netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Nocne Marki - netkafejka

3 160 odpowiedzi162 641 wyświetleńzałożony przez Vian, 08.08.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Nocne Marki - netkafejka

Strony Poprzednia 1 … 42 43 44 45 46 … 49 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2 796 do 2 860 z 3 161 ]

2 796

Odp: Nocne Marki - netkafejka
Otis napisał/a:

Dobry wieczór,

Kryminałów nie czytam programowo. Ale, że czytam wszystko to i jakiś krymninał się trafi. Teraz leci "Ciemno, prawie noc" i mogę z czystym sumieniem to polecić. Fajnie dla odmiany przeczytać coś "nie tłumaczonego".

Dobry wieczor,
A jaka jest Twoja ulubiona ksiazka?

2 797 Ostatnio edytowany przez Otis (2015-04-23 02:16:53)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

W dorosłym życiu przez wiele lat Homo Faber. Strzał między oczy. A teraz to nie wiem. Czytam, cholera, wszystko.

Ale tak to się nie bawimy smile

wasze ulubione książki ?

2 798 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2015-04-23 02:24:00)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

To 'ciemno, prawie noc' brzmi dosc ciekawie smile
Ja bardzo malo czytam polskich autorow.

Moje ulubione? Ahh trudno wybrac.

Wichorwe wzgorza, Mistrz i Malgorzata, Harry Potter, Na plebanii w Haworth, Stulecie chirurgii.

2 799 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-04-23 02:26:24)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Hej smile

Na weselu w sobotę (już 4 dni minęły, ale jakoś tak wyszło, że dopiero tu piszę) tak w ogóle było nawet fajnie, ale wszyscy akurat byli w parach, więc tańczyłam trzy razy - z panem młodym na takim odbijanym, dziewczyny odbijały, więc i ja hehe, z takim dziadkiem i jakimś facetem zabawowym, był z żoną, ale tańczył z paroma kobietami i tak. No, a tak to byli w parach i tańczyli raczej między sobą, szkoda, bo oni fajnie się bawili, a ja czasem nudziłam tongue No bo mój facet nie mógł tym razem iść. No, ale poza tym było nawet fajnie. Był dj, muzyka często pop, czasem disco polo, ale pasowało to, na wesela mi disco polo pasuje. Było w hotelu, wystrój piękny, jedzenie pyszne.

Z kryminałów polecam książki Val McDermid, moim zdaniem ciekawe, dobrze napisane, z ciekawymi postaciami. Wiele lubię, jak wiecie czytam dużo kryminałów i thrillerów, lubię też Becketta, z takich dwóch książek co czytałam na razie, to podobały mi się też Andreasa Franza, Henninga Mankella (też na razie jego dwie czytałam, na pewno przeczytam więcej), Tess Gerritsen, Jo Nesbo itd.

2 800

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Ja też. Ale Bator dostała za tę powieść Nike.

2 801 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-04-23 02:34:09)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Jako ulubione moje książki mogę chyba teraz podać "Motyla" Lisy Genovy, "Pokój" Emmy Donoghue (psychologiczny, poruszający, ciekawie napisana książka), "Nasze szczęśliwe dni" Julie Kibler. Wiele książek mi się bardzo podobało, ale chyba te bym podała. Klasyków literatury jeszcze tak nie czytałam, kiedyś nadrobię. Oglądałam kiedyś "Lot nad kukułczym gniazdem" rewelacyjny film, choć dawno oglądałam i niewiele pamiętam, ale wiem, że bardzo dobry, kiedyś go sobie przypomnę. No, ale książki nie czytałam, kiedyś przeczytam.

2 802

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Mistrz i Małgorzata po wielokroć oczywiście.

A ponieważ jestem panikarzem i boję się, że jakimś kataklizmem w stylu Cormaca McCarthy świat odetnie mnie od książek, wożę w schowku na rękawiczki ?Księcia półkrwi?. Taka moja wersja - "w razie potrzeby zbić szybkę" smile

2 803

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Czytaliscie moze 'Lsnienie' Kinga?
Czy to dobra ksiazka?

2 804 Ostatnio edytowany przez Otis (2015-04-23 02:37:02)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Hej truskaweczka. W "Locie nad kukułczym gniazdem" jest piękna scena - "At least I tried". Motto dla dyskusji o tolerancji smile

Czytałem i Lśnienie i Dr Sen. Obie fajne.

2 805 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-04-23 02:39:53)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Jeszcze nie czytałam, oglądałam "Lśnienie" z Jackiem Nicholsonem i bardzo mi się podobał film. No, ale pewno też kiedyś przeczytam.

Do ulubionych mogę też dodać na pewno "19 minut" Jodi Picoult, tej książce dałam 10/10, jest fenomenalna oraz tej samej autorki "Bez mojej zgody". Jeszcze 10/10 dałam "Grand avenue", bo dawno żadna książka też tak mi się nie podobała. Genialna dla mnie w swoim gatunku, obyczajowa o losach przyjaciółek. Obie autorki są jednymi z moich ulubionych właśnie jak chodzi o książki obyczajowe.

A i jeszcze dodałabym "Wszystko co ważne" Ian Goldstein, piękna książka o tym jak cieszyć się życiem. Nie jest nieprzewidywalna, ale piękno bije z samego przekazu i takie książki bardzo lubię. Dawno też żadna książka nie nastroiła mnie tak optymistycznie jak ta. Wspaniała, a postać babci w tej książce wspaniała.

Edit: Otis, no ok, jak obejrzę "Lot nad kukułczym gniazdem" to na pewno zwrócę uwagę na tę scenę, bo jak piszę film świetny, ale nie pamiętam za wiele, bo dawno oglądałam.

2 806

Odp: Nocne Marki - netkafejka
Otis napisał/a:

Hej truskaweczka. W "Locie nad kukułczym gniazdem" jest piękna scena - "At least I tried". Motto dla dyskusji o tolerancji smile

Czytałem i Lśnienie i Dr Sen. Obie fajne.

hhahhaha big_smile
Tak! pasuje bardzo do dyskusji o tolerancji.

2 807

Odp: Nocne Marki - netkafejka
Otis napisał/a:

wasze ulubione książki ?

