netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

751 odpowiedzi59 550 wyświetleńzałożony przez Kakyuu, 22.10.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 … 12 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 260 z 752 ]

196

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Kakyuu kojarzę Cię z wątku o dawstwie krwi. Poczytałam to, co piszesz tutaj. Spotkało Cię dużo złego, raz jest lepiej, raz gorzej, robisz krok do przodu, za chwilę dwa do tyłu. Dobrze, że tu jesteś i dobrze, że znajdujesz jakieś wytchnienie w tym, co ludzie Ci piszą. Pozdrawiam Cię serdecznie, jesteś silna, pamiętaj smile

197

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??
Kakyuu napisał/a:

Nie martw się rzeka dość blisko zawsze zdążę Cię zgasić xD lub zalać łzami....domyślasz się że o katastrofy w moim towarzystwie nie trudno xD

Tak i teraz już wiem dlaczego planeta Kinmoku nie przetrwała próby czasu xD

A co ja później zrobię taki zmarznięty i przemoknięty..jeszcze wilka złapie tongue Zaopiekujesz się mną ?:P

198 Ostatnio edytowany przez Kakyuu (2009-12-04 21:58:32)

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Pomyślimy, pomyślimy xD wiesz mam wobec Ciebie dług och wielki i niezawodny, wysoko wyceniony reprezentancie hotelu Burj Al Arab xD nie mogę odmówić bo komornik mi siadzie na śwince i co ja biedna pocznę....

i nie wplątuj mnie w upadek tej planety...cały tamten układ słoneczny został zniszczony xD z tego co pamiętam xD i to bynajmniej nie z mojej winy...

199

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Zawsze pozostanie Ci materac xD Oświadczem wszem i wobec, że cokolwiek się wydarzy tam nie zajrze big_smile

Kogoś musiałem wplątać, a byłaś akurat pod ręką..ale niech Ci będzie odwołanie przyjęte tongue

200

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Hyyy...popełniłam wielki błąd mówiąc Ci o materacu...przykro mi Kochany ale muszę zmienić skrytkę...
a jesli nie zaglądniesz pod materac to gdzie xD ??

201

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Oj szalejecie tu widzę. Kakyuu, rozkręcasz się. Bardzo się cieszę smile
Ja też kolejny wieczór w domu, przy komputerze. Dziecko śpi po całym dniu gadania i biegania. Mąz po ciężkim dniu w pracy. Nawet nie ma z kim pogadac

202

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Sanders jak pisze na forum to nie mysle o NIM....skupiam się na tym czy może któreś z was odpisało i cieszy mi się micha jak jednak ktos napisze.Ja też siedze sama i już umieram z nudy...

203

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Czyli musisz zaglądać tu bardzo często, żeby o nim nie myśleć. Koniec, kropka.
Ja już ledwo na oczy patrze, ale musze jeszcze dziecku mleko zrobic. Zaraz potem ide spać

204

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Ja pewnie będe siedziała aż nie padnę i nie zasnę na spacji....a najgorsze że nikt nie obudzi mnie delikatnie ani nie przeniesie do łóżka...samotność jest taka mecząca sad

205

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Ja będąc żoną i matką czasami potrzebuję samotności, bardzo mi jej brakuje. Zawsze była typem samotnika, ale nie takiego 100%. Uwielbiałam wracać do domu ze szkoły, zamykać drzwi w pokoju, położyć się albo posłuchac muzyki. Cisza bardzo mnie uspokajała.
Jak mąż zabiera gdzieś naszą pociechę mam w sobie tyle siły i energii, sprzątam, prasuję, relaksuje sie tym. Wiem, że zbyt długo bym w tej samotni nie wytrzymała. Marzy mi sie wolny czas na czytanie książki, dobrej, ciekawej książki. Musisz organizowac sobie czas tak żeby nie siedziec w domu kiedy nie ma takiej potrzeby.
Ide spać bo wykończona jestem.
Do jutra smile

206

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Widzisz kochana staram się...jednak cięzko jest mi wyjśc z tej samotni a tym bardziej cięzko jest mi tutaj siedzieć.Myśleć, rozdrapywać wszystko, analizowac...chce wyjść, zabawić się...ale już nie potrafię.To nie jest to samo co kiedyś.Kiedy uda mi się wyjśc i w koncu wybrać na jakąś impreze to...wracam rozczarowana, wychodze wczesniej...nie umiem sie odnalesc bez Niego....świat wydaje się taki straszny kiedy nie trzyma mnie za ręke...

śpij dobrze...do jutra :*

207

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Witam
Niewyspana, połamana z bólu.
No ale cóż, wstac z łózka trzeba, bo dziecko nie da spać. Ciągle woła mama, mama.
Dzisiaj ide na imprezę z moim mężem do jego kolegi. Już nie pamiętam kiedy wyszliśmy gdzieś razem.
Dziecko odstawiamy do dziadków.
Kakyuu, z tego co piszesz potrzebujesz jeszcze czasu na zabliźnienie ran. Domyślam się, że nawet na imprezie nie potrafisz się dobrze bawić, bo brakuje Ci własnie "jego". Kurcze, bardzo Ci współczuję, ale wierzę, że dasz sobie radę. Z tego co i jak piszesz wsnioskuję, że jestes świetną dziewczyną. Jeszcze bardzo młodą, ale bardzo mądrą. Całe życie przed Tobą. Wszystko się ułoży. ZOBACZYSZ!!!

