Charlotte Gainsbourg podobno sztuczną pochwę naklejali do "Nimfomanki", ja nawet nie wiem, do jakich scen, bo film mnie znudził zwyczajnie.
2 276 2015-03-10 04:59:15
Podobne tematy
2 277 2015-03-10 04:59:54
Charlotte Gainsbourg podobno sztuczną pochwę naklejali do "Nimfomanki", ja nawet nie wiem, do jakich scen, bo film mnie znudził zwyczajnie.
To prawda akurat
2 278 2015-03-10 05:02:19
W to wierzę, bo inaczej to by musiała swoją udostępnić, a to pewnie byłoby średnie z aktorem i przed kamerami. No, chyba że jest się Colinem Farellem albo Shią LeBoufem ;-)
2 279 2015-03-10 05:05:19
Zawsze mozna miec dublerke - aktorke porno.
Ja szczerze mowiac nie zagralabym ani w Nimfomance ani w Antychryscie.
Nigdy w zyciu, nawet gdyby mi za to mieli dac 60 milionow.
2 280 2015-03-10 05:07:31 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-03-10 05:10:51)
Charlotte Gainsbourg podobno sztuczną pochwę naklejali do "Nimfomanki", ja nawet nie wiem, do jakich scen, bo film mnie znudził zwyczajnie.
Aha pewnie tak, bo podejrzewam, że tam są ostrzejsze sceny seksu, więc pewnie tak. No i on swojego członka do sztucznej pochwy wkładał w filmie hehe? ![]()
No faktycznie jak opisujesz Nina to te sceny seksu nie wydają się takie złe. Jakby ten seks był naprawdę to już co innego. A pocałunki podobno czasem są naprawdę, bo chyba nie zawsze łatwo udać, że się całują aktorzy?
Ja oglądałam "Antychrysta". No są tam ostre sceny
Rozumiem Nina, że byś nie zagrała i dobrze, że aktor może sobie wybrać, bo no bo wiadomo, że nie każdą scenę chce się zagrać. "Antychryst" rozumiem, że ma wiele interpretacji, że film znanego reżysera, ceniony, ale np dla mnie on był co najwyżej niezły czy może dobry, ale sposób wykonania dla mnie tak odpychający, że wyszło dla mnie średnio. Jestem wrażliwa, fakt, ale na mocne sceny nie jestem jakoś bardzo wrażliwa, tzn trochę tak, ale nie jest źle, jednak tutaj ten film jakoś dla mnie odpychający był. Zwłaszcza scena jak sobie wycinała nożyczkami macicę chyba.... Rozumiem, film miał szokować, ale też nieść przesłanie, ale dla mnie zbyt ciężko się patrzyło na niektóre sceny ;p A była też scena z lisem taka i ona mnie rozbawiła, ale jak czytałam to chyba wiele innych osób też rozbawiła. Miała być to chyba głęboka scena, a moim zdaniem wyszła zabawnie ;p
Idę spać ;p Jutro myślę napiszę więcej. U mnie ok, spędziłam miły Dzień Kobiet z chłopakiem no i ogólnie nocował u mnie dwie noce. Dostałam tulipana, czekoladę od niego
Buziaki :* Dobranoc ![]()
2 281 2015-03-10 05:09:31 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2015-03-10 05:10:46)
Vian napisał/a:Charlotte Gainsbourg podobno sztuczną pochwę naklejali do "Nimfomanki", ja nawet nie wiem, do jakich scen, bo film mnie znudził zwyczajnie.
Aha pewnie tak, bo podejrzewam, że tam są ostrzejsze sceny seksu, więc pewnie tak. No i on swojego członka do sztucznej pochwy wkładał w filmie hehe?
No faktycznie jak opisujesz Nina to te sceny seksu nie wydają się takie złe. Jakby ten seks był naprawdę to już co innego. A pocałunki podobno czasem są naprawdę, bo chyba nie zawsze łatwo udać, że się całują aktorzy?
Idę spać ;p Jutro myślę napiszę więcej. U mnie ok, spędziłam miły Dzień Kobiet z chłopakiem no i ogólnie nocował u mnie dwie noce. Dostałam tulipana, czekoladę od niego
Buziaki :* Dobranoc
Lubie tulipany ![]()
Znow moge mowic tylko za siebie, ale calujemy sie naprawde. Nigdy nie udawalam , ze sie caluje mowiac szczerze.
Antychryst to moim zdaniem idiotyczna komedia.
2 282 2015-03-10 05:13:01 Ostatnio edytowany przez Vian (2015-03-10 05:14:50)
Ja to ogólnie byłabym gównianą aktorką, nie widzę się np. w roli gwałconej kobiety. Nie potrafiłabym tego zagrać na milion procent. Jak byłam dzieciakiem małym to mama mnie chciała na aktorkę przerobić i już wtedy coś mi nie pasowało.
A ja dostałam białe frezje od kolegi, któremu po jakichś 10 latach udało się zapamiętać, że lubię białe kwiaty
Oraz czerwony goździk i - uwaga uwaga - rajstopy z napisem "Pewex" od swojej uczelni. ![]()
2 283 2015-03-10 05:13:12
Aha rozumiem ![]()
No ja też lubię tulipany
A tata kupił ciasto na Dzień Kobiet, sernik z brzoskwinią, bardzo dobry
Czasem i taki domowy też jadłam, wiadomo, ale sklepowy też był bardzo dobry ![]()
Teraz dopisałam na górze trochę w swoim poście.
A no widzisz, właśnie, dramat, a chwilami komedia, a dla mnie chwilami też zbyt dosadny "Antychryst" ;p A za to Larsa von Triera podobało mi się "Przełamując fale".
Dobranoc raz jeszcze ![]()
2 284 2015-03-10 05:17:53 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2015-03-10 05:19:31)
Aha rozumiem
No ja też lubię tulipanyA tata kupił ciasto na Dzień Kobiet, sernik z brzoskwinią, bardzo dobry
Czasem i taki domowy też jadłam, wiadomo, ale sklepowy też był bardzo dobry
Teraz dopisałam na górze trochę w swoim poście.
A no widzisz, właśnie, dramat, a chwilami komedia, a dla mnie chwilami też zbyt dosadny "Antychryst" ;p A za to Larsa von Triera podobało mi się "Przełamując fale".
Dobranoc raz jeszcze
zgadzam sie z Toba.
Ja bym umiala chyba gwalt zagrac bez wiekszych problemow. Ten atak szalu myslalam, ze bedzie problemem, ale nie byl. Rezyser powiedzial, ze kazal napisac ta scene specjalnie dla mnie
Bo chcial takiej sceny i wiedzial, ze ja jestem ta jedyna osoba, ktora da rade to zrobic cudownie. Nie wiem skad taki pomysl mial akurat, jako, ze ja zwykle gram spokojnie dosc i zachowuje sie spokojnie tez. Nigdy w zyciu ani na scenie tak sie nie zachowywalam.
