netkobietyWszystkie działy
Medycyna naturalna - zioła, zdrowe odżywianie, diety

Schudnę do wakacji!

1 708 odpowiedzi193 762 wyświetleniazałożony przez maoam6, 06.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.


Strony Poprzednia 1 … 9 10 11 12 13 … 27 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 651 do 715 z 1 709 ]

651

Odp: Schudnę do wakacji!

Kolejny dzień diety. Czuję się bardzo dobrze i jakoś tak... radośnie smile Super, że nie trzeba w kółko jeść! Zaglądam do pełnej lodówki i myślę sobie po co tego tyle skoro jem trzy posiłki zamiast sześciu.

Kiedyś wydawało mi się, że nie mogę żyć bez chleba, ciastek i bułeczek, a dziś nawet przez myśl mi chleb nie przeszedł jak szykowałam śniadanie. Wybaczcie, że się tak ekscytuję, ale nie spodziewałam się takiego samopoczucia hehe wink

Mam pytanie do dziewczyn, używanie czegoś ujędrniającego do ciała? Nie chciałabym efektu diety w postaci wiszącej na brzuchu skóry.

652

Odp: Schudnę do wakacji!

A facet może odpowiedzieć?:P
Bo używam. Dwóch kremów. Eveline SlimExtreme 3d z efektem rozgrzewającym. I do tego jeszcze Dove Summer Glow Deep Care.

653 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-04-15 11:28:51)

Odp: Schudnę do wakacji!

Wydaje mi sie, ze to radosne uczucie to wynik wchodzenia w ketoze. Ja sie czulam przez pierwszy tydzien jak na lekkim haju big_smile

Nie uzywam kremow, bo mam dosc wrazliwa skore na chemie i te, na ktore mnie stac bardziej szkodza niz pomagaja, a na te, ktore naprawde pomagaja mnie nie stac tongue A w kategorii posredniej nie chce mi sie szukac big_smile

Stosuje natomiast masaze kawą, solą, solą+oliwą lub kokosem i tego typu domowe zabiegi.

Z drugiej strony nie przykladam za bardzo do tego wagi, bo przy mojej nadwadze to mi skora sflaczeje tak czy inaczej. Cudow nie ma big_smile Bardziej niz o brzuch martwie sie o ramiona - no ale coz - jakac kara za wlasna glupote musi byc tongue

A, Mulein, pytalas jeszcze o te ciasta - w sumie przez te 2 miesiace nie zdarzyla mi sie jakas wieksza ciastowa impreza, a jak mialam spotkanie z kolezanka, to po prostu kawalek ciasta zjadlam - jeden kawalek nie ma wiekszego znaczenia, a nie musialam sie tlumaczyc.

A teraz wciskam kit, ze mam problemy z cukrem (bo w sumie to mam big_smile ) i mi lekarz zalecil diete bezcukrowa zeby sprawdzic co sie dzieje. Samo wspomnienie o podejrzeniu cukrzycy dziala na 99% ludzi i nikt na ciastko nie namawia.

A cos takiego latwo odkrecic, bo potem wystarczy powiedziec, ze to tylko lekarz byl nadgorliwy big_smile

654

Odp: Schudnę do wakacji!
M?rtainn napisał/a:

Bo używam. Dwóch kremów. Eveline SlimExtreme 3d z efektem rozgrzewającym. I do tego jeszcze Dove Summer Glow Deep Care.

Tego z Eveline też używałam, ale nie pamiętam efektów lol Teraz szukam jakiegoś właśnie, bo póki co używam zwykłego ujędrniającego z nivea.

655

Odp: Schudnę do wakacji!

Robcie sobie masaze sola - co prawda trzeba dlugo skore przyzwyczajac do takiej "tortury" ale nic nie daje skorze takiej gladkosci. Na jedrnosc wplywa polowicznie - wplywa glownie na nawodnienie skory i gladkosc. No a jest tanie jak ... sol big_smile

656 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-04-15 11:33:05)

Odp: Schudnę do wakacji!

Powiem tak. Wodę wyciąga całkiem nieźle. Potem jeszcze kupiłem ten sam ale na rozstępy i tu niestety nie pomógł wcale;( Ale nawilżanie jest niezłe. Skóra jest bardzo fajna po tym. Ja straciłem póki co 17 cm i nic nie wisi:D
A zresztą. Co mi tam. Fota z wczoraj;)
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

657

Odp: Schudnę do wakacji!

No mnie sie tak fajnie tez brzuch wciagal, ale 10 lat temu big_smile
Teraz to sie okaze za pare miesiecy tongue

No ale juz efekt widac niezly wink

658

Odp: Schudnę do wakacji!

Nom, ale coś źle BF zmierzyłem ostatnio. Nie wiem pijany byłem czy co, bo jest ok. 20%. Sporo jeszcze:(

659

Odp: Schudnę do wakacji!
M?rtainn napisał/a:

Ilość białka jest ok, ale bym nie zwiększał, bo wbrew pozorom jak jest zbyt dużo białka to ketoza jest zaburzona, bo organizm zaczyna przerabiać białka na glukozę w procesie glukoneogenezy. Ja zwiększyłem liczbę węglowodanów do 100g. Wcześniej było w granicach 30g, ale miałem ogromne problemy ze snem. Byłem non stop rozbudzony i spałem po 3-4 godziny.

Glukoneogeneza z substratów niecukrowych to temat rzeka. Pewnie będzie nie raz okazja do niego wócić.
U mnie nie jest tak prosto bo łatwo wpadam w ketozę. Mój organizm po pięciu latach paleo na przemian z raw-paleo i lc woli ketony i wolne kwasy tłuszczowe wszędzie tam gdzie może je wykorzystać.
Dużo białka jem tylko dlatego że trudno byłoby mi już teraz zjeść dużo węglowodanów.

660

Odp: Schudnę do wakacji!

U mnie to natomiast kwestia trawienia. Póki jest na low carb, keto to jest ok. A jak tylko wprowadzam jakieś źródła węgli to zaczynają się problemy trawienne. Bulgotania, wzdęcia, bęben jak u słonia. Szczególnie negatywnie na mnie działają produkty zbożowe.

661 Ostatnio edytowany przez Rumpelstiltskin (2015-04-15 21:47:36)

Odp: Schudnę do wakacji!
M?rtainn napisał/a:

U mnie to natomiast kwestia trawienia. Póki jest na low carb, keto to jest ok. A jak tylko wprowadzam jakieś źródła węgli to zaczynają się problemy trawienne. Bulgotania, wzdęcia, bęben jak u słonia. Szczególnie negatywnie na mnie działają produkty zbożowe.

Nie jem zbóż. Mnóstwo mniejszych i większych dolegliwości ustępuje u większości ludzi którzy przestali jeść zboża.
Od większej ilości węgli mój organizm odzwyczaił się już dawno. Na widok słodyczy mnie mdli. smile
Kiedy zaczynałem LC ważyłem 78 kg. Po dwóch latach ważyłem 85 kg przy niższym poziomie tkanki tłuszczowej. Nigdy nie lubiłem ćwiczeń fizycznych. 7 kg mięśni zyskałem bez ćwiczeń po przejściu na LC. Nigdy bym w coś takiego nie uwierzył gdybym nie sprawdził na sobie. Dopiero po kilku latach przeczytałem że tak na LC jest.

662

Odp: Schudnę do wakacji!
Mulein napisał/a:

Mam pytanie do dziewczyn, używanie czegoś ujędrniającego do ciała? Nie chciałabym efektu diety w postaci wiszącej na brzuchu skóry.

Najlepszym sposobem na wiszaca skore jest pic duzo, duzo wody, i cwiczyc. Sama jak zaczelam sie odchudzac balam sie obwislych ramion, brzucha, ale na szczescie nic mi nie wisi, no poza cyckami wink ale teraz jeszcze zbije 4kg, i zaczynam inna diete, i wezme sie za cycki w koncu. tak naprawde jesli wiesz co i jak robic, i faktycznie chcesz sie za to wziac, wystarczy cwiczyc i nawadniac organizm.