Och, ja tak mogę wymieniać i wymieniać....
"Czarnoksiężnik z archipelagu" Le Giun, "Diuna" Herberta, "Gra Endera" Carda, "Droga" McCarthy'ego, "Żywoty cezarów" Swetoniusza, "Sztuka wojny" Sun Zi, "Dzieła zebrane" Wojaczka i Blake'a, "Zabić drozda" Lee, "Kolor purpury" Walker, "Mistrz i Małgorzata" Bułhakowa, "Kwiaty dla Algernona" autor mi uciekł, "Lot nad kukułczym gniazdem" Keseya, chyba wszystko, co napisał ten buc, Bukowski... Masa tego jest...

Ninka, Tobie już szukam big_smile

2 808

Odp: Nocne Marki - netkafejka
truskaweczka19 napisał/a:

jak obejrzę "Lot nad kukułczym gniazdem" to na pewno zwrócę uwagę na tę scenę, bo jak piszę film świetny, ale nie pamiętam za wiele, bo dawno oglądałam.

Na yt na cito:
https://www.youtube.com/watch?v=NuNVJ26oCKQ

2 809

Odp: Nocne Marki - netkafejka
Otis napisał/a:

W "Locie nad kukułczym gniazdem" jest piękna scena - "At least I tried". Motto dla dyskusji o tolerancji smile

Kurt Vonnegut big_smile


Obrazek dodany przez użytkowniczkę

2 810 Ostatnio edytowany przez Otis (2015-04-23 03:00:12)

Odp: Nocne Marki - netkafejka
Vian napisał/a:
Otis napisał/a:

wasze ulubione książki ?

Och, ja tak mogę wymieniać i wymieniać....
"Czarnoksiężnik z archipelagu" Le Giun, "Diuna" Herberta, "Gra Endera" Carda, "Droga" McCarthy'ego, "Żywoty cezarów" Swetoniusza, "Sztuka wojny" Sun Zi, "Dzieła zebrane" Wojaczka i Blake'a, "Zabić drozda" Lee, "Kolor purpury" Walker, "Mistrz i Małgorzata" Bułhakowa, "Kwiaty dla Algernona" autor mi uciekł, "Lot nad kukułczym gniazdem" Keseya, chyba wszystko, co napisał ten buc, Bukowski... Masa tego jest...

Ninka, Tobie już szukam big_smile

Patrzę na tego buca Bukowskiego "Hollywood", rzeźna (pewnie nr 5). Do "Kwiatów dla Algernona" się właśnie przymierzam. Ha! "Żywoty Cezarów" mam pod ręką! Wydanie szóste "Niniejszy przekład miły mi jest wyjątkowo, gdyż uratował mnie psychicznie" smile

2 811

Odp: Nocne Marki - netkafejka
NinaLafairy napisał/a:

Czytaliscie moze 'Lsnienie' Kinga?
Czy to dobra ksiazka?

Dobra moim zdaniem, lepsza niż późniejszy "Doktor sen".
Lśnienie się powoli rozkręca, zaczyna się dość obyczajowo - ojciec alkoholik, matka podporządkowana, wrażliwe dziecko, ale rozkręca się jak kula śniegowa, coraz częściej uderza w takie typowe atawistyczne lęki - np. strach przed ciemnymi, ciasnymi miejscami. No i to jest de facto taki horror psychologiczny, mówi o źle nie jak o jakimś bycie osobnym, mogącym działać samodzielnie, ale tylko przez człowieka.

Dobra, kryminały.

Kolekcjoner kości
Autor: Jeffery Deaver
Cykl: Lincoln Rhyme (tom 1)
To bardziej thriller, pierwsza część wielotomowego cyklu, przeczytałam 3 tomy i każdy mnie wciągnął. Nakręcili to zresztą, z Denzelem Washingtonem i Angeliną, ale film jest dużo słabszy niż książka moim zdaniem. Taka pozycja z cyklu "zarwałam noc, ale doczytałam do końca".

Ofiara 44
Autor: Tom Rob Smith
Cykl: Lew Demidow (tom 1)
Kryminał osadzony w ZSRR okresu stalinizmu, jak jakoś mocno nie lubisz o tym czytać, to się nie zabieraj, bo morderstwa są dość mocno wplecione w takie totalitarne klimaty i głównie one są mocną stroną książki. Też sfilmowali, ale chyba jeszcze nie weszło do kin, z Tomem Hardym. Zakończenie cokolwiek naiwne, ale czytało mi się bardzo fajnie.

Dziecięce koszmary
Autor: Lisa Gardner
Kryminał o złych dzieciach. One są na pierwszym planie - straumatyzowane, zdziczałe, groźne. Też raczej kryminał psychologiczny, ewentualnie thriller. Fajnie, lekko, wciągająco napisany. Dowiedziałam się z niego np. że kleju szybkoschnącego można użyć zamiast szwów na lżejsze rany - to zrobiła matka chłopca, który maniakalnie próbuje ją zabić. Ciekawostka taka, drugiego podobnego nie czytałam.

Ciężar milczenia
Autor: Heather Gudenkauf
Nie pamiętam dokładnie słabych i mocnych stron, ale dałam wysoką notę, więc się wciągnęłam i mi się podobało. big_smile

"Ciemno, prawie noc" Bator też mi się bardzo podobało.

2 812

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Ja mam obsesje na punkcie ksiazek historycznych, bardzo lubie ksiazki historyczne z humorem.
Mam dwie ulubione pozycje:
" W lozku z krolem"
"Historia czarów i czarownic"

2 813

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Haha, mnie "Żywoty..." psychicznie nie uratowały, ale zainteresowały historią. Pamiętam, że zaczęłam je czytać jak byłam małym dzieciakiem jeszcze, ja wiem..? Z 9 lat, 10... Coś koło tego. Wtedy w kółko chorowałam na płuca i musiałam w łóżku leżeć, więc czytałam. Jak się mama nie zlitowała i nie poszła do biblioteki, to czytałam to, co było w domu, m.in. te "Żywoty.." I stwierdziłam - wow, ale to fajne jest! Jak kryminał! Same morderstwa, gwałty, spiski, szaleństwo.

Poza tym to było moje odkrycie, że stare książki nie muszą być nudne i niezrozumiałe. tongue

2 814

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Dzieki bardzo za ta liste, zaraz zabieram sie za zdobywanie big_smile

A w tym 'dziecku 44' gra tez Oldman chyba.

2 815 Ostatnio edytowany przez Otis (2015-04-23 03:09:20)

Odp: Nocne Marki - netkafejka
NinaLafairy napisał/a:

Ja mam obsesje na punkcie ksiazek historycznych, bardzo lubie ksiazki historyczne z humorem.
Mam dwie ulubione pozycje:
" W lozku z krolem"
"Historia czarów i czarownic"

A "Żywe srebro"?

