Cóż... mnie podobają się faceci długowłosi - to dla mnie prawie jak fetysz.
A mój ex jest łysy.
I co?
Podobne tematy
262 2014-11-16 20:48:54 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-11-16 20:50:45)
Mi też podobają się wysocy i przystojni mężczyżni .Ale w związku na całe życie wygląd nie jest dla mnie najwazniejszy.Mam inne priorytety.Najbardziej pociąga mnie inteligencja , chociaż sama nie jestem specjalnie mądra.Facet może być mega przystojny ale co z tego kiedy po bliższym poznaniu okaże się np ch...ski i głupi.Mi wtedy zupełnie przestaje się podobać.
Prawie jak:
Jestem mała, lubie wysokich. Jestem głupia, lubie mądrych. Jestem niepewna, lubie pewnych. Jestem pewna, lubie jeszcze pewniejszych.
Przepraszam, musiałem.
Potwierdzenie szukanie kogoś lepszego od siebie samej? I czemu taki facet miałby chcieć gorszą? Serio, chyba tylko ze względu na wygląd - a i tu często "jestem brzydka/przeciętna, szukam tylko przystojnego o ciele apollo".
Ciekawe ze o tych priorytetach tak mowia, ba, o tym ze liczy sie wnętrze;D
Iceni--> przecież dziś się nad sobą nie użalam.. nie rozumiem
thepass--> Jak dla mnie sprawa jest prosta: pewna część facetów uwielbia dominować kobiety. A taką "gorszą" łatwiej rządzić. Ten typ ucieka na widok silnej i niezależnej (dorzućmy do tego pięknej, to mamy zabójcze combo) kobiety.
Ale w drugą stronę (jak widać) to też działa. I taka kobieta lubi być zdominowana. Jak nie w lozku, to w zyciu, jak nie wzrostem to wiekiem, jak nie wiekiem to stabilnością, jak nie stabilnością to umiejętnościami, jak nie tym to czyms innym, albo i wszystkim. I Ci powiedzą biologia, a stereotypowo by był poukładany, porządny, zaradny, a wcale sie z takim nie wiąże;p Pewnie sam bym nie wierzył, gdybym nie dostał mnostwa potwierdzen zakochania kobiety nie w kims w jej typie, gdy sie zarzekała że nic z tego, wiec nie ma sensu myslec o tym wzroscie, jak ma sie i moze sie miec inne zalety.
Inne zalety? Przy niskim wzroście pozostałe atuty schodzą na dalszy plan. Inaczej mówiąc, jesteś niski, gra skończona, choćbyś miał nie wiadomo jakie mocne strony, one dla kobiet nie są istotne, bowiem wzrost je odpycha?
Suzuru, miałes do czxnienia z idiotkami, chamkami.
To prawda, ze kazdemu podoba się cos innego.
Zycie czasem weryfikuje nasze preferencje.
Moim typem od zawsze byl wysoki (185) brunet z brązowymi oczami. I co? Mńj mąz jest blondynem, w dodatku jak się poznalismy, włosy juz miał rzadkawe, nizszy niz moj ideał o 10 cm. A jednak to jego wybralam, nie szukałam swojego wyobrazenia iddalnego faceta.
Stąd wniosek, ze to co bysmy chcieli, nie zawsze idzie w parze z tym, co wybieramy.
Mój szwagier ma tak na oko 165 cm. Myslisz, ze kiedykolwiek mial problem z dziewczymami? Nigdy. Zonę ma niewiele nizszą od siebie. I mają się dobrze.
Oj, ile ja znam takich małzensty gdzie facet nie ma nawet 170 cm.
Głowa do góry!
Zniechęciles się, nie dziwię Ci się, ale uwierz, znajdziesz dzíewczynę, która będzie miala normalne podejscie do źycia.
Inne zalety? Przy niskim wzroście pozostałe atuty schodzą na dalszy plan. Inaczej mówiąc, jesteś niski, gra skończona, choćbyś miał nie wiadomo jakie mocne strony, one dla kobiet nie są istotne, bowiem wzrost je odpycha?
Nieprawda .Mądre i dojrzałe kobiety dostrzegą w tobie twoje zalety a wzrost nie będzie miał znaczenia.(Chociaż ty wcale nie jesteś tak imały) .
Owszem, celebryci to trochę inna sytuacja, ale tak jak mamy podane przykłady aktorek, piosenkarek z małym biustem, to inni niscy faceci to np (akurat ten temat jest w gazecie, ale numer i spisuję
): słynny Justin Bieber hehe (171 -mojego wzrostu), Gael Garcia Bernal - to jest super facet moim zdaniem, widziałam go w "Odrobina nieba", bardzo mi się z wyglądu spodobał, Czesław Mozil -170 (prawie), James McAvoy - 170, a też jaki przystojniak, a ciało proporcjonalne, bo to że niski to nie znaczy nieproporcjonalny. To ja mam już wyższy wzrost niż niski na kobietę, a jestem niestety nieproporcjonalna, sporo większy mam tułów, a nogi do wzrostu krótkie
A mam 170, ale nieproporcjonalna, no trudno
Dalej Josh Hutcherson - 169, Jan Wieczorkowski -172, Nergal najwyższy tutaj - 176 (więc tutaj ja bym powiedziała średni w kierunku wysokiego, niski bym nie powiedziała absolutnie). Ja też w liceum miałam chłopaka mojego wzrostu, 170 właśnie, bardzo fajnego, nie jakiś klasyczny przystojniak, ale coś w sobie miał. Jakbym była wolna, on też by chciał, to bym nie miała nic przeciw
Jak ktoś napisał dla mnie też dużo ważniejsza od wzrostu jest twarz, jak ona się tam podoba, nie musi być przystojniak, może być średni, ale podoba się, to jest ok. Jak pisaliśmy jasne są dziewczyny, dla których wzrost jest bardzo ważny, ale ja akurat do nich nie należę. Wzrost jest dla mnie na dalszym planie. No, ale Wy właśnie patrzycie na odwrotne komentarze, by tylko potwierdzić swoje "teorie" jak pisze vinnga.To tak jakbym wchodziła na posty facetów co wolą blondynki i załamywała się, bo jestem brunetką.