U mnie cm leca w dol. Ostatnio wypilam chyba ostatni raz wode gazowana. To jakie mialam wzdecia, zatrzymanie metabolizmu to masakra... robilam wyniki jakies 3tyg temu i o dziwo, krew pobrana o 14, a wyniki wlasciwie ksiazkowe , w koncu. Cisnienie w normie, cukier ok 80, gdzie wczesniej cisnienie mi strasznie skakalo to w gore to w dol, cukier ponad 120. Ale to bylo wszystko przed dieta

663

Odp: Schudnę do wakacji!

Martainn, dzięki za odpowiedź big_smile Widziałam w drogeriach ten specyfik wyszczuplający. Jeśli mówisz, że działa to pewnie wypróbuję.

Iceni, sól jest świetna do masażu, wiem. Sama raz w tygodniu robię kąpiel w mocno zasolonej wodzie z solą z Morza Martwego. Mam problemy ze skórą i taka kąpiel działa na nią znakomicie.

Mery90, wody piję bardzo dużo. Gorzej z ćwiczeniami. Przy dwójce małych dzieci ciężko mi wygospodarować czas na "machanie rękami" wink A na jaką dietę chcesz przejść później?

664

Odp: Schudnę do wakacji!

Proszę bardzo. Jest niedrogi przede wszystkim to też jest jego spory plus.
Są takie psikadła faktycznie spalające dodatkowo tłuszcz, a raczej ułatawiające spalanie ale tylko w USA i niestety przy obecnym kursie $ wychodzą bardzo drogo, więc jeśli sobie ściągnę to na ostatni szlif a do niego daleko.
Rumpel no ja akurat lubię trening siłowy, a tak najbardziej to już typowo siłowy. Duży ciężar, mało powtórzeń. Miałem nawet dość dobre wyniki w tym, ale co z tego jak byłem otyły. No może nie taki typowy wieprz bo w ubraniu nawet tego specjalnie widać nie było, że ważyłem 115 kg przy 170cm wzrostu, ale po rozebraniu się to tragedia. Teraz ważę ponad 20kg mniej, a plecy tak samo szerokie, nie pospadały obwody w zasadzie nigdzie poza pasem. Ale wszystko zaczęło się od wyeliminowania węgli. Co najśmieszniejsze ja nawet ze znamymi kulturystami współpracowałem. Układali mi diety. Stosowałem się z religijnym zacięciem i nic to nie dawało. Dopiero jeden z nich mi wytłumaczył, że problem może tkwić w nietolerancjach i wtedy wbrew pozorom mimo zachowania deficytu kalorycznego można nie chudnąć, bo organizm nie radzi sobie z parcelacją składników. Ja wprowadziłem te węgle do 100g i to tylko w porze okołotreningowej, ale muszę szukać jakiegoś źródła bo niestety wróciły problemy trawienne. Zjadłem trochę makaronu (70g) i już jazda bez trzymanki. Więc źródła zbożowe out totalnie z diety i to na zawsze. Muszę szukać innego źródła albo wrócić na keto. ale jak piszę. Nie śpię wtedy za bardzo, a po przywróceniu węgli problemy ze snem się skończyły.

665

Odp: Schudnę do wakacji!

Mulein, dokladnie na czym ta dieta bedzie polegala nie powiem Ci, bo jeszcze dokladnie sie nie dopytywalam mojego M. Ale to bedzie typowe wysuszanie chyba, a pozniej wprowadzanie pomalu wegli. Tego sie boje, bo moj organizm odzwyczail sie od niektorych produktow, i od razu metabolizm mi sie zatrzymuje. Ale sie smieje, ze moj M. Jest moim trenerem i dietetykiem i wiem, ze jemu moge oddac swoje cialo, i bedzie tak jak tego oczekuje wink

666

Odp: Schudnę do wakacji!

Również walczę z kilkoma kilogramami. W Wakację jadę z chłopakiem do Egiptu i chciałabym wyglądać jak człowiek. Do tej pory biegałam (już drugi miesiąć), ale jednak nie potrafię po bieganiu odmówić sobię dobroci w celu uzupełnienia utraty kalorii i koło się zamyka wink

Nie poddaję się jednak, gdyż mimo moje słabości do łakoci widzę efekty tego biegania. Już w biodrach jest mnie trochę mniej smile

667

Odp: Schudnę do wakacji!
lilkamalina napisał/a:

Również walczę z kilkoma kilogramami. W Wakację jadę z chłopakiem do Egiptu i chciałabym wyglądać jak człowiek. Do tej pory biegałam (już drugi miesiąć), ale jednak nie potrafię po bieganiu odmówić sobię dobroci w celu uzupełnienia utraty kalorii i koło się zamyka wink

Nie poddaję się jednak, gdyż mimo moje słabości do łakoci widzę efekty tego biegania. Już w biodrach jest mnie trochę mniej smile

Podziwiam. Ja, gdybym po bieganiu zjadła coś kalorycznego, to zaraz miałabym doła, że na co mi to było big_smile Wiem, że to głupie, a ja sama nie potrafię się zdrowo odżywiać. A do biegania zmusić się nie mogę kompletnie!!!

668

Odp: Schudnę do wakacji!

A ja niestety musiałam przejść na dietę bo mimo częstych treningów poświąteczne zapasy zrobiły swoje i tak dziś dzień trzeci diety jajecznej.
O ile lubię jajka to jestem głodna niesamowicie i wiem wiem że robię głupio bo na tej diecie nie powinno sie intensywnie ćwiczyć ale mimo to dalej mam lekkie treningi dobrze że jeszcze tylko cztery dni i przejdę na dietę  nisko węglowodanową by utrzymać  spadek.

669

Odp: Schudnę do wakacji!

No ja od paru dni lecę LC z organiczeniem do 100g węgli. Już nie keto. No i wiele rzeczy się poprawiło. Przede wszystkim śpie normalnie. Siły trochę więcej. Ale węgle daję tylko po treningu. I tak sobie wymyśliłem, że w dni bez treningu będzie ograniczenie węgli do 30g.
Waga znów ruszyła w dół. Po dołożeniu węgli co ciekawej a więc i lekkim zwiększeniu kaloryczności, bo reszty diety nie zmieniałem.

670

Odp: Schudnę do wakacji!

podziwiam samozaparcie

671

Odp: Schudnę do wakacji!

Wiesz dla mnie diety niskowęglowe to nie problem bo ja się na nich dobrze czuję;) Natomiast ja miałem bardzo dużo do zrzucenia po latach zaniedbań i w końcu to staje i trzeba jakoś szokować organizm żeby leciało dalej.

672

Odp: Schudnę do wakacji!
M?rtainn napisał/a:

No ja od paru dni lecę LC z organiczeniem do 100g węgli. Już nie keto. No i wiele rzeczy się poprawiło. Przede wszystkim śpie normalnie.

Coś jest nie halo bo badania wykazały że na KD faza snu wolnofalowego (czyli tego podczas którego następuje najintensywniejsza regeneracja organizmu) jest intensywniejsza. Z tego co pisała Iceni wnioskuję że na nią ketoza wpływa pozytywnie. Na mnie też. Regeneracja organizmu na KD jest u mnie szybsza. Jeśli stare kontuzje dają mi się we znaki to kilka dni na ketozie sprawiają że wszystko mija. Niestety nie lubię zbytnio euforii jaka pojawia się przy głębszej ketozie. No i mnie wtedy nosi 20 godzin na dobę, jakbym miał reaktor atomowy w tyłku, na śniadanie wcinam 10-15 żółtek na maśle. Przy niskiej ketozie mam za to jajkowstręt przez tydzień albo dłużej i wcinam wtedy dużo mięcha. Na keto mam też cholerne smaki na pasztety i krwistą wątróbkę. wink

673

Odp: Schudnę do wakacji!

Powiem szczerze, że byłem tym zdziwiony. Bo kilka razy przechodziłem już ketozę i nigdy nie miałem takich problemów. Teraz do ładowania też nie miałem. Wszystko się po ładowaniu zaczęło. Spałem tylko 3-4 godziny, a poza tym byłem rozbudzony.

674

Odp: Schudnę do wakacji!

