netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Niski facet = brak randek

431 odpowiedzi75 917 wyświetleńzałożony przez suzuru, 14.11.2014

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Niski facet = brak randek

Strony Poprzednia 1 … 4 5 6 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 326 do 390 z 432 ]

326

Odp: Niski facet = brak randek
suzuru napisał/a:

Panowie miałem taką sytuację. Podszedłem w pubie do dwóch dziewczyn. Były dość normalne, z wyglądu przeciętne. Gadałem z nimi 30 minut, a jedna skomentowała "w ogóle ty odważny jesteś, podszedłeś, dosiadłeś się i gadasz z nami jak z koleżankami, ale z boku to fanie wyglądało, idzie taki kurdupel, zagaduje". Niby komplement, ale tekst o kurduplu mnie bolał.

W dodatku gdy dołączyła inna dziewczyna, ich znajoma, której wpadłem w oko, mówiła że jestem ładny, pytała czy mam dziewczynę, usiadła mi na kolana itd. Jednak potem ta, która nazwała mnie kurduplem powiedziała jej, że chce z nią porozmawiać na osobności.
Gdy wróciły dziewczyna ta kokietka, poprosiła mnie bym wstał. Zapytałem - dlaczego, ta odpowiedziała, że chce coś zobaczyć.
Domyślałem się, ze tu chodziło o wzrost, że tamta powiedziała że nie jestem wysoki. Jak myślicie?

Dodam, że nie wstałem, rozmawiałem z nimi, a potem się zabrały do domu. Wszystkie dziewczyny były niskie, na moje oko nie miały 160.

Ale cyrk...jak to czytam to nie wiem czy się śmiać czy płakać. Jaki to pub był? 12+ ? Co to za dziewczynki z gimnazjum podrywasz? Śmiech na sali, dziecinada można jeszcze dodać że mało inteligentne bestie wyrywasz.

Sama mam 170cm wzrostu jak na kobietę wydaje mi się sporo i zawsze rzeczywiście podobali mi się  wyżsi tylko dlatego bym mogła czuć się komfortowo u boku takiego faceta, ale znam masę małżeństw i par gdzie oboje są niscy, zbliżeni wzrostem i absolutnie im to nie przeszkadza. Myślę że swój swego znajdzie prędzej czy później

327 Ostatnio edytowany przez dako (2014-11-21 14:07:17)

Odp: Niski facet = brak randek
suzuru napisał/a:

Panowie miałem taką sytuację. Podszedłem w pubie do dwóch dziewczyn. Były dość normalne, z wyglądu przeciętne. Gadałem z nimi 30 minut, a jedna skomentowała "w ogóle ty odważny jesteś, podszedłeś, dosiadłeś się i gadasz z nami jak z koleżankami, ale z boku to fanie wyglądało, idzie taki kurdupel, zagaduje". Niby komplement, ale tekst o kurduplu mnie bolał..

Nawet jakoś ciężko mi uwierzyć w taką historię ... ale jeśli tak było to bym odpowiedział "sorry, pomyliłem stoliki" i poszedł bym sobie ...

328

Odp: Niski facet = brak randek
dako napisał/a:
suzuru napisał/a:

Panowie miałem taką sytuację. Podszedłem w pubie do dwóch dziewczyn. Były dość normalne, z wyglądu przeciętne. Gadałem z nimi 30 minut, a jedna skomentowała "w ogóle ty odważny jesteś, podszedłeś, dosiadłeś się i gadasz z nami jak z koleżankami, ale z boku to fanie wyglądało, idzie taki kurdupel, zagaduje". Niby komplement, ale tekst o kurduplu mnie bolał..

Nawet jakoś ciężko mi uwierzyć w taką historię ... ale jeśli tak było to bym odpowiedział "sorry, pomyliłem stoliki" i poszedł bym sobie ...

Dokładnie! Idealna reakcja na gówniane zachowanie

329

Odp: Niski facet = brak randek

Niskizawodnik--> Z tym bad boyem to lepiej nie przesadzać, bo może wyjść komedia (vide Joe Pesci w swoich gangsterskich kreacjach).
suzuru--> To Ty odpowiedz: cieszę się, że podoba ci się to (kurduplowatość). I temat zniknie

330

Odp: Niski facet = brak randek
Niskizawodnik napisał/a:

Hans dokładnie znam wielu wysokich którzy maja zerowe powodzenie u lasek mimo ze nie wyglądają jak cyklopy a taka lily wchodzi i stwierdza że 90% kobiet mnie nie chce bo jestem niski..większego śmietnika nie słyszałem w życiu ale pomijam to..skoro jestescie takie zajeb... to pokażcie fotki bo jestem załamany ze nie podobam się jakiejś zmiji z powodu ze jestem niski.. big_smile

Słyszysz śmietniki... Wow. To się chyba do psychiatry kwalifikuje. Albo to jakieś blokersie wyrażenie którego nie znam... Wiesz dlaczego babki cię nie chcą. Niski wzrost to pikuś. Dochodzi do tego bark ogłady, nieumiejętność wypowiedzenia swoich myśli i ta żenująca pseudo gangsterka. Kurcze taki ujadający ratlerek. Bycie pozerem to marne wyjście. Maskujesz swoje niewyleczone kompleksy, ale one nadal tam są i szepczą...

331 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2014-11-22 00:26:42)

Odp: Niski facet = brak randek
dako napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:
dako napisał/a:

Potwierdzam w 100%!

U mnie dodatkowo jest przekonanie, że nie zasługuję na dziewczynę ...
Poznałem kilka dziewczyn przez internet z którymi miło się korespondowało, wymiana fotek, nr. telefonów itd... ale jak dochodziło do tematu aby się spotkać to we mnie zaczynał się lęk i myśl "po co mam się z nią spotkać jak ja i tak na nią nie zasługuje" czy, że "każdy inny będzie lepszy ode mnie bo wyższy" i tak się niestety znajomość kończyła.

Takie myślenie może odebrać Ci szansę na naprawdę fajna relację.  Skiro chce się z Tobą spotkać,  Ty też, to Ty nie wiesz lepiej czego ona potrzebuje. Niski chłopak nie zasługuje na kobietę?  Dla mnie bzdura. Nie zasługuje ten, który źle ją traktuje. Nie odbieraj sobie szans.

No ja o tym dobrze wiem i jedną szansę już straciłem. Poznałem kiedyś piękną dziewczyną prawie mojego wzrostu, była po prostu śliczna, bardzo mi się podobała ... no ale właśnie przez to sobie wmówiłem, że mało tego, że na dziewczynę nie zasługuję to jeszcze na taką piękną to już w ogóle. No i w końcu odpisałem jej prawdę jak to jest, że nic z spotkania nie będzie aby znalazła sobie kogoś innego, lepszego ... no po tym moim mailu do niej trochę mi się oberwało i kontakt się urwał.
Wiem, jestem stuknięty. I najgorsze w tym wszystkim jest to, że w życiu o dziwo dobrze sobie radzę, praca, mieszkanie, samochód, jakieś wyjazdy, itd... ale jeśli chodzi o relację z kobietami to totalna klapa bo przecież jestem niski.

No właśnie,  dziewczyna sobie zapewne pomyślała,  że może Ci się jednak  nie podoba, bo często taki tekst u faceta to wymowka jak kobieta się nie podoba. Chciałbyś by dziewczyna twierdziła,  że na Ciebie nie zasługuje bo nie wiem np miałaby mały biust czy krótkie nogi? Uznalbys to sam na pewno za bzdure, bo przecież podobalaby Ci się całościowo i fla Ciebie np ten mały biust nie byłby żadną wadą.  No bo to wada nie jest, to cecha ludzka. Może się podobać lub nie. Rzecz gustu. Tak samo niski wzrost to cecha i nie skreśla.  Tu gusa są różne tak samo. Jesteś całością,  więc nawet jak nie lubisz swojego wzrostu to masz inne cechy. A jak komuś się podobamy to dlatego, że jesteśmy tę całością.  Myślę,  że wiesz o co mi chodzi. Rozumiem, że bardzo Ci złe myślenie o sobie upkrzykrza życie i ciężko Ci samemu to zmienić to może pomyslalbys o wizycie u psychologa? Razem ze specjalistą łatwiej się z tym uporać,  a jeszcze wiele lay życia pewnie przed Tobą warto je sobie ułatwić smile

332 Ostatnio edytowany przez Niskizawodnik (2014-11-22 20:09:05)

Odp: Niski facet = brak randek

Lily powiem krótko i na temat wyjdz i nie wracaj big_smile "bark ogłady, nieumiejętność wypowiedzenia swoich myśli i ta żenująca pseudo gangsterka. Kurcze taki ujadający ratlerek. " hahahahahaha jesteś zabawna uśmiałem się:D znowu się przemądrzasz po raz kolejny zbłazniłaś się na tym forum wredna istoto...i jeszcze raz powtórze że nie obchodzi mnie twoje zdanie na temat mojego wzrostu..myślisz ze jesteś idealna? ciągle wypominasz wzrost i docinasz każdemu!!! jestem jaki jestem akceptuje siebie i mam powodzenie u lasek!!! tak więc nie stwierdzaj że sobie nie radze skoro mnie nie znasz a co do pozera nie obrażaj mnie szlaufie!  Beckendorf!!! pamiętaj trzeba w siebie wieżyc i robić nie możliwe!!!!!!!!!!!

333

Odp: Niski facet = brak randek

Osobniczka będąca 4-5 cm od wzrostu karłowatego rzucająca ratlerkami xD

334

Odp: Niski facet = brak randek

Problem chyba leży w tym, że większość osób utożsamia sukces z powodzeniem, określanym przez kulturę. A to bzdura. Na sukces składa się wiele wiele czynników np. praca, rodzina, kultura osobista, przedsiębiorczość. Facet, który zalicza panienki i co chwilę ma inną jest raczej słabym towarem. Takim już "wykorzystanym" wink, czyli do śmietnika. Po co poważnej kobiecie ktoś taki?
A jeśli chodzi o wzrost to DLA MNIE bez problemu. 200 cm czy 150 cm jeśliby mnie zainteresował samym SOBĄ to nie widziałabym najmniejszego problemu, aby rozwijać znajomość. Bo co?
Jednak dziwi mnie, że obecnie młodzi ludzie popadają w poważne problemy psychiczne z powodu niedopasowanej do PHOTOSHOPa jednej cechy. Pamiętam jak kuzynce żyć nie dawali z powodu piegów(!), a Ona się nie dawała i osiągała sukcesy. A teraz... nie wiem jak to skomentować.