No albo tych co wolą długie nogi u kobiety, a ja takich nie mam. Naprawdę, ile ludzi tyle gustów i tylko od Was zależy czy wzrost odbierze Wam pewności siebie. Nie jesteście karłami, macie całkiem zwyczajny wzrost, a to czy spodobacie się kobietom to już kwestia gustu. Nie ma sensu z tego powodu rezygnować, bo jestem przekonana, że gdybyście choć trochę bardziej uwierzyli w siebie, przestali się tak porównywać, to byłoby lepiej. Nie chodzi, byście nadrabiali, bo moim zdaniem nie musicie, bo naprawdę nie dla każdej kobiety wzrost jest kluczowy. Dla mnie facet, który mi się podoba to podoba się niezależnie czy ma ok 160 czy 170 czy 180. Może mi się podobać i taki, i taki, i taki. A znowuż jak pisałam tych ponad 190 już mało mi się podoba. Wolę tych mniejszych, średnich lub wysokich, ale nie aż tak dużych
Co też pisałam. Ja po prostu mam tak, że jak facet mi się podoba to mam gdzieś czy niższy czy mojego wzrostu czy wyższy. A jak różnica jest nieduża, to jak pisałam lepiej, nie trzeba się dużo schylać - żadna ze stron
A ja nie muszę zadzierać głowy hehe
A czuję sie z nim bezpiecznie, bo go kocham, wiem, że mogę na nim polegać. Co nie znaczy, że krytykuję inny gust, po prostu nie ma co psioczyć na dziewczyny z innym gustem, ale zrozumieć, że są też dziewczyny z innym gustem i dla nich Wasz wzrost nic nie ujmuje Waszej męskości. Jak macie się podobać, to spodobacie się bez żadnych wkładek do butów. Jak się spodobacie tylko w wkładkach, to i tak jest to skazane na niepowodzenie. No chyba, że to dla samej Waszej pewności siebie, to ok, ale najpierw trzeba to przepracować w głowie. Jednym słowem zapewniam Was, dla niejednej dziewczyny na pewno tak jak i dla mnie niski czy średni wzrost u faceta czy to żaden problem. Nie macie czego się wstydzić. Zapamiętajcie, że chamskie uwagi zawsze świadczą o osobie, która je wygłasza, nie o Was. To się rozpisałam, ale wiecie, piszę wszystko najzupełniej szczerze.
O, Truskaweczko wymieniłaś mojego faworyta, super - Ty wiesz o kogo mi chodzi. ;D
Co do całego postu, zgadzam się z Tobą.
Tutaj gadacie, że liczy się ogólne spodobanie, że jeśli się podoba to się podoba. Jak wytłumaczycie posty innych użytkowniczek piszących, że facet poniżej 175 nie jest atrakcyjny i nie zwracają na nich uwagi. To podważa wasze przekonania.
271 2014-11-16 23:10:29 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-11-16 23:14:07)
Suzuru, np. ja mówię o sobie, a nie o wszystkich dziewczynach świata. Część będzie podzielała zdanie, a część nie. Jak to w życiu.
Potrzebujesz, żeby każda dziewczyna myślała tak samo? Na co Ci to (jeśli odpowiedź brzmi tak)?
Niczego nie podważa, bo to kwestia preferencji. Te, które lubią niskich, nie mogą odpowiadać za upodobania innych kobiet, przecież to niedorzeczne.
Mam dość bycia odrzucanym, wolę być uznawany za fajnego, z kim chętnie się spotyka. Pragnę by dziewczyny się mną interesowały jak potencjalnym ich facetem. Niestety flirtując z dziewczynami nie wiem, której się spodobam. O ile wysoki facet może założyć, że się spodoba, to niestety niscy nie są "towarem" o który biją się kobiety. Tyle już o tym wzroście słyszałem, że chcę umieć rozpoznać typ dziewczyn, dla których wzrost nie jest kluczową cechą atrakcyjności, tylko nie bardzo wiem jak i po czym poznać.
Może chodzi o rysy twarzy, ilość makijażu, długość włosów?
Mam dość bycia odrzucanym, wolę być uznawany za fajnego, z kim chętnie się spotyka. Pragnę by dziewczyny się mną interesowały jak potencjalnym ich facetem. Niestety flirtując z dziewczynami nie wiem, której się spodobam. O ile wysoki facet może założyć, że się spodoba, to niestety niscy nie są "towarem" o który biją się kobiety. Tyle już o tym wzroście słyszałem, że chcę umieć rozpoznać typ dziewczyn, dla których wzrost nie jest kluczową cechą atrakcyjności, tylko nie bardzo wiem jak i po czym poznać.
Może chodzi o rysy twarzy, ilość makijażu, długość włosów?
Nie rozpoznasz tego z wygladu niestety ![]()
Ja szczerze mowiac zupelnie nierozumiem jak dla kogos jakas czesc wygladu albo wzrostu moze byc az taka wazna, ze kogos skresla.
