Cześć ![]()
Z kolei ja pewnie niedługo odpadnę, bo od paru dni muszę być na nogach o 6 rano.

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Nocne Marki - netkafejka
Strony Poprzednia 1 … 35 36 37 38 39 … 49 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Cześć ![]()
Z kolei ja pewnie niedługo odpadnę, bo od paru dni muszę być na nogach o 6 rano.

Podobne tematy
Poczytałam parę postów, coś o trupie o skaltingu i takie tam.
Zawsze staram się przeczytać cały wątek, ale dzisiaj przez parę godzin czytałam innym wątek i wymiękłam.
Sytuacja z hrabia przecudowna! Ach, chcialabym by mi sie to trafilo. Brakuje mi takich rzeczy
Mi sie udalo w koncu pogadac z D. chwileczke, ale nie obylo sie bez cyrku oczywiscie.
Poczytałam parę postów, coś o trupie o skaltingu i takie tam.
Dla mnie i Ninki trupy i stalkingi to codzienność. ![]()
3/4 wątku to nasze rozmowy o romansach, streścimy Ci jak coś. ;-)
Ninka, czyżbyś się przesiadła w samochód, czy w Londynie nie ma wariatów w autobusach?
Jak z De..? :> Naładował telefon? ![]()
Krejzolka82 napisał/a:Poczytałam parę postów, coś o trupie o skaltingu i takie tam.
Dla mnie i Ninki trupy i stalkingi to codzienność.
3/4 wątku to nasze rozmowy o romansach, streścimy Ci jak coś. ;-)
To ja proszę bardzo o streszczenie:) Z góry bardzo dziękuję:)
Ninka, streścisz nowej koleżance swój romans? Masz najlepsze kwalifikacje... ![]()
Zwykle chodze na nogach teraz.
A co do niego to on zadzwonil do mnie, a ja nie slyszalam, wtedy ja oddzwonilam , a on nie odebral.
Wtedy on zadzwonil do mnie i ja nie slyszalam, wtedy ja zadzwonilam i on nie slyszal.
I on zadzwonil i ja znowu nie slyszalam. I w koncu ja zadzwonilam i on odebral , ale byly jakies zaklocenia z zasiegiem u mnie i rwalo to co on mowil i on jeszcze jakos niewyraznie gadal bo byl zaspany. Wiec rozmawialismy kilka minut i nic nie zrozumialam. Powiedzialam, ze zadzwonie na drugi dzien o 3.
No wiec zadzwonilam z pracy, z telefonu nie mojego tylko tego z teatru. No i mialam 15 minut na rozmowe w przerwie, a on byl znowu zaspany jakis i pytal czy moge zadzwonic za dziesiec minut. Wiec powiedzialam, ze nie bo nie mam czasu i , ze nie musimy rozmawiac wcale dzis. Na to on , ze on sam do mnie zadzwoni jesli powiem o, ktorej koncze. Powiedzialam, zeby nie marnowal kasy i ja zadzwonie PO 16:15. O 16:35 dzwonie z teatru, a on nie odbiera wiec poszlam do domu. Niedlugo po tym jak ja wyszlam to on zadzwonil pod numer teatru gdzie mu powiedzieli, ze wyszlam. Wiec zadzwonil do mnie, a ja bylam w sklepie i mialam nadal wylaczony glos. Jak zobaczylam, ze dzwonil to oddzwonilam, ale on nie odebral. I za chwile zadzwonil znowu i udalo nam sie pogadac w koncu. Pierwsze co powiedzial to 'seems like bloody universe doesn't want us to talk' .
![]()
Wez idz mi z tym, chyba to w jakims scenariuszu umieszcze.
A co do niego to on zadzwonil do mnie, a ja nie slyszalam, wtedy ja oddzwonilam , a on nie odebral.
Wtedy on zadzwonil do mnie i ja nie slyszalam, wtedy ja zadzwonilam i on nie slyszal.