208

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Witaj Sanders.
Ja także wstałam połamana jak nigdy...zasnęłam zapłakana na sofie i normalnie czuje się jak paralityk.Boli mnie każdy mięsień...dodajmy do tego męczący katar i szczekanie jak pies...chwila jeszcze i wypluje płuca na klawiaturę.
Co do imprezy mam nadzieje że sie będziesz dobrze bawiła.Ucałuj maluszka ode mnie :*
Ja muszę posprzątać mieszkanie i pewnie pacnę na łóżko jak zużyta prezerwatywa...bo tak się dzisiaj czuje....
Przy kompie dzisiaj z doskoku...

209

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Oj to do łóżka. Wiesz jaka grypa panuje.
Mieszkanie ogarnij, a sama do wyrka. Zużytą prezerwatywe wyrzucamy do kosza, albo jak kto woli do kibelka, a nie do łózka smile
Mam nadzieje, że impreza się uda i przede wszystkim, że ja wytrzymam bo ostatnio takie maratony są nie dla mnie.
Mnie też czeka jeszcze sprzątanie, a nie chce mi sie strasznie. Głowa mnie boli, ręce mam  cięzkie jak ołów. Nie wiem czy uda mi sie zrobic to co mialam w planach. Obiad sie robi. Ide sprzątać, póki mam jeszcze resztki chęci...
...ale wrócę smile

210

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

ogarnęłam mieszkanie i wzięłam szybki prysznic...czuje się o niebo lepiej...siedzę opatulona ręcznikami zastanawiając się co dalej z tym dniem.Moją kochaną Kat rozłożyło choróbsko więc pewnie wpadnę do niej z gorącą czekoladą ale tez nie będę siedziała długo bo wiem że fatalnie się czuje a nie chce jej męczyć bo jak nie pójdzie na egzamin to zwali to na mnie że ją zaraziłam xD
O matko boli mnie każdy mięsień mojego ciała...a najbardziej ten na prawym pośladku...ciekawe dlaczego??Na pewno On_26 był w nocy i zaglądał pod materac lol
Czas na obiad...placki ziemniaczane w sosie pieczarkowym....

211

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Wróciłam
Mmmmm...placki. Ale mi smaka narobiłas. U mnie dzisiaj prawdziwy obiad je moje dziecie, a my z mężem zjemy marną jajecznicę. Tzn nie bedzie az taka marna, bo z kiełbaską, cebulką i pomidorami.
Moje dziecko śpi, ja ogarnełam ile mi sie chciało, spakowałam małego do dziadków. Prezenty Mikołakowe tez już naszykowane. Jutro dzieci - (moje jedno a reszta z męża rodziny) dostaną prezenty z rąk samego Świętego Mikołaja smile
Teraz pije kawe i czekam na męża.
Mgła taka paskudna sie zrobiła za oknem, że jeszcze troche i nic nie bedzie widac.
Kakyuu zauważam sobie coraz częściej, że masz forumowego adoratora. A do tego jeszcze sugerujesz, że mógł być u Ciebie w nocy...u mnie też chyba ktoś był bo też mnie wszystko boli, a najbardziej to co Ciebie. Prawy pośladek lol

212

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Sanders...czyżby On_26 grasował po nocy i hmm...ciekawe co robi z tymi pośladkami że mięśnie bolą...xD
I kochana jakiego adoratora xD on tylko chce się dobrać do mojego hektara i pupulków pod materacem xD ale wczoraj zmieniłam skrytkę.
Co do obiadku...to starłam ziemniaczki,sosik dochodzi pod przykryweczką.Cóż..wiele tego nie ma...bo dla jednej osoby.Mam jeszcze lasagne od wczoraj ale to zjem na kolacje bo pewnie nie będzie mi się chciało nic robić.Mam ochotę na słodkości i chyba zrobię sobie dzisiaj  fondue.Chociaż samej zajadać się fondue...to takie..smutne...chyba zaczynam łapać dołek.
Co do Mikołajków...kurcze...krucho u mnie z kasą i nie wiem co kupić mojej Katarzynie...ehh....grudzień...same wydatki...a 2 stycznia wybieram się na studniówkę i znów trzeba kupić kieckę...

213

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Wiesz chyba u każdego kiepsko z kasą, ale na prezenty dla dziecka zawsze się znajdzie ten przysłowiowy grosz.
Pod choinkę też tylko mały dostanie. Niestety z pustego nie naleje, wiec co zrobić. Pozostali muszą cieszyć się tym co na stole smile
Chyba nie idziesz na swoją studniówkę??? Kieckę, może ktoś Ci pozyczy. Ja ostatnio kupiłam kiecke na wesele za jedyne 80zł. Była taka ładna i wogóle, ach..., że wszyscy sie zachwycali jak ja pięknie wyglądam. Wcale nie musiała kosztowac kilkaset zł. żeby byla na tą okazję. A i na inne też bedzie dobra. Ja należę do wybrednych i byle czego nie załozę.
A co do forumowego adoratora, to z każdej strony Cie adoruje. A co do tego Twojego hektara to inna sprawa smile

