj przy dużej ilości mięsa big_smile ) i dużo pokrojonej w grubą kostkę papryki kolorowej Tak ze 4 -6 oraz 1/3 do połowy brokuła. Solisz do smaku i dusisz wszystko razem aż warzywa będą miękkie.  Jak wszystko będzie gotowe zalewasz przecierem pomidorowym lub dodajesz koncentrat pomidorowy. Jeszcze raz smakujesz i ewentualnie doprawiasz.

Masz  gotowych 6 porcji.  bierzesz 6 miseczek i dzielisz to po równo, do jednej wybierając brokuła.  pozostałe 5 porcji przekładasz do torebek i zamrażasz. masz 5 porcji z zawartością około 50g białka. Ponieważ nie ma sensu mrozić warzyw i zajmować miejsca w zamrażarce dlatego w gulaszu są tylko warzywa nadające smak. Kiedy masz ochotę na obiad wrzucasz na patelnię jakieś szybkie warzywa i podduszasz  (groszek, fasolka szparagowa, brokuł, cukinia, jarmuż, więcej papryki, kawałki dyni itp - w dowolnych proporcjach) kiedy warzywa są gotowe  dokładasz gulasz, doprowadzasz do wrzenia, doprawiasz i masz obiad w 20 minut.

Ponieważ mięso przyrządza się długo lepiej robić je w większych porcjach i mrozić.

Jeżeli nie chcesz robić od razu dużo, możesz zacząć oczywiście od 2-3 porcji - jedną porcję robi się trudno, bo łatwo przypalić tongue

Druga to potrawka z kurczaka a la flaczki - jednego dnia pieczesz kurczaka i zjadasz co lubisz z niego, to co zostaje obierasz i kroisz w paseczki (skórki też!). Zamrażasz na potem. Jak znów chcesz szybkiego obiadu nastawiasz wrzątek, wrzucasz kilka krążków pora, trochę tartej marchewki i ze 2 listki pietruszki.  jak się podgotuje dorzucasz mięso z kurczaka doprawiasz pieprzem, papryką i spora ilością gałki muszkatołowej. Masz zupę a la flaczki. Bardzo rozgrzewająca.

758

Odp: Schudnę do wakacji!
Rumpelstiltskin napisał/a:
Mulein napisał/a:

Dziękuje za odzew Rumpel i Iceni!
Widzę, że ja nie umiem wymyślać sobie potraw po prostu... Najchętniej tak naprawdę jadłabym właśnie jogurty, twaróg, śmietanę, owsiankę na mleku... Czyli wszystko to co Rumpel kazał wykluczyć. Faktycznie przez te prawie dwa tygodnie jedzenia LC skóra swędziała zdecydowanie mniej, ale jadłam śmietanki i białe sery. Krem z filtrem 50 to u mnie podstawa, bo mam takie plamy na twarzy po słońcu, że wyglądam jak pantera! I libido! Cóż to jest libido? hehe już nie pamiętam nawet sad Cholera. Wszystko co robię w takim razie działa na szkodę dla mojego organizmu. Rumpel, jeśli znalazłbyś chwilę, napisz proszę przykładowe "potrawy" które mogłabym jeść. A skąd brać wapń jeśli nie z mleka??
Powiem szczerze, że jestem mocno podłamana stanem skóry. Najgorsze są ręce i nogi. Nogi jakoś przeżyję. Ale robi się coraz cieplej, a ja nie wiem czy wyjdę z domu w krótkim rękawie sad
I jeszcze jedno, podczas tych kilkunastu dni próby LC smażyłam na klarowanym maśle placuszki optymalne z jajek, twarogu i mąki. Nie mam pojęcia co miałabym jeść zamiast nich. Cebulę i czosnek uwielbiam! Najbardziej na chlebie z masłem wink

Przepraszam, że tak chaotycznie, ale dzieci mnie "osaczyły" a chcę napisać wszystko co mi się przypomina.

Żeby odpowiedzieć na twoje pytania potrzebuję spokojnej godziny żeby usiąść przed kompem i wyszczególnić wszystkie zagadnienia.
Wyjaśnię Ci wszystko w prosty sposób jutro.

Potwierdzam. Robiłaś do tej pory wiele przeciwko własnemu organizmowi. To nie jest twoja wina. Słuchałaś lekarzy i oszołomów z massmediów i było tak że wiódł ślepy kulawego...

