netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni

133 odpowiedzi10 992 wyświetleniazałożony przez malyna254, 28.12.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 134 ]

66 Ostatnio edytowany przez Po przejściach 48 (2014-12-29 19:01:23)

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni

Wszelkiego rodzaju zdrada. Pocałunek też nią jest.

A na imprezach, szczególnie po alkoholu puszczają hamulce.

67

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni
Po przejściach 48 napisał/a:

Wszelkiego rodzaju zdrada. Pocałunek też nią jest.

mógłbyś bardziej to sprecyzować? smile czy taniec z jakimś gościem i wypicie postawionego przez niego drinka to już zdrada? smile

68

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni

Zależy jaki taniec i czy ten drink miał jakiś podtekst. Czy dziewczyna mająca partnera może z jakimś gościem w barze wypijać drinka? Na pewno jest to już prosta droga do dalszych czynności.

69

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni
Po przejściach 48 napisał/a:

Zależy jaki taniec i czy ten drink miał jakiś podtekst. Czy dziewczyna mająca partnera może z jakimś gościem w barze wypijać drinka? Na pewno jest to już prosta droga do dalszych czynności.

do seksu? hmm o matko... czyli jak mój facet tańczy na imprezie z moja koleżanką, a juz nie daj boże drinka jej postawi to na pewno chce ją przelecieć big_smile

70

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni

Jeżeli i Ty jesteś na tej imprezie to nic szczególnego, ale jeżeli byłby sam i to nie byłaby koleżanka, bo wcześniej napisałaś z facetem, a więc całkowicie obcym, to mogłoby być tak jak piszesz. Dasz głowę, że nie?

71

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni
majka1986 napisał/a:

na imprezie z moja koleżanką, a juz nie daj boże drinka jej postawi to na pewno chce ją przelecieć big_smile

Na pewno.Możesz co najwyżej mieć nadzieję że tylko chce, a nie zamierza.

72

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni

No głowy nie dam, bo pewnie bez głowy bym już była big_smile

73

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni
pitagoras napisał/a:
majka1986 napisał/a:

na imprezie z moja koleżanką, a juz nie daj boże drinka jej postawi to na pewno chce ją przelecieć big_smile

Na pewno.Możesz co najwyżej mieć nadzieję że tylko chce, a nie zamierza.

big_smile big_smile

74

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni
majka1986 napisał/a:

No głowy nie dam, bo pewnie bez głowy bym już była big_smile

Czyli zwątpiłaś, a myślisz że on nie zwątpił. Dziewczyno są ludzie uwielbiający imprezować i pozwalają sobie na wiele bez żadnych konsekwencji, ale są i tacy, którzy poznali już takie imprezy i wolą być ostrożni. Strzeżonego Pan Bóg strzeże.

75

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni
Po przejściach 48 napisał/a:
majka1986 napisał/a:

No głowy nie dam, bo pewnie bez głowy bym już była big_smile

Czyli zwątpiłaś, a myślisz że on nie zwątpił. Dziewczyno są ludzie uwielbiający imprezować i pozwalają sobie na wiele bez żadnych konsekwencji, ale są i tacy, którzy poznali już takie imprezy i wolą być ostrożni. Strzeżonego Pan Bóg strzeże.

no wiesz, siebie jestem pewna tongue ale jego to już inna sprawa big_smile Czyli wychodzi na to, że ja mogę imprezować bez niego, on beze mnie niekoniecznie big_smile

76

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni
majka1986 napisał/a:
Po przejściach 48 napisał/a:
majka1986 napisał/a:

No głowy nie dam, bo pewnie bez głowy bym już była big_smile

Czyli zwątpiłaś, a myślisz że on nie zwątpił. Dziewczyno są ludzie uwielbiający imprezować i pozwalają sobie na wiele bez żadnych konsekwencji, ale są i tacy, którzy poznali już takie imprezy i wolą być ostrożni. Strzeżonego Pan Bóg strzeże.

no wiesz, siebie jestem pewna tongue ale jego to już inna sprawa big_smile Czyli wychodzi na to, że ja mogę imprezować bez niego, on beze mnie niekoniecznie big_smile

To nie jest tak jak mówisz, nie mówimy o Twoim partnerze i waszym zaufaniu do siebie, ale o autorce tego postu i jej partnerze. Skąd wiesz, że on nie wychodzi z tego samego złożenia co i ja? Tak, że autorka nie może uważać, że ona może się "bawić" a jej partner ma siedzieć cicho i jej przyklaskiwać.

77

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni

Witam..

Facet wkurzyl się , ze poszla bez niego, myśle ze, jest zazdrosny i podejrzliwy.. Pytanie _ dlaczego?..

A swoja drogą jak powiadala mojej ŚP. Babcia - " To jak ma się chlopaka, czy męża to z nim spędza się  czas, a nie ze znajomymi"..

Może pozwolmy naszym" polowką " chodzic gdzie chcą bez nas i wszystko będzie ok.. a będzie.. wątpie.

78 Ostatnio edytowany przez majka1986 (2014-12-29 19:36:50)

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni

Ja myślę, że jest tak, że:
- kobieta uważa, że ona może chodzić sama na imprezy bo jest siebie pewna, a on nie może bo jego nie jest pewna
- facet uważa, że ona może chodzić sam na imprezy bo jest siebie pewny, a ona nie może bo jej nie jest pewny
big_smile

Ale związek to zaufanie i kompromisy.

Ps. a tak naprawdę nawet siebie nie możemy być pewni big_smile

Reniu - każdy musi  mieć też swoich znajomych i swoje życie!

79 Ostatnio edytowany przez Po przejściach 48 (2014-12-29 19:44:22)

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni
majka1986 napisał/a:

Ja myślę, że jest tak, że:
- kobieta uważa, że ona może chodzić sama na imprezy bo jest siebie pewna, a on nie może bo jego nie jest pewna
- facet uważa, że ona może chodzić sam na imprezy bo jest siebie pewny, a ona nie może bo jej nie jest pewny
big_smile

Ale związek to zaufanie i kompromisy.

Ps. a tak naprawdę nawet siebie nie możemy być pewni big_smile

Reniu - każdy musi  mieć też swoich znajomych i swoje życie!

Masz w zupełności Maju rację, że każdy powinien mieć swoich znajomych,  ale czy też swoje życie? Związek nie polega na dwóch oddzielnych życiach, bo po co wtedy związek? A kto broni żeby oboje szli razem do jej znajomych, a później do jego znajomych? Czyżby ona się go wstydziła przed swoimi znajomymi? To po co jej związek? Ja nie mówię o pójściu jej na kawę z koleżankami, lub jego na piwo z kolegami, ale wybaczcie na imprezy, a szczególnie takie zakrapiane alkoholem powinni chodzić razem. Nikt mi nie powie że odrębne wychodzenia na imprezy ementują związek. Raczej wcześniej, czy później dąży do jego rozwalenia. A przecież nie o to w związkach chodzi, prawda?

