netkobietyWszystkie działy
Medycyna naturalna - zioła, zdrowe odżywianie, diety

Schudnę do wakacji!

1 708 odpowiedzi193 761 wyświetleńzałożony przez maoam6, 06.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.


Strony Poprzednia 1 … 8 9 10 11 12 … 27 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 586 do 650 z 1 709 ]

586 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-04-03 14:10:25)

Odp: Schudnę do wakacji!

Ja się cieszę na święta a z drugiej strony się boję od początku stycznia mój cukier jest idealny mimo że nie biorę leków wcale, waga ok tongue a tu takie żarcie będzie big_smile Ale może nie będzie tak źle ostatnio nawet jak zjem coś czego nie powinnam to nie wychodzę za normę, więc po prostu nie będę jeść chleba, a reszte zjem, kawałek ciasta na pewno też bo jak tu nie zjeść szarlotki babci? Niewykonalne wink

Zmieściłam się w moje stare spodnie sprzed choroby, czuje się jakbym była po zakupach wink

587

Odp: Schudnę do wakacji!

Witam , tez się przyłączę jeśli chodzi o zrzucanie to u mnie cel jest naprawdę nieduży a konkretnie chodzi o spalenie oponki na brzuchu wiec głównie ćwiczenia a nie dieta. Własnie przestałam palić i zaczęłam treningi tyle że u mnie problemem jest kwestia pracy zmianowej. Posiłki mam nieregularne czasami tylko 2 dziennie a gdy mam popołudniowa zmianę to rzadko wpadam na siłownie czasem tylko 3 razy w tygodniu. Mam 164 i 55kg nie jest źle ale metabolizm mi spadł i to bardzo efekt rzucania palenia nie łamie się ale troch ciężko.

588

Odp: Schudnę do wakacji!

Pamietaj, że nie ma czegoś takiego jak spalanie miejscowe, więc jednak nie o ćwiczenia a o dietę chodzi mimo wszystko. U różnych ludzi w różnych miejscach osadza się ten oporny tłuszcz i same ćwiczenia go nie spalą bo w tym nie ma magii. Po prostu. Musi być deficyt kaloryczny i tyle.

589

Odp: Schudnę do wakacji!

Oczywiście świąteczna bezmyślność znaczy obżarstwo. Już sobie myślałam ...znowu klapa...kolejny raz siebie zawiodłaś...nie ma co pisać ani się czym chwalić . No nie ma . Utyłam. Fakt. Ale smile Myśli te dopadły mnie w drodze na i z ZUMBY smile Jednak mam się czym pochwalić. Walczę smile

590

Odp: Schudnę do wakacji!

Martainn nie zgodzę się z tobą w kwestii diety oczywiście że nie ma czegoś takiego jak spalanie miejscowe jednak to nie dieta rzeźbi sylwetkę . Pozbycie się nadmiaru tłuszczu w miejscach takich jak uda czy brzuch  jest nie wykonalne bez użycia albo kardio albo interwału i oczywiście traci cała sylwetka zazwyczaj najpierw biust a brzuszek na końcu he he.
Nie stosuje diety gdyż  na dzień dzisiejszy ilość węglowodanów oraz białek spożywana przeze mnie jest nawet niższa niż powinna. Nagromadzony tłuszcz  w okolicy brzucha i ud jest wynikiem spożywania cukrów na początku odstawiania papierosów oraz walką organizmu z za małymi i nie regularnymi posiłkami.

591

Odp: Schudnę do wakacji!

Martainn nie zgodzę się z tobą w kwestii diety oczywiście że nie ma czegoś takiego jak spalanie miejscowe jednak to nie dieta rzeźbi sylwetkę . Pozbycie się nadmiaru tłuszczu w miejscach takich jak uda czy brzuch  jest nie wykonalne bez użycia albo kardio albo interwału i oczywiście traci cała sylwetka zazwyczaj najpierw biust a brzuszek na końcu he he.
Nie stosuje diety gdyż  na dzień dzisiejszy ilość węglowodanów oraz białek spożywana przeze mnie jest nawet niższa niż powinna. Nagromadzony tłuszcz  w okolicy brzucha i ud jest wynikiem spożywania cukrów na początku odstawiania papierosów oraz walką organizmu z za małymi i nie regularnymi posiłkami.

592

Odp: Schudnę do wakacji!

Dwa dni obżarstwa jest jak najbardziej wskazane big_smile Byle po tych dwóch dniach wrócić z powrotem na właściwe tory. wink

Ja dziś zjadłam ostatnie 4 czekoladki (20g węgli, zmieściłam się w limicie! big_smile ) i już jestem grzeczna. Wczoraj byłam niegrzeczna - kawa z amaretto, porto, czekoladki, pieczone ziemniaki i w ogóle wszystko co najgorsze big_smile big_smile

Dziś już byłabym z powrotem na diecie, gdyby się nie okazało, że w pudełeczku zostały jeszcze te 4 nieszczęsne czekoladki big_smile

Ale już ich nie ma i mogę spać spokojnie tongue Przestały mnie wołać z drugiego końca pokoju big_smile

593

Odp: Schudnę do wakacji!

I znowu obżarłam się jak głupia u rodziny, ponad kilogram do przodu hmm od dziś znowu dieta, już kupiłam porządny chleb i warzywa.

594

Odp: Schudnę do wakacji!

Hej pipols!
Widze, ze nie ja jedna grzeszylam tongue . Wrocilam z Polski i co...1.5 kg wiecej.........ale co tam! Cycki do przodu i z powrotem na diete! Juz mi pol kg zeszlo od dwoch dni wiec chyba szybko wpadne w rytm low carb znowu. Kupilam chleb pro-body i zamierzam sie nim zajadac, jakos nie wytrzymuje bez chleba.
Dalszego powodzenia zycze, Proy, Slimaczyca, nie poddawac sie!!!
Iceni, jestes wielka! big_smile

595

Odp: Schudnę do wakacji!

Miałam to samo wczoraj i przez całe święta popuściło mi totalnie bardzo żałowała teraz powrót do diety swojej, która przepisała mi dietetyczka i do tego dorzuciłam sobie bieganie, bo już mam dość tego siedzenia czekam tylko jeszcze na lepszą pogodę, żeby sobie pojeździć na rowerze.

596

Odp: Schudnę do wakacji!

Fenix ale to się nie zgadzasz ze mną tylko z ludzką fizjologią i biochemią. Ja tego sobie nie wymyśliłem:D

Wiele osób nadal wierzy w miejscowe spalanie tłuszczu np. ?pozbądź się fałdy z brzucha wykonując tysiące skłonów?, ?kratka na brzuchu ? najlepszy program to aerobiczna 6 weidera!? Ile znasz osób, które poświęcają 15-20 minut, codziennie na same ćwiczenia brzucha? A ile z nich dysponuje ładnymi, odtłuszczonymi mięśniami brzucha? No właśnie. Dlaczego tak się dzieje?

Odpowiedzi można szukać nawet w badaniach naukowych, gdyż wielu specjalistów badało ten problem.


Dowód nr 1: ?brzuszki? i inne ćwiczenia nie spalają tłuszczu z brzucha!

Celem badania było ustalenie wpływu ćwiczeń na tłuszcz zalegający na brzuchu. Uczestnicy: dwadzieścia cztery zdrowe osoby, nie prowadzące aktywności fizycznej ? 14 mężczyzn oraz 10 kobiet. Wiek: 18-40 lat przydzielono losowo do jednej z 2 grup:


grupa kontrolna (CG = control group)

grupa ?katująca brzuch? ćwiczeniami (AG = abdominal exercise group); przypominało to aerobiczną szóstkę weidera.


Dokonano analizy składu ciała oraz wytrzymałości mięśni brzucha przed i po eksperymencie.

Grupa katująca brzuch:

wykonywała aż 7 ćwiczeń mięśni brzucha!

każdego ćwiczenia 2 serie po 10 powtórzeń, czyli łącznie 140 powtórzeń,

trening prowadzony był 5 dni w tygodniu przez 6 tygodni!

jak łatwo policzyć 5 dni x 140 powtórzeń = 700 powtórzeń ćwiczeń brzucha tygodniowo,

Grupa CG nie prowadziła aktywności. Zastosowano dietę izokaloryczną.

Wyniki?

