Mysle, ze zbyt wiele osob, za malo wie o ludziach i dlatego wymyslaja jakies teorie z sufitu ![]()
Mozna tak w punktach, kto to jest samiec alfa?
Gdyby jeden z panow zechcial, bo ja nie kumam jaki to typ.
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Samiec alfa - kto to właściwie taki według kobiet?
Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Mysle, ze zbyt wiele osob, za malo wie o ludziach i dlatego wymyslaja jakies teorie z sufitu ![]()
Mozna tak w punktach, kto to jest samiec alfa?
Gdyby jeden z panow zechcial, bo ja nie kumam jaki to typ.
Podobne tematy
Przewodnik, lider z charyzmą, obdarzony siłą psychofizyczną, dzięki której dominuje daną grupe w której sie znajduje.
masz 4 strony pisania o tym kto to jest samiec alfa i wyjeżdżasz z czymś takim? po co mam opowiadać komuś kto wyraźnie nie śledził nawet w jednym procencie wątku?
teoria z sufitu czyli?
PS:maga pisała o takich różnych połączeniach; może też to być też dlatego bo w pewnym momencie kobieta nie może sobie już pozwolić na odrzucanie kogo chce = jest zdesperowana i ma presje na związek i bierze kogoś z brzegu
No oczywiscie, ze kazda szuka alfy, bo alfa wywołuje naturalną burze emocji/pożądania z racji biologii. Niestety nie każdą na kogos takiego stać. Ba, nie zawsze spotka kogoś takiego na swojej drodze. Do tamtego trzeba dopisać jeszcze kwestie trwałości zasad, twardosc charakteru, ale tą pozytywną, gdzie nie stawia sie wszystko na 1 karte.
Hmmm....
Tylko raz polecialam na faceta, po ktorym widac bylo , ze jest alfa' w sensie dominowal w grupie - w grupie mezczyzn innych dla scislosci. Nie dominowal nade mna.
Ale i tak wtedy wybralam takiego, ktory w tej samej grupie byl outsiderem i nie bawil sie w zadne uklady i pozycje.
Mysle, ze zbyt wiele osob, za malo wie o ludziach i dlatego wymyslaja jakies teorie z sufitu
Mozna tak w punktach, kto to jest samiec alfa?
Gdyby jeden z panow zechcial, bo ja nie kumam jaki to typ.
Taki Czyngis-chan to był samiec alfa na ten przykład.
Hmmm....
Tylko raz polecialam na faceta, po ktorym widac bylo , ze jest alfa' w sensie dominowal w grupie - w grupie mezczyzn innych dla scislosci. Nie dominowal nade mna.
Ale i tak wtedy wybralam takiego, ktory w tej samej grupie byl outsiderem i nie bawil sie w zadne uklady i pozycje.
Bo bycie outsiderem też ma pewne cechy alfy - jeśli się jest w wyraźnej opozycji do tej grupy.
On nie byl w wyraznej opozycji. On byl neutralny i obojetny. I mi podobalo sie, ze woli zajmowac sie soba niz tracic energie na szukanie swojego miejsca.
Zreszta alfa moze sobie dla mnie byc, jesli tylko nie bedzie probowal dominowac w zwiazku ![]()
Według mnie to ciężka definicja. Tak jak z tym drugim typkiem - mówicie, po tym co napisałem, że alfa, a w ogóle nie wygląda i nie zachowuje się jak klasyczny alfa. W sensie alfa tożsamy jest z kimś takim, co się wydziera, jest agresywny, jest koksem itd. myślę, że kluczowe jest właśnie parcie na tę burzę emocji, nie do końca na samego samca alfa, bo to pojęcie wieloznaczeniowe chociaż niektórzy w przybliżeniu tutaj je opisali.
Haha ten pierwszy koleś z tematu wrzuca na fb jakieś foty bez koszulki - jakbyście je zobaczyli i nazywali kogoś takiego samcem alfa, to byście musieli być zdrowo znietrzeźwieni xDDDD
Maga - irytujące jest to zaślepienie w zdanie koleżanek wśród kobiet, brak własnego zdania i generalnie nieobiektywna ocena. Nagada jedna drugiej że koleś dobrze dyma i potem reszta będzie patrzała na gościa z podziwem i z nutką zazdrości, chociaż pewnie skończył po paru ruchach, ale według tej jego laski był zaje.isty. Śmieszy mnie to, że właśnie inne dziewczyny traktują opinię koleżanek jako obiektywną, podczas gdy jest z góry subiektywna. Wyczuwasz różnicę? Nie przeczę do końca temu co napisałas. Dla niej jest ok - ok, ale niech robi innym koleżankom prania mózgu, bo potem my jako faceci czujemy się zażenowani, że robi się casanovę z jakiegoś lamusika czy tego drugiego, wielce niedostępnego Bon Joviego.