80

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni
Po przejściach 48 napisał/a:
majka1986 napisał/a:

Ja myślę, że jest tak, że:
- kobieta uważa, że ona może chodzić sama na imprezy bo jest siebie pewna, a on nie może bo jego nie jest pewna
- facet uważa, że ona może chodzić sam na imprezy bo jest siebie pewny, a ona nie może bo jej nie jest pewny
big_smile

Ale związek to zaufanie i kompromisy.

Ps. a tak naprawdę nawet siebie nie możemy być pewni big_smile

Reniu - każdy musi  mieć też swoich znajomych i swoje życie!

Masz w zupełności Maju rację, że każdy powinien mieć swoich znajomych,  ale czy też swoje życie? Związek nie polega na dwóch oddzielnych życiach, bo po co wtedy związek? A kto broni żeby oboje szli razem do jej znajomych, a później do jego znajomych? Czyżby ona się go wstydziła przed swoimi znajomymi? To po co jej związek? Ja nie mówię o pójściu jej na kawę z koleżankami, lub jego na piwo z kolegami, ale wybaczcie na imprezy, a szczególnie takie zakrapiane alkoholem powinni chodzić razem. Nikt mi nie powie że odrębne wychodzenia na imprezy ementują związek. Raczej wcześniej, czy później dąży do jego rozwalenia. A przecież nie o to w związkach chodzi, prawda?

No nikt tu nie mówi o notorycznych imprezach bez swojego partnera... Ale raz na jakiś czas fajnie wybrać się na taką imprezkę tylko z koleżankami smile Zaufanie to podstawa smile na piwie tez może poderwać jakąś laskę... na to nie ma złotego środka smile czy ona na kawie jakiegoś faceta smile

A głowy nie dałabym sobie uciąć nie dlatego, że zwątpiłam tylko dlatego, że to przerabiałam sad

81

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni

Witam
Jestem tutaj nowa, ale temat mnie zaciekawił,więc pozwolę sobie wtrącić swoje zdanie.
Myślę,że ktoś kto kocha odezwie się i będzie próbował wyjaśniać powód cichych dni.Nie ma znaczenia czy jest to kobieta czy mężczyzna, czy ktoś, kto poszedł na imprezę czy ktoś , kto został w domu.Jeśli nie masz sobie nic do zarzucenia to tym bardziej nie ma się czego bać i należy podjąć rozmowę a na przyszłość uzgodnić z partnerem czy samodzielne wyjścia na imprezy rzeczywiście nie stanowią dla niego problemu.Może zgodził się , bo myślał po cichu,że bez niego nie pójdziesz, bo on sam bez ciebie by pewnie nie poszedł.Czasem wydaje się nam,że partner powinien czytać  w naszych myślach, odgadywać życzenia.Nie mówimy tego co myślimy, bo nie chcemy być śmieszni,niedzisiejsi czy pokazać,że nam zależy i że boimy się o związek.Myślę,że zawiódł brak komunikacji i szczerości.

82

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni

Maju, jeżeli ma to być związek udany, to należy wyeliminować pojęcie samodzielnych imprez. Co innego wspólne spotkania przy kawie, szczególnie w dzień, a co innego jakieś imprezy, szczególnie całonocne. Kończą się poznaniem kogoś ciekawego, a kończą na śniadaniu z nim. Maju, przejrzyj na oczy. Może Ty masz taki wspaniały charakter i wtedy mogę Cię tylko za to chwalić. Ale wybacz, na imprezach dzieje się prawie to samo co i na rozpasanych wieczorach panieńskich, gdzie przyszła panna młoda jeszcze w ostatniej chwili zdradza swojego przyszłego męża, (to samo dotyczy wieczorów kawalerskich). W tym samym tonie są prowadzone imprezy integracyjne. I wychodzenie ze znajomymi też często kończą się tragicznie. Po czytaj tutaj posty to przekonasz się, że dziewczyna pisze że przespała się ze swoim przyjacielem. Możde to na takiej imprezie ze znajomymi zaiskrzyło? A czy pójście z partnerem na imprezę, przynosi komuś ujmę?

83

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni
Sigrun44 napisał/a:

Witam
Jestem tutaj nowa, ale temat mnie zaciekawił,więc pozwolę sobie wtrącić swoje zdanie.
Myślę,że ktoś kto kocha odezwie się i będzie próbował wyjaśniać powód cichych dni.Nie ma znaczenia czy jest to kobieta czy mężczyzna, czy ktoś, kto poszedł na imprezę czy ktoś , kto został w domu.Jeśli nie masz sobie nic do zarzucenia to tym bardziej nie ma się czego bać i należy podjąć rozmowę a na przyszłość uzgodnić z partnerem czy samodzielne wyjścia na imprezy rzeczywiście nie stanowią dla niego problemu.Może zgodził się , bo myślał po cichu,że bez niego nie pójdziesz, bo on sam bez ciebie by pewnie nie poszedł.Czasem wydaje się nam,że partner powinien czytać  w naszych myślach, odgadywać życzenia.Nie mówimy tego co myślimy, bo nie chcemy być śmieszni,niedzisiejsi czy pokazać,że nam zależy i że boimy się o związek.Myślę,że zawiódł brak komunikacji i szczerości.

I tu są złote myśli zawarte.

84

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni

Mam wielu sprawdzonych, oddanych przyjaciol, ale spotykalam się z nimi wraz z partnerem, co innego wyjście w pojedynke do rodziny.. Imprezowania bez partnera nie rozumiem... Chyba jestem starej daty smile A może chodzi tu o szacunek?.. dla bliskiej kochanej osoby..

85 Ostatnio edytowany przez majka1986 (2014-12-29 20:15:05)

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni
Po przejściach 48 napisał/a:

Maju, jeżeli ma to być związek udany, to należy wyeliminować pojęcie samodzielnych imprez. Co innego wspólne spotkania przy kawie, szczególnie w dzień, a co innego jakieś imprezy, szczególnie całonocne. Kończą się poznaniem kogoś ciekawego, a kończą na śniadaniu z nim. Maju, przejrzyj na oczy. Może Ty masz taki wspaniały charakter i wtedy mogę Cię tylko za to chwalić. Ale wybacz, na imprezach dzieje się prawie to samo co i na rozpasanych wieczorach panieńskich, gdzie przyszła panna młoda jeszcze w ostatniej chwili zdradza swojego przyszłego męża, (to samo dotyczy wieczorów kawalerskich). W tym samym tonie są prowadzone imprezy integracyjne. I wychodzenie ze znajomymi też często kończą się tragicznie. Po czytaj tutaj posty to przekonasz się, że dziewczyna pisze że przespała się ze swoim przyjacielem. Możde to na takiej imprezie ze znajomymi zaiskrzyło? A czy pójście z partnerem na imprezę, przynosi komuś ujmę?

