Jeszcze przez jakąś godzinkę, może dwie ^^
Co u Ciebie, Ninka? Jak próby?
1 886 2014-11-14 00:57:46
Podobne tematy
1 887 2014-11-14 02:42:03
Dzis mialam maly wystep, ale jeszcze taki przed premiera.
Wszystko idzie dobrze, wczoraj nagrywalam film ![]()
Jestem troche przepracowana jak na te dwa dni. I ten nowy pracownik grecki, sprytnie ze mna flirtuje, pewnie jest z siebie bardzo dumny.
A jak u Ciebie? Jak Twoje kochanica ? ![]()
1 888 2014-11-14 03:40:56
Gratulacje, Ninka! ^^
Film to, rozumiem, jakaś niezależna krótkometrażówka, czy coś większego?
Z kochanicą (Francuza) właśnie skończyłam rozmawiać. Wszystko dobrze, ale uch, aż mnie jakoś głowa rozbolała, chyba za dużo się dziś nagadałam, bo i pracę mam "gadaną".
Co Ty masz z tymi Grekami!
Przypadek czy fetysz? :>
1 889 2014-11-14 03:53:26
Napewno nie moj fetysz! Raczej ja jestem ich fetyszem, chociaz nie spotkalam ich zbyt wielu to kazdy jeden byl zainteresowany. ![]()
Ale rozmawialas przez telefon? czy pisalas?
1 890 2014-11-14 03:57:44
Przez skype akurat.
Przez telefon często też, pisać z nią zwykle nie mam ochoty, bo z nią się jakoś dziwnie pisze, łatwo się urywa taka "pisana" rozmowa.
Ninka, coś mi się obiło o uszy, że Tobą w ogóle każdy jest zainteresowany. ;-)
Mi się Grecy średnio jakoś kojarzą jako partnerzy, pewnie przez przyjaciółkę dawną, która miała "grecki" okres, zakochana w Grecji w kółko tam latała, miała kilku facetów Greków i każdy był... no niefajny w moich standardach. Wiem, wiem, stereotypy. Jakbym poznała fajnego Greka to nie jestem uprzedzona, nawet Saudyjczyka fajnego raz poznałam, ateistę podobno. ![]()
1 891 2014-11-14 04:04:17 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-11-14 04:06:29)
A jacy tam z nich partnerzy! Pewnie, ze nie. Przynajmniej ja zadnych nie spotkalam.
Nie ogarniam fascynacji Grecja szczerze mowiac, nigdy jakos mnie nie interesowala i nie mialam pragnienia zeby tam pojechac.
Geje nie sa zainteresowani ![]()
1 892 2014-11-14 04:11:28 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-11-14 04:12:33)
Grecja jest fajna, ale Grecy nie. O ile lubię Włochów i wielu zyskuje przy bliższym poznaniu, o tyle do Greków jakoś sie nie przekonałam. Na początku wszystko fajnie, fajnie, a potem z nich trutnie wychodzą.
Mnie Grecja fascynuje jako domorosłego historyka. ;-) Kreta głównie.
Geje!
Greccy geje też Cię pewnie za fetysz nie uważają! ![]()
1 893 2014-11-14 04:16:34
Chodzi Ci, ze napalency? ![]()
1 894 2014-11-14 04:17:27
Grecy napaleńcy czy Włosi napaleńcy..?
1 895 2014-11-14 04:19:40
Grecy, no bo napisalas
"Na początku wszystko fajnie, fajnie, a potem z nich trutnie wychodzą."
1 896 2014-11-14 04:31:41
Ach nie, nie napaleńcy. Tzn napaleńcy też, ale o ile na początku są pozytywni napaleńcy radośnie pijący wino czy tam ouzo, to po czasie wychodzą z nich często takie buce trochę, które chcą zjeść, wypić, beknąć, pierdnąć, bzyknąć i zasnąć. Jak coś ja Greka nie miałam, tylko towarzysko paru poznałam i w sumie podobne wrażenia jak przyjaciółki - przy bliższym poznaniu wychodzi z nich coś nadętego i takiego niefajnego często.