A co do konkretnego pytania o to, kto tak we współczesnym świecie jest samcem alfa, to:
- koleś dokoksowany, zazwyczaj niepotrzebujący ku temu jakiejś pracy, po prostu genetycznie łatwo buduję masę, zazwyczaj wysoki
- koleś, który traktuje kobiety przedmiotowo, a one mu to wybaczają
- koleś, który bije kobiety, a one mu to wybaczają
- koleś, który zdradza kobiety, a one mu to wybaczają (w sumie wszystko podpięte pod drugi punkt)
- koleś, który uważany jest za twardego, choć wewnątrz to pipka o miękkim charakterze, który bez kolegów znaczy nic
- koleś, który uprawia sporty, a raczej uważa, że uprawia, bo zazwyczaj jakieś niszowe albo ze słabym sukcesem
- koleś, którego natura obdarowała długim narzędziem pracy
- koleś, który udaje poważnego, chociaż strzela sobie jakieś selfiki albo inny rodzaj zniewieściałych fot i wrzuca je na fb
- koleś dziany (zazwyczaj wożący się na hajsie starych)
- koleś, który posiada tatoosy, które nawet nie wie co oznaczają (bądź tatuaż przedstawia jego imię i nazwisko bądź pseudonim, żeby nie zapomniał jak się nazywa)
Oczywiście wszystko razem wzięte do kupy = samiec alfa tego wieku. Może nawet nie tyle alfa, co idealny facet dla kobiet w realnym spojrzeniu - to na pewno. Samiec alfa, bad boy, jak zwał tak zwał - ideał dla kobiety w każdym razie, ot co. I nie mówcie panie, że nie. Mam waaaas xD
Ale czemu Ty prezentujesz tu imitacje alfy czyli DRANIA? Kobiety lecą na drani bo myślą, że to alfa, bo daje emocje, ale lądują w toksycznym związku z którego ciężko im sie wydostać lub zostają skrzywdzone. Po pozorach bo są naiwne, głupie, łatwowierne i ulegają właśnie samym emocjom, które sobie idealizują na korzyść "miłości". Prawda boli, więc jej nie przyjmują. Kwestie fizyczne pomijam bo wszyscy oceniają po wyglądzie i przypisują z góry komus cechy charakteru, dlatego tak duzo jest zakochan przez zapoznaniem kogos - w wyobrazeniach. I duzo szybciej angazuja sie w ten sposob takze kobiety.
A jaka jest różnica nr 1 między alfą a draniem? Alfa jest pewny siebie, a drań gburowaty i agresywny.
To co opisales to karykatura samca alfa moim zdaniem.
Taki ktos to koszmar.
" ideal dla kobiety"- nosz, żesz!
Znowu wychodzi, ze jestem facetem :-\
BO mam wrażenie że kobiety właśnie postrzegają alfę jako takiego drania, starałem się wczuć w ich rolę. W sensie w rzeczywistości lecą na takich jak alfa, jako takich jak wcześniej ich opisywałeś, czyli bardziej takich manipulujących. Ale typowego alfę wyobrażają sobie w taki sposób, jak opisałem. CHociaż może faktycznie te cechy to bardziej pasujące pod opis "bad-boya", niż samca alfa.
Ja sie spotykalam raz z takim facetem jak opisywales, w sumie cos w ten desen. Bo nie mial bogatych rodzicow, i tez w tematym czasie fejs nie byl popularny wiec nie robil sweet fotek. I nie byl osilkiem, kreowal sie na intelektualiste i lubil robic z rozmowcy glupca. Ale reszta sie zgadza.
Nie ma to różnicy. Jedno to gra pozorów, manipulacja, maska, a druga to prawdziwa siła. Pewnosc siebie, siła, władza, dominacja to wabik numer 1, ale nie gdy krzyczy się i wyzywa jak małe dziecko które rzuca z rękami do kolosa, ale na odwrót - ostoja spokoju, która prędzej jest sprytna i znajdzie rozwiązanie aniżeli porywa sie z motyką na słońce w sposób żenujący. Taki człowiek może nie robić kompletnie nic, a i tak będzie miał poważanie. Nie potrzebuje niczego do udowodnienia wartości. Płynie po prostu wśród ludzi, ale zawsze krok do przodu. Zawsze to on wytycza zasady, a komuś one imponują. Drań za to zazwyczaj zaniża wartość kobiecie różnymi akcjami, gdzie on łaszczy ego obwinianiem jej dajmy na to, czy zawsze stawianiem na swoim (nigdy nie przyznaje racji, nigdy nie przeprasza, nigdy nie ukazuje emocji niszczących jego - ale niszczacych innych juz tak). Kwestia pomylenia po prostu logicznie cech uznawanych za atrakcyjne. Na emocje jednak wpływają bardzo podobnie. Inteligentna babka z wysoką wartością i stabilna/dojrzała emocjonalnie nigdy na takiego bad boya nie poleci - a ile takich jest i w jakim wieku. Trudno powiedzieć. Na pewno młode sie często parzą na takich.