Brak rezultatów! Grupa katująca brzuch nie zmniejszyła wagi ciała, procentu tkanki tłuszczowej (w ciele oraz na brzuchu, mierzonej lokalnie), nie zmniejszył się obwód pasa, nie stwierdzono różnic w pomiarze fałdy na brzuchu.  Jedyny zysk grupy która nader intensywnie ?atakowała brzuch? to lepszy wynik w teście skłonów (47 ? 13 powtórzeń), w porównaniu do kontrolnej (32 ? 9 powtórzeń). Jak na 6 tygodni ćwiczeń jest to nader słaby rezultat. Sześć tygodni prowadzenia intensywnego treningu mięśni brzucha okazało się nie mieć żadnego znaczenia dla redukcji tkanki tłuszczowej.

Dowód nr 2: ?intensywny trening jednej z nóg, a spalanie tłuszczu?

Chilijscy naukowcy przeprowadzili eksperyment na 11 studentach. Mieli oni przez 12 tygodni trenować jedną z nóg na maszynie (wyciskanie). Użyto niewielkiego ciężaru ? 10 do 30% ciężaru maksymalnego. Na każdym treningu studenci wykonywali od 960 do 1200 powtórzeń! Jak widać, jest to typowa symulacja treningu wytrzymałościowego. Wykonanie tej kolosalnej pracy zajmowało badanym po około 80 minut. Zmierzono masę kości, mięśni oraz tłuszczu ? w całym ciele ? przed i po eksperymencie.

Wyniki?

- Masa ciała przed 65.55 (?5,7 kg), a masa ciała po 64.59(?6,6 kg) (spadek o 1,5%),

- Badani utracili średnio 700 g tłuszczu (przed 13.51 kg, po 12,82 kg; spadek o 5.1%)

- W nietrenowanej nodze (kontrolnej) badani stracili 70 g tłuszczu!

- W trenowanej nodze badani stracili tylko 20 g tłuszczu!

- najwięcej tłuszczu badani utracili na brzuchu (520 g),

Komentarz: najbardziej szokujący jest fakt, że w trenowanej nodze badani stracili tylko 20 g tłuszczu (a w kończynie kontrolnej ponad trzykrotnie więcej!). Można to wytłumaczyć składowaniem zapasu tłuszczu (śródmięśniowego IMTG) który jest substratem energetycznym w pracy wytrzymałościowej. Jak na 12 tygodni treningu utrata 700 g tłuszczu jest nader słabym wynikiem.


W kolejnym z badań z 2013 roku ? tureckich naukowców - 56 otyłych, niewytrenowanych mężczyzn i kobiet przydzielono do jednej z dwóch grup.

Grupa 1: AE (aerobic exercise) - 33 osoby wykonywała trening aerobowy, ze zwiększającym się czasem trwania i częstotliwością.

Grupa 2: ARE (aerobic- resistant exercise) ? dodatkowo oprócz prowadzenia sesji aerobowych - trenowała siłowo ? górę i dół ciała. Osobom z obu grup polecono nie zmieniać sposobu odżywiania.

Zmierzono:

procent tkanki tłuszczowej,

ilość masy tłuszczu w kg,

ilość beztłuszczowej masy ciała,

w poszczególnych regionach oraz w całym ciele przy użyciu metody DXA (absorpcjometrii promieniowania rentgenowskiego).

Wyniki?

Grupa treningu siłowego zyskała więcej beztłuszczowej masy ciała (mięśnie), w porównaniu do aerobowej (szczególnie rąk, tułowia). Dodatkowo grupa z treningiem siłowym straciła więcej tkanki tłuszczowej. Co najbardziej interesujące ? trening siłowy razem z aerobowym przyczynił się do utraty większej ilości tłuszczu z nóg ? u pań.

Wnioski i zalecenia?

paradoksalnie ? trening aerobowy może przyczyniać się do odkładania tkanki tłuszczowej. Jest to tłuszcz śródmięśniowy (IMTG) - materiał energetyczny używany do pracy przy treningach niskiej intensywności (<75% tętna maksymalnego)!

tłuszcz śródmięśniowy może aż w 80% ?zasilać? ciało podczas treningów niskiej intensywności, w strefie tlenowej (czyli: cardio, aeroby). Wniosek? W trakcie ?cardio? spalasz sporo tłuszczu, ale niestety nie tego, co potrzeba!

wiemy także, że otyłe kobiety posiadają dwukrotnie więcej tłuszczu śródmięśniowego od mężczyzn! Co to znaczy? Zasoby glikogenu i tłuszczu śródmięśniowego wystarczą na co najmniej dwugodzinny trening aerobowy! Zamiast ?cardio? wybierz interwały ? przy takiej pracy organizm nie korzysta z tłuszczu śródmięśniowego!

im częściej trenujesz aerobowo (np. trucht, powolna jazda na rowerze, aerobik) ? tym składowane będzie więcej tłuszczu w Twoich mięśniach! Jeśli poświęcisz czas na treningi interwałowe (np. HIIT, HIIRT) i siłowe ? zwiększysz zasoby glikogenu mięśniowego (szybko dostępnego paliwa),

Dodatkowo wiemy, że aeroby nasilają wydzielanie kortyzolu ? co wpływa na otłuszczanie sylwetki. Treningi interwałowe obniżają poziom kortyzolu, treningi aerobowe (długotrwałe) powodują jego nasilone wydzielanie, Temat był rozwijany tutaj: http://potreningu.pl/artykuly/2111/trening-silowy-w-czasie-redukcji--niezbedny-czy-bez-znaczenia-cz--i

trenuj ciało globalnie, nie lokalnie: wybierz bieganie, pływanie, jazdę na rowerze oraz trening siłowy ? zamiast skłonów i innych ćwiczeń brzucha,

aerobiczna 6 weidera nadaje się do obciążania kręgosłupa, nie do redukcji tłuszczu,

?brzuszki?  i inne ćwiczenia brzucha nie spalają tłuszczu,

największe efekty w redukcji tkanki tłuszczowej wynikają ze zmiany nawyków żywieniowych, nie z treningu (odpowiednia dieta redukcyjna),

zbytnie ograniczenie podaży kalorii (np. diety 1000 kcal) jest najlepszym sposobem na zahamowanie postępów w spalaniu tkanki tłuszczowej (wywołuje znaczne spowolnienie metabolizmu),

z badań naukowych wiemy, że trening interwałowy jest lepszy od aerobowego (pod względem redukcji tłuszczu podskórnego i wisceralnego, zwiększania siły, mocy, poprawy wydolności itd.)

nadmierna ilość treningu aerobowego przyczynia się do strat mięśni ? co jest pierwszym i najważniejszym powodem zwolnienia metabolizmu (wolniej pozbywamy się tkanki tłuszczowej),

Z badań wynika, że trening aerobowy połączony z siłowym jest skuteczniejszy od treningu aerobowego ? przy zmianie w składzie ciała.

jeśli prowadzisz trening siłowy ? dodatkowy, intensywny trening mięśni brzucha jest niepotrzebny, a często szkodliwy; ogranicz się do 1-2 serii np. ?deski? lub ?rosyjskich skrętów ciała? ? na koniec sesji treningowej,

trening na czczo -  jest nieoptymalną, przestarzałą metodą redukcji tkanki tłuszczowej (prowadzi do rozpadu mięśni i nasila wydzielanie kortyzolu), lepiej wybrać trening interwałowy, po posiłkach,

suplementy i odżywki zwykle nie dają spodziewanych rezultatów,

Co ciekawe: z badań wynika, że ćwiczenia typu ?deska? (plank, bridże) oraz scyzoryki (v-skłony) są skuteczniejsze od brzuszków ? częściowych i pełnych, wykazano większą pracę mięśni brzucha.

NA KONIEC: Jak ułożyć program interwałowy?

HIIT dla początkujących

HIIT dla średniozaawansowanych

Źródła: J Strength Cond Res. 2011 Sep;25(9):2559-64. doi: 10.1519/JSC.0b013e3181fb4a46. ?The effect of abdominal exercise on abdominal fat.? http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21804427 2. http://www.ergo-log.com/training-for-fat-spot-reduction-doesn-t-work.html 3. J Strength Cond Res. 2013 ?Regional fat changes induced by localized muscle endurance resistance training?. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23222084 4. Eur J Phys Rehabil Med. 2013 Feb;49(1):1-11. Epub 2012 May 8. ?Effects of aerobic or combined aerobic resistance exercise on body composition in overweight and obese adults: gender differences. A randomized intervention study.? http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22569489

Źródło: potreningu.pl

597

Odp: Schudnę do wakacji!