Ja zrezygnowałam z pieczywa tradycyjnego. Jem grahamowe wafle [są dostępne w biedronkach] z jakimś naturalnym serkiem. Uwielbiam zupy wiec masa warzyw, do tego pije dużo zielonej herbaty chociaż ją słodze. Unikam słodyczy, chyba że po treningu. Dwa razy w tygodniu chodzę na step w klubie po 1,5 godziny. Treningi na poziomie aerobowym. Do 40 minut po treningu daje sobie coś słodkiego najlepiej gorzka czekolada, to trenuje mój metabolizm. Uczy pobierania cukrów z krwi a nie wkładania ich w zapas.
Rewelacyjnym środkiem który niedawno odkryłam zwiększającym metabolizm jest proszek zasadowy. 3 razy na 30 minut przed posiłkiem zmniejsza łaknienie na słodycze wink Świetnie się rano po nim człowiek "czyści". Jednak sam proszek nic nie zdziała jak nie zmieni się swoich żywieniowych nawyków i nie wyeliminuje szkodliwych nałogów wink

675

Odp: Schudnę do wakacji!
M?rtainn napisał/a:

Powiem szczerze, że byłem tym zdziwiony. Bo kilka razy przechodziłem już ketozę i nigdy nie miałem takich problemów. Teraz do ładowania też nie miałem. Wszystko się po ładowaniu zaczęło. Spałem tylko 3-4 godziny, a poza tym byłem rozbudzony.

Zaburzenia rytmu dobowego to sprawka nie do końca dobrze działającej wątroby. Chyba ją trochę obciążałeś w przeszłości toksynami. Te ciemne plamy pod oczami także wskazują na wątrobę lub nerki, a w zasadzie nadnercza, które na KD muszą wydzielać większe ilości kortyzolu, który inicjuje glukoneogenezę z tłuszczu. To w wielkim skrócie. Poza tym trochę bałaganu w gospodarce hormonalnej. Dodanie węgli spowodowało wzrost poziomu melatoniny czego skutkiem jest lepszy sen. Zarówno melatonina jak i serotonina skacze po posiłkach będącymi mieszanką węgli, białka i tłuszczu z przewagą węglowodanów.
Przykro mi ale do zdrowia Ci jeszcze daleko. Teraz priorytetem powinna być wątroba. Czym ją tak załatwiłeś?

676

Odp: Schudnę do wakacji!
Rumpelstiltskin napisał/a:
M?rtainn napisał/a:

No ja od paru dni lecę LC z organiczeniem do 100g węgli. Już nie keto. No i wiele rzeczy się poprawiło. Przede wszystkim śpie normalnie.

Coś jest nie halo bo badania wykazały że na KD faza snu wolnofalowego (czyli tego podczas którego następuje najintensywniejsza regeneracja organizmu) jest intensywniejsza. Z tego co pisała Iceni wnioskuję że na nią ketoza wpływa pozytywnie. Na mnie też. Regeneracja organizmu na KD jest u mnie szybsza. Jeśli stare kontuzje dają mi się we znaki to kilka dni na ketozie sprawiają że wszystko mija. Niestety nie lubię zbytnio euforii jaka pojawia się przy głębszej ketozie. No i mnie wtedy nosi 20 godzin na dobę, jakbym miał reaktor atomowy w tyłku, na śniadanie wcinam 10-15 żółtek na maśle. Przy niskiej ketozie mam za to jajkowstręt przez tydzień albo dłużej i wcinam wtedy dużo mięcha. Na keto mam też cholerne smaki na pasztety i krwistą wątróbkę. wink

No po 3 miesiącach to nie będę jeszcze się zarzekać - kto wie, czy się jeszcze nie zmieni, ale póki co, to się czuję dobrze jak nigdy (tak średnio na ok. 30-40g wegli) i mnie się sen skrócił, owszem, ale raczej nieznacznie - ale budzę się przed budzikiem big_smile właściwie mogłabym budzik wyrzucić, bo nie jest mi potrzebny big_smile chodzę spoać tak samo, śpię normalnie, jedynie budzęsię o jakąś godzinę wcześniej.

Póki co, jest ok wink

677

Odp: Schudnę do wakacji!

Rumpel napiszę może tak "BARDZO niezdrowy tryb życia".

678

Odp: Schudnę do wakacji!
M?rtainn napisał/a:

Rumpel napiszę może tak "BARDZO niezdrowy tryb życia".

Ok. Mało istotne na chwilę obecną czym ją załatwiłeś. Ważne co teraz zrobić. Więcej holiny w diecie bardzo by się przydało. Kilka żółtek na miękko codziennie powinno załatwić sprawę. Rano obierz tylko ze skórki cytrynę i zjedz całą na czczo. Po czymś takim możesz bez obaw jeść obfite śniadanie. To będzie stymulować trzustkę do wydzielania prawidłowej ilości enzymów a nie insuliny. Trawienie będzie lepsze co odciąży nieco wątrobę. Nie wiem czy CKD to teraz dobry pomysł. Lepiej na jakiś czas pozostać przy LC z umiarkowaną ilością węglowodanów.

679

Odp: Schudnę do wakacji!
Iceni napisał/a:

No po 3 miesiącach to nie będę jeszcze się zarzekać - kto wie, czy się jeszcze nie zmieni, ale póki co, to się czuję dobrze jak nigdy (tak średnio na ok. 30-40g wegli) i mnie się sen skrócił, owszem, ale raczej nieznacznie - ale budzę się przed budzikiem big_smile właściwie mogłabym budzik wyrzucić, bo nie jest mi potrzebny big_smile chodzę spoać tak samo, śpię normalnie, jedynie budzęsię o jakąś godzinę wcześniej.

Póki co, jest ok wink

Trzy miesiące to długo smile Ketoza wywołuje lekki haj więc trzeba uważać, ale też nie ma co być przesadnie ostrożnym. W końcu aż do neolitu byliśmy białko i tłuszczożercami smile To jest prawidłowe odżywianie dla człowieka.

Cholera. Przymierzam się do tego żeby zamówić i przeczytać ''Pierwotne ciało, pierwotny umysł'' Nory Gedgaudas ale ciągle zapominam. Czytałaś?

680

Odp: Schudnę do wakacji!

Nie, ja mało książek o odżywianiu czytałam.

681

Odp: Schudnę do wakacji!

Rumpel od dłuższego czasu na śniadanie zjadam 4-5 jajek na miękko. Mam oczywiście też leki na wątrobę, ale mam co jakiś czas skoki enzymów bez wyraźnej przyczyny. Ja kiedyś byłem honorowym dawcą krwi i po jednym z takich oddań przyszły mi wyniki złe. Normy były przekroczone kilkadziesiąt razy. Miałem zrobione masę badań. Wszystkie były ok, poza poziomami enzymów. Po czym same wróciły do normy. I tak się bujam bo co kilka miesięcy powtórka.

682

Odp: Schudnę do wakacji!
M?rtainn napisał/a:

ale mam co jakiś czas skoki enzymów bez wyraźnej przyczyny.

O jasna dupa! To jest coś takiego jak skutek bez przyczyny? Konowały karmią Cię stwierdzeniami ''etiologia nieznana''.
Jesteś mezomorfikiem, taki masz typ sylwetki i tego nie zmienisz. Za bardzo skupiasz się na wyglądzie za mało myślisz o zdrowiu. To po pierwsze.
Po drugie nie leczysz przyczyn a objawy. To jedna skrajność. Po drugiej stronie są oszołomy typu Moritz którzy ''oczyszczają'' wątrobę. Jak można oczyszczać coś co ma oczyszczać? Moritz zmarł w sile wieku "oczyszczając" wątrobę.
Komórki wątroby wymieniają się co 5 miesięcy, pod warunkiem że reszta organizmu funkcjonuje w miarę dobrze.

Potrzebuję więcej danych a przyczyna się znajdzie.

683

Odp: Schudnę do wakacji!
M?rtainn napisał/a:

Miałem zrobione masę badań (...) I tak się bujam bo co kilka miesięcy powtórka.

Przeczytałem sporo twoich postów. Wychodzi na to że to chlamydia.

684 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-04-21 06:56:04)

Odp: Schudnę do wakacji!