Nie muszę czytać big_smile Wiem co to są imprezy big_smile to pełno fajnych ludzi, morze alkoholu i rozpusta tongue sama zdradziłam swojego chłopaka na takiej imprezce... i to z kim... z jego kumplem smile a głowę dałabym sobie uciąć, że siebie mogę być pewna big_smile zdradzone też zostałam i też na imprezie sad dlatego teraz chucham na zimne big_smile i albo chodzę z chłopakiem albo nie pije alkoholu smile dlatego trochę rozumiem chłopaka autorki, że jest zły no, ale do jasnej chol*** mógł po prostu powiedzieć, że jemu ten pomysł się nie podoba a nie teraz fochy ma!

a co do imprezy z partnerem -  to nie zawsze to samo sad co tylko ze znajomymi smile impreza z chłopakiem to przede wszystkim kontrola

86

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni
majka1986 napisał/a:
Po przejściach 48 napisał/a:

Maju, jeżeli ma to być związek udany, to należy wyeliminować pojęcie samodzielnych imprez. Co innego wspólne spotkania przy kawie, szczególnie w dzień, a co innego jakieś imprezy, szczególnie całonocne. Kończą się poznaniem kogoś ciekawego, a kończą na śniadaniu z nim. Maju, przejrzyj na oczy. Może Ty masz taki wspaniały charakter i wtedy mogę Cię tylko za to chwalić. Ale wybacz, na imprezach dzieje się prawie to samo co i na rozpasanych wieczorach panieńskich, gdzie przyszła panna młoda jeszcze w ostatniej chwili zdradza swojego przyszłego męża, (to samo dotyczy wieczorów kawalerskich). W tym samym tonie są prowadzone imprezy integracyjne. I wychodzenie ze znajomymi też często kończą się tragicznie. Po czytaj tutaj posty to przekonasz się, że dziewczyna pisze że przespała się ze swoim przyjacielem. Możde to na takiej imprezie ze znajomymi zaiskrzyło? A czy pójście z partnerem na imprezę, przynosi komuś ujmę?

Nie muszę czytać big_smile Wiem co to są imprezy big_smile to pełno fajnych ludzi, może alkoholu i rozpusta tongue sama zdradziłam swojego chłopaka na takiej imprezce... i to z kim... z jego kumplem smile a głowę dałabym sobie uciąć, że siebie mogę być pewna big_smile dlatego teraz chucham na zimne big_smile i albo chodzę z chłopakiem albo nie pije alkoholu smile dlatego trochę rozumiem chłopaka autorki, że jest zły no, ale do jasnej chol*** mógł po prostu powiedzieć, że jemu ten pomysł się nie podoba a nie teraz fochy ma!

a co do imprezy z partnerem -  to nie zawsze to samo sad co tylko ze znajomymi smile impreza z chłopakiem to przede wszystkim kontrola

Masz rację, kontrola, ale jeśli jesteś w związku to samokontrola ma być włączona 24h/dobę.Nie da się inaczej, bo nikt nie chce być z partnerem, którego strach z oka spuścić na chwilę.

87

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni

Powinien powiedzieć, ale widać postanowił zdusić to w sobie, ale niestety to go przerosło. A noże też wiedział co się na takich imprezach wyprawia i nie ma silnych ufających sobie. Bo wymyka się to spod kontroli i wtedy wielka rozpacz. A taka jest siebie pewna.

88

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni
Sigrun44 napisał/a:
majka1986 napisał/a:
Po przejściach 48 napisał/a:

Maju, jeżeli ma to być związek udany, to należy wyeliminować pojęcie samodzielnych imprez. Co innego wspólne spotkania przy kawie, szczególnie w dzień, a co innego jakieś imprezy, szczególnie całonocne. Kończą się poznaniem kogoś ciekawego, a kończą na śniadaniu z nim. Maju, przejrzyj na oczy. Może Ty masz taki wspaniały charakter i wtedy mogę Cię tylko za to chwalić. Ale wybacz, na imprezach dzieje się prawie to samo co i na rozpasanych wieczorach panieńskich, gdzie przyszła panna młoda jeszcze w ostatniej chwili zdradza swojego przyszłego męża, (to samo dotyczy wieczorów kawalerskich). W tym samym tonie są prowadzone imprezy integracyjne. I wychodzenie ze znajomymi też często kończą się tragicznie. Po czytaj tutaj posty to przekonasz się, że dziewczyna pisze że przespała się ze swoim przyjacielem. Możde to na takiej imprezie ze znajomymi zaiskrzyło? A czy pójście z partnerem na imprezę, przynosi komuś ujmę?

Nie muszę czytać big_smile Wiem co to są imprezy big_smile to pełno fajnych ludzi, może alkoholu i rozpusta tongue sama zdradziłam swojego chłopaka na takiej imprezce... i to z kim... z jego kumplem smile a głowę dałabym sobie uciąć, że siebie mogę być pewna big_smile dlatego teraz chucham na zimne big_smile i albo chodzę z chłopakiem albo nie pije alkoholu smile dlatego trochę rozumiem chłopaka autorki, że jest zły no, ale do jasnej chol*** mógł po prostu powiedzieć, że jemu ten pomysł się nie podoba a nie teraz fochy ma!

a co do imprezy z partnerem -  to nie zawsze to samo sad co tylko ze znajomymi smile impreza z chłopakiem to przede wszystkim kontrola

Masz rację, kontrola, ale jeśli jesteś w związku to samokontrola ma być włączona 24h/dobę.Nie da się inaczej, bo nikt nie chce być z partnerem, którego strach z oka spuścić na chwilę.

mówię tu akurat o  jednorazowych przypadkach na przestrzeni lat smile no wiadomo, nikt nie chce być rogaczem. Samokontrola samokontrolą, a alkohol połączony ze złością na partnera robi swoje;/

co do partnera autorki, nie nawiedzę niedomówień! Powinien powiedzieć i tyle! tak jego foch jest nieuzasadniony!

89

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni
majka1986 napisał/a:
Sigrun44 napisał/a:
majka1986 napisał/a:

Nie muszę czytać big_smile Wiem co to są imprezy big_smile to pełno fajnych ludzi, może alkoholu i rozpusta tongue sama zdradziłam swojego chłopaka na takiej imprezce... i to z kim... z jego kumplem smile a głowę dałabym sobie uciąć, że siebie mogę być pewna big_smile dlatego teraz chucham na zimne big_smile i albo chodzę z chłopakiem albo nie pije alkoholu smile dlatego trochę rozumiem chłopaka autorki, że jest zły no, ale do jasnej chol*** mógł po prostu powiedzieć, że jemu ten pomysł się nie podoba a nie teraz fochy ma!

a co do imprezy z partnerem -  to nie zawsze to samo sad co tylko ze znajomymi smile impreza z chłopakiem to przede wszystkim kontrola

Masz rację, kontrola, ale jeśli jesteś w związku to samokontrola ma być włączona 24h/dobę.Nie da się inaczej, bo nikt nie chce być z partnerem, którego strach z oka spuścić na chwilę.

mówię tu akurat o  jednorazowych przypadkach na przestrzeni lat smile no wiadomo, nikt nie chce być rogaczem. Samokontrola samokontrolą, a alkohol połączony ze złością na partnera robi swoje;/



co do partnera autorki, nie nawiedzę niedomówień! Powinien powiedzieć i tyle! tak jego foch jest nieuzasadniony!