335 Ostatnio edytowany przez Beckendorf (2014-11-23 23:33:59)

Odp: Niski facet = brak randek

geez--> Bez przesady. Kobieta mierząca 158 cm to ekwiwalent faceta 170 cm (przy założeniu, że średnia wzrostu kobiety to 166 cm, a mężczyzny - 178). Termin "karzeł" jest zdefiniowany medycznie, kobieta o wzroście karłowatym ma mniej niż 140 cm. Także nie przesadzaj.
Niskizawodnik--> Podziwiam Cię, że pomimo niskiego wzrostu umiesz być bad boyem (wierzę, że tak jest) i ustawić do pionu wysokich facetów.
Nektarynka53--> Nic w tym dziwnego. Musi być racjonalna przesłanka uzasadniająca kompleksy. Gdyby nie miało to absolutnie żadnego znaczenia, każdy byłby szczęśliwy we własnej skórze. Niektórzy kompleksów nie mają, owszem, ale to osoby m.in. z silną psychiką i paroma innymi cechami.

336 Ostatnio edytowany przez Lily89 (2014-11-23 23:30:48)

Odp: Niski facet = brak randek
geez napisał/a:

Osobniczka będąca 4-5 cm od wzrostu karłowatego rzucająca ratlerkami xD

Dlatego cieszę się, ze nie jestem facetem... To byłaby porażka. Kurde Masakra prawdziwa.Serio

Niskizawodnik -> Wierzyć piszemy przez"rz". Biedne te laski, nawet życzenia z błędami dostaną.

337 Ostatnio edytowany przez Niskizawodnik (2014-11-23 23:46:56)

Odp: Niski facet = brak randek

Największą porażką jest twoje zdanie na temat niskich smile mów co chcesz ale i tak nie osiągniesz sukcesu bowiem nie każda laska myśli twoim tokiem myślenia..ahh 90% procent zapomniałem w końcu twoja opinia niby oznacza opinie każdej kobiety..starasz się na siłe błysnąć wyluzuj jak tak cię nosi to do mam talent..a co do błędu ortograficznego zdarza się nie jestem idealny i ty też nie jesteś sad coś nerwowa jesteś chyba miałas trudne dzieciństwo..

338 Ostatnio edytowany przez Beckendorf (2014-11-23 23:52:41)

Odp: Niski facet = brak randek

Ona też walnęła byka. Co prawda literówka, ale "bark ogłady" i tak śmieszy. A poza tym nie widzę powodu, dla którego miałbym inaczej traktować literówkę niż błąd ortograficzny...

339 Ostatnio edytowany przez Niskizawodnik (2014-11-23 23:48:59)

Odp: Niski facet = brak randek

Becken i jak tam minął weekend były jakies próby ? big_smile

340

Odp: Niski facet = brak randek

Prób być nie może, bo najpierw muszę ogarnąć problem z głową. Inaczej to bym mógł dużo szkód ponarabiać, srs smile

341

Odp: Niski facet = brak randek
Niskizawodnik napisał/a:

Największą porażką jest twoje zdanie na temat niskich smile mów co chcesz ale i tak nie osiągniesz sukcesu bowiem nie każda laska myśli twoim tokiem myślenia..ahh 90% procent zapomniałem w końcu twoja opinia niby oznacza opinie każdej kobiety..starasz się na siłe błysnąć wyluzuj jak tak cię nosi to do mam talent..a co do błędu ortograficznego zdarza się nie jestem idealny i ty też nie jesteś sad coś nerwowa jesteś chyba miałas trudne dzieciństwo..

Ja nie muszę już osiągać sukcesu, bo już go mam. Jestem zadowolona z życia, mam pracę którą bardzo lubię i która przynosi mi mnóstwo satysfakcji. Męża, który jest super facetem.  Mieszkanie, które naprawdę lubię i które jest moją ostoją. Mam grupę sprawdzonych przyjaciół, niektórych od jakichś 25 lat.
Ciągle się rozwijam, uczę się czegoś nowego...
Więc myślę, że jestem szczęśliwa i mam swój sukces.
Rozwieją twoja obawy, nie miałam trudnego dzieciństwa, no niestety. Było bardzo fajne. Zwłasza wakacje wspominam jako cudowny czas. I często wracam do tamtych miejsc. smile

342

Odp: Niski facet = brak randek

Jakby kogoś to interesowało, byłem na paru wizytach u psychologa, ponoć całkiem niezłego. Zmuszony jestem jednak stwierdzić, że o kant czterech liter rozbić taką "terapię". Nie otrzymałem praktycznych wskazówek, jak zmienić nastawienie. Rady typu: "uwierz w siebie" były na porządku dziennym, natomiast nie wskazano mi jak podejść do tego od strony praktycznej. No dobra, pojawiło się parę sugestii, jak do tego dochodzic. Ale ocierają się one o śmieszność. Co to ma w ogóle być, żeby polecano poważnemu człowiekowi stanie przed lustrem i mówienie do samego siebie, jaki to ja zajebisty nie jestem?! Oczywiście zrezygnowałem, szkoda hajsu. Jedynie chyba farmakologia jest w stanie mi pomóc. Wolę być ogłupiony chemicznie niż wykonywać ćwiczenia, które wydają się idiotyczne oraz być raczonym jakimiś radami rodem z "Poradnika Domowego"... Miałem dobre chęci, chciałem coś z tym zrobić. Nie może być mowy o mojej złej woli.

343

Odp: Niski facet = brak randek

hmm ja ostatnio poznałam faceta, który ma 163 wzrostu, bardzo go lubię i jego wzrost jakoś średnio mi przeszkadza.

ok, wiadomo, kobiety wolą wyższych, ale dla mnie liczy się UMYSŁ faceta, to co sobą reprezentuje. wzrost jest oczywiście ważny, ale bez przesady. dojrzałość na tym nie polega.

więc głowa do góry smile

344

Odp: Niski facet = brak randek

Z racji, że mój temat został usunięty z powodu "powielania istniejących tematów" co jest rzekomo niezgodne z regulaminem, a samo w sobie już śmieszne, bo jak moderatorka napisała: "jest mnóstwo takich tematów", czyli wychodzi na to, że skoro jest ich tyle to regulamin jest stosowany wybiórczo, wobec osób, które: "mi się nie podobają". Idę za sugestią moderatorki i dopisuję się do jednego z istniejących tematów z całą treścią. Zapewne znów zostanę wybiórczo zbanowany pod jakimś pretekstem, żeby tylko niewygodna prawda się nie pokazała nikomu na oczy.

Postanowiłem poruszyć temat tego, jak traktowani są niscy faceci w towarzystwie kobiet, ale nakreślić problem z nieco innej, dotychczas niedotkniętej perspektywy.

Wiem, że takich tematów jest wiele na różnych forach, ale nikt dotychczas nie poruszył bardzo istotnego problemu. Chodzi o to z jakimi odpowiedziami kobiet spotyka się ktoś kto poruszy tę kwestię i ile problemów się z tego rodzi. Zazwyczaj zaraz po napisaniu czegoś podobnego temat zalewa fala zapewnień, że to nie we wzroście autora tkwi problem, a w jego kompleksach i "głowie". Wynika to niestety z niezrozumienia całej kwestii, a równie często z niechęci do przyznania się przed sobą, jaka jest prawda. Takie odpowiedzi krzywdzą osobę, która przedstawia problem. Można powiedzieć, że są kopaniem leżącego. Dlaczego tak się dzieje? Już wyjaśniam.

Na wstępie zaznaczam, że ja tu wzrostu nie będę podawał, bo nie chce być mamiony tysiącami porównań do sławnych osób, przyjaciół, szwagrów, którzy są wzrostu identycznego i ułożyli sobie życie. Szkoda na to czasu. Ten temat ma dotyczyć dwóch innych aspektów. Dyskryminacji i gorszego traktowania facetów niższych(nie tylko przy flircie, mnie chodzi głównie o inne aspekty, jak życie zawodowe, czy towarzyskie). Drugi to właśnie karmienie zapewnieniami, że to nie we wzroście leży problem, co samo w sobie jest kpiną, bo gdyby nie wzrost to ów problem nawet, by nie wystąpił. Więc zaczynam wyjaśnienia:

1. Odsyłanie kogoś do psychologów i imputowanie, że problem leży w psychice jest nie fair i wybitnie nie na miejscu. To zakrawa prawie na usiłowanie wmówienia komuś, że to zaobserwowane zjawisko faworyzowania facetów wysokich, którzy często niewiele nawet skrywają pod czaszką, kosztem niższych facetów jest fikcją i dyrdymałem, który powstał w głowie autora. Przy tym co się obserwuje dookoła jest to wręcz bezczelne zachowanie.

2. Zrozumcie, że bombardowanie faceta zapewnieniami, że problem leży w jego psychice, gdy tabuny waszych koleżanek na internecie, czy może nawet wy same pod innymi nickami(exempli gratia: kafeteria) wypisują teksty obelżywe i nadrabiają to z nawiązką, wręcz często życzą otwarcie krzywdy niskim facetom. W realnym życiu takie zjawisko również występuje, od najmłodszych lat niższym facetom daje się do zrozumienia, że są śmieciami. Czy wy, pisząc po raz setny, że problem jest w głowie takiego faceta nie potraficie zrozumieć, że będąc bombardowanym zewsząd czymś takim, odczuwając to namacalnie na każdym kroku nie sposób o tym zapomnieć? Radzicie zamknąć komputer, wyjść do ludzi, jak gdyby właśnie tam było inaczej, a od tego wychodzenia często zaczęła się cała ta spirala. Zamknięcie laptopa, zatkanie uszu, czy wygłuszenie się na to nie sprawi, że problem zniknie. Te tysiące obelżywych postów, artykułów, grup na facebooku przypominających niskim facetom, jak są bezwartościowi...to wszystko istnieje nadal i nie przestanie. Tak jak teksty, które się słyszało i upokorzenia, których się doznało. Zjawisko nie zniknie i przypomni o sobie w dowolnym momencie. Wam łatwo jest mówić, bo wzrost kobiety, jaki by nie był, jest obojętny dla każdego, więc to nie jest w porządku, że komuś się prawi komunały i rady, gdy się w danej sytuacji nie jest. To, że ktoś wyśmieje czasem grubą kobietę nie równa się dyskryminacji na każdym kroku, jakiej doznaje niższy facet, gdzie aż zakłada się wątki na facebooku, które mają dziesiątki, czy setki tysięcy fanek, gdzie od najmłodszych lat(gdy kształtuje się psychika takiego człowieka) to wy gnębicie, albo nie reagujecie na szykany wobec niskich facetów. Modelki XXL, otyłe kobiety, mają miliony fanów. Kobiet, które byłyby w stanie STOLEROWAĆ niski wzrost facetów jest garstka i zanim na takie facet trafi to jego psychika zostanie dawno przeorana.