Chcialabym wyrzucic juz z glowy Duncana, ale czuje, ze to nie bedzie latwe dlatego, ze tak bardzo chcialabym z nim sie przespac chociaz ten jeden raz ![]()
2 285 2015-03-10 05:24:09
Chcialabym wyrzucic juz z glowy Duncana, ale czuje, ze to nie bedzie latwe dlatego, ze tak bardzo chcialabym z nim sie przespac chociaz ten jeden raz
Ja Ci już dawno powiedziałam, że powinnaś. Tylko:
a) co na to mąż? pewnie lepiej by było, żeby nie wiedział i tu dalej - czy Ty na to byś poszła ;-)
b) co na to Duncan? tzn nie na sam seks, bo na to to wiem, że pewnie chętnie, tylko co na to, że się z nim prześpisz i powiesz "papa".
Ja bym w ogóle była mega gówniana jakbym miała zagrać coś, co nijak do mnie nie pasuje, dlatego się na aktorkę nie nadaję zupełnie.
Np. jakbym miała jakąś matkę polkę zagrać - grałabym gorzej jak te z trudnych spraw czy innego gówna. ^^'
2 286 2015-03-10 05:31:43
NinaLafairy napisał/a:Chcialabym wyrzucic juz z glowy Duncana, ale czuje, ze to nie bedzie latwe dlatego, ze tak bardzo chcialabym z nim sie przespac chociaz ten jeden raz
Ja Ci już dawno powiedziałam, że powinnaś. Tylko:
a) co na to mąż? pewnie lepiej by było, żeby nie wiedział i tu dalej - czy Ty na to byś poszła ;-)
b) co na to Duncan? tzn nie na sam seks, bo na to to wiem, że pewnie chętnie, tylko co na to, że się z nim prześpisz i powiesz "papa".Ja bym w ogóle była mega gówniana jakbym miała zagrać coś, co nijak do mnie nie pasuje, dlatego się na aktorkę nie nadaję zupełnie.
Np. jakbym miała jakąś matkę polkę zagrać - grałabym gorzej jak te z trudnych spraw czy innego gówna. ^^'
Teraz mam marzenie , aby zobaczyc Cie grajaca w Trudnych Sprawach
ahhhh bede fantazjowac...
Moje malzenstwo zmienia sie coraz bardziej w spolke zyciowa szczerze mowiac.
Nie wiem czy moj maz bylby wzruszony tym, dzis gralismy w nasza gre 'za ile'
Czyli pytalam za ile by sie zgodzil calowac/ przespac z ta czy tamta osoba, i Duncan zawsze jest w takich grach naszych.
Czasami pytam tez za ile by kogos zabil, za ile by kogos sprzedal i z kim wolalby mieszkac albo byc na bezludnej wyspie.
Wiem - glupie to jest
Nie wiem co Duncan na to. Nie wiem czego on chce, nie wiem czy po jednym razie powiedzialabym 'papa'
Powiedzialam mu, ze jestem zainteresowana przyjaznia z nim i tym zeby byl moim kochankiem.
2 287 2015-03-10 05:39:34
Ninka, za ile Twój mąż by się przespał z Duncanem?
Kobieto, to na co Ty czekasz w ogóle z tym D., to ja nie wiem. Ja to bym już dawno straciła cierpliwość, pojechała do niego, zerżnęła go i wróciła do siebie. Dopiero by miał znak zapytania. Acha, Ty nie wiesz, gdzie jest. No ale miał na ławce w parku spać, to byś wiedziala przecież, na której...
Niech przyjeżdża gazem na tę ławkę! Przy okazji się na rolę może załapie.
2 288 2015-03-10 05:45:55
Ninka, za ile Twój mąż by się przespał z Duncanem?
![]()
Kobieto, to na co Ty czekasz w ogóle z tym D., to ja nie wiem. Ja to bym już dawno straciła cierpliwość, pojechała do niego, zerżnęła go i wróciła do siebie. Dopiero by miał znak zapytania. Acha, Ty nie wiesz, gdzie jest. No ale miał na ławce w parku spać, to byś wiedziala przecież, na której...
Niech przyjeżdża gazem na tę ławkę! Przy okazji się na rolę może załapie.
Hahah, nie bede do niego jechac. To za duze poswiecenie jednak, tyle godzin jazdy.
Juz lepiej meska dziwke wziac.
Nie ma takiej ceny za ktora by sie z nim przespal, ale francuskie calowanie za 10 tysiecy funtow
Jak D. za mna nie bedzie teraz 'latal' to ja juz to zostawie. Nie mam cierpliwosci do takiego zachowania. Powiedzialam mu w tej wiadomosci czego chce i ze jak on tez chce tego samego, to niech zacznie to okazywac bo juz trace zainteresowanie .
Jednak do tej roli by mi sie przydal, albo chociaz na probie zeby temu idiocie pokazac jak ma mnie wynosic.
2 289 2015-03-10 05:52:50 Ostatnio edytowany przez Vian (2015-03-10 05:55:56)
Nie ma takiej ceny za ktora by sie z nim przespal, ale francuskie calowanie za 10 tysiecy funtow
E tam, nie wierzę, tylko trzeba byłoby mu pokazać odpowiednio dużo banknotów namacalnych. ;-) Jakby się zaparł, że NIC Z NIKIM NIGDY ZA NIC, to może bym jeszcze uwierzyła, ale jak całowanie za 10 kafli, to na pewno by poważnie przemyślał ten seks.
Za odpowiednią kwotę sama bym przemyślała, a kiedyś odrzuciłam realną propozycję pewnego prawnika, który obiecał opłacić 5 lat moich studiów w dość kosztownej prywatnej szkole za 1 noc. ;-)
Jednak do tej roli by mi sie przydal, albo chociaz na probie zeby temu idiocie pokazac jak ma mnie wynosic.
No to czemu mu tego nie powiesz?
Teraz mam marzenie , aby zobaczyc Cie grajaca w Trudnych Sprawach big_smile ahhhh bede fantazjowac...
Słuchaj, ja nawet wiem, jaką by mi rolę dali!
Bogusi, niegdyś atrakcyjnej, ale obecnie zapuszczonej przez to, że stale opiekuje się mężem, który jej nie szanuje, i 5 ufajdanych dzieci. ALE na horyzoncie pojawia się przystojny Waldemar. Co zrobi Bogusia? Och, ach... ^^' Ja nie wiem, czy już bym nie wolała tej sceny erotycznej z taśmą klejącą.
Hahaha, jak to brzmi w ogóle... ^^
Moja dawna przyjaciółka grała w jakichś takich tego typu programach, bodajże Ukryta prawda.
PS.
Juz lepiej meska dziwke wziac.
Wszystkie męskie dziwki jakie w życiu widziałam wyglądali jak lalusie, na których tupnąć, to się posiusiają. Nawet jak mieli po 1,90 wzrostu i klaty jak atleci. Przez to z normalną, kobiecą prostytutką bym się przespała, bo poznałam fajne babki, ale z męską jakoś się nie widzę zwyczajnie...
2 290 2015-03-10 05:59:05
Za jedna noc , awww ! mi takich propozycji nie skladali ![]()
Nie powiem mu tego teraz bo to odciagnie uwage od tego jak postawilam sprawe miedzy mna a nim i zaczniemy gadac o roli i niedlugo znowu bedzie mnie irytowal.