A z Włochami odwrotnie - wrzaskliwe, histeryczne darciuchy na początku, ale jak im dać szansę, to wielu się okazywało fajnymi gośćmi, z pasją, myślącymi, otwartymi. A Grecy jakoś nie bardzo z tą otwartością i myśleniem...
1 897 2014-11-14 04:50:35
Nie wiem co do grekow naprawde, nie znam tak dlugo zadnego z nich. Poza Duncanem oczywiscie.
I raczej nie poznam, bo nie widze dlaczego mialabym znosic ktoregos tak dlugo zeby wyszlo szydlo z worka
"które chcą zjeść, wypić, beknąć, pierdnąć, bzyknąć i zasnąć" i ten opis nie pasowalby do wielu, wielu facetow z innych krajow?
A co do wlochow, znam ich kilku i slowo 'dziwka' przychodzi mi do glowy ![]()
1 898 2014-11-14 04:56:12
Pewnie, że by pasował, ale tak przypadkiem pasuje do KAŻDEGO Greka, którego poznałam.
Fakt, że ja jestem zwolenniczką poznawania krajów "od kuchni", więc łaziłam po jakichś syfiastych tawernach i małych miasteczkach, więc i ludzi małomiasteczkowych poznawałam.
A ta dziwka do Włochów pasuje.
Ale ja parę dziwek bardzo lubię. ^^
1 899 2014-11-14 05:10:01
Haha, jeny to Ty pewnie znasz lepiej ich niz Duncan jak tak lazilas od kuchni.
1 900 2014-11-14 05:22:06
Nie, Greków nie znam lepiej niż Grecy.
Tylko przyjaciółki i byłych/e znam lepiej niż oni siebie znają, hahaha.
Ale jak się chce poznać jakiś kraj, to jedyny sposób to "od kuchni", zaczepić kogoś, zagadać, połazić po mniej znanych miejscach. Tylko trzeba trochę uważać przy tym. W Niemczech, w Monachium, chcieli mnie... ja wiem w sumie co zrobić? Porwać, zgwałcić? Nic dobrego w każdym razie. Poznany facet próbował mnie na siłę do mieszkania wciągnąć, a miał prowadzić do kawiarni. ;-) Z kolei we Włoszech kiedyś przypadkiem znalazłam się w środku potyczki gangów zajmujących się prostytucją, męską nota bene.
1 901 2014-11-14 05:31:16
Ale on nie lazil po malych miasteczkach, ani po tawernach
Tylko centrum Aten i to nie tak dlugo bo bardzo mlodo wyjechal.
Ale Ty jestes wariatka
Twoje bezpieczenstwo nie bylo wazniejsze od widzenia roznych miejsc od kuchni?
1 902 2014-11-14 05:37:55 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-11-14 05:39:17)
No a ta potyczka gangów była w centrum Mediolanu!
Centra bywają groźne! ![]()
Nie no, ja ogólnie staram się jakiś rozsądek w tym zachowywać, ale nie aż taki, że jadę do innego kraju po to, żeby nie wyjść z hotelu tylko sączyć drinki nad basenem. Tzn uwielbiam drinki i baseny są spoko, no i jestem leniwa, ale jestem też ciekawska. Nie kolekcjonuję pamiątek, nie mam zdjęć ze znanych miejsc, wspomnienia zbieram w głowie. Ja zresztą bardzo ciekawych ludzi poznawałam w takich miejscach. To czasami warte odrobiny ryzyka. No i gangi były zajęte naparzaniem siebie nożami, a nie mnie, więc ja relatywnie niezagrożona byłam. ![]()
Ale wczoraj (tzn 11.11) zostałam w domu przezornie, żeby nie oberwać racą, cegłą ani koktajlem mołotowa, o. Widzisz? Dbam o bezpieczeństwo! :] A wiesz, że niektórzy debile podobno dzieciaki przyprowadzali, żeby sobie na zamieszki popatrzyły?
1 903 2014-11-14 05:46:41
Ahahhahaha
Czego to ludzie nie wymysla
Ogladanie zamieszek. Cos mnie kark boli ostatnio i ramiona ![]()
1 904 2014-11-14 05:54:05
Ninka, w XIXw czasem ludzie pikniki robili i oglądali pola bitew, bodajże pod Bull Run tak było (wojna secesyjna), to czemu Polacy mieliby być gorsi.