Kazdy facet jest inny , wiec nic tylko sie cieszyc i brac ich garsciami. ![]()
275 2014-11-17 00:18:43 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-11-17 00:20:46)
Oj Nina boś Ty jedyna zdrowa osobniczka w tym społeczenstwie i nie uznajesz toksycznego uzależnienia za wielka milosc
Reszta marzy o romantycznej milosci z ideałem. Motylki muszą wylatywać wszystkimi otworami w ciele. Muszą się pojawić jak najszybciej, muszą być gwałtowne i raz niszczyć, raz pieścić ciało i dusze. Tyle ze najczesciej taka milosc to duzo lęków, wahan nastrojow, płaczów, niepewności i tak wlasnie sie koncza idealne wyobrazenia na temat uczuc x) albo i nie...
A przecież wczesniej panie pisały, że mają niskich partnerów i jakoś żyją? To co, nie chcą ich tak naprawde?
Wszystko siedzi w umiejętnościach społecznych. Jak taki niski, a nawet brzydki w towarzystwie będzie brylował, pokazywał swoją wartość, imponował to duzo łatwiej wyłapie kogoś kto go zechce, aniżeli jakby prosił o zainteresowanie i jeszcze na czole miał napisane ze przez wyglad sie zle czuje. Nawet najwiekszy przystojniak nei wie czy zostanie zaakceptowany przez daną kobiete. On tez nie wie czy sie spodoba. Fakt faktem wieksza pewnosc siebie, bo juz wczesniej zbudował sobie opinie na temat siebie, albo kobiety jemu zbudowały (wskakujac same do lozka;p), ale w momencie gdy ta na ktorej mu zalezy go odrzuci cala jego mistyczna pewnosc siebie padnie. Wtedy wychodzi kto jest naprawde pewny siebie (przekonania wlasne) a ktore buduje dzieki innym ludziom.
Mam dość bycia odrzucanym, wolę być uznawany za fajnego, z kim chętnie się spotyka. Pragnę by dziewczyny się mną interesowały jak potencjalnym ich facetem. Niestety flirtując z dziewczynami nie wiem, której się spodobam. O ile wysoki facet może założyć, że się spodoba, to niestety niscy nie są "towarem" o który biją się kobiety. Tyle już o tym wzroście słyszałem, że chcę umieć rozpoznać typ dziewczyn, dla których wzrost nie jest kluczową cechą atrakcyjności, tylko nie bardzo wiem jak i po czym poznać.
Może chodzi o rysy twarzy, ilość makijażu, długość włosów?
To bądź taki, bądź fajnym facetem, z którym można się spotkać i przyjemnie porozmawiać.
A nie masz może tendencji do bycia nachalnym i desperackim? Gdy widzisz np, że jakaś kobieta jest Tobą zainteresowana? To jest zniechęcające.
Tak, jak jest wysoki, to na pewno się spodoba. Może nawet być półgłówkiem, prostakiem i... zapomniałabym! Bad boyem! Przecież to kręci wszystkie kobiety. Wysoki bad boy. Żyj dalej w złudzeniach... ![]()
Czemu tak bardzo zależy Ci na tym, by kobiety się o Ciebie biły? Odnoszę wrażenie, że problem tkwi w tym, że kobiety nie piszczą na Twój widok. Myślę, że większe szanse na powodzenie będziesz miał u niskich, jest mimo wszystko sporo kobiet, które chciałyby być przynajmniej tego samego wzrostu co partner. Ale pocieszę cię, nie wszystkie kobiety potrzebują u boku 2-metrowego byka. ![]()
Przede wszystkim powinieneś znać swoją wartość i nie uzależniać samooceny od zdania innych. ![]()
Mam nieprzyjemnosc znac takiego jednego faceta, ktory jest nizszy ode mnie (a ja mam 160 cm wzrostu) , wiec on pewnie 155. Przy tym jest chudy jak patyczak, i niezbyt urodziwy.
Wiecznie trzesa mu sie rece i ma cienki glos.
A przy tym ma okropny charakter , takiej zlosliwej malej cipy.
Jak stoje kolo niego to mam poczucie ze moglabym go podniesc bez wiekszych problemow.
Od kiedy go znam to on umawial sie z trzema kobietami (a znam go od roku) , w tym z moja kolezanka, ktora jest seks bomba. Jak on te baby lapie? Nie wiem. Napewno nie na osobowosc.
Z wyglądu nie, ale po zachowaniu czasem się da, ale jeśli zagadujesz do kogoś, kogo nie znasz, to tu trzeba podjąć ryzyko, niestety. Inna sprawa gdy znasz trochę osobę, więc coś tam się wie wtedy.
Ej no, wysoki nie może założyć, że się spodoba. Nawet jak dana dziewczyna woli wysokich, to raczej też nie sądzę, by wzięła byle jakiego wysokiego
A jak wszędzie i wysocy zdarzają się okropni czy z wyglądu czy z charakteru, albo i to i to. Nie ma żadnej reguły. No albo po prostu nie jest w jej typie. No naprawdę zdarza się i tutaj wzrost nie ma nic do rzeczy. Tak samo on podejmuje ryzyko tak samo Ty. Raczej po wyglądzie nie ocenisz jaki dziewczyna ma gust. Tutaj raczej nie ma prawidłowości. Każdy facet ryzykuje, tylko tutaj problemem jest, że jak Ciebie odrzuci dziewczyna, to pomyślisz, że przez wzrost, a inny czy niski czy wyższy nie pomyśli tak, tylko po prostu zrozumie, że widocznie nie było to to i wie, że nie ma co się poddawać. Dlatego tutaj praca nad sobą.