Rumpel bardzo zaciekawiłeś mnie tymi zagadnieniami! Jeśli mógłbyś wyjaśnić je tak jak napisałeś - w prosty sposób byłabym wdzięczna smile

759

Odp: Schudnę do wakacji!

Iceni dziękuję!!! Skorzystam z przepisów na pewno :* Wiem, że muszę poszperać za przepisami, pomyśleć nad zestawami. Ale jak człowiek prawie czterdzieści lat uczył się pewnego rodzaju kuchni to strasznie ciężko wymyślać inne rzeczy, a jeszcze trudniej przekonać siebie, że są dobre i służą bardziej niż te jedzone wcześniej.

Rumpel, jak myślisz co bardziej mi szkodzi nabiał, czy zboża? Czy powinnam pić kawę??

Wiele lat temu byłam u pewnej "znachorki" i ona wtedy powiedziała, żebym wykluczyła z diety kakao, śledzie i ocet.

Dziś zapytałam moją dermatolog czy dieta może mi pomóc, a ona na to, że bardziej na zasadzie placebo, bo naukowo nie zostało to udowodnione.

760

Odp: Schudnę do wakacji!
Mulein napisał/a:

Rumpel bardzo zaciekawiłeś mnie tymi zagadnieniami! Jeśli mógłbyś wyjaśnić je tak jak napisałeś - w prosty sposób byłabym wdzięczna smile

To dopiero w czwartek. Dziś już idę spać smile Dobranoc pchły na noc smile

761

Odp: Schudnę do wakacji!

Ja biorę te antybiotyki na helico. Czuję się po nich raczej słabo. Jakbym grypę miał. Jeszcze tydzień czasu i potem na sprawdzenie, czy dziadostwo utłuczone. W weekend pofolgowałem:)

762

Odp: Schudnę do wakacji!
Mulein napisał/a:

Rumpel, jak myślisz co bardziej mi szkodzi nabiał, czy zboża?

Wiele lat temu byłam u pewnej "znachorki" i ona wtedy powiedziała, żebym wykluczyła z diety kakao, śledzie i ocet.

Dziś zapytałam moją dermatolog czy dieta może mi pomóc, a ona na to, że bardziej na zasadzie placebo, bo naukowo nie zostało to udowodnione.

Ręce opadają he he smile

763

Odp: Schudnę do wakacji!
M?rtainn napisał/a:

Ja biorę te antybiotyki na helico. Czuję się po nich raczej słabo. Jakbym grypę miał. Jeszcze tydzień czasu i potem na sprawdzenie, czy dziadostwo utłuczone. W weekend pofolgowałem:)

A co myślałeś że Ci antybiotyk sił doda?  smile

Miałeś dwa wyjścia - albo długie przywracanie prawidłowego składu mikroflory, która poradziłaby sobie z helico, albo antybiotyki.
Po antybiotykach i tak musisz doprowadzić do odbudowy prawidłowej mikroflory bo bez tego pełnego zdrowia nie odzyskasz.

764

Odp: Schudnę do wakacji!

Wiem, że będę musiał. Mam w piwnicy sporo kiszonek jeszcze, a w zamrażarce grzybka kefirowego. Trzeba go do życia przywrócić. Czy całkowicie olać produkty mleczne, nawet fermentowane.

765

Odp: Schudnę do wakacji!
M?rtainn napisał/a:

Wiem, że będę musiał. Mam w piwnicy sporo kiszonek jeszcze, a w zamrażarce grzybka kefirowego. Trzeba go do życia przywrócić. Czy całkowicie olać produkty mleczne, nawet fermentowane.

Jeśli nie przepadasz za mlecznymi to olać. Bakterie kwasu mlekowego z kieszonek zrobią swoje.

766 Ostatnio edytowany przez Fahkir (2015-05-05 10:16:17)

Odp: Schudnę do wakacji!

Iceni - zrobilem ten test, ktory mi proponowalas. Rano, przed sniadaniem wypilem szklanke wody z wycisnieta cala cytryna i nic. Nie czulem sie zle, nawet mnie to troche orzezwilo.
Bylem wczora u lekarza i facet zalecil mi zmiane diety na badziej urozmaicona, mam ograniczc spozywanie jajek do max 3 w tygodniu (normalnie jadam okolo 40-50jaj w tygodniu), spozywanie miesa ograniczyc do 3 razy w tygodniu i nie jadac krwistej wolowiny i jagnieciny, maxymalnie jedna szklanka mleka dziennie. Mam jesc codziennie ryz, albo kasze i co najmniej 5 owocow dziennie.
Lekarz powiedzial, ze moje problemy z bolem zoladka zapewne sa spowodowane brakiem blonnika w diecie i zbyt duza iloscia miesa, ktore podobno wywoluje nowotwory i miazdzyce (?!). Za miesiac mam przyjsc na wizyte kontrolna.
Teraz juz sam nie wiem, bo z natury jestem miesozerca, po prostu lubie mieso a najlepiej surowa wolowine, warzyw i owocow natomiast jem bardzo malo. Moze po prostu wyeliminuje calkowicie mleko krowie ze swojej diety i zastapie je np mlekiem z migdalow?

