Haaa też znamienne, takie właśnie dziewczyny co pouczają innych a same popełniają te same błędy. To jest w sumie najgorszy kaliber ludzi, pomijających tych udających siebie (choć w sumie to się jedno trochę z drugim wiążę) - obłuda, ta dwulicowość w działaniu. Rozumiem, że każdy może zakałapućkać się w akcji, rzucić nieprzemyślane słowa, a potem działać wbrew tym słowom. Ale jak ktoś ciągle gada np. na kogoś jaki to on jest fajny, a za plecami mu dupę obrabia - albo na odwrót, gada że ma paskudny charakter, a ta osoba sama ma podobny, to nóż się w kieszeni otwiera. Tak jak z tym gadaniem, że trzeba mieć dystans, być optymistą, a zazwyczaj mówią to osoby które same mają wyraz twarzy jak pomruk albo skacowany nietoperz. No luuudzie drodzy. A zazwyczaj takimi ludźmi są ci, którzy dużo kłapią ozorem (chociaż zazwyczaj nie mają nic ciekawego do powiedzenia), chociaż ja np. dużo gadam i jestem konsekwentny w tym co robię, mówię i wykonuję hehe xDD
Nina - nie wiem, dlatego pytam, ale widzę, że jednak masz zdrowe podejście. Po prostu znam kobiety, dla których "jak jest bryka", to dopiero wtedy fika na dzika ehehe
Ja swego czasu śmigałem fiatem punto bez żenady choć może wyglądałem jak cieć dekady hehe. Najlepsza dziewczyna to taka sztuka jak Włodarczykowa w "Sarze", Linda tam z samokrytyzmem wyjawia swoje wady a ona wszystko olewa, wywalonko, nawet na to że ubogi hehe. Bezinteresowność, to jest to....
Metyl - masz rację, właśnie to jest śmieszne, ktoś kogoś opisze tak jak ta koleżanka tego lamusika a potem inni podłapują i dziewczyny albo go bajerują, choć uwodziciel z niego taki jak ze świni przywodziciel, a faceci próbują naśladować, bo nie mają własnego stajla i mentalność Chipp & Dale'a.