Rumpel poczytam potem o tym, ale generalnie to wygląda tak.
ALT i ASPT mam wysoko, czasem nawet bardzo, ale cała reszta z reguły jest ok, czyli bilirubina, CRP, GGTP, AFP w normie. Idealne wręcz. OB też ok. Miałem robione też markery nowotworowe i też ok. USG kilka razy i też ok. Aha, skacze mi cholesterol. Od 200 do 350 okresowo. Co ciekawe bez zmian w diecie. LDL i HDL za to w normie. Co tu jeszcze. Mam bardzo wysoki poziom testosteronu, sporo ponad normę zawsze, ale ostatnio i prolaktyna była wysoko (może stąd problemy ze snem). No i problemy trawienne od zawsze. Diagnoza IBS (miałem kolonoskopię i masę testów na nietolerancję). Dostałem leki na pasaż jelitowy i one pomagają zdecydowanie. Mam też stwierdzone zapalenie żołądka. Miałem 2 tygodnie temu gastro. Robił je mój znajomy, świetny specjalista. Czekam jeszcze na wycinki histo-pat które powinny być w tym tygodniu. Tak więc, w wieku 30 lat lekko się sypię, ale po wprowadzeniu tych leków czuję się o niebo lepiej mimo wszystko.
Aha. Miałem też robione testy na nietolarancje pokarmowe. Chyba są wiarygodne, bo w zasadzie w 100% potwierdziły moje obserwacje, poza dwoma produktami, których się nie spodziewałem:)

685

Odp: Schudnę do wakacji!
M?rtainn napisał/a:

Rumpel poczytam potem o tym, ale generalnie to wygląda tak.
ALT i ASPT mam wysoko, czasem nawet bardzo, ale cała reszta z reguły jest ok, czyli bilirubina, CRP, GGTP, AFP w normie. Idealne wręcz. OB też ok. Miałem robione też markery nowotworowe i też ok. USG kilka razy i też ok. Aha, skacze mi cholesterol. Od 200 do 350 okresowo. Co ciekawe bez zmian w diecie. LDL i HDL za to w normie. Co tu jeszcze. Mam bardzo wysoki poziom testosteronu, sporo ponad normę zawsze, ale ostatnio i prolaktyna była wysoko (może stąd problemy ze snem). No i problemy trawienne od zawsze. Diagnoza IBS (miałem kolonoskopię i masę testów na nietolerancję). Dostałem leki na pasaż jelitowy i one pomagają zdecydowanie. Mam też stwierdzone zapalenie żołądka. Miałem 2 tygodnie temu gastro. Robił je mój znajomy, świetny specjalista. Czekam jeszcze na wycinki histo-pat które powinny być w tym tygodniu. Tak więc, w wieku 30 lat lekko się sypię, ale po wprowadzeniu tych leków czuję się o niebo lepiej mimo wszystko.
Aha. Miałem też robione testy na nietolarancje pokarmowe. Chyba są wiarygodne, bo w zasadzie w 100% potwierdziły moje obserwacje, poza dwoma produktami, których się nie spodziewałem:)

Sprawa jest dość poważna. Dzisiaj brak czasu. Jutro postaram się obszernie odpowiedzieć na to co napisałeś.
Nie może być tak że po lekach niby dobrze się czujesz ale wszystko postępuje. To jest gówniany kompromis.

686

Odp: Schudnę do wakacji!
M?rtainn napisał/a:

Rumpel poczytam potem o tym, ale generalnie to wygląda tak.
ALT i ASPT mam wysoko, czasem nawet bardzo, ale cała reszta z reguły jest ok, czyli bilirubina, CRP, GGTP, AFP w normie. Idealne wręcz. OB też ok. Miałem robione też markery nowotworowe i też ok. USG kilka razy i też ok. Aha, skacze mi cholesterol. Od 200 do 350 okresowo. Co ciekawe bez zmian w diecie. LDL i HDL za to w normie. Co tu jeszcze. Mam bardzo wysoki poziom testosteronu, sporo ponad normę zawsze, ale ostatnio i prolaktyna była wysoko (może stąd problemy ze snem). No i problemy trawienne od zawsze. Diagnoza IBS (miałem kolonoskopię i masę testów na nietolerancję). Dostałem leki na pasaż jelitowy i one pomagają zdecydowanie. Mam też stwierdzone zapalenie żołądka. Miałem 2 tygodnie temu gastro. Robił je mój znajomy, świetny specjalista. Czekam jeszcze na wycinki histo-pat które powinny być w tym tygodniu. Tak więc, w wieku 30 lat lekko się sypię, ale po wprowadzeniu tych leków czuję się o niebo lepiej mimo wszystko.
Aha. Miałem też robione testy na nietolarancje pokarmowe. Chyba są wiarygodne, bo w zasadzie w 100% potwierdziły moje obserwacje, poza dwoma produktami, których się nie spodziewałem:)

Od początku:
Uszkodzenie wątroby, bez dwóch zdań.
Cholesterol skacze w odpowiedzi na stany zapalne. Im większe uszkodzenia nimi spowodowane tym więcej cholesterolu potrzeba do naprawy. Taka jest jego funkcja. Nie próbuj obniżać jego poziomu statynami bo będzie tylko gorzej. Nic nie dzieje się bez przyczyny.

Zespól jelita drażliwego to stosunkowo nowa jednostka chorobowa i ściema jakich mało. Powstaje wiele takich jednostek chorobowych z dopiskiem ''etiologia nieznana'' aby lekarze mogli usprawiedliwiać swoją nieudolność.

Biopsja wykaże zmienioną zapalnie tkankę. To chlamydia lub helicobacter pylori ze wskazaniem na tą drugą. Stąd nietolerancje pokarmowe, bóle brzucha, stany zapalne.

Masz do wyboru: doksycykline po 100mg co 12h przez 7-10 dni, albo zmienić sposób odżywiania w celu odbudowania prawidłowej flory bakteryjnej, co umożliwi układowi odpornościowemu eksterminację chlamydii (jeśli to ona)
Żebyś nie miał złudzeń to po antybiotykach także będziesz musiał odbudować florę bakteryjną. Bez tego będzi tak jak jest.

Skąd chlamydia u Ciebie to tylko częściowo temat na forum. Jeśli nie chlamydia to helicobacter pylori. Szukaj tych dwóch bakterii bo to one są przyczyną.

687

Odp: Schudnę do wakacji!

Rumpel dzięki. Wyniki moje już są, ale mam dopiero w piątek możliwość ich odbioru. Test na helico był robiony podczas gastro więc dowiem się teraz.

688

Odp: Schudnę do wakacji!
M?rtainn napisał/a:

Rumpel dzięki. Wyniki moje już są, ale mam dopiero w piątek możliwość ich odbioru. Test na helico był robiony podczas gastro więc dowiem się teraz.

A więc ten twój znajomy lekarz ma łeb na karku skoro zlecił test na helico.

689

Odp: Schudnę do wakacji!

Jestem pod wrażeniem wiedzy medycznej Rumpelstiltskin. Martainn, teraz to nam tez musisz koniecznie dac znac jak wyszły wyniki. Zycze ci rzetelnej diagnozy i wlasciwie dobranego leczenia. smile

690

Odp: Schudnę do wakacji!

Rumpel bingo. Helico.

691

Odp: Schudnę do wakacji!
M?rtainn napisał/a:

Helico.

Przyczynę swoich dolegliwości już znasz. Co teraz zamierzasz zrobić?

692

Odp: Schudnę do wakacji!

Jutro idę do gastro. Pewno dostanę antybiotyki tak jak pisałeś.

693

Odp: Schudnę do wakacji!
M?rtainn napisał/a:

Jutro idę do gastro. Pewno dostanę antybiotyki tak jak pisałeś.

Po antybiotykoterapii weź się za florę bakteryjną. To twoja naturalna ochrona która będzie gwarantować że helico nie wróci.
Wywal z diety laktozę. Wątroba jej nie lubi. Fermentowane mleczne wskazane.

694

Odp: Schudnę do wakacji!

Ja sobie zamierzam zamówić grzybki kefirowe i robić prawdziwy kefir tongue Mam nadzieję, że będzie mi smakował przynajmniej tak samo jak ten kupny jeśli nie lepiej tongue

A tak a propos tego kefiru i innych fermentowanych mlekopochodnych to się zastanawiam nad jedną sprawą - na opakowaniu jest napisane, że taki kefir (czy jogurt, bo to w zasadzie ten sam proces) zawiera około 4g węglowodanów. Ale przecież bakterie fermentacyjne powinny zeżreć te węglowodany, nie? I powinno ich być stosunkowo mniej niż w słodkim mleku?