Co sprytniejsi się porozsadzali na dachach, a mniej sprytni na ulicach i oglądają show.
A Ty przepracowana jesteś, biedactwo, to ma prawo boleć...
1 905 2014-11-14 05:55:31 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-11-14 06:00:07)
To pewnie od trzymania ramion w taki 'mesko- sceniczny' sposob.
Ludzie ogladali egzekujce
sama bym chyba poszla zobaczyc gdybym wtedy zyla.
Ahh, nie jestem dobrym rozmowca dzis, jestem zmeczona i nie moge sie skupic. Pojde juz spac, jutro bede w lepszej formie.
Calusy, piekna kobieto
1 906 2014-11-14 06:00:06 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-11-14 06:03:05)
Egzekucja Marii Steward była ciekawa! Ją bym chciała zobaczyć. Tzn fatalna z jej perspektywy, ale zdecydowanie wyróżniająca się na tle innych.
Spalenie Jacquesa de Molay też bym chciała widzieć i przede wszystkim posłuchać klątwy.
Ale tak ogólnie to nie, zniesmaczałby mnie krwawy motłoch.
Dobranoc, Ninka, odeśpij zmęczenie.
1 907 2014-11-14 06:01:08
Ahh, a taki piekny temat zaczelysmy o egzekucjach, musimy to pociagac pozniej :*
1 908 2014-11-15 01:33:44
To jakie są Twoje ulubione egzekucje, Ninka? ![]()
1 909 2014-11-15 01:36:59
Hahah Marii Antoniny, i Marii Krolowej Szkotow i Anny Boleyn.
Mam obsesje na punkcie Elzbiety I , wiec jej dlatego Anna mnie interesuje. Lubie wierszyk o zonach ojca Elzbiety.
1 910 2014-11-15 01:46:33
Hej kochani :*
Nie było mnie trochę, bo miałam zepsuty komp. Jeszcze chyba będę musiała niestety kupić nowy monitor, bo tu szwankuje i czasem resetuje się komp podobno to wina monitora i tego kabla, więc trzeba nowy, ale poza tym jest nawet ok. U mnie ok, jutro jadę z koleżankami na festiwal czekolady do Pałacu Kultury. Na 10 się umówiłyśmy na otwarcie, bo tłumy mogą być. Dlatego lepiej idę już spać, dobranoc i któregoś dnia zajrzę i pogadamy więcej :*
Pozdrawiam Was :*
1 911 2014-11-15 01:55:00
Skąd Ty masz takie info o różnych fajnych eventach, truskaweczko.
Fajnie, że wróciłaś, tak się już zastanawiałam, co z Tobą się dzieje. ![]()
Lubie wierszyk o zonach ojca Elzbiety
Jaki to jest wierszyk? Coś mi świta, ale sobie nie mogę przypomnieć.
Tak samo mi uciekł wierszyk napisany przez kumpla Henryka VIII, jak jeszcze był młody i miał się za wielkiego galanta. Wierszyk zaczynał się bardzo wzniośle i romantycznie a kończył "a ona pod dachem spała i jak tak spała to pierdziała". Henryk poczucie humoru miał wybiórcze, więc gościa wygnał. ![]()
A Maria Antonina jakoś nigdy mnie nie zainteresowała. Już prędzej jej fafuśny mąż-ślusarz, który podobno bardzo ładnie umierał. No i La Voisin, ale to wcześniej sporo.
A chciałabym jeszcze zobaczyć egzekucję Williama Wallace'a i jakieś ładne seppuku, może Ody Nobunagi albo Saigo Takamori'ego.
1 912 2014-11-15 02:15:18
Hej Mareczki ![]()
Wy tak całą noc?nie śpicie?Mnie tak wciąga to forum że nie da rady iść spać ,czytania jest masa
co rusz nowe wątki i nie mogę się połapać he he,muszę nie raz zaczynać od początku pierwszej strony czytać bo się gubię z innymi wątkami ,a nawet są tak nie które podobne.Pozdrawiam wszystkich Mareczków tych nocnych i tych rannych ptaszków.