I on zadzwonil i ja znowu nie slyszalam. I w koncu ja zadzwonilam i on odebral , ale byly jakies zaklocenia z zasiegiem u mnie i rwalo to co on mowil i on jeszcze jakos niewyraznie gadal bo byl zaspany. Wiec rozmawialismy kilka minut i nic nie zrozumialam.
W sumie to jest zupełnie niezłe streszczenie całego Waszego kilkuletniego romansu... ![]()
Jeszcze był mój z psychopatką - był całkiem fajny, ale ona była psychopatką, więc szybko mnie wkurzyła i zerwałam, i był koniec romansu. ![]()
Co by tu jeszcze streścić... Lubimy książki o trupach. ![]()
Zwykle chodze na nogach teraz.
A co do niego to on zadzwonil do mnie, a ja nie slyszalam, wtedy ja oddzwonilam , a on nie odebral.
Wtedy on zadzwonil do mnie i ja nie slyszalam, wtedy ja zadzwonilam i on nie slyszal.
I on zadzwonil i ja znowu nie slyszalam. I w koncu ja zadzwonilam i on odebral , ale byly jakies zaklocenia z zasiegiem u mnie i rwalo to co on mowil i on jeszcze jakos niewyraznie gadal bo byl zaspany. Wiec rozmawialismy kilka minut i nic nie zrozumialam. Powiedzialam, ze zadzwonie na drugi dzien o 3.
No wiec zadzwonilam z pracy, z telefonu nie mojego tylko tego z teatru. No i mialam 15 minut na rozmowe w przerwie, a on byl znowu zaspany jakis i pytal czy moge zadzwonic za dziesiec minut. Wiec powiedzialam, ze nie bo nie mam czasu i , ze nie musimy rozmawiac wcale dzis. Na to on , ze on sam do mnie zadzwoni jesli powiem o, ktorej koncze. Powiedzialam, zeby nie marnowal kasy i ja zadzwonie PO 16:15. O 16:35 dzwonie z teatru, a on nie odbiera wiec poszlam do domu. Niedlugo po tym jak ja wyszlam to on zadzwonil pod numer teatru gdzie mu powiedzieli, ze wyszlam. Wiec zadzwonil do mnie, a ja bylam w sklepie i mialam nadal wylaczony glos. Jak zobaczylam, ze dzwonil to oddzwonilam, ale on nie odebral. I za chwile zadzwonil znowu i udalo nam sie pogadac w koncu. Pierwsze co powiedzial to 'seems like bloody universe doesn't want us to talk' .
Wez idz mi z tym, chyba to w jakims scenariuszu umieszcze.
To jest ten streszczony romans?:)
Tak, to jest streszczenie dobre mojego romansu. Ale Twoje napisalas lepiej ![]()
NinaLafairy napisał/a:A co do niego to on zadzwonil do mnie, a ja nie slyszalam, wtedy ja oddzwonilam , a on nie odebral.
Wtedy on zadzwonil do mnie i ja nie slyszalam, wtedy ja zadzwonilam i on nie slyszal.
I on zadzwonil i ja znowu nie slyszalam. I w koncu ja zadzwonilam i on odebral , ale byly jakies zaklocenia z zasiegiem u mnie i rwalo to co on mowil i on jeszcze jakos niewyraznie gadal bo byl zaspany. Wiec rozmawialismy kilka minut i nic nie zrozumialam.W sumie to jest zupełnie niezłe streszczenie całego Waszego kilkuletniego romansu...
Jeszcze był mój z psychopatką - był całkiem fajny, ale ona była psychopatką, więc szybko mnie wkurzyła i zerwałam, i był koniec romansu.
Ale z psychopatką Ci się przynajmniej nie nudziło:)))))
Co by tu jeszcze streścić... Lubimy książki o trupach.
Moze juz lepsza psychopatka, od tego mojego ksiecia ![]()
Słowo, że tak można ten romans streścić, jak nie wierzysz, to on cały jest na tych 60+ stronach tematu. ![]()
To bardzo namiętny romans, dodam. ^^ Zero seksu, mnóstwo pasji. Całkiem odwrotnie niż mój z psychopatką. ![]()
Tym bardziej wole Twoj z psychopatka
Lepiej duzo seksu.
