netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

podsłuchałam rozmowę męża o seksie

147 odpowiedzi34 550 wyświetleńzałożony przez czterdziestolatka, 08.12.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » podsłuchałam rozmowę męża o seksie

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 148 ]

66

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
Margolinka napisał/a:

zachowanie męża po przetrzeźwieniu już, było jak najbardziej pozytywne.
Jeśli mąż przeprosił, to nie robiłabym od razu afery. Jedynie powiedziałabym, żeby bardziej się starał panować nad sobą podczas imprez, bo ostatnia akcja mi się nie podobała. Tu powiedziałabym co mi nie pasowało.

Przeprosił i po sprawie?! A jakby ją jednak zgwałcił a potem przeprosił to też byłoby po sprawie?? Każdy facet, który bije, znęca się, potem przeprasza. I co, też jest po sprawie? Było minęło?
Żadnej z nas tam nie było, ale wierzę, że skoro autorka aż tak się przestraszyła, to miała powód. Są małżeństwem od 20 lat, a ona w takim stanie widziała go po raz pierwszy. Rozumiem jej strach.

67

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
Sponiewierana napisał/a:

Tłumaczenie, że faceci tak mają, zwłaszcza z ust kobiet, powala mnie na kolana. Nie jest niebezpieczny, bo tylko tak mówi. W końcu jest pod wpływem alkoholu. Tyle, że taki nawalony facet nie powiedział nic wbrew sobie. Mówił o czymś ca co miałby ochotę. Z inną. A rankiem powiedziałby, że nic nie pamięta. A kropką nad "i" w zamknięciu tematu byłoby "kochanie".

Z lekcji języka polskiego pamiętasz może co to takiego tryb przypuszczający lub warunkowy? Na przykład na widok pięknego Porsche facet może powiedzieć - przejechałbym się nim, kupiłbym sobie taki. Co dla większości facetów oznacza - super bryka ale mnie na nią nie stać. W rzeczonej sytuacji podpity mąż mówi - fajna, zgrabna i ładna kobieta, w innych okolicznościach życia chętnie bym się z nią spotykał i uprawiał dziki seks. A teraz wypij litra wódki i wymów to zdanie w sposób zrozumiały dla otoczenia big_smile To tak a propos rozmówek polsko-kobiecych.
Tak na marginesie czy ktoś tu naprawdę uważa, że fakt związania się z inną osobą zamyka w głowie myślenie i możliwość wyrażania swojego zdania? Powiedział co powiedział ale czy powiedział to do swojej żony? W jej towarzystwie wiedząc, że to słyszy? Do tej godnej aplauzu młodej kobiety jako wstęp do określonej czynności? Przystawiał się do niej? Przystawiał się do kogoś innego niż swojej żony? W kontaktach z osobami bliskimi trochę myślicie czy traktujecie wszystko dosłownie i od razu strzelacie focha?
Mnie jak żona pyta czy ktoś mi się podoba, to mówię wprost - eee tam, kijem bym nie tknął albo no wziąłby ją (no bo po co na co dzień przeklinać). Co się mam roztrząsać czy wziąłby ją bo ma ładne nogi, pupę czy inny element? Szczególnie, że akurat mamy zupełnie odmienne poczucie co jest ładne i większość kobiecych typów jakie mi wskazuje żona jako super ładne, to ja faktycznie tym kijem bym nie tknął... Ma samotną koleżankę i sam jej w żartach mówię - jak ją tak lubisz, to weź ją przyprowadź na noc i użycz jej swojego męża, poświęcę się ha, ha...

68 Ostatnio edytowany przez k8k (2014-12-09 11:58:26)

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

Snake, nie rozumiesz, że Sponiewierana ma rację? Skoro miał na to ochotę to pewnie gdyby znalazł sie w dogodnej sytuacji czyli w innym pokoju z tą młodą dziewczyną to na pewno by się z nią przespał, bo dlaczegoby nie? a rano by mówił, że nic nie pamięta:) tacy własnie sa faceci. A ja życzę wam, żeby wasze kobietki tak napalały się na innych, młodszych i przystojniejszych. Mam nadzieję, że wtedy też tak luzacko będziecie do tego podchodzić.

Snake no a czy to nie jest okłamywanie, jeżeli podoba Ci się jakaś kobieta, a żonie wmawiasz, że kijem bys jej nie dotknął, bo nie chcesz niepotrzebnej dyskusji? chore...

69

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

To świetnie, że tak znasz facetów ale jako facet pisze ci, że tekst w moich ustach "wyruchałbym ją" oznacza tylko tyle ile pisałem powyżej. Znaczy, że mogłaby mi nago wskoczyć do łóżka i nic by z tego nie wynikło. W przypadku tych co wykorzystaliby sytuację niezależnie od tego czy są żonaci czy nie to jakie znaczenie ma czy jeszcze o tym mówią?

70 Ostatnio edytowany przez k8k (2014-12-09 12:13:43)

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

Każda zdrada najpierw rodzi się w głowie.

Dlaczego kurcze nie powiedział, że chetnie wyrucha swoją żonę, bo seksownie dziś wygląda na tej imprezie?? Miał ją w dupce niestety;/ a pewnie gdyby się z nią później kochał to wyobrażałby sobie, że robi to z tamtą... tacy są niestety faceci;/ to nie w porządku kochać się z żoną, a myślec o innej/ bo stanął mu na inną i teraz nie ma co z tym stojącym fiutkiem zrobić...

71 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-12-09 12:14:08)

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

Eee... ja mam takie pytanie dodatkowe - jak wasz pijany maz krzyczy na sasiada, ktory wlasnie zarysowal mu lakier na samochodzie "zabije tego sku***syna" to dzwonicie od razu na policje, bo planuje morderstwo?


To jest paranoja doszukiwac sie w JEDNYM zdaniu dowodu na chec popelnienia zdrady.
I to przekonanie, ze "na pewno, gdyby mial tylko okazje"... odrobina zdrowego rozsadku ...