Patrz jaki Ty talent masz! Trudne sprawy powinny Cie zatrudnic do pisania.
Ale Ty jestes za mloda i za ladna do roli takiej kurki.
Ja bym chciala zebys zagrala nastolatke z dyskoteki puszczalska jakas
Skad znasz meskie dziwki? Ja myslalam, ze Duncan jest jedna , ale innych poza nim nie znam chyba
2 291 2015-03-10 06:11:50 Ostatnio edytowany przez Vian (2015-03-10 06:21:07)
Za jedna noc , awww ! mi takich propozycji nie skladali
Bo Ty z buzi wyglądasz jak rosyjska milionerka (Monkiowa..? jakoś tak
). A ja jak kluska. ![]()
Ale Ty jestes za mloda i za ladna do roli takiej kurki.
Co Ty, ta moja dawna przyjaciółka, o której wcześniej pisałam, z buzi wygląda na nastolatkę, ma 25 lat, a wzięli ją do roli... 30-latki.
To mnie by na 40-stkę minimum wzięli.
Ja bym chciala zebys zagrala nastolatke z dyskoteki puszczalska jakas big_smile
Ukrainkę. ^^ Miałabym kabaretki, czerwone szpilki, skórzaną mini i żułabym gumę jak czarna krowa w kropki bordo (czyli kręcąc mordą).
Kiedyś, jeszcze jak byłam śliczna i młoda, wyszłyśmy z jakiejś domówki z koleżanką na spacer. Ja w jasnym kostiumie założonym na gołe ciało, ona właśnie w kabaretkach i mini. Stwierdziłyśmy, że wyglądamy jak dwie dziwki i zaczęłyśmy śpiewać piosenkę "Ku*wy wędrowniczki". Zawędrowałyśmy do lasku takiego no i mówię "Tędy dojdziemy do osiedla, tędy gdzieś tam", ona wybierała drogę. W końcu doszłyśmy do takiego miejsca, że mówię "tędy dojdziemy do drogi, a tędy uj wie gdzie", ona oczywiście tę drugą drogę wybrała. Weszłyśmy w takie krzale, że jak się z nich wydostałyśmy, wyglądałyśmy jakby nas zgwałcił pułk wojska. Kawalerii. I ich konie też. Zresztą znajomi długo nam nie chcieli uwierzyć, że nas krzaki tak załatwiły. ![]()
Skad znasz meskie dziwki? Ja myslalam, ze Duncan jest jedna , ale innych poza nim nie znam chyba
Ze dwóch czy trzech z takiego gejowskiego klubu, już nieistniejącego, ale kolesie babki też obsługiwali, a kolejnych dwóch czy trzech pokazała mi taka znajoma, starsza ode mnie ponad 2-krotnie, na jednej ze swoich domówek, na której jej dość dobrze sytuowane koleżanki bywały, garstka artystów i właśnie kilku żigolaków.
PS.
Czekaj! Jeszcze we Włoszech w klubie poznałam całe stado męskich dziwek i ich agresywnego alfonsa! Zresztą afera była, bo oni koniecznie do nas się przyczepili (bo turystami byliśmy). No i byli wściekli, bo ja sobie flirtowałam z włoskim nauczycielem śpiewu (piękny baryton), koleżanka wyrwała jakiegoś arabskiego chłopca, a ich jakoś nie chciałyśmy. Potem jak szliśmy do hotelu, to chcieli napaść tego arabskiego chłopca i pociąć go nożem. Tzn ten alfons chciał. Myślał chyba, że ten chłopak też dziwka i wszedł na ich teren, ale jakoś go spacyfikowałyśmy na szczęście.
No i oni wszyscy zadbani bardzo, wymuskani tacy wręcz, ale jednocześnie bardzo mało męscy. Coś w nich po prostu było takiego, że... no nie. Nie.
2 292 2015-03-11 00:09:41
Uwielbiam Twoje historie
I wez juz tak nie obrazaj z rosyjska milionerka
Wyobrazam sobie zaraz futrzana czape, makijaz jak manekin i blond wlosy
2 293 2015-03-11 04:03:39
To nie ja wymyśliłam milionerkę, tylko... Twój mąż? Albo D. Ale to mąż raczej pomysłowy taki. ![]()
Jak dziś na próbie było? Lepiej?
2 294 2015-03-11 04:24:34
To nie ja wymyśliłam milionerkę, tylko... Twój mąż? Albo D. Ale to mąż raczej pomysłowy taki.
Jak dziś na próbie było? Lepiej?
To D. wymyslil nie moj maz ![]()
Dzis nie bylam na probie, dzis bylam gosciem w swojej starej pracy .
Jak u Ciebie dzis?
2 295 2015-03-11 05:22:06
Ach, najpierw nie mogłam zasnąć. Czasami miewam upierdliwe natłoki myśli, jak już powinnam sobie spokojnie zasypiać, to mój mózg stwierdza, że to bomba moment na analizowanie problemów i szukanie rozwiązań. Jak zasnęłam już dobrze rano (ja wiem? o 8?) to zaspałam oczywiście. Zdążyłam do roboty na czas, ale wszystko musiałam robić pędem, więc już na starcie byłam wkurzona. Potem po drodze, jak próbowałam wsiąść do tramwaju, wleciał na mnie wychodzący z niego pijak z całego rozpędu i jeszcze bardziej mnie wkurzył, bo jeszcze się nie wylizałam ze zderzenia z rowerzystą, a ten baran to uraził. Miałam ochotę go tam skopać. Jak wróciłam do domu to prawie od razu klapnęłam do wyrka i obudziłam się jakoś przed 3-cią. Zastanawiam się, czy jak się idzie spać o 23:00 i wstaje o 3:00 nad ranem, to się jeszcze jest nocnym markiem, czy już bardzo rannym ptaszkiem? ^^'
Ale w ciągu dnia za to zadzwoniła do mnie ładna dziewczyna i mówiła miłe rzeczy. ^^
2 296 2015-03-11 22:39:34
Ach, najpierw nie mogłam zasnąć. Czasami miewam upierdliwe natłoki myśli, jak już powinnam sobie spokojnie zasypiać, to mój mózg stwierdza, że to bomba moment na analizowanie problemów i szukanie rozwiązań. Jak zasnęłam już dobrze rano (ja wiem? o 8?) to zaspałam oczywiście. Zdążyłam do roboty na czas, ale wszystko musiałam robić pędem, więc już na starcie byłam wkurzona. Potem po drodze, jak próbowałam wsiąść do tramwaju, wleciał na mnie wychodzący z niego pijak z całego rozpędu i jeszcze bardziej mnie wkurzył, bo jeszcze się nie wylizałam ze zderzenia z rowerzystą, a ten baran to uraził. Miałam ochotę go tam skopać. Jak wróciłam do domu to prawie od razu klapnęłam do wyrka i obudziłam się jakoś przed 3-cią. Zastanawiam się, czy jak się idzie spać o 23:00 i wstaje o 3:00 nad ranem, to się jeszcze jest nocnym markiem, czy już bardzo rannym ptaszkiem? ^^'
Ale w ciągu dnia za to zadzwoniła do mnie ładna dziewczyna i mówiła miłe rzeczy. ^^
rannym ptaszkiem ![]()
Ahh, wspolczuje Ci takiego wkurzajacego dnia.