Czy można się do Was przyłączyć?
Nie mam zbyt wiele czasu na pisanie, ale bardzo potrzebuję wsparcia. Jestem uzależniona od słodyczy czego szczerze nie znoszę i nie umiem nad tym zapanować. Rano jeszcze daję radę się im oprzeć, ale późne popołudnia i wieczory to moja zmora, bo nie daję rady odmówić sobie słodkości. Poza tym chcę czuć się dobrze w swoim ciele i dobrze wyglądać. Nie mam wiele do zrzucenia, ale może właśnie dlatego idzie mi strasznie opornie.

598

Odp: Schudnę do wakacji!

Oczywiście zapraszamy. Moim zdaniem, w takich przypadkach działają tylko drastyczne metody. Odstawienie całkowite z dnia na dzień. Początki będą ciężkie, ale po paru dniach już Ci słodyczy brakować nie będzie.

599

Odp: Schudnę do wakacji!

Masz rację Martainn, sama to wiem. Tylko w życie wprowadzić jakoś trudniej wink

A wiesz może co mogę zrobić, żeby w stopce był suwaczek a nie ciąg znaków?

600

Odp: Schudnę do wakacji!

Składnia tego jest dziwna. Moim zdaniem powinno być otwarte [img]i zamknięte[/img] to[/url] jest niepotrzebne.

601

Odp: Schudnę do wakacji!

Zmieniłam, ale niewiele to chyba dało.
Trochę szkoda, bo suwaczek to dodatkowa motywacja smile

602 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-04-09 11:31:28)

Odp: Schudnę do wakacji!

Hmm z tego co widzę, to w sygnaturce wyłączony jest tag img.

603 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-04-09 11:43:08)

Odp: Schudnę do wakacji!

Hej, Mulein! Witaj wsrod walczacych wink
Obrazki nie dzialaja w stopkach, nie da sie zrobic suwaczka.
___ ___ ___

Ja mam jakis rozstroj hmm Jasne, ze przetrwam, tylko mnie wkurza to, ze nie wiem z jakiego powodu(tzn. chyba wiem, tylko nie mam pewnosci). Po Swietach bylo ladnie waga -0,1kg, czyli w zasadzie ta sama, gtzeczny powrot do diety, a mimo to nastepnego dnia ponad kg do przodu, wiec wczoraj bylam jeszcze bardziej regulaminowa, wegle tylko z zielonych warzyw, na sniadanie ryba, na obiad jajka, a na kolacje dostalam swira - zjadlam awokado z kawalkiem sera, a po godzinie bylam znowu glodna. Zjadlam kilka mini-kabanosow, ktore wystarczyly mi na kolejna godzine. O 22 bylam znowu glodna wiec zjadlam ostatni kawalek sera i 3 zabki czosnku, zeby jakos to jedzenie bardziej poczuc i dopiero po tym mi przeszlo, poxzulam sie najedzona, spokojna i usnelam bez problemu.
Oczywiscie dzisiaj znow ponad kg na plusie i mimo to, ze wiem, ze to woda, to czuje sie zle i psychicznie, i fizycznie nie najlepiej.

Jedyny powod, jaku przychodzi mi do glowy, to ze jest to "kara" za wyjscie z ketozy. Przez swieta zaszalalam z weglami, a teraz po powrocie na diete przechodze swego rodzaju detoks weglowodanowy. Mam nadzieje, ze juz dzis wejde z powrotem w ketoze i sie ta hustawka skonczy.

Swoja droga to mnie zaskoczylo, ze po dwoch dniach srednich wegli kolejne dwa dni na niskich to za malo zebym weszla z powrotem w ketoze. Calkiem sporo zapasow potrafi organizm zgromadzic z 200-300g weglowodanow.

604

Odp: Schudnę do wakacji!

No tak. 2-3 kg na plusie po wyjściu z ketozy to u mnie norma;)

605

Odp: Schudnę do wakacji!

Serio tak duzo?
Znaczy jak tak ma byc za kazdym razem, to sie grubo zastanowie zanim po raz kolejny z weglami zaszaleje.

A dlugo to schodzi po wejsciu z powrotem w keto?

Gdzies tam w jednym z tych wywiadow Phinney tlumaczyl, ze powrot do stanu stabilnej ketozy to tydzien do dwoch - myslalam, ze przesadza, ale chyba zaczne go sluchac big_smile

606 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-04-09 12:06:37)

Odp: Schudnę do wakacji!

Pierwsze ketony pojawiają się już po 3-4 dniach i wtedy np. biegam jak głupi do wc bo zaczyna woda schodzić. Wg. Dave Palumbo twórcy jednej z metod keto, jeden cheat meal nie przeszkodzi w keto. Natomiast cały dzień lub kilka posiłków to w zasadzie tydzień w plecy. Dlatego zawsze lepiej zakładać te 2-3kg mniej do cięcia niż się oczekuje, bo tyle wróci;)

607

Odp: Schudnę do wakacji!

No czyli mam za swoje big_smile U mnie to byly dwa dni tongue

Zaskoczylo mnie to, ze ta waga rosnie z takim opoznieniem - wegle zarlam w nd/pon a dopiero dzis mam +2,5 kg na plusie. Mimo, ze od dwoch dni jej poprawnie big_smile

No nic - najlepiej sie przekonac na wlasnej skorze big_smile
Badz co badz to nie jest tluszcz, wiec paniki nie ma big_smile

608

Odp: Schudnę do wakacji!

Martain   cyt ,,Redukcja tkanki tłuszczowej oraz uwydatnienie umięśnienia wymaga stosowania zbilansowanej diety składającej się w odpowiednich proporcjach z węglowodanów, białek i tłuszczy. Należy pamiętać o spożywaniu 5-6 mniejszych posiłków dziennie, dzięki rozkładowi posiłków co 3 godziny metabolizm organizmu będzie cały czas na wysokim poziomie, co zapobiegnie odkładaniu się tkanki tłuszczowej,,
Moim problemem jeśli czytałeś nie jest dieta  bo nie można stosować diety przy pracy zmianowej gdzie 2 posiłki dziennie to max ( dodam praca fizyczna )  W moim stwierdzeniu nie chodziło mi o ogólne zasady a o moja konkretną sytuacje

609

Odp: Schudnę do wakacji!

Ja mam dokladnie to samo Iceni, pare dni nierozwagi i od kolejnych paru probuje wejsc znowu w ketoze. Co prawda u mnie to jest kwestia jednego, dwoch kg ale i tak czuję,  ze przesadzilam. Poza tym,  znowu energie ze mnie wyssalo a bylo juz tak fajnie... tongue . No nic, czekam do konca tygodnia.

610 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-04-09 12:48:54)

Odp: Schudnę do wakacji!

Oczywiście, że można. Np jakąś wariację IF. A to, że trzeba jeść co 3 godziny to jest bzdura bo nie trzeba. Można spożyć całe swoje zapotrzebowanie w 4-5 godzin, a potem nic nie jeść i będzie taki sam efekt. Dieta też nie musi być zbilansowana żeby dawać efekty, o czym świadczą choćby wyniki ludzi w tym temacie. Naszym dietom do zbilansowania jest bardzo daleko.
Najgorsze w keto jest wejście niestety. Dlatego ja czasami wolę nie ładować i nie przechodzić znowu tej katorgi.

611

Odp: Schudnę do wakacji!

Fakt, do zbilansowanej diety to nam tu niektorym daleko tongue
Martainn, a coz ty za katorgi przechodziles przy wchodzeniu w keto? Ja to wiem, ze slabo mi bylo i nie mialam w ogole energii ale az tak dlugo to nie trwalo. Za to pozniej mialam energii duzo ale odorek z paszczy ograniczal moje kontakty z otoczeniem big_smile big_smile big_smile

612

Odp: Schudnę do wakacji!

Największe to zaćmienie mózgowe, a ja pracuję umysłowo to jest problem. Ale to tylko 2-3 dni i potem jest ok, ale po to przechodzić co tydzień jak można np. raz na miesiąc:)

613

Odp: Schudnę do wakacji!