1 913 2014-11-15 02:24:45
Vian to akurat z facebooka znajoma mi do tego wydarzenia wysłała zaproszenia. Innego dnia mamy zamiar jechać na wilanowskie pokazy świateł to też mam z fb mi się wyswistlilo. Tak to tez bym nie wiedziała. Teraz jednak idę spać, no na pewno jutro super będę się bawić. Ja Basiu nocny marek i czasem jeszcze dłużej siedziałam ale jutro jadę na to wydarzenie co wyżej piszę więc w końcu zmykam.
Dobranoc
:*
1 914 2014-11-15 02:31:05
Hej wszystkim ![]()
Truskaweczko - zazdroszcze takiego eventu
Maria Antonina mnie bardzo interesowala zawsze.
Divorced, beheaded and died.
Divorced, beheaded, survived.
I'm Henry VIII, I had six sorry wives.
Some might say I ruined their lives.
Catherine of Aragon was one
She failed to give me a son.
I had to ask her for a divorce
That broke her poor heart, of course
Young Anne Boleyn she was two,
had a daughter the best she could.
I said she flirted with some other man
And off for the chop went dear Anne.
Lovely Jane Seymour was three,
The love of a lifetime for me.
She gave me a son, little Prince Ed,
Then poor old Jane, went and dropped dead.
Divorced, beheaded and died.
Divorced, beheaded, survived.
I'm Henry VIII, I had six sorry wives.
Some might say I ruined their lives.
Anne of Cleves came as four,
I fell for the portrait I saw.
Then laid on her face and cried, 'She's a horse! I must have another divorce.'
Catherine Howard was five,
A child of nineteen, so alive.
She flirted with others, no way to behave.
The axe sent young Cath to her grave.
Catherine Parr she was last.
By then all my best days were past.
I lay on my deathbed aged just fifty-five,
Lucky Catherine the last stayed alive.
(I mean, how unfair!)
Divorced, beheaded and died.
Divorced, beheaded, survived.
I'm Henry VIII, I had six sorry wives.
You could say I ruined their lives.
1 915 2014-11-15 03:23:50 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-11-15 03:24:44)
hahaha świetny! Jednak go nie znałam.
Jestem trochę out, bo oglądam sobie dokument jak będzie wyglądać ziemia za X milionów lat.
'She's a horse! I must have another divorce.' Dobrze, że on taki śliczny był. ![]()
A jak myślisz, Anna Boleyn serio coś z bratem próbowała?
1 916 2014-11-15 03:28:38
Mysle, ze nie.
Duzo studiowalam Henryka wiec jego zony troche chcac niechcac tez. I nie, mysle ze niczego nie probowala raczej.
1 917 2014-11-15 03:50:03
Ja lubię myśleć, że tak, wyglądała mi na taką, co się nie cofa przed złamaniem małego tabu, żeby dostać to, co chce.
Teraz o małpoludach z Sumatry oglądam. I ciekawa jestem, czy potrafimy odróżnić zwierzę od istoty rozumnej.
1 918 2014-11-15 04:11:33 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-11-15 04:15:22)
Ja nie lubie myslec, ze tak, bo to dorabianie tej kobiecie mordy przez wieki. Jakby obciecie glowy to bylo za malo ![]()
Czytalam o tym, ze zwierzeta sa byc moze prawie rownie inteligentne jak my ale w inny sposob, a my gowno umiemy rozpoznac bo nasza definicja inteligencji jest egocentryczna i bledna- wiec nie wiem.
Nie mam dobrego zdania na temat ludzkosci, mysle , ze wiesz. Uwazam, ze powinnismy wyginac. Nie lubie o tym nawet myslec, bo sie zyc mi odechciewa. ![]()
http://e5.pudelek.pl/5956acddddc0e936c7cf2783777232b9a21d0283.jpg podoba mi sie to nieretuszowane zdjecie, i podoba mi sie ona. Mam ochote przytulic ja.
1 919 2014-11-15 04:19:52
A kto to w ogóle jest?
