Pozdrawiam wszystkich. A co do sprzatania,to wystarczy zaprosic kogos na kawe
To nie byłoby niegrzeczne..? "Chodź na kawę, a przy okazji - masz tu mopa"?
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Nocne Marki - netkafejka
Strony Poprzednia 1 … 4 5 6 7 8 … 49 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Pozdrawiam wszystkich. A co do sprzatania,to wystarczy zaprosic kogos na kawe
To nie byłoby niegrzeczne..? "Chodź na kawę, a przy okazji - masz tu mopa"?
Podobne tematy
Witaj Vero.
Emmę Watson lubię jako Hermionę i jak na razie tylko jako ją. Ma dla mnie w sobie coś wydrowatego...
Czy ja wiem czy wydrowatego...
Mnie się ona taka trochę nijaka wydaje. W sensie "bez pazura".
Ale jako Hermiona była fajna.
Dobra, mam pomysł! Biorę pudełko i rozpracuję trochę szpargałów
W tle mi leci "Stowarzyszenie umarłych poetów" bo po śmierci Williamsa od razu wskoczyło do dziesiątki najpopularniejszych filmów tygodnia, na ekino więc ja też nie będę gorsza i pamieć sobie odświeżę - tak trochę owczym pędem, ale co tam!
Mnie z tych wszystkich Potterowców to się tylko Rupert Grint podoba. Ale chyba tylko dlatego, ze mam słabość do rudzielców ![]()
Wrazie wojny sluze pomoca przepraszam za te literowki ale mam problem z rozgryzieniem ,mojego. tableta ale jak moj synalek mowi mama jest sto lat za murzynami.
No wlasnie tez chodzi o to, ze Bella to nie ma byc jakas blond dupcia.
http://i3.cdnds.net/14/13/618x962/emma-watson-noah-premiere-new-york-march-2014_1.jpg
Uwielbiam ja tutaj. Piekna sukienka.
Ja nie lubie tulic ludzi raczej, moze dlatego, ze mnie bez przerwy chca przytulac napalency jacys. I szukaja szansy.
Przytulic moge geja, albo taka drag queen, albo kogos kompletnie nie zainteresowanego mna w sensie seksualnym.
Mnie z tych wszystkich Potterowców to się tylko Rupert Grint podoba. Ale chyba tylko dlatego, ze mam słabość do rudzielców
Dla mnie za młody ![]()
Najlepszy jest Alan Rickman (jeśli go można uznać za Potterowca).
Dla mnie za stary
on jest w wieku mojego ojca ![]()
Mi sie podoba postac Snape'a w filmie jest atrakcyjna. Zapewne gdyby gral go aktor bardziej podobny z opisu do ksiazkowego Severusa (z poziomu atrakcyjnosci) to by tyle opowiadan nie bylo az o nim ![]()
Dla mnie za stary
on jest w wieku mojego ojca
Do wieku mojego Ojca też mu niedaleko, ale jest seksowny ![]()
Mi sie podoba postac Snape'a w filmie jest atrakcyjna.
Pan Polip? Ja nie mogę przeskoczyć w Rickmanie jego głosu. ^^'
Mój papa miałby 75 lat, mam w czym wybierać. ![]()
Jakie głupie, nie mogę edytować postu napisanego minutę temu. ![]()
Chciałam dodać, że książkowy Snape mi się kojarzy przede wszystkim z kompletnym brakiem higieny i moim zdaniem odbierało mu to całą godność.
Mi nie przeszkadza za bardzo, chociaz nie jestem wielka fanka jego glosu tez.
Za bardzo podoba mi sie gra i charakteryzacja zeby zwracac duza uwage na glos.
Dla mnie jakos brudne wlosy to byla ostatnia rzecz w sumie o jakiej myslalam o tej postaci w ksiazce.
Oczywiscie to nie jest moja ulubiona postac, jednak.
Mnie głos Rickmana kompletnie nie wadzi, a nawet - o ile pamiętam - był interesujący.
Chciałam dodać, że książkowy Snape mi się kojarzy przede wszystkim z kompletnym brakiem higieny i moim zdaniem odbierało mu to całą godność.