72

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

Iceni, seks  z ładną dziewczyną w głowach facetów nie jest przestepstwem rangi morderstwa.... dla nich to w ogóle przestepstwem nie jest póki żona o niczym nie wie:))

73

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

Przyszło mi jeszcze cos do głowy.Autorka wątku jest juz x. Lat ze swoim mężem.Widocznie to jego zachowanie na tyle odbiegało od jego "zwykłego" zachowania,ze poczuła się dotknięta. Nie chodzi o to, żeby mówić,bo faceci juz tak maja (co to za tłumaczenie),ale o ten konkretny przypadek,bo tu tkwi problem.Poczuła się zlekcewazona,obrażona, niepewna?
Mam taka koleżankę,z która witamy się zwykle słowami:czesc stara babo,co słychać? U nas to takie zwykle czesc.
My to wiemy.Ale żadna z nas nie wita się tak z innymi mniej lub bardziej znajomymi kobietami lub mężczyznami.
Myślę ,ze z związku jest podobnie.Są pary,gdy obydwoje komentują płeć przeciwna np ale laska,ale ma gosciu fajny tyłek....-?obydwoje wiedza,ze za tymi słowami nic nie idzie,nie pójdą czyny.
A  u Autorki widać tak nie jest,wiec tym bardziej przeżyła zgrzyt jeśli usłyszała to z ust męża,który na ogół takich komentarzy nie robi.
Nagle zrobil i jak to,mogła pomyśleć,może ogląda się po kryjomu za innymi,może się nudzi w związku?I wyobraźnia pracuje.
I nie ma co go tłumaczyć,ze za dużo wypił.Jak ktoś nie imię pić to niech nie pije.

74

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
Iceni napisał/a:

Eee... ja mam takie pytanie dodatkowe - jak wasz pijany maz krzyczy na sasiada, ktory wlasnie zarysowal mu lakier na samochodzie "zabije tego sku***syna" to dzwonicie od razu na policje, bo planuje morderstwo?


To jest paranoja doszukiwac sie w JEDNYM zdaniu dowodu na chec popelnienia zdrady.
I to przekonanie, ze "na pewno, gdyby mial tylko okazje"... odrobina zdrowego rozsadku ...

Mój sąsiad z dołu,jak sobie popije(nawet nie tak dużo) wyzywa żonę od szmat,k....ew i Wrzeszczy na pol bloku,że ja zabije ,dzieci tez(dorosłe)," up...le wam łby wszystkim"- cytat z niego.No fakt raczej im nic nie zrobi,raczej morderca nje bedzie,potem się uspokaja ale to nie znaczy,ze powinno się z tym przechodzić do porządku dziennego.

75

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

Świetny przykład, najwygodniej powiedzieć pijany był, nie wiedział co robi...

Jak to pięknie napisałaś jak ktoś nie umie pić to niech nie pije wcale.

76

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
k8k napisał/a:

Iceni, seks  z ładną dziewczyną w głowach facetów nie jest przestepstwem rangi morderstwa.... dla nich to w ogóle przestepstwem nie jest póki żona o niczym nie wie:))

No bo tak jest big_smile Skoro nie wie, to ją nie boli. Zaboli dopiero jak się dowie dlatego rozsądny, inteligentny i żonaty (fuj oksymoron...) mężczyzna ma do wyboru:
- zawiązać ptaka na supeł poza domem,
- być przebiegłym jak lis i organizować wszystko tak aby mieć 105 % szans na dyskrecję oraz nie zaniedbywać pod żadnym względem żony czy partnerki.
Dla żon w obu sytuacjach nie ma żadnej różnicy... aż się rypnie. Dla faceta różnica jest tylko jedna - czasem (często) ten z zawiązanym na supeł kiedy ma już sporo lat łapie się na myśli - jaki ja byłem głupi...

77

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

Współczuje Twojej żonie jeśli ją posiadasz

78

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

Snake w koncu piszesz do rzeczy:) Reasumując, moim zdaniem zakochany w żonie i wierny mąż nie zaprząta sobie myśli młodymi dupami i tym, że własnie ma je ochotę ruchać tylko skupia się na żonie. Zdrada zaczyna się w głowie, własnie podczas takich fantazji, az w koncu one się urzeczywistniają, gdy tylko nadarzy się okazja i jest pewność, że żona się nie dowie:)

79

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

Jeśli tak,to w jakim celu się w ogóle żenić?Jak ma to być taka kara i nieszczęście, to lepiej żyć cale życie w wielu wolnych związkach hmm
Pistoletu się nikomu nie przytknke do głowy ze słowami:a teraz ożeń się ze mną!

80 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2014-12-09 12:51:36)

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

Swietne tlumaczenia: faceci tak maja. Faceci przez male f i z malym f moze i tak maja, mezczyzni przez duze M i bez kompleksow w kalesonach "nie ruchaja" werbalnie i zwlaszcza przed kolesiami obcych, atrakcyjnych kobiet. Mezczyzni takie kobiety podziwiaja i moze nawet snuja najbardziej wyuzdane erotyczne fantazje ale pozostawia je w swojej glowie. Ewentualnie sprobuja je uwiesc, jesli sa akurat stanu wolnego, tyle, ze bez glosnej autoreklamy.
Takie slownictwo, przechwalki i wymachiwanie szabelka (w sensie mikroaparatury), to przeciez typowe zachowanie dla zakompleksionych macho kogutow. Zonaty czy nie, bez znaczenia.
On to moze by i "wyruchal", pytanie, czy owa wymarzona nawet dotknac przez scierke by sie takiemu amantowi dala. Wiec na gadaniu zwykle ci rozbuchani koncza.

Ci sami co to "ruchaja" po pijaku sa zdolni i do innych "meskich" zachowan. W tylek sekretarke klepnie, powie "sp..laj" jak mu zona na odcisk wejdzie a jak "trzeba", to i z liscia babie niesfornej wyjedzie. Przeciez to takie meskie i normalne.

No, na szczescie to tylko jakis procent wsrod normalnych osobnikow. Autorce wspolczuje prostaka w domu. Ciekawe na ile mu tej wladczosci wystarczyloby nie tylko we wzroku po takiej ilosci alkoholu. Ot taki w gebie mocny.