A z ulubionych, rano do kawy, to jeszcze antologia "English Literature". W szczególności strona 2444 - "Do Not Go Gentle into That Good Night". Do czarnej, bez mleka.

Vian napisał/a:

Haha, mnie "Żywoty..." psychicznie nie uratowały, ale zainteresowały historią. Pamiętam, że zaczęłam je czytać jak byłam małym dzieciakiem jeszcze, ja wiem..? Z 9 lat, 10... Coś koło tego. Wtedy w kółko chorowałam na płuca i musiałam w łóżku leżeć, więc czytałam. Jak się mama nie zlitowała i nie poszła do biblioteki, to czytałam to, co było w domu, m.in. te "Żywoty.." I stwierdziłam - wow, ale to fajne jest! Jak kryminał! Same morderstwa, gwałty, spiski, szaleństwo.

Poza tym to było moje odkrycie, że stare książki nie muszą być nudne i niezrozumiałe. tongue

Jako dziecko też dużo chorowałem i też czytalem, co było w chałupie. Głównie Winetou na zmianę z Panią Bovary. Pewnie dlatego poblądziłem smile

2 816 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2015-04-23 03:11:39)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Nie znam 'Zywego srebra' yikes Ale teraz jestem bardzo zaintrygowana.

Podobala mi sie ksiazka "Cesarz wszystkich chorob"

Ogladam tez duzo dokumentow, ostatnio ogladalam dwa bardzo dziwne. Jeden sama znalazlam, a drugi wyslala mi moja mama.
Ten drugi jest o tym jak np. zmumifikowane zwloki mozna nawodnic i sprawic zeby wygladaly jak w czasie smierci, przez co mozna odzyskac odciski palcow, zobaczyc tatuaze, obrazenia, zidentyfikowac cialo.
A ten co sama znalazlam to wywiad z morderca kanibalem, co zyje na wolnosci w Japonii.

Moi rodzice maja ogromna kolekcje ksiazek Mastertona, wiec to ja czytalam big_smile

2 817

Odp: Nocne Marki - netkafejka
Otis napisał/a:

A z ulubionych, rano do kawy, to jeszcze antologia "English Literature". W szczególności strona 2444 - "Do Not Go Gentle into That Good Night". Do czarnej, bez mleka.

Buehehe, ostatnie słowa Dylana Thomasa to "24* szklaneczki whisky, to chyba rekord!" - to rozumiem, na wieczór? big_smile

Głównie Winetou na zmianę z Panią Bovary. Pewnie dlatego poblądziłem

Ja "Winnetou" też przeczytałam, ale bardziej podobał mi się "Mały, wielki człowiek".
"Panią Bovary" rzuciłam z jakiegoś powodu w kąt. "Annę Kareninę" też. W ogóle Tołstoja nie lubię. Pisał, jakby mu od słowa płacili.



* (bodajże, dokładnie nie pamiętam - dop. ja)

2 818

Odp: Nocne Marki - netkafejka

http://cdn1.lomography.com/6f/b920d1247454aff096add61f9de5fa34d2b24d/802x620x2.jpg?auth=18dd9414aab7011a8d7f36dc132d031266884106

To zdjecie mnie przeraza.

2 819

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Ninka, Issei Sagawa? Co zjadł jakąś Francuzkę bodajże? W Europie w każdym razie...

Mnie zdjęcie też przeraża! Śnieg, zimno, a ona melancholijną wronę udaje. Brrr...

2 820 Ostatnio edytowany przez Otis (2015-04-23 03:20:59)

Odp: Nocne Marki - netkafejka
NinaLafairy napisał/a:

Nie znam 'Zywego srebra' yikes Ale teraz jestem bardzo zaintrygowana.

Podobala mi sie ksiazka "Cesarz wszystkich chorob"

Ogladam tez duzo dokumentow, ostatnio ogladalam dwa bardzo dziwne. Jeden sama znalazlam, a drugi wyslala mi moja mama.
Ten drugi jest o tym jak np. zmumifikowane zwloki mozna nawodnic i sprawic zeby wygladaly jak w czasie smierci, przez co mozna odzyskac odciski palcow, zobaczyc tatuaze, obrazenia, zidentyfikowac cialo.
A ten co sama znalazlam to wywiad z morderca kanibalem, co zyje na wolnosci w Japonii.

"Żywe srebro" (trylogia "Cykl Barokowy") jest fajne. Wymaga jakiegoś podstawowego skumania bazy. Ale zebranie Newtona, Leibnitza et consortes na kupie porusza.

Z ulubionych to jeszcze (wstyd się przyznać) "Czterech panów w łódce nie licząc psa".

A niezły czarny kryminał zmajstrował Dr House, czyli Hugh Laurie. Polecam "Sprzedawcę broni".

2 821 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2015-04-23 03:19:46)

Odp: Nocne Marki - netkafejka
Vian napisał/a:

Ninka, Issei Sagawa? Co zjadł jakąś Francuzkę bodajże? W Europie w każdym razie...

Mnie zdjęcie też przeraża! Śnieg, zimno, a ona melancholijną wronę udaje. Brrr...

Mnie nie to przeraza big_smile hahaha
Wiadomo, ze snieg sztuczny

Tak to ten Issei caly

2 822 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-04-23 03:25:14)

Odp: Nocne Marki - netkafejka
Otis napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

jak obejrzę "Lot nad kukułczym gniazdem" to na pewno zwrócę uwagę na tę scenę, bo jak piszę film świetny, ale nie pamiętam za wiele, bo dawno oglądałam.

Na yt na cito:
https://www.youtube.com/watch?v=NuNVJ26oCKQ

Dzięki za podrzucenie linka smile Teraz obejrzałam. Dobra scena. Faktycznie pasuje do wątku o tolerancji. Można powiedzieć "Przynajmniej próbowałem.." w domyśle np tolerować, ale nie wyszło hehe tongue

Edit:  Vian, Jeffery Deaver jest bardzo dobry, też go polecam. A Lisy Gardner książki z tych co czytałam też mi się podobają, a na razie "Dziecięce koszmary" właśnie najbardziej, thriller naprawdę psychologiczny, miałam ciarki. Ze skandynawskich jeszcze bardzo polecam Hakana Nessera, jeden z moich ulubionych zdecydowanie. Powolna akcja, zbrodnie często trywialne, ale dzięki temu tak realne, psychologia postaci też dobrze pokazana, zwłaszcza w cyklu o Barbarottim i uwielbiam ten cykl i humor Barbarottiego też, jego charakter. Uwielbiam książki Hakana Nessera, już właśnie niewiele mi zostało do przeczytania.