Jak ktos jest silny psychicznie i nie ukazuje emocji (z roznych względów - przecietny mezczyzna np nie ma wysokiej inteligencji emocjonalnej, nie ma pojęcia o mowie ciała, nie zwraca uwagi na szczegoly) to te pozory bardzo dobrze ukrywa i dlatego kobieta nie rozpracuje takowego osobnika szybko. Otoczenie prędzej jej mowi co sie dzieje, ale ona jest głucha bo są emocje. Bo przeciez z nim jest tak dobrze, tak sie JEJ CHCE ;D
A i każdą oznake np u niego gniewu, agresji, zdenerwowania vel braku szacunku - uznaje za JEJ wine, bo zmanipuluje ją pozorami pewności siebie, gdzie ona jest przeciez slabiutka, zagubiona, naiwna i wrazliwa.
Nie ma uniwersalnej recepty na każdą kobietę.
Nie ma uniwersalnej recepty na każdą kobietę.
Jest; i na faceta też jest.
antykobieta napisał/a:Nie ma uniwersalnej recepty na każdą kobietę.
Jest; i na faceta też jest.
No, jaka?
Chętnie też poznam uniwersalną receptę
alfa to zwierzaczek? pewnie nie....ale ja to bym wolała takiego niedźwiadka polarnego który by mnie ogrzał kiedy trzeba....za takiego wiele bym oddala...no bo ze mnie niesamowity zmarzlak....
Hahaaa jaja dziś z rańca spotkałem tę parkę na mieście :DDD Tzn tego lamusika z tą swoją dziewczyną, oczywiście udałem że się cieszę że go widzę :I On taki chwalipięta zawsze, jak wam mówiłem, na facebooku lanserskie fotki, spytałem kurtuazyjnie co u nich, jak tam praca, a on gada coś tam że jakiś towar przewozi i dorabia coś i spytałem ile zarabia, a on tak dumnie odpowiedział pewną kwotę (nie podam bo dżentelmani o hajsie nie gadają hehe). A ja na to zgodnie z prawdą zaśmiałem się tak lekko mówiąc, że troszkę mało, że się nie opłaca, że ja w 2 tygodnie zarabiam tyle co on w miecha a nie muszę chodzić do pracy (robota freelancerska). To mu się tak głupio przy dziewczynie zrobiło hahahaha ta jego minka uśmiechniętego gimbusa tak na moich oczach zrzedła :DDDD Tylko nie wiem właściwie czy dobrze zrobiłem, bo jak napisaliście chłopaki, umniejszanie jego w oczach dziewczyny to nie sposób, ale wywalone mam, nie lubię takich typków. A z tą dziewczyną też pogadałem i tak nie angażując jego w rozmowę, on stał z boku a ja tylko do niej mówiłem i nawet ją bajerowałem wzrokiem xDD Co za lama nie moge
no to przynajmniej już wiemy czemu panu mieczykowi nie trafiła się jeszcze "klasowa" dziewczyna ![]()
No czemu?
@mieczyk:
Samiec alfa nie musi poniżać innych facetów...
... spotkałem ... lamusika z tą swoją dziewczyną, ... spytałem ile zarabia, ... zaśmiałem się tak lekko mówiąc, .... ja w 2 tygodnie zarabiam tyle co on w miecha ... To mu się tak głupio przy dziewczynie zrobiło ....
Jak dziewczyna mądra, to na pewno ją od Ciebie odepchnęło... Jesteś niemoralny.
z dziewczyną też pogadałem ... on stał z boku a ja tylko do niej mówiłem i nawet ją bajerowałem wzrokiem
Gdy w końcu się od Ciebie uwolnili, to ona się do niego przytuliła trzymając pod ramię i powiedziała "Nie lubie tego twojego kolegi...", a on do niej "Ja też za nim nie przepadam... Chodźmy na kawę i ciastko... Co Ty na to? "
Nie musi, ale jak mu się zachce i lubi, to to robi
Ale nie robi też bez powodu.
Hm tak czytam to co napisałem i mogło z tego wyjść, że się noszę kasą itd. a tak właśnie nie jest. Ja mu to powiedziałem spokojnie, wcześniej on ciągle gadał też gdzie on nie pracuje, ile zarabia, tak do mnie i przy mnie centralnie jakby na złość, bo wiedział że akurat nie pracowałem. A teraz karty się odwróciły i zagrałęm mu na nosie.
Czemu miałaby tak powiedzieć, uśmiechała się jak ze mną gadała. Chociaż ludzie są obłudni, to racja.
Czemu miałaby tak powiedzieć, uśmiechała się jak ze mną gadała. Chociaż ludzie są obłudni, to racja.
Proste jak barszcz.... Wyobraź sobie, że masz fajną dziewczynę. Idziesz z nią romantycznie, jesteście zakochani. Spotykacie jej koleżankę i ta koleżanka dopiekła twojej dziewczynie w twojej obecności tak, że widzisz, iż twoja dziewczyna źle się poczuła. Nastepnie ta koleżanka z Tobą flirtuje, a twoja dziewczyna stoi z boku i czeka aż skończycie rozmawiać. Ty z koleżanką nie urywasz rozmowy, bo jest sztucznie miła, natarczywa, "czaruje wzrokiem", więc jedynym wyjściem byłoby ją po chamsku zgasić... wolisz jednak poczekać aż przestanie aktorzyć. Gdy koleżanka odejdzie, to mówisz do dziewczyny "Ale nie lubię twojej koleżanki...". Niestety w tej historii koleżanka jest przegraną...