4 gramy to niby nie problem, ale jakbym chciała wypić np pół litra to już się zrobi 20g, a to połowa mojej dziennej dawki obecnie, czyli ilość ogromna big_smile

Dlatego sobie kupię prawdziwe kefirowe grzybki i będę robiła swój kefir - przynajmniej będę wiedziała, że węgle zostały zamienione na kwasy i alkohol big_smile

695 Ostatnio edytowany przez Rumpelstiltskin (2015-04-23 22:23:57)

Odp: Schudnę do wakacji!
Iceni napisał/a:

Ale przecież bakterie fermentacyjne powinny zeżreć te węglowodany

Dlatego kefir że sklepu to ściema, tak jak kwantowa kapusta zamiast kiszonej.
Rób swój kefir na grzybkach kefirowych . Opłaca się też zainwestować w jogurtownicę.

696

Odp: Schudnę do wakacji!

Robiłem taki kefir. Mi smakował.

697

Odp: Schudnę do wakacji!

Czy podczas karmienia piersią mozna stosowac diete low carb?

698 Ostatnio edytowany przez Rumpelstiltskin (2015-04-28 08:09:26)

Odp: Schudnę do wakacji!
LePaulaBB napisał/a:

Czy podczas karmienia piersią mozna stosowac diete low carb?

Można. Jednak trzeba zadbać o wystarczającą ilość kalorii, jakość produktów i nie schodzić gwałtownie z wysokiej do niskiej ilości węglowodanów.
Przeciętne spożycie węglowodanów to około 300 gram na dobę. Karmiąc piersią nie schodź zbyt nisko. 150 gram to rozsądna ilość. Ilość węglowodanów trzeba ograniczać stopniowo, na przykład przez miesiąc stopniowo ujmując węglowodanów na rzecz produktów białkowy i łuszczu. Dopiero po tym czasie zdecyduj czy możesz jeszcze bardziej obciąć węglowodany. Ocenisz to po prostu na podstawie samopoczucia.
Nie zaniżaj ilości białka ograniczając węglowodany. Nigdy tego nie rób.
Jeśli będziesz czuła że tracisz apetyt lub chudniesz zbyt gwałtownie to zmniejsz trochę ilość tłuszczu. Spadek wagi ma być powolny, tym bardziej że karmisz piersią.
Po przejściu na LC mleko będzie tłustsze, bardziej pożywne dla dziecka.
Zawsze istnieje jakieś ryzyko bo organizm jest nieprzewidywalny i nie wiadomo jak zareaguje ale nie można też martwić się na zapas.
LC jest właściwym sposobem odżywiania. To nie jest pomysł człowieka a natury.

699

Odp: Schudnę do wakacji!

....Rumpelstinstkin co jeść aby dodać sobie energii?..ostatnio mam problem aby zrobić coś ponad normę..zwyczajnie nie mam chyba siły, bo raczej nie jest to lenistwo...

700 Ostatnio edytowany przez Rumpelstiltskin (2015-04-28 09:27:04)

Odp: Schudnę do wakacji!
alcybiades napisał/a:

....Rumpelstinstkin co jeść aby dodać sobie energii?..ostatnio mam problem aby zrobić coś ponad normę..zwyczajnie nie mam chyba siły, bo raczej nie jest to lenistwo...

A jak wygląda twoje odżywianie obecnie?
Energia to nie tylko kwestia proporcji węglowodanów, białka i tłuszczów. To przede wszystkim kwestia jakości tego co jesz.
Energia to sprawna synteza ATP.

Potrzebuję danych: waga, wzrost, sposób odżywiania.

Jeśli po posiłku nie czujesz przypływu energii a znużenie to znaczy że nadużyłaś śmieciowego jedzenia przez długi czas, w szczególności węglowodanów mocno przetworzonych, masz niedobory witamin, minerałów, organizm nie ma dostatecznych środków do syntezy enzymów, hormonów. Oszczędza gdzie może, zabiera tam gdzie może zabrać żeby łatać dziury.
Priorytet nie jest teraz dla niego wysoka wydajność.

Nie jest to lenistwo. Odpowiedź na pytania a powiem co robić. Jeśli po tygodniu nie zauważysz zmian to coś wymyślimy. Jest kilka prostych rzeczy które można zastosować jeśli sama zmiana odżywiania nie przyniesie szybkich efektów a o takie Ci chyba chodzi.
Żeby efekty były szybkie a zarazem trwałe trzeba systematyczności i umiejętności rozpoznawania sygnałów jakie daje organizm.
Najpierw dane.
Na ich podstawie możemy WSPÓLNIE ułożyć przykładowe menu. Nie idź do dietetyka który z góry zakłada że to on wie wszystko co będzie dla Ciebie najlepsze i wsadzi w jadłospisu większość tego czego nie lubisz.

701

Odp: Schudnę do wakacji!

Czyli nie moge np. przejsc na 200g węgli jeszcze podczas ciazy?  Nie wiem ile jem bialka, weglowodanow i tluszczow ale bialka sobie nie odmawiam i staram sie jesc jak najwiecej twarogow, ryb i miesa bo jestem w 7 miesiacu a dziecko teraz duzo przybiera na wadze. Na dzien obecny waze okolo 58 kg przy wzroscie 170, jestem w 30 tygodniu a od początku ciąży przytylam 6 -8 kg.

702

Odp: Schudnę do wakacji!

Na 200g wegla mozesz przejsc z dnia na dzien w dowolnej chwili zycia wink

Zacznij od 200. Tydzien-dwa na 200, kolejny tydzien na 180, potem tydzien-dwa na 160 i od tego momentu zaczynasz sie już obserwowac uwazniej. Co 2 tyg obcinasz wegle o 10 g do momentu poki bedziesz się czula dobrze. 
Przy weglch ponad 100g nie powinnas odczuwac zadnych "skutkow ubocznych" lc. 

To co ponizej 100g to już kwestia osobniczej wrazliwosci i dopiero po 2-3 miesiacach bedziesz sama czula na jakiej minimalnej dawce wegli mozesz funkcjonowac.

Jako ciekawostke dodam,  ze dieta lc pieknie wplywa na uklad kostny niemowlat. Ogladalam kiedys wyklad na ten temat i jedna z obserwacji tam zawartych byla taka, ze krzywy zgryz, krzywice i inne deformacje kosci sa wprost proporcjonalne do ilosci produktow  weglowodanowych w diecie dzieci (kaszki!).

Czyli zamiast zapychac dziecko mlekiem modyfikowanym z kleikiem lepiej kierowac się zaleceniami naszego dr. Kwasniewskiego i karmic bulionem z zoltkiem wink

Ale oczywiscie najpierw trzeba się o tym wszystkim douczyc żeby nie eksperymentowac w ciemno na wlasnym dziecku.

703

Odp: Schudnę do wakacji!
LePaulaBB napisał/a:

Czyli nie moge np. przejsc na 200g węgli jeszcze podczas ciazy?  Nie wiem ile jem bialka, weglowodanow i tluszczow ale bialka sobie nie odmawiam i staram sie jesc jak najwiecej twarogow, ryb i miesa bo jestem w 7 miesiacu a dziecko teraz duzo przybiera na wadze. Na dzien obecny waze okolo 58 kg przy wzroscie 170, jestem w 30 tygodniu a od początku ciąży przytylam 6 -8 kg.

Możesz zejść z węglowodanami do 200 gram jeśli odpowiednio wysokie spożycie białka i tłuszczu zrekompensuje niższą ilość węglowodanów.
Nie można polecać LC w sposób bezmyślny ponieważ działa ona na kilka sposobów. U jednych redukuje wagę nasilając spalanie tłuszczów własnych. U Ciebie nie ma co redukować.
U szczupłych ludzi powoduje przyrost masy mięśniowej i równomierny niewielki przyrost tkanki tłuszczowej. Jednak w wielu przypadkach u szczupłych ludzi następuje spadek wagi przed tym zanim nastąpi przyrost masy mięśniowej! Czasem trwa to nawet kilka miesięcy. Ty nie możesz sobie na to teraz pozwolić.

Nie wiem z czego wynika twoja niska masa ciała. Czy typ budowy jest uwarunkowana genetycznie, potocznie "rodzinnie" czy jest wynikiem diet odchudzających czyli inaczej mówiąc niedożywienia, i nie ma się co obrażać na to określenie bo tym terminem określa się skutki złego żywienia, które doprowadzają zarówno do niedowagi jak i otyłości. Niedożywienie to termin dotyczący odżywenia komórek a nie ilości zjadanego pokarmu.