280 2014-11-17 13:20:12 Ostatnio edytowany przez ona87 (2014-11-17 13:21:32)
Autorze za dużo się nad sobą użalasz... chcesz na siłę wywrzeć na kobiecie wrażenie żeby z Tobą była. Po co, jak ma być to będzie a jak nie to nie i niekoniecznie to kwestia wzrostu. Najlepiej podejść na luzie.
Dla mnie wygląd i charakter w mężczyźnie to po 50%. Mnie podobają się wysocy i już. Ale na równi wyglądu stawiam charakter, bo mimo iż spotykałam się przystojnym facetem ale po kilku spotkaniach zaczął mnie drażnić, to co mówi, jak się zachowuje. I stwierdziłam, że kończę tą znajomość skoro się nie dogadujemy, więc dla samego wyglądu z nikim nie jestem.
Także, nie wiem dlaczego jest taki atak na kobiety, które mówią, że wolą wysokich czy przystojnych. Każdy ma inny gust i każdemu się co innego podoba. Każda kobieta wybiera partnera z jakimiś konkretnymi cechami. Z resztą mężczyźni też.
281 2014-11-17 17:19:01 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-11-17 17:20:24)
Lejesz każdą kobietę jak powie Ci coś niemiłego?
Czy tak sie zachowuje kobieta?
Nie, nie leje. I nigdy nie uderzyłem i sam też nie dostałem. Ale są pewne granice.
Jak by facet Tobie powiedział coś takiego, albo cyckach, tyłku czy czymś to pewnie byś go spoliczkowała. Większość kobiet również.
Czyli kobiecie wolno wszystko? Jak pluje w twarz to udać, że deszcz pada? No chyba nie..
Lily89 napisał/a:Lejesz każdą kobietę jak powie Ci coś niemiłego?
Czy tak sie zachowuje kobieta?
Nie, nie leje. I nigdy nie uderzyłem i sam też nie dostałem. Ale są pewne granice.
Jak by facet Tobie powiedział coś takiego, albo cyckach, tyłku czy czymś to pewnie byś go spoliczkowała. Większość kobiet również.
Czyli kobiecie wolno wszystko? Jak pluje w twarz to udać, że deszcz pada? No chyba nie..
Ci z którymi się spotykałam to mówili o moich piersiach, a nie cyckach .
283 2014-11-17 17:45:05 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-11-17 17:58:11)
Majki napisał/a:Lily89 napisał/a:Lejesz każdą kobietę jak powie Ci coś niemiłego?
Czy tak sie zachowuje kobieta?
Nie, nie leje. I nigdy nie uderzyłem i sam też nie dostałem. Ale są pewne granice.
Jak by facet Tobie powiedział coś takiego, albo cyckach, tyłku czy czymś to pewnie byś go spoliczkowała. Większość kobiet również.
Czyli kobiecie wolno wszystko? Jak pluje w twarz to udać, że deszcz pada? No chyba nie..
Ci z którymi się spotykałam to mówili o moich piersiach, a nie cyckach .
Brak argumentów to sie będziesz czepiać pierdół? Spoko.
I te teksty tej jego dziewczyny to nie było powiedzenie czegoś niemiłego. Tekst: "urośnij troche", to jest coś podłego. Bo on pstryknie palcem i urośnie. Kretynka jednym słowem.
Jak Ci ktoś powie, że jesteś kurduplem, to go przeproś, że nie urosłaś.
Kurde no jestem korduplem. Jestem tego śwaidoma.
Kurde no jestem korduplem. Jestem tego śwaidoma.
Wiem, że jesteś niska bo pisałaś, ale to nie znaczy, że ktoś Cie może obrażać, wyśmiewać czy mówić chamskie teksty w Twoim kierunku.
Witam fakt będąc niskim jest troszkę trudniej tu muszę przyznać racje...ale nie do końca ze nikt nas nie chce
ja jakoś nie narzekam na brak powodzenia
Moja taktyka jest prosta nie daje sobie wmówić że jestem gorszy od większego człowieczka i panuje nad sytuacja..zawsze staram się pokazywać z jak największa klasą , każdy mój ruch spojrzenie mówi samo za siebie..narzucam swój styl w gronie ludzi sprawiając że mój niski wzrost wykorzystuje jako atut!! to sprawia że laski nawet te większe przykuwają swój wzrok na mnie
dlatego niscy kolesie nie łamcie się wiem że nie jest łatwo bo kilka razy się przejechałem tym wzrostem:D ale z porażek zawsze wyciągałem wnioski które teraz owocują pewnością prawdziwego faceta
pokazując się z moja lady uwielbiam burzyć mity lasek że jesteśmy gorsi i nie znajdziemy fajnej kobiety ;D a co do autora powiem ci krótko nie przjemój się tymi laskami niech sobie będą z tymi swoimi wymarzonymi dryblasami
tego kwiatu jest pół swiatu wystarczy dobrze się zakręcić i z głową... popracujcie nad swoim umysłem to on czyni cuda
niestety mało ludzi potrafi panować w 100 % nad sytuacją kontaktu fliltru ;)pozdro!
287 2014-11-20 11:40:34 Ostatnio edytowany przez Niskizawodnik (2014-11-20 11:44:36)
Autorze własnie!!! nie zwracaj uwagi na tą przemądrzała lily która ciągle stara ci się wymądrzać i dobić mimo że masz napewno małą depresje niech się śmieje z nas ale prawda jest taka że jest nikim i nic nie osiągneła!! niestety ale pustaków boli jak pokazujemy że jesteśmy w czymś lepsi od dryblasów i taka reakcja tej ksiezniczki
więc autorze gardz dryblasami i przy lepszej okazji prosty i gleba sam trenuje walki zeby był szacunek na ulicy za nie udany wzrost! i jest szacun
pozdro!