Można się  licytować czy foch uzasadniony czy nie, co nie zmienia faktu,że jest problem i należy o nim pogadać i go rozwiązać.
Odnośnie twojego przedostatniego zdania to nie zgodzę się ze stwierdzeniem,że to alkohol w połączeniu ze złością na na partnera zrobił swoje:/ .Zrobiłaś to ty.(nie rzucam kamieniami,ale trudno jest mi udawać,że nie widzę próby przeniesienia odpowiedzialności;)

90

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni
Sigrun44 napisał/a:

Można się  licytować czy foch uzasadniony czy nie, co nie zmienia faktu,że jest problem i należy o nim pogadać i go rozwiązać.

czy w takiej sytuacji dziewczyna ma go przepraszać hmm że się nie domyśliła, że on nie chciał, żeby ona sz ła na ta imprezę smile nikt duchem świętym nie jest...

Sigrun44 napisał/a:

Odnośnie twojego przedostatniego zdania to nie zgodzę się ze stwierdzeniem,że to alkohol w połączeniu ze złością na na partnera zrobił swoje:/ .Zrobiłaś to ty.(nie rzucam kamieniami,ale trudno jest mi udawać,że nie widzę próby przeniesienia odpowiedzialności;)

gdyby wtedy nie wybrał żużla (czy jak to sie tam pisze smile ) z kolegami zamiast mnie to pewnie do niczego by nie doszło. Od tak to ujmę smile

91

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni
majka1986 napisał/a:
Sigrun44 napisał/a:

Można się  licytować czy foch uzasadniony czy nie, co nie zmienia faktu,że jest problem i należy o nim pogadać i go rozwiązać.

czy w takiej sytuacji dziewczyna ma go przepraszać hmm że się nie domyśliła, że on nie chciał, żeby ona sz ła na ta imprezę smile nikt duchem świętym nie jest...

Sigrun44 napisał/a:

Odnośnie twojego przedostatniego zdania to nie zgodzę się ze stwierdzeniem,że to alkohol w połączeniu ze złością na na partnera zrobił swoje:/ .Zrobiłaś to ty.(nie rzucam kamieniami,ale trudno jest mi udawać,że nie widzę próby przeniesienia odpowiedzialności;)

gdyby wtedy nie wybrał żużla (czy jak to sie tam pisze smile ) z kolegami zamiast mnie to pewnie do niczego by nie doszło. Od tak to ujmę smile

Nie mówię,że ma go przepraszać, tylko porozmawiać i wyjaśnić przyczyny cichych dni.Jeśli jej oczywiście na nim zależy, bo jeśli nie to i tak się to rozleci wcześniej czy później(osobiście uważam,że lepiej w takim przypadku wcześniej).

Odnośnie twojej zdrady to nadal nie uważam,że żużej był powodem.Mamy prawo mieć hobby i poświęcić trochę czasu na pasje(nie mylić imprez bez partnera z pasją;)

92

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni

autorka napisała:

malyna254 napisał/a:

nie potrafi nawet wytlumaczyc sie ze swojego zachowania. Powiedzial mi ze nie mam sie pograzac i nie wie kiedy mu przejdzie a nawet nie wiem o co mu chodzi !

czyli jednak jakaś rozmowa była... i próba wyjaśnienia sytuacji... ale partner okazał się bierny i ani mu na myśli było rozwiązanie problemu smile

Co do mnie, to wiem, że to ja byłam winna smile ale jak to się mówi, nic nie dzieje się bez przyczyny smile a obroną zazwyczaj jest za duża ilość alkoholu ;/

93

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni
Po przejściach 48 napisał/a:

Maju, jeżeli ma to być związek udany, to należy wyeliminować pojęcie samodzielnych imprez. Co innego wspólne spotkania przy kawie, szczególnie w dzień, a co innego jakieś imprezy, szczególnie całonocne. Kończą się poznaniem kogoś ciekawego, a kończą na śniadaniu z nim. Maju, przejrzyj na oczy. Może Ty masz taki wspaniały charakter i wtedy mogę Cię tylko za to chwalić. Ale wybacz, na imprezach dzieje się prawie to samo co i na rozpasanych wieczorach panieńskich, gdzie przyszła panna młoda jeszcze w ostatniej chwili zdradza swojego przyszłego męża, (to samo dotyczy wieczorów kawalerskich). W tym samym tonie są prowadzone imprezy integracyjne. I wychodzenie ze znajomymi też często kończą się tragicznie. Po czytaj tutaj posty to przekonasz się, że dziewczyna pisze że przespała się ze swoim przyjacielem. Możde to na takiej imprezie ze znajomymi zaiskrzyło? A czy pójście z partnerem na imprezę, przynosi komuś ujmę?

Dlaczego uogólniasz? Nie każdy wieczór panieński/kawalerski kończy się zdradą, nie na każdą imprezę integracyjną ludzie jadą żeby komuś "doprawić rogi" i nie każda impreza kończy się poznaniem kogoś.
Dużo przecież zależy od moralności danej osoby.
Ja jeżdżę na wiele imprez służbowych, wyjazdów dwu, trzydniowych (służbowych) i jakoś nikogo nie zdradziłam chociaż okazji miałam sporo. I czy mój partner miałby mi tego zabronić, bo wyznaje zasadę, że na imprezach służbowych to "się zdradza"?

94

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni

Alkohol nigdy nie jest usprawiedliwieniem, po prostu uaktywnił to co było w podświadomości. Na to nie ma żadnego usprawiedliwienia. Jest wiele sposobów rozwiązywania problemów, ale nigdy ten. Co do tego faceta to nie uważam żeby okazał się bierny. Po prostu nie uznał jej tłumaczeń za uzasadnione, i musi sam w sobie to przegryźć. To nie jest automat, że ona zrobi słodką minę, a on już o wszystkim zapomni. Dlatego uważam że tam było coś więcej niż napisano nam w poscie.

95

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni
Po przejściach 48 napisał/a:

Alkohol nigdy nie jest usprawiedliwieniem, po prostu uaktywnił to co było w podświadomości. Na to nie ma żadnego usprawiedliwienia. Jest wiele sposobów rozwiązywania problemów, ale nigdy ten. Co do tego faceta to nie uważam żeby okazał się bierny. Po prostu nie uznał jej tłumaczeń za uzasadnione, i musi sam w sobie to przegryźć. To nie jest automat, że ona zrobi słodką minę, a on już o wszystkim zapomni. Dlatego uważam że tam było coś więcej niż napisano nam w poscie.