Jeśli mając tak niską wagę odczuwałaś negatywne objawy typu krwawienia z nosa, osłabienie, dolegliwości że strony układu pokarmowego, nerwowego, zawroty głowy itd to organizm był niedożywiony i odwodniony.

704

Odp: Schudnę do wakacji!
Iceni napisał/a:

Czyli zamiast zapychac dziecko mlekiem modyfikowanym z kleikiem lepiej kierowac się zaleceniami naszego dr. Kwasniewskiego i karmic bulionem z zoltkiem wink.

To było było dobre rozwiązanie. Lutz polecał podobnie.
Czy książki Kwaśniewskiego są dostępne w księgarniach?

705

Odp: Schudnę do wakacji!
Rumpelstiltskin napisał/a:
LePaulaBB napisał/a:

Czyli nie moge np. przejsc na 200g węgli jeszcze podczas ciazy?  Nie wiem ile jem bialka, weglowodanow i tluszczow ale bialka sobie nie odmawiam i staram sie jesc jak najwiecej twarogow, ryb i miesa bo jestem w 7 miesiacu a dziecko teraz duzo przybiera na wadze. Na dzien obecny waze okolo 58 kg przy wzroscie 170, jestem w 30 tygodniu a od początku ciąży przytylam 6 -8 kg.

Możesz zejść z węglowodanami do 200 gram jeśli odpowiednio wysokie spożycie białka i tłuszczu zrekompensuje niższą ilość węglowodanów.
Nie można polecać LC w sposób bezmyślny ponieważ działa ona na kilka sposobów. U jednych redukuje wagę nasilając spalanie tłuszczów własnych. U Ciebie nie ma co redukować.
U szczupłych ludzi powoduje przyrost masy mięśniowej i równomierny niewielki przyrost tkanki tłuszczowej. Jednak w wielu przypadkach u szczupłych ludzi następuje spadek wagi przed tym zanim nastąpi przyrost masy mięśniowej! Czasem trwa to nawet kilka miesięcy. Ty nie możesz sobie na to teraz pozwolić.

Nie wiem z czego wynika twoja niska masa ciała. Czy typ budowy jest uwarunkowana genetycznie, potocznie "rodzinnie" czy jest wynikiem diet odchudzających czyli inaczej mówiąc niedożywienia, i nie ma się co obrażać na to określenie bo tym terminem określa się skutki złego żywienia, które doprowadzają zarówno do niedowagi jak i otyłości. Niedożywienie to termin dotyczący odżywenia komórek a nie ilości zjadanego pokarmu.

Jeśli mając tak niską wagę odczuwałaś negatywne objawy typu krwawienia z nosa, osłabienie, dolegliwości że strony układu pokarmowego, nerwowego, zawroty głowy itd to organizm był niedożywiony i odwodniony.

Nigdy nie mialam zadnych problemow ze zdrowiem. Z dwa lata temu mialam problemy z zoladkiem,bole brzucha, glowy, przelewanie w jelitach, wzdecia. Jesli chodzi o wage to Mysle ze to geny, moja babcia od zawsze byla bardzo szczupla, a jadla 3 razy tyle co dziadek i to dosc tlustego jedzenia. Ja mialam zawsze dobrą przemiane i jadlam naprawde sporo i zawsze staralam sie zdrowo odzywiac. Moze to dlatego ze jadlam zawsze najwiecej rano, chociaz i w nocy zdarzalo mi sie jesc niezdrowo od czasu do czasu a wyniki mialam wzorowe poza ww.dolegliwosciami. Generalnie duzo jadlam i duzo wydalałam smile

706

Odp: Schudnę do wakacji!
LePaulaBB napisał/a:

Nigdy nie mialam zadnych problemow ze zdrowiem. Z dwa lata temu mialam problemy z zoladkiem,bole brzucha, glowy, przelewanie w jelitach, wzdecia. Jesli chodzi o wage to Mysle ze to geny, moja babcia od zawsze byla bardzo szczupla, a jadla 3 razy tyle co dziadek i to dosc tlustego jedzenia. Ja mialam zawsze dobrą przemiane i jadlam naprawde sporo i zawsze staralam sie zdrowo odzywiac. Moze to dlatego ze jadlam zawsze najwiecej rano, chociaz i w nocy zdarzalo mi sie jesc niezdrowo od czasu do czasu a wyniki mialam wzorowe poza ww.dolegliwosciami. Generalnie duzo jadlam i duzo wydalałam smile

Więc nie ma przeciwwskazań do w miarę szybkiego przesunięcia w stronę LC. Pamiętaj też że dieta niskowęglowodanowa podkręci jeszcze bardziej metabolizm.

707

Odp: Schudnę do wakacji!

W sumie mialam o to zapytac na samym poczatku - dlaczego chcesz przejsc na low carb?

708

Odp: Schudnę do wakacji!

Mam dosc nieudolnosci lekarzy gastrologow co do moich bolow brzucha, przelewan i biegunek. Generalnie to leczylabym sie tylko na wlasna reke starymi sposobami ale jestem w ciazy i mąż tez nalegal zebym sie udala do lekarza. Ale nie dam sie wsadzic w ramy ZJD przez lekarzy konowalow I jeszcze za to placic smile mam duzo lekarzy w rodzinie wiec sie swoje nasluchalam i tego ze "Za malo chlebka jesz dlatego Cie brzuch boli, generalnie kto to widzial zeby tyle warzyw jesc".
Dlatego po porodzie zrobie wszystkie badania w tym kolonoskopie zwby wykluczyc choroby organiczne jak rak, zapalenie etc i bede sama walczyc o swoje zdrowie na podstawie wiedzy z zakresu fizjologii i biochemii a nie klamliwych stereotypow.
Nie chce przechodzic na typowy low carb, tylko zwiekszyc teoche ilosc bialka i tluszczow a zmniejszyc wegli, zeby poprawic jedrosc skory bo zauwazylam celulit na udach, oprocz tego mam nadzieje ze taka dieta doda mi troche energii do nauki plus poczuje sie po prostu lepiej.

709 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-04-28 12:50:53)

Odp: Schudnę do wakacji!

Aaach, to zmienia postac rzeczy big_smile

Zapomnij na razie o lc - nie zmieniasz znaczaco ilosci weglowodanow (jedynie nieznacznie by zachowac odpowiedni bilans) tylko ich jakosc i wrowadzasz do diety odpowiednia ilosc tluszczu.

Chleba jesc nie musisisz, a nawet nie powinnas - zrezygnuj ze wszystkiego, co pochodzi od zboz - maka, kasze, pieczywo, makarony oraz ze wszystkiego co zawiera cukier.   

Nadmiar warzyw RZECZYWISCIE moze powodowac klopoty zoladkowe - musisz nauczyc się jesc dobre tluszcze - jeżeli w twojej diecie nie ma chleba itp.,  a nie jesz odpowiednio duzo tluszczu to jestes glodna i zapychasz się warzywami (i pewnie czasem bialkiem).

Zacznij kontrolowac jakosciowo to co jesz - ile jesz bialka, wegli, tluszczu. Zwieksz stopniowo tluszcz tak żeby stanowil okolo 50-60% kalorii dziennego limitu, do tego dodaj odpowieednia ilosc bialka,  a dopiero to, co zostanie uzupelniaj weglowodanami (warzywa, niewielka ilosc owocow, orzechy, nasiona oleiste, od czasu do czasu kasza jaglana, gryczana itp)

Przykladowo dla 170cm to przy karmieniu ok 2500-2800kcal i  jakies chyba 100g bialka max (nie pamietam jakie sa zalecenia w ciazy i karmieniu) czyli 400kcal; polowa z 2500 to 1250 kcal na tluszcz czyli jakies 130g czystego tluszczu, a to jest na przyklad 3/4 kostki masla. Jeżeli nauczysz się utrzymywac diete na poziomie powyzej 50% tluszczu to nie bedziesz musiala zapychac zoladka taka iloscia warzyw. Przy 50% tluszczu wegle stanowia ok. 200g.

W ciazy zapotrzebowanie jest mniejsze, przy karmieniu waha się w zaleznosci od wieku dziecka, liczby podawalam tak na oko, nie chce mi się szperac po tabelach.