Chociaz ta dziewczyna ladna na koncu to wiesz...
chetnie bym sie zamienila
2 297 2015-03-12 00:39:43
rannym ptaszkiem
A ić... ^^' To do mnie jak pięść do nosa pasuje... ^^'
Chociaz ta dziewczyna ladna na koncu to wiesz... big_smile chetnie bym sie zamienila
Ale to nie taka dziewczyna, ona jest miła, ale... ma w sobie coś takiego, że bardziej mam ochotę ją przytulić, pogłaskać, w czółko cmoknąć niż romansować. Wiesz o co mi chodzi, prawda? Nie że to dziecko jakieś jest, dorosła kobieta, 25 lat bodajże, głupia ani naiwna też nie jest, ale mimo to...
A u Ciebie znowu gorzej, że byś się zamieniła?
Jakbym mieszkała w Londynie, to bym wpadła na tę Twoją próbę i tego kolesia nadgorliwego biła kijem za każdym razem jakby nie puszczał Cię na czas. Założę się, że by się w końcu nauczył, to w końcu warunkowanie klasyczne. ![]()
2 298 2015-03-12 14:11:11
NinaLafairy napisał/a:rannym ptaszkiem
A ić... ^^' To do mnie jak pięść do nosa pasuje... ^^'
Chociaz ta dziewczyna ladna na koncu to wiesz... big_smile chetnie bym sie zamienila
Ale to nie taka dziewczyna, ona jest miła, ale... ma w sobie coś takiego, że bardziej mam ochotę ją przytulić, pogłaskać, w czółko cmoknąć niż romansować. Wiesz o co mi chodzi, prawda? Nie że to dziecko jakieś jest, dorosła kobieta, 25 lat bodajże, głupia ani naiwna też nie jest, ale mimo to...
A u Ciebie znowu gorzej, że byś się zamieniła?
Jakbym mieszkała w Londynie, to bym wpadła na tę Twoją próbę i tego kolesia nadgorliwego biła kijem za każdym razem jakby nie puszczał Cię na czas. Założę się, że by się w końcu nauczył, to w końcu warunkowanie klasyczne.
Kocham Cie
Chcialabym zebys byla moim szefem.
Duncan zadzwonil do mnie wczoraj po nocy hahahha, tylko ze ja zostawilam telefon z przyjacielem i on odebral i Duncan spanikowal.
2 299 2015-03-13 08:38:20
Kocham Cie
Chcialabym zebys byla moim szefem.
:*
Ale ja nie mogę być Twoim szefem. Całe moje doświadczenie z reżyserią to wyreżyserowanie fragmentu Balladyny w VI klasie. A i wtedy przegrałyśmy z chłopakami, chociaż tylko dlatego, że Adam i Łukasz, grający Balladynę i Alinę, wypchali sobie staniki podkoszulkami, więc mieli bimbały wielkości poduszek powietrznych. ![]()
Ale gdyby była praca polegająca na dyscyplinowaniu niegrzecznych aktorów - zaraz bym się przeprowadziła. ^^ Zresztą nie biłabym go tylko, jakby Cię grzecznie puścił na czas, to bym go pogłaskała i dała batonik. ![]()
Duncan zadzwonil do mnie wczoraj po nocy hahahha, tylko ze ja zostawilam telefon z przyjacielem i on odebral i Duncan spanikowal.
Aż się boję zapytać - a przyjaciel normalnie odebrał, czy sobie jakieś żarty z niego porobił? ![]()
Ja chyba naprawdę robię się rannym ptaszkiem, dziś spałam od północy do 4-tej nad ranem. Zepsułam się..! ![]()
Ale za to co mi się śniło!
Najpierw we śnie poznałam na swojej uczelni jakąś dziewczynę (która w rzeczywistości nie istnieje) i z którą zostałyśmy kochankami, chociaż w ogóle nie była w moim typie, ale we śnie jakoś mi to nie przeszkadzało. Potem poszłyśmy do jakiegoś baru pełnego sportowców, takich napakowanych, jak półtusze wołowe, którzy byli poubierani w takie szlafroki jak bokserzy przed walką. Wszyscy łazili bez sensu po barze i szukali zaczepki, darli mordy i w ogóle. Ponieważ co jakiś czas ktoś mnie zaczepiał i chciał się bić (a każdy 3 razy cięższy ode mnie), to stwierdziłam, że to chromolę i wychodzę. No i jak wyszłam z ciemnego baru, to ogarnęłam, że mam pęknięte okulary i tak się wkurzyłam, że aż się obudziłam. ^^' Gwoli wyjaśnienia - ja za swoje okulary płacę... no powiedzmy tyle co za dwa porządne laptopy, a dla mnie to niemały wydatek. Do tego ostatnio musiałam czekać, aż przyślą szkła, bo w Polsce ani w ogóle w Europie takich nie robią, jak ja chciałam.
Ale poszłam spać dalej i tu już było ciekawiej - śniło mi się, że byłam we własnym domu a dokładniej na podwórku, tylko że moją ulicą płynęła wartka rzeka pełna... małych manatów. We śnie precyzyjnie wiedziałam, że to małe manaty, chociaż teraz bardziej przypominały mi morsy. Były mniejsze niż prawdziwe małe manaty, wielkości niemowlaka powiedzmy, za to były ich miliony dosłownie! Ulica-rzeka była aż gęsta od nich. Ja stwierdzilam, że popływam sobie z tymi małymi manatami (a właściwie W małych manatach) i przez chwilę było fajowsko, troszkę jak w basenie z piłeczkami, ale prąd okazał się bardzo silny, ja się wystraszyłam i wygramoliłam się na brzeg (czyli na chodnik). I wtedy zobaczyłam, że z jednej strony ulicy - rzeki pędzi w moją stronę dość spora fala, taka z 1,5m. Z chodniczka by mnie zmyła jak nic. Z tymi manatami oczywiście, bo one były elementem fali. Wdrapałam się na ogrodzenie sąsiadów, a potem na dach altany w ogrodzie (której nie ma w rzeczywistości), ale woda i manaty i tak mnie chlupnęły, ja się uderzyłam o altanę, bo prawie spałam i się obudziłam.
A jak się obudziłam to patrzę - za oknem ciemno. PANIKA! ZASPAŁAM DO PRACY!! Bo mój mózg jest przyzwyczajony, że zasypiałam nawet o 9-10 rano, więc mi się zdawało, że przespałam cały dzień. Chwytam telefon spodziewając się tuzina smsów, gdzie się podziewam, już myślę, co tu nakłamać, bo przecież nie powiem, że zaspałam do roboty na 6-tą po południu, patrzę a tu 3:41... No i tu już skojarzyłam, że jak 4ta dochodzi, a ciemno zupełnie za oknem, to noc pewnie. ^^' Ale co dostałam adrenalinowego kopa, to moje...
2 300 2015-03-14 01:47:38
Hahahahhaahhahah!
Uwielbiam Twoje sny! Jak masz wiecej to opowiadaj.