Czytam wątek od początku, fragmentami. 11 stron za mną i powiem jedno: Iceni możemy sobie łapkę podać. Od słodyczy jestem uzależniona! Ćwiczyć nie znoszę! więc jak przeczytałam porównanie z chomikiem zachrzaniającym na kołowrotku to oplułam monitor big_smile big_smile 

Moja obecna dieta polega na tym że ograniczyłam maksymalnie węgle, zwiększyłam tłuszcz i białko. Wspaniale się czuję nie musząc jeść co 2 - 2,5 godziny smile Zjadłam dziś 3 posiłki i jest idealnie. Nie mam póki co czasu na ważenie i liczenie. Zmierzę się powiedzmy za tydzień i zważę i zobaczę czy coś schudłam, jak nie to będę modyfikować. Jestem zaskoczona tym, że po zjedzeniu 1/3 kostki białego sera z jajkiem, oliwą, szynką i garścią kiełków nie byłam głodna przez 5 godzin. A zjedzenie połowy tego w formie pasty z 2 czy trzema kromkami chleba nasyci mnie na max 2,5 godziny!

Moja aktywność fizyczna ogranicza się (o zgrozo tongue ) do opieki nad dziećmi i łażenia na spacery.

614

Odp: Schudnę do wakacji!

Mulein, wyobraź sobie, że chyba pierwszy raz w życiu uwolniłam się od nałogu cukrowego big_smile owszem, podjadam jeszcze czekoladę, ale gorzką, której wcześniej nawet nie tknęłam, i potrafię się zatrzymać na 2 - 3 kosteczkach big_smile
Jedynie kawy nie potrafię pić gorzkiej i stosuję ksylitol.

A co więcej już nawet do owoców mnie tak nie ciągnie!

Wczoraj pierwszy raz w życiu smażyłam warzywa na smalcu (a właściwie łoju wołowym) big_smile niestety kupnym, ale ponoć takim trochę lepszym, nie utrwalanym chemicznie. Uczę się gotować węgierskich dań, super się sprawdzają na diecie lchf - gulasz, zupa gulaszowa, leczo, tokań, paprykarz - samo mięso, warzywa takie jak lubię, smalec i śmietana big_smile
Co prawda w oryginalnych przepisach jest zwykle smalec wytopiony ze słoniny, bo skwarki nadają aromat, ale z braku laku... tongue to i łój dobry big_smile

615

Odp: Schudnę do wakacji!

Uwielbiam węgierską kuchnię. Chociaż tłusta właśnie jest. Ale nam to nie przeszkadza przecież:D

616

Odp: Schudnę do wakacji!

Iceni i Sienna, czy mogłybyście podawać jakieś przepisy na posiłki na Waszych dietach? Będę bardzo wdzięczna smile Sienna, dobrze pamiętam, że to Ty nie ważysz tego co zjadasz?

Ja dziś na śniadanie zjadłam pół kromki chleba z masłem i twarogiem, i na słodko trochę twarogu ze śmiatną 30%, nerkowcami i stewią. Do tego kilka kropli olejku pomarańczowego do ciast. Pyyyycha!

Wczoraj ostatni posiłek zjadłam ok 16 i zaraz po 5 obudziłam się tak głodna, że myślałam, że zemdleję. Chyba przesadziłam jak na początek dietowania i dołożę jakiś posiłek wieczorem. Jak myślicie?

617 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-04-11 15:19:43)

Odp: Schudnę do wakacji!

Moje posiłki to tak:
- I śniadanie (9.30): Kawa ze śmietanką lub/i olejem kokosowym (ok. 20g tłuszczu)

- II śniadanie (11:00): 2-3 jajka z liściami (sałata/rukola/szpinak/pak-choi/cykoria/kapusta chińska czy co tam mam i pomidorem/oliwkami/rzodkwią czy co tam mam big_smile ) albo jajecznica na maśle/omlet z boczkiem/kiełbasą/szynką i szpinakiem/cebula/papryką - w dowolnej kombinacji albo pasta rybna (wędzona makrela + siekany por + majonez + odrobina keczupu + ewentualnie jajko), albo ryba z puszki z liściami albo twarożek full fat (twaróg ze śmietanką 30%) z dodatkami

- obiad (16:30): kurczak pieczony, grillowane mięso, mięso duszone z sosem, ragout, gulasz, bigos, zapiekanki warzywne z jajkiem i serem,   omlet z dużą ilością warzyw, pieczarek itp. kotlety mielone wieprzowe, wieprz.-wołowe i wołowe itp żurek na kiełbasie z jajkiem

Obiad to najczesciej ok. 50% dziennej porcji węgli - komponując posiłek kalkuluję składniki tak, zeby w sumie wyszło nie więcej niż 20g węglowodanów w posiłku - te 20g węgli też decydują jakich i ile warzyw uzywam do obiadu. Pomidory, papryka, groszek, brukselka, marchew, selsr korzeniowy itd znacznie podnoszą zawartość wegli w daniu.  Brokuł, kalafior, rzepa, szpinak, pieczarki, cukinia, zielona papryka, fasolka szparagowa, groszek w strączkach, prawie nie zawierają wegli i mozna ich dodać stosunkowo dużo.

- kolacja/przekąski (wieczór) : zupki błyskawiczne (dobry bulion z proszku/kostki + szybko gotujące się warzywa (groszek, por, brokuł, kalafior, rukola, koperek, pietruszka, seler, przyprawy  itp. w dowolnej kombinacji) + tłusta śmietanka / orzechy, awokado, ser żółty, szynka bita śmietana z owocami/ owoce mrożone (do ssania, zamiast cukierków jak mi się chce coś słodkiego wink  "lody owocowe"- owoce zmiksowane ze śmietaną i ksylitolem, gorzka czekolada o niskiej zawartości węglowodanów (najlepiej poniżej 20g/100g)

(Ostatnio słodzę wyłącznie ksylitolem, bo wszystko inne się pokończyło )

Pieczywa nie jem od jakiegoś miesiąca, przestało mi być potrzebne, wcześniej uzywałam kromki lub dwóch takiego:
Obrazek dodany przez użytkowniczkę lub podobnych.

W ogóle przestałam jeść pieczywo, kasze, zboża, jem nasiona typu pestki (słonecznik, dynia, siemię) niewielkie ilości sezamu, czasem używam mąki do zagęszczenia sosu, ostatnio jaglanej, bo raz, że kupiłam i nie mam z nią co teraz zrobić, dwa, że staram się wykluczyć gluten, więc nawet jak chcę użyć mąki, to ze zwykłej rezygnuję)

Obecnie mój bilans dzienny wynosi ok. 80-100g białka, 100-150g tłuszczu i 30-40g węgli i oscyluje w granicach 1600 kcal.

Pilnuję żeby jeść dużo tłuszczu, bo zbyt mało tłuszczu wzmaga mój głód, a wtedy łatwiej się skusić na niepotrzebne węgle.

Przestało mnie też ciągnąc do jabłek, wcześniej (tak przez pierwszy miesiąc) mnie jeszcze do nich bardzo ciągnęło.

jem truskawki, porzeczki, maliny, borówki, jezyny, czasem grapefruity, mandarynki
_______________________________

P.S. Dziś rano wreszcie zeszła ze mnie woda i wróciłam do wagi sprzed świąt - teraz czekam co będzie dalej big_smile

618 Ostatnio edytowany przez Sienna (2015-04-11 22:57:33)

Odp: Schudnę do wakacji!

Ja jem bardzo podobnie do Iceni z tym że pojecia nie mam jakie proporcje. W ogóle nie jem słodkiego a zamieniam to np jogurtem greckim plus siemie lniane z orzechami plus truskawka w kawalkach i stevia np. Pychota i zaspokaja ochote na słodycze. Poza tym dorsz z warzywami, kielbasa z kurczaka, duzo jaj...W sumie wszystko co dozwolone na low carb. Nie jem dużo  bo nie chce mi sie jeść,  okolo trzynastej jem lunch a wieczorem zmuszam się do kolacji. Czasem jem tylko gęsty tlusty jogurt naturalny z jakimis dodatkami.
Rano kawa ze śmietaną. Dziś zakupilam chlorelle i mam dylemat czy mozna ja stosować jezeli probuje zajść w ciążę. ..chyba bede musiala zrezygnować. Martainn, Iceni, Malpko..znacie sie na tym? Obawiam sie o detox ktory może ewentualnie zaszkodzić. Staram się juz dlugo ale kto wie, zacznę stosowac a okaze sie ze w ciąży jestem.
Iceni, ile owoców jadasz dziennie? Ja prawie w ogole bo boje sie o fructoze. Ile mozna?
No i od poniedziałku zgubilam 2kg....