767

Odp: Schudnę do wakacji!

Zmień lekarza;)

768

Odp: Schudnę do wakacji!
Fahkir napisał/a:

Iceni - zrobilem ten test, ktory mi proponowalas. Rano, przed sniadaniem wypilem szklanke wody z wycisnieta cala cytryna i nic. Nie czulem sie zle, nawet mnie to troche orzezwilo.
Bylem wczora u lekarza i facet zalecil mi zmiane diety na badziej urozmaicona, mam ograniczc spozywanie jajek do max 3 w tygodniu (normalnie jadam okolo 40-50jaj w tygodniu), spozywanie miesa ograniczyc do 3 razy w tygodniu i nie jadac krwistej wolowiny i jagnieciny, maxymalnie jedna szklanka mleka dziennie. Mam jesc codziennie ryz, albo kasze i co najmniej 5 owocow dziennie.
Lekarz powiedzial, ze moje problemy z bolem zoladka zapewne sa spowodowane brakiem blonnika w diecie i zbyt duza iloscia miesa, ktore podobno wywoluje nowotwory i miazdzyce (?!). Za miesiac mam przyjsc na wizyte kontrolna.
Teraz juz sam nie wiem, bo z natury jestem miesozerca, po prostu lubie mieso a najlepiej surowa wolowine, warzyw i owocow natomiast jem bardzo malo. Moze po prostu wyeliminuje calkowicie mleko krowie ze swojej diety i zastapie je np mlekiem z migdalow?

Mleko migdalowe... jak lubisz smak drewna to polecam wink
kupilam, zaplacilam 3e za litr i wylalam do zlewu. Jak dla mnie nie do przelkniecia

769

Odp: Schudnę do wakacji!
Fahkir napisał/a:

Iceni - zrobilem ten test, ktory mi proponowalas. Rano, przed sniadaniem wypilem szklanke wody z wycisnieta cala cytryna i nic. Nie czulem sie zle, nawet mnie to troche orzezwilo.
Bylem wczora u lekarza i facet zalecil mi zmiane diety na badziej urozmaicona, mam ograniczc spozywanie jajek do max 3 w tygodniu (normalnie jadam okolo 40-50jaj w tygodniu), spozywanie miesa ograniczyc do 3 razy w tygodniu i nie jadac krwistej wolowiny i jagnieciny, maxymalnie jedna szklanka mleka dziennie. Mam jesc codziennie ryz, albo kasze i co najmniej 5 owocow dziennie.
Lekarz powiedzial, ze moje problemy z bolem zoladka zapewne sa spowodowane brakiem blonnika w diecie i zbyt duza iloscia miesa, ktore podobno wywoluje nowotwory i miazdzyce (?!). Za miesiac mam przyjsc na wizyte kontrolna.
Teraz juz sam nie wiem, bo z natury jestem miesozerca, po prostu lubie mieso a najlepiej surowa wolowine, warzyw i owocow natomiast jem bardzo malo. Moze po prostu wyeliminuje calkowicie mleko krowie ze swojej diety i zastapie je np mlekiem z migdalow?

Jeżeli po soku z cytryny nic ci nie jest to dobrze, to znaczy, ze zoladek masz zdrowy.

Zacznij od wyeliminowania mleka.  Oczywiscie mozesz je zastapic jakims substytutem mleka. Owocow jesc zupelnie nie musisz, ale warzyw troche tak. Przede wszystkim liscie. Salate, kapuste, botwine. 

Przed jedzeniem wypijaj pol szkl. wody z 2-3 lyzkami octu jablkowego - to zwiekszy kwasowosc zoladka, ulatwi trawienie bialka i odciazy uklad pokarmowy. Nadmiar laktozy mogl oslabic twoje jelita i wchlanianie - kup sobie zestaw witamin i je lykaj.