81

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

Kobietki teraz prawda wyszła na jaw:) dalej będziecie pozwalać facetom i ich usprawiedliwiać, gdy będą głośno mysleć o innych dupach?... przecież tu chodzi o seks, o nic innego. Ma ochotę, stoi mu,  więc gdyby nikt nie patrzył to wiadomo co by zrobił... nie czarumy się i nie dajcie sobie wciskać kitu, że to tylko słowa, bo za tym kryje sie duża ochota..... a Snake własnie przedstawił Wam jak myślą faceci....

82

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

Większość Kobiet tu pisze, że po pijanemu to powiedział, nawet gdyby nie alkohol to takie słownictwo w kręgu mężczyzn to normalność smile. I o co się oburzać i doszukiwać się drugiego dna?

83

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
smallangel napisał/a:

Większość Kobiet tu pisze, że po pijanemu to powiedział, nawet gdyby nie alkohol to takie słownictwo w kręgu mężczyzn to normalność smile. I o co się oburzać i doszukiwać się drugiego dna?

To niczego nie dowodzi.Ktoś tu napisał ,ze czasem zdarza się,ze facet bije zone.Ale tylko po pijaku.Bo na trzeźwo jest bardzo spokojny hmm
Powinni to obgadac,bo mowie wam,będzie coraz więcej kwasów.

84

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

Chciałabym zakomunikować, że autorka to troll. Chciałabym też zapytać, gdzie są te wszystkie bystre użytkowniczki, które raportowały każde kolejne wcielenie tej pani po pierwszym poście? smile

Ale, jeśli pragniecie podyskutować o technikach komunikacji zawianych facetów - mogę wątek pozostawić otwarty.

85

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
k8k napisał/a:

Snake w koncu piszesz do rzeczy:) Reasumując, moim zdaniem zakochany w żonie i wierny mąż nie zaprząta sobie myśli młodymi dupami i tym, że własnie ma je ochotę ruchać tylko skupia się na żonie. Zdrada zaczyna się w głowie, własnie podczas takich fantazji, az w koncu one się urzeczywistniają, gdy tylko nadarzy się okazja i jest pewność, że żona się nie dowie:)

Żadna sztuka być zakochanym i wiernym jeśli się nie zauważa innych kobiet big_smile Zaczynam rozumieć czemu niektóre kobiety tak się boczą kiedy facet choćby zerknął na inną kobietę. Nie patrz, nie myśl, jestem na świecie tylko JA! No super, macie w domu wytresowanego pieska i pewnie o to wam chodziło...

86

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

ja czułabym się bardzo zażenowana na tej imprezie... on ją ośmieszył chociażby w oczach kolegów. Zapewne w głebi duszy patrzeli na nią z politowaniem, że tak się stara, taka fajna kobietka ( przypuszczam), a jej facet kilka metrów od niej mówi jakby chętnie wyruchał inną. Przynajmniej ja w analogicznej sytuacji patrzyłabym z politowaniem na męża, którego żonie robi się kisiel w majtkach na widok młodego przystojniaka i głośno o tym mówi wiedzać, że przecież ten mąż gdzieś w poblizu się znajduje. Prawdziwy mężczyzna, który kocha żonę, powinien odpędzać od siebie takie myśli niechlubne, a nie jeszcze je podsycać, fantazjować i komentować....  powinien z tym walczyć, jesli juz taka ochota się pojawiła. A mężczyzni zamiast z tym walczyc to jeszcze sam się nakręcają raniać przy tym żonę.  A znając życie ten facet na pewno jest zazdrosny o żonę i na przystojniaka żadnego nie pozwala jej spojrzeć i wtedy potrafi bredzić o uczciwości hehe - te ostatnie zdanie to z autopsji ( chłopak koleżanki tak wlasnie robi, jemu wolno wszystko i tlumaczy, ze kazdy facet tak ma, ale kobiecie to juz nawet spojrzec nie wolno, bo go upokarza w ten sposób, poniza itp)

87

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

O troll?Ajakoe tematy tak z ciekawości jeszcze założyła?Nie polapalam się sytuacja wydala się prawdopodobna.Jedyne dziwne ,ze szybko umknela z dyskusji.
Ale temat ciekawy.

88

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
vinnga napisał/a:

...Ale, jeśli pragniecie podyskutować o technikach komunikacji zawianych facetów - mogę wątek pozostawić otwarty. [/color]

Dyskusja zrobiła się ciekawa i myślę, że szkoda byłoby ją tak brutalnie zamykać smile

89 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2014-12-09 13:24:56)

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
smallangel napisał/a:

Większość Kobiet tu pisze, że po pijanemu to powiedział, nawet gdyby nie alkohol to takie słownictwo w kręgu mężczyzn to normalność smile. I o co się oburzać i doszukiwać się drugiego dna?

No. I ta sama wiekszosc kobiet zadaje na tym forum pytania: jak on mogl mi to zrobic? Nastepnie ta sama grupa kobiet doszuka sie nie jednego dna a calej mielizny, jak zdrade wytlumaczyc, usprawiedliwic i przejsc nad nia do porzadku dziennego. Bo w koncu, to tez normalka.

90

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
pitagoras napisał/a:
Iceni napisał/a:

Cóż, w języku facetów "ruchałbym" to po prostu "ładna".

Dokładnie.
Jakbym w męskim gronie powiedział ''ale piękna kobieta'' to niechybnie ktoś skonałby ze śmiechu.
''Fajna dupa'' to jest najsubtelniejsze, niemalże pedalskie określenie.

Wow.........................   ze wszystkim mogłabym się zgodzić pod warunkiem gdybyś jeszcze dodał :

Jakbym w mało kulturalnym lub zżulowaciałym  męskim gronie powiedział ''ale piękna kobieta'' to niechybnie ktoś skonałby ze śmiechu.
''Fajna dupa'' to jest najsubtelniejsze, niemalże pedalskie określenie

91 Ostatnio edytowany przez Dolly85 (2014-12-09 13:13:55)

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
Iceni napisał/a:

A skąd wiesz, ze on się na nia napalił?
Zresztą... przez tyle lat małżeństwa to on nie raz już "odreagowywał" na tobie jakas ładną panienke. Bądź realistką.

Wstrząsnęło tobą, że twój mąż dostrzega inne kobiety pod względem seksualnym a nie jedynie ciebie i tak się nakreciłas, że gotowa jesteś chęć gwałtu mu wmówić... powinno cię raczej wkurzyć, ze wacet tak nawalony seksu z tobą chce, a nie, ze się o jakiejś kobiecie tak, a nie inaczej wyraził.