Ninka, ale Ty lubisz zagubione kotki, a moja psychopatka ma totalne zero w sobie z zagubionego kotka. Nawet wąsów nie ma... ![]()
No, seks to był od "Dzień dobry" niemalże.
I od razu perwersyjny. ^^ To było miłe akurat...
Widzę, że tutaj strasznie gorąco...
To tylko u Niny temperatura wciąż rośnie i rośnie, ja to na razie z kotem śpię. ![]()
Zrobilo sie dopiero
Moze to Twoj wplyw na nas .
Ahh, ja nie lubie wasow, Duncan na szczescie tez nie ma.
Gdzie tam rosnie! Juz prawie zamarza u mnie.
Ja lubię brody... Tzn wąsy i brody, taki normalny zarost lubię, same wąsy to niekoniecznie.
Swoją drogą Ty byś z tą psychopatką też fajny romans pewnie miała, bo poza tym to fajna dziewczyna - inteligentna jak cholera, z gustem, interesuje się sztuką, melomanka, ładna, zgrabna... Nota bene o - filigranowa brunetka. ![]()
Filigranowa brunetke to ja mam w lustrze, Ciebie bym wolala znajac zycie.
Ja wcale nie lubie zarostu, a D. strasznie zarost nie pasuje wogole
Mojemu mezowi tez nie, i bardzo go postarza.
Filigranowa brunetke to ja mam w lustrze, Ciebie bym wolala znajac zycie.
Ze mną się fajnie śpi - gdzie się byś nie oparła, tam miękko. ^^
Ja mam ogromną słabość do brunetek (chociaż jedna z miłości mojego życia była rudowłosa przykładowo
), może dlatego, że to jedyny kolor, którego nie mogę mieć. Tzn mogę, ale jak debilka kompletna wyglądam, bo mam różowawy odcień skóry, a nie taki alabastrowy. Ona taki miała...
U Twojego męża to nie wiem, czy by mi się zarost podobał... Ale mnie w sumie w ogóle niewielu ciemnoskórych facetów się podoba tak fizycznie.
Zarost to każdego prawie faceta postarza (chyba, że jakiś nastolatek próbuje wyskubanego wąsa zapuścić - to wtedy nie wygląda starzej, tylko śmieszniej
), ale to mi nie przeszkadza akurat.
Dziewczyny a może ja Wam tutaj jedynie przeszkadzam i zawadzam?
Bo tak intymnie się zrobiło.
Ja się nie obrażę:)
Neh, my tak zawsze. ;-)
Ninka mężata i dobre 1000km ode mnie, a kontakt mamy tylko przez forum to sobie pisać możemy co i jak chcemy. ![]()
Krejzolka, a Ty byś nie chciała napisać kilku słów o sobie? Możesz o romansie jeśli jakiś masz. ![]()
Neh, my tak zawsze. ;-)
Ninka mężata i dobre 1000km ode mnie, a kontakt mamy tylko przez forum to sobie pisać możemy co i jak chcemy.Krejzolka, a Ty byś nie chciała napisać kilku słów o sobie? Możesz o romansie jeśli jakiś masz.
Nie lubię pisać o sobie, wolę odpowiadać na pytania:) Jestem grzeczną dziewczynką:) Znaczy teraz jestem grzeczną dziewczynką:)
Nie zawadzasz wcale! I mowie serio, na forum nie musze byc uprzejma
Mi sie tez murzyni nie podobaja. Moj maz jest wyjatkiem, wogole jest bardzo ladny moim zdaniem.
A co do facetów.
To lubię jak mają zarost kilkudniowy, najlepiej jak to są bruneci i na dodatek wysocy:)
Nie lubię pisać o sobie, wolę odpowiadać na pytania:)
Tzn za każdym razem trzeba dopisać "Krejzolka, a jak to jest u Ciebie"? ![]()
Tzn wiesz, Ninka, jakbym się zakochała, to facet mógłby być niebieski w różowe paski i mieć czułki, też bym jakoś to przeżyła.