Książkowy - rzeczywiście.
Tzn mnie się w sumie podoba z tym głosem, ale nie umiem o nim myśleć w kategoriach zainteresowania erotycznego przez ten głos, bo go słyszę i zaraz mi się śmiać chce.
Wyobrażam już sobie scenę romantyczną między mną a Rickmanem - co on nie powie to ja "haha hihi". No zero możliwości zachowania powagi.
A aktorem jest bardzo dobrym. Był świetnym Rasputinem.
Dla mnie jakos brudne wlosy to byla ostatnia rzecz w sumie o jakiej myslalam o tej postaci w ksiazce.
Włosy włosami, w którejś było o brudnych gaciach i od tej pory co nie czytałam o Snape'ie to te brudne gacie poszarzałe mi się przypominały.
Tam bylo, o tym, ze mial gacie poszarzale - takie to kazda czysta osoba moze miec, moj maz jak mi wypral moje biale z jakimis rzeczami czarnymi to tez byly okropne i szarawe.
A, ze brudne to przeciez to padlo z ust Jamesa Pottera, i Lily tez po tym jak on ja nazwal szlama, wiec byc moze to tylko ich zlosliwosc byla.
Duzo osob za bardzo sie ogolnie trzesie nad ta postacia. Ze niby on taki biedny.
Wyobrażam już sobie scenę romantyczną między mną a Rickmanem - co on nie powie to ja "haha hihi". No zero możliwości zachowania powagi.
Aż tak dalece o nim nie myślałam ![]()
Tam bylo, o tym, ze mial gacie poszarzale - takie to kazda czysta osoba moze miec, moj maz jak mi wypral moje biale z jakimis rzeczami czarnymi to tez byly okropne i szarawe.
A, ze brudne to przeciez to padlo z ust Jamesa Pottera, i Lily tez po tym jak on ja nazwal szlama, wiec byc moze to tylko ich zlosliwosc byla.
No niby racja, w sumie tak o tym nie pomyślałam. ^^ Ale ja mam wyobraźnię zapachową i to silniejsze ode mnie...
Duzo osob za bardzo sie ogolnie trzesie nad ta postacia. Ze niby on taki biedny.
No bo biedny!
Dumbledore to za to dla mnie świnia był, a i tak każdy go ma za pozytywnego bohatera.
Zanim calkiem sie rozgadam - bo znam ksiazki Pottera na pamiec praktycznie. Jako, ze slucham ich prawie codziennie po angielsku od kilku lat, to ja lepiej pojde juz poczytac ksiazke o historii Europy , powtorzyc francuski i spac.
Mój papa miałby 75 lat, mam w czym wybierać.
To możesz nawet po Hopkinsa sięgnąć ![]()
Vian napisał/a:Mój papa miałby 75 lat, mam w czym wybierać.
To możesz nawet po Hopkinsa sięgnąć
Ja leciałam kiedyś na Hopkinsa! Zanim się zafiksował w rolach nudnych, nadętych patriarchów. Ma facet coś w sobie, chociaż nie jest przystojny. ![]()
Dobranoc, Ninka!
Dumbledore to moja ulubiona postac, bo zrobil wszystko co bylo trzeba zrobic zeby zabic Voldemorta raz i na zawsze.
Bardzo mi sie podoba, jak wykorzystal w Severusie to co dobre - czyli ta milosc do Lily i kilka innych dobrych cech.
Dumbledore to postac skuteczna i bez tej postaci Harry by nie wygral.
Czasem trzeba robic to co jest potrzebne placac wysokie koszta i robiac rzeczy nie calkiem czyste.
Podoba mi sie jego milosc do Grindelwalda, podoba mi sie jego zmiana i swiadomosc wlasnej slabosci do wladzy.
Snape do piet nie dorasta Dumbledorowi. Jest egoistyczny w swojej milosci, jest bezczelny i zlosliwy i okrutny w stosunku do Nevilla Longbottoma (a nie ma ku temu powodu), byl wystarczajaco glupi lub zly zeby przystac do Voldemorta. To, ze ryzykowal zycie i umarl za sprawe bardzo mi sie podoba, bo wlasnie tylko to moglo odkupic jego winy i Dumbledore mu to umozliwil.