Mnie to zdjęcie w sumie nie przeraża co podałyście, bardziej intryguje, takie ciekawe mi się wydaje.

2 823

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Sagawa to fenomen - zabij kogoś, zjedz, odsiedź trochę w szpitalu, a potem zostań celebrytą, pisarzem i cholera wie czym jeszcze. Szkoda, że picie krwi nie jest tak spektakularne, miałabym karierę zapewnioną. hmm

A co Cię przeraża?

Otis napisał/a:

Z ulubionych to jeszcze (wstyd się przyznać) "Czterech panów w łódce nie licząc psa".

O, za to się zabieram i zabieram z rok czy dwa i zabrać nie mogę.
Czemu wstyd?

2 824

Odp: Nocne Marki - netkafejka
Vian napisał/a:

Sagawa to fenomen - zabij kogoś, zjedz, odsiedź trochę w szpitalu, a potem zostań celebrytą, pisarzem i cholera wie czym jeszcze. Szkoda, że picie krwi nie jest tak spektakularne, miałabym karierę zapewnioną. hmm

A co Cię przeraża?

Ten Sagawa jest tak nienormalny, ze az przykro. On sam chyba nie wie co myslec o sobie, ten dokument z nim byl jak juz mial 63 lata chyba.

To, ze jak moj maz je zobaczyl i moja matka i moj przyjaciel i kiedy ja sama je zobaczylam, to myslam , ze mi odbilo i nie pamietam, ze do takiego zdjecia pozowalam. Na tym jednym zdjeciu z jakiegos powodu ona wyglada identycznie jak ja z takiej odleglosci, patrzy tak samo jak ja, ma cialo takie same jak ja ( no moze moja kostka jest chudsza).
Jakos nie moze do mnie dotrzec , ze to nie ja. Bo patrze w jej oczy i widze swoje spojrzenie.

2 825 Ostatnio edytowany przez Otis (2015-04-23 03:28:26)

Odp: Nocne Marki - netkafejka
Vian napisał/a:
Otis napisał/a:

Z ulubionych to jeszcze (wstyd się przyznać) "Czterech panów w łódce nie licząc psa".

O, za to się zabieram i zabieram z rok czy dwa i zabrać nie mogę.
Czemu wstyd?

Bo to jakaś elementarna pozycja jest.

2 826

Odp: Nocne Marki - netkafejka

O Sagawie to ja jeszcze nie wiedziałam nic, dlatego patrząc na zdjęcie nie wiedziałam czyje jest. Nina, mam nadzieję, że po wyborze któregoś z kryminału (może jakiś co poleciłyśmy z Vian), że spodoba Ci się smile Ja bardzo lubię kryminały jak wiesz, także pomyślałam, że coś doradzę. Vian widzę też lubi, w tym gatunku jest w czym wybierać i dobrze smile

Idę zaraz spać ;p

Dobranoc smile

2 827

Odp: Nocne Marki - netkafejka
Nina napisał/a:

To, ze jak moj maz je zobaczyl i moja matka i moj przyjaciel i kiedy ja sama je zobaczylam, to myslam , ze mi odbilo i nie pamietam, ze do takiego zdjecia pozowalam. Na tym jednym zdjeciu z jakiegos powodu ona wyglada identycznie jak ja z takiej odleglosci, patrzy tak samo jak ja, ma cialo takie same jak ja ( no moze moja kostka jest chudsza).

Hahahaha! Wiesz, ja cofam w takim razie tę melancholijną wronę na śniegu... big_smile big_smile big_smile

Ale sceneria i strój też podobny czy poza tylko?

2 828 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2015-04-23 03:36:28)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Hahha, nie nie ja sie tak nie ubieram jak ona tam.
Ale po prostu ona wyglada jak ja, najbardziej z oczu, ze sposobu patrzenia. Nie moge zrozumiec, jak tak mozna big_smile
Juz na troche innym ujeciu tego nie ma, ale tutaj. Jedyna roznica to fakt, ze mam chudsza noge. I jeszcze ja czesto tak siedze, jak melancholijna wrona (podoba mi sie to okreslenie) .


Truskaweczko juz sobie sciagnelam "Goraczka kosci" Val McDermid. Dziekuje.

2 829 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-04-23 03:39:32)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Fajnie, ja "Gorączkę kości" akurat mam na półce, to była moja pierwsza książka autorki też. Początkowo byłam znużona, ale tylko sam początek, a później dobra moim zdaniem, podobały mi się motywy jakie potem wyszły na jaw, zaskoczyły też mnie wtedy pamiętam. Z innych co jej czytałam ostatnio to "Syreni śpiew" też świetna.

Dobranoc smile

2 830

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Też idę spać. Za kilka godzin (przed pierwszą kawą!) będę po drugiej stronie miasta dawał jakieś prelekcje. Znowu ludzie będą mi się podejrzliwie przyglądali.
Dobranoc.

2 831

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Dobranoc wam smile
A ja jeszcze posiedze.

2 832

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Ninka, źle z moim mózgiem już. Przeczytałam "Jedyna różnica to fakt, ze mam krótszą nogę." i w ciągu sekundy, którą mi zabrało ogarnięcie, że  głupotę czytam, zdążyłam się przejąć, że ojej, jaka Ty biedna musisz być na planie z tą jedną nogą krótszą..!
Ech... ^^'

A na tym zdjęciu ona wygląda jak taka laleczka z pozytywki dawnej albo coś w tym stylu. Albo po prostu lalka porcelanowa z gatunku tych sprzed 100 lat, którym się oczy obracały. Ale myślę, że takie pozy i wyraz twarzy, oniryczny, melancholijny, rozmarzony, to się zdarzał w latach 20-30-tych, bo chyba z tego okresu jest zdjęcie.

Ale i tak dobrze, że w reinkarnację nie wierzysz. big_smile
I że ja nie wierzę, bo w następnym życiu, o ile karma by istniała, byłabym czekoladowym ciasteczkiem. Mniam. ^^


Dobranoc, Truskaweczko! Dobranoc, Otis!
Uważam, że to nieludzkie, być zmuszonym dawać prelekcje przed pierwszą kawą.