Nie musi, ale jak mu się zachce i lubi, to to robi smile Ale nie robi też bez powodu.
Zaprawdę powiadam Ci! Silni ludzie nie musza innych poniżać.
Gary to że masz ksywę po Neville albo Linekerze nie zobowiązuje Cię do filozofowania. Nie no świruję hehe xD
Ale tutaj jest właśnie zasadnicza różnica między kobietą a dziewczyną. Gaszenie kobiety jest chamskie, natomiast facet nie powinien dawać się tak zgasić. Mi się wydaje, że ona bardziej głupio się poczuła, że ten jej nerdzik nie zareagował. Poza tym to co powiedziałem nie było jakieś złośliwe, po prostu suchy fakt. Jak on gada, że kręci hajs to jest ok? A jak ja mu powiem, że zarabiam trochę więcej to już źle? Jakby facet zamiast jaj nie miał wydmuszek to zripostowałby mnie w stylu, że kasa to nie wszystko itd.
Może masz rację...
Nie filozofuję już... Ja nie lubię takich przepychanek.
Może mam, za to Ty masz sporo w ostatnim zdaniu z poprzedniego posta, że silni ludzie nie muszą innych poniżać... Niestety, mam pewne słabości, jak każdy, ale rzeczywiście takiego nerdzika może wystarczy po prostu olewać a nie próbować jakoś się tam odegrać... Ale to było silniejsze ode mnie ehh xd
To jest samiec alfa.
Czyli ktoś, kto się wyłamuje? Takiego kogoś uznaje się raczej za czarną owcę.
W ogóle wczoraj ta dziewczyna wysłała temu lamuskowi na fb tekst że go kocha i tekst, czy może dziś spać u niego. Co sądzicie o takim czymś? Przecież to od faceta powinno coś takiego wychodzić. Kobieta, która tak pisze, trochę się nie szanuje.
A w ogóle ten gość to nie jest dla mnie żaden facet ani nawet facecik tylko jej kukiełka bez jaj i własnego zdania - tak jak w innym temacie, typowy "Facet-cipa".
No jak? Alfa tak robią. Kobieta o wszystko pyta, błaga, a on pan i władca decyduje.
Ta, z niego sralfa a nie alfa. Nawet gamą bym go nie nazwał, prędzej omegą, bo on taki nerdzikowaty. Po prostu według mnie laska się nie szanuje i chce się popisać wśród większości na fb, a tak naprawdę kompromituję się przyznając do tego, że będzie spać z nerdzikiem.
Zajmujesz sie tym jak baby plotkary na targu. Ostro musicie sie nie lubić ;d
Zaszedł mi koleś za skórę, do tego nie lubię takich nerdzikowatych chwalipięt. W dodatku ciągle pojawia się tam, gdzie jestem, nie lubi sportu, jest lizusem, dziewczyny kreują go na kogoś kim nie jest, jest facetem-cipą, no po prostu nie lubię takich. Kumple też mają z niego bekę, choć niektórzy coś tam zagadują, ja nawet się im dziwię, bo nie wiem po co z takim picusiem-glancusiem się waflować. W dodatku wydaje się dwulicowym kolesiem.
Zajmuję się, bo kurde widzę swoje, czarno na białym, a i tak znajdują się tacy, co takich typów bronią, nawet tutaj na forum. Przeczytajcie dziewczęta raz jeszcze o nim i oceńcie, czy to cipa czy alfa.
Jestes zazdrosny i tyle, zachowujesz sie jak cipa a nie alfa siedzac na fejsie i gapiac sie co do kogo kto pisze i sie zastanawiajac nad tym.
Nie Twoje zycie nie Twoja sprawa. Proste?
Po co tyle emocji nad jakas kobieta i jej facetem? Moze sie potniesz zaraz?
Widze krytyka harda jak halabarda. W takim razie 99% spoleczenstwa to cipy, bo siedza na fejsie. Logiczne,ze jak ktos cos dodal, to to widze, chcac nie chcac i jestem tym faktem zazenowany i rozsmieszony. Zazdrosny? Napisalem wczesniej, co mnie w tej sytuacji drazni i tu nie chodzi o zazdrosc, bo na ta jego laske mam w sumie wywalone. Bardziej irytuje mnie to, ze ta laska ocenia go nieobiektywnie w towarzystwie innych kobiet, w tym takich ktore mi sie podobaja, a one to lykaja jak pelikany bo jak wiekszosc kobiet sugeruja sie zdaniem psiapsiolki. Jeszcze beda sobie obrazy tego nerdzika nad lozkiem wieszaly.