A tam, tę rolę w Noem mogę staruszkowi wybaczyć, innych patriarchów nie kojarzę, a Hitchcocka zagrał wyśmienicie
Dla mnie Hopkins to jeden z najlepszych aktorów - i właśnie to jest w nim najlepsze - niby nie jest przystojny, ale ma coś w sobie ![]()
Ja leciałam kiedyś na Hopkinsa! Zanim się zafiksował w rolach nudnych, nadętych patriarchów. Ma facet coś w sobie, chociaż nie jest przystojny.
Bo w gruncie rzeczy zwykle patrzymy na aktorów - chcąc, nie chcąc - przez pryzmat granych ról.
Np. Hugh Laurie interesujący (nawet bardzo
) był w roli Dr House'a. W innych rolach kompletnie mi się jako mężczyzna nie podobał.
Vian napisał/a:Ja leciałam kiedyś na Hopkinsa! Zanim się zafiksował w rolach nudnych, nadętych patriarchów. Ma facet coś w sobie, chociaż nie jest przystojny.
Bo w gruncie rzeczy zwykle patrzymy na aktorów - chcąc, nie chcąc - przez pryzmat granych ról.
Np. Hugh Laurie interesujący (nawet bardzo) był w roli Dr Huose'a. W innych rolach kompletnie mi się jako mężczyzna nie podobał.
Zwykle chyba tak jest, ale mnie na przykład fizycznie bardzo podoba się Clive Owen, ale filmy z nim jakoś nie bardzo... no jest kilka, owszem, ale może ze trzy czy cztery - i nawet jakbym chciała sobie na niego popatrzeć to muszę oglądać wciąż te same albo jakieś wywiady z nim, bo nic innego nie zdzierżę ![]()
Dumbledore to moja ulubiona postac, bo zrobil wszystko co bylo trzeba zrobic zeby zabic Voldemorta raz i na zawsze.
Bardzo mi sie podoba, jak wykorzystal w Severusie to co dobre - czyli ta milosc do Lily i kilka innych dobrych cech.
Dumbledore to postac skuteczna i bez tej postaci Harry by nie wygral.
Czasem trzeba robic to co jest potrzebne placac wysokie koszta i robiac rzeczy nie calkiem czyste.
Podoba mi sie jego milosc do Grindelwalda, podoba mi sie jego zmiana i swiadomosc wlasnej slabosci do wladzy.Snape do piet nie dorasta Dumbledorowi. Jest egoistyczny w swojej milosci, jest bezczelny i zlosliwy i okrutny w stosunku do Nevilla Longbottoma (a nie ma ku temu powodu), byl wystarczajaco glupi lub zly zeby przystac do Voldemorta. To, ze ryzykowal zycie i umarl za sprawe bardzo mi sie podoba, bo wlasnie tylko to moglo odkupic jego winy i Dumbledore mu to umozliwil.
Ale Dumbledore był próżny - robił złe rzeczy, manipulował ludźmi, a jednocześnie chciał, żeby go kochali i podziwiali, jaki on wspaniały. Nie podoba mi się to. Jasne, czasami trzeba sobie ubrudzić ręce, ale niekoniecznie je trzeba chować w białe rękawiczki i mówić, że są czyste. W kółko pieprzył o tym, że Harry ma mu zaufać, a sam zaufać ani myślał.
Snape co robił to robił, ale się nie wybielał, robił wszystko z podniesionym czołem.
A tam, tę rolę w Noem mogę staruszkowi wybaczyć, innych patriarchów nie kojarzę, a Hitchcocka zagrał wyśmienicie
![]()
Dla mnie Hopkins to jeden z najlepszych aktorów - i właśnie to jest w nim najlepsze - niby nie jest przystojny, ale ma coś w sobie
W "Legends of the fall" pułkownika Ludlowa (odmawiam nazywać ten film "Wichrami namiętności"
), w Aleksandrze Ptolemeusza, w Masce Zorro don Diega, w Thorze Odyna... sporo tego było. Nie traktuj tak dosłownie tego patriarchy, chodziło mi o taką manierę grania dumnych starców. ;-)
Ale co do reszty oczywiście masz rację, Picassa też bardzo fajnie zagrał, jak ktoś nie widział, to polecam.