2 833

Odp: Nocne Marki - netkafejka
Vian napisał/a:

Ninka, źle z moim mózgiem już. Przeczytałam "Jedyna różnica to fakt, ze mam krótszą nogę." i w ciągu sekundy, którą mi zabrało ogarnięcie, że  głupotę czytam, zdążyłam się przejąć, że ojej, jaka Ty biedna musisz być na planie z tą jedną nogą krótszą..!
Ech... ^^'

A na tym zdjęciu ona wygląda jak taka laleczka z pozytywki dawnej albo coś w tym stylu. Albo po prostu lalka porcelanowa z gatunku tych sprzed 100 lat, którym się oczy obracały. Ale myślę, że takie pozy i wyraz twarzy, oniryczny, melancholijny, rozmarzony, to się zdarzał w latach 20-30-tych, bo chyba z tego okresu jest zdjęcie.

Ale i tak dobrze, że w reinkarnację nie wierzysz. big_smile
I że ja nie wierzę, bo w następnym życiu, o ile karma by istniała, byłabym czekoladowym ciasteczkiem. Mniam. ^^


Dobranoc, Truskaweczko! Dobranoc, Otis!
Uważam, że to nieludzkie, być zmuszonym dawać prelekcje przed pierwszą kawą.

Ktore ja bym zjadla!

Tak to lata 20 / 30 i Clara Bow jest na zdjeciu.
Czasami ludzie mowia mi, ze jestem do niej podobna. Wlasnie przez urode lalki, ale mowia to ludzie, ktorzy widzieli mnie na zdjeciach , a nie na zywo. Dlatego, ze moja mimika jest calkiem inna. Poza ta mina na tym zdjeciu big_smile
Zreszta nie chcialabym byc nia, ona miala okropne zycie.

2 834

Odp: Nocne Marki - netkafejka
NinaLafairy napisał/a:

Ktore ja bym zjadla!

Zabrzmiało perwersyjnie!
Zbrodnia z lubieżności - do chocolate chip cookies. ^^

Troszkę szkoda, że całkiem inna mimika, ja oglądam jej zdjęcia, bo w ogóle jej nie znałam (tzn jakby... z widzenia big_smile twarz znajoma, ale nazwisko nie) i rewelacyjne są. big_smile

Np to - no idealny komentarz naszej ulubionej dyskusji.
http://www.doctormacro.com/Images/Bow,%20Clara/Bow,%20Clara%20(Saturday%20Night%20Kid,%20The)_01.jpg

Albo to:
http://m.cdn.blog.hu/pa/pajzantortenelem/image/clara-bow-silent-movies.jpg

Albo to! big_smile
http://images4.fanpop.com/image/photos/16500000/Clara-Bow-clara-bow-16579065-1455-1800.jpg

2 835 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2015-04-23 04:25:00)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Hahahah, to ostatnie?
No wiesz? big_smile

Jestem ciekawa czy tamta dyskusja sie dalej potoczy jutro.

Ostatnio moj rezyser powiedzial mi w dzien premiery 'matko, wiem jak wygladasz! Jak Vanessa Paradis!"
Hahah, to moze wlasnie podobniejsza mimika. Moj przyjaciel mowi, ze jak Vanessa kiedy sie usmiecham.

2 836

Odp: Nocne Marki - netkafejka

To ostatnie to do czekoladowych ciasteczek pasuje. big_smile

Własnie zajrzałam do dyskusji i... no co Wy narobiliście?! big_smile Przecież teraz, jak ja jeszcze podziękuję, to jak rozdanie oskarów niemalże będzie. big_smile
A jak nie podziękuję, to na buca wyjdę. tongue

I co to znaczy, że jestem jak "Filary Ziemi"! big_smile To książka taka, Folleta, ma dobrze 1000 stron. Otis mi chyba tak delikatnie powiedział, że jestem opasła. lol
;-)



Btw - nie mam najbledszego wyobrażenia o tym, jak wyglądasz. big_smile Oczy pewnie masz duże, a poza tym biała plama bo dla mnie Bow ma zupełnie inną buzię niż Paradis. ^^'

Ahahaha nie mogę się powstrzymać, nie pobij mnie. big_smile
Uśmiech Paradis:
http://i1.luxlux.pl/af35c5e9382d57af68c9af27d68b18a41459f2c3

2 837

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Hahaha, kocham te podziekowania!
Ja tez sie smialam z tego.

A co do Filarow Ziemi to byl taki serial nie?
Gdzie gral Eddie Redmayne, ktorego jak widze to nie wiem czy mam ochote zaczac calowac czy uderzyc

2 838

Odp: Nocne Marki - netkafejka
NinaLafairy napisał/a:

A co do Filarow Ziemi to byl taki serial nie?
Gdzie gral Eddie Redmayne, ktorego jak widze to nie wiem czy mam ochote zaczac calowac czy uderzyc

Był i grał. big_smile
Eddie Redmayne jest ciekawie brzydkim mężczyzną. ^^
Zupełnie fizycznie nie w moim typie, a mnie przyciąga jak gra.

Ian McShane też tam grał i ... Sewell? Ktoś jeszcze znany w każdym razie.

2 839 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2015-04-23 04:45:03)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Pierwszy raz jak go zobaczylam gdzies to mialam ochote go udusic, albo pobic. Co jest zapowiedzia, ze pozniej bedzie mnie pociagal na dziwny sposob big_smile

A Ty czytalas te Filary?


No takiego usmiechu niestety nie mam, ale sproboje zrobic taki big_smile Do sasiada w windzie i zobaczymy czy sie spodoba.

Gdybym tak usiadla bez ruchu to bym wygladala identycznie jak Clara na tym zdjeciu. Wiec wiesz jak wygladam mniej wiecej. Przynajmniej bez ruchu i z takiej odleglosci.

2 840

Odp: Nocne Marki - netkafejka
NinaLafairy napisał/a:

A Ty czytalas te Filary?

Tak.
Sama fabuła to nie wiem, czy by Cię porwała, bo taka obyczajowo-romansowo-dramatyczna. Czarny charakter jest zły jak kompozycja w disco-polo itd. Ale są ładnie przedstawione realia średniowieczne, tak bez upiększeń ale i bez dramatyzowania, że wszędzie brud i smród. Surowo, okrutnie, ale ładnie.