Czyli krotko: zaczynasz eliminowac weglowodany poczawszy od tych najgorszych, rafinowanych, a na ich miejsce wprowadzasz tluszcze - rozne,  nie to, ze tylko oliwa i omega3. Jesz maslo - od dziś KOCHASZ maslo big_smile, tluste miesa, tluste ryby, tluste nasiona (z egzotycznymi orzechami ostroznie bo bywaja stare i skazone), do tego dokladasz warzywa, ale bez przesady, nie jestes krowa big_smile miseczka warzywek typu pomidor, ogorek, salata, papryka +  100g fety nie skropiona, ale polana oliwa - tak ze 2 lyzki (ew + lyzeczka octu winnego żeby się zrobil winegret); albo jajecznica z 3 jajek usmazona na 20g masla i do tego papryka;  czy 200g-250 (wazonego na surowo)tlustego miesa  (tzn takiego, gdzie ilosc tluszczu jest rowna lub wyzsza od ilosci bialka) uduszonego z warzywami + czubata lyzka kaszy, albo 200g chudego miesa grilowanego z lyzka smalcu, 2-3 ziemniaki wielkosci jajek i surowka z pomidora, ogorka i szczypiorku z 2-3 lyzkami smietanki kremowki - to sa mniej wiecej przykady dan o zawartosci tlluszczu ok 50% kalorycznosci.

Dopiero jak wprowadzenie takiej ilosci tluszczu oraz eliminacja weglowodanow rafinowanych nie pomoze to mysl o kolejnych zmianach.

710

Odp: Schudnę do wakacji!
Iceni napisał/a:

Aaach, to zmienia postac rzeczy big_smile

Zapomnij na razie o lc - nie zmieniasz znaczaco ilosci weglowodanow (jedynie nieznacznie by zachowac odpowiedni bilans) tylko ich jakosc i wrowadzasz do diety odpowiednia ilosc tluszczu.

Chleba jesc nie musisisz, a nawet nie powinnas - zrezygnuj ze wszystkiego, co pochodzi od zboz - maka, kasze, pieczywo, makarony oraz ze wszystkiego co zawiera cukier.   

Nadmiar warzyw RZECZYWISCIE moze powodowac klopoty zoladkowe - musisz nauczyc się jesc dobre tluszcze - jeżeli w twojej diecie nie ma chleba itp.,  a nie jesz odpowiednio duzo tluszczu to jestes glodna i zapychasz się warzywami (i pewnie czasem bialkiem).

Zacznij kontrolowac jakosciowo to co jesz - ile jesz bialka, wegli, tluszczu. Zwieksz stopniowo tluszcz tak żeby stanowil okolo 50-60% kalorii dziennego limitu, do tego dodaj odpowieednia ilosc bialka,  a dopiero to, co zostanie uzupelniaj weglowodanami (warzywa, niewielka ilosc owocow, orzechy, nasiona oleiste, od czasu do czasu kasza jaglana, gryczana itp)

Przykladowo dla 170cm to przy karmieniu ok 2500-2800kcal i  jakies chyba 100g bialka max (nie pamietam jakie sa zalecenia w ciazy i karmieniu) czyli 400kcal; polowa z 2500 to 1250 kcal na tluszcz czyli jakies 130g czystego tluszczu, a to jest na przyklad 3/4 kostki masla. Jeżeli nauczysz się utrzymywac diete na poziomie powyzej 50% tluszczu to nie bedziesz musiala zapychac zoladka taka iloscia warzyw. Przy 50% tluszczu wegle stanowia ok. 200g.

W ciazy zapotrzebowanie jest mniejsze, przy karmieniu waha się w zaleznosci od wieku dziecka, liczby podawalam tak na oko, nie chce mi się szperac po tabelach.

Czyli krotko: zaczynasz eliminowac weglowodany poczawszy od tych najgorszych, rafinowanych, a na ich miejsce wprowadzasz tluszcze - rozne,  nie to, ze tylko oliwa i omega3. Jesz maslo - od dziś KOCHASZ maslo big_smile, tluste miesa, tluste ryby, tluste nasiona (z egzotycznymi orzechami ostroznie bo bywaja stare i skazone), do tego dokladasz warzywa, ale bez przesady, nie jestes krowa big_smile miseczka warzywek typu pomidor, ogorek, salata, papryka +  100g fety nie skropiona, ale polana oliwa - tak ze 2 lyzki (ew + lyzeczka octu winnego żeby się zrobil winegret); albo jajecznica z 3 jajek usmazona na 20g masla i do tego papryka;  czy 200g-250 (wazonego na surowo)tlustego miesa  (tzn takiego, gdzie ilosc tluszczu jest rowna lub wyzsza od ilosci bialka) uduszonego z warzywami + czubata lyzka kaszy, albo 200g chudego miesa grilowanego z lyzka smalcu, 2-3 ziemniaki wielkosci jajek i surowka z pomidora, ogorka i szczypiorku z 2-3 lyzkami smietanki kremowki - to sa mniej wiecej przykady dan o zawartosci tlluszczu ok 50% kalorycznosci.

Dopiero jak wprowadzenie takiej ilosci tluszczu oraz eliminacja weglowodanow rafinowanych nie pomoze to mysl o kolejnych zmianach.

Moge zrezygnowac z pieczywa ale ze slodyczy juz nie bardzo -będę  bardzo nieszczesliwym czlowiekiem smile nie będę się porywac z motyką na ksiezyc i od razu odrzucac chleb, jak raz dziennie zjem kawalek chleba na zakwasie to nic mi sie nie stanie a i mąż  przeżyje big_smile

711

Odp: Schudnę do wakacji!

Znaczy zapomnij o lc - nie da się jesc slodyczy i myslec o low carbo tongue bo to bez sensu. Cukier i jego pochodne jest z weglowodanow najgorszy.
Chleb czasem oczywiscie zjesc mozesz, ale jeżeli piszesz, ze masz klopoty z trawieniem, bulgotania itd. To wartoby sprawdzic jak sprawdzi się eliminacja glutenu.

Jeżeli chcesz faktycznie poprawic swój sposob odzywiania to pamietaj, ze rezultat zalezy tylko od Ciebie - im wiecej zostawisz starych zlych nawykow tym efekt bedzie bardziej mizerny. 

Sodycze kazdy lubi, ale eliminujac slodycze osiagniesz lepsze efekty niż kombinujac drastycznie z dieta a pozostawiajac cukier.   

Oczywiscie nic nie stoi na przeszkodzie by zjesc kawalek tortu na urodzinach czy kilka kawalkow czekolady w niedziele, ale batonik codziennie czy slodka drozdzowka na sniadanie 3 razy w tygodniu to już problem.

To twoja decyzja co jest dla ciebie wazniejsze - poprawa odzywiania czy ciasteczka.

712 Ostatnio edytowany przez Rumpelstiltskin (2015-04-28 15:12:57)

Odp: Schudnę do wakacji!
LePaulaBB napisał/a:

Nie chce przechodzic na typowy low carb, tylko zwiekszyc teoche ilosc bialka i tluszczow a zmniejszyc wegli, zeby poprawic jedrosc skory bo zauwazylam celulit na udach, oprocz tego mam nadzieje ze taka dieta doda mi troche energii do nauki plus poczuje sie po prostu lepiej.

Przyśpieszony pasaż jelitowy jest spowodowany nadmiarem błonnika. Czasem jest to też sprawka produktów których czasowo lub trwale nie tolerują twoje jelita. W jednym i w drugim przypadku chodzi po prostu o to że występuje czynnik podrażniający jelita. W przypadku nieprawidłowego składu flory jelitowej jeszcze się to nasila.
Co do reszty to wskazówki Iceni są bezcenne. wink
Jakość tego co jesz decyduje o tym jakie będą twoje zasoby energetyczne, jak efektywnie organizm będzie wytwarzał energię.

Zasady są proste.
Nigdy nie pijemy rano ani o jakiejkolwiek innej porze czystej wody.
Ile wody wypijesz tyle wysikasz.
Picie wody przed jedzeniem to tragedia. Wypłukuje ślinę i enzymy, rozrzedza kwas żołądkowy,  czyli wszystko to co ma trafić i wspomagać trawienie.
Sama woda także nie nawadnia!  Jest wydalana bardzo szybko po wypiciu.
Woda organiczna jest po prostu w owocach i warzywach których nie zmaltretuje się gotowaniem, pieczeniem, smażeniem.