Nie moje zycie, ale jednak ktos z butami mi w nie wchodzi niekiedy. I zatruwa tym powietrze.
ALe moze racja, ze za bardzo to przezywam. Tak wiec wywalone. Tak tylk ochcialem was zapytac o zdanie odnosnie tej sytuacji, ale to ty sie Nino gotujesz.
Mysle, ze przezywasz wlasnie, po pierwsze piszesz o tym w emocjach i to widac. Po drugie chce Ci sie nad tym zastanawiac dluzej niz kilka minut i chce Ci sie pisac na forum o tym jeszcze, czyli w glowie siedzi to prawda?
Poza tym jestes zazdrosny - jestes zazdrosny, ze on sie podoba bardziej niz Ty, skoro one tak lykaja. Widocznie jest bardziej tym czego szukaja. Jesli oczekujesz, ze kazda kobieta, ktora Tobie sie podoba, bedzie tez Toba zainteresowana no to powodzenia, mozesz zamknac sie w domu wlaczyc sobie 'all by myself' i plakac
Daj spokoj sobie z tym facetem.
Jak to wogole mozliwe ze masz jego albo jego laske w znajomych?
Swoja droga dla mnie slowo 'nerd' to komplement.
Hahaaa jaja dziś z rańca spotkałem tę parkę na mieście :DDD Tzn tego lamusika z tą swoją dziewczyną, oczywiście udałem że się cieszę że go widzę :I On taki chwalipięta zawsze, jak wam mówiłem, na facebooku lanserskie fotki, spytałem kurtuazyjnie co u nich, jak tam praca, a on gada coś tam że jakiś towar przewozi i dorabia coś i spytałem ile zarabia, a on tak dumnie odpowiedział pewną kwotę (nie podam bo dżentelmani o hajsie nie gadają hehe). A ja na to zgodnie z prawdą zaśmiałem się tak lekko mówiąc, że troszkę mało, że się nie opłaca, że ja w 2 tygodnie zarabiam tyle co on w miecha a nie muszę chodzić do pracy (robota freelancerska). To mu się tak głupio przy dziewczynie zrobiło hahahaha ta jego minka uśmiechniętego gimbusa tak na moich oczach zrzedła :DDDD Tylko nie wiem właściwie czy dobrze zrobiłem, bo jak napisaliście chłopaki, umniejszanie jego w oczach dziewczyny to nie sposób, ale wywalone mam, nie lubię takich typków. A z tą dziewczyną też pogadałem i tak nie angażując jego w rozmowę, on stał z boku a ja tylko do niej mówiłem i nawet ją bajerowałem wzrokiem xDD Co za lama nie moge
Lol, gdybyś mi wyjechał z takim tekstem, że zarabiasz więcej ode mnie, przy mojej dziewczynie to bym Cię wyśmiał. Typowe myślenie w stylu "zarabiam więcej to jestem bardziej atrakcyjny", gdyby tak było to średnio zamożni byliby sami bo przecież znajdzie się ktoś kto ma więcej kasy. Żaden normalny koleś znający swoją wartość nie da się sprowokować takimi szczeniackimi zagrywkami.
I koleś w jej oczach mógł wyjść wtedy na alfę bo nie wziął udziału z Tobą w słownych przepychankach "kto ma więcej", tylko olał Cię po całości, odszedł z dziewczyną i nie zawracał sobie Tobą głowy.
I druga sprawa, nie ma znaczenia jak koleś wygląda, może być kompletnym nerdem we flaneli a i tak mieć "większe jaja" od Ciebie bo nie robi niczego na pokaz, nie musi nikomu nic udowadniać, tylko skupia się na sobie i swoim życiu a nie na zaczepialskich cwaniaczkach.
Żadne typowe myślenie, tylko po prostu koleś ciągle się chwali i ma się za nie wiadomo kogo, udaje skromnego, a w rzeczywistości ciągle się lansuje. Takich ludzi się nie lubi. Z nim się nie da normalnie gadać, bo gada tylko o sobie, normalnie poziom gimbazy. I nie powiedziałem mu tego tak wprost, nie jestem jakimś burakiem, nie że "5 tys to ja zarabiam 2 tygodnie w chłopie hahaha" tylko, że to tak średnio opłacalnie, ja np. tyle biorę w 2 tygodnie, żeby się przeniósł na coś innego itd. tak łagodnie. Bo on myśli, że we wszystkim jest najlepszy, tak mu ta laseczka chyba w główce namąciła, bo kiedyś aż tak bardzo się nie wymądrzał. Atakujecie mnie, a same pewnie nie darzyłybyście sympatią takiego kolesia. A nie, sorry, chyba że jakaś psiapsiółka by wam nagadała, że jest dobry w łóżku (hahaha, bank) albo ma urodę latynosa, to co innego.
I tu nie chodzi o kasę, bo dla mnie kasa ważna nie jest, po prostu chciałem już zgasić tego typka, co zrobiłem i tak bardzo wyrafinowanie i kulturalnie, żeby już nie gadał jaki on to jest zajebisty. Sam pracuję od niedawna a wcześniej klepałem bidę więc nie jestem jakimś bananowcem.
