Autorze Szanowny,
Nie będę kłamać, że "wygląd nie ma znaczenia" i wierzę, że niski wzrost utrudnia Ci poszukiwania partnerki. Sama mam 158 cm wzrostu i chłopaka o 25 cm wyższego. Tak, zawsze "kręcili" mnie wysocy faceci. W szpilkach nie chodzę, więc nie w tym rzecz. Tak naprawdę, to jest takie instynktowne, podświadome. No,ale wzrost to nie wszystko. Na pewno nie spotykałabym się z wysokim,ale (przepraszam za szczerość) głupim facetem.
Inna sprawa, że w swoim życiu nie spotykałam się z wieloma chłopakami. Nie wiem, co by było, gdyby mnie niski facet ujął swym charakterem. Powiedzmy sobie szczerze- wzrost na pewno nie byłby atutem, ale jak się człowiek zakocha, to na wiele spraw oczy same się przymykają.
Z rozmów "w babskim gronie" wynikło, że faktycznie spora część koleżanek stwierdziła, iż preferuje wysokich facetów. Były jednak i takie, które twierdzą, że wzrost nie ma dla nich znaczenia. Żeby nie było, że to tylko rzucanie słów na wiatr... jedna z koleżanek, która stwierdziła, że wzrost się nie liczy (wtedy jeszcze wolna), jest obecnie w szczęśliwym związku z niskim facetem.
Inna koleżanka, ma faceta gdzieś właśnie Twojego wzrostu i za rok biorą ślub. Facet na pewno nie ma więcej niż 165 cm, do tego także całkiem sporawy brzuszek. Ona jest może z 2 cm niższa od niego. Jak widać, można.
Widać, że masz pecha do kobiet, bo te teksty o niskim wzroście (czy KOPANIE!!!), to stanowczo poniżej krytyki. Ciesz się, że nic z nimi nie wyszło. Nie wyobrażam sobie, żeby coś takiego drugiej osobie powiedzieć. Żenada.
No i jeszcze jedna kwestia. Jak już pisałam, wygląd ma znaczenie. Jest wiele kobiet czujących się podobnie jak Ty, odrzucanych. Dla przykładu, znam pewną młodą kobietę, Twoją rówieśniczkę. Ma ona dużą nadwagę, to nie jest kilka kilogramów więcej. Do tego dosyć wysoka jak na kobietę- przynajmniej 175 cm. To wszystko powoduje, że po prostu jest "dużą kobietą". Wygląda na dużo więcej niż 23 lata. W szkole niejednokrotnie musiała znosić docinki otoczenia z powodu jej wyglądu. Widać, że bardzo pragnie miłości, tak jak Ty chociażby. Jednak, żaden facet nie chce jej zaoferować nic więcej niż koleżeństwo.
Ludzie często nie wiedzą, jak mogą zranić słowami drugą osobę. Szczególnie, gdy chodzi się do szkoły i chce się popisać przed innymi. Z wiekiem, zazwyczaj to mija. Na szczęście. Chociaż jak wiadomo, zawsze znajdą się odstępstwa od reguły (czyt. głupi, nietolerancyjni, zazwyczaj zakompleksieni ludzie).
Poza tym, ostatnio podczas podróży środkiem komunikacji miejskiej zwróciłam uwagę na to, że otacza mnie sporo par, w których facet jest niski. Niejednokrotnie nawet niższy od kobiety.
przeciętny facet musi się wysilić. Kobieta sobie zawsze kogoś znajdzie.
Kobiety są tak skonstruowane, że w większości przypadków będą chciały, żeby facet trochę się postarał o nie. Żeby coś z tego wyszło, to jasne, że muszą się obie osoby starać. Jednak, należę do tej grupy kobiet, która uważa, że na początku to facet powinien trochę bardziej się wykazać. Mój chłopak jest wysoki, a i tak musiał "odtańczyć taniec godowy".
Widać, że jesteś fajnym facetem. Życzę Ci szczęścia i wierzę, że gdzieś czeka na Ciebie "ta jedyna".