M.in. niski wzrost to jest fikcja i iluzja, wymyślona przez kobiety. Bo facet to ma być wysoki, silny, dobrze zbudowany, bogaty bla bla bla. A niski i chudy to już kobiety nie znajdzie? Wysoki i biedny też?
Autorze, odrzuć tego typu iluzje od siebie, bądź pewny siebie, masz na pewno dużo atutów. Nie daj sobie wmówić, że niski wzrost czyni Cię gorszym od wysokich facetów.
289 2014-11-20 11:53:12 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2014-11-20 11:54:52)
Autorze własnie!!! nie zwracaj uwagi na tą przemądrzała lily która ciągle stara ci się wymądrzać i dobić mimo że masz napewno małą depresje niech się śmieje z nas ale prawda jest taka że jest nikim i nic nie osiągneła!! niestety ale pustaków boli jak pokazujemy że jesteśmy w czymś lepsi od dryblasów i taka reakcja tej ksiezniczki
więc autorze gardz dryblasami i przy lepszej okazji prosty i gleba sam trenuje walki zeby był szacunek na ulicy za nie udany wzrost! i jest szacun
pozdro!
Tekst obraźliwy - usunięty przez moderatora.
Biologia jest nieubłagana, 90% kobiet będzie wolało wyższego faceta niż niższego jeśli ich inne cechy są porównywalne. Macie przerąbane na starcie... Niestety jak to mówi mój maż małe kobietki są urocze, niscy faceci są po prostu niscy...
Autorze własnie!!! nie zwracaj uwagi na tą przemądrzała lily która ciągle stara ci się wymądrzać i dobić mimo że masz napewno małą depresje niech się śmieje z nas ale prawda jest taka że jest nikim i nic nie osiągneła!! niestety ale pustaków boli jak pokazujemy że jesteśmy w czymś lepsi od dryblasów i taka reakcja tej ksiezniczki
więc autorze gardz dryblasami i przy lepszej okazji prosty i gleba sam trenuje walki zeby był szacunek na ulicy za nie udany wzrost! i jest szacun
pozdro!
Nie można być po prostu dobrym? Nie można, po prostu, rozwijać umiejętności, także interpersonalne?
Trzeba poniżać innych, innych traktować jak tło i nimi gardzić? Taka postawa jest dowodem kompleksów (w tym wypadku spowodowanych niskim wzrostem). Cóż z tego, że skrzętnie przykrywanych.
Raz, słownie- raz, spławiłam niskiego chłopaka, bo nie chciałam się z nim umawiać. Tylko, że wcale nie dlatego, że był niski, tylko z powodu jego nachalnego i nieokrzesanego sposobu bycia.
Wzrost nie jest problemem, nawet bardzo niski. Problemem jest to co Autor ma w głowie, a jak tu czytam to włosy mi się jeżą jak on jeździ po dziewczynach: ta ma małe cycki, ta ma płaski tyłek, ta ma brzuch jak "budyń"... Nie dziwię się, że nie ma powodzenia, bo negatywny i krytykancki stosunek do ludzi jest pewnym biletem na bycie samym jak palec. To się wyczuwa i nie jest to przyjemne.
Masz po prostu zezowate szczęście i taka rada nie szukaj na chama
293 2014-11-20 17:46:41 Ostatnio edytowany przez Niskizawodnik (2014-11-20 17:47:58)
lily poraz kolejny poniżasz sie mówiąc o 90 % ha ha powinnaś zostać naukowcem ; ) ja czuje się spełniony obróciłem tyle lasek że nie masz pojęcia przemądrzała ksieżniczko i nie rusza mnie co mówi twój mąż
może jestem niski ale potrafie niezle zamieszać nie jednej fajnej gąsce na imprezce
autorze pamiętaj grunt to być sobą i niczego sie nie bać ! ![]()
294 2014-11-20 18:01:17 Ostatnio edytowany przez Niskizawodnik (2014-11-20 18:03:43)
Wielokropek nie można być za dobrym bo zostanie się miękką kluchą rozczulającą się nad sobą , trzeba łamać wszystkie bariery i obalać mity!
Niskizawodnik, różni nas hierarchia wartości. Szanowanie drugiej osoby nie ma, moim zdaniem, nic wspólnego z byciem tzw. ciepłą kluchą.
Po raz drugi w tym wątku napiszę, iż proponowana przez Ciebie postawa wobec osób wyższych od Ciebie, wiele mówi o Twych kompleksach.
296 2014-11-20 21:28:40 Ostatnio edytowany przez Beckendorf (2014-11-20 21:30:49)
I tu jest problem: jesteś wysoki i zachowujesz się jak bad boy - okej. Jesteś niski i postępujesz podobnie - na pewno masz problem z powodu wzrostu...
Niskizawodnik--> przystopuj jednak trochę, bo fakt "obrócenia" dużej liczby lasek nie jest powodem do chluby. Jednak co do obijania mord wysokim facetom - pełna zgoda (o ile sami są agresorami, a w moim przypadku tak było zawsze, bo nie szukam zwady, mimo że przywalić solidnie potrafię)
Lily89--> Może i urocze, ale wysokie są seksowne
A rzekome powodzenie niskich kobiet umotywowane jest tym, że faceci boją się wysokich dziewczyn, bo czują się mało męsko
I tu jest problem: jesteś wysoki i zachowujesz się jak bad boy - okej. Jesteś niski i postępujesz podobnie - na pewno masz problem z powodu wzrostu...(...)