214

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Nie ,nie..idę jako osoba towarzysząca kuzynowi.Co do kiecki to nie wiem bo hmm....większość kumpelek to wieszaczki bez biustu...tylko moja Katarzyna jest takiej budowy jak ja.Mam czym oddychać i ogólnie mam dość zbita budowę.
Nie mam na kompie zbyt wiele swoich zdjęć tak żeby było dokładnie widać ;/
Orłowa (i45.tinypic.com)
Orłowa z kumpela z praktyki (i46.tinypic.com)
Świnoujście (i49.tinypic.com)
A nie wiem jakieś takieś (i50.tinypic.com)
Kolega się nudził jak gadałam przez telefon na przysiędze...tego jest cała sesja (i46.tinypic.com)
Skanowane...jakość kiepska ale jest ;D (i41.tinypic.com)

No a teraz kochana pokrój sobie te zdiecia i poskładaj moja sylwetkę...nie łatwo znaleźć na mnie jakaś ładną sukienkę...:(

215

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Inaczej sobie Ciebie wyobrażalam. Ale żebyś nie pomyślała, że gorzej. Ładna babeczka z Ciebie. Sympatyczna z buzi.
Ja tez mam duzy biust i czasami mam problemy z kupieniem jakiegoś fajnego ciucha. reszta u mnie nie najgorsza. Koleżanki mi mowily ze jak przestane karmic piersią, to piersi mi zmaleją i będą mniejsze niz przed ciążą. B Z D U R A!
Oj nie przesadzaj. Znalazło by się coś na Ciebie tylko musiałabyś trafić do odpowiedniego sklepu. Mam na myśli z ekspedientkami z prawdziwego zdarzenia. Do każdej figury są inne fasony

216 Ostatnio edytowany przez Agatka (2009-12-10 22:56:21)

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

wiesz byłam na weselu w tamtym roku to matka musiała wziąć tabletki uspokajające bo nie wyrobiła by ze mną w sklepie.Nie było rozmiarówki na mnie w fasonie ktory mi się podobał.W końcu poszedł ze mną M. wszedł na sklep wziął trzy sukienki i zagonił mnie do przebieralni.Az w końcu kupiłam...a teraz...ehh...aż strach się bać ...

P.S. Jesteś kolejną osobą która mi mówi że jestem sympatyczna z twarzy....gdzie wy to widzicie?? o_O

No i heja....zajebiaszczy koniec tygodnia ;/
Zadzwonił Matt i musiał mnie poinformować o tym że pokłócił się o mnie z NIĄ i ona biedna mu zemdlała z nerwów.Po prostu super...nie ma to jak mnie o to obwiniać ;/ po prostu siąść i płakać...po co w ogóle dzwoni!!Kocham go, zależy mi na jego szczęściu...tylko niech on przestanie się mną przejmować, martwic...gadac że mu zalezy....to mnie boli...pomocy rozsypuje się sad


Nie pisz posta pod postem, jeśli chcesz coś dopisać to użyj opcji "edytuj" - pozdrawiam Moderatorka Agatka

217

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Hej
Jestem
No widać, że sympatyczna babeczka z Ciebie smile A gdzie ja to widzę? Wszędzie, na zdjęciach i na forum...
Kurcze, ten Twój były Cie wykończy. Mogłabyś mu powiedzieć, że nie chcesz żeby Cie traktował jak przyjaciólkę i dzwonił kiedy pokłóci się ze swoją nową panią, ale z drugiej domyślam się, że bardzo go kochasz i cieszysz sie, że mozesz go usłyszeć co jakiś czas, choć przez jedną, może nawet krótką chwilę.
Musze zrobić dziecku mleko i ide spac. Nie udało mi się odespać wczorajszej imprezy...

218

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Mam nadzieje że dobrze się bawiłaś Kochana :*
I dziękuje za miłe słowa.
Co do M. nie traktuje mnie jak przyjaciółki...a jak chodzące zło i które jest winne każdemu niepowodzeniu w jego związku.
Rozpada się przeze mnie, Justynka ma problemy przeze mnie, on ją kocha ale ona jest zazdrosna-przeze mnie....
Ciesze się że moge go uslyszeć ale jesli ma dzwonić tylko po to to nie chce go słyszeć w ogóle!Widzisz on nie chce jej ranic....pomijając fakt że mnie rani każdy taki telefon!Nie radze sobie z tym.Kiedy ze mną rozmawiał ona leżała ledwo żywa u niego na łóżku.Powiedziałam żeby się nią zajął.
-Matt...ona Cię teraz potrzebuje...idź do niej...
-Rozmawiam z Tobą- zimny i rzeczowy ton z drugiej strony słuchawki.
-Matt ja teraz jestem nieważna...Just prawie Ci zeszła przez nasze kłótnie...idź do niej....-zaczęły mi puszczać nerwy.
-Wybacz...-słowo prawdopodobnie do niej wypowiedziane zbolałym tonem.-Jesteś ważna...zalezy mi na Tobie...- i w tym momencien słysze jak trzaskają drzwi.Ona wyszła.
-Matt biegnij za nia i ratuj to!!Nie możesz tego tak zostawić!!
-Rozmawiam z Tobą!!Jesteś dla mnie wazna wysłuchaj mnie...nie wrócimy do siebie ale chce wiedzieć co u Ciebie....
-Zdecyduj się facet!!Przemyśl ta sytuacje i dopiero do mnie zadzwoń...a teraz biegnij za Justyną....kochasz ją...-słowa ledwo przeszły mi rzez zaciśnięte gardło.
-Kocham...dlatego za nią nie pobiegnę...nie będe zwalał na nią swoich problemów...Wole być sam niż ją ranić...
-A to że ranisz mnie od pół roku??
-Ranię??
-Aaa....nie mam zamiaru się przegadywac...Pomyśl na czym zalezy Ci bardziej...
-Na tobie i tym byś była szczęsliwa!!Justyna jest wazna ale zalezy mi tez na Tobie!!
-Ty bądź szczęśliwy...trzymaj się!!-rzuciłam słuchawka i cała roztrzęsiona siedziałam na łózku czekając aż łzy przestaną płynąc.Nie wiem co mam o tym myślec....ratunku!!