Jak dla mnie robisz aferę z zupełnie nie tego powodu, co trzeba...

Iceni ? masz faceta?? 

"powinno cię raczej wkurzyć, ze wacet tak nawalony seksu z tobą chce, a nie, ze się o jakiejś kobiecie tak, a nie inaczej wyraził." sorry ale nie mogę przejść obojętnie obok takich słów... nie wyobrażam sobie bym mogła na spokojnie znieść stwierdzenie mojego męża że jakąś by tam ruchał.. no wybaczcie ale to grube przegięcie walić takimi słowami, a jeszcze grubsze przegięcie byłoby ze strony autorki gdyby takie słowa nie wywarły na niej żadnego wrażenia. Gdyby tak rzekł kolega to spoko, ale facet mąż??? nie wiem po jakiej normalnej, kochającej się i szanującej kobiecie spłynęłoby to bez najmniejszego wrażenia bez jakiejkolwiek przykrości.

Mało tego to działa w dwie strony, nie wierzę że faceta, męża nie bodło by np. takie stwierdzenie swojej małżonki " chętnie bym mu się wypięła, obciągała itp.."

92 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2014-12-09 13:18:57)

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
Mussuka napisał/a:

Swietne tlumaczenia: faceci tak maja. Faceci przez male f i z malym f moze i tak maja, mezczyzni przez duze M i bez kompleksow w kalesonach "nie ruchaja" werbalnie i zwlaszcza przed kolesiami obcych, atrakcyjnych kobiet.

Piękne, niektórzy powinni to oprawić w ramki i powiesić sobie na ścianach. Cudowne po prostu nic dodać nic ująć.


Vinnga wątek jest ciekawy i mimo że trollowy, to prawdopodobny i dyskusja jest niezwykle interesująca, choć miejscami smutna :C

93

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
Mussuka napisał/a:
smallangel napisał/a:

Większość Kobiet tu pisze, że po pijanemu to powiedział, nawet gdyby nie alkohol to takie słownictwo w kręgu mężczyzn to normalność smile. I o co się oburzać i doszukiwać się drugiego dna?

No. I ta sama wiekszosc kobiet zadaje na tym forum pytania: jak on mogl mi to zrobic? Nastepnie ta sama grupa kobiet doszuka sie nie jednego dna a calej mielis´zny, jak zdrade wytlumaczyc, usprawiedliwic i przejsc nad nia do porzadku dziennego. Bo w koncu, to tez normalka.

Mnie mało obchodzi kto jak tłumaczy, jak usprawiedliwia zdradę smile
Jeżeli ma ochotę niech usprawiedliwia, tłumaczy i Bóg wie co tam jeszcze.
ICH życie, nie moje smile

94

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

Trolowy,ale prawdopodobny,wiec dlatego taki udany(to jest,ze ludzie się wypowiadają).

95

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
Małpa69 napisał/a:
Mussuka napisał/a:

Swietne tlumaczenia: faceci tak maja. Faceci przez male f i z malym f moze i tak maja, mezczyzni przez duze M i bez kompleksow w kalesonach "nie ruchaja" werbalnie i zwlaszcza przed kolesiami obcych, atrakcyjnych kobiet.

Piękne, niektórzy powinni to oprawić w ramki i powiesić sobie na ścianach. Cudowne po prostu nic dodać nic ująć.


Vinnga wątek jest ciekawy i mimo że trollowy, to prawdopodobny i dyskusja jest niezwykle interesująca, choć miejscami smutna :C

Dokładnie to samo chciałam napisać Małpo69 wink Mussuka świetny  post, cudownie to wszystko przedstawiłaś, zgadzam się w 10000 % jednocześnie cieszę się przebrzydle że mój mąż nie jest tacy jak wszyscy faceci przez małe f

96

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
Małpa69 napisał/a:

Świetny przykład, najwygodniej powiedzieć pijany był, nie wiedział co robi...

Jak to pięknie napisałaś jak ktoś nie umie pić to niech nie pije wcale.

Ja to napisalam juz chyba na pierwszej stronie - ze w tym wypadku problemem jest naduzycie alkoholu, a nie sama wypowiedz. Troll, nie troll, pomine te kwestie w tym momencie - zaloze, ze sytuacja jest prawdziwa - facet sie spija jak bela, a zona ma pretensje, ze cos tam powiedzial, a nie ze sie spil jak swinia? I niemal wszystkie kobiety lykaja ten haczyk - gorsze od tego, ze sie nachlal jest to, ze smial wypowiesziec na glos fantazje seksualna w sposob wulgarny?

97 Ostatnio edytowany przez Olinka (2014-12-09 18:24:25)

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
Sponiewierana napisał/a:

Ciekawa jestem jak w rzeczywistości zareagowaliby co niektórzy, gdybyśmy tak wszyscy forumowicze spotkali się na imprezie suto zakrapianej alkoholem. I któryś z rodzaju męskiego osobników w ten sam sposób co mąż Autorki postu na widok pięknej kobiety dał upust swoim skrywanym (na pewno) fantazjom. Byłby ubaw?

Ja dla przykładu wiem, że przynajmniej z Pitagorasem mógłbym się wódki napić jak facet z facetem więc co by się działo w pozostałej części imprezy mało by mnie ruszało. Zapewne nie odmówilibyśmy sobie komentarzy [tekst wulgarny i niestosowny na kobiecym forum]

98

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

Gorsze,ze się nachlał i nie panował nad sobą.(tu hipotetycznie,ale tak się zdarza).
Tylko mogła być tez sytuacja,ze skomentował jak skomentował,bez dalszego ciągu historii(z tym upiciem i bieganiem po hotelu). I w tym kierunku poszła dyskusja.
Tak myślę,ze w sumie nie do konca ważne jest to jakimi słowami się komentuje,ale jaki jest ton komentarza i jak to odbiera druga osoba,żona albo mąż.

99

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

Dla mnie Iceni i jedno i drugie to problem, po prostu facet poniżej mojego poziomu.