Moj kolega rozmawial normalnie do D. , ale do dzis zrobila sie komedia z tego, co my narobilismy z telefonami.
Az sie poplakalam dzis ze smiechu.
2 301 2015-03-14 01:52:13
Ja właśnie wychodzę na nocny spacer z koleżanką, ale opowiedz, proszę, przeczytam jak wrócę. Jestem ciekawa tej komedii. ^^
A sny to będę na bieżąco wypisywać, bo tak to zwykle po jakimś czasie zapominam szczegóły. ![]()
2 302 2015-03-14 02:15:28
No on zadzwonil i kolega odebral - to juz wiesz.
Pozniej wieczorem ja chcialam oddzownic . Dzwonie i nic, dzwonie drugi raz i odbiera...
Jakas baba i do mnie od razu 'kim ty jestes?' napastliwym glosem.
Ja sie zaczelam smiac i moj kolega tez i rozlaczylam sie.
Napisalam sms do D. , ze oddzwonilam, ale odebrala kobieta i zeby sam do mnie zadzwonil bo nie usmiecha mi sie gadac z jego babami. No i powiedzialam jego przyjacielowi o zajciu. Jego przyjaciel zaczal histeryzowac, ze D. nie ma zadnej baby i ze napewno cos mu sie stalo.
Ja to olalam.
I dzis wieczorem znowu postanowilam zadzwonic i znowu odbiera baba jakas. A ja juz do niej z przesluchaniem jak policja, az sie wystraszyla mojego chamstwa i swoje dane mi podala nawet.
No i okazalo sie, ze nie ma szans ze ona go wogole zna, a numeru uzywa od miesiaca.
Odlozylam sluchawke i patrze w ten telefon i patrze, ze pojawil sie numer podpisany jako Duncan i to numer tej baby i stoi obok drugiego kontaktu pod imieniem 'Duncan' , ktory jest jego prawdziwym numerem telefonu.
Okazalo sie, ze ja zadzwonilam do tej baby (ktorej nie znam i nikt nie zna z moich znajomych, a ktorej numer pojawil sie w moim telefonie) , ale juz sms wyslalam do prawdziwego Duncana, ktory chyba przerazil sie , ze jestem nienormalna i wylaczyl telefon przez co caly dzien nie mialam do niego kontaktu.
I nie odbieral jak wlaczyl telefon. Wyslalam mu wiec wiadomosc, ze to byla pomylka na moim telefonie.
2 303 2015-03-14 09:53:25
Hahahahahahaaaa! ![]()
A może on się tak wystraszył, bo faktycznie ma jakąś babę i wyszło na to, że telepatycznie to wykryłaś.
Ja kiedyś miałam podobnie - dzwoniłam z telefonu stacjonarnego przyjaciółki do swojej mamy, numer był dobry, tyle, że zamiast mamy odebrał jakiś facet stary, który na dokładkę próbował ze mną flirtować przez ten telefon. Z domu wyszłam chwilę wcześniej i żadnego faceta w nim nie było ani nie miało być. Jak zadzwoniłam jeszcze raz, to już się dodzwoniłam prawidłowo. Z mamy do tej pory się nabijam, że wtedy jakiegoś lovelasa chowała w szafie i czekała, aż wyjdę, a sporo lat minęło. ![]()
Btw - dziś w ogóle nie spałam, jestem markiem całodobowym. ^^
A to tak sobie:

2 304 2015-03-14 10:41:56
Hahhaha, ten patronus to chyba moj.
Cala dobe?
Ty sie wykonczysz
i co wtedy? Nie bedzie z kim pisac juz na tym forum.
A co do baby, to nie ma i nawet nie pasuje do niego zeby mial.
2 305 2015-03-14 10:44:06
No to czemu tak się zachował głupio...? O.o
Ninka, a Ty do pracy? Czemu dziś tak wcześnie na forum?
Nie wykończę się, dziś w domu sobie mogę pobyć, to jak się zmęczę, to się zdrzemnę ![]()
2 306 2015-03-14 22:57:10
No to czemu tak się zachował głupio...? O.o
Ninka, a Ty do pracy? Czemu dziś tak wcześnie na forum?
Nie wykończę się, dziś w domu sobie mogę pobyć, to jak się zmęczę, to się zdrzemnę
To jego normalne zachowanie akurat.
Tak do pracy szlam dzis rano. ![]()
2 307 2015-03-15 02:22:28
Współczuję pracy o tak nieludzkich godzinach. ![]()
Zwariowałabym z chłopem jakby normalnie się w sobie spinał i wyłączał telefon z powodu byle pierdoły. ![]()
2 308 2015-03-15 02:31:22
Ja juz mam dosyc. To trwa za wiele lat.
On sie mnie boi, kobiet sie boi, zycia sie boi, sam siebie szmaci przed samym soba i przede mna.
Nie wiem jak mam mu dac poczucie bezpieczenstwa, ze moze mi powiedziec co mysli.
Jestem szorstka z natury, a juz przez telefon zachowuje sie jakgdybym interesy robila.
Wogole nie wiem jak z nim rozmawiac, a on nie wie jak rozmawiac ze mna. A nie chce nim mnipulowac, co by z kolei wszystko ulatwilo.
2 309 2015-03-16 03:00:16
Tak na szybko - tu ma być dłuższy post o tym, jak i dlaczego mnie wku*wiają ludzie, którzy boją się życia, ale ciągle mi w napisaniu go przeszkadza! ![]()
2 310 2015-03-16 03:09:50
Przynajmniej mozna od Ciebie zawsze oczekiwac cos madrego ![]()
Czuje sie jakos depresyjnie przez to jak ta sytuacja wyglada. Bylam na spacerze dlugim, zimnym i nocnym ale srednio pomoglo.
2 311 2015-03-16 03:33:33
Czuje sie jakos depresyjnie przez to jak ta sytuacja wyglada.
(I tym samym zadaję kłam twierdzeniu, że zawsze mam coś mądrego do powiedzenia.
Ale lubię ten film, szczególnie scenę kamienowania. ^^)
2 312 2015-03-16 03:43:52
Ja tez lubie!
2 313 2015-03-20 05:42:51 Ostatnio edytowany przez Vian (2015-03-20 05:43:23)
Próbuję wyjść na prostą ze wszystkimi zaległościami, które mi się porobily nie wiem nawet, kiedy. A Ciebie, kociaku, coś gryzie, że ciągle jesteś na forum, czy po prostu nuda..?
PS.
Jak znam swoje szczęście, to zaraz pójdziesz spać. ^^
2 314 2015-03-20 05:47:22
Próbuję wyjść na prostą ze wszystkimi zaległościami, które mi się porobily nie wiem nawet, kiedy. A Ciebie, kociaku, coś gryzie, że ciągle jesteś na forum, czy po prostu nuda..?
PS.
Jak znam swoje szczęście, to zaraz pójdziesz spać. ^^
To zaleglosci z pracy, czy jak?
Nie wiem co robie na forum
bo jestem wlasnie zajeta ciagle, ale zwykle nie siedze po prostu na forum tylko robie cos na komputerze i moge akurat byc na forum.
A to, ze mnie troche gryzie to co innego ![]()
2 315 2015-03-20 05:57:51
A to, ze mnie troche gryzie to co innego
Ciągle D...?