No, no, nocne Marki - tak iść spać bez pożegnania? ![]()
Dobranoc.
Kto poszedł spać bez pożegnania? ![]()
Dobranoc, luc ![]()
Ale dlatego tez ta postac mi sie podoba Vian.
Dzien dobry.Mam pytanie czy macie kontakt z osobom co potrzebowala pomocy. Bo nie odpowiedziala na meila. :-)
Dzien dobry.Mam pytanie czy macie kontakt z osobom co potrzebowala pomocy. Bo nie odpowiedziala na meila. :-)
Jedyny kontakt na forum to mail -zapytaj raczej w tamtym temacie czy komuś odpisała ![]()
A na dobry wieczór stawiam (a właściwie kładę
) wszystkim piwo!
Dzieki Iceni ![]()
Ale dlatego tez ta postac mi sie podoba Vian.
Och, ja mam straszne uczulenie na takie wybielanie się. ![]()
Ja z Pottera to w sumie nie wiem, kogo najbardziej lubię. Syriusza chyba. Hermiona opcja nr 2.
Czy ktoś w ogóle lubi Voldemorta?
Lecę z nóg, na zmianę ja, przez ostatnie kilka nocy spałam w sumie kilka godzin.
...Chyba sobie przeczytam Pottera jeszcze raz ![]()
Ja uwielbiam książki dla dzieci. ^^
Za to nie znoszę tych modnych romansideł dla nastolatek, ale ja w sumie w ogóle romansów nie lubię.
Moim zdaniem Dumbledore nie wybielal sie za bardzo, i u niego i tak wiecej jest na plus niz negatywow.
Voldemorta i Belle duzo osob lubi. Haha, zawsze mnie ciekawi czy by lubili ich w prawdziwym zyciu.
Ja lubie Voldemorta, jako dobrze napisana postac zla. ![]()
Dobry wieczór.
A na dobry wieczór stawiam (a właściwie kładę
) wszystkim piwo!
Piwa nie lubię więc nie skorzystam, ale dzięki za dobre chęci ![]()
W ogóle jestem małoalkoholowa.
Moim zdaniem Dumbledore nie wybielal sie za bardzo, i u niego i tak wiecej jest na plus niz negatywow.
Voldemorta i Belle duzo osob lubi. Haha, zawsze mnie ciekawi czy by lubili ich w prawdziwym zyciu.
Ja lubie Voldemorta, jako dobrze napisana postac zla.
Bellatrix już lepsza od Voldemorta, on to taki zakompleksiony bubek z manią wielkości. Ale w sumie Hitler był identyczny - jego wielka filozofia siły wynikała z kompleksów i frustracji.
Z Dumbledorem mi się podobało najbardziej to, że sensownie i dobrze umarł. ![]()
Cześć, Luc!
Dobry wieczór.
Iceni napisał/a:A na dobry wieczór stawiam (a właściwie kładę
) wszystkim piwo!
Piwa nie lubię więc nie skorzystam, ale dzięki za dobre chęci
W ogóle jestem małoalkoholowa.
Och... nawet rysunkowego nie lubisz? ;P
To specjalnie dla Ciebie - truskawka!
Voldemort nie ma nic wspolnego praktyczie z Hitlerem. Voldemort nie jest tak ludzki jak Hitler. Voldemort to czyste zlo, bez powodu. Dla samej przyjemnosci i checi wladzy.
Mysle, ze ludzie demoizuja postac Hitlera i zawsze mnie smieszy jak ktos porownuje ta dwojke.
Voldemorta podejscie nie ma moim zdaniem tak duzo wspolnego z kompleksami az, wrecz przeciwnie.