Pewnie, że nie ma żadnego usprawiedliwienia! Ale każdy próbuje jakoś się wybielić smile przed osobą zdradzoną.
Być może i jest tak, że nie wszystko napisano w poście... bo w sumie ile można się gniewać o nic nie znacząca imprezkę smile

96 Ostatnio edytowany przez Po przejściach 48 (2014-12-29 22:19:23)

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni
magnifique napisał/a:
Po przejściach 48 napisał/a:

Maju, jeżeli ma to być związek udany, to należy wyeliminować pojęcie samodzielnych imprez. Co innego wspólne spotkania przy kawie, szczególnie w dzień, a co innego jakieś imprezy, szczególnie całonocne. Kończą się poznaniem kogoś ciekawego, a kończą na śniadaniu z nim. Maju, przejrzyj na oczy. Może Ty masz taki wspaniały charakter i wtedy mogę Cię tylko za to chwalić. Ale wybacz, na imprezach dzieje się prawie to samo co i na rozpasanych wieczorach panieńskich, gdzie przyszła panna młoda jeszcze w ostatniej chwili zdradza swojego przyszłego męża, (to samo dotyczy wieczorów kawalerskich). W tym samym tonie są prowadzone imprezy integracyjne. I wychodzenie ze znajomymi też często kończą się tragicznie. Po czytaj tutaj posty to przekonasz się, że dziewczyna pisze że przespała się ze swoim przyjacielem. Możde to na takiej imprezie ze znajomymi zaiskrzyło? A czy pójście z partnerem na imprezę, przynosi komuś ujmę?

Dlaczego uogólniasz? Nie każdy wieczór panieński/kawalerski kończy się zdradą, nie na każdą imprezę integracyjną ludzie jadą żeby komuś "doprawić rogi" i nie każda impreza kończy się poznaniem kogoś.
Dużo przecież zależy od moralności danej osoby.
Ja jeżdżę na wiele imprez służbowych, wyjazdów dwu, trzydniowych (służbowych) i jakoś nikogo nie zdradziłam chociaż okazji miałam sporo. I czy mój partner miałby mi tego zabronić, bo wyznaje zasadę, że na imprezach służbowych to "się zdradza"?

Ja znam wiele przypadków takich imprez które kończą się właśnie w ten sposób. A później taka osoba wraca do domu i słodko patrzy swojemu partnerowi w oczy mówiąc jak jest wykończona. 90 % takich imprez tak się kończy. Może akurat trafiłaś na kulturalne i cześć Ci za to. Jednak ja na ten temat swoje zdanie mam. Poczytaj choćby w postach. A to że twój partner nic Ci nie mówi, to widocznie Ci ufa i jest Ciebie pewny.

97

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni
majka1986 napisał/a:
Po przejściach 48 napisał/a:

Alkohol nigdy nie jest usprawiedliwieniem, po prostu uaktywnił to co było w podświadomości. Na to nie ma żadnego usprawiedliwienia. Jest wiele sposobów rozwiązywania problemów, ale nigdy ten. Co do tego faceta to nie uważam żeby okazał się bierny. Po prostu nie uznał jej tłumaczeń za uzasadnione, i musi sam w sobie to przegryźć. To nie jest automat, że ona zrobi słodką minę, a on już o wszystkim zapomni. Dlatego uważam że tam było coś więcej niż napisano nam w poscie.

Pewnie, że nie ma żadnego usprawiedliwienia! Ale każdy próbuje jakoś się wybielić smile przed osobą zdradzoną.
Być może i jest tak, że nie wszystko napisano w poście... bo w sumie ile można się gniewać o nic nie znacząca imprezkę smile

I właśnie o to chodzi, że ten post jest chyba niepełny. On musi mieć jakieś głębsze podłoże. A może ten facet już został w jakiś sposób zraniony przez autorkę i dlatego tak, a nie inaczej zareagował. Może on po prostu nie do końca jej ufa?

98

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni
Po przejściach 48 napisał/a:
majka1986 napisał/a:
Po przejściach 48 napisał/a:

Alkohol nigdy nie jest usprawiedliwieniem, po prostu uaktywnił to co było w podświadomości. Na to nie ma żadnego usprawiedliwienia. Jest wiele sposobów rozwiązywania problemów, ale nigdy ten. Co do tego faceta to nie uważam żeby okazał się bierny. Po prostu nie uznał jej tłumaczeń za uzasadnione, i musi sam w sobie to przegryźć. To nie jest automat, że ona zrobi słodką minę, a on już o wszystkim zapomni. Dlatego uważam że tam było coś więcej niż napisano nam w poscie.

Pewnie, że nie ma żadnego usprawiedliwienia! Ale każdy próbuje jakoś się wybielić smile przed osobą zdradzoną.
Być może i jest tak, że nie wszystko napisano w poście... bo w sumie ile można się gniewać o nic nie znacząca imprezkę smile

I właśnie o to chodzi, że ten post jest chyba niepełny. On musi mieć jakieś głębsze podłoże. A może ten facet już został w jakiś sposób zraniony przez autorkę i dlatego tak, a nie inaczej zareagował. Może on po prostu nie do końca jej ufa?

tego pewnie się nie dowiemy smile a może jej facet zobaczył coś na zdjęciach (nie koniecznie jednoznacznego) a teorie sam sobie dorobił smile

99

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni

To też może być. Ja tego nie wiem, ale coś musi być na rzeczy bo nikt nie jest tak naiwny żeby się zgodzić a później stroić focha. Autorko określ się dokładnie o co w tym wszystkim chodzi.

100

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni
Po przejściach 48 napisał/a:

To też może być. Ja tego nie wiem, ale coś musi być na rzeczy bo nikt nie jest tak naiwny żeby się zgodzić a później stroić focha. Autorko określ się dokładnie o co w tym wszystkim chodzi.

rożnie bywa smile facet to facet smile

101

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni

Ja myslę ,że autorka jest już po rozmowie i być może właśnie się "godzą",czego serdecznie życzę:)

102

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni
Po przejściach 48 napisał/a:
magnifique napisał/a:
Po przejściach 48 napisał/a:

Maju, jeżeli ma to być związek udany, to należy wyeliminować pojęcie samodzielnych imprez. Co innego wspólne spotkania przy kawie, szczególnie w dzień, a co innego jakieś imprezy, szczególnie całonocne. Kończą się poznaniem kogoś ciekawego, a kończą na śniadaniu z nim. Maju, przejrzyj na oczy. Może Ty masz taki wspaniały charakter i wtedy mogę Cię tylko za to chwalić. Ale wybacz, na imprezach dzieje się prawie to samo co i na rozpasanych wieczorach panieńskich, gdzie przyszła panna młoda jeszcze w ostatniej chwili zdradza swojego przyszłego męża, (to samo dotyczy wieczorów kawalerskich). W tym samym tonie są prowadzone imprezy integracyjne. I wychodzenie ze znajomymi też często kończą się tragicznie. Po czytaj tutaj posty to przekonasz się, że dziewczyna pisze że przespała się ze swoim przyjacielem. Możde to na takiej imprezie ze znajomymi zaiskrzyło? A czy pójście z partnerem na imprezę, przynosi komuś ujmę?