Mnie się średnio podoba, bije z niego takie... zmęczenie. Taki wyraz mogłaby mieć prostytutka, która właśnie się dowiedziała, że czeka na nią jej 19 tego dnia klient.
1 920 2014-11-15 04:34:19
Bardzo znana modelka i zona tego kolesia http://metrouk2.files.wordpress.com/2012/11/article-1353005648915-0b7e09bf000005dc-615985_466x460.jpg
Ona akurat jest w moim typie.
1 921 2014-11-15 04:41:48
W moim typie jest ona... Ach... ^^
Właśnie jakiś serial z nią obejrzałam, Penny... cośtam... Penny Dreadful, o. Nawet, nawet.
1 922 2014-11-15 04:46:25
Tak, ona tez jest w moim typie.
Chociaz czasem zle ja maluja, szczegolnie jej brwi.
https://www.youtube.com/watch?v=GvvFuyJt82Q <- cudowna komedia, juz sam tytul sprawia, ze umieram ![]()
Ktos D. dal znac, ze u mnie w pracy jest grek nowy , i jakze szybko sie nagle odezwal i juz pytal kiedy mam wolne w swieta.
1 923 2014-11-15 04:51:26 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-11-15 04:55:30)
Eva jest dla mnie tak perfekcyjnie niedoskonale piękna, że nawet upaćkana błotem na twarzy jest dla mnie śliczna.
D. jest śmieszny. ![]()
Odezwał się szybko, a pyta o święta, które będą za półtora miesiąca prawie. Ja na jego miejscu dawno bym jajko zniosła, nie z zazdrości, tylko po prostu lubię takie sprawy szybko załatwiać. Odkładać to mogę jakąś papierologię nudną.
A Opowieści z krypty bardzo lubiłam i oglądałam w TV jeszcze. ^^ Ale chyba bardziej lubię jeszcze Rodzinę Addamsów - tam sami sadyści i masochiści, to się łatwo odnajduję w klimacie. ![]()
1 924 2014-11-15 05:05:03
On wogole nie powinien rozwazac spotkania ze mna do chwili w ktorej nie bedzie mial wystarczajaco duzo pieniedzy (oszczednosci albo stalego doplywu kasy) bo w innym razie bankrutuje sam siebie na glupi wyjazd.
No chyba, ze przyszedl by na piechote, co znaczyloby , ze jest debilem.
Jak ktos nie ma dachu nad glowa, nie ma co jesc i ma 0,00 to nie mysli o takich rzeczach jak 'lubie szybko zalatwiac sprawy' -zapewniam Cie
A jak Twoja panna?
myslisz, ze bedzie z tego cos wiecej niz romans?
1 925 2014-11-15 05:15:13
Mówiąc szczerze jakbym nie miała co jeść, gdzie spać i 0,00, to w ogóle bym nie myślała o dziewczynie, która się do mnie 2 lata (czy ileś tam) nie odzywała i nie pamiętała, że jestem na swiecie, tylko starała się to ogarnąć. ALE! jakbym już o niej myślała, to postarałabym się szybko zarobić tyle, żeby przyjechać, odbębnić sprawę i mieć to z głowy, bo skoro w takiej sytuacji o niej myślę, to znaczy, że mam obsesję. ![]()
A jak Twoja panna? big_smile myslisz, ze bedzie z tego cos wiecej niz romans?
Och, na pewno nie, jestem o wiele za stara na takie złudzenia. ;-)
To nie jest osoba, której mogłabym zaufać tyle, żeby z tego wyszła jakaś emocjonalnie bliska relacja. Tzn ufam jej, że mnie nie okłamuje np., bo jest typem osoby dość... hardkorowo szczerym, jak moja przyjaciółka. Ale z drugiej strony emocjonalnie wcale jej nie ufam i raczej nikt nie powinien. Nie wiem, jak to wyjaśnić... wiesz mniej więcej, co mam na myśli? Ona mi opowie o swoich fantazjach erotycznych bardzo szczerze ale nie powie, że np. ją czymś zraniłam, bo mogłabym jeszcze to wykorzystać przeciwko niej. I ona też by takie rzeczy wykorzystywała, a z taką osobą nie da się normalnego związku tworzyć.