219 Ostatnio edytowany przez Rosalee (2009-12-07 21:02:28)

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

.

220

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Wiesz Kakyuu nie obraź się ale nie wiem czy Twój były nie potrzebuje większej pomocy niż Ty tongue Chyba z nim coś nie tak, albo ma 5 lat tongue Okazuje się, że jesteś mądrzejsza od niego. On Ci kłody pod nogi rzuca a Ty, wytrzymując ból prowadzisz te niczemu nie służące rozmowy.  Beznadziejnie się zachowuje względem Ciebie i na Twoim miejscu obiektywnie bym go teraz ocenił...

PS
Zdjęcie pt. "a nie wiem, jakieś takieś" najlepsze smile

221

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Kakyuu, powiedz mu "dość!"! To co napisalas wygląda jak romansidło.
Jak on może kochać jedną, a zależy mu na innej. Kocha tamtą, ale za nią nie pojdzie bo Ty jestes dla niego ważniejsza. HELLOOOO!
O co tu chodzi? On zachowuje sie jak smarkacz! Nie moze byc z Tobą ale dzwoni i dzwoni...
Kakyuu babka jestes z jajami. Weź Ty sie w garść i postaw Mattowi ultimatum. Przecież on Cie wykończy

222 Ostatnio edytowany przez Kakyuu (2009-12-07 19:12:39)

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Don Pedro dzisiaj znów dzwonił.Justynka wyjechała z akademika do domu.Coś mi się zdaje że używa taktyki że jak M. zatęskni to zmięknie i się pogodzą.Rybka mnie to.Powiedziałam mu, że nie interesuje mnie co ona robi i żeby nie traktował mnie jak telefonu zaufania.Bo się skończy rumakowanie i tyle będzie miał.Niech się cieszy, że w ogolę jeszcze z nim gadam.Zależy mi na tym żeby jakoś się trzymał nerwowo bo u mnie już nie ma co ratować z nerwami...i tak są w strzępach.Powiedziałam mu że nie może się tak o mnie martwić bo zlewa wtedy wszystko inne.
"gdyby Ci na mnie zależało Matt to byś wrócił...nie chcesz to zapomnij,że istnieje i daj mi żyć.Sam żyj sobie z Justynką a niech wam ziemia lekką będzie."
Nie działa to na niego.Ja nie wiem czy ja mam do niego obrazkami gadać czy jak??Nie uważam go za głupka czy jakiegoś dziwnego.Wiem, że facet ma poukładane pod kopułką ale te ostatnie cyrki po prostu przechodzą ludzkie pojęcie.Ja wiem że nie zna się ludzi do końca nawet jeśli zna się ich dobrych parę lat.Myślałam tylko, że po 3 latach związku co nie co o nim wiem.A tu taki zonk o_O

P.S
Dziękuje za uznanie dla beznadziejnego zdjęcia z beznadziejną mną xD

Sanders mnie też zastanawia to jego ciągłe wydzwanianie.Wczoraj powiedziałam mu, że dla mnie to jest trochę nie HELLO, ma do kogo dzwonić, ma z kim przegadać tą kasę to niech sobie da siana z telefonami do mnie.I stara śpiewka jak katarynka "Zależy mi na Tobie, jesteś ważna"- dupa a nie ważna...gdybym była to nie miał by innej.Albo jej nie kocha albo nie wiem...zgubiłam się już w tym wszystkim.Zarzuciłam mu też że gdyby nie moje problemy zdrowotne to by nie zadzwonił juz w ogóle to dostałam ochrzan "Jak możesz tak myśleć!!Zależy mi na Tobie..na Twoim zdrowiu...martwię się...".Mi witki totalnie opadły i  rzucając krótkie "3maj sie" odłożyłam słuchawkę.


Egzamin dzisiaj totalna porażka...na 70 pytań tylko ok.60 będzie dobrze ;/ a co przed jutrem to nie wiem.Czeka mnie zdanie języka zawodowego a w ogóle nie chodziłam na zajęcia bo  nie miałam ochoty.I teraz jestem w czarnej i głębokiej... no!!...Dzisiaj się tutaj chyba pochlastam kredką nad tymi notatkami.

223

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Mi się tylko jedno troszkę nie zgadza...Kakyuu pisałaś, że pół roku już nie jesteście razem i że nie potrafisz z nikim innym się związać...a ja natrafiłam na Twojego posta, którego napisałaś w sierpniu i DJ-u 32-letnim, którego poznałaś w pracy w ośrodku wypoczynkowym, pisałaś o tym co Was łączyło i że powoli się w nim zakochujesz...więc jak to jest naprawdę??