Aha....pije czerwoną herbate pu erg i zapomnialam dodać, ze również raczę sie chlebem low carb Pro-Body, duuuuzo dobrego sera,  akurat z tego slynie kraj w którym mieszkam, Pomidory. Omlety z pieczarkami, serem, szpinakiem.  Dużo by wymieniać,  probuje urozmaicac menu żeby sie nie znudzić a i tak czasem musze sie zmuszac. Wieczorem bawie sie z orzeszkami ziemnymi bo super wymiatają jelitka smile.
Mam nadzieję ze ci pomoglam, powodzenia!

619 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-04-11 23:13:04)

Odp: Schudnę do wakacji!

Bardzo mało jadam owoców, może raz, dwa razy w tygodniu tak po 100-200g.

Z tygodnia na tydzień mniej mi się za nimi tęskni, za to wolę sobie dorzucić trochę więcej warzyw.

Czasem skubnę kilka winogron lub mandarynkę jak Młodej   szykuję.

Dziś mam na przykład lody borówkowe (borówki (100g) zmiksowane ze śmietaną i ksylitolem).

Co do chrolelli to nie mam pojęcia sad

((Dziś robiłam eksperymentalny sernik z wiórkami kokosowymi - wiórka + białko jako spód i masa serowa = ser + żółtka ze słodzikiem - wyszło nawet całkiem-całkiem. 720g tego sernika ma ok. 1400kcal = 100g B/ 100g T/ 30g W wyszło 4 porcje. Pół takiego serniczka mogłoby robić za obiad big_smile ))

620

Odp: Schudnę do wakacji!

Hmmmm, wiorki tez uzywam jako dodatek do jogurtu a i musze dodać,  ze kupilam olej kokosowy po tym jak sie tu o nim naczytalam. Dziś zrobilam na nim warzywa na patelni i w ogole smaku nie wyczulam, to dobrze smile
Serniki chodza za mna caly czas ale niestety nie znaja tutaj twarogu ani serka homogenizowanego... sad

621

Odp: Schudnę do wakacji!

Ale może znajdziesz serki typu ricotta albo mascarpone.
Ricotta jest podobny do twarogu, ale bywa chudszy, mascarpone jest bardzo tłusty (ok 40%tł) i słodki - takie skrzyżowanie serka i śmietanki - łącząc je oba z żółtkami wychodzi swietna masa sernikowa wink

622

Odp: Schudnę do wakacji!

Och tego to mam pod dostatkiem. Jesli lubisz mascarpone to jutro podam ci przepis na wspanialy deser. smile

623

Odp: Schudnę do wakacji!

Pewnie!

624

Odp: Schudnę do wakacji!

Ogromnie Wam dziękuję! Iceni jesteś nieoceniona smile Wydrukuję sobie chyba Twojego posta i będę miała ściągę wink Tak naprawdę to też pewnie z czasem coraz więcej kombinacji pojawi się i u mnie. Póki co zjadam np na śniadanie poł kromki chleba posmarowanej grubo masłem i spory plaster twarogu. I taka kanapka trzyma mnie naprawdę długo smile Może tak jak Iceni z czasem zrezygnuję całkowicie z chleba. Zobaczę zresztą, czy na takiej diecie jaką mam teraz schudnę cokolwiek. Wczoraj na obiedzie u rodziców zjadłam łyżkę ziemniaków do obiadu i kawałek ciasta. Nie chciałam się tłumaczyć odmawiając. Mam nadzieję, że jakoś szalenie sobie tym nie zaszkodziłam.

Sienna, bardzo Ci dziękuję również smile Jak dobrze, że akurat w jednym wątku jest więcej osób stosujących LC.

Jeszcze mam pytanie do Iceni. Czytałam w poprzednich postach, że jesteś "oblatana" w tym jakie ilości białek, tłuszczy i węgli powinno się zjadać. Myślisz, że powinno się wszystko liczyć czy można jeść "na oko"? Nie chciałabym sobie zaszkodzić...

Cały czas nie mogę się nadziwić jak to możliwe, że dietetyk zaleci na schudnięcie, warzywa, owoce, chrupkie pieczywo i zero tłuszczu. A jedząc tyle tłuszczu co Wy tak skutecznie się chudnie!

625 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-04-12 09:12:22)

Odp: Schudnę do wakacji!

Tak uczą na dietetyce niestety. W polskiej dietetyce nadal obowiązują odkrycia z lat 70. Oczywiście każdy na takiej diecie schudnie, bo tam chodzi tylko o kalorie, a na deficycie kalorycznym każdy się jednak odchudzi. Ale można łatwiej bez liczenia i bez dietetyka:)
Ja wprowadzam jednak trochę węgli, bo niestety nasila mi się bezsenność.

626

Odp: Schudnę do wakacji!

Mulein, ja stosuje low carb ponieważ kiedys po stosowaniu kopenhaskiej zaliczylam naprawdę niesamowite rezultaty, bez efektu jo-jo. Niestety jest ona bardzo rygorystyczna a ze staram sie o dziecko to nie mialam ochoty na extremalne diety. Poza tym ten watek i pare tutaj osob zainspirowalo mnie tym sposobem odżywiania.
Powiem wam, ze odkad jestem na low carb, codziennie prawie, w kraju gdzie mieszkam, czytam o niej artykuly w gazetach. To tak jakby nagle świat sie o niej dowiedzial. Pewnie to przypadek bo akurat zwracam na to uwage ale  milo się czyta. Niestety jeszcze dluga droga zeby ludzie uwierzyli w chudniecie po boczku, smalcu i smietanie big_smile
Jem tez czasem male lody czy coś slodkiego, o ile nie sa to jakieś ogromne ilosci to nie powinno to raczej zniwelowac dotychczasowych efektow.
Mozesz na początku miec kiepski nastrój,  czuc się slabo, miec mdłości i problemy z wyproznianiem ale nie zniechęcaj sie. To organizm reaguje na zmiane metabolizmu. Aha, mam nadzieję ze ominie cie przykry zapaszek z otworu gebowego ktory przyprawia rozmowcow o lzy w oczach big_smile . Tez podnioslam wegle i jem wiecej warzyw zeby tego uniknąć.... nie fajnie jak ludzie nagle sie od ciebie odsuwaja hahah.
Najważniejsze to nie łamać sie i wytrwac pierwszy tydzień,  dwa. Pozniej idzie sprawniej a efekty dodaja motywacji. Czujesz sie lekko i energicznie.
Iceni, pisze z tel, jak tylko dorwe lapka to wrzuce przepis. Jest mega latwy i pyszny ale nie chce mi sie dlubac w komórce.
Milego dnia!
Martainn, czy ty nie spodziewasz sie malego bejbi?

627

Odp: Schudnę do wakacji!

Sienna powodzenia w staraniach smile Ja mam rocznego szkraba i też długo wyczekiwany. Zostało mi z 5 kg po ciąży i za cholere do tej pory nie mogę się ich pozbyć. Jedząc musli, płatki, chrupkie pieczywo, warzywa i owoce. I ciagle będąc głodną hmm Ja bym Kopenhaskiej nie przetrwała. Jestem pewna. Padłabym z głodu!

628 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-04-12 10:39:52)

Odp: Schudnę do wakacji!

Sienna spodziewam;) 5 miesiąc się wczoraj zaczął:)
W temacie dla przyszłych mam jest zdjęcie mojej żonki z brzusiem;)
a co do węgli to ja sobie ustawiłem granicę 100g. Nie będzie to już ketoza, ale low carb nadal. Niestety przez ketozę bardzo kiepsko śpię.

629

Odp: Schudnę do wakacji!

Martainn, zycze bezproblemowych kolejnych miesięcy!
Mulein, dzięki! Widze ze jestesmy w podobnym wieku. Rok temu zaszlam w ciąże i w trzy miesiące przytylam 5kg których do tej pory nie moglam zrzucić. Dopiero ostatnie pare tygodni na low carb spalilo nadwyżkę.
Niestety poronilam a nie chce zachodzić a kolejna ciąże z nadprogramowymi kg po ostatniej.
Wazylam 65 a teraz 60. Jeszcze dwa lub trzy kg i będzie dobrze.
Wczoraj zgrzeszylam, zjadlam duze lody i pare czekoladek, nie wiem czy to po tym ale czuje sie dziś strasznie zmeczona i sflaczała...  chyba nastepnym razem odmowie chociaż chciałabym raz a tygodniu zjesc cos zakazanego tongue

630

Odp: Schudnę do wakacji!