100

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
Snake napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:

Ciekawa jestem jak w rzeczywistości zareagowaliby co niektórzy, gdybyśmy tak wszyscy forumowicze spotkali się na imprezie suto zakrapianej alkoholem. I któryś z rodzaju męskiego osobników w ten sam sposób co mąż Autorki postu na widok pięknej kobiety dał upust swoim skrywanym (na pewno) fantazjom. Byłby ubaw?

Ja dla przykładu wiem, że przynajmniej z Pitagorasem mógłbym się wódki napić jak facet z facetem więc co by się działo w pozostałej części imprezy mało by mnie ruszało. Zapewne nie odmówilibyśmy sobie komentarzy którą forumowiczkę by się wyruchało, a którą nie big_smile

A co z żoną,jeśliby była obok?

101 Ostatnio edytowany przez Olinka (2014-12-09 18:25:24)

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
Snake napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:

Ciekawa jestem jak w rzeczywistości zareagowaliby co niektórzy, gdybyśmy tak wszyscy forumowicze spotkali się na imprezie suto zakrapianej alkoholem. I któryś z rodzaju męskiego osobników w ten sam sposób co mąż Autorki postu na widok pięknej kobiety dał upust swoim skrywanym (na pewno) fantazjom. Byłby ubaw?

Ja dla przykładu wiem, że przynajmniej z Pitagorasem mógłbym się wódki napić jak facet z facetem więc co by się działo w pozostałej części imprezy mało by mnie ruszało. Zapewne nie odmówilibyśmy sobie komentarzy [tekst wulgarny i niestosowny na kobiecym forum]

Byłby ubaw, gdybyś w Pitagorasie dostrzegł kobietę smile

102

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
Sponiewierana napisał/a:

Byłby ubaw, gdybyś w Pitagorasie dostrzegł kobietę smile

cechy kobiece poniekad juz przejawiaja obaj - przechwalki jak u bazarowych bab:) A ja to bym to, a ja tamto, a ja to umiem, a ja to potrafie, tu bylem, tam pilem, to widzialem, to slyszalem... kwa, kwa, kwa:))

103

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

big_smile

104

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
rossanka napisał/a:

A co z żoną,jeśliby była obok?

Na takie imprezy z żoną? Poza tym moja żona zgrabna dupa, to po co mam stresować czyjeś przewrażliwione żony? Jeszcze któraś nie zaśnie przez tydzień zastanawiając się czy w trakcie seksu nie myśli aby o niej... Ponadto jak idę pić wódkę, to na cholerę mi towarzystwo żony? Żeby mnie podsłuchiwała?

105

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
Snake napisał/a:
rossanka napisał/a:

A co z żoną,jeśliby była obok?

Na takie imprezy z żoną? Poza tym moja żona zgrabna dupa, to po co mam stresować czyjeś przewrażliwione żony? Jeszcze któraś nie zaśnie przez tydzień zastanawiając się czy w trakcie seksu nie myśli aby o niej... Ponadto jak idę pić wódkę, to na cholerę mi towarzystwo żony? Żeby mnie podsłuchiwała?

Gorzej jak jakiś facet o tej Twojej żonie by powiedział,że "poruchalby". Tak?

106

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
Snake napisał/a:
rossanka napisał/a:

A co z żoną,jeśliby była obok?

Na takie imprezy z żoną? Poza tym moja żona zgrabna dupa, to po co mam stresować czyjeś przewrażliwione żony? Jeszcze któraś nie zaśnie przez tydzień zastanawiając się czy w trakcie seksu nie myśli aby o niej... Ponadto jak idę pić wódkę, to na cholerę mi towarzystwo żony? Żeby mnie podsłuchiwała?

Jasne. Wystarczy Pitagoras smile

107

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
Sponiewierana napisał/a:
Snake napisał/a:
rossanka napisał/a:

A co z żoną,jeśliby była obok?

Na takie imprezy z żoną? Poza tym moja żona zgrabna dupa, to po co mam stresować czyjeś przewrażliwione żony? Jeszcze któraś nie zaśnie przez tydzień zastanawiając się czy w trakcie seksu nie myśli aby o niej... Ponadto jak idę pić wódkę, to na cholerę mi towarzystwo żony? Żeby mnie podsłuchiwała?

Jasne. Wystarczy Pitagoras smile

Heheheheh dobre

108

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
Snake napisał/a:

... moja żona zgrabna dupa... jak idę pić wódkę, to na cholerę mi towarzystwo żony? ...

i wszystko w temacie : look who is talking - jasne.

Taki nowi lindyzm w naszej kulturze nastal. Ale co ja tam wiem o prawdziwych mezczyznach, za stara dupa chyba jestem:)

109

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
Sponiewierana napisał/a:

Jasne. Wystarczy Pitagoras smile

Do picia wódki? No pewnie.

rossanka napisał/a:

Gorzej jak jakiś facet o tej Twojej żonie by powiedział,że "poruchalby". Tak?

Czemu? Przecież to najwyższe uznanie - stary ale dupę przygruchałeś.... Myślisz, że po co starzy, obleśni kolesie z kasą chadzają wszędzie z młodymi laskami? Ja tam sobie nie muszę nic udowadniać, a napić się wódki w dobrym towarzystwie zawsze warto. Poza tym żona może ględzić - jestem już zmęczona, ale drętwe towarzystwo, a ty sobie tu cwaniaku pijesz... albo gorzej, pójdzie precz od drętwego towarzystwa, będzie próbować dotrzymać tempa w piciu i będę miał do holowania siebie i ją. Same słabe układy. Stąd na picie wódki lepsza żona w domu, grzecznie grzejąca łóżeczko.

110

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
Snake napisał/a:
rossanka napisał/a:

A co z żoną,jeśliby była obok?

Na takie imprezy z żoną? Poza tym moja żona zgrabna dupa, to po co mam stresować czyjeś przewrażliwione żony? Jeszcze któraś nie zaśnie przez tydzień zastanawiając się czy w trakcie seksu nie myśli aby o niej... Ponadto jak idę pić wódkę, to na cholerę mi towarzystwo żony? Żeby mnie podsłuchiwała?