1 926 2014-11-15 05:27:57
Tak, wiem co masz na mysli. A Twoje uczucia do niej? Sa powierzchowne, czy to cos glebszego?
No, ja na miejscu jego bym o sobie nie myslala w takiej sytuacji - ani w zadnej innej, ale mysle, ze on jest przyzwyczajony do niewyogodnego stylu zycia. I pewnie proboje to jakos rozwiazac tylko ja o tym nie wiem, bo on nigdy takimi rzeczami sie nie dzieli. Mysle, ze grudzien to najszybciej kiedy moze zdobyc kase biedactwo ![]()
1 927 2014-11-15 05:39:22
A Twoje uczucia do niej? Sa powierzchowne, czy to cos glebszego?
Zależy, co dla Ciebie jest "czymś głębszym". ;-) To na pewno nie jest "jedna z wielu", na pewno ją zapamiętam, bo ma fascynującą osobowość i intelekt. Ale jeśli chodzi Ci o to, czy ją kocham, to nie. Nie ma miłości bez otwartości, zaufania.
Nie pamiętam, czy Ci pisałam, ale byłam kilka lat z kobietą z borderline, to jest dość hardkorowe zaburzenie. Tak jakbyś była z dwiema osobami - jedna Cię ubóstwia, a druga jest Twoim zaprzysięgłym wrogiem. Też ciężko mówić o zaufaniu, skoro nigdy nie wiesz, na jaką osobę trafisz. Ale jednak to jest zaburzenie, to się da opanować jak się chce wcale nieźle, to nie jest tak, że ktoś taki jest i chce być, bo mu to pasuje. A tu nie ma zaburzenia żadnego, no chyba, że ta psychopatia, ale to i tak nie jest coś, co można terapią zaleczyć, pozbyć się tego. Taka jest, taka będzie.
Chociaż przyznam, że czasami mnie złości, że jak już poznałam kobietę, z którą wszystko jest super, to musiało się znaleźć coś, co związek normalny wyklucza.
Ale większość czasu cieszę się z tego, co mam.
1 928 2014-11-15 05:51:46
Moze wybierasz takie kobiety, z ktorymi jest cos nie tego ![]()
Podoba mi sie Twoje podejscie do milosci, ktore niestety nie jest zbyt powszechne.
1 929 2014-11-15 05:57:00
Poniekąd wybieram, ale zauważyłaś, że z ludźmi nietuzinkowymi, błyskotliwymi, odstającymi od norm, zwykle jest coś nie tak? Cholera, ZE MNĄ jest coś nie tak! ![]()
Ninka, ja po prostu za dużo związków, romansów, przygód miałam, żeby myśleć inaczej. Jak miałam -naście lat to mi się zdawało, że miłością góry przeniosę, teraz już wiem, że najwyżej nie za duże kurhaniki. ;-)
1 930 2014-11-15 06:09:33 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-11-15 06:10:51)
Hahahahhaha , z Toba mysle jest w normie jakies znosnej 'nie tego' ![]()
Mi jest calkiem obce myslenie,ze miloscia gory przeniose szczerze mowiac.
1 931 2014-11-15 06:15:23
Tzn ja nie bardzo wiedziałam jak to z tą miłością w sumie jest. Związek moich rodziców był... hm... skomplikowany. Relacje rodziców ze mną też. Jakkolwiek głupio to brzmi do 12 roku życia powiedzmy o miłości głównie słuchałam w telewizji, a tam to wiadomo, jak jest. ;-)
1 932 2014-11-15 06:22:47
Niestety. Ale, za to jestes bardzo inteligentna, wiec ta telewizja Cie przerobila na jakies okropienstwo . ![]()
Ja duzo myslalam o seksie za to. Nie moglam sie doczekac tego.
1 933 2014-11-15 06:28:51 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-11-15 06:57:09)
Ale, za to jestes bardzo inteligentna, wiec ta telewizja Cie przerobila na jakies okropienstwo
Czemu..?
Nie jestem posttelewizyjnym okropieństwem, przeszło mi ok 13-tki.