Jeżeli twoje problemy wynikaja tylko z nadmiaru meka to po miesiscu bez powinno być znacznie lepiej.

770

Odp: Schudnę do wakacji!

A ja chyba wchodzę w głębszą ketoze bo mnie nosi smile Na śniadanie wypiłem 15 żółtek z dwoma łyżkami oleju kokosowego. Trzymało mnie do południa. Jadę na surowiźnie a organizm pali ketony jak głupi.
Samopoczucie super, umysł się rozjaśnił, mózg na ketonach funkcjonuje lepiej i wydajniej. 11 godzin non stop chodziłem jak nakręcony. Normalnie to padałbym na ryj a tu świeży jak poranna rosa wink

771

Odp: Schudnę do wakacji!

Wracam do keto. Z węglami jestem non stop głodny i zawalam dietę.

772 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-05-06 18:14:28)

Odp: Schudnę do wakacji!

Kurcze, chyba też muszę się na same żółtka przerzucić, bo całe jajka mnie za bardzo zapychają. Żółtko się da na surowo, z białkiem już muszę gotować. A tak, to bym sobie w pracy mogła tak 6 wciągnąć. To jest myśl tongue zwłaszcza, że w sklepie obok są niebywale tanie jajka (Nie wiem jak w PL, ale w UK rozmiar ma znaczenie tongue jajka typu L są strasznie drogie, M już znacznie tanie, S w ogóle nie ma w sprzedaży, to są jajka przemysłowe. Natomiast u nas w Sainsbury's są jajka "mix size" czyli co się trafi i kosztują 85p, czyli połowę ceny L )

((ostatnio sobie robiłam kawę-adwokatkę na żółtkach z ksylitolem - pycha!))

(((No ja mam za sobą pierwszy miesiąc całutki na keto - nie wybiłam się nawet na jeden dzień tongue )))

((((Ale ja zauważyłam, ze czasem odrzuca mnie od białka - ostatnio miałam taki dwudniowy wstręt jak przesadziłam ze smażonym (a dokładniej z grillowanym) boczkiem tongue) dwa dni mi się potem jeść nie chciało, byłam tylko na kawie i warzywach big_smile nie daję rady teraz zjeść ponad 100g białka tak jak na początku - po 3 kotlecie mam wrażenie, że się porzygam big_smile - w ogóle nie jem chleba ani nic takiego, tylko tej nieszczęsnej kawy ze śmietanką nie mogę się pozbyć  ))))

773

Odp: Schudnę do wakacji!
Iceni napisał/a:

Kurcze, chyba też muszę się na same żółtka przerzucić, bo całe jajka mnie za bardzo zapychają. Żółtko się da na surowo, z białkiem już muszę gotować. A tak, to bym sobie w pracy mogła tak 6 wciągnąć. To jest myśl tongue zwłaszcza, że w sklepie obok są niebywale tanie jajka (Nie wiem jak w PL, ale w UK rozmiar ma znaczenie tongue

Ale ja zauważyłam, ze czasem odrzuca mnie od białka - ostatnio miałam taki dwudniowy wstręt jak przesadziłam ze smażonym (a dokładniej z grillowanym) boczkiem tongue) dwa dni mi się potem jeść nie chciało, byłam tylko na kawie i warzywach big_smile nie daję rady teraz zjeść ponad 100g białka tak jak na początku - po 3 kotlecie mam wrażenie, że się porzygam big_smile

Mogą być całe surowe jaja ale trzeba je dokładnie zmiksować żeby rozbić awidynę, która wiąże biotynę, ważną dla zdrowia witaminę z grupy B.

Jeśli masz problem z większą ilością białka to zmniejsz ilość tłuszczu. Nie sugeruj się tym co pisze Kwaśniewski. O niektórych rzeczach pisze mądrze ale zdarza mu się fantazjować. Na LC ilość białka powinna być około 1,5 grama na kilogram tzw masy należnej.  To jest minimum przy tak małej ilości węglowodanów.
Nikt nie bawi się w dokładne wyliczanki tak jak w przypadku diety Kwaśniewskiego. Gepard nie napierdziela z kalkulatorem po savannie tylko je na wyczucie.

774

Odp: Schudnę do wakacji!
M?rtainn napisał/a:

Wracam do keto. Z węglami jestem non stop głodny i zawalam dietę.

Za wcześnie. Najpierw zakończ antybiotykoterapię i przez kilka tygodni ciągnij umiarkowaną niskowęglowodanową.

775

Odp: Schudnę do wakacji!