Z rozpaczy i niedowierzania przeszłam w fazę śmiechu. Naprawdę zaserwowałes nam tu niezły ubaw. I nie moge oprzeć sie wrażeniu, że wpadłes we własne sidła.

A tak poważnie już. Osądzać Ciebie nie zamierzam. Ja wiem jakiego Mężczyzny bym chciała przy sobie. Takiego, który w towarzystwie będzie odganiał inne kobiety i odsuwał ręką mówiąc: sio... zasłaniasz mi najpiękniejszy widok pod słońcem... czyli mnie smile

Ale co tam. Pomarzyc mogę. W końcu jestem staruszką... Zwiędłym szczypiorkiem.

111

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
Snake napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:

Jasne. Wystarczy Pitagoras smile

Do picia wódki? No pewnie.

Jaha... Nic innego nie miałam na myśli smile

112

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
Snake napisał/a:

Przecież to najwyższe uznanie - stary ale dupę przygruchałeś...
Myślisz, że po co starzy, obleśni kolesie z kasą chadzają wszędzie z młodymi laskami?

Podobno im cienszy Bolek tym wieksze auto musi miec. Jesli koledzy tez o tym wiedza, to ta mloda dupa (czytaj niszczarka banknotow) raczej nie bedzie stanowila chluby dla jego..meskosci. Moze wrecz wzbudzic litosc u obserwatorow takiej kombinacji.

113

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
Mussuka napisał/a:
Snake napisał/a:

Przecież to najwyższe uznanie - stary ale dupę przygruchałeś...
Myślisz, że po co starzy, obleśni kolesie z kasą chadzają wszędzie z młodymi laskami?

Podobno im cienszy Bolek tym wieksze auto musi miec. Jesli koledzy tez o tym wiedza, to ta mloda dupa (czytaj niszczarka banknotow) raczej nie bedzie stanowila chluby dla jego..meskosci. Moze wrecz wzbudzic litosc u obserwatorow takiej kombinacji.

A Snake powie, że jeździ komunikacją miejską...

114

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
poly28 napisał/a:
pitagoras napisał/a:
Iceni napisał/a:

Cóż, w języku facetów "ruchałbym" to po prostu "ładna".

Dokładnie.
Jakbym w męskim gronie powiedział ''ale piękna kobieta'' to niechybnie ktoś skonałby ze śmiechu.
''Fajna dupa'' to jest najsubtelniejsze, niemalże pedalskie określenie.

Wow.........................   ze wszystkim mogłabym się zgodzić pod warunkiem gdybyś jeszcze dodał :

Jakbym w mało kulturalnym lub zżulowaciałym  męskim gronie powiedział ''ale piękna kobieta'' to niechybnie ktoś skonałby ze śmiechu.
''Fajna dupa'' to jest najsubtelniejsze, niemalże pedalskie określenie

A gdzies bylo napisane, ze maz jest gentlemanem? Ja wlasnie tak zalozylam, ze maz nasiakl prostackim jezykiem i takiego uzyl.

Co do kolejnego twojego pytania "wypielabym mu sie", a "ruchalbym ja" to dwie zupelnie rozne kategorie.

Obrazowo przedstawiajac - stopniowanie urody przez kobiete -ladny, ciacho- zajebisty. To samo stopniowanie w jezyku meza autorki: ladna- zajebista -ruchalbym ja.

Caly problem polega na tym, ze "ruchalbym ja" w tym slangu okresla WYGLAD kobiety, a nie chec odbycia stosunku z ta konkretna kobieta.

Problemem moze byc dosadny jezyk, ok, ale doszukiwanie sie w tym pragnienia zdrady jest gruba przesada.

Ma ladny biust = ruchalbym ja.

Ten sam komunikat w dwoch odmianach jezyka polskiego. Nic ponad to.

115

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

Iceni.... proszę Cię..

" wypięłabym mu się" również nie musi oznaczać,że chcę tu i teraz lub za chwilę podnieść kiecę i wypiąć zadek, również napisałam to w takim sensie jak "ruchałbym". Czyli niby zwykłe " fajna dupa" czy " zajebisty facet" , pytanie tylko po co normalny w miarę kulturalny człowiek miałby się zniżać do takich tekstów? By zaświecić tak jak było pisane w towarzystwie prawda? W towarzystwie takich samych buraków.

Iceni tak tu walczysz widzę o to tłumaczenie ruchałbym= ładna kobieta,  jak Lwica ja jednak nie znalazłam takiego tłumaczenia w żadnym innym polskim słowniku prócz tym ulicznym śmierdzącym gównażerią  niskiego poziomu. A Ty mam wrażenie respektujesz swoim podejściem takie gówniane teksty wielkich Mężczyzn, pytanie czy sama chciałabyś słyszeć z ust swojego ukochanego takie stwierdzenie?? A jeśli już byś usłyszała to rozumiem że pomyślałabyś sobie.. Oj powiedział tylko że koleżanka jest ładna.

116

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

Iceni, daj spokój big_smile Wydawałoby się, że im prostszy język tym bardziej zrozumiały ale jak widać nie zawsze. Autorka nie może przeboleć, że jej mąż ma oczy i język. Na dodatek koniec końców mąż nie poleciał goły za atrakcyjną kuzynką ale latał 3 h za nią. Zamiast brać wzwód z dobrodziejstwem inwentarza przyszła się wypłakać, że ten wzwód, to być może na myśl o kuzynce. Przyjdzie jeszcze czas, że będziesz wdzięczna za jakikolwiek big_smile

117 Ostatnio edytowany przez am0k (2014-12-09 15:53:34)

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

Zgadzam się w tym temacie ze Snake'iem i Pitagorasem (Iceni też ma widzę zdrowe podejście), a wszystkie oburzone Panie mają chyba wyssany z palca obraz ideału prawdziwego mężczyzny. Według was taki kulturalny i elokwentny facet na widok pięknej kobiety to sobie pomyśli "ale bym ją szanował"? Każdy myśli to samo tylko swoimi słowami, a "ruchałbym" jest może dosadne i wulgarne ale prawdziwe (świadomie czy nie, przez męski mózg zawsze przewinie się taka myśl nawet jeśli żonaty). Co to ma wspólnego z chęcią zdrady to już w ogóle nie wiem, bo myśli a czyny to jednak zasadnicza różnica.