224 Ostatnio edytowany przez Kakyuu (2009-12-08 17:13:29)

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Szukałam kogoś na siłę...starałam się zająć myśli na silę...starałam wmówić sobie że ten stary dziad jest lepszy...no i powmawiałam...jak zerwałam z nim kontakty to cała tęsknota i uczucie samotności wróciło ze zdwojoną siłą...to był mój błąd...
I nie przypominaj mi tego bo to był tak cholerny błąd że aż się sobą teraz brzydzę ;/
Zastanawiam się jak mogłam być na tyle głupia...a może na tyle zdesperowana..??

225

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Hm...nowe fakty w sprawie.
Moja "była" koleżanka była w związku z facetem 5 lat. Odbiło jej coś i zaczeła szukac szczescia na necie. Zaczeła nawiązywac nowe kontakty z kolesiami. Potem zaczela umawiac sie na spotkania. W koncu postanowiła zerwac ze swoim facetem. On był załamany, przychodził do mnie, żeby pomóc mu ją odzyskac. Wróciła do niego, a potem on ją zostawil. On założył rodzinę, a ona zmieniała co chwile kolesi. Nie wiem jak wygląda jej zycie bo od dwóch lat nie jest juz moją kolezanką.

226

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Nie chce desperacji...a do tego się posunęłam w sierpniu ;/ jestem na siebie tak cholernie zła sad

227

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Człowiek uczy sie na błędach. Kakyuu wie, że popelniła błąd i musi z tym życ. Nic nie cofnie czasu, niestety sad

228

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Sanders Kochana...nawet nie wiesz jak sobie pluje w brode i żałuje tego epizodu w sierpniu...nigdy tego nie powtórzę...nigdy desperacji i nigdy nic na siłe...;/

229

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Wierzę Ci, że żałujesz. Czasami tak jest, że człowiekowi wydaje sie, że jak zacznie coś nowego to będzie lepiej.
Niestety bywa różnie i na pewno każdy z nas o tym wie.
Ja dzisiaj uświadomiłam sobie, że coś stracilam. Chciałabym cofnąć czas zeby przeżyc to cos jeszcze raz. Poczuc te motylki w brzuchu...niestety teraz zostaly mi tylko wspomnienia i może sny...:(

230

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Sanders...ja też chciałabym wrócić do przeszłości ale niestety to jest niemozliwe.wiele rzeczy zrobiłabym inaczej bo wiem,że jedno słowo zmieniło by całe moje pól roku. Wiem że może być cięzko z powodu wspomnien...dlatego staram się pamiętać tylko te dobre..chociaz teraz coraz z tym trudniej...

231

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Przepraszam Kakyuu, że Ci o tym przypomniałam, po prostu chciałam zapytać, ale już koniec tamtego tematu smile Ja ze swojej strony mogę Ci napisać, że byłam kiedyś z chłopakiem, rozstaliśmy się w glupi sposób, chyba oboje teraz nie potrafilibyśmy podać konkretnego powodu, chyba za dużo osób mieszało się w nasze uczucie...ale do czego zmierzam, po naszym rozstaniu P. jeszcze dwa lata dawał mi nadzieję, że nie wszystko stracone, że jeszcze możemy być razem, na początku był sam, pisał do mnie często dzwonił zapytać co tam u mnie, odwiedzał mnie, żeby pogadać o jakiś błachych sprawach, niby zaczynał temat "nas", ale nie kończył, mi też nie dał dokończyć, potem związał się z inną (o dziwo też miała na imie Justyna (masakra) ), jednak nadal dzwonił od czasu do czasu do mnie, żeby zapytać co tam u mnie, opowiedzieć mi o swojej dziewczynie, dawał mi do zrozumienia, że coś do mnie czuje, ale nie potrafił tego konkretnie powiedzieć, a jak ja zaczynałam temat to obracał wszystko w żart...potem ja się z kimś związałam a on nadal do mnie czasami zadzwonił, czasami przyszedł, kiedyś mi powiedział,że nie ma już serca bo ja mu je zabrałam i zdeptałam sad tak było przez dwa lata...ostatni raz był u mnie półtora roku powiedzieć,że nie układa się między nim a jego dziewczyną(już inną, nie justyną) i że chyba się rozstaną...po jakimś czasie dowiedziałam się, że ona jest w ciązy i biorą ślub...może moja opowieść jest tutaj zbędna, chodzi mi o to, że P przez dwa lata dawał mi nadzieję, że wróci to co było między nami, że nadal coś do mnie czuje, ja dwa lata żyłam jakąś nadzieją...raz byłam załamana, raz wydawało mi się że to już za mną i tak w kółko. Mam nadzieję, że u Ciebie wszystko się ułoży, że będziesz wiedziała na czym stoisz no i przede wszystkim, że będziesz szczęśliwa smile

232

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Linka...strasznie chciałabym, mieć to za sobą lub budować to od nowa, ale nie wiem jak to się ułoży...mam nadzieje że ułozy się tak bym mogła stanąc o własnych siłach i zając się życiem a nie ciągłym użalaniem nad sobą.

Sanders tak nawiasem to Onego_26 nie ma coś długo?? czyżby szedł do mnie piechota to pole obejrzeć xD

233

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Ułoży się w końcu zobaczysz smile naprawdę rozumiem jak jest Ci ciężko i strasznie Ci współczuję sad widziałam Twoje zdjęcia jesteś bardzo ładną kobietą i naprawdę wyglądasz na bardzo sympatyczną osóbkę, na pewno znajdziesz w życiu szczęście i miłośc smile

234

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Cóż...wygląd to nie wszystko...ale dla facetów w większości liczy się to...M....jemu podobałam się mimo swoich niedoskonałości.A teraz....teraz jest już inna.Która jest doskonała, przegrałam...ale to nie jedyna bitwa jaka mi przyjdzie stoczyć w życiu...
Nie moge się znichecać..może kiedyś zawalcze jeszcze o niego...bo o innych nie mam już siły.Przynajmniej na czas teraźniejszy...