Ja duzo myslalam o seksie za to. Nie moglam sie doczekac tego.
Ja zwykle z ostrożną ciekawością do niego podchodziłam jako dziecko. ;-) Mama nie demonizowała seksu, ale "od zawsze" wiedziałam, co to pedofil, gwałt etc etc, więc jakichś stricte mega hurraoptymistycznych skojarzeń nie miałam. Ale śmiałam się z koleżanek jak mówiły, że marzą o facecie, co ma "malutkiego", bo one się boją.
A i oczywiście gówno mi dało to ostrożne podchodzenie do seksu - mój pierwszy facet był dupkiem i idiotą. ![]()
Dobranoc. ![]()
1 934 2014-11-15 18:44:10
Az musze w dzien napisac!
Niee, ja Ciebie przepraszam, za to co napisalam bo to mialo byc 'NIE przerobila Cie' , a nie 'przerobila' ![]()
Nie martw sie, mi sie to czesto zdarza. Z jakiegos powodu nie pisze 'nie' albo 'not' 'no'
1 935 2014-11-15 18:55:15
![]()
Przypomnę, że ten zakaz pisania w dzień, to sama wprowadziłaś, osobiście i autorytarnie.
Mnie z godzinami chodziło tylko o to, żeby zasugerować, że chodzi głównie o osoby, które tu lubią siedzieć po nocy... ^^
No właśnie tak mi coś nie grało, ale sobie pomyślałam, że może chodziło o to, że jak wierzyłam w romantyczną sieczkę miłosną (ok - wierzyłam to złe słowo, ale nie mam lepszego), to byłam okropieństwem.
Ale to w sumie szybko relatywnie mi przeszło.
Ale na przykład to, że sama miłość i fakt, że 2 osoby chcą ze sobą być, nie wystarczy do związku, to dopiero jako 18-19 latka odkryłam. ^^' Wcześniej mi się zdawało, że chcieć to móc, więc można się dotrzeć.
1 936 2014-11-15 18:59:12
Ja chyba nigdy w ten sposob nie myslalam o tym. Jakos nie zalezalo mi zeby sie docierac, tak samo nigdy nie bylam zakochana, nigdy nie przyszlo mi do glowy, ze jakis zwiazek to juz na zawsze. Nigdy nie mialam motylkow w brzuchu.
Znaczy mialam - jak wlazlam na plan filmowy i nadal mam jak stoje za kamera, albo przed kamera, albo przed widownia. To jedyne uczucie zakochania jakie znam. Czlowiek, facet - to dla mnie za malo, zebym byla chora z milosci. ![]()
1 937 2014-11-16 05:56:00 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-11-16 23:26:20)
Och, Ty tu się po forum przemykasz, a ja nawet nie widziałam, że odpisałaś...
Ja się zakochiwałam, ale motylki w brzuchu zwykle traktuję środkiem na wzdęcia. ![]()
Dla mnie zakochanie to taki dziwny stan, kiedy ostrożnie się rozglądam na boki i zastanawiam się, czy to już miłość, czy jednak nie. W sumie nie wiem czym się różni od fascynacji kimś...

1 938 2014-11-17 02:24:57
Ahahahahahah! Kocham to
Dzieki, ze to wstawilas.
Co u Ciebie?
1 939 2014-11-17 03:03:05
Ach, nic ciekawego, pracuję i nadrabiam zaległości czytelnicze, ostatnio często miewam migreny, więc czytanie (i w sumie cokolwiek innego
) średnio mi idzie. Dziś zarwałam noc, więc pewnie niedługo zniknę odespać. ;-)
1 940 2014-11-17 03:19:34
Ja ogladam seriale, dzis.
1 941 2014-11-17 03:32:07
O, jakieś ciekawe?
1 942 2014-11-17 03:52:46
Nie. Opowiesci z krypty, pamietniki wampirow. Takie tam zapychacze.
Czekam na odcinek once upon a time.
1 943 2014-11-17 04:03:21
Och, do "Pamiętników..." nijak się przekonać nie mogę...
Za dużo tam wszystkiego...