3. Odsyłanie do terapeutów, gdzie za grube pieniądze będą się zachowywać tak, jakby to zjawisko w ogóle nie istniało (istnieje i jest namacalne). To nie jest tak, że facet jest chory, zgorzkniały, bo sobie wmówił problem. Wpiszcie coś w google to bez trudu wynajdziecie miriady przykrych, podłych docinek wobec niskich facetów i tekstów utwierdzających w przekonaniu, że braku wzrostu nigdy w stu procentach się nie nadrobi, a bezwartościowy facet, o wątpliwej moralności, czy kompetencjach zawsze ma szacunek u większości zapewniony z automatu. jeśli jest słusznego wzrostu. Możecie pisać, że tacy faceci nie mają kompleksów, nie użalają się na forach. Jasne, bo łatwo komuś kto nie ma powodu, kto nie musi przejść przez piekło w życiu. Kompleks jest naturalną reakcją. Gdy się czegoś nie doświadcza to łatwo nie mieć z tym związanych urazów, ale i tak traktuje się ich jako lepszych. Rzekomo dlatego, że nie mają kompleksów, które są po prostu częścią kształtu człowieka. Niestety tak jesteśmy skonstruowani, że mózg uczy się na doświadczeniu. Jak zostaniecie ukąszeni przez węża, pogryzieni przez psa to mózg wytworzy pewną barierę. No, ale wy opieprzacie notorycznie takich facetów za kompleksy (zapewne nie z irytacji ich kompleksami, tylko skrytej niechęci i irytacji ich wzrostem). Łatwo jest nie zachowywać się tak komuś kto nie ma ku temu powodu, ale ktoś jest kształtowany przez lata bombardowaniem tymi tekstami, a wy wręcz obwiniacie go za marudność, zakompleksienie, jak gdyby nic mu się nie stało. To tak, jak byście obwiniały kogoś, kto został pogryziony przez psa, czy silnie poparzony, że boi się zwierząt, albo ognia.

Przejawy dyskryminacji niższych i faworyzowania wyższych facetów.

1. Wysoki facet jest niestety, często niesłusznie, postrzegany przez kobiety lepiej w innych aspektach, niezwiązanych ze wzrostem. Te same słowa, zachowanie u wysokiego faceta natychmiast wzbudzą większą aprobatę niż identyczne działanie, słowa niskiego faceta. Kobiety nie zauważają, jak wiele nieistniejących zasług przypisują za wzrost, jak hiperbolizują osiągnięcia wysokich facetów, jednocześnie uwypuklając inne niedociągnięcia u niskich. Rzekomo najseksowniejszym organem u mężczyzny jest mózg, ale ja już widziałem niejednokrotnie, jak to wygląda w praktyce. W rzeczywistości odnośnie wysokiego faceta to jakoś zawsze upcha się teorię o jego błyskotliwości, kobieta sobie dośpiewa za dużo. Jeśli taki jest ledwie na przeciętnym poziomie to już dopisanie mu inteligencji nie stanowi problemu. Gdy patrzy z góry z dominującej pozycji na kobietę i coś tam gada pewnym siebie głosem to wszystko ma 10 razy większą moc i głębie w sobie niż te same słowa i pomysły u niskiego faceta. Jeśli ten drugi znacznie przewyższa dryblasa inteligencją, zainteresowaniami, ma bardziej złożone życie wewnętrzne to często i tak nie jest w stanie nawet tego pokazać, bo w towarzystwie kobieta skupia wzrok i słuch na wyższym facecie, który często niewiele ma do zaoferowania, a poza wzrostem i pewnością siebie(niejednokrotnie po alkoholu) nie kryje się żadna interesująca treść. Niestety, to jest udowodnione badaniami. Dla kobiet treść merytoryczna ma zdecydowanie mniejsze znaczenie niż dla facetów. Wygląd, a zwłaszcza wzrost jest decydujący i od tego zależy, czy kobieta "kupi" to co się jej sprzedaje.

2. Niski facet może spodziewać się gorszego traktowania na płaszczyźnie towarzyskiej, zawodowej. Tam gdzie będą kobiety, tam będzie mu ciężko. Od takiego będzie wymagało się znacznie więcej, jego działania częściej będą sabotowane, wysoki może wykorzystywać kobiety, pomagają mu, wyręczają go, tylko po to, żeby się przypodobać. Znałem takiego przystojnego, wysokiego faceta na studiach, który żerował na kobietach, nic sobą nie reprezentował (nawet matury by nie zdał bez ściągania), potrafiło dojść do takiego kuriozum, że kobieta robiła za niego projekt na zajęcia i jeszcze go przedstawiała, a on nawet nie przychodził, na kolokwiach i egzaminach ściągał równo, zero kompetencji, wiedzy, ale i tak kobiety niesłusznie przypisywały mu inteligencję, przyszłość i kompetencje(wszystko to naprawdę fikcja).

3. Starania i dobre zachowania niskiego faceta często są odbierane, jako złe. Złe zachowania i zaniedbania wysokich facetów, jako dobre, usprawiedliwiane. Pewność siebie, czy próby jej wykształcenia u niskiego faceta często będzie odbierana, jako popisywanie się, kompleks, "mały piesek najgłośniej szczeka" przemoc, jako bandytyzm i "bycie psycholem", chodzenie na siłownie, jako zaburzanie swojej estetyki i pogarszanie sytuacji, próby zrobienia czegoś, jako żałosne. U wysokiego to wszystko jest postrzegane inaczej, czy kłamie, oszukuje, czy gra to wszystko da się usprawiedliwić, a jak w czymś pomogą kobiecie z jakimś niskim kolegą, niski wykona 90% roboty, wysoki raz stuknie młotkiem to prawie 100% zasługi spadnie na wysokiego(znałem takie historie z autopsji). Przykład jeszcze, o którym znajomy mi opowiadał, że napisał do kobiety z dwóch profili na portalu randkowym. Jeden profil prawdziwy, drugi fikcyjny. Niestety w rzeczywistości ma 170 wzrostu, toteż, gdy napisał, że nie pije to kobieta skwitowała to w taki sposób: "Musisz być nudny, jak można nie pić, co z tobą byłoby za spędzanie czasu". Drugi profil to zdjęcie wysokiego kolesia, opartego o brykę i 187 wzrostu w profilu. Też napisał, że nie pije. Odpowiedź tej samej kobiety: "To całe szczęście, że są jeszcze ludzie, którzy mają zasady, tacy jak Ty, bardzo dobrze, że nie pijesz, takiego faceta ze świecą szukać".

4. Jawna wręcz agresja i szykanowanie. Od najmłodszych lat zniekształcanie psychiki niskim facetom przez rzesze kobiet, a potem mówienie przez garstkę, żeby się nie przejmowali. Mało tego, kobiety ze znacznymi defektami, takimi jak potężna nadwaga, niewielki biust, niezbyt atrakcyjna twarz, potrafią powiedzieć/napisać, że facet poniżej 180 wzrostu to namiastka, karzeł, śmieć, że tacy nie powinni istnieć. Potrafią nawet powiedzieć to wprost, czy w inny sposób okazać swoją niechęć, awersję, a nawet nienawiść. Ja nigdy nie odzywałem się w ten sposób do kobiet, które miały naprawdę potężne defekty w urodzie, a mało tego zwracałem uwagę, gdy ktoś wypowiadał się o nich w ten sposób.

Na zakończenie chciałbym poprosić o niepdsyłanie tutaj postów, które czytałem już tysiące razy. O kompleksach, pracy nad sobą, terapii. To tak, jakby wybuchła wojna, czołgi jeździły po ulicach i ktoś biegałby przerażony i krzyczał, że strzelają, a wasza odpowiedź brzmiałaby, że ma schizofrenię, uroił sobie wszystko i musi się leczyć. Przytaczanie przykładów znanych osób, które zarabiają miliony i są pokazywane w telewizji też jest nie na miejscu. Chodzi mi o to, żeby skończyły się kłamstwa, że takie zjawisko nie występuje, albo dorosłe kobiety spojrzały wstecz i uzmysłowiły sobie, jak one zachowywały się wobec facetów dawniej, a nie teraz, gdy mają po 20 lat. Wiem, że wasi przyjaciele, szwagier i osoby z towarzystwa, faceci mający i mniej niż 165 mają obrączki, żony itd. No, ale czy to o czymkolwiek świadczy, jeśli taka kobieta wcześniej wyszalała się z wysokimi facetami, zanim łaskawie zwróciła uwagę na tego niższego. Czy to jakiś zaszczyt?

345

Odp: Niski facet = brak randek

W swoim życiu miałam trzech facetów, którzy byli niżsi ode mnie (ja mam 170). Najniższy z nich mial 165, czyli nie tak mało w sumie, ale jednak mniej.

Miał cudowny charakter.

Ale pewnie bylam z nim tylko z litosci ...

346

Odp: Niski facet = brak randek
Iceni napisał/a:

W swoim życiu miałam trzech facetów, którzy byli niżsi ode mnie (ja mam 170). Najniższy z nich mial 165, czyli nie tak mało w sumie, ale jednak mniej.

Miał cudowny charakter.

Ale pewnie bylam z nim tylko z litosci ...

Dokładnie to co napisałem. Takie teksty się zaczynają. Naprawdę to, że 99% populacji cię kopie, jest w stanie być przyćmione przez to, że gdzieś na necie dostaniesz takie posty. Wybacz, ale ja w realu tego nie widzę. Nie wiem dlaczego byłaś z tymi facetami, z jakich pobudek. Nie wiem, jak zachowujesz się w stosunku do wyższych, a jak do niższych(to jest o relacjach interpresonalnych), nie wiem nawet, czy ufać twojemu zapewnieniu, a zakładając, że jest prawdą to co mi przyjdzie z tego, że 1 kobieta i to na internecie stara się mnie pocieszyć (choć pewnie nie chodzi o to, by pocieszyć, a obwieścić światu, jaka ty jesteś wspaniała, inna, nie jesteś płytka, bo łaskawie byłaś z niższymi facetami), jak pójdę do miasta, na uczelnię, pracy i 100 innych kobiet mi udowodni, że jestem śmieciem i moje zdanie nie ma znaczenia. Łatwo wam pisać porady, zrób coś ze sobą, o mazgajstwie, skoro nie będąc facetami nie doświadczacie na sobie tej presji.

347

Odp: Niski facet = brak randek

Naprawdę nie jesteście w tej sytuacji co osoba, która ma tysiące tego typu przeżyć za sobą. Gdybyście wy tysięczny raz utwierdziły się w tym przekonaniu, zostały zlekceważone, spławione, niewysłuchane, skopane to może inaczej byście mówiły. Kobieta przeważnie nie musi wychodzić z inicjatywą, a jeśli musi to ogranicza się to do tzw. "dania sygnału", czy jak wy to nazywacie. Inaczej postrzega to osoba, która nie tylko, że była 100000000000 razy odrzucona z powodu wzorstu, to jeszcze jest notorycznie nieszanowana, niewysłuchiwana, a wręcz szykanowana przez kobiety. I myślicie, że taka osoba to ktoś, kto użala się nad sobą. Ja szukam zrozumienia, akceptacji i wysłuchania, a naprawdę boli mnie, że zdanie, jakiegoś półgłówka, który jedzie na ściągach i znajomościach, albo gada o niczym, ma zawiasy, zdradza kobiety, bije, oszukuje, a one i tak go szanują, koleżanki ma, gadać z kim ma, jest po wielekroć ważniejsze niż moje.