Zaległości u mnie trochę z pracy, ale też takie prywatne zupełnie. Muszę odpisać znajomej, innej znajomej wyjaśnić, czemu nie wezmę jej psa-znajdy, muszę... nie, chcę opierdolić moją dawną przyjaciółkę, która właśnie sobie rozpieprza życie, bo tak strasznie się go boi. To zresztą chciałam Ci napisać kiedyś. Dziewczyna jest młoda, zdrowa (no, fizycznie przynajmniej, ale psychicznie też jakoś działa), za parę miesięcy kończy studia, magisterki palcem nie tknęła, porobiła sobie długi na karcie, a co robi? Siedzi całe dnie ze swoim ukochanym, gra, ogląda filmy, histerycznie próbuje zarobić na bieżące potrzeby i ogólnie zachowuje się jak dziecko głupie 3-letnie. A jej ważny ukochany, zamiast jej pomóc, wziąć ją za rękę, pomóc jej ogarnąć najważniejsze sprawy, to mędzi, kiedy ona z nim zamieszka (co wiąże się ze wspólnym wynajęciem mieszkania, na co ona pieniędzy nie ma), żeby więcej z nią grać w gry i więcej filmów oglądać, no i oczywiście, żeby pojechali razem na wakacje!
Powinnam mieć to w dupie ale jakoś nie mam, a obiecałam pewnej osobie nie dusić w sobie emocji, bo mi to szkodzi. ![]()
2 316 2015-03-20 06:10:42
Ja bym juz kijem po glowie bila
taka kolezanke. Wygladasz mi na dobra przyjaciolke z tego co mowisz.
Nie wiem, moze mi chodzi o D. ,a przynajmniej czesciowo o niego.
2 317 2015-03-20 06:21:28 Ostatnio edytowany przez Vian (2015-03-20 06:27:07)
A nie, aż tak, żeby do niej polecieć i walnąć kijem po głowie, to mi aż nie zależy. ;-) Mojej irytacji jej tchórzostwem i słabością wystarczy tylko na wściekły, "kopiący w dupę" mail. Bo widzisz, to jest od pewnego czasu BYŁA przyjaciółka. ;-)
Ja jestem dobrą przyjaciółką. Ja długo muszę kogoś poznawać, żeby się zaprzyjaźnić i nigdy nie miałam wielu przyjaciół, ale jak już, to jestem w tym dobra. Tak bez fałszywej skromności. Jestem lojalna, potrafię być obiektywna i szczera. I nawet cierpliwa potrafię być, ale moja cierpliwość ma jasno określone granice.
Ja teraz Ciebie lepiej rozumiem, jak D. może Cię wpieniać ze swoim uciekaniem przed światem, przed zranieniem, przed wszystkim. Ze swoim zamykaniem się w sobie i odcinaniem Cię przez byle pierdołę.
A powiem Ci, że D. jest nawet w tej chwili 1000 razy silniejszy od tej mojej eks-przyjaciółki, o której piszę, bo on ma jakieś zasady mimo wszystko.
Czekaj, z opóźnieniem zajarzyłam, częściowo D, o to nawet nie pytam, a częściowo..? Chcesz powiedzieć, co? Coś z pracą..?
2 318 2015-03-20 06:30:58 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2015-03-20 06:34:26)
A nie, aż tak, żeby do niej polecieć i walnąć kijem po głowie, to mi aż nie zależy. ;-) Mojej irytacji jej tchórzostwem i słabością wystarczy tylko na wściekły, "kopiący w dupę" mail. Bo widzisz, to jest od pewnego czasu BYŁA przyjaciółka. ;-)
Ja jestem dobrą przyjaciółką. Ja długo muszę kogoś poznawać, żeby się zaprzyjaźnić i nigdy nie miałam wielu przyjaciół, ale jak już, to jestem w tym dobra. Tak bez fałszywej skromności. Jestem lojalna, potrafię być obiektywna i szczera. I nawet cierpliwa potrafię być, ale moja cierpliwość ma jasno określone granice.
Ja teraz Ciebie lepiej rozumiem, jak D. może Cię wpieniać ze swoim uciekaniem przed światem, przed zranieniem, przed wszystkim. Ze swoim zamykaniem się w sobie i odcinaniem Cię przez byle pierdołę.
A powiem Ci, że D. jest nawet w tej chwili 1000 razy silniejszy od tej mojej eks-przyjaciółki, o której piszę, bo on ma jakieś zasady mimo wszystko.
Czekaj, z opóźnieniem zajarzyłam, częściowo D, o to nawet nie pytam, a częściowo..? Chcesz powiedzieć, co? Coś z pracą..?
Z nim sa okropne problemy ![]()
On ma telefon, ktory nie dzwoni wiec moze tylko zobaczyc , ze ktos dzwoni, co znaczy, ze trzeba miec szczescie, albo on musi wiedziec o ktorej ktos zadzwoni.
Jak zadzwonil do mnie i odebral telefon moj przyjaciel, to moj przyjaciel zezarl mu na tlumaczenia cala kase z konta i teraz on nic nie ma.
D. nie uzywa tez karty kredytowej, wiec bilety do mnie musialby kupowac na zywca, co znaczy ze placi dwa razy tyle co z rezerwacja i zaplata karta.
No i przy tym wszystkim nie ma pracy, ani nie ma zasilku. Co znaczy, ze nie wiem skad bierze jakakolwiek kase, bo nie posiada tez przyjaciol i kontaktow tam gdzie jest. A nikt mu pieniedzy nie da, tak jak mi by dali bo nie wyglada on na sierotke milusia.
Oczywiscie tego wszystkiego on mi sam nie mogl wyjasnic dokladnie, bo on woli udawac, ze jest niezle zeby tylko sie nikt nie litowal nad nim.
W pracy mamy okropny poslizg i nerwy. Niektorzy okropnie pracuja.
Matko... ile razy ja uzylam slowa 'okropny' ![]()
2 319 2015-03-20 06:39:39
Jak zadzwonil do mnie i odebral telefon moj przyjaciel, to moj przyjaciel zezarl mu na tlumaczenia cala kase z konta i teraz on nic nie ma.
Aż parsknęłam śmiechem, jak to przeczytałam. ![]()
A nie można tego jakoś odkręcić? Np. doładować mu zdalnie konto za tam ileś funtów i wyjaśnić, że to rekompensata za tego przyjaciela i tłumaczenia, żeby się w sobie nie spiął? A z biletem też byście się mogli umówić tak, że np. Ty mu zapłacisz kartą, a on Ci kasę odda do ręki. Przecież to uczciwe i fair.
Może dorabia sobie na czarno i dostaje jakąś kasę do ręki. Z Twojego opisu to wyglądał mi na zbyt dumnego, żeby sie wmieszać w jakieś gangi, dilerkę czy coś, bo tam zaraz by się z kimś pobił i by się kariera w gangu skończyła gwałtownie... No, wiemy, że dziwką nie jest. ;-)
A z pracą - Ninka, czemu właściwie Ty się tym martwisz a nie reżyser, producent, czy kto tam jest od martwienia się, żeby wszystko szło gładko? Jak ten typek nadgorliwy, Pan Tulaśny?