Ale powiedzmy jak film jakiś oglądam, to częściej oko zaczepię na białym facecie niż na ciemnoskórym.
Chociaż powiem Ci, że takie mieszanki zupełne - biało-czarne albo wręcz biało-czarno-żółte, to bardzo ładne wychodzą czasami.
Akurat z kilkudniowym zarostem to u mnie różnie bywa, wg mnie nie każdemu facetowi pasuje. Mój były z kilkudniowym zarostem wyglądał jak menel spod monopola, a bronił go jak niepodległości. ![]()
A co do facetów.
To lubię jak mają zarost kilkudniowy, najlepiej jak to są bruneci i na dodatek wysocy:)
To bierz mojego kochanka! Wysoki bardzo, brunet i ma taki ten zarost, ze wiesz ogolony a i tak jakby mial.
To bierz mojego kochanka!
![]()
Ty to do niego widzę emocjonalnie przywiązana jak mało do czego. ![]()
Ale w sumie to fajnie wychodzi - Krejzolka Twojego kochanka, Ty moją kochankę, a ja... hm... ja mam kota... ^^'
Ty mnie mozesz jesli chcesz
a Twoj kot moja kotke!
Krejzolka82 napisał/a:A co do facetów.
To lubię jak mają zarost kilkudniowy, najlepiej jak to są bruneci i na dodatek wysocy:)To bierz mojego kochanka! Wysoki bardzo, brunet i ma taki ten zarost, ze wiesz ogolony a i tak jakby mial.
Brzmi kusząco!:)
A jak wysoki jest?
Ty mnie mozesz jesli chcesz
Czy chcę? Moja droga, Tobie bym nie odmówiła niczego. No, prawie niczego... ^^ Coś byś pewnie wymyśliła, jakbyś się uparła. ![]()
Zaraz nam się Krejzolka wystraszy. ![]()
Ale przyznasz, Krejzolko, że to zawsze miłe, jak piękna kobieta pisze takie rzeczy. ^^ No, zakładając, że sie lubi piękne kobiety.
A mój kot..! Mój kot KASTRAT ma dziewczynę.
Wykastrowany kot ma chwilowo lepsze życie seksualne niż ja. ![]()
Krejzolko, bardzo wysoki o ile pamiętam.
I umie się bić, ma dobrą figurę i jest romantyczny. Serio. ![]()
Krejzolka82 napisał/a:Nie lubię pisać o sobie, wolę odpowiadać na pytania:)
Tzn za każdym razem trzeba dopisać "Krejzolka, a jak to jest u Ciebie"?
![]()
O już nie przesadzaj!!!
Ja po prostu nie lubię siebie opisywać,że jestem taka siaka i owaka. Bo ja tak naprawdę nie wiem, jak ja jestem.
I na pewno nie będziesz musiała mnie pytać za każdym razem, co ja sądzę, bo ja niepytana napiszę:)
CO TU się porobiło.... Siema wszystkim ![]()
NinaLafairy napisał/a:Krejzolka82 napisał/a:A co do facetów.
To lubię jak mają zarost kilkudniowy, najlepiej jak to są bruneci i na dodatek wysocy:)To bierz mojego kochanka! Wysoki bardzo, brunet i ma taki ten zarost, ze wiesz ogolony a i tak jakby mial.
Brzmi kusząco!:)
A jak wysoki jest?
2 metry wzrostu.
Kot kastrat ma dziewczyne? !
ale mojej kocicy by sie nie oparl.
Vian, gdzie on jest romantyczny? W czym?
CO TU się porobiło.... Siema wszystkim
O jacie jakiś Rodzynek:)
Witam Cię:)
CO TU się porobiło....
A nic, wymieniamy się kochankami. Ale chyba wszyscy już rozdani... ![]()
Ninka, romansuje z filigranową brunetką z sąsiedztwa. ;-) Wdał się we mnie. ^^
Krejzolka82 napisał/a:NinaLafairy napisał/a:To bierz mojego kochanka! Wysoki bardzo, brunet i ma taki ten zarost, ze wiesz ogolony a i tak jakby mial.