348

Odp: Niski facet = brak randek

nie wiem czlowieku w jakim Ty sie srodowisku obracasz, ale w zyciu nie slyszalam obelzywych slow z powodu nizszego wzrostu faceta.  Sama gustuje w wysokich, nie bede klamac, ze podobaja mi sie niscy, ale dosrywac komus z powodu tego i mierzyc jego wartosc wg wzrostu? Chyba ze w gimnazjum takie akcje, ale to chyba juz dawno za Toba?

349

Odp: Niski facet = brak randek
adiaphora napisał/a:

nie wiem czlowieku w jakim Ty sie srodowisku obracasz, ale w zyciu nie slyszalam obelzywych slow z powodu nizszego wzrostu faceta.  Sama gustuje w wysokich, nie bede klamac, ze podobaja mi sie niscy, ale dosrywac komus z powodu tego i mierzyc jego wartosc wg wzrostu? Chyba ze w gimnazjum takie akcje, ale to chyba juz dawno za Toba?

Skoro przekreślasz człowieka z powodu braku jednej cechy to oznacza, że jakikolwiek by on nie był to już nie ma znaczenia. Jest niski, odhaczyć i do widzenia. Może być przechuj wie jakim wspaniałym człowiekiem, lata pracy nad sobą, zainteresować, doskonalenia się, wszystkie inne zalety, całe doświadczenie. Wszystko nie ma znaczenia z powodu o 5 cm krótszych kości udowych i piszczelowych. Fajnie...

350 Ostatnio edytowany przez RavenKnight (2016-09-02 13:23:10)

Odp: Niski facet = brak randek

https://www.youtube.com/watch?v=3WGwGnUzOyo

pewnie nie chodzi o sam wzrost, w dzisiejszych czasach jest masa portali społecznościowych jak i randkowych, atrakcyjne kobiety są bombardowane ze wszystkich stron, także jak nie spodoba się im u Ciebie choćby fryzura, to już jesteś skreślony big_smile

trzeba być dobrym strategiem

351

Odp: Niski facet = brak randek

A jeśli chodzi o to kopanie to nie potrzeba do tego inwektyw. Dla mnie olanie tego, gdy chcę się wypowiedzieć na temat swoich zainteresowań, czy powiedzieć cokolwiek na rzecz wysokiego półgłówka, który będzie właśnie gadał o doopie Maryny, a to jest hipnotyzujące i pasjonujące, również jest ciosem, bo czuję się wtedy gorszy i bezsilny przy kimś kto np. ledwie zdał maturę, odsiadał wyrok, czy zwyczajnie nie ma nic do powiedzenia. Przelatuje mi wtedy przez głowę, jak wszystko co czytałem, jak robiłem obserwacje, doświadczałem, eksperymentowałem jest bez znaczenia, jest nieuszanowane. To jest dla mnie najgorszy cios, że mimo tej całej pracy moje zdanie i tak nie jest ważniejsze od jakiegoś przygłupa, którego interesują: mecze, seks, piwo i polityka. Cios prosto w serce.

352

Odp: Niski facet = brak randek

Chyba w mózg. Ludzie z przyzwyczajenia mierzą za wysoko...

353

Odp: Niski facet = brak randek
dovakhiin napisał/a:
adiaphora napisał/a:

nie wiem czlowieku w jakim Ty sie srodowisku obracasz, ale w zyciu nie slyszalam obelzywych slow z powodu nizszego wzrostu faceta.  Sama gustuje w wysokich, nie bede klamac, ze podobaja mi sie niscy, ale dosrywac komus z powodu tego i mierzyc jego wartosc wg wzrostu? Chyba ze w gimnazjum takie akcje, ale to chyba juz dawno za Toba?

Skoro przekreślasz człowieka z powodu braku jednej cechy to oznacza, że jakikolwiek by on nie był to już nie ma znaczenia. Jest niski, odhaczyć i do widzenia. Może być przechuj wie jakim wspaniałym człowiekiem, lata pracy nad sobą, zainteresować, doskonalenia się, wszystkie inne zalety, całe doświadczenie. Wszystko nie ma znaczenia z powodu o 5 cm krótszych kości udowych i piszczelowych. Fajnie...


masz urojenia? Nie przekreslam nikogo jako czlowieka, ale jako kobieta od zawsze zawieszam oko na mezczyznach w moim typie a moj typ to wysocy faceci w typie skandynawskim, blekitnoocy blondyni. Tacy najbardziej mnie pociagaja. Mam, jak kazdy jakies odstepstwa od gustu (z centymetrem nie chodze i odcienia wlosow czy oczu tez nie sprawdzam z paleta kolorow)  ale nie drastyczne, wiec np. taki Danny de Vito zupelnie odpada, chocby byl aniolem.
Chyba nie sądzisz ze wszyscy powinni sie wszystkim podobac?
Ja tez sie nie wszystkim podobam i chocbym nie wiem co robila, to sie nie spodobam. Och, czemu mnie przekreslili? Zaraz pojde na jakies meskie forum i im wygarne!
big_smile

354

Odp: Niski facet = brak randek
adiaphora napisał/a:
dovakhiin napisał/a:
adiaphora napisał/a:

nie wiem czlowieku w jakim Ty sie srodowisku obracasz, ale w zyciu nie slyszalam obelzywych slow z powodu nizszego wzrostu faceta.  Sama gustuje w wysokich, nie bede klamac, ze podobaja mi sie niscy, ale dosrywac komus z powodu tego i mierzyc jego wartosc wg wzrostu? Chyba ze w gimnazjum takie akcje, ale to chyba juz dawno za Toba?

Skoro przekreślasz człowieka z powodu braku jednej cechy to oznacza, że jakikolwiek by on nie był to już nie ma znaczenia. Jest niski, odhaczyć i do widzenia. Może być przechuj wie jakim wspaniałym człowiekiem, lata pracy nad sobą, zainteresować, doskonalenia się, wszystkie inne zalety, całe doświadczenie. Wszystko nie ma znaczenia z powodu o 5 cm krótszych kości udowych i piszczelowych. Fajnie...


masz urojenia? Nie przekreslam nikogo jako czlowieka, ale jako kobieta od zawsze zawieszam oko na mezczyznach w moim typie a moj typ to wysocy faceci w typie skandynawskim, blekitnoocy blondyni. Tacy najbardziej mnie pociagaja. Mam, jak kazdy jakies odstepstwa od gustu (z centymetrem nie chodze i odcienia wlosow czy oczu tez nie sprawdzam z paleta kolorow)  ale nie drastyczne, wiec np. taki Danny de Vito zupelnie odpada, chocby byl aniolem.
Chyba nie sądzisz ze wszyscy powinni sie wszystkim podobac?
Ja tez sie nie wszystkim podobam i chocbym nie wiem co robila, to sie nie spodobam. Och, czemu mnie przekreslili? Zaraz pojde na jakies meskie forum i im wygarne!
big_smile

Jest różnica między skreśleniem przez 99,9% osób płci przeciwnej, z czego 3/4 życzy Ci jeszcze dodatkowo śmierci, a skreśleniem przez jakiś niewielki odsetek, gdzie reszta traktuje cię normalnie. Ja nie twierdze, że ktoś ma nie mieć prawa do określonych preferencji, ale cały czas nie skupiacie się na tym o co mi chodziło. Wy mi wypalacie o tym, że tacy, a tacy faceci się wam podobają, a ja piszę o relacjach towarzyskich, rozmowach, wyjściach ze znajomymi/interakcjach z nieznajomymi, staniu w kolejce do spożywczego, życiu zawodowym, gdzie praktycznie na każdej płaszczyźnie niscy faceci mają przerąbane i to z winy kobiet. Bo bardziej od kompetencji, inteligencji, uczciwości, rzetelności, czy nawet moralności ocenia się po wzroście i na tej podstawie traktuje faceta w określony sposób. Mam wrażenie, że nawet, gdyby niski facet miał dziewczynę to przyszedłby wysoki tępak i ona przestałaby słuchać własnego faceta, skupiając się i wgapiając jak sroka w gnat wysokiego.

355 Ostatnio edytowany przez adiafora (2016-09-02 15:00:16)

Odp: Niski facet = brak randek

troche to wydaje sie naciagane, ze na kazdej płaszczyznie,  ci niscy faceci maja taaaak przechlapane. Nawet w poczciwym spozywczaku, powiadasz, nie macie życia?  Czyżbyś w kolejce po świeże, chrupiące bułeczki,  dostawał od złosliwej ekspedientki bułkę tartą? big_smile


stary, jestes chyba przewrażliwiony!

356

Odp: Niski facet = brak randek

Hihi, adiaphora, spodobał mi się Twój dżołk odnośnie chodzenia z paletą odcieni i centymetrem. Ty kabareciaro tongue dobre

Ale taka prawda. Jedni lubią wysokich facetów, inni nie spojrzą na kobiety poniżej 170xm wzrostu i miseczki C. I co? Trzeba zaraz krucjatę przeprowadzać?
Ja też czasem, choć rzadko kiedy (thank God! wink tongue) , zdarza się że nie podobam się jakiemuś facetowi, bo woli wyższe, bo jak wysoka to dłuższe nogi itp. wiadomo. No i co, mam mu dać w mordę z półobrotu? Tzn. chętnie.. ale to niewiele zmieni podejrzewam big_smile hihi


A tak serio, jak jest się niskim facetem , który się lubi i dba o siebie i do tego jest komunikatywny towarzyski, to wątpię żeby był  problem ze znalezieniem atrakcyjnej kobiety.
Mam na to co najmniej 3 dowody z bliższego otoczenia !!

3 ! smile

Jeden gość to z 160cm ma może nie żartuję, a narzeczoną ma taką laseczkę blondyneczkę, wpatrzona w niego jak "sroka w gnat", jak ktoś wyżej napisał odnośnie wysokich. smile

Ludzie, ale śmieszny wątek, hihihih

357

Odp: Niski facet = brak randek
Elle88 napisał/a:

Hihi, adiaphora, spodobał mi się Twój dżołk odnośnie chodzenia z paletą odcieni i centymetrem. Ty kabareciaro tongue dobre

Ale taka prawda. Jedni lubią wysokich facetów, inni nie spojrzą na kobiety poniżej 170xm wzrostu i miseczki C. I co? Trzeba zaraz krucjatę przeprowadzać?
Ja też czasem, choć rzadko kiedy (thank God! wink tongue) , zdarza się że nie podobam się jakiemuś facetowi, bo woli wyższe, bo jak wysoka to dłuższe nogi itp. wiadomo. No i co, mam mu dać w mordę z półobrotu? Tzn. chętnie.. ale to niewiele zmieni podejrzewam big_smile hihi


A tak serio, jak jest się niskim facetem , który się lubi i dba o siebie i do tego jest komunikatywny towarzyski, to wątpię żeby był  problem ze znalezieniem atrakcyjnej kobiety.
Mam na to co najmniej 3 dowody z bliższego otoczenia !!

