zachowanie męża po przetrzeźwieniu już, było jak najbardziej pozytywne.
Jeśli mąż przeprosił, to nie robiłabym od razu afery. Jedynie powiedziałabym, żeby bardziej się starał panować nad sobą podczas imprez, bo ostatnia akcja mi się nie podobała. Tu powiedziałabym co mi nie pasowało.
Przeprosił i po sprawie?! A jakby ją jednak zgwałcił a potem przeprosił to też byłoby po sprawie?? Każdy facet, który bije, znęca się, potem przeprasza. I co, też jest po sprawie? Było minęło?
Żadnej z nas tam nie było, ale wierzę, że skoro autorka aż tak się przestraszyła, to miała powód. Są małżeństwem od 20 lat, a ona w takim stanie widziała go po raz pierwszy. Rozumiem jej strach.