Olał haha nie miał odwagi się postawić, to wszystko. Wy dziewczyny wszystko potraficie ładnie usprawiedliwić.
NinaLafairy - nie przeżywam, tylko mam beczkę z tego, a jak się człowiek z czegoś śmieje, to chce, by trwało to jak najdłużej :DDD Po prostu parka rozwala mnie swoimi tekstami i próbami lansu tuszując w ten sposób swoje niedoskonałości w charakterze. Mam ich w znajomych bo niestety się mimo wszystko znamy. Tak się złożyło, też nad tym ubolewam. Ta, czego szukają, tylko ja mam swój honor i nigdy nie namawiałem swoich dziewczyn by mnie lansowały na maczosa w oczach innych, chociaż to przecież dla faceta fajne. Trzeba mieć swój honor. Nie jestem jakąś marionetką jak ten typek. Brzydki też nie jestem, więc tu nie chodzi o żadną zazdrość wyglądu. Drażni mnie po prostu nieobiektywne ocenianie ludzi.
Nerd "komplement"? Nawet, jeśli nerdzika charakteryzuje to, co napisałem wyżej?
To zalezy jaki on rzeczywiscie jest, bo nie rozumiem dokladnie z Twoich wypowiedzi jakie sa jego 'grzechy'.
Chodzi Tobie o to, ze on ciagle mowi o sobie i zadziera nosa?
I o to, ze wstawia jakies zdjecia glupie na facebooka?
Czy zadzierać nosa to ciężko powiedzieć, bo zadzieranie nosa kojarzy się z arogancją a on jest za słabą jednostką, by go nazwać nawet arogantem. Po prostu charakter gimba - wiecznie głupkowato uśmiechnięty i mówi o sobie, jaki on to nie jest, jak związał się z tą dziewczyną to jeszcze bardziej. Takiego to przecież tylko sprowadzić na ziemię. No foty lanserskie, daje jakieś z wakacji z Salonik i podpis "No jak tam u Was nad zalewem
". Ogólnie niby taki grzeczny, kulturalny lizodup, a lubi pokazywać jaki on to nie jest. Mówię oczywiście o tym kolesiu, którego jako pierwszego opisałem, bo ten drugi co jest nieśmiały to jest w porządku gościem. Tylko ten nerdzik mnie irytuje, w ogóle nie czaję jego dziewczyny, on się zachowuje normalnie jak jej marionetka xDDD
Mieczyk ja nie lubie ludzi obłudnych, którzy najpierw ciesza się na czyjs na widok na ulicy, rozmawiają z nim, a potem obsmarowują w Internecie
Bycie aroganckim = silna jednostka? Nie sądzę.
"Obmsarowują w Internecie" - nie żartujmy, przecież nie zdradzam wam, jak się nazywa. Poza tym on sam jest bardzo dwulicowy, więc jak taki jest dla mnie, to ja jestem dla niego. I między kolegami też obgadujemy na jego temat, nie raz nawet w twarz mu subtelnie coś pocisnę a on udaje że deszcz pada :DDDD
No arogancja to ogólnie dwa rodzaje-pierwsza, sztuczna i naciągana, popularna wśród gimbów, polegająca na udawaniu, że się wszystko olewa, a na prawdę wewnątrz spinasz się na poszczególne zajawki. Druga to wrodzona i to wymaga bycia silną jednostką, bo to umiejętność robienia czegoś pod prąd, inaczej niż inni.
Obejrzałem pewien filmik i od razu pomyślałem o tym temacie: https://www.youtube.com/watch?v=olypln3L62s - Waszym zdaniem ten gość zachował się jak samiec alfa, w sensie jako facet dobrze zareagował czy jednak nie?
Oglądnijcie do końca. To krótkie.
Sądzę,że to kolejny temat do zamknięcia, który nic nie wnosi poza tym, że mieczyk będzie rozwodził nad faktem jak to możliwe by jego antagonistę dziewczyna nazwała samcem alfa.
Mieczyk przecież to Ty jesteś samiec alfa- cudne rymy częstochowskie, pojęcia do podszlifowania (szczególnie to GAMA I OMEGA) ale to do nadrobienia;
masz żel na włosach, dużo zarabiasz i w ogóle super ekstra męski jesteś.
A teraz można już spuścić zasłonę milczenia....
Oj tam, jeszcze kilka tematów założy. Urażone męskie ego domaga się satysfakcji.
Mieczyk, ten facet zachował się jak dupek, a nie jak samiec alfa. Pewny siebie facet by po prostu wzruszył ramionami i olał tego prankstera.
Do zamknięcia, no chybaście powariowali. Poruszony istotny problem, wywiązała się dyskusja, a zobaczcie sobie inne tematy gdzie są poruszane takie problemy, że ja nie wiem, czy ktoś sobie z nimi jaj nie robi.