Idę czytać na dobranoc Deana Knootza, bo jednoosobowe komando w postaci 20-paroletniej niuni z potężnym syndromem DDA goni właśnie seryjnego, psychopatycznego zabójcę z apetytem na pająki, żeby uwolnić inną, 16-letnią niunię z piwnicy.
"Intensywność" jak coś. ;-)
Uściski! ^^
1 944 2014-11-17 04:08:54
Hahah
chyba zaraz poczytam ta ksiaze, brzmi ciekawie!
Ja mysle, ze pamietniki wampirow to niskie loty, do ogladania jako tlo kiedy cos robie, a chce troche halasu ![]()
Usciski slicznotko ^ ^
1 945 2014-11-17 05:09:57
Ah masz jeszcze obrazek jak tu znow bedziesz ![]()
http://data3.whicdn.com/images/29905889/large.jpg
1 946 2014-11-19 04:21:01
Bardzo ładny, Ninka, zapamiętam te ptaki wylatujące z oczu. ![]()
Ja jestem zakopana w robocie, którą oczywiście ściągam na noce, bo w nocy jakoś najłatwiej mi się skupić, a w dzień to a to to, a to tamto... Stąd mnie mało teraz.
1 947 2014-11-19 04:22:47
A na czym ta robota polega?
Ah, ja za to wykanczam sie w dzien
A dzis jestem jakas zboczona caly dzien mam jakies mysli i torturuje w nich D. z jakiegos powodu.
1 948 2014-11-19 04:43:08
Na ogarnięciu raportów z badań nt. psychologii stresu, do tego po angielsku. Niby angielski znam, ale jednak czytanie naukowego języka nie jest super proste. ![]()
torturuje w nich D. z jakiegos powodu
Czy prośba "opowiedz" byłaby nietaktem? :>
Bardzo lubię torturować. ^^
1 949 2014-11-19 04:56:22 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-11-19 04:57:19)
Zaloze sie, ze nie jest. Tysiac razy czulam sie jak jakis debil jak mialam przedstawienie o czyms co wymagalo specjalistycznego jezyka.
Wspolczuje :*
Ah, nie ! To nie tak , ze mam fantazje o torturowaniu go. Tylko, ze jego osobe tak myslami gwalce, w sensie, ze mysle o nim duzo.
Ja w lozku to wole byc raczej po rowno, albo troche ulegla. Bo jestem leniwa. Chociaz kogos spoliczkowac, albo szarpac za wlosy moge chetnie
Z jakiegos powodu mam ochote mu powiedziec czego chce i co chce zeby ze mna zrobil duzo mysle o tym, zeby mu powiedziec , to z jakiegos powodu czesc kazdej mojej o nim fantazji. Nie wiem dlaczego kompletnie, bo nigdy w zyciu nie bylam taka gadajaca, i nigdy mnie to nie podniecalo.
A on nic o seksie nie mowi do mnie
Tylko napisal, ze caluje mnie wszedzie, jak juz chyba mowilam Ci zreszta.
On jest troche 'intimidating' (za leniwa zeby sprawdzic polski odpowiednik) dla mnie fizycznie. I to mnie podnieca akurat w jego wypadku i mysle o tym jak on moglby tego uzyc ![]()
1 950 2014-11-19 05:04:06 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-11-19 05:05:10)
Och, ja bym mu napisała! Wszystko i ze szczegółami! Wtedy Ty będziesz pewnie trochę intimidating dla niego, tyle, że psychicznie.
Ale powinien sobie z tym poradzić, jak jest facet a nie pupa. ;-)
No dobra, może zalanie go potokiem swoich erotycznych pomysłów na to, co on mógłby zrobić z Twoim ciałem nie jest najgenialniejsze. Ale strumyczek mały bym puściła. ;-)
Czego i tak pewnie, znając Ciebie, nie zrobisz, bo nie latasz za facetami tylko oni za Tobą czy jakoś tak. ^^ Tylko dla mnie to nie jest latanie, a flirt po prostu.
No, taki ciut bardziej pieprzny. "Gwałcę myślami" to bardzo dobre wyrażenie swoją drogą. ![]()
PS.
"Onieśmielający" chyba najbliżej będzie. ;-)