Brzmi kusząco!:)
A jak wysoki jest?2 metry wzrostu.
Kot kastrat ma dziewczyne? !
ale mojej kocicy by sie nie oparl.
Vian, gdzie on jest romantyczny? W czym?
2 metry i brunet, kurcze:)
Vian, gdzie on jest romantyczny? W czym?
No jak nie romantyczny, a jak siedział z Tobą na ławce nocą przy księżycu? Albo jak Cię na rękach nosił, jak Cię dzika kobieta w nogę pogryzła (czy jakoś tak... nie wiem, czy nie miksuję czegoś...). Albo jak się czaił, żeby Cię pocałować? W sumie to chyba nadal się tak czai... Czai się, czai i wyczaić nie może... ![]()
Ale widzę dla Krejzolki ważniejsze, że 2 metry i brunet niż że romantyczny.
![]()
Czyli reasumując:
Ja biorę się za kochanka Niny, Nina romansuję z Vian, a kot Vian z kotką Niny?
Czyli reasumując:
Ja biorę się za kochanka Niny, Nina romansuję z Vian, a kot Vian z kotką Niny?
Nie całkiem.
Ty z kochankiem Niny, Nina z moją kochanką, ja z Niną a mój kot z kotką Niny. O.
Czyli reasumując:
Ja biorę się za kochanka Niny, Nina romansuję z Vian, a kot Vian z kotką Niny?
Tak jest!
Jeszcze dodam, ze moj kochanek ma identyczny glos jak Al Pacino w 'Czlowieku z blizna', nawet akcent ma podobny.
Ale nie wiem czy to wada jest czy zaleta.
LOOL
NINA ,nie poznajesz kolegi? Czy ja dobrze czytam co widzę ,widzę co myślę, czytam co myślę no i w końcu myslę co czytam?
, czas się widzę rozejrzeć po forum
o "co tu loto " ![]()
LOOL
NINA ,nie poznajesz kolegi? Czy ja dobrze czytam co widzę ,widzę co myślę, czytam co myślę no i w końcu myslę co czytam?
, czas się widzę rozejrzeć po forum
o "co tu loto "
Poznaje Cie , Panie Ichabod Crane ![]()
A co widzisz?
Właśnie, o co chodzi z postem Pawła..? Skąd taki szok..?
Myślałby kto pierwszy raz widzi jak się ludzie kochankami wymieniają... ![]()
Krejzolka82 napisał/a:Czyli reasumując:
Ja biorę się za kochanka Niny, Nina romansuję z Vian, a kot Vian z kotką Niny?Nie całkiem.
Ty z kochankiem Niny, Nina z moją kochanką, ja z Niną a mój kot z kotką Niny. O.
To nie fair, to , że jestem Świeżynką to nie znaczy, że mam mieć tylko kochanka Niny?
Ale jaka dobra reklame D. zrobilysmy! Tylko wstawic na jakis portal randkowy.
Krejzolka ! Tylko ? On nie mial seksu od dawna i troche z nim pobedziesz to Ci sie odechce na 10 lat innych. ![]()
To nie fair, to , że jestem Świeżynką to nie znaczy, że mam mieć tylko kochanka Niny?
A czyich jeszcze kochanków byś chciała? ![]()
Ale jaka dobra reklame D. zrobilysmy! Tylko wstawic na jakis portal randkowy.
Ale wreda z Ciebie, Ty sobie wyobrażasz jak on się próbuje zdzwonić i umówić z potencjalnymi dziewczynami? ![]()
Hahahaha..! ![]()
Krejzolka82 napisał/a:To nie fair, to , że jestem Świeżynką to nie znaczy, że mam mieć tylko kochanka Niny?
A czyich jeszcze kochanków byś chciała?
No nie wiem czyich, ale wiem jakich:) Zajebistych:)
Ninka napisał/a:Ale jaka dobra reklame D. zrobilysmy! Tylko wstawic na jakis portal randkowy.
Ale wreda z Ciebie, Ty sobie wyobrażasz jak on się próbuje zdzwonić i umówić z potencjalnymi dziewczynami?
Hahahaha..!