Odnośnie samego języka to może znacie takie powiedzenie "jeśli wejdziesz między wrony, musisz krakać jak i one"? Tu nie chodzi o to, że się upodabniasz czy zniżasz do tego poziomu, tylko po prostu dostosowujesz swój sposób wypowiedzi do odbiorcy. Inteligentny człowiek potrafi się dogadać z każdym - z profesorem, artystą, prezesem, policjantem, pijaczkiem, kibolem czy gangsterem - i z każdym będzie rozmawiać inaczej, to chyba logiczne. Niektóre osoby mają chyba bardzo wąskie horyzonty albo małą wyobraźnie...

rossanka napisał/a:

...a jakby Wasza partnerka była w analogicznej sytuacji"Poruchałaby się z jakimś",nie czulibyście jeżeli nie przykrości to podejrzenia,że może jej nie wystarczacię i ogląda się za innymi?

Lepiej żeby się nie oglądała i nie chciała, to chyba jasne, ale jak już to wolałbym żeby mi to powiedziała. Na mój rozum człowiek nie ma wpływu na to kto jest dla niego atrakcyjny seksualnie (to jest chemia, biologia, czyli poza kontrolą) - widzisz kogoś i automatycznie wiesz czy byś chciała czy raczej nie i to jest normalne.

118 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-12-09 15:56:55)

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

Poly, fakt, ze zauwazam istnienie rynsztokowego jezyka nie oznacza, ze jestem jego zwolenniczka. Po prostu dostrzegam fakt jego ISTNIENIA.

Nie ma znaczenia, czy bylabym zadowolona czy nie gdyby moj facet sie tak wyrazil - znaczenia tego sformulowania to nie zmieni.

Czy o cos walcze? Nie. Raczej mam nadzieje, ze moze jakas kobiete uswiadomie, ze czasem mozna uslyszec wyrazenie, ktorego znaczenia sie nie rozumie i przez to niezrozumienie odbiera sie je w sposob niewlasciwy.

Jestem dobrym obserwatorem. Szybko wylapuje pewne schematy zachowan - nie musze byc milosniczka zuli, zeby rozumiec jezyk, ktorym sie posluguja.

Kobiety nie uzywaja wyrazenia "wypielabym mu sie". Tych sytuacji nie da sie porownac, bo ten przyklad jest sztuczny. Nie ma odniesienia w realnym zyciu. A przynajmniej ja nie slyszalam NIGDY zeby jakas kobieta tak sie wyrazila.


Pytasz dlaczego w miare kulturalny facet mialby sie znizac do takich tekstow?
A dlaczego zakladasz, ze maz z przykladu jest "w miare kulturalny"? A moze jest chamem?:D


______

Dobra, daje spokoj tongue

119

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
vinnga napisał/a:

Chciałabym zakomunikować, że autorka to troll. Chciałabym też zapytać, gdzie są te wszystkie bystre użytkowniczki, które raportowały każde kolejne wcielenie tej pani po pierwszym poście? smile

Ale, jeśli pragniecie podyskutować o technikach komunikacji zawianych facetów - mogę wątek pozostawić otwarty.

Czego sie nie zrobi dla wzmożonej aktywnośći forumowiczów. Wyobraź sobie, że Twoja inwencja twórcza nie jest daleka od rzeczywistości.

Przez chwilę przeszło mi przez myśl, że to troll. Nie sądziłam jednak, że tak można grać na emocjach innych. Cóż.... W końcu jesteśmy obiektem badań, jak domniemam.

120

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

Troll nie troll ale jakie zabawne wypowiedzi sprowokował. Jeśli jednak autorka przyszła żeby się wypłakać, to dość chusteczek i ramion się tu wyciągnęło. Jeśli przyszła po poradę, to jej nie otrzymała, a przecież jest tylko jedna właściwa i aż dziw, że do tej pory nie padła. Brzmi ona: przy najbliższym wspólnym spotkaniu z kuzynką trzeba jej powiedzieć - a wiesz, że mój mąż by cię wyruchał, że zacytuję go dosłownie? Nie wiem co prawda jak dokładnie to sobie wyobraża ale wiesz, znając jego małą wyobraźnię w tych sprawach nie liczyłabym na cuda wianki...
Spokój z mężem na dłuższy czas i zapewne nawet jak pojedzie na imprezę integracyjną na drugi koniec Polski, to po każdej setce będzie sprawdzał wszystkie kąty czy aby żona się nie schowała.

121

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
Snake napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:

Jasne. Wystarczy Pitagoras smile

Do picia wódki? No pewnie.

rossanka napisał/a:

Gorzej jak jakiś facet o tej Twojej żonie by powiedział,że "poruchalby". Tak?

Czemu? Przecież to najwyższe uznanie - stary ale dupę przygruchałeś.... Myślisz, że po co starzy, obleśni kolesie z kasą chadzają wszędzie z młodymi laskami? Ja tam sobie nie muszę nic udowadniać, a napić się wódki w dobrym towarzystwie zawsze warto. Poza tym żona może ględzić - jestem już zmęczona, ale drętwe towarzystwo, a ty sobie tu cwaniaku pijesz... albo gorzej, pójdzie precz od drętwego towarzystwa, będzie próbować dotrzymać tempa w piciu i będę miał do holowania siebie i ją. Same słabe układy. Stąd na picie wódki lepsza żona w domu, grzecznie grzejąca łóżeczko.

Ale nie! Nie chodzi mi,że ktoś byCi pogratulował dziewczyny słowami" stary,ale du..e przygruchales".Pytalam, jakby inny facet powiedział wskazując na Twoja żonę"wyruchalbym ją"?

Dalsza czesc posta- tu już różnie czasem wypada być z zona czy malzonkiem na imprezie,a czasami nie.Zależy jak się dogadaja. Moim zdaniem zdrowioej jest,gdy czasem ona wyskoczy gdzieś ze swoim towarzystwem,pewnie babskim,a on z męskim.Osobno. Tak jest zdrowiej.

Ale i tak wg mnie ten tekst o wyruchaniu jakiejś obcej babki przez nawet wymyślonego męża to przesada.Duza.