Zachowanie zaproponowane wyżej, niezależnie od wzrostu osoby, określam jednoznacznie. ![]()
Przykrywanie kompleksów.
Generalnie bardzo wysokie kobiety też mają... Choćby przy tak prozaicznych czynnościach jak zakup butów, bo numeru nie ma.
lily poraz kolejny poniżasz sie mówiąc o 90 % ha ha powinnaś zostać naukowcem ; ) ja czuje się spełniony obróciłem tyle lasek że nie masz pojęcia przemądrzała ksieżniczko i nie rusza mnie co mówi twój mąż smile może jestem niski ale potrafie niezle zamieszać nie jednej fajnej gąsce na imprezce smile autorze pamiętaj grunt to być sobą i niczego sie nie bać !
Dlatego księżniczki wybierają księcia, anie krasnale. ;D
Wielokropek--> To bardzo dobrze o Pani świadczy. Ja jednak widzę inną tendencję: wysoki bad boy to samiec alfa, niski - jakiś kurdupel z kompleksami... to nie są wydumane teorie, tylko widzę jak społeczeństwo reaguje. Niski facet dlatego powinien zgrywać słodziaka wg co niektórych
Też widzę to, jak 'społeczeństwo' reaguje.
Widocznie poruszamy się w innych 'społeczeństwach'. I nie chodzi tu wcale o wiek. W moim otoczeniu, i bliższym, i dalszym, kryterium oceny ludzi nie są ich centymetry. I nie centymetry decydują o powodzeniu u płci przeciwnej (napisałam już o tym wcześniej).
Na forum jesteśmy na 'Ty". ![]()
Wielokropek--> Okej, przepraszam za zwrot "Pani" - uznałem, że tak będzie taktownie i bezpiecznie
Wydaje mi się, że obracam się w normalnym towarzystwie. Oczywiście, centymetry nie są jedynym wyznacznikiem wartości innej osoby, ale jednak wysokiemu ujdzie na sucho zgrywanie - za przeproszeniem - dupka (albo bycie nim). Sam, widząc takiego faceta, jestem w stanie to zaakceptować. Natomiast w przypadku niskiego (załóżmy, że 165 cm) wygląda to co najmniej komicznie, jakby chciał za wszelką cenę być dostrzeżony. Takie postrzeganie chyba też jest zakorzenione w biologii...
Beckendorf, z całym szacunkiem, ale takie myślenie to myślenie albo bardzo młodych siks albo kobiet tak powierzchownych, że głowa boli. Wzrost faceta guzik się ma do jego atrakcyjności w sensie związku. Jak facet jest pewny siebie, interesujący, zadbany to będzie miał powodzenie niezależnie od tego ile ma wzrostu.
303 2014-11-20 22:00:43 Ostatnio edytowany przez Beckendorf (2014-11-20 22:02:20)
Beyondblackie--> No jednak jakoś się ma - w przeciwnym razie widzielibyśmy znacznie więcej par, w których to kobieta jest wyższa (btw, jest to niesamowicie seksowny widok!).
Beckendorf, proste, większość mężczyzn ma ponad te 1.75 m wzrostu, a większość kobiet mniej niż, dlatego statystycznie widzisz co widzisz.
Natomiast znałam mężczyzn niskich, takich metr sześdziesiąt w kapeluszu, którzy mieli charyzmę, czar, osobowość, że nawet niesamowite seksbomby za nimi latały- bo liczy się KIM jesteś a nie ILE masz centymetrów.
dokładnie nie łam sie glowa do góry chłopaczyno
bądz skurwy.... laski na to lecą
)
306 2014-11-20 22:17:24 Ostatnio edytowany przez Beckendorf (2014-11-20 22:19:09)
Jest to pewien argument, natomiast nie tłumaczy to w całości problemu, bo dziewczyny są dzisiaj dość wysokie - przynajmniej ja się z takimi stykam dość często
Natomiast ja znam jednego czarującego niskiego faceta (nie wiem, czy 160 nawet ma, ale zgaduję że nie bo ledwo do brody mi sięga), którego w pubie panny wyśmiały (na szczęście on tego nie widział, a z racji faktu, że staram się być empatyczny, nie powiem mu tego; zresztą, zdaje się, pisałem o tym już gdzieś w tym wątku). Ale pewnie masz rację, że ważne jest to kim jesteś. Kłopotliwe może być jednak bycie "kimś", gdy na sukces musisz pracować ciężej
Beckendorf, w końcu z kobietą trzeba rozmawiać, żeby się zaznajomić, nie? Czemu tego nie wykorzystać by oczarować, uśmiechnąć się słodko, zainteresować, a nie rozkminiać swój wzrost...
A tak na marginesie, co mi z tego, że facet ma 1.85m jak jest nudny i mi nie imponuje charakterem?-niech se będzie, i tak pójdę tam gdzie o czymś ciekawym można pogadać. Kloce mnie nie jarają.
Beyondblackie--> Niestety, ale chyba nie wiesz co czuje niski zakompleksiony facet. Ja wiem, bo sam nim jestem (niedługo zaczynam terapię, mam nadzieję na pewną poprawę, chociaż wiem, że mnóstwo pracy mnie czeka) i mogę Ci powiedzieć na swoim przykładzie, że wszelkie pozytywne sygnały są przyćmiewane przez pewne przekonania, które wystarczająco głęboko wrosły we mnie. Dlatego analiza wzrostu bardzo często wypiera inne elementy...
309 2014-11-20 23:46:34 Ostatnio edytowany przez dako (2014-11-20 23:52:01)
[...] mogę Ci powiedzieć na swoim przykładzie, że wszelkie pozytywne sygnały są przyćmiewane przez pewne przekonania, które wystarczająco głęboko wrosły we mnie. Dlatego analiza wzrostu bardzo często wypiera inne elementy...