Hahahaha big_smile Albo zaczaj się na kogoś i jak wejdzie to od razu SMILE! big_smile
Chociaż mnie się ona podoba z tym uśmiechem. tongue Bardziej niż na takich wstudiowanych zdjęciach jak z żurnala.

2 841

Odp: Nocne Marki - netkafejka
Vian napisał/a:
NinaLafairy napisał/a:

A Ty czytalas te Filary?

Tak.
Sama fabuła to nie wiem, czy by Cię porwała, bo taka obyczajowo-romansowo-dramatyczna. Czarny charakter jest zły jak kompozycja w disco-polo itd. Ale są ładnie przedstawione realia średniowieczne, tak bez upiększeń ale i bez dramatyzowania, że wszędzie brud i smród. Surowo, okrutnie, ale ładnie.

I serial dobrze oddaje klimat ksiazki?

2 842

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Rany, nie mogę edytować postów, bo się nie wyrabiam. tongue

Nie, moim zdaniem nie.
Tzn główna idea jest zachowana, ale bardziej w fabularnej warstwie bardziej. A już z kostiumami, scenografią, to gorzej. Zresztą z fabułą też coś popieprzyli pamiętam... Tzn uprościli, skrócili i wyszło gorzej moim zdaniem... No ale upchnąć ponad 1000 stron w parę odcinków to wyzwanie.

O! Oooo! Puchaty Sutherland tam grał. Tzn Donald, ojciec, on z tą brodą tak puchato wygląda.

2 843

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Puchaty Sutherland to mi sie tylko kojarzy z Casanova. Ten film byl przerazajacy, strasznie stukniety.

2 844

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Hahaha, prawda? Świetny był. big_smile
Ja go w całej masie filmów widziałam, bo on dużo ról drugoplanowych albo wręcz epizodycznych gra.

A "Kaligulę" z tym... tym.. drugim takim świrem... Malcolmem McDowellem widziałaś? Też stary film, z lat 70-tych chyba. Też stuknięty. ^^

2 845

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Nie widzialam tego filmu, tylko zdjecia z niego big_smile
Boje sie zobaczyc, ze calkiem zwariuje.

2 846

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Trochę teatralny, ale oddaje klimat. ^^
Kaligula, Heliogabal, Kommodus - to bardzo barwni cesarze byli.

AHAHAHAHA!
Zobacz środkowy wpis!

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

I tym radosnym akcentem - dobranoc. big_smile

2 847

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Jak tam leci?
Ja mam bardzo melancholijna noc.

2 848

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Ojej, czemu melancholijną..?

A ja właśnie za Tobą tęskniłam bardzo, bo potrzebuję Twojej wiedzy o bajkach.
Gdzie w Śpiącej królewnie był kanibalizm..? O.o
Chodzi o to, że ją te dzieci narodzone z gwałtu po biuście gryzły..?

2 849

Odp: Nocne Marki - netkafejka
Vian napisał/a:

Ojej, czemu melancholijną..?

A ja właśnie za Tobą tęskniłam bardzo, bo potrzebuję Twojej wiedzy o bajkach.
Gdzie w Śpiącej królewnie był kanibalizm..? O.o
Chodzi o to, że ją te dzieci narodzone z gwałtu po biuście gryzły..?

Ponoc jest jakas wersja tej basni napisana przez kogos o imieniu Giambattista Basile
W tej basni facet, ktory splodzil z nia dzieci ma zone. Zona sie dowiaduje pozniej o dzieciach , zabija je i gotuje z nich obiad i podaje mezowi. Pozniej sie okazalo jednak, ze to nie te dzieci bo kucharka nie miala serca ich zabic.


Czemu? To glupie , ale obejrzalam odcinek serialu w ktorym umiera Derek Shepard i to przynioslo mi przemyslenia, ktore zwykle sa zakopane. To chyba przez to, ze zaczelam rozmyslac nad rola Meredith w tym odcinku i zastanawialam sie nad graniem tych scen.

2 850

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Ja znam tę historię, ale jako osobną baśń, nie wiedziałam, że ktoś to połączył. Jej, ale Ty mądra jesteś. big_smile
Oczywiście pytanie stąd, że to w "Baśniowym mordercy" przeczytałam i mnie to gryzie od... 13 godzin.

Ale to przemyślenia na temat umierania czy na temat gry aktorskiej?

Jakby na temat tego pierwszego, to ja się ni z gruchy ni z pietruchy jakiś czas temu rozpłakałam, bo mama oglądała jakiś film, nawet nie wiem, jaki, ktoś umierał, a mnie się przypomniało jak umierał mój pies. Skąd, jak, dlaczego, nie mam pojęcia. Łzy pociekły jak z kranika nieszczelnego i przestały. Widać jakiś nadmiar miałam.

2 851

Odp: Nocne Marki - netkafejka

To jest ponoc oryginalna wersja Spiacej krolewny, ta Francuska jest napisana dlugo po niej. Ale nie daje za to glowy.

Na temat umierania i zwiazkow miedzy ludzmi.
Takie rozlazle rozmyslanie smile
Takie, ze z jednego tematu sie na tysiac rozeszlo.

2 852

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Chcesz o tym popisać? Mam pewną wprawę w umieraniu...

2 853 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2015-04-25 04:53:23)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

O umieraniu wiem juz wszystko. Nie musze tak naprawde o tym myslec wiecej, teraz to juz tylko uczucie, taka swiadomosc. Ze pewnego dnia, przy pewnej pogodzie, o jakies godzinie, w jakims miejscu moje zycie sie skonczy.

Duncan zawsze mowi 'Nic nie trwa wiecznie' , ciagle to powtarza.
Zawsze mnie to drazni. Nie rozumiem po co wciaz to mowic.
To po prostu fakt, tylko co  z tego? co to zmienia? my nawet nie wiemy co jest 'wiecznie' bo nawet wszechswiat kiedys bedzie martwy i zimny.
Czasami mysle, ze Duncan ma racje - jest zbyt pieprzniety dla mnie. Nie powinnam sie moze za to brac.