Ja też chciałabym.... zdecydowałam, że będę jeździć na rowerze...tylko roweru brak:) Dobrze, że są miejskie na ulicy:) Nienawidzę biegać, ale jak Ty w miare lubisz to polecam bo to podobno najszybszy sposób na schudnięcie! Zastanawiam się jeszcze nad Nordic Walking, ktoś schudnął po tym?

776

Odp: Schudnę do wakacji!
Rumpelstiltskin napisał/a:
Iceni napisał/a:

Kurcze, chyba też muszę się na same żółtka przerzucić, bo całe jajka mnie za bardzo zapychają. Żółtko się da na surowo, z białkiem już muszę gotować. A tak, to bym sobie w pracy mogła tak 6 wciągnąć. To jest myśl tongue zwłaszcza, że w sklepie obok są niebywale tanie jajka (Nie wiem jak w PL, ale w UK rozmiar ma znaczenie tongue

Ale ja zauważyłam, ze czasem odrzuca mnie od białka - ostatnio miałam taki dwudniowy wstręt jak przesadziłam ze smażonym (a dokładniej z grillowanym) boczkiem tongue) dwa dni mi się potem jeść nie chciało, byłam tylko na kawie i warzywach big_smile nie daję rady teraz zjeść ponad 100g białka tak jak na początku - po 3 kotlecie mam wrażenie, że się porzygam big_smile

Mogą być całe surowe jaja ale trzeba je dokładnie zmiksować żeby rozbić awidynę, która wiąże biotynę, ważną dla zdrowia witaminę z grupy B.

Jeśli masz problem z większą ilością białka to zmniejsz ilość tłuszczu. Nie sugeruj się tym co pisze Kwaśniewski. O niektórych rzeczach pisze mądrze ale zdarza mu się fantazjować. Na LC ilość białka powinna być około 1,5 grama na kilogram tzw masy należnej.  To jest minimum przy tak małej ilości węglowodanów.
Nikt nie bawi się w dokładne wyliczanki tak jak w przypadku diety Kwaśniewskiego. Gepard nie napierdziela z kalkulatorem po savannie tylko je na wyczucie.

Nie sugeruję się Kwaśniewskim, jem teraz na czuja, nawet nie liczę i nie ważę. Tzn potrafię mniej więcej ocenić ile białka wciągam i właśnie to 1,5g to u mnie oznacza około 100g białka - wcześniej bez większego trudu mogłam wciągnąć i 150, teraz przy 100 jestem najedzona, a jak parę dni pojem więcej, to potem mnie odrzuca.

Inna sprawa, ze ostatnio mi się prawie wcale nie chce jeść, głodna się robię po około dobie nie jedzenia.

Ciekawe z tymi jajkami - słyszałam, ze się nie powinno surowych białek jeść, ale nie wiedziałam, ze miksowanie też pomaga - znaczy jak ubiję białko na sztywna pianę to już będzie ok na surowo? czy trzeba to miksować razem z żółtkiem?

777

Odp: Schudnę do wakacji!
Iceni napisał/a:

jem teraz na czuja, nawet nie liczę i nie ważę. Tzn potrafię mniej więcej ocenić ile białka wciągam i właśnie to 1,5g to u mnie oznacza około 100g białka - wcześniej bez większego trudu mogłam wciągnąć i 150, teraz przy 100 jestem najedzona, a jak parę dni pojem więcej, to potem mnie odrzuca.

Inna sprawa, ze ostatnio mi się prawie wcale nie chce jeść, głodna się robię po około dobie nie jedzenia.

Ciekawe z tymi jajkami - słyszałam, ze się nie powinno surowych białek jeść, ale nie wiedziałam, ze miksowanie też pomaga - znaczy jak ubiję białko na sztywna pianę to już będzie ok na surowo? czy trzeba to miksować razem z żółtkiem?

100 gramów białka w zupełności wystarczy.

Dobowa przerwa między posiłkami oznacza że coś jest nie halo.