3 ! smile

Jeden gość to z 160cm ma może nie żartuję, a narzeczoną ma taką laseczkę blondyneczkę, wpatrzona w niego jak "sroka w gnat", jak ktoś wyżej napisał odnośnie wysokich. smile

Ludzie, ale śmieszny wątek, hihihih

Znowu ta niepasująca do sytuacji argumentacja. Piszesz, że jedni lubią wysokich facetów, a inni nie spojrzą na kobietę poniżej 170 i miseczki C etc. Tylko, że ci JEDNI to prawie 100% kobiet, a Ci inii to może z 3% facetów. Tak trudno zrozumieć różnicę?

I drugi raz piszę, że nie chodzi o ZNAJDOWANIE KOBIETY, ale o całokształt dyskryminacji, szykan, oraz tego jak wygląda życie niższego faceta.

358 Ostatnio edytowany przez dovakhiin (2016-09-02 15:27:28)

Odp: Niski facet = brak randek
adiaphora napisał/a:

troche to wydaje sie naciagane, ze na kazdej płaszczyznie,  ci niscy faceci maja taaaak przechlapane. Nawet w poczciwym spozywczaku, powiadasz, nie macie życia?  Czyżbyś w kolejce po świeże, chrupiące bułeczki,  dostawał od złosliwej ekspedientki bułkę tartą? big_smile


stary, jestes chyba przewrażliwiony!

Sorry, ale jak się nieraz widziało, że facet 190 wzrostu potrafi przejść życie lekkim chooyem, żerując na prymitywiźmie kobiet i kompulsywnym pociągu do wzrostu. Całą szkołę, matury, studia, żerowanie na zakochanych we wzroście("inteligencji i poczuciu humoru") tępaka kobietach, które robią kanapki, jajecznicę, zadania, projekty, obronią werbalnie, gdy chleje trzeci tydzień i nie ma go na zajęciach na uczelni, kryją, umilają życie, załatwią robotę, pożyczą kasę, wezmą do domu, jak starzy wyrzucą za kradzież kolejnych kilku stów na narkotyki. Takie rzeczy właśnie widziałem i jeszcze tysiące gorszych, więc błagam. Miej na tyle uczciwości i nie pisz o naciąganiu. I tak, nawet w sklepie do wysokiego faceta ekspedientka przymilnie się uśmiechnie i zarumieni, a jak jeszcze wysokie ciacho sypnie jakimś sucharem to już będzie wniebowzięta, a na niskiego spojrzy tak, że na cały dzień odechce mu się żyć. Neutralność to w najlepszym wypadku. Problem w tym, że w większości przypadków wy nie zauważacie co same robicie i jak służalczo się zachowujecie wobec konkretnych typów facetów.

359 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2016-09-02 15:43:37)

Odp: Niski facet = brak randek

Divakhiin, no to przykro mi jeśli faktycznie takie masz doświadczenia.

Oczywiście, nie zaprzeczam, że część tego co piszesz to prawda. Że ekspedientki czy młode kobiety mogą 'faworyzować' podświadomie sylwetkę/wygląd, który im się podoba, przez co faworyzują osobę. Uśmiech/kokieteria/rumienienie się itp. Pewnie tak jest, po prostu nie zwracam na to uwagi, bo nie jestem facetem wink

Ale też nie jest to reguła, że ładne osoby traktuje się lepiej.
Miałam koleżankę w szkole podstawowej jeszcze - piękna dziewczyna: sylwetka marzenie, buzia też śliczna. O dziwo FACECI (!!) z klasy szykanowali ją wręcz.
Sama doświadczyłam podobnej historii ze strony innego kolegi w innej podstawówce. Ba! po latach potrafił zachowywać się podobnie, będąc dorosłym facetem już, czyimś przyszłym mężem hmm
Na codzień czasem doświadczam (na szczęście rzadko) albo obserwuję, jak jakiś burak potraktuje jakąś kobietę, albo się pcha jako pierwszy przez drzwi, albo szturchnie (i jaki dumny i blady z siebie), albo się wykłóca w kolejce gdzieś.
Właśnie to mnie chyba bardziej dziwiło zawsze - skąd takie reakcje, bo że z perspektywy osób, które uważają się za mniej atrakcyjne (z powodu wzrostu np., ale nie tylko) tak to wygląda , to jeszcze wydaje się jakoś tam łatwiejsze do zrozumienia choć oczywiście nie pochwalam, ale często ludzie tzw. "ładni" tez niekoniecznie żyją sielankowo pod tym względem.

360

Odp: Niski facet = brak randek

Tutaj teksty, które tylko dzisiaj dostałem na innym forum kobiecym, wklejając to samo co tutaj w pierwszym poście. I to na przestrzeni ledwie kilku h:

"Lol, kolejny karzeł wylewa swoje smuty? smiech.gif Proszę Cię nie rozmnażaj się. "

"Nie czytałam tych bzdur.
kurdupel jesteś i to jest fakt. nienawidzę kurdupli"

"Głupi karzeł smiech.gif pluję na ciebie."

"Osoby niskie sa niskie, poniewaz maja fiksacje oralna. Innymi slowy wygladaja jak dzieci, z reguly maja wysoka tkanke tluszczowa, sa niskie i chorowite. Ich mysli o sobie samym zaglebily sie tak gleboko, ze wplynely na pien mozgu, ktory odpowiada za podstawowe czynnoscy zyciowe. "

"zawsze podobali mi się wysocy faceci najlepiej tak 187, 188 ubóstwiam jezyk.gif mam 164 ale po prostu kocham wysokich i najlepiej z ładna rzeźba po siłowni, nic nie poradzęjezyk.gifjezyk.gif"

"Nieprawda, najgorsi sa ci niscy co maja po 40 cm w bicepsie. Wyglada to karykaturalnie smiech.gif Niech zrozumia ze maja beznadziejna budowe ciala i silownia nic nie da, a dodatkowo pogorszy wyglad malego karakana. "

To połowa odpowiedzi, które w ogóle dostałem. Większość drugiej połowy jest napisane przez facetów, część w takim stylu jak wasze. Błagam, darujcie pisanie sobie o pustych laskach, że po co to czytam, gdy się widzi na każdym kroku, że takie właśnie kobiety mają podejście, nawet te, które nie napiszą tego wprost to w czynach wyraźnie pokazują, że właśnie tak to wygląda to nienormalnym byłoby, żeby ktoś nie miał do tego podejścia takiego, jak np. ja. Nawet nieistotne, jaki temat chciałem poruszyć. Jestem niski, więc to wszystko co mają do powiedzenia.

361

Odp: Niski facet = brak randek

Zaciekawił mnie Twój post napisany pod wpływem własnych  doświadczeń. Z niektórymi tezami nie sposób się nie zgodzić. Wyczuwam w nim sporo gniewu i rozżalenia pod adresem kobiet. To mnie uderzyło najbardziej. Wydaje mi się, że miałeś/masz w sobie taką "idealną" kobietę - istotę wrażliwą, dobrą, cudowną, która pokocha mężczyznę za jego wnętrze (wszak kochać za "opakowanie" - to takie niskie). Ale w miarę doświadczeń z nimi... wyszło szydło z worka i "ideał" upadł. Zniszczenie iluzji bywa bolesne, ale jednocześnie ozdrowieńcze. Przemyśl to.

362

Odp: Niski facet = brak randek

Nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi, posty w których otrzymujesz wsparcie to banały,  w które nie wierzysz,  posty które wyszydzają twoje użalanie tylko Cię nakręcają.  Chcesz tylko potakiwania.

363

Odp: Niski facet = brak randek
statystyczna_polka napisał/a:

Nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi, posty w których otrzymujesz wsparcie to banały,  w które nie wierzysz,  posty które wyszydzają twoje użalanie tylko Cię nakręcają.  Chcesz tylko potakiwania.

Chodzi mi głównie o to, by poruszyć kwestię pewnego zjawiska, które jest moim zdaniem problemem. Wszak żyjemy w XXI wieku, a nie dżungli i chyba czas coś z tym zrobić. Zresztą staram się tępić ocenianie po okładce. Nie znaczy, że ta okładka może się nie podobać, ale dopisywanie nieistniejących cech, faworyzowanie na polu towarzyskim, a nawet zawodowym za takie cechy, gdzie powinny liczyś się kompetencje, pracowitość i rzetelność to jest już moim zdaniem lekkie przegięcie i niestety to kobiety są temu winne, bo w ten sposób jednostki, które nic sobą nie reprezentują, mają wątpliwy kręgosłup moralny dostają się na szczyt, albo mają wygodne życie, a te osoby, które naprawdę coś sobą reprezentują mają wciąż pod górkę. Nie zakładam, że zawsze tak jest, że niski= kompetentny, dobry i inteligentny, bez wad, a wysoki=zły, tępy, leniwy itd. Jednak przeważnie tak jest. Ci wysocy, przystojni nie muszą mierzyć się z 3/4 tych życiowych trudności, jakie napotyka facet niskiego wzrostu. Wszak kobiety stanowią większość populacji. No i nie może być tak, że zawodnika skoku o tyczce ocenia się za pływanie czytaj: przypisywanie niezasłużenie pozytywnych cech wysokim facetom, lub hiperbolizowanie tych istniejących. Nie wspominając już o częstej głuchocie i zaślepieniu na karygodne zachowania takiego faceta. Tak, jak np. mój znajomy, który łamał prawo, notorycznie ćpał to nie odejmowało mu atrakcyjności w oczach kobiet, bo miał 190 wzrostu.

364

Odp: Niski facet = brak randek
tomekk_33 napisał/a:

Zaciekawił mnie Twój post napisany pod wpływem własnych  doświadczeń. Z niektórymi tezami nie sposób się nie zgodzić. Wyczuwam w nim sporo gniewu i rozżalenia pod adresem kobiet. To mnie uderzyło najbardziej. Wydaje mi się, że miałeś/masz w sobie taką "idealną" kobietę - istotę wrażliwą, dobrą, cudowną, która pokocha mężczyznę za jego wnętrze (wszak kochać za "opakowanie" - to takie niskie). Ale w miarę doświadczeń z nimi... wyszło szydło z worka i "ideał" upadł. Zniszczenie iluzji bywa bolesne, ale jednocześnie ozdrowieńcze. Przemyśl to.