122

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
rossanka napisał/a:
Snake napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:

Jasne. Wystarczy Pitagoras smile

Do picia wódki? No pewnie.

rossanka napisał/a:

Gorzej jak jakiś facet o tej Twojej żonie by powiedział,że "poruchalby". Tak?

Czemu? Przecież to najwyższe uznanie - stary ale dupę przygruchałeś...

Ale nie! Nie chodzi mi,że ktoś byCi pogratulował dziewczyny słowami" stary,ale du..e przygruchales".Pytalam, jakby inny facet powiedział wskazując na Twoja żonę"wyruchalbym ją"?

Dalsza czesc posta- tu już różnie czasem wypada być z zona czy malzonkiem na imprezie,a czasami nie.Zależy jak się dogadaja. Moim zdaniem zdrowioej jest,gdy czasem ona wyskoczy gdzieś ze swoim towarzystwem,pewnie babskim,a on z męskim.Osobno. Tak jest zdrowiej.

Ale i tak wg mnie ten tekst o wyruchaniu jakiejś obcej babki przez nawet wymyślonego męża to przesada.Duza.

Dużo racji... Od siebie jeszcze tu dodam, ze na takie słowa o mojej kobiecie - niby ...komplement - "stary ale dupę przygruchałeś", bez względu kto by to powiedział ...dostałby strzała w ryj. Bo traktowałbym to jak obraźliwe sprowadzenie mojej partnerki do przedmiotu, a ściślej - najistotniejszej części ciała w mniemaniu prostactwa... A tekst o ruchaniu... to już chyba siedziałbym chwile po tym w kryminale big_smile

123

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

Dziękuję niebiosom, że na tym forum jest chociaż jeden facet który nie ma kompleksów i zachowuje się jak mężczyzna, a nie jak człopczyk z gimnazjum.

124 Ostatnio edytowany przez anemonka2 (2014-12-09 21:22:24)

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

śmiać mi się chce z wypowiedzi Panów Samców Alfa. big_smile jesteście tacy naiwni... myślenie, że takie zachowanie jest typowe dla mężczyzn daleko was nie zaprowadzi. Znam kobiety, które komentują męskie atuty w taki sposób, że by się wam głupio zrobiło. Wasze grzeczne żonki i dziewczyny być może przy winku z kumpelami wyliczają dosadnie, któremu z Waszych kumpli, by z chęcią ******, albo któremu przez spodnie odznacza się większy **** i jakby z nim było im dobrze. Ale to przecież tylko tak się mówi, tak na prawdę chodzi o to, że koleś ma ładne oczy i jest po prostu atrakcyjny big_smile tiaaaa
ps. Mam nadzieję, że na takie trafiliście, bo na takie zasługujecie. smile

125

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
anemonka2 napisał/a:

Znam kobiety, które komentują męskie atuty w taki sposób, że by się wam głupio zrobiło. Wasze grzeczne żonki i dziewczyny być może przy winku z kumpelami wyliczają dosadnie, któremu z Waszych kumpli, by z chęcią ******, albo któremu przez spodnie odznacza się większy **** i jakby z nim było im dobrze. Ale to przecież tylko tak się mówi, tak na prawdę chodzi o to, że koleś ma ładne oczy i jest po prostu atrakcyjny big_smile tiaaaa

Znajdź tu jakąś wypowiedź tzw. samców alfa (jak to ładnie ujęłaś), która neguje twoje rewelacje? Nie ma? Aaa, wygłosiłaś bzdurną tezę i pracowicie zaczęłaś ją zwalczać? Nie martw się, dasz radę... chętnie poczytam, bo jestem kolekcjonerem takich mądrości smile

126

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
pitagoras napisał/a:

Nie wydurniajmy się zabawą w zwierciadlane analogie.
A jakbyś Ty się poczuła, gdyby Twój mąż zaczął piszczeć i histeryzować na widok pająka???
Każda płeć ma swoje odpały- dla niej samej normalne i tolerowalne, w wykonaniu płci przeciwnej żałosne i nieakceptowalne.
I jeśli grube teksty o ''wyruchaniu'' w wykonaniu mężczyzn są w miarę niegroźne, to jakbym zobaczył faceta piszczącego i ze łzami w oczach ściągającego stanik na widok jakiejś tam Shakiry- to bym się czuł zniesmaczony.

Zarzuciłam wam tylko naiwność, bo żywicie przekonanie, że omawiane zachowanie jest typowe dla mężczyzn. "Każda płeć ma swoje odpały"- jak mam to rozumieć? że wulgarne wyrażanie się o kobietach to odpał płci męskiej, a tymczasem kobiety też tak mówią. Wasze pewnie też, tylko wy o tym nie wiecie. Ale pewnie wam to nie przeszkadza, skoro uznajecie to za takie normalne... smile

127

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
anemonka2 napisał/a:

Zarzuciłam wam tylko naiwność, bo żywicie przekonanie, że omawiane zachowanie jest typowe dla mężczyzn.

Dajesz dalej, bo to powyżej słabe było. Nawet w kategorii zwalczania własnych urojeń.

128

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

Ale przecież z tego wątku wynika, że wszystkie takie kulturalne i świętojebliwe:)

129

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
Snake napisał/a:
anemonka2 napisał/a:

Zarzuciłam wam tylko naiwność, bo żywicie przekonanie, że omawiane zachowanie jest typowe dla mężczyzn.

Dajesz dalej, bo to powyżej słabe było. Nawet w kategorii zwalczania własnych urojeń.

Ja nie mam urojeń. Może Ty je masz wierząc, że wszyscy faceci są tacy jak Ty, a wszystkie kobiety święte.

130

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
Marcjano napisał/a:

Ale przecież z tego wątku wynika, że wszystkie takie kulturalne i świętojebliwe:)

pracowałam dość długo jako barmanka. wiem, co mówią/robią kobiety po alkoholu. Nie wszystkie, ale część. podobnie mężczyźni. Są różni ludzie. Sposób komentowania atrakcyjnosci drugiego człowieka nie zalezy od płci, tylko od kultury osobistej. Widocznie tu na forum mamy ułożone kobiety, ale w realu można spotkać różne.

Posty [ 66 do 130 z 148 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » podsłuchałam rozmowę męża o seksie

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026