Gojka- tu nie chodzi o to, byście mnie chwalilil, ale żeby ktoś obiektywnie spojrzał a nie chwalił lamusika i jakiegoś nieśmiałego typka że są samcami alfa, jeśli zwłaszcza w przypadku tego pierwszego tak nie jest. Jak lamus może być samcem alfa. Nie zarabiam dużo. To lamusik myśli, że zarabia sporo, bo buja się na hajsie od starych, a na siebie zarabia parę tysiaczków do kieszeni i radocha.
Beyond- właśnie ciekawy byłem waszego spojrzenia. Według mnie też zachował brak klasy, bo agresja nie jest konieczna wyznacznikiem męskości. Z drugiej strony sytuacja podbramkowa- koleś sobie je w restauracji z podejrzewam dziewczyną i jakiś małolat się z niego śmieje. Ale to zachował się żałośnie w sumie, bo powinien takiego dzieciaka zbyć, a on wygląda jakby się przejął jakby nie wiem co on mu robił. I zrobił jakąś awanturę, dziewczyna go musiała uspokoić, masakra trochę. Co nie zmienia faktu, że prank głupi i chamski. W ogóle to koleś wygląda jak Brad Friedel, mógł więc zachować spokój jak Friedel na bramce heheh :DDDD
To pokazuje, że możesz być koksem, a wewnątrz niepewnym siebie mięczakiem.
Jak można obiektywnie spojrzeć na gościa, którego na oczy nie widziałam. Ja mogę ewentualnie spojrzeć na niego za pomocą Twego subiektywnego opisu.
Co Cię to tak bardzo gryzie,że jego dziewczyna powiedziała o nim,że jest samcem alfa? Powiedziała bo może go kocha i pewnie tak uważa.
Zakochany facet powie o swej dziewczynie,że jest piękna mimo,że ma krzywe nogi,zęby i garba. No i co? Wkurzy Cię to,że taki nieobiektywny jest?
Ta, nie widziałaś na oczy, pewnie gdybyś zobaczyła to byś już oceniła że jest zajebisty, nie patrząc nawet na charakter. Wy lubicie takie młodociane gimby z wyglądu :DDD Nie no świruję, świruję xD
No strasznie śmieszy mnie to że tak powiedziała :DDD Jakby był przygruby, to pewnie powiedziałaby swoim koleżanką jaki on szczupły i jaki ma kaloryfer. Po co tak ściemniać? Tego nie rozumiem. Rozumiem przypisywać cechy charakteru czasem mało obiektywnie, ale po co takie, których on w ogóle nie ma. Jak można być "samcem alfa dla kogoś"? Samcem alfa albo się jest dla wszystkich, albo w ogóle, czyż nie?
Oj mieczyk- czasem jesteś taki puściutki,że TRZEBA CI DRUKOWANYMI PISAĆ. Nie widziałam na oczy to znaczy,że go NIE ZNAM a nie tylko,że nie wiem jak wygląda jego fizjonomia.
Acha- parazfrazując Cię nieco- nie jest obciachem nieumiejętność deklinacji rzeczownika koleżanka w liczbie mnogiej?
Jaka jest róznica między cechami mało obiektywnymi a takimi jakichś ktoś w ogóle nie ma? Na przykład powiemy o kimś,że jest wykształcony bo bohater pisze przez samo h ale już celownik liczby mnogiej rzeczownika koleżanka odmienia: "koleżanką" .To znaczy,że jest nie do końca wykształcony? Czy po prostu jest obciachowy? Tak jak zapewne Twój kolega nie końca jest macho- dla Ciebie ale dla swej dziewczyny i owszem ![]()
Gojka ale od pustaków mnie nie wyzywaj,ok? Jestem obnażycielem kobiecych wad ale zalet też, co poradzić. Poza tym to jaja przecież były w tym pierwszym zdaniu a uniosłaś się normalnie jak ten Friedel na tym filmiku. I nie filozofuj z deklinacjami akacjami czy innymi wibracjami,po prostu z pośpiechu napisałem.
No nie do końca macho to mało powiedziane w ogóle on maczo... nie mogę, nie wyrabiam xDDDDD Mi się raz zdarzył błąd,a jemu zdarzają się wiele razy sytuacje w których potwierdza swoją lamusowatość. Przykład-moje ostatnie spotkanie z nimi.
Gojka ale od pustaków mnie nie wyzywaj,ok? Jestem obnażycielem kobiecych wad ale zalet też, co poradzić.
No nie do końca macho to mało powiedziane w ogóle on maczo... nie mogę, nie wyrabiam xDDDDD Mi się raz zdarzył błąd,a jemu zdarzają się wiele razy sytuacje w których potwierdza swoją lamusowatość. Przykład-moje ostatnie spotkanie z nimi.
Samowolonie się tym obnażycielem obwołałeś. Skoro Ty możesz to dlaczego ona nie może swego faceta obwołać samcem alfa ?:)
Co do błędów- równaj w górę nie- w dół. Sam zobaczysz ile Ci jeszcze do Twego jakiegoś ideału brakuje.