Jestem rozżalony, bo chcę, by kiedy mówię, było oceniane to co mówię, gdy robię to było oceniane to co robię, a nie tak, jak to bywa, że gdy facet mówi to oceniane jest czy mówi z góry, przewyższając głową, a najlepiej dwiema, czy ma "błysk inteligencji" w oku, który o inteligencji nie świadczy. Według mnie to kobiety są bardziej zafiksowane na punkcie wyglądu niż faceci i mają na jego punkcie świra. To samo widać przy ocenianiu choćby samochodu, czy telewizora. Kobieta nie ocenia spalania, kosztu części, rodzaju silnika, czy były stłuczki, czy są doczepione elementy(chyba, że zaburza to estetykę), kobieta ocenia tylko karoserię i ogólny wygląd samochodu, albo czy telewizor będzie pasował do koloru ścian/wazoników w salonie. Brzmi to absurdalnie, ale kiedyś jako dziecko ojciec nie mógł mi kupić lepszego komputera, bo moja matka kazała mu kupić gorszy, który lepiej wygląda i ma większy monitor. Facepalm. Jak jakaś kobieta myśli inaczej to jest to jedna na 1000000, co nie jest ani trochę pocieszające, wręcz przeciwnie.

365

Odp: Niski facet = brak randek

Ty, mały, nie podskakuj tongue

(żart, kutfa żart)

Masz kompleks bo jesteś niski i z niego zrobiłeś wielki balon frustracji. Aż z monitora wycieka twój żal, że ekspedientka sprzedająca maliny przy ulicy ma cie za mały wibrator a nie mężczyznę. A mało to jest kobiet niskich? Małe, takie kieszonkowe egzemplarze co to w kieszeni spodni się mieszczą? I co? Modelkami z victoria secret też nie będą a muszą żyć.

Znam parkę co to chłop ma 2m wzrostu, 160kg wagi (bynajmniej nie mięśni tongue) a jego dziewczyna ma 160 cm wzrostu i jest filigranowej budowy. Można? Można! Wystarczy przestać skamlać na forach internetowych jaki to jest świat zły, kobiety fee i że nikt mnie nie lofcia.

Ogarnij się chłopaku bo nie tędy droga.

366

Odp: Niski facet = brak randek
dovakhiin napisał/a:
statystyczna_polka napisał/a:

Nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi, posty w których otrzymujesz wsparcie to banały,  w które nie wierzysz,  posty które wyszydzają twoje użalanie tylko Cię nakręcają.  Chcesz tylko potakiwania.

Chodzi mi głównie o to, by poruszyć kwestię pewnego zjawiska, które jest moim zdaniem problemem. Wszak żyjemy w XXI wieku, a nie dżungli i chyba czas coś z tym zrobić. Zresztą staram się tępić ocenianie po okładce. Nie znaczy, że ta okładka może się nie podobać, ale dopisywanie nieistniejących cech, faworyzowanie na polu towarzyskim, a nawet zawodowym za takie cechy, gdzie powinny liczyś się kompetencje, pracowitość i rzetelność to jest już moim zdaniem lekkie przegięcie i niestety to kobiety są temu winne, bo w ten sposób jednostki, które nic sobą nie reprezentują, mają wątpliwy kręgosłup moralny dostają się na szczyt, albo mają wygodne życie, a te osoby, które naprawdę coś sobą reprezentują mają wciąż pod górkę. Nie zakładam, że zawsze tak jest, że niski= kompetentny, dobry i inteligentny, bez wad, a wysoki=zły, tępy, leniwy itd. Jednak przeważnie tak jest. Ci wysocy, przystojni nie muszą mierzyć się z 3/4 tych życiowych trudności, jakie napotyka facet niskiego wzrostu. Wszak kobiety stanowią większość populacji. No i nie może być tak, że zawodnika skoku o tyczce ocenia się za pływanie czytaj: przypisywanie niezasłużenie pozytywnych cech wysokim facetom, lub hiperbolizowanie tych istniejących. Nie wspominając już o częstej głuchocie i zaślepieniu na karygodne zachowania takiego faceta. Tak, jak np. mój znajomy, który łamał prawo, notorycznie ćpał to nie odejmowało mu atrakcyjności w oczach kobiet, bo miał 190 wzrostu.

Ale każda kobieta, która pisze,że się tak nie zachowuje oraz,że zna przykłady z otoczenia, że jest inaczej,jest przez Ciebie torpedowana. Bo 99% i koniec. Zauważ też w sobie tendencyjność oglądu sytuacji, bo inaczej pola do dyskusji nie ma.  Sama mogłabym mnożyć przykłady, ale mam wrażenie, że nie ma sensu.

367 Ostatnio edytowany przez adiafora (2016-09-02 18:34:41)

Odp: Niski facet = brak randek

ludzie, trzymajcie mnie bo nie wytrzymam!
dovakhiin, Ty masz tak duży kompleks z powodu wzrostu, że nawet jak któraś spojrzy na Ciebie krzywo, bo zwyczajnie, ma PMSa i wszyscy ją wqrwiają (tak, jak mnie dzisiaj), to Ty już sobie zakonotujesz, że to na pewno dlatego, bo nie jesteś wysoki. Bo gdybyś był, to pewnie wyszczerzyłaby zęby i zatrzepotała rzęsami z radości, że taki długi jesteś. big_smile Znam paru niskich facetów i nie zauważyłam, aby ich życie z tego powodu było jakoś bardziej przykre niż tych wysokich. Przeciwnie. Są fajni, sympatyczni, dowcipni i lubiani. Moja siostra prawie 1,80 miała męża prawie 1,70. Fajny chłopak. I też nie zauważyłam, aby cierpiał z powodu, że nie ma 1,90. Może dlatego, że nie widzą problemu w tym, że mają wzrostu, ile mają?  Podchodzą do tego naturalnie, jak reszta świata.

A po grzyba Ty cytujesz jakieś głupie pindy z internetów? Szlajasz się po jakichś forach dla gimbazy to dostajesz komentarze na tym poziomie wink Przecież każdy normalny czlowiek wie, że opinii z netu nie można brać sobie do serca, dużo frustratów siedzi, którzy lubią sobie odreagować, dużo młodzieży, której się nudzi, wiec sobie jajca robi itd. itp... Powiem Ci nawet więcej. Jakbyś był wysoki, piękny, bogaty i szczęśliwy a na domiar wszystkiego zapodał swoje zdjecie, to jeszcze więcej przeczytałbyś głupich komentarzy pod swoim adresem. Taka uroda internetu big_smile  Jak Ty się przejmujesz komentarzami z matrixa to nie dziwne chłopie, że masz schizy w realu, gdzie każdy grymas oznacza dla Ciebie nieakceptację z powodu wzrostu.

Uwierz stary, wzrost nie załatwia wszystkiego, nie jest remedium na wszelkie troski. Czy Ty masz kobiety aż za takie idiotki? Myślisz, że normalna, szanująca się, mądra i fajna babeczka, taka jak ja czy Elle (nie ma za co, Elle wink ) poleci na jakiegoś wysokiego buraka czy innego ciula?
Zapomnij!
Fakt, czasem jakiś idzie przez życie lekko, nawet się nie spocąc a kobietki go hołubią i maślane oczy robią, ale nie z powodu wzrostu. Są po prostu podatne na dobrą bajerę. Nasz Kalibabka nie był ani piękny ani szczególnie wysoki. A kosił laski, jak rolnik rzepak tongue

To normalne, ze dziewczyny oglądają się za wysokimi, przystojnymi facetami. A wy to niby inaczej? Nie zauwazyłam, abyście dostawali skrętu szyi, gdy mijacie niską, grubą niezgrabę. Co się wiec dziwisz, że panna w sklepie uśmiechnie się do przystojnego gościa, choćby nawet rzucił sucharem?  Może uśmiechnęłaby się do Ciebie, gdybyś nie stał ze zbolałą miną i myślami, pełnymi pretensji i żalu do świata, że wysocy mają lepiej, co nam tutaj ciągle podkreślasz .
Powiem Ci, że mnie się też nie chce uśmiechać do Ciebie. Zrzędzisz i przynudzasz.
The end.

368

Odp: Niski facet = brak randek
Harvey napisał/a:

Ty, mały, nie podskakuj tongue

(żart, kutfa żart)

Masz kompleks bo jesteś niski i z niego zrobiłeś wielki balon frustracji. Aż z monitora wycieka twój żal, że ekspedientka sprzedająca maliny przy ulicy ma cie za mały wibrator a nie mężczyznę. A mało to jest kobiet niskich? Małe, takie kieszonkowe egzemplarze co to w kieszeni spodni się mieszczą? I co? Modelkami z victoria secret też nie będą a muszą żyć.

Znam parkę co to chłop ma 2m wzrostu, 160kg wagi (bynajmniej nie mięśni tongue) a jego dziewczyna ma 160 cm wzrostu i jest filigranowej budowy. Można? Można! Wystarczy przestać skamlać na forach internetowych jaki to jest świat zły, kobiety fee i że nikt mnie nie lofcia.

Ogarnij się chłopaku bo nie tędy droga.

Dzięki za podanie mi przykładu w temacie o tym, że niski facet ma przerąbane o facecie wyższym 40 cm od swojej kobiety. Takie coś jest na wagę złota. Pewnie teraz dowalisz mi przykładem niskiego faceta z dziewczyną. Po tym już się nie podniosę.

369

Odp: Niski facet = brak randek
statystyczna_polka napisał/a:
dovakhiin napisał/a:
statystyczna_polka napisał/a:

Nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi, posty w których otrzymujesz wsparcie to banały,  w które nie wierzysz,  posty które wyszydzają twoje użalanie tylko Cię nakręcają.  Chcesz tylko potakiwania.

Chodzi mi głównie o to, by poruszyć kwestię pewnego zjawiska, które jest moim zdaniem problemem. Wszak żyjemy w XXI wieku, a nie dżungli i chyba czas coś z tym zrobić. Zresztą staram się tępić ocenianie po okładce. Nie znaczy, że ta okładka może się nie podobać, ale dopisywanie nieistniejących cech, faworyzowanie na polu towarzyskim, a nawet zawodowym za takie cechy, gdzie powinny liczyś się kompetencje, pracowitość i rzetelność to jest już moim zdaniem lekkie przegięcie i niestety to kobiety są temu winne, bo w ten sposób jednostki, które nic sobą nie reprezentują, mają wątpliwy kręgosłup moralny dostają się na szczyt, albo mają wygodne życie, a te osoby, które naprawdę coś sobą reprezentują mają wciąż pod górkę. Nie zakładam, że zawsze tak jest, że niski= kompetentny, dobry i inteligentny, bez wad, a wysoki=zły, tępy, leniwy itd. Jednak przeważnie tak jest. Ci wysocy, przystojni nie muszą mierzyć się z 3/4 tych życiowych trudności, jakie napotyka facet niskiego wzrostu. Wszak kobiety stanowią większość populacji. No i nie może być tak, że zawodnika skoku o tyczce ocenia się za pływanie czytaj: przypisywanie niezasłużenie pozytywnych cech wysokim facetom, lub hiperbolizowanie tych istniejących. Nie wspominając już o częstej głuchocie i zaślepieniu na karygodne zachowania takiego faceta. Tak, jak np. mój znajomy, który łamał prawo, notorycznie ćpał to nie odejmowało mu atrakcyjności w oczach kobiet, bo miał 190 wzrostu.