Kilka dni temu kiedy wychodzilam z domu, spotkalam sasiada z kolega. Bardzo sie spieszylam do pracy, sasiad krzyczal za mna, ze mnie uwielbia i ze jestem najpiekniejsza kobieta na planecie. Zawsze to mowi jak mnie widzi.
Ja ich duzo wyprzedzilam i sasiad zawolal mnie po imieniu. Odwrocilam sie do niego a on poslal mi buziaka. Ja pokrecilam glowa i odwrocilam sie i szlam dalej. On zawolal do mnie 'Prosze , wez tego calusa do kieszeni na szczescie'
Jako, ze ten facet jest nieszkodliwym gawiedziarzem postanowilam w drodze wyjatku udawac , ze lapie tego buziaka i chowam go do kieszeni plaszcza. Kilka godzin pozniej wyszlam z pracy jakies dwie godziny pozniej niz zwykle. Niedaleko miejsca gdzie mieszkam, na chodniku lezal moj sasiad obok niego stala karetka, i udzielano mu pierwszej pomocy. Jego kolega stal obok i plakal. Moj sasiad umarl tam na chodniku w tamtym momencie.

2 854

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Wiesz co, Nina, w sumie mnie w tym wk*rwia? W fakcie, że umrzemy? Odkładanie rzeczy. Gadanie Duncana bym olewała, bo to taki truizm zwykły jest, ale jak mnie wkurwia niesamowicie wieczne odkładanie wszystkiego. Ja dziś np. mogę umierać. Tzn wolę nie, ale jakbym musiała, to trudno. Każdego dnia starałam się robić wszystko co ważne dla mnie było z pełnym zaangażowaniem i cześć. Większości nie zrobiłam, ale nie szkodzi, zrobiłam, co mogłam.

Pewną dziewczynę mi przypomniałaś.
Kiedyś byłam chora, tak poważnie, a z nią wiecznie wszystko było później. Porozmawiamy później, zrobię to ale później. A później znowu później. W końcu wylądowałam w szpitalu i prawie się przekręciłam. Ona wiedziała, że byłam chora, ale nie wiedziała, że w szpitalu, bo nie miała czasu wtedy. No to dowiedziała się też później. I pierwsze co powiedziała, to że w szoku jest, bo sobie uświadomiła, że ja dziś jestem, a jutro mnie nie być może. A mnie kopara opadła, bo to dorosła kobieta była. Mnie się wydawało, że każdy, w każdej chwili ma świadomość, że dziś coś jest a jutro może nie. Dzieci nie mają takiej świadomości, bo często śmierci nie znają i nie rozumieją.

A Twój sąsiad? Widział piękną kobietę, więc jej to mówił, uśmiechał się i słał całusy. Nie zastanawial się, czy wypada i czy może to zrobić później.  Ja myślę, że dobre życie miał. Lepsze niż większość ludzi, jeśli do wszystkiego tak podchodził.

2 855

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Mnie troche szokuje , tak troche moja reakcja na smierc.
Kiedy on tak umarl na ulicy, przede mna.  Nie zrobilo to na mnie wrazenia, jakie moglo kiedys zrobic.

Co do smierci, mnie denerwuje mysl, ze moge umrzec dzis czy jutro. Czy nawet za tydzien.
Jesli ja umre to skonczy sie tragicznie nie tylko dla mnie. Zycie mojej matki wisi na mojej szyi doslownie. Dlatego mnie to denerwuje.
Kiedy bylam mlodsza i mieszkalam w Polsce, moje podejscie do smierci i zycia bylo inne.
W ktoryms momencie zmienilam sie w osobe, ktora jest nastawiona na przetrwanie za wszelka cene  i to jest czasami trudniejsze niz obojetnosc.

Co do Duncana, to podobne jak odstawianie rzeczy na pozniej tylko moze gorsze. Mysle, ze on to mowi i pozniej wcale nie robi rzeczy roznych, bo i tak te rzeczy nie przetrwaja na wieki.


Chcialabym czasami znac kogos takiego jak ja sama, kogos kto swieci jasnym swiatlem.

2 856

Odp: Nocne Marki - netkafejka
NinaLafairy napisał/a:

Mnie troche szokuje , tak troche moja reakcja na smierc.
Kiedy on tak umarl na ulicy, przede mna.  Nie zrobilo to na mnie wrazenia, jakie moglo kiedys zrobic.

Ja nie pamiętam, kiedy na mnie przestało robić.
Pamiętam, że kiedyś zmarła jakaś pociotka nasza, ale nie znałam jej za dobrze, widziałam może ze 2 razy w życiu. Rozumiałam doskonale, co to śmierć, ale nie było mi smutno szczególnie. Moja mama była wkurzona i nakrzyczała na mnie, że jestem jakaś tam, bo nie płaczę. Bardzo długo tego nie rozumiałam. Teraz rozumiem, czemu była wkurzona, ale nadal bym nie płakała.
Wtedy miałam ze 6-8 lat, czyli od dawna mam, jak mam. Jak Ty chyba trochę.
Dalej nie uważam, że śmierć nie jest czymś, co nas wzruszać powinna z automatu. W sklepie spożywczym nie płaczesz przechodząc koło parówek, a gdyby TWOJEMU kotu coś się stało? No sąsiad niby Twój, ale też chyba z nim zżyta emocjonalnie nie byłaś.

W ktoryms momencie zmienilam sie w osobe, ktora jest nastawiona na przetrwanie za wszelka cene  i to jest czasami trudniejsze niz obojetnosc.

Właśnie się zastanawiałam, co byś zrobiła, żeby przeżyć... Co byś zaakceptowała, jak daleko się posunęła. Tzn wiem, że kogoś byś zabiła, ale bardziej chodzi mi o to, co sama byś poświeciła.

I tu mnie trochę szokuje, że... ja chyba nie tak wiele.

Chcialabym czasami znac kogos takiego jak ja sama, kogos kto swieci jasnym swiatlem.

Obawiam się, że ja nawet nie wiem, co to znaczy. smile Ja sama chyba się słabo świecę, jak łysina jakiegoś staruszka w ciepły, letni dzień. ^^

2 857 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2015-04-25 05:59:57)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Nie chodzilo mi o placz, ale to to, ze nie wywolalo to zadnych przemyslen, nic poza wzruszeniem ramion.


Chcialabym poznac np Hawkinga. To mialam na mysli.
Ja tak swiece, ze przez cale moje zycie moje 'swiatlo' prowadzilo mnie i innych.
Ja jestem inspiracja, ja jestem motywacja, ja jestem sila napedzajaca, ja jestem odpowiedziami, ja jestem odwaga, ja jestem spadochronem z ktorym mozna skoczyc .
Jak ktos lezy na podlodze i nie wstaje to ja pomagam mu sie podniesc.  Kiedy ja leze na podlodze to ja musze siebie podniesc bez pomocy, bo nikt nie wie tak jak ja co powiedziec, co zrobic, jak sie zachowac, jak tchnac w kogos inspiracje do zycia albo do walki.
Jestem tym wszystkim dla siebie samej.
Chcialabym zlapac chociaz na chwile za reke kogos kto jest tym wszystkim bardziej ode mnie, albo na rowni ze mna.