Sienna jak dasz radę się ograniczyć do jednego posiłku to to nawet nie powinno Ciebie z ketozy wybić:)

631

Odp: Schudnę do wakacji!

Sienna, a czy ty wiesz, ze ta dieta ponoc podnosi plodnosc? Jakis czas temu czytalam artykul na ten temat, chociaz nie wczytywalam sie dokladnie, bo ciaza to juz nie moj temat big_smile
Tylko o kwasie foliowym pamietaj, bo w tej diecie bywa go mniej wink

A tak w ogole to wracam do liczenia proporcji. Znaczy nie tyle proporcji co ogolnej ilosci dziennej - probowalam sie zywic bez wagi i co? Proporcje trzymam w miare dobrze, ale w gornym limicie kalorii big_smile Znaczy moge sie zdac na instynkt ... jak juz schudne tongue Bo teraz moj instynkt zatrzymuje moj apetyt tak w okolicach 1800-2000 kcal, a to by znaczylo, ze w takim tempie to bede sie odchudzac ze 2 lata big_smile
(Spisywalam sobie od swiat wszystko co zjadlam, ale bez liczenia. Wczoraj wieczorem podsumowalam i sie troszeczke rozczarowalam - jak uzywam mniej tluszczu podjezdzam w gore z bialkiem, chociaz nieduzo, tak ze 20 dodatkowych gramow, ale mam tendencje do pomniejszania porcji (tak mentalnie, nie to, ze na talerzu big_smile - na przyklad nabieram lyzke smietany i sobie mysle, ze ona tak z 15g ma, a jak zwaze, to sie okazuje, ze ma 25 big_smile

Niby nic, ale bardzo latwo mi w ten sposob podjechac 200 - 300 kcal w gore.

Czyli wracam do wazenia kazdego posilku, bo tylko w ten sposob trzymam limit hmm
Instynkt  poki co chowam do szafki big_smile

632 Ostatnio edytowany przez Sienna (2015-04-13 17:07:29)

Odp: Schudnę do wakacji!

Iceni, tez gdzies to wyczytalam.

Oto przepis na deser:

Składniki
- 250 g truskawek (świeże lub mrożone)
- 250 g serka mascarpone
- 2 jajka
- 2 łyżki cukru (tutaj oczywiscie trzeba zamienic na slodzik)

Truskawki zmiksować z łyżką cukru w blenderze (albo pokroic w kostki ale zmiksowane daje fajny efekt tęczy w szklance)
Żółtka od jajek zmiksować z serkiem i łyżką cukru (ja dalam stevie, masa jest super puszysta)
Białka ubić na sztywno, dodać do masy serowo - jajecznej i wymieszać
Do szklanek lub pucharków układać warstwami truskawki i masa serowo- jajeczna, na samej górze powinien znajdować się masa serowo - jajeczna. Po czym ozdobić wierzch truskawkami i np migdalami.

Oczywiscie mozna zamiast truskawek uzyc borowki czy np jagody, proporcje tez mozna zmiejszyc, w zaleznosci ile owocow chcecie zjesc.
Smacznego!

633

Odp: Schudnę do wakacji!

Trzymam się na LC. Z tych diet o których przeczytałam najbardziej odpowiadałby mi Lutz. Proste zasady i brak konieczności ważenia i mierzenia wszystkiego. Ale powiem Wam szczerze, że im więcej zagłębiam się w temat diet niskowęglowodanowych, czytam fora itd, tym większe mam wątpliwości czy to dobra droga. A co jeśli narobię sobie kłopotów zdrowotnych? Z cholesterolem itd. Przeczytałam gdzieś, że zakwaszenie organizmu na które jesteśmy narażeni zjadając takie ilości mięsa i tłuszczu powoduje utratę wapnia z kości. A to już poważna sprawa. Kolejną kwestią jest to ile wytrwam jedząc w ten sposób. Może z różnych powodów będę miała dość i waga będzie większa niż przed startem diety. I czy jeśli zjem czasem kawałek ciasta, czy po prostu więcej węgli to już koniec? Wszystko zaprzepaszczone? Nie wiem, naprawdę mam mętlik w głowie... Podpowiedzcie coś proszę, bo czuję się jak ślepiec we mgle hmm

Sienna pyszny przepis! Na pewno skorzystam smile

634

Odp: Schudnę do wakacji!

Mulein, ty tu bez pitu pitu tylko bierz sie diete, nie umrzesz! Przeczytaj o sukcesach dr Kwaśniewskiego i jedz sobie witaminki jeżeli sie boisz, ja od dziś biore chlorelle. 
Jak będziesz sie skupiac nad negatywami to zadnej diety nie zaczniesz albo będziesz wiecznie głodna chodzić.
Ty chyba, tak jak ja, masz tylko pare kilo do stracenia. Na pewno nic ci nie zaszkodzi a efekt szybko cie zaskoczy.

635 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-04-13 22:51:59)

Odp: Schudnę do wakacji!

Mulein, mięsa, albo dokładniej białka na tej diecie je się tyle samo, a przynajmniej powinno się jeśc tyle samo, co na każdej innej zbilansowanej diecie. Czasem jest łatwiej jeżeli się go je odrobinę więcej niż wymaga funkcjonowanie organizmu, ale trochę, to oznacza 10-20-30 g w zależności od masy mięśniowej danego człowieka więc na tej diecie nie ma czegoś takiego jak zakwaszenie organizmu z powodu "takiej ilości białka" bo ilośc ta jest taka sama jak i na diecie weglowodanowej (a przynajmniej powinna być - zapotrzebowanie organizmu na białko jest takie samo bez względu na rodzaj diety.

Tłuszcz organizmu nie zakwasza, czysty tłuszcz zwierzęcy jest neutralny lub bardzo słabo kwasotwórczy, zakwasza co najwyżej białko, które się w nim znajduje.  Masło jest neutralne , jaja i ryby słabo zakwaszające. Natomiast wszelkie oleje roślinne tłoczone na zimno (oliwa, awokado, kokos itd są lekko alkalizujące)

Z całej diety LC najbardziej zakwaszające jest mięso (szczególnie wieprzowina) i sery żółte.

Natomiast... innymi silnie zakwaszającymi produktami sa wszelkie wyroby z białej mąki, cukier, kawa, czarna herbata, biały ryż,  niewiele mniej zakwaszają razowe mąki, brązowy ryż, makarony. Niewielkie właściwości kwasotwórcze mają nawet kasze, płatki owsiane, jogurty, - czyli wbrew pozorom przy tej diecie odrzuca się mnóstwo produktów zakwaszających.

A dla utrzymania odpowiedniego poziomu zasadotwórczych pokarmów najlepsze są: botwina, buraki naciowe, brokuły, jarmuż, dynia, surowy szpinak, czarna rzepa - te działają najsilniej, ale wszystkie warzywa działają alkalizująco a tak naprawde dieta LC składa się tylko z tego białka, tłuszczu i warzyw smile

O ile nie masz insulinooporności to wyjście z tej diety nie powinno sprawiać kłopotu o ile zrobi się to oczywiście stopniowo, w ciągu kilku-kilkunastu-kilkudziesięciu tygodni (w zależności od długości trwania samej diety). Trzeba węglowodany stopniowo wprowadzać i obserwować reakcję. Normalny będzie skok wagi o 2-3 kilogramy po wyjściu z LC (fizjologiczne zatrzymywanie wody związane z dietą wysokoweglowodanową), dlatego od razu mając to na uwadze warto ten kilogram czy dwa więcej schudnąć.

Inaczej sprawa wygląda przy insulinooporności - wtedy powrót do tradycyjnego żywienia oznacza powtórne tycie, bo przy insulinooporności i diecie bogatej w węgle po prostu inaczej być nie może. Im większa insulinooporność tym niższy musi być  poziom węglowodanów by utrzymać wagę. Przy skrajnej insulinooporności, na granicy cukrzycy typu2 ilość węgli w diecie, który "gwarantuje" nie przybieranie na wadze to jakieś 25-40g węgli, czyli w zasadzie tyle, co podczas diety odchudzającej.