A co sądzicie o facecie, który notorycznie podlizuje się kobiecie i w ten sposób ją zdobywa? Czy taka ciepła klucha ma komfort?
Nie obchodzi mnie czy "ma komfort". Może się podlizywać, mnie to nie wadzi:)
Im bardziej się podlizuje tym częściej będę o nim do koleżanek mówić, że jest samcem alfa. Przy okazji "napędzę" jakieś forum ![]()
A tak jarają was długowłosi to spytam, czy nie odrzuca was trochę jak facet poprawia włosy albo bierze ręką grzywkę do góry? Przecież to zajeżdża zniewieścialstwem.
facet z grzywką? chyba nie mój styl, trochę to już za dużo:) o ile długie włosy jestem w stanie przyjąć to grzywki chyba niekoniecznie...
A ciągle widze takich homisiów z grzyweczkami z jakimiś fajnymi laskami, choć nie wiem, może to "przyjaciółki". Bo to teraz takie ą ę trendi, mieć przyjaciółkę dziewczynę, zwłaszcza dziewczyny się podniecają, że mają przyjaciół jak to godnie podkreślają. Śmieszy mnie to niezmiernie. Nie to że sam nie mam, mam dziewczyny ale koleżanki, zawsze mam bekę jak dorosła dziewczyna gada, że wybiera się gdzieś z PRZYJACIELEM
Nie wierzę w coś takiego. Naiwność nie zna granic.
Dziś znów spotkałem tego lamusika, nawet normalnie pogadaliśmy, jednak z trzeźwym umysłem, nie rozmilałem się tak przy nim bo znałem go i wiedziałem że nie ma co się waflować z takim nerdzikiem co się pozeruje na maczosa. I znów pojawił się wątek tej jego dziewczyny, zapytał się MNIE, co jej kupić na ich rocznicę, bo nie wie :DDDDD No i jak takiego gościa traktować poważnie? Nie tak dawno sam się wymądrzał czego on to nie ma i patrzył na mnie z góry, a teraz się mnie pyta o taką rzecz, jakich facetów się raczej nie pyta. Wypaliłem mu, że on sam chyba powinien wiedzieć, co lubi i chce jego dziewczyna, ja nie jestem od tego. Zresztą z nią mam ostatnio stosunki dość oziębłe, więc co ona by mnie obchodziła. Coś tam powiedział, że może pierścionek kupi w takim razie, jakby widział, że mnie to denerwuje, bo kiedyś częściej gadałem z tą jego dziewczyną, ale nie pociągała mnie tak naprawdę, po prostu spoko koleżanka była. To już się wkur.... i miałem ochotę powiedzieć, że z tej swojej pensji którą się podnieca to wyciągnie pewnie tanie podrabiane badziewie, ale stwierdziłem jedynie ironicznie, żeby pierścionek koniecznie był z diamentem i żeby miał więcej karatów niż on zwojów mózgowych xDDD Nie no z tymi zwojami to świruję. Pionę mu przybiłem i pożegnaliśmy się, koleś nawet piony nie umie zbić porządnie, podaje jak jakiś mięczak.
Z Ciebie jest straszny nerdzik obawiam sie, ktory sie kreuje na kogos innego.
Facet , samiec alfa. Nie ma takich dylematow, i nie traci czas na pisanie o innych facetach na forum ![]()
Z Ciebie jest straszny nerdzik obawiam sie, ktory sie kreuje na kogos innego.
Facet , samiec alfa. Nie ma takich dylematow, i nie traci czas na pisanie o innych facetach na forum
ha ha Tak od razu z nokautem
![]()
Jaki nokaut? Gdzie? Kogo? Mnie? Posmyrała mnie lekko, aż mi się przyjemnie zrobiło heh, a Ty tu o nokaucie. Nina sama pisze na tym forum o innych kobietach, więc idąc tym tropem myślenia, nie jest silną kobietą z charakterem (czy jak tam określić żeński odpowiednik samca alfa bo już to się robi x-ciejsze niż było)
Nie rozumiem tego, opisuje wam poszczególne sytuacje, proszę o ocenę, a wy po mnie na każdym kroku ciśniecie. WTF? Czy facet pytałby drugiego o to, co kupić swojej dziewczynie na rocznicę?
... Nina sama pisze na tym forum o innych kobietach, więc idąc tym tropem myślenia, nie jest silną kobietą z charakterem (czy jak tam określić żeński odpowiednik samca alfa bo już to się robi x-ciejsze niż było) ...
ha ha ha Dzięki, że przypomniałeś ... bo chyba mam amnezję, skoro po minucie nie pamiętam, że Nina pisała tutaj
![]()
Czy facet pytałby drugiego o to, co kupić swojej dziewczynie na rocznicę?
A to ujma na honorze. Prawdziwy facet sam sobie radzi, nie prosi o pomoc,a juz na pewno nie konkurentów ![]()
Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Samiec alfa - kto to właściwie taki według kobiet?
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026