2 858

Odp: Nocne Marki - netkafejka
NinaLafairy napisał/a:

Chcialabym zlapac chociaz na chwile za reke kogos kto jest tym wszystkim bardziej ode mnie.

Ach, ja się dawno pogodziłam z tym, że takiej osoby nie spotkam raczej, która byłaby taka jak ja. ^^

Tzn wiele lat poznawałam ludzi, którzy sie wydawali silni, w telegraficznym skrócie, ale jak przychodziło co do czego, to się okazywali słabi i malutcy. I już się chyba znudziłam czekaniem na to.

Ale Tobie współczuję, Ninka.
Głównie z powodu mamy. To bardzo trudne mieć na sobie odpowiedzialność za rodzica...

W ogóle zacznijmy od tego, ze jak ja się przewracam, to ode mnie spieprzają jak od zadżumionej, bo są w takim szoku ciężkim, że jak ja mogłam w ogóle się potknąć, taka silna. Znaczy się jest źle, trzeba wiać.

Ale ja nie przypominam Stevena Hawkinga nijak, bo nigdy nie zrobiłam ani nie zrobię niczego wielkiego, bo mam inne cele w życiu zupełnie. Dla mnie rzecz wielka, którą zrobiłam, to jak udało mi się dotrzeć do nastolatki molestowanej od przedszkola i namówić ją na przyjęcie pomocy, bo zmieniłam świat o tę jedną nastolatkę. No ale nikt nie usłyszy o tym, chyba że na forum tu przeczyta big_smile Ani nikogo to nie zainspiruje, kto mnie nie zna osobiście, bo nigdy nie będę sławna.

2 859 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2015-04-25 06:15:51)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Ja sie zwykle nie potykam w taki sposob zeby mozna to bylo zobaczyc, ale kiedy mi sie trafialo to zwykle albo histeria, albo ucieczka albo proba atakowania mnie big_smile

Hawking to jest osoba z ktora zdecydowanie chcialabym sie spotkac chociaz na sekunde.
Juz sama sila jego intelektu wystarczy zeby swiecil jasnym swiatlem.

Jutro (znaczy dzis) musze isc do pracy , wiec powinnam isc spac. Dziekuje Ci za mila rozmowe. smile


Moja odpowiedzialnosc za moja matke polega na tym zebym zyla, bo jesli umre to ona tez umrze. Jak narazie mi to tak nie ciazy, ale gdybym byla umierajaca to wolalabym nie miec tego na glowie.


A Ty nie musisz pisac o czarnych dziurach zeby byc cudowna, ja Cie uwielbiam. I to, ze tez masz niemoralny styl zycia i jestes puszczalska dlatego big_smile  jak ja.
A Twoje zycie jest zmyslone - jak moje.
Niedlugo sie okaze, ze jestesmy jedna osoba.

2 860

Odp: Nocne Marki - netkafejka
NinaLafairy napisał/a:

Ja sie zwykle nie potykam w taki sposob zeby mozna to bylo zobaczyc, ale kiedy mi sie trafialo to zwykle albo histeria, albo ucieczka albo proba atakowania mnie big_smile

Tzn ja to potrafię powiedzieć zwyczajnie, naumiałam się. :] Za co mnie w ogóle nikt nigdy nie chwali, bo dla każdego normalne jest, że się ludzie żalą, a ja kiedyś nie prosiłam o pomoc nawet w pracy domowej, a co dopiero w poważniejszych kwestiach. Więc uważam to za osiągnięcie swoje. No ale o dupę je potłuc, jak najpierw to ludzie ignorują, bo myślą, że tak se gadam (nie wiem, czemu zupełnie, ale podobno dlatego, że ja takie rzeczy mówię spokojnie zupełnie, a powinnam histeryzować), a jak już ogarną, że serio problem mam jakiś konkretny i trudny dla mnie to ZIUUUM! nagle się dookoła mnie tyle przestrzeni robi, że ojoj. tongue

I to jest beznadziejne totalnie, dużo gorsze niż jak w ogóle nikogo przy Tobie nie ma, bo najpierw mędzą frazesy, że nie jesteś sama, że powinnaś prosić o pomoc, że nie musisz dźwigać wszystkiego sama, a jak poprosisz, to się okazuje, że jednak musisz dźwigać, bo ich "przerosło", że TY masz problem. big_smile To nawet brzmi przecież głupio. Nie wiem czy też tak miałaś kiedyś.

Dlatego nie mam 100% pewności, że mnie  ktoś wpakuje w samolot do Holandii i załatwi co trzeba, bo jeszcze znów wszystkich to "przerośnie".

Moja odpowiedzialnosc za moja matke polega na tym zebym zyla, bo jesli umre to ona tez umrze.

Ja to zrozumiałam od razu i wiem, że to nie jest coś, co sen z powiek Ci spędza co noc, no ale to jest jednak obciążenie, bo to jednak krępuje, ogranicza, narzuca dodatkową odpowiedzialność, której w sumie mieć nie powinnaś... O coś takiego mi chodziło.
Ty przecież suma summarum żyjesz pod potężną, stałą presją (nie tylko z powodu mamy oczywiście) i jesteś sama z tym zupełnie.

Niedlugo sie okaze, ze jestesmy jedna osoba.

A Ty wiesz, nawet wczoraj się dziwiłam, że na to nie wpadli, bo zauważyłam, że ja się zarejestrowałam prawie w tym samym czasie, co Ty, chyba tam 3 dni różnicy. tongue Snake, Rumpel, przeszukiwacze postów, podpowiedź tu macie.
I wampirami obie możemy być, bo obie umierałyśmy a do tego lubimy krew. Tzn ja lubię, ale Ty chyba też tak mi świta...

Zakładam, że już śpisz, więc zamiast dobranoc - mam nadzieję, ze dzień był udany. ^^ Ścisk!

Posty [ 2 796 do 2 860 z 3 161 ]

Strony Poprzednia 1 … 42 43 44 45 46 … 49 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Nocne Marki - netkafejka

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026