2 320 2015-03-20 06:43:27
Jak zadzwonil do mnie i odebral telefon moj przyjaciel, to moj przyjaciel zezarl mu na tlumaczenia cala kase z konta i teraz on nic nie ma.
Aż parsknęłam śmiechem, jak to przeczytałam.
A nie można tego jakoś odkręcić? Np. doładować mu zdalnie konto za tam ileś funtów i wyjaśnić, że to rekompensata za tego przyjaciela i tłumaczenia, żeby się w sobie nie spiął? A z biletem też byście się mogli umówić tak, że np. Ty mu zapłacisz kartą, a on Ci kasę odda do ręki. Przecież to uczciwe i fair.Może dorabia sobie na czarno i dostaje jakąś kasę do ręki. Z Twojego opisu to wyglądał mi na zbyt dumnego, żeby sie wmieszać w jakieś gangi, dilerkę czy coś, bo tam zaraz by się z kimś pobił i by się kariera w gangu skończyła gwałtownie... No, wiemy, że dziwką nie jest. ;-)
A z pracą - Ninka, czemu właściwie Ty się tym martwisz a nie reżyser, producent, czy kto tam jest od martwienia się, żeby wszystko szło gładko? Jak ten typek nadgorliwy, Pan Tulaśny?
Upuscil mnie na morde na ostatniej probie.
Rezyser sie martwi, ale jest mniej udolny ode mnie w swojej organizacji.
Watpie, zeby on na to poszedl, ale myslalam o tym zeby zaplacic. No ja tez sie smialam z tego z telefonem
A juz szczegolnie dlatego, ze przyjaciel tak rozwlekle i powoli gada.
2 321 2015-03-20 06:52:31
Od Ciebie to i ja jestem mniej udolna w mojej organizacji tak szczerze mówiąc...
Myślę, że większość ludzi jest.
A z tym upuszczającym - jak w ogóle można kobietę na twarz upuścić. To mnie się nigdy nie zdarzyło, a też czasem pacyfikowałam wrzeszczące, wyrywające się i plujące babki. A ja jestem z 10 razy słabsza od niego. Może serio zawalcz o swoje i coś z tym zrób zanim on Ci coś zrobi, bo on nie tylko nadgorliwy jest ale jakiś niedorozwinięty chyba. Jak sobie nogę czy nos złamiesz, to będzie większy problem dla spektaklu niż jeden tłumok.
2 322 2015-03-20 07:00:53
A idz mi z nim, przyszedl spozniony sobie i to prawie godzine
Wlazl i zaczal kazdemu reke podawac i kazdego pouczac jeszcze. A rezyser NIC na to.
Nie wiem co ten facet robi tam? Moze ma jakis wplywowych rodzicow, bo nie wiem jakie sa powody dla tolerowania takiego zachowania.
Mialam ochote powiedziec, ze nie biore w tym udzialu i wyjsc. Ale na koniec miesiaca spektakl i ja chce sie zachowywac profesjonalnie, wiec tylko wyszlam do toalety na 5 minut. Znajomi pozniej gratulowali mi niewzruszenia i perfekcyjnosci w wykonywanej pracy, ale kosztowalo mnie to migrene.
A co do D. jeszcze dodam, ze jego przyjaciel, ktory jest w nim zakochany mi tak go obrzydzil swoim gadaniem, ze az nie chce mi sie z nim kontaktowac narazie, a D. wlasnie prosil przez kolege zebym zadzwonila.
2 323 2015-03-20 07:06:22
Ok, jestem może mniej udolna w organizacji od Ciebie, ale bardziej od tego reżysera...
Ech, współczuję Ci, taka atmosfera w pracy to mordęga musi być. Ja bym zdecydowanie mniej profesjonalna była i mu nawrzucała, co myślę o jego zachowaniu. No ale dlatego m.in. ja aktorką nie jestem, tylko mam zawód, który mi pozwala pouczać ludzi oficjalnie... ^^
Kotek, to zadzwoń do niego, bo przecież tak się mijać będziecie... Btw - przyjaciel zakochany dosłownie? Ale obrzydził, bo tak reklamował D., czy kolejny co gadał na niego świństwa?
2 324 2015-03-20 14:03:00 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2015-03-20 14:03:41)
Ok, jestem może mniej udolna w organizacji od Ciebie, ale bardziej od tego reżysera...
Ech, współczuję Ci, taka atmosfera w pracy to mordęga musi być. Ja bym zdecydowanie mniej profesjonalna była i mu nawrzucała, co myślę o jego zachowaniu. No ale dlatego m.in. ja aktorką nie jestem, tylko mam zawód, który mi pozwala pouczać ludzi oficjalnie... ^^Kotek, to zadzwoń do niego, bo przecież tak się mijać będziecie... Btw - przyjaciel zakochany dosłownie? Ale obrzydził, bo tak reklamował D., czy kolejny co gadał na niego świństwa?
Zakochany serio
On nad nim sie tak piesci i lituje, ze niedobrze sie robi, i mnie poucza jaka ja niedobra i mam za duze wymagania,
On tak gada o tym D. , ze niedlugo chyba zacznie proces beatyfikacji w jego sprawie.
NIC D. nie moze zle zrobic, wszystko to kogos innego wina , bo przeciez Duncanek taki biedaczek.
Idz mi z tym, pozniej mi sie az niedobrze robi od tego.
Hahahah
Chcialabym zobaczyc Ciebie u nas w pracy
przydaloby sie pouczanie tam.
2 325 2015-03-20 14:23:08
Chcialabym zobaczyc Ciebie u nas w pracy
przydaloby sie pouczanie tam.
Kochana, do Ciebie do pracy to ja bym przyniosła pomoc dydaktyczną na tego niedorozwiniętego. O, taką:

Zakochany serio big_smile On nad nim sie tak piesci (...) pozniej mi sie az niedobrze robi od tego.
Nie może z nim, to chociaż nad nim... ![]()
Och, nie bądź dla niego taka surowa... ^^ Ostatni to był chyba w Tobie zakochany, co Ci gadał, że Duncan jest męską dziwką, a ten przynajmniej miły jest i chce dobrze dla D. Poza tym nad D. to się mało kto chyba lituje, bo sama mówiłaś, że nie wygląda na sierotkę milusią. ![]()
2 326 2015-03-20 14:42:39
A masz taka pomoc dydaktyczna w domu
?
2 327 2015-03-20 19:38:27
Nie.
Chociaż kiedyś zupełnie serio chciałam kupić, ale potem moja wola ściągania tego z Irlandii oklapła.
Ale mam taką:

I uczę się nią posługiwać od 15 lat. ![]()
2 328 2015-03-20 23:57:49
O ta mi sie podoba ! Chociaz lepiej zebym ja takiej pomocy nie miala. ![]()
2 329 2015-03-21 00:00:34
Może jakbyście powiedzieli, że się przewrócił i potłukł, to reżyser też by nie zareagował. ![]()
2 330 2015-03-21 00:40:17
Hahahaha, watpie bo on mu 'palec w dupie trzyma' jak to moja mama mowi ![]()
2 331 2015-03-21 01:32:38
Powiedziałabym, że wręcz całą rękę...