235

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Hej
No rzeczywiście nasz forumowy kolega, a właściwie Twój forumowy adorator zniknął...być może przemierza teraz pola i lasy zeby popatrzeć na ten twój posag smile
Kakyuu, ja swego czasu,byłam zakochana. Zaczeło sie to prawie 15lat temu. Pierwsze spojrzenie, zaiskrzyło między nami. On był starszy kilka lat, ale mimo to zauważył mnie, dziewczynkę można by napisac. Spotykalismy sie rzadko, chyba najczesciej w dłuższe przerwy od szkoły. Dzieliły nas kilometry. Zawsze mielismy duzo tematów do rozmów, on zawsze mówił znajomym, że jestem jego przyszłą żoną.
Z czasem dorosłam, uczucie mimo to nie wygasało, wręcz przeciwnie. Brakowało mi go na codzien, cierpiałam kiedy musielismy sie rozstac wiedząc, że na kolejne spotkanie bede musiala czekac moze nawet rok. W koncu zaczełam myslec o tym, żeby znależć kogoś na miejscu, kto pozwoli mi o nim zapomniec mimo, że byłam zakochana. Spotykałam sie z facetami, ale ciągle to nie było to. Znalazłam w koncu kogoś, to były początki naszego związku.
Z tą moją miłością ostatni raz widzielismy sie jakies 5 lat temu- to był ostatni raz. Ciągnelo nas do siebie bardzo, nie moglismy sie rozstac nawet na sekunde. Pozniej były telefony, sms-y. Motyle w brzuchu. Planowalismy, że za jakis czas bedziemy razem, wyjedziemy....
Niestety, ze względu na odległość nie wyszło nam. Ja spotykalam sie z nowo poznanym facetem, on tez znalazł jakąs dziewczyne.
Teraz ja mam rodzinę i on też. Ja czesto o nim mysle i wiem, ze on o mnie też. Niestety mamy rzadki kontakt. Telefonów i sms-ów juz nie ma, czasami jakis mail. Nie wiem co by było gdybym go zobaczyla, gdybym z nim porozmawiała tak w 4 oczy. Bardzo chcialabym go zobaczyc, ale boje sie. Mam męża, którego kocham, mam dziecko które kocham. Wierzę w pierwszą milość i wiem, że ona przetrwa wszystko i do konca życia.

236 Ostatnio edytowany przez Agatka (2009-12-10 22:57:40)

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Widzisz Sanders...niestety moją siła napędową do życia jest miłość.Jestem słaba...ale potrafię się do tego przyznać.Mimo wszystko, mimo tego że straciłam "źródło zasilania" nadal ciągnę to na iskierce nadziei.Wierze że ta iskra kiedyś znów wybuchnie.To jest nadzieja, marzenie.Widzisz...kawałki układanki zaczynają układać się w obraz.Mimo tego, że mnie zostawił....Nie rozwaliłam jej doszczętnie a odsunęłam na bok nadal przyglądając się elementom.Kiedyś je dopasuje, wierze w to.Fragmenty tej układanki odzwierciedlają kłamstwa i błędy przeszłości których nie mogę popełnić.
Mimo tego że chce zacząć wszystko od nowa, to stoję na starcie jak słup soli.Może kiedyś uporządkuje swoje myśli na tyle by odseparować się od niego i żyć normalnie.Ale Zawsze przed oczyma będę miała ta układankę.Bo może kiedyś spróbujemy jeszcze raz poukładać nasze marzenia.


Co do NASZEGO forumowego kolegi a nie MOJEGO adoratora xD to fakt niepokoje się troszkę że utknął gdzieś w drodze i mi posag zarośnie xD

Właśnie zadzwonił.Oczywiście się pokłóciliśmy.Norma.Przeleżałam paręnaście minut płacząc z bezsilności.W końcu sięgnęłam po papierosa a nie paliłam już dwa tygodnie.Pożegnałam się definitywnie.Powiedziałam "żegnaj" i rzuciłam słuchawką.Mam dość tych nerwów.I tak zadzwoni za kilka dni...wiem o tym...albo przyjdzie do mieszkania w sobote ;/ bo powiedział że tego tak nie zostawi.Idiota!! Idiota którego kocham..jestem bezsilna!!

237

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Gdzie teraz mieszkasz?
Dziwny przypadek z tego Twojego M. Tupet ma, nie wiem do konca o co mu chodzi. Taki niezdecydowany jakiś.
Ja nie chciałabym żeby ta moja miłość sprzed nastu lat zaczeła do mnie dzwonić, bo moje dotychczasowe życie mogło by niestety stanąc nad przepascią.

238

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Nadal u Pauli...przynajmniej do świąt lub o ile matce się nie odmieni.Znów dzwonił...akurat kiedy ona do niego przyszła.Sanders jestem w rozsypce...totalnej rozsypce.