Potwierdzam w 100%!
U mnie dodatkowo jest przekonanie, że nie zasługuję na dziewczynę ...
Poznałem kilka dziewczyn przez internet z którymi miło się korespondowało, wymiana fotek, nr. telefonów itd... ale jak dochodziło do tematu aby się spotkać to we mnie zaczynał się lęk i myśl "po co mam się z nią spotkać jak ja i tak na nią nie zasługuje" czy, że "każdy inny będzie lepszy ode mnie bo wyższy" i tak się niestety znajomość kończyła.
Niestety muszę zgodzić się z paroma przedmówcami. Niski wzrost u faceta to duża wada i wpływa to znacznie na atrakcyjność. Dlatego niski facet musi ten nikczemny wzrost zrekompensować np. dobrą muskulaturą czy też przebojowością. Pech w tym, że niski który tak postępuje jest często obiektem kpin kobiet, które uważają że powinien się tak nie wychylać bo nie ma przez to brania. Ale jak już dobrze wiemy, taki niski szaraczek tego brania nie ma.
Beckendorf napisał/a:[...] mogę Ci powiedzieć na swoim przykładzie, że wszelkie pozytywne sygnały są przyćmiewane przez pewne przekonania, które wystarczająco głęboko wrosły we mnie. Dlatego analiza wzrostu bardzo często wypiera inne elementy...
Potwierdzam w 100%!
U mnie dodatkowo jest przekonanie, że nie zasługuję na dziewczynę ...
Poznałem kilka dziewczyn przez internet z którymi miło się korespondowało, wymiana fotek, nr. telefonów itd... ale jak dochodziło do tematu aby się spotkać to we mnie zaczynał się lęk i myśl "po co mam się z nią spotkać jak ja i tak na nią nie zasługuje" czy, że "każdy inny będzie lepszy ode mnie bo wyższy" i tak się niestety znajomość kończyła.
Takie myślenie może odebrać Ci szansę na naprawdę fajna relację. Skiro chce się z Tobą spotkać, Ty też, to Ty nie wiesz lepiej czego ona potrzebuje. Niski chłopak nie zasługuje na kobietę? Dla mnie bzdura. Nie zasługuje ten, który źle ją traktuje. Nie odbieraj sobie szans.
A dupa ( i przepraszam za język)- fajny facet to nie super wysoki Apollo z mięśniami, ale inteligentny, interesujący, wykształcony, empatyczny Henio, który potrafi zainteresować sobą na poziomie normalnego człowieka.
O ile lubię wysokich facetów, nigdy to nie miało wpływu na wybór partnerów. Niektórzy mieli prawie dwa metry, inni byli prawie mojego wzrostu (czyli 1.58m). Człowiek to jego esencja, osobowość, a nie wzrost.
313 2014-11-21 00:25:23 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-11-21 00:26:07)
Pomyslcie o tych, którzy nie dosc ze są niscy, to jeszcze drobni (delikatni), nie mają męskich rysów (wieczne dzieciaki), sa niesprawni fizycznie (tu kolega sie chwali jak ładnie mordy obija cwaniakom). Zawsze mogliscie miec gorzej ![]()
314 2014-11-21 00:33:48 Ostatnio edytowany przez Beckendorf (2014-11-21 00:35:34)
Ja mam dość łagodne rysy, ale drobny to nie jestem, bo ważę 80 kg (głównie muskulatura) przy 173. Dziwne połączenie... Aha, w dodatku jestem mocno owłosiony na ciele (na plecach też), ale zarost mam jeszcze relatywnie słaby.
dako napisał/a:Beckendorf napisał/a:[...] mogę Ci powiedzieć na swoim przykładzie, że wszelkie pozytywne sygnały są przyćmiewane przez pewne przekonania, które wystarczająco głęboko wrosły we mnie. Dlatego analiza wzrostu bardzo często wypiera inne elementy...
Potwierdzam w 100%!
U mnie dodatkowo jest przekonanie, że nie zasługuję na dziewczynę ...
Poznałem kilka dziewczyn przez internet z którymi miło się korespondowało, wymiana fotek, nr. telefonów itd... ale jak dochodziło do tematu aby się spotkać to we mnie zaczynał się lęk i myśl "po co mam się z nią spotkać jak ja i tak na nią nie zasługuje" czy, że "każdy inny będzie lepszy ode mnie bo wyższy" i tak się niestety znajomość kończyła.Takie myślenie może odebrać Ci szansę na naprawdę fajna relację. Skiro chce się z Tobą spotkać, Ty też, to Ty nie wiesz lepiej czego ona potrzebuje. Niski chłopak nie zasługuje na kobietę? Dla mnie bzdura. Nie zasługuje ten, który źle ją traktuje. Nie odbieraj sobie szans.
No ja o tym dobrze wiem i jedną szansę już straciłem. Poznałem kiedyś piękną dziewczyną prawie mojego wzrostu, była po prostu śliczna, bardzo mi się podobała ... no ale właśnie przez to sobie wmówiłem, że mało tego, że na dziewczynę nie zasługuję to jeszcze na taką piękną to już w ogóle. No i w końcu odpisałem jej prawdę jak to jest, że nic z spotkania nie będzie aby znalazła sobie kogoś innego, lepszego ... no po tym moim mailu do niej trochę mi się oberwało i kontakt się urwał.