Ale to sobie trzeba wbić do głowy i wziąć do serca - jeżeli ktoś podejrzewa, ze to właśnie węglowodany są przyczyną tycia to każdy powrót do diety węglowodanowej będzie prowadził do tycia i tego nic nie zmieni. (U bardzo młodych osób i tych, u których insulinoopornośc trwała krótko możliwe jest stopniowe jej cofanie i zmniejszenie wrażliwości na weglowodany.
Przy diecie wysokoweglowodanowej będzie tył błyskawicznie, przy diecie srednioweglowodanowej - w tempie średnim.
Spowolnić ten proces może jedynie utrzymywanie diety średnio-niskoweglowodanowej oraz używanie produktów o niskim IG.

Ale należny pamiętać, że nie jest to wina diety, ale tego co było przed dietą i od stanu zdrowia przed dietą zależy co będzie po jej przerwaniu.


Zresztą - najlepszym sprawdzianem będzie iść i sobie zrobić badanie krwi na cholesterol i poziom trójglicerydów - trójglicerydy powinny być książkowo niskie, a cholesterol może być rożny - w zależności od osoby, ale stosunek HDL do LDL powinien być też książkowo dobry.

tyle, ze takie badania warto sobie zrobić dopiero po jakichś 2-3 miesiącach diety, bo wcześniej z powodu przebudowy metabolicznej to może być we krwi lekka rozpierducha i lekarz sam może na zawał zejść jak zobaczy takie wyniki big_smile

P.S. Dzięki Sienna za przepis, takiej kombinacji jajko+mascarpone jeszcze nie próbowałam big_smile

636

Odp: Schudnę do wakacji!

Iceni i Sienna dzięki wielkie. Iceni dobrze, że napisałaś to co napisałaś bo przekonują mnie Twoje argumenty! smile Wczoraj był czwarty dzień diety. Na śniadanie zjadłam jajecznicę z dwóch jajek usmażoną na maśle klarowanym z porem i dwoma pomidorkami cherry. Pychota! Potem na tzw obiad kawałek kiełbasy usmażony z cebulką i pomidorem, do tego jedno jajko i dwa plasterki żółtego sera. Było tak pyszne i sycące że trzymało mnie przez prawie 6 godzin. Wieczorem zjadłam dwie łyżki domowego bigosu i garść orzeszków ziemnych. Jakoś jeszcze nie oswoiłam się z tym, że nie jem co rusz, nie podjadam, nie podgryzam, nie wędruję do kuchni w poszukiwaniu "czegoś" na co mam ochotę. Aż nie mam co zrobić z wolnym czasem który do tej pory przeznaczałam na jedzenie wink

Sienna, no własnie mam raczej mało do zrzucenia. Maksymalnie 7 kg. Ale opornie idzie że hej! Waga trzyma mi się na tym samym poziomie od ok 9 miesięcy. Próbowałam już wszystkiego, ale jak widać mało skutecznie.

637

Odp: Schudnę do wakacji!

Co do tego cholesterolu to raz na zawsze trzeba napisać, że cholesterol z żywności NIE MA WPŁYWU na poziom cholesterolu we krwi zdrowych osób. Jego nadmiar jest wydalany.
Co do zakwaszenia. Miałem kiedyś taką scysję z "dietetyczką" online. Jakaś kobita napisała, jakie ma samopoczucie, niepokojące objawy. Na co Pani "dietetyczka" napisała, że ma zakwaszony organizm. A ja do niej skąd ona to wie? Badała PH krwi pacjentki? Bo tylko tak da się określić, czy organizm jest zakwaszony czy nie. Dietetyczka nie odpowiedziała. Zakwaszenie organizmu to stan patologiczny i organizm znakomicie sobie z nim radzi. U osób zdrowych stan taki NIE WYSTĘPUJE. Żeby mógł wystąpić należałoby jeść same białka przez baaaardzo długi okres czasu. A przecież nawet diety niskowęglowodanowe zawierają bardzo duże ilości warzyw, tyle, że niskowęglowodanowych.

638

Odp: Schudnę do wakacji!

Czy jest możliwe, że ta dieta podnosi ciśnienie?? Zawsze miałam niskie ok 90/60 i przeważnie było mi zimno. Odkąd ograniczyłam węgle jest mi bardzo ciepło i czuję, że ciśnienie mam wyższe!

639

Odp: Schudnę do wakacji!

Mulain, właśnie to jest dodatkowym atutem tej diety, ze jednym posilkiem nasycisz sie na dobre pare godzin! Tłuszcze spalane sa o wiele wolniej niz cukry czy węglowodany,  tym samym nie masz ochoty na podjadanie. Jezeli nawet najdzie cie ochota to zjedz troche orzechów albo jogurt grecki np. Nie musisz chodzić glodna, pamiętaj!
Martainn, dobrze prawisz smile
Iceni, ten deser naprawdę polecam, pychota!

640

Odp: Schudnę do wakacji!
Mulein napisał/a:

Czy jest możliwe, że ta dieta podnosi ciśnienie?? Zawsze miałam niskie ok 90/60 i przeważnie było mi zimno. Odkąd ograniczyłam węgle jest mi bardzo ciepło i czuję, że ciśnienie mam wyższe!

Mi obniżyła. A to, że jest Ci cieplej? To bardzo możliwe. Posiłki białkowe mają duży efekt termiczny jedzenia w porównaniu z węglowodanami. Organizm musi zużyć sporo energii, żeby strawić posiłek białkowy, który wydala w postaci ciepła.

641 Ostatnio edytowany przez Rumpelstiltskin (2015-04-14 10:26:11)

Odp: Schudnę do wakacji!
Iceni napisał/a:

Moje posiłki to tak:
- I śniadanie (9.30): Kawa ze śmietanką lub/i olejem kokosowym

Obecnie mój bilans dzienny wynosi ok. 80-100g białka, 100-150g tłuszczu i 30-40g węgli

Po przeczytaniu tego postu policzyłem mniej więcej jak to u mnie wygląda.
Po oleju kokosowym wywala mi ketony na 40 mg/dl. To co prawda umiarkowana ketoza ale mam wtedy za dużo energii. Nosi mnie od świtu do nocy a potem zapadam w krótki ale głęboki sen i od rana znów mnie nosi. Ketony są świetnym paliwem ale mnie za bardzo nakręcają.
To zasługa trójglicerydów średniołańcuchowych z oleju kokosowego. Nie są trawione przez lipazy. Trafiają bezpośrednio do wątroby gdzie są przetwarzane na ketony.

Białka u mnie sporo w diecie. Nie wiem czy nie za dużo. Wychodzi mi średnio 150 gr dziennie. Tłuszcz 160-180 z czego blisko połowa to nasycone. Węglowodanów cienko bo około 80 gram a czasem mniej.

Iceni miałaś kiedyś tak że jakiś białkowy produkt Ci się przejadł?
Ja od dwóch tygodni nie mogę patrzeć na jajka. Nigdy nie jadłem ich dużo więc to trochę dziwne.

642

Odp: Schudnę do wakacji!

Ilość białka jest ok, ale bym nie zwiększał, bo wbrew pozorom jak jest zbyt dużo białka to ketoza jest zaburzona, bo organizm zaczyna przerabiać białka na glukozę w procesie glukoneogenezy. Ja zwiększyłem liczbę węglowodanów do 100g. Wcześniej było w granicach 30g, ale miałem ogromne problemy ze snem. Byłem non stop rozbudzony i spałem po 3-4 godziny.

643 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-04-14 11:23:56)

Odp: Schudnę do wakacji!

Najszybciej przejada mi sie twaróg, wystarczy kilka dni twarogowych i trace smaka na niego na nastepne 2 tyg. Szybko tez przejada mi sie tunczyk z puszki (moze dlatego, ze nie za bardzo go lubie big_smile ) ja akurat jestem bardzo jajkolubna wiec one mi sie nie przejedza chyba nigdy, tak samo mieso.