239

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Teraz moge napisac, że on miał i nadal wpływ na Twoje samopoczucie. Zerwij to, nie odbieraj telefonu albo zmien nr. On Cie niszczy psychicznie

240

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

ja siebie niszczę ;/ sad a gdzie mój osobisty psycholog...gdzieś zapiernicza borem lasem xD pooglądać posag xD

241

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Może przeraził się jak padły słowa, że jest Twoim forumowym adoratorem...

242

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

To nie je ich użyłam Kochana xD *pokazuje na nia palcem*

243

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Oj, nie czepiajmy się szczegółów smile
Kiedy wyniki z ostatniego egzaminu?

244

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Poniedziałkowego już mam a wtorkowego będę miała do 2 tygodni ;/
Poniedziałkowy zdany...na 70 pytań dobrze odpowiedziałam na 55...wiec raczej zaliczone xD co do projektu to nie wiem.Musze czekać.

Martwie się o Onego_26...wiem że to głupie ale chyba go wystraszyłyśmy xD

245 Ostatnio edytowany przez Agatka (2009-12-10 22:54:33)

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Hm...trzeba zbadać teren. Może teraz odwiedza inne wątki.
Dobrze, że egzamin zaliczony. Mysle że projekt też zaliczysz.
Ostatni post z 4.12. Prawie tydzień
Kakyuu, teraz Ty zniknęłaś. Co się dzieje? A może kolega do Ciebie dotarł i pole oglądacie smile

Nie pisz posta pod postem, jeśli chcesz coś dopisać to użyj opcji "edytuj" - pozdrawiam Moderatorka Agatka

246

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Sanders Kochanie xD zniknęłam bo kumpel miał urodziny i wymyśliłyśmy nalot niespodziankę z tortem i prezentem.Sama wróciłam do mieszkania bo nie byłam w stanie zatargać koleżanki.Po chwili przyszedł brat mojej najlepszej przyjaciółki to go wpuściłam a włączałam już kompa żeby zobaczyć co i jak.Rzuciliśmy się na siebie od drzwi.I jakoś zapomniałam o komputerze.Nie dość że mam sahare to jeszcze kaca moralnego.Dobrze że do niczego poważniejszego nie doszło.Rozpłakałam się mu jak mnie rozbierał i zaczął całować.To siedział i mnie pocieszał.Naprawdę go lubię, facet z niego fajny ale moja Kat by się na mnie wściekła gdybyśmy się zaczęli spotykać.Dzisiaj mamy się spotkac i pogadac o tym c się wczoraj stało.A narazie marze o prysznicu i dobrym sniadanku xD Opisze impreze jak wytrzeźwieje do końca XD

247

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

hejka
Dlaczego mialaby sie wściec. Skoro ciągnie Was do siebie to powinna się cieszyć, że jej przyjaciółka spotyka się z jej bratem.
Może warto porozmawiać z Kat i otworzyc się na nową miłość...???

248

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

No jestem.... xD może nie nazwałabym tego kacem moralnym...widzisz...ja wiem że on to zrobił bo nadarzyła sie taka okazja...już tak kiedyś było.Ja się napaliłam a on mi powiedział, że to tak jakoś wyszło....że wykorzystał okazje.Wiem, że to chamskie zachowaie z jego strony ale mimo to czuje do niego nic sympatii.Złapałam go jak wyjeżdżał dzisiaj na weekend.
-Kuba, musimy pogadać o wczoraj..ale to nie teraz-kiedyś...
-Taaa...kiedyś, kiedyś...
-Kiedyś, kiedyś znaczy nigdy prawda...
-....

Pożegnałam się lekkim poklepaniem go po klacie i poszłam przeklinając siebie w duchu.
Co do Kat...widzisz..M. to jest jej kuzyn...Kuba brat....to może dziwnie wyglądać...co najmniej,że nie jestem pól roku z jej kuzynem to się biorę za brata ;/ w ogóle jak kiedyś dowiedziała się że była już sytuacja w której nas poniosło i wylądowaliśmy w swoich objęciach to zrobiła nam taką wojnę że aż się popłakałam przepraszając ją za to...oczywiście stosunki miedzy mna a nim się nie zmieniły a sprawa poszła w zapomnienie.Ale to co stało się wczoraj to nie był namiętny buziak popychający nas na sofę który przerwaliśmy jak zauważyliśmy co się kroi.To poszło o wiele dalej ale zatrzymało się w momencie z którego myślałam że nie ma odwrotu ;/
Dzisiaj jeszcze wraca Matt i wydzwaniał do mnie cały czas a ja się czuje tak jakbym miała nieczyste sumienie.

249

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Oj to sprawa bardziej skomplikowana. Ten Kuba to też niezly gagatek. No cóż, w takiej sytuacji nie wiem co Ci napisac. Doradzac nie bede, bo nic nie przychodzi mi do glowy.
Co do sumienia, to nie powinnas mieć wyrzutów. Przecież nie jestes z Matem.
Jakie masz plany na weekend?

250

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??
sanders napisał/a:

Wierzę w pierwszą milość i wiem, że ona przetrwa wszystko i do konca życia.