Dzis ostatni raz tanczylam i bylam beznadziejna. Glowa mnie boli i kolega z pracy koniecznie chce mi wyznac swoje uczucia do mnie, a mi sie nie chce udawac, ze nie zdarza mi sie takie cos co chwile ![]()
E tam czyste zło, każdy psychopata to takie czyste zło. ![]()
Hitler psychopatą nie był, ale ja mimo wszystko widzę sporo podobieństw.
Ja widze kilka tylko. W wiekszosci ludzie mysla, ze Hitler to czyste zlo. Voldemort to juz predzej Szatana przypomina niz Hitlera.
I nie jestem pewna czy kazdy psychopata juz taki sie rodzi.
Mysle, ze to calkiem oczywiste ze nie jestem zainteresowana, ale i tak ludzie sie upieraja.
Och... nawet rysunkowego nie lubisz? ;P
To specjalnie dla Ciebie - truskawka!
Nawet rysunkowego.
A truskawki to moje ulubione owoce. Jakkolwiek zdjęcie/rysunek mi się nie otwiera.
Co do oceny Voldemorta, to bardziej skłaniam się do diagnozy Niny. Nie widzę wielu stycznych z Hitlerem, poza tym, że obaj wyrządzali zło. Natomiast osobowości - różne.
kolega z pracy koniecznie chce mi wyznac swoje uczucia do mnie, a mi sie nie chce udawac, ze nie zdarza mi sie takie cos co chwile
Może zrób sobie taką tabliczkę z wystandaryzowaną odpowiedzią? Ty nie będziesz musiała tyle kłapać szczęką, oni dostaną nader jasny komunikat. ;-)
W wiekszosci ludzie mysla, ze Hitler to czyste zlo.
Niee... No ale z tą czystą krwią, szlamami i sramami, to przyznasz, że skojarzenia nasuwają się same. ![]()
Voldemort to juz predzej Szatana przypomina niz Hitlera.
Nie no! Nie, nie nie! Szatan to mega fajna postać dla mnie jest i wcale nie zła, a przynajmniej nie tak po prostu zła, bo o. Czytałaś może "Raj utracony"?
Dzis ostatni raz tanczylam i bylam beznadziejna.
Mój były zawsze powtarzał, żeby się po prostu kiwać/gibać do rytmu i jakoś to będzie. ;-)
Ale Szatan jakim jest w wyobrazni ludzi.
Szatan do dobra postac z legend - dla mnie.
Haha, nie ma gibania do rytmu jak masz kroki i musisz je wykonac.
Ale Szatan jakim jest w wyobrazni ludzi.
Szatan do dobra postac z legend - dla mnie.
Ja z dobrą to bym się nie rozpędzała, ale dla mnie smutna bardzo. Zdrowo oszukany został tak na zdrowy rozum.
Haha, nie ma gibania do rytmu jak masz kroki i musisz je wykonac.
To nie byłaś taka beznadziejna, ja bym się gibała, czy się komuś to by podobało czy nie, bo nic innego bym się nie nauczyła. ![]()
Hejka zapraszam do mnie wlasnie moj synus jest na etapie hevimetalu istne piekielko az goraco.
Vera, kup mu dobre słuchafony. ;-) Ja dalej jestem na etapie heavymetalu (i paru innych
), nie taki zły ten etap. ;-)
Jak ja mowie 'dobra postac' to nie mam na mysli 'dobra osoba' tylko dobrze napisana, dobrze wymyslona postac, ktora chetnie bym zagrala, albo podziwiam sposob w jaki jest wymyslona z punktu widzenia osoby, ktora pisze
No to by nie przeszlo gibanie sie, wyrzuciliby Cie i tyle haha i klopoty w pracy. Ja umialam wszystko wykonac, ale nie bylam w stanie szybko tego na raz zrobic, co chwile sie mylilam, zamiast upasc na ziemie i jakies tam na ziemi dziwne wygibasy zrobic to ja piruety bo mylilo mi sie z inna czescia haha
Tak jak nie wrocisz po noce z pracy,a caly dzien tylko huk.
dalej jestem na etapie heavymetalu (i paru innych
), nie taki zły ten etap. ;-)
Heavy metal już dawno za mną, ale hard rock nadal ze mną.