Dlaczego uogólniasz? Nie każdy wieczór panieński/kawalerski kończy się zdradą, nie na każdą imprezę integracyjną ludzie jadą żeby komuś "doprawić rogi" i nie każda impreza kończy się poznaniem kogoś.
Dużo przecież zależy od moralności danej osoby.
Ja jeżdżę na wiele imprez służbowych, wyjazdów dwu, trzydniowych (służbowych) i jakoś nikogo nie zdradziłam chociaż okazji miałam sporo. I czy mój partner miałby mi tego zabronić, bo wyznaje zasadę, że na imprezach służbowych to "się zdradza"?

Ja znam wiele przypadków takich imprez które kończą się właśnie w ten sposób. A później taka osoba wraca do domu i słodko patrzy swojemu partnerowi w oczy mówiąc jak jest wykończona. 90 % takich imprez tak się kończy. Może akurat trafiłaś na kulturalne i cześć Ci za to. Jednak ja na ten temat swoje zdanie mam. Poczytaj choćby w postach. A to że twój partner nic Ci nie mówi, to widocznie Ci ufa i jest Ciebie pewny.

Ok, znasz wiele przypadków, ale to nie oznacza, że wszyscy tak robią. Co do imprez, na których bywam - nie napisałam, że imprezy są kulturalne i nikt nikogo nie zdradza, tylko, że mnie się nie zdarzyło, pomimo wielu okazji. Bo że ludzie się na imprezach zdradzają to wiem. Mnie po prostu chodzi o to, że nie każdy, bo to jest indywidualna sprawa i wybór każdego z nas. I trzymanie partnera na smyczy z powodu tego, że "na każdej imprezie są zdrady" jest niczym innym jak brakiem zaufania do tego partnera.

103

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni

Dobrze by było żeby się pogodzili. Waśnie mogą być tylko krótkotrwałe w tak młodym wieku.

104

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni
magnifique napisał/a:
Po przejściach 48 napisał/a:
magnifique napisał/a:

Dlaczego uogólniasz? Nie każdy wieczór panieński/kawalerski kończy się zdradą, nie na każdą imprezę integracyjną ludzie jadą żeby komuś "doprawić rogi" i nie każda impreza kończy się poznaniem kogoś.
Dużo przecież zależy od moralności danej osoby.
Ja jeżdżę na wiele imprez służbowych, wyjazdów dwu, trzydniowych (służbowych) i jakoś nikogo nie zdradziłam chociaż okazji miałam sporo. I czy mój partner miałby mi tego zabronić, bo wyznaje zasadę, że na imprezach służbowych to "się zdradza"?

Ja znam wiele przypadków takich imprez które kończą się właśnie w ten sposób. A później taka osoba wraca do domu i słodko patrzy swojemu partnerowi w oczy mówiąc jak jest wykończona. 90 % takich imprez tak się kończy. Może akurat trafiłaś na kulturalne i cześć Ci za to. Jednak ja na ten temat swoje zdanie mam. Poczytaj choćby w postach. A to że twój partner nic Ci nie mówi, to widocznie Ci ufa i jest Ciebie pewny.

Ok, znasz wiele przypadków, ale to nie oznacza, że wszyscy tak robią. Co do imprez, na których bywam - nie napisałam, że imprezy są kulturalne i nikt nikogo nie zdradza, tylko, że mnie się nie zdarzyło, pomimo wielu okazji. Bo że ludzie się na imprezach zdradzają to wiem. Mnie po prostu chodzi o to, że nie każdy, bo to jest indywidualna sprawa i wybór każdego z nas. I trzymanie partnera na smyczy z powodu tego, że "na każdej imprezie są zdrady" jest niczym innym jak brakiem zaufania do tego partnera.

Dlatego napisałem że Twój partner musi mieć do Ciebie bezgraniczne zaufanie niczym nie nadszarpnięte i oby tak było stale wtedy będziecie szczęśliwi, czego Wam z całego serca życzę.

105

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni
Po przejściach 48 napisał/a:

Dobrze by było żeby się pogodzili. Waśnie mogą być tylko krótkotrwałe w tak młodym wieku.

jak człowiek jest nastolatkiem trochę patrzy na życie z innej perspektywy smile później dopiero człowiek mądrzeje smile

106

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni
Po przejściach 48 napisał/a:
magnifique napisał/a:
Po przejściach 48 napisał/a:

Ja znam wiele przypadków takich imprez które kończą się właśnie w ten sposób. A później taka osoba wraca do domu i słodko patrzy swojemu partnerowi w oczy mówiąc jak jest wykończona. 90 % takich imprez tak się kończy. Może akurat trafiłaś na kulturalne i cześć Ci za to. Jednak ja na ten temat swoje zdanie mam. Poczytaj choćby w postach. A to że twój partner nic Ci nie mówi, to widocznie Ci ufa i jest Ciebie pewny.

Ok, znasz wiele przypadków, ale to nie oznacza, że wszyscy tak robią. Co do imprez, na których bywam - nie napisałam, że imprezy są kulturalne i nikt nikogo nie zdradza, tylko, że mnie się nie zdarzyło, pomimo wielu okazji. Bo że ludzie się na imprezach zdradzają to wiem. Mnie po prostu chodzi o to, że nie każdy, bo to jest indywidualna sprawa i wybór każdego z nas. I trzymanie partnera na smyczy z powodu tego, że "na każdej imprezie są zdrady" jest niczym innym jak brakiem zaufania do tego partnera.

Dlatego napisałem że Twój partner musi mieć do Ciebie bezgraniczne zaufanie niczym nie nadszarpnięte i oby tak było stale wtedy będziecie szczęśliwi, czego Wam z całego serca życzę.

A dziękuję, sobie też tego życzę, chociaż u mnie akurat partner przegina w drugą stronę ;-)

107

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni
magnifique napisał/a:
Po przejściach 48 napisał/a:
magnifique napisał/a:

Ok, znasz wiele przypadków, ale to nie oznacza, że wszyscy tak robią. Co do imprez, na których bywam - nie napisałam, że imprezy są kulturalne i nikt nikogo nie zdradza, tylko, że mnie się nie zdarzyło, pomimo wielu okazji. Bo że ludzie się na imprezach zdradzają to wiem. Mnie po prostu chodzi o to, że nie każdy, bo to jest indywidualna sprawa i wybór każdego z nas. I trzymanie partnera na smyczy z powodu tego, że "na każdej imprezie są zdrady" jest niczym innym jak brakiem zaufania do tego partnera.