Cześć dziewczyny, nie jesteście same:) Ja też nie mogę uporać się z moją pierwszą  miłością, mimo że po nim miałam jeszcze dwóch partnerów. Cały czas powtarzał się taki sam schemat. Jestem z kimś innym, a ciągle myślę o tym pierwszym. Po pewnym czasie nie wytrzymywałam i pisałam do niego. Jakoś pół roku temu ostatni zerwał ze mną, nie przez tą pierwszą miłość, był inny powód. Teraz postanowiłam, że nie będę z nikim się wiązała (zresztą małe zawirowania z moim zdrowiem mi na to nie pozwolą), dopóki nie przejdzie to uczucie. Swoją drogą ten pierwszy odkąd z nim zerwałam nie był z nikim, a minęły już trzy lata. Chyba lepiej by było gdyby znalazł sobie jakąś dziewczynę. Może wtedy nie kusiłoby mnie tak bardzo żeby do niego pisać, on nie chce mnie znać bo to przeze mnie rozpadł się nasz związek...

251

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Nie wiem jak długo się będę z tego leczyła...ale jest to cholernie trudne.Szczególnie że teraz zawiązała się sprawa z Kuba.Lubie go naprawdę, może w jakimś stopniu mnie pociąga...po wczoraj wkręciła mi się mała śruba i o nim myślę.Analizuje co on sobie myśli x/
Ta rodzina ma jakieś felerne geny a mnie do niej ciągnie na sile..coś w tym jest ;/

Sanders kochanie...co do weekendu...to niestety ale planów brak sad bo Kuba i Kat pojechali na Rysianke a ja biedna zostałam sama na dole z chora Paulą x/ (chora po wczoraj-jeszcze)

I w ogóle gdzie jest ON_26 o_O nie daje mi to spać xD

252

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Czyli sama nie zostajesz.A nie mogłaś z nimi jechac? Byłby dobry czas na rozmowe z Kubą. Są czasami takie rodziny w której każdy facet coś w sobie ma. Ja znam taką rodzinkę. Mam na myśli moją pierwszą, taką swiadomą miłość. On, Jego brat, kuzyni. Poprostu mają coś w sobie (chyba magnes) co przyciąga tłumy kobiet i coś co powoduje dreszcze.
On_26 ostatnio był na forum 4.12. Może nie ma neta, albo pędzi do Ciebie. Kto wie skąd idzie...:)

253

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Z Łodzi...Tyle wiem xD to nie szedł by az tyle xD

Mogłam iść z nimi ale...hmmm...szczerze powiedziawszy to nawet mnie na razie ta rozmowa nie jest na rękę.Musze się przegryźć z tym i przyzwyczaić do myśli, że znów byłam tylko jedno nocną zabawką.Eh...Jakoś dziwnie się czuje po tym jak wczoraj patrzył i co robił.Jest wygadany jak katarynka a wtedy nagle milczał...siedziałam na nim całując go i pieszcząc a on tylko mruzył te swoje oczęta i dotykał tak delikatnie że w końcu nie wytrzymałam i się zapytałam czy języka w gębie zapomniał.Słodki uśmiech pocałunek i koniec rozmów xD

254

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

witam dziewczyny. mam to samo rozstałam się tydzień temu i jest strasznie. cała moja sytuacja jest opisana w związki na odległość "miłość na odległość"
mam ochotę do niego napisać usłyszeć go bronie się przed tym. budzę się z myślą o nim MASARKA NIECH KTOŚ TO ZABIERZE !!

255

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

szirina Kochana...staraj się nie myslec o nim od samego rana...poświeć mu parę minut a później staraj się wbić w rytm dnia.Mnie na początku tez było ciężko..ale musisz otoczyć się bliskimi Ci ludźmi to pomaga :* najlepiej zacząć jakieś hobby xD Wiesz Kochana ja wiem że u Ciebie to tylko tydzien...mnie też było paskudnie przez pierwsze dni bo to wszystko było świeże :* daj sobie czas...ja tez tęsknie za jego głosem nawet jesli teraz dzieją się takie cyrki że głowa mała.Trzymamy kciuki za Ciebie :*

256

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Dziewczyny ja teraz malo pamiętam jak to jest cierpiec z tęsknoty z milością. Pamiętam, że bardzo cierpiałam, że mnie nosiło. Denerwowala mnie obecność rodziców, rodzeństwa. Chciałam byc sama. Wtedy puszczałam muzykę i nawet pisałam pamiętnik.
Powiem szczerze, że nie chcialabym wrócić do tych chwil, ale chciałabym cofnąć się wiekiem o 15 lat, jak pierwszy raz spotkałam swoją milość...taka historia zakrawa na romantyczną powieść...ach, to były czasy smile

257

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

A ja po wczoraj nie wiem czy chciałabym się cofnąć o to pół roku....nie żałuje tego że "zabawiłam" się z Kubą...teraz nadszedł czas na Szaleństwa Panny Ka xD

258

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Witaj Kakyuu - widze po ostatnim zdaniu, że para buch koła w ruch big_smile I bardzo dobrze. To Twój czas, więc go wykorzystaj, tylko z głową wink

Co do Twoich poszukiwań kumpla z forum już Ci odpisałem w Męskiej ale powtórzę: cierpliwości. Pewnie załatwia ważne sprawy lub net mu diabli wzięli smile Tak więc będzie dobrze i na pewno się odezwie.

Pozdrawiam smile

259

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Kochany Pedrusiu para buch i na tym koniec xD
Co do Onego to hmmm....cierpliwość nie była moja mocną stroną xD
Ja liczę na to że On gna z tej Łodzi pooglądać moje włości i posag xD

260

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Jak z Łodzi to może go wytropię bo to moje okolice smile

Posty [ 196 do 260 z 752 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 … 12 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026