Ale każda kobieta, która pisze,że się tak nie zachowuje oraz,że zna przykłady z otoczenia, że jest inaczej,jest przez Ciebie torpedowana. Bo 99% i koniec. Zauważ też w sobie tendencyjność oglądu sytuacji, bo inaczej pola do dyskusji nie ma.  Sama mogłabym mnożyć przykłady, ale mam wrażenie, że nie ma sensu.

Bo jeśli ktoś pisze, że problemem faceta, jest kompleks na punkcie wzrostu, a nie niski wzrost, gdzie w nieskończoność można mnożyć przykłady tego, jak facet o niskim wzroście został potraktowany jak śmieć, czy niesprawiedliwie oceniony przez kobietę to jest to nie tyle nieuczciwe co wręcz bezczelne. Zresztą wiadomo, że na internecie napisać można wszystko, a w realu nigdzie nie widać, by działo się coś w tym kierunku, aby to zmienić. Co z tego, że np. macie faceta 170, jeśli potem w pracy, czy na spotkaniach słuchacie zahipnotyzowane debila 190, albo w najlepszym wypadku nic nie robicie, gdy ktoś ewidentnie niesprawiedliwie ocenia przez pryzmat wzrostu inną osobę, tylko siedzicie cicho, a inne koleżanki albo wjeżdżają na niskich, albo faworyzują wysokich facetów, którzy mają na koncie wyroki, rozwody, zdrady, znęcanie się nad żoną, dziewczyną, przygodne znajomości, tępotę i cholera wie co jeszcze. Trzeba działać, a nie pisać rybie, że dookoła wody nie ma, tylko sobie to uroiła, bo ma kompleksy.

370

Odp: Niski facet = brak randek
dovakhiin napisał/a:

Jestem rozżalony, bo chcę, by kiedy mówię, było oceniane to co mówię, gdy robię to było oceniane to co robię

Ech... człowieku ocenę tego, co mówisz dostajesz od każdego tutaj i uparcie ględzisz, że nie bo nie. Wyjmujesz z buta jakieś statystyki, które chyba stworzyłeś w piwnicy rozmawiając z pająkami - ze 99% kobiet taka, że 3% facetów coś tam.
Ktoś ci to już ładnie powiedział. Nikt normalny się do ciebie nie uśmiechnie na ulicy czy w spożywczaku - nie dlatego, że masz ileś centymetrów, a dlatego, że jesteś frustratem, który z każdej strony oczekuje spisku, zła i dyskryminacji.
To pewnie nie ma znaczenia (jak wszystkie życiowe argumenty tutaj, liczą się tylko statystyki od pająków), ale powiem. 5 lat byłam z facetem mojego wzrostu - 164 cm. I nie, o dziwo ci powiem, to nie ja go rzuciłam, to on się znudził. Co więcej przede mną miał dziewczynę 190, a ja wiele razy chodziłam z nim na obcasach. Ale że tobie nie chodzi o miłosne argumenty (wszak to takie nieżyciowe..), miał wiele koleżanek, dużych i małych i wszystkie go lubiły. Również z facetami nie miał problemu nawiązać normalnej relacji, jest typem imprezowicza, który lubi być w centrum uwagi. A wiesz czemu to działa? Bo nie miał kompleksu wzrostu, bo nie doszukiwał się wszędzie spisków, bo był pewny siebie i z uśmiechem podchodził do kobiet (i całej reszty ludzi), a nie z podejściem - wy tępe lafiryndy, na pewno i tak oddacie się temu dwumetrowemu, a wy tępe drągi to na pewno narkomany i z więzienia.
Litości, to jak jesteś traktowany bierze się z tego, co sam dajesz. I szczerzę, patrząc na twój sposób wypowiedzi i ocenę innych, nie dziwię się, że ludzie cię tak traktują. Nikt nie ma ochoty przebywać w towarzystwie nudnego, sfrustrowanego gościa, który uważa, że wszyscy są głupsi i przeciwko niemu, bo on mały jest i w kółko o tym gada.

371

Odp: Niski facet = brak randek
pustykwiat napisał/a:
dovakhiin napisał/a:

Jestem rozżalony, bo chcę, by kiedy mówię, było oceniane to co mówię, gdy robię to było oceniane to co robię

Ech... człowieku ocenę tego, co mówisz dostajesz od każdego tutaj i uparcie ględzisz, że nie bo nie. Wyjmujesz z buta jakieś statystyki, które chyba stworzyłeś w piwnicy rozmawiając z pająkami - ze 99% kobiet taka, że 3% facetów coś tam.
Ktoś ci to już ładnie powiedział. Nikt normalny się do ciebie nie uśmiechnie na ulicy czy w spożywczaku - nie dlatego, że masz ileś centymetrów, a dlatego, że jesteś frustratem, który z każdej strony oczekuje spisku, zła i dyskryminacji.
To pewnie nie ma znaczenia (jak wszystkie życiowe argumenty tutaj, liczą się tylko statystyki od pająków), ale powiem. 5 lat byłam z facetem mojego wzrostu - 164 cm. I nie, o dziwo ci powiem, to nie ja go rzuciłam, to on się znudził. Co więcej przede mną miał dziewczynę 190, a ja wiele razy chodziłam z nim na obcasach. Ale że tobie nie chodzi o miłosne argumenty (wszak to takie nieżyciowe..), miał wiele koleżanek, dużych i małych i wszystkie go lubiły. Również z facetami nie miał problemu nawiązać normalnej relacji, jest typem imprezowicza, który lubi być w centrum uwagi. A wiesz czemu to działa? Bo nie miał kompleksu wzrostu, bo nie doszukiwał się wszędzie spisków, bo był pewny siebie i z uśmiechem podchodził do kobiet (i całej reszty ludzi), a nie z podejściem - wy tępe lafiryndy, na pewno i tak oddacie się temu dwumetrowemu, a wy tępe drągi to na pewno narkomany i z więzienia.
Litości, to jak jesteś traktowany bierze się z tego, co sam dajesz. I szczerzę, patrząc na twój sposób wypowiedzi i ocenę innych, nie dziwię się, że ludzie cię tak traktują. Nikt nie ma ochoty przebywać w towarzystwie nudnego, sfrustrowanego gościa, który uważa, że wszyscy są głupsi i przeciwko niemu, bo on mały jest i w kółko o tym gada.

Tak, to ciekawe jeszcze skąd te osoby wiedzą, że jestem "frustratem, który z każdej strony oczekuje spisku", jeśli nawet słowa nie zdążyłem wypowiedzieć. Możesz mi to wytłumaczyć? Btw. śmieszą mnie kolejne posty, w których już kipi chęć dowalenia mi i wmawianie sobie i mnie, że to kwestia mojej "frustracji i zakompleksienia", a pogarda i tutaj wynika z tego, że napisałem, że jestem niski, więc wiadomo, że żadnej sympatii od kobiet i tutaj nie uświadczę. smile

372

Odp: Niski facet = brak randek

Koleś, swoim charakterem jak i negatywną energią zniechęcasz do siebie ludzi.

Ja tak czytam i nie chciałbym z Tobą rozmawiać w realu, bo byś mnie zamęczył.

373

Odp: Niski facet = brak randek
dovakhiin napisał/a:
Harvey napisał/a:

Ty, mały, nie podskakuj tongue

(żart, kutfa żart)

Masz kompleks bo jesteś niski i z niego zrobiłeś wielki balon frustracji. Aż z monitora wycieka twój żal, że ekspedientka sprzedająca maliny przy ulicy ma cie za mały wibrator a nie mężczyznę. A mało to jest kobiet niskich? Małe, takie kieszonkowe egzemplarze co to w kieszeni spodni się mieszczą? I co? Modelkami z victoria secret też nie będą a muszą żyć.

Znam parkę co to chłop ma 2m wzrostu, 160kg wagi (bynajmniej nie mięśni tongue) a jego dziewczyna ma 160 cm wzrostu i jest filigranowej budowy. Można? Można! Wystarczy przestać skamlać na forach internetowych jaki to jest świat zły, kobiety fee i że nikt mnie nie lofcia.

Ogarnij się chłopaku bo nie tędy droga.

Dzięki za podanie mi przykładu w temacie o tym, że niski facet ma przerąbane o facecie wyższym 40 cm od swojej kobiety. Takie coś jest na wagę złota. Pewnie teraz dowalisz mi przykładem niskiego faceta z dziewczyną. Po tym już się nie podniosę.

Podałem ci przykład spasionego człowieka, którego obwód w pasie jest prawie równy z równikiem a ty nadal nie rozumiesz i drążysz temat tego, że jesteś niski. Z takim nastawieniem daleko nie zajdziesz. Obwiniając cały świat dookoła a nie widząc swoich błędów daleko nie zajdziesz.

374 Ostatnio edytowany przez Iceni (2016-09-02 19:09:48)

Odp: Niski facet = brak randek
dovakhiin napisał/a:

Tak, to ciekawe jeszcze skąd te osoby wiedzą, że jestem "frustratem, który z każdej strony oczekuje spisku", jeśli nawet słowa nie zdążyłem wypowiedzieć. Możesz mi to wytłumaczyć? Btw. śmieszą mnie kolejne posty, w których już kipi chęć dowalenia mi i wmawianie sobie i mnie, że to kwestia mojej "frustracji i zakompleksienia", a pogarda i tutaj wynika z tego, że napisałem, że jestem niski, więc wiadomo, że żadnej sympatii od kobiet i tutaj nie uświadczę. smile

Bo frustractwo się rzuca w oczy. Ton glosu, wyraz twarzy, postawa i ogolna mowa ciala. Dobor slownictwa,  zimna agresja..
to widac, slychac i czuc.

375

Odp: Niski facet = brak randek

OMG, święta by nie dała rady. Tak. Jesteś ofiarą CAŁEGO świata.  Kurtyna.