Led Zeppelin zawsze mnie rano budzi w samochodzie, gdy jadę do pracy.
Test
No kurde, dlaczego test się dodał, a normalny post nie chciał 10 razy, tylko mi wywalało "przerwę techniczną"? A może to forumowy admin tak szybko zadziałał. ![]()
Luc, mnie chyba najbliżej do rocka gotyckiego, alternatywnego, ale lubię i metal, także heavy i stary dobry hard rock i sporo innej muzyki.
No to by nie przeszlo gibanie sie, wyrzuciliby Cie i tyle haha i klopoty w pracy.
No wiem, nadaję się na aktorkę tak samo jak na ciężarowca albo divę operową... ![]()
Któraś z Was przyniosła ze sobą potężnego pokerowego pecha...
Jutro sie zaczna wyznania
haha
Powiem lepiej od razu, ze nie chce mi sie udawac, ze nie przeszlam juz przez to z prawie kazda osoba ktora poznaje.
nie chce mi sie udawac, ze nie przeszlam juz przez to z prawie kazda osoba ktora poznaje.

Nie chciałam się wyłamywać. ;-)
No i ten obrazek mnie oczarował szczerością i prostotą. ![]()
Dobra, idę liczyć owce i może pośpię dłużej niż 2 godziny. ;-)
Dobranoc!
Hahaha, no to moge powiedziec, bo przeciez ja cyckow nie mam
Dobranoc Vian.
Ja jeszcze posiedzę i poczytam.
Mnie kiedyś podrywał taki pijany, obleśny dres. Komplementował mnie i się pyta, jak mam na imię, a ja do niego ze śmiertelnie poważną miną - "Damian". Dresa w sekundę nie było.
(W sensie całej osoby, nie że się rozebrał.)
Ps. 345 owiec... 346 owiec...
Jutro sie zaczna wyznania
![]()
haha
Powiem lepiej od razu, ze nie chce mi sie udawac, ze nie przeszlam juz przez to z prawie kazda osoba ktora poznaje.
smutne, naprawdę smutne
Iceni napisał/a:Och... nawet rysunkowego nie lubisz? ;P
To specjalnie dla Ciebie - truskawka!
Nawet rysunkowego.
A truskawki to moje ulubione owoce. Jakkolwiek zdjęcie/rysunek mi się nie otwiera.Co do oceny Voldemorta, to bardziej skłaniam się do diagnozy Niny. Nie widzę wielu stycznych z Hitlerem, poza tym, że obaj wyrządzali zło. Natomiast osobowości - różne.
Oo, truskawki ulubione. A ja nick truskaweczka hehe
Moje mimo nicku truskawki nieulubione, ale lubię bardzo, ale mam ulubione inne - pomarańcze
Co do Voldemorta, to chyba nic dodać, nic ująć. Zgadzam się luc.
Vian, śpij dobrze
Dobranoc
Ja jeszcze z pół godzinki tym razem i też będę leciała.
Co w tym takiego smutnego?
Liczenie owiec nie pomaga, bo skupiasz sie wtedy.Ja fantazjuje, pozniej mam ladne sny.
Ninka, w tym właśnie chyba u mnie problem, że ja mam zbyt żywą wyobraźnię, za dużo myślę i nie mogę przez to spać. ;-) Ale z owcami trochę żartowałam, czytam nudną książkę tak serio, może mnie uśpi.
Ja slucham Pottera i zapadam w polsen i wtedy wylaczam i zasypiam ![]()
Ja prawie zawsze mam takie sny, ze to nie sa ani koszmary ani dobre sny i sa tak pojechane , ze glowa mala i czesto je do polowy kontroluje.
Hehe, ja też często mam zwariowane sny. No, ale koszmary niestety też się zdarzają. Ktoś do mnie strzela czy coś
Raz ktoś do mnie strzelał w śnie wiele razy, a ja nadal żyłam
To było niezłe ![]()
Strony Poprzednia 1 … 4 5 6 7 8 … 49 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Nocne Marki - netkafejka
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026