Krejzolka82 napisał/a:To nie fair, to , że jestem Świeżynką to nie znaczy, że mam mieć tylko kochanka Niny?
A czyich jeszcze kochanków byś chciała?
Ninka napisał/a:Ale jaka dobra reklame D. zrobilysmy! Tylko wstawic na jakis portal randkowy.
Ale wreda z Ciebie, Ty sobie wyobrażasz jak on się próbuje zdzwonić i umówić z potencjalnymi dziewczynami?
Hahahaha..!
On nie umie ze mna gadac, a co dopiero z normalnymi dziewczynami
Juz nie mowiac o calowaniu.
Widzę... że większość ludziuuff sie na bezduszne fejsbuki przeniosła.. I jakoś tu pustawo.. Szkoda.. Częściej zaglądnę ,okiem Rzucę .. Jak dojdziecie, kto kochankiem czyim, do tego czasu ogarnę może parę postów ..
3mta sie ..
do uwidu
Najpierw z tym jednym sobie daj radę. ;-)
Tylko nie dzwoń do niego! Najlepiej w ogóle nie rozmawiaj, od razu do łóżka. ![]()
Ale jaka dobra reklame D. zrobilysmy! Tylko wstawic na jakis portal randkowy.
Krejzolka ! Tylko ? On nie mial seksu od dawna i troche z nim pobedziesz to Ci sie odechce na 10 lat innych.
Czekaj, jak nie miał sex'u dawno,przecież to Twój kochanek? To taka jesteś niedobra, że odmawiasz sex'u kochankowi?
To taka jesteś niedobra, że odmawiasz sex'u kochankowi?
Widzisz, rzecz w tym, że oni sie spotykają tak jak zdzwaniają. ;-)
Dlatego powiedziałam, że to niezłe podsumowanie romansu. ![]()
Najpierw z tym jednym sobie daj radę. ;-)
Tylko nie dzwoń do niego! Najlepiej w ogóle nie rozmawiaj, od razu do łóżka.
Najlepsza rada.
No ba, nie od parady jestem psychologiem.
(I w 1/3 seksuologiem.
)
On wogole NIC nie powiedzial na ten bezposredni sms, ktory napisalam.
Mowil tylko, ze chce przyjechac i ze proboje przyjechac i w koncu 'dlaczego nie moglas mnie lubic kiedy bylem blisko, tylko dopiero teraz kiedy jestem setki mil dalej?'
I chyba mowil ,ze zamieszkac by chcial ze mna, ale rozmawialam z asystentem i nie wiem co dokladnie powiedzial ![]()
i w koncu 'dlaczego nie moglas mnie lubic kiedy bylem blisko, tylko dopiero teraz kiedy jestem setki mil dalej?'
"To przywieź swój jęczący tyłek setki mil bliżej zanim stwierdzę, że jednak polubienie nie było takim dobrym pomysłem"...
Mamo, jak ja bym mu przygrzmociła tym bokkenem (tym drewnianym mieczem, co Ci pokazywałam), to by zaraz te setki mil na piechotę przyleciał.
Hahhaha, no ja juz tez mialam ochote go czyms uderzyc wiec moj ton musial byc dosc sukowaty. Powiedzialam, ze zaplace za bilety bo tym sposobem co on chce kupic to zaplaci fortune.
Dzięki Kobitki za przyjęcie mnie do Waszego zwariowanego wątku:)
Życzę dobrej nocki.
No a on się oczywiście dumą głupio pojętą uniósł i w sobie spiął. A prawda jest taka, że chyba nadal jest na tej samej wyspie? No to, cholera, mógłby z buta na piechotę dojść, przecież go nikt nie zgwałci po drodze, jest relatywnie młody i zdrowy, nie kulawy. Ja jestem kulawa a jakoś bym się doczłapała, jakby kobieta o której marzę i śnię mnie chciała, a głupie kilkaset kilometrów było przeszkodą. Ale on to chyba z takich, co się bardziej boi dostać to, czego chce (albo kogo) niż nie dostać.