Dlatego napisałem że Twój partner musi mieć do Ciebie bezgraniczne zaufanie niczym nie nadszarpnięte i oby tak było stale wtedy będziecie szczęśliwi, czego Wam z całego serca życzę.

A dziękuję, sobie też tego życzę, chociaż u mnie akurat partner przegina w drugą stronę ;-)

tzn?

108 Ostatnio edytowany przez magnifique (2014-12-29 22:39:21)

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni
majka1986 napisał/a:
magnifique napisał/a:
Po przejściach 48 napisał/a:

Dlatego napisałem że Twój partner musi mieć do Ciebie bezgraniczne zaufanie niczym nie nadszarpnięte i oby tak było stale wtedy będziecie szczęśliwi, czego Wam z całego serca życzę.

A dziękuję, sobie też tego życzę, chociaż u mnie akurat partner przegina w drugą stronę ;-)

tzn?

Mamy kryzys, w tej chwili emocjonalnie się od siebie oddaliliśmy, nie czuję jego zainteresowania więc i tym co robię zbytnio się nie interesuje? Ale to inna historia więc nie roztrząsajmy ;-)

109

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni
magnifique napisał/a:
majka1986 napisał/a:
magnifique napisał/a:

A dziękuję, sobie też tego życzę, chociaż u mnie akurat partner przegina w drugą stronę ;-)

tzn?

Mamy kryzys, w tej chwili emocjonalnie się od siebie oddaliliśmy, nie czuję jego zainteresowania więc i tym co robię zbytnio się nie interesuje? Ale to inna historia więc nie roztrząsajmy ;-)

sad przykro mi.
W sumie to nie wiadomo co gorsze ...

110

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni
majka1986 napisał/a:
magnifique napisał/a:
majka1986 napisał/a:

tzn?

Mamy kryzys, w tej chwili emocjonalnie się od siebie oddaliliśmy, nie czuję jego zainteresowania więc i tym co robię zbytnio się nie interesuje? Ale to inna historia więc nie roztrząsajmy ;-)

sad przykro mi.
W sumie to nie wiadomo co gorsze ...

No właśnie? Przegięcie w żadną stronę nie jest fajne, najlepsza jest równowaga :-)

111

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni
magnifique napisał/a:
majka1986 napisał/a:
magnifique napisał/a:

Mamy kryzys, w tej chwili emocjonalnie się od siebie oddaliliśmy, nie czuję jego zainteresowania więc i tym co robię zbytnio się nie interesuje? Ale to inna historia więc nie roztrząsajmy ;-)

sad przykro mi.
W sumie to nie wiadomo co gorsze ...

No właśnie? Przegięcie w żadną stronę nie jest fajne, najlepsza jest równowaga :-)

Myślałem że stanowicie idealny związek. Wybacz, jeżeli Cię w czymś uraziłem.

112

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni
Po przejściach 48 napisał/a:
magnifique napisał/a:
majka1986 napisał/a:

sad przykro mi.
W sumie to nie wiadomo co gorsze ...

No właśnie? Przegięcie w żadną stronę nie jest fajne, najlepsza jest równowaga :-)

Myślałem że stanowicie idealny związek. Wybacz, jeżeli Cię w czymś uraziłem.

Nie, do ideału to nam sporo ostatnio brakuje :-) Niczym mnie nie uraziłeś, po prostu ja nie znoszę uogólnień, a tak odczytałam Twoje wiadomości, stąd moja reakcja :-)

113

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni
magnifique napisał/a:
Po przejściach 48 napisał/a:
magnifique napisał/a:

No właśnie? Przegięcie w żadną stronę nie jest fajne, najlepsza jest równowaga :-)

Myślałem że stanowicie idealny związek. Wybacz, jeżeli Cię w czymś uraziłem.

Nie, do ideału to nam sporo ostatnio brakuje :-) Niczym mnie nie uraziłeś, po prostu ja nie znoszę uogólnień, a tak odczytałam Twoje wiadomości, stąd moja reakcja :-)

ja tez nie znoszę uogólnień , między innymi takich jak:
- że laska na imprezie (takiej bez chłopaka) zazwyczaj przyprawia mu rogi
- że kto zdradził raz, zawsze będzie zdradzał

114

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni
Po przejściach 48 napisał/a:

To też może być. Ja tego nie wiem, ale coś musi być na rzeczy bo nikt nie jest tak naiwny żeby się zgodzić a później stroić focha. Autorko określ się dokładnie o co w tym wszystkim chodzi.

Nie zgadzam się. Znam osoby, które w ten sposób działają, tyle że... częściej to są kobiety. Tak czy siak, przynajmniej dwóch podobnie działających facetów też przychodzi mi na myśl. To jest trochę na zasadzie, jak kobieta powie "zostaw mnie samą!", facet zostawi, a potem foch o to, że z nią nie został. Tutaj tak samo facet się zgodził, a później okazało się, że autorka śmiała nie doszukiwać się prawdziwego znaczenia jego słów, zgodę radośnie przyjęła, poszła na imprezę, a teraz obrywa, bo pragnienia księcia pana nie zostały spełnione, mimo że ich nie wypowiedział.

115

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni

Ale Maju powiedz, czy te stwierdzenia, które podałaś niejednokrotnie się ni sprawdzają? Ja nie mówię że zawsze, ale w większość i przypadków tak się zdarza.

116

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni
Po przejściach 48 napisał/a:

Ale Maju powiedz, czy te stwierdzenia, które podałaś niejednokrotnie się ni sprawdzają? Ja nie mówię że zawsze, ale w większość i przypadków tak się zdarza.

chyba raczej rzadko... zresztą to zalezy od ludzi. Ja bynajmniej wiem po sobie, że nigdy więcej bym nikogo nie zdradziła. za duzo konsekwencji...

117

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni
majka1986 napisał/a:
Po przejściach 48 napisał/a:

Ale Maju powiedz, czy te stwierdzenia, które podałaś niejednokrotnie się ni sprawdzają? Ja nie mówię że zawsze, ale w większość i przypadków tak się zdarza.

chyba raczej rzadko... zresztą to zalezy od ludzi. Ja bynajmniej wiem po sobie, że nigdy więcej bym nikogo nie zdradziła. za duzo konsekwencji...

Teraz może nie, ale Ci się to zdarzyło, a historia nieraz lubi się powtarzać. Ja na przykład nigdy nikogo nie zdradziłem, ale nie wiem, czy oparłbym się pokusie przy kilku sprzyjających ku temu warunkach.

118

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni
Po przejściach 48 napisał/a:
majka1986 napisał/a:
Po przejściach 48 napisał/a:

Ale Maju powiedz, czy te stwierdzenia, które podałaś niejednokrotnie się ni sprawdzają? Ja nie mówię że zawsze, ale w większość i przypadków tak się zdarza.

chyba raczej rzadko... zresztą to zalezy od ludzi. Ja bynajmniej wiem po sobie, że nigdy więcej bym nikogo nie zdradziła. za duzo konsekwencji...