Ninka, moja specjalistko od Tudorów, znasz ten serial?
http://www.filmweb.pl/serial/Bia%C5%82a+kr%C3%B3lowa-2013-665898#
To wprawdzie bardziej o Yorkach i Lancasterach, ale Tudorowie też już się powoli przewijają.
Kojarzysz może książki tej autorki, Philippy Gregory? Ja je jakoś odrzuciłam z marszu, bo mi wyglądały na romanse historyczne (serdecznie nie trawię romansów), ale ten serial wydaje się być bardzo wierny historycznie...
2 332 2015-03-21 01:39:05
Powiedziałabym, że wręcz całą rękę...
Ninka, moja specjalistko od Tudorów, znasz ten serial?
http://www.filmweb.pl/serial/Bia%C5%82a+kr%C3%B3lowa-2013-665898#
To wprawdzie bardziej o Yorkach i Lancasterach, ale Tudorowie też już się powoli przewijają.
Kojarzysz może książki tej autorki, Philippy Gregory? Ja je jakoś odrzuciłam z marszu, bo mi wyglądały na romanse historyczne (serdecznie nie trawię romansów), ale ten serial wydaje się być bardzo wierny historycznie...
Znam jej ksiazki i mam taki sam stosunek do nich co Ty wlasnie. Mam je nawet w domu i jakos sie nie zebralam jeszcze, ale wezme sie za serial. Nawet nie wiedzialam, ze zrobili, a Ty ogladalas tak?
2 333 2015-03-21 01:51:05
Ja jestem przy 7 odcinku i wydaje mi się całkiem fajny. Podoba mi się jak przedstawili Ryszarda III. Jedyny zgrzyt, to że z tej biednej Elżbiety, żony Edwarda IV zrobili... czarownicę.
Normalnie z mamusią uroki rzuca.
No ale w sumie to nie jest jakiś super hiper ważny wątek nadający sens fabule.
Może zaryzykuję książki, aczkolwiek już raz się tak sparzyłam. Ktoś tam mi polecił książkę jako HISTORYCZNĄ z elementami fantastyki - że babkę z połowy XXw krąg druidów przenosi do Szkocji okresu powstań jakobitów. Myślę sobie - no dobra, lubię Szkocję, lubię ten okres, czytamy. ROMANS. I to taki beznadziejny, że aż mi się mózg wyprasował. On piękny, gentleman i rycerz, a ona dumna i wiecznie pakująca się w tarapaty na własne życzenie, z których ktoś ją musiał jak niedorozwiniętą wyciągać. Zapomniałam i tytułu i autorki (przypomniałabym sobie, jakbym zobaczyła), ale jak kiedyś trafisz na taką treść - NIE CZYTAJ.
Wiesz, że ja ciągle męczę to "Wodnikowe wzgórze" po angielsku..? Po drodze zdążyłam już przeczytać ze 40 innych książek, a tej ciągle nie skończyłam. Strasznie opornie mi idzie, bo jest za dużo nazw roślin, kwiatów, jakichś takich specyficznych, których nie znam, a do tego neologizmy autora, który wymyślał króliczy język. I ja czasami nie wiem, czy np. "lendri" to coś po angielsku, tylko ja nie znam tego słowa, czy po króliczemu.
Ugh... ^^' Nabrałam pokory do swojej znajomości angielskiego, skoro książki dla dzieci przeczytać swobodnie nie mogę... ![]()
2 334 2015-03-21 01:58:10
Hahaha, takie ksiazki dla dzieci sa tak naprawde najtrudniejsze.
Lubie Cie czytac i wiem , ze odpisuje beznadziejnie ostatnio, ale jestem jakas zamulona przez nawal rzeczy, albo robie cos druga reka ciagle.
Jutro mam isc na jakis 'event' gdzie trzeba zeby szczerzyc i juz na sama mysl mi sie nie chce ![]()
Mi sie chce poczytac znowu ksiazki Mary Roach.
2 335 2015-03-21 02:05:49
O, a ja się właśnie za "Sztywniaka" zabieram.
"Trupią farmę" czytałaś? Moja mama powiedziała, że jestem psychiczna, bo się śmiałam w głos, jak czytałam, jak koleś próbował wygotować rozkładającą się głowę we własnej kuchni i mu zupa z trupa wykipiała zalewając kuchenkę. ![]()
A w "Wodnikowym..." o rany, tam jest taka mewa..! Keehar czy jakoś tak. Jak ja tej mewy nie lubię, bo ona "mówi" jakoś po angielskawemu, a nie normalnie, jakimś dialektem dracznym. Grr...
A pisaniem swoim się nie przejmuj, ja też piszę, jakbym stale na bani była.
Tzn ja tak mam zawsze, a nie tylko ostatnio, więc jakby dla mnie gorzej.
Zresztą normalnie przecież piszesz.
2 336 2015-03-27 00:26:25
"Trupia farme" mam, ale nie czytalam jeszcze. Chyba zaczne nawet dzis, widzialam dokument zdaje sie o tym.
A 'sztywniaka' juz zaczelas?
I wogole, co u Ciebie?
2 337 2015-03-27 00:32:40
Och, jeszcze nie, kończyłam to "Wodnikowe..." i taką książkę z akcją osadzoną w Barcelonie w XIw., ma dobre 800 stron i mały druk, to mi trochę zajęło. ^^'
A mnie jakiś wariat w tramwaju dziś chciał bić.
Krzyczał, że jest hrabią Jakimśtamskim i że miał romans z księżną Monako, ale dał jej kosza, a ja nie wytrzymałam i w głos się śmiać zaczęłam, no a za mną pół tramwaju. Samozwańczy hrabia się zirytował i zaczął pięściami wymachiwać, ale jakiś dres go usadził. ![]()
Dużo roboty mam przed świętami, bo jakoś wszyscy ze wszystkim gonią, ale teraz mam minimum jeden dzień wolny, to się będę byczyć i o. :]
I mam nową stalkerkę. Jakaś kobita się do mnie przykleiła i mi wypisuje na komunikatorze, że miała sny erotyczne ze mną i och ach w ogóle. Ja jej mówię, żeby sobie poszła, bo mnie nie interesuje, a od niej jak od ściany się to odbija.
2 338 2015-03-27 00:41:25
Dobry wieczór;)
Jak najbardziej ta netkafejka jest dla mnie, bo ja Nocny Marek:)
Na razie nie jestem w temacie o czym piszecie, więc sobie poczytam.
2 339 2015-03-27 00:42:40
Cześć ![]()
2 340 2015-03-27 00:44:51
Do pogaduch o wszystkim ze wszystkimi, byle w godzinach nocnych.
Jeśli z jakiegoś powodu nie możesz albo nie chcesz spać, a chciał(a)byś o czymś popisać - ten temat jest dla Ciebie.
Zapraszam.
Tak naprawdę to nocny marek ze mnie, chociaż ostatnio zastosowalam mimikre... ![]()
Za jakiś czas odbije sobie moje ukochane nocne ...dystanse...
A póki co...poczytam, popatrze, posmieje się ![]()