376

Odp: Niski facet = brak randek
Iceni napisał/a:
dovakhiin napisał/a:

Tak, to ciekawe jeszcze skąd te osoby wiedzą, że jestem "frustratem, który z każdej strony oczekuje spisku", jeśli nawet słowa nie zdążyłem wypowiedzieć. Możesz mi to wytłumaczyć? Btw. śmieszą mnie kolejne posty, w których już kipi chęć dowalenia mi i wmawianie sobie i mnie, że to kwestia mojej "frustracji i zakompleksienia", a pogarda i tutaj wynika z tego, że napisałem, że jestem niski, więc wiadomo, że żadnej sympatii od kobiet i tutaj nie uświadczę. smile

Bo frustractwo się rzuca w oczy. Ton glosu, wyraz twarzy, postawa i ogolna mowa ciala. Dobor slownictwa,  zimna agresja..
to widac, slychac i czuc.

Aaaa, i jestem czytany jak otwarta księga. Ciekawe, że takiej samej intuicji jakoś żadna z was nie ma, gdy trafiacie na wysokie ciacho, a potem się okazuje, że jesteście zdradzane, bite, poniżane, olewane i powstają takie tematy, jak 3/4 w tym dziale. Wtedy ten niezawodny instynkt nie działa. Za to ode mnie, potwora czuć na kilometr i można przejrzeć na wylot. Buahahahahahahahaha!

377

Odp: Niski facet = brak randek

o
moj
boszzzz


niech
go
ktos
zbanuje

plissss

378

Odp: Niski facet = brak randek
dovakhiin napisał/a:

Ciekawe, że takiej samej intuicji jakoś żadna z was nie ma, gdy trafiacie na wysokie ciacho, a potem się okazuje, że jesteście zdradzane, bite, poniżane, olewane i powstają takie tematy, jak 3/4 w tym dziale. Wtedy ten niezawodny instynkt nie działa. Za to ode mnie, potwora czuć na kilometr i można przejrzeć na wylot. Buahahahahahahahaha!

Bo niscy to niby nie zdradzają, nie poniżają, nie olewają itd? big_smile

379

Odp: Niski facet = brak randek
Harvey napisał/a:
dovakhiin napisał/a:
Harvey napisał/a:

Ty, mały, nie podskakuj tongue

(żart, kutfa żart)

Masz kompleks bo jesteś niski i z niego zrobiłeś wielki balon frustracji. Aż z monitora wycieka twój żal, że ekspedientka sprzedająca maliny przy ulicy ma cie za mały wibrator a nie mężczyznę. A mało to jest kobiet niskich? Małe, takie kieszonkowe egzemplarze co to w kieszeni spodni się mieszczą? I co? Modelkami z victoria secret też nie będą a muszą żyć.

Znam parkę co to chłop ma 2m wzrostu, 160kg wagi (bynajmniej nie mięśni tongue) a jego dziewczyna ma 160 cm wzrostu i jest filigranowej budowy. Można? Można! Wystarczy przestać skamlać na forach internetowych jaki to jest świat zły, kobiety fee i że nikt mnie nie lofcia.

Ogarnij się chłopaku bo nie tędy droga.

Dzięki za podanie mi przykładu w temacie o tym, że niski facet ma przerąbane o facecie wyższym 40 cm od swojej kobiety. Takie coś jest na wagę złota. Pewnie teraz dowalisz mi przykładem niskiego faceta z dziewczyną. Po tym już się nie podniosę.

Podałem ci przykład spasionego człowieka, którego obwód w pasie jest prawie równy z równikiem a ty nadal nie rozumiesz i drążysz temat tego, że jesteś niski. Z takim nastawieniem daleko nie zajdziesz. Obwiniając cały świat dookoła a nie widząc swoich błędów daleko nie zajdziesz.

Jasne, wszystkie problemy, wszystkie co do joty sam stworzyłem. Całe zjawisko sobie wymyśliłem. Nawet przy założeniu, że jestem sfrustrowany/zakompleksiony to ta frustracja narosła z niczego, tak sobie na własne życzenie to stworzyłem. Te wszystkie sytuacje, gdy ja, bądź inni faceci byli w mojej obecności wyzywani, poniżani za wzrost, a kryminaliści i zwyrole podziwiani za wzrost wysoki to też sobie zmyśliłem. Te miliony komentarzy nie istnieją. Rzeczywiście w TAKIM ŚRODOWISKU idzie świetnie być pełnym optymizmu, radości i umiłowania do płci pięknej człowiekiem. To tak, jakby powiedzieć: Twoja wina, że pływasz w jeziorze kwasu i się rozpuszczasz, nawet naskórek nie powinien ci schodzić. Zaraz mi się tu zacznie pisać, że ja w ogóle to wszystko wymyśliłem, zjawisko jest marginalne. Hahahaha.

380

Odp: Niski facet = brak randek

Divakhiin, no dobra, ale jaką propozycję ROZWIĄZANIA masz na to? Do czego to narzekanie miało cię doprowadzić? Mieliśmy Cię telepatycznie 'wydłużyć' czy o co chodzi?
PRzecież to gadanie w niczym ci nie pomaga. JAki jest cel??

381

Odp: Niski facet = brak randek

Btw. głowę dałbym sobie obciąć, że gdybym to samo co tu piszę gadał w realu do wszystkich kobiet, ale był wysokim ciachem to nigdy nie usłyszałbym o żadnej frustracji, kompleksach, że jestem nudny, jestem malkontentem. Mógłbym gadać cokolwiek. Niechęć budzi jedynie to, że łatwo wywnioskować, iż nie jestem wysokiego wzrostu.

382

Odp: Niski facet = brak randek

niechec budzi jedynie to, ze jestes zalosny.


Jestes jak zasmarkany dzieciak stojacy na srodku placu zabaw i dracy morde, ze sie nikt z nim nie bawi.

Mam gdzies, czy jestes niski, wysoki, ladny  brzydki, glupi  lysy czy kulawy.

przede wszystkim jestes wkurwiajacy.

Tak bardzo, ze nawet  wygwiazdkowac tego nie moge.

383

Odp: Niski facet = brak randek

Głupoty pleciesz. Nie jeden "wysoki" wyłapał tu bana za zachowanie i gadkę. To jeśli chodzi o Forum.
A prywatnie też nie raz zdarzyło mi się odprawić  wysokiego (lol, jak to brzmi) dobrze zbudowanego faceta, jak mi z rozmowy nie przypasował. Jesteś jeszcze na etapie rozwoju emocjonalnego, gdzie wydaje ci się, że siła psychiczna człowieka i jego powodzenie w życiu zależy od wyglądu.

384

Odp: Niski facet = brak randek
santapietruszka napisał/a:
dovakhiin napisał/a:

Ciekawe, że takiej samej intuicji jakoś żadna z was nie ma, gdy trafiacie na wysokie ciacho, a potem się okazuje, że jesteście zdradzane, bite, poniżane, olewane i powstają takie tematy, jak 3/4 w tym dziale. Wtedy ten niezawodny instynkt nie działa. Za to ode mnie, potwora czuć na kilometr i można przejrzeć na wylot. Buahahahahahahahaha!

Bo niscy to niby nie zdradzają, nie poniżają, nie olewają itd? big_smile

Typowe. Nie masz dobrej odpowiedzi to implikujesz mi coś, czego nigdy nie stwierdziłem?

385

Odp: Niski facet = brak randek
Iceni napisał/a:

niechec budzi jedynie to, ze jestes zalosny.


Jestes jak zasmarkany dzieciak stojacy na srodku placu zabaw i dracy morde, ze sie nikt z nim nie bawi.

Mam gdzies, czy jestes niski, wysoki, ladny  brzydki, glupi  lysy czy kulawy.

przede wszystkim jestes wkurwiajacy.

Tak bardzo, ze nawet  wygwiazdkowac tego nie moge.


Obrazek dodany przez użytkowniczkę

386

Odp: Niski facet = brak randek
Iceni napisał/a:

niechec budzi jedynie to, ze jestes zalosny.


Jestes jak zasmarkany dzieciak stojacy na srodku placu zabaw i dracy morde, ze sie nikt z nim nie bawi.

Mam gdzies, czy jestes niski, wysoki, ladny  brzydki, glupi  lysy czy kulawy.

przede wszystkim jestes wkurwiajacy.

Tak bardzo, ze nawet  wygwiazdkowac tego nie moge.

To nikt ci nie każe tutaj siedzieć i odpowiadać, ani nawet czytać tego co piszę. Na własne życzenie tutaj wchodzisz. No, ale jak niski facet coś napisze to wiadomo, ze wkurwienie jest silniejsze i trzeba pojechać mu od żałosnych, nudnych itd. bo przecież nie przyznacie o co stricte chodzi, ale zostawić w spokoju też nie można, bo jak takie ścierwo ma prawo żyć. Tylko powyżej 180 mogą sobie chodzić bez obelg i dowalenia.

387

Odp: Niski facet = brak randek
dovakhiin napisał/a:

Typowe. Nie masz dobrej odpowiedzi to implikujesz mi coś, czego nigdy nie stwierdziłem?

Trudno mieć odpowiedź na takie brednie...

388

Odp: Niski facet = brak randek
Harvey napisał/a:
Iceni napisał/a:

niechec budzi jedynie to, ze jestes zalosny.


Jestes jak zasmarkany dzieciak stojacy na srodku placu zabaw i dracy morde, ze sie nikt z nim nie bawi.

Mam gdzies, czy jestes niski, wysoki, ladny  brzydki, glupi  lysy czy kulawy.

przede wszystkim jestes wkurwiajacy.

Tak bardzo, ze nawet  wygwiazdkowac tego nie moge.


Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Te kilka inwektyw tak Ci zaimponowało? Nie mam pytań...

389

Odp: Niski facet = brak randek

Pewnie jest wysoki, więc mu można więcej big_smile

390

Odp: Niski facet = brak randek
santapietruszka napisał/a:
dovakhiin napisał/a:

Typowe. Nie masz dobrej odpowiedzi to implikujesz mi coś, czego nigdy nie stwierdziłem?

Trudno mieć odpowiedź na takie brednie...

Aaa, to bardzo konstruktywne podsumowanie. Niemamy argumentu to napiszmy, jak licealista na forum klasowym: "bzdury, brednie". Zamiast odnieść się do wypowiedzi konstruktywnie. Powtarzam pytanie. Gdzie jest wasza niezawodna intuicja. Bo podobno kobieta potrafi wyczuć frustrację, zakompleksienie i jej intuicja jest niezawodna. Gdzie ona jest, gdy trafia się przystojniak, który potem okazuje się być np. damskim bokserem, roochaczem, zdradzającym, kryminalistą, człowiekiem z wyrokiem alimentacyjnym, ćpunem, przemytnikiem, psycholem. Gdzie ona jest, że roi się od narzekań kobiet: on mnie bije, zdradza, olewa, nie okazuje uczuć itd.

Posty [ 326 do 390 z 432 ]

Strony Poprzednia 1 … 4 5 6 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Niski facet = brak randek


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026