Rano nie woda a owoc. Może być owoc ze śmietaną. Organizm dostaje sygnał i przygotowuje się na trawienie następnego posiłku który można po tym zjeść. Nie może to być sam sok owocowy. Jeśli zjesz owoc że śmietaną i odrobiną białkowe produktu zostanie on strawiony a nie przeleci przez układ pokarmowy tak jak to się dzieje w przypadku samej wody. Woda organiczna zawarta w owocach wraz z aminokwasami i tłuszczami zostanie wchłonięta i nawodni organizm. Skóra będzie gładka o zdrowym wyglądzie, prawidłowo wchłonięta substancje odżywcze dodadzą Ci energii.

NIE PIJEMY RANO WODY, ANI PRZED POSIŁKIEM! Woda nie nawadnia, nie oczyszcza, nie dodaje energii. To jest mit.

713

Odp: Schudnę do wakacji!
Rumpelstiltskin napisał/a:
LePaulaBB napisał/a:

Nie chce przechodzic na typowy low carb, tylko zwiekszyc teoche ilosc bialka i tluszczow a zmniejszyc wegli, zeby poprawic jedrosc skory bo zauwazylam celulit na udach, oprocz tego mam nadzieje ze taka dieta doda mi troche energii do nauki plus poczuje sie po prostu lepiej.

Przyśpieszony pasaż jelitowy jest spowodowany nadmiarem błonnika. Czasem jest to też sprawka produktów których czasowo lub trwale nie tolerują twoje jelita. W jednym i w drugim przypadku chodzi po prostu o to że występuje czynnik podrażniający jelita. W przypadku nieprawidłowego składu flory jelitowej jeszcze się to nasila.
Co do reszty to wskazówki Iceni są bezcenne. wink
Jakość tego co jesz decyduje o tym jakie będą twoje zasoby energetyczne, jak efektywnie organizm będzie wytwarzał energię.

Zasady są proste.
Nigdy nie pijemy rano ani o jakiejkolwiek innej porze czystej wody.
Ile wody wypijesz tyle wysikasz.
Picie wody przed jedzeniem to tragedia. Wypłukuje ślinę i enzymy, rozrzedza kwas żołądkowy,  czyli wszystko to co ma trafić i wspomagać trawienie.
Sama woda także nie nawadnia!  Jest wydalana bardzo szybko po wypiciu.
Woda organiczna jest po prostu w owocach i warzywach których nie zmaltretuje się gotowaniem, pieczeniem, smażeniem.

Rano nie woda a owoc. Może być owoc ze śmietaną. Organizm dostaje sygnał i przygotowuje się na trawienie następnego posiłku który można po tym zjeść. Nie może to być sam sok owocowy. Jeśli zjesz owoc że śmietaną i odrobiną białkowe produktu zostanie on strawiony a nie przeleci przez układ pokarmowy tak jak to się dzieje w przypadku samej wody. Woda organiczna zawarta w owocach wraz z aminokwasami i tłuszczami zostanie wchłonięta i nawodni organizm. Skóra będzie gładka o zdrowym wyglądzie, prawidłowo wchłonięta substancje odżywcze dodadzą Ci energii.

NIE PIJEMY RANO WODY, ANI PRZED POSIŁKIEM! Woda nie nawadnia, nie oczyszcza, nie dodaje energii. To jest mit.

Ok, czyli bez sensu jest picie wody z cytryną  i miodem na czczo tak jak to robilam do tej pory? Od razu po przebudzeniu umieram z glodu i zawsze musialam sie czegos napic.

714 Ostatnio edytowany przez Rumpelstiltskin (2015-04-28 16:48:35)

Odp: Schudnę do wakacji!
LePaulaBB napisał/a:

czyli bez sensu jest picie wody z cytryną  i miodem na czczo tak jak to robilam do tej pory?

To co robiłaś to masakra. Od picia rano wody do soku z cytryny z miodem. Ze skrajności w skrajność. pH soku z cytryny jest takie jak kwasu żołądkowego. Takie ma być w żołądku a nie w przełyku. Śluzówka żołądka jest odporna na tak niskie pH.
Jeśli już cytryna to tylko obrana ze skórki, starta, wymieszana z odrobiną twarożku i 50 ml śmietanki lub więcej, jeśli ktoś lubi.

Miód z sokiem z cytryny to już jesteś załatwiona na pół dnia. Najpierw jest wyrzut insuliny i zamulenie totalne a potem organizm chce więcej i więcej cukru bo potem następuje spadek poziomu cukru i przychodzi na niego ochota żeby wyrównać nagły spadek.
Wieczorem trzustka jest wyżyłowana. Jeśli trwa to latami, to po jakimś czasie robiąc badania kontrolne słyszysz od lekarza - cukrzyca typu 2. Wtedy już po zawodach. Ma się wtedy do wyboru albo leki albo dość ścisła dieta niskowęglowodanowa. To drugie rozwiązanie nie ma skutków ubocznych.

715 Ostatnio edytowany przez alcybiades (2015-04-28 18:55:30)

Odp: Schudnę do wakacji!
Rumpelstiltskin napisał/a:
alcybiades napisał/a:

....Rumpelstinstkin co jeść aby dodać sobie energii?..ostatnio mam problem aby zrobić coś ponad normę..zwyczajnie nie mam chyba siły, bo raczej nie jest to lenistwo...

A jak wygląda twoje odżywianie obecnie?
Energia to nie tylko kwestia proporcji węglowodanów, białka i tłuszczów. To przede wszystkim kwestia jakości tego co jesz.
Energia to sprawna synteza ATP.

Potrzebuję danych: waga, wzrost, sposób odżywiania.

Jeśli po posiłku nie czujesz przypływu energii a znużenie to znaczy że nadużyłaś śmieciowego jedzenia przez długi czas, w szczególności węglowodanów mocno przetworzonych, masz niedobory witamin, minerałów, organizm nie ma dostatecznych środków do syntezy enzymów, hormonów. Oszczędza gdzie może, zabiera tam gdzie może zabrać żeby łatać dziury.
Priorytet nie jest teraz dla niego wysoka wydajność.

Nie jest to lenistwo. Odpowiedź na pytania a powiem co robić. Jeśli po tygodniu nie zauważysz zmian to coś wymyślimy. Jest kilka prostych rzeczy które można zastosować jeśli sama zmiana odżywiania nie przyniesie szybkich efektów a o takie Ci chyba chodzi.
Żeby efekty były szybkie a zarazem trwałe trzeba systematyczności i umiejętności rozpoznawania sygnałów jakie daje organizm.
Najpierw dane.
Na ich podstawie możemy WSPÓLNIE ułożyć przykładowe menu. Nie idź do dietetyka który z góry zakłada że to on wie wszystko co będzie dla Ciebie najlepsze i wsadzi w jadłospisu większość tego czego nie lubisz.

Rumpelstilskin..moja waga 57 kilogramów, wzrost 168 cm...kurcze i tu po głębszym przemyśleniu zdałam sobie sprawę, że ja jem wszystko to co popadnie...rano po przebudzeniu kawa bez śniadania..po drodze do pracy coś kupuję tzn cokolwiek: słodka bułka, sałatka jakieś owoce wszystko na co w danym momencie mam ochotę...po pracy zakupy i tu się nie ograniczam..około 16 sama lub z dziećmi jem.... co?..wszystko i dużo: makaron, łosoś, ser żółty, tłusty wędzony boczek czasem zamawiamy pizzę lub kebab...nie przepadam za gotowaniem, więc wszystko to co szybko i bez większego trudu można zrobić...dzieci obiad jedzą w szkole, więc ja po pracy coś na szybko upichcę: makaron w różnej postaci, naleśniki ostatnio kasza kuskus, ale jem ją tylko ja...nie jemy prawie wcale pieczywa...i tak średnio piję sześć filiżanek kawy...nie palę od miesiąca, wcześniej paczka na dwa dni...miewam niskie ciśnienie i jestem wiecznie zmęczona...aha nie gotuję zup..

Posty [ 651 do 715 z 1 709 ]

Strony Poprzednia 1 … 9 10 11 12 13 … 27 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026