Wiem, jestem stuknięty. I najgorsze w tym wszystkim jest to, że w życiu o dziwo dobrze sobie radzę, praca, mieszkanie, samochód, jakieś wyjazdy, itd... ale jeśli chodzi o relację z kobietami to totalna klapa bo przecież jestem niski.
thepass dokladnie trzeba byc bezszczelnym
! Kolerzko ja mam 168 i gąski nigdy nie były mi obce ![]()
317 2014-11-21 00:49:10 Ostatnio edytowany przez Niskizawodnik (2014-11-21 00:58:06)
Dako coś ci powiem nie możesz być zbyt milutki bo wyjdziesz na chlopczyka
kobiety takich nie lubia
a ty Beckendorf nie poddawaj się dasz rade !! nie pozwól się pokonać wzrostowi!! wiem że nie jest lekko ale musisz w siebie uwierzyć bo będzie gorzej! jeżeli pokażesz społeczeństwu swój lęk przed nie powodzeniem to jesteś skazany na porażke.. musisz pokazać gąskom że jesteś pewnym siebie kolesiem!! zagaduj przy każdej okazji na miescie imprezie sklepie gdzie tylko sie da !
ja korzystalem z kazdej sytuacji !
i nie lam sie poprostu musisz czekac na ta polowke jeszcze jeżeli nie jesteś pewien wez sie za trening zacznij siłownie albo coś..w moim przypadku dużo pomógł wygląd ciała którego zrobiłem prawie profesjonalna zbroje
gąski czesto powtarzały mi że jestem sexy i ze mam fajny tylek
wiec uwierz w siebie mały tez potrafi usłyszeć od fajnych dupeczek mile komplementy:D pozdro i glowa do gory bedzie dobrze!
Niskizawodnik--> ja na siłkę chodzić nie muszę, bo genetycznie jestem zaprogramowany do trzymania dużej jak na mój wzrost masy. Wystarczy, że trochę popracuję i widać efekty. Teraz nic specjalnego nie robię (drążek i pompki), rzeźby jakiejś szczególnej nie mam, ale to dla mnie nie jest istotne. Cieszy mnie Twoje podejście (tzn. do pewnego stopnia). Ja głównie muszę porządek w głowie zrobić, bo moim problemem nie jest brak zainteresowania, ale fakt, że z tym nic nie robię. Dlaczego tak jest, wyjaśniałem już ![]()
Dzisiaj to sie od każdego wymaga jaki musi być
facet musi umieć to i tamto, facet musi mieć to i to i tak dalej. Ja mam 193 cm i powodzenie mam srakie nijakie tak więc wzrost to nie wszystko.
320 2014-11-21 13:18:26 Ostatnio edytowany przez Niskizawodnik (2014-11-21 13:26:35)
Hans dokładnie znam wielu wysokich którzy maja zerowe powodzenie u lasek mimo ze nie wyglądają jak cyklopy a taka lily wchodzi i stwierdza że 90% kobiet mnie nie chce bo jestem niski..większego śmietnika nie słyszałem w życiu ale pomijam to..skoro jestescie takie zajeb... to pokażcie fotki bo jestem załamany ze nie podobam się jakiejś zmiji z powodu ze jestem niski.. ![]()
321 2014-11-21 13:26:36 Ostatnio edytowany przez suzuru (2014-11-21 13:27:56)
Panowie miałem taką sytuację. Podszedłem w pubie do dwóch dziewczyn. Były dość normalne, z wyglądu przeciętne. Gadałem z nimi 30 minut, a jedna skomentowała "w ogóle ty odważny jesteś, podszedłeś, dosiadłeś się i gadasz z nami jak z koleżankami, ale z boku to fanie wyglądało, idzie taki kurdupel, zagaduje". Niby komplement, ale tekst o kurduplu mnie bolał.
W dodatku gdy dołączyła inna dziewczyna, ich znajoma, której wpadłem w oko, mówiła że jestem ładny, pytała czy mam dziewczynę, usiadła mi na kolana itd. Jednak potem ta, która nazwała mnie kurduplem powiedziała jej, że chce z nią porozmawiać na osobności.
Gdy wróciły dziewczyna ta kokietka, poprosiła mnie bym wstał. Zapytałem - dlaczego, ta odpowiedziała, że chce coś zobaczyć.
Domyślałem się, ze tu chodziło o wzrost, że tamta powiedziała że nie jestem wysoki. Jak myślicie?
Dodam, że nie wstałem, rozmawiałem z nimi, a potem się zabrały do domu. Wszystkie dziewczyny były niskie, na moje oko nie miały 160.
Suzuru jesteś za miły
i będziesz dzieciakiem bądz bad boy! mimo wzrostu... ![]()
Jeżeli stwierdza że jestes kurduplem wal jakis wybredny tekst ![]()
To z kurduplem to jedno, ale mnie zastanawia o czym ze sobą rozmawiały na stronie, czy faktycznie poruszyły wątek wzrostu, skoro gdy wróciły dziewczyna poprosiła bym wstał.
325 2014-11-21 13:38:03 Ostatnio edytowany przez Niskizawodnik (2014-11-21 13:39:37)
Powiem krótko zdaje mi sie ze wyczuły to ze nie jestes pewien siebie i to wystarczylo aby usłyszeć kurdupel.. nie uszanowały cie ot cala filozofia..a co do koleżanki ta co siedziała ci na kolanach proste..przekazały jej ze nie jesteś interesujący i nara..wyobraź sobie jakby te szlaufy miały zaklejone usta to ta gąska byłaby twoja:D ale jak to się mówi ludzie to kur..
pozdro trzymaj się i nie poddawaj się to gra psychiczna prawo dżungli wzrostem musimy bardziej pokazywać ze jesteśmy twardzi!;)