Natomiast jak kilka dni z rzedu podjade z bialkiem za wysoko przez 2-3 dni, to potem przez kolejne 2-3 dni mnie odrzuca na widok kazdego. Ja bym te jajka na jakis czas po prostu odstawila, bo moze faktycznie organizm dostal za duzo czegos, czego nie chce. A po jakims czasie sprawdzic czy znowu zaczely smakowac wink

Teraz to nawet ja chyba stopniowo schodze z bialkiem tak na 70-90g bo juz tyle nie jest mi potrzebne. A mam wrazenie, ze ja jestem dosc wrazliwa na nadmiar bialka i po przekroczeniu pewnej ilosci w okresie kilku dni (bo jednorazowo to i z 200 moge spokojnie wciagnac ) trace apetyt na wszystko oprocz roslin. (Jak pies - najpierw wciagne kurczaka a potem bym zarla trawe z ogrodka big_smile )

Co do tluszczow - ja tu kilka tygodni temu opisywalam jakiego kopa energetycznego dostalam po zjedzeniu 170g tluszczu w pol dnia - po obiedzie to sie czulam jakbym na jakiejs amfie byla, nawet nastepnego dnia mnie jeszcze trzymalo big_smile

Nigdy wczesniej jeszcze nie zjadlam takiej ilosci tluszczu w trakcie dwoch posilkow przy minimalnej ilosci wegli.
Jazde mialam niesamowita wtedy big_smile


Co do cisnienia to nie wiem, nie mierzylam sobie daaawno, ale na przyklad u mnie obnizylo mi sie tetno. Kiedys, jak jeszcze bylam na diecie wege normalne bylo u mnie tetno ok 90 do 80 w spoczynku. Potem jak juz skonczylam z wege troche mi tetno zwolnilo (tamto to byly poczatki anemii z powodu nie wchlaniania zelaza - wiadomo o co chodzi przy wege) typowe tetno 72 uzyskiwalam tylko w stanie glebokiej relaksacji albo tyz po obudzeniu, przy normalnej aktywnosci bylo w granicach 80.

Teraz jak sobie mierzylam pare razy tetno to spoczynkowe mam w granicach 64-66 a normalne 72-76 tongue czyli wlasciwie ksiazkowe ;P

Nie wiem jak to sie przeklada na cisnienie, ale z pewnoscia moj uklad krwionosny zareagowal na zmiane diety.

Z tego co czytalam to raczej ta dieta obniza cisnienie, ale moze to jest tak jak z hormonami - skoro reguluje hormony i obniza te za wysokie a podwyzsza te za niskie, to moze ma to i wplyw na cisnienie i w przypadku zbyt niskiego cisnienia je podwyzsza do wartosci optymalnych?

Edit: Tak w ogole po tych 3 miesiacach to sie czuje jakbym byla z 5 lat mlodsza. Mnie ta dieta pasuje poki co rewelacyjnie, nawet na 20g wegla czuje sie dobrze, choc za bardzo lubie warzywa zebym mogla trwac na tak niskim poziomie dluzej niz 3-4 dni, ale jak jestem w normalnej ketozie (czyli pomijajac glupawke poswiateczna) tak 40 g wegla wystarcza mi by czuc sie swietnie i zaspokoic smaczki na owoce, czekolade czy cos w tym stylu.

Ja wiem ze to z boku moze glupuo wygladac ze ciagle o tym pisze, ale ja juz nie pamietam kiedy czulam sie tak dobrze. W zasadzie zawsze czulam sie dobrze, bo w zyciu nie chorowalam, ale teraz sie okazalo, ze pomiedzy dobrze a DOBRZE jest kolosalna roznica.

To nie jest tak, ze ja chce teraz kazdego nawrocic na LC, tylko sie ciesze, ze ja to zlapalam big_smile

644

Odp: Schudnę do wakacji!

Iceni, a zdarza Ci sie czasem zjeść kawałek czekolady czy ciasta?

645

Odp: Schudnę do wakacji!

Mulain, widze ze na wszelkie sposoby kombinujesz z ta dieta big_smile big_smile big_smile
Jezeli chcesz zjesc cos slodkiego to najlepiej ciemna czekolade, tylko nie wetnij od razu calej! Zrob np ten deser z przepisu wyzej albo sernik ze slodzikiem. Ja np dodaje do jogurtu greckiego troche stevii, posiekane orzechy, siemie lniane i wiorki ciemnej czekolady, pyszne i bardzo pozywne.
Masz malo do zgubienia, jezeli uzbroisz sie w cierpliwosc to gwarantuje ci pare kilo w dol juz niebawem!

646 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-04-14 17:32:01)

Odp: Schudnę do wakacji!

Mulein, takiego tradycyjnego ciasta nie zjadłam odkąd zaczęłam tę dietę, jak mi się ostatnio chciało czegoś słodkiego, to sobie zrobiłam sernik niskowęglowodanowy (eksperyment własny), na początku diety stosowałam najpopularniejszy trick niskowęglowodanowców - bita śmietana (albo po prostu śmietana) ze słodzikiem (np ksylitolem) i owocami. Z mrożonych owoców i śmietany łatwo się robi lody.

Zdarzało mi się na początku zjeść herbatnika czy małą czekoladkę ale sporadycznie. Nijakiego to wpływu na dietę nie miało wink

Ostatnio kupiłam sobie czekoladę 90% kakao i zjadłam pół, bo miała tylko 14 węgli, więc pół tabliczki to było prawie nic w skali dnia.

Aczkolwiek przekonałam się, że znacznie bardziej smakuje mi taka 85% chociaż mają ponad 20g wegli, to wolę zjeśc mniej, ale smaczniejszej. W sumie od początku diety (2,5 mca) zjadłam 3 tabliczki.

647

Odp: Schudnę do wakacji!

Dziękuję za jak zwykle cenne wskazówki :* Z tym ciastem chodziło nie tyle o fakt, że chce mi się słodkiego a o to jak radzicie sobie na imprezach, urodzinach itd. Ja dziś spotkałam koleżankę która ładnie schudła i jak się okazało odstawiła pieczywo, kluchy i większość słodyczy. Wszystko inne je normalnie. Może waga nie spadła jej spektakularnie szybko, ale trwale i w zasadzie cały czas je w ten sposób. Nie ograniczała nic innego, jadła owoce, czasem kasze. Sporo warzyw, tłuszcze raczej roślinne. Mówiła, że czuje się doskonale i wyniki ma wzorcowe. W weekendy pozwala sobie na kawałek ciasta czy deser na mieście.

Kiedyś była na Atkinsie też schudła, ale równie szybko potem przytyła. Od tamtej pory nie może patrzeć na tłuszcz zwierzęcy i jajecznicę wink

648

Odp: Schudnę do wakacji!

Prawda jest taka, że schudnie się na KAŻDEJ diecie zakładającej deficyt kaloryczny.

649

Odp: Schudnę do wakacji!

Od lat sprawdza sie u mnie dieta kopenhaska. Od lat - poniewaz stosuje ja zwykle raz na 1-2 lata(dwa tygodnie) juz przez dekade pewnie.  Chudne na niej do pozadanej wagi, pozniej przez jakis czas uwazam bardzo na weglowodany, pozniej coraz mniej - i w efekcie lapie znow zbednych kilka kilogramow. Nie jest to jednak efekt jo-jo, ale rezultat nieuwaznego jedzenia.
Teraz jestem szosty dzien na kopenhaskiej i mam mniej o 3 kg. Dieta jest dosyc restrykcyjna, chociaz maz otwiera oczy ze zdzwienia, gdy na "diecie" zjadam solidny stek albo cala rybe. Mnie ta dieta wystarcza, ponadto mam wrazenie, ze mam wszystkie potrzebne skladniki - bialko, warzywa i owoce. No i przepisy sa bardzo proste, co dla mnie jest wazne. Czasem trudno tylko zmobilizowac sie w pore, by taki ograniczony post rozpoczac. Dlatego warto wspomagac sie na forum. Warto dbac o wlasciwa wage i nie jest to proznosc. Kochane kobiety, tluszcz sprzyja wszelkim nowotworom kobiecym. Nie strasze, ale warto sie motywowac do dobrych rzeczy. Trzymam kciuki i trzymajcie za mnie.

650

Odp: Schudnę do wakacji!

Zgadzam sie Magita, kopenhaska jest dobrym rozwiazaniem, pare razy stosowalam i zawsze z sukcesem.
Low carb jest jej przedluzeniem i nie trzeba restrykcyjnie trzymac sie ograniczania kalorii.

Posty [ 586 do 650 z 1 709 ]

Strony Poprzednia 1 … 8 9 10 11 12 … 27 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026