Można oddzielić białka od żółtek i mocniej zmiksować białka a potem dodać je do lekko utartych żółtek. Miksowanie a nawet długie ucieranie rozbija cząsteczki awidyny, przez co w dużej mierze traci ona zdolność wiązania biotyny.
Możesz też po prostu odzielać białka i dodawać je do mielonego albo robić bezy wink

778 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-05-07 21:58:20)

Odp: Schudnę do wakacji!
Fahkir napisał/a:

Iceni - zrobilem ten test, ktory mi proponowalas. Rano, przed sniadaniem wypilem szklanke wody z wycisnieta cala cytryna i nic. Nie czulem sie zle, nawet mnie to troche orzezwilo.
Bylem wczora u lekarza i facet zalecil mi zmiane diety na badziej urozmaicona, mam ograniczc spozywanie jajek do max 3 w tygodniu (normalnie jadam okolo 40-50jaj w tygodniu), spozywanie miesa ograniczyc do 3 razy w tygodniu i nie jadac krwistej wolowiny i jagnieciny, maxymalnie jedna szklanka mleka dziennie. Mam jesc codziennie ryz, albo kasze i co najmniej 5 owocow dziennie.
Lekarz powiedzial, ze moje problemy z bolem zoladka zapewne sa spowodowane brakiem blonnika w diecie i zbyt duza iloscia miesa, ktore podobno wywoluje nowotwory i miazdzyce (?!). Za miesiac mam przyjsc na wizyte kontrolna.
Teraz juz sam nie wiem, bo z natury jestem miesozerca, po prostu lubie mieso a najlepiej surowa wolowine, warzyw i owocow natomiast jem bardzo malo. Moze po prostu wyeliminuje calkowicie mleko krowie ze swojej diety i zastapie je np mlekiem z migdalow?

A co on chce od jajek? 3 jajka? Jajka są zdrowe i jeśli nie masz na nie alergii to możesz jeść i 50, ja jem różnie ale zdarza się że zjem dziennie 5-6 jajek, krwiste mięso też jest zdrowe.

5 owoców? To już jest w ogóle totalna bzdura

Mięso powoduje miażdżyce? Prędzej te 5 owoców ją spowoduje niż mięso hmm

Jedz tak jak jesz, dołóż do tego błonnik w postaci nie owoców, a pełnoziarnistych produktów oraz warzyw, bo rzeczywiście błonnik Ci się przyda, ale moim zdaniem jajka i mięso jedz sobie dalej.



Moja mama walczyła z helikopterami kilkukrotnie i z tego co wiem dalej je ma.

779

Odp: Schudnę do wakacji!

Rumpel, tak się przypominam nieśmiało.... smile

Co do diety to bez wyrzeczeń mogę sie pozbyć zbóż wszelakich, ale całego nabiału nie dam rady z dnia na dzień. Zauważyłam tylko, że kawa ze śmietanką służy mi bardziej niż kawa z mlekiem.

Iceni, fajnie, że napisałaś o tym dniu na samych warzywach. Ja myślałam, że obowiązkowo trzeba zjeść określoną ilość wszystkich składników i dlatego to smażone mi się przejadło. Jadłam na siłę, jak widać niepotrzebnie.

780

Odp: Schudnę do wakacji!
Mulein napisał/a:

Rumpel, tak się przypominam nieśmiało.... smile

Co do diety to bez wyrzeczeń mogę sie pozbyć zbóż wszelakich, ale całego nabiału nie dam rady z dnia na dzień. Zauważyłam tylko, że kawa ze śmietanką służy mi bardziej niż kawa z mlekiem.

Iceni, fajnie, że napisałaś o tym dniu na samych warzywach. Ja myślałam, że obowiązkowo trzeba zjeść określoną ilość wszystkich składników i dlatego to smażone mi się przejadło. Jadłam na siłę, jak widać niepotrzebnie.

Ciągnie Cię do mleczka jak pszczołę do miodu.
Niestety w twoim przypadku tak jak i w większości podobnych, nie będzie efektów bez eliminacji nawet śladowych ilości produktów mlecznych. Jeśli nie dajesz rady od razu to eliminuj je powoli.
Albo przyjdzie czas że dojrzejesz do decyzji co jest ważniejsze albo nie i uznasz że ważniejsza kawa ze śmietanką niż zdrowa skóra.
Takie jest prawo dżungli.

W reakcji alergicznej to jest jeden pies czy to będzie pół kilograma sera czy 10 ml śmietanki.

Powtarzam raz jeszcze - to nie apteka. Na LC jemy do syta a nie na siłę. Objętościowo je się mniej ponieważ duża ilość składników odżywczych jest skondensowana w mniejszej ilości jedzenia niż w przypadku żywienia wysokowęglowodanowego, które jest odżywianiem dla bydlątek a nie dla człowieka i dlatego prowadzi do chorób.

Posty [ 716 do 780 z 1 709 ]

Strony Poprzednia 1 … 10 11 12 13 14 … 27 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026