Hej ![]()
Zwracam się do Was z pewnym lub pewnymi pytaniami. A mianowicie ogólnie wiadomo, że seks nie świadczy o niczym ani niekoniecznie musi świadczyć o tym że coś miedzy tymi osobami się wydarzy. Ale moje pytanie czy jeśli ktoś regularnie w miare możliwości się spotyka, normalnie spedza czas a dopiero późną noca dochodzi do zbliżenia to czy nadal to jest coś bez zobowiązań?
Bo mnie na początku nie przeszkadzało, a teraz wiem że wpadam coraz bardziej a nie wiem na czym stoję i pytanie drugir jak to wyjaśnić, żeby to jakoś dziwnie nie wyglądało?
A i trzecie pytanie jakbyście zinterpretowały to, że podczas stosunku już któregoś z kolei facet nagle się podnosi i zdejmuje łańcuszek, który dostał kiedyś od swojej dawnej kobiety i rzuca go na podłogę, gdzie wcześniej tego nie robił?
Będę wdzięczna jak odpowiecie na te pytania, bardzo mi pomożecie ![]()