Teraz może nie, ale Ci się to zdarzyło, a historia nieraz lubi się powtarzać. Ja na przykład nigdy nikogo nie zdradziłem, ale nie wiem, czy oparłbym się pokusie przy kilku sprzyjających ku temu warunkach.

wtedy byłam młoda i głupia big_smile ale tak na serio to jest tak jak piszesz, kilka sprzyjających warunków i człowiekowi może odbić big_smile choć nie musi big_smile ja bynajmniej mam nauczkę na przyszłość... nie dośc, że skrzywdziłam swojego faceta to jeszcze kilka innych osób.

119

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni
majka1986 napisał/a:
Po przejściach 48 napisał/a:
majka1986 napisał/a:

chyba raczej rzadko... zresztą to zalezy od ludzi. Ja bynajmniej wiem po sobie, że nigdy więcej bym nikogo nie zdradziła. za duzo konsekwencji...

Teraz może nie, ale Ci się to zdarzyło, a historia nieraz lubi się powtarzać. Ja na przykład nigdy nikogo nie zdradziłem, ale nie wiem, czy oparłbym się pokusie przy kilku sprzyjających ku temu warunkach.

wtedy byłam młoda i głupia big_smile ale tak na serio to jest tak jak piszesz, kilka sprzyjających warunków i człowiekowi może odbić big_smile choć nie musi big_smile ja bynajmniej mam nauczkę na przyszłość... nie dośc, że skrzywdziłam swojego faceta to jeszcze kilka innych osób.

Skoro twierdzisz, że to było już dawno, to na pewno odpokutowałaś już to i masz czystą kartę.

120

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni

oj no z 8 lat minęło smile pewnie, że mam czysta kartę, teraz jestem chodzącym ideałem smile

121

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni
majka1986 napisał/a:

oj no z 8 lat minęło smile pewnie, że mam czysta kartę, teraz jestem chodzącym ideałem smile

A jesteś z kimś w związku lub stanie małżeńskim?

122

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni

no... z tym facetem z impezy smile już prawie 8 lat razem, od 2 lat jesteśmy małżeństwem

123

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni
majka1986 napisał/a:

no... z tym facetem z impezy smile już prawie 8 lat razem, od 2 lat jesteśmy małżeństwem

To zdrada wyszła Ci na dobre.

124

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni
Po przejściach 48 napisał/a:
majka1986 napisał/a:

no... z tym facetem z impezy smile już prawie 8 lat razem, od 2 lat jesteśmy małżeństwem

To zdrada wyszła Ci na dobre.

poniekąd tak... ale trzeba było to "załatwić" inaczej... Lepiej uczciwie zakończyć jeden związek a dopiero zaczynać kolejny. Tak powinno być! Wiesz, zdrada z kumplem, tym bardziej przyłapanie na takiej zdradzie, to za bardzo wesołe dla osoby zdradzonej nie jest sad

125

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni

To na pewno, ważne że jest szczęśliwe zakończenie. Przygoda z finałem szczęśliwym.

126

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni
Po przejściach 48 napisał/a:

To na pewno, ważne że jest szczęśliwe zakończenie. Przygoda z finałem szczęśliwym.

no tak smile

127

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni
majka1986 napisał/a:
Po przejściach 48 napisał/a:

To na pewno, ważne że jest szczęśliwe zakończenie. Przygoda z finałem szczęśliwym.

no tak smile

I to jest najważniejsze. To teraz nie powinnaś usprawiedliwiać żadnej zdrady czy to popełnionej przez kobietę, czy przdez mężczyznę, bo sama się przekonałaś że na to usprawiedliwienia nie ma.

128

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni
Po przejściach 48 napisał/a:
majka1986 napisał/a:
Po przejściach 48 napisał/a:

To na pewno, ważne że jest szczęśliwe zakończenie. Przygoda z finałem szczęśliwym.

no tak smile

I to jest najważniejsze. To teraz nie powinnaś usprawiedliwiać żadnej zdrady czy to popełnionej przez kobietę, czy przdez mężczyznę, bo sama się przekonałaś że na to usprawiedliwienia nie ma.

może i nie ma... sama ostatnio się nad tym zastanawiam... bo przez obecnego faceta też zostałam kiedys zdradzona... i wybaczyłam

129 Ostatnio edytowany przez Po przejściach 48 (2014-12-30 00:10:29)

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni
majka1986 napisał/a:
Po przejściach 48 napisał/a:
majka1986 napisał/a:

no tak smile

I to jest najważniejsze. To teraz nie powinnaś usprawiedliwiać żadnej zdrady czy to popełnionej przez kobietę, czy przdez mężczyznę, bo sama się przekonałaś że na to usprawiedliwienia nie ma.

może i nie ma... sama ostatnio się nad tym zastanawiam... bo przez obecnego faceta też zostałam kiedys zdradzona... i wybaczyłam

Wybaczyłaś, ale czy zapomniałaś? Czy nie powraca do Ciebie ta myśl? A jak się z nim kochasz to nie myślisz, że on dosiadał innej? Nie męczy Cię to?
Ale weszliśmy zupełnie na inny temat. Ten temat moglibyśmy roztrząsać poprzez emaile, a nie na publicznym. Zapomnieliśmy o problemie autorki postu.

130 Ostatnio edytowany przez majka1986 (2014-12-30 00:13:07)

Odp: Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni
Po przejściach 48 napisał/a:
majka1986 napisał/a:
Po przejściach 48 napisał/a:

I to jest najważniejsze. To teraz nie powinnaś usprawiedliwiać żadnej zdrady czy to popełnionej przez kobietę, czy przdez mężczyznę, bo sama się przekonałaś że na to usprawiedliwienia nie ma.

może i nie ma... sama ostatnio się nad tym zastanawiam... bo przez obecnego faceta też zostałam kiedys zdradzona... i wybaczyłam

Wybaczyłaś, ale czy zapomniałaś? Czy nie powraca do Ciebie ta myśl? A jak się z nim kochasz to nie myślisz, że on dosiadał innej? Nie męczy Cię to?

wybaczyłam smile ale zapomnieć raczej się nie da. Zapomnieć, w sensie, że się o tym pamięta... ale nie kontroluje go, nie sprawdzam, nie ograniczam itp. to było chyba z 4 lata temu, więc trochę czasu już minęło... na początku bolało, strasznie bolało, a najgorsze było to, że w sobie szukałam winy... i oczywiście wyobrażałam sobie jak kocha się z tamtą... ale to minęło

Ps. to ku przestrodze, dla autorki smile żeby za dużo nie imprezowała smile

Posty [ 66 do 130 z 134 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Kto pierwszy powinien sie odezwac ? czyli ciche dni

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026