Dobranoc, Krejzolko, wpadaj do nas. ![]()
Dzieki za dolaczenie do nas!
On sie zgodzil ale powiedzial, ze odda mi te pieniadze.
Tak on jest z takich co sie boja. Mnie dziwi, ze on chce kase , ktorej nie ma na bilety do mnie wydac. Milosc, miloscia ale ja bym wolala kupic sobie nowe buty czy ulubione jedzenie szczerze mowiac.
Jak to kulawa?
Ja miałam kontuzję kolana jako nastolatka i do tej pory mi lewa noga szwankuje, czasami lepiej działa, czasami gorzej. Pechowo upadłam w górach. W sumie to ostatnie miesiące, to mi oba kolana szwankują, bo prawe obciążałam za bardzo na treningach kung fu.
Kiedyś w ogóle laską się nawet musiałam podpierać (tzn powinnam kulą, ale wzgardziłam, nie jestem inwalidką, bez przesady) i chciałam sobie kupić taką fajną, ze srebrną rączką w kształcie nagiej pani, ale akurat wtedy mi się stan nogi poprawił i nie kupiłam. ![]()
Mnie dziwi, ze on chce kase , ktorej nie ma na bilety do mnie wydac. Milosc, miloscia ale ja bym wolala kupic sobie nowe buty czy ulubione jedzenie szczerze mowiac.
A ja nie.
Ja, szczerze mówiąc, nawet kochać szaleńczo bym nie musiała, wystarczy, że bym była zafascynowana i chciała kogoś i ten ktoś też mnie chciał. Ja tak mało ludzi spotykam w życiu, którzy mnie jakoś szczerze fascynują, których w ogóle MOGŁABYM pokochać, że każda taka osoba to dla mnie mały cud i każdej by mi było szkoda. Stąd zresztą moje wielokrotne związki się wzięły. ;-)
A jedzenie czy buty..? Pff. Ja to na samym swoim własnym tłuszczu bym ze 2 miesiące przeżyła i nawet lubię chodzić boso.
Juz nie mow , ze jestes taka tlusta!
I mysle, ze Ty chodzaca o lasce to nawet bys byla seksowna ![]()
No ja tez moglabym przezyc bez jakiegos tam jedzenia, czy butow ale wciaz moja wygoda jest mi najmilsza.
On mnie juz tez meczy swoim zachowaniem, on tak ze mna rozmawia jak gdyby bardzo chcial cos powiedziec, ale sie nie mogl tego wydusic.
Ja tutaj mu pisze taki bezczelny sms, pozniej on do mnie wydzwania a kiedy w koncu ma okazje rozmawiac to mowi, ze dzwoni zeby sie zapytac co u mnie i ja sie czuje.
Ahhhh
No ja tez moglabym przezyc bez jakiegos tam jedzenia, czy butow ale wciaz moja wygoda jest mi najmilsza.
Ale mnie wygodniej by było w ramionach kochanki niż w towarzystwie kotleta!
Ja lubię dobre jedzenie i picie, ale dobry seks nawet bardziej.
A ja dobrego seksu nie będę miała z pierwszym lepszym czy pierwszą lepszą, bo mnie 99,9% ludzi nie kręci zwyczajnie, przynajmniej przy bliższym poznaniu.
Juz nie mow , ze jestes taka tlusta!
Nie no, nie turlam się jeszcze i można mi usiąść na kolanach.
Po prostu przeciętny człowiek może tam bodajże 40 dni bez jedzenia przeżyć, a że ja mam trochę zapasu jeszcze, no to do 2 mcy bym dociągnęła. ;-)
Ja ważę 70-75kg przy 170cm.
On mnie juz tez meczy swoim zachowaniem, on tak ze mna rozmawia jak gdyby bardzo chcial cos powiedziec, ale sie nie mogl tego wydusic.
Tzn to rozumiem nawet, bo ja też czasami nie chcę albo wręcz nie umiem czegoś przez telefon powiedzieć. No ale to tym bardziej dupę ruszyć powinien.
Strony Poprzednia 1 … 35 36 37 38 39 … 49 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